januszokrzesik.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
januszokrzesik.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - januszokrzesik.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - maj 2013

Komentarzy (18)

Pieskie refleksje trzeciomajowe

  

Mnóstwo pomyj na Polskę się wylewa z internetu przy okazji 3 Maja. Wielu internautów, pewnie by usprawiedliwić swój tumiwisizm i wygodnictwo, które nakazuje im siedzieć z piwkiem i narzekać na świat, uznało za stosowne właśnie dziś zakomunikować światu dlaczego Polski nie lubią i jak im się źle żyje. Cóż, kwestia kultury. Dobrze wychowany człowiek składając życzenia urodzinowe jubilatowi nie wykrzyczy mu prosto w twarz że ma pryszcze na gębie, ale wychowankowie naszych gimnazjów i bohaterowie epoki "grilla i ciepłej wody" mogą tego nie wiedzieć, przecież Kuba Wojewódzki o tym nie wspominał.

Tym, którzy tłumaczyli, że nie wywieszą polskiej flagi bo rząd kradnie (albo: podatki za wysokie, poseł zarabia za dużo, sądy są skorumpowane, PO z PiS zajmują się sobą itp.), nie chcę absolutnie mówić że nie mają racji. Chcę im tylko przypomnieć, że Polska to nie rząd, ale coś więcej. Rządy się zmieniają a Polska trwa. I to właśnie istnienie Polski jest gwarantem naszych wolności i względnego choćby dobrobytu. Wszystkich nas razem i każdego z nas z osobna.Pomyślcie o tym.

Nasi przodkowie to rozumieli lepiej. I może dlatego już w kilkanaście lat po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja rozpoczęli świętowanie tej rocznicy. A przecież mogli powiedzieć (na szczęście internetu wtedy nie było) że Konstytucję uchwalono podstępem, pod nieobecność większości posłów. Albo że dziwnym trafem ci, którzy byli wtedy na sejmie i głosowali przeciw, potem szybko ucichli i zmienili zdanie (czyżby pozaprawne naciski? a może korupcja?). Nasi przodkowie puścili w niepamięć nawet to, że główny promotor Konstytucji, Stanisław August Poniatowski, wkrótce zdradził i podporządkował się carycy Katarzynie. Bo oni rozumieli, że Polska to coś więcej niż ten czy inny rząd, ten czy inny król.

Nasi przodkowie to rozumieli i dlatego o Polskę walczyli. Nie z grillem i butelką w ręce, lecz z szablą i granatem. Teraz niektórzy ich nieudani potomkowie piszą (bo internet wszystko zdzierży), że gdyby ich ojcowie i dziadkowie wiedzieli, jaka będzie współczesna Polska, to by woleli niemiecką czy sowiecką okupację. Dla takich mam tylko jeden przekaz, ten sam który legioniści Piłsudskiego zawarli w zakończeniu czwartej zwrotki swojej pieśni "My, Pierwsza Brygada".

2013-05-03 | Dodaj komentarz
Grego
2013-05-03 15:26:45
A ja tradycyjnie wyskoczę jak Filip z Konopi. Mnie to święto odrobinę drażni. Utarło się w naszym kraju szeroko i głośno krzyczeć o klęskach, przemilczać starannie zwycięstwa. Wybór dat do świętowania mamy niezmierny. Nasz kraj ma grubo ponad 1000 lat historii, pełnej zwycięstw i chwalebnych wydarzeń. Świętujemy jednak 3maja, rocznicę konstytucji która praktycznie nie weszła w życie, czyli porażki i 11 listopada, dzień w którym nic się nie stało. Zabawiłem się niedawno w eksperyment na tegorocznej maturzystce. Osobie bystrej i wygadanej. Przepytałem ją z historii Polski. O bitwach pod Obertynem, pod Orszą, pod Kłuszynem i wielu innych zwycięstwach bladego pojęcia nie miała. O Kirholmie coś słyszała, ale nie była pewna co tam było. Ze zwycięstw znała tylko Grunwald(dzięki Sienkiewiczowi) i Wiedeń, miała jednak mocne przekonanie ze tych zwycięstw nie wykorzystano. Nazwiska Tarnowski, Chodkiewicz nie mówiły jej nic, o Żółkiewskim coś słyszała, ale nie kojarzy co. Natomiast co do rozbiorów, nieudanych powstań, Katynia, Kampanii Wrześniowej, stanu wojennego miała pełny komplet wiedzy. Po zestawieniu tego z sygnałami, że Krzyżacy są pozycją jakoby za brutalną dla dzieci i trzeba by ją z listy lektur wykreślić trzeba sobie powiedzieć wprost: W Polsce mamy kult narodowej klęski! Jeśli tego nie zmienimy, to wynarodowienie musi postępować. Dlatego ja ignoruję to święto, za to wybiorę się na "Grunwę" Co wszystkim gorąco polecam. :)
dr joint
2013-05-04 10:16:02
Ktoś kiedyś powiedział, że Polska jest jak młodsza siostra - często nas irytuje, a nawet doprowadza do szewskiej pasji, ale gdy tylko ktoś chce zrobić jej krzywdę, zawsze staniemy w jej obronie. Wydaje mi się, że przynajmniej większość z tych, którzy w taki czy inny sposób manifestują swoje niezadowolenie z powodu bieżącej polityki w Polsce (nawet przy okazji 3 Maja), mimo wszystko gdzieś w głębi duszy kocha ten kraj (każdy na swój sposób) i w razie najgorszego niezwłocznie chwyciłoby za broń. Raczej nie wysuwałbym tutaj tak daleko idących ocen, jeśli chodzi o pogardę Polaków do własnego państwa. Gdyby tak było, polskie flagi byłyby nie tylko nie wywieszane z okazji święta, ale wręcz publicznie profanowane.
ben
2013-05-04 12:34:47
A ja tradycyjnie wolę myśleć o Polsce jak o Matce, a nie jak o młodszej siostrze. Dla mnie twój pogląd to infantylizacja właśnie.
dr joint
2013-05-04 15:27:20
ben/ Dlaczego infantylizm? Uważam, że każdy może myśleć o Ojczyźnie w sposób najbardziej jemu odpowiadający. Co znaczy Polska-Matka? To określenie przywodzi na myśl coś trwałego, pewnego, coś co jest dla nas wsparciem i opoką w trudnych czasach, coś co dba o nas i naszą pomyślność, komu możemy bezgranicznie zaufać. Czy można tak powiedzieć o dzisiejszej Polsce? Mam wątpliwości. Utożsamianie Polski z młodszą siostrą powoduje, że przechodzimy do strony czynnej. To my się nią opiekujemy, dbamy o nią, sprawiamy, że jest bezpieczna i dobrze się rozwija. Słowem, to na naszych barkach spoczywa jej dalsza pomyślność. Czy to jest infantylne? Ja tego tak nie oceniam. Choć jak napisałem wcześniej, każdy ma prawo myśleć inaczej.
Grego
2013-05-04 17:42:05
Zdecydowanie młodsza siostra. Matki zwykle mają trochę oleju w głowie.
ni pies ni wydra
2013-05-12 18:18:53
Witam. Na moim osiedlu mieszka kilku przedstawicieli władz , głównie III i "IV-tej"L, 2 i 3 maja żaden flagi nie wywiesi, smutne ale i pouczające zarazem. 2 maja byłem pod jednym z bielskich hipermaketów, na żadnym z kilku setek parkujących tam samochodów flagi , ba nawet wstążki nie widziałem, widok zaiste wstrząsający. pozdr.
Ryszard
2013-05-15 23:46:56
Co ciekawsze podczas akcji PBK "Orzeł może" w Warszawie jedyną flagę dostrzeżono tylko na obroży pieska, a kolorem narodowym stał się róż. Czyżby idee Łukaszenki z maja 1995 o zmianie barw narodowych były wzorem do naśladowania?
tab
2013-05-17 00:43:39
różowy to barwy radiowej trójki, która patronowała wydarzeniu a nie Białorusi. Nie wprowadzaj ludzi w błąd przez swoją niewiedzę.
Ryszard
2013-05-19 14:22:23
Jeśli spojrzeć na pewne publikacje, sploty wydarzen i błędy w zakresie symboli narodowych ostatnich lat oraz obchodzenie święta flagi bez flagi za to w różu III-ki można przypuszczać że wkrótce zamiast orła i biało-czerwonej pojawią się inne symbole narodowe, tak jak Lukaszenko zrobil to na Bialorusi
AA
2013-05-26 13:42:22
Wolę posiedzieć przy grillu i wypić piwo niż patrzeć na hołotę polityków w telewizji. Co do trzeciego Maja, co mamy dziś za wolność żeby to aż tak świętować?
AA
2013-05-26 13:52:54
Konstytucja dziś nic nie gwarantuje, bardziej szkodzi niż polepsza życie społeczeństwu. Człowiek współczesny znalazł sobie najłatwiejsze rozwiązanie w postaci Konstytucji bo dekalog w postaci 10 przykazań jest zbyt obszerny i trudny do przestrzegania dlatego stąd ta nieszczęsna Konstytucja.
Ryszard
2013-05-27 23:34:31
Najbardziej irytuje nie tyle konstytucja co nietolerancyjne i agresywne zachowanie mniejszości (narodowych, światopoglądowych, seksualnych, lewicowych) wobec tolerancyjnej większości, konserwatywnej światopoglądowo, ale popierającej liberalizm gospodarczy z zachowaniem zasad praworządności i odpowiedzialności czego obecne "elity" nie akceptują i boją się rozliczenia za błędy po utracie większości parlamentarnej. Niszczenie tradycji, historii i konserwatywno-chrześcijańskiego światopoglądu Polaków to w dalszym ciągu domena tych "co na czołgach spod Tuły i Kiachty" przyjechali do Warszawy i ich potomków (75% "warszawiaków" nie jest katolikami). I to tak panicznie się teraz boją, że nawet idą na współpracę ze służbami specjalnymi i magikiem od wyborów Federacji Rosyjskiej przekazując im polskie serwery wyborcze. Czy nie jesteśmy obecnie kondominium rosyjskim opanowanym przez "bratnie" służby specjalne? Case z 2 maja na lotnisku w Pradze nie napawa optymizmem.
januszokrzesik
2013-05-28 02:31:43
Nie podzielam pańskiej opinii o warszawiakach, to bzdura nie poparta jakimikolwiek argumentami. Nie zgadzam się też na nazywanie obecnego państwa polskiego "rosyjskim kondominium". To kolejna bzdura, już nawet nie podnosząc argumentu że używa Pan tego słowa najwyraźniej nie znając jego znaczenia. Najbardziej smuci mnie jednak, że werbalny pozytywny stosunek do polskiej tradycji i do religii nijak się nie przekłada na szacunek do polskiego państwa i polskiej konstytucji. W tym, jak i w wielu innych przypadkach skrajności, i te z lewicy i te z prawicy, przyciągają się wzajemnie i prezentują bardzo podobne postawy.
AA Flaga dla Piastów i Jagiellonów
2013-05-28 20:28:25
Przykre to mówić ale patriotyzm w Polsce nie istnieje nie przez obywateli, ale przez rząd i ekonomistów, szakalów współczesnego świata wielkich korporacji, są to niszczyciele moralności i egzystencji człowieka którzy kierują rządem, gdzie nad tym wszystkim cierpi człowiek ciągle pracujący i spłacający zadłużenie w banku, bo taki jest system finansowy (Ekonomiści, Banki, Rząd, Człowiek). Bieda czy bezrobocie nie wynika bezpośrednio od polityków czy rządu ale przez grono ludzi stojących wyżej niż Państwo potrafiący łatwo manipulować politykami i wywłaszczać dla siebie korzyści materialne. (To jest moja sugestia z którą każdy może się nie zgodzić) Społeczeństwo ma prawo do niezadowolenia z powodu braku pracy np. dla młodych ludzi ostoją ma być zagranica? bezrobocie narasta, następuje zamykanie przedszkoli, szkół, pogarsza się służba zdrowia, wszelka ogarniająca bieda, zamykanie Centrum Zdrowia Dziecka, 2 mln ludzi w Polsce niedożywionych, głównie dzieci. Młody człowiek nie ma na co liczyć w Polsce, tym bardziej na godne życie lub coś więcej. Zwycięża korupcja, kolesiostwo, biurokracja. Przelana krew za Polskę poszła w zapomnienie, podwaliny zostały zniszczone przez współczesnych polityków, bezradnych bo tak siebie określają. Czy to wszystko wina polityków czy ekonomistów szakali, banków, niszczycieli godności człowieka? Jak w takim przypadku z chęci patriotyzmu wywiesić flagę ? Prawdziwymi Polakami można nazwać Piastów założycieli Państwa Polskiego Mieszka I, Bolesława Chrobrego, Władysława Łokietka Czy Kazimierza Wielkiego. Polska opierała się na Państwie Plemiennym, wodzowskim, przeprowadzona została chrystianizacja Polski. Ścisła była wspólnota narodowa-polityczna gdzie podbite tereny przez Piastów, a szczególnie ziemie z różnych terenów Polski ówczesnego i dzisiejszego Śląska, Wielkopolski, Małopolski itd. Społeczeństwo z tych obszarów (książęta) jednoczyło się bliższa i zrozumiała im była dynastia, doceniali Państwo króla, wielkość, potęgę Kazimierza Wielkiego mimo że potem nastąpiło rozbicie dzielnicowe. To stanowiło fundament, budownictwo Polski różnych regionów i grup etnicznych gdzie dziś jest to niemożliwe. Na zasługę budownictwa Państwa Polskiego należy wyodrębnić Jagiellonów. Unia Obojga Narodów Polski i Litwy stała się ogromnym wymiarem polityczno kulturowym czy militarnym. Do dziś z tej dynastii płynie krew w wielu Europejczykach. Szlachta dobrze się miała przy królu Jagielle, król nadawał przywileje szlacheckie, wyodrębnił się marginalny parlamentaryzm, wysoce ideowa kultura renesansu przez Zygmunta Starego, utworzenie Uniwersytetu przez Jadwigę Andegaweńską i Władysława Jagiełłę taką Polskę chce się oglądać prężną, potężną, władczą. Dziś jak popatrzymy na Polskę jesteśmy dalece od pamięci przodków, problemy polityczne - społeczne są silniejsze. następuje rewolucjonizm i konsumpcja. Polska zapomniała o zjednoczeniu społecznym ideowym, mamy dziś rozbicie dzielnicowe każdy żyje w obrębie własnego regionu, obszaru (Podbeskidzia, Górnego Śląska, Mazowsza) - krytyka o język, przynależność. Będąc w Bułgarii dojeżdżając do Warny, ciężko sobie wyobrazić że dotarł tu Władysław Warneńczyk, zła się polała, bo na tej ziemi zginęło wiele Polaków i to tak daleko. Można pomyśleć że tu walczyli Polacy, Piastowie od Siemowita. Potęga na wzór Bizancjum czy ówczesnych Osmanów rosnących w siłę, Prof. Strzelczyk nazywa - "polskiego chłopa osadnika przybywającego na Ziemie odzyskane, zagospodarowującego polski kraj królów piastowskich i wypełniającego w ten sposób misję historyczną. Chłop Polski przed wiekami budował zręby państwa Piastów - królów gospodarzy, a obecnie odzyskiwał to, co szlachta polska zaprzepaściła i utraciła - piastowskie ziemie gniazdowe. W taki oto sposób tradycja piastowska została wprzęgnięta w służbę legitymizacji i stabilizacji władzy radykalnej lewicy społecznej, sprawowanej wówczas w oparciu i z ramienia obcego mocarstwa, służąc zarazem polskiej racji stanu i umocnienia narodowego samopoczucia Polaków w pojałtańskim i popoczdamskim świecie. O Kijowskich wyprawach Bolesława Chrobrego starano się mówić, Kazimierzowi Wielkiemu wypominano zaniedbywanie spraw zachodnich ekspansję na Ruś, ale chwalono go za gospodarność (wszak zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną), zrozumienie dla spraw ludzi prostych, Bolesława Szczodrego - sprawcę, śmierci biskupa krakowskiego Stanisława stylizowano na bojownika o niezależność państwa od Kościoła... W dobie jednoczącej się Europy i przełamywania zadawnionych waśni i antagonizmów sąsiedzkich nawiązuje się chętniej do takich wątków historii Piastów, jak chrystianizacja Polski, współpraca mieszka I z Ottonem I i Bolesława Chrobrego z Ottonem II, obrona chrześcijaństwa przed zagrożeniem mongolskim pod Legnicą, powołanie Akademii Krakowskiej w 1364 roku... Kto chce, może się fascynować się i taką ciekawostką, ze wszystkie, a przynajmniej zdecydowana większość koronowanych głów europejskich wywodzi się po kądzieli od Kazimierza Jagiellończyka, a sięgając jeszcze dalej - poprzez księcia brzeskiego Ludwika I w XIV wieku - od Piastów. Nie ma autentycznych portretów Piastów, w świadomości kilku pokoleń Polaków jawią się oni najczęściej poprzez wizję artystyczną (acz podbudowaną solidną wiedzą historyczną) mistrza Jana Matejki, Mieszko I, Bolesław Chrobry czy Kazimierz Wielki spoglądają dziś na nas z banknotów, znaczków pocztowych, imiona Piastów noszą ulice, mosty, szkoły, drużyny harcerskie. Szkoda byłoby, gdyby pamięć o dawnych władcach polskich, tych wybitnych, a nawet tych mniej wybitnych ( Stanisław August Poniatowski zdrada), w kolejnych pokoleniach miała się opierać się jedynie na tych podobnych znakach..." Wywieszenie Flagi należy się tym którzy Polskę budowali, jednoczyli, walczyli o nią. Powstańcy, żołnierze, osoby świeckie, partyzanci to ludzie którzy przelali krew za Ojczyznę nim się należy flaga. Szkoda że politycy, ekonomiści, niszczą Polskę widząc cięcia, koszty., finanse. Polska pamięć powoli umiera....ale jeszcze na szczęście w Europie i na świecie zostało wiele weteranów wojny gdzie dla nich można jeszcze powiesić flagę, gorzej jak już ich nie będzie...
Ryszard
2013-06-02 16:05:47
Jednym z głównych problemów współczesnej Polski i jej mieszkańców jest brak umiejętności dyskusji. 'Polityczna poprawność" działa skuteczniej niż cenzura za PRL. Każdy pogląd odmienny od reprezentowanego przez "warszawski salon" zasługuje na totalne potępienie i sprowadzenie zgodnie z teorią erystyki Schopenhauera do poziomu absurdu lub ad hitlerum (stąd na każdym kroku pojawia się w Polsce neofaszyzm, antysemityzm i antypolonizm). Skrajności jakie pojawiają się w postawach mieszkańców III RP są skutkiem rozczarowania wobec obecnej rzeczywistości odmiennej od tego co było oczekiwane przez sporą cześć społeczeństwa w 1989 roku. Do tego "buńczuczne" zapewnienia obecnej ekipy o tym jak będzie wspaniale przyniosły kolejne rozczarowania. Także kanty i tajne układy "Okrągłego stołu" dotarły do większości społeczeństwa.. Brak rozliczenia z komunistyczną przeszłością (gdyż zbyt dużo osób z tzw. "demokratycznej i umiarkowanej opozycji" która uczestniczyła w obradach tego stołu było Tajnymi Współpracownikami lub w inny sposób powiązanymi z polskimi i sowieckimi tajnymi służbami, które inicjowały "wiosnę ludów' 1989 roku) umożliwił powrót PRL-owskim działaczom - w tym SB i WSI - do wpływów polityczno-gospodarczych i sterowanie znanymi politykami lub osobami u władzy w kolejnych ekipach rządowych. Działacze ekipy PO - PSL jeszcze umacniają to przekonanie poprzez kolejne wpadki : oddanie śledztwa smoleńskiego Rosjanom, współpraca tajnych służb III RP i Rosji, wspólne szkolenia czy współpraca komisji wyborczej z Rosjanami. Jeżeli Moskwa ma znaczny wpływ na Berlin i Brukselę, o Warszawie nie wspominając (gaz i ropa) to teza niektórych polityków i dziennikarzy że jesteśmy kondominium nie jest bzdurą tylko sygnałem do zastanowienia się. Co do Warszawy - czysta statystyka - ok. 25% Warszawiaków deklaruje się jako wierzący. Tylko 500,000 warszawiaków z 1,290,000 mieszkających przed II wojną wróciło do Warszawy (reszta zginęła lub zamieszkała gdzie indziej). Dlatego światopogląd "postępowego salonu warszawskiego" nie jest zbyt strawny dla reszty kraju czyli tzw."prowincji". A że ekipa PKWN-u i "utrwalaczy władzy ludowej" oraz ich popleczników osiadła w znacznej części Warszawie to mamy to co widzimy i słyszymy od kilkudziesięciu lat.
Ryszard
2013-06-02 20:17:54
Niezależnie od sytuacji i dywagacji politycznych wypada pogratulować chłopakom z PODBESKIDZIA - rzutem na bramkę Widzewa udało się im pozostać w ekstraklasie. Grając jesień jak wiosnę byliby na 3 miejscu.
Paulina L.
2013-06-03 23:22:31
Patriotyzm to pojęcie szeroko rozumiane. Słownikowa definicja mówi o tym, iż patriotyzm jest postawą łączącą przywiązanie i miłość do ojczyzny, oraz solidarność z własnym narodem. Zatem patriotą jest ten, który kocha, i szanuje swój kraj. Interpretacja tego pojęcia ciągle się zmienia, tak jak ulegają zmianie więzi społeczne, wiara w autorytety oraz mniejsza chęć poznawania wiedzy historycznej u młodych ludzi. Zapomina się o ludziach którzy oddali życie za kraj. Społeczeństwo się zmienia. Następuje pogoń za pieniędzmi, szukanie pracy, rywalizacja. Borykamy się z problemami bezrobocia, braku perspektyw, licznie wyjeżdżamy za granicę szukać lepszego życia. Młodzież w mniejszym stopniu angażuje się w przedsięwzięcia kulturalne. Globalizacja przyczynia się do rewolucji komunikacji społecznej, i stawia ważny problem urządzenia międzynarodowego społeczeństwa z poszanowaniem zasad naszej demokracji. Pojęcie patriotyzmu ma inny wymiar. Przejawem tego są na przykład okrzyki na stadionowych trybunach. Tam każdy jest patriotą w danej chwili, ale po zakończeniu przegranego meczu każdy wraca do domu i nie opiewa dumą ze swojej polskości. Jest masa licznych rozrywek z których korzystają młodzi ludzie, tyle możliwości spędzenia wolnego czasu. Młodzi ludzie wolą taką formę relaksu, zamiast przeczytać książkę, iść do teatru czy na marsz niepodległości, afiszować swoją dumę. Wchłania nas świat, a bez świadomości narodowej przestajemy być patriotami. Ludzie którzy wyjechali z kraju często nie afiszują się z faktem gdzie się urodzili i wychowali. Nie utożsamiają się z naszą historią. Człowiek który jest patriotą powinien godnie reprezentować i sławić swój kraj. Przeszłość jest równie ważna jak przyszłość. To my jesteśmy wyznacznikiem polskości którą łączy nie tylko dane terytorium ale i tradycje, kultura, godło. Nauka wartości jest rzeczą bardzo ważną i powinna się wywodzić nie tylko ze szkoły. My Polacy umiemy się jednoczyć, a to że borykamy się z różnymi problemami gospodarczo-politycznymi nie powinno nas dzielić, tylko wzmacniać.
Ryszard
2013-06-04 01:46:48
Uderz w stół a nożyce się odezwą: Marek Król - tygodnik "Do rzeczy" nr 19 s. 32-35 - "W 70% jesteśmy kondominium" - warto się zastanowić nad takimi tezami.

Informacje:


Janusz Okrzesik


Urodzony 49 lat temu w Bielsku-Białej, absolwent Liceum im. Żeromskiego w Bielsku-Białej i Uniwersytetu Warszawskiego.

Doktor nauk politycznych (doktorat na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach), wykładowca Uniwersytetu Śląskiego i Wyższej Szkoły Finansów i Prawa w Bielsku-Białej.

Autor wielu publikacji, najbardziej dumny jest z podręcznika akademickiego 'Ustrój polityczny RP. Wprowadzenie', którego jest współautorem oraz z ostatnio wydanych książek: "Polski Senat. Studium politologiczne" oraz "Obywatele dyplomaci".

Były parlamentarzysta, poseł w latach 1989-1991 i senator w latach 1993-2001. Za swoje największe osiągnięcia polityczne uważa aktywny udział w ruchu 'Solidarności' i odzyskaniu niepodległości w 1989 r., udział w demontażu komunistycznej bezpieki i cenzury oraz wprowadzenie do polskiej konstytucji nowoczesnych zapisów chroniących środowisko naturalne. Jako największą porażkę w polityce odbiera swoją bezsilność przy likwidacji województwa bielskiego.

Cztery razy wybrany przez mieszkańców Bielska-Białej na radnego, po 15 latach zrezygnował z mandatu by objąć funkcję prezesa TS Podbeskidzie. Po wieloletniej przygodzie z Unią Wolności pozostaje od lat bezpartyjny.

Ma w domu mnóstwo książek, nie ma za to telewizora.

Dużo podróżuje, był w prawie 40 krajach na czterech kontynentach.

Archiwum:


2013
» październik (2)
» wrzesień (2)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (3)
» maj (1)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (3)
» styczeń (4)

2012
» grudzień (4)
» maj (7)
» kwiecień (3)
» marzec (1)
» luty (3)

2011
» grudzień (3)
» listopad (1)

2010
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (2)
» kwiecień (1)
» marzec (2)
» styczeń (2)

2009
» grudzień (1)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (1)
» sierpień (1)
» lipiec (1)
» czerwiec (4)
» maj (1)
» kwiecień (1)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (7)

2008
» grudzień (4)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (4)
» sierpień (2)
» lipiec (3)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (5)
» marzec (9)
» luty (9)

Ostatnie komentarze


[bb]
Panie Okrzesik. Minęło 10 lat od Pana "poezji" dot. końskich zaprzęgów i bolka i lolka...
[]
Several of these games are worth some time and are actually beddckegadfadddc
[jan]
Tu nie ma co komentowac.Ksiezy i biskupów którzy beda pozwalac na profanacje kosciolow po prostu...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 854242
Newsów: 147
Komentarzy: 4761
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Janusz Okrzesik , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała