januszokrzesik.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
januszokrzesik.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - januszokrzesik.blog.bielsko.pl

Komentarzy (51)

C.K. Podbeskidzie (2)

  

Na prośbę niektórych uczestników poniedziałkowej dyskusji zamieszczam zaproponowaną przeze mnie próbę zdefiniowania pojęcia "Podbeskidzie". Ponieważ wokół tej definicji wywiązała się ciekawa dyskusja, możemy ją kontynuować w tym miejscu. Niebawem zaproponuję też ciąg dalszy dyskusji na temat innych, bardziej praktycznych aspektów Podbeskidzia.

A oto propozycja definicji:

"Podbeskidzie to region leżący na pograniczu Małopolski i Śląska, z silnymi wpływami góralszczyzny, którego tożsamość zbudowana została na przenikaniu się tradycji Galicji i Śląska Cieszyńskiego; w warstwie etnicznej wykazujący silną identyfikację ż żywiołem polskim; podkreślający swoją odrębność historyczną i kulturową szczególnie wobec pruskiego Górnego Śląska; centralnym ośrodkiem regionu jest Bielsko-Biała, miasto powstałe z połączenia dwóch odrębnych w przeszłości organizmów i dlatego dobrze oddające eklektyczny i graniczny charakter tożsamości regionalnej".

Już w trakcie debaty, po niektórych głosach dyskutantów, przyszło mi na myśl że zamiast słowa "eklektyczny" lepiej używać słowa "wielokulturowy": chodzi o to samo a brzmi lepiej :-)

Zapraszam do dyskusji i czekam na rzeczowe uwagi. Proszę jednak, by nie dotyczyły wszystkiego, począwszy od stworzenia świata, lecz w miarę precyzyjnie odnosiły się do zaproponowanej definicji.

2013-03-27 | Dodaj komentarz
ck_slask
2013-03-27 10:05:58
Bardzo dobra definicja! Jasne, że nkt niczego nie chce zamazywać! Wyróżnienie SCI bardzo mi się podoba. A czy ewentualnie dałoby się w definicji podać przybliżone granice Podbeskidzia? Ja jestem za opcją historycznego SCI w obecnych granicach RP plus historyczne Ks. Oswięcimskie.
gooral
2013-03-27 11:01:07
"Podbeskidzie to region obejmujący obszary górskie i podgórskie części Małopolski i Śląska Cieszyńskiego, którego tożsamość zbudowana została na przenikaniu się tradycji i historii wielonarodowej; w warstwie etnicznej wykazujący silną identyfikację ż żywiołem polskim i kulturą góralską; podkreślający swoją odrębność historyczną i kulturową; centralnym ośrodkiem regionu jest Bielsko-Biała, miasto powstałe z połączenia dwóch odrębnych w przeszłości organizmów i dlatego dobrze oddające wielokulturowy i graniczny charakter tożsamości regionalnej".
kamil s.
2013-03-27 11:37:57
Pytanie czy pojęcie "góralszczyzna" nie jest tu zbyt szerokie??
januszlegon
2013-03-27 12:20:51
Podoba mi się modyfikacja goorala. Używanie pojęć z okresu zaborów (jak Galicja czy pruski Górny Śląsk) jest w 95 lat od odzyskania niepodległości przez Rzeczpospolitą niepotrzebnym anachronizmem. Problematyczne jest jednak dodane przez goorala sformułowanie o identyfikacji z kulturą góralską. Z jednej strony dotykamy tu problemu określenia granic regionu - jeśli obejmuje historyczne Ks. Oświęcimskie i... miasto BB, to ta identyfikacja jest naciągana. Z drugiej strony sformułowanie goorala: "w warstwie etnicznej wykazujący silną identyfikację z żywiołem polskim i kulturą góralską" jest o tyle nieprecyzyjne, że mogłoby sugerować, że kultura góralska jest czym innym niż żywioł polski. A przecież nie takie są intencje autora. I jeszcze jedna wątpliwość co do definicji J.O. i górala: czy samo wprowadzenie określenia o identyfikacji narodowej nie implikuje zgody na tezę RAŚ o narodzie śląskim?
ck_slask
2013-03-27 12:24:37
w Krakowie okreslenie Galicja jest bardzo popularne, może dlatego, że tak naprawde okres od powstania A-W do wybuchu 1WŚ nie był zaborem sensu stricte dla ...tej części Małopolski. Rownież spotkalem się z powszechnym uzyciem tej nazwy także w BB, Wadowicach, Żywcu. Jedyna obwodnica Krakowa nazywa się - obwodnica Galicyjska..
gooral
2013-03-27 12:37:04
chociaż może to się wydawać niektórym jako dziwne, podpisuję się pod sugestia p.Legonia. Sam nie chciałem używać silnego akcentu na kulturę góralską, bo ona w części tożsamości tego regionu sama się broni, a jednocześnie nie wszyscy się z nią będa identyfikowali. Samo odwołanie do gór oraz Małopolski i Śląska Cieszyńskiego jest wystarczające.
Grego
2013-03-27 12:37:49
Myślę że tezy RAŚ o narodzie śląskim nikt tu nie neguje.
januszlegon
2013-03-27 12:52:10
@ck_slask: Nie mam nic do słowa Galicja, ale jeśli podejmować próbę zdefiniowania Podbeskidzia, używania określenia używanego przez zaborców na nazwanie zajętej przez A-W części Małpolski jest bez sensu (kilkadziesiąt lat kontra kilkaset)
gooral
2013-03-27 12:57:52
Galicja jest bardziej pojęciem sentymentalnym niż możliwym do ujmowania go w ramach teraźniejszych definicji. Co do 'żywiołu polskiego' to akurat z tym określeniem moge się zgodzić zarówno w przypadku cz.małopolskiej jak i w przypadku Śląska Cieszyńskiego, który posiada wspaniałe tradycje utrzymywania polskości pomimo przebywania przez setki lat poza jej granicami. Śląskowi Cieszyńskiemu i jego mieszkańcom zawdzięczamy również przyłączenie tych terenów do Polski bez żadnych plebiscytów i powstań.
ck_slask
2013-03-27 13:03:00
Ale my odwołujemy się do tradycji Cesarsko-Królewskiej. Niech pan popatrzy - pan Janusz opisał Podbeskidzie jako CK, ja mam w nicku CK. Podbeskidzie i obecne związki na linii Cieszyn-BB-Wadowice - Sucha, czy Oświęcim -Czechowice-Dz - BB- Żywiec są wytworem CK Monarchii. Jasne powrotu do A-W nie będzie, ale dbajmy o to co było w niej dobre. Własnie choćby te związki społeczne, gospodarcze, architektura, przywiązanie do polskości (która moglismy wtedy pielęgnować). Bez A-W i Galicji z SCI nie byłoby 2RP. Co to za zaborca, który daje nam największe przedstawicielstwo w swym parlamencie (3 polaków kanclerzami), broni nas skutecznie przed wojskami dyktatora- cara w czasie 1WŚ, daje nam wolną ręke w sprawach kultury, języka. Propaganda PRL zrobiła swoje.
gooral
2013-03-27 13:20:55
@ck_slask, ależ nikt tego nie neguje, z tym, że próbując określić dzisiejszą definicję Podbeskidzia odwolywanie się do Galicja zamiast Małopolski jest dziwne. Kultywować dobre tradycje Galicji należy jak najbardziej, bo to spaja nasz region, mitologizować Galicji nie należy.
ck_slask
2013-03-27 13:28:32
Ja bardziej pisałem do pana Legonia. Jasne nie mitologizujmy A-W, ale jednak warto podkreslać to co było dobre i z czego do tej pory korzystamy
ck_slask
2013-03-27 13:30:09
Małopolska to też bardzo szerokie pojęcie. Sięgające niemal pod Warszawę i Krym. Kraków nie czuje mocnego związku z Kielcami, czy Lublinem ale z Rzeszowem tak i a vice vera.
januszlegon
2013-03-27 13:32:40
Ale Galicja to część Polski w niewoli - może dla kogoś aksamitnej, ale jednak
ck_slask
2013-03-27 13:37:27
ale kult CK na ziemiach dawnej Galicji i SCI jest i będzie, zwłaszcza widoczne jest to po 1989r. Nie jest to chęć odłączenia się od RP, ale podkreslenie swojego "ja". Nawet jak się poczyta wklejone przez jednego z forumowiczów opracowanie co do wpływu Krakowa na inne miasta głownie mówi sie o linii- BB-Kr-Tarnów-Rzeszów, mniej o Kielcach, o Lublinie się nie wspomina. Sami Kilczanie mają się bardziej ku Warszawie, gdyż ta jest w tej samej niemal odległości a siłę rażenia ma znacznie większa niz Krakówek. Zagłebie to już wogle dominium Katowic.
gooral
2013-03-27 13:55:34
Panowie, Galicja ma swoje dobre stron, szczególnie od uchwalenia jej autonomii w ramach C.K. Sam ostatnio siedzę w Krigsarchive, przekopujac się przez dokumenty i szukając historii mojego pradziadka, który zginął za 'Franca Josefa' i z podziwem patrzę na zapisy w kilku jezykach na każdym dokumencie, tak aby każdy z narodowych obywateli C.K. mógł poznać conajmniej czego dotyczy dany dokument. Nie zmienia to faktu złych konotacji tej nazwy wynikających z tej samej histori. Tak jak to juz podkreśliłem, w sferze sentymentalnej, potocznej jestem jak najbardziej za 'CK' i 'Galicją'. Jeżeli chodzi natomiast o definicje, to trzymajmy się rzeczywistości.
ck_slask
2013-03-27 14:01:26
ale ja się nie upieram co do definicji ktora ma iść w świat. JO świetnie napisał i niech tak zostanie, bez górski, podgórski, może bym nawet tę góralszczyznę nie określał jako silną, gdyż jesli chodzi o miasta typu Cieszyn, Skoczow, Czechowice, Kęty, Wadowice tak silnego utożsamiania się z typową góralszczyzna nie ma , co innego lubieć gory i tamtejszy folklor co innego utożsamiać się z góralszczyzną. Czyli zamiast z silnym wpływem góralszczyzny napisać w południowej części z wpływem góralszczyzny.
gooral
2013-03-27 14:14:07
no to co do Galicji jesteśmy w takim razie zgodni :). 'podgórskie i górskie' wg mnie powinny być, bo to doskonale identyfikuje odmiennosć tego regionu i w pewnym zakresie określa jego identyfikację i charakter, w tym daje również przestrzeń dla 'góralszczyzny' bez jej bezpośredniego przywoływania.
januszlegon
2013-03-27 14:14:49
Mnie też dziwi, że znowu przyłączam się do zdania goorala :) Kult CK jest miłym hobby, ale nie o to teraz chodzi...
gooral
2013-03-27 14:59:21
to idąc dalej z uwzględnieniem argumentów naszej dyskusji proponuję następującą definicję: "Podbeskidzie to region obejmujący obszary górskie i podgórskie części Małopolski i Śląska Cieszyńskiego, którego tożsamość zbudowana została na przenikaniu się tradycji i historii wielonarodowej; w warstwie etnicznej wykazujący silną identyfikację ż żywiołem polskim; podkreślający swoją odrębność historyczną i kulturową, ukształtowaną głównie w XIXw; centralnym ośrodkiem regionu jest Bielsko-Biała, miasto powstałe z połączenia dwóch odrębnych w przeszłości organizmów miejskich i dlatego dobrze oddające wielokulturowy i graniczny charakter tożsamości regionalnej".
Grzegorz Wnętrzak
2013-03-27 15:39:23
Odnośnie granic Podbeskidzia zaproponowanych na wykładzie przez gospodarza blogu to kilka moich uwag.( z własnymi propozycjami) a)Podbeskidzie jako woj. bielskie wtedy wyłączamy z niego Zebrzydowice, Brzeszcze, Cz-Dz, Bestwinę. Dwie ostatnie są silnie związane z BB, stanowią niemal połowę obecnego powiatu bielskiego. Myślę, że tę koncepcję należy odrzucić. b) Podbeskidzie jako sześć powiatów: cieszyński, bielski, żywiecki, oświęcimski, suski, wadowicki. To moja modyfikacja poprzedniej. Wówczas powiększamy Podbeskidzie o w/w gminy plus jeszcze gm. Jordanów i Bystrę-Sidzinę. Myślę, że koncepcja lepsza, bo uwzględnia obecne podziały administracyjnego oparte w większym jednak stopniu na więzach kulturowo-historycznych (Zebrzydowice, Cz-DZ jako część SCI, Bestwina, Brzeszcze jako część ziemi oświęcimsko-zatorskiej (proponuję oznaczać ją dalej skrótem OZT). Co ciekawe na obszarze pow. suskiego i wadowickiego ukazuje się gazeta "Głos Podbeskidzia" a więc w tych powiatach pojęcie to też jest używane. c) Podbeskidzie jako powiaty: bielski, cieszyński, żywiecki d) Podbeskidzie jako pow. bielski myślę, że należy je odrzucić. c) dlatego, że nie uwzględnia realnie istniejących powiązań gospodarczych, kulturowych i komunikacyjnych, poza tym legitymizujemy wschodnią granicę woj. śląskiego na Sole, zupełnie sztuczną pod względem historycznym. e)Podbeskidzie jako diecezja bielsko-żywiecka Na spotkaniu nie zaproponowano powyższej definicji, jest ona jednak ciekawa. Po pierwsze diecezja BZ to jedyna chyba jednostka terytorialna, której BB jest stolicą. Po drugie silnie wiąże z BB powiat oświęcimski i Andrychów, które ciążą także z innych powodów do BB, tymczasem Wadowice ciążą już mocniej do Krakowa. Jest tu jednak problem, bo wtedy poza Podbeskidziem zostaje gmina Ślemień w pow. żywieckim,która jako jedyna z pow. żywieckiego leży w archidiecezji krakowskiej. Mi osobiście najbardziej odpowiada koncepcja b) ale warto podyskutować, jesli macie swoje uwagi.
maciek
2013-03-27 16:35:01
Chcę zwrócić uwagę na jedną rzecz: Odmawia się nam, mieszkańcom Podbeskidzia, odrębności od Górnego Śląska, z różnych przyczyn - historycznych, etnicznych itd. Ja będąc mieszkańcem Bielska-Białej od urodzenia, wywodzącego się z rodziny mieszanej (lokalno-napływowej), zawsze czułem się po części Ślązakiem. Dla mnie Śląsk jednak to obszar od Łużyc poprzez Wrocław, Opole, Racibórz aż do Podbeskidzia. Historycznie podzielony na Dolny i Górny. Górny Śląsk z głównymi ośrodkami w Opolu, Raciborzu. Nie ma żadnej mowy o Katowicach, które jeszcze 150 lat temu były niewiele znaczącą osadą na rubieżach Śląska. Jeśli Katowiczanie chcą nam dyktować kim jesteśmy, rządzić nami z pozycji województwa, niech sami poradzą sobie ze swoją obłudą i hipokryzją - przyznali sobie sami prawo do bycia stolicą regionu. Przyznali to prawo małej wiosce, która po prostu urosła, nie tak dawno temu. Teraz odmawiają prawa bycia stolicą swojego regionu Bielsku-Białej. A przecież tak samo urośliśmy i mamy nie gorsze powody, by być stolicą Podbeskidzia, jak Katowice chcą być stolicą Górnego Śląska (a nie Opole czy np. Racibórz). Co do samej nazwy Podbeskidzia, jest ona tak silnie zagnieżdżona w świadomości już teraz, że dyskusji o jej słuszności niedługo już nie będzie. Górale z Wisły nie mają problemu reklamowania na billboardach 'najlepszej karczmy na Podbeskidziu'. Burmistrz Żywca witał Prezydenta RP podczas jego wizyty w Żywcu słowami "witam na Podbeskidziu". TV Silesia podczas prognozy pogody pokazuje Pszczynę mówiąc o Podbeskidziu. Dla mnie to obszar od Cieszyna na zachodzie po Andrychów na wschodzie (już nie Wadowice). Od Pszczyny i Oświęcimia na północy po Istebną, Zwardoń i Suchą Beskidzką na południu.
gooral
2013-03-27 16:45:03
tylko nie Pszczyna, to już, wybacz inna historia, inna kultura, etc., to nie Cesaroki
Siwy
2013-03-27 16:47:38
Poza kwestią definicji, skądinąd bardzo ciekawą, nie mogę się doczekać dyskusji o kwestiach natury praktycznej. Czyli co tak naprawdę może ten Regin Podbeskidzia zespolić. Kultura? Komunikacja? Strefa ekonomiczna?
aliveinchains
2013-03-27 20:43:16
mnie podoba się pojęcie na granicy śląska i Małopolski. Są to szerokie pojęcia - bo faktycznie Śląsk nie ogranicza się do G.Śl. ani GOP/Silesi, ani woj tzw śląskiego. Podobnie zresztą Maopolska=/=Galicja, choć dla mnie pierwsze skojarzenie z Małopolską to Galicja w obrębie RP plus ew. dawne ziemie zaboru rosyjskiego w obecnych granicach woj. małopolskiego (33% pow. krakowskiego to właśnie dawna Kongresówka) . Co do goralszczyzny - propozycja goorala bardziej celna niż JO. Ja lubię goralszczyzne ale Podbeskidzie powinno być tworzone głownie o forum i współprace miasta BB i mniejszych miast (Cz-DZ, żywiec, Kety, Skoczów,, Sucha B, Brzeszcze, Andrychów, Wadowice i ew. Oświęcim i Cieszyn jak zechcą ) Jednak dla mnie dziedzictwo CK jest bardzo istotnym czynnikiem kulturowym i społecznym, przede wszystkim historycznym łącznikiem SCI i X Oświęcimskiego. Nie demonizowałbym ani Austro-Węgier ani naszego sprawdzonego sojusznika w postaci Deutsches Keisersreichu ze stolica w Berlinie. Polecam wpisać w google Forum Austro-Wegry, rozmawiaja tam rasowi historycy i obraz 1WŚ jest inaczej przedstawiany niż to uczyli nas w podręcznikach. Również jestem na etapie oglądania filmów dokumentalnych w o historii Austrii zrobionych przez samych austriaków. To co powiedział CK_Slask o obronie Europy przez A-W i Niemcy przed carską nawałnicą jest prawdą. Ale nie zbaczajmy z wątku głównego. Temat Pszczyny - ma ona dość mocne związki z BB (ale nie silniejsze od ziem określanych przez nas Podbeskidziem), ale broń Boże nie proponujmy nic więcej. Niech będzie takim podbeskidzkim "kondominium" na ziemiach G Śl (ha ha):) SPS niech przyjeżdzają do nas i bądzmy dla nich gościnni. Współpracy jednak z uwagi na nie draznienie RAŚu czy GOPowców nie proponujmy. Dzisiaj przyjrzałem się układowi komunikacji publicznej w naszym regionie i jutro może podzielę się swoimi wrażeniami, ale nie w tym temacie)
Grzegorz Wnętrzak
2013-03-27 20:58:19
@aliveinchains Drażnimy ślązakowców już samym faktem, że na ich kanonicznym terytorium uprawiamy wrażą propagandę, więc to czy anektujemy Pszczynę czy nie nie ma w tym względzie znaczenia. :). Oczywiście, ja też uważam że SPS to inny świat, niech zostaną tam gdzie są. Ja postuluję, żeby pamiętając o A-W pamiętać także o w. XX. Tradycje II RP, tragedia Aktion Saybusch, silna partyzantka polska wojenna i powojenna (i brak takowej na Górnym Śląsku), wreszcie woj. bielskie i diecezja bielsko-żywiecka.
aliveinchains
2013-03-27 21:12:06
@grzegorz jasnę zgodze się, pamietajmy o historii a przede wszystkim dbajmy o spuściznę dawnej AW i 2RP - mówię tu o kamienicach Klein Wien i niedocenionej modernie z lat 20tych i 30tych...region budujmy rownoczesnie z budowaniem wielkomiejskości naszego małego BB:) Jedno wiąże się z drugim. Podbeskidzie to nie ma być mały zamkniety klub - jeśli Oświęcim prucz związkow z BB chce coś bardziej zdzialać z Kr czy GOP (do którego ma niedaleko) to droga otwarta. Podobnie Wadowice (Kr) czy Cieszyn (czeski Cieszyn/Zaolzie). Pszczyna nie ma co im proponować, tylko sobie i im zaszkodzimy
januszokrzesik
2013-03-27 21:51:00
Małopolanina z Kóz proszę o kontakt mailowy jokrzesik@wsfip.edu.pl
gooral
2013-03-27 22:36:08
@alive, nie sądzę żeby ktoś z Kęt czy Żywca lub Andrychowa identyfikował się z 'pograniczem', raczej trzymałbym sie określenia zaproponowanego wcześniej. Co do tradycji galicyjskich, kwestiach XXw czy Aktion Saybusch to zostawmy to na inna dyskusję, skoro mamy się trzymać definicji Podbeskidzia i na miłość ..... nie rozwadniajmy terytorium wychodząc na tereny 'pruskiego' Śląska.
bogdanbo
2013-03-28 00:43:29
Cieszę się, że przybyło dyskutantów; bardzo cenię wypowiedzi Grzegorza Wnętrzaka. Definicja i określenie zasięgu terytorialnego regionu zmierzają w dobrą stronę. Nasz regionalizm jest terytorialny, kulturowy, ma podbudowę historycznie multietniczną i wielokulturową ale współczesną identyfikację etniczną. o silnej polskiej identyfikacji Jest więc przeciwieństwem regionalizmu górnośląskiego, którego podstawę stanowią dziś stawiane na piedestale kwestie etniczno-językowe nakierowane opozycyjnie na polskość czy też wręcz oportunizm. Stąd też narastający konflikt, gdyż regionalizm górnośląski pragnie aneksji terenów sąsiednich bez względu na współczesną identyfikację etniczną czy też historyczną, wielokulturową dla celów autonomii. O ile nasz regionalizm ma jasno i przejrzyście zdefiniowane pojęcia i cele to regionalizm górnośląski jest zagrywką taktyczną a celem strategicznym może być nie tylko autonomia ale i dezintegracja państwa.
gooral
2013-03-28 06:11:40
@bogdanbo, proszę o odpowiedź na maila,
ck_slask
2013-03-28 13:36:29
Ciekawie przedstawiacie granice Podbeskidzia. Niemniej jednak to, że w sporej części zach Galicji stosuje się pojecie Podbeskidzie z automatu nie oznacza, że te tereny mają się bardziej ku BB niż Krakowa. Mówię tu o Wadowicach, Kalwarii Zebrzydowskiej, Suchej Beskidzkiej, Zatorze a nawet Oświęcimiu. Bo jesli Kraków ma na nich większy wpływ a nie BB to oznacza, że nie pasuja do definicji JO. Zdaje mi się że granice Podbeskidzia skupionego wokół BB najlepiej okreslić jako granice Diecezji Bielsko-Żywieckiej.
aliveinchains
2013-03-28 16:56:39
Tak więc popatrzmy na układ komunikacji zbiorowej naszego regionu. BB-Kraków: 42-45 połączeń na dobę (zalezy od dni tyg); Cieszyn-Kraków: 33 połączenia na dobę - główni przewoźnicy Interpalm, Comfortbus, PKS Cieszyn, Tranfline. Zauważyłem, że przewoźnicy dysponują już głownie większymi jednostkami, w razie potrzeby puszczają dwa autobusy na jeden kurs - tak np. było wczoraj ok 19.00. BB-Kat: 27 połączeń na dobę (KŚ, PKP IR) Cieszyn-Kat 23 połączenia na dobę (BusBroth17 i 6 KŚ z przesadką w Cz-Dz) BB-Andrychów (via Kety) - prócz tych na Kr ok 40 realizowanych przez firme jadącą spod BP, czyli ponad 80! połączeń na dobę. BB-Wadowice - tylko to co na Kraków BB-Cieszyn - prócz tych z Krakowa 31 JKA Bus i 14 DAS II co daje ok 77 połoczeń na dobę!!! BB-Sucha Beskidzka - 17 połączeń na dobę (odjazdy spod Lenko) BB-Oświęcim - 30 połączeń na dobę (Warszawska) a teraz z krakowskiej strony Kr-Wadowice - po 60 przestałem liczyć (prócz linii na BB i Cieszyn są jeszcze inni) Kr-Sucha B- po 50 przestałem liczyć, jak ktoś ma czas to proszę http://www.rda.krakow.pl/pl/detale.php Kr-Ośw - 44 połączenia na dobę (plus pociągi) Ośw-Tychy - 32 połączenia na dobę Do Cz-Dz mamy kilka linii autobusowych plus KŚ i parę PKS. Do Pszczyny tylko KŚ. Odjazdy niby blisko DK i DA, ale de facto jeśli mowa o komunikacji autobusowej/busowej mamy sytuację pustego DA i rozrzucenia reszty między Warszawską, Globus(koło BP), poniżej BP, dolna płyta DA, Lenko - jednym słowem burdel i stworzenie czegoś w rodzaju RDA krakowskiego jest potrzebne od zaraz. Nie tylko w warstwie infrastruktury ale i informacji na stronie IT! Tak więc mamy mniej więcej jakiś obraz Podbeskidzia w tej sferze. Kolejna spraa indywidualne samochody - ja na ulicach czy to w centrum, czy przy zakładach pracy, czy sklepach i zwykłych osiedlach widzę dominację prócz SB - SBI, SZY, KOS, SCI, KWA, nieco rzadziej KSU i SPS..oczywiście w weekendy sporo tablic GOPowskich -zwłaszcza przy Sferze, ale generalnie dominują wcześniej wymienione. Jakiegoś statystycznego badania brak. Tak wychodzi "pi razy oko". Jak ktoś coś ma niech się pochwali. @ck_slask, skąd pewność, że Kr dominuje w Ośw, Wad, Suchej? Na pewno są to tereny gdzie mieszają się wpływy. Jestem przeciwny ściganiu się z Kr czy ustalania sztywnych granic.
aliveinchains
2013-03-28 17:22:42
reasumując: BB-Kr (42-45);Cieszyn-Kr (33); BB-Cieszyn (77!); BB-Andrychów( >80!);BB-Wadowice (42-45);BB-Ośw (30); BB-Sucha B (17) BB-Psz-Kat (27); Kr-Wad (>80); Kr-Sucha B (>60); Cz-Dz, Żywiec z uwagi na mnogość i różnorodność nie chciało mi sie liczyć...
pawcio
2013-03-29 09:55:54
Jestem mieszkańcem Tychów. Nie mam problemów z Podbeskidziem, dla mnie nazwa jest ok. Wielu ją u nas stosuje. Nie mam problemów z wiedzą co do odrębności Śląska Austriackiego, czy Galicji, gdyż moj dziadek i pradzadek z Pszczyny dawno temu mawiali, że za Wisłą to inny Śląsk, że cesyroki itd. Galicja to wiadomo, nikt nie powinien jej nazywać Śląskiem. Nie popieram RAŚ, jestem Polakiem (jak zresztą zdecydowana większość mieszkańców G Śląska). Tak na wstepie. Bo generalnie dążę do czegoś innego. BB zamiast iść z motyka na słońce i tworzyć mały regionik gorsko-podgórski w sklad ktorego wchodza małe mieścinki nie przekraczające 30tys mieszkańców powinno zwrócic się w kierunku pólnocy i tworzyć wspólny obszar metropolitalny z GZM Silesia i z jej kołem zamachowym, czyli Katowicami. Zachowujecie się jak Brytyjczycy, którzy chcą opuścić UE, a w zamian stworzyć coś wspólnego z Kanadą, Australia i Nową Zelandią, a nawet z Indiami czy kolonialna Afryką. Nie patrzą na obroty handlowe i na to czy te kraje faktycznie coś chcą z GB zdziałać razem. Bo średnio mi sie wydaje by Wadowice czy Kalwaria Z zaliczane już do Krakowskiego Obszaru Metropolitalnego widziały w BB koło zamachowe i odwróciły się plecami do Krakowa. Oświecim, może kontakty z BB ma ale bardziej ciążą ku pow. bier-lędz i Tychom czy Krakowowi. Cieszyn? Co chwile słyszy się, że "Cieszyn i Księstwo Cieszyńskie nie chce Podbeskidzia", choć tu akurat się dziwię bo jaka jest alternatywa? Ostrawa? Generalnie dużo pracy przed wami, ale myślę, że powinniscie postawić na współprace jesli nie z GZM Silesia to a na pewno z Pszczyną, Tychami i Katowicami.
januszokrzesik
2013-03-29 10:37:03
Dziękuję za rzeczowy głos, Pawcio. Sęk w tym, że żadne z opracowań (studiów, strategii rozwoju itp.) nie rozciąga Górnośląskiego Obszaru Metropolitarnego dalej na południe niż Tychy. I wypada się z tym zgodzić, nie ze względu na historyczną granicę na Wiśle, lecz ze względu na odrębną charakterystykę funkcjonalną tych ziem. Już Pszczyna, będąc przecież jak najbardziej górnośląskim miastem, nie mieści się w planach metropolii Silesia. Bielsko-Biała jest odrębnym ośrodkiem regionalnym (lub, jak to ujęto w Strategii Województwa Śląskiego, subregionalnym). Według nomenklatury UE region bielski jest to poziom NUTS 3 (small regions for specific diagnoses), oznaczony symbolem PL 225. I jeszcze jedna uwaga: budowy poczucia wspólnoty regionalnej na Podbeskidziu nie musi oznaczać "odwrócenia się plecami" do sąsiadów. Sąsiedztwo konurbacji śląskiej to - bez względu na podział administracyjny - jeden z najistotniejszych czynników oddziałujących na Podbeskidzie, a ilość powiązań gospodarczych i społecznych zapewne będzie rosła. Po prostu BB i okolice mają taką specyfikę, że nie pasują bezboleśnie do żadnego z dużych regionów historycznych, ani do Śląska ani do Małopolski, stąd nasza próba ogarnięcia i nazwania tej odrębności.
januszokrzesik
2013-03-29 17:03:13
Anegdota w świątecznym nastroju: dziś kupiłem w sklepie "Jaja świeże z Podbeskidzia". A na sąsiedniej półce stała "Śliwowica Podbeskidzka". Z Jasienicy zresztą :-)
aliveinchains
2013-03-29 17:08:48
@pawcio Otóż spójrz na dane dot. l. połączeń komunikacyjnych, popatrz jakie rejestracje dominują w BB, zauważ, że co jak co, ale tworzymy własny mały subregion i jest to uwarunkowane też historycznie. Jakoś do Pszczyny, czy Tych, prócz KŚ nie jeździ nic dodatkowego, zauważ, że Wad, Andr, Ket razem nawet nie dobijają do 90tys mieszkańców, a samoe Tychy mają 120tys - tym bardziej kontakty na linii BB-Wad przemawiaja jeszcze bardziej po stronie Podbeskidzia a nie G Śl. Na linii BB-Katowice mamy już wszysko poukładane i raczej nie licze na wieksze cuda. Jest remontowana DK1, są KŚ za które odpowiada województwo, za fatalny stan linii kolejowej odpowiada państwo - nie widzę nic w czym BB mogło razem coś tworzyć z Tychami czy Katowicami. W przypadku małopolskiej części Podbeskidzia mamy mocne kontakty i brak infrastruktury, potzreba wspolnego działania. I powtarzam nie chcemy się ścigać o wpływy z Krakowem, zresztą nawet jeśli Wadowiczanie chętnie jeżdżą do Kr, nie oznacza, że tego nie robią w drugą stronę. Projekt GZM nigdy nie miał nic wspólnego z BB, nikt nic nie proponował.
cdnn
2013-03-29 23:39:56
Niestety nie mogłem pojawić się na spotkaniu. Dowiedziałem się o nim zbyt późno. Mam nadzieję, że odbywać się one będą częściej i coś konkretnego z nich wyniknie. Cieszy mnie też, że (jak widać) nareszcie "ruszyło się" u nas to wszystko w dobrą stronę. Ponadto - tu powiem nieskromnie - cieszę się, że w powszechnym użyciu są obecne argumenty, z których kilka - sam swego czasu po raz pierwszy niejako „wpuściłem w obieg”. Ze swojej strony – co do pierwszego zdania definicji... „Podbeskidzie to region leżący (obecnie?) na pograniczu historycznych krain Małopolski i Śląska...” Dlaczego? Ano dlatego, że owe Małopolska i Śląsk nie są przecież odwieczne i wieczne, a owo „pogranicze” można odnosić do okresu po 1179 roku czyli po darowiźnie Sprawiedliwego. Wcześniej niemal całość (a już na pewno ziemie nad Białą) tak czy inaczej ujętego, dzisiejszego Podbeskidzia (dorzecze Wisły) wchodziła w skład terenów osadniczych Wiślan, a następnie – małopolskiej kasztelanii oświęcimskiej. Nie przesadzałbym również z tym każdorazowym podkreślaniem i rozgraniczaniem Śląska i Małopolski w odniesieniu do Podbeskidzia... Robiąc to jednocześnie w jakiś sposób potwierdzamy istnienie granicy na Białce (Białej), która przecież w odniesieniu do miasta i najbliższych okolic dzisiaj nie istnieje. W ogóle, osobiście jak najbardziej daleki jestem od tego ostrożnego poglądu o nieformalnym charakterze Podbeskidzia i innej płaszczyźnie jego funkcjonowania... Tu trzeba się zdecydować – czy jesteśmy jednak faktycznie „regionem” (a jesteśmy!), czy też jakimś zlepkiem „nie wiadomo czego” po obu stronach granicy regionów... Ja stanowczo nie zgodzę się z tym ostatnim! Owszem – Podbeskidzie powstało na bazie przenikania się elementów śląskich (cieszyńskich) i małopolskich (oraz oczywiście góralszczyzny beskidzkiej), ale ostatecznie, jako takie, powstało. I dlatego ja (mimo krytyki, której wielokrotnie doświadczyłem ze strony alive i kilku innych osób oraz zarzutów, że szkodzę swoimi wypowiedziami), będę się upierał przy tym, co faktycznie jest i jest namacalne, nie do podważenia. Trudno mówić o wielkiej spójności elementów regionalnych zestawiając np. Cieszyn i Sucha Beskidzką... Dla mnie faktem niezbitym jest natomiast istnienie jednolitego, spójnego zjawiska o nazwie Podbeskidzie (Podbeskidzie właściwe/rdzeń?) na obszarze mniej więcej powiatu bielskiego, bez Jaworza, Jasienicy i Czechowic-Dziedzic (tylko ze względów historycznych). Na tym obszarze istnieniu Podbeskidzia od kilku dziesiątek lat nie można w żaden logiczny sposób zaprzeczyć. Nie da się w zasadzie również terenu tego (spójnego wewnętrznie) zaliczyć ani do Małopolski, ani do Śląska... Może, tak jak kiedyś sugerowałem, trzeba by się zastanowić nad dwoma zakresami pojęcia o nazwie Podbeskidzie... Ścisłym, o którym napisałem powyżej i luźnym, bardziej nieformalnym – obejmującym SCI, Podbeskidzie właściwe, Żywiecczyznę i resztę Małopolski południowo-zachodniej, bo oczywiście w jakiejś formie to Podbeskidzie również tam funkcjonuje. Odnosząc się do komentowanych tutaj „interpelacji” pana Jacka Proszyka, którego skądinąd lubię za pozostałą działalność, nie sposób nie uśmiechnąć się nad rewelacjami o śląskich ziemiach i śląskiej tożsamości nad i za Sołą, jeśli to fakt. To już byłyby fantazmaty, panie Jacku, fantazmaty... Przepraszam za przydługą tyradę. Pozdrawiam.
ni pies ni wydra
2013-03-31 17:24:03
Witam wszystkich. Zgadzam się z januszlegon,że posługiwanie się w def. Podbeskidzia odwołaniami do pojęcia Galicja jest co najmniej nie na miejscu. Mając tyle wieków wspaniałej tradycji państwa Piastów i Jagiellonów z uporem maniaka odwołujecie się do obcej tradycji zaborczej ?! To tak jakby ktoś z Mazowsza w celu określenia swojej tożsamości odwoływał się do określenia Привислинский край , kuriozalne nieprawdaż. Można chyba w tej definicji zapisać "na zachodnim pograniczu Małopolski i SC" ? . pozdr.
ni pies ni wydra
2013-03-31 17:26:20
miało być "priwislinskij karj" , przepraszam. pozdr.
ck_slask
2013-04-02 10:56:37
Ale głównie za A-W powstała tkanka miejska i rozwój przemysłu w BB, podobnie przepiękny Cieszyn zawdzięcza obecny wygląd rozwojowi w A-W, podobnie centrum Wadowic, Żywca (browar!!), Kęt, kamieniczki Andrychowa. To za A-W powstała linia kolejowa Z BB w kierunku Cieszyna, Zwardonia i aż 3 Z BB w kierunku Krakowa! Plus linia kolejowa z żywca do Nowego Sącza. Obecna droga z BB do Krakowa via Wadowice nie od kozery nazywa się "starą cesarską", gdyż trakt ten zostal wyznaczony za Austrii. Gdyby nie zabór Galicji nie byłoby zblizonych kontaktów z SCI! Osiągnięcia A-W są namacalne, a co za Piastów? Oddanie bezmyslne Śląska Czechom? Za Jagielonów może było super, ale jaki miały te czasy na to co obecnie mamy na Podbeskidziu?
gooral
2013-04-02 12:35:07
przypomnę jeszcze, że miał powstać kanał Wisła-Dunaj, którego pozostałości pierwszych prac są widoczne do dzisiaj.
Grego
2013-04-02 13:55:47
No bo czas rewolucji przemysłowej to właśnie czasy rozbiorów. Wszędzie w Polsce największy rozwój infrastruktury to właśnie pod zaborami, to oczywiste. Takie czasy były. Łódź przedrozbiorowa a Łódź z początku wieku to dwa różne światy.
Bezdomny
2013-04-02 17:33:43
Bielsko-Biała to miasto, które strasznie chce być stolicą. Czegokolwiek. A najlepiej wszystkiego. I narzucić to innym dookoła, że mają stolicę. Dlatego was tak nie lubili, ani w Kalwarii, ani w Kętach, ani w Wiśle, ani w Cieszynie, jak mieliście województwo. Do dzisiaj widać, dlaczego. Może w Żywcu was nie nie lubili tylko. Bielsko-Biała może jest stolicą Żywiecczyzny.
ni pies ni wydra
2013-04-02 20:32:00
@ck_slask. Tkanka miejska (jako skóra właściwa ;-) ) powstała tu chyba jednak trochę wcześniej, a "cesarka" nie spłynęła cudownie z Wiednia na dziewicze ostępy, bo wcześniej chyba przebiegał tu tzw. szlak solny z Rusi na Morawy, no może bez słupków milowych, "McDrive'ów" itp ale nie czepiajmy się szczegółów. pozdr
ni pies ni wydra
2013-04-02 20:42:25
@Bezdomny. To o czym piszesz to tzw. łańcuch pokarmowy, małych zjadają duzi, a tych ostatnich więksi itd. Tak więc Wadowice , Andrychów i Żywiec zjadają okoliczne wioski, Bielsko-Biała zjada WAŻ , B-B jest zjadane przez Katowice i Kraków , te są zjadane przez Warszawę itd. To taki egoizm. Nic na tonie poradzisz ale chodzi o to, żeby zostać pożartym we własnym sosie.Im ten sos wyraźniejszy tym łatwiej się odróżnić/wyróżić spośród innych sosów ;-) pozdr.
nie pies ni wydra
2013-04-03 17:05:16
Definicja jest bardzo dobra, więc proponuję przejść do działania,przyjąć ją przez aklamację i wywiesić na sztandarach. P.S. Czy tzw. silny wpływ góralszczyzny nie powinien zostać usłyszany przez władze wojewódzkie? Właśnie usłyszałem ,że pracownicy częstochowskiego pogotowia przejdą tzw. szkolenie z gwary śląskiej! Otóż okazuje się ,że po reformie służb ratowniczych obsługiwać będzie ono Lubliniec, którego mieszkańcy oświadczyli, że nie znają jęz. polskiego i gorole z Częstochowy mogą z powodu nieznajomości jedynie słusznej godki pozbawić ich życia lub zdrowia. Aż się prosi zadać pytanie czy góral , który trafi do szpitala w Katowicach, może obawiać się tego samego???
cesar
2013-12-27 04:32:59
Witam. Pan Okrzesik od dluzszego czasu gotuje we mnie krew. Pisanie ze podbeskidzie obejmuje slask cieszynski jest frajerstwem. Podbeakidzie to rejon nijaki, ktory wykreowal sie pomiedzy galicja I slaskiem, a teraz nie wiedza jak sie okreslic. Kolekna sprawa jest taka ze podbeskidzie a szczegolnie bielsko to siedlisko przezutow ze wschodu. Slask cieszynski to odrebna kultura. W bielsku ciska sie ciastkami w restauracjach I oblewa piwem w barach ludzi gadajacych gwara slaska. Pseudo polaczki.
Grego
2013-12-27 09:44:59
Podoba mi się to: "W bielsku ciska sie ciastkami w restauracjach I oblewa piwem w barach ludzi gadajacych gwara slaska." Jesteś pewien że to rzucanie ciastkami to z powodu gwary? Ja mam inną teorię. Jesteś po prostu dogodnym celem. :)
januszokrzesik
2013-12-27 13:40:55
Też mi się ten fragment najbardziej podoba :-) Choć i całość wypowiedzi ma swoją wartość. Szkoda tylko, że tyle błędów, gorzej się to czyta...
Komentarzy (37)

C.K. Podbeskidzie

  

Zarząd Bielskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauki i Sztuki zaprasza na spotkanie - wykład dr. Janusza Okrzesika nt. "Tożsamość Podbeskidzia", w dniu 25 marca (poniedziałek) o godz. 18 w Sali Senatu Akademii Techniczno-Humanistycznej, ul. Mickiewicza 24.

Tyle oficjalnego komunikatu. Ze swej strony serdecznie i osobiście zapraszam wszystkich blogowiczów. Tyle razy narzekaliście, że nasze rozmowy pozostają wirtualne; teraz możemy i powinniśmy się spotkaći rozmawiać osobiście. Gooral, Bogdanbo, Aliveinchains, Grego i inni, dzień i godzina najdogodniejsze z możliwych, towarzystwo wyborne, poziom gwarantowany, a więc - obecność obowiążkowa!

A na koniec: BTPNiS od lat stara się, w mieście zdominowanym przez myślenie technokratyczne, podtrzymać wcale bogate tradycje humanistyczne. Należy im się za to wdzięczność i szacunek. Chapeau bas, Panie i Panowie!

2013-03-24 | Dodaj komentarz
januszlegon
2013-03-24 17:28:10
Będę, jeśli przeciągniecie spotkanie ponad godz. 20-tą. O 18.00 w Teatrze Polskim zwiedzanie połączone z warsztatami w ramach ogólnopolskiej akcji Dotknij Teatru.
jan
2013-03-24 20:45:42
szkoda, że taki termin bo o 18.00 w BWA szykuje się znakomity performans, czy ten wykład będzie nagrywany, albo będzie jakaś powtórka?
januszokrzesik
2013-03-24 21:23:50
No to już wiem kogo nie będzie... szkoda. Ale może jednak ktoś przyjdzie...
Małopolanin z Hałcnowa
2013-03-25 12:58:42
Apropos interesów Podbeskidia. Małopolska walczy o kolej Kalwaria Z.-Wadowice-BB. Samorządy Kęt czy Andrychowa walczą o to połączenia. A BB nie robi nic. Tymczasem BB nie ma w tym roku żadnego codziennego pociągu z Krakowem (tylko weekendowy studencki).. Zachęcam do poparcia tej sprawy,
jacekproszyk
2013-03-25 21:15:21
Chciałem Panu uprzejmie podziękować za dzisiejszy wykład. Zachęcam by go Pan opublikował, bowiem uporządkowanie wiedzy w tym zakresie, tak jak to zostało zaprezentowane na wykładzie, zapobiegnie wielu niepotrzebnym niedomówieniom. Dziękuję, że takie przedstawienie zjawiska związanego z Podbeskidziem jakie Pan nakreślił, nie musi wcale oznaczać wymazania tego co śląskie.
aliveinchains
2013-03-25 21:18:00
Miło było wszystkich uczestników bloga dzisiaj spotkać. Mała uwaga techniczna, dobrze by było gdyby p. Pollak ograniczyłby swoje monologi do ok 3-4 min i skupił się na głównym wątku. W wielu sprawach zgodzę się z p. Pollakiem, ale nie koniecznie wszystko trzeba poruszać na spotkaniu o konkretnym już temacie. http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=81906666&postcount=909 Powyżej obiecany link z tytułem: Map of the federalization of Austria-Hungary planned by Archduke Franz Ferdinand, the member states with separate governments Ps. Panu Proszykowi radzę, prócz patrzenia na nazwy regionalne, historyczne -wyciagać szersze wnioski - to apropos powiatów sląskich w woj. krakowskim - powiaty te od 13go wieku były podporządkowane Krakowowi i woj krakowskiemu. Nie wszystko złoto co się świeci, nie wszystko śląskie co ma w nazwie Śląsk. A co do historii i ograniczonej odrębności ks oświęcimskiego też co nieco wiem, ale rugowanie śląskości po upadku 2RP na tych terenach to chyba sprawa o której chyba najwięksi historycy nie słyszeli?
aliveinchains/ link osobno
2013-03-25 21:18:43
http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=81906666&postcount=909
Grego
2013-03-25 21:44:14
Do aliveinchains: Rezygnacja z tych pieśni niekoniecznie musiała być związana z jakimś kulturkampfem. Trzeba by wniknąć w realia epoki, może poza pieśniami z tego "centralnego" śpiewnika używano także pieśni lokalnych. A może w tych pieśniach jest coś jeszcze, co zadecydowało o ich eliminacji. Np. niezgodność z doktryną religijną. Założenie pana Proszyka że to słowa o Ślązakach są przyczyną wydaje się być co najmniej pochopne.
aliveinchains
2013-03-25 21:52:19
hej o pieśniach wspomnianych przez p. Proszyka to nie ja się wypowiadałem:) Generalnie warto sprawę przebadać, am kumpla zakonnika w Kalwarii co ma kontakty w kurii naszej stolicy archidiecezjalnej. Rzucę temat może coś wie, może się dowie:)
gooral
2013-03-25 22:18:09
musiało byc fajnie :). Jak dobrze rozumiem, pan Proszyk chce wykazać, że nowa archidiecezjalna wersja śpiewnika ruguje śląskość. Można jedynie ubolewać nad takim wywodem. Z tego co wiem, śpiewanie ludzi w kościele katolickim ze śpiewnika jest żadkością, a co parafia to organiści wyświetlają różne wersje pieśni, đmiech na sali panie Jacku. Moe lepiej niech pan yrobi kwerend dot. naryucaniu w tzm wojewdytwie nazw 'śląskie' wszystkiemu co się rusza lub nie. Proponuję zacząć od byłego 'Beskidzkiego Związku Narciarskiego' a skończyć na szlaku 'śląskie smaki' z małopolskimi karczmami, naszą Rogatą i w Jeleśni. Nie ma w nazwie 'śląskie' ? to nie ma promocji i kasy, proste.
Grego
2013-03-25 22:23:45
Gooralu miało mnie nie być, a nie było Ciebie hej! Gooralu czy Ci nie żal? ;)
gooral
2013-03-25 22:29:42
pozory mogą mylić ;)
januszokrzesik
2013-03-25 22:39:27
Panowie, dziękuję za obecność i dyskusję, jak zawsze na poziomie :-)
Grego
2013-03-25 22:48:11
To my dziękujemy za świetny wykład. Pomimo trudnych warunków ;)
bogdanbo
2013-03-25 23:26:48
Zarówno wykład jak i dyskusja były bardzo ciekawe; miło było posluchać - szczególnie osób które tutaj na blogu też się wypowiadają.
Grzegorz Wnętrzak
2013-03-26 07:42:41
Ja również dziękuję za wykład, którzy porządkuje wiedzy w temacie. Co do spraw technicznych. Zgadzam się z postulatem, że należy ograniczyć wypowiedzi pytających do 4 minut i postawienia pytania. Myślę także, że warto umożliwić wywoływanemu do odpowiedzi zwykłemu uczestnikowi udzielenie odpowiedzi na pytanie. Tym bardziej, że ma to być dyskusja na argumenty.
Grzegorz Wnętrzak
2013-03-26 07:42:51
Ja również dziękuję za wykład, którzy porządkuje wiedzy w temacie. Co do spraw technicznych. Zgadzam się z postulatem, że należy ograniczyć wypowiedzi pytających do 4 minut i postawienia pytania. Myślę także, że warto umożliwić wywoływanemu do odpowiedzi zwykłemu uczestnikowi udzielenie odpowiedzi na pytanie. Tym bardziej, że ma to być dyskusja na argumenty.
Grzegorz Wnętrzak
2013-03-26 08:06:17
Odnośnie kwestii powiatu śląskiego i rzekomo śląskiej tożsamości mieszkańców tegoż do końca XVIII w. czyli do rozbiorów. Przypomnijmy, że ziemie kasztelanii oświęcimskiej (od Białej po Skawę) i krakowskiej (na wschód od Skawy) wchodziły pierwotnie w skład ziemi krakowskiej. Wyrazem tego była granica małopolskiej diecezji krakowskiej i śląskiej wrocławskiej na Białce. Pod koniec XII w. w wyniku niezbyt przemyślanej polityki naszych Piastów ziemie te dostały się we władanie Piastów śląskich, a następnie zostały zhołdowane przez Czechy. Taki stan istniał do XV w., kiedy ks. oświęcimskie i zatorskie powróciło pod władzę królów polskich, a w XVI w. po formalnej inkorporacji włączone do woj.krakowskiego. Jedna z hipotez dlaczego nazwano ten powiat śląskim mówi, że w ten sposób Polska okazywała swe rewindykacyjne chęci wobec pozostałych ziem śląskich, nawet jeżeli nie była w stanie tego wyegzekwować do końca epoki rozbiorowej. Ale to hipoteza. Warto pamiętać, że decyzja o podporządkowaniu się Polsce ks. oświęcimskiego była wspólną decyzją nie tylko księcia Jana, ale szlachty i miast księstwa (Oświęcimia i Kęt). Wyciąganie wniosku, że na w/w terenie utrzymywała się tożsamość śląska nie ma żadnego potwierdzenia źródłowego. Zwróćmy przy tym uwagę, że szlachta ks. oświęcimskiego wzięła udział w konfederacji barskiej. Nie ma żadnych wzmianek, by kiedykolwiek chciała połączyć się z Austrią ( a tendencje separatystyczne były np. na Litwie vide sprawa potopu szwedzkiego). Natomiast nie wiemy nic o świadomości narodowej tamtejszych chłopów, co nie powinno nas dziwić, bo nowoczesne tożsamości narodowe to dopiero końcówka XVIII w. Są jednak symptomy ich polskiej postawy (kwestia np. wystąpienia górali przeciwko Szwedom podczas potopu). Czasy galicyjskie to dalszy rozwój polskiej świadomości, mimo, że Austriacy mocno germanizowali Galicję (do czasu otrzymania przez nią autonomii). Po uzyskaniu autonomii nastały lepsze warunki do rozwoju polskości, rozwijanej jednak przede wszystkim nie przez oficjalne czynniki (tzn. władze autonomicznej Galicji), ale inicjatywy społeczne (TSL, Stojałowski etc.). Najlepszym dowodem siły polskości na tym obszarze jest fakt protestu 5 miast d. ks. oświęcimskiego i zatorskiego, które to obszary Niemcy ze Śląska Austriackiego chcieli przyłączyć do Ślaska Cieszyńskiego (lata 1916-1917). Miała to być cena za wyodrębnienie z Austrii pozostałej części Galicji. Przedstawiciele 5 miast (Oświęcim, Zator, Żywiec, Andrychów, Wadowice-bez Białej oczywiście, która miała niemiecką radę miejską) pod przywództwem burmistrza Oświęcimia Romana Mayzela ostro protestowali, argumentując, że ludność nie ma żadnych związków ze śląskością. Co ciekawe przeciw temu był także....Józef Kożdoń, który twierdził, że nie chce "obcoplemiennej ludności" z w/w terenów. Było to zresztą wbrew interesom miejscowych Niemców,którym marzyło się połączenie Bielska i Białej w jeden niemiecki organizm wraz z przeważnie niemieckimi Hałcnowem i Lipnikiem.
gooral
2013-03-26 08:34:08
Panie Grzegorzu, dodam również, że książe Bolko Cieszyński walczył pod Grunwaldem po stronie Polski, a sami książęta cieszyńscy nie określali sie mianem książąt śląskich aż do poczatku XV, i tytuowali się pomimo przynalezności ks.cieszyńskiego do Czech, mianem książąt polskich
ck_slask
2013-03-26 09:47:23
oj widzę, że musiało byc ciekawie. Widzę, że p. Proszyk znów posłuzył sie trochę naciaganym argumentem powiatów śląskich. Pan Grzegorz szybko objaśnił w czym rzecz. Warto wspomnieć jednak, że tzw. powiaty śląskie w woj. krakowskim po Kongresie Wiedeńskim należały jako jedyne ziemie małopolskie do Związku Państw Niemieckich.
Grego
2013-03-26 10:22:07
A ja nie uważam, że argumenty historyczne mają tu decydujące znaczenie. Śmiem twierdzić że Ślązacy sami zawęzili pojęcie Śląska do GOPu proklamując się narodem. Skoro Ślązak to członek narodu śląskiego, to ja np (ze Śląska Cieszyńskiego rodem z dziada pradziada) muszę wybierać. Albo jestem Ślązakiem, albo Polakiem. W tej sytuacji oczywiscie wybieram polskość. Powodów chyba nie muszę objaśniać. Tym samym skoro Ślązacy są narodem, to Śląsk jest obszarem na którym ten naród w zwartych skupiskach występuje. W BB osób narodowości śląskiej jest mniej niż Wietnamczyków czy Ormian. Mamy więc problem rozwiązany. Co było 200 lat temu to jedynie ciekawostka. Życie toczy się dalej.
Grzegorz Wnętrzak
2013-03-26 10:31:21
To prawda, ale musimy pamiętać,że było to jedynie w l.1818-50. Jednak nawet w tym okresie d. ks. oświęcimskie i zatorskie były częścią Galicji tj. obwodu wadowickiego, który rozciągał się od Białej po B. Makowski (p. Lubomira) a więc za Myślenice. Cesarz austriacki zachowywał w tytulaturze oficjalnej tytuł ks. oświęcimskiego i zatorskiego, podobnie jak król Polski przed 1772. Jednak podobnie było np. z tytułowaniem się przez naszych królów tytułem księcia Mazowsza, ziemi ruskiej, pruskiej, siewierskiej etc. Po prostu,Im więcej tytułów, tym większy był prestiż. Cesarz austriacki nosił nawet tytuł króla Jerozolimy, choć żadnej władzy nad tym terenem nie miał.
Grzegorz Wnętrzak
2013-03-26 10:32:42
Moja powyższa wypowiedź odnosi się do tego, co napisał ck śląsk, a nie grego. Tak gwoli wyjaśnienia.
ck_slask
2013-03-26 10:42:43
Franciszek Józef I z Bożej Łaski cesarz Austrii, apostolski król Węgier, król Czech, Dalmacji, Chorwacji, Slawonii, Galicji, Lodomerii i Ilyrii, król Jerozolimy etc, etc... arcyksiążę Austrii, wielki książę Toskanii i Krakowa, książę Lotaryngii, Salzburga, Styrii, Karyntii, Krajiny i Bukowiny, wielki książę Siedmiogrodu, margrabia Moraw, książę Górnego i Dolnego Śląska, Modeny, Parmy, Piacenzy, Guastalli, Oświęcimia i Zatora, Cieszyna, Frulii, Raguzy i Zadaru, uksiążęcony hrabia Habsburga i Tyrolu, Kyburga, Gorycji i Gradiszki, książę Trydentu i Brixen, margrabia Łużyc Dolnych i Górnych oraz Istrii, hrabia Hohenembs, Feldkirch, Bregenz, Sonnenebergu, pan Triestu, Cattaro i Marchii Słoweńskiej, wielki wojewoda województwa Serbii, etc, etc, ... To był pełny tytuł Cesarza Franza Josefa. Oczywiście panowie pokroju Proszyka, pewnie podkreślą te ks. G i D Śląska i będzie to kolejny argument na gornośląskość SCI. Ale no włąśnie tytuły, a realna władza to dwie inne sprawy. Podobnie tytuły, nazwy a realna przynależność etniczna czy kulturowa. Dla mnie jest oczywiste że na terenach ks oswięcimskiego dominuje kultura krakowsko-góralska a na SCI śląsko-CIESZYŃSKA i góralska. Pomijam oczywistości dot. zróznicowania ludności miejskiej i małomiasteczkowej.
antonio
2013-03-26 11:45:01
najbardziej podobał mi się pomysł powstania które zorganizują Podbeskidzianie jak na Śląsku ludność w referendum przyjmie autonomię. Do szabel szlachta bracia! Żadnego Śląska tu nigdy nie było. Już powinniście zacząć zmieniać nazwy miejscowe i słowo ŚLĄSKIE wykasować. Czas utworzyć Ministerstwo Prawdy Podbeskidzia z bykiem żywieckim i ciupaską w herbie.
januszokrzesik
2013-03-26 12:03:49
Antonio, na moim blogu nie akceptuję polemiki z innymi blogowiczami. Jeśli chcesz podyskutować o poglądach Rajmunda Pollaka to zrób to na jego blogu, będzie uczciwiej. A jeśli po prostu trollujesz, to będę cię kasował.
januszokrzesik
2013-03-26 13:57:46
Post scriptum do naszej wczorajszej dyskusji: na Śląsku dziś strajk, a na Podbeskidziu - nie. Nie oceniam, czy to lepiej czy gorzej. Po prostu inaczej. Odrębnie.
ck_slask
2013-03-26 14:12:23
http://www.nordregio.se/en/Maps--Graphs/01-Population-and-demography/Population-Change-2000-2010/ Na jednym portalu znalazłem taka mapke, co do zmian populacji w latach 2000-2010. GOP w silnym dołku, nieco lepiej Pszczyna, ale to i tak nie wyrownuje ułamka strat z Aglomeracji Katowickiej i jej okolic. Opolskie się wyludnia. Nie lubią "chadziaji i werbusów" ani starych, ani nowych. Małopolska i Podbeskidzie wzrosty:) Psy szczekają karawana jedzie dalej.
Siwy
2013-03-26 16:41:00
Chciałbym Panu Prelegentowi oraz wszystkim Uczestnikom serdecznie podziękować za bardzo pouczające spotkanie. Mam wielką nadzieję, iż w tym zacnym gronie będzie mi kiedyś dane się spotkać i skonfrontować prognozy co do Podbeskidzia z rzeczywistością.
aliveinchains
2013-03-26 17:17:57
Nie tyle zmartwiła mnie tyrada p. Pollaka i jego adwersarza z tylnego rzędu ile bardziej postawa p. Proszyka, który znów chce nam przyprawiać gębę ludzi którzy chcą "zamazywać tradycję kulturową". Szkoda, zwłaszcza, że tożsamośc Podbeskidzia operuje, jak ładnie to JO predstawił, na nieco innym poziomie - wspólnych interesów, wspólnej przeszłości, skupionej wokół BB. Cieszę się, że poruszony został temat infrastruktury. Szkoda, że gospodarz jest przeciwny stworzenia OM. Bo jesli szans na woj beskidzkie nie ma, a jak sam JO podkreślił, że zmiany barw woj. tez nie wchodzą w grę to co? Dodam coś o turystyce i góralszczyźnie. JO mówił o utożsamianiu się z góralszczyzna w BB. Ja widze to tak turystyka górska =poznajemy góry, wsie, miasteczka, folklor= zaczynamy się z tym bardziej utożsamiać. BB z uwagi na rewelacyjne połozenie geograficzne popycha ludzi do uprawiania turystyki górskie i bliższego poznania góralszczyzny, bez względu na takie czy inne korzenie dziadków czy rodziców. Co do obaw o Jaworzem, Jasienice, Cz-Dz i ew ich wstąpienia do autonomii. Szansa jest zerowa. Te miejscowości sa tak mocno związane z BB, poparcie dla RAŚ/ i tzw. N.Śl jest tak małe, że nie ma co się stresować na zapas.
Grego
2013-03-26 18:05:23
Jasienica i Jaworze to moje strony. Oczywiście żadnych poważnych badań nie prowadziłem, ale z obserwacji wynika ze związek z BB jest tam o wiele bardziej odczuwalny niż śląskość. Ponadto "śląska kultura" którą zresztą mieliśmy przyjemność podziwiać na wykładzie w postaci tekstu "zamknij mordę" pana Szlyzjera z ostatniego rzędu wszędzie działa na naszą korzyść.
cbś
2013-03-27 06:39:12
chodzi Wam o tego pana? http://www.super-nowa.pl/art.php?i=21530 , poza tym on chyba jest z Jaworza. Ciekawe czy to nie on był autorem osławionego transparentu wywieszonego w 1998
Grego
2013-03-27 07:01:31
Zaiste :D
widz
2013-03-27 09:23:49
Ach, to ten co w teatrze krzyczał po spektaklu "Miłości..." że biało-czerwoną flagą się może podetrzeć! Takie artystyczne emocje w nim wzbudził ten spektakl. Grzegorz Jaszczurowski, warto zapamiętać to nazwisko, może w nowej autonomii zostanie komisarzem miasta :-)
Podbeskidzianin
2013-03-27 09:44:55
Pamiętam tego Pana ze spotkania na ATH organizowanego przez gospodarza bloga. Wtedy przedstawił się jako magister inżynier Ślązak bielski. Góral pewnie kojaży
gooral
2013-03-27 10:01:25
faktycznie, poznaję inżyniera, pewnie w jego 'kodzie kulturowym' mocno odcisnął pietno Józef Kożdoń :)
Grego
2013-03-27 11:26:03
Do Widza: Sugerowałbym unikanie nazwisk na blogu. Nie chcemy chyba narazić Gospodarza na proces. :)
Komentarzy (43)

Chadziaje i werbusy po naszymu

  

Kilka miesięcy temu na moim blogu wywiązała się burzliwa dyskusja o relacjach bielszczan i Ślązaków. Pojawiły się oskarżenia o dyskryminację, prześladowania, nawet analogie do rasizmu. Przyznaję, że wiele się z tej dyskusji dowiedziałem. Nie, nie o świecie. O uczestnikach tej dyskusji, ich fobiach i kompleksach. W pewnym sensie kontynuacją tamtej burzy był konkurs ogłoszony przez Teatr Polski: konkurs na sztukę o BB "Chadziaje i werbusy". Pod takim hasłem odbyła sie też debata w teatrze, na której niestety nie byłem, bo nie wiedziałem :-( Sam konkurs uważam za świetny pomysł, ale wybór tytułu - kompletne nieszczęście, nie dość bowiem że zestawia pojęcia z róznych poziomów to jeszcze jedno z nich (chadziaje) jest w BB nieużywane i stanowi raczej, świadomie bądź nie, kolejną próbę wpisania się naszego teatru w politpoprawną, zgodną z obecnie mainstreamowym przekazem, wersję historii.

Dlaczego piszę o tym właśnie teraz? Kilka dni temu zadzwonił do mnie red. Jacek Drost z Dziennika Zachodniego z prośbą o komentarz do tekstu o marginalizacji Podbeskidzia w województwie śląskim. No to skomentowałem, choć trudno tu o jakiekowiek nowe spostrzeżenia i opinie prócz tych, które od lat głoszę. Dziś zajrzałem na stronę DZ by przeczytać tekst. Mimo że tyle razy obiecywałem sobie nie robić tego, przejrzałem też komentarze. Zaskoczenia brak. Zero dyskusji merytorycznej. Dośc ciekawy wątek o teatrze, z udziałem zaglądającego również tutaj Janusza Legonia. Oczywiście dostało się Drostowi za nienawiść do Śląska, czego koronnym dowodem dla komentatorów miało być... używanie pojęcia Podbeskidzie. Przy okazji znalazłem dwa głosy, które chciałem w całości zacytować. I właściwie dla nich był cały ten wstęp.Cytuję:

Putek Ferdek (gość), 12.03.13, 15:41:32

Powiem najdelikatniej jak potrafię. Hadziaje wypad na wschód, tam gdzie wasze miejsce. My na Oberschlesien jesteśmy u siebie. Niech żyje Józef Kożdoń!!!! W naszej zachodniej cywilizacji nie ma dla was miejsca. Jedźcie sę do swoich obór i lepianek w rzeszowskie i kieleckie. Od Bielska się odwalcie, bo to urdeutsche Stadt.


Józef K. (gość), 12.03.13, 17:50:42

Śląsk to mój Heimat i rzadne werbusy czy inne Poloki z hadziajstwa tego nie zmienią. Wypad za Białkę, Przemszę i Brynicę do waszego syfu i brudu. My se poradzymy.


Uprzedzając: wiem oczywiście, że anonimowośc w internecie wzbudza w ludziach raczej niskie instynkty. I że świata nie można utożsamiać z tym sieciowym rynsztokiem. O tym nie dyskutujmy, bo nie warto. Warto natomiast się zastanowić, dlaczego takich wpisów są setki, tysiące (te zresztą są raczej łagodne, Polok czy Polska z dużej litery to ewenement)? Dlaczego taka fala nienawiści wzbiera po każdym nieomal tekście dotyczącym Podbeskidzia? Dlaczego rosnące poczucie śląskiej tożsamości, z definicji godne szacunku, coraz częściej i właściwie automatycznie wiąże się z antypolskością? I najbardziej dla mnie tajemnicze: dlaczego środowiska i osoby, tak bardzo wyczulone na "mowę nienawiści" i przejawy dyskryminacji, nie dostrzegają tej najpotężniej i najpowszechniejszej formy nienawiści? Wobec Polski i Polaków? Wobec każdego, kto śmie wyrazić choćby cień wątpliwości w sprawie śląskiego Heimatu, Oberschlesien, politycznych planów autonomii i ględzenia Kutza? Pytanie pozostawiam bez odpowiedzi. Bo najlepszej odpowiedzi udzielił kiedyś Lenin, mówiąc o pożytecznych idiotach.

2013-03-13 | Dodaj komentarz
Grego
2013-03-14 06:52:49
Nie zgodzę się z tezą, że rosnące poczucie śląskiej tożsamości jest z definicji godne szacunku. Podobny wzrost "poczucia tożsamości" u Niemców zakończył się wyburzeniem połowy Europy i kilkudziesięcioletnim okresem denazyfikacji, kiedy gwarantem utrzymania niemieckiego poczucia tożsamości na rozsądnym poziomie stały się obce garnizony. Oczywiście to nie ta skala, Niemcy to naród wielki i silny. Niemniej skokowy wzrost ślązakowskiego szowinizmu nie jest niczym godnym szacunku. Jest godny uwagi, tu się zgodzę. Lepiej spojrzeć prawdzie w oczy teraz niż za 10 lat zbrojnie ingerować dla powstrzymania czystek etnicznych. Naród śląski choć słabszy od Hotentotów ma jednak dość pary, żeby wyrżnąć polskich sąsiadów metodą znaną z Rwandy. W tą stronę zmierza propaganda ślązakowców i ich pożytecznych idiotów. Z "naszym" teatrem na czele niestety.
dziadek krzysiek
2013-03-14 19:50:46
Dla Polaków, chcących zamanifestować swoje przywiązanie do tego co Polskie, 2 maja organizuję BESKIDZKIE ŚWIĘTO FLAGI !!! Sześciu przewodników poprowadzi chętnych turystów na beskidzkie szczyty (Wlk. Raczę, Wlk. Rycerzową, Bendoszkę, Rysiankę, Romankę, Krawców Wierch) po to, żeby na szczytach zawiesić biało czerwoną flagę. Już dzisiaj zapraszam, a szczegóły wkrótce !
kamil s.
2013-03-14 19:55:37
do dziadek krzysiek/ ja się piszę, czekam na szczegóły...
sceptyczny
2013-03-14 21:22:33
Żeby tylko ONRu się nie naszło...
gooral
2013-03-15 21:12:29
dzień bez promowania antypolskości przez Dziennik Zachodni jest dniem straconym. Myślę, że DZ wydaje się być bezpośrednim kontynuatorem w tym zakresie przedwojennego 'Ślązaka' wylewającego co wydanie wiadro pomyj na polskość i promującą ją działalność ks.Stojałowskiego ze swoim 'Wieńcem i Pszczółką'. Ale miało być bez diagnoz i odpowiedzi bo ten wpis na blogu J.Okrzesika ich nie wymaga. Co do 'Święta Flagi' to oczywiście, jestem ZA, byle tylko jak tego się obawia nie było ONRu, a szczególnie panoszącej się u nas, wokół Pięty, tzw 'Brygady Górnośląskiej ONR'. Jak widzę coś takiego to muszę mocno się powstrzymywać, żeby nie wyciągnąć 'ciupagi'. Mój dziadek, działacz przedwojennego Sokoła z Białej wyraził by tutaj w dosłownych słowach swoją ocenę takich aliansów.
Grego
2013-03-16 09:15:34
Zacny Gooralu: DZ w tym wypadku pisze o faktach. Taka jest jego rola. Tytuł "Hadziaje i werbusy' nie jest dziełem DZ tylko (jak sądzę) dyrekcji teatru. DZ jedynie opisuje rzeczywistość. A że w TP mamy ekipę usłużną wobec Gorzelika to i fakty do opisywania są takie a nie inne. Nie powiedziałbym że można mieć pretensje do DZ o to.
gooral
2013-03-16 10:50:18
@grego, absolutnie nie chodzi w moim komentarzu o artykuł Jacka Drosta ale o sam DZ lansujący 'wszechśląskość' a jednocześnie świetnie prezentujący nastawienie zarówno redaktorów jak i przede wszystkim komentujących, apologetów śląskości, do tematów w ich mniemaniu w jakikolwiek sposób tą linię DZ naruszających.
Grego
2013-03-16 16:15:35
Nie jeden DZ uczestniczy w propagandowej kampanii ślązakowców. Mamy bliższy i poważniejszy problem na własnym podwórku :/
aliveinchains
2013-03-16 23:30:25
Panie Januszu, swoja opinie co do pomysłu TP jak i samego dyrektora wyraziłem pod artykułem katowickiej GW na forum GW-BB, Mam wrażenie podobnie jak wielu gosci na blogu, że TP dziwnym trafem kieruje się ideą wyznaczona przez RAŚ. Dzielić, jątrzyć wytykać "ten stąd, ten stamtąd". Sam pomysł jest chybiony, tu w BB nie żyje się tymi klimatami, już samo Podbeskidzie jest pomysłem, a wręcz faktem dokonanym - subregionu zlepionego z roznych kultur, grup etnicznych. Czy jeśli moje os Karpackie zamieszkuje tak na oko 2/3 ludzi z korzeniami z zywiecczyzny to znaczy, że to sa też przybysze? A zreszta co za roznica? Nowoczesne metropolie wyrastaja własnie z przybyszy nie tylko z sąsiednich regionów ale z całego kraju czy świata. A GOP? Obok Łodzi traci ludzi. Najwięcej ucieka do niby zaściankowego Krakowa (notabene głupi mit). DZ, GW, Kutz, Gorzelik, RAŚ głosza swoje, potem oburzenie, że nikt ich nie lubi..a tzw. gorole (pierwotnie tyczyło sie to cieszyniakow którzy po 1921 osiedlali sie na GŚl tworząc polską elite intelektualna) faktycznie może mają tego dośc i zagłosowali nogami. Ale co tam bez wykształconych "goroli" będzie lepiej. Nie idzmy tę droga, wogole zrobmy wszystko by BB nie kojarzono z GŚl, RAŚ, GOP etc. Wiem dobrze, znam takich co żyja w GOP i nie jest im po drodze z ideami wszechgórnosląskimi, ale dlaczego siedza cicho, dlaczego rozmowy, nurt polityczno społeczny w mediach wyznacza RAŚ/Kutz? Dlaczego w trakcie nagonki na Podbeskidzie nie ma głosu z GŚl, co powie "opamiętajcie się" ? Hitler doszedł do pełni władzy mając 30% poparcia. RĄs przy ok 10% poparcia na GŚl ma na razie najlepsza tube propagandową. Co będzie dalej? a
Grego
2013-03-17 12:11:01
Sam pomysł że ludzie dzielą się na werbusów i miejscowych (po śląsku pniok) korzeniami tkwi w teoriach nazistowskich eugeników. Do BB jest ta koncepcja przeszczepiana na siłę z Górnego Śląska przez Talarczyka i spółkę. Do młodzieniaszków się nie zaliczam, ale nigdy tego dotąd w BB nie spotkałem. Zamiast latać z flagami po górach, proponowałbym raczej wywiezienie tego rasistowskiego towarzystwa z TP w którym dla nawoływania do nienawiści na tle etnicznym nie powinno być miejsca. Jest to zresztą o ile wiem niezgodne z obowiązującym w Polsce prawem.
gooral
2013-03-18 08:25:10
w ostatnim numerze gazety 'Radia Bielsko' ukazał się wywiad z R.Talarczykiem, który zapowiedział nowość we wznawianej obecnie na deskach teatru (nie jestem pewien czy dotyczy to również naszego TP) sztuce 'Mayday'. Otóż aktorzy mają w niej mówić gwarą śląską jako odpowiednikiem slangu jakim jest londyński cockney. Jeżeli ta 'nowość' zaistnieje również na deskach naszego TP to będziemy mieli kolejny punkt w ślązakowskiej krucjacie Talarczyka w naszym mieście.
ck_slask
2013-03-18 09:23:26
To co dzieje się w zaścianku Teatru Polskiego zaczyna wolac o pomste do nieba. Czy to są lata 50te, a RAŚ odpowiedzialny za kulturę wyznacza program propagandowy niczym KC Partii 60 lat temu? Tak to wyglada. Talarczyk miał swoje zasługi, ale teraz to przegina. Jak to sie mówi dyrektorem sie nie jest, nim się bywa. Czas p. Talarczyka jako dyrektora przeminął. Zresztą ja byłem w TP ostatnio 6 lat temu na Testamencie. Znacznie częściej, z uwagi na czas dzielony między Krakowem, a Skoczowem zachodze do któregos z teatrów krakowskich. Tam jakoś nikt na siłe nie wciska wątków małopolskich czy regionalnych. Naprawdę wszystko robia by ludzie w BB znienawidzili Oberschlesien.
aliveinchains
2013-03-18 20:30:04
ok, nie mam nic przeciwko sztukom z regionalnym kontekstem, ale przepraszam co "nienawiść w konigshutte" ma do naszej cieszyńsko-galicyjsko-beskidzkiej kultury? Przecież równie dobrze możemy wystawić coś o Kaszubach i dorobić teorię "problemów regionów tzw pogranicza". Poczytałem posty w DZ, ten pan z Oberschlesien naprawdę do znudzenia powtarza brednie o mitycznych kulturowych granicach na Białce, brak Podbeskidzia itd. Żenua. Ale co tam ja rozmawiałem niegdyś na ukrytym forum SSC i nibi inteligenti ludzie, niby bardziej kulturalni niż Onet czy DZ, ale sposób myslenia ten sam. Szkoda, że w BB ci oświeceni Górnoślązacy byli może 2-3 razy w życiu, ale do powiedzenia mieli tyle że ho ho (czy na ile wybrali sobie parę wyrwanych z kontekstów faktów z Wiki). Tak tam jest, a Talarczyk wreszcie pokazał swoje górnośląskie JA. Obecnie nad wejściem do TP widnieje baner "Miłości w K.." to chyba jest ta wiosenna innowacja. Ehm. Od prawie roku nie chodze do TP i nie mam zamiaru, puki nie skończy się kadencja pana T. Zagłosowałem nogami. Może UM coś zrozumie, co dzieje się pod jego nosem. Nie jest też prawdą co twierdzi Legoń odnosnie braku tematu na deskach TP co do historii PRL w BB. A sztuki "tak wiele przeszliśmy tak wiele przed nami" to co? A w Testamencie TS nie było wielu motywów z PRL, m.in. robotników włókienniczych, inżyniera "werbusa", czy życia na śródmiejskim? Legoń chyba nie chodzi na sztuki teatralne, za co mu płacą?
widz
2013-03-18 20:37:59
Legoń oczywiście dobrze wie, co jest grane. Dlatego jest taki mało przekonujący, bo broni nie swoich okopów. Właśnie za to mu płacą, aliveinchains :-)
kojon
2013-03-21 11:28:45
Dla mnie jako mieszkańca Kóz, skandaliczne jest nazywanie terytorium na którym mieszkam ŚLĄSKIEM!!! co niestety jest notoryczne w głównych mas-mediach! Zawsze kiedy w mediach nazywa się ziemię od Czechowic po Zwardoń Śląskiem, wysyłam maile z prośbą o sprostowanie! Jedynie Polsat komentuje zdarzenia w naszym regionie określeniem "w śląskiem" co jest nieco mniej drażniące! Dziwie się, że jeszcze nie powstało jakieś stowarzyszenie, które dbało by o przestrzeganiu w mediach naszej odrębności terytorialnej i kulturowej pod szyldem PODBESKIDZIA w tym sztucznym województwie! Nie mówiąc już o dążeniu do zmiany nazwy na mapach i powszechnym nazewnictwie tzw. Pogórza śląskiego na Podbeskidzie i Beskidu Śląskiego na Beskid Bielski i Cieszyński na wzór Żywieckiego! Moje pojedyncze maile czasem media mainstreamowe biorą do siebie ale w większości jest to rzucanie grochem o ścianę! Apeluje o powołanie jakiegoś Podbeskidzkiego Stowarzyszenia, które będzie walczyło w mediach i świadomości Polaków i mieszkańców naszego regionu ze wszechobecną, mozolną Silanizacją! Swego czasu był pomysł o zmianę nazwy województwa na śląsko-małopolskie. Proponował bym galicyjsko-śląskie na dobry początek, jeśli bielskie jest nie do odzyskania. Na pewno kilka miast tego województwa poparło by ten pomysł.
jelonek
2013-03-22 11:56:05
zdaje się, że jest droga by wyrugować Talarczyka z TP. Wystarczy by Podbeskidzianie znaleźli dobrego patriotę reżysera lub managera teatralnego, zgłosili jego kandydaturę jak będzie konkurs na dyrektora teatru i lobbowali na jego rzecz. Jak wygra to będziecie mieli w kółko Macieju Krakowiaków i Górali w TP. Ale obawiam się, że umiecie tylko gadać puste słowa na blogu Pana O. więc nikt poważny się wami za bardzo nie przejmuje, bo wasza siła jest wirtualna. No chyba, że będziecie chcieli przegnać śląskośc z Bielska bejzbolami kiboli.
ck_slask
2013-03-22 13:54:59
Wirtualna siła to jest RAŚu, ktory dostał w BB 32 głosy. Niestety dyr TP i szef Książnicy trzymaja z tym marginesem. Dyrektorem Teatru nie musi byc reżyser, może nim byc np. zasłuzony bielski aktor, albo ktos z Krakowa...
gooral
2013-03-22 14:34:58
@Jelonku, zapewne chciałbyś, żeby tak było jak piszesz. No cóż, rzeczywistość nie jest, niestety dla Ciebie, taka jak starasz się ją wykreować przy okazji pietnując innych.
Grego
2013-03-22 14:44:28
Jeżeli ktoś chce wystartować w konkursie, to musi sam się zgłosić. Podbeskidzianie czy Eskimosi nic do tego nie mają Jelonku :P Nie watpię że chętni się znajdą i pan Talarczyk wróci skąd przybył, a sztuki o wyższości śląskiej nacyji nad werbusami na deskach TP nie doczekamy.
mlas1
2013-03-23 22:11:03
http://bielskobiala.naszemiasto.pl/artykul/1753685,werbusy-i-chadziaje-w-bielsku-bialej,id,t.html Wszystko w tym temacie...
aliveinchains
2013-03-24 01:21:02
A dlaczego p. Talarczyk zamiast rozgrywać kolejny w klimacie górnośląskim i RAŚowy temat "ja je stąd, a ty nie" i "oberschlesien uber alles" nie wyreżyseruje, lub nie zlecie np. czegos co jest nam bliskie - no właśnie swoista interpretacja "krakowiaków i górali". W końcu od reżysera rewelacyjnych "Mistrza i Małgorzaty", czy "Testamentu T. Sixta" zawsze można zpodziewać się czegos zupełnie nowego w takiej klasyce. Albo może coś o Ondraszku, albo Janosiku - zwerbować do tego aktorów Słowackich. Pamięta pan panie Januszy 4 lata temu przedstawienie w Domu Kultury w Lipniku w czasie imprezy pt "Karnawał Beskidzki". Dlaczego czegos podobnego nie zrobic na deskach TP.? Jak dalej nam ma wprowadzać tylnymi drzwiami "oberschlesien" to lepiej niech zrezygnuje. Już chetnych, zdolnych, ambitnych dyrektorów, reżyserów i aktorów w jedym znajdzie się w naszym kraju sporo...
gooral
2013-03-24 08:34:25
@mlas1, nie rozumiesz, krytykowany był i jest sam tytuł konkursu, co zresztą pośrednio potwierdzili sami 'Kresowiacy' i jego monochromatyczny kierunek. A same określenia w tytule konkursu, to parafrazując i semantyki zza Wisły, 'Złodzieje i k...wy w Bielsku-Białej'. Tyle w temacie......
gooral
2013-03-24 08:35:38
'...parafrazując i używając semantyki...', sorry
Grego
2013-03-24 08:46:02
Tak jak można było przypuszczać debata zamieniła się w pogaduchy "Bielskich autochtonów" z Katowic rodem o tym, jacy to hadziaje byli nic nie warci. Miasto niemieckie zagarnięte przez Polskę i uwaga: OCZYSZCZONE Z ŻYDÓW !!! Jakich Żydów w 1945 roku? Tych co ich śląscy nadludzie w Oświęcimiu zagazowali i spalili?
januszlegon
2013-03-24 17:26:15
Dawno to nie zaglądałem, a jak widzę - powinienem. Drobna tylko uwaga do P.T. Gospodarza bloga: drogi Januszu, we wszystkich chyba tekstach z użyciem określenia "chadziaje i werbusy" była data spotkania. Wymieniałem ją również w komentarzach do Twojego postu na ten temat. Szkoda, że cię nie było...
januszlegon
2013-03-24 18:08:30
I jeszcze jak najkrócej do "aliveinchains" i "widza". Oczywiście wiem, co jest w teatrze grane, ze szczegółami, od ponad 20 lat... :) Przy debiutanckiej sztuce Artura Pałygi byłem dodatkowo asystentem reżysera... Więc jeśli mówię, że historia bielszczan - przesiedleńców ze Wschodu i bielszczan, którzy tu przyjechali za pracą nie została jeszcze opowiedziana, to wiem co mówię. Owszem, w swoim zamiarze "ogarnięcia całości" Artur sięgnął w "Testamencie..." aż do współczesnego zaniku przemysłu włókienniczego w BB, ale to że współczesność wspomniał, nie znaczy, że Opowiedział... "Widz" raczył rzucić we mnie podejrzeniem, że gadam tak, bo mi płacą. Szanowny Widzu, od czasów śp. Gazety Prowincjonalnej wszystkie swoje teksty (oprócz reklamówek publikowanych w "Kalendarium Teatralnym") podpisuję imieniem i nazwiskiem (również w internecie). Dlatego, że MOGĘ podpisać się pod każdym napisanym zdaniem. Pensja (nb. naprawdę skromna) nie ma tu nic do rzeczy. PS. Przypomniany przez p. aliveinchains "Karnawał beskidzki" był organizowany przez bielszczanina pracującego w Cieszynie, Bogusława Słupczyńskiego. Właśnie zwolniono go z pracy (zob. http://www.petycje.pl/petycja/9400/list_otwarty_w_obronie_boguslawa_slupczynskiego.html). Kilka lat temu Słupczyński w swoim teatrze CST zrobił przedstawienie "Bolko Kantor", w którym dotknął boleśnie lokalnej tożsamości...
Grego
2013-03-24 19:05:09
Może zechce wrócić do BB. :D Etat wkrótce się zwolni mam nadzieję. :)
Miki
2013-03-25 00:02:00
Grego, Twój szowinizm i nienawiść wobec wszystkiego co nie po Twej nacjonalistycznej myśli jest porazajacy. Mam 19 lat, urodziłam się w BB, moi rodzice pochodzą ze Śląska i prznenieśli się do BB na początku lat 90-tych i od razu, jak mówili poczuli się jak w domu. Śmiali się z sąsiadami z ich pochodzenia, ci znów mówili, ze są goralami z Węgierskiej Górki, a jeszcze inni, ze przyjechali ze Stanislawowa. Pan Talarczyk zaczął w teatrze mówić o wielokulturowości tego miasta, o jego polsko-niemiecko-żydowskich korzeniach, zaprosił Proszyka. Zrobił pierwsza sztukę o BB, a teraz ogłosił kolejny konkurs o skomplikowanych losach powojennych BB. Nikt tyle nie zrobił dla tego miasta, jeśli chodzi o poszukiwanie tożsamości niż on. Ale myśle, ze po gigantycznym sukcesie Piątej Strony Swiata w Teatrze Slaskm i sukcasach warszawskich ucieknie, gdzie pieprz rośnie. A za pare miesięcy za nim zatesknicie.
Grego
2013-03-25 06:31:41
Pożyjemy, zobaczymy ;)
Grego
2013-03-25 06:39:26
Coś Ci jeszcze wyjaśnię młody człowieku: Wiesz dlaczego Twoi rodzice tak się dobrze poczuli w BB? Właśnie dlatego, że takich ideologii jakie nam Talarczych usiłuje wychodować dotąd tu nie było. Tak że dzięki za Twoje emocjonalne wyznanie, ale jeśli Ci polski nacjonalizm przeszkadza, jeśli marzy Ci się "multikulti po ślunsku" rozumiane jako rzucanie kamieniami w tych zza rzeki, to szerokiej drogi życzę i Talarczykowi i Tobie. Szczujcie sobie hanysów na goroli ale u siebie na Waszym piknym Oberszlyzjen. U nas to nie przejdzie. Mam przynajmniej taką nadzieję.
Małopolanin z Hałcnowa
2013-03-25 07:12:52
@ Kojon Też to postuluję, ale nie ma odzewu. Gdyby zebrało się kilkanaście ludzi z Kóz, Pisarzowic, Porąbki etc, może coś dałoby się zrobić.
kojon
2013-03-25 20:12:03
Małopolanin z Hałcnowa - proponuje spotkać się po Świętach u Franka w Galerii i omówić temat przy piwku. Co Ty na to?
Miki
2013-03-26 00:32:03
Nie zauważylam,żeby w teatrze ktoś na kogoś szczuł, albo rzucał kamieniami. To Ty wciąż szczujesz i plujesz na wszystko co ma sobie śląskie w nazwie. Nie uważam, że Pan Talarczyk chce skłócić mieszkańców miasta. Byłam na kilku debatach w teatrze i myślę, że fajne jest to, że odbywają się po i w trakcie ciekawe rozmowy. Ja, osobiście wcale nie uważam się Ślązaczkom, ale przeszkadza mi bardzo Twoja nienawiść do tego co robi Pan Talarczyk w teatrze, bo większość ludzi, których znam uważa, że to co dzieje się w teatrze jest ważne dla miasta i ludzi takich, jak ja
Małopolanin z Hałcnowa
2013-03-26 07:36:49
@ Kojon. Jak najbardziej. Proponuję środę za tydzień koło 18.
kojon
2013-03-26 20:16:30
ok! jak by co pisz na rastafari77@wp.pl Pozdrawiam
Grego
2013-03-26 21:07:48
Miki: Różnimy się w ocenie działalności Talarczyka. To dość naturalne. W tej sytuacji Ty możesz być jego fanką i ja to szanuję, a ja mogę zachować swoją opinię i Ty też to musisz respektować. Pozdrawiam :)
aliveinchains
2013-03-26 21:35:21
Miki, to że twoi rodzice górnoślązacy dobrze się od razu poczuli w BB świadczy o jednym - nie jesteśmy ślązakożercami a to zarzuca nam RAŚ. Nie jesteśmy antygórnośląscy, tylko poprostu nie jesteśmy górnoślązakami i to szlezjerzy muszą zrozumieć. Szkoda, że nie byłaś na wczorajszym spotkaniu, wiele spraw by sie wyjasniło. Naas przeraża ekspansja RAŚowej wersji GŚL na nasz teren, tym bardziej że wciska się nam tę ideologie na deski teatru. Wiesz mi, gdyby ludzie z RAŚ jakims cudem dostali autonomię i jakimś cudem BB byłoby w niej zaraz by ci poszukali, czy aby na pewno twoi rodzice to hanysy od 3 pokolenia, a jak nie to wytkneliby wam, że jestescie hadziajami przybyłymi na sowieckich bagnetach, co okradli gornośląskie mieszczaństwo z ich nieruchomości, Dlatego ja dziekuje Talarczykowi, bo może moja droga trochę więcej zyję i naczytałem się gderkania Kutza, Gorzelika i śp Smolorza, którzy nie raz pomawiali nas o niemal wszyskie grzechy wśród 7 głównych ze złodziejstwem na czele...co jak co ale zwolennicy Podbeskidzia nie stosują tak chamskich metod, nie mamy za sobą mediów, nie wchodzimy też na ich podwórko z butami. Jesli Talarczyk jest po ich stronie - to pomimo zasług dla TP, życze mu szczęśliwego powrotu do Konigshutte. Apropos - widziałaś MwK? Dobry Sowiet, szlachetny Nazi, bogobojny Hanys i głupi, chamski Polak (a)... świetne zestawienie, nie ma co...
Grego
2013-03-26 22:17:27
Akurat jej rodzice to hanysy, więc ma problem z głowy. Dlatego jej nie przeszkadza wyszydzanie przez ślązakowców ludzi ze wschodu. Nie każdy widzi dalej niż czubek własnego nosa.
Miki
2013-03-26 22:37:34
Bawcie się Panowie sami. Szkoda mojego czasu, bo jesteście głusi i ślepi na argumenty inne niż wasze. Bielsko będzie moim miastem, bez wytykania pochodzenia, czy Wam się podoba czy nie. To Wy wciąż opowiadacie, że mam takich a nie innych rodziców i tym tłumaczycie moje inne niż Wasze zdanie na temat Pana Talarczyka. Ja w przeciwieństwie do Was chodzę do Teatru Polskiego i znam repertuar proponowany przez jego dyrektora. I dumna jestem z nagród jakie ten teatr zdobywa w Polsce, bo to mój teatr, w moim mieście. Żegnam Panów
Grego
2013-03-26 22:47:16
Jak to mówią: Baba z wozu-koniom lżej. :)
januszokrzesik
2013-03-26 23:21:03
do Miki/ Proszę się nie wycofywać z dyskusji, jeśli ma Pani argumenty. Proszę się jednak nie dziwić emocjom, skoro rozpoczyna Pani dyskusję od etykietowania rozmówcy jako nacjonalisty. Komplement to to nie jest. Przyznam się, że ja też oceniam kadencję Talarczyka jako w sumie udaną, lecz ostatnie działania teatru obniżają moją ocenę. Niepotrzebnie Talarczyk wciągnął teatr w bieżąca politykę, to się dla sztuki nigdy dobrze nie kończy. A "Miłość w Konigshutte" od początku została pomyślana jako prowokacja (słynne "wsadzamy kij w mrowisko" Talarczyka), więc późniejsze biadolenie że wywołała tak silną reakcję jest niczym więcej tylko hipokryzją. Co do wartości artystycznych to podzielam opinię śp. Michała Smolorza: "Miłość w Königshütte" w pokazanej nam formie jest dziełem marnym i to powie każdy szanujący się krytyk, który odważy się oderwać od koleżeńskich zobowiązań oraz śląskich kompleksów. Te właśnie kompleksy powodują, że wciąż łatwo nam wcisnąć nawet ostatnią tandetę, byleby tylko pachniała śląskością i chuchała na nasze zadawnione rany. Zaraz nam łzy wzruszenia zalewają oczy, więc stajemy się ślepi i bezkrytyczni". Ja sam mam złe doświadczenia z debatami, o których Pani wspomniała: pod moją nieobecność byłem tam personalnie atakowany i oczerniany w nikczemny sposób. O doborze gości takich debat świadczy fakt odbycia debaty o Podbeskidziu z wyłącznym udziałem właśnie Smolorza, który raczej z obiektywizmem w tej sprawie nie przesadzał. Niech się Pani na spokojnie zastanowi, dlaczego w teatrze nigdy nie wystąpił dr Jerzy Polak czy dr Andrzej Grajewski, niewątpliwie mający najwięcej do powiedzenia w tematach debat. Jaka jest przyczyna, że nie chcieli? Z Pani wypowiedzi wynika, że jest Pani młodą osobą i z wielu niuansów być może Pani nie zdaje sobie sprawy, tym bardziej zapraszam do dyskusji na blogu, wiele może z niej Pani wynieść, jesli podejdzie Pani do niej bez uprzedzeń.
aliveinchains
2013-03-27 20:53:34
Miki, najłatwiej jest się obrazic i trzasnąć drzwiami. Polecam posłuchac naszych argumentów i nie przejmować się ostrymi słowami Grego. Widzisz BB jest otwartym miastem także na ludzi z GŚl. Dla mnie ludzie z rzeszowskiego, lwowskiego, stanisławowskiego, tarnopolskiego to galicjanie - czyli nasi i na hasła "chadziaj" i inne gorole Talarczyka będe reagował jak reaguje - stop RAŚowej nietolerancji!!!
Grego
2013-03-28 06:47:00
Pozwolę sobie zauważyć że moje "ostre" słowa są ostre nie bez powodu! Na pytanie czy tolerancja do rasistowskiego dzielenia mieszkańców BB i wyzywania części z nich od haziajów to nadal jest tolerancja, czy już wręcz przeciwnie, każdy sam sobie musi odpowiedzieć. Gdybym był ze wschodu jak nie przymierzając pan Pałyga, mógłbym takie poglądy uznać za lokalny folklor i tolerować. Jestem jednak stąd i rasistów napadających na sąsiada ze wschodu (rzekomo w moim imieniu !) tolerować nie będę.
Komentarzy (15)

Dziennikarka

  

Dziś był pogrzeb Teresy Madej. Spotkaliśmy się w swoim zawodowym życiu w bardzo ważnym momencie. W 1989 roku budowałem pierwszą legalną i wolną gazetę na Podbeskidziu, tygodnik "Gazeta Prowincjonalna". To właśnie tam przez dwa lata miałem okazję bliżej poznać Teresę.

Dla mnie "Prowincjonalna" to jedno z ważniejszych doświadczeń zawodowych. Poznałem tam wielu wspaniałych ludzi. Wiem - z rozmów po latach - że dla Teresy to też był istotny okres, zawodowo i towarzysko.Wiele nawiązanych wówczas znajomości przetrwało próbę czasu i zmiennych okoliczności.

Zabrzmi to niesłychanie banalnie, ale coraz mniej już takich dziennikarzy jak Teresa. Ona była trochę z innej epoki. Teraz od dziennikarzy wymaga się szybkości, sensacji i klikalności - to są kryteria oceny w zawodzie. No i jeszcze najlepiej, jak wraz z tekstem przyniesie płatną reklamę. Strasznie spsiał ten zawód. Teresa była ze starej szkoły. Jej teksty powstawały długo, były drobiazgowo weryfikowane, tytuł był zwykle adekwatny do treści. Ale to nie warsztat czynił najważniejszą różnicę, lecz cel pisania. Teresa pisała nie dla podniesienia nakładu, lecz dla udokumentowania prawdy. Celem było odkrycie przed czytelnikami i pokazanie rzeczywistości takiej, jaka jest. Nie kreowanie rzeczywistości według gustów publiczności i oczekiwań politycznych czy biznesowych sponsorów, lecz dotarcie do prawdy. Że wielkie słowa? Może, ale w końcu w dziennikarstwie o to chodzi. A raczej chodziło.

Teresa posiadała jeszcze jedną cechę bardzo cenną u dziennikarza. Nie lubiła władzy. Nie ufała jej. Nie ulegała jej urokowi, nawet jeżeli akurat przy władzy byli jej znajomi czy wręcz przyjaciele. Czasem przybierało to formę irytującej podejrzliwości, ale na tle dominującego w lokalnych mediach bezpiecznego - wręcz dworskiego - stylu, jej dziennikarstwo było jak znak drogowy, przypominający poruszającym się po tej drodze o regułach zawodu.

Teresa życzyła sobie świeckiego pogrzebu. Ale też nigdy nie przeszkadzało jej to, że wśród znajomych miała ludzi religijnych, którzy wierzyli że śmierć jednak nie kończy wszystkiego. Myślę, że nie będzie miała nam za złe, że - jako jej przyjaciele z "Gazety Prowincjonalnej" - zamówiliśmy mszę św. w jej intencji. Zapraszamy w środę 6 marca o godz. 18 do kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej.

2013-02-20 | Dodaj komentarz
Grego
2013-02-21 19:09:26
Chcieliście rynku no to go macie. Skumbria w tomacie.
januszokrzesik
2013-02-21 23:30:24
Ja chciałem wolnego rynku, ale w gospodarce, nie w życiu społecznym czy w kulturze. Tymczasem współczesny świat reguły wolnorynkowe rozciąga na wszystkie sfery życia, nawet na prywatne relacje między ludźmi. To mi się nie podoba. To jest absolutnie sprzeczne z ideałami wielkich myślicieli liberalnych. Trend, by wszystko podporządkować logice rynku to wynalazek ostatnich lat i - według mnie - droga samobójcza dla naszej cywilizacji. A wśród sfer życia, w których nie tylko kryteria rynkowe powinny obowiązywać, wymieniłbym właśnie dziennikarstwo. Ale może ja też już jestem niedzisiejszy.
Grego
2013-02-22 18:34:22
Niestety kiedy odejdą ostatni wielcy, zostaniemy z morzem komercyjnej papki. Boleję wraz z Panem.
gość55
2013-02-22 22:00:29
Chciałem dobrze wyszło inaczej,Śp Pani Redaktor chciała pogrzebu swieckiego a przyjaciele zamawiają Mszę w jej intencji.Problem jest że pokolenie UW,KLD myśli ze wie wszystko i za wszystkich.
gospodyni64
2013-02-23 00:49:28
Gościu, wszędzie musisz wciskać politykę, nawet na pogrzebie? Młodzi mówią w takich razach: ogarnij się!
dr joint
2013-02-23 12:34:40
do Janusz Okrzesik/ To trochę naiwne oczekiwać, że zasady wolnego rynku mogą mieć zastosowanie jedynie w sferze ekonomicznej. To tak jakby przyjąć, że świat stoi w miejscu. Wielcy myśliciele i teoretycy liberalizmu pojawili się na fali europejskiego oświecenia, a więc w XVIII wieku. Wówczas nikt, nawet w najbardziej odważnych wizjach, nie mógł nawet przewidzieć tego, jak będzie wyglądał świat widziany z perspektywy naszego pokolenia.Obecnie mamy do czynienia z dynamicznym, wciąż globalizującym się środowiskiem międzynarodowym, w którym mechanizmy rynkowe, związane z prawem podaży i popytu, przekładają się w zasadzie na wszystkie, a przynajmniej zdecydowaną większość dziedzin naszego życia. Przykładowo, wraz ze stopniowym znikaniem barier technologicznych, pojawiło się zapotrzebowanie na nowego rodzaju sposoby komunikacji z innymi ludźmi, głównie w wymiarze globalnym, co zaowocowało pojawieniem się nowych form owej komunikacji w postaci serwisów społecznościowych, z których większość z nas także przecież korzysta. Istnieje tu swego rodzaju ukryte zjawisko podaży i popytu, któremu często, nie zdając sobie z tego sprawy, zwyczajnie ulegamy. W pewnym przypadkach takie zjawiska mogą więc mieć wydźwięk jak najbardziej pozytywny, myślę, że nie do końca jest to droga samobójcza. To po prostu znak nowych czasów, choć może rzeczywiście niekoniecznie lepszych. To już podlega subiektywnej ocenie. Z drugiej jednak strony na pewno trudno się z Panem nie zgodzić, że pewne sfery życiowe powinny faktycznie zachować swój pierwotny, unikalny charakter.
randall
2013-02-23 12:35:24
Gościu, nie odróżniasz pogrzebu od mszy w intencji? To dwie różne rzeczy. Wola zmarłej została w pełni uszanowana, a przyjaciołom wolno przecież po swojemu żegnać się z Teresą. Z twoją logiką to wierzącym nie wolno się modlić bez zezwolenia ateistów, sam musisz czuć że to bzdura :-)
zdrój
2013-02-23 15:14:24
niewierzacy również mąją obowiązek upominac tych co błądzą
januszokrzesik
2013-02-23 19:17:56
dr joint/ Ale dlaczego naiwność? Idee wolnorynkowe odnosiły się początkowo do gospodarki i tam, choć nie bez problemów, bronią się do dziś. Ale czy Smith albo Locke chcieli aby konkurencja, popyt i podaż zdominował np. relacje między ludźmi (komunikację), dziennikarstwo (choć tu czynnik ekonomiczny zawsze był obecny), medycynę, kulturę, wreszcie politykę? W tych dziedzinach powinno być inaczej. W dziennikarstwie celem ma być nie zysk, ale prawda. Kryterium medycyny powinna być ulga w cierpieniu a nie zysk. Kultura to domena piękna,nie pieniądza. polityka to służba a nie marketing. Może Pan uważać że to naiwność, ale ja odpowiem: bardziej naiwne jest oczekiwanie, że świat sprowadzony do wymiaru komercyjnego może przetrwać i zapewnić ludziom szczęśliwe życie. Nie może, co widać jak tylko się rozejrzeć wokoło. To nie jest manifest przeciw rynkowi, lecz przeciw wszechpanoszeniu się reguł rynku w innych, nierynkowych dziedzinach ludzkiego życia. Jeśli wszystko sprowadzimy do rynku, to człowieka sprowadzamy do jednego wymiaru: konsumenckiego. A gdzie reszta? Wracając do Teresy: ona pozwalała przypomnieć sobie te inne wymiary człowieczeństwa.
dr joint
2013-02-24 00:23:57
Panie doktorze, ależ ja się z Panem całkowicie zgadzam! :) Nigdzie nie napisałem, że jestem absolutnie zafascynowany tak dalece upowszechnionym obecnie konsumpcyjnym stylem życia. Stwierdziłem jedynie, że w porównaniu z czasami Smith'a czy Locke'a świat poszedł zdecydowanie do przodu, redefiniując tym samym znaczenie wolnorynkowości. Dziś to pojęcie obejmuje znacznie szersze spektrum działania i naiwnością jest według mnie kurczowe trzymanie się aspektu wyłącznie ekonomicznego. Te czasy bezpowrotnie minęły. Na pewno nie jest naiwnością negatywnie oceniana przez Pana aktualna rzeczywistość, też nie jestem specjalnie tym wszystkim zachwycony. Wychodzę jednak z założenia, że w niektórych sytuacjach, w mniejszym bądź większym stopniu oparcie o zasady wolnego rynku ludzkich zachowań może determinować je w pożądanym kierunku i z pożądanym skutkiem. Poza tym, jeśli kreśli Pan tak niechybny upadek materialistycznego świata, to jaka wobec tego jest alternatywa? Bo na rychłe odejście od kultu pieniądza raczej bym się nie nastawiał. Oczywistą konsekwencją wydawałaby się tutaj próba zaakceptowania takiego stanu rzeczy z całymi jej skutkami. Tak po prostu.
Grego
2013-02-24 08:59:18
Doświadczenia historyczne uczą, że powszechny kult pieniądza jest tak samo nietrwały jak każdy inny trend. Konsumpcyjny styl życia prowadzi do dekadencji, dekadencja do słabości. Przychodzą barbarzyńcy i zabierają wszystko. Ten cykl trwa od początku cywilizacji. Nic nie wskazuje na to, żeby tym razem miało być inaczej.
Nosorozec
2013-02-26 10:23:18
Pieniądz jest dobrym sługą ale złym panem. Trochę podobnie z liberalizmem. To dobre narzędzie, które pozwala niektóre zadania wykonać taniej i efektywniej. Efektywność wszędzie ma znaczenie. Nawet w medycynie zwyczajnie nie stać nas na to by wydać milion złotych na to by przedłużyć komuś życie o jeden miesiąc. Ale jeśli efektywność ma być celem a nie środkiem to najtańsza jest eutanazja.
grzegorzolma
2013-02-27 13:07:56
W Gazecie Prowincjonalnej byłem krótko, niespełna pół roku. Poznałem tam ciekawych, inspirujących ludzi. Teresę zapamiętam jako dziennikarkę prawdziwie niepokorną. Była nią, zanim określenie to stało się modne. RIP
fazi
2013-03-06 22:56:11
Dziś była msza za Teresę Madej od przyjaciół z Gazety Prowincjonalnej, na którą zapraszał gospodarz tego bloga... Wszyscy zapomnieli czy nikt nie miał czasu? Po co zamawiać mszę i tworzyć jakąś fikcję? Chyba, że chodzi o uspokojenie sumienia...
januszokrzesik
2013-03-07 00:14:42
Fazi, zostaw sumienia innych w spokoju. Ja nie mogłem, bo byłem poza BB, ale wiem że inni z zamawiających się wybierali.
Komentarzy (28)

Zmieniam miejsce na stadionie

  

Od dziesięciu lat na meczach Podbeskidzia zawsze siedziałem w jednym miejscu. Obojętne, czy jako wiceprezes, czy jako szef rady patronackiej, czy jako normalny kibic, czy nawet w okresie szefowania klubowi. Od tej rundy zmieniam miejsce. Dlaczego?

Zarząd stowarzyszenia TS Podbeskidzie, które przez dziesięć lat prowadziło klub, a potem tworzyło obecną spółkę, wystąpił o przyznanie karnetów obecnym i byłym członkom zarządu stowarzyszenia. Odpowiedź przyszła zadziwiająca. Niektórzy dostali, niektórzy nie. Nie znam wszystkich szczegółów, wiem że jako jedyny z obecnego zarządu niegodnym karnetu okazał się Jarek Zięba, wieloletni rzecznik prasowy klubu, jeden z moich bliskich współpracowników z okresu awansu do ekstraklasy i przygody w Pucharze Polski. Już wczesniej Glogaza rozstał się z nim w sposób niegodny, teraz mamy jakiś ciąg dalszy. Ponieważ prezes stowarzyszenia i jednocześnie przewodniczący rady nadzorczej spółki, pan Szymański, mówił że nie wie dlaczego taka decyzja zapadła, postanowiłem zadzwonić do prezesa Boreckiego, z którym mam prywatnie sympatyczny kontakt. I tu niespodzianka: prezes też nie wie, dlaczego Ziębę tak potraktowano! Oświadczył mi, że decyzję podejmowano w "ratuszu", a on ją tylko firmuje... I ja mu wierzę, nie sądzę by miał osobiście jakikolwiek powód by akurat Jarka Ziębę tak wyróżniać. Ale oprócz niesmaku odczuwam w związku z tą sprawą głębszy niepokój: nieoficjalnie to sformułowanie "to nie ja, to w ratuszu" słyszałem już wielokrotnie za prezesury Glogazy. Jeżeli tak jest nadal, to fatalny sygnał. Czym jeszcze zajmują się w "ratuszu", jeśli nawet listę karnetów ustalają w tamtejszych gabinetach? Jaką jakość może mieć zarządzanie, jeżeli decyzje podejmują ludzie którzy nie ponoszą bezpośredniej odpowiedzialności za ich skutki? Stawiam tylko pytania, odpowiedzi każdy może sobie sam udzielić.

Nie rozumiem, czemu Jarek Zięba ma być gorszy niż inni. Nie zgadzam się na takie traktowanie ludzi, którym klub sporo zawdzięcza. W związku z tym dziękuję za karnet, nie chcę. Kupimy sobie gdzie indziej, siądziemy razem. Wiem, że to nic ważnego, ale piszę żeby było jasne także dla moich wieloletnich sąsiadów, że nie znikam ze stadionu. Tylko chwilowo zmieniam miejsce. Do lepszych czasów :-)

2013-02-18 | Dodaj komentarz
dr joint
2013-02-19 17:28:20
Nie chcę nikogo oceniać, ale wydaje mi się, że skoro pan Zięba został tak niesprawiedliwie potraktowany, można odnieść nieodparte wrażenie, że wyraźnie musiał się komuś za coś narazić. Komu i za co? Odcinam się od spekulacji. Abstrahując jednak od całej tej wyjątkowo niesmacznej sytuacji, spodobała mi się w tym artykule pewna mające głębsze podłoże, mądra refleksja, nierozerwalnie związana z systemem administracyjnym, a dotycząca jakości procesu decyzyjnego. Niestety, cała ułomność tego mechanizmu, w którym prym wiedzie unikanie odpowiedzialności przez urzędników, jest bolączką charakterystyczną dla władzy nie tylko w skali samorządu, ale co gorsza, na poziomie centralnym. Dopóki nie powstanie odpowiednie prawo regulujące tę kwestię, a przede wszystkim odpowiednie narzędzia skutecznie go egzekwujące, dopóty tego typu patologie będą zdarzały się nagminnie. Czy jest szansa coś z tym zrobić? Szansa jest zawsze, brakuje tylko odpowiedniej woli politycznej, która byłaby w stanie takie praktyki ukrócić. Bo na dłuższą metę takie "zarządzanie" nieuchronnie prowadzi do katastrofy.
były działacz z Bielska
2013-02-19 17:29:59
Tez bym Prezesie zmienił siedzisko rannego kumpla nigdy nie zostawia sie pod płotem...reakcja Pana osoby jest prawidłowa sposób traktowania byłych działaczy Szypuła Wolas Zieba Piecuch droga do nikąd to wstyd dla Podeskidzia i ratusza przez małe r niestety domyslni zle kojarza litere r z Ratuszem i sportem pozdrawiam i życze dużo zdrowia panie Januszu
Karol
2013-02-19 21:31:35
Brawo P.Januszu sitwa i tyle!!!!
Jarek
2013-02-19 21:59:33
Janusz, dziękuję Ci za ten gest. Miło będzie w nowym miejscu stadionu oglądać mecze w Twoim towarzystwie.
Coriolanus
2013-02-19 22:01:48
Kasztelan rozdziela krzesełka i karnety na mecze swoich, wygląda na to, że prywatnych, "piłkarzyków". Albo zatracił resztki zdrowego rozsądku i przyzwoitości, albo serio uważa się za miejscowego Satrapę, miasto za swoje lenno, a mieszkańców za wasali. Chyba czas na odejście tego "pana". Poza tym czego można się spodziewać po parweniuszu?
she
2013-02-19 22:19:06
Panie Januszu bardzo miło z Pana strony ze stanął Pan za stroną poszkodowaną w tym zbiegu wydarzeń ale nie rozumiem po co to oznajmiać w eter? Jest Pan bardzo szlachetny w tym co Pan zrobił dla kolegi ale żałuję iż nie był Pan tak szlachetny jako prezes Podbeskidzia, uciekł Pan kuląc ogon jak tylko pojawiły się problemy i drużyna tonęła w długach. Kibice do dzis nie wybaczyli tej ucieczki, wprowadzenia pensji za prezesurę... Pamiętamy o ekstraklasie ale proszę już się nie chwalić złotym sercem...
januszokrzesik
2013-02-19 23:21:53
do she/ Klub za moich czasów osiągnął półfinał Pucharu Polski, awansował do ekstraklasy, podwoił dzięki temu budżet, zdobył wielu nowych sponsorów. Nie mam na tym tle kompleksów. Znikąd nie uciekałem. Obejmując klub umawiałem się na półtora roku, byłem trochę dłużej bo trzeba było jeszcze spółkę akcyjną założyć i zdobyć licencję na własny stadion. Odszedłem gdy pojawiły się pierwsze napięcia z właścicielami i do dziś, choć mi żal, to sądzę że dobrze zrobiłem. I tak by mnie wyrzucili :-) Wśród kibiców TSP są różni ludzie, pewnie także nieprzychylni, ale mimo upływu czasu czuję ze strony ludzi raczej sympatię niż niechęć. Bo dobrych rzeczy było więcej niż tych, co się nie udały. Co do karnetów, to napisałem o tym tylko na swoim prywatnym blogu. Uznałem to za stosowne, bo jest to poważny symptom, że ktoś traktuje klub jako instrument do toczenia jakichś swoich prywatnych wojenek. Niezależnie od układu właścicielskiego klub sportowy to coś więcej niż prywatne przedsiębiorstwo, to depozyt dumy i emocji dużej ilości ludzi, oddany tylko w ręce formalnego właściciela. Warto o tym pamiętać!
LPD
2013-02-20 09:43:18
Siadajcie obok nas! W przerwie pogadamy o Nohavicy.
Konrad
2013-02-20 10:34:10
Słuszą sprawę poruszył Pan Janusz Okrzesik, no i bardzo dobrze! Uważam, że każdy kto chce chodzic na mecze Podbeskidzia BB, poza głównymi akcjonariuszami spółki, sponsorami, prezesem PBB, takie osoby powinny zakupić sobie karnety czy bilety za własne pieniądze, bez żadnego tam układania listy karnetów, dla radnych, urzedników UM w BB czy innych osób. Proszę gospodarza bloga oraz innych o zrozumienie. Jeżeli komuś zalezy na TSPBB, to dla tego klubu jego dobra, zapewnienia finnasowania klubu, to wspiera "Górali" poprzez chociażby zakup wejściówki lub karnetu, poza tym kształtuje sie taki dobry nawyk i poczucie ze robi się coś dobrego dla klubu ogólnie dla jego rozwoju. Nie jest trafionym pomysłem przydział karnetów. Jak by nie było zawsze będą podziały, sympatie, komu mamy coś dac, a komu nie. W dalszym etapie tworzą się kolejne podziały oparte na konlikcie czemu dostał ten, a tego pominęliście? A jak przyjdzie nowy prezydent z wyboru mieszkańców, który nie bedzie zainteresowany aby pomagać w kierunkiu zrowoju sportu zawodowego czy piłki nożnej to i tak dokręci śrubę bez wzgledu na sukcesy czy promocje miasta poprzez piłkę nożną. Nie uważam, że przydział karnetów to dobry pomysł. Wielu jest kibiców na loży VIP, raczej na siłę z racji darmowej wejscówki czy zasponsorowanej przez UM, nie wiem jak jest do końca czy miasto płaci za karnety dla wybranych czy klub daje je z urzędu? Zwyczajnie nie jest to dobry pomysł i nigdy nie był. Nie wiem czy jest on praktykowany w innych miastach czy jest praktykowany zagranicą, ale nie podoba mi sie system sponsorowania karnetów, bo tacy kibice sa z racji bo mają rozrywkę za pół albo za darmo. A czy własne pieniądze z własnej kieszeni wyłożyliby na karnet VIP albo super VIP? Moje zdanie nie musi być najważniejsze ale twierdze, że sponsorowanie karnetów dla wybranych osób to zły pomysł, to są tzw. kibice na 5 minut. Nie mam na myśli byłego pracownika klubu TSP i za razem kolegi pana Janusza, mówie ogólnie nie podoba mi sie fundowanie karnetów wybranym osobom, które sa na meczach nie z racji sympatii dla klubu czy zobaczenia dobrego widowiska sportowego, a tylko dlatego ze mają darmowy wstep na mecz. Mnie sie to nie podoba. Zwłaszcza, że po ostatnich wyborach samorzadowych skład osobowy na loży VIP ze strony ratusza ( radnych ) uległ zminom. Juz nie widze tam osób, które chodziły na mecze kilka lat temu. A dlaczego......
januszokrzesik
2013-02-20 11:50:47
Panie Konradzie, myślę że ma Pan rację i tę sprawę trzeba uporządkować raz a dobrze. Uczciwe rozwiązania są dwa: albo jasne kryteria przyznawania albo nikt nie dostaje. W tym wypadku sposób przyznawania nie spełnia żadnego z tych kryteriów, dlatego ja się z tego wypisuję. Ale nie chciałbym być źle zrozumiany: nie skarżę się, Jarek Zięba też da radę :-) Pracowaliśmy dla tego klubu wiele lat społecznie, nigdy nie narzekaliśmy :-) W swoim poście napisałem czemu mnie to niepokoi, nie chcę się powtarzać: nie chodzi tu o jednostkowy przypadek lecz o sygnał złych procesów. Kończmy ten temat powoli, bo nie jest wart długiej dyskusji.
gość55
2013-02-20 21:29:27
Wszyscy nie mogą się grzać w otoczeniu władzy.Niech Pan Prezes poogląda zadowolonych chłopakow z Lipowej w dresach na trybunie odkrytej i wtedy zrozumie że nie miejsce siedzenia a udział jest wszystkim.
januszokrzesik
2013-02-20 22:53:12
Dzięki za przypomnienie tych chłopaków z Lipowej. W końcu pierwszy raz byli na stadionie na moje zaproszenie :-)
januszokrzesik
2013-02-20 23:02:37
Na koniec tej dyskusji - taką mam nadzieję - kopiuję swoją wypowiedź z innego miejsca. Może to poniektórym coś wyjaśni. "Panowie, czytanie ze zrozumieniem się kłania! Piszę o tym wydarzeniu, bo jest symptomem czegoś groźnego: zawłaszczania klubu przez grupę urzędników. Klub nie jest niczyim prywatnym przedsięwzięciem i czyjeś sympatie czy antypatie nie powinny odgrywać roli w działalności klubu. Problemem nie jest to, czy Zięba dostał karnet, tylko to, dlaczego jedni dostają a inni nie. I dlaczego nie ma kryteriów. I dlaczego tych decyzji nie podejmuje się w klubie, tylko w ratuszu. I kto je podejmuje, ile tych darmowych karnetów przyznaje i komu? Każdy kto uważnie śledzi to co się dzieje wokół klubu, wie że zarząd stowarzyszenia - pomimo apeli wielu członków, w tym byłych prezesów klubu - oddał po cenie nominalnej WSZYSTKIE swoje akcje miastu. Sceptycyzm wobec takiego postępowania i praktycznej likwidacji stowarzyszenia wyrażał w obecnym zarządzie jedynie Jarek Zięba. I teraz reszta zarządu dostaje karnety, a on nie. Jest problem? Jest, i to naprawdę nie taki jaki dostrzegacie w komentarzach. To problem, czy bezczynnie przyglądać się polityce BMW (bierny, mierny ale wierny), czy przynajmniej głośno o tym mówić. Jestem bardzo niezadowolony, że nowo uruchamiany portal postanowił sobie zrobić sensację z tego wpisu, opatrując go zresztą mylącym tytułem. Niczego nie oddaję, po prostu napisałem że kupię (słyszycie: KUPIĘ!) sobie karnet na inny sektor, żeby siedzieć razem z Ziębą. A z reszty niech tłumaczą się ci, którzy darmowe karnety mimo wszystko wezmą. Komentatorom życzę większej życzliwości i zaufania do ludzkich intencji".
Andronicus
2013-02-20 23:36:02
Panie Januszu! Zapraszam na XII-ty... Zrobiło się trochę miejsca, więc jeżeli ma Pan jeszcze niezdarte gardło, to razem z moimi synami spróbujemy dorównać X-temu i tym samym zmusimy XI-ty do dopingu. Wówczas utrzymanie 100% pewne!!!
Krystian
2013-02-21 19:25:54
Januszu, tyle lat walczyłeś z układami i co? Powinieneś się przyzwyczaić do tego , że co stare nie rdzewieje. Przecież to ciągle istnieje. Popatrz na nazwiska to są te same nazwiska co przed 89 były układem, teraz też są. Nie dziw się, że taki układ nie docenia ludzi którzy coś chcą, którzy mają chęć, którzy działają na rzecz innych żeby społeczeństwo coś miało. A przecież co niektórym niechodzi o społeczeństwo tylko własne poczucie posiadania to jest że tak nazwę Berlusconizm. Jarku i Januszu powiedzcie gdzie będą te miejsca na których siedzicie. Chętnie siadę tam z wami z własnym kupionym biletem, mimo że ostanio jestem kibicem Piasta.
januszokrzesik
2013-02-22 00:30:30
Krystian, sektor D miejsce 293. Może będzie coś wolnego obok
dziadek krzysiek
2013-02-23 09:00:38
A ja się cieszę, że idę z Wami :)
gooral
2013-02-23 20:21:35
czyżby zmiana miejsca pomogła drużynie ? :), pozdrowienia z sektora XI
januszokrzesik
2013-02-23 22:59:51
Czasem o sukcesie decydują drobiazgi :-) Jeśli to ma pomóc to mogę nawet co tydzień zmieniać!
bogdanbo
2013-02-24 12:41:57
Rewelacyjny początek rundy wiosennej - oby tak dalej. Ale nie o tym co na murawie mówiło i pisało się w ostatnich dniach. Zastanawiam się, czy pan Prezes nie robi sobie czasem z gęby - cholewy? Skoro osobiście powiedział panu Januszowi, że decyzję podjęto w Ratuszu, na portalu to samo napisał pan Bartłomiej Kawalec (nota bene ważne byłoby wiedzieć czy też to usłyszał osobiście od pana Boreckiego?) a teraz twierdzi, że to jego osobista decyzja i z listy skreślił sześć osób (Bożek, Szypuła, Konior, Michasiów, Przewożnik i Zięba). W dodatku, kiwając i dryblując ile się da, wykazuje niejakie objawy amnezji, twierdząc, że skreślił osobiście bo są to osoby mu nieznane ???? Ale to może pan Janusz wyjaśni tu na blogu. Czy pana zdaniem pan Prezes nie zna nikogo z tych sześciu panów? Oczywiście proszę o subiektywny komentarz; lepiej byłoby zapytać "skreślonych" wprost - czy znają Prezesa. Jasno i to bardzo jest na boisku w trakcie meczu, szczególnie na murawie; jeszcze jaśniej jak padają 4 upragnione bramki!. W gabinetach jest coraz mroczniej, "dark room", i strzela się samobóje. Wynik 0 :6 :( :( :( :(:(:(
januszokrzesik
2013-02-24 13:58:08
Panie Bogdanie, niepotrzebnie się wokół tego zrobił taki szum. Z mojej strony to była bardzo osobista emocjonalna reakcja na zwykłe świństwo i tyle, natomiast "dynamika mediów" a szczególnie internetu jest tak niesamowita, że nagle zrobiła się z drugorzędnej sprawy karnetów sprawa prawie że wagi państwowej. A już poziom części komentarzy tradycyjnie poniżej depresji Morza Martwego! Pora to zamknąć. Ja napisałem to co usłyszałem od prezesa Boreckiego, któremu dobrze życzę bo to jest w interesie wszystkich kibiców TSP żeby się nie zderzył z murem. Co on mówi teraz dziennikarzom - nie będę komentował, po co dalej ciągnąc taki ferment? Jeżeli efektem tej medialnej zadymy będzie uporządkowanie sprawy karnetów itp. - to świetnie. Przy okazji dowiedziałem się czegoś ciekawego: że na naszym "Estadio da Gruz" są loże VIP-ów :-) ! Tak napisał pewien redaktor :-) Chyba po to żeby dodać sprawie dramaturgii... Kończąc: od wielu lat zostawiałem dla klubu serce, czas i umiejętności i nie zmieni tego czyjaś anonimowa złośliwość. Szkoda, że nie umiemy się szanować w naszym środowisku, ale jak będą wygrywać po cztery zero to i tak się wszyscy, bez względu na sektor i relacje z ratuszem, będziemy cieszyć jak wariaci. Oby jak najczęściej!
bogdanbo
2013-02-25 10:13:25
Nie wszyscy mieli okazję się cieszyć :( Pod kolejnym artykułem (tu na portalu) są komentarze, że zawiódł system sprzedaży jednorazowych biletów i kilkadziesiąt osób posiadających przy sobie dowody i kartę kibica odeszło od kas z kwitkiem. Dlatego też uważam, że pewien sektor można nazywać vip-owskim bo mają wszystkich innych kibiców w nosie albo jeszcze gdzie indziej... To tak offtopowo, natomiast w temacie zasadniczym - całe zdarzenie ze skreśleniami stało się głośne, medialne bo wpisuje się w szeroką politykę Ratusza pt. "ręczne sterowanie" i być może opinie niektórych osób o zwyczajach niemerytorycznego, nieeleganckiego odkuwania się na oponentach nie są pozbawione podstaw. Ale temat skreśleń - tu ma pan rację - można odłożyć na półkę.
LPD
2013-02-26 13:13:39
Pan Janusz Okrzesik napisał: "sektor D miejsce 293. Może będzie coś wolnego obok ". Czyli już wszystko wiem. Zamieszanie z biletami to był pretekst żeby posiedzieć w sektorze, w którym bywają żony piłkarzy (bo chyba właśnie w sektorze D są dla nich miejsca). Czy nie lepiej być otoczonym grupą kobiet zamiast VIPów? Tylko niech Pan uważa na żony słowackich piłkarzy! To ku przestrodze: http://www.youtube.com/watch?v=3VtAPgxiXRI
marek
2013-02-28 15:33:20
Jak chce Pan wspierać i kibicować Podbeskidziu to niech Pan kupi bilet i pójdzie na mecz...
januszokrzesik
2013-02-28 18:58:00
Marek, zacznij pisać jak już się nauczysz czytać. Stosując odwrotną kolejność tylko się ośmieszasz.
januszokrzesik
2013-02-28 18:58:53
LPD, rzeczywiście coś jakby bardziej estetycznie było wokół :-)
Konrad
2013-03-20 21:56:38
Szanowny panie Januszu, czy po odejsciu z Podbeskidzia, jakieś demony wpadły do tego klubu czy co? To co sie dzieje w klubie to jakiś dramat, niby zaczęło sie dobrze, trener Kubicki, przygotował drużyne do rundy wiosennej, która musiała uznać wyższość jedynie ekipy gwiazd z Legii Warszawa, a tak wszystko wygladało zupełnie fajnie i rokowało dobrze na przyszłość i co znowu rogaty wsadził swój ogon? Trener Kubicki w jednej chwili odchodzi ( niby z podowu lepszej oferty z zagranicy ), a na jego miejsce wymiania sie chociazby trenera, który zawalił przygotowania do tej rundy w Szczecinie. To jest skandal! Murapol, Aqua, mają pieniądze czy na pewno Podbeskidzie BB, stac na takich trenerów z ligi która jest sklasyfikowana w 6 dziesiątce na świecie? Co oni wniosą do drużyny, nie dośc że zawaliła sie atmosfera to jeszcze przyjdą osoby bez autorytetu. Czy naprawde nie ma w Czechach, na Ukrainie trenera ( ów ), który faktycznie nauczy piłkarzy Podbeskidzia, grac w piłke i myśleć na boisku, nie parząc na nazwę klubu czy jego dotychczasowe osiągnięcia sportowe?! Podbeskidzie nie może liczyć na zbyt wielu oddanych ludzi w otoczenia, obcy też grymaszą przy każdej okazji, na kogo liczyć, kto pomoże to wszystko poukładać?
Konrad
2013-06-02 20:00:27
Idzie, idzie Podbeskidzie!!!!!!!! Zakończenie wprost wyśmienite! A teraz cały klub TSP BB, niech zamawiają Msze swiętą w Komorowicach, z racji utrzymania sie w ekstraklasie! Wyjść na 14 miejsce w tabeli po rundzie jesienniej gdzie zdobyli raptem 6 punktów i jeszcze teraz ten znakomity bramkarz z Bełchatowa, Zubas w doliczonym czasie gry wypuszcza piłkę z rąk, a Ebi, strzela do pustej bramki... jak to nazwać? Zwyczajnie stał sie CUD i to jest najlepsze określenie tego co się stało w rundzie wiosennej sezonu 2012/13! Paradoksalnie to Jaga zrobiła to czego po cichutku spodziewaliśmy się od strony Piasta Gliwice.

Informacje:


Janusz Okrzesik


Urodzony 49 lat temu w Bielsku-Białej, absolwent Liceum im. Żeromskiego w Bielsku-Białej i Uniwersytetu Warszawskiego.

Doktor nauk politycznych (doktorat na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach), wykładowca Uniwersytetu Śląskiego i Wyższej Szkoły Finansów i Prawa w Bielsku-Białej.

Autor wielu publikacji, najbardziej dumny jest z podręcznika akademickiego 'Ustrój polityczny RP. Wprowadzenie', którego jest współautorem oraz z ostatnio wydanych książek: "Polski Senat. Studium politologiczne" oraz "Obywatele dyplomaci".

Były parlamentarzysta, poseł w latach 1989-1991 i senator w latach 1993-2001. Za swoje największe osiągnięcia polityczne uważa aktywny udział w ruchu 'Solidarności' i odzyskaniu niepodległości w 1989 r., udział w demontażu komunistycznej bezpieki i cenzury oraz wprowadzenie do polskiej konstytucji nowoczesnych zapisów chroniących środowisko naturalne. Jako największą porażkę w polityce odbiera swoją bezsilność przy likwidacji województwa bielskiego.

Cztery razy wybrany przez mieszkańców Bielska-Białej na radnego, po 15 latach zrezygnował z mandatu by objąć funkcję prezesa TS Podbeskidzie. Po wieloletniej przygodzie z Unią Wolności pozostaje od lat bezpartyjny.

Ma w domu mnóstwo książek, nie ma za to telewizora.

Dużo podróżuje, był w prawie 40 krajach na czterech kontynentach.

Archiwum:


2013
» październik (2)
» wrzesień (2)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (3)
» maj (1)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (3)
» styczeń (4)

2012
» grudzień (4)
» maj (7)
» kwiecień (3)
» marzec (1)
» luty (3)

2011
» grudzień (3)
» listopad (1)

2010
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (2)
» kwiecień (1)
» marzec (2)
» styczeń (2)

2009
» grudzień (1)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (1)
» sierpień (1)
» lipiec (1)
» czerwiec (4)
» maj (1)
» kwiecień (1)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (7)

2008
» grudzień (4)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (4)
» sierpień (2)
» lipiec (3)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (5)
» marzec (9)
» luty (9)

Ostatnie komentarze


[bb]
Panie Okrzesik. Minęło 10 lat od Pana "poezji" dot. końskich zaprzęgów i bolka i lolka...
[]
Several of these games are worth some time and are actually beddckegadfadddc
[jan]
Tu nie ma co komentowac.Ksiezy i biskupów którzy beda pozwalac na profanacje kosciolow po prostu...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 854229
Newsów: 147
Komentarzy: 4761
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Janusz Okrzesik , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała