januszokrzesik.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
januszokrzesik.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - januszokrzesik.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - sierpień 2013

Komentarzy (10)

Tuleya - post scriptum

  

Ponad pół roku temu napisałem tekst o zachowaniu mediów i sędziego Tuleyi po ogłoszeniu wyroku w tzw. "sprawie doktora G.", oskarżonego o łapówkarstwo.Tu zamieszczam link do tego tekstu, by się nie powtarzać:

http://www.januszokrzesik.blog.bielsko.pl/blog_news,2825.html

Dziś znalazłem informacje o ciągu dalszym tej sprawy.

Pod koniec czerwca, z powodu uznania, że nie doszło do przestępstwa, i z braku dowodów Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce umorzyła śledztwo ws. płatnej protekcji i składania fałszywych zeznań przez agenta CBA, tzw. dużego Tomka, w sprawie dr. Mirosława G. Śledztwa chciał sędzia Igor Tuleya.

Wcześniej, bo w lutym br. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga odmówiła wszczęcia innego śledztwa z zawiadomienia Tulei - w sprawie możliwych fałszywych zeznań pięciorga świadków w procesie kardiochirurga. Prokuratura nie znalazła dowodów na popełnienie przestępstwa.

W styczniu Tuleya wysłał też szefowi CBA i Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zawiadomienia o "rażących uchybieniach" organów ścigania w sprawie G. Werdykt prokuratury: zastrzeżenia nie dają podstaw do stwierdzenia naruszenia Kodeksu postępowania karnego.

Ciekawe, czy ktoś się wstydzi w tej sprawie? Sędzia Tuleya, którego wiedza prawnicza i bezstronność stanęły pod znakiem zapytania? Dziennikarze, którzy nieprzyzwoicie bezrefleksyjnie powtarzali brednie o "stalinowskich" metodach, kompletnie lekceważąc faktycznie groźne dla nas wszystkich zjawisko łapówkarstwa w służbie zdrowia? Tabuny internetowych komentatorów, plujących jadem na "układ Ziobry" i "rydzykowo-pisowskie szmaty" (to cytat z usuniętego przeze mnie komentarza na moim blogu)?

Mam wrażenie, że nikt nie poczuwa się do wstydu. Wstyd pojawia się wtedy, kiedy obowiązują jakieś powszechne zasady, a my przestrzegamy ich nie tylko dlatego, że powszechne, ale także dlatego że uważamy je za słuszne. Jasne, nie jesteśmy aniołami, zdarza się nam powiedzieć czy zrobić coś głupiego, ale jesli wiemy, że złamaliśmy jakieś zasady - to wtedy pojawia się wstyd. Ale co, jeśli nie ma uznanych zasad? Jeśli powiedzieć można wszystko, obrazić każdego, nie ma żadnych autorytetów? Wtedy sędzia mówi byle co, dziennikarz nie szuka prawdy tylko wali słowem jak cepem w tych których nie lubi (albo tych, których nie lubi jego szef), a anonimowy kometator nienawiścią i agresją próbuje zwrócić na siebie uwagę sieciowego motłochu.

I tak się to kręci.To nie politycy, to my sami.

2013-08-09 | Dodaj komentarz
K.S.
2013-08-09 16:55:19
Nie dalej jak tydzień po całej aferze, związanej z wypowiedziami Tulei oraz rzucanymi przez niego oskarżeniami, zadałem na jednym z for internetowych pytanie- czy w przypadku jeśli te oskarżenia okażą się bezpodstawne media również tak ochoczo, głośno i przez długi czas będą rozpisywały się o "porażce Tulei". Pytanie było oczywiście retoryczne, gdyż odpowiedź byłą z góry znana- NIE. To o czym Pan pisze jest tego przykładem. Jestem przekonany, że gdyby zapytać dziś przypadkowego "przechodnia"- z czym kojarzy się Panu/Pani sędzia Tuleya, odpowiedź w 90% ograniczałaby się do tego, że jest to bardzo dobry sędzia, który odważył się powiedzieć "całą prawdę" o metodach działań CBA. Niestety, ale taki był przekaz mediów przez co najmniej kilka dni od głośnego procesu dr G. Po kilku miesiącach od całej "afery" wiemy już, że tak jak wspomniałem na wstępie oskarżenia były bezpodstawne- niestety jedyne winne w tym przypadku osoby w ogólnej opinii uchodzą za najuczciwsze na świecie. Taki oto mały sprytny zabieg.
Grego
2013-08-09 21:49:37
Niezależne sądy maja tę wadę, że są niezależne. Sędzia ma prawo palnąć co chce w uzasadnieniu wyroku. Można się na to oburzać, ale tego prawa nie można mu odebrać, inaczej rzeczywiście obudzimy się któregoś dnia w demokratycznym stalinizmie.
danilo
2013-08-09 22:54:20
Dobrze prawisz, ale krytykować możemy. Może choć następnym razem się lepiej zastanowi
bogdanbo
2013-08-10 09:48:30
W innym, szerszym kontekscie odniosę się do pytania Autora: "... Ale co, jeśli nie ma uznanych zasad... ...żadnych autorytetów?" Wtedy mamy państwo o znamionach demokracji w którym ze zdumieniem słuchamy wywodów osób o znamionach autorytetów. I porównujemy je np z: "Kodeks karny CZĘŚĆ SZCZEGÓLNA Rozdział XXXI Przestępstwa przeciwko wyborom i referendum Art. 250. Kto, przemocą, groźbą bezprawną lub przez nadużycie stosunku zależności, wywiera wpływ na sposób głosowania osoby uprawnionej albo zmusza ją do głosowania lub powstrzymuje od głosowania, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5." A więc czy "nadużycie stosunku zależności wywiera wpływ na powstrzymanie od głosowania" w referendum? Chyba to "tylko" są znamiona nadużycia, ( znamiona to takie słówko-wygibas sejmowy). Oczywiście osoby o znamionach autorytetów twierdzą, że bojkot uczestnictwa w referendum też jest wyborem. Pewnie, że jest. W dodatku jest naruszeniem... upsss, ma znamiona naruszenia zasady tajności wyborów. Listy uczestnictwa w referendum są przecież imienne - więc będzie jasność, że kto nie uczestniczył był za HGW a kto głosował był też za, tzn. za odwołaniem HGW. Konkluzja działań platformy jest taka, że przecież kiedyś milicja też miała w nazwie obywatelska co oczywiście nie należy w żaden sposób łączyć bo to tylko znamiona.
Grego
2013-08-11 08:57:04
Od czasów Sokratesa wiadomo że władza demokratyczna potrafi być tak samo bezwzględna jak każda inna. Np stosować zachętę o znamionach groźby. Więc może sędzia Tuleya nie aż tak bardzo zgrzeszył swoim przerysowaniem? Zasygnalizował proces, który faktycznie się toczy, a pewną emfazą posłużył się, aby przykuć uwagę.
Nosorozec
2013-08-12 10:45:31
Bardzo ładnie i wnikliwie opisuje Pan działanie medialnego Imperium Zła ale z wnioskami coś nie teges. Bo wstydzić za to mamy się "my".
januszokrzesik
2013-08-12 11:28:17
Panie nosorożec, ja jestem słaby ze spiskowych teorii. Zawsze mi się wydawało, że świat jest dużo bardziej skomplikowany niż taki czarno-biały podział na "MY - DOBRZY" i "ONI -ŹLI". Niezależnie od tego, kogo w jakiej roli obsadzić. Stąd moje przekonanie, że "MY" też nie jesteśmy bez winy. Przecież media są w znacznej mierze kształtowane przez gusty i system wartości odbiorców. A już internet to raczej lustro niż nadajnik. Przekonanie, że wystarczy zmienić np. rządzącą partię by takie zjawiska jak "media a'la Tuleya" zniknęło jest moim zdaniem naiwne. Najwyżej zmienią się bohaterowie, dekoracje ale mechanizm zostanie. To tkwi głębiej niż polityka. I to wcale nie jest optymistyczne.
Nosorożec
2013-08-12 13:17:08
Szanowny Panie Autorze! Ja się generalnie z Panem zgadzam, że świat nie jest czarno-biały. Zgadzam się nawet, że zmiana rządzącej partii nie zmieni struktury właścicielskiej „mediów a'la Tuleya” ani ich interesów. Zgadzam się, że one nie znikną. W ogóle zgadzam się z Panem w wielu sprawach. Nie użyłbym tylko słów „teoria spiskowa”. Bo po co spisek jeśli każdy sam z siebie rozumie, że walka z korupcją to współczesny przejaw faszyzmu?
Jasiek
2013-09-07 19:18:23
Witam, nie zgodzę się z Panem w sprawie Tuleyi. Z kilku powodów. Podam te najważniejsze. Prokuratura wymaga reform i to reform zdecydowanych. Po odjeściu Z. Ziobry tworzą zaklęty krąg milczenia. Chronią agentów CBA osłaniając ty samym siebie. Śmierć Barbary Blidy i późniejsze procesy dowodzą tego niezbicie. Oddzielenie prokuratury od Rządu stworzyło szansę na reformę i oczyszczenie szeregów z krętaczy, posłusznych każdej władzy. I co ? I nic czekają cierpliwie na powrót swojego politycznego idola Jarosława Kaczyńskiego. Dlatego też nie mogli siebie oskarżyć przed sędzią! Pozdrawiam szczególnie prokuraturę katowicką i pytam jak to było z tymi kurtkami i telefonami po śmierci Barbary Blidy? Dobrze się spisali chłopcy i dziewczyny z CBA?
januszokrzesik
2013-09-07 19:45:55
OK, może się Pan nie zgadzać, wolny kraj. Ale mnie już kompletnie nie interesują argumenty typu "a Kaczyński jest zły". Mam w ogóle wrażenie, że mało kto się już na to nabiera. Czas zmienić płytę.
Komentarzy (14)

Podbeskidzie w pucharach?

  
Trwają eliminacje Ligi Mistrzów i Ligi Europejskiej, wciąż w grze pozostają Legia Warszawa, Lech Poznań i Śląsk Wrocław. To już jest faza, w której pojawiają się spore pieniądze. Dla Legii tylko dwumecz z Molde FK wart jest minimum 2,1 mln euro, dla Śląska i Lecha awans do fazy grupowej LE może przynieść przynajmniej tyle samo dochodów. Czy Podbeskidzie ma szansę w przyszłości znaleźć się w tym gronie?

Raczej wątpliwe, byśmy kiedykolwiek w BB zbudowali budżet porównywalny z Legią czy Lechem. Tam są duże miasta, wielki biznes, wsparcie wpływowych polityków, wielkie nowoczesne stadiony. I jest tradycja, czynnik niewymierny ale bardzo istotny; a tradycję buduje się przez dziesięciolecia.


Jeśli będziemy porównywać się z Legią czy Lechem dojdziemy do wniosku że nigdy nie znajdziemy się w pucharowej elicie, że to dla nas za wysokie progi. Ale można też na sprawę spojrzeć inaczej. Przecież w tym roku w eliminacjach Ligi Europejskiej zagrał - i wstydu mimo porażki nie przyniósł - Piast Gliwice. No to porównajmy się do Piasta.


Budżet - właściwie taki sam, według raportu firmy Deloitte w 2012 roku Piast miał nawet przychody o niecały milion złotych mniejsze od TSP. Wsparcie wielkiego prywatnego biznesu - Piast nie ma tu żadnych liczących się osiągnięć, to raczej TSP udawało się w przeszłości przyciągnąć więcej prywatnych sponsorów.


Stadion - Piast ma od niedawna nowy, kameralny (na 10000 widzów), niezbyt ładny ale funkcjonalny. My w przyszłym roku powinniśmy mieć skończony też nowy, większy (15000 miejsc) i bardziej reprezentacyjny obiekt (co do funkcjonalności - pożyjemy, zobaczymy).


Tradycje - Gliwice nie mają ich tak samo jak my, to dopiero czwarty sezon Piasta w ekstraklasie, na ich mecze przychodzi niewiele więcej kibiców niż u nas (a miasto większe). Połowa miasta kibicuje Górnikowi.


Co zatem różni oba kluby? Szkolenie młodzieży? Nie, Piast też nie ma żadnego systemu, żadnej porządnej akademii piłkarskiej. Myśl szkoleniowa? Ale Piast prowadzi obecnie były trener Podbeskidzia, dobrze nam znany Marcin Brosz. Może mają lepszy skauting, łowców talentów? Może, ale trudno byłoby wskazać jakiś supertalent wyłowiony przez Piasta, to raczej TSP miało przed laty patent na promowanie zdolnych napastników (Moskała, Sikora, Chrapek), którzy szli grać wyżej.


I jeszcze ciekawostka: otóż współautorami obecnego sukcesu Piasta jest wielu ludzi, którzy uczyli się swojego fachu i zdobywali doświadczenie pracując dla naszego klubu. O Marcinie Broszu wiedzą wszyscy, ale już o tym, że dyrektorem sportowym jest w Gliwicach Bogdan Wilk, zwolniony z TSP przez prezesa Wolasa, wie niewielu. Bramkarzy trenuje Marek Matuszek, który pracował w TSP razem z Broszem i Kasperczykiem. Szefem marketingu jest od niedawna Tomasz Mikołajko, który pracował dla TSP w latach 2009-2013 i rozstał się z klubem po przyjściu prezesa Boreckiego. Za Biznes Club odpowiada od tego roku Kamil Sarapata, nasz były kierownik ds. sportowych. Jak widać, to nie ludzie z księżyca (ani nawet z Barcelony) potrafili osiągnąć europejskie puchary, tylko w dużej mierze ci sami, którzy pracowali dla TSP.


Jaki z tego wniosek? Ano taki, że skoro udało się Piastowi, to i Podbeskidziu może się udać. Skoro w europejskich pucharach sukcesy odnosiła czeska Viktoria Pilzno czy słowacka Żylina, a teraz grał w nich Piast Gliwice, to znaczy że my też możemy. Może nie w tym roku, może nie za dwa lata, ale jedno jest pewne: YES, WE CAN!

PS. A tak w ogóle to już raz byliśmy o kwadrans od pucharów. Pamiętacie rewanżowy mecz z Lechem Poznań w Pucharze Polski w 2011. Zabrakło nam kwadransu, by znaleźć się w finale, a wtedy droga do pucharów byłaby otwarta. Wiem, że pisanie o tym po tych ostatnich trzech kolejkach to rodzaj masochizmu, ale to tylko pokazuje że w sporcie fortuna kołem się toczy a od sukcesu do porażki jest bardzo blisko. Droga powrotna jest nieco dłuższa, ale też możliwa.
2013-08-07 | Dodaj komentarz
PanSamolocik
2013-08-07 12:37:13
Możemy mieć w Bielsku mecz z bardzo dobrą drużyną klasy europejskiej wcześniej niż wywalczenie awansu do europejskich pucharów. W 2014 roku ma zostać oddany do użytku nowy stadion, a w związku z tym można rozegrać mecz otwarcia z jakąś klasową drużyną. Im wcześniej zacznie się o tym meczu otwarcia myśleć, tym większa szansa na ściągnięcie renomowanej drużyny. Osobiście wolałbym na takim meczu drużynę ze środka tabeli Premiership (np. Tottenham albo Newcastle) niż VFL Wolfsburg, z pewnych względów najpoważniejszy kandydat niestety.
Konrad
2013-08-07 19:35:46
VFL Wolfsburg, to tez mistrz niemiec, nawet jeśli jest miastem partnerskim BB, to nie jest zaden zaścianek tylko solidny klub europejski. Ich wygrana w Bundeslidze, pokazuje, że Podbeskidzie, na przyszłosć nie jest bez szanas na MP. Do niedawna, nikt nie wierzył, że nasze miasto stac na ekstraklasę, a tutaj mamy drużyne TSP, już trzeci sezon, a więc czemu nie... . O ile dzisiaj w starciu z większościa rywali jesteśmy bez sznas na puchary nie mówiąc już o mistrzostwie kraju, o tyle za 4-5 lat, jesli sytuacja na to pozowli i wykorzystamy słabości liderów.... To że dzisiaj Legia czy Lech, sa poteżni nie znaczy ze tak bedzie zawsze. Ich zgubą moze być ich zbytnia pewność siebie, a pamiętajmy że Legia ma ogromne zadłużenie względem ITI i cześć pieniędzy idze na spłatę zobowiązań dla sponsora klubu hehe ( co to za sponsor ). W każdym razie i tak wszystko będzie zależało od działań klubu, marketingu, skautingu, transferów, budzetu.
ON
2013-08-08 12:08:18
A poprawnie nie powinno być Liga Europy (Europa League) a nie Liga Europejska?
LPD
2013-08-08 12:20:16
Przyznam, że też już odczuwam upały... Ktoś tu się w S. Lema bawi... Od kilkunastu lat (gdy w systemie rozgrywek o europejskie puchary zaszły zmiany, a i Europa się powiększyła w wyników podziałów) śmiech mnie ogarnia jak drużyny typu Piast czy nawet mój ukochany Górnik mówią o awansie do Europejskich Pucharów i grze o nie. Pytam po co? Jeden daleki wyjazd do Azerów albo na Islandię i na rundzie przed, przed, przedwstępnej koniec. Odpadają w chwili gdy zawodnicy cywilizowanych drużyn jeszcze są na urlopach po poprzednim sezonie. Prawda jest taka, że obecnie jedynie Legia, Śląsk i Lech mają jakąkolwiek szansę przejścia przynajmniej dwóch rund. Inne zespoły musiałyby mieć wolny los, albo szczęsice trafiając na zespół złożony z gorszych od siebie, co w dzisiejszej piłce jest trudne. Zamiast EP życzę sobie i innym kivicom, aby Podbeskidzie stało się mocnym średniakiem, który bez problemu, co roku, plasuje się w połowie tabeli i nie zmusza kibiców do palpitacji serca podczas ostatniego meczu sezonu (kto w Łodzi był to wie, co mam na myśli). Na razie mamy jeden (zdobyty psim swędem) punkt po trzech meczaczach, marne perspektywy, że szybko to się zmieni (obym się mylił) i jednego napastnika. A do Europejskich Pucharów drogę tak daleką jak BCK do zorgaznizowania koncertu Porcupine Tree czy Deep Purple. Zejdźmy na ziemię i zastanówmy się jak przestać być czerwoną latarnią. W tymm sezonie Król nie przejął żadnej drużyny!
januszokrzesik
2013-08-08 12:39:06
LPD, nawet w upale wolno marzyć :-) Gdyby przyjąć Pański tok rozumowania, to do dziś bylibyśmy co najwyżej I-ligowym średniakiem. Palpitacji serca by nie było, upał by mniej dokuczał, zamiast z "ukochanym" Górnikiem Zabrze gralibyśmy z Górnikiem Łęczna, beton na stadionie kruszał by coraz mocniej... O Piaście pisałem. Wczoraj awans do IV rundy eliminacji LM wywalczyła po raz kolejny Viktoria Pilzno, której głównym sponsorem jest koncern Veolia, będący współwłaścicielem naszej bielskiej AQUY. Półtorej godziny drogi stąd jest miasto sporo mniejsze od BB - Żylina. Kilka lat temu w fazie grupowej LM grała tam Chelsea. Jasne, że są pilniejsze problemy, np. kompletny rozgardiasz na boisku w ostatnich meczach, ale czy nie wolno pomarzyć? Przecież część marzeń już się spełniła na naszych oczach :-)
2013-08-08 12:51:51
To prawda. Jakby np. w dniu barażu z Pelikanem Łowicz ktoś powiedział mi, że za niedługo zagramy w ekstraklasie pomyślałbym, że szaleniec. Ba... Nawet wtedy, czyli już zupełnie niedawno, gdy trener Kasperczyk schodził do szatni pod ochroną tarcz Czaszy, padło słowo ekstraklasa też myślałbym, że wariat. A tu czask prask i już trzy razy był u nas Górnik Zabrze i to nie w celach towarzyskich. Zatem... Ale niech najpierw wygrają jutro z Lubinem, bo jak nie to będzie bardzo nieciekawie.
LPD
2013-08-08 12:53:25
Zapomniałem się podpisać. To powyżej to ja. LPD.
Konrad
2013-08-08 17:48:29
Zakład, zakładem, ale wydaje się że awans Podbeskidzia BB, do ekstralasy to było mistrzostwo świata. Nie tylko ze względu na to, że było to historyczne wydarzenie w mieście i regionie, który jako jeden z ostatnich ( jeśli nie ostatni ) nigdy nie miał swojego przedstawiciela w elice. Ale wszystkie decyzje jakie trzeba było potem podjąć z budową nowego stadionu włącznie, pokazało, że ten awans był potrzebny i konieczny aby piłka nozna w Bielsku-Białej, mogła się nadal rozwijać. Powiem szczerze, mnie az ciarki przechodzą na myśl, że gdyby nie sukces sportowy, łopata pod budowę nowego stadionu, do dnia dzisiejszego, nie byłaby wbita w ziemię! A chodziły plotki po mieście, że gdyby Podbeskidzie BB, spadło, istaniało poważne zagrożenie, że w budżecie miasta na rok 2014, kolejne srodki na budowę nie zostałyby zapisane. Mozna pomyslec, że to tylko plotka i nie musiała być ona prawdziwa, ale żyjemy w Polsce, tutaj decyzje bardzo często sa podejmowane pod względem emocjonalnym. Emocje, a nie racje, nadają ton działania w naszym kraju. Dlatego boję się żeby po ewentualnych zmianach w ratuszu, nowe władze nie przesunęły kosztów utrzymania stadionu na klub TSP BB. To jest suma ponad 2 milionów złotych i dla PBB, który dysponuje niewielkim budzetem to byłby bardzo bolesny cios. Na dzisiaj jestem zdania aby Podbeskidzie, mogło się rozwijać, potrzeba nie tylko utrzymania ekstraklasy, ale także rozwiązań mających na celu znaleziania sponsora nowego stadionu. Gdyby tak popatrzeć na ratusz, to prezydent miasta jest chyba jedynym, któremu zalezy rozwoju sportu zawodowego, pomoc klubom poprzez dofinansowanie oraz utrzymywanie obiektów sportowych, czego nie można by było powiedzieć, o innych radnych. Dzięki Panu Bogu, na razie wszystko układa sie po myśli. Dzieki Podbeskidziu, miasto odkupiło stadion od likwidatora FSM WWR, a dzieki awansowi do ekstraklasy, miasto chcąc nie chąc, musiało rozpocząć budowę nowego stadionu, na który nie mogą sie doczekac znacznie bardziej renomowane i uznane kluby w naszym państwie. Jeśli Opatrzność bedzie sprzyjać, na puchary czy nawet mistrzostwo przyjdzie czas....
Konrad
2013-08-08 17:50:40
Ach, zapomniałem, ze mam wypowiadac sie w sposób bardziej zwięzły, żadnych nowelek czy powieści, ot zapomniało mi się....
januszokrzesik
2013-08-08 17:53:11
Panie Konradzie, nie było źle :-)
Konrad
2013-08-08 22:56:34
Jednak dla niby bogatych klubów, które mają i tak napięte budżety klubowe, brak awansu do rozgrywek gdzie płacone sa już konkretne pieniądze, to praktycznie katastrofa i Lech tego dzisiaj doświadczył. Drugi raz z rzędu w ostatnich dwóch latach! Kasa odpływa liczona w dziesiątkach milionów złotych. Polskie kolosy, ale szybko ten beton może popękać i zacznie się sypać.
druga strona
2013-08-11 22:01:59
Panie Kondradzie. Niech Pan nie zajmuje się plotkami. Przykro, że myśli Pan iż stadion jest budowany bo TSP jest w ekstraklasie.
Konrad
2013-08-13 15:38:49
Do drugiej strony, sam były prezes TSP BB, napisał na blogu, że gdyby nie ekstraklasa, zapewne do dnia dzisiejszego ani jedna łopta nie zostałby wbita w ziemię. Poza tym prezydent miasta jest z tą inwestycją praktycznie sam, w tym naszym ratuszu. Ja tez bym nie chciał dawac wiary w plotki, jednak żyjemy w Polsce, a 40 milionów z budzetu miasta rocznie na jedną tylko inwestycje to dużo pieniedzy! A rok 2014 bedzie rokiem wyborczym, co by sie w gopodarce nie działo, ale tutaj pieniądze muszą byc planowane pod kątem wyborów w IV kwatrale następnego roku. Smiem twierdzić, że gdyby nie Podbeskidzie, to miasto wcale nie musiało 8-9 lat temu stawac do przetargu na zakup stadionu od likwidatora FSM WWR. Paradoksalnie, losy stadionu, piłki nożnej w BB, splatają sie z kolejnymi sukcesami Podbeskidzia, na razie na arenie krajowej.
Konrad
2013-08-23 12:55:14
My tutaj o pucharach, a klub TSP znowu sie sypie na naszych oczach! Podstawowy na chwilę obecną bramkarz Rybansky, jest kontuzjowany i z przymusu... bedzie grał w Bydgoszczy. A jeszcze kilka dni temu zarząd klubu w bardzo nieładnych okolicznościach rozstał sie z testowanym bramkarzem z Czarnogóry, który niby postawił zbyt wysokie wymagania finansowe. Nie chcę znowu przechylać szali Opatrzności na Podbeskidzie, ale po zakończonym cudownym sezonie 2012/13 mieli jechać do Częstochowy podziekować za cudowne ocalenie przed wydawało się nieuniknionym.... Zamiast do Boga, pojechali imprezowac do knajpy, zamiast zrobic na odwrót, postąpili jak zawsze. Dzisiaj samo pasmo nieszczęśliwych zbiegów okoliczności, niefortunnych wypowiedzi oraz złych decyzji spada na klub niczym grad. Im dalej w sezon tym jest coraz gorzej. Kadra słaba, a sypie sie niczym domek z kart. Pytanie po co było sobie robić żarty z Częstochową? Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie!

Informacje:


Janusz Okrzesik


Urodzony 49 lat temu w Bielsku-Białej, absolwent Liceum im. Żeromskiego w Bielsku-Białej i Uniwersytetu Warszawskiego.

Doktor nauk politycznych (doktorat na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach), wykładowca Uniwersytetu Śląskiego i Wyższej Szkoły Finansów i Prawa w Bielsku-Białej.

Autor wielu publikacji, najbardziej dumny jest z podręcznika akademickiego 'Ustrój polityczny RP. Wprowadzenie', którego jest współautorem oraz z ostatnio wydanych książek: "Polski Senat. Studium politologiczne" oraz "Obywatele dyplomaci".

Były parlamentarzysta, poseł w latach 1989-1991 i senator w latach 1993-2001. Za swoje największe osiągnięcia polityczne uważa aktywny udział w ruchu 'Solidarności' i odzyskaniu niepodległości w 1989 r., udział w demontażu komunistycznej bezpieki i cenzury oraz wprowadzenie do polskiej konstytucji nowoczesnych zapisów chroniących środowisko naturalne. Jako największą porażkę w polityce odbiera swoją bezsilność przy likwidacji województwa bielskiego.

Cztery razy wybrany przez mieszkańców Bielska-Białej na radnego, po 15 latach zrezygnował z mandatu by objąć funkcję prezesa TS Podbeskidzie. Po wieloletniej przygodzie z Unią Wolności pozostaje od lat bezpartyjny.

Ma w domu mnóstwo książek, nie ma za to telewizora.

Dużo podróżuje, był w prawie 40 krajach na czterech kontynentach.

Archiwum:


2013
» październik (2)
» wrzesień (2)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (3)
» maj (1)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (3)
» styczeń (4)

2012
» grudzień (4)
» maj (7)
» kwiecień (3)
» marzec (1)
» luty (3)

2011
» grudzień (3)
» listopad (1)

2010
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (2)
» kwiecień (1)
» marzec (2)
» styczeń (2)

2009
» grudzień (1)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (1)
» sierpień (1)
» lipiec (1)
» czerwiec (4)
» maj (1)
» kwiecień (1)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (7)

2008
» grudzień (4)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (4)
» sierpień (2)
» lipiec (3)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (5)
» marzec (9)
» luty (9)

Ostatnie komentarze


[bb]
Panie Okrzesik. Minęło 10 lat od Pana "poezji" dot. końskich zaprzęgów i bolka i lolka...
[]
Several of these games are worth some time and are actually beddckegadfadddc
[jan]
Tu nie ma co komentowac.Ksiezy i biskupów którzy beda pozwalac na profanacje kosciolow po prostu...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 854220
Newsów: 147
Komentarzy: 4761
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Janusz Okrzesik , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała