januszokrzesik.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
januszokrzesik.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - januszokrzesik.blog.bielsko.pl
« strona główna

Komentarzy (24)

Chick Corea w BB i Warszawie

  

Artur Pałyga na swoim blogu przytacza rozmowę z Jackiem Żakowskim, który wieszczy koniec mediów. Niestety, te zapowiedzi są zbyt optymistyczne. Media mają się dobrze, stają się głównymi aktorami polityki, wodzirejami zbiorowych nastrojów i szaleństw, dobrze prosperującymi przedsiębiorstwami branży rozrywkowej. Media zrezygnowały z dawnych standardów etycznych, ale nie zrezygnowały ze starych ambicji politycznych. Nawet te najpoważniejsze schodzą do poziomu rynsztoka, byle przypochlebić się najniższym gustom i instynktom. Igrają z ogniem bo wiedzą, że są praktycznie bezkarne, że ewentualny wybuch dosięgnie co najwyżej jakiegoś znienawidzonego polityka lub jego asystenta.

Przykład ostatni: w czołówce na pierwszej stronie Gazety.pl (portalu Gazety Wyborczej) znajdziemy tekst pt. "Profanacja w katedrze? Katolicy przeciwko jazzmanowi". Pisze dziennikarz że katolicy protestują przeciw koncertowi Chicka Corei, wybitnego jazzmana, który będzie grał świąteczny koncert w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela na Starówce. Corea jest scjentologiem, członkiem sekty (kościoła?), która jest zwalczana lub zakazana w wielu krajach (m.in. w Niemczech). Protestujący obawiają się profanacji katedry.

Nie trafiłbym na tę informację, gdyby nie fakt, że przywoływane jest BB, w którym Chick Corea zagrał wcześniej. Zresztą w kościele w Aleksandrowicach. Wypowiada się więc rzecznik naszego Ratusza, Tomasz Ficoń, podkreślając że Chick Corea był w BB przyjmowany jako wybitny muzyk a nie zwolennik tej czy innej religii i że aspekt religijny nie był w ogóle brany pod uwagę. Przyzwoicie to wypadło.

Czemu zatem o tym piszę? Bo przeczytałem nie tylko tytuł, ale i tekst. Okazuje sie, że tytułowi "katolicy" to (po kolei) jacyś anonimowi "Stefan", "Teresa z tej od łez doliny" oraz "Stefania spod Krzyża". Łączy ich to, że uczestniczą w jakims tradycjonalistycznym prawicowym forum dyskusyjnym. Także to, że zwrócili sie o pomoc i interwencję do redakcji Gazety Wyborczej (a to ciekawe, Stefania prosto spod Krzyża prosi GW o wsparcie?!). Po obfitych cytatach z tych "katolików" dziennikarz cytuje proboszcza katedry oraz rzecznika warszawskiej kurii, którzy mówią że nie podzielaja tych obaw, że koncert nie narusza świętości miejsca, jednym słowem że chcą gościć Chicka Coreę niezależnie od tego w jakie historie o kosmitach wierzy. Znowu mówią rzeczy racjonalne i przyzwoite, nie ma się do czego przyczepić.

Dla redakcji GW to nie ma jednak znaczenia. Tytuł artykułu nie brzmi "Katoliccy tradycjonaliści nie chcę koncertu", nie brzmi nawet "Katolicy podzieleni w sprawie koncertu"; nie, przekaz podany czytelnikom do wierzenia jest jasny jak słońce - to KATOLICY są przeciw jazzowi. Nic nie zmienia stanowisko proboszcza i kurii. Nie zmienia, bo nie pasuje do obrazu świata lansowanego przez GW, w którym kategoria KATOLICY przynależy z definicji do świata dziwacznego, ciemnego, zacofanego, skazanego na powolne wymarcie. Niemodnego i obciachowego. W tym świecie katolik musi mieć na imię Stefan lub Stefania, nosić moherowy beret lub prowadzić samochód w kapeluszu. Być antysemitą oraz wyznawcą spiskowej teorii dziejów.

Proboszczowie i biskupi, którzy takiej definicji nie spełniają, po prostu NIE SĄ KATOLIKAMI. I już. Przecież gdyby uznać ich za katoliów, trzeba byłoby napisać, że koncert Chicka Corei stanowi świetny przykład otwartości kościoła katolickiego w Polsce, który - nie bacząc na wyznanie artysty - udostępnia mu przestrzeń sakralną, uznając że każde piękno ma w sobie boski pierwiastek. Trzeba by napisać, że występy scjentologów w Polsce nie wzbudzają kontrowersji innych niz artystyczne. Trzeba by napisać, że - jeśli już mówić o jakimkolwiek sporze, choć to chyba za duże słowo w kontekście internetowych protestów - spór istnieje między grupką skrajnych tradycjonalistów a kościołem instytucjonalnym reprezentującym katolików, a zatem KATOLICY są ZA koncertem, a nie przeciw.

Trzeba by to wszystko napisać, gdyby media szanowały prawdę. Ale nie szanują. Szanują sensację, wzniecanie emocji. Szanują sprzedaż i wyniki oglądalności. Siebie samych nie szanują, a co dopiero czytelników.

Jak zauważył autor jednego z komentarzy pod tekstem w GW, katolik jest w mediach wyjęty spod ochrony, można o nim powiedzieć i napisać wszystko. O kolejnym zamachu w Iraku GW nie napisze pod tytułem : Muzułmanie mordują niewinnych ludzi, napisze - i słusznie - że ekstremiści podłożyli znowu bombę. W odniesieniu do "katoli" obowiazuja inne standardy, tu już można wzniecać emocje wobec całej grupy społecznej. I faktycznie, pod artykułem natychmiast wylało się morze antykatolickich pomyj. Agresja wobec katolików (tak "sformatowanych" przez media jak rzeczona "Stefania") jest w Polsce olbrzymia, przekracza już czerwoną linię, za którą znajduje się fizyczna przemoc. Obym nie miał racji, ale gdy pisałem rok temu o tym, że szaleństwo medialnej agresji wobec polityków grozi realną przemocą, sam patrzyłem z niedowierzaniem na to, co napisałem. Dzisiaj patrzę na to inaczej.

PS. W dzisiejszym świecie, zdominowanym w przekazie przez poetykę sms-ów, najłatwiejszym sposobem manipulowania emocjami jest tytuł, który przygotowuje czytelnika do odbioru tekstu. To tytuł, ew. lead powiada nam, o czym jest artykuł i co mamy z niego zrozumieć. To redaktor od tytułów staje sie często faktycznym władcą przekazu. Tu najprościej zmanipulować. Poprzez tytuł najłatwiej ze zbioru prawdziwych twierdzeń zbudować fałszywy obraz rzeczywistości. Jak to się rob? Tak jak ja dziś zrobiłem z tytułem tej notki :-)

2010-12-04 | Dodaj komentarz
Nosorozec
2010-12-04 14:44:32
Brawo ! Bardzo mi się spodobał Pański tekst.
arturpalyga
2010-12-04 20:05:36
Ale myśli Pan, Panie Januszu, że ten tekst to jest rzeczywiście polityczna rozgrywka, czy właśnie jednak nic więcej tylko rozrywka, z podkręconym konfliktem, żeby było bardziej rozrywkowo.
januszokrzesik
2010-12-04 20:38:21
Dobre pytanie! Nie wiem, po prostu nie wiem. Trudno to rozdzielić, bo polityka też z poważnej sztuki zmienia się w show dla mas, i to też jest efekt władzy mediów (fachowo to się nazywa "mediatyzacja polityki"). Możliwe zatem, że te oba pierwiastki (show i zamysł polityczny) są nierozerwalne. Możliwe, że to w ogóle przypadek, ale w GW za dużo tego bym mógł taką wersję poważnie brać pod uwagę. Najpewniej nikt tego nie planował, nie jest to żaden przemyślany zabieg, po prostu na Czerskiej i okolicach panuje taki światopogląd. Takie plemienne myślenie swoi-obcy. I tak jak słuchaczom Radia Maryja na widok opadów śniegu pojawiają się skojarzenia z pejsatymi wrogami Polski, tak u czytaczy GW, oglądaczy TVN i słuchaczy TOK FM jeśli ktoś nie lubi "Szkła Kontaktowego" to niechybnie katol i moher, tęskniący za inkwizycją. I ta plemienna logika rozum odbiera całkiem rozsądnym do niedawna ludziom. I napędzają się wzajemnie te dwa wrogie plemiona, i bardzo siebie wzajem potrzebują. Pewnie zatem żadnego zamysłu nie było, lecz zwykła głupota, z której zrodzi się zwykłe, banalne zło. Już jest 215 komentarzy, w zdecydowanej większości agresywnie złośliwych, wyszydzających i chamskich wobec mojego Kościoła.
PCooper
2010-12-05 12:59:09
Proszę popatrzeć na konkretne dokumenty Kościoła regulujące kwestie koncertów w kościołach " O koncertach w kościołach" wydane przez Stolice Apostolską w 1987 r (a wiec za JP II), mający autoryzację papieską (dostepny na http://www.kkbids.episkopat.pl/anamnesis/14/12.htm) Primo, "kościół może być wykorzystywany do celów, które nie sprzeciwiają się świętości miejsca" - pytanie jaki dokładnie bedzie program koncertu, bo nadal go nie ma. Czy faktycznie bedzie to koncert muzyki religijnej - a taka jest jedynie dopuszczalna w kosciołach czy tez kuria wykona swoistą "akrobację" - pod wplywem krytyki i bedzie jeden symboliczny utwor inspirowany koledami a potem muzyka swiecka. Zachowanie sakralnosci swiatymi gdzie sprawowany jest kult - czyli Eucharystia narzuca ograniczenia co do wykorzystania miejsca. A zatem zobaczymy jak dalece obiectnica warszawskiej kurri spełni sie w praktyce. Secundo, "wstęp do kościoła winien być wolny i bezpłatny" Ten warunke nie jest spelniony - bilety po 50 zl. Jezeli Kosciol sam nie przestrzega swoich norm to pytanie nasuwa się jak potraktować takie postepowanie - gdzie tu mowa o normalnej w kazdej instytucji swieckiej czy koscielnej trzymanie sie wewnetrznych zasad, regulacjo. Pracuję w duzej miedzynarodowej firmie - gdyby ktos zrobil imprezę niezgodną z wewnętrznymi zasadami, kodeksem etyki, Code of Governance, to wyleciałby z pracy następnego dnia, a co wiecej moglby zostac podany do sądu za narażenie dobrego imienia firmy.
arturpalyga
2010-12-05 14:06:16
PCooper, naprawdę bardzo Panu współczuję. Całe szczęście, że jeszcze nie rozstrzeliwują. Pana korporacja jest nieludzka i rządzi się nieludzkimi zasadami, Kościół jest ludzki i ludzie podejmują w nim decyzje dla ludzi. Myślę, że m.in. dlatego tyle lat już przetrwał, czego Pańskiej firmie nie wróżę, ani też, proszę wybaczyć, nie życzyłbym sobie.
koborlovag
2010-12-05 21:53:02
Po raz pierwszy czytając wpis szacownego gospodarza doznałem niemiłego zgrzytu. Różne i liczne są zaiste grzechy mediów, różnie i mnogie winy dziennikarzy i dziennikarzyn, różne możliwości manipulacji. Blog to też medium. Coraz częściej masowe. A jednym z rodzajów manipulacji jest generalizacja. Mam nadzieję, że p. Okrzesik napisał swój tekst pod wpływem emocji, uzasadnionych zresztą moim zdaniem, bo rzeczywiście bardzo trafnie opisał oburzające zjawisko na przykładzie przytoczonego artykułu. Tyle tylko właśnie, że mamy do czynienia z jednym konkretnym artykułem napisanym przez konkretnego autora. Zamiast stygmatyzować tu całe środowisko Gazety Wyborczej (czy w ogóle media jak leci), warto z imienia i nazwiska przywołać do tablicy autora artykułu, bądź też autora tytułu, bo mógł być nim nie dziennikarz, ale redaktor mający pieczę nad stroną internetową Gazeta.pl. Tak, jak przez nieadekwatny tytuł czytelnik odbiera wrażenie, że coś jest nie halo z katolikami (a nie katolickimi ekstremistami z prawicowego forum) tak samo poprzez lekturę tej notki czytelnik odbiera wrażenie że coś jest nie halo z całym środowiskiem Gazety Wyborczej, a nie z konkretnym dziennikarzem. Tym samym łatwo robi się krzywdę dziennikarzom z tej gazety, którzy z namysłem dobierają wyważone tytuły w tym również dziennikarzom Gazety Wyborczej którzy znani są z rzetelnych artykułów prezentujących Kościół Katolicki i katolików w pozytywnym świetle. Dziś mamy na przykład na bielskich stronach gazety.pl rozmowę Ewy Furtak z ks. Burzykiem, kapłanem katolickim który jest w bielskiej Wyborczej regularnie promowany. I dobrze, że jest promowany, bo dobro trzeba promować. Jeszcze jedna uwaga. Idiotyczny i manipulatorski tytuł artykułu niekoniecznie musiał płynąć z jakiegoś ideowego zacietrzewienia. Ja raczej tę tabloidyzację łączę z innym zjawiskiem, choć kwestii światopoglądowych oczywiście nie wykluczę. Ale w Internecie idzie o "klikalność". Dlatego na portalach (celują w tym zdecydowanie onet i wp) tytuły są jak najbardziej sensacyjne, krwiste, kontrowersyjne rozemocjonowane lub właśnie enigmatyczne. Bo trzeba zachęcić widza, by kliknął. Dlatego pojawiają się tytuły w stylu "Legendarny zawodnik podjął zaskakującą decyzję o swojej karierze!" Staje nam przed oczami Jerzy Dudek, bądź Adam Małysz. A jak klikamy to chodzi o pana Johna Smitha będącego legendą w okręgowej lidze baseball w Tenesee, który mimo 56 lat na karku postanowił jeszcze o rok dłużej grać w swoim trzecioligowym zespole. A jeśli artykuł ma streszczać debatę budżetową w sejmie to tytułem-linkiem musi być koniecznie inwektywa rzucona przez jednego posła na innego posła z dopiskiem "Burza w Sejmie". Warto by sprawdzić, czy (jeśli artykuł się ukazał w papierowej wersji gazety) ma taki sam tytuł czy inny. Oczywiście zgadzam się że takie tandetne chwyty to droga do rynsztoka. Ale upraszczanie i generalizowanie, szukanie prostych recept typu "wszyscy dziennikarze GW to antyklerykały" robi krzywdę wielu ludziom. Choćby panu Janowi Turnauowi. Zakładam, że p. Okrzesik działał w dobrej wierze a zbyt pochopna generalizacja była niezamierzona.
bogdanborgosz
2010-12-05 23:00:05
Pod opinią wyrażona przez @koborkovaga podpisuję się oburącz. Obraz mediów tworzą redakcje i redaktorzy, w mediach internetowych nastawieni na wzrost ilości odsłon (kliknięć). A generalizacji należy unikać, autorzy tekstów, dziennikarze nie podkręcają tytułów. Dzień wczorajszy w którym była cisza wyborcza media starały się wypełnić - w wypadku GW ten artykuł nie był jedynym jątrzącym. Dużo gorsze inwektywy poleciały pod notatką o 19 rocznicy Radia Maryja; też kilka setek komentarzy. Drogę do rynsztoka otworzyła sobie redakcja GW wiele lat temu, dziwne, że Pan Janusz dopiero teraz to zauważa. Dodatek GW Bielsko-Biała zawiera zwykle 1 notatkę o naszym mieście na okładce + 1 info o naszych sportowcach na ostatniej stronie a w środku miszmasz z całego województwa. Nie pomogą znakomite teksty poszczególnych publicystów i dziennikarzy jeżeli całość skleja redaktor manipulujący. Tak jak wtedy, gdy w dodatku GW B-B publikowali tacy znani bielsko-bialscy publicyści jak Kazimierz Kutz czy Michał Smolorz. Tak jak Pan Janusz napisał - media "szanują" wzniecanie emocji.
grego
2010-12-06 13:16:56
Zjawisko "wyjęcia spod prawa" katolików jest faktem. To zjawisko ma jednak jakieś przyczyny. Moim zdaniem to przede wszystkim panoszenie się hierarchów KK. Zwłaszcza w latach 90tych. To się odbywało kosztem wizerunku Kościoła niestety. Teraz mamy efekty.
Nosorozec
2010-12-06 13:30:03
Uważa Pan, Grego, że to ofiara jest zawsze winna ? Piękny przykład lewicowej wrażliwości ;-) GW używa języka nienawiści gdyż po prostu nienawidzi katolików.
koborlovag
2010-12-06 15:48:57
@Nosorożec Niech nas - katolików Pan Bóg strzeże przed takimi "obrońcami" jak Nosorożec.
Nosorozec
2010-12-06 15:55:58
Ależ ja nikogo nie bronię, opisuję fakty i oceniam je. Oczywiście można wierzyć, że to wszystko niechcący i przypadkiem. A ja mam prawo nie wierzyć.
arturpalyga
2010-12-06 18:15:10
Wyborcza katowicka istotnie jest katolicka.
bogdanborgosz
2010-12-06 18:56:22
Szanowny panie Arturze Pałyga! Jeżeli w GW wybieram link o tłumach w Toruniu: http://wyborcza.pl/1,96165,8766225,Tysiace_wiernych_na_urodzinach_Radia_Maryja.html a wyskakuje artykuł, w którego tytule jest : "Znacznie mniej gości ..." gdzie w pierwszym akapicie są wytłuszczone "moherowe berety" to manipulacja.
grego
2010-12-06 18:57:26
Nie uważam że ofiara jest winna. Uważam, że jeśli w kraju, gdzie większość ludności jest katolicka jedyną religią w którą media walą jak w bęben jest właśnie katolicyzm, to warto się zastanowić nad przyczynami. Oczywiście nie jest to konieczne. Można bez zastanowienia obwiniać kogo się da.
@Nosorożec
2010-12-06 20:21:33
Dlatego też właśnie napisałem "obrońca" :-) Bronisz katolików w podobny sposób w jaki robili to Krzyżowcy w Jerozolimie oraz Krzyżacy wśród Prusów :-) W Twoim opisie GW zabrakło mi jeszcze stwierdzenia, że to polskojęzyczne medium ukrywa prawdę o dobijaniu rannych z Tupolewa :-) @bodganborgosz Niby pisze Pan, że zgadza się ze mną, a potem znów popada w tę generalizację. @januszokrzesik Jeśli chodzi o komentarze pod artykułami na portalach internetowych, to już od bardzo dawna nie ma sensu ani ich czytać ani na ich podstawie wyciągać jakichś wniosków. To jest absolutny rynsztok, w którym na próżno szukać czegoś wartościowego. Taka jest w Polsce specyfika ogólnodostępnych "forów". Tylko tam, gdzie trzeba się zarejestrować, gdzie istnieje stała moderacja, gdzie klienta łatwo namierzyć - Polacy internetowi nie zachowują się jak stado wypuszczonych z klatki po 10-dniowej głodówce pawianów. Wszystko jedno jaki był tytuł artykułu - mógłby być przesympatyczny, a artykuł mógłby wychwalać jakiegoś księdza czy biskupa za działalność charytatywną - i tak by się pojawiło 215 komentarzy ziejących jadem i nienawiścią pod adresem naszego Kościoła. Bo są ludzie którzy KK naprawdę nienawidzą i wystarczy że pojawi się gdziekolwiek jego nazwa, by tę nienawiść zaprezentować. Niedawno na bielskich stronach gazeta.pl był artykuł o otwarciu wiadukty na Wyzwolenia. Ktoś na fotkach wypatrzył księdza z kadzidłem i pojawiło się kilka komentarzy na temat "wszechobecnych, pazernych katabasów" i "watykańskiej okupacji". Podobnież z polityką - obojętnie o czym jest news, o kim opowiada i w jakim świetle go stawia, pod spodem i tak zwolennicy PO będą się nawalali z wyznawcami PiS o mord smoleński, cuda, agentów, autostrady, wicepremiera Leppera, Ojca Rydzyka i pierwszy milion. Myślę, że dobrze by było wysłać list czy maila do pana Tomasza Urzykowskiego, autora artykułu i zawrzeć w nim stawiane przez Pana zarzuty. Może dałoby mu to coś do myślenia? Bo zgadzam się, również, że w stosunku do innego wyznania, mało który dziennikarz pozwoliłby sobie na taką manipulację. Ale dlaczego? Bo za coś takiego w przypadku muzułmanów groziłoby spalenie ambasady, albo nawet kilku. W USA też by to nie przeszło, zaraz jakaś społeczność by zaprotestowała w sposób wyrazisty. A my – katolicy - być może zbyt dosłownie bierzemy sobie do serca zalecenie nastawiania drugiego policzka? I dziennikarze o tym wiedzą. Proponuję – każdy, kto poczuł się działaniem stołecznej Gazety Wyborczej i p. Urzykowskiego wkurzony – niech da mu znać. Myślę że znalezienia maila czy telefonu do tego dziennikarza nie będzie zbyt trudne. Jesteśmy w końcu społeczeństwem obywatelskim. A przynajmniej do takiego aspirujemy.
koborlovag
2010-12-06 20:26:45
powyższy post jest mój, podaję adres dziennikarza na tacy: tomasz.urzykowski@agora.pl. (między imieniem i nazwiskiem jest kropka, jakby kto nie zauważył). I jeszcze errata, oczywiście na wiadukcie wypatrzono księdza z kropidłem, nie kadzidłem ;-)
Robert Siąkała
2010-12-06 23:09:58
Takie pierdoły, aż nie chcę mi się tego czytać......dno.
K.S.
2010-12-07 08:42:41
Panie Robercie.....skoro pierdoły....to po co Pan czyta? Czy to jakieś kompleksy? Zacietrzewienie? Internet jest tak otwarty, że nie ma przeszkód aby otworzył Pan swojego bloga i tam wylewał żale. Nie gwarantuję Panu takiej popularności jaką ma blog Pana Janusza, ale może znajdzie się kilku masochistów, którzy zechcą rozszyfrowywać Pańskie wywody zimowymi wieczorami. Swoja drogą, ciekawe na jak długo wystarczyłoby Panu "weny".
Nosorozec
2010-12-07 13:10:23
@koborlovag A ja tam nadstawię Ci drugi policzek. Przyznaję, moja wypowiedź była skrótowa i nieprecyzyjna. Przypisywanie gazecie uczuć to zbyt duży skrót myślowy. Miałem na myśli osoby, które decydują o ich obliczu ideowym. Tacy jak Lesław Maleszka. Chyba zna Pan historię tego wybitnego wywiadowcy i dziennikarza. W trudnych latach 70-tych rzucony na najtrudniejszy, tajny front walki z siłami reakcji osobiście zdobywał najtajniejsze informacje. W latach 90-tych zasłużony dziennikarz walczący na łamach GW z wstecznictwem i kołtunerią. Odważnie zwalczał lustrację i sprzeciwiał się polowaniom na czarownice. Po ujawnieniu, że sam był czarownicą przesunięty do pracy sztabowej. Odpowiedzialny za ostatni szlif tekstów, ich tytuły i ogólny wydźwięk. Arcymistrz manipulacji, doceniany przez przełożonych, wzór dla młodszych kolegów. Nie jest też ścisłym stwierdzenie, że redaktorzy tego pokroju nienawidzą katolików. Powinienem napisać: nienawidzą obiektywnych norm moralnych i nazywania rzeczy po imieniu. Dziękuję za twórczą krytykę.
koborlovag
2010-12-07 17:39:15
@Nosorożec Znam historię Ketmana i w ocenie moralnej tego człowieka i jego działalności zapewne się nie różnimy. Natomiast myślę, że nieco wyolbrzymiasz jego wpływ na kształt GW. Zgodzę się, że pracują tam dziennikarze, którzy do KK mają stosunek chłodny, lub wręcz wrogi. Ale pracują tam też tacy, który mają bardzo ciepły. Sęk tkwi zawsze w tym samym - umieć zachować obiektywizm w tekstach informacyjnych oraz równowagę w tekstach publicystycznych. Zarówno w doborze tematów jak i w samym pisaniu. Niektórym dziennikarzom GW się to nie udaje. Nie czyniłbym z tego zarzutu całemu środowisku, nie doszukiwałbym się scentralizowanej strategii pisma. Napisałem do p. Urzykowskiego, wyraziłem swą negatywną opinię. Odpisał. Tak jak przypuszczałem, nie on jest autorem tytułu do swojego artykułu, stworzył go redaktor-administrator strony. Spytałem, czy protest garstki ekstremistów to w ogóle temat na artykuł. Odpisał, że skoro oficjalne stanowisko zajęła kuria, to sprawa jest wystarczająco ważna, by napisać. Cóż, skoro nie znalazł ciekawszych tematów, to jakoś go rozumiem. Nie o takich pierdołach się pisze. W tej chwili na eksponowanym miejscu rzeczonego portalu wisi "artykuł" o tym, że fotoreporterzy wyszli obrażeni z Pałacu Prezydenckiego bo nie mogli zrobić zdjęcia Komorowskiego z Wulffem z perspektywy, z której chcieli... Jutro na to niesłychane wydarzenie zareagują giełdy na całym świecie... Na razie zareagowali czytelnicy, w podobnie głównie tonie co ja. Może jednak i w takich komentatorach pozostała ksztyna rozsądku? :-) pozdrawiam
Nosorozec
2010-12-07 18:28:01
@koborlovag Zawstydzasz mnie. Jesteś dobrym, ufnym człowiekiem. Zgadzam się z Tobą, że wśród szeregowych dziennikarzy są ludzie uczciwi ale to nie oni (jak sam piszesz) decydują o wydźwięku własnych artykułów. Cóż, wielu dziennikarzy zostało już z GW wyrzuconych za to, że nie potrafili się w pełni utożsamić z jej jedynie słuszną linią ale prawdziwi fachowcy typu L.M. nie mają się czego obawiać. I może nie jest to do końca przypadek ?
Robert Siąkała - Chick Corea - "Crystal Silence"
2010-12-07 19:37:30
Proszę wybaczyć milordzie.... k.s ciekawy ten Chick Korea pełen esencji, nie znam go, ale wpadło miło w ucho. Jest niesamowity, nie wierzę że zagości w Bielsku Białej! Tu coś na wzór tego wybitnego jazzmana http://www.youtube.com/watch?v=0VladsXtTcs&feature=related
@Nosorożec
2010-12-09 00:52:54
Nie jestem, jak sugerujesz, naiwny. Po prostu po pierwsze, nie wierzę w teorie spiskowe, po drugie nie generalizuję, po trzecie nie znam żadnych dziennikarzy wyrzuconych z GW za brak realizowania jakiejkolwiek linii, po czwarte nie wierzę w to, że L.M. nadal ma cokolwiek z tą gazetą wspólnego. Dla Ciebie to może być naiwność, dla mnie doświadczenie życiowe.
jan
2015-07-05 12:48:52
Tu nie ma co komentowac.Ksiezy i biskupów którzy beda pozwalac na profanacje kosciolow po prostu usuniemy i juz.Scjentolodzy kierowani sa przez demonow.Sa jedna z odnóg masonerii.

Informacje:


Janusz Okrzesik


Urodzony 49 lat temu w Bielsku-Białej, absolwent Liceum im. Żeromskiego w Bielsku-Białej i Uniwersytetu Warszawskiego.

Doktor nauk politycznych (doktorat na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach), wykładowca Uniwersytetu Śląskiego i Wyższej Szkoły Finansów i Prawa w Bielsku-Białej.

Autor wielu publikacji, najbardziej dumny jest z podręcznika akademickiego 'Ustrój polityczny RP. Wprowadzenie', którego jest współautorem oraz z ostatnio wydanych książek: "Polski Senat. Studium politologiczne" oraz "Obywatele dyplomaci".

Były parlamentarzysta, poseł w latach 1989-1991 i senator w latach 1993-2001. Za swoje największe osiągnięcia polityczne uważa aktywny udział w ruchu 'Solidarności' i odzyskaniu niepodległości w 1989 r., udział w demontażu komunistycznej bezpieki i cenzury oraz wprowadzenie do polskiej konstytucji nowoczesnych zapisów chroniących środowisko naturalne. Jako największą porażkę w polityce odbiera swoją bezsilność przy likwidacji województwa bielskiego.

Cztery razy wybrany przez mieszkańców Bielska-Białej na radnego, po 15 latach zrezygnował z mandatu by objąć funkcję prezesa TS Podbeskidzie. Po wieloletniej przygodzie z Unią Wolności pozostaje od lat bezpartyjny.

Ma w domu mnóstwo książek, nie ma za to telewizora.

Dużo podróżuje, był w prawie 40 krajach na czterech kontynentach.

Archiwum:


2013
» październik (2)
» wrzesień (2)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (3)
» maj (1)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (3)
» styczeń (4)

2012
» grudzień (4)
» maj (7)
» kwiecień (3)
» marzec (1)
» luty (3)

2011
» grudzień (3)
» listopad (1)

2010
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (2)
» kwiecień (1)
» marzec (2)
» styczeń (2)

2009
» grudzień (1)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (1)
» sierpień (1)
» lipiec (1)
» czerwiec (4)
» maj (1)
» kwiecień (1)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (7)

2008
» grudzień (4)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (4)
» sierpień (2)
» lipiec (3)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (5)
» marzec (9)
» luty (9)

Ostatnie komentarze


[bb]
Panie Okrzesik. Minęło 10 lat od Pana "poezji" dot. końskich zaprzęgów i bolka i lolka...
[]
Several of these games are worth some time and are actually beddckegadfadddc
[jan]
Tu nie ma co komentowac.Ksiezy i biskupów którzy beda pozwalac na profanacje kosciolow po prostu...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 854251
Newsów: 147
Komentarzy: 4761
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Chick Corea w BB i Warszawie, blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała