januszokrzesik.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
januszokrzesik.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - januszokrzesik.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - luty 2013

Komentarzy (15)

Dziennikarka

  

Dziś był pogrzeb Teresy Madej. Spotkaliśmy się w swoim zawodowym życiu w bardzo ważnym momencie. W 1989 roku budowałem pierwszą legalną i wolną gazetę na Podbeskidziu, tygodnik "Gazeta Prowincjonalna". To właśnie tam przez dwa lata miałem okazję bliżej poznać Teresę.

Dla mnie "Prowincjonalna" to jedno z ważniejszych doświadczeń zawodowych. Poznałem tam wielu wspaniałych ludzi. Wiem - z rozmów po latach - że dla Teresy to też był istotny okres, zawodowo i towarzysko.Wiele nawiązanych wówczas znajomości przetrwało próbę czasu i zmiennych okoliczności.

Zabrzmi to niesłychanie banalnie, ale coraz mniej już takich dziennikarzy jak Teresa. Ona była trochę z innej epoki. Teraz od dziennikarzy wymaga się szybkości, sensacji i klikalności - to są kryteria oceny w zawodzie. No i jeszcze najlepiej, jak wraz z tekstem przyniesie płatną reklamę. Strasznie spsiał ten zawód. Teresa była ze starej szkoły. Jej teksty powstawały długo, były drobiazgowo weryfikowane, tytuł był zwykle adekwatny do treści. Ale to nie warsztat czynił najważniejszą różnicę, lecz cel pisania. Teresa pisała nie dla podniesienia nakładu, lecz dla udokumentowania prawdy. Celem było odkrycie przed czytelnikami i pokazanie rzeczywistości takiej, jaka jest. Nie kreowanie rzeczywistości według gustów publiczności i oczekiwań politycznych czy biznesowych sponsorów, lecz dotarcie do prawdy. Że wielkie słowa? Może, ale w końcu w dziennikarstwie o to chodzi. A raczej chodziło.

Teresa posiadała jeszcze jedną cechę bardzo cenną u dziennikarza. Nie lubiła władzy. Nie ufała jej. Nie ulegała jej urokowi, nawet jeżeli akurat przy władzy byli jej znajomi czy wręcz przyjaciele. Czasem przybierało to formę irytującej podejrzliwości, ale na tle dominującego w lokalnych mediach bezpiecznego - wręcz dworskiego - stylu, jej dziennikarstwo było jak znak drogowy, przypominający poruszającym się po tej drodze o regułach zawodu.

Teresa życzyła sobie świeckiego pogrzebu. Ale też nigdy nie przeszkadzało jej to, że wśród znajomych miała ludzi religijnych, którzy wierzyli że śmierć jednak nie kończy wszystkiego. Myślę, że nie będzie miała nam za złe, że - jako jej przyjaciele z "Gazety Prowincjonalnej" - zamówiliśmy mszę św. w jej intencji. Zapraszamy w środę 6 marca o godz. 18 do kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej.

2013-02-20 | Dodaj komentarz
Grego
2013-02-21 19:09:26
Chcieliście rynku no to go macie. Skumbria w tomacie.
januszokrzesik
2013-02-21 23:30:24
Ja chciałem wolnego rynku, ale w gospodarce, nie w życiu społecznym czy w kulturze. Tymczasem współczesny świat reguły wolnorynkowe rozciąga na wszystkie sfery życia, nawet na prywatne relacje między ludźmi. To mi się nie podoba. To jest absolutnie sprzeczne z ideałami wielkich myślicieli liberalnych. Trend, by wszystko podporządkować logice rynku to wynalazek ostatnich lat i - według mnie - droga samobójcza dla naszej cywilizacji. A wśród sfer życia, w których nie tylko kryteria rynkowe powinny obowiązywać, wymieniłbym właśnie dziennikarstwo. Ale może ja też już jestem niedzisiejszy.
Grego
2013-02-22 18:34:22
Niestety kiedy odejdą ostatni wielcy, zostaniemy z morzem komercyjnej papki. Boleję wraz z Panem.
gość55
2013-02-22 22:00:29
Chciałem dobrze wyszło inaczej,Śp Pani Redaktor chciała pogrzebu swieckiego a przyjaciele zamawiają Mszę w jej intencji.Problem jest że pokolenie UW,KLD myśli ze wie wszystko i za wszystkich.
gospodyni64
2013-02-23 00:49:28
Gościu, wszędzie musisz wciskać politykę, nawet na pogrzebie? Młodzi mówią w takich razach: ogarnij się!
dr joint
2013-02-23 12:34:40
do Janusz Okrzesik/ To trochę naiwne oczekiwać, że zasady wolnego rynku mogą mieć zastosowanie jedynie w sferze ekonomicznej. To tak jakby przyjąć, że świat stoi w miejscu. Wielcy myśliciele i teoretycy liberalizmu pojawili się na fali europejskiego oświecenia, a więc w XVIII wieku. Wówczas nikt, nawet w najbardziej odważnych wizjach, nie mógł nawet przewidzieć tego, jak będzie wyglądał świat widziany z perspektywy naszego pokolenia.Obecnie mamy do czynienia z dynamicznym, wciąż globalizującym się środowiskiem międzynarodowym, w którym mechanizmy rynkowe, związane z prawem podaży i popytu, przekładają się w zasadzie na wszystkie, a przynajmniej zdecydowaną większość dziedzin naszego życia. Przykładowo, wraz ze stopniowym znikaniem barier technologicznych, pojawiło się zapotrzebowanie na nowego rodzaju sposoby komunikacji z innymi ludźmi, głównie w wymiarze globalnym, co zaowocowało pojawieniem się nowych form owej komunikacji w postaci serwisów społecznościowych, z których większość z nas także przecież korzysta. Istnieje tu swego rodzaju ukryte zjawisko podaży i popytu, któremu często, nie zdając sobie z tego sprawy, zwyczajnie ulegamy. W pewnym przypadkach takie zjawiska mogą więc mieć wydźwięk jak najbardziej pozytywny, myślę, że nie do końca jest to droga samobójcza. To po prostu znak nowych czasów, choć może rzeczywiście niekoniecznie lepszych. To już podlega subiektywnej ocenie. Z drugiej jednak strony na pewno trudno się z Panem nie zgodzić, że pewne sfery życiowe powinny faktycznie zachować swój pierwotny, unikalny charakter.
randall
2013-02-23 12:35:24
Gościu, nie odróżniasz pogrzebu od mszy w intencji? To dwie różne rzeczy. Wola zmarłej została w pełni uszanowana, a przyjaciołom wolno przecież po swojemu żegnać się z Teresą. Z twoją logiką to wierzącym nie wolno się modlić bez zezwolenia ateistów, sam musisz czuć że to bzdura :-)
zdrój
2013-02-23 15:14:24
niewierzacy również mąją obowiązek upominac tych co błądzą
januszokrzesik
2013-02-23 19:17:56
dr joint/ Ale dlaczego naiwność? Idee wolnorynkowe odnosiły się początkowo do gospodarki i tam, choć nie bez problemów, bronią się do dziś. Ale czy Smith albo Locke chcieli aby konkurencja, popyt i podaż zdominował np. relacje między ludźmi (komunikację), dziennikarstwo (choć tu czynnik ekonomiczny zawsze był obecny), medycynę, kulturę, wreszcie politykę? W tych dziedzinach powinno być inaczej. W dziennikarstwie celem ma być nie zysk, ale prawda. Kryterium medycyny powinna być ulga w cierpieniu a nie zysk. Kultura to domena piękna,nie pieniądza. polityka to służba a nie marketing. Może Pan uważać że to naiwność, ale ja odpowiem: bardziej naiwne jest oczekiwanie, że świat sprowadzony do wymiaru komercyjnego może przetrwać i zapewnić ludziom szczęśliwe życie. Nie może, co widać jak tylko się rozejrzeć wokoło. To nie jest manifest przeciw rynkowi, lecz przeciw wszechpanoszeniu się reguł rynku w innych, nierynkowych dziedzinach ludzkiego życia. Jeśli wszystko sprowadzimy do rynku, to człowieka sprowadzamy do jednego wymiaru: konsumenckiego. A gdzie reszta? Wracając do Teresy: ona pozwalała przypomnieć sobie te inne wymiary człowieczeństwa.
dr joint
2013-02-24 00:23:57
Panie doktorze, ależ ja się z Panem całkowicie zgadzam! :) Nigdzie nie napisałem, że jestem absolutnie zafascynowany tak dalece upowszechnionym obecnie konsumpcyjnym stylem życia. Stwierdziłem jedynie, że w porównaniu z czasami Smith'a czy Locke'a świat poszedł zdecydowanie do przodu, redefiniując tym samym znaczenie wolnorynkowości. Dziś to pojęcie obejmuje znacznie szersze spektrum działania i naiwnością jest według mnie kurczowe trzymanie się aspektu wyłącznie ekonomicznego. Te czasy bezpowrotnie minęły. Na pewno nie jest naiwnością negatywnie oceniana przez Pana aktualna rzeczywistość, też nie jestem specjalnie tym wszystkim zachwycony. Wychodzę jednak z założenia, że w niektórych sytuacjach, w mniejszym bądź większym stopniu oparcie o zasady wolnego rynku ludzkich zachowań może determinować je w pożądanym kierunku i z pożądanym skutkiem. Poza tym, jeśli kreśli Pan tak niechybny upadek materialistycznego świata, to jaka wobec tego jest alternatywa? Bo na rychłe odejście od kultu pieniądza raczej bym się nie nastawiał. Oczywistą konsekwencją wydawałaby się tutaj próba zaakceptowania takiego stanu rzeczy z całymi jej skutkami. Tak po prostu.
Grego
2013-02-24 08:59:18
Doświadczenia historyczne uczą, że powszechny kult pieniądza jest tak samo nietrwały jak każdy inny trend. Konsumpcyjny styl życia prowadzi do dekadencji, dekadencja do słabości. Przychodzą barbarzyńcy i zabierają wszystko. Ten cykl trwa od początku cywilizacji. Nic nie wskazuje na to, żeby tym razem miało być inaczej.
Nosorozec
2013-02-26 10:23:18
Pieniądz jest dobrym sługą ale złym panem. Trochę podobnie z liberalizmem. To dobre narzędzie, które pozwala niektóre zadania wykonać taniej i efektywniej. Efektywność wszędzie ma znaczenie. Nawet w medycynie zwyczajnie nie stać nas na to by wydać milion złotych na to by przedłużyć komuś życie o jeden miesiąc. Ale jeśli efektywność ma być celem a nie środkiem to najtańsza jest eutanazja.
grzegorzolma
2013-02-27 13:07:56
W Gazecie Prowincjonalnej byłem krótko, niespełna pół roku. Poznałem tam ciekawych, inspirujących ludzi. Teresę zapamiętam jako dziennikarkę prawdziwie niepokorną. Była nią, zanim określenie to stało się modne. RIP
fazi
2013-03-06 22:56:11
Dziś była msza za Teresę Madej od przyjaciół z Gazety Prowincjonalnej, na którą zapraszał gospodarz tego bloga... Wszyscy zapomnieli czy nikt nie miał czasu? Po co zamawiać mszę i tworzyć jakąś fikcję? Chyba, że chodzi o uspokojenie sumienia...
januszokrzesik
2013-03-07 00:14:42
Fazi, zostaw sumienia innych w spokoju. Ja nie mogłem, bo byłem poza BB, ale wiem że inni z zamawiających się wybierali.
Komentarzy (28)

Zmieniam miejsce na stadionie

  

Od dziesięciu lat na meczach Podbeskidzia zawsze siedziałem w jednym miejscu. Obojętne, czy jako wiceprezes, czy jako szef rady patronackiej, czy jako normalny kibic, czy nawet w okresie szefowania klubowi. Od tej rundy zmieniam miejsce. Dlaczego?

Zarząd stowarzyszenia TS Podbeskidzie, które przez dziesięć lat prowadziło klub, a potem tworzyło obecną spółkę, wystąpił o przyznanie karnetów obecnym i byłym członkom zarządu stowarzyszenia. Odpowiedź przyszła zadziwiająca. Niektórzy dostali, niektórzy nie. Nie znam wszystkich szczegółów, wiem że jako jedyny z obecnego zarządu niegodnym karnetu okazał się Jarek Zięba, wieloletni rzecznik prasowy klubu, jeden z moich bliskich współpracowników z okresu awansu do ekstraklasy i przygody w Pucharze Polski. Już wczesniej Glogaza rozstał się z nim w sposób niegodny, teraz mamy jakiś ciąg dalszy. Ponieważ prezes stowarzyszenia i jednocześnie przewodniczący rady nadzorczej spółki, pan Szymański, mówił że nie wie dlaczego taka decyzja zapadła, postanowiłem zadzwonić do prezesa Boreckiego, z którym mam prywatnie sympatyczny kontakt. I tu niespodzianka: prezes też nie wie, dlaczego Ziębę tak potraktowano! Oświadczył mi, że decyzję podejmowano w "ratuszu", a on ją tylko firmuje... I ja mu wierzę, nie sądzę by miał osobiście jakikolwiek powód by akurat Jarka Ziębę tak wyróżniać. Ale oprócz niesmaku odczuwam w związku z tą sprawą głębszy niepokój: nieoficjalnie to sformułowanie "to nie ja, to w ratuszu" słyszałem już wielokrotnie za prezesury Glogazy. Jeżeli tak jest nadal, to fatalny sygnał. Czym jeszcze zajmują się w "ratuszu", jeśli nawet listę karnetów ustalają w tamtejszych gabinetach? Jaką jakość może mieć zarządzanie, jeżeli decyzje podejmują ludzie którzy nie ponoszą bezpośredniej odpowiedzialności za ich skutki? Stawiam tylko pytania, odpowiedzi każdy może sobie sam udzielić.

Nie rozumiem, czemu Jarek Zięba ma być gorszy niż inni. Nie zgadzam się na takie traktowanie ludzi, którym klub sporo zawdzięcza. W związku z tym dziękuję za karnet, nie chcę. Kupimy sobie gdzie indziej, siądziemy razem. Wiem, że to nic ważnego, ale piszę żeby było jasne także dla moich wieloletnich sąsiadów, że nie znikam ze stadionu. Tylko chwilowo zmieniam miejsce. Do lepszych czasów :-)

2013-02-18 | Dodaj komentarz
dr joint
2013-02-19 17:28:20
Nie chcę nikogo oceniać, ale wydaje mi się, że skoro pan Zięba został tak niesprawiedliwie potraktowany, można odnieść nieodparte wrażenie, że wyraźnie musiał się komuś za coś narazić. Komu i za co? Odcinam się od spekulacji. Abstrahując jednak od całej tej wyjątkowo niesmacznej sytuacji, spodobała mi się w tym artykule pewna mające głębsze podłoże, mądra refleksja, nierozerwalnie związana z systemem administracyjnym, a dotycząca jakości procesu decyzyjnego. Niestety, cała ułomność tego mechanizmu, w którym prym wiedzie unikanie odpowiedzialności przez urzędników, jest bolączką charakterystyczną dla władzy nie tylko w skali samorządu, ale co gorsza, na poziomie centralnym. Dopóki nie powstanie odpowiednie prawo regulujące tę kwestię, a przede wszystkim odpowiednie narzędzia skutecznie go egzekwujące, dopóty tego typu patologie będą zdarzały się nagminnie. Czy jest szansa coś z tym zrobić? Szansa jest zawsze, brakuje tylko odpowiedniej woli politycznej, która byłaby w stanie takie praktyki ukrócić. Bo na dłuższą metę takie "zarządzanie" nieuchronnie prowadzi do katastrofy.
były działacz z Bielska
2013-02-19 17:29:59
Tez bym Prezesie zmienił siedzisko rannego kumpla nigdy nie zostawia sie pod płotem...reakcja Pana osoby jest prawidłowa sposób traktowania byłych działaczy Szypuła Wolas Zieba Piecuch droga do nikąd to wstyd dla Podeskidzia i ratusza przez małe r niestety domyslni zle kojarza litere r z Ratuszem i sportem pozdrawiam i życze dużo zdrowia panie Januszu
Karol
2013-02-19 21:31:35
Brawo P.Januszu sitwa i tyle!!!!
Jarek
2013-02-19 21:59:33
Janusz, dziękuję Ci za ten gest. Miło będzie w nowym miejscu stadionu oglądać mecze w Twoim towarzystwie.
Coriolanus
2013-02-19 22:01:48
Kasztelan rozdziela krzesełka i karnety na mecze swoich, wygląda na to, że prywatnych, "piłkarzyków". Albo zatracił resztki zdrowego rozsądku i przyzwoitości, albo serio uważa się za miejscowego Satrapę, miasto za swoje lenno, a mieszkańców za wasali. Chyba czas na odejście tego "pana". Poza tym czego można się spodziewać po parweniuszu?
she
2013-02-19 22:19:06
Panie Januszu bardzo miło z Pana strony ze stanął Pan za stroną poszkodowaną w tym zbiegu wydarzeń ale nie rozumiem po co to oznajmiać w eter? Jest Pan bardzo szlachetny w tym co Pan zrobił dla kolegi ale żałuję iż nie był Pan tak szlachetny jako prezes Podbeskidzia, uciekł Pan kuląc ogon jak tylko pojawiły się problemy i drużyna tonęła w długach. Kibice do dzis nie wybaczyli tej ucieczki, wprowadzenia pensji za prezesurę... Pamiętamy o ekstraklasie ale proszę już się nie chwalić złotym sercem...
januszokrzesik
2013-02-19 23:21:53
do she/ Klub za moich czasów osiągnął półfinał Pucharu Polski, awansował do ekstraklasy, podwoił dzięki temu budżet, zdobył wielu nowych sponsorów. Nie mam na tym tle kompleksów. Znikąd nie uciekałem. Obejmując klub umawiałem się na półtora roku, byłem trochę dłużej bo trzeba było jeszcze spółkę akcyjną założyć i zdobyć licencję na własny stadion. Odszedłem gdy pojawiły się pierwsze napięcia z właścicielami i do dziś, choć mi żal, to sądzę że dobrze zrobiłem. I tak by mnie wyrzucili :-) Wśród kibiców TSP są różni ludzie, pewnie także nieprzychylni, ale mimo upływu czasu czuję ze strony ludzi raczej sympatię niż niechęć. Bo dobrych rzeczy było więcej niż tych, co się nie udały. Co do karnetów, to napisałem o tym tylko na swoim prywatnym blogu. Uznałem to za stosowne, bo jest to poważny symptom, że ktoś traktuje klub jako instrument do toczenia jakichś swoich prywatnych wojenek. Niezależnie od układu właścicielskiego klub sportowy to coś więcej niż prywatne przedsiębiorstwo, to depozyt dumy i emocji dużej ilości ludzi, oddany tylko w ręce formalnego właściciela. Warto o tym pamiętać!
LPD
2013-02-20 09:43:18
Siadajcie obok nas! W przerwie pogadamy o Nohavicy.
Konrad
2013-02-20 10:34:10
Słuszą sprawę poruszył Pan Janusz Okrzesik, no i bardzo dobrze! Uważam, że każdy kto chce chodzic na mecze Podbeskidzia BB, poza głównymi akcjonariuszami spółki, sponsorami, prezesem PBB, takie osoby powinny zakupić sobie karnety czy bilety za własne pieniądze, bez żadnego tam układania listy karnetów, dla radnych, urzedników UM w BB czy innych osób. Proszę gospodarza bloga oraz innych o zrozumienie. Jeżeli komuś zalezy na TSPBB, to dla tego klubu jego dobra, zapewnienia finnasowania klubu, to wspiera "Górali" poprzez chociażby zakup wejściówki lub karnetu, poza tym kształtuje sie taki dobry nawyk i poczucie ze robi się coś dobrego dla klubu ogólnie dla jego rozwoju. Nie jest trafionym pomysłem przydział karnetów. Jak by nie było zawsze będą podziały, sympatie, komu mamy coś dac, a komu nie. W dalszym etapie tworzą się kolejne podziały oparte na konlikcie czemu dostał ten, a tego pominęliście? A jak przyjdzie nowy prezydent z wyboru mieszkańców, który nie bedzie zainteresowany aby pomagać w kierunkiu zrowoju sportu zawodowego czy piłki nożnej to i tak dokręci śrubę bez wzgledu na sukcesy czy promocje miasta poprzez piłkę nożną. Nie uważam, że przydział karnetów to dobry pomysł. Wielu jest kibiców na loży VIP, raczej na siłę z racji darmowej wejscówki czy zasponsorowanej przez UM, nie wiem jak jest do końca czy miasto płaci za karnety dla wybranych czy klub daje je z urzędu? Zwyczajnie nie jest to dobry pomysł i nigdy nie był. Nie wiem czy jest on praktykowany w innych miastach czy jest praktykowany zagranicą, ale nie podoba mi sie system sponsorowania karnetów, bo tacy kibice sa z racji bo mają rozrywkę za pół albo za darmo. A czy własne pieniądze z własnej kieszeni wyłożyliby na karnet VIP albo super VIP? Moje zdanie nie musi być najważniejsze ale twierdze, że sponsorowanie karnetów dla wybranych osób to zły pomysł, to są tzw. kibice na 5 minut. Nie mam na myśli byłego pracownika klubu TSP i za razem kolegi pana Janusza, mówie ogólnie nie podoba mi sie fundowanie karnetów wybranym osobom, które sa na meczach nie z racji sympatii dla klubu czy zobaczenia dobrego widowiska sportowego, a tylko dlatego ze mają darmowy wstep na mecz. Mnie sie to nie podoba. Zwłaszcza, że po ostatnich wyborach samorzadowych skład osobowy na loży VIP ze strony ratusza ( radnych ) uległ zminom. Juz nie widze tam osób, które chodziły na mecze kilka lat temu. A dlaczego......
januszokrzesik
2013-02-20 11:50:47
Panie Konradzie, myślę że ma Pan rację i tę sprawę trzeba uporządkować raz a dobrze. Uczciwe rozwiązania są dwa: albo jasne kryteria przyznawania albo nikt nie dostaje. W tym wypadku sposób przyznawania nie spełnia żadnego z tych kryteriów, dlatego ja się z tego wypisuję. Ale nie chciałbym być źle zrozumiany: nie skarżę się, Jarek Zięba też da radę :-) Pracowaliśmy dla tego klubu wiele lat społecznie, nigdy nie narzekaliśmy :-) W swoim poście napisałem czemu mnie to niepokoi, nie chcę się powtarzać: nie chodzi tu o jednostkowy przypadek lecz o sygnał złych procesów. Kończmy ten temat powoli, bo nie jest wart długiej dyskusji.
gość55
2013-02-20 21:29:27
Wszyscy nie mogą się grzać w otoczeniu władzy.Niech Pan Prezes poogląda zadowolonych chłopakow z Lipowej w dresach na trybunie odkrytej i wtedy zrozumie że nie miejsce siedzenia a udział jest wszystkim.
januszokrzesik
2013-02-20 22:53:12
Dzięki za przypomnienie tych chłopaków z Lipowej. W końcu pierwszy raz byli na stadionie na moje zaproszenie :-)
januszokrzesik
2013-02-20 23:02:37
Na koniec tej dyskusji - taką mam nadzieję - kopiuję swoją wypowiedź z innego miejsca. Może to poniektórym coś wyjaśni. "Panowie, czytanie ze zrozumieniem się kłania! Piszę o tym wydarzeniu, bo jest symptomem czegoś groźnego: zawłaszczania klubu przez grupę urzędników. Klub nie jest niczyim prywatnym przedsięwzięciem i czyjeś sympatie czy antypatie nie powinny odgrywać roli w działalności klubu. Problemem nie jest to, czy Zięba dostał karnet, tylko to, dlaczego jedni dostają a inni nie. I dlaczego nie ma kryteriów. I dlaczego tych decyzji nie podejmuje się w klubie, tylko w ratuszu. I kto je podejmuje, ile tych darmowych karnetów przyznaje i komu? Każdy kto uważnie śledzi to co się dzieje wokół klubu, wie że zarząd stowarzyszenia - pomimo apeli wielu członków, w tym byłych prezesów klubu - oddał po cenie nominalnej WSZYSTKIE swoje akcje miastu. Sceptycyzm wobec takiego postępowania i praktycznej likwidacji stowarzyszenia wyrażał w obecnym zarządzie jedynie Jarek Zięba. I teraz reszta zarządu dostaje karnety, a on nie. Jest problem? Jest, i to naprawdę nie taki jaki dostrzegacie w komentarzach. To problem, czy bezczynnie przyglądać się polityce BMW (bierny, mierny ale wierny), czy przynajmniej głośno o tym mówić. Jestem bardzo niezadowolony, że nowo uruchamiany portal postanowił sobie zrobić sensację z tego wpisu, opatrując go zresztą mylącym tytułem. Niczego nie oddaję, po prostu napisałem że kupię (słyszycie: KUPIĘ!) sobie karnet na inny sektor, żeby siedzieć razem z Ziębą. A z reszty niech tłumaczą się ci, którzy darmowe karnety mimo wszystko wezmą. Komentatorom życzę większej życzliwości i zaufania do ludzkich intencji".
Andronicus
2013-02-20 23:36:02
Panie Januszu! Zapraszam na XII-ty... Zrobiło się trochę miejsca, więc jeżeli ma Pan jeszcze niezdarte gardło, to razem z moimi synami spróbujemy dorównać X-temu i tym samym zmusimy XI-ty do dopingu. Wówczas utrzymanie 100% pewne!!!
Krystian
2013-02-21 19:25:54
Januszu, tyle lat walczyłeś z układami i co? Powinieneś się przyzwyczaić do tego , że co stare nie rdzewieje. Przecież to ciągle istnieje. Popatrz na nazwiska to są te same nazwiska co przed 89 były układem, teraz też są. Nie dziw się, że taki układ nie docenia ludzi którzy coś chcą, którzy mają chęć, którzy działają na rzecz innych żeby społeczeństwo coś miało. A przecież co niektórym niechodzi o społeczeństwo tylko własne poczucie posiadania to jest że tak nazwę Berlusconizm. Jarku i Januszu powiedzcie gdzie będą te miejsca na których siedzicie. Chętnie siadę tam z wami z własnym kupionym biletem, mimo że ostanio jestem kibicem Piasta.
januszokrzesik
2013-02-22 00:30:30
Krystian, sektor D miejsce 293. Może będzie coś wolnego obok
dziadek krzysiek
2013-02-23 09:00:38
A ja się cieszę, że idę z Wami :)
gooral
2013-02-23 20:21:35
czyżby zmiana miejsca pomogła drużynie ? :), pozdrowienia z sektora XI
januszokrzesik
2013-02-23 22:59:51
Czasem o sukcesie decydują drobiazgi :-) Jeśli to ma pomóc to mogę nawet co tydzień zmieniać!
bogdanbo
2013-02-24 12:41:57
Rewelacyjny początek rundy wiosennej - oby tak dalej. Ale nie o tym co na murawie mówiło i pisało się w ostatnich dniach. Zastanawiam się, czy pan Prezes nie robi sobie czasem z gęby - cholewy? Skoro osobiście powiedział panu Januszowi, że decyzję podjęto w Ratuszu, na portalu to samo napisał pan Bartłomiej Kawalec (nota bene ważne byłoby wiedzieć czy też to usłyszał osobiście od pana Boreckiego?) a teraz twierdzi, że to jego osobista decyzja i z listy skreślił sześć osób (Bożek, Szypuła, Konior, Michasiów, Przewożnik i Zięba). W dodatku, kiwając i dryblując ile się da, wykazuje niejakie objawy amnezji, twierdząc, że skreślił osobiście bo są to osoby mu nieznane ???? Ale to może pan Janusz wyjaśni tu na blogu. Czy pana zdaniem pan Prezes nie zna nikogo z tych sześciu panów? Oczywiście proszę o subiektywny komentarz; lepiej byłoby zapytać "skreślonych" wprost - czy znają Prezesa. Jasno i to bardzo jest na boisku w trakcie meczu, szczególnie na murawie; jeszcze jaśniej jak padają 4 upragnione bramki!. W gabinetach jest coraz mroczniej, "dark room", i strzela się samobóje. Wynik 0 :6 :( :( :( :(:(:(
januszokrzesik
2013-02-24 13:58:08
Panie Bogdanie, niepotrzebnie się wokół tego zrobił taki szum. Z mojej strony to była bardzo osobista emocjonalna reakcja na zwykłe świństwo i tyle, natomiast "dynamika mediów" a szczególnie internetu jest tak niesamowita, że nagle zrobiła się z drugorzędnej sprawy karnetów sprawa prawie że wagi państwowej. A już poziom części komentarzy tradycyjnie poniżej depresji Morza Martwego! Pora to zamknąć. Ja napisałem to co usłyszałem od prezesa Boreckiego, któremu dobrze życzę bo to jest w interesie wszystkich kibiców TSP żeby się nie zderzył z murem. Co on mówi teraz dziennikarzom - nie będę komentował, po co dalej ciągnąc taki ferment? Jeżeli efektem tej medialnej zadymy będzie uporządkowanie sprawy karnetów itp. - to świetnie. Przy okazji dowiedziałem się czegoś ciekawego: że na naszym "Estadio da Gruz" są loże VIP-ów :-) ! Tak napisał pewien redaktor :-) Chyba po to żeby dodać sprawie dramaturgii... Kończąc: od wielu lat zostawiałem dla klubu serce, czas i umiejętności i nie zmieni tego czyjaś anonimowa złośliwość. Szkoda, że nie umiemy się szanować w naszym środowisku, ale jak będą wygrywać po cztery zero to i tak się wszyscy, bez względu na sektor i relacje z ratuszem, będziemy cieszyć jak wariaci. Oby jak najczęściej!
bogdanbo
2013-02-25 10:13:25
Nie wszyscy mieli okazję się cieszyć :( Pod kolejnym artykułem (tu na portalu) są komentarze, że zawiódł system sprzedaży jednorazowych biletów i kilkadziesiąt osób posiadających przy sobie dowody i kartę kibica odeszło od kas z kwitkiem. Dlatego też uważam, że pewien sektor można nazywać vip-owskim bo mają wszystkich innych kibiców w nosie albo jeszcze gdzie indziej... To tak offtopowo, natomiast w temacie zasadniczym - całe zdarzenie ze skreśleniami stało się głośne, medialne bo wpisuje się w szeroką politykę Ratusza pt. "ręczne sterowanie" i być może opinie niektórych osób o zwyczajach niemerytorycznego, nieeleganckiego odkuwania się na oponentach nie są pozbawione podstaw. Ale temat skreśleń - tu ma pan rację - można odłożyć na półkę.
LPD
2013-02-26 13:13:39
Pan Janusz Okrzesik napisał: "sektor D miejsce 293. Może będzie coś wolnego obok ". Czyli już wszystko wiem. Zamieszanie z biletami to był pretekst żeby posiedzieć w sektorze, w którym bywają żony piłkarzy (bo chyba właśnie w sektorze D są dla nich miejsca). Czy nie lepiej być otoczonym grupą kobiet zamiast VIPów? Tylko niech Pan uważa na żony słowackich piłkarzy! To ku przestrodze: http://www.youtube.com/watch?v=3VtAPgxiXRI
marek
2013-02-28 15:33:20
Jak chce Pan wspierać i kibicować Podbeskidziu to niech Pan kupi bilet i pójdzie na mecz...
januszokrzesik
2013-02-28 18:58:00
Marek, zacznij pisać jak już się nauczysz czytać. Stosując odwrotną kolejność tylko się ośmieszasz.
januszokrzesik
2013-02-28 18:58:53
LPD, rzeczywiście coś jakby bardziej estetycznie było wokół :-)
Konrad
2013-03-20 21:56:38
Szanowny panie Januszu, czy po odejsciu z Podbeskidzia, jakieś demony wpadły do tego klubu czy co? To co sie dzieje w klubie to jakiś dramat, niby zaczęło sie dobrze, trener Kubicki, przygotował drużyne do rundy wiosennej, która musiała uznać wyższość jedynie ekipy gwiazd z Legii Warszawa, a tak wszystko wygladało zupełnie fajnie i rokowało dobrze na przyszłość i co znowu rogaty wsadził swój ogon? Trener Kubicki w jednej chwili odchodzi ( niby z podowu lepszej oferty z zagranicy ), a na jego miejsce wymiania sie chociazby trenera, który zawalił przygotowania do tej rundy w Szczecinie. To jest skandal! Murapol, Aqua, mają pieniądze czy na pewno Podbeskidzie BB, stac na takich trenerów z ligi która jest sklasyfikowana w 6 dziesiątce na świecie? Co oni wniosą do drużyny, nie dośc że zawaliła sie atmosfera to jeszcze przyjdą osoby bez autorytetu. Czy naprawde nie ma w Czechach, na Ukrainie trenera ( ów ), który faktycznie nauczy piłkarzy Podbeskidzia, grac w piłke i myśleć na boisku, nie parząc na nazwę klubu czy jego dotychczasowe osiągnięcia sportowe?! Podbeskidzie nie może liczyć na zbyt wielu oddanych ludzi w otoczenia, obcy też grymaszą przy każdej okazji, na kogo liczyć, kto pomoże to wszystko poukładać?
Konrad
2013-06-02 20:00:27
Idzie, idzie Podbeskidzie!!!!!!!! Zakończenie wprost wyśmienite! A teraz cały klub TSP BB, niech zamawiają Msze swiętą w Komorowicach, z racji utrzymania sie w ekstraklasie! Wyjść na 14 miejsce w tabeli po rundzie jesienniej gdzie zdobyli raptem 6 punktów i jeszcze teraz ten znakomity bramkarz z Bełchatowa, Zubas w doliczonym czasie gry wypuszcza piłkę z rąk, a Ebi, strzela do pustej bramki... jak to nazwać? Zwyczajnie stał sie CUD i to jest najlepsze określenie tego co się stało w rundzie wiosennej sezonu 2012/13! Paradoksalnie to Jaga zrobiła to czego po cichutku spodziewaliśmy się od strony Piasta Gliwice.
Komentarzy (12)

A to Polska właśnie :-)

  
Dawno już nic nie wprawiło mnie w tak dobry humor. Oto spór o związki partnerskie wszedł w nową fazę. Naprzeciw siebie stanęli: kobieta która jeszcze niedawno była mężczyzną i czarnoskóry poseł, do niedawna pastor zielonoświątkowców. A podobno Polacy to nietolerancyjni katole :-) Kocham taka Polskę!
2013-02-05 | Dodaj komentarz
Grego
2013-02-05 14:58:09
Czyż potrzeba lepszych dowodów, że miłość jest ślepa? ;)
dr joint
2013-02-05 18:17:56
Bo Polacy to faktycznie nietolerancyjni katole :) Zacytuję słowa Ojca Rydzyka na temat posła Godsona: "On się dzisiaj nie umył" :) Kocham polską ksenofobię :)
Grego
2013-02-05 19:01:18
Ksenofobia jest ludzka, nie polska.
dr joint
2013-02-05 19:28:53
Ale to w polskim wydaniu jest najbardziej zabawna :)
Grego
2013-02-05 20:01:20
Ksenofobia w ogóle jest zabawna?
dr joint
2013-02-05 20:21:58
Myślę, że w pewnym sensie tak. Czasem wyrażanie niechęci wobec cudzoziemców może generować dość żartobliwe sytuacje. Oczywiście, ksenofobia zdecydowanie częściej ulega raczej negatywnym natężeniom i prowadzi do zachowań absolutnie godnych potępienia. To nie oznacza jednak, że musi tak być w każdym przypadku.
gooral
2013-02-05 21:36:12
a niby dlaczego 'Katol' musi być nietolerancyjny ? Biblia uczy nas czegoś innego, i tym samym akceptuję zarówno Grodzką jak i Godsona :)
bogdanbo
2013-02-06 00:39:10
O ile posła Godsona akceptuję w pełni to posł....Grodzk... (nie wiem jak się odmienia przez ten przypadek) nie akceptuję zupełnie! Czy ksenofobia jest zabawna? Szczerze wątpię natomiast uważam, że ksenofilia jest żałosna. Jak dotychczas żadna operacja plastyczna i leczenie hormonalne nie zmienia genów i płci biologicznej.
Grego
2013-02-06 09:03:05
Oczywiście że z punktu widzenia Biblii Grodzkie jest nielegalne a pan Godson jak najbardziej. Natomiast KK o ile wiem Stary Testament traktuje w sposób dość wybiórczy i na luzie. Nawet jednak surowe prawa starotestamentowe nie wymagają aby takie istoty szykanować, a jedynie odmawiają im prawa wstępu do świątyni. Wydaje mi się że ograniczenia wstępu do świątyń są suwerennym prawem każdej religii. Nie ma to nic wspólnego z tolerancją wyznawców, a wynika wprost z doktryny. Wierni na doktrynę religijna wpływu nie mają.
Konrad
2013-02-07 13:42:02
Człowiek ma wolną wolę, jednak prawdą jest że Pan Bóg, nie bedzie zadowolny kiedy człowiek decyduje o zmianie swojego wyglądu czy płci ingerując w mądrość Stwórcy. A gdyby nie rozwój medycyny to co by zrobiła taka osoba jak ta z parti pana Palikota? Katolików sie atakuje za to że stoimy w miejscu, ze jesteśmy ciemni. Ale to nie Katolicy beda sądzić tylko Pan Bóg, wierzacy mąja obowiązek upominac tych co błądzą! Po prawdzie inną sprawą jest to w jaki sposób to jest robione, a czesto pokazywanie różnic czy wskazywanie inności odbywa sie za pomocą słów i gestów które mogą raczej doprowadzić do jeszcze większego podziału i niechęci jednych do drugich niz faktycznie mogłyby odnieść skutek pozytywny.
bezstronny
2013-02-07 17:31:18
Upominać to sobie mogą współwiernych.
Grego
2013-02-08 08:37:58
Konradzie odpowiem cytatem z klasyki: "Dlaczego widzisz źdźbło w oku bliźniego swego. a belki w swoim oku nie widzisz? " ;)

Informacje:


Janusz Okrzesik


Urodzony 49 lat temu w Bielsku-Białej, absolwent Liceum im. Żeromskiego w Bielsku-Białej i Uniwersytetu Warszawskiego.

Doktor nauk politycznych (doktorat na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach), wykładowca Uniwersytetu Śląskiego i Wyższej Szkoły Finansów i Prawa w Bielsku-Białej.

Autor wielu publikacji, najbardziej dumny jest z podręcznika akademickiego 'Ustrój polityczny RP. Wprowadzenie', którego jest współautorem oraz z ostatnio wydanych książek: "Polski Senat. Studium politologiczne" oraz "Obywatele dyplomaci".

Były parlamentarzysta, poseł w latach 1989-1991 i senator w latach 1993-2001. Za swoje największe osiągnięcia polityczne uważa aktywny udział w ruchu 'Solidarności' i odzyskaniu niepodległości w 1989 r., udział w demontażu komunistycznej bezpieki i cenzury oraz wprowadzenie do polskiej konstytucji nowoczesnych zapisów chroniących środowisko naturalne. Jako największą porażkę w polityce odbiera swoją bezsilność przy likwidacji województwa bielskiego.

Cztery razy wybrany przez mieszkańców Bielska-Białej na radnego, po 15 latach zrezygnował z mandatu by objąć funkcję prezesa TS Podbeskidzie. Po wieloletniej przygodzie z Unią Wolności pozostaje od lat bezpartyjny.

Ma w domu mnóstwo książek, nie ma za to telewizora.

Dużo podróżuje, był w prawie 40 krajach na czterech kontynentach.

Archiwum:


2013
» październik (2)
» wrzesień (2)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (3)
» maj (1)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (3)
» styczeń (4)

2012
» grudzień (4)
» maj (7)
» kwiecień (3)
» marzec (1)
» luty (3)

2011
» grudzień (3)
» listopad (1)

2010
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (2)
» kwiecień (1)
» marzec (2)
» styczeń (2)

2009
» grudzień (1)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (1)
» sierpień (1)
» lipiec (1)
» czerwiec (4)
» maj (1)
» kwiecień (1)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (7)

2008
» grudzień (4)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (4)
» sierpień (2)
» lipiec (3)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (5)
» marzec (9)
» luty (9)

Ostatnie komentarze


[bb]
Panie Okrzesik. Minęło 10 lat od Pana "poezji" dot. końskich zaprzęgów i bolka i lolka...
[]
Several of these games are worth some time and are actually beddckegadfadddc
[jan]
Tu nie ma co komentowac.Ksiezy i biskupów którzy beda pozwalac na profanacje kosciolow po prostu...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 854258
Newsów: 147
Komentarzy: 4761
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Janusz Okrzesik , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała