januszokrzesik.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
januszokrzesik.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - januszokrzesik.blog.bielsko.pl
« strona główna

Komentarzy (35)

Nierzeczywistośc medialna

  

Rozgorzał spór w mediach o sędziego Tuleyę i jego słowa, porównujące działania CBA do metod stalinowskich. Nie podoba mi się zachowanie sędziego, gdyż - niezależnie od szlachetnych być może intencji - są nieprawdziwe. Jak przytomnie zauważył mój 17-letni syn: „gdyby sędzia Tuleya miał rację to już następnego dnia po swojej wypowiedzi siedziałby w lochach CBA". Wydaje mi się, że nastolatek lepiej od dojrzałego mężczyzny zrozumiał różnicę między stalinizmem a potencjalnymi nadużyciami pojedynczych funkcjonariuszy. To właśnie Tuleya zachował się niefrasobliwie jak nastolatek, użył słów o sile dynamitu myśląc że odpala sylwestrowe fajerwerki. Tuleya niedojrzałość objawił również poprzez to, że wydawał się kompletnie nieświadomy tego, że jego wypowiedź będzie interpretowana w politycznym kontekście i że sam w ten sposób stanie się strona politycznej młócki, a to i sędziemu i sądowi tylko szkodzi.

Ja jednak nie o tym, lecz o tzw. dynamice mediów, czyli, mówiąc prostszymi słowy, o mechanizmach powodujących że media nawet relacjonując prawdziwe wydarzenia kreują fałszywą rzeczywistość. Niestety, w sprawie wypowiedzi Tuleyi widać, że również na polityczne zamówienie. Proszę zwrócić uwagę, że wiele z mediów, zamiast komentować wyrok w sprawie lekarza- łapówkarza, skupia się prawie wyłącznie na fragmencie uzasadnienia. Nic to, że sędzia uznał dowody za wystarczające, nic to, że proces może stać się ważnym krokiem do określenia standardów prawnych i etycznych w służbie zdrowia. Nic to wreszcie, że oskarżonym i skazanym w tej sprawie był doktor G., a nie Ziobro i Kamiński. Medialna wrzawa wokół wyroku tak fałszuje rzeczywistość, że czytelnik, słuchacz czy widz mógłby odnieść wrażenie, że proces toczył się przeciwko CBA i IV Rzeczpospolitej, że kwestią którą badał sędzia Tuleya są stalinowskie metody PiS-owskiego reżimu. Charakterystyczne, że najbardziej gorliwe w tym wykrzywianiu rzeczywistości są te media, które przez lata broniły dobrego imienia doktora G., przedstawiając go jako niewinną ofiarę politycznych prześladowań. Teraz wypadałoby przyznać się do błędu i przeprosić czytelników za ferowanie wyroków przed procesem i zamiast sądów. Wypadałoby, ale lepiej zamiast tego wstydliwie przemilczeć meritum sprawy, jak najszybciej zapomnieć o doktorze G. i łapówkach i udawać, że był to proces polityczny w obronie wolności obywatelskich i ludzkiej godności.


Chcę być dobrze zrozumiany: nie wiem, czy CBA przekroczyła prawo. Jeżeli tak, to sędzia nie powinien uwzględniać pozyskanych w ten sposób zeznań i dowodów. Tu jednak uwzględnił, przynajmniej część. Jeżeli przy okazji powziął jakieś podejrzenia o popełnieniu przez CBA przestępstwa, musi zawiadomić prokuraturę (tę samą, którą w swojej wypowiedzi oskarżył o nadużycia - oto dowód na to, że cnota milczenia w niektórych zawodach jest szczególnie cenna). Jeśli zarzuty się uwiarygodnią, powinien odbyć się proces. I relacjonując ten proces, media mogą rozwodzić się nad bestialstwem funkcjonariuszy CBA i zastanawiać się, czy dorównują swoim okrucieństwem oprawcom z UB. Dopiero wtedy, na podstawie faktów a nie kilku zdań, wypowiedzianych mimochodem. Bo teraz to nic innego, jak tylko próba odwrócenia uwagi od własnego wstydu. Bo istota wyroku sędziego Tuleyi jest tylko jedna: doktor G. brał łapówki, jest winny a ci, którzy zrobili z niego męczennika powinni zrobić rachunek sumienia. Choćby na własny użytek.

2013-01-09 | Dodaj komentarz
dr joint
2013-01-09 12:40:22
No cóż... Nie na darmo media nazywane są "czwartą władzą w państwie". Niestety, Polska jest jeszcze młodą, a przez to słabą i niedojrzałą demokracją, co w konsekwencji prowadzi do tego, że opinia publiczna wykorzystywana jest często do kompromitowania lub nawet całkowitego "zniszczenia" przeciwników politycznych. Musi upłynąć jeszcze wiele wody w Wiśle, zanim tego typu sytuacje staną się absolutnie zmarginalizowane.
januszokrzesik
2013-01-09 13:01:52
Jestem pesymistą. Obawiam się że ani nie jest to polska specjalność, ani polska wyjątkowa słabość, lecz immanentna cecha współczesnych mediów. I że nie będzie lepiej, lecz coraz gorzej. Media są takie, jaki świat wokół a jednocześnie w istotny sposób go kształtują. Sprzężenie zwrotne ze znakiem ujemnym. Zgadzam się z Rokitą, który ostatnio powiedział, że współczesny świat nie może się podobać nikomu, kto nie jest idiotą.
Grego
2013-01-09 14:03:09
A ja nawet bym powiedział że nie tylko współczesnych. Jakby zajrzeć do średniowiecznych kronik to dokładnie tak jak dziś sensacja goni sensację, a interes i poglądy autora znacząco wpływają na obraz świata.
k.s.
2013-01-09 14:15:21
Nie dalej jak tydzień przed ogłoszeniem wyroku w sprawie dr G. niemal wszystkie media były przekonane o niewinności lekarza. Wtedy jeszcze nikt nawet słowem nie wspominał o CBA, Ziobrze czy Kamińskim. Było zatem wiadome, że owe media muszą mieć w zanadrzu coś czym "obronią" się w przypadku uznania winnym dr G. Wydaje się niestety, że media wywarły wpływ także na sędziego, który w uzasadnieniu ewidentnie się tłumaczył, dlaczego "biedny" dr G. został skazany. Powiem więcej: ja z uzasadnienia wyniosłem następujący przekaz ( w dużym skrócie): Igor Tuleya: "nie chciałem karać doktora G. ale Ci biedni zastraszani ludzie nie dali mi wyboru, dlaczego oni się przyznali? chyba tylko dlatego, że byli tak okrutnie przesłuchiwani, gdyby nie to głupie CBA to nie byłoby sprawy."- i nie byłoby Tuleya show!:-) Nie chciałbym pójść za daleko i pisać o jakiejś zmowie między sędziom, a niektórymi mediami....ale sorry z dystansu tak to wygląda, i wilk syty i owca cała......tylko ten biedny dr G...
k.s.
2013-01-09 14:17:03
walnąłem straszną literówkę: oczywiście "sędzią", a nie "sędziom".
Konrad
2013-01-10 13:10:33
Media czwartą władzą w pwństwie? Hmm to prawda, warto pamiętac także o tym, że to rządy, politycy, a głownie korporacje trzymają je, podzielone ze wzgledu na wpływy i poparcie dla elit rządzących jawnie i z ukrycia. Wtedy jest pewność, że "niezależni " dziennikarze napiszą to co zechce władza postawiona teoretycznie wyżej. A, że ludzie są zapracowani, zabiegani, często ich wiedza opiera sie o doniesienia z prasy, radia i telewizji nie mogą zweryfikować, podawanych prawd badź "prawd", a tym bardziej co było przyczyną, że taka sytuacja zaistniała. Bardzo czesto jest tak, że nawet gdyby jakaś sytuacja przybrała zły obrót, to pewne osoby mają zawsze po 1-2 asy w rękawie, aby niekorzystną wiadomośc dla jakiegoś środowiska zwyczajnie zmarginalizować, podając temat zastępczy.
Nosorozec
2013-01-10 14:30:04
Panie Januszu ! Widzę, że powoli traci Pan złudzenia względem "mediów, które przez lata broniły dobrego imienia doktora G". Tak trzymać !
arturpalyga
2013-01-10 18:33:58
Jak rozumiem, porównanie do metod stalinowskich dotyczy sposobu wyprowadzenia podejrzanego przez policję. Jak zwał, tak zwał i łapówkarstwo pana doktora słusznie ukarano, niemniej metoda zatrzymania, gdy po nieuzbrojonego człowieka - podejrzanego, a nie skazanego- do pracy, albo do domu wpadają antyterroryści i wyprowadzają go skutego jak groźnego zbiega jest mocno niepokojąca i bardzo dobrze, że sąd ją napiętnował.
januszokrzesik
2013-01-10 22:16:23
Zgoda, panie Arturze. Tylko że ja trochę o czym innym pisałem.
januszokrzesik
2013-01-10 22:27:29
Dziś wieczorem rzeczniczka sądu oświadczyła, że sędzia Tuleya nie złoży jednak zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez funckjonariuszy CBA. Nie znaleziono podstaw do takiego zawiadomienia. Osobiście żałuję, bo gdyby dosżło do takiego postępowania moglibyśmy przy otwartej kurtynie zmierzyć się z ciemną strona działalności służb. Teraz rozegra się to inaczej: zawiadomienie o nieprawidłowościach rozpatrywać będą przełożeni funcjonariuszy CBA. Niezależnie od tego co stwierdzą, będą niewiarygodni, bo znaczna część opinii publicznej odbierze to jako zemstę nowej ekipy rządzącej CBA na ekipie Kamińskiego. Psucia państwa ciąg dalszy. A Tuleya zrobił z gęby cholewę, bo jeszcze dwa dni temu produkował się w mediach i zapowiadał zawiadomienie prokuratury.
dr joint
2013-01-10 23:16:15
A więc kolejna szopka, czyli nic nowego. Znowu będziemy świadkami politycznej przepychanki. W najlepszym razie sprawa rozejdzie się po kościach, w co jednak szczerze wątpię. Przecież ponownie nadarzyła się znakomita okazja do zadania ciosu przeciwnikowi, a takiej szansy nie można w końcu zmarnować. Bismarck niestety miał rację, mówiąc że Polacy sami się zniszczą, wystarczy dać im władzę. Dzisiejsza Polska przypomina bardziej atrapę państwowości, a z tego w oczywisty sposób nic dobrego wyniknąć nie może.
arturpalyga
2013-01-11 01:58:11
Pozwoliłem sobie skomentować sprawę, o której Pan napisał. Niesłusznie mnie Pan upomina.
januszokrzesik
2013-01-11 10:47:27
Nie upominam Pana, nawet się z Panem zgodziłem przecież. Może Pan komentować co i jak Pan chce. Ja zaś mogę komentować Pańskie komentarze. Ale jeśli chce się Pan znowu obrażać albo wykłócać, to ja się wyłączam, bo za chwilę dowiem się żem antysemita albo coś równie poetyckiego. Pozdrawiam
Mateusz Flajszak
2013-01-11 21:40:23
Panie Januszu czytał Pan już może ostatni felieton ŚP Michała Smolorza w katowickiej Wyborczej ? W ostatnim felietonie za życia wziął na widelec "Podbeskidzie" i Pana zacną osobę. Pozdrawiam.
januszokrzesik
2013-01-11 22:29:16
Nie, nie czytałem i nie zamierzam. Każdy ma jakieś słabości. De mortuis aut bene, aut nihil.
arturpalyga
2013-01-11 23:59:50
Strasznie Pan nerwowy. Napisałem tylko, że niesłusznie mnie Pan upomina. Tak na pokaz trochę :)
januszokrzesik
2013-01-12 02:02:24
Bo się boję kolejnej histerii :-)
arturpalyga
2013-01-12 13:38:16
O właśnie! Myślę, że to dobra puenta Pana reakcji na mój komentarz! Pozdrawiam szabasowo!
bogdanbo
2013-01-14 01:42:45
Śp. Michał Smolorz - requiescat in pace. Co do tytułowej nierzeczywistości medialnej - ujął pan kwintesencję tego działania. Media, które uprzednio kreowały doktora G. na osobę niesłusznie szykanowaną teraz, wykrzystując ewidentną nadinterpretację sędziego w komentarzu do wyroku, wykreowały dynamicznie temat zastępczy, spychając w cień wymowę skazania łapownika. Sędzia zachował się bardziej "po amerykańsku" obszernie komentując wyrok indywidualnymi, nieprzemyślanymi i budzącymi konsternację skojarzeniami z działaniami służb stalinowskich. Co media wykorzystały bezwzględnie do swoich celów. Zastanawia mnie jednak zakończenie Pana wywodu - czy aby Sędzia miał obowiązek odrzucić takie dowody, które mogły być uzyskane z naruszeniem prawa? (przed udowodnieniem takiego podejrzenia)
LPD
2013-01-14 09:29:41
Wczoraj oglądnąłem debatę o Podbeskidziu. Pozostaje mi zgodzić się z trenerem Kasperczykiem, z którego wypowiedzi w piątkowym (11.01) Sporcie wynika, że chciałby jeszcze kiedyś pracować z takim prezesem jak właściciel tego bloga. Prawda jest taka, że ze wszystkich zgromadzonych rozmówców tylko jedna osoba miała coś konkretnego do powiedzenia. Po wysłuchaniu tych 70 minut śmiem wątpić, że sprawy klubu idą w dobrym kierunku i będzie lepiej. Przedstawiciel kibiców poruszył istotne problemy (zwłaszcza o stylu pożegnań z odchodzącymi piłkarzami), ale czekałem na pytania o przedłużenie kontraktów z zawodnikami, którzy mają podpisane umowy do czerwca 2013 (m.in. Demjan). O skład drużyny, (kto ma być rozgrywającym skoro rezygnuje się z Cohena, jedynego piłkarza, który potrafił technicznie zagrać; bardzo zdziwiło mnie, gdy prezes dodał, że zarówno trener Sasal jak i Kasperczyk nie widzieli go w składzie; samobójcy, czy tak musieli mówić, żeby ciąć koszty?). Tez wygłaszanych przez panią Podsiadlik nawet nie chce mi się komentować, bo jedynie potwierdziła, że zarówno ona jak i b. prezes Glogaza znaleźli się w klubie omyłkowo i tylko należałoby zapytać osobę, która ich tam wcisnęła, dlaczego to zrobiła kibicom. Zastępca prezydenta także nie powiedział niczego, co wlałoby optymizm w serca najwierniejszych fanów drużyny. Stadion na 15.000 czy 16.000 fajnie, że powstaje, tylko przy tym, co się dzieje w klubie (a piszę to po sobotnim sparingu z GieKSą, w którym TSP wypadło dramatycznie słabo) to obawiam się, że obiekt przy Żywieckiej podzieli los hali pod Dębowcem (będziemy mieli kolejne lodowisko, tym razem otwarte?). I jeszcze ciągłe głosy o chłopakach z regionu, którzy mają uratować Podbeskidzie. Życzę powodzenia. Młodziakami z regionu to można grać o środek tabeli w II czy III lidze, a nie liczyć na utrzymanie w Ekstraklasie czy szybki do niej powrót. Nie jesteśmy Legią, która od lat prowadzi wzorcową pracę z młodzieżą, a w dodatku ci zawodnicy wchodząc do pierwszego zespołu mają wsparcie doświadczonych graczy, którzy tworzą szkielet zespołu. Od kogo nasi młodzieńcy mają się uczyć skoro rezygnujemy z takich piłkarzy jak Cohen czy walczak Nather (akurat w tym przypadku zauważyłem, że coś się zmieniło)? Jeszcze niedawno była radość podczas meczu z Sandecją, minęły niecałe dwa lata i jesteśmy w lesie. Patrzę, słucham, obserwuję i nie widzę podstaw by znowu miało być dobrze. Wydawało się, że wyczynem musiałoby być zniszczenie tego, na co miasto czekało latami. Nie udało się BKSowi, udało się Podbeskidziu. Zamiast mieć ekstraklasę na lata, a może i na zawsze, znowu przyjdzie żyć nam wspomnieniami. Ja już tak od 20 lat z łezką w oku wspominam złote czasy siatkarzy BBTSu. Chciałbym, żeby z piłką nożną było inaczej.
bbb
2013-01-14 11:39:14
Nie zamierza Pan przeczytać ostatniego felietonu sp. Michała Smolorza, nie przeczyta Pan pewnie też słowa pożenania, które o Nim napisał na stronie teatru dyr.Talarczyk. Jak mały obrażony chłopiec zatka Pan uszy i wsadzi głowę w piasek. Nie czas dorosnąć? i przynać, że temu miastu nie trzeba szukać nowej tożsamości podbeskidzkiej kiedy od setek lat ma swoją własną śląsko-małopolską. Nic nie widzzę, nic nie słyszę...
januszokrzesik
2013-01-14 12:34:18
do bbb/ Nic Pan nie zrozumiał. Z innych kultur jesteśmy.
Nosorozec
2013-01-14 19:47:48
do bbb. A ja niestety czytałem ten ostatni felieton Ś.P. Smolorza. Żałuję, bo to nie był Jego najlepszy tekst. Uważam, że redakcja GW wyrządziła tą publikacją krzywdę zmarłemu Autorowi.
MC
2013-01-15 14:18:14
Od prastarych czasów wiadomo, że dany tytuł służy propagowaniu właściwych informacji. Niektóre redakcje kierują się odbiorcą i pod niego właśnie sporządzają swoje kolejne wydania. Inne natomiast interesem wydawcy, czy też środowiska, które za nim stoi. Wolność słowa i pluralizm mediów gwarantują nam dlatego prawo do pozyskania informacji od każdej ze stron dyskusji jak i jej selekcji według własnej woli. Co ważne pozwalają nam także brać udział w tej dyskusji. Ponadto, śmiem się nie zgodzić z Pana wywodem na temat sędziego znanego od niedawna szerszej publiczności nie. W mojej ocenie właśnie uzasadnienie wydanego wyroku w sprawie doktora znanego powszechnie od czasów IV RP jest kluczowe w całej sprawie, gdyż sam wyrok pozwala politykom na manipulacje. Przypomnę, że ów lekarz medycyny został skazany za łapówki na około 17 tysięcy PLN (ciekawe, czy to wartość alkoholi, które dostał w podziękowaniu, bo sądzić ośmielam się, że to raczej niewielka, choć poza prawem oczywiście suma jak tego typu usługi). Uzasadnienie pozwala zauważyć absurd całej tej historii. Nie bronię łapówkarstwa, ale cała ta zadyma to treść nadająca się na groteskę. Pozdrawiam serdecznie MC
gooral
2013-01-15 19:42:48
wszyscy pamiętamy 'szczęśliwie niedoszłą IVRP', wielu z nas pamięta 'słusznie miniony PRL'. Przyglądając się 'IVRP' nie mogłem, a w działaniach wielu jej apologetów nie mogę do dzisiaj, oprzeć się wrażeniu, że podejmowane wtedy działania były dosyć podobne do okresu sprzed kilkudziesięciu lat. Zmieniła sie tylko 'idea' niesiona na sztandarach PRL i IVRP. Może w tym był problem, tj. w działaniu 'po trupach' (w przenośni ale też niestety dosłownie) na rzecz realizacji idei ? Pana syn, panie Januszu, nie ma racji, bo przypomniał mi się casus bielskiego adwokata aresztowanego w świetle reflektorów, wg nieoficjalnej wersji, dlatego, że śmiał się zająć sprawą byłego katowickiego senatora PiS, z którego upadłej firmy wyprowadzono miliony złotych, a aresztowanie tego adwokata nastąpiło bezpośrednio po artykule na ten temat który ukazał się w DZ. Tak więc, dzisiaj nie dokonuje się aresztowań 'ideowych', za 'IVRP' wydaje się, że ich dokonywano. I na koniec, pytanie, czy sądy, w tym sędzia Tuleya, mają prawo komentować swoje wyroki ? Komentować, nie, uzasadniać TAK, i to obszernie, .... tak, aby politycznym harcownikom i mediom dać jak najmniej pola do nadinterpretacji. Może sędzia Tuleya nie wykonał tego poprawnie, ale wywołał tym słuszną dyskusję, która może jednak w przyszłości przyniesie pozytywne skutki na linii Temida-polityka/media.
januszokrzesik
2013-01-15 20:11:55
do gooral/ "przypomniał mi się casus bielskiego adwokata aresztowanego w świetle reflektorów, wg nieoficjalnej wersji, dlatego, że śmiał się zająć sprawą byłego katowickiego senatora PiS, z którego upadłej firmy wyprowadzono miliony złotych, a aresztowanie tego adwokata nastąpiło bezpośrednio po artykule na ten temat który ukazał się w DZ" - nie znam tej sprawy kompletnie. Mam nadzieję, że wie Pan o niej coś więcej niż tylko plotki. Można prosić o jakieś szczegóły? Bo inaczej - wydaje mi się - postawić ją będzie można obok tych wszystkich mitów o okropnościach IV RP, które miały miejsce głównie w wyobraźni podpuszczanej przez media publiki. Naprawdę ciekaw jestem o kogo chodzi i jak sprawa się skończyła, wszak już kilka lat minęło i jakiś ciąg dalszy musiał nastąpić. Pozdrawiam
gooral
2013-01-15 20:35:41
proszę poszukać materiałów nt. upadku katowickiej firmy 2Si i nt. jej prezesa, senatora PiS w latach 2005-2007. W następnych wyborach, podobno sam JK skreślił go z listy kandydatów. Blog to raczej nie miejsce do opisywania tematu szerzej, a znam sprawę z jednej ze stron, więc nie uzurpuję sobie prawa do orzekania o winie czy niewinności. Zdarzenia w tamtej sprawie poukładały się jednak dosyć wymownie tj. sprawę senatora umorzono, bielski mecenas przesiedział swoje w areszcie 'przetrzymaniowym', oczywiście za coś innego, czy słusznie ? nie wiem ale dalej wykonuje swój zawód. O tamtej sprawie już nie wspomina.
januszokrzesik
2013-01-15 22:36:30
Ok, dziękuję, poszukam.
aliveinchains
2013-01-15 22:41:10
gooralu co do "okropnosci tzw 4RP" to bym był ostrożny. Ja okres 2005-2007 wspominam dobrze - koninktura, znalazłem z zoną pracę, dzieki której dostaliśmy kredyt na 20 lat zarabiając grosze i nie majac wkładu własnego! Czy dziś moi młodsi kuzyni i rodzeństwo może szybko się usamodzielnić jak roczniki 78-82 w latach 2005-2007 ? Jasne pierwsze 2 lata Tuska nie były złe, ale było to pokłosie tego co zrobiło wcześniej SLD (plan Hausnera) i PiS. To PiS obnizył stawke rentową, wprowadził program "rodzina na swoim", a także odpisy od podatku za każde dziecko - wychodziło na dziecko 100 PLN na mc. Oczywiście skumanie sie z Lepperem było poważnym błędem za co zapłacili. Ale największym błędem była chęć - odsunięcia WSI i innych SBeckich słuzb od wpływu na gospodarkę i prawo. To zrobili w 1990 r. Czesi i Niemcy z NRD. My nie - dalej wolimy pomścić na "hitlerowskie" metody 4RP. Najgłośniej krzyczy GW. Wiadomo czemu.
gooral
2013-01-16 00:05:30
alive/ po trupach w imię idei i przyszłej krainy szczęśliwości, trzymając się metod którymi sami pogardzamy jeżeli stosuje się je przeciwko nam ? nie, dziękuję, nie w ten sposób, bo nie będziemy się różnili od naszych 'oprawców'
ben
2013-01-16 19:21:59
Sędzia Tuleya sporo może wiedzieć o stalinowskich metodach. Wiedzę mógł wynieść z domowych rozmów przy kominku. Matka sędziego, Lucyna Tuleya najpierw w latach 1960-71 pracowała w Milicji Obywatelskiej w Łodzi w wydziale kryminalnym, a potem do 1988 r. służyła jako funkcjonariuszka Służby Bezpieczeństwa w Biurze B Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Do zadań tej struktury należała inwigilacja, a konkretnie śledzenie przedstawicieli m.in. opozycji czy dyplomatów.
bogdanbo
2013-01-16 23:30:59
Brawo @ben; dobrze, że napisałeś o tym tu na blogu bo wyjaśnia to enuncjacje sędziego Tuleyi, mentalność porównywania z tamtymi metodami wyniósł z domu i pewnie podświadomie chciał tamte metody nieco wybielić. Co do oceniania łapownictwa wyłącznie na podstawie udowodnionej kwoty np. 17 tyś złotych zaledwie mam zupełnie inną ocenę niż np. @gooral. Łapówką jest każde, chociażby najmniejsze wręczenie korzyści od którego jest uzależnione wykonanie/przyśpieszenie zabiegu/operacji. Każdy prezent wręczony przez osobę - rekonwalescenta post factum jest wyłącznie dowodem wdzięczności, niezależnie od wartości. I to powinno być doskonale rozumiane przez sędziów. Jeżeli np. osoba samotna - przypadek skrajny - po uleczeniu zapisze cały swój majątek w spadku lekarzowi czy szpitalowi to jest to wyłącznie dowód wdzięczności, niezależnie od wyceny materialnej bo życie ludzkie jest wartością nadrzędną. A wręczenie paczki kawy czy czekolady aby dostać np. wczesniej wynik badań lub wejść do lekarza poza kolejką jest łapówką.
gooral
2013-01-17 10:25:32
do @bogdanbo// ?? czegoś niedopisałem, czy Pan kreuje moją wypowiedź ? a może czytał Pan jednak nie moją wypowiedź. Czyżbym gdzieś napisał o pochwale łapownictwa !!? NIE, każdy 'wyraz wdzięczności' jest łapówką i zasługuje na adekwatną karę !
bogdanbo
2013-01-17 20:52:09
>@gooral/ sorki, oczywiście odniosłem się do komentarza @MC, który fakt zaistnienia łapownictwa i jego wagi ocenia wyłącznie wg. kwoty zapłaconej i udowodnionej.
gooral
2013-01-18 08:56:38
Dziękuję za korektę i podzielam Pański pogląd.

Informacje:


Janusz Okrzesik


Urodzony 49 lat temu w Bielsku-Białej, absolwent Liceum im. Żeromskiego w Bielsku-Białej i Uniwersytetu Warszawskiego.

Doktor nauk politycznych (doktorat na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach), wykładowca Uniwersytetu Śląskiego i Wyższej Szkoły Finansów i Prawa w Bielsku-Białej.

Autor wielu publikacji, najbardziej dumny jest z podręcznika akademickiego 'Ustrój polityczny RP. Wprowadzenie', którego jest współautorem oraz z ostatnio wydanych książek: "Polski Senat. Studium politologiczne" oraz "Obywatele dyplomaci".

Były parlamentarzysta, poseł w latach 1989-1991 i senator w latach 1993-2001. Za swoje największe osiągnięcia polityczne uważa aktywny udział w ruchu 'Solidarności' i odzyskaniu niepodległości w 1989 r., udział w demontażu komunistycznej bezpieki i cenzury oraz wprowadzenie do polskiej konstytucji nowoczesnych zapisów chroniących środowisko naturalne. Jako największą porażkę w polityce odbiera swoją bezsilność przy likwidacji województwa bielskiego.

Cztery razy wybrany przez mieszkańców Bielska-Białej na radnego, po 15 latach zrezygnował z mandatu by objąć funkcję prezesa TS Podbeskidzie. Po wieloletniej przygodzie z Unią Wolności pozostaje od lat bezpartyjny.

Ma w domu mnóstwo książek, nie ma za to telewizora.

Dużo podróżuje, był w prawie 40 krajach na czterech kontynentach.

Archiwum:


2013
» październik (2)
» wrzesień (2)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (3)
» maj (1)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (3)
» styczeń (4)

2012
» grudzień (4)
» maj (7)
» kwiecień (3)
» marzec (1)
» luty (3)

2011
» grudzień (3)
» listopad (1)

2010
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (2)
» kwiecień (1)
» marzec (2)
» styczeń (2)

2009
» grudzień (1)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (1)
» sierpień (1)
» lipiec (1)
» czerwiec (4)
» maj (1)
» kwiecień (1)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (7)

2008
» grudzień (4)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (4)
» sierpień (2)
» lipiec (3)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (5)
» marzec (9)
» luty (9)

Ostatnie komentarze


[bb]
Panie Okrzesik. Minęło 10 lat od Pana "poezji" dot. końskich zaprzęgów i bolka i lolka...
[]
Several of these games are worth some time and are actually beddckegadfadddc
[jan]
Tu nie ma co komentowac.Ksiezy i biskupów którzy beda pozwalac na profanacje kosciolow po prostu...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 858343
Newsów: 147
Komentarzy: 4761
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Nierzeczywistośc medialna, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała