januszokrzesik.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
strona główna - januszokrzesik.blog.bielsko.pl

Komentarzy (35)

Niezależność dla naiwnych

  

Trwa polityczny konflikt w Radzie Miejskiej, związany z zarzutami wobec przewodniczącego Wiesława Handzlika. W tym publicznym spektaklu rolę obrońcy przyzwoitości i sumienia opinii publicznej odgrywa redakcja Super-Nowej, lokalnej gazety i telewizji internetowej. Naczelny redaktor Krzysztof Oremus publicznie zaprzeczał jakimkolwiek politycznym powiązaniom i intencjom redakcji, uznając za szczególnie absurdalne opinie o powiązaniu Super-Nowej z PiS-em. Gazeta we własnej ocenie przedstawia sie jako esencja dziennikarskiej rzetelności i niezależności. Czy jest tak naprawdę? Czy rzeczywiście mamy do czynienia z sytuacją malowaną przez Super-Nową, w której naprzeciw lokalnej kliki stają niezależni dziennikarze, służący jedynie prawdzie i opinii publicznej? Każdy z nas odpowiedzi na to pytanie musi sobie udzielić sam, ale może pomóc mu w tym znajomośc faktów, które tutaj przypomnę.

"Gazeta Krakowska" 9 litopada 2006 roku doniosła: "Dziennikarze "Radia Kraków" odkryli wczoraj, że ich redakcyjny kolega Miłosz Horodyski na radiowym sprzęcie nagrał reklamówki wyborcze trojga kandydatów Prawa i Sprawiedliwości na radnych miejskich. Mają także dowody, że Horodyski w swoich materiałach manipulował faktami i pomijał istotne informacje. Domagają się natychmiastowej reakcji zarządu radia, a w razie jej braku zwrócą się do Rady Etyki Mediów. Natomiast sympatycy "Gazety Polskiej" prosili wczoraj przebywającego w Krakowie posła Tadeusza Cymańskiego (PiS) o interwencję u premiera i prezydenta, by nie dopuścili do zwolnienia Horodyskiego."

Tego samego dnia Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w Krakowie wydało w tej sprawie oświadczenie, w którym zarzuciło Horodyskiemu złamanie zasady bezstronności dziennikarskiej.

Dwa dni później Rzeczpospolita rzuciła nowe światło na sprawę: "Niemal wszyscy dziennikarze Radia Kraków poparli zwolnienie z pracy ich kolegi Miłosza Horodyskiego. W liście otwartym zarzucili mu nierzetelność, manipulowanie faktami i zaangażowanie w kampanię wyborczą PiS". Koledzy dziennikarze - pisze "Rzeczpospolita" - ujawnili, że bez zgody szefów Horodyski nagrywał w radiu reklamówki kandydatów na radnych tej partii. We wtorek stacja nie puściła jego audycji o kandydatach na prezydenta miasta (niezależnym Jacku Majchrowskim i Tomaszu Szczypińskim z PO). Okazało się, że żona dziennikarza startuje w wyborach na radną z listy PiS.

W wyniku tych wydarzeń Prezes Radia Kraków zwolnił z pracy Miłosza Horodyskiego.

Jaki związek ma ta głośna w kręgach dziennikarskich historia z naszym miastem? Otóz mimo przejściowych kłopotów pan Miłosz Horodyski odnalazł sie na powrót w zawodzie, i to na funkcji kierowniczej - jest dyrektorem programowym Super-Nowa TV, telewizyjnego ramienia redakcji. Nie jest zresztą jedyną osobą w kierownictwie redakcji, która w przeszłości miała problemy ze zrozumieniem zasad dziennikarskiej etyki.

Oczywiście, obecność tak mocno związanego z PiS dziennikarza w gremium kierowniczym Super-Nowej nie unieważnia zarzutów podnoszonych przez redakcję, pozwala jednak wątpić w prawdziwośc zapewnień o politycznej neutralności i niezależności. A jeśli te zapewnienia redakcji okazały się nieprawdziwe, to jaka jest wiarygodnośc gazety? Retoryczne pytanie, prawda? Szkoda, bo pojawienie się Super-Nowej znacznie ożywiło bielski rynek medialny i zmusiło do wysiłku zarówno uśpionych wygodą kolegów-dziennikarzy, jak i lokalnych polityków. Ten blog jest tego przykładem :-)

ps. Ponieważ od pewnego czasu jestem obiektem niewybrednych ataków w komentarzach na forum Super-Nowej, spodziewam się i po tym wpisie wielu obraźliwych komentarzy. Na tym blogu ja jestem gospodarzem i proszę o dostosowanie się do obyczajów tu panujących, przede wszystkim o posty nie zawierające kłamstw i obraźliwych epitetów.

2008-02-11 | Dodaj komentarz
Bielszczanin
2008-02-11 23:11:28
Od pierwszego tekstu atakującego władze samorządowe Bielska byłem przekonany, że Super-Nowej zależy nie tylko na patrzeniu władzy na ręce. Wreszcie znalazł się ktoś, kto pokazał jakie osoby kryją się za tym medium. Zwróćcie zresztą uwagę na to jak mało reklam jest zarówno na ich stronie internetowej jak i w wersji papierowej. Jakim cudem mogą się więc utrzymać na rynku już rok. Szczególnie, że samo prowadzą widoczną kampanię reklamową - billboardy, przystanki... Może tym się Pan także zajmie, Panie Januszu.
fizol off
2008-02-12 00:21:58
Ogólnie 1: Ogólnie to się cieszę, że ktoś z "miastowych" zaczął prowadzić blogerski kontakt i dyskusję z bielszczanami. Nareszcie! Będę tu zaglądał. Ogólnie 2: Ogólnie to się cieszę, że jest Super-Nowa, bo coś mi to miasto wyglądało (woniało) jako nieprzewietrzane. Coś mi się wydaje, że inne gazety jakoś oślepły i za bardzo Ratusz pokochały. Nie ma władzy idealnej, a na taką mogła wyglądać nasza miastowa. Prawda, że Super-Nowa próbuje robić afery z nie do końca aferalnych spraw, ale wśród plew ziarna też się znajduje. Więc niech szuka, byle bez zaślepienia. Ogólne podsumowanie: Życzę werwy i wytrwałości autorowi bloga i życzę powodzenia Super-Nowej w znajdowaniu rzeczywistych nieprawidłowości.
student kolega encyklopedysty
2008-02-12 02:38:12
Pozwole sobie zacytowac fragment wykladu z nauk o rzadzie. "Dobra" debata publiczna jest uwarunkowana: 1) jakoscia przekazywanych informacji 2) debata winna ciazyc, miec wplyw na podejmowane decyzje (publiczne) 3) roznorodnosc punktow widzenia Sadze, ze blog ten zatem spelnia wyzej wymienione warunki. Bielsku-Bialej zatem mozna pogratulowac (blogu) Okrzesika. Przysluchujac sie (na pozor) wzorcowym debatom publicznym tym przy Wiejskiej odnosze wrazenie ze autor zapomnial o czwartym warunku. Prelegenci i sluchacze winni byc wyspani. Dobranoc...
sprostowanie
2008-02-12 02:39:41
majac na mysli autora pisalem o autorze definicji... wszystko to przez deficyt snu ;-)
Marek Szafrański
2008-02-12 11:25:35
... mimo wszystko wspominanie, że czyjaś żona kandydowała z tej czy innej listy do tego czy innego ciała, by lepiej udokumentować postawioną tezę, napawa mnie pewną dozą niesmaku. Domyślam się jednak, że PO może być na tym tle szczególnie wyczulona ;) Serdeczności. ps. pomysłu z blogiem szczerze gratuluję. Zaglądam często i chętnie. Pozdrawiam.
były pismak
2008-02-12 11:59:51
Panie Marku Szafrański, niech pan nie odwraca kota do góry ogonem! Przecież Okrzesik nie napisał nic złego o żonie Horodyskiego, lecz opisał historię nierzetelnego dziennikarza. Startowanie żony z takiej czy innej listy nie ma znaczenia, ale to że mąż w publicznym radiu ją wspiera i nie zachowuje bezstronności - to już ma. I że później znów udaje bezstronnego w innym miejscu - o tym jest ten tekst. Zresztą, jest pan dziennikarzem i czy nie zastanowiło Pana bardziej to, że pańscy koledzy w Krakowie wiedzieli jak się zachować wobec kolegi który łamie reguły zawodu, a w Bielsku w środowisku dziennikarskim uchodzi wszystko. Nie przeszkadza nawet paradowanie w mundurze w stanie wojennym. Dziennikarze są nie tylko ponad prawem, ale także ponad etyką? Tu pan niesmaku nie czuje? Nie stać was na refleksje o tym, co wolno a czego już nie wypada?
niezorientowany
2008-02-12 15:39:04
A kto paradował w mundurze w stanie wojennym?
ktoś
2008-02-12 17:45:34
do pismaka użył Pan pojęcia "etyka dziennikarska". owszem uważam że powinna być obecna, ale skoro "jeździmy już po "Super-Nowej" jako gazecie PiS-owskiej to wspomniejmy może o mediach zdecydowanie silniejszych które-jak można zauważyć gołym okiem nienawidzą PiS a uwilebiają PO. mam nadzieję że wie Pan o jaką stację dokładnie mi chodzi a jeśli nie to proszę napisać to odpowiem:) Pozdrawiam serdecznie!!gratuluję świetnego blooga
biedronka
2008-02-12 20:08:26
ha ha ha. SN PiSowska gazeta? ha ha ha to jest świetny dowcip.
ala
2008-02-12 22:44:48
Panie Okrzesik, ale nie podnosząc ręki za odwołaniem Handzlika to chyba tak do końca Pan tej sprawy nie przemyślał..... może warto się do tego przyznać?
januszokrzesik
2008-02-12 23:42:21
Pani Alu, w tej sprawie nie było jeszcze głosowania. Odbędzie sie ono w piątek 22 lutego (sesja jest przeniesiona z 19 lutego ze względu na pogrzeb śp. ks. Józefa Sanaka). Jeśli będą mnie dręczyć wyrzuty sumienia, napiszę o tym na blogu, obiecuję :-) Biedronko/ Podałem tylko fakty. Jeżeli Cię śmieszą, to po prostu różnimy sie poczuciem humoru :-) Dziekuję za wszystkie wpisy, cieszę się że "trzymają poziom". Zgadzam się z "byłym pismakiem", mój niepokój też budzi cynizm i moralne lenistwo współczesnych dziennikarzy, nie wyłączając bielskich. Reakcja krakowskich dziennikarzy radiowych rodzi jednak nadzieję, że może nastąpi moment przebudzenia :-)
zenon
2008-02-13 00:12:37
propaganda SN na rzecz PiS jest niczym w porównaniu z propagandą prowadzoną przez TVN na rzecz PO i myślę że z tym zgodzi się każdy! i piszę to z ciężkim sercem ponieważ sam jestem zwolennikiem PO. niestety takie coś jak stronniczość mediów jest obecnie "normalnością" i chyba jedynie TV publiczna mimo niektórych "wpadek" jako jedyna stara się być naprawdę obiektywna. niestety na chwilę obecną ciężko jest znaleźć chociażby obiektywny tygodnik. kiedyś był takiem "Newsweek" obecnie jest to tylko cień Newsweeka sprzed kilku lat. Uważam że znalezienie dziennikarza który rzeczywiście byłby obiektywny jest niesamowicie trudne-staram się to tłumaczyć na swoim przykładzie-myślę sobie że gdybym był dziennikarzem to też zapewne pisałbym "łagodniej" o ugrupowaniu które popieram a z większą "radością" krytykowałbym potknięcia ugrupowań nie lubianych przeze mnie. wydaje mi się to normalne, a podkreślić również trzeba że sprawa Pana Handzlika z etycznego punktu widzenia-dobrze że została "rozdmuchana". Ja nie twierdzę że Pan Handzlik łamał prawo, ja tego Pana bardzo szanuje, ja tylko uważam że moralnie niesmaczne było-posiadając tak wielki majątek- przyjmować z uśmiechem na twarzy kolejne pensje-z roku na rok wyższe za piasowanie zupełnie nikomu niepotrzebnego stanowiska. Uważam że SN praktycznie jak każda gazeta w wielu sprawach pomogła ludziom, ale także w wielu sprawach będzie kontrowersyjna i niestety ale trzeba się do tego przyzwyczaić, gdyż pojęcie "etyka dziennikarska" staje się pomalutku fikcją! POZDRAWIAM SERDECZNIE!!!
Szafranski ponownie
2008-02-13 01:10:29
były pismaku/ (ciężko mi przyszło wklepanie słowa "pismak", bo zbyt cenię sobie ten zawód, by lekko używać tak pogardliwych określeń)Bez urazy, ale może nie porównujmy Bielska-Białej i Krakowa. Może bardzo się narażę kilku osobom, ale w Bielsku-Białej nie ma środowiska dziennikarskiego. Jest kilkunastu dziennikarzy. Widać, że jest Pan BARDZO "byłym pi...", skoro nie zna dzisiejszych realiów. Osobiście chciałbym zobaczyć takie pospolite ruszenie bielskich dziennikarzy przykładowo redakcji X, którzy nie będą pracowali z redaktorem Y, bo wydrukował ulotkę partii Z. Chciałbym zobaczyć, gdyż wiekszość istotnych redakcji składa się raptem z 2-3 osób. Gratuluję dobrego samopoczucia. To po pierwsze. Po wtóre redakcje publicznych mediów, które zapewne jako jedyne mają problemy z opisanym przez JO zjawiskiem, są w Bielsku-Białej nieliczne. Raptem kilka osób w sumie (PR+TVP+PAP). Bądźmy poważni!
Konrad
2008-02-13 03:40:47
Mamy drugi "Fakt"! Wydaje się że po publikacji w SN zdjęć z imprezy naszych samorządowców w Ustce, nic ich już nie zatrzyma. Gazeta internetowa się rozwija może są w niej osoby zatrudnione, które nie są zwolennikami obecnych władz ratusza czy skladu politycznego zasiadającego w RM. Obok internetowej strony, gazeta ta wiele swoich reklam na przystankach autobusowych, zarządzanych przez FRM- ciekawe ile pieniedzy fundacja ta kasuje od SN za plakaty , które oni tam zamieszczają a jest ich sporo. Jak wytłumaczyć fakt jeżeli nie współpracuja z PiS-em, skoro byli ostatnio na spotkaniu, kiedy do B-B przyjechał szef "Jaro", uganiali się za niejakim Brudzińskim aby wręczyć mu materiały dotyczące niegospodarności w naszej oświacie, czy się potem jeszcze chwalili, że ten gościu podobno po spotkaniu czytał ich wypociny. Pytali byłego premiera co sądzi o sprawie przew. Handzlika- co z tego skoro za rządów PiS przez 2 lata pan Handzlik pobierał stosowne wynagrodzenie za nadzór nad szkołą rzemieślniczą skoro wtedy można było zrobic aferę a tego nie zrobiono. Rządzila przecież jedyna słuszna partia której zapewne nawet niebiosa sprzyjaly....
dar_karpiu
2008-02-13 10:06:31
naprawde świetny pomysł z tym blogiem.... ...Gratuluje!!!! Zagładam tu często i będę....pozdrawiam
ronin
2008-02-13 14:33:43
coz gdyby nie SN nie bylo, to ani tej dyskusji by nie bylo, ani tego bloga, gdzie pan byl panie Januszu i czemu po cichu pan siedzial do tej pory? pan uklad kolesi juz poparl, ocalajac pana Handzlika, ja wiem, ze wszystko zgodnie z prawem, ale ze to moralnie dno to nie ma watpliwosci, wiec jak panu interes partyjny ciazy na morale, to niech pan tu ideologicznych dzial nie wytacza bo to zwykla porazka, albo pan jestes czysty, albo umazany i tyle, poza tym jakbys pan chcial byc obiektywny to bys pan bloga zalozyl na jakim niezaleznym serwerze a nie na "miastowym", jak tu jest reklama kroniki, na ktorej lape uklad trzyma, a pan sie tu przypinasz to wszystko ja wiem z kim i pan trzyma, i ja to nawet rozumiem, tylko nie sciemnaj pan prosze zes pan krysztalowy, bo to bylo i minelo, i tez pan z czegosz zyc musi, to sie pan wmontowac musi, a ze panu troche glupio, trudno i to minie
ronin
2008-02-13 14:38:04
dodam jeszcze, ze po cienkim lodzie pan stapa i pan o tym dobrze wie, a pana kariera polityczna sie wazy, jezeli sie tak zdarzy, ze jaka rzadowa agencja za oswiate sie wezmie, to sie pan bedzie musial juz po jakiejs stronie opowiedziec, bo kregoslup pan strzaska inaczej, czas pokaze pozdrawiam tymczasem
januszokrzesik
2008-02-13 19:24:48
do ronina/ Wygląda na to, że Pan sie tu przeniósł prosto ze strony Super-Nowej, to tam forum wypełnione jest insynuacjami, niedopowiedzeniami, osobistymi atakami, a wiedza na temat komentowanych faktów nie jest niezbędna do zabrania głosu. Mimo tego stylu spróbuję sie odnieść do Pańskiego wpisu. Zarzuca mi Pan, że siedziałem cicho. Z kontekstu rozumiem, że chodzi Panu o zarobki Handzlika a nie np. o globalne ocieplenie. Pyta Pan dlaczego? Bo nic o tej sprawie nie wiedziałem. Bo do moich obowiązków jako radnego nie należy sprawdzanie czyichś oświadczeń majątkowych. Formalnie jest to obowiązek wojewody, do którego wysyła się oświadczenia (i Handzlik robił to corocznie, przez ostatnie lata sprawdzał to PiS-owski wojewoda), a w praktyce często czyni to prasa. Jesli chce Pan spytać, dlaczego nikt z prasy (i nikt z opozycji) nie zrobił tego do tej pory, to wybrał Pan złego adresata tego pytania. Insynuuje Pan dalej, że będę miał kłopoty jesli jakaś agencja rządowa będzie badać tę sprawę. Gdyby Pan chciał, toby Pan wiedział, że w tej sprawie zaangażowana jest już kontrola z urzędu wojewódzkiego, prokuratura, kuratorium. Sugestie, że powinienem obawiać się ich kontroli są świństwem z Pana strony - nie mam z ta sprawą nic wspólnego, a jedyną moją winą jest to, że zabierając publicznie głos ośmielam się nie śpiewać w chórze dyrygowanym przez podejrzanych osobników. I nie kryję się - tak jak Pan - za pseudonimem.
januszokrzesik
2008-02-13 19:31:47
do Marka Szafrańskiego/ Witam Marku, cieszę się że tu zaglądasz. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem twój ostatni komentarz, ale wygląda na to, że uważasz iż bezstronnośc powinna cechować tylko dziennikarzy mediów publicznych, a nie jest wymagana od dziennikarzy mediów komercyjnych. Dziwi mnie taki pogląd. Oczywiście, mam już tyle lat, że wiem iż niepodobna spodziewać się absolutnej bezstronności, ale minimum którego można oczekiwać, to nie ukrywać swojej stronniczości. Kierowanie redakcją przez dobrze umocowanego politycznie dziennikarza, a jednocześnie publiczne przedstawianie gazety jako wzoru niezależności daje w sumie taki sam efekt jak "neutralność" telewizji publicznej. Czyli efekt spadku wiarygodności. Pozdrawiam i zapraszam do czytania i komentowania
zet
2008-02-13 20:21:44
Zaczyna mnie smieszyć Pana pisanie. Pomijam to, że w konfrontacji z rzeczywistością Pana tezy upadają jedna po drugiej. Gorzej, że zamiast pilnować własnego podwórka, czyli radnych i elity z ratusza troszczy się Pan o dziennikarski obiektywizm i niezależność. Jako mieszkaniec Bielska-Białej, prosiłbym aby Pan skoncentrował się na tych działaniach, za które pobiera Pan diety
ronin
2008-02-13 20:51:08
fakt przenioslem sie ze strony sn, wszak na tym, powiazanym z miastem portalu nie znalazlbym zadnych krytycznych publikacji dotyczacych miasta ale chcialbym cos wyjasnic, napisal pan : "Gdyby Pan chciał, toby Pan wiedział, że w tej sprawie zaangażowana jest już kontrola z urzędu wojewódzkiego, prokuratura, kuratorium. Sugestie, że powinienem obawiać się ich kontroli są świństwem z Pana strony" napisal pan bardzo przepraszam, jesli mnie pan tak zrozumial, ja absolutnie nie mialem na mysli, ze pan ma cos na sumieniu i ma powody obawiac sie kontroli, uwazam , ze generalnie jest pan czlowiekiem uczciwym, chodzilo mi natomiast o to, ze jesli ta kontrola wykaze nieprawidlowosci to bedzie wypadalo przyznac , ze np panski kolega partyjny "dal ciala" - taki mial byc sens mojego posta, ja panska reke przeciw odwolaniu przewodniczacego potrafie wytlumaczyc sobie tylko interesem partyjnym, bo jak juz pisalem, branie tej kasy bylo nie w porzadku, bez wzgledu na retoryke jednak podkreslam nie zarzucam panu zadnych niecnych sprawek, mam nadzieje, ze moj post wyjasni te sprawe co do samej sn, to ma ona takie same prawo oceniac sytuacje i ratuszowych jak kazdy inny, nie kazdy oczywiscie musi sie z tym zgadzac, jak rowniezr wpisy na panskim blogu, tez nie sa obowiazkowe ale skoro juz jestesmy przy sn, to czy pokwapil by sie pan o ocene sytuacji, w ktorej UM nie chce (chyba lamiac prawo) podac sponsora bankietu, to sie kladzie moim zdaniem naprawde brzydkim cieniem na ratusz pozdrawiam
ronin
2008-02-13 20:53:50
niestety silnik tego bloga nie rozpoznaje przerzucania textu do nowej lini, stad wkardlo sie w mojego posta troche balaganu, przepraszam
bielszczanin czytający
2008-02-13 21:28:53
Panie radny, trudno zgodzić się z tezami zawartymi w pańskim blogu, Opisał pan dokładnie przypadek pojedynczego dziennikarza i na tej podstawie zbudował pan swój pogląd na temat niezależności tego środka przekazu oraz neutralności politycznej. Czy historia z jednym dziennikarzem (poza doniesieniami prasowymi nie znamy szczegółów) każe panu od razu wysnuwać takie wnioski. A co z resztą dziennikarzy? W którym momencie dali po sobie poznać, że sympatyzują z PiS, a nie PO, PSL, LiD, czy Samoobroną. Nagranie z premierem Kaczyńskim? Gdyby w Bielsku-Białej był Donald Tusk, Wojciech Olejniczak, czy Lech Wałesa albo Kwaśniewski Aleksander, to też by pewnie spytali. Nie widział pan w TVN 24 konferencji prasowych na żywo? Jak premier jest na przykład u górników, a dziennikarze pytają go o zniesione embargo na mięso z Rosji.
januszokrzesik
2008-02-13 22:26:42
Oho, z jednodniowym opóźnieniem ale serdecznie witam na moim blogu odsiecz dla skrzywdzonych dziennikarzy S-N :-) Po kolei: do zet/ Za pisanie bloga nie pobieram diet, piszę więc o tym o czym chcę. Robię to dla przyjemności. do ronin/Przyjmuję wyjaśnienia. Własnie dlatego nie chciałem głosować tylko na podstawie doniesień prasowych, żeby przed podjęciem decyzji znać wyniki badania ze strony zewnętrznych instytucji. Obsmarowano mnie za to okropnie na forum S-N, cieszę się więc że przynajmniej Pan podziela moje zdanie o konieczności działan kontrolnych. Co do portalu, na którym bloguję, myli się Pan bardzo. Powinni w tej sprawie zabrać głos właściciele lub redaktorzy, ale może nie czytają tego bloga, więc ich zastąpię: portal bielsko.biala.pl jest przedsięwzięciem prywatnym, nie mającym żadnych związków z urzędem miasta. Nie jest utrzymany w tonie taniej sensacji (nie wszyscy to lubią) ale nie jest też bezkrytyczny wobec władzy (polecam przejrzeć np. niektóre teksty Roberta Kowala). Myślę że po kilku wizytach na tym forum dopasuje się Pan do naszego klimatu i stylu - serdecznie zapraszam do dalszej dyskusji (byle trzymać się faktów, nie uprzedzeń). do bielszczanin czytający/ Nie wystarczy być czytającym, trzeba jeszcze czytać ze zrozumieniem. Nie pisałem o pojedynczym dziennikarzu, lecz o jednym z szefów redakcji. Nie krytykowałem jego poglądów, lecz fakt, że redakcja ukrywa swoje zaangażowanie polityczne i wprowadza czytelników w błąd. Nie zajmowałem się resztą dziennikarzy, bo nie miałem na to ochoty ani nie widzę takiej potrzeby. Zgodzi sie Pan zapewne z prostą tezą, że dziennikarstwo to zawód zaufania publicznego, wymagający wiarygodności. Przedstawiłem fakty, które tą wiarygodnośc podważają. O żadnych wywiadach czy obsłudze wizyt polityków nic nie pisałem. Piszę o tej sprawie na blogu nie po to, żeby się Pan ze mną zgodził, ale dlatego że jest to w tej chwili jedyny dostępny mi sposób komunikowania się z opinią publiczną. Pomimo wielokrotnycxh połajanek ze strony S-N, zarzucającej lokalnym politykom milczenie i chowanie głowy w piasek, w ciągu ostatnich tygodni ani razu dziennikarze S-N nie uznali za stosowne zapytać mnie o zdanie w tej sprawie. Życzę uważnej lektury :-)
weronika
2008-02-13 23:28:02
Zapamiętałam Pana z wiecu na Pl. Chrobrego przed wyborami w 1989 r., Pan był młodym człowiekiem, a ja już mocno dojrzałą kobietą, ale to Pana postawa, wiara w przyszłość, i taka bezgraniczna uczciwość w tym co Pan mówił i w co wierzył pozwoliła i mnie uwierzyć, że skoro mamy takich wspaniałych młodych ludzi to musi się udać. Dziś juz jestem starą kobietą i .........zwątpiłam w szczerość Pana intencji, a co za tym idzie w przyszłość tego kraju., mam nadzieję, ze to tylko mój już niezbyt jasny umysł podrzuca mi takie myśli, a nie rzeczywistość. Pozdrawiam, niech Bóg ma Pana w swej opiece.
januszokrzesik
2008-02-13 23:47:19
Pani Weroniko, bardzo mnie Pani poruszyła swoim komentarzem. Zawieść kogoś nie jest miłym uczuciem i z pewnością nie chciałbym stać się dla Pani symbolem zawiedzionych nadziei. Jeśli jednak - choćby ze względu na stare dzieje - ufa mi Pani w minimalnym stopniu, to proszę napisać jakie moje działania spowodowały Pani rozczarowanie. Jeśli nie chce Pani publicznie, proszę o prywatny mail (adres na stronie urzędu miejskiego). Jednego nie mogę Pani obiecać napewno: że będę taki jak niegdyś szybki w wydawaniu ostrych sądów i potępianiu ludzi; to jednak przywilej młodości, a ja już taki młody nie jestem. Nie mam już tej wiary co kiedyś, że wystarczy zmienić ustrój i zmienią się ludzie. Ludzka natura i jej słabości są niezalezne od politycznych reżimów. Z Pani wypowiedzi wnoszę że jest Pani starsza ode mnie, liczę zatem na trochę wyrozumiałości w tej kwestii. Pozdrawiam i zapraszam ponownie, może zdołam odzyskać Pani zaufanie.
kamilsarapata
2008-02-13 23:58:39
A ja chciałem poprostu pogratulować świetnego bloga:-) a że jest świetny to widać po ilości komentarzy-tych negatywnych jak i pozytywnych. Zmusił Pan ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu) ludzi do dyskusji i do w miarę kulturalnej wymiany poglądów. Uważam że już to można potraktować jako sukces, gdyż w dzisiejszych czasach ludzie wolą czytać co nowego u "Dody" (z całym szacunkiem do niej:-) niż zastanowić się nad problemami które przecież są tak blisko nas. Gratuluję i Pozdrawiam!
januszokrzesik
2008-02-14 00:02:58
do ronin/ przepraszam, pominąłem jedną kwestię: odmowa ujawnienia jakiejkolwiek informacji budzi mój niepokój, tak jest też z fundatorem alkoholu w Ustce. Nie znam tej sprawy bliżej, ale nie widzę powodu żeby to ukrywać. Nie zmienia to faktu, że te ciągłe publikacje na ten temat są już nudne a nazywanie tego aferą uważam za nadużycie. Dobranoc :-)
ronin
2008-02-14 09:14:53
wiec w niektorych kwestiach sie zgadzamy. gazeta moze sobie to nazywac afera - ma takie prawo, a czym jest ta sprawa w gruncie rzeczy? czy jesli np alkohol kupowany byl od lat przez jedna i te samą firme (sponsora), ktora potem zajmowala sie obsluga tych imprez w ustce (i innych) i wystawiala za to f-ry dla UM, to nie jest to "afera" , chocby przez male a? oczywiscie powyzsza teza, zastrzegam jest przypuszczeniem, choc juz plotkuje sie na temat sponsora, nie bede tego powtarzal, bo pewnosci nie ma. (i oczywiscie nie chodzi o pana JO:) //druga kwestia- jesli chodzi o ten portal to nadal podtrzymuje swoje zdanie, tym bardziej, ze glowne texty te "krytyczne": sa pisane przez osobe, ktora nie podpisuje sie swoim prawdziwym nazwiskiem, a jeszcze do niedawna na stronie UM wisial "zaprzyjazniony" link do tego portalu i innych wiadomych mediow, a o promowanej tu TV nawet nie bede sie wypowiadal, bo dziennik telewizyjny mial w swojej tresci mniej propagandy/// milego dnia
biedronka
2008-02-14 09:54:19
Upieranie się przy tym, że SN jest gazetą PiSowską na podstawie dwóch faktów: że opublikowała oświadczenia radnego z PO i że pracuje w niej (a włąściwie w TV) dziennikarz, o którym zdanie wyrobił sobie pan na podstawie wycinków prasowych, jest cienką argumentacją i wygląda na grę polityczną, na zasadzie "jeśli burza, to na pewno przeciwnik polityczny". To wygląda na rozgrywki polityczne doprawione akcentami osobistymi, o których już pan sam wspominał. Czy to nie jest odciąganie uwagi od rzeczywistych problemów ujawnionych przez SN? I dziwi jedynie ta dość wybiórcza analiza działalności SN. Ani tu słowa o naprawionych po publikacjach drogach, chodnikach, mostkach i innych działaniach, które leżały przez lata nie ruszone. A w sumie nie dziwi. Wybiórcza, bo podkreśla się jedynie to, co służy udowadnianiu swoich racji. Na szczęście niektórzy czytelnicy bloga wiedzą, o co w tym tak naprawde chodzi. Ale pan jako jego właściciel, oczywiście ma prawo pisać, co pan uzna za stosowne. A ktoś inny mając publiczny dostęp do bloga może to skomentowac tak, jak chce.
żuczek
2008-02-14 10:52:41
To jak to jest biedronko, że na podstawie wycinków prasowych można sobie wyrobić zdanie o przewodniczącym rady miejskiej, a nie mozna o dziennikarzu z Super-Nowej?
żuczek
2008-02-14 10:54:32
Przepraszam, nie doczytałem, nie o dziennikarzu tylko o dyrektorze programowym Super-Nowa TV. jeszcze lepiej
biedronka
2008-02-14 11:01:37
żuczku, nie trzeba jedynie na podstawie wycinków wyrabiać sobie zdania o przewodniczącym, można również zerknąć do podpisanych przez niego oświadczeń majątkowych
Robert Kowal
2008-02-14 13:36:33
Drogi panie Ronin.Proszę wybaczyć opóźnienie,z jakim odnoszę się do Pańskich zarzutów.Blogów nie czytuję regularnie z powodu braku zainteresowania oraz wolnego czasu.Mój portal jest otwarty dla osób reprezentujacych rózne światopoglądy,partie polityczne,opinie.Nie ze wszystkim się zgadzam.Każdy może u nas prowadzic blog albo napisać artykuł i jeśli tylko będzie spełniał wymogi formalne-zostanie opublikowany.Pański wątek dot.dziennika telewizyjnego utwierdza mnie w przekonaniu,że jest Pan osobą starszej daty.Chcę tedy powiadomić Pana,że od jakiegoś czasu działają w Polsce media prywatne-niezależne finansowo oraz nie uwikłane ideowo lub partyjnie.Należy do nich portal bielsko.biala.pl,który jest przedsięwzięciem stricte biznesowym,obliczonym na kapitalistyczny zysk.Powyższemu celowi służą m.in.banery różnych firm ukazujące się na naszej witrynie.W ten banalny sposób zarabiamy pieniadze,za które możemy uprawiać obiektywne dziennikarstwo.Przyzna Pan,że to układ zdrowszy niż utrzymywanie się z kasy z niewiadomych lub partyjnych źródeł?Nie wiem jakie linki wieszał na stronie Ratusz. i mało mnie to obchodzi.Nie wiem także o kogo chodzi,gdy pisze Pan o osobie publikujacej u nas pod fałszywym nazwiskiem.Oświadczam,że autorem większości publicystyki w tym portalu jestem ja,osobiście.Nazywam się ROBERT KOWAL.To piękne imię ofiarowali mi Rodzice na chrzcie świętym,zacne nazwisko zaś odziedziczyłem po Tatusiu i jego przodkach.Myli się Pan zatem i co gorsza-publicznie rozpowszechnia kłamstwa.Być może wzorce manier czerpie Pan z niewłaściwie dobranej lektury.Jeśli tak,to polecam częstsze odwiedziny na naszym portalu.Do zobaczenia!
Szafrański
2008-02-16 16:28:09
Ależ oczywiście, że zasada bezstronności winna dotyczyć każdego dziennikarza, bez względu na strukturę kapitałową firmy, w której pracuje. Uważam jednak, że media publiczne powinny być szczególnie wyczulone na tym punkcie, skoro w znacznej części finansowane są z funduszy publicznych. Muszą być niczym żona Cezara. Szkoda, że to nie takie proste.
Komentarzy (25)

Wembley jest tylko w Londynie

  

Widzieliście już wizualizację nowego stadionu w Bielsku-Białej? I ten tytuł na pierwszej stronie - "Wembley na Rychlińskiego"? Cieszy się dusza każdego kibica, pracuje wyobraźnia, podsuwając obraz 15 tysięcy kibiców skandujących "Idzie, idzie / Podbeskidzie!" w meczu Orange Ekstraklasy z Wisłą Kraków. Dla tej chwili warto żyć jeszcze trochę, prawda?

Widziałem te kolorowe rysunki już wcześniej, może dlatego nie emocjonuję się tym aż tak bardzo. W zasadzie jest mi obojętne, czy stadion będzie się błyszczał bardziej czy mniej. Martwię się o co innego.

Po pierwsze: koszty. Ceny zwariowały, stadionów buduje się w Polsce mnóstwo co rozzuchwala projektantów i wykonawców, na Unię Europejską w tej mierze na mój gust nie ma co liczyć. Jakaś nadzieja w budżecie centralnym, ale przypomnijcie sobie ile dostają Gdańsk czy Wrocław na swoje stadiony na EURO 2012: tylko 30%. A my mamy szanse zaledwie na rolę ośrodka treningowego, i to tylko wtedy jak przestarzały Stadion Śląski "załapie się" na EURO. Budżetowi miasta w pojedynkę trudno będzie udźwignąć ciężar ok. 80-100 mln złotych.

Po drugie: ten stadion musi cały czas żyć, tymczasem w pierwszym podejściu projektant chciał podczas budowy wyłączyć stadion z użytkowania na 18 do 22 miesięcy (czyli dwa sezony piłkarskie). Dwa lata gry poza BB może wykończyć nasza piłkę, a przecież budowa tego nowego stadionu ma sens właściwie tylko z powodu TS Podbeskidzie (BKS w czwartej lidze nie potrzebuje nowego stadionu, a wielkie koncerty będą się odbywać rzadko).

Po trzecie: oświetlenie. Projektant proponuje zamontowanie świateł na koronie stadionu, na dachach trybun. To bardzo nowoczesne i bardzo ładne, ale to oznacza, że oświetlenie będzie zrobione na samym końcu. Zatem niezależnie od stanu zaawansowania stadion nie otrzyma licencji PZPN na ekstraklasę przed całkowitym zakończeniem inwestycji (3 lub 4 lata). A co zrobimy, jesli Podbeskidzie zdobędzie awans wcześniej? Nie możemy przecież zakazać Broszowi i zawodnikom wygrywania!

Żeby ta inwestycja miała sens, projekt musi ulec zmianie, a budowa musi być podzielona na etapy. W pierwszym etapie trzeba zrobić to, co jest konieczne, by otrzymać licencję pierwszoligową: podgrzewaną płytę (ok.4 mln zł), oświetlenie zainstalowane na masztach (podobny koszt) i montaż dodatkowych nowych krzesełek. Pieniądze na takie inwestycje są zarezerwowane w tegorocznym budżecie.

Cieszę się, że prezydent Krywult ma tak wielką determinację, by ten stadion zbudować. Ale przypominam sobie także, jak jeden z jego poprzedników budował Aquapark. Miał byc najlepszy w kraju, tymczasem im bardziej go budował, tym bardziej nie było gdzie pływać. Podobnie jest ze stokami Szyndzielni i Dębowca: im wspanialsze wizje alpejskich stacji narciarskich, tym bardziej zarasta Sahara i stara nartostrada. Dlatego marząc o Wembley, nie zapominajmy o planie B, na wypadek, gdyby jednak okazało się, że jest tylko jedno Wembley. W Londynie.

2008-02-09 | Dodaj komentarz
Boguś
2008-02-09 21:16:39
Zdecydowanie się z Panem zgadzam w tym temacie. Przez kilka lat grałem w piłkę nożną w jednym z klubów w Bielsku więc tan temat jest bliski memu sercu. Uważam, że obecnie nie stać miasta na aż tak wielką inwestycję. Nowy stadion jak najbardziej, ale nie sądze że na rok 2012. Biorąc pod uwagę stan oraz komfort oglądania spotkań piłkarskich na stadionie ślaskim, ten obiekt nie ma szans na organizację meczy mistrzostw Europy. Tym samym Bielsko może zapomnieć, że będzie ośrodkiem przygotowawczym. Więc na dotacje budżetową też nie ma co liczyć. Wydanie 100 mln złotych (przy rosnących kosztach ta cene może ulec zmianie) w ciągu 3-4 lat na stadion piłkarski jest dla miasta zbyt dużym obciążeniem. Biorąc pod uwagę, że obiekt przy ul.Rychlińskiego będzie przez 2 sezony nieczynny, a zawody piłkarskie będą musiały odbywać się poza Bielskiem rodzi to kolejne problemy szczególnie dla klubu. Moim skromnym zdaniem, należałoby dokonac gruntownej modernizacji obecnego obiektu. Mam tutaj na mysli podgrzewaną murawę, montaż sztucznego oświetlenia, powiększenie liczby miejsc na stadionie jak i modernizacja zaplecza i boiska treningowego. Obiekt należałoby doprowadzić do takiego stanu aby spełniał wszelkie wymogi licencyjne PZPN-u. Bo w razie awansu Podbeskidzia do Ekstraklasy (czego z całego serca życzę)nieco wcześniej mecze odbywały by się zapewne w Wodzisławiu Śl. Natomiast, co do nowego obiektu, to zastanawiam się czy dobrym pomysłem nie byłoby zlokalizowanie go na obrzeżach miasta. Taka lokalizacja stwarzałaby warunki do zbudowania profesjonalnego ośrodka sportowego. Byłaby możliwość wybudowania odpowiedniej liczby miejsc parkingowych, infrastruktury około stadionowej. Lokalizacja stadionu poza ścisłym centrum miasta ułatwiła by również komfort dojazdu do obiektu. Jednakże, z drugiej strony taka inwestrycja pochłonęłaby jeszcze większe koszty, ale można by ją było rozłożyć na więcej niż 3 lata. A kto wie czy w tym czasie łaskawszym okiem nie spojrzą na tę inwestycje Unia Europejska., Województwo Śląskie lub "Warszawa". Pozdrawiam ;)
Konrad
2008-02-09 22:35:21
Ja uważam inaczej, stadion jest potrzebny miastu i to jak najszybciej! Nie zawsze ma się Prezydenta czy taki skałd RM, który sprzyja tego rodzaju inwestycjom a budowa obiektów sportowych to jeden z lepszych chwytów marketingowych przed wyborami, po wyborach temat zanika. Nowy stadion musi na siebie zarobić, modernizacja starego nie wchodzi w rachubę. Opłacanie podgrzewanej płyty boiska czy sztucznego ( utrzymanie całego obiektu ) oświetlenia spowoduje, ze gmina po wstępnej modernizacji będzie musiała wydać jeszcze wiecej pieniędzy na jego utrzymanie!Nowy stadion musi utrzymać się sam ( skelpy, restauracje ) obecny stadion nie ma takiej możliwości! Jak to jest , że wydamy na modernizację np. 10 mln zł + koszty jego utrzymania, który spadnie na gminę + koszty jego zakupu od FSM WWR ( proszę pamiętać ) oraz poszukamy nowego miejsca na zupełnie nowy obiekt sportowy na który i tak trzeba będzie wydać 100 milionów złotych. Czy to jest dużo, hmmm? Dla przeciętnego człowieka, tak, ale jeśli popatrzymy na to chłodnym okiem to wygląda to następująco: stadion nie był modernizowany ponad 50 lat, nowy będzie słuzyl zapewne przez 30-40 kolejnych lat. Dzisiaj mamy dobrą sytuację gospodarczą, niewielkie zadłużenie, Prezydenta i większość Radnych, którzy sprzyjają tego rodzaju inwestycjom. Mam nadzieję, że za 2 -3 lata nie będę musiał korzystać z przenośnych toalet z których cuchnie na kilometr, że pójdę do restauracji, zjem po ludzku jakiś posiłek, wypije cherbatę, napiję się piwa ( wiadomo jakiego .... ) a nie jak podczas meczu ze Stalową Wolą gdzie po podłączeniu 3 czajnika elektrycznego , korki wybiło ( szok ). Miasto swój wkałd ( finansowy ) ma, jeśli totalizator dołoży swoje to z samego budżetu państwa można by pożyczyć pozostałą część pieniędzy ( na duzo lepszych warunkach niz pożyczka - kredyt z banku ). Oby nie było tak jak z lodowiskiem. Nie ma go na os. Karpackim nie ma tez hali wystawienniczo-sportowej pod Szyndzielnią w której takowe lodowisko miało powstać. Stadion to inwestycja w przyszłość to tak jak kupić akcje zainwestować w spółkę z WIG20, nie zarobimy na niej jutro czy za tydzień, ale napewno inwestujemy w przyszlość i za 5-10 lat będą pierwsze tego owoce. Tak samo jest ze stadionem, nawet gdyby nasi piłkarze mieli grać 2 lata w innym mieście ( pocierpimy, wytrzymamy ) jeśli będzie dobry sklad, silni sponsorzy to TSP czy BKS ( w swoich ligach ) sobie poradzą. Duzo jest dużo pomysłów to dobrze, ale każdy kij ma dwa końce, każdy medal ma 2 strony i warto o tym pamiętać zwłaszcza, że wybory są co 4 lata i nie każda władza ( nawet ta dobra czy b. dobra ) może utrzymać. Co będzie jak w ratuszu nastąpią jakieś duże zmiany, co będzie jak gospodarka nie będzie już w takim dobrym stanie jak dzisiaj....
HRABIA
2008-02-09 23:06:25
Witam czytam komentarze i jestem w szoku.Jak można być takim pesymistą,myślę że wszyscy bielszczanie powinni być dumni z takiej inwestycji.Pan radny Janusz i jakiś tam Boguś zaczynają mieszać.Wstydu nie macie.Panie Januszu trochę optymizmu,zrobili z Pana przyjaciela Podbeskidzia i fana piłki nożnej - POMYłKA. niech Pan zajmie się czymś innym dla dobra sportu w naszym regionie.Tymi wypowiedziami Zaczyna Pan szkodzić .Dzięki dla Prezydenta Krywulta za determinację Budowy Stadionu.
zainteresowany
2008-02-09 23:13:29
Niezły Pan jest. Będzie stadion to zapewne będzie następna kadencja ale naprawdę brawo. potrzebujemy takich ludzi w bielsku. Będzie tak dalej to na pewno będzie mój głos. Pozdrawiam
januszokrzesik
2008-02-09 23:20:37
Panie Hrabio, arystokracie nie przystoi taki język! Piłka nożna to sport plebejski, więc zrozumiałe że niewiele Pan na ten temat wie i niewiele pojął z mojego tekstu. Gdybym pisał o grach salonowych, to co innego. Specjalnie dla Hrabiego streszczę główną tezę mojego tekstu: nowy stadion - jak najbardziej, ale inwestycja musi być prowadzona w taki sposób, by po drodze nie ucierpiało to, co jest celem tej inwestycji, czyli piłka nożna. Stadion powinien być cały czas czynny, a modernizacja powinna w pierwszej kolejności obejmować prace niezbędne do uzyskania licencji. Pozdrawiam i proszę serdecznie, aby nie wprowadzał Pan na ten blog tonu, który do tej pory był nieobecny
Konrad
2008-02-09 23:21:11
Do Hrabiego, popatrz na to inaczej, Pan doktor zna dobrze syuację finansową miasta i sprawy dotyczące budowy stadionu. Jednak ja we wcześniejszym komentarzu zaznaczyłem, że z tej drogi nie ma odwrotu, teraz jest może jedyny i ostatni moment aby ta inwestycja zostala rozpoczęta i przy pełym finansowaniu zakonczończona za 16-20 miesięcy! B-B ( TSP ) musi wejść do OE aby budowac swoją pozycję i walczyć szacunek ze strony kibiców dla których to Stal Mielec jest bardziej zasłużonym klubem niż jakiś TSP, ale mam nadzieję, że za 10-20 lat, nikt takich głupot już nie będzie opowiadał!
zaintreresowany
2008-02-09 23:22:56
A ty Boguś mi tutaj nie gadaj bzdur. Jak umiesz tak dobrze kalkulować to wyjazd do rządówki do stolicy do tych matołów z rządu. Bo im więcej takich ludzi tym dalej w tym kraju będzie taki syf a ludzie będą grali nadal na pastwiskach na jakich ty zapewne grałeś gwiazdo piłki nożnej. I naprawdę nie wypisuj tutaj bzdur bo ludzie są w stanie w to uwierzyć. Chyba że jesteś Hanysem to wszystko zrozumiałe. Więc wyjazd
wyborca
2008-02-09 23:30:34
Zal mi Pana. Gdyby w Kielcach tak myślano dalej graliby na klepisku. Lepiej pompować grubą kasę w ruinę z łukami do "dupy" niż wybudować nowy, funkcjonalny stadion na miarę XXI wieku i aspiracji mieszkańców? Może zacznie pan wdrażać swoje pomysły w LKS Ląka.
januszokrzesik
2008-02-09 23:32:58
Prośba o kulturę i wzajemny szacunek odnosi się do wszystkich, także zainteresowanych. Idzie noc, proszę nie podgrzewać atmosfery i pamiętać, że "ranek jest zawsze mądrzejszy od wieczora". Pozdrawiam, dobrej nocy dla wszystkich gości
wyboraca
2008-02-09 23:49:32
Zyczę aby się panu przysniły fakty o których pan nie wie albo zapomniał. Po pierwsze murawa i oświetlenie nie wystarczy na otrzymanie licencji ponieważ od roku 2009 aby uzyskać licęncję na grę w OE miasto takie jak Bielsko musi mieć stadion minimum na 15 000 widzów. Po drugie, nigdzie nie pisze, że na czas budowy stadion zostanie zamknięty, wręcz przeciwnie, wszyscy łącznie z magistratem wypowiadają się o etapowym prowadzeniu prac. Może trudno jest Panu sobie wyobrazić w pierwszym etapie wybudowanie boiska treningowego i trybuny północnej, w drugim podgrzewanej murawy i trybuny wschodniej a w trzecim pozostałych trybun zachodniej i południowej. Może za dużo wziął pan na swoje barki obowiązków i jest pan zagubiony. Proszę odpocząć i dać działać innym którzy nie ograniczają się do środków dorażnych. Trzeba wierzyć że się uda bo wiara czyni cuda ;-)
januszokrzesik
2008-02-10 00:07:33
Szanowny wyborco, Skoro nie może Pan jeszcze zasnąć, odpowiem. Prosze nie bronić prezydenta przede mną, bo to niepotrzebne. Wiem, że prezydent zlecił poprawienie koncepcji i że ma być to zrobione w tym miesiącu. Być może wpływ na to miały rozmowy, jakie na ten temat odbyliśmy i moje opinie. Jak będzie poprawiona koncepcja, to pogadamy, bo na razie koncepcja przedstawiona przez zwycięzcę konkursu zakłada konieczność przesunięcia boiska, wyłączenia stadionu z użytkowania na 18 do 22 miesięcy i montaż oświetlenia jako ostatni element inwestycji. Oczywiście, że trybuny budować można etapami, ale jesli oświetlenie powstanie na końcu, to możemy mieć nawet trzy gotowe trybuny na 12 tys. ludzi ale brak oswietlenia zdyskwalifikuje stadion. Nigdzie nie wypowiadałem się przeciwko budowie stadionu, wyraziłem jedynie konkretne trzy zastrzeżenia co do obecnej koncepcji. I jedno sprostowanie: uzyskamy licencję w OE nawet jeśli stadion będzie mniejszy. Wystarczy, jeśli docelowo będzie istniała mozliwość rozbudowy widowni. Widzę, że jest Pan dobrze zorientowany w kulisach tego przedsięwzięcia, a ponieważ zna je bardzo małe grono osób, przypuszczam że nie jest Pan takim zwykłym wyborcą :-) Tym bardziej musi Pan brać pod uwagę, że jako szef komisji budżetowej rady dośc dobrze orientuję się w naszych możliwościach finansowych i dlatego twierdzę stanowczo: sami nie damy rady sfinansować takiego stadionu, a przynajmniej nie do 2011 i nie w pełnym zakresie. Dlatego nie ma co się obrażać, że ktoś zgłasza zastrzeżenia, ale poważnie dyskutować, by nie popełnić błędu na starcie. Teraz już naprawdę dobrej nocy, zajrzę tu jutro i możemy znowu podyskutować, byle rzeczowo i spokojnie
Konrad
2008-02-10 06:48:33
Jest jeszcze jedna możliwość a mianowicie taka, że jeśli pilkarze będą musieli rozgrywać mecze gdzie indziej to oby nastąpilo to jak najpóźniej. Może uda się rozpocząc przebudowę np. od strony boiska treningowego co niewątpliwie z jednej strony pozwoli na inwestycje a z drugiej na rozgrywanie meczów conajmniej do konca rundy jesiennej sezonu 2008/09. Może uda sie tak ułożyć kalendarz rozgrywek aby piłkarze obydwu klubów rozegrali w swoich klasach rozgrywkowych na jesieni max. 9 meczów u siebie + jakeś mecze z rundy rewanżowej chociażby ten po jednym. Pozostanie do rozegrania ewentualnie 7 meczów takiego sezonu na stadionie neutralnym oraz co najmnniej 8-9 meczów na stadionie neutralnym w sezonie 2009/10. Zakładając przy tym pełne finansowanie - budzet miasta ( wkład własny lata 2008-10 )+ budżet państwa ( pożyczka ) z możliwością spłaty jej w przeciągu 5-8 lat od czasu zakończenia inwestycji + ewentualne wsparcie środkami z Totalizatora Sportowego10-20%. Fakt, że miasto nie może wydać w ciągu 2 lat z budżetu miasta sumy 80-100 mln zł na przebudowę stadionu mając na uwadze to iż czekają nas kolejne 2 duże inwestycje ( drogowa i sportowa ).
kibic piłki nożnej /FAN/
2008-02-10 11:37:32
W pełni popieram punkt widzenia P.Janusza Okrzesika, obecna koncepcja wymusza rozgrywanie meczów poza naszym miastem, może to być okres, który zabije atmosferę jaka została stworzona wokół piłki nożnej w naszym mieście dzięki sukcesom PODBESKIDZIA, /z całym szacunkiem do BKS-u, ale od ponad 20-lat ten klub jest klubem wspaniałej żeńskiej drużyny siatkarskiej, której jestem kibicem, a piłka nożna w tym klubie to przysłowiowe piąte koło u wozu/, dlatego uważam, że powinna wygrać koncepcja P.Janusza, nikt nie zagwarantuje, że budowa nowego stadionu nie podzieli losu AQUAPARKU oraz bieżącego remontu schodów koło NOT-u, gdzie wykonawca nagle zszedł z budowy i wszystko trzeba zaczynać z procedurami od nowa, a pewnie i dodatkowe sprawy w sądzie. Pamiętajmy liczy się CZAS!!!!, a ten przy różnych możliwych i nie przewidywalnych problemach może wydłużyć się nawet o 100% . Dlatego stadion powinien być budowany w etapach. umożliwiających ciągłość rozgrywania meczów dla obu drużyn. Tak buduje się wspaniałe obiekty WISŁY Kraków i LECHA Poznań. Ktoś przytoczył budowę stadionu KORONY Kielce, ale na tym stadionie chyba nie był, to nie przypadek, że w miesiącach listopadzie i grudniu na stadion przychodziło po 2000 kibiców, tam jest po prostu surowo i zimno, a wiatr hula jak w przysłowiowym powiedzeniu /....... jak w kieleckim/. Budujmy obiekty sportowe przede wszystkim dla kibiców /fatalne filary na hali BKS-u/, przemyślane w funkcjonalności na miarę możliwości finansowej miasta i aby te obiekty służyły na długie lata.
wyborca
2008-02-10 11:47:15
Drogi Panie Januszu, muszę pana rozczarować. Jestem zwykłym wyborcą i kibicem, nie mam nic wspólnego z naszym Urzędem Miejskim. Fakt iż wiem o wielu sprawach o których podobno wie tylko wąskie grono osób zawdzięczam swojemu zamiłowaniu i poświęcaniu swojego wolnego czasu na gromadzeniu wszelkich informacji na temat budowy stadionów w Polsce i Bielsku-Białej. Jak Pan pewnie się już domyśla nasz stadion wyjątkowo leży mi na sercu z uwagi na goszczenie na nim przy okazji meczy. Jedyne co mnie łączy z pracami w Urzędzie to amatorski lobbing wraz z moim ojcem na rzecz zwiększenia liczebności z 10 000 do 15 000 widzów i dostarczenie odpowiednich dokumentów do UM potwierdzających ten wymóg do uzyskania licencji w OE w niedalekiej przyszłości. Oboje uważamy, że ważniejszy jest stadion niż ewentualny awans w tym sezonie, już raz była próba za Pana Zurka i wszyscy wiemy jak się to skończyło.Nowy stadion będzie służył pewnie przez kolejne 30 lat mieszkańcom a awans może być w tym a może w następnym sezonie, a może za pięć lat. Proszę nie myśleć że nie zależy mi na OE w Bielsku, ja tylko uważam że stadion buduje się raz a awansu nie można sobie zagwarantować (przynajmniej w to wierze) jak również nie można sobie zagwarantować że się w niej zadomowimy na dłużej. Wracając do sprawy, z doświadczenia mojego ojca, swojego jak i naszego kraju pragnę zauważyć że, prowizorki mają to do siebie że służą latami i wcale nie są takie tanie. Lepiej wydać więcej i mieć spokój na lata niż co chwile wydawać pieniądze na kosmetyczne zmiany nie poprawiające całości marazmu. Zakładając że uda się w tym sezonie awansować co przy obecnej stracie punktowej wydaje się mało realne istnieją możliwości aby dostać licencję. Nie wiem czy pan wie ale w czerwcu tego roku w Poznaniu zostaną zburzone dwie trybuny proste i maszty oświetleniowe a mimo to Lech będzie grał u siebie w rundzie jesiennej. Problem ten rozwiązano następująco, zostanie postawione tymczasowe oświetlenie wzdłuż linii bocznej po obu stronach boiska pomiędzy murawą a placem budowy nowych trybun. Oświetlenie to będzie stało na kilkunastu słupkach i taki wariant pozwoli na rozgrywanie meczy. Zaraz usłyszę że wyrzucone pieniądze, nic z tego, lampy które zostaną umieszczone na owych słupkach docelowo zostaną zamontowane w konstrukcji nowego dachu po zakończeniu przebudowy. Koszt takiego rozwiązania dotyczy słupów i montażu, nie wiele jak na grę w OE. Nie można tego rozwiązania zastosować u nas? Zakładając ze awans będzie w tym roku, można postawić słupki przy płocie od strony Zywieckiej i jak to możliwe na skraju dachu trybuny krytej. Zakładając że awans nastąpi w przyszłym sezonie, można tak ułożyć kolejność prac by do tego czasu była gotowa trybuna północna, wschodnia z oświetleniem, boisko treningowe i podgrzewana murawa. Co do murawy, nie wiedziałem ze projekt zakłada jej przesunięcie ale jeżeli tak jest to podejrzewam że w stronę Zywieckiej. Ten problem też da się rozwiązać podczas letniej bądż zimowej przerwy w rozgrywkach, jeżeli w tym momencie będzie istniała nowa trybuna północna z której można będzie korzystać i stara trybuna kryta to po zakończeniu rundy następuje wyburzenie całej bądż potrzebnej części trybun otwartej i zostaje zamontowana murawa podgrzewana przesunięta o wytyczne projektu, Cała ta operacja nie powinna potrwać dłużej niż 3 miesiące. Zdaję sobie sprawę że trybuna północna będzie przez dłuższy czas przesunięta względem starej murawy jak również że po przesunięciu murawy trybuna kryta będzie oddalona od boiska o kilka dodatkowych metrów ale jestem pewien że każdy kibic w Bielsku to zaakceptuje i doceni budowę nowego stadionu bez konieczności wypraw do Wodzisławia. Jeżeli chodzi o pieniądze, budowa etapowa ma to do siebie że zawsze możliwe jest jej zawieszenie bądż odczekanie z następnym etapem jakiś czas. Najważniejsze jest rozpoczęcie inwestycji i posiadani planu rozbudowy uwzględniającego efekt końcowy. Teraz mamy sprzyjające warunki polityczne a nikt nie wie jak to będzie wyglądało po następnych wyborach. Uważam ze blisko 200 000 tysięczne miasto zasługuje na nowoczesny stadion na 15 000 miejsc a do Wembley to mu będzie tak daleko jak Podbeskidziu do Sląska. Jeszcze nie wiadomo czy nie wesprze nas UE w budowie jak i nie Rząd jeżeli zostaniemy bazą treningową Euro 2012. Wierzę że ten stadion zacznie być budowany może jeszcze w tym roku, pozdrawiam i życzę miłej niedzieli :-)
Konrad
2008-02-10 12:23:50
Do Fana pilki nożnej, a wiesz no, że finansowanie budowy stadionu będzie również od tego zależało kto będzie sprawował rządy w naszym ratuszu. Jedynie co może zrobić miasto to pozyskać do maja bieżącego roku wymaganą kwotę lub gwarancje rządowe, że pieniądze ( ich część ) dla miasta na ten cel będą spływały w latach 2008-10. Dklaczego w Kielcach wieje na stadionie? Bo jest niezabudowana przestrzeń między trybunami a dachem to jest istotny powód dla którego tak taaaam wieeeeeje.
januszokrzesik
2008-02-10 13:06:53
wyborco, z naszej wymiany zdań wynika, ze niepotrzebnie na mnie nakrzyczałeś w swoim poprzednim komentarzu. Analizujesz teraz możliwości etapowania prac, zamontowania prowizorycznego oświetlenia, ograniczenia do minimum przerwy w rozgrywkach - dokładnie to o co występowałem w swoim tekście. Nie wiem, gdzie doczytałeś się że jestem przeciwny budowie nowego stadionu - ja tego nie pisałem i takie podejście uważam za absurd, wskazałem natomiast na słabości pierwotnej koncepcji, która wygrała konkurs. Teraz jest czas na poprawki i dlatego teraz na ten temat publicznie mówię. Pozostaje nierozwiązana kwestia finasowania: proszę wskaż mi choć jeden stadion w kraju (poza Narodowym w Warszawie i tymi na EURO) na który łoży budżet centralny? Ucieszę się jak będziemy pierwsi, ale jakoś nie bardzo w to wierzę. Przypominam że Skarb Państwa nawet nam nie przekazał starego stadionu za darmo! A teraz nam dołoży do nowego? Obyście mieli rację. W jednym zgadzam się w 100 procentach z przedmówcami. Teraz jest czas na podjęcie decyzji i lepszego nie będzie. Prezydent i spora część rady nie tylko wspiera sport, ale i nie boi sie ryzyka. Ani przedtem nie było ani potem może już nie być takiej atmosfery dla sportu. Tym większa odpowiedzialność, by podjąć dobre decyzje. Tak czy owak życzę Ci aby jakieś prywatne niechęci nie przysłaniały treści dyskusji, bo potem robi się niepotrzebna pyskówka jak wyżej. ps. Niepotrzebnie łączysz też kłopot z zamknięciem stadionu tylko z awansem do OE. Jesli zostaniemy w II lidze (co jest bardziej prawdopodobne) to kłopoty będziemy mieli nawet większe, bo wyobrażam sobie że kibice pojadą do Wodzisławia na mecz z Lechem, ale na mecz z Łomżą to już raczej nie :-)
Konrad
2008-02-10 13:47:07
Poczytałem sobie komentarze ( wymianę poglądów ) na temat budowy naszego stadionu i twierdzę, że tylko poprzez dialog można będzie wypracować jakies stanowisko, uważam dobre stanowisko ,zwłaszcza na lini władze miasta - rząd RP. Trzeba zaprosić do naszego miasta Ministra Sportu czy może premiera Tuska, pokazać projekt, przedtawić plany na przyszlość, porozmawiać o sprawach bieżących. Niech rząd ( Skarb Państwa ) chociaż pożyczy te pieniądze. Juz nie dofinansuje ale pożyczy, po zakończonej inwestycji rozpocząć spłatę tej pożyczki, rozłożonej np. na okres 5-7 lat. Jeśli Tot. Sportowy się dołoży to ta pożyczka z BP będzie mniejsza, ale było by wskazane aby do maja, czerwca bieżącego roku, prezydent miasta pan Krywult wiedział na 100% że ma zagwarantowane 80-100 mln zł. Z czego 32 mln zł ma pochodzić z naszego budżetu. Dla mnie dialog, rozmowa z rządem to priorytet! Tutaj mozna wiele zdziałać nie wymieniając się pismami ale rozmawiać ze sobą!!!
wyborca
2008-02-10 21:55:09
Istnieje jeszcze możliwość pozyskania dodatkowych środków na budowę stadionu ze sprzedaży nazwy stadionu. Takie rozwiązanie rozważa np. Gdańsk. Może nie będzie to kwota kilku milionów złotych ale kilkaset tysięcy też piechotą nie chodzi. Można w ten sposób bardziej związać z naszym miastem i klubem nowego sponsora ;-) Myślę że każdy pomysł jest godny przemyślenia. Niech ta sprawa łączy dla dobra ogółu a nie dzieli. Z wyrazami szacunku Panie Januszu i już bez nerwów. Wyborca
Przemek
2008-02-10 22:04:06
Witam! Zgadzam się z Panem Januszem. Ta inwestycja uda się pod warunkiem, że będzie wykonywana etapami. Nie możemy sobie pozwolić na to, aby TS Podbeskidzie grało poza Bielskiem. Moim zdaniem to mija się z celem. Po pierwsze ze względów organizacyjnych, po drugie finansowych. Choć tutaj i tak sytuacja wydaje się dość dobra. I po trzecie, w Polsce przeważnie tak jest, że jak się nie musi to się często odkłada pewne sprawy. Podbeskidziu potrzeba 1 ligi, w tym (jesli będzie taka szansa) bądz przyszłym sezonie, aby to mobilizowało różnych ludzi do tego, by prace na stadionie "wrzały". Murawę i oświetlenie można zrobić w przerwie letniej tak jak zostało to zaproponowane przez Pana Radnego Janusza. Trybuny tak samo można wykonywać etapami. To oczywiscie wiążę się z ograniczoną liczbą kibiców na meczach, ale coś za coś. Jednym słowem dobrze jest, że wokół stadionu zaczeła tworzyć się dobra aura. Wizualizacja jest piękna i mam nadzieję, że mniej więcej tak własnie będzie wyglądał przyszły Miejski. Pozostaje tylko trzymać kciuki, aby wszystko odbywało się zgodnie z planem. Tak przy okazji to gratuluje Panie Januszu, Panu i całej Radzie Patronackiej, za wykonywaną pracę. Znam trochę pana osobiscie i cieszę, że jest Pan blisko TS Podbeskidzie. Takich ludzi potrzeba nam więcej.
januszokrzesik
2008-02-10 22:07:12
wyborco/ Juz o tym myślałem, zwłaszcza że stadion jest położony nie tylko przy Rychlińskiego, ale i przy Żywieckiej :-) Podzielam Pańską opinię że ta sprawa powinna nas łączyć. Pozdrawiam
januszokrzesik
2008-02-10 22:09:17
Przemku, dziekuję za miłe słowa. Zapraszam na blog znowu, nie tylko przy piłkarskich okazjach :-)
ktos
2008-02-10 22:47:12
Slupy oswietleniowe to juz przezytek, wystarczy spojrzec na stadiony z zachodniej Europy - 90% z nich nie ma tych wielgasnych, straszacych slupow. Dlatego uwazam, ze oswietlenie zamontowane na dachu stadionu powinno zostac, nie robmy dziadostwa. A to, ze przez brak oswietlenia mozemy nie dostac licencji na OE ? "Wyborca" podal juz antidotum na to.
ktos
2008-02-10 22:57:20
Jeszcze jedno. Jesli Stadion Miejski ma byc wzorowany na stadionie Korony to w zadnym wypadku nie mozemy kopiowac wszystkiego od A do Z, tylko skupic sie na mankamentach tamtego stadionu i je wyeliminowac, bo wbrew pozorom nie jest tam tak rozowo. Przede wszystkim to co ktos juz wczesniej wspomnial - nalezaloby koniecznie wypelnic pusta przestrzen pomiedzy trybunami a dachem, zeby nie dostawal sie stamtad wiatr, ktory moze zaburzyc komfort ogladania meczow kibicom (przede wszsytkim) jak i grze pilkarzy na murawie (w mniejszym stopniu). Do tego trzeba dodac sprawny system wejsc i wyjsc ze stadionu (zarowno dla kibicow gospodarzy jak i gosci), na co bardzo skarza sie fani Korony oraz kibice druzyn przyjezdzajacych do Kielc.
ktos
2008-02-10 23:00:47
I jeszcze jedno :) Te wypelnienia miedzy trybuna, a dachem winny byc przezroczyste, czyli skopiowac pomysl, jaki chca zrobic w Warszawie w przypadku narodowego.
Boguś
2008-02-11 13:24:33
Dotarłem do informacji ,że firma, która zaprojektowała zaprezentowaną wizualizacja stadionu w Bielsku-Białej brała udział również w konkursie na projekt stadionu w Białymstoku. Identyczny projekt jak w Bielsku został zgłoszony do konkursu w Białymstoku zajmująć tam drugie miejsce. Warto jednak zauważyć, że projekt z Białegostoku zakładał 30 000 widownie a nasz 15 000, więc naszła mnie taka wątpliwość, czy jeżeli zaprezentowany obiekt będzie dwukrotnie mniejszy to czy to nie wpłynie na jakość oglądania spotkań oraz czy budowa stadiony na 15 000 widzów w takiej formie na sens? Czy nie lepiej iść śladem Zagłębia Lubin i wybudować obiekt w takiej formie jak w Lubinie? Oglądająć wizualizację stadionu z BB sam się tym zachwyciłem i serce zaczęło szybciej bić, ale należy na tą inwestycję spojrzeć na chłodno i nie ulegać podnieceniu! Pozdrawiam ;)
Komentarzy (3)

O Holender!

  

I już po pierwszym spotkaniu komisji rewizyjnej, która ma zająć się sprawą zarzutów wobec Handzlika i innymi zarzutami wobec bielskiej oświaty. Dziwne to było spotkanie. Głównie dlatego, że radni PiS-u z przewodniczącym Michalskim na czele nie chcieli, żeby komisja rewizyjna w ogóle rozpatrywała zarzuty. Dziwne, gdyż na sesji głosowali za naszym wnioskiem, aby zlecić opracowanie stanowiska w tej sprawie komisji rewizyjnej. Czemu zmienili zdanie pomiędzy posiedzeniem rady miejskiej a zebraniem komisji? Nie wiem, nie wyjasnili tego.

Potem radny Michalski nie chciał zgodzić się na to, by komisja zajęła się sprawami zarzutów również wobec innych szkół, nie tylko wobec szkoły rzemieślniczej. Cała sprawa miałaby zostać sprowadzona do pensji Handzlika, a duzo poważniejsze zarzuty dotyczące umów na wynajem budynków szkolnych, wysokości czynszów, likwidacji zespołu szkół specjalnych - to miało pozostać nierozpatrzone! Taka postawa radnych PiS potwierdza niestety moje przypuszczenie, że radnym PiS wcale nie chodzi o to, żeby sprawę zarzutów wyjaśnić, lecz żeby ją wykorzystać do politycznych rozgrywek. Dla osiągnięcia takiego celu im więcej niejasności, tym lepiej.

W końcu udało sie ustalić zakres działania komisji (czyli sprawy, które podejmie w ramach kontroli) i wymagane dokumenty, które chcemy otrzymać od Prezydenta Miasta. Następne spotkanie w czwartek 14 lutego. Nie spodziewam sie jakichś wielkich sensacji. Radni PiS starają się jak nigdy, ale pewnie skończy się jak zawsze, czyli zgodnie z przysłowiem "z dużej chmury mały deszcz".

Spotkanie było też dziwne, bo pomimo medialnej gorączki i otwartego charakteru posiedzenia, zjawiło się tylko dwoje gości, w tym pani mecenas z PiS. Drugim gościem i właściwie jedynym "niezorganizowanym" uczestnikiem posiedzenia był... Holender, Johannes Luschen, mieszkający od wielu lat w Wapienicy. Jest to człowiek bardzo zaangażowany społecznie, spotkać go można na każdej sesji rady, o bielskim samorządzie wie więcej nie tylko od przeciętnego mieszkańca, ale pewnie i od niejednego radnego czy urzędnika. Po zakończonej dyskusji pan Luschen poprosił o głos i powiedział, że nie rozumie postawy PiS. Od dziesięciu lat obserwuje pracę radnych i uważa, że w tym czasie nie było tak dobrego przewodniczącego jak Handzlik, który by tak sprawnie organizował pracę rady. Zdaniem pana Luschena odwołanie Handzlika byłoby nieporozumieniem i zaszkodziłoby samorządowi. Czy trzeba być Holendrem, żeby to dostrzec?

2008-02-07 | Dodaj komentarz
shalafi
2008-02-07 23:52:31
Wygląda na to, że tak, trzeba być Holendrem, aby takie rzeczy dostrzegać, podobnie jak chyba trzeba być Holendrem, aby bardziej dbać o dobro samorządu i społeczności lokalnej niż o swoje interesy...
Paweł
2008-02-08 09:31:15
Chyba wystarczy nie być z PIS'u.
Boguś
2008-02-08 10:58:18
NIestety takie postępowanie jest charakterystyczne dla "naszej" polskiej prawicy. Wystarczy z grubsza przestudiować historię po 89 roku i "czarno na białym" widać że prawa strona naszej sceny pollitycznej zawsze,wszędzie doszukiwała się drugiego dna, co raz to wykrywała oraz odkrywa nowe spiski i afery. Nie chodzi mi tutaj tylko o ostatnie 3-4 lata i walkę z tzw. "układem", ale również lata poprzednie. Wystarczy przywołać tutaj działania Pana Olszewskiego, Macierewicza. Niestety takie uprawianie polityki przeniosło się (co nie powinno dziwić) również na poziom lokalny.Mimo, iz mam wielu znajomych z obozu "pisowskiego" to nie popieram ich działań i nieustannej walki z tzw. "układem", którego nawet nie potrafią merytorycznie zdefiniować. Niesety należy rónież stwierdzić,iż przynosi to więcej krzywdy niż pożytku. A co do sprawy Pana Handzlika, którego również znam i cenie za jego działalność, to wolę tą sprawę pozostawić dla wyjaśnienia komisji rewizyjnej oraz sumieniu Pana Przewodniczącego RM. Pozdrawiam
Komentarzy (29)

Same pytania

  

Dziś pierwsze spotkanie Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej, która zajmie się - zresztą na mój wniosek - tzw. sprawą Handzlika. O tej sprawie wiedzą chyba wszyscy. Ale czy wiedzą wszystko, co potrzebne, by wyrobić sobie w tej sprawie własne zdanie?

Czy wiedzą, że szkoła rzemieślnicza od czasu, kiedy jej prowadzenie przejęła izba rzemieślnicza, zwiększyła liczbę uczniów z 400 na ponad 1000? Czy wiedzą, że jest uznawana za najlepszą szkołę rzemieślniczą w kraju? Że pensja Handzlika nie tylko nie spowodowała jakiejś krzywdy dla uczniów czy nauczycieli, ale że pensje w tej szkole są o 30 proc. wyższe niż w innych szkołach? Czy wiedzą, że izba rzemieślnicza - w czasie kiedy Handzlik nadzorował tę szkołę - zaoszczędziła i zgromadziła na specjalnym wyodrębnionym koncie prawie dwa miliony złotych na unowocześnienie warsztatów szkoleniowych? I że nie dostała na to żadnych dodatkowych pieniędzy od państwa czy samorządu? Czy wiedzą, że izba rzemieślnicza wydała na remonty w budynku szkoły o wiele więcej pieniędzy, niż się zobowiązała w umowie z miastem?

Jestem zły na przewodniczącego Handzlika, bo - jak mawiają Anglicy - własnoręcznie „wyrwał klęskę z gardła zwycięstwu". Dzisiaj, zamiast chwalić się wszem i wobec swoim sukcesem i opisywać przewagi szkoły, samorząd i rzemieślnicy tłumaczą się z powodu wysokości jego zarobków. A przecież wszyscy którzy go znają, wiedzą że akurat on nie musi zarabiać na szkole. Żył i żyje z własnej pracy, z własnej dobrze prosperującej firmy. Zrobił błąd, bo jako osoba publiczna nie przewidział negatywnych reakcji ludzi, którzy mają poczucie, że za swoją nieraz ciężką pracę są słabo wynagradzani. Ale to jednak tylko błąd, a nie afera, przekręt czy złamanie prawa (to podkreślają nawet radni PiS). Nikomu tych pieniędzy nie zabrał, nikomu ich nie zabrakło. Jakie zatem mają być konsekwencje tego błędu? - oto kolejne pytanie. Poszukajmy odpowiedzi wspólnie, nie dając się ponosić złym emocjom.

2008-02-07 | Dodaj komentarz
Paweł
2008-02-07 10:53:48
To popełnił błąd czy nie. osobiście uważam że takie zarobki jakie miał to dobry menadżer powinien mieć.
macy
2008-02-07 11:54:16
Ja Panu odpowiem, skoro Pan oczywiście obiektywnie nie może tego określić z wiadomych względów. Jest to po prostu obrzydliwe i nie moralne postępowanie, zwłaszcza gdy się jest osobą publiczna (przew. RM ). Myślę, że kazdy uczciwy człowiek z tym się zgodzi. I nie ma w tej sprawie szarości. Kolor biały przysoniła czerń. Rada miasta powinna się wznieść ponad partyjne podziały i wyciągnąć wobec Pana Wiesława konsekwencje. Pozdrawiam.
Paweł
2008-02-07 12:26:27
Ja się z tym niezgadzam jednak. Uważam że w sytuacji kiedy przyniósł swoją działalnością takie efekty to jego wypłata mogła by być większa. Ludzie którzy mało zarabiają niech sprawdza średnie krajowe menadżerów - myślę że wypłata handzlika jest poniżej sredniej.
nauczyciel
2008-02-07 12:26:30
Pan Handzlik nie był tam żadnym menedżerem. Tę funkcję pełni dyrektor szkoły. I stać go na pełnienie takiego nadzoru społecznie dla osobistej a nie finansowej satysfakcji. To oczywiście nie jest kwestia prawna, tylko moralna.
k oremus
2008-02-07 16:00:22
Mam nadzieję, że kolejne osoby publiczne w naszym mieście pójdą za Pana przykładem. To tytułem wstępu. A teraz mała dygresja. Nie wiem, kto wspomnianą szkołę uznaje w kraju za najlepszą, w każdym razie jednomyślności nie ma nawet w samych Izbach Rzemieślniczych, co sprawdziłem osobiście. Ba! Niektóre Izby twierdzą nawet, że z prawdziwą działalnością rzemieslniczą bielska szkoła mało ma wspólnego (nie wiem, nie dociekam). To zdanie rzemieślników, tyle że spoza Bielska-Białej. I być może coś w tym jest gdy się wie, w jaki sposób odbywa się nabór do szkoły. Otóż otwiera ona kierunki kształcenia zawodowego sugerując się ilością chętnych na daną specjalizację. I tak, jeśli zgłosi się - jak przed rokiem - stu chętnych do zawodu fryzjera, wówczas powstają klasy o takiej specjalności. Świetnie, można by powiedzieć. Tyle, że przynajmniej połowa z przyszłych fryzjerów nie znajduje pracy. Proszę sobie policzyć ilu fryzjerów "rzemieślnik" "wyprodukował" od początku istnienia. Za naukę zawodu płaci oczywiście podatnik mając nadzieję, że uczeń spłaci później ten kredyt swoją pracą dla społeczeństwa. Czy Pan Handzlik rzeczywiście miał się czym chwalić? Nie sądzę. Co oczywiście nie jest jego winą, bo taki mamy system kształcenia. Nie wrzucajmy zatem do jednego worka istoty bytu samej szkoły z faktem pobierania przez Pana przewodniczącego niewspółmiernie wysokich do pensji nauczycielskich, zarobków.
Kilo
2008-02-07 16:27:44
Od razu zaznaczam, że nie jestem mieszkańcem Bielska-Białej. Tzw. sprawę Handzlika znam z prasy. Obawiam się, że wpadamy w błędne koło. Otóż okazuje się, że osobie publicznej w zasadzie nic nie wolno. Pytam zatem, kto jest dobrym politykiem (także lokalnym)? Czy ten, który w swojej działności jest skuteczny, czy taki, który wzbudza w nas przekonanie, że uczestnicząc w życiu publicznym "dokłada do interesu"? Nawet jeśli rzeczywiście mamy do czynienia z problemem natury moralnej, to proponuję przyjęcie zasady "mniejszego zła". Niech więc wszyscy, włącznie z p. Handzlikiem, wyciągną z tego wnioski na przyszłość... no i niech dalej działają.
shalafi
2008-02-07 16:27:45
Błąd moim zdaniem popełnił, jako polityk, osoba publiczna, jednak nie można tego utożsamiać z przekrętami czy łamaniem prawa, tak jak starają się to robić niektóre osoby.
januszokrzesik
2008-02-07 21:05:21
do macy/ nie wiem o jakie "wiadome względy" Panu/Pani chodzi. Nie lubię takiego języka, przypomina mi Trybunę Ludu i osławione "określone kręgi". Nie jestem uwikłany w żadną z podnoszonych przez Super-nową spraw i stać mnie na luksus niezaleznych ocen. Co nie znaczy że nie mam w tej sprawie swoich sympatii i antypatii, ale to pewnie widać bez moich wyjasnień :-) do k.oremus/ Nie podzielam Pańskiej opinii, że nie należy łączyć stanu szkoły z kwestią wynagrodzenia Handzlika. Myślę że dla opinii w sprawie zarzutów wobec Przewodniczącego RM kapitalne znaczenie ma ocena, jakie efekty przyniosła jego praca dla szkoły rzemieślniczej. Gdyby szkoła była biedna, niedoinwestowana, nauczyciele opłacani jeszcze gorzej niż w całym kraju, a Handzlik brałby pieniądze za nadzór nad tym bałaganem - to byłby skandal. Ale tutaj mamy do czynienia z dobrą - zdaniem wielu, moim także - coraz lepszą szkołą. Lepszą także dlatego, że zajmował się nią Handzlik (w niczym nie umniejszając zasług dyrektora czy nauczycieli). do wszystkich/ dziekuję za odwiedziny, wyrażenie opinii i za trzymanie poziomu - widać że da się o problemach rozmawiać innym językiem niż proponują brukowce. Zapraszam do rychłych odwiedzin :-)
Piotr
2008-02-07 21:48:32
Mam pytanie. Jakie Wykształcenie ma Przewodniczący Handzlik, ze powierzono mu nadzorowanie szkoły za 15 tys. zł miesięcznie? A za co biorą pieniądze dyrektorzy szkoły? Czy każda szkoła ma taki nadzór? Na podstawie jakich przepisów prawa? A czy pan Handzlik będąc prowadząc własne przedsiębiorstwo miał czas na nadzór? Jaki zakres czynności, obowiązków i odpowiedzialności
Piotr
2008-02-07 22:20:21
Przyznam sie, że nie mogę zrozumieć dlaczego dla przedsiębiorcy, który czas poświęca przede wszystkim swojej firmie, ma podobno tylko zawodowe wykształcenie, tworzy się stanowisko nadzorowania nad szkołą za 15 tys. zł miesięcznie. Czy jako biznesmen, który ma wysokie dochody z własnej firmy, nie mógłby coś zrobić dla szkoły społecznie? A jakie wynagrodzenie ma dyrektor szkoły mający wyższe wykształcenie, nie mający dochodów z własnej firmy, cały czas poświęcający szkole, faktycznie zarządzający nią i odpowiadający za wszystko? Przykro mi, że to właśnie mój przyjaciel wysila się, żeby uzasadnić tę bulwersującą uchwałę Rady Miejskiej. Dobrze, że społeczeństwo dowiedziało się o tym.
januszokrzesik
2008-02-07 23:11:12
Drogi Piotrze, twoja wypowiedź dobrze ilustruje zamieszanie jakie panuje wobec tej sprawy. Piszesz o skandalicznej uchwale rady miasta, przyznającej Handzlikowi tak wysoka pensję. Sęk w tym, że takiej uchwały nie ma! Handzlik nie pobierał tej pensji od samorządu i nie z samorządem podpisywał umowę, lecz z izbą rzemieślniczą. To nie jest szkoła samorządowa i pensja Handzlika nie obciążała budżetu miasta i nie miała wpływu na wysokość przekazywanej subwencji oświatowej. Gdyby było tak jak piszesz, sprawa byłaby jednoznaczna - ale problem w tym że jest inaczej. A co do wykształcenia Handzlika - gdyby chodziło o liceum albo szkołę dla pielęgniarek, to zgodziłbym się z Tobą. Ale jeśli RZEMIEŚLNIK nadzoruje SZKOŁĘ RZEMIEŚLNICZĄ? I to z dobrym skutkiem? Wiesz, pracuję w środowisku akademickim dostatecznie długo, by przekonać się, że formalne wykształcenie nie zawsze równa się kompetencjom. Lepiej oceniać "po owocach" niż dyplomach. Piotrze, z twoich słów wynika, że się znamy, ale ponieważ nie wiem kim jesteś odpowiadam ci publicznie. Proponuję jednak aby, jesli będziesz czuł nadal taka potrzebę, kontaktować się bezposrednio. Jeśli jesteś moim przyjacielem, maila znasz.
zulus
2008-02-08 09:14:03
Panie Januszu! Pan przewodniczący, którego w inteligentnie zawoalowany sposób Pan popiera, brał pieniądze państwowe, które - gdyby ich nie brał - zostawałyby w szkole. Ale widocznie to bardzo bogata szkoła, że mogła sobie pozwolić na taką szczodrość. Ok. Niech Pan po prostu nic już nie mówi.
orka
2008-02-08 11:47:49
I wszystko jasne...Rzecz, zdawałoby się prosta,, nawet dla tych, tórzy nie czytają tzw. brukowców - jak był łaskaw okreslić tabloidy pan Okrzesik, została sprowadzona do postawy PiS-u. Przynajmniej tutaj. Tymczasem dalej twierdzę, że w sprawie przewodniczącego żadna komisja nie jest potrzebna. NIe trzeba nic wyjasniać, ani dociekać, gdyż fakty mówią same za siebie. Dzisiaj pytanie brzmi, czy człowiek który nie rozumie niestosowności swojej postawy powinien nadal reprezentować bielski samorząd? I o tym powinni zdecydowac w głosowaniu przedstawiciele bielszczan. To jest meritum sprawy. Nikt bowiem nie kwestionuje sprawności działania w radzie Pana przewodniczącego i innych jego zasług. Sama komisja zaś niech bada politykę oświatową skoro wcześniej reszta radnych nie zdołała zauważyć, że nie wszystko odbywa się tam tak jak należy.
Boguś
2008-02-08 12:53:02
Handzlik jest dobry w tym co robi, więc niech robi to nadal. Od lat jest znanym bielskim społecznikiem, jest niezwykle pracowitą osobą a przy tym niezwykle skuteczną. A co do tej sprawy, to jest to postawa (w mojej ocenie) wysoce nie moralna, ale pozostawmy to sumieniu Pana przewodniczącego.
krzysztof
2008-02-08 17:03:23
Szanowny Panie Januszu. Z uwagą śledzę dyskusję ,której niestety dla mnie negatywneym bohaterem jest W. Handzlik. I nie chodzi tu o łamanie prawa tylko o zwykłą przywoitość . bo niestety scenariusz nie jest tak całkiem biały jakby sie wydawało. Bo najpierw W.Handzlik zabiega o ty by izba stała się organem prowadzącym szkołę, potem dba o to żeby otrzymała dobry budynek na korzystnych warunkach.Po czym bez mrugnięcia okiem bierze jak na warunki oświatowe ogromną kasę za tzw. nadzór(jestem ciekawy ile w takim razie dostaje w tej szkole dyrektor bo wynikałoby z tego że dużo więcej).I może nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie jeden ogromnie ważny szczegół - jest przewdoniczacym Rady.Wszysko zgodnie z prawem , jednak na pierwszy rzut oka widać że wszystko co związane z tą szkołą załatwił sam dla siebie no i otrzymał za to odpowiednią pensję tylko czy inni mieliby takie możliwości ,raczej nie .Jeżeli pan Handzlik jest takim społecznikiem i przecież bardzo majętnym człowiekiem to powinien widzieć niestosowność całej tej sytuacji . Niestety nie jest tak oczywista szlachetność intencji Pana przewodniczącego. Są granice ( a może lepiej byłoby napisac powinny byc granice) których przekraczac nie wolno.Jedno trzeba przyznać jest Pan Handzlik konsekwentyny w dochodzeniu do celu( wytarczy zobaczyc z i lu partii startował w wyborach też nie miał skrupółów ). W tym kontekście dziwie się bardzo że człowiek taki jak Pan podjął sie obrony tego Pana - szkoda bo on na to nie zasługuje. P.s. Dziwnym zrzadzeniem losu ma tez pan Handzlik ze swoim przyjacielem najlepsze loalizacje gastronomiczne w Centrum sfera( oczywiście jest to zgodne z prawem). Niemniej jednak niesmak pozostaje.
januszokrzesik
2008-02-08 23:25:18
Panie Krzysztofie, w wielu kwestiach się z Panem zgadzam. Tak jak Pan pisze - sprawa nie jest czarno-biała. Niewątpliwie negatywnym bohaterem jest przewodniczący Handzlik - tu też zgoda. Tak jak dla Pana tak i dla mnie jest oczywiste, że osobom pełniącym funkcje publiczne po prostu mniej wolno. Sam staram się życ według tej reguły. Za dobrze jednak znam kontekst tej sprawy, zbyt dobrze znam tych którzy tak gromko potepiają Handzlika, zbyt wiele mam podejrzeń co do rzeczywistych intencji fałszywych obrońców moralności. Myślę, że z upływem czasu coraz więcej okoliczności tej sprawy wyjdzie na jaw. Dziwi mnie też bardzo dziwaczny sojusz PiS z towarzystwem, z którym poseł Pięta i jego akolici nie chcieli mieć do tej pory nic wspólnego. Do tego dochodzi świadomość, że Handzlik jest naprawdę dobrym przewodniczącym rady, byc może najlepszym, jakiego mieliśmy do tej pory (przypomnę, że wybralismy go jednogłośnie, radni PiS też za nim głosowali). To wszystko skłania mnie do ostrożności w ferowaniu wyroku, do zastanowienia się jaki byłby efekt ulegania żądaniom Supernowej i PiS-u. Mam też jeden osobisty powód, by nie przyłączać się do nagonki na Handzlika. Na razie nie powiem o co chodzi, ale - uprzedzam fanów taniej sensacji - nie chodzi o pieniądze :-) Napiszę o nim na tym blogu wkrótce, proszę zatem zaglądać tutaj nadal.
ROK
2008-02-09 08:12:23
Jestem zbudowany.Jak u Hitchcocka...Pozdrawiam.
k oremus
2008-02-09 10:56:21
Panie Januszu! Po pierwsze gwarantuję Panu, że nie ma żadnego tajnego sprzysiężenia SN z Pis-em! Nie mam nawet siły tłumaczyć, jakim absurdem jest takie podejrzenie. Po drugie SN nigdzie nie napisała, iż "żąda" cokolwiek. Co najwyżej oczekuje zajęcia stanowiska przez osoby publiczne w ważnej chyba sprawie. SN nie ma treż żadnych ukrytych intencji ani sympatii politycznych. Natomiast na pewno w dalszym ciągu pisać będziemy o sprawach, które dotyczą władzy i mieszkańców. Taki jest sens istnienia każdej gazety o charakterze informacyjnym. Mam też wielką nadzieję, że przynajmniej Pan nie ulegnie "spiskowej teorii dziejów". Po prostu nie wierzę w to. Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.
Grześ
2008-02-09 20:19:25
Właśnie o to w tym wszystkim chodzi-ma być wszystko czyste w świetle prawa i tyle. To jakby syndrom Afery Rywina, cała Polska widziała przekręt tylko Temida nie( nieudolna prokuratura). Co do lokali na mostowej też wszystko jest okey, tylko jakby mieć wgląd w umowy dzierżawy też mogłoby się okazać co jest grane. Przecież Pan Handzlik miał wpływ na lokalizację pierwszej Sfery i sprzedaż przez miasto działki pod drugą. Ale to tylko domysły-znam Pana odpowiedź na takie pytania Panie Januszu. A tak z drugiej strony jeżeli Pan Przewodniczący jest takim świetnym menadżerem to niech idzie do sektora prywatnego, tylko tam jakby wyszły takie powiązania między firmą a zależnymi podmiotami wyleciałby na drugi dzień. Nie mnie oceniać pracę Pana Handzlika, ale czy nie ma w tym kraju dobrych samorządowców nie umoczonych w takie niejasne sprawy. Tak na koniec abstrahując od tej caałej sprawy, to myślę, że będzie coraz lepiej. Prosta zależność-elektorat socjal-komuszków powoli wymiera to SLD padło i myślę, że ta sama przypadłość pogrąży ludzi od Okrągłego Stołu. Bo co by tu nie mówić , ale w te wszystkie brudne sprawki umoczeni są ludzie wszystkich opcji politycznych. A wyciąganie taki spraw przez jedną opcję polityczną w opozycji do drugiej i pokazywanie wszystkim, że my to dobrzy i sprawiedliwy a drudzy to złodzieje i przekręty to tylko gra na naszych emocjach wyborczych. Biznes nie należy do żadnej opcji.
januszokrzesik
2008-02-09 20:56:18
Panie Grzesiu, jako dżentelmeni ustalmy najpierw fakty, żeby sie o nie nie spierać. Rywin dostał wyrok i siedział, Temida nie była więc taka ślepa. W "naszej" sprawie nawet radni PiS nie widzą żadnego przekrętu, więc Temida raczej też nie zobaczy (chyba że poznamy jeszcze nowe fakty). Odsyła Pan Handzlika do sektora prywatnego, ale przeciez on tam juz jest i to od dawna! Sądząc po samochodzie, jakim jeździ, odnosi nawet sukcesy finansowe :-) I wreszcie ta Sfera?! Nie bardzo rozumiem te zarzuty o prowadzeniu kawiarni w Sferze, i to (o zgrozo!) w najlepszym miejscu. Rozumiem że dopiero wtedy Handzlik byłby dobrym samorządowcem i biznesmenem, gdyby prowadził swoją cukiernię na peryferiach i w piwnicy, tak? A jesli Pan sądzi że jakikolwiek pojedynczy radny może mieć wpływ na lokalizację Sfery albo wynik przetargu na sprzedaż gruntu po Fineksie, to znaczy że nie zna Pan procedur obowiązujących w samorządzie. Ale może jestem naiwny, wtedy proszę o pomoc w leczeniu... Co do "okrągłego stołu" i elit politycznych: czuję się dobrze i nie wybieram się na emeryturę, więc jeszcze jakiś czas będzie Pan musiał sie pogodzić z moim istnieniem (z tego co wiem, to Handzlik z "okrągłym stołem" nie miał nic wspólnego więc ten fragment chyba był do mnie). Uważam, że takie myslenie że nieprawidłowości i afery w polityce są związane z jakąś formacją czy epoką polityczną, to myslenie magiczne. Czy nowe elity, "nieokrągłostołowe", które były uosabiane przez LPR i Samoobrone, to naprawdę była zmiana na lepsze? Nie wierzę, żeby pan tak myślał, panie Marku ROK/ Dziekuję za uznanie profesjonalisty :-)
biedronka
2008-02-09 21:12:49
Panie Januszu, prawo to nie tylko luka w ustawie nie nakłądająca ograniczeń, ale też prawo pracy, obowiązujące WH jako pracownika, który na podstawie umowy o prace pobierał wynagrodzenie. I trzeba uważać ze zrówywaniem prawa i moralności, bo to często są dwie różne strony medalu.
januszokrzesik
2008-02-09 22:20:18
Biedronko, zgoda. Ale ten aspekt prawny może zbadać nie samorząd, ale właśnie inspekcja pracy czy np. kontrola wojewody, która została zlecona. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale w każdym razie ja nie zrównuję prawa i moralności, jestem na to zbyt dorosły. Jednak w życiu publicznym jest tak, że złamanie prawa powinno eliminować natychmiast i nieodwołalnie, natomiast jesli jakaś postawa budzi wątpliwości ale nie jest bezprawna, to wtedy zaczynają się schody. I w tej sprawie właśnie tak jest, a różnice ocen są uprawnione i zrozumiałe. Pozdrawiam, jo
Konrad
2008-02-09 22:44:26
Uwierzcie, zę gdyby pan Handzlik zrobił cos naprawdę złego czy nieetycznego jak to zauważyła SN, to juz dawno Pan przewodniczący mialby "pozamiatane". Przeciez mieliśmy w ratuszu tropiciela afer pana Józefa Heczko, była też" ikona" ds. oswiaty pani Bożena Kotkowska, 2 lata rządy sprawował PiS czy pan Pięta miał jakieś uwagi do przew. Handzlika? Dlaczego SN, która istnieje dłuzej niż jeden rok dopiero teraz zauważyła, że w oświadczeniu majątkowym pan Handzlik otrzymuje więcej niż redaktor naczelny SN i prezes Fundacji Rozpadu Miasta?!
Grześ
2008-02-10 00:48:32
Przepraszam, że tak późno ale dopiero mam czas. Żeby było łatwiej odniosę się do Pan wypowiedzi w kilku punktach: 1. niestety nie jestem zagorzałym zwolennikiem ani LPR, ani Samoobrony co po wcześniejszej wypowiedzi mogło nie być taki oczywiste, a co Pan mi próbuje insynuować, stwierdzjąc, że to właśnie to środowisko utażsamiane jest z nowymi elitami politycznymi(wtedy łatwo dałoby się mnie zepchnąć wedle Waszego poglądu do oszołomów). 2. Elity politycznej w naszym kraju jak narazie nie ma i nie będzie. Zmarnowan szansa to poprzednie wybory, kiedy to właśnie "towarzystwo okrągłostołowe" zerwało rozmowy o koalicji PIS-PO i doprowadziło do sytucji w którj obecnie się znjdujemy. Właśnie wtedy elity zarówno PIS i PO dały świadectwo tego, że nie są w stanie ponad podziałami zarządzać tym krajem. Ze środowiska PO najszybciej zrozumiał to Pan Janek Rokita, z którego wszycy zrobili pantoflarza. 3.Panie Januszu mówiąc o ludziach Okrągłego Stołu miałem na myśli osoby, które miały rzeczywisty wpyłw na to co tam się stało. Pan był wtedy bardzo młodym człowiekiem i nie obrażając nikogo nie mógł Pan być decydentem w sprawach najważniejszych.
Grześ
2008-02-10 01:18:31
Co do meritum: 4. mówiąc o sferze prywatnej miałem na myśli radę nadzorczą dużej firmy niepaństwowej i bycie przewodiczącym takiej rady, a nie prowadzenie działalności gospodarczej . 5.Co do Sfery prosto i bez ogródek(domyślnie): Pan Handzlik płaci 15eur/metr kwadratowy a reszta za podobne lokale 30eur-to takie moje wirtualne myślenie(kwoty mogą być inne chodzi tylko o schemat) 6. ZGM(lokale handlowe)-Pan Handzlik też ma taki lokal w najlepszym miejcu(przy wejści na Plac Wojska Polskiego). Jakie czynsz płacą. Pan Przewodniczący to jeszcze prowadzi tam działalność, a dużo ludzi jest takich, że ZGM-owi płacą marne czynsze a podnajmują lokale za stawki dwu lub trzykrotnie wyższe nic nie robiąc(ludzie z dobrymi koneksjami). 7.Co pan z tym Rywinem (biedaczek nie został prezesem dużej stacjii tv), chodziło mi o faktycznych sprawców Miller, Jakubowska, Czarzasty i Kwiatowski nie wspominając o jednym najważniejszym. Dobrze, że nie pozywją naszego kraju, bo na koniec okazało by się, że musimy im zapłacić gigantyczne odszkodowanie za pomówienia. To wszystko co napisałem może, ale nie musi być prawdą. I proszę o takie potraktowanie całej mojej wypowiedzi. Ja nie jestem prokuratorem i nie mam dowodów. Ale jak by się Pan zapytał młody, pracowitych, sumiennych, nauczonych fachu ludzi dlaczego z tąd wyjeżdżają to ma Pan połowiczną odpowieź. Życzę powodzenia
januszokrzesik
2008-02-10 13:42:30
Szanowny panie Grześ, pomijam wątek "okrągłostołowy" (poco Pan ten mebel wprowadził do naszej dyskusji?)i Pańskich poglądów (nic o nich nie pisałem), bo tutaj najwyraźniej się nie zrozumieliśmy. Natomiast niepokoi mnie co innego: łatwość rzucania jakichś niesprecyzowanych zarzutów. Czy Pan rzeczywiście cokolwiek wie na temat jakichs niejasnych interesów przewodniczącego w Sferze czy była to (na co wygląda) twórczośc literacka? Jesli to drugie, to prosze tego więcej nie robić na moim blogu. Łatwo kogos obrzucić błotem, trudniej się potem oczyścić. Prosze tez o kontakt prywatny (mail na stronie ratusza) w sprawie podnajmowania ZGM-owskich lokali przez "osoby z koneksjami". To powazny sygnał, prosze podac mi jakieś dane, nawet anonimowo. Nie dlatego żebym Pana podejrzewał że Pan się boi, ale czasem względy towarzyskie są najwiękzą przeszkodą. Pozdrawiam
januszokrzesik
2008-02-10 13:51:09
Chciałbym zamknąć już ten wątek. W najbliższym czasie będzie sesja, na której będzie głosowany wniosek o odwołanie przewodniczącego, dlatego napewno będziemy mieli szansę podyskutowac o tym jeszcze.Także na moim blogu, bo są jeszcze sprawy w ktorych chętnie zasięgnę Państwa opinii. Zapraszam w najbliższych dniach
Konrad
2008-02-11 08:30:01
Ja już zakonczę ( od siebie przynajmniej ) dyskusję na ten temat , na koniec jednak chciałbym coś dodać. Różnica pomiędzy między nami a stadionem Wisły Kraków polega na tym, że przy Reymonta są tylko i wyłącznie obiekty sportowe. A B-B jest miastem mniejszym, teren na którym znajduje się stadion z jednej strony otoczony jest budynkami mieszkalnymi 2 prywatne i kamienica ( chyba też jest własnością prywatną ). Z drugiej strony na stadion praktycznie "wchodzą" hala sportowa i hotel Olimp, obok w/w obiektów mamy jeszcze jednostkę policji, Dom Żołnierza, oraz gimnazjum sportowe nr.3 ( te ostatnie 3 wymienione obiekty są dla mnie do "przeniesienia" w inne miejsce- nowa lokalizacja). To jest właściwie największy problem, brak miejsca dla firmy budowlanej, jeśli to zostanie rozwiązane nie ma problemu, natomiast na dzień dzisiejszy bezkolizyjna praca połączona wraz z rozgrywkami ligowymi będzie możliwa tylko wtedy kiedy będą prowadzone prace od strony boiska treningowego, ewentualnie od strony Żywieckiej ( jeśli zostaną wykonane wykupy a następnie budynki te zostaną wyburzone ) oraz od strony Rychlińskiego. Najtrudniejsza wydaje się przebudowa starej krytej z powodu bliskości jednostki policji oraz hali i hotelu. Jest mi trudno w to uwierzć ,ale przynajmniej na jakiś niedługi czas pilkarze będą musieli grać gdzie indziej, chyba że stara trybuna kryta będzie przebudowywana wtedy kiedy bedzie przerwa ( letnia albo zimowa )w rozgrywkach. Mamy jeszcze jeden plus lokalizacji tego stadionu o którym mało kto wie. Dobry dojazd zwłaszcza jeśli chodzi o kibiców przyjezdnych. tak od Żywca jak i Katowic , od strony Krakowa również. W pobliżu jest stacja PKP B-B Lipnik. W Kielcach podobno, ludzie się denerwują, z prostej przyczyny, żeby kibice gości dostali się na stadion to trzeba zamknąć pół miasta, czego w przypadku B-B jeszcze nie było. Ten blog, Panie doktorze to fajna sprawa, fajna bo można nawet w taki sposób wyrazić opinię na dany temat, chciaż nie jest to zadanie łatwe, ponieważ zna Pan samorząd, miasto - jego możliwości jak mało kto. Jednak odnośnie przebudowy stadionu ze strony internautów były proponowane niejednokrotnie ciekawe pomysły i myślę, że koniec końców do końca 2010 roku uda się przebudować ten stadion. Wierzę w to ponieważ wiem co sobie Pan doktor zapamiętał, że ta władza, ta rada sprzyja tego rodzaju inwestycjom, za niecałe 3 lata znowu wybory. Nie ma pewnosci jak zagłosują mieszkańcy naszego miasta a inwestycje w infrastrukturę sportową to jest to co sprawia lokalnym i państwowym władzom największy kłopot. Niech to będzie takim motorem napędowym dla działań obecnej władzy i RM. Historia ponownie zatoczyła koło. Znowu w mieście są plany przebudowy a raczej budowy nowego stadionu, znowu mamy drużynę na zapleczu ekstraklasy z aspiracjami ( uzasadnionymi ) na grę w ekstraklasie. TS Podbeskidzie wyszło z tragicznej wydałoby się sytuacji, głownie dzięki Panu, tej szansy zmarnować nie można. Jak napisałem wcześniej historia, zatoczyła koło, ale dla nas nie jest ona zbyt miła i ciekawa, teraz jest najlepszy momet żeby ten stan rzeczy zmienić i to raz na zawsze!
Robert Kowal
2008-02-11 12:51:46
W czasach mojej wczesnej młodości światowe triumfy kolekcjonował zespół Brotherhood of Man.Wierzę,że dzięki Pańskiej pasji narodził się nam oto Blogerhood of Okrzesik.Życzę wytrwałości.

Informacje:


Janusz Okrzesik


Urodzony 45 lat temu w Bielsku-Białej, absolwent Liceum im. Żeromskiego w Bielsku-Białej i Uniwersytetu Warszawskiego.

Doktor nauk politycznych (doktorat na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach), wykładowca Wyższej Szkoły Bankowości i Finansów w Bielsku-Białej.

Autor wielu publikacji, najbardziej dumny jest z podręcznika akademickiego 'Ustrój polityczny RP. Wprowadzenie', którego jest współautorem oraz z ostatnio wydanej książki "Polski Senat. Studium politologiczne".

Były parlamentarzysta, poseł w latach 1989-1991 i senator w latach 1993-2001. Za swoje największe osiągnięcia polityczne uważa aktywny udział w ruchu 'Solidarności' i odzyskaniu niepodległości w 1989 r., udział w demontażu komunistycznej bezpieki i cenzury oraz wprowadzenie do polskiej konstytucji nowoczesnych zapisów chroniących środowisko naturalne. Jako największą porażkę w polityce odbiera swoją bezsilność przy likwidacji województwa bielskiego.

Cztery razy wybrany przez mieszkańców Bielska-Białej na radnego, obecnie jest przewodniczącym Komisji Budżetu, Strategii i Rozwoju Gospodarczego. Startował z listy PO, choć po wieloletniej przygodzie z Unią Wolności pozostaje bezpartyjny.

Kibicuje i pomaga piłkarzom TS Podbeskidzie.

Ma w domu mnóstwo książek, nie ma za to telewizora.

Dużo podróżuje, był w prawie 40 krajach na czterech kontynentach.

Archiwum:


2010
» kwiecień (1)
» marzec (2)
» styczeń (2)

2009
» grudzień (1)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (1)
» sierpień (1)
» lipiec (1)
» czerwiec (4)
» maj (1)
» kwiecień (1)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (7)

2008
» grudzień (4)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (4)
» sierpień (2)
» lipiec (3)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (5)
» marzec (9)
» luty (9)

Ostatnie komentarze


[Konrad]
No i jeszcze jedno o teraźniejszych sprawach. Nieporozumienia na linii zarząd-kibice. Pan Prezes powinien spokojnie...
[krzysiek]
no i pięknie jest!! 63 punkty dają awans... więc jeszcze tylko 50 :)
[Konrad]
Panie Prezesie, mam nadzieje piłkarze beda realizowali plan jaki jest na teraz czyli szybkie oddalanie...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 198480
Newsów: 89
Komentarzy: 2440
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Janusz Okrzesik , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała