januszokrzesik.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
januszokrzesik.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - januszokrzesik.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - lipiec 2013

Dziennik Zachodni podał, powołując się na Nową Gazetę Śląską, ilość deklaracji narodowości śląskiej w 2011 r. w poszczególnych powiatach. Jest to ciekawy materiał do analizy, ciekawe podsumowanie także sporów i debat toczonych na tym blogu. Proszę pamiętać, że podana jest łączna ilość deklarujących wyłącznie narodowość śląską oraz deklarujących narodowość śląską w połączeniu z tożsamością polską. Nie mamy danych, jak w podziale na powiaty przedstawia się ilość Ślązaków-Polaków do Ślązaków odrzucających tożsamość polską, wiemy tylko - jak wynika z danych ogólnych GUS - że większość zdeklarowanych Ślązaków jednocześnie czuje się Polakami.
Najpierw dane dotyczące Podbeskidzia:
• miasto Bielsko-Biała - 0,8% (1.323 osób)
• pow. bielski „ziemski" - 1,9% (2.442 osób)
• pow. cieszyński - 5,5% (9.653 osób)
Powiatu żywieckiego w ogóle nie ujęto w zestawieniu ze względu na znikomą ilość „śląskich" deklaracji.

Najwięcej deklaracji narodowości „śląskiej" odnotowano w powiecie rybnickim (41.5%) i mikołowskim (40.5%), a z większych miast w Rudzie Śląskiej (35.8%) i Chorzowie (33.8%). Zwrócę jeszcze uwagę, że w powiecie pszczyńskim, sąsiadującym z powiatem bielskim przez Wisłę i dołączonym do jednego okręgu wyborczego, ilość deklaracji „śląskich" wyniosła aż 30.1%!

Jakie wnioski? Mnie nasuwa się kilka.

Po pierwsze, rojenia „ślązakowców" z kręgu RAŚ o rodzimej tożsamości śląskiej mieszkańców BB czy Cieszyna, tłamszonej przez „okupantów zza Buga", po tym spisie trzeba traktować po prostu jako jednostkę chorobową.

Po drugie, bardzo ciekawe wyniki dotyczą Cieszyńskiego. Pięcioprocentowa ilość deklaracji „śląskich" w zestawieniu z historią, tradycją i bardzo silnym poczuciem tożsamości lokalnej na tym terenie, pokazuje że ludzie „stela" nie utożsamiają się ze współczesną wersją śląskości, zdominowaną przez optykę „pruską". To jednak inny świat. Wydaje się, że prosty lud cieszyński czuje to znacznie lepiej niż jego polityczni i medialni reprezentanci, szukający poklasku na katowickich salonach.

Po trzecie, powiat bielski. Biorąc pod uwagę ulubiony historyczny argument „ślązakowców", połowa tego powiatu to dawny Śląsk Cieszyński. Wynik poniżej 2% pokazuje dobitnie, że te podziały mają wartość jedynie historyczną i nie przekładają się na obecną rzeczywistość i poczucie tożsamości.

Po czwarte: miasto Bielsko-Biała. Tu chyba żadnych zaskoczeń. Każdy kto zna to miasto, wiedział że wyniki nie mogą być inne. Co ciekawe, w badaniach ATH sprzed kilku lat jako Ślązacy deklarowało się 1.7% bielszczan, nie można więc mówić o wzroście, raczej nastąpił liczebny spadek tej opcji pomimo nachalnej propagandy. A może i dzięki niej.

Po piąte: Pszczyna. Przypomnę, że kiedyś pisałem na tym blogu o tym, gdzie przebiega nadal istotna granica historyczno-kulturowa: na Wiśle (między dawną Austrią a Prusami), nie na Białej (między Małopolską a Śląskiem Cieszyńskim).
Po szóste: bez względu na ilość deklaracji, należy szanować poczucie tożsamości tych którzy czują się Ślązakami. Mają do tego prawo. I to niezależnie od tego, czy przeprowadzili się do BB z Chorzowa czy pochodzą z Jasienicy. Żyjemy razem. W zamian tylko oczekujemy uznania, że my, nie-Ślązacy, jesteśmy tutaj u siebie. Od pokoleń.

Wniosek generalny, jaki nasuwa się po lekturze danych ze spisu, a szczególnie z porównania danych z poszczególnych powiatów województwa śląskiego, jest następujący: jest to województwo silnie zróżnicowane pod względem tożsamościowym. Wyraźnie widać odrębność tak Podbeskidzia, jak i Zagłębia (w Sosnowcu wynik prawie identyczny jak w BB) czy Częstochowy. Próby budowania w ramach województwa jednego wzorca kulturowego, usilne promowanie „jedynie słusznej" wersji historii opartej na paradygmacie górnośląskim, próby łączenia przynależności administracyjnej z kwestiami etnicznymi czy kulturowymi - to jest bomba z opóźnionym zapłonem, która prędzej czy później wysadzi ten administracyjny projekt w powietrze. Jedynym, co może spajać to dziwne województwo, to poczucie poszczególnych części składowych, że to się ekonomicznie opłaca. Ale to już temat na odrębną dyskusję.
PS. A skąd tytuł tego wpisu? Tak mi się skojarzyła ta ilość procentów :-)
2013-07-25 | Dodaj komentarz
Grego
2013-07-25 22:57:13
Ja byłbym jednak ostrożny w ocenie. Te dane mogą być zafałszowane. W BB i okolicach jest sporo osób śląskiego pochodzenia. Być może agresywna propaganda ślązakowców skłoniła te osoby do podania narodowości polskiej "na przekór" RAŚ. Wśród etnicznych Ślązaków RAŚ budzi takie mniej więcej kontrowersje, jak PiS wśród nas. Ma naprawdę zawziętych wrogów.
ck_slask
2013-07-26 07:40:57
5% w powiecie cieszyńskim? Mało, bardzo mało, zwłaszcza, że można było wybrać opcję POLAK-Ślązak, czyli nie wyrzekać się ani jednego ani drugiego. Widać, że na historycznym Śląsku Cieszyńskim to jakakolwiek forma przynależności do narodowości śląskiej jest zerowa. Ślązacy Cieszyńscy swoją śląskość nie utożsamiają w kategoriach narodowościowych. Śląskość w BB zakładając, że dominuje wersja light "Polak-Ślązak" jest zerowa, marginalna w SBI i bardzo niska na SCI. Widać rozziew między wynikami w Prusach a dawnych CK AW. Szkoda, że niektórzy apogloci śląskości w BB jak Pałyga, Talarczyk czy Chrobok jakoś dalej nie rozumieją, że Śląsk Austriacki ma więcej wspólnego z Galicją niż Górnym Śląskiem. A wiecie ile Ślązaków mieszka w Krakowie? Miasto Kraków - 0,5% (2.089) a miasto Wrocław - 0,3% (2.029). Kraków procentowo jest zbliżony wynikiem do BB:):):)
Tom
2013-07-26 11:49:30
Tak, w sumie liczbę 13.418 osób na Podbeskidziu. Ale czy nadal będziecie ignorować i uważać te ponad 13 tys. osób które jasno i odpowiedzialnie zadeklarowało śląskość za margines nic nie znaczący wobec Podbeskidzian, których ni jak nie można określić poza kilkoma osobami aktywnie udzielającymi się antyśląskimi komentarzami na forach internetowych?
januszokrzesik
2013-07-26 13:29:25
Tom, proszę, do rzeczy. Spróbuj racjonalnie się odnieść do wyników lub do wniosków, wtedy dyskusja będzie możliwa. Nie da się dyskutować o wyższości "ślązaków" nad "podbeskidzianami" i odwrotnie, nie narzucaj nam tego chorego sposobu patrzenia.
Tom
2013-07-26 14:08:31
Dobrze, zatem do rzeczy: Czy nadal będzie Pan i Pana zwolennicy utrzymywać, że na Podbeskidziu nie istnieje żadne poparcie dla śląskości, a jedynie Pałyga/Talarczyk/Chrobak wszystkim insynuują, że tu jest jakiś Śląsk? Czy 14 tys. ludzi którzy określili się jako Ślązacy to dla Was nadal wyimaginowany niebyt, który należy ignorować i dalej prowadzić politykę antyśląską? Czy to jest pytanie do rzeczy dla Pana?
dr joint
2013-07-26 14:54:14
Budowanie sztucznych barier administracyjnych zawsze, prędzej czy później, nieuchronnie prowadzi do napięć i konfliktów. O tym, jak przykre, a wręcz tragiczne mogą być tego konsekwencje, świadczy - skrajny już - przykład Afryki. Pozostaje mieć nadzieję, że w naszym, o wiele skromniejszym, lokalnym wymiarze to rozproszenie kulturowo-etniczne będzie miało zdecydowanie łagodniejsze oblicze i że w końcu, z czasem, nauczymy się ze sobą pokojowo współżyć w ramach jednej wspólnoty. Bez rezygnacji z wzajemnego poszanowania własnej odrębności.
januszokrzesik
2013-07-26 17:04:20
Tom, za "moich zwolenników" odpowiadać nie mogę, ale jeśli przeczytałeś mój tekst, to znalazłeś w nim odpowiedź na swoje pytania. Zadajesz je niepotrzebnie. Spór nie dotyczy "istnienia" tego czy owego, lecz próby narzucania jednolitej tożsamości na zróżnicowanym kulturowo i historycznie terenie. Jeśli chcesz lepiej zrozumieć o czym mówię, przeczytaj tytuł notki na blogu RAS. "Naród śląski to także Bielsko i Cieszyn" - tak napisano. Nie, że również w BB i Cieszynie są ludzie określający się jako Ślązacy, lecz że oba miasta to "naród śląski". Ten typ myślenia odrzucam, nie tylko jako niezgodny z prawdą., ale także jako prowokacyjny i konfrontacyjny, wyrządzający sporo złego debacie na temat tożsamości regionalnej. Mam nadzieję, że rozumiesz. Jeśli nie, zachęcam do lektury wcześniejszych dyskusji na tym blogu. Z góralskim pozdrowieniem, hej!
aliveinchains
2013-07-26 18:19:16
Tom, moim zdaniem masz kłopoty z czytaniem. Możliwe, że też nie znasz tematu śląskości w BB jaki przedstawiali Pałyga, ProszyK, Melon, Chrobok. Otóż ta "śląskość" - nie precyzują górnośląska czy cieszyńska, wręcz tego typu określeń unikają jak ognia, jest od dawien dawna gnębiona i tłamszona przez "jedyną słuszną podbeskidzkość". Ankiety były jednak robione bez przymusu, można je było wysłać przez internet i żaden sąsiad nie musi wiedzieć co Kowalski wypisał w okienku - narodowość. Istotną dla mnie sprawą, niestety nieujawnioną, jest ilu ludzi z SCI podało tylko nar śląską. To jeszcze dobitniej pokazałoby, że urojenia pruskich górnoślązaków nie maja tam specjalnie wzięcia. Na dodatek dodam, zwolenników Podbeskidzia tereny na wschód od kordonu wsi okalających BB i CZDZ od zachodu nie wlicza do Podbeskidzia. Bardzo mnie dziwi, aż tak niski wynik śląskości na SCI. Podział na Austro-Węgry i Prusy tu dalej istnieje także w kwestii przepływu ludności i kom. publicznej. To województwo jest największa pomyłka administracyjna w tym kraju.
Grego
2013-07-26 22:53:07
Odnoszę wrażenie że wielu to obecnym umknął pewien drobny szczegół. Od czasu jak pan Talarczyk wrócił na Śląsk, pan Pałyga dał sobie spokój z obroną prześladowanego narodu śląskiego, a nawet jakby biało czerwony się robi z lekka. Tylko patrzeć jak zakrzyknie wielkim głosem Podbeskiedzie dla Podbeskidzan! ;)
luźny obserwator
2013-07-26 22:57:32
Toż i pan Talarczyk zmienił nieco ton od kiedy Gorzelik przestał rządzić kulturą w województwie, publicznie zdystansował się nawet od Marszu Autonomii RAŚ. Cel osiągnął, dyrektorem Teatru Śląskiego został, tylko po co ten smród w naszym teatrze...
Małopolanin z Hałcnowa
2013-07-27 14:36:37
Warto zwrócić uwagę, że to są wszystkie deklaracje narodowości śląskiej, a więc także takie jak np. Polak-Ślązak. A zatem trudno tu mówić o jakimś sukcesie RAŚ. Tym bardziej, że tak to było pompowane i nagłaśniane przez lokalne media, iż miało się wrażenie, że każdy kto nie zadeklaruje się jako Ślązak to zdrajca, ksenofob i zwolennik strasznego Kaczyńskiego.
aliveinchains
2013-07-27 23:31:53
a na GW Ewcia F. zastanawia się dlaczego ludzie z Podbeskidzia wola studiować w Krakowie, a nie w Katowicach? Bo studiowanie w Krakowie, prócz innych czynników które pod artykułem opisałem, to nasza C.K. tradycja:) A propos Talarczyka, obejrzycie "Drogówkę" (jak ktoś jeszcze nie widział, gra tam epizod:) Oczywiści każda jego przygoda z filmem opiera sie na graniu hanysa godojącygo po szlunsku. Talarczyk nawet w krótkich dokumentach nie pokazywał się jako dyr. Teatru polskiego, ale jako orędownik np Szopienic, czy Giszowca. On nie czuł klimatu CK, nie czuł BB, wychowany w "kompleksie goroli zza brynicy" nie rozumiał, że SCI i Galicja nad Białką się zazębiły. Nie zrozumiał, że nasi "werbusi" dobrze się tu odnaleźli. Stąd też próby wciskania nam na siłę klimatów, w których czuł się wyjatkowo dobrze - Oberschlesien. A pałyga, odegrał rolę pożytecznego idioty i dla zasady nie pójdę na nic co wyjdzie spod pióra tej choragiewki. Czytam tez jego blog i normalnie ostatnio robi się z niego drugi Macierewicz:) Ale ja tam pamietam "Żyda" i pamiętam marzec 2007 spotkanie na małym przedwojennym bielskim osiedlu i zapowiedzi, że po Sixcie bedzie sztuka o bielskich Żydach, nawet zbierał od świadków i uczestników wydarzeń z lat 39-45 materiały. Wyszło "PoGrossie"... zrobione pod tezę Szechtera, Baumana i odpowiednio nagrodzone. Super, teraz wiatr wieje z innej strony, ale ja dziękuje.
aliveinchains
2013-07-27 23:41:28
@Małopolanin, jaki sukces? Zakładając, że na spisie ślązacy mogli na SCI pokazać swoje przywiązanie do śląskośc, bez skrepowania, mając do wyboru opcje Polak-Ślązak w kratce narodowośc wybrali w 97% (tak na oko wyliczam średnią między białka a olzą) opcje POLAK i nic innego to to jest totalna porażka RAŚu. Śląskośc na SCI - im blizej BB tym bardziej bym powiedział o pograniczu SCI/Małopolski ze wskazaniem na silniejsze zdecydowanie wpływy drugiego, gdzie pojęcie ślązak cieszyński, góral, wałach, krakowiak to pojęcia z obszaru nie narodowego, ale tego etnograficznego. Oczywiście marny wynik sprawi, że Melony, Pałygi i albrecht1y jeszcze bardziej będą się 2ić i 3ić. Ale my spokojnie z politowaniem sie usmiechniemy. Propaganda GW spełzła u nas na niczym:) Z pozdrowieniem dla Polaków, Czechów, Słowaków, Niemców z Podbeskidzia:)
Grego
2013-07-28 11:27:01
Przypominam, że mamy także sporo Włochów, Ormian i Wietnamczyków. Więcej niż Ślązaków. :)
Małopolanin z Hałcnowa
2013-07-29 09:32:51
@aliveinchains No to ja właśnie piszę, że o sukcesie RAŚ nie może być mowy.
Pszczyniok
2013-07-30 14:53:20
dziwne, że zaraz po 1 WŚ Bielsko, Cieszyn, Skoczów znalazły się w Autonomicznym Województwie Śląskim i jakoś przez cały czas jego trwania nie przeszło im przez myśl by uciekać do woj. krakowskiego. Co więcej słyszałem, że Biała, Żywiec a nawet Oświęcim z Wadowicami miały byc poczatkowo włączone do AWŚ. Wtedy każdy widział w śląsku źródło bogactwa, siły i samorządności. Ks Londzin sam podawał argumentację historyczną za tym by Śląsk Cieszyński był razem z Górnym Śląskiem. W latach AWŚ na SCI był wysoki poziom życia. CK monarchię pożegnano bez łzy w oku i na mysl nikomu wtedy nie przyszło by z powodu jakis rzekomych tradycji CK Łączyć Bielsko nie tylko z Krakowem ale i Białą Krakowską w jednym województwie.Teraz nagle tereny dawnego Śląska Austriackiego odwracają się od swych śląskich kuzynów z północy plecami. Zanikła u was gwara śląska, tradycje, a przede wszystkim samoświadomość, że jesteście Ślązakami. Małopolska Froda zdominowało opinię zwykłych ludzi w Bielsku-Białej, ale i w Cieszynie nie widze by czuli sentyment do Katowic. Ja Śląska nie dzielę na Górny, Dolny. Dla mnie to całość złozonej tradycji. Ale nawet Wrocław i Dolny Śląsk sa bardziej świadomi swej śląskiej spuścizny kulturowej niz wy. Śląsk się kończy na Wiśle a Czechowice to może i Śląsk ale nie majacy z tym prawdziwym juz od lat wiele wspólnego. Samo BB wygląda pod rządami wschodniogalicyjskich przesiedleńców jak miasto ukraińskie. Choć mam do was blisko wolę moją piekną Pszczynę, Mikołów, Gliwice, Żory, Rybnik, Opole czy Wodzisław z pieknymi starówkami. A w góry to i tak wole jechac na Dolny Śląsk czy płd opolszczyznę. Jest tam lepsze nastawienie na turyste , lepiej utrzymane lasy i przede wszystkim duzo zabytkow jakich w Beskidach nie uświadczę. Moją kulturowa stolica są Katowice i Wrocław, a nie galicyjski, skostniały Kraków. Wrocław mi się zreszta podoba bardziej jako miasto, ma ciekawsza architekturę, taka naszą charakterystyczną dla Śląską.
AA
2013-07-30 15:03:16
Z daleka od Polaków tych którzy niszczą poczucie przynależności narodowej Ślązaków. Pretensje do RAsiu i Gorzelika a nie do ludu ciężko pracującego żywicela dawnej nie udolnej Polski. Z Górnego Śląska nie moze być drugiej Warszawy mieszkam tutaj tymczasowo i powiem że jest syf społecznościowy. Wyniki nie odzwierciedlają końcowego wyniku przynależności narodowej. Ludzie nie interesują się przeszłością rodzinną i mniej więcej temu taki wynik głównie dotyczy to młodych ludzi. Zapewniam Ślązaków jest więcej na naszym terenie tylko mają gdzieś GUS I państwo bydlackie państwo z Tudkiem Żydem na czele.
Pszczyniok
2013-07-30 15:26:24
Znaczy, że co? Na sląsku Cieszyńskim są Ślązacy, ale ulegli polonizacji tak jak mieszkańcy dawnych ks. sląskich w woj. krakowskim? Stąd szukanie czegoś zastępczego w postaci Podbeskidzia i atakowanie RAŚu, Autonomii, za którą jeszcze niecałe 100 lat temu skomleli? Dla mnie te tereny sa stracone. Odwoływanie się do upadłego państwa jakim były Austr-Wegry jest bez sensu. Niemcy, pomimo zawirowań historycznych, sa potęgą, rządzą w Europie są jedynym partnerem na kontynecie z którym USA ustala warunki Transatlantyckiej Strefy Handlu i Inwestycji, a Austria to taki landzik mniejszy od Bawarii:):) Naprawdę nie rozumiem was zupełnie. Mniejsza o Niemcy. Dla mnie Śląsk nie jest polski, niemiecki, czeski, on dla mnie i wiekszości Ślązaków z Górnego i Dolnego Śląska ma kilka elementów kulturowych i tożsamościowych i jest dlatego wyjatkowy. Wam pozostał sentyment do CK Monarchii ale widzę że tylko w takich aspektach jak ewidentna propolskość tamtej monarchii. CK owszem dbała o polskośc, ale te chylenie czoła Krakowowi, Małopolsce troszkę mnie zdumiewa.
aliveinchains
2013-07-30 18:06:31
Zacznijmy od tego, że kraj jaki jest Polska się zmienił. Inny był w 1918, inny 1998 i inny w 2013. Możliwe, że po 1 wś bardziej korzystnym było dla BB bycie w woj. śląskim, ale obecnie uważam co innego. Temat Śląska austriackiego jest bardziej złożony, gdyż de facto jego lwia część jest w Cz-Rep i tworzy wspolny region z .... Morawami ( a jednak da się:) OS (z umlautem) to także Śląsk Opawski, ja Bielsko bardziej wiążę z Austro-Śląskiem jako prowincja niż dziś typowo kulturowym pojęciem jakim jest SCI, region który wg współczesnych pojęć nie istnieje (rozbity, niejednolity w granicach Polski BB i okolica vs pow. cieszyński). Kiedyś byłem wielkim zwolennikiem i rzecznikiem SCI, chyba jednak materiał się zurzył. Tradycje CK sa bardziej zywe w BB, Krakowie czy Tarnowie. SCI się zwężył do powiatu, elity jak i spora część (oczywiście nie wszyscy) społeczeństwa jest bardzo chermetyczna - i nie jest to tylko moja opinia ale i samych cieszyniaków (także ewangelików). Dowodów na nielubienie BB jest sporo (akcje w 1997 i 1998r.; treśc stron internetowych, osobiste doświadczenie, wypowiedzi na forach także tych ukrytych, reakcje elit cieszyńskich na Podbeskidzie i BB, szukanie poklasku w Katowicach - słynna wypowiedz prezesa górali śląskich). Odnoszę wrażenie, że pomimo że BB jest miastem mocno zmałopolszczonym i aśląskim to jednak BB i to co nazywamy Podbeskidziem bardziej sposobały się Cesarzowi FJ który określał Austro-Śląsk jako austro-ęgierską Szwajcarię. Historia SCI nie jest jednoznacznie propolska (Kożdoń). Stąd też nie jestem w stanie wyjaśnić ci Pszczynioku skąd w pow. ciesz. jest taki a nie inny wynik. Onie owszem nie kochaja Podbeskidzia, ale i GŚ i opcja pruska jest im chyba bardzo odległa. Co do BB pow. bielskiego - bliskosć Galicji i wszystko w temacie. Samo BB jeszcze prze 2WŚ jak wcześniej stało plecami od tej typowej śląskości-cieszyńskiej (górna tu się nie zdążyła na dobre zadomowić). To było miasto wyspa, w jakimś sensie jest dalej półwyspem. Wywody co do braku tradycji tasuje jednym - TKB (jest coś takiego na tym waszym Śląsku?), gwara ? - cholera mamy swoje dialekty, ale faktem jest, że ludzie potrafia przełączyć się na normalny polski bez problemu. Lubię Sudety i nie wpuszczę się w temat D Śląsk vs Galicja Sudety vs Beskidy. A Wrocław lepszy od Krakowa ?uuuuhahahah.
gooral
2013-07-30 18:55:00
Szanowny @Pszczynioku. Nic nie było dziwnym i nie jest. Po Iwś Bielsko znalazło się tam gdzie miało się znaleźć, a przemawiały za tym wszystkie aspekty, począwszy do historycznych, poprzez etnograficzne a na ekonomicznych i politycznych kończąc. Nie ma ich co wymieniać, bo tą wiedzę można nabyć, jeżeli nie wyniosło jej się z domu. Trzeba przy tym pamiętać, że wpływy i działalność ks.Londzina nie obejmowały Bielska, bo działał tutaj ks. Stojałowski łącząc już wtedy Bielsko z wpływami Galicji. Podnosząc argument gwary widać jak daleko od rzeczywistości historycznej i obecnej się znajdujesz. W Bielsku nie było gwary cieszyńskiej ani żywieckiej, poza ludźmi dojeżdżającymi do Bielska i Białej z okolicznych wsi. Dominował język niemiecki w każdej sferze życia. To samo dotyczy tradycji. Tak też nic takiego z tego co podnosisz nie zanikło, tym bardziej świadomość tożsamościowa. ‘Zniknęła’ za to znakomita większość mieszkańców dawnego Bielska i Białej, z ich językiem, tradycjami, obrzędami i kulturą, Zniknęła w zasadzie ludność niemiecka i żydowska, bez wnikania w przyczynowość. Nie ma natomiast ‘rzekomych’ związków z Krakowem, bo sięgają one tysiąclecia historii, w tym związków handlowych Bielska na trakcie cesarskim, setek lat związków Białej ze stolicą regionu w którym powstała i istniała do połowy XXw. Historia lubi natomiast być burzliwa i takie burzliwe zmiany, będące skutkiem IIwś zmieniły całkowicie tkankę ludnościową zarówno Bielska jak i Białej, tworząc w tym miejscu na ziemi nowe miasto na pograniczu Śląska Cieszyńskiego i Małopolski, miasto, które na wskutek tych zmian i pomimo historii oraz obowiązującej administracji nie jest miastem śląskim. Wpływy małopolskie są żywe, są wynoszone z domu w tradycji zarówno części tej ziemi jak doświadczeń pokoleniowych i nowych, w których mieszkańcy powiatów bielskiego i żywieckiego w naturalny sposób odwołują się do Krakowa jako m.in. centrum kultury, nauki, co jest tradycją również Śląska Cieszyńskiego. Pisząc o ‘polonizacji’ SCI mylisz się jeszcze bardziej na pograniczu niewiedzy i ignorancji, ale zapewne to kiedyś wytłumaczą Ci Twoi ‘kuzyni’, cysaroki. Piszesz natomiast swoją ocenę odnoszącą się do nas, pisząc z ‘innego świata’, świata za Wisłą, co widać niemal w każdym zdaniu. Natomiast podzielam Twoją konkluzję, te tereny są od dawna dla Was stracone, a drzwi do nich dodatkowo zamknęło obecne województwo i sąsiedzi ‘zza Wisły’
ni pies ni wydra
2013-07-30 21:15:36
Pszczyniok, zaprezentowałeś tu pojednawczy ton w stylu "Oberschlesien akbar" :-). Niemcy to przykład na dobrą politykę kolonialną, bo to potęga za pieniądze amerykańskiego podatnika , które wpompowano w tą ruinę po II WŚ z powodów politycznych, więc nie ma dziwne, że teraz dbają o to, by kapitał się zwrócił ;-) pozdr.
Grego
2013-07-30 22:22:22
Drogi Pszczynioku: To nie jest tak, jak Wam się wydaje, że my się od Was odżegnujemy, bo jesteśmy źli, albo napływowi. Co zresztą w Waszym systemie wartości oznacza to samo. My się od Was odżegnujemy, bo Wy jesteście narodem, a my do niego nie należymy. Teoretycznie jak twierdzi Wasz guru Gorzelik tożsamość jest kwestia woli. No dobra. Ale trzeba by nielichego samozaparcia, żeby zrezygnować ze swojej ponad tysiącletniej historii, tradycji Królestwa Polskiego, I Rzeczypospolitej, skrzydlatej husarii, Odsieczy Wiedeńskiej, Wizny, szturmu Berlina, literatury polskiej, Prusa, Mickiewicza, Słowackiego, Lema, i wielu innych, Chopina i długo jeszcze mógłbym wymieniać. Olać to wszystko i zamienić na Waszą gwarę, której nie znamy, historię ciągłej okupacji i obcej dominacji raz takiej, raz siakiej, ale zawsze obcej, literaturę złożona z jednej chudej książki, sztukę w postaci kilku niezłych malarzy prymitywistów (!) i Miłości w Konigshutte. i tyle. Koniec. Więcej nie ma i pewnie nie będzie. Podsumowując odżegnujemy się nie od Śląska, tylko od Waszego "narodu". Takie są fakty. Po prostu jesteście gorsi. Musisz zrozumieć nasz wybór.
aliveinchains
2013-07-31 07:56:24
Dokładnie jest tak jak mówi gooral. Bielsko historycznie nie należało do Ks. Ciesz. Miało swoje K. Bielskie. Administracyjnie należeliśmy potem pod Morawy (czyli dlaczego nie Małopolska?) a następnie po powstaniu z Ces. Austrii A-W rozpoczął się najbardziej istotny okres w rozwoju miasta, jego przemysłu, tkanki miejskiej i tego co nazywamy Małym Wiedniem. Mówię o przynależności administracyjnej do trochę dziwnego bo składającego się z 2óch oddzielnych terytorialnie regionów, prowincji jaką był Śląsk Austriacki. Śl Aust. jest może pojęciem technicznym, o historii młodszej niż K. Ciesz, ale najbardziej dla nas odczuwalnym. I oczywiście nikt z nas nie odżegnuje się od tej śląskości z okresu Austrii i A-W w znaczeniu administracyjnym i historycznym. Kulturowo śląskość cieszyńska w Bielsku była albo nieobecna, albo jej było bardzo mało. Biała? Galicja... Wracając do Pszczynioka jesteś typowym przedstawicielem nar. śląskiego (tzw.) i zwolennikiem RAŚ. Rozmawiałem na różnych forach i schemat u wielu ludzi twego pokroju, często wykształconych i zdolnych jest ten sam: 1. Bielsko to Śląsk 2. BB nie Śląsk? To was deprecjonujemy 3. BB jest brzydsze od Gliwic (dla mnie bzdura, choć nic nie mam do Gliwic) 4. Pszczyna Mikołów, Rybnik są ładniejsze od miast małopolskich (dla mnie też bzdura, bo żywiec i Wadowice, nie mówiąc o NS czy Tarnowie są lepiej zadbane od tych górnośląskich perełek) 5. Beskidy są brzydkie i niegościnne. Lepsze (pruskie) Sudety (dla mnie widać, że żaden z nich tak naprawdę nie uprawia turystyki górskiej i bywa w górach raz do roku). 6. Kraków jest brzydszy i gorszy od kulturowej stolicy jaką jest Wrocław (widać, że znają te miasta co najwyrzej z internetu). 6. Śląsk kulturowo i mentalnie jest w kolejności niemiecki, czeski i...może polski. (to powiedz swą gwarą coś do niemca i potem polaka i sprawdzmy kto cię lepiej zrozumie. 7. Deutschland Deutschland uber alles (ja tam lubię Niemcy, ale wiem, że Niemcy mają w doopie G Śl.) 8. A-W deprecjonujemy lub pomijamy liczy się historia wielkiego kolorowego Ślunska. Jesteśmy różni i żyjmy jako sąsiedzi w osobnych organizmach administracyjnych, szanujmy nasze różne poglądy, historię tożsamości. Cieszmy się, że mamy rozne gwary, rozną architekturę, rożne stroje i potrawy. Zrozumcie, że nie każdy żyje kompleksem Brynicy, że dla nas rzeka graniczną jest Wisła. Tak będzie lepiej dla obu stron. I nie straszcie nas szlabanami na Wiśle. Bo to skończy się wkroczeniem wojsk na ulice Stadt Kattowitz:)
jo je stela
2013-07-31 14:43:08
Jestem mieszkańcem Cieszyna związanym też mocno z Wisłą i Skoczowem. Więc jako jeden z nielicznych zabiorę glos w sprawach Śląska Cieszyńskiego, ale jako osoba żyjąca tu od urodzenia mająca związki z regionem siegające hen wstecz. To naturalne, że w momencie ustanowienia AWŚ Cieszyn i Bielsko znalazly się w nim razem z reszta Górnego Śląska który znalazł się w Polsce. To naturalne, że przestał istnieć sztuczny twor w postaci woj. bielskiego, którego proba reaktywacji jest idea Podbeskidzia, a po 1998r. Śląsk Cieszyński znalazl się w woj. ślaskim. Bo pomimo, że nie utożsamiamy się z kulturą GŚ to lubimy GŚ i tych ludzi. W latach 20tych XXw te tereny były nam i tak kulturowo, mentalnie ale i gospodarczo bliższe niz Malopolska czy jej wcześniejsze wcielenie Galicja. To własnie w AWŚ Śląsk Cieszyński miał szansę się rozwijać gospodarczo. Pomimo istnienia woj. bielskiego nasze tereny nadal były oczkiem w głowie elit z Katowic. Wspomnę o dobrze funkcjonujacej koleji, o wybudowanej Wislance, o PKSach jeżżdzących z Katowic, Gliwic, Rybnika z turystami co chwilę. To Cieszyniacy w latach 20lecia, czy za PRLu tworzyli elity odzyskanego Gornego Śląska, my bylismy zapleczem intelektualnym, puki nie przyszly kolejne wyksztalcone na GŚ pokolenia. Cieszyniacy za pracą czy mieszkaniem nie wyprowadzali się do BB, czy Krakowa, gdzie walila cala Malopolska ale własnie do Gliwic, Katowic, Żor, Tychów i innych miast GOP i ROW. I odnaleźli się tam dobrze, tak jak wielu gornoslązakow czuje się u siebie na SCI jeżdząc w góry czy do swoich domków. Cieszyniacy swego czasu masowo jeździli do pracy w górnośląskich kopalniach ROWu, rzadziej do BB, choć teraz jest inaczej. Nie wmawiajcie nam, co takiego wspaniałego moze nam zaoferowac Krakow. Dla Krakowa będziemy prowincją. A co zaoferowalo nam BB? Woj. bielskie skupione było na "stolicy" i małopolskiej części. Inwestycje na SCI zawdzięczamy czasom Jorga i Gierka, pomimo że on strworzyl woj. bielskie, oraz nowego woj. śląskiego, jak chocby S1 czy A1. Kulturowo wciskaliscie i wciskacie nam idee podbeskidzia, ktore jest opcja typowo małopolską. Uważam, że BB jak chce powinno byc w woj. małopolskim to niech będzie. Cieszyn razem z Katowicami. Idea wielkiego częściowo autonomicznego Górnego Śląska, a nawet cąłego Śląska ze stolicami we Wrocławiu i Katowicach nie jest zła. Bylem na spotkaniach w Cieszynie i z panem Gorzelikiem i z przedstawicielami UŚu. Historia SCI jest dluższa niz okres przez was wielbiony Austro-Węgier. Austria też była hegemonem na rozbite kraje związku niemieckiego, była potem juz jako A-W sojusznikiem Cesarskich Niemiec. Roznice tego okresu po wojnach śląskich sa istotne, ale nie aż tak by SCI i GŚ, które rozwinięty w dwoch nomen omen państwach niemieckich, miały nagle isci w osobnych kierunkach. Nie jest dla nas żadną alternatywą biedna Malopolska i nią nie była. Dolny i Górny Śląsk to dwa najbardziej rozwiniete przemyslowe regiony w Polsce i tu widze przyszłość. Mowię jako Cieszyniak Ślązak-Polak.
AA
2013-07-31 23:40:08
Trzeba pamiętać że jest jeden Gorny Śląsk czy Śląsk Cieszyński i jest Bielsko Biała tak jest w geografii fizycznej nie ma innych nazewnictw. To Górny Śląsk walczył w powstaniach za Polskę czy za regionem Śląsk każdy to inaczej rozumie i należy się szacunek temu regionowi. Podbeskidzie to wymysł czysta ironia wyolbrzymiona ludzi którzy chcą coś udowodnić, ale co ? To powstańcy walczyli za Górnym Śląskiem za Bielskiem, Cieszyniem. Wstyd że jeszcze z Bielska zadajecie bzdury że mieszkancy Górnego Śląska że są tacy i owacy. Ci którzy nie rozumieją kultury Górnego Śląska Proszę się nie wypowiadać nie macie nic wspólnego z tym regionem. Myślę że zadroscicie kultury , historii Górnego Śląska bo to niestety to wyższa kultura od Polaków.
bialanin
2013-07-31 23:49:04
Niewiele rozumiesz ze skomplikowanej materii naszego regionu. Bielsko-Biała nawet historycznie trudno nazwać miastem śląskim, bo jego połowa nigdy śląska nie była - Biała to Małopolska. A kiedy Ślązacy walczyli w powstaniach śląskich, to Bielsko i Cieszyn już dawno były częścią II RP, bo już w listopadzie 1918 r. podporządkowały się Polskiej Komisji Likwidacyjnej. Dla ułatwienia dodam że...w Krakowie. Twój wywód o wyższości kultury śląskiej nad polską pozostawiam bez komentarza, sam sobie wystawiasz świadectwo. Co do geografii też się mylisz, ale już mi się nawet nie chce tłumaczyć, bo nie sprawiasz wrażenia kogoś kto potrafi zrozumieć.
Grego
2013-08-01 00:21:28
Ta śląska wysoka kultura to trochę jak potwór z Loch Ness. Wszyscy o niej słyszeli a nikt jej nie widział. :)
aliveinchains
2013-08-01 17:04:48
@ jo je stela, ciekawa jest twoja wypowiedz. Jakbyś jeszcze krzyknął "komuno wróć!" to byś postawił kropke nad "i". Bo cóż to się stało, że "pomimo tego, że istniało woj. bielskie" do Ustronia czy Wisły nie jeżdżą już masowo (nawet zimą) turyści i narciarze z GOP czy ROW? Cóż to się stało, że piramidy świecą pustkami, albo taki Jaszowiec jest raczej miejscem do zabaw w paintballa? A rzęchy PKSu Katowice, Cieszyn, Gliwice, Rybnik nie kursują na SCI? Jak to? Przecież jest woj. śląskie, które o jedno zadbało to fakt - likwidacje kolejii i PKSu Cieszyn, także "świetnie zarządza" szpitalem w Cieszynie. S1 BB-Cieszyn została zatwierdzona w Brukseli za czasów woj. bielskiego - załatwił to ...żywczok Widzyk. Cieszyn jest zależny od BB, nie na odwrót, jeśli tego nie widzisz to albo jesteś jednym z tych co zasiedlili bloki na katowickim Tausenie, czy Tychach, albo słabo swój regionik obserwujesz. Koncepcja Wielkiego Autonomicznego Śląska od Zielonej Góry po BB była lansowana jeszcze nie tak dawno przez koła ewangeliczne m.in. ks. Ulgorza i jego ojca też pastora. Lansowali ją po troszku też ludzie związani z Bractwem Cieszyński nie raz powtarzając "mieć stolicę we Wrocławiu bym się nie obraził" - alex.stela, stoik, mcmaxim. Pamiętacie forum KC na GW? Marzenia ściętej głowy, choć Gorzelik zamieszkały w 100% przez hadziaji i werbusów Breslau uważa za "stolicę ślunska" , to dystansuje się on jak i sami Dolnoślązacy od stworzenia czegokolwiek razem. Górnoślązacy Dolnoślązaków mają za hadziaji. Ale u pewnych grup SCI widzę, że jest ten wielkośląski sentyment, jakbyście się obawiali, że przy samym OS będziecie cienko piszczeć. Katowice waszą mekką? I dobrze, Szczęść wam Bóg....wam i innym Pałygo, Kawolukom i prezesowi Związku Górali Śląskich, który uważa, że woj. bielskie dołowało waszą kulturę...ehhhh.
kojon
2013-08-07 17:31:12
cóż Panowie, etnografii się nie oszuka gadaniem o historii regionu! Dlatego serce moje raduje się tymi wynikami! Tyle setek lat minęło odkąd Wołosi zaludnili śląsk cieszyński i do dziś nie czują się Ślązakami! Gorzelikowcy pewnie załamani? Ale co począść... Jakoś dziwnie spójny jest ten 'sztuczny' region. Szkoda tylko, że tak wiele już straciliśmy gospodarczo pod ślunską okupacją. Jak długo jeszcze?
Grego
2013-08-09 08:23:18
Ślązakowcy są zachwyceni wynikiem. Dla nich to jest niezbity dowód, że w BB pomimo stu lat prześladowań naród śląski przetrwał i to w zwartym skupisku co najmniej 0.8% autochtonów (pewnie więcej tylko po takiej traumie że się boją przyznać) . Bo przecież Ślunsko nacyjo u nas to autochtoni a Górole to werbusy z podkieleckich wsi. Jak wiadomo Górole w głównej masie zamieszkują okolice Kielc.
Małopolanin z Hałcnowa
2013-08-17 16:34:22
Parę uwag do "wyższości" Śląska nad Małopolską, które zaprezentował kolega z Cieszyna a) małopolskie wyższa dzietność. Ten region przynajmniej do 2035 nie będzie wymierał. Co będzie na OS nie chcę nawet mówić. b) wyższy poziom edukacyjny Małopolski nad Ślaskiem (wyższa zdawalność matur) c) mniej rozwodów i konkubinatów w małopolskiem d)wyższy poziom praktyk religijnych (5 diecezji małopolskich według statystyki kościelnej na czele pod względem liczby chodzących do kościoła w kolejności: tarnowska, rzeszowska, przemyska,krakowska i nasza), co sprzyja większej stabilności społecznej. Śląsk się zwija, Małopolska się rozwija.
karol
2013-12-03 16:52:11
Podbeskidzie:-) za 10 lat pewnie wymyślicie sobie inną nazwę. Nazwanie Śląska Cieszyńskiego wyimaginowaną nazwą podbeskidzie TO mistrzostwo świata.
Grego
2013-12-05 19:58:35
O następny zbieg z rezerwatu :D
Komentarzy (69)

Zużycie

  

Dziennik Zachodni opublikował w ostatni weekend wyniki badań, dotyczących opinii mieszkańców o swoim mieście. Badania te to część "Diagnozy społecznej" prof. Janusza Czapińskiego. To nie jest zwykła ankieta badająca opinie w danej sprawie, lecz pogłębione, szeroko zakrojone badania socjologiczne. Dlaczego o nich wspominam?

Podczas poprzedniego badania, w 2011 roku, aż 14,26% mieszkańców BB przyznawało, że nie wyobrażają sobie życia gdzie indziej, wyrażając bezwarunkową akceptację swojego "miejsca na ziemi". Był to najwyższy wskaźnik wśród miast województwa śląskiego. Wyniki w poszczególnych miastach wyglądały wtedy (w 2011 r.) nastepująco:

Katowice - 9,97 %

Gliwice - 6,97 %

Zabrze - 8,78 %

Sosnowiec - 3,35 %

Bielsko-Biała - 14,26 %

Jaworzno - 3,62 %

Częstochowa - 8,56 %

Minęły dwa lata. Oto ranking tegoroczny (2013):

Katowice - 16,23 %
Gliwice - 9,20 %
Zabrze - 8,90 %
Sosnowiec - 6,22 %
Bielsko-Biała - 5,85 %
Jaworzno - 5,09 %
Częstochowa - 3,26 %

Widzicie różnicę? W większości miast w ciągu tych dwóch lat przybyło mieszkańców zadowolonych ze swojego miasta i utożsamiających się z nim. Najlepiej wypadają Katowice, które wyraźnie liderują. W BB nastąpił natomiast dramatyczny spadek! Zwrócił on uwage nawet ekspertów, oceniających raport. Znany socjolog, prof. Marek Szczepański skomentował to tak: "Gwałtowny spadek liczby osób uważających miasto za swoje miejsce na ziemi, to swoista czerwona kartka dla samorządu. Musiało się w Częstochowie czy Bielsku wydarzyć coś, co spowodowało tak ogromny odpływ głosów pozytywnych i utratę zaufania".

Faktycznie, coś się musiało stać. Co? Moim zdaniem nie da się wskazać na jakieś jedno wydarzenie z ostatnich dwóch lat, to raczej zużycie się pewnego stylu zarządzania i ekipy, utożsamianej z tymi rządami. Tak już bywa, w firmie czy polityce, że jakiś układ personalny funkcjonuje w miarę dobrze, odnosi sukcesy, jest powszechnie akceptowany, a potem następuje załamanie. I nikt nie wie dlaczego. Po prostu się zużyło i już. Stąd też tak popularny na świecie mechanizm dwukadencyjności, który niejako odgórnie wymusza zmianę. W polskim samorządzie go nie ma.

A może się mylę, może da się wskazać konkretne przyczyny takiego sondażowego spadku? Ciekaw jestem Państwa opinii. Bo to nie jest tylko zmartwienie rządzących: jeżeli mniej ludzi utożsamia się z BB, jeżeli mniej bielszczan jest zadowolonych z miasta w którym żyje, to poważny sygnał do zastanowienia się dla wszystkich, którzy to miasto kochają. Bo ci z ratusza sobie w końcu pójdą a my tu zostaniemy.

2013-07-10 | Dodaj komentarz
Maciek
2013-07-11 07:28:36
"Stąd też tak popularny na świecie mechanizm dwukadencyjności, który niejako odgórnie wymusza zmianę". Akurat przykład Katowic zaprzecza tezie, że nawet dobra władza się w koncu "zużywa". Uszok jest dłużej na stołku niż Krywult, a słupki mu rosną. Przyczyna musi więc leżeć gdzie indziej.
Angus
2013-07-11 08:31:56
Smutna prawda...Oczywiście, w grę wchodzą oceny subiektywne, które wynikają z doświadczeń osobistych. I nie chodzi tylko o sprawy zależne od dennych, bez wizji decyzji Jaśnie Panujących, jak wałkowane na każdym bielskim portalu Dębowiec, stadion, park itd. To akurat jednym się podoba , innym nie. Chodzi też o postępującą prowincjonalizację BB, widoczną nawet gołym okiem - bo jeśli przy głównej, reprezentacyjnej kiedyś arterii miasta na Wzgórzu luksusowy sklep przerabia się na jaskrawo reklamowany lumpeks to jest coś jak znak czasów. I to tylko jeden ze szczegółów, którego nie zakryją inwestycje drogowe tu i tam.
bogdanbo
2013-07-11 10:29:56
>@Agnus/ Taki znak czasu - luksusowy sklep przerobiony na lumpex ! IA warto też nadmienić, że to właśnie w budynku, który przed ponad stu laty była BKO, bank ówczesnych bielszczan finansujący rozwój miasta.
Angus
2013-07-11 11:09:47
@bogdanbo I nawet trudno dziwić się ludziom, że walą w okno żółtą, ordynarną reklamę lumpeksu. Dla nich liczy się zysk, nie estetyka miejsca...Gorzej, że nikt nie interweniuje - ani konserwator, ani zarząd budynku ( ADM?), a miasto krok po kroku się estetycznie stacza...i jak tu zachować pozytywną opinię o BB.
dr joint
2013-07-11 23:03:03
Nie potrafię dokładnie ocenić, jaki rzeczywisty wpływ na tak słaby wynik badania mogła mieć polityka w wykonaniu Ratusza. Muszę jednak obiektywnie stwierdzić (nikogo nie bronię!), że obarczanie winą za taki stan rzeczy jedynie Krywulta i jego ekipy nie byłoby do końca sprawiedliwe, a przynajmniej - zbyt banalne. Szkoda, że poza wynikami badania nie przybliżył nam Pan więcej szczegółów, które z socjologicznego punktu widzenia mają znaczenie wręcz strategiczne, tj: płeć, wiek czy wykształcenie respondentów. Sam wynik w zasadzie nic nam nie mówi, jeśli nie można go odnieść w porównaniu do szerszych danych. Poza tym druga sprawa: co znaczy, że ktoś jest "zadowolony z miasta"? To pojęcie wysoce względne.Gdyby badanie przeprowadzić tylko w środowisku zamożnych biznesmenów, to spora grupa odpowiedziałaby, że Bielsko-Biała jest najwspanialszym miejscem na ziemi do robienia interesów. Bez sensu. Przypuszczam, że cale to badanie ma taką samą "wartość" jak każdy przedwyborczy sondaż, czyli ogólnie rzecz ujmując - bzdura do kwadratu.
januszokrzesik
2013-07-12 01:53:40
dr joint/ "Diagnoza społeczna" to najpoważniejsze badanie socjologiczne w kraju. Porównywanie go z jakimś przedwyborczym sondażem świadczy o braku orientacji z Pańskiej strony. Całości badań nie znam, na razie opublikowano tylko cząstkowy raport, który znam z omówienia w prasie (podaję źródło w swoim wpisie). Całość "Diagnozy" będzie opublikowana jesienią. Pańska opinia przypomina mi trochę to słynne wałęsowskie "stłucz Pan termometr"; jeśli nie pasują nam dane to podważmy rzetelność badań. Tu nie ma żadnych podstaw do jakichkolwiek wątpliwości co do naukowej rzetelności badań. Natomiast zgadzam się z Panem, że obarczanie winą tylko "ratusza" byłoby uproszczeniem. Ciekawą opinię usłyszałem od znajomego przedsiębiorcy, który komentując wyniki tych badań, patrząc na BB i Częstochowę, sformułował tezę, że jest to odłożony w czasie efekt likwidacji województw. Coś w tym jest, bo coraz wyraźniej widać ile szans rozwojowych straciło BB na tej reformie administracji. Awans Katowic też nie bierze się z niczego, dotyczy to zresztą także innych ośrodków regionalnych, Rzeszowa czy Bydgoszczy.
Grego
2013-07-12 08:26:34
Warto by zbadać jak te wskaźniki wyglądały w 2009 i wcześniej, jeśli takie badanie było prowadzone.
januszokrzesik
2013-07-12 11:44:23
Były, spróbuję dotrzeć do badań
gooral
2013-07-12 13:54:07
bo jak długo można zdzierżyć brak wizji rozwoju miasta, a nie robienie z niego dobrze skomunikowanej 'sypialni'. Przecież to miasto nie ma żadnej wizji 'Rozwoju' przez wielkie "R", przede wszystkim tworzenia atrakcyjnych miejsc pracy, przyciągania inwestorów biznesowych a nie deweloperów budujących mieszkania. To miasto nie chce być centrum regionu społeczno-gospodarczego, a Zakopanem czy Szczyrkiem nie jest i nie będzie, a jak wynika z badań mieszkańcy nie chcą żeby było sypialnią ludzi dojeżdżających do pracy 'na Śląsk' czy do innego 'Krakowa'. No i zapomniałbym, że jesteśmy wysypiskiem śmieci dla prawie 800tys. aglomeracji, zgodnie z wolą marszałka woj.śląskiego i akceptacją 'nam panujących', więc oprócz sypialni jesteśmy również 'śmietnikiem województwa' a komu się dobrze będzie żyło na śmietniku ....
aliveinchains
2013-07-12 17:37:52
dobrze gooral, że przytoczyłeś temat gospodarki. Mamy kryzys, ale kryzys omija zazwyczaj firmy działające w SSE. Przywileje SSE potrafiły zrobić z miejsc beznadziejnych miejsca przyjazne inwestorom. Przykład Wałbrzycha, Kamiennej Góry czy Jeleniej G. pokazuje, że nawet tam, gdzie jest totalne dno i brak infy lokować nowoczesne firmy przemysłowe. Popatrzmy ile SSE mają w ramach KSSE tychy, Gliwice, DG...a ile nasze BB - lokomotywa Podbeskidzia. Czy przypadkiem jest, że miasta GOP maja kilkanascie razy więcej terenów objętych KSSE niz BB, czy jest to też efekt naszych zaniedbań, braku lobbingu, braku odpowiedniego planu zagospodarowania przestrzennego? Co by było gdybysmy mieli swoje województwo i swoje narzędzia SSE, które nie tylko obejmowałyby BB ale i upadły Andrychów, upadajacy Cieszyn, czy dreptajace w miejscu Cz-Dz, żywiec i Wadowice. Niech pomyślą zwłaszcza ci co chcieli rozpadu woj. bielskiego (buce z cieszyna - celowo z małej i celowo chamsko). Nie jest powiedziane też, że Kr byłby bardziej chojny dla BB w ramach swego KPT (Kr Park Techn) - choć w Tarnowie działa z powodzeniem tzw. Plastikowa Dolina - czołowy pkt przemysłu chemicznego w Polsce. Działać zaczęła jednak o kilka lat później niż KSSE w BB, która obejmuje choćby firmy Gr FIAT. To może byc powazny argument do wejscia do woj małopolskiego, pod warunkiem, że coś zyskamy gospodarczo w temacie przywilejów KPT, oczywiście jeśli Kr taka propozycję przedstawi. Widzimy jednak czytając argumenty ekonomiczne za woj. bielskim z 98r i porównując obecny rozwój, że BB i Podbeskidzie więcej osiągnęło mając swoje woj. niż będąc rozdarte przez GOP i Kr, który nie oszukujmy się w doopie miał rozwinięte przemysłowo Wad i Andrychów (ten ostatnio dostał jakieś ochłapy w postaci kilku ha KPT). Gdzie podziała się 3 potęga przemysłowa Polski jaką było Podbeskidzie 15 lat temu? subregion BB obniża w PKB/os średnią kraju! Nie jest to post antyKrywultowy, jest to post bezsensownego działania naszych elit sejmowych zw, z aws i braku jedności nas samych -Podbeskidzian
ni pies ni wydra
2013-07-12 22:05:48
Witam. Odpowiedź wszyscy znają. Interesy się kręci tam gdzie dzielą kasę, a potem gdzieś ją trzeba wydać. BB podzieli los innych miast byłego woj.bielskiego. Ten proces trwa na naszych oczach.W przypadku BB może wolniej ze względu na różnice wielkości i potencjału ale jednak . P.S. Odwiedziłem Zagrzeb. Ze względu na CK klimaty , każdy bielszczanin poczułby się tam jak u siebie.Stare miasto na wzgórzu. Dużo zieleni wkomponowanej w przestrzeń miejską, co sprawia ,że miasto oddycha. To może nie jedyna różnica ale wyraźnie odczuwalna w porównaniu z BB. No i tramwaje. Okazuje się ,że jakoś da się pożenić ruch uliczny z tramwajowym, ścieżkami rowerowymi i parkowaniem samochodów. Nasze władze powinny tam zawitać i czerpać pełnymi garściami pomysły na to jak uczynić miasto przyjazne mieszkańcom. pozdr
bogdanbo
2013-07-13 00:07:58
"... Codziennie wcześnie rano, mała mrówka przybywała do firmy i natychmiast rozpoczynała pracę. Produkowała dużo i czuła się potrzebna, i szczęśliwa. Szef lew, był zdumiony widząc, że mrówka pracuje bez nadzoru. Pomyślał, że jeśli może ona wytwarzać tak dużo bez nadzoru, to czyż nie wytwarzałaby jeszcze więcej, gdyby miała nadzorcę?! Zatrudnił więc karalucha, który posiadał szerokie doświadczenie jako nadzorca i znany był z pisania znakomitych raportów. Pierwszą decyzją karalucha było wprowadzenie systemu kart zegarowych. Po jakimś czasie okazało się, że karaluch potrzebuje sekretarki, by pomagała mu pisać i drukować raporty, oraz ... zatrudnił pająka do zarządzania archiwami i monitorowania wszystkich rozmów telefonicznych. Lew był zachwycony raportami karalucha i poprosił go o sporządzenie wykresów w celu opisania tempa produkcji i analizowania trendów tak, by mógł je wykorzystywać do prezentacji na zebraniach Zarządu. Tak więc karaluch musiał kupić nowy komputer, drukarkę laserową i... zatrudnił muchę do prowadzenia działu informatyki. Mrówka, kiedyś tak produktywna i zrelaksowana, nienawidziła nadmiaru nowej papierkowej roboty i spotkań, które zabierały jej większość czasu ...! Lew doszedł do wniosku, że nadszedł czas mianowania osoby kierującej działem, w którym pracowała mrówka. Stanowisko dano cykadzie, której pierwszą decyzją był zakup do biura nowego dywanu i ergonomicznego krzesła. Cykada, potrzebowała też komputera i osobistego asystenta, którego wzięła ze sobą z poprzedniego działu po to, by pomagał jej przygotowywać Strategiczny Plan Optymalizacji Kontroli Pracy i Budżetu ... Doszło do tego, że dział, w którym pracowała mrówka stał się smutnym miejscem, gdzie nikt się nie śmieje, za to wszyscy są nerwowi... W tym czasie cykada przekonała szefa, lwa, co do absolutnej konieczności przeprowadzenia badania klimatycznego środowiska. Przy przeglądzie kosztów funkcjonowania działu mrówki, lew stwierdził, że produkcja uległa znacznemu zmniejszeniu. Zatrudnił więc sowę, prestiżowego i znanego konsultanta, by ta przeprowadziła audyt i zaproponowała rozwiązania. Sowa spędziła w dziale trzy miesiące i przygotowała ogromny, wielotomowy raport, kończący się następującym wnioskiem: â?? W dziale jest przerost zatrudnienia ..." Zgadnijcie, kogo lew zwolnił jako pierwszego ? Oczywiście mrówkę, gdyż â??wykazywała brak motywacji i negatywną postawę".
Bielitz
2013-07-13 00:43:05
Administrowanie miastem, czy kreowanie polityki miejskiej ? To zasadnicze pytanie, jaki model/wizja została przyjęty przez organ wykonawczy samorządu terytorialnego. W Bielsku-Białej w osobie lidera - Prezydenta Jacka Krywulta przejawia się dobitnie model administrowania - prostego sterowania poszczególnymi „elementami maszyny”. Organizm miejski to nie „maszyna”, miasto to nie Apena. "Miasto tworzą ludzie". O tych Ludziach - Mieszkańcach - Obywatelach Bielska-Białej, władza lokalna zapomina w swym działaniu. Zapomina w kluczowym aspekcie – Mieszkańcy nie są pracownikami Apeny, Mieszkańcy są pracodawcą dla osób sprawujących w ich imieniu władzę – w akcie wyborczym „zatrudniamy” na 4-letni kontrakt menadżerski, osobę, która w naszym imieniu będzie zarządzać miastem. A jak jest: 1. Brak prowadzenie dialogu ze społeczeństwem (konsultacji społecznych) kluczowych inwestycji, przedsięwzięć. Jest to wynikiem przyjęcia "zamkniętego" modelu sprawowania władzy przez Włodarza Bielska-Białej. Liczne wypowiedzi Prezydenta Miasta potwierdzają tezę - wybraliście mnie w wyborach - jest to bezwzględny mandat do sprawowania władzy - wybory (raz na 4 lata) to najlepsze "konsultacje społeczne" modelu rządzenia. Inne mechanizmy demokratycznego państwa prawa - są zbędne. Skutek - władza mieszkańców nie słucha, władze lepiej wie, jakie rozwiązanie dla mieszkańców jest właściwe. 2. Brak aktywnej polityki wobec wyzwań rynku pracy - Urząd Miejski w B-B w żaden sposób nie podejmuje działań monitorujących rynek pracy - zachodzących na nim zmian oraz dominujących tendencji - w szczególności w zakresie grupy ludzi młodych. Miasto przeznacza corocznie miliony złotych z budżetu na szkolnictwo podstawowe i średnie i nic nie czyni, aby zachęcić i zatrzymać swojego absolwenta w mieście - na lokalnym rynku pracy. Skutek – znaczny poziom migracji zarobkowej - trwały (zagranica, duże ośrodki krajowe) oraz codzinne dojazdy do miejsca pracy (kierunek Katowice). Miasto staje się sypialnią, a nie atrakcyjnym miejscem pracy. 3. Brak wizji rozwoju gospodarczego Bielska-Białej. W ostatnich 5 latach brak pozyskania znaczących inwestorów (tworzących nowe miejsca pracy). Od kilku lat utarła się i jest powielana zgubna teza Prezydenta Miasta – „ W Bielsku-Białej nie ma już terenów inwestycyjnych” - jest tak dobrze, że już nic nie możemy zrobić. Szok, inne miasta mają dziesiątki hektarów wolnych terenów, promują się, aktywnie zabiegają o nowe inwestycje, a w B-B nic się nie robi, bo już nie mamy gdzie ulokować nowe przedsięwzięcia. Niestety tak nie jest, może i zasób gminnych terenów jest ubogi – brak dużych scalonych gruntów, ale rolą samorządu jest aktywne działanie w tej materii – zamiana gruntów, wykup od właścicieli prywatnych, scalanie nieruchomości celem przygotowani i uzbrojenia terenów pod inwestycje. U nas obiera się inny model – wieloletnia dzierżawa gruntów pod Dębowcem i zapłata z budżetu miasta 17 mln zł (m.in. dla podejrzanego Marka P. z Komisji Majątkowej). 4. Panie Januszu, bardzo trafne jest Pańskie motto „Tu się urodziłem, tu żyję, tu chcę umrzeć, tu zmartwychwstać” – dla licznej rzeczy współobywatel tego Miasta warto by dodać – „tu pracować”. I hasło wyborcze gotowe. Bielsko-Biała w rankingach, w zestawieniach zagregowanych danych gospodarczych coraz bardziej odstaje od miast liderów województwa śląskiego, nie tylko Katowic, ale także Gliwic, Tychów, Rybnika, a nawet Zagłębia – Dąbrowy Górniczej. Wskaźniki, także te o wyraźnym spadku zadowolenia Mieszkańców B-B, są sygnałem potrzeby głębokich zmian (jako procesu). Paradoksalnie można ująć – „zmiany dla samej zmiany” wobec zużycia się obecnego modelu - administrowania tym Miastem.
Bielitz
2013-07-13 00:49:58
przepraszam za: &#8211 i &#8222 - nieudany cudzysłów
aliveinchains
2013-07-13 10:22:41
do Bielitz - oddstawanie gospodarcze BB od Gliwic czy Tychów nie jest tak do końca pewne, niemniej jednak te miasta dysponują potęznymi połaciami terenów działajacych w SSE!!! Obok Tychów są 2 największe KWK w Europie (Piast i Ziemowit) . Ludzie głosują jednak nogami - to z GOP i Łodzi ostatnimi laty ubyło najwięcej ludzi. W przypadku GOP byli to głownie ludzie w wieku produkcyjnym. Krytykować BB nalezy za brak inicjatyw progospodarczych ale z głową. http://slaskie.naszemiasto.pl/artykul/739444,woj-slaskie-wyludnia-sie-w-groznym-tempie,id,t.html Faktem jest, że Kraków rekrutuje swych nowych krakowian z terenów dawnego woj, bielskiego pod obecną administracją katowicką z dużą intensywnością. Zarzut co do braku polityki mieszkaniowej nie jest tak jednoznaczny. Tj. mogłoby być lepiej, ale z danych GUS mieszkań deweloperskich i indywidualnych w BB wybudowano wiecej niż w Katowicach (lata 2001-2012) BB - 8000 szt, w Kat 5800 szt. a Kat są większe. Niestety miasto nie jest idealne, a mieszkańcy jeszcze gorsi. Wszystko jest oprotestowywany. Inwestycje w Cygańskim Lesie w Kamienicy ((4 pory roku w D. Gościnnej) teraz dochodzi protest co do Sarniego Stoku. Nawet biurowiec GK, który jest dopiero w planach się ludziom nie podoba , bo za duzy za wysoki. Tego typu działanie ukróci nawet ten sektor gospodarki
Bielitz
2013-07-13 18:14:58
do: aliveinchains. Stanowczo nie zgodzę się z takim twierdzeniem: "Niestety miasto nie jest idealne, a mieszkańcy jeszcze gorsi. Wszystko jest oprotestowywany." Jeśli władza nie prowadzi dialogu z mieszkańcami, to mieszkańcy korzystają ze swych praw podczas procedowania - wyrażając to w postaci protestu. Stadion Miejski ma tak długie opóźnienie w realizacji, bo władza nie chciała dyskutować z lokalną społecznością Osiedla Grunwaldzkiego. Gmina dopiero przyparta do ściany (brak uzyskania pozwolenia na budowę, bo zgłoszono formalny protest) podjęła rozmowy i podpisała porozumienie z mieszkańcami. Aktywizowanie się lokalnych społeczności - dzielnic, osiedli, wspólnot mieszkaniowych, NGO'sów jest wyznacznikiem poziomu demokratycznego państwa i obywatelskiego zaangażowania. W Bielsku-Białej tego dialogu nie ma, miasto traktowane jest prawie, jak prywatny folwark urzędników. Podjęcie tematu budżetu obywatelskiego przez radnych PiS daje szansę na większe uspołecznienie procesu decyzyjnego w zakresie rozwoju gospodarczego miasta - może i to jest mikroskala, ale to zawsze coś, ponieważ - kropla drąży skałę nie siłą, lecz częstym padaniem. W zakresie aspektu rozwoju gospodarczego miasta - nie zgodzę się z podejściem, że brak terenów pokopalnianych jest przeszkodą w pozyskiwaniu nowych inwestycji. Kapitał ludzki - lokalny zasób wykwalifikowane siły roboczej stanowi magnes do lokalizacji nowych miejsc pracy. Nowe firmy, nowi pracodawcy, to nie tylko wielkie hale produkcyjne, zapotrzebowanie na hektary terenów typu green fields. Dla Bielska-Białej potrzeba nowej wizji rozwoju terenów poprzemysłowych - nowych funkcji dla budynków po wyprowadzce Lenko i Sity. Rewitalizacji licznych hal na powierzchnie office centre - celem pozyskania firm z branży Shared Services Center oraz Business Process Outsourcing. To działania ukierunkowane na rozbrojenie bomby z opóźnionym zapłonem na rynku pracy - młodych wykształconych (z wyższym wykształceniem nietechnicznym).
aliveinchains
2013-07-13 23:07:26
do Bielitz... w BB brakuje nie tyle terenów pokopalnianych (całe szczęście!) ile terenów green fields włączonych do Specjalnej Strefy Ekon. BB jest miastem przemysłowym i dalej powinno nim być. Chciałbym zapytać się Krywulta co w tej sprawie robi. Co do BPO, to właśnie ta działka w RP stawiała w Polsce swe pierwsze kroki własnie u nas w BB na Fiacie w postaci firmy Gesco. Nie wiem jak to się teraz nazywa ale jeszcze 6 lat temu zatrudnionych było ok 800 ludzi. Kolejne swoje centrum księgowe otworzył w wyremontowanej pofabrycznej budowli Żywiec, a jakieś 2 lata temu Johnson Controls. Te dwie ostatnie oczywiście nie są tak duże jak to na Fiacie. Aby firmy tego pokroju (patrz na krakowskich gigantów Shell, Hitachi, HP, CAP etc) plus firmy informatyczne i telekomunikacyjne, które są jeszcze większa gratką (Comarch, IBM, Google) lokowały tu swoje pododdziały potrzeba nowoczesnej pow. biurowej. Okazja jest, bo miasto ma chyba w tym roku wydać pozwolenie na budowę biurowca GK. Czytając jednak komentarze co do dopiero planowanej ww inwestycji jestem przerażony prowincjonalnością naszych społeczników. Dialog? Jak prowadzić dialog z kimś kto mówi stanowcze NIE. Pamietam zawalające się hale Finexu i protesty, że inwestor nie uratował zabytkowych ruin! Pamietam vis a vis przystanku końcowego w Cyganie rozwalającą się ruine willi i dzikie krzaki..gdyby się słuchać mieszkańcow nie byloby zgrabnego kameralnego osiedla. Gdyby słuchać sie mieszkańcow kilkunastu willi przy łące w Kamienicy, nie mielibyśmy 4 Pór Roku - osiedla które całkiem fajnie komponuje się w nasz krajobraz i które przyczyniło się w tym, że jestesmy liderem w mieszkaniówce w tzw, woj ślonskim. Podobnie jest w planowanej inwestycji Zasady na SS. Tysiące powodów co do wyjatkowosci tego miejsca, które jakoś dla mnie wyjatkowe nie jest. Już jest tam market, pare hal fabrycznych i zwykłe osiedle z przełomu lat 80/90. W BB jest jedna przykra rzecz - protestuja głównie flustraci. Brak proinwestycyjnego poklasku ze strony mieszkańców, którzy widza swe miasto WIELKIE!
Bielitz
2013-07-13 23:56:34
do aliveinchains: trochę mam odmienne zdanie, ale "warto rozmawiać". Włączanie nowych terenów do KSSE, to połowiczne rozwiązanie - to wiele zwolnień podatkowych i zaburzanie konkurencji rynkowej. Patrzmy o jeden horyzont dalej - co po SSE, jak utrzymać firmy, które weszły na dany rynek (w głównej mierze z uwagi na liczne zwolnienia). BPO i SSC w Bielsku-Białej jest raczej w fazie "stagnacji" - Grupa Żywiec przenosi obsługę księgową z ul. Sukienniczej do Katowic, a o Johnson Controls w Bielsku nie słyszałem. Jedynie Fiat Services Poland rekrutuje aktualnie ok. 80 osób oraz Netia tworzy główne ogólnopolskie call center przy ul. Gałczyńskiego. Tak czy inaczej - stawianie na sektor Nowej Gospodarki (Gospodarki opartej na wiedzy) da szansę na lepszy rozwój naszego Miasta - i lepsze wskaźniki zadowolenia mieszkańców.
aliveinchains
2013-07-14 10:10:56
Gr żywiec nadal ma swe centrum księgowe w BB, w Kat otworzyli call-centre (czyli średnia robota). Tak jest napisane w necie. BB powinno stawiać na przemysł i to nie tylko motoryzacyjny i usługi. Żadnych monokultur
Tomek
2013-07-15 15:55:11
Uszok jest dłużej na stołku bo jest lepszym prezydentem, lepszym zarządcą i politykiem.To jest przyczyna. Nie długość stażu, a jakość pracy.
Grego
2013-07-15 17:55:48
Ja tam Prezydentowi nie brat i nie swat, ale tak sobie myślę, że skoro obaj na tym stołku nadal siedzą, to o długości urzędowania decyduje to kto pierwej zasiadł, a nie jakość pracy czy polityczne talenty. Oczywiście mogę się mylić.
ck_slask
2013-07-16 12:35:57
@aliveinchains co do twych danych o mieszkaniach oddanych do użytku, to w Krakowie w tym okresie 2001-2012 (biorąc twoje kryteria) oddano do użytku 58 tys! Co więcej od 2 lat po załamaniu w 2010 roku, gdy oddano do użytku 10 tys sztuk, znów jest wzrost (2012 - 6800 szt). Widzimy, że w samym nibykryzysowym roku 2012 oddano w Kr więcej mieszkań, niż w Katowicach przez 12 lat! Uszok faktycznie wspaniały:)
aliveinchains
2013-07-16 18:24:00
Kraków ma się czym pochwalić. I tu mała dygresja do gospodarza, że miasto, które de facto ludnościowo stoi w miejscu (Kraków), któremu również zagraża suburbanizacja potrafi mieć potężny przyrost tkanki mieszkaniowej. Oznacza to, że BB które ludnościowo ma lekki spadek (Podbeskidzie jako całość d. woj. bielskiego - lekki wzrost) też może przyciagać młodych ludzi, bo nie każdy chce mieszkać na wsi, czy takim Cieszynie. Też może budować z powodzeniem nowe osiedla, bo ludzie w swoim życiu zmieniają mieszkania na nowsze, czasem większe, czasem kupują w celach dalszego wynajmu. Dlatego miasto musi mieć miejsce i plan na inwestycje przemysłowe, mieszkaniowe i nie powinno bać się wyburzania starych hal fabrycznych w centrum i wprowadzaniam tam nowoczesnej zabudowy. Dlatego mówię głośne tak dla inwestycji Zasady i Grupy Kety w okolicach Sarniego Stoku.
Konrad
2013-07-18 11:57:10
Uszok może i jest dłuzej prezydentem Katowic, ale to po prawdzie i mimo niskiego bezrobocia, Katowice charakteryzuje duży spadek ilości mieszkańców, którzy tam mieszkają i to nie plotka tylko było przedstawione na ogólnokrajowych stronach internetowych jak onet.pl. To, że Uszok tak długo rządzi Katowicami, raz nie ma wyraźnego kontrkandydata na jego miejsce, a dwa w RM na większość, która mu pomaga, a nie przeszkadza na czym finalnie zawsze ucierpi miasto i jego mieszkańcy. A wracajac do naszego miasta, ktoś wspomniał o braku atrakcyjnych miejsc pracy, pytam, a mamy chociaz jedno lotnisko, takie zwyczajnie abyśmy mieli połączenie z całym światem? Nie chodzi mi o typowe lotnisko jak w Warszawie, zwyczajne dla niewielkich samolotów klasy biznes. Bez lotniska już przegrywamy z tymi co takowe posiadają i pasażerskie też. Nie jesteśmy konkurencyjni z innymi większymi od nas miastami, które mają więcej połaczeń ze światem niż tylko drogowe. Mało tego ile w mieście jest gruntów prywatnych, wspomnę chociażby o terenie dawnej giełdy handlowej przy ul. Warszawskiej czy terenie zaraz obok zakładu Bosmal, gdzie miał być zlokalizowany dawniej kolejny hipermarket. Czemu prywatni inwestorzy jeden drugiemu sprzedają działki albo szczytem biznesu, na trenenie gdzie budowano drugi spodek, jest sprzedaż drewna opałowego?! A może poważnych inwestorów nie interesuje BB, a moze przegrywamy z konkurencją bo inni mają lepsze połaczenia miedzynarodowe? Wiadomo przecież, że jesli ludzie mają już jakiś standard życia w mieście, chcą wiecej jesli sie nie zmienia, a w pewnych segmentach jak komunikacja miejska ( pogarsza się ) to ludzie maja prawo być niezadowoleni. Ba, inaczej nastawieni neutralnie! To chyba jest dla większości zrozumiałe.
Konrad
2013-07-18 12:44:24
Żeby było jaśniej, miasto 50% sukcesu zawsze wygrywa wtedy kiedy jest pozorumienie miedzy Prezydentem z RM, bez porozumienia tracą wszyscy którzy w takim mieście mieszkają. Konflikty bardzo czesto oznaczają lata stagnacji w mieście. Wiele miast na górnym Śląsku uniknęło tej sytuacji podobnie jest na Podbeskidziu, chociażby w Bielsku-Białej. Prezydent miasta, postawił na drogi oraz na sport, tak to finalnie można ująć. To sa lata jak mówiono zbudowania fundamentów. Wydaje sie ze trzy lata preyzdenta Krywulta, to jest optymalny czas i lepiej zejść ze sceny samemu niż mieliby tego dokonać mieszkańcy. Tego chyba nie chciałby nawet sam prezydent BB, aby to mieszkańcy zmienili prezydenta w głosowaniu. Zawsze jest takie ryzyko! Dla prezydenta miasta, nowego prezydenta, który obejmie władze w mieście musi byc jasne i klarowne, ze trzeba wkońcu uporać sie starówką w BB, aby remonty kamienic nie trwały bez końca jak to wygląda obecnie, nawet posiłkując sie ogromną dotacją z UE pozakonkursową. Skoro Bytom chce pozyskac na remonty kamienic setki milionów euro, to czemu BB, nie mogłby sie podłaczyć do takiego pozyskania środków z UE? Nowy prezydent miasta musi zdawać sobie sprawę, że bedzie musiał aktywnie walczyć o nowe srodki unijne 14-20 w Katowicach i bedzie musiał mieć pomysł aby wyrwać te pieniądze w konkursach w innymi miastami i musi liczyć na Urz. marszałkowski w Katowicach. Cos o tym mówił prezydent Gliwic, jak są w Katowicach, traktowane Gliwice czy Sosnowiec, gdzie podział srodków UE jest bardziej polityczny niż wynikałoby to z zapotrzebowania czy dobrze napisanego wniosku o dotację. Tutaj można zagrac z urzędem marszałkowskim o kasę albo środki UE. Milony złotych za smieci. BB jako jedno z 4 miast w województwie, zostało wskazanych przez wojewodę śląskiego aby przyjmowało smieci z innych miast aby one znaczy ich mieszkańcy nie płacili ogromnych kar do UE, za nieprzygotowanie sie do segregacji i odbierania smieci jako odpady albo do powtórnego wykorzystania. Skoro BB, musi zabezpieczac interesy innych gmin, to nasze władze muszą coś w tym przypadku ugrać, czyli kasa za pomoc innym, którzy znaleźli sie w trudnej sytuacji z powodu opieszałosci czy braku porozumienia, a może zabrakło pieniedzy. Nowy prezydent bedzie musiał wykorzystac srodki inwestycyjne na zakup gruntów prywatnych w celu uzbrojenia ich i przeznaczenia dla firm i zakładów pod nowe miejsca pracy ( Wapienica, Stare Bielsko, Centrum miasta, ew. tereny Lipnika przy Krakowskiej ) czy przy obwodnicy Wschodniej. Nie można zapominac także o wsółpracy z PKP, aby dokończyć przebudowę dworca głownego PKP w BB, nawet przy częściowym wysiłu finansowym ze strony miasta. Dworce PKP i PKS to są miejsca publiczne, służą one nie tylko mieszkańcom BB, ale dosłownie wszystkim, którzy korzystają z tej formy komunikacji zbiorowej. Mamy piekny dworzec PKP, ale co z tego jak wygląda przejcie podziemne czy perony na stacji BB Główna? Katowicom nie zalezy aby to miejsce reprezentacyjne było wizytówką naszego miasta, oni dbają o swoje. Tutaj własnie prezydent miasta, omija szerokim łukiem te sprawy inwestycji i zabezpieczenia przed wandalami dworca głównego. To jest niby własność PKP, ale wiadomo, jak jest sytuacja finansowa tej firmy, tak wiec nie wiadomo czy bedzie ich stać aby kompleksowo zmodernizować obiekty leżące na Południu kraju. Tutaj potrzeba dialogu z PKP i pewnie własnego wkładu finasowego. Prezydent Krywult, nie czuje tego problemu, a powinien. Mieszańcy miasta, powiatów czy z zagranicy także korzystają z usług PKP czy PKS dlatego trzeba dbać zwłascza o obiekty które są obłożone duzą ilością pasażerów. To tylko takie nieliczne i najważniejsze rzeczy, na które trzeba położyc nacisk zwłaszcza finansowy.
Ole
2013-07-18 13:10:17
W 2011r. było dużo pracy, z Bielska wyprowadzono produkcję pandy, bezrobocie rosło. Fiat przeniósł dużą grupę pracowników do Tych. Brak pracy, a właściwie obawa o jej utratę to według mnie największy dziś problem bielszczan. Chociaż sytuacja zdaje się poprawiać. To jednak ostatnie dwa lata mocno zachwiały ta delikatną równowagę. Katowice są dziś miastem gdzie można znaleźć pracę dobrą, a nie tylko za minimum, stąd wzrost zadowolenia jego mieszkańców. Ludzie będą czuli większą stabilność ekonomiczną, będą bardziej zadowoleni. Prezydent bielska i tak się mocno postarał, bo poprawił infrastrukturę drogową (a dobra komunikacja to podstawa), ale nie zorganizuje sam miejsc pracy.
januszokrzesik
2013-07-18 13:45:42
Konrad, często Pan pisze mądre rzeczy, ale musi Pan pisać krócej, bo treść ginie w natłoku słów. Blog siłą rzeczy wymaga skróconych komunikatów. Proszę to wziąć pod uwagę, ułatwi to Czytelnikom dyskusję i polemikę z Panem. Mam nadzieję, że tą uwagą Pana nie zniechęcę i nadal będę Pana gościł na blogu :-)
ck_slask
2013-07-18 13:53:23
co do Katowic, to specyficzne miasto, z jednej strony w ciągu ostatnich 3 lat powstało sporo nowoczesnych biurowców przy A4 i DTŚ, gdzie lokują się wszelkiej maści tzw. nowoczesne usługi, IT etc, z drugiej miasto nie potrafi przyciągać nowych mieszkańców, gorzej dla nich traci. Czy 299tys Katowice jako osobne miasto, czy cząstkę szerszej silnie zurbanizowanej konurabacji. Ja stawiam na drugie podejście. Katowice są centrum tej konurbacji jeśli mowa o ww miejscach pracy. Sukces nie tyle Uszoka, choć na pewno klimat inwestycyjny się zmienił, ile geografii. Ten sukces jest jak na dłoni, wystarczy się pochylić. A BB? No właśnie konurbację tworzy co najwyżej z Cz-Dz. Ale z drugiej strony Skoczów, Żywiec, Kęty, a nawet Andrychów i Ośw. są na wyciagnięcie dłoni. Tylko działać wspólnie strategicznie. Reklamować się i zakładać strategię nie dla miasta ale całego regionu, obszaru metropolitalnego pod szyldem Podbeskidzie. Błędem było rozwalenie specyficznego tworu jakim było woj. bielskie. Tworu miejskiego, małomiasteczkowego i silnie zurbanizowanej wsi. Z duża ilością przemysłu i potencjałem w usługach. Jeśli już trzeba było całe bielskie włączyć do Małopolski-SCI jak miało być pierwotnie. Tak mamy rozbity region, rozbitą strategię, a raczej brak ze strony obu województw i co najgorsze lider jakim jest BB ogranicza swój obszar oddziaływania do powiatu bielskiego. Żenada.
Piotr
2013-07-18 17:06:53
Ja też kiedyś nie wyobrażałem sobie życia gdzie indziej niż w Bielsku...Tu się urodziłem tutaj mam rodzinny dom,rodzine,przyjaciół,klub który kocham...Ale w tym mieście zwykłemu człowiekowi żyje się coraz gorzej... Jestem mieszkańcem Starego Bielska pięknej zielonej dzielnicy ale na tym się niestety to wszystko kończy... Planu zagospodarowania jak nie było tak nie ma dalej... Drogi dojazdowe są w opłakanym stanie.... Wyjazdy i zjazdy dla mieszkańców do dnia dzisiejszego nie powstały... Woda nie jest zdatna do spożycia lecz mieszkańcy się modlą żeby tylko padał deszcz i tą wodę mieli... Na terenach zielonych dla miasta przeznaczonych do zadrzewień oraz gdzie w pobliżu znajduje się pomnik przyrody zakopuje się azbest i nikt oprócz mieszkańców nie reaguje to to jest normalne??? Czy w takim mieście ludzie maja chętnie żyć i spędzać czas??? Nie mówiąc o młodzieży która w wielu przypadkach nie ma nawet gdzie pograć w piłkę...
januszokrzesik
2013-07-18 20:05:03
Bielitzer, usuwam twój wpis. Takie epitety to nie tutaj. I nieważne że to nie o mnie.
Bielitzer
2013-07-18 20:21:45
Panie Senatorze, nie ma to jak poprawność polityczna. Prawda niestety skrzeczy. Obecny stan "miłości" mieszkańców do miasta wynika wprost z trzeciej już kadencji Kasztelana, a czwartą mamy w perspektywie. To nie są epitety.
januszokrzesik
2013-07-18 21:08:54
Myli Pan poprawność polityczną z niezgodą na chamstwo. Oczywiście że w ostatnim Pańskim poście to nie są epitety, nie zamierzam więc interweniować. Natomiast we wcześniejszym komentarzu używał Pan - moim zdaniem - chamskich określeń wobec Krywulta, w dodatku niezgodnych z prawdą. Skoro Pan ochłonął to proszę, dyskutujmy, a nie obrażajmy.
ck_slask
2013-07-19 09:36:44
ja też sobie nie wyobrażałem kiedyś życia poza Śląskiem Cieszyńskim, życie płata jednak różne figle i nie powiem, by w Krakowie było mi źle. Generalnie mam dobrą radę do młodych ludzi - spróbować życia w innym miejscu. Może niekoniecznie w Warszawie ale w naszym kraju jest sporo ciekawych miast i regionów, gdzie można sobie ułożyć życie. Oderwanie się od korzeni nie jest złe - człowiek doświadcza czegoś nowego, poznaje nowych ludzi i docenia bardziej rodzinne strony. Kraków jest dobrym miastem dla tych co lubią klimaty C.K. Austrii i góry, bo są one rzut beretem, choć wiadomo, że to nie to samo co w BB, czy Skoczowie. Myślenie obecne na SCI w postaci "żyję tu od pokoleń i jestem dumny" jest błędnym myśleniem. Gadanie, że "ja tu żyje od pokoleń a ty dopiero tu się sprowadziłeś, wiec jesteś" jest nieobecne w Krakowie a niestety obecne w powiecie cieszyńskim. Stąd nie dziwcie się, że z historycznego SCI do Krakowa się tak wielu ludzi wyprowadziło. Studia, praca, to poważne atuty, ale też brak ciasnego myślenia. żeby nie było dalej kocham SCI!
Piotr
2013-07-19 09:54:53
Panie Januszu bardzo proszę o skomentowanie mojego postu oraz wypowiedzenia się co Pan na ten temat mysli...Pozdrawiam
ck_slask
2013-07-19 10:42:00
Piotr jesteś typowym przedstawicielem myślenia "moja chata z kraja". Stare Bielsko jest cząstką miasta, do tego z tego co widzę o charakterze wiejskim. Tu zyli ludzie od pokoleń, dzielili swoje pola, sprzedawali na działki, ale sporą część zostawiali dla siebie, swych dzieci, wnuków. Ta dzielnica rozwijała się nie wg. planów miejskich, lecz spontanicznie wg podziałów, wg widzimisię indywidualnego inwetstora. Budowano tam jak chciał a wspomniane drogi i kręte zostały wręcz udeptane przez dawne rodziny zgodni9e z ich podziałem działek rolnych. Nagle w tym niekontrolowanych chaosie, wszyscy, chcą dróg, kanalizacji, parków, boisk. Człowieku w BB widzę obiektywnie o wiele więcej zaniedbanego obszaru, gdzie jest większe zagęszczenie urbanistyczne i ludnościowe niż w miarę zamożne Stare Bielsko. Walące się kamienice, dziurawa droga w strone ATH, brak parkingów przy Cygańskim Lesie, Wapienicy, brak parkingów w centrum! I to co wspomina Bieltzer i aliveinchains. Brak dużych terenów pod przemysł i zorganizowaną mieszkaniówkę tak jak np. na krakowskim Ruczaju, W BB nie ma zaplanowanego miejsca na wielkie projekty. To jest bolączka a nie poboczna dzielnica której problemy są zaszłościami związanymi z niekontrolowanym wiejsko-rodzinnym-rozwojem.
ck_slask
2013-07-19 10:43:43
przepraszam za błędy stylistyczne i gramatyczne, spieszyłem się:) Ale sens jest zrozumiały?
Piotr
2013-07-19 11:11:49
Do Ck_slask,Nie wydaje mi się że są to typowo tereny wiejskie bo tak wcale nie jest. Stare Bielsko jest bardzo rozbudowane oraz powstaje tutaj coraz więcej firm oraz hipermarketów np.( makro,auchan,decatlon,brugi,toyota oraz wiele innych)
ck_slask
2013-07-19 11:31:31
ok, w starym Bielsku byłem parę razy u znajomego, może mój obraz jest trochę nieaktualny, lecz obraz Starego Bielska bliżej Wapienicy taki właśnie mi pozostał. Chaos, brak planu. Jak to trudno porównać do innej też jednorodzinnej czy kameralnej głównie dzielnicy jaką jest Cygański Las. Tam jest miejsko w S.Bielsku chaotycznie. Może to geografia, a może bardziej czynniki wspomniane wyżej. Generalnie ludzie budując się widzą jak co wygląda potem żądają boisk, autobusu, szkół, szerokich dróg, chodników. Na podobnym geograficznie terenie zostały rozbudowane dzielnice Kr jak Wola Justowska czy Bielany (dawne wsie), lecz tam miasto wprowadzało chcąc nie chcąc szereg uwarunkowań co do zabudowy, zwłaszcza po 90 roku, przez co ucywilizowano te dzielnice, co więcej jest też miejsce na budownictwo wielorodzinne. Sensem mojej wypowiedzi nie było pastwienie się nad Starym Bielskiem, ile bardziej wypomnienie Tobie twojego toku myślenia. BB to miasto tu trzeba rzeczy wielkich a nie użalanie się nad twoją cząstka miasta, bądź co bądź, gdzie mniej zamożni nie osiedlają się już od lat. BB potrzebuje lebensraumu dla zorganizowanej deweloperki, dla przemysłu, dla usług w centrum, remontu budynków w centrum, stworzenia stref pieszych i parkowania. Twoje problemy są ważne, ale w skali miasta i obszaru metropolitalnego niekoniecznie, zwłaszcza, że sami konsekwentnie w procesie dzielenia, sprzedawania, zapisywania budowy domków jak kto chce i gdzie chce, sami sobie tego piwa naważyliście.
Piotr
2013-07-19 12:04:08
Mi nie chodzi tylko o naszą dzielnice ale równiez o pozostale którymi sie nikt nie interesuje... A jesli chodzi o budowe np domow to nie ma pozwolen bo w wiekszosci sa to tereny zielone... Dlatego wiekszosc osób wyjerzdza lub buduje sie np w Mazañcowicach Ligocie czy Miedzyrzeczu... Posiadam duzo pism oraz dokumentów na rózne te tematy wiec jesli chcesz to podam Ci adres mailowy. Pozdrawiam
aliveinchains
2013-07-19 16:38:46
Piotrze, post związany z brakiem podjazdów i bojska do nogi w Starym B. wzruszył mnie do łez. No toż to faktycznie powód do opuszczenia miasta na rzecz Ligoty czy innych Międzyrzecz, jakby tam było mega różowo. Notabene kordon wsi przylegających do BB i CzDZ od zachodu to jak najbardziej bielskie suburbia i zachodnie krańce Podbeskidzia. Mam koleżankę na ul. Praskiej w SB i dojazd od nie to faktycznie tragedia, mam wrażenie, że część slepych uliczek to ludzie sobie sami tworzyli, a głowne "trakty" były przed 200 laty wyrzeźbione przez wozy drabiniaste między jednym gospodarstwem a drugim. Z drugiej strony ostatnimi laty stało się SB modną dzielnicą i w związku z pounijnym skokiem ceł działek biedni tam nie mieszkają, stąd też nie sądzę by ta grupa ludzi wogole myslała kategoiami opuszczenia BB. BB (i okoliczne wsie) opuszczaja raczej ludzie na dorobku i młodzi. Powód praca - chyba najważniejszy, inne? No własnie BB było kiedyś Małym Wiedniem, wielkomiejski szyk, porządek, schludność, oferta kulturowa i styl życia sprawiały (a do tego galopujacy przemysł), że za A-W żyło się tu świetnie, a w 2RP był tu podobno najwyższy poziom zycia w Polsce. Obecnie po Klein Wien zostały wspomnienia, a BB bardziej gra w lidze Tarnów, Rzeszów, Kielce niż wyżej. Co do potencjalnych terenów na wielorodzinną, lecz za razem kameralną mieszkaniówkę to prócz wspomnianego SS dodaję lotnisko w Aleksandrowicach, resztki terenu w D. Gościnnej, ZIAD, podstokowa strefa Wapiennicy. Trochę tego jest. Do tego tereny w centrum dawne Lenko i okolica, czy Batorego i okolica. Tam mogłyby powstawać kwartały o mieszanej funkcji (mieszkania plus biura, sklepy, usługi)
Grego
2013-07-19 17:57:54
Tarnów wygląda znacznie lepiej niż BB. Nie wiem jak się tam mieszka bo nie mieszkałem, ale na oko to miasto zadbane o wiele bardziej niż nasze. Przykro to stwierdzić. Na pociechę zostaje fakt, że np Częstochowa to już zupełna ruina. Czyli jak na to niby nasze województwo, to mogło być gorzej. :/
ni pies ni wydra
2013-07-19 22:03:42
ROFTL Grego , sorki, ale z tą Częstochową to mnie ubawiłeś, do łez, naprawdę. Uff. Popatrzmy zatem na wyniki tych badań. Jeśli trend i jego dynamika się utrzyma to w kolejnych badaniach oba miasta znajdą się pod kreską , przy czym dwumiasto zasłuży chyba na miano "czarnej dziury". Swoją drogą w ostatnim DzZ czytałem wywiad z Panem doktorem , chyba socjologiem (nazwiska niestety nie pamiętam, jak teść nie napalił nim w piecu to mogę poszukać ;-) ), chyba z zarządu województwa i SCi(rzynależności partyjnej nie podaję dla zachowania obiektywizmu w dyskusji ;-) ), ktory twierdził , że nie zna żadnych wyników badań , które wskazywałyby na niezadowolenie z powodu likwidacji dawnych woj.bielskiego i częstochwoskiego (chyba też) i ogólnie stwierdził, że wszczscy są bardzo szczęśliwi z tego powodu. pozdr.
aliveinchains
2013-07-19 22:46:12
@Grego, pojedz do Rzeszowa to się też zdziwisz, że da się! Inna sprawa, że Tarnów i Rzeszów tej tkanki z 19 i pocz 20 w. mają mniej niż BB, a sama architektura nie jest tak interesująca jak w Bielsku (Biała urbanistycznie niestety obniża poziom nawet galicyjskich miast).
Grego
2013-07-20 08:22:40
Ja pisałem o wrażeniach wizualnych. Jeśli jakiegoś miasta nie widziałem od 10 lat to się nie wypowiadam. A co do architektury Aliveinchains, to nie miałbym nic przeciwko temu, żeby w BB był taki rynek jak w Tarnowie, ale na to nie mieliśmy szans. Zarówno Bielsko jak i Biała to były 150 lat temu drobne mieściny w Katowicach wręcz pasły się krowy. To niestety widać. W miastach Małopolski właśnie zabudowa starych miast podoba mi się najbardziej.
aliveinchains
2013-07-20 09:10:17
Rzeszów co prawda widziałem aż 7 lat temu, ale miasto wtedy robiło znacznie bardziej pozytywne wrażenie niz BB, myślę, że po tym okresie czasu jest tam jeszcze lepiej. W Bielsku jest starówka, może nie taka jak w Tarnoweie, ale przynajmniej zróbmy to na cacy!
Grego
2013-07-20 09:18:34
I tu pełna zgoda. Mamy co mamy i to trzeba szanować. Tarnów za to nie ma gór. Hue hue. Dobrze im tak.
Konrad
2013-07-20 20:34:42
Aby budowa nowych mieszkań miała sens, w Bielsku-Białej i okolicy muszą powstać nowe miejsca pracy, nie tylko takie, w których potrzebują ludzi do pracy fizycznej.... Deweloper Murapol, wybudował przy Grunwaldzkiej dwa budynki. Z tego co widzę, to nie wszystkie mieszkania zostały zajete. Aby budownictwo sie opłacało, muszą być spełnione dwa czynniki: Miasto BB, musi być atrakcyjne jako miejsce gdzie można łatwo dostac pracę oraz miasto bezpieczne mające różnorodne oferty spedzenia wolnego czasu. Drugi czynnik to stabilna sytuacja gospodarcza. Kto dzisiaj kupuje mieszkania za gotówkę, 20-30% kupujących? Reszta idzie po kredyt, a kto dzisiaj weźmie pożyczkę z banku, skoro w żadnym zawodzie nie ma pewności czy za jakiś czas nie bedzie zwolnień w tej czy innej firmie, zakłądzie pracy... Dla świata nadeszło ostanio ostrzeżnie i to bardzo poważne, miasto Detroit zbankrutowało! Jego los może podzielić znacznie więcej miast w USA oraz na innych kontynentach, a także państw. Wszystkie nasze pomysły i marzenia jak ma wygądac i rozwijac się nasze miasto, sprowadza sie do wspónego mianownika, pieniędzy. Bez pieniędzy podatników oraz inwestorów, zostaną tylko marzenia. Ktoś powie, najpierw musi byc pomysł, dobry program, ale to zawsze tylko 50% sukcesu. A tak poza tym obserwując kontrkandydatów obecnego prezydenta miasta w 2006 i w 2010 roku, czy i kto zaprezentował coś ciekawego, coś konkretnego?
aliveinchains
2013-07-21 20:44:17
@Kondrad..o miejscach pracy dyskutowaliśmy też w tym wątku, poczytaj dokładnie:) Jest praca - są nowe mieszkania, nowe domy. Ale też jest ważne, by miasto miało odpowiednie plany do zorganizowanego budownictwa. Na razie brak terenów pod przemysł (brak starań o włączenie ich do strefy), jasno skonkretyzowanych planów pod biura i mieszkaniówkę.
ck_slask
2013-07-23 10:02:27
Czy BB aby na pewno gra w tej samej lidze co Rzeszów, czy Kielce? Tego bym nie powiedział. Rzeszów, miasto niejednokrotnie będące przedmiotem pogardy w dyskusjach na forum BB gazety wyborczej (zazwyczaj przez ślązakowski margines) jest miastem, które przez ostatnie 8 lat zrobiło wielki skok do przodu. Jest też miastem wojewódzkim i ma nażedzia i inicjatywy na szczeblu wojewódzkim, którymi może budować swoja metropolitalna pozycję. Ma też prężnie działającą strefę ekonomiczną (BB ma tylko kilkanaście hektarów takiej strefy w ramach podstrefy jastrzebsko-żorskiej KSSE). Krakowski Park Technologiczny w Tarnowie też ostatnimi laty rozwinął gospodarkę miasta w ramach Plastikowej Doliny. Nie jest prawdą, że poza woj. Sląskim BB nie miałoby SSE. FIAT w Tychach podpisał ekstra umowę z rządem i przez 20 lat nie zapłacił złotowki CiTu, dlaczego nie mógłby zrobić tego dla swych firm w BB, bez względu na przynależność wojewódzką? Jestem świeżo po wizycie w Rzeszowie, Nowym Sączu, Tarnowie a w ostatnią sobotę byłem w Bielsku-Białej. Wnioski są niezbyt pochlebne dla dwumiasta. Śródmieście BB wygląda niezbyt dobrze. Pomijam aspekty rozmachu. W przeciwieństwie do ww miast galicyjskich w BB nie potraficie wyremontować do końca swej starówki, dalej są szare wyszczerbione budynki przy pl. Chrobrego, czy Wolnosci. Plac WP to tragedia, plac Lutra? To byłby piękny zakątek gdyby wykonać remont szkół i kościoła ewangelickiego. 11 LKistopada i równoległa Stojałowskiego – jest dobrze, ale dalej brakuje kompleksowego dokończenia reszty straszących kamienic. BB ma ładne porozrzucane, ale niestety fragmenty ulic i miasta. Pomijam fakt, że już takie Gliwice mają ładną starówke i choćby 19wieczną. ul Zwycięstwa. Nie ma się co pocieszać, że jest lepiej w większości miast GOP, czy Cz-wie, Bydgoszczy, Łodzi. Trzeba równać do góry, nie w dół. Ktoś powie, że Tarnów, czy Rzeszów nie mają tak dużej tkanki miejskiej z 19 i pocz 20w. jak BB. Ale też oba miasta sa mniejsze od BB i oba miasta nie mają wokół siebie tak zagęszczonego regionu jak BB. Więc pytanie czy chcemy, by BB było utożsamiane z 175tys miastem, czy nieomal 800tys regionem? Jeśli to drugie, to może więcej ambitnych celów życzę
Angus
2013-07-23 13:08:42
BB łączy wady dużego miasta z wadami małej mieściny. Kulejący transport publiczny i ruch samochodowy, którego mimo obwodnic nie udaje się w centrum ograniczyć, choć piesze przejście centrum BB zajmuje 30 minut. Nie ma nawet woli wprowadzenia bus pasów, wskutek czego miejska komunikacja grzęźnie w korku na 3 maja. Prowincjonalizacja odczuwalna w braku dostępu do pracy lepszej niż za minimalną stawkę. Kultura wyższa ograniczona do kilku tych samych od lat festiwali. Wzrastająca liczna lumpeksów na dawnych reprezentacyjnych ulicach miasta – wynik skumulowania lepszych sklepów w centrach handlowych. Estetyka miasta, zapaćkanego przez graffiti, z którymi nikt nie próbuje walczyć i jaskrawe reklamy, które zdają się nikomu nie przeszkadzać. I forsowane na siłę inwestycje, które albo są przerostem formy nad treścią (Dębowiec), albo gigantomanią (stadion), albo porażką estetyczną (Park Słowackiego, hala). I brak wizji Rozwoju miasta, które położeniem i bliskością terenów rekreacyjnych mogłoby być porównywane z Innsbruckiem czy Salzburgiem.
Grego
2013-07-23 19:17:21
To pakuj manatki i do widzynio.
Angus
2013-07-23 20:16:26
@Grego Ale mi się tu podoba, tylko chciałbym, żeby podobało się bardziej...a jakoś nie da się. Na szczęście ludzie jeszcze są cholernie gościnni i do bólu sympatyczni .
aliveinchains
2013-07-23 21:18:11
@Grego - tego typu hasło nie wnosi nic nowego. Mnie się w BB też wiele rzeczy nie podoba, podobnie jak wielu tu piszącym. W BB władze jak i społeczeństwo usiadło troche na laurach. Krywult i ska stali się czymś w rodzaju wiecznych wójtów, ludziom podoba się ten prowincjonalny klimat i do znudzenia zachwalając swe miasto powtarzaja stare slogany, a Polska poszła do przodu. Subregion bielsko-bialski był jeszcze w 2007r. w 10 najlepiej rozwiniętych pod wwzgledem PKB/os subregionów w kraju (bez surowców mineralnych, nadmiernie rozwinietej energetyki, czy stolicy obok). Obecnie zaniżamy średnia krajową (wg danych z 2011). Czynniki są różne, ale patrzmy czy jako miasto i region zrobilismy wszystko co w naszej mocy @CK_Slask. Rzeszów w kontekscie śródmieścia to taki ciut większy Żywiec, czy taka nasza Biała (jakby ją wydzielić), Tarnów - bardziej przypomina mi Cieszyn, jest architektonicznie ciekawszy od Rzeszowa. NS? Rynek dwie uliczki i tyle...sorry, ale nie porównójmy małych galicyjskich centrów obrosniętych blokowiskami, jakich w BB w takiej skali nie uświadczysz z miastem, które raczej powinno sie równać w temacie zadbania do Brna, czy Ostrawy chociaż. Urbanistycznie austro-śląska część BB podchodzi pod czesko-morawskie miasta nie Rzeszów, czy inny Stanisławów (choć stylowo jesteśmy bardzo podobni). Biała co innego. Gliwice mają fajna starówkę, Zwycięstwa znam z samochodu ( i też nie jest idealna) ale nie obraziłbym się gdyby 3Maja tak wyglądała. Zwłaszcza, że widzę analogie - duzo reprezentatywnych kamienic i ruch samochodowy. Może 3 maja należałoby pozbawić jednego pasa od str. zachodniej? A kierowcy niech nauczą się korzystać z obwodnic i innych ulic? Co wy na to?
aliveinchains (Brno -fajne fotki)
2013-07-23 21:21:19
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=1007723&page=46
aliveinchains (Ostrava)
2013-07-23 21:22:33
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=1007723&page=40
Grego
2013-07-24 07:51:51
Darujcie, ale jak widzę taki zestaw "wad" jak problemy komunikacyjne i brzydka hala pod Dębowcem, to mnie ponosi. Proponuje sobie przetestować korki w dużym mieście. Przy ostatniej wizycie w Wawie przejazd przez ćwierć miasta zajął mi 40 minut. Przy idealnej pogodzie i w godzinach po porannym szczycie. A hala taka czy inna zawsze się komuś nie będzie podobać. Nie wypowiadam się na temat Prezydenta, tylko ogólnej logiki. Totalna krytyka miasta "za wszystko" prowadzi do prostej decyzji. Wyjazdu. Bo miasto się pod czyjś indywidualny gust nie zmieni, metro w BB też w raczej nie powstanie.
Angus
2013-07-24 07:52:40
Kamienice na 3 Maja i Mickiewicza, Bielski Syjon z zapomnianym starym cmentarzem ewangelickim, wille fabrykanckie w Cygański Lesie, Podcienie, Schodowa – w tym mieście są zakątki, których może pozazdrościć nam nie jedno nie tylko morawskie, ale nawet austriackie miasto. Niestety nie wyeksponowane, zaniedbane i zmarnowane. Coś się na szczęście powoli, bardzo powoli zmienia w tej sprawie, czego znakiem jest system informacji turystycznej – podobny jak we Wrocławiu. Ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Oczywiście turystycznym miastem BB nigdy nie będzie i dobrze. Ale to nie znaczy, że nie należy wyeksponować tego, co cenne. Ale póki co priorytety są inne…
Angus
2013-07-24 08:02:14
@Grego Porównywanie korków warszawskich z bielskimi jest bez sensu, bo to jak porównywanie słonia z mrówką. Ale bez sensu jest też fakt, że autobus z Piastowskiej pod Prezydenta przejeżdża w takim samym czasie, jak piesze przejście między tymi dwoma punktami. I tu jest problem do rozwiązania...
ck_slask
2013-07-24 13:38:30
aliveinchains - zgoda, BB jest bardziej porównywalne do Brna czy nawet jeszcze trafniej Ostrawy. Linki ze skyscrapercity są świetne, przejrzałem cały wątek. Gdyby Bielsko a może i Biała po 1918 roku trafiły do Czechosłowacji, to kto wie czy obecnie w ramach Czech obecnie BB nie wyglądałoby jak Brno. Z drugiej strony chodziło nam i dalej chodzi by być w Polsce.
ck_slask
2013-07-24 13:46:42
Co do Rzeszowa vs BB dodam 1. Uczelnie wyższe. Rzeszowska Polibuda stoi znacznie wyżej niż ATH. 2. Lotnisko. Jesionki to normalne lotnisko łączące Rzeszów za cała Europą. W BB takiego brak. Szkoda, że Bielsko-Bialski Park Technologii Lotniczych nie ma takiego lotniska i wogole jakoś marnie tam z firmami. 3. Rzeszów w 2011 i 2012 roku oddał do użytkowania 2380 szt. mieszkań (indywidualne i pod sprzedaż i wynajem) vs 1249 sz. w tym okresie w BB. W budowie w Rzeszowie jest kolejnych 2000. A w BB?
Grego
2013-07-24 14:05:10
Angusie: No i właśnie dlatego nie należy opowiadać takich głupot, że w BB są problemy komunikacyjne jak w wielkim mieście, bo nie ma. Czekanie na zmianę świateł to nie stanie w korku. Parę razy w życiu mi się zdarzyło stać w korku godzinę, ale tylko w sytuacjach wyjątkowych. Np. kiedy w godzinach szczytu na "ciepłe miasto" spadła gruba warstwa śniegu. Na co dzień w BB korków praktycznie nie uświadczysz.
Grego
2013-07-24 20:16:50
Porównania BB do Brna to tez lekkie nieporozumienie. Brno to 400 tysieczne miasto i stolica kraju od setek lat. BB to zlepek 2 do niedawna podrzędnych mieścin. Brno można by od biedy porównać do Lublina , nie do BB. Z reszta w takim porównaniu Lublin wcale by źle nie wypadł moim zdaniem. Lublin to kawał dobrej roboty.
aliveinchains
2013-07-24 21:11:14
W Rzeszowie w latach 2001-12 oddano do uzytku ok 6000 mieszkań w BB ponad 8000 BB>Rzeszów. W BB nie ma lotniska ale w r=80km ma 3 duże lotniska przy których ta cała Jasionka to mały pikuś. Rzeszwskie uczelnie są tą samą 2 ligą co ATH. Rzeszów i Podkarpacie to jeszcze większe zaplecze z jakiego demograficznie korzysta Kraków niż Podbeskidzie - o czym wskazują linki jakie wklejałem w maju w innej dyskusji. Rzeszów ma centrum wielkosci i o charakterze Białej czy Żywca, Bielsko-Biała jako całośc naturalnie to bardziej Ostrawa i nomen omen Brno. Porównanie do Brna robię nie w charakterze ilościowym a jakościowym tkanki miejskiej. Nie znam Lublina, cięzko mi porównywać. W RP takim miastem które w aspekcie ludności i ewentualnie obszaru rażenia mógłbym zestawić z Brnem to ewentualnie Wrocław lub Szczecin...choć to "pruskie" miasta, więc z tego wszystkiego najbliższe Brnu pozostaje nasze BB:)
ni pies ni wydra
2013-07-28 15:06:15
Jak czytam te niektóre "wielkomocarstwowe" posty to mnie trochę pusty śmiech ogarnia. Skoro jest tak pięknie, to czemu wyniki badania pokazują coś wręcz odmiennego? Tak naprawdę to B-B przypomina stary strych. Jest tu sporo "przykurzonych" , nie przeczę ładnych, rzeczy, a jak się wyjrzy przez lufcik to i góry można zobaczyć. Ale tak naprawdę jest dusznawo, ciasnawo i trochę nie ma się gdzie podziać. W tym mieście nawet parku z prawdziwego zdarzenia nie ma. Jakieś inne miejsce gdzie można by się miejsko zrelaksować?. Na 11-go Listopada nawet jednej ławki nie ma, gdzie można by przysiąść, a gdyby była, to pewnie w towarzystwie jakiegoś sineg na twarzy żula, których w tym reprezentacyjnym dla miasta miejscu nigdy nie brakuje. I nie przyjmuję argumentu,że góry są na wyciągnięcie ręki, bo nie o to tu chodzi. Kto chce mieszkać w górach to tam się osiedla. Błonia ? z miejską architekturą krajobrazu niewiele mają współnego, bo bardziej przypominają pastwisko. Straconka ? mogłaby coś zmienić ale jak jest każdy widzi. Jak widać, tak naprawdę brak tu "przestrzeni", która stworzyłaby coś na kształt miejskiego klimatu. Efekty są takie , że po pracy spora część mieszkańców wsiada w samochód i jedzie do dmomów na przedmieściach i raczej do centrum nie zjeżdża na popołudnie , bo zwyczajnie nie ma do czego. Może to zbyt subiektywne ujęcie ale tak to widzę. pozdr.
Grego
2013-07-28 19:31:34
Cygański Las to nie jest park z prawdziwego zdarzenia? Aha! To Ty chcesz taki, co są karuzele i baba z brodą, i gdzie można z luftbiksy papierowego kwiatuszka dla lubej ustrzelić? To wiesz co? Taki park masz w Chorzowie. :D
ni pies ni wydra
2013-07-29 20:58:16
Grego- "Las" w nazwie to nie tylko element nazwy własnej ale również przymiotnik, mający oddać charakter tego terenu. A przecież między Twoim spostrzeżeniem i propozycją może zmieścić się jeszcze cała gama możliwości. Byłem pewny, że spotkam się z pewną formą połajanki i wykładu na temat jedyne słusznej "myśli przewodniej", zapewne z dodatkiem nutki ironii okraszonej dla efektu propozycją (choćby między wierszami) wyjazdu. I jak widzę nie pomyliłem się ;-). Wróćmy jedank do tematu przewodniego, jakim było pytanie dlaczego nastąpił taki spadek zadowolenia mieszkańców BB. Z Twojego wpisu wynikałoby, że poszukiwanie przyczyn takiego stanu rzeczy, nie jest mile widziane, bo może ujawnić pluralistyczne podejście do tematu. Ktoś tu wcześniej pisał, że czasami trzeba wyściubić nos poza BB i spojrzeć na to miasto z innej perspektywy ;-). pozdr.
Grego
2013-07-29 23:37:36
Możesz sobie poszukiwać przyczyn gdzie chcesz, a Cygański Las i tak będzie parkiem.
ni pies ni wydra
2013-07-30 21:02:27
Na razie nigdzie się nie wybieram, bo bagaż porównań mam już w "garbie". Nie zaprzeczam, że Cygański jest parkiem ale z naciskiem na jego leśny charakter. I nie mylmy parku z lunaparkiem :-) , bo nie to miałem na myśli. pozdr.
Grego
2013-07-30 23:18:40
Pożartowaliśmy, ale czas wrócić do rzeczy. Mnie zastanawia jak w tym czasie zmieniały się kosztu utrzymania mieszkań komunalnych. Warto by zbadać sprawę, bo prędzej tu jest pies pogrzebany niż w parku.

Informacje:


Janusz Okrzesik


Urodzony 49 lat temu w Bielsku-Białej, absolwent Liceum im. Żeromskiego w Bielsku-Białej i Uniwersytetu Warszawskiego.

Doktor nauk politycznych (doktorat na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach), wykładowca Uniwersytetu Śląskiego i Wyższej Szkoły Finansów i Prawa w Bielsku-Białej.

Autor wielu publikacji, najbardziej dumny jest z podręcznika akademickiego 'Ustrój polityczny RP. Wprowadzenie', którego jest współautorem oraz z ostatnio wydanych książek: "Polski Senat. Studium politologiczne" oraz "Obywatele dyplomaci".

Były parlamentarzysta, poseł w latach 1989-1991 i senator w latach 1993-2001. Za swoje największe osiągnięcia polityczne uważa aktywny udział w ruchu 'Solidarności' i odzyskaniu niepodległości w 1989 r., udział w demontażu komunistycznej bezpieki i cenzury oraz wprowadzenie do polskiej konstytucji nowoczesnych zapisów chroniących środowisko naturalne. Jako największą porażkę w polityce odbiera swoją bezsilność przy likwidacji województwa bielskiego.

Cztery razy wybrany przez mieszkańców Bielska-Białej na radnego, po 15 latach zrezygnował z mandatu by objąć funkcję prezesa TS Podbeskidzie. Po wieloletniej przygodzie z Unią Wolności pozostaje od lat bezpartyjny.

Ma w domu mnóstwo książek, nie ma za to telewizora.

Dużo podróżuje, był w prawie 40 krajach na czterech kontynentach.

Archiwum:


2013
» październik (2)
» wrzesień (2)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (3)
» maj (1)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (3)
» styczeń (4)

2012
» grudzień (4)
» maj (7)
» kwiecień (3)
» marzec (1)
» luty (3)

2011
» grudzień (3)
» listopad (1)

2010
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (2)
» kwiecień (1)
» marzec (2)
» styczeń (2)

2009
» grudzień (1)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (1)
» sierpień (1)
» lipiec (1)
» czerwiec (4)
» maj (1)
» kwiecień (1)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (7)

2008
» grudzień (4)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (4)
» sierpień (2)
» lipiec (3)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (5)
» marzec (9)
» luty (9)

Ostatnie komentarze


[bb]
Panie Okrzesik. Minęło 10 lat od Pana "poezji" dot. końskich zaprzęgów i bolka i lolka...
[]
Several of these games are worth some time and are actually beddckegadfadddc
[jan]
Tu nie ma co komentowac.Ksiezy i biskupów którzy beda pozwalac na profanacje kosciolow po prostu...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 854249
Newsów: 147
Komentarzy: 4761
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Janusz Okrzesik , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała