januszokrzesik.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
januszokrzesik.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - januszokrzesik.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - listopad 2010

Pisałem już jakiś czas temu krytycznie o bielskiej PO, z jej nieporadnością, partyjniactwem, kolesiostwem w PRL-owskim wydaniu. To wszystko można byłoby znosić w milczeniu, gdyby nie dodatkowy element: zupełne podporządkowanie się politykom górnośląskim, postrzegającym Podbeskidzie jedynie w kategoriach zagłębia wyborczych głosów. To w interesie Tomczykiewicza i spółki leży słabość bielskiej PO, pozbawienie jej prawdziwych samodzielnych liderów, sprowadzenie do roli maszynki do głosowania na partyjnych zjazdach. Teraz taka polityka zaczyna przynosić zgniłe owoce.

Pierwszy taki owoc to wyborcza kompromitacja PO w naszym mieście. Naprędce wynaleziony kandydat na prezydenta zajmuje ostatnie miejsce z niespełna sześcioprocentowym poparciem! Czy w jakimkolwiek mieście w Polsce PO zdołała aż tak przegrać? Nie słyszałem o tak pięknym widowisku. I nie można tego zwalać na słabośc człowieka, Michalski wcale nie był złym kandydatem, po prostu sposób wyłaniania i promocji kandydata skazywał go z góry na porażkę. Lista PO również poniosła klęskę, bo jak inaczej nazwać wynik słabszy niż cztery lata temu (w całym kraju PO poszła w górę a w BB ledwo ledwo wygrała ze słabnącym PiS), mniejszą ilość mandatów, wyborcze porażki kilku liderów (np. Andrzeja Listowskiego)?

Drugim owocem słabości bielskiej PO jest decyzja rady regionalnej tego ugrupowania o koalicji z Ruchem Autonomii Śląska. Radbym usłyszeć w tej sprawie jakiś głos lokalnego polityka PO, ale nie liczę na to, bo wymaga to samodzielności w myśleniu i mogłoby wywołać gniew Tomczykiewicza, a to przeciez on decyduje o miejscach na listach wyborczych. Zatem w kompletnej ciszy bielska PO od dziś wchodzi w koalicję z ugrupowaniem, które agresywnie narzuca śląską wizję historii naszego miasta i regionu, które w otwarty sposób lekceważy polskie symbole państwowe i którego lider przyznaje się do braku poczucia lojalności wobec polskiego państwa. Wchodzi w koalicję z ugrupowaniem, które zdobyło na Podbeskidziu poparcie w granicach błędu statystycznego, a w samym BB poparcie dlań liczono w promilach. W programie RAŚ mamy m.in. górnośląską edukację regionalną w szkołach oraz naukę podstaw gwary, w przyszłości również dwujęzyczne nazwy miejscowości, utworzenie śląskiego rządu i parlamentu w Katowicach. Na szczęście odrębnej waluty na razie nie będzie, uff :-)

Bielska PO abdykowała z realnej polityki, redukując ją do walki o stołki i posady. Walki toczonej pod dywanem, gdzie najważniejszą kwalifikacją to znać lidera, być jego księgową albo kuzynem z dobrym nazwiskiem.Wielka szkoda, bo PO była nadzieją wielu Polaków, moją również. Wielka szkoda, bo wielu z nas, ja również, nie ma na kogo głosować i chciałoby poprzeć PO. Jesli ja teraz piszę z takim żalem i wściekłością, to te uczucia szybciej niż się wydaje dotkną także innych potencjalnych zwolenników PO. A najgorsze, że taka abdykacja z polityki na rzecz partyjniactwa doprowadzi do tego, że w imieniu bielszczan wypowiadać się będą coraz bardziej egzotyczni liderzy, wywołujący raczej usmiech politowania niż poważną refleksję. Bo PO w BB sama się likwiduje, stając się polityczną spółką z o.o. dbającą wyłącznie o interesy udziałowców.

PS. A może ktoś podejmie ze mną polemikę na argumenty? Może czegoś nie wiem, gdzieś się mylę? Andrzeju, Marku, Jarku, Mirosławo - dajcie mi nadzieję że nie jest tak źle. Przecież w przyszłym roku znowu wybory i znowu będę musiał na was zagłosować, o ile mi starczy cierpliwości :-)

2010-11-30 | Dodaj komentarz
Rajmund Pollak
2010-11-30 11:42:21
Panie Januszu, zaczyna Pan powtarzać moje opinie, które wyrażałem publicznie już bardzo dawno. Widzę, że Pan wyciąga prawidłowe wnioski co do poziomu polityków z PO . Czyżby Pan częściej zaglądał na mój blog ? Jeżeli Pan nie wykasuje tego komentarza, to będzie oznaczać, że już Pan zrozumiał co się w naszym mieście dzieje poza kulisami i dlaczego o niektórych sprawach w ogóle nie pisze lokalna prasa, ani nie mówi "Radio Platforma Obywatelska", mieszczące się w Mikuszowicach Śląskich. Pozdrawiam Rajmund Pollak
januszokrzesik
2010-11-30 12:53:01
No właśnie tego się obawiałem, pisząc o głosach budzących uśmiech politowania. Nie, nie korzystam z Pańskiego blogu jako krynicy wszelakiej mądrości, staram się myśleć i pisać samodzielnie. Swoje opinie zamieszczam na własnym blogu i doradzam Panu to samo. Tak będzie lepiej dla nas obu i dla miasta, które obaj kochamy.
?
2010-11-30 13:46:24
p.Januszu, skąd ten wniosek, że p.Rajmund kocha Bielsko-Białą.
januszokrzesik
2010-11-30 14:05:07
Zawsze staram się coś pozytywnego w człowieku znaleźć :-) Ale proszę, nie zaczynajmy znów dyskutować o Panu Rajmundzie, ja w ogóle o nim nic nie pisałem, tylko o czymś innym, ważniejszym: czemu największa partia polityczna osierociła bielszczan?!
?
2010-11-30 15:09:13
Nie dyskutujmy o p.Rajmundzie. Przepraszam za to "wtracenie", ale jeżeli można tak powiedzieć, to w pełni podzielam Pana poglad wyrażony w tym felietonie, a jedynym dysonansem było to wtrącenie o stosunku pana R. do Miasta. Tak, bielska Platforma popełniła sepuku.
Rajmund Pollak
2010-11-30 18:28:57
@ ? Jestem rodowitym bielszczaninem i w przeciwieństwie do anonimów stosujących znaki zapytania, nie wstydzę się swojego nazwiska i uważam, że Bielsko-Biała jest jednym z najpiękniejszych miast w Polsce. Umiem również docenić dobrą wolę Pana Okrzesika, który mimo dzielących nas różnic potrafi również dostrzec pozytywne moje działania. Ja też dostrzegam dobre strony drugiego człowieka, dlatego cieszę się, gdy Pan Janusz niezależnie ode mnie doszedł w sprawie PO do podobnych wniosków.
szerszeń
2010-11-30 21:20:07
Szanowny Panie Senatorze. Czytam Pański tekst pt. "Widowiskowe harakiri bielskiej Platformy " i przychodzi mi na myśl porzekadło "Przyganiał kocioł, garnkowi". Wszak jeszcze nie tak dawno sam tworzył Pan Realpolitik Platformy Obywatelskiej. Panie Senatorze. Każda władza deprawuje. Władza absolutna, a taką obecnie ma pańskie macierzyste ugrupowanie, deprawuje absolutnie. Obawiam się, że ta deprawacja będzie postępować, aby osiągnąć stan bliski kulminacji przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Obawiam się, że Platforma Obywatelska z obywatelem ma niewiele wspólnego, nastawiona jest nie na rządzenie Państwem, tylko na sprawowanie władzy dla samej władzy. Obawiam się, że Pańskie wołanie o dialog i wyjaśnienie skierowane do "tuzów" lokalnych struktur PO jest "wołaniem na puszczy". Decyzje nie zapadają wśród tych ludzi. Aby sięgnąć tam gdzie owe decyzje zapadają jest Pan na to za "krótki". Myślę, że Pan i ludzie związani z podobnym do Pana widzeniem świata demonizujecie Ruch Autonomii Śląska. Co tak naprawdę jest złego w autonomii w ramach Państwa Polskiego? Czy uważa Pan, że w dzisiejszym świecie istnieje realne zagrożenie na oderwanie Śląska, Wielkopolski czy Pomorza od Polski? Czy nie jest racjonalne, aby środki wypracowywane przez daną lokalną społeczność pozostawały do jej dyspozycji? Czy to, że Niemcy czy Austria, które są wszak krajami związkowymi, w jakikolwiek sposób wpływa na ich osłabienie czy rozbicie, że o oderwaniu się np. Tyrolu czy Badeni Wirtembergii nie wspomnę? Czy fakt, iż USA będące de facto federacją państw – stanów – z własnymi władzami, prawami, sądownictwem oraz własną polityką gospodarczą - powoduje zmniejszenie roli Ameryki jako mocarstwa światowego? Więc skąd ta histeria wywołana wejściem RAŚ do Sejmiku Śląskiego? Wynik RAŚ w Bielsku-Białej nic nie znaczy. Wszak Bielsko wypiera się jak tylko może swoich śląskich korzeni. Niechęć do wszystkiego, co śląskie w niektórych środowiskach graniczy z paranoją. W takiej atmosferze wynik wyborczy RAŚ w Bielsku uznałbym za całkiem znośny. Problem Bielska, takie jest moje zdanie, nie wynika ze śląskości czy anty śląskości jego mieszkańców. Jest to problem tożsamości znacznej ich części, których korzenie tkwią na wschodzie, szeroko pojętym. Jeśli do tego dodamy, niekiedy nachalną anty śląską indoktrynację prowadzoną przez niektóre środowiska, otrzymamy społeczeństwo rozchwiane tożsamościowo, nie potrafiące określić do końca, kim tak naprawdę jest, bierne społecznie i nastawione roszczeniowo do wszelkiej władzy. Prowadzi to do sytuacji, gdy najważniejsze staje się zachowanie status quo i małej „zgniłej” stabilizacji, czego jaskrawym dowodem są wyniki niedawnych wyborów samorządowych w Bielsku-Białej. Nie RAŚ jest groźny, ale takie właśnie, mocno już utrwalone mechanizmy społeczne. Pozdrawiam.
januszokrzesik
2010-11-30 22:28:01
Z Pańskimi opinia mi nie polemizuję, ma Pan prawo popierać działania RAŚ, ja zaś mam prawo je krytykować. Uważam pomysły autonomistów, nawiązujące do autonomii międzywojennej, nie za nowoczesne lecz za anachroniczne. Nie chcę Polski jako państwa federalnego, gdyż nie ma żadnych powodów historycznych czy etnicznych by zamieniać Polskę na federację dzielnicową. Nie mam zaufania do lojalności RAŚ wobec państwa polskiego, bo ich propaganda wzbudza bardzo silne antypolskie resentymenty. Uważam że postulaty dotyczące języka i narodowości śląskiej opierają się na fałszywych argumentach. W mojej ocenie dla BB postulat ograniczenia wpływów Warszawy przekłada się realnie na zwiększenie uzależnienia od Katowic.Czy tyle wystarczy? Boli mnie, że PO wspiera te separatystyczne działania i to nie dlatego, że ma np. jakiś pomysł na decentralizację zarządzania państwem, lecz ze względu na małą grę polityczną i mizerne horyzonty myślowe swoich liderów. Myli się Pan nazywając PO moja partią "macierzystą": nigdy nie byłem jej członkiem, od wielu lat pozostaję szczęśliwie bezpartyjny. Nie uczestniczyłem też siłą rzeczy w tworzeniu jakiejkolwiek polityki PO, także - jak Pan to ujął - realpolitik. Mój związek z PO trwał rok, startowałem z jej list w poprzednich wyborach do rady miasta i szybko przekonałem się że zasady obowiązujące w PO są dla mnie nie do przyjęcia. Lojalnie złożyłem mandat i nie startowałem w ogóle. Szkodzić Platformie nadal nie chcę, ale przyglądać się biernie jak marnuje swój potencjał - wciąż mi trudno. I o tym jest ten tekst, a RAŚ służy tylko jako ilustracja.
aliveinchains
2010-12-01 12:16:47
Panie Januszu, czas opuscic do wojewodztwo, jeszcze rok temu nie bylem do tego przekonany, teraz coraz bardziej jestem za malopolskim. W woj slaskim w dawnej pruskiej części RAŚ zdobywa coraz wieksze poparcie. RAŚ - partia opierajaca sie na anachronicznym sentymencie. Bo czym innym byl GŚl przed wojna czym innym teraz i tego Gorzelik nie zauwaza. Nie zauwaza, że przyczyna lezy w innych realiach ekonomicznych obecnych lat. Jakos Krakow i Wroclaw się rozwijaja bez autonomii. Region GOP i ROW ma powazne problemy z demografia, rozwojem urbanistycznym, degradacją miast i terenow poprzemyslowych. My na Podbeskidziu borykamy sie z tymi problemami w mniejszym stopniu czy wrecz wogole. Raczej nam jest nie po drodze w tej autonomii tj. wspolnym skarbie. BB powinno trwać na dwoch filarach - ślaskim i malopolskim, czas ten drugi rozwinac poprzez rozwoj infrastruktury miedzy BB a Krakowem, czy szybciej nie bedzie mozliwe tego dokonać w jednym wojewodztwie?
Wejster
2010-12-01 12:49:18
Taaa, i zamiast ładować kasę w nierentowny GOP będziemy ładować kasę w zacofaną i biedną Małopolskę..."Dziękuje ale postoję"
szerszeń
2010-12-01 13:36:18
Szanowny Panie Senatorze. Poniżej fragmenty wywiadu, jaki udzielił DZ śląski baron PO Tomasz Tomczykiewicz. Ten fragment jako przyczynek do Pańskiego cyt.: „…Andrzeju, Marku, Jarku, Mirosławo - dajcie mi nadzieję, że nie jest tak źle. …” RAŚ nie ma jednak dobrej opinii, zwłaszcza poza Śląskiem. Politycy PiS uważają, że to ruch antypolski... Jestem przeciwnikiem odsądzania RAŚ od czci i wiary. Uważam, że uczestnicząc w rządzeniu województwem RAŚ zweryfikuje swoje poglądy na wiele spraw, ale też wniesie sporo świeżości. Zawsze łatwiej jest stać z boku i krytykować. Trudno nie docenić zaangażowania RAŚ choćby w ochronę kulturowej przeszłości Śląska. A Ludwik Dorn w liście do premiera Tuska ocenia, że wolicie RAŚ, bo nie będziecie musieli oddawać tylu stanowisk. SLD-owcy, którzy dobrze wykonują swoje obowiązki, nie muszą się niczego obawiać. A Ludwikowi Dornowi życzę więcej pokory, biorąc pod uwagę, w jakiej on kompromitującej koalicji z Samoobroną funkcjonował. Jerzy Buzek też się ogłosił przeciwnikiem RAŚ. Mam nadzieję, że działania podjęte w ramach tej koalicji rozwieją jego obawy. Z satysfakcją stwierdzam, że powyższy tekst jest potwierdzeniem mojej tezy o Realpolitik uprawianej przez PO. Realpolitik wyzutej z wszystkiego, realizowanej dla władzy jako takiej, nikomu i niczemu niesłużącej. Degrengolada tzw. „elit politycznych” sięgnęła bruku. Jedyny ratunek, czy się to komuś podoba czy nie, jest w autonomii, nie tylko Śląska i federacyjności państwa przy jak najdalej posuniętej decentralizacji. Pozdrawiam.
januszokrzesik
2010-12-01 14:16:28
do szerszeń/ Ocenę sytuacji podzielam. Wniosków nie. Moim zdaniem proponuje Pan wyleczenie dżumy cholerą. A Gorzelik intelektualnie przerasta tzw. regionalnych "liderów" politycznych o dwie klasy, zatem wykorzysta ich i za rok, przed wyborami parlamentarnymi, pod jakimś widowiskowym pretekstem - porzuci. Gorzelik dobrze wie, że swojego programu nie zrealizuje wikłając się w zarządzanie szpitalami czy kolejami regionalnymi; wie, że musi być w Warszawie i prędzej czy później tam trafi. Jeśli w pociągu do Warszawy minie się z Tomczykiewiczem, będzie to zmiana na lepsze, bo z Gorzelikiem można się nie zgadzać, ale Gorzelikowi o coś chodzi. A o co chodzi Tomczykiewiczowi?
szerszeń
2010-12-01 18:59:01
Szanowny Panie Senatorze. Z dużą przyjemnością przeczytałem Pańskie słowa „...A Gorzelik intelektualnie przerasta tzw. regionalnych "liderów" politycznych o dwie klasy, zatem wykorzysta ich i za rok, przed wyborami parlamentarnymi, pod jakimś widowiskowym pretekstem - porzuci....” Oraz „...wie, że musi być w Warszawie i prędzej czy później tam trafi. Jeśli w pociągu do Warszawy minie się z Tomczykiewiczem, będzie to zmiana na lepsze, bo z Gorzelikiem można się nie zgadzać, ale Gorzelikowi o coś chodzi....” Podzielam Pańskie zdanie na temat Gorzelika. Obaj doskonale wiemy, o co Gorzelikowi chodzi. Obaj wiemy również, że Gorzelik przerasta intelektualnie nie tylko „...regionalnych "liderów" politycznych...” ale również spore grono „liderów” politycznych z warszawki (świadomie napisanej z małej litery). Różnica polega na tym, że Pan, Gorzelikowi sukcesu nie życzy. Natomiast ja, Gorzelikowi sukcesu życzę. Zastanawia mnie tylko jedno. Przeszkadzają Panu dwujęzyczne nazwy po śląsku i polsku, a o ile pamiętam nie protestował Pan przeciwko dwujęzycznym nazwom po niemiecku i polsku – Opolszczyzna. Ma Pan wątpliwości i uważa, że starania o uznanie języka śląskiego i narodowości śląskiej oparte są na fałszywych przesłankach. Jeszcze nie tak dawno podobne argumenty były używane w odniesieniu do Kaszubów. Dzisiaj kaszubskiej mowy uczy się w szkołach, można w tym języku zdawać maturę, a ludność kaszubska odzyskała swoją godność i poczucie odrębności. Podobnie jak na Śląsku trwa tam batalia o uznanie narodu kaszubskiego ( w spisie pow. 2002 r zadeklarowało ją ponad 5000 mieszkańców tamtych ziem, przywiązanie do języka blisko 57 tyś. mieszkańców). Bardzo podobnie wyglądał spis pow. na Śląsku. Pewnych procesów społecznych nie da się zatrzymać i nie jest to anachronizm. Polska państwem federacyjnym była od 1385 roku, kiedy to zawarto unię z Litwą i stan ten trwał aż do III rozbioru. Także w okresie międzywojnia była państwem federacyjnym – z autonomicznym Śląskiem. W świetle tych faktów Pańska teza „...nie ma żadnych powodów historycznych czy etnicznych by zamieniać Polskę na federację...” moim zdaniem, nie znajduje uzasadnienia. Federacyjność nie musi być anachronizmem, a dobrze zrealizowana może być motorem napędowym państwa federacyjnego, czego przykładem Niemcy, Austria, USA i inni. Pozdrawiam.
januszokrzesik
2010-12-01 19:41:26
Panie Szerszeń, inaczej niż Panu przyjemność sprawia mi wymiana poglądów, a nie potwierdzanie własnych :-) Nie protestowałem przeciw dwujęzycznym napisom na Opolszczyźnie, gdyż uznaję prawo mniejszości narodowych (niemieckiej w Polsce, polskiej na Litwie) do kultywowania swojego języka, także w ten sposób. Nie uznaję natomiast Ślązaków za odrębny naród a gwary śląskiej za odrębny język. Jeśli chce Pan wiedzieć dlaczego nie uznaję, radzę Panu spytać podzielających moje poglądy: przewodniczącego PE prof. Jerzego Buzka oraz wybitnego językoznawcę, prof. Jana Miodka (na wszelki wypadek obaj to Ślązacy). Rzeczywiście nie życzę Gorzelikowi sukcesów, gdyż lekceważy on wartości dla mnie istotne oraz zagraża unitarnemu charakterowi polskiego państwa, co odbieram jako chęć jego osłabienia. Działalność RAŚ - niezależnie od intencji - wznieca antypolskie nastroje na Górnym Śląsku. Wielu "wyznawców" RAŚ uważa, że ruch ten proponuje jakiś program decentralizacji Polski, jakiś rodzaj wyzwolenia polskich regionów od wszechwładzy "warszawki". To nieprawda, RAŚ poza postulatem parlamentu i rządu śląskiego nie proponuje żadnej spójnej wizji zmiany ustrojowej naszego państwa. Tyle o RAŚ. Przypominam Panu przy okazji, że notka poświęcona była PO. Nie mam pretensji do RAŚ, że chce wykorzystać swój czas po względnym sukcesie wyborczym. Mam pretensje do śląskiej PO, że dla swoich małych interesików poświęca interes kraju. Mam też pretensje do bielskiej PO, że nie słychać jej głosu w regionie. Koalicja z RAŚ (który zdobył spore poparcie na Górnym Śląsku, zaś mizerne na Podbeskidziu czy w Zagłębiu) zwiększy dominację interesów górnośląskich w tym dziwnym tworze administracyjnym, jakim jest województwo śląskie. Jest to wbrew oczywistym interesom BB i naszego regionu, tymczasem partia którą wyborcy obdarzają największym poparciem - milczy. Udaje że nie rozumie. Albo - co gorsza - naprawdę nie rozumie. Na koniec mam prośbę: jeżeli uzna Pan za stosowne dalej brać udział w dyskusji, proszę o krótsze wypowiedzi, bo dotychczasowe wymagają co najmniej równie długiej odpowiedzi a nie chciałbym zanudzić czytelników.
Robert Siąkała - 9,9 %
2010-12-02 00:07:35
Bardzo Dobrze RAŚ rośnie w siłę, za parę lat zmieni się bardzo dużo.....na śląsku. Ludzie mają dość marnej polityki ze strony polskiego rządu, sejmu, wszyscy widzą co się dzieje, a dzieje się dziadostwo...Tu nie trzeba żadnej propagandy to wyraźnie czuć, zmiany muszą być....Polacy nie umieją rządzić, społeczeństwo potrzebuje stabilnej polityki nie jakiejś paranoi, a to że mieszkamy na śląsku powinniśmy się cieszyć, że mamy okazję aby odłączyć się od reszty. Panie Okrzesik Panu radzę się wynieść do małopolski jak się Pan nie czuje ślazakiem i po problemie. Jakiego Pan jest pochodzenia? Widząc polską politykę można porównać do serialu Świata Według Kiepskich, szkoda, że my studenci zajmujący się z punktu teorii Politologią, musimy patrzeć na cyrki ze strony polityków. Jak można sobie nie poradzić z podstawowymi sprawami tj.NFZ, MON, emerytury,aborcja, in-vitro itp. Śmieszne to jest, wręcz żałosne, 20 lat demokracji i nic nie ma zrobione w/w kwestiach. Sukcesem jest 270 mld długu publicznego i 13 % bezrobocia. Nie wiem jak podejść do obecnej polityki do działań rządu, premiera. Nie można obecnego premiera źle oceniać, gdyż wcześniej również popełniano błąd,ale ten błąd ciągle się pojawia, trzeba zadać sobie pytanie dlaczego? Dlaczego nie ma stabilizacji w polskiej polityce? Konsekwencją złej polityki są min. powstające organizację tj. RAŚ, alternatywa, to pokazuje, że polityka jest słaba ze strony państwa i trzeba szukać lepszych, nowszych rozwiązań. Polityka idzie w stronę decentralizacji, powstają nowe partie, nowe programy polityczne do czego to służy, każdy chce rządzić chyba dlatego i utrzymać się przy władzy, chyba dlatego, przykrywką jest tylko pewne zapewnienia społeczeństwu co to za kokosy nie będą....? Brakuje socjalizacji, więzi, współpracy, zapewnieniu, podstawowego bytu z kierunku państwa. Dlatego szukamy lepszych rozwiązań, Ja jako ślązak sorry nie widzę przyszłości w Polsce charakterze więcej niż standard. Każdy chcę zarabiać grubą kasę, a nie jakieś grosze. Może RAŚ ruszy i za parę lat zmieni się na lepszy, bo na razie nie widać żadnych postępów tym bardziej dla młodych ludzi w Polsce, jeżeli chodzi o podstawowy i najważniejszy czynnik, PRACĘ.
kerio74
2010-12-02 01:26:58
O jedno zdanie za dużo w komentarzu 9,9 Procentowca. Twierdzenia typu "jak się nie podoba, to wyjedź do Małopolski", przepraszam za złośliwość, ale świadczą o kulturze na poziomie ludzi spożywających trunki o tym procencie i to nie bynajmniej z powodu 13 procentowego bezrobocie, ale z takiego "sposobu" ich życia. Ja choć urodziłem się w BB, nie czuję się Ślązakiem, ale też nie mam zamiaru stąd wyjeżdżać. Denerwuje mnie jako dojrzałego człowieka, pewne takie zarozumialstwo niektórych, wynikające z chwilowego sukcesu, jakim w moi odczuciu, jest wybranie przedstawicieli RAŚ do organów samorządu. Ludzie są zniechęceni z jednej strony agresywnością PIS, a z drugiej strony arogancją PO, które to ugrupowanie myślę chyba podobnie jak gospodarz tego blogu, w skali całego kraju władza absolutnie zdemoralizowała, jak to pewien Lord A. już powiedział. Ludzie nie chcą też głosować na SLD, pomni mimo wszystko doświadczeń 55 lat realnego socjalizmu, a na dodatek ugrupowaniu temu brak liderów z charyzmą, bo Pan Napieralski czy Olejniczak, to tak naprawdę w TV mi się ciągle mylą, jak te ich "bliźniaczki" ze spotu (znowu złośliwy jestem). Dlatego traktuję RAŚ w kategoriach kaprysu wyborczego, a ich koalicji daję mniej więcej tyle czasu, co koalicji PIS-u z LPR i Samoobroną w tzw. IV RP. Sprawy m.in. emerytur, NFOZ i inne poruszane przez przedmówcę, to sprawy trudne, reformy są nie przeprowadzane skutecznie z uwagi na to, iż każda ekipa rządząca boi się o swoje, czytaj utratę elektoratu. Na dodatek co ma polityka lokalna wspólnego z ZUS, NFOZ czy in vitro? Rewolucji żadnej RAŚ nie przeprowadzi w tym zakresie, bo też nigdy się do Warszawy nie dostanie, a nawet jak stanie się cud, to i tak RAŚ będzie się bał utraty elektoratu, a możliwe, iż podobnie jak Szanowny Przedmówca, że nie ma o w/w instytucjach pojęcia. Dla mnie ewolucja i przemiany naszego kraju od 20 lat, mimo iż trochę wolne, to sprawa pozytywna i tylko się cieszyć, a nie narzekać. I nie szukać ratunku w "egzotycznych" ugrupowaniach. Polacy choć nie umieją (jak twierdzi Pan Siąkała) rządzić, swe poczucie tożsamości mają. Nie ma szans na jakąkolwiek autonomię Śląska, tym bardziej iż jedno rozbicie dzielnicowe mamy za sobą i do niczego dobrego to nie doprowadziło.
kerio74
2010-12-02 01:29:15
miało być 45 lat :-)
krzysiek
2010-12-02 07:15:42
Czy ja dobrze zrozumiałem? Siąkała jest STUDENTEM politologii ? Poważnie?
szerszeń
2010-12-02 07:22:24
Szanowny Panie Senatorze. Zacznę od cytatu z 30 listopada „…A może ktoś podejmie ze mną polemikę na argumenty? Może czegoś nie wiem, gdzieś się mylę? Andrzeju, Marku, Jarku, Mirosławo - dajcie mi nadzieję, że nie jest tak źle. Przecież w przyszłym roku znowu wybory…” Minęły dwie doby od momentu, gdy zamieścił Pan na swoim blogu to dramatyczne, jak przypuszczam, wezwanie. Dwie doby dla medium elektronicznego to „wieczność”. Informacje w Internecie żyją krótko, a ich zalew powoduje, że trzeba szybko reagować. A tu - nic. Żadnej reakcji. CISZA (świadomie napisana wielkimi literami). Powody mogą być, moim zdaniem, dwa. Pierwszy to taki, że nikt z owych Andrzejów, Marków, Jarków, Mirosław Pańskiego tekstu nie przeczytał. Jest to możliwe i tragedii nie ma. Drugi powód to taki, że owi Andrzejowie, Markowie, Jarkowie, Mirosławy samodzielnie, lub przez swoich „czytaczy, asystentów” z Pańskim tekstem się zapoznali i mówiąc kolokwialnie – totalnie go olali. Jest to również możliwe, ale w tym przypadku możemy mieć do czynienia z dramatem, nie owych Andrzejów, Marków, Jarków czy Mirosław, tylko Pańskim. Jeśli ów drugi powód braku reakcji na Pańskie wezwanie / zaproszenie (zbędne skreślić) jest bliższy prawdy to o politykach lokalnych PO można powiedzieć parafrazując poetę, że „są, a jakoby ich wcale nie było”. Reszta, cóż - „Reszta jest milczeniem”. Pozdrawiam.
januszokrzesik
2010-12-02 10:26:09
do Roberta Siąkały/ Ależ ja mieszkam w Małopolsce, urodziłem się w Białej, teraz żyję w Mikuszowicach Krakowskich, cały czas u siebie, tylko mi województwo śląskie przyszło dziesięć lat temu i zapukało do drzwi :-) I co z tym teraz zrobimy? Będziemy stawiać zasieki na granicy i palić mosty na Białce czy może raczej postaramy się zgodzić, że możemy wspólnie żyć na Podbeskidziu? Swoją drogą, ileż emocji w was siedzi w odniesieniu do tego Śląska i Podbeskidzia, że nawet jak zaproponuję inny temat, to dyskusja schodzi nieuchronnie na te tory...
januszokrzesik
2010-12-02 10:27:21
Panie Szerszeń, nie mylmy retoryki z dramatyzmem :-)
januszokrzesik
2010-12-02 11:04:40
do aliveinchains/ Pod koniec lat dziewięćdziesiątych pojawił się pomysł na województwo pn. Małopolska i Śląsk Cieszyński. Ówczesne władze Krakowa zaproponowały nawet podpisanie odpowiedniego kontraktu społecznego. Rada Miejska w BB odpowiedziała wtedy na tę propozycję pozytywną uchwałą. W rzeczywistości to właśnie ten pomysł był historycznie uzasadniony i bardziej racjonalnie odtwarzał regionalną rzeczywistość, zapewniając poszanowanie odrębności Śląska Cieszyńskiego. Proszę zwrócić uwagę, że ziemie historycznie śląskie są w dwóch państwach i co najmniej trzech polskich województwach, nie było zatem żadnego powodu by Śląsk Cieszyński nie związał się z Krakowem, z którym wcześniej żył wspólnie i rozwijał się przez cały okres Habsburgów. Zamiast tego zafundowano nam dziwne województwo niby-śląskie, złożone w połowie z ziem nie czujących związku z Górnym Śląskiem, najbardziej śląskie ziemie pozostawiając poza jego terytorium. Czy jest szansa na powrót do pomysłu "Małopolska i Śląsk Cieszyński"? Paradoksalnie chyba tylko referendum ws. autonomii górnośląskiej mogłoby w efekcie przynieść takie rozwiązanie.
Historyk
2010-12-02 13:17:07
Śląsk Cieszyński był w osobnym organizmie zwanym "Śląsk Austriacki" nie należał do Galicji i nie podlegał Krakowowi a Opawie.
Historyk
2010-12-02 13:23:51
Śląsk leży w 4 Polskich Województwach- woj. Lubuskim, Dolnośląskim, Opolskim i Śląskim. Kawałek leży w Niemczech a drugi większy w Czechach. Stolicą tej krainy jest Wrocław. A np. Hrabstwo Kłodzkie Śląskiem nie jest a leży w Województwie Dolnośląskim.
Historyk
2010-12-02 13:31:59
Aha no i Śląsk do Białej Krakowskiej, Mikuszowic Krakowskich i do całego powiatu Bialskiego "Zapukał" nie 10 lat temu a 59 lat temu. W roku 1951 wraz z połączeniem Bielska i Białej te miejscowości włączono do woj. Śląsko-Dąbrowskiego.
januszokrzesik
2010-12-02 14:00:02
do historyk/ Zapomniałem o lubuskim, faktycznie, ale to nie wpływa na całość wywodu. Nigdzie natomiast nie napisałem że Śląsk Cieszyński należał do Galicji, w tym względzie więc Pańska polemika jest chybiona. Mam nadzieję, że temu, o czym pisałem, tzn, związkowi Śląska Cieszyńskiego z Krakowem nie będzie Pan zaprzeczał? O "zapukaniu" pisałem w kontekście osobistym, w odpowiedzi na atak Siąkały na moją osobę, łącznie z propozycją przesiedlenia. Do ludzi mojego pokolenia województwo śląskie "zapukało" w 1999 roku. Zachęcam do czytania z odrobiną dobrej woli, jeżeli natomiast chce Pan pozostać na pozycji surowego recenzenta, to powiem tyle: to też trzeba umieć :-)
januszokrzesik
2010-12-02 14:02:12
Z tego wynika, że Platforma nikogo nie obchodzi? Szkoda. Tym bardziej że właśnie doznała kolejnej prestiżowej porażki w BB: Jarka Klimaszewskiego na stanowisku Przewodniczącego Rady zastąpił Ryszard Batycki z KWW Krywulta. Gratulacje!
Historyk
2010-12-02 18:15:06
Pan nie napisał o Związkach Śląska Cieszyńskiego z Krakowem, tylko o "Wspólnym życiu". Oczywiście jeśli mówimy o związkach z Krakowem to takowe istniały pod względem rodzącego się ruchu Polskiego. Analogiczna sytuacja do Pruskiego Górnego Śląska. "Tam" taką rolę miała Wielkopolska u nas, Małopolska. Co do obszaru Śląska nie moim celem było wytykanie każdego niedociągnięcia a jedynie pomoc w pełnym przedstawieniu tej pradawnej krainy ;). Pozdrawiam.
Historyk
2010-12-02 18:28:20
Aha no i zapomniałbym- dużo osób z biedniejszej Galicji przyjeżdżało na Śląsk Cieszyński "za chlebem", można dodać do związków pewien czynnik gospodarczy. Tyle że to nas niczym nie wyróżnia od Pruskiego Górnego Śląska który przez cały XIX wiek przeżywał taką migrację. A co do tematu czy odłączenia się od woj. Śląskiego- myślę że znajdzie się jakaś inna nowa droga. Sądzę że "nie bycie za Pobeskidziem" nie jest równoznaczne z paleniem mostów na rzece Białej, wierzę że uda się w końcu znaleźć rozsądny consensus. Żegnam panów ;))
Robert Siąkała - generalizacja
2010-12-02 19:28:01
Tak Krzysiu jestem studentem Politologii:) chodź sam się śmieje z tego kierunku....bo ten abstrakcyjny zawód daje tyle co nic:), nie wiem czemu jesteś tak podekscytowany:)?. Kiero 74 no nie znam się na Polityce, ponieważ jestem dysydentem hehe, po drugie nie urodziłem się w 74 co Ty. ...więc wiesz, abstrakcji Panu pozazdroszczę, boi się Pan zmian, ale niestety one nadejdą.....Kerio 74 nie wiem co Pan nazywa sukcesem w Polsce? Ja nie narzekam, zawsze twierdzę, że Polska to kraj gdzie historia miała częste miejsce, ale historia niczego nas nie nauczyła, nadal popełniamy te same błędy.....Po drugie Panu powiem, że osoby urodzone poniżej 89 są osobami skłonnymi do złych zachowań, są nauczone życia w innej mentalności, mają inne podejście do życia, przede wszystkim skorumpowani i zniszczeni od czystej żołądkowej lub mocnego bimbru...Polską muszą rządzić ludzi młodzi, nim powinno dać szansę.Panie Kiero 74 historia zapisuje nowe karty, kolejny rozdział będzie brutalny dla Pana, nic na to Pan nie poradzi:), radzę się grzecznie ustosunkować. Teraz z innej beczki sukcesem można nazwać rozwijające się samorządy lokalne, w tym przypadku znacznie się poprawiło, ale do tego dochodzą FU, także na to też trzeba patrzeć. Bardzo się cieszę, że są takie możliwości do realizowania szereg rozwiązań, ale pozostaje wiele do życzenia..Kolej mamy na poziomie gór w Indiach gdzie siedzi 10 ludzi na jednym wagonie, mówimy o kolei lokalnej poziomie? Lotniska?Drogi? Za mało tego......zdecydowanie za mało. Stocznie? tzn. że mamy nie budować statków. Panie Kiero 74 uważa Pan, że szpitale państwowe mamy na wysokim poziomie, chyba prywatne ma Pan na myśli......Niestety musimy się odłączyć, będziemy bogatsi, niech Pan w to uwierzy:)
Konrad
2010-12-02 19:28:08
Pierwszy błąd PO w BB, to brak poparcia dla Krywulta, powiedziałem, że mieszkancy BB, załapią o co chodzi i w wyborach dali po łapach nie tylko Michalskiemu, ale także jeśli przeliczyc na mandaty, PO, także ponosi klęskę. Teraz pani Nykiel wylewa żale z powodu popierania Krywulta prze 8 lat. Powiem inaczej PO zapłaciła cenę za brak kolejnego wsparcia obecnego prezydenta miasta. Niech ta PP, sama się rozlicza z tego pomysłu. Taki styl działania doprowadził do tego, że PO nie ma prezydenta i nie ma wiekszości w RM. Jesli PO nie będzie współpracować z Krywultem za 4 lata, będzie skazana na polityczne wymieranie na szczeblu lokalnym ( patrzcie na SLD lata 2002-2006-2010 ) . Ludzie już pokazali że mają dosyć polityki jak będzie trzeba w 2014 roku tupna nogą jeszcze głośniej! Co do współpracy z tym "raś" w sejmiku to chyba chodziło o zdobycie większości, zeby PiS nie przeszkadzał. Tutaj sprawdza sie 2 moja wersja. Sukces tego tworu raś to wina rządów w Polsce od SLD przez PiS aż do PO. Ta, lekkomyślnie porwadzona polityka zwłaszcza budżetowa w obecnym wydaniu doprowadza państwo na skraj przepaści, a kiedy tego typu demagogiczne ugrupowania czy ich liderzy mogą zaatakowac struktury panstwowe, własnie wtedy kiedy widzą jego słabość. Polska pomimo lawiny peniedzy z UE oraz dobremu PKB, przeciwstawia lekomyślnie wydawane pieniadze ( PiS nie byłby lepszy ) co już prowadzi do podnoszenia podatków. To powoduje że ludzie są niezadowoleni i dlatego na śląsku taki Raś po raz pierwszy wchodzi do sejmiku wojewódzkiego i rośnie w siłę. Prawda jest taka, że raś to po prawdzie sługusy sponsorawani przez wpływowych niemców! Wiadom nie od dzisiaj że Opole jest miastem w którym silnie działają Niemcy, a kto obronił Opole przed reformą administracyjną jak nie mniejszośc niemiecka... czy myslicie, że pospolite ruszenie miekszańców Opola wymusiło zmiane decyzji na rządzie zmianę decyzji? Wiadomo, że Niemcy mają chrapkę na kwałek naszej ziemi i taka bojówka w postaci raś jest im potrzena aby osłabiac strukruty naszego państwa poprzez rozbicie regionalne. Dlaczego drugim językiem raś, obok gwary jest język niemiecki? Pomyście szanowni państwo, nie wiem jak autor tego bloga, ale ja widze, że PO aby wlaczyć skutecznie z PiS, sprzedaliby dusze diabłu aby osiągnąć zamierzony cel i sukces tak wiec koalicja z tym tworem politycznym jest śmieszna i za razem straszna!
cieszyniok
2010-12-02 22:38:31
Pewnie że to było "wspólne życie" pod jednym sztandarem Najjaśniejszego Pana, Cesarza Franza Jozefa! Kiedy po I wojnie rządy w Cieszynie obejmowała Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego to podporządkowała sie Polskiej Likwidacyjnej w Krakowie, a nie szukała Korfantego. Cieszyn z Krakowem żył wspólnie sto pięćdziesiąt lat i to były dobre czasy :-) A z Katowicami łączyło nas niewiele. Cieszyniok to nie Hanys i tyle!
januszokrzesik
2010-12-02 23:01:30
Tak, Krzyśku, Robert Siąkała vel Kiepski Facet to student politologii, na szczęście już nie na mojej uczelni. Miałem na temat jego studiowania odmienne zdanie i chyba od tego zaczęła się snuć ta nić sympatii do mnie, którą czuć w każdej jego wypowiedzi. Ale żeby z niechęci do wykładowcy żądać oderwania Śląska od Polski :-) ?
Robert Siąkała
2010-12-03 15:56:33
Śląsk cieszyński wchodzi w górny Śląsk dlaczego nie miałby się przyłączyć? jeżeli ludzie czują taką przynależność - tożsamość mają prawo być narodem autonomii śląskiej, wchodzą w ziemie autonomii to maja do tego prawo jak najbardziej. Autonomia stanie się narodem wybranym. Co do Pana nigdy nie bylem Pana studentem, nigdy studiowałem na pańskiej uczelni bo nie ma Pan żadnej:). Jeżeli miałbym kogoś zapytać na temat autonomii górnego śląska to starszych ludzi, którzy są prawdziwymi ślązakami lub wybitnego prof. na odpowiednim poziomie.
Nosorożec
2010-12-03 16:07:20
To bardzo ciekawe, dlaczego PO zdecydowała się wystawić własnego kandydata. Prawdopodobnie uwierzyła, że wszyscy, którzy na nią głosowali to jej zwolennicy. A tu się okazuje, że "twardy rdzeń" to niecałe 7% a dla reszty PO jest tzw. partią drugiego wyboru (albo i trzeciego). No to się dowiedzieli ile poparcia zawdzięczają sobie a ile słabości opozycji.
Nosorożec
2010-12-03 16:12:05
Jestem bielszczaninem, mieszkańcem Podbeskidzia ale lubię i cenię Ślązaków. Chciałbym aby podbeskidzka tożsamość obejmowała w sobie pierwiastek śląski (śląskocieszyński) i małopolski. Pozwólmy bielszczanom ze śląskimi korzeniami czuć się na Podbeskidziu u siebie. To nas tylko wzmocni :-)
Gall Anonim
2010-12-03 18:12:20
Ja tak tylko krótko tym razem - nie mylcie historycznych krain z obecnymi województwami. Katowice 130 lat temu były wioską, a stolicą historycznego Śląska był Wrocław. A co ma np. Biała do Wrocławia? Ja związku nie widzę... Poza tym społeczeństwo w obecnym województwie śląskim, a tym bardziej w naszym kochanym Bielsku-Białej pochodzi z całej Polski, w tym "kresowej", więc oni nigdy nie będą uważać się za Ślązaków. Dlatego RAŚ nie ma tu racji bytu. Jak już to koncepcja stworzenia Wolnego Miasta Bielska-Białej byłaby bardziej rozsądna i wtedy tożsamość jej mieszkańców miałaby szansę się wykształcić na wyższym poziomie. Takie jest moje zdanie. A co do PO, to zgadzam się, że ponieśli porażkę, ale mimo wszystko gratuluję im odwagi. Krzysztof Michalski wydaje się bardzo dobrym kandydatem na prezydenta, tylko jest za mało znany, a nawet powiem, że wcale. Dlatego PO tak zostało zmasakrowane... Sami taką drogę wybrali. Cieszy natomiast to, że grają teraz na siebie, a nie na Jacka Krywulta. Zobaczymy, co z tego wyniknie w przyszłym roku i za 4 lata, czy zostaną zmarginalizowani, czy jednak odniosą sukces, bo wiele się może jeszcze zdarzyć. Pozdrawiam
obserwator
2010-12-03 19:37:59
Wczoraj kilku radnych PO wyłamało się z dyscypliny partyjnej i podczas tajnego głosowania zagłosowało przeciw kandydaturze Gorzelika na wicemarszałka, w związku z czym przegrał. Ciekawe, czy byli wśród nich radni wojewódzcy z Podbeskidzia? Może ktoś coś wie?
januszokrzesik
2010-12-03 19:40:52
Nie wiem kto głosował przeciw Gorzelikowi, ale wiem że dziś prezydent Komorowski powiedział w Bieruniu, że koalicja z RAŚ to błąd. Ciekawe co na to Tusk, który z kolei nie widzi problemu...
bogdanborgosz
2010-12-03 19:57:44
O koalicji PO z RAŚ króciutko : mleko się rozlało. Należy bacznie obserwować co złego z tego dla Podbeskidzia wyniknie. O ile jest plotką lub żartem, a mam taką nadzieję, wpisanie w umowę koalicyjną podręczników do edukacji regionalnej i nauki gwary oraz niebiesko-żółte krzesełka na Stadionie Śląskim o tyle Pana oczekiwania na polemikę z wymienionymi politykami PO uważam za płonne. A nie sądzę, że milczą ze względu na hipotetycznie prawdopodobny gniew Tomkiewicza, po prostu o RAŚ nie mają wiele do powiedzenia. Tydzień przed wyborami, życząc Pani Lucynie sukcesu w wyborach do Sejmiku Śląskiego, zapytałem o RAŚ a ostrzegając przed ich poglądami to właściwie wyraziłem swoje zaniepokojenie nielojalnością liderów autonomistów wobec państwa polskiego w kontekście obchodów 11 listopada. Ze zdawkowej odpowiedzi wynikało, że politycy PO niewiele o RAŚ wiedzą, za mało aby tu porozmawiać a co dopiero polemizować z panem Gorzelikiem.
Nosorozec
2010-12-03 20:03:35
Chętnie się dowiem, co złego dla Podbeskidzia może wyniknąć z koalicji PO - RAŚ ? Im więcej RAŚ tym mocniejsze Podbeskidzie !
Nosorożec
2010-12-03 20:05:03
Sami będą nas prosić, żebyśmy się odłączyli :-)
bogdanborgosz
2010-12-03 20:16:05
> Nosorożec / może warto przeglądnąć blog J.O., setka komentarzy ; - "Bałkański felieton Michała Smolarza" na 3 stronce, drugi w kolejności, ze stycznia br ; wcześniej temat też był gorąco omawiany, może Pan Janusz poda linki.
Nosorozec
2010-12-03 20:26:48
Dziękuję za sugestię. Przejrzałem. Znalazłem sporo antyśląskich emocji ale nadal nie wiem, dlaczego (w dłuższej perspektywie) koalicja PO - RAŚ ma być dla nas niekorzystna ?
Nosorożec
2010-12-03 20:29:23
Chciałbym budować tożsamość Podbeskidzia po prostu na miłości do Podbeskidzia a nie na niechęci do Śląska. Bo to nie tylko głupie ale i kontrproduktywne.
bogdanborgosz
2010-12-03 20:43:48
A sporo fobii dotyczących Podbeskidzia i lansowanych przez Górnoślązaków związanych z tamtejszą PO to w felietonie MS nie widać? Ma Pan zupełną rację co do sposobów budowania tożsamości Podbeskidzia. A RAŚ buduje swój wizerunek na wrogości i uprzedzeniach. Tak więc radni wojewódzcy PO (ci z B-,B) zblatowani z RAŚ-iem staliby się anty podbeskidzcy. A próba wybrania na w-ce Marszałka osoby stojącej na czele klubu 3 radnych była kuriozalna ze względu na ich liczbę. Przecież taka funkcja powinna przypaść też liderowi najliczniejszej opozycji (a nie dla najmniej licznego koalicjanta).
Nosorożec
2010-12-03 20:56:15
Oczywiście można budować mury i wypominać sobie fobie ale to bardzo kobieca, uczuciowa polityka :-) Część Ślązaków czuje swoją odrębność ? Ależ to ich prawo. Szanujmy to, że chcą się czuć u siebie jeśli chcemy by inni szanowali nas. Zawsze będziemy sąsiadami. Naprawdę warto się szanować.
bogdanborgosz
2010-12-03 21:07:00
Panie Januszu, w kwestii tytułowego harakiri słów kilka. Zanim PO oficjalnie przed wyborami odmówiła poparcia JK i wystawiła swojego kandydata w jednym z komentarzy do artykułu Pana Andrzeja pisałem (09.09.2010):: "...racja jest po stronie radnego Andrzeja Listowskiego, który optował za wystawieniem własnego kandydata przez PO. W przeciwnym wypadku co ciekawego mogą powiedzieć kandydaci na radnych z listy PO? Np: wyborco, głosuj na mnie a nie na kandydata z listy KWW JK, bo ja lepiej wesprę JK niż radny z listy KWW JK...." Po co byłaby lista kandydatów na radnych z ramienia PO bez kandydata na prezydenta? Celem poparcia JK który wystawia własną listę osób go popierających? Przecież zwolennik JK głosując na Niego jako prezydenta poprze listę Jego ludzi, ma ich 10 do wyboru w każdym okręgu. Odwrotnie podeszła do tematu lewica, przed wyborami na portalu bielsko.biala 28.10.2010 napisałem: "...Skoro lewica nie wystawia własnego kandydata na prezydenta, który swoją osobą reprezentowałby w/w postulaty to po co na listę lewicy głosować? Jak ktoś popiera urzędującego Prezydenta, to ma do wyboru kandydatów na radnych z listy KWW JK. Pośrednik jest zbędny..." I harakiri popełniła lewica, ma zero radnych. A parę kadencji temu, w szczycie popularności, lewica miała chyba 15 radnych, czy się mylę?
koborlovag
2010-12-03 21:10:24
W pełni zgadzam się z autorem. Bielska PO jest słaba, bo słabi są jej miejscowi politycy. Pani poseł Nikiel brnie w ślepą uliczkę absurdów. Wystawienie własnego kandydata było kolosalnym błędem, a jest chyba tajemnicą poliszynela, że autorką tego pomysłu była p. Nikiel. Cztery lata temu zresztą było tak samo, PO poparła Krywulta po sporej awanturze a interweniować musiał ponoć sam Tusk i zdecydowanie nakazać miejscowym poparcie Krywulta. Tym razem odpuścił, uległ namowom p. Nikiel i jeśli ma czas się tym zajmować to musi sobie nieźle pluć w brodę. Nie zdziwiłbym się, gdyby w bielskiej PO doszło do jakichś przetasowań bo przecież za taką katastrofę to powinny polecieć głowy. Tymczasem p. Nikiel obraca kota ogonem. Zamiast uważać, że popieranie Krywulta przez 8 lat było błędem, trzeba było na każdym kroku podkreślać, że wspaniały rozwój miasta, to także ich zasługa, w końcu w 2002 Krywult startował z ich listy i od tego czasu PO współrządziła tym miastem. Zarówno wynik (11 radnych KK do 8 PO czyli prawie odwrócenie proporcji z poprzednich wyborów ) jak i fakt, że w społecznej świadomości autorem bielskiego dobrobytu jest tylko Krywult i jego ludzie, a nie PO, wskazują, że miejscowa Platforma nie potrafiła się przedstawiać jako współautor prosperity. Jestem przekonany, że spora grupa ludzi zagłosowała na Krywulta przekonana, że to kandydat PO. Dodatkowego zamieszania narobiła myślę kampania PO, która mogła się na początku wydawać sprytna i pewnie do kogoś tam trafiła, ale w miastach takich jak BB, Wrocław czy Gdynia była strzałem w kolano. "Nie róbmy polityki, budujmy szkoły" zachęcał premier z bilboardów. Bo to ludziska zamiast głosować na szyld partyjny kojarzący się z polityką zagłosowali na kandydatów niezależnych których nie kojarzą z pyskówkami w Sejmie i programach "publicystycznych" tylko na ludzi których kojarzą z pracą w terenie - budowaniem obwodnic, ściąganiem inwestorów, remontowaniem rynków i deptaków. Co do drugiego tematu to dziś również prezydent Komorowski skrytykował alians PO z RAŚ. Moim zdaniem dopuszczanie do współwładzy w województwie faceta, dla którego Polska to nie ojczyzna, tylko okupant jest po prostu niepoważne. PO naprawdę stąpa po cienkim lodzie. Przeciągają strunę i w wyborach parlamentarnych za rok może się okazać że ci, którzy głosowali nie tyle na Platformę a przeciw PiS po prostu zostaną w domach z obrzydzenia do obu partii. I jeszcze jeden wtręt. Hasło "każda władza deprawuje a władza absolutna deprawuje absolutnie" zajeżdża mi już potwornie posłem Błaszczakiem. Chciałem zauważyć, że władza absolutna występuje w krajach dyktatorskich. Nie ma jej nawet w krajach autorytarnych. U nas jest na szczęście młoda i kulawa ale jednak demokracja. W Sejmie jest koalicja. W sejmikach wojewódzkich też. PO nie ma władzy absolutnej i daleko jej do tego, nawet gdyby rzeczywiście bardzo jej chcieli nie nie potrafili się samoograniczać. Mniej demagogii, więcej... hmm. Więcej dobrych książek i słońca :-)
Nosorozec
2010-12-03 21:18:01
Co do analizy zgadzam się z przedmówcą ale nie płaczmy nad PO. Dajmy im prawo do błędów :-)
bogdanborgosz
2010-12-03 21:33:08
> koborlovag/ zazwyczaj zgadzałem się z pana opiniami, tym razem mam parę uwag: 1/ nie poseł Błaszczak ale Lord John Acton ! 2/ Pani poseł Nykiel jest czasem taka troszeczkę infantylna ale ponoć kobietom trzeba to wybaczyć, tym bardziej, że dążymy do parytetu 50/50 :-). Osobiście słyszałem, jak mówiła o wspólnym sukcesie PO i JK z ostatnich 8 lat, to samo przy innej okazji mówił kandydat Michalski. Inna sprawa, że PO nie reklamowała tego faktu przez kilka lat a tylko przez kilka dni przed wyborami i w tym widzę kolosalny błąd
koborlovag
2010-12-03 21:41:32
@bogdanborgosz Hmm. Napisał Pan ciekawą rzecz która jest warta zastanowienia. Faktycznie, harakiri popełniła raczej SLD niż PO. Ale czy było to spowodowane tylko brakiem wystawienia kandydata? Ten argument z bezcelowością kandydatów na radnych wobec braku kandydata na prezydenta jest trochę naciągany. Żaden radny nie tłumaczy że będzie wspiera prezydenta. Każdy radny mówi "będę wspierał kulturę, pomogę młodym mamom, będę walczył o żłobki, pilnował interesów swojej dzielnicy" i to w zupełności wystarcza. Można też powiedzieć, "będziemy dalej współpracowali z prezydentem Krywultem na rzecz bielszczan i uzupełniali jego propozycje, propozycjami PO" i też by trafili do swoich wyborców. W końcu czy ludzie głosowali na radnych z PO, tylko dlatego, że oni mieli Michalskiego? Gdyby tak było, to jak wytłumaczyć to, że proporcje w wyborach prezydenckich wyniosły 76% do 5% ale na radnych już 33% do 23%? Bardzo dużo ludzi głosowało na prezydenta Krywulta, ale radnych z PO, proporcje wyraźnie to pokazują. To zresztą potwierdza ogólną opinię, że elektorat PO jest mało karny, mało zdyscyplinowany, zarazem otwarty na kandydatów niezależnych. Można spokojnie założyć, że nie tylko w BB ale w wielu innych miastach elektorat kandydatów niezależnych w największej części składał się z potencjalnych wyborców PO w wyborach parlamentarnych. Tak więc teza "Przecież zwolennik JK głosując na Niego jako prezydenta poprze listę Jego ludzi, ma ich 10 do wyboru w każdym okręgu." jest mocno chybiona. Politycy PO powinni to wiedzieć, na pewno mają badania na temat swojego elektoratu, jego profil i przyzwyczajenia.
Nosorożec
2010-12-03 21:49:31
Ależ SLD pograło jak wybitny szachista ! W Polskę poszedł komunikat, że w Bielsku wygrał kandydat popierany przez SLD. Harakiri to by było, gdyby ich kandydat wystartował. Dostałby 2 %.
koborlovag
2010-12-03 21:51:16
@bogdanborgosz Wiem, kto jest autorem tego bon-motu :-) Chodzi jednak o to, że bon-mot nie pasuje do obecnej sytuacji w Polsce. Natomiast politycy PiS z panem posłem Błaszczakiem na czele (choć nie wiem, czy zna on to powiedzenie, a o kojarzenie autora już zupełnie go nie podejrzewam) wciąż próbują nas przekonywać że tak właśnie jest. Argument o władzy absolutnej był skrajnie eksploatowany szczególnie w kampanii prezydenckiej, co było wyjątkowo zabawne, biorąc pod uwagę że ostrzegający przed monopolem władzy (czyli sytuacją gdy premier i prezydent pochodzą z jednej partii) byli zachwyceni, gdy premier i prezydent pochodzili nie tylko z jednej partii, ale nawet z jednej macicy i nie uważali to za żadne zagrożenie :-) Nie wiem, czy infantylność można wybaczać kobietom, (ja swojej żonie owszem, te krótkie chwile wybaczam :-)) ale na pewno jest to cecha niewybaczalna u polityków. Z ostatnim Pana zdaniem zgadzam się w 100%. pozdrawiam
bogdanborgosz
2010-12-03 21:59:48
> Nosorożec / Mimo to uważam, że SLD przegrało, przed wyborami liczyli na co najmniej 5 radnych. Ale pan Balon popierając JK może liczy(ł) na na opcję zapasową. Przekonamy się niebawem, może zdarzyć się, że zostanie z-cą Prezydenta a np. pan Giełda, za poparcie dla PO, zostanie odwołany? To tylko takie ploteczki z lewicy.
Nosorozec
2010-12-03 22:04:46
Zgadzam się, że SLD przegrało i bardzo mnie to cieszy. Mieszkańcy Bielska to no ogół rozsądni ludzie. Samoobrona też miała u nas jeden z najgorszych wyników w kraju :-)
bogdanborgosz
2010-12-03 22:38:44
> koborlovag / Pana argumenty z % ilością głosów są tu przekonywujące. Wracając do tytułowego harakiri PO zupełnie nie podzielam opinii Pana Janusza z ostatniego zdania drugiego akapitu. O ile porażka pana Michalskiego jest bezapelacyjna a zwycięstwo pana Krywulta miażdżące to o 8 mandatach radnych platformy mam zdanie zupełnie odmienne. W poprzednich wyborach na 9 mandatów 4 zdobyli politycy startujący z listy PO ale nie będący jej członkami, w połowie sukces PO zawdzięczała nazwiskom osób z poza partii (teraz z listy stricte partyjnej ma o 1 mandat mniej). Teraz trochę statystyki: w poprzednich wyborach 10 osób miało powyżej 1000 głosów, odliczając rezygnacje z funkcji radnych przez JK iHJ tychradnych "ze świecznika" było ośmiu. Połowa z nich, będąc znanymi nazwiskami z list PO w obecnych wyborach nie startowała. Pomijając powody przypomnę wyniki z 2006r : Handzlik (1609), Okrzesik (1266), Makowski (1195) i Wykręt (1108). Pośród pozostałych byłych radnych PO (pięciu + trzech zastępców) nikt w 2006r. tysiąca głosów nie osiągnął. Przy takiej wymianie składu i nieobecności na listach 4 osób, które dostały uprzednio w PO najwięcej głosów, wynik wyborczy w 2010r jest umiarkowanie stagnacyjny i określenia go mianem porażki czy tym bardziej klęski jest nieporozumieniem, Pan Janusz przejaskrawił.
ordynator
2010-12-03 22:53:19
panie Bogdanie, pan z uporem godnym lepszej sprawy przelicza w te i wewte głosy na pojedynczych radnych. Są to wyliczenia nic niewarte, gdyż ilośc głosów w dużej mierze - przy tej ordynacji - zalezy nie od osobistych przymiotów kandydata, lecz od jego miejsca na liście. Michalski z PiS dostał 870 głosów z peirwszego miejsca, na które zwykle głosują ci, którzy nie mają swojego faworyta. A np. Dubiel dostał 550 głosów z piątego miejsca, na które głosują tylko ci, którzy wybrali tego wlaśnie kandydata. Uwzględniając kontekst to wynik Dubiela mozna uznać za satysfakcjonujący, a wynik Michalskiego, który dostał dwa razy mniej od drugiego Pudy, za porażkę. Zresztą, obaj nie weszli :-) To troche taki elementarz, ale przy ordynacji proporcjonalnej porównywalne są tylko wyniki list, a nie poszczególnych kandydatów. I tutaj Okrzesik ma rację: wynik PO jest w BB słabszy niż cztery lata temu, wyraźnie słabszy niż średnio w kraju dla miast, a trend spadkowy jest odwrotny niż trend ogólnopolski dla PO. Z tego wniosek, że przyczyn słabego wyniku należy szukać lokalnie, w bielskiej PO, która wbrew ogólnopolskiej koniunkturze potrafiła przegrać te wybory.
bogdanborgosz
2010-12-03 23:12:03
ordynator / Dubiel 522, Michalski A. 846 no a Puda 1610 i wszedł, pozdrawiam.
ck_slask
2010-12-04 10:34:05
Wspólne zycie Krakowa z SCI było w czasach A-W. Wtedy SCI sie bardzo rozwijał, materialnie, duchowo i patriotycznie - te dwa ostatnie w duzej mierze dzięki Krakowowi. Galicja i SCI maja wspolny trzon w postaci zywej, powiedziałbym, na nowo odżywającej spuscizny po Monarchii. Kiedyś za PRLu nie pozwalano by SCI kultywowal te tradycje. To byl oficjalnie Gorny Śląsk. Teraz na szczęście nikt nie pakuje nas do jednego worka z Górnym Śląskiem, prócz samych gornoslązaków. Robi mi się niedobrze, gdy słyszę propagandowe powiedzonka, że obecne wojewodztwo "wyzwoliło" SCI od Podbeskidzia, sztucznego, komunistycznego. Żenada. A inicjatywa Małopolska Ślask Cieszyński była mocna i w BB i w samym Cieszynie. Szkoda, że nie doprowadzono do referendum. SCI przez sama nazwę wojewodztw byłby promowany. A co do zwroceniu się ku Krakowowi, w sensie gospodarczym, komunikacyjnym itd, itp. to jestem za. Widzę co się dzieje w Krakowie. Miasto z przyszloscią, duzy rynek pracy i tylko 80km od BB. A i BB skorzysta na tym poźniej przyciagajac nowe firmy skuszone bliskoscią i dobrym połączeniem z Krakowem.
M.Szafranski
2010-12-05 20:35:41
"Znów będę musiał zagłosować"? To to już tak daleko zaszło, że trzeba? ;)))) Na koalicjanta RAŚ? Koniec świata.
Konrad
2010-12-06 18:34:02
To że SLD, padło wiadomo było od dłuższego czasu, przypomnijcie sobie ilu radnych było jeszcze w kadencji 2002-2006, a ilu radnych wprowadziło do RM, SLD w kadencji 2006-10. Elaktorat lewicowy jest w BB bardzo słaby do tego także wymiera starsza jego część i są tego efekty! Poza tym każdy pamiąta jak dla lewicy skończyły sie wybory 4 lata temu, wystartowało 2 kandydatów na urząd prezydenta miasta i dostali nieco ponad 6.5 tys. głosów czyli ponad 3 tys na głowę. Powiedziąłem koledze w pracy, że głos oddany na SLD będzie głosem straconym, bo prawdopodobnie nie wejdą do RM. Tak sie stało. Być moze Balon i inni znani politycy lewicy, zasilą szeregi formułującej sie dzisiaj jeszcze pod komitetem Krywulta ekipy do RM, a za 4 lata być może powstanie jakis lokalny komitet wyborczy ze zmienioną nazwą i bedzie najważniejszą siłą w mieście, a sama lewica w BB, podzieli los wyznawców Unii Pracy, PSL, Samoobrony czy LPR!
bogdanborgosz
2010-12-06 18:43:41
> konrad / całe szczęście, że ploteczki z SLD nie potwierdziły się; Pan Giełda odchodzi ale w jego miejsce Prezydent powołał dr Zawieruchę. Pana Balona, po porażce wyborczej SLD, na sali RM nie będzie :-)
Gall Anonim
2010-12-07 20:48:51
I dzięki Bogu :-)
Komentarzy (13)

Moje prywatne wybory

  

Nie jest źle. Jeśli przyjrzeć się spokojnie listom kandydatów, znajdziemy na nich naprawde wielu wartościowych ludzi, którym można zaufać i na nich zagłosować. I to w różnych komitetach wyborczych. Wymienię tych, których znam i cenię osobiście, bo taki rodzaj znajomości niesie najmniejsze ryzyko pomyłki. W KWW Staniszewskiej z czystym sercem mogę polecić np. Kazimierza Kamińskiego (byłego szefa Klubu Inteligencji Katolickiej), Jolę Duhl, która po mnie objęła mandat radnej, Janusza Legonia (kierownika literackiego teatru) z którym łączy mnie tak wiele a dzieli jedynie to że on ma same córki a ja samych synów. W Platformie napewno warto poprzeć moją koleżankę-politolożkę Małgosię Kaute, z którą pisanie książek to prawdziwa przyjemność. Albo Grzegorza Wawrzutę, który powoli i konsekwentnie buduje swoją pozycję publiczną (jak mu się nie znudzi to pewnie daleko zajdzie). A w KWW Krywulta jest np. Marek Krywult z Lipnika (zwany pieszczotliwie "małym Krywultem"), który ma ten pech że nazywa się tak jak obecny prezydent i ciężko mu sie "wybić na samodzielność", choc jak najbardziej na to zasługuje. I jeszcze Wojtek Ścisłowicz, sportowiec, pedagog, wierny kibic Podbeskidzia.

Jeśli już wspomniałem o Wojtku, to siłą rzeczy doprowadziło mnie to do dwóch kandydatów, z którymi łączą mnie stosunki szczególnie serdeczne. To Bogdan Dubiel i Kazimierz Polak. Bogdan Dubiel przez dwie kadencje w komisji sportu dołożył swoją ważną cegiełkę do sukcesów bielskiego sportu. Pasjonat ruchu olimpijskiego, historyk sportu, fantastyczny wychowawca młodzieży. Jeśli gdzieś jeszcze istnieje "duch sportu", to z pewnością nosi brodę i jest podobny do Bogdana. Jakoś nigdy nie był ulubieńcem politycznych bossów, ale już dwa razy został radnym, startując z dalszego miejsca na liście, więc i tym razem piąte miejsce nie przeszkodzi pewnie wielu mieszkańcom osiedli Wojska Polskiego,Kopernika i Polskich Skrzydeł oddać głos na wieloletniego sąsiada. Kazimierz Polak to z kolei twórca i niezapomniany dyrektor Liceum nr 5, popularnej "piątki". Swoją rzetelną osobowością nadał kształt najlepszej szkole w mieście i regionie, jednej z najlepszych w kraju. No i też sportowiec, sędzia siatkarski. Podbeskidzie mogło na niego liczyć w każdej sytuacj, tak jak i mieszkańcy osiedla Beskidzkiego czy Karpackiego.

Dlaczego wymieniam jednym tchem tych trzech, Dubiela, Polaka i Ścisłowicza? No cóz, przeszliśmy razem sporo w tej ostatniej kadencji. Łączy ich to, że w ostatnich wyborach startowali jako bezpartyjni z listy PO. Już po wyborach dowiedzieli się, że w klubier adnych Platformy są równi i równiejsi; i jeżeli chcą dołaczyć do tych równiejszych to muszą się zapisać do partii; a jak się nie zapiszą, to już więcej nie wystartują.No i wtedy całą trójka zachowała się według wskazania Antoniego Słonimskiego, który mawiał: "Jesli nie wiesz jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie". Po prostu powiedzieli, że o tym do czego się zapiszą i kiedy to oni sami decydują i żadne naciski tego nie zmienią. Trzeba przyznać, że koledzy z PO do końca byli konsekwentni i próbowali zablokowac ponowny start tej trójki w wyborach nawet z listy KWW Krywulta.Na szczęście Krywult jak zwykle okazał sie mało podatny na sugestie partyjnych bonzów :-)

Dubiel, Polaki Ścisłowicz już zdali samorządowy egzamin. Z dala od polityki :-)

2010-11-18 | Dodaj komentarz
Knight of Bielsko
2010-11-19 22:35:55
Tak wiele przeszliście, Tak wiele przed wami... -A to co przed wami, tworzyć będzie naszą małą bielską ojczyznę... Wszystkiego dobrego na teraz i na przyszłość
januszokrzesik
2010-11-20 16:05:21
Dziękuję w imieniu swoim i przyjaciół :-)
Janusz Legoń
2010-11-20 16:31:32
:))
Konrad
2010-11-20 18:57:52
Jutro niedziela, dla ludzi wyznania rzymskokatolickiego, dzien świety! Ale będzie to także dzień niezwykły dla jednych radosny dla innych mniej szczęśliwy, ponieważ jutro dokładnie za nieco podnad 25 godzin, zostana podane pierwsze nieoficjalne wyniki jakie uzyskali kandydaci na włodarzy miast, do rad gmin czy sejmików. Od dawna mam swoich kandydatów, z racji C.W. nie mogę sie pochwalić! Jednak wiem jedno, 21.11.10, Wszyscy na wybory, głosować, a potem ewentualnie mozna narzekać! Podbeskidzie Bielsko-Biała hejjj hejjjjjjj!!!!!!!!!!!!!!! :)
rodak
2010-11-21 13:18:49
Halo, co tak cicho?
kerio74
2010-11-22 01:43:36
Już po CW więc można :-). Prawie 80 % poparcia dla JK wedle sondaży to nokaut i wynik z tego względu raczej zaskakujący. Spodziewałem się zwycięstwa urzędującego Prezydenta, ale myślałem, że kontrkandydaci wywalczą więcej poparcia. Dla mnie wynik wyborów dobry, nie było lepszego kandydata. Pomimo kilku wad (kto ich nie ma?) jedyny poważny kandydat na Prezydenta mojego ukochanego miasta, ze względu na doświadczenie na tzw. "kierowniczych stanowiskach" i odpowiednie predyspozycje. No i ze względu na Nasze TSP. Pozdrowienia.
bogdanborgosz
2010-11-22 12:25:11
Trzej muszkieterowie: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Cała trójka wymienianych jednym tchem nauczycieli, odpadła. Czy zaważyła zmiana barw z PO na KWW JK? Może radni powinni, reprezentując różnorodność wyborców, bardziej różnić się między sobą; nie chodzi o wygląd zewnętrzny czy wiek Trzech Muszkieterów ale o poglądy, zawód i przebieg kariery, czy też miejsce pracy. Z pozostałych Pana faworytów radnym został po raz kolejny Pan, któremu nazwisko pomaga a nie przeszkadza.
Konrad
2010-11-22 12:34:06
Dobra, ale co teraz Krywultowi brakuje do większosci w RM 2 głosów! Co zrobi Krywult jak to rozegra? Czy PO będzie pomagać prezydentowi, jesli tak to jaka będzie tego cena? Pan Krywult zapowiedział, że to będzie jego ostatnika kadencja, że potem odda komuś stery, kto to będzie? Jak na takie wiadomości będą reagowali radni zwłaszcza, ze PO jak i PiS będzie chciało wygrać wybory w roku 2014! A wiadomo że SLD przepadło i Krywult ma 11 swoich ludzi, ale to nie wystarcza do poparcia budżetu czy zdobycia absolutorium, hhhhhhhhmmmmmmmmmm.
januszokrzesik
2010-11-22 22:31:35
Cóż, czasem lepiej przegrać w dobrym towarzystwie niż wygrać w kiepskim :-) Choć oczywiście najlepiej wygrać w dobrym. Dubielowi zabrakło 30 głosów, a Polakowi 60. Czuję, że gdybym nie złamał nogi i mógł im pomóc w kampanii wyborczej, to by weszli :-) Ale życie toczy się dalej, moi znajomi nie należą do takich, którzy muszą pełnić jakieś funkcje by robić coś pożytecznego, na pewno się jeszcze nieraz spotkamy na bielskich drogach.
antyścisk
2010-11-24 16:05:30
Ścisłowicz się tak napracował, że miał aż 2 interpelacje przez 4 lata. NASZA Kasa wyrzucona w błoto. Dobrze, że odpadł. Szkoda tylko, że startował z list Pana Krywulta bo można było znaleźć kogoś lepszego.
Anty
2010-11-27 19:59:37
I to są właśnie prawa demokracji ... Hura !
koborlovag
2010-11-29 14:06:57
Gospodarz zapadł w sen zimowy? A przecież za nami min. zakończenie rundy jesiennej w I lidze! I to jakie! :-)
Rajmund Pollak
2010-11-30 11:37:27
Panie Januszu, zaczyna Pan powtarzać moje opinie, które wyrażałem publicznie już bardzo dawno. Widzę, że Pan wyciąga prawidłowe wnioski co do poziomu polityków z PO . Czyżby Pan częściej zaglądał na mój blog ? Jeżeli Pa nie wykasuje tego komentarza, to będzie oznaczać, że już Pan zrozumiał co się w naszym mieście dzieje poza kulisami i dlaczego o niektórych sprawach w ogóle nie pisze lokalna prasa, ani nie mówi "Radio Platforma Obywatelska", mieszczące się w Mikuszowicach Śląskich. Pozdrawiam Rajmund Pollak
Komentarzy (45)

Na Podbeskidziu: biało-czerwone!

  

Dziennik Zachodni zamieścił ciekawy tekst o świętowaniu 11 Listopada przez Ślązaków. Uzupełnia go krótki wywiad z Jerzym Gorzelikiem, szefem Ruchu Autonomii Śląska. Myślę że warto, żeby przeczytali go ci wszyscy, którym RAŚ jawi sie jako sympatyczne stowarzyszenie kultywujące śląską godkę i decentralizację administracji. Warto, żeby przeczytali go cieszyniocy, potomkowie tych, którzy już w październiku 1918 roku poprzez Radę Narodową Księstwa Cieszyńskiego zdeklarowali uznanie zwierzchności powstającego państwa polskiego.

Oto fragment wywiadu:

"Jerzy Gorzelik - Święto Niepodległości zostało zawłaszczone przez takie organizacje jak ONR. Są też oficjalne obchody, ale od nich trzymam się z daleka. Data 11 listopada budzi kontrowersje. Nie identyfikuję się z tym świętem."

Aby nie być posądzonym o jakąkolwiek manipulację, dodaję link do całego wywiadu, niech każdy sam oceni: http://bielskobiala.naszemiasto.pl/artykul/650740,11-listopada-swietujemy-w-barwach-narodowych-a-moze-w,id,t.html

I jeszcze pierwsze komentarze. Coś nam one mówią o dzisiejszym Górnym Śląsku, także w kontekście pomysłów autonomistów:

- "Kto jest taki naiwny? I czego oczekuje! Wierzyće, że Ślązacy będą kiedykolwiek świętować polską obecność w Ich Kraju? Przecież jesteśmy TU w wyniku pogwałcenia wyniku demokratycznie przeprowadzonego Plebiscytu, który przecież Polska sromotnie przegrała?!To Polska wywodawała TU wojnę domową, terroryzmem sianym przez Polską Organizację Wojskową w latach 1919-1921?!"

(gość) 2010-11-10 22:19

-"Cujům, co jejich dńi sům TU porachowane?! Bes to galotůma trzynsům, bo wjům co MY poradzymy!"

Schlesier (gość) 2010-11-10 21:55

-"Jakie święto? Dla mnie jest to święto wymyślone, Z niczym mi się nie kojarzy. 11.XI.1918 r., jak i później Bytom był niemiecki. Jest demokracja i każdy może sobie wywieszać flagę, jaką chce. Ja nie wywieszę żadnej. Jak sobie jeszcze przypomnę pomnik wąsatego w Katowicach, to mnie skręca."

AndrzejKK (gość) 2010-11-10 17:54

- "Do tzw "hanysa": każdy sądzi po sobie zas..ny polaczku, nie martw się o Ślonzoków. Święto oczywiście mało nas obchodzi bo to święto polskiego okupanta, Ślonsk nigdy przed wojną nie był polski i polski nigdy nie będzie!! (...)"

Ślonzok (gość) 2010-11-10 10:50


Materiał do refleksji na dzisiejsze Święto. Na Podbeskidziu obchodzone przy fladze biało-czerwonej.

2010-11-11 | Dodaj komentarz
K.S.
2010-11-11 12:59:33
....słabo się człowiekowi robi... Biało czerwone Podbeskidzie! Duma człowieka rozpiera, gdy jadąc przez Bielsko, Żywiec czy inne miejscowości dawnego woj. bielskiego widzi, setki, a może nawet tysiące flag biało-czerwonych. A RAŚ? Silny nie jest i nigdy nie będzie....Dzięki Bogu. Pozdrawiam!
niepiłsudczyk
2010-11-11 13:22:45
Jak widać, pan Janusz Okrzesik, demokrata z krwi i kości, jest entuzjastą autorytarnych rządów sanacji, która to właśnie wyznaczyła święto na 11 listopada. Albo nie zna historii własnego państwa. Wstyd! Dla każdego, kto historię zna nieco lepiej, data ta będzie kontrowersyjna.
niepartyjniak
2010-11-11 13:30:09
Panie niepiłsudczyk, przynajmniej na 11 Listopada zostaw pan partyjne swary na boku, jeszcze te sprzed wieku. A tak przy okazji: pan głupi czy tylko udaje że nie rozumie tego wpisu?
niepiłsudczyk
2010-11-11 13:47:07
Pan to chyba zatrzymał się na etapie obchodów 22 lipca, skoro nie interesują Pana okoliczności wprowadzenia święta państwowego. I informuję, bo najwyraźniej należy Pan do tego grona patriotów nieco niedouczonych, że w 1937 nie było w Polsce normalnych "partyjnych sporów", ale dyktatura. Może zaapeluj Pan jeszcze o przywrócenie Ustawy o ochronie dobrego imienia Józefa Piłsudskiego. Całe szczęście większość społeczeństwa traktuje takie święta jako okazję do spędzenia czasu z rodziną, stając tym samym po stronie Gorzelika, a nie Okrzesika. Pan Okrzesik może się posmucić z prominentami lub posrożyć z ONR.
karol58
2010-11-11 13:55:37
Też trzeba być mistrzem, żeby pisząc o sprawach poważnych korzystać z komentarzy internautów. Tak na prawdę, większość Polaków ma gdzieś te święto. Świadczy o tym "oszałamiająca liczba" wywieszanych flag. A Piłsudski o Śląsku mówił co mówił i odnosił to też do Śląska Cieszyńskiego. Poza tym chciałbym powiedzieć: Podbeskidzie nie istnieje!
podbeskidzie
2010-11-11 14:07:53
Oho, internetowe bojówki RAŚ już w natarciu!
united_future
2010-11-11 14:16:25
Ależ kabaretowy blog :) cytowanie wypowiedzi forumowych dla uwiarygodnienia swojej tezy :D Trzeba mieć bardzo złą wolę, albo niewielkie doświadczenie życiowe, by dopuścić się takiego żenującego zabiegu. A Gorzelik ma niestety rację, ustalenie Święta Niepodległości na 11 listopada mnie również odstręcza. Autorytarysta, który wysrał się na demokrację w Polsce mordując bądź aresztując wieleset ludzi, nieprzychylnie się wypowiadał nie tylko o Śląsku ("Mam w dupie ten cały Śląsk", "Śląsk to pradawna niemiecka prowincja"), ale również o samych Polakach ("Polacy to naród idiotów"). Więc świętujcie, ale beze mnie. Moje Święto Niepodległości przypada na inny dzień, wówczas wywieszę biało- czerwoną flagę.
HomeRule
2010-11-11 14:38:12
Bogactwem Śląska zawsze była jego różnorodność,jest tu miejsce dla Ślązaków opcji polskiej,śląskiej,niemieckiej. Jeśli coraz częściej ludzie tutaj opowiadają się po stronie autonomistów śląskich,to znaczy, że mają już dość polskiego jedynie słusznego punktu widzenia.
HomeRule
2010-11-11 14:38:13
Bogactwem Śląska zawsze była jego różnorodność,jest tu miejsce dla Ślązaków opcji polskiej,śląskiej,niemieckiej. Jeśli coraz częściej ludzie tutaj opowiadają się po stronie autonomistów śląskich,to znaczy, że mają już dość polskiego jedynie słusznego punktu widzenia.
arturpalyga
2010-11-11 14:41:26
>united future - Byłbym wdzięczny, gdyby podał Pan źródło tego cytatu ze Śląskiem w dupie. Funkcjonuje on bowiem wszędzie bez podania jakiegokolwiek źródła i nie bardzo temu dowierzam. Znalazłem za to inny cytat: Na bankiecie wydanym na cześć pierwszego wojewody śląskiego Józefa Rymera, Piłsudski wypowiedział bardzo znaczące słowa: „Przybyłem wzruszony do was, tak, jak każdy Polak, który przekracza dawną granicę, która tak niedawno jeszcze była przekleństwem naszego życia. Ludzie jednej mowy, jednej wiary, jednych obyczajów, wąskim pasmem ziemi lub strumykiem oddzieleni zostali jeden od drugiego, zmuszeni żyć różnym życiem, przystosowywać do innych mów, innych wiar, innych zwyczajów. Te paski ziemi były w naszym życiu wiecznie krwawiąca raną, nie dającą się zabliźnić. Teraz granice te z tragedii zmieniły się w naszą radość – klęska przeobraziła się w tryumf. Obok lasów ogromnych, przypominających mi pustkowia kresów wschodnich – olbrzymie wytwórnie z dymiącymi kominami; obok pierwotnych dzieł Stwórcy – owoc wysiłku wielu tysięcy mózgów i milionów rąk ludzkich; obok prostoty wiejskiego zacisza i leśnych pustkowi – skomplikowane życie nowoczesnego wielkiego przemysłu z jego ustawicznym ruchem i szumem; obok przepięknej staropolskiej mowy – wieża Babel obcych języków. Ten dziwny szmat ziemi zowie się Śląskiem i żył tak długo, i tak ogromną pełnią życia odrębnego, często zapomniany przez resztę Polski. Wobec tego zespolenie naszego życia jest największym cudem pośród wszystkich, które przeżywaliśmy w ostatnich latach, największym tryumfem spośród naszych tryumfów. Moi panowie! Pozwólcie mi być w tym początku wspólnego życia Polski ze Śląskiem możliwie wielkim optymistą, gdyż wiem, że jak długa i szeroka jest Polska, nie ma toastu, któryby spełnić można z większym uczuciem miłości, jak toast, który wznoszę, wołając w imieniu Polski: Niech żyje Śląsk!” Przytoczył to Włodzimierz Wójcik z Uniwersytetu Śląskiego na stronie poświęconej Piłsudskiemu. Ślązaków pozdrawiam! Uważam, że nie musi świętować 11 listopada i że lepiej dla tego święta, jeśli budzi kontrowersje i jest dyskutowane i wywołuje sprzeciwy i zmusza do określenia się. Najgorzej byłoby, gdyby umarło w pustych gestach i nadętych akademiach.
koborlovag
2010-11-11 21:29:48
@united_future Czy możesz mi wytłumaczyć, dlaczego "cytowanie wypowiedzi forumowych dla uwiarygodnienia swojej tezy" oznacz "złą wolę, albo niewielkie doświadczenie życiowe" i jest "żenującym zabiegiem"? Jeśli nie założymy, że wypowiedzi zostały wykreowane przez automaty spamujące lub przeciwników RAŚ w formie prowokacji i dorabiania gęby "Górnoślązakom" to musimy je brać za głos ludzi mieszkających na Śląsku. W takiej czy innej formie, prezentują one poglądy, który na Podbeskidziu są absolutnym marginesem, jeśli w ogóle znalazłaby tu się choć jedna osoba tak myśląca. Notka p. Okrzesika jest cenną informacją np dla mieszkańców Czechowic-Dziedzic, w których RAŚ zarejestrował swój lokalny komitet. Niech mieszkańcy wiedzą, na kogo ewentualni byliby skłonni oddać swój głos. Wpisy na forum to vox populi. Jeśli chcemy wiedzieć co myślą naprawdę ludzie, bez zniekształcania ich opinii przez media (które ponoć nic nie robią, tylko manipulują :-)) to śledźmy fora internetowe. Cóż w tym żenującego, dlaczego trzeba mieć do tego złą wolę?
flaga na maszt
2010-11-12 07:25:59
Panie Prezesie a dlaczego 11 listopada na siedzibie TSP nie było biało-czerwonej flagi. Bylem na meczu BKS-u i widziałem flagę tylko na masztach hali bks-u WSTYD!!! P.S. jestem na meczach BKS, TSP oraz w miarę możliwości REKORDU ponieważ kocham piłkę nożną
Paplus
2010-11-12 11:03:12
Zawsze się zastanawiałem komu zależy na tym by skłócić wszystkich przeciw wszystkim w naszym województwie. Do czego prowadzą te suche wywody na tematy bardzo delikatne i skomplikowane. Omawiając historię naszych ziem po I wojnie światowej trzeba być niezwykle delikatnym i ostrożnym. Wiadomo że nie było jakieś "Śląskiej tożsamości" pojmowanej tak jak dzisiaj chce tego RAŚ. A opowiadania że powstania Śląskie były zrywem niepodległościowym Górnego Śląska jest przegięciem. Ale też nie było tak jak chcę część ludzi, tak jakby Polskość tych ziem "była wyssana z mlekiem matki". Gorzelik ma rację, polska przegrała plebiscyt. Proponuje się zapoznać z mapami po plebiscytowymi. Oczywiście Niemcy wygrali ponieważ mogli zwieść swoim współziomków z Rajchu urodzonych na Śląsku ale Polacy się na to zgodzili w świetle prawa, nie był to żaden "zakulisowy" nóż w plecy. No i nie na całym Górnym Śląsku przeprowadzono plebiscyt. Na Śląsku Cieszyńskim z niego zrezygnowano (w tym Bielsku również) oddając sprawę Radzie Ambasadorów która nam zafundowała coś co dziś nazywamy "Zaolziem". I w sumie dzięki tej radzie Bielsko stało się największym miastem Śląska Cieszyńskiego. A mało brakowało a Bielska w ogóle by nie było w II RP! To jest bardzo bogata i trudna do zrozumienia historia i stosunki społeczne dla kogoś spoza Śląska czy jakiś fanatyków. RAŚ stosuje podobne zabiegi socjotechniczne co pan Okrzesik. Śląsk nie jest jednoznaczny i monolityczny. Nie jest też trupem. A pod przykrywką "Podbeskidzia" kryją się niepodparte żadnymi geograficznymi ani historycznymi argumentami odczucia napędzane przez stereotypy Ślązaka i zlepek anty śląskich fobii. To nie tworzy regionu ani wspólnoty. Tym bardziej dumne "mówienie za lud" wśród tych ludzi. Otóż muszę was zmartwić ale nie wszyscy bielszczanie ci rodowici również czują się mieszkańcami Podbeskidzia albo nie czują się Ślązakami. Skazywanie nas na ostracyzm, zwyzywanie i odbieranie prawa do bycia "prawdziwym bielszczaninem" jest nietaktem i do niczego nie prowadzi prócz następnym wojen i kłótni. A póki co to ciągle się kłócimy zamiast razem w zgodzie i poszanowaniu polepszać naszą Bielską rzeczywistość.
koborlovag
2010-11-12 13:44:07
" A pod przykrywką "Podbeskidzia" kryją się niepodparte żadnymi geograficznymi ani historycznymi argumentami odczucia napędzane przez stereotypy Ślązaka i zlepek anty śląskich fobii." Nie wiem dla kogo się one kryją. Może dla przeciwników Podbeskidzia? Ja, mieszkaniec Podbeskidzia, nie buduję swojej tożsamości na niczyich stereotypach i na żadnych fobiach. Nie jestem antyśląski. Jestem aśląski i amałopolski. Moja tożsamość to nie odczucia tylko poczucie bycia tutejszym, bycia gospodarzem. W tym mieście się urodziłem, po tych górach i dolinach chodzę, tymi sprawami żyję. I nie jestem ani Ślązakiem, ani Małopolaninem. Kim jestem? Tym, kim jestem. Gdzie mieszkam? Pod Beskidami. Czyli na Podbeskidziu. Śląsk i Małopolska ani mnie grzeją, ani ziębią, choć ich ślady, pozostałe głównie w architekturze czy nazewnictwie, generalnie w historii - są wciąż wokół obecne. I nikt ich negował nie będzie, tak jak nikt nie neguje śladów po Galicji czy Austro-Węgrzech. Podbeskidzie jest poparte zarówno przesłankami geograficznymi, jak i historycznymi, choć historia jest na razie krótka. Ale dłuższa z każdym dniem, z każdym wydarzeniem, choćby takim jak wydanie monografii BB. Oddanie do użytku obwodnicy a potem drogi ekspresowej. Kolejna Bielska zadymka Jazzowa. A w przyszłym roku - oby - awans klubu całego regionu do ekstraklasy :-) To są wydarzenia, które tworzą wspólnotę a poprzez wspólnotę również region. Ja na przykład nie mówię, "za lud". Ja jestem przedstawicielem ludu, i mówię za siebie. I ten wpis też jest kolejnym wydarzeniem tworzącym historię Podbeskidzia, choć w skali tak mikro, że mniej znaczące wydarzenie trudno sobie wyobrazić :-) Ale jednak. "Otóż muszę was zmartwić ale nie wszyscy bielszczanie ci rodowici również czują się mieszkańcami Podbeskidzia albo nie czują się Ślązakami. Skazywanie nas na ostracyzm, zwyzywanie i odbieranie prawa do bycia "prawdziwym bielszczaninem" jest nietaktem i do niczego nie prowadzi prócz następnym wojen i kłótni. " Wyobraź sobie, że ja na przykład zdaję sobie z tego sprawę. A teraz mi powiedz któż to kiedykolwiek "Skazywał Was na ostracyzm, zwyzywanie i odbieranie prawa do bycia "prawdziwym bielszczaninem". Bo mam wrażenie, że zastosowałeś teraz chwyt retoryczny pod tytułem "proszę sobie wyobrazić, że bicie żony naprawdę jest bardzo złym nawykiem i naprawdę nie powinno się tak robić proszę pana" Póki co, to ja czuję się niekomfortowo, gdy ktoś mi wmawia, że Podbeskidzie nie istnieje a ja jestem Ślązakiem. Natomiast nikt mi jeszcze nie wytłumaczył w jaki sposób ktoś urodzony w Bielsku-Białej, po małopolskiej stronie rzeki, z rodziny od setek lat mieszkającej w Wilkowicach i z matki przybyłej spod Tarnowa, jest Ślązakiem. Może Ty spróbujesz? "A póki co to ciągle się kłócimy zamiast razem w zgodzie i poszanowaniu polepszać naszą Bielską rzeczywistość. " A jaka jest Twoim zdaniem alternatywa? Mamy wszyscy nagle odkryć w sobie śląskość, nauczyć się gwary i zacząć hodować gołębie? Wyrzec się tego, co czujemy, wyprzeć własnej tożsamości? Twoim zdaniem to byłyby kompromis? Ja nie krzyczę że Śląsk jest be, lub też wręcz że Śląsk nie istnieje. Ja nie wmawiam nikomu, jak ma sam siebie nazywać i nie imputuję nikomu złej woli. Nie próbuję nikomu tłumaczyć, że jego tożsamość jest oparta na nieistniejących przesłankach więc sama nie istnieje. I proszę tylko o wzajemność.
januszokrzesik
2010-11-12 13:56:12
Panie Paplus, starając się zrozumieć co Pan napisał (oprócz paru banałów historycznych, wiadomych każdemu w miarę wykształconemu), wywnioskowałem że zarzuca mi Pan jakieś myślowe zbrodnie. To poważny zarzut, ale nijak nie mogę się doszukać jego przyczyn w moim wpisie. Szkoda, że zamiast odnieść się do słów Gorzelika, znowu wykorzystał Pan pretekst żeby polemizować z jakimś wyimaginowanym złym, rogatym Okrzesikiem. Niestety, albo Pan wyjaśni w którym miejscu skazałem Pana na ostracyzm, zwyzywałem i odebrałem prawa do bycia "prawdziwym bielszczaninem" albo będę zmuszony uznać Pana za kłamcę lub histeryka. Wybór należy do Pana, Paplusie :-) Aha, może Pan też jeszcze raz przeczytać na spokojnie i wycofać się z tych nieprzemyślanych słów. Ale to trudniejsze, szczególnie jeśli można skryć się za tarczą anonimowosci.
januszokrzesik
2010-11-12 14:13:24
W sprawie flag: ma Pan rację, powinny wisieć. Ale: Stadion Miejski nie jest obiektem TS Podbeskidzie, my go tylko wynajmujemy na czas meczów. Szkoda że BBOSiR, który jest zarządcą obiektu, nie dopilnował tego. Na naszej stronie internetowej, która jest wizytówką klubu, była i flaga i szczegółowy program obchodów w miastach regionu wraz z zaproszeniem dla kibiców.
Paplus
2010-11-12 14:23:21
Ależ panie Okrzesiku, pan mnie dobrze zna z imienia i nazwiska :) Kiedyś mieliśmy okazje porozmawiać na temat Podbeskidzia na naszej-klasie. Historyczne banały? Na jakiej podstawie pan tak sądzi? Proszę w takim razie czym podeprzeć swoje domniemania. Czym są "historyczne banały"? Przedstawianie faktów bez ich interpretacji czy jak? W takim razie całe studia historyczne polegają na "Historycznych banałach" pomnożonych razy x zdarzen. W naszej rozmowie pan przytoczył autorytet Papieża jako potwierdzenie na istnienie Podbeskidzia jako osobnjego regionu. Doszukałem się tamtej wypowiedzi i nic takiego nie znalazłem. Aha no i nie doczekałem się od pana informacji gdzie moge znaleść owe badania socjologiczne dr Anety Bąk z ATH. No bo chyba gdzieś ta pani je opublikowała prawda? Panie Okrzesiku- odniosłem się do tematu pańskiego wpisu. Historia naszego regionu, jak historia każdych ziem pogranicznych jest niezwykle skomplikowana i nie jednoznaczna. Pan to określił jako "historyczny banał" A cała ta reszta odnosi się akuratnie do moich dalszych przemyśleń. Aha i ciągle powtarzam- Bielsko jest Śląskie Biała Małopolska. Uznaje wielokulturowość i różnorodność. Ale właśnie, wielokulturowość dlatego że są różnice między Żywiecczyzną, Śląskiem Cieszyńskim, Kulturą Wilamowicką itp. Zbrodnią byłoby wsadzać to wszystko do jednego wora. Tak jak zrobiono to w przypadku woj. Śląskiego, którego nawet nazwa jest fałszowaniem (powinno być "GÓRNO Śląskie" no i jak wiadomo parę gmin i powiatów w nim nie powinno być) Nikogo nie zmuszam do nazywania się Ślązakiem. I uznaje druga połowę miasta za małopolską. Ale czemu mam czuć wspólnotę z kimś kogo nie czuje (ale szanuje!)? Jestem rodowitym Bielszczaninem i czuję się Ślązakiem z Śląska Cieszyńskiego. Śląsk Cieszyński jest mi bardzo bliski, tak jak Bielsko. Bo przodkowie, bo historia, bo akcent (uwierzcie mi zauważalny :D), bo wychowanie w domu, bo zdanie moich pradziadków-Wrzołów. Czemu mam nagle to porzucać? Bo zdaje mi się że jak ktoś jest bielszczaninem ale nie czuje się Ślązakiem bo przodków ma pochodzących z Wilamowic to może czuć się Małopolaninem prawda? I też ma prawo do życia w Bielsku i podkreślania swojej tożsamości! Do czego do Podbeskidzie w takim razie jest potrzebne? Jak mówi się że Miasto jest w Połowie Śląskie to nie mówi się że jest takie w całości. Dlaczego Ślązacy nie mogą żyć w zgodzie z Mieszkańcami Małopolski w jednym mieście bez wymyślania nowych nazw? Nie rozumiem. No właśnie tworzenie historii przez nas. Owszem, ale przecież Śląsk Cieszyński też nie umarł. Które z tych zdarzeń miałoby być Śląskie a nie Śląskie? I na jakiej podstawie będziemy to osądzać w przyszłości? Nie lepiej zostać przy twierdzeniu że Bielsko-Biała jest wieloregionalne? Śląsko-Małopolskie? I czemu tak wrecz histerycznie atakować każde przypomnienie o Śląskości Bielska? Jaki w tym jest sens?
Paplus
2010-11-12 15:05:43
Tak sobię myślę panie koborlovag że łączy nas wiele wspólnego :) Wspomina pan o swoich przodkach z Tarnowa i Wilkowic mieszka w Bielsku-Białej i pyta się czemu ma pan się czuć Ślązakiem? Otóż to! Nie ukrywam ani nie zamierzam pana i pana współbratyńców nazywac Ślązakami i zmuszać do czegoś czego pan nie czuje i nie chce czuć. Gdybym był na pana miejscu czułbym się Mieszkańcem Małopolski, prawda? :D I to jest i "po mojej stronie" czemu mając przodków związanych z Bielskiem (nie Białą) Ligotą, Mazańcowicami, Bronowem, Zabrzegiem, Międzyrzeczem przodków związanych z Związkiem Śląskich Katolików, przodków noszących Stroje Śląska Cieszyńskiego, mając dom rodzinny gdzie słowa typu szloga,sznumtychla, rechla, beknąc, fnazolić istnieje i ma sie dobrze mam nie czuć się Ślązakiem? Bielsko jest Śląskie Biała Małopolska. Obaj jesteśmy z dwóch innych regionów. Bardzo dobrze że Pan szanuje i kultywuje swoją tożsamość regionalną! W końcu żyjemy w mieście dwóch regionów-> Śląska i Małopolski. I obaj chcemy być zauważani, i nic do tego nie mam :)
januszokrzesik
2010-11-12 15:45:56
Panie Paplusie, w ogóle nie uznał Pan za stosowne potwierdzić swoich zarzutów z poprzedniej wypowiedzi. Czy ja Pana do czegoś zmuszam? Odmawiam Panu prawa do czucia się Ślązakiem? I dlaczego Pan z tym wyjeżdża teraz, kiedy tematem poruszonym przeze mnie jest publiczna propozycja zastąpienia Święta Państwowego 11 Listopada alternatywnym świętem śląskim? Pisząc o "historycznych banałach" mam na myśli powszechnie znane i nie budzące kontrowersji informacje o niemieckiej przeszłości Bielska czy przynależności tego terenu do Śląska Cieszyńskiego. Równie banalne są twierdzenia o galicyjskim charakterze drugiej połowy miasta - Białej. Z tych banalnych przypomnień nic nie wynika nowego dla dyskusji o WSPÓŁCZESNEJ tożsamości miasta i regionu, bo nie ma już oddzielnej Białej i oddzielnego Bielska. Ile razy jeszcze będzie pan traktował swoich rozmówców jak kretynów i z błyskiem w oku oznajmiał niezwykłą prawdę "a Bielsko to była część Śląska Cieszyńskiego!"? A Bytom był kiedyś małopolski i czy z tego wynika że bytomianie to krakusy? Dla współczesności większe znaczenie ma to, za kogo uważają się dzisiejsi bielszczanie i podtrzymuję opinię, że zarówno tożsamość śląska jak i małopolska są w zaniku, natomiast pojawia się nowa, podbeskidzka, łącząca w sobie zarówno tradycję śląską jak i małopolską, czy raczej góralską. Badania socjologiczne to potwierdzają, a znajdzie Pan ich omówienie np. w nowej monografii BB w artykule prof. Jurczyńskiej-Mc'Cluskey z ATH. Wypowiedź Papieża o którą Pan pyta jest w całości np. tu: http://www1.bielsko.com.pl/index.php?papiez , ja zacytuję tylko fragment: "(Bielsko-Biała) jest nie tylko prężnym ośrodkiem przemysłowym, ale także ważnym centrum kulturalnym Podbeskidzia, u stóp Szyndzielni i Magurki, które nieraz przemierzałem w pieszych wędrówkach. (...) To, co uderza w Bielsku-Białej, to fakt spotkania i harmonijnego przenikania się tutaj dwóch tradycji kulturowych i kościelnych: to znaczy tradycji krakowskiej i śląskiej. Jest to wielkie bogactwo tego miasta i całego regionu. Ta wielość w jedności stanowi także wielkie bogactwo duchowe nowej Diecezji Bielsko-Żywieckiej.". Powtórzę za Papieżem, bo sam Pan zapragnął Go przywołać: wielość w JEDNOŚCI. I tą jedność niektórzy z nas nazywają Podbeskidziem. Co zaś do anonimowości: przykro mi, ale nie mam pojęcia kto przybrał sobie miano "paplusa", choć przyznaję że wydaje mi się trafne. Dyskutowałem w życiu z wieloma ludźmi, nie wszystkich udało mi się zapamiętać. Tak czy owak proszę albo uzasadnić swoje zarzuty albo się z nich wycofać, co ujmy panu nie przyniesie.
bielszczanin
2010-11-12 15:55:28
@paplus/ Od co najmniej sześćdziesięciu lat nie ma już dwóch miast w dwóch regionach, nie ma już małopolskiej Białej i śląskiego Bielska. Oderwij się od historycznych map, rozejrzyj się wokół i spróbuj to przyjąć do wiadomości, będzie łatwiej się zrozumieć. Tę rzeczywistość społeczną i kulturową coraz częściej nazywa się Podbeskidziem. Mogą się w niej odnaleźć i tacy jak ty i tacy jak koborlovag i nie wymaga to rezygnacji z rodzinnych korzeni. Raczej wymaga rezygnacji z uprzedzeń i otwarcia się na nowe zjawiska. Świat nie zatrzymał się wraz z upadkiem monarchii habsburskiej.
lonely
2010-11-12 17:59:54
Gorzelik proponuje aby na Śląsku obchodzić "zamiast" święta państwowego 11 Listopada jakieś inne święto, np. Jadwigi Śląskiej. To prof. Wódz mówi o tym, że "oprócz" 11 Listopada można by tez obchodzić święto śląskie, Gorzelik nie mówi "oprócz", on mówi "zamiast". Świadczy o tym też nawiązanie do Dnia Św. Patryka, czyli do irlandzkiego święta NARODOWEGO, a nie żadnego regionalnego. Gorzelik już kiedyś zasłynął z wypowiedzi wskazujących na niechęć do państwa polskiego i brak lojalności wobec niego. Dopóki nie przekracza prawa i działa metodami demokratycznymi, należy tę postawę tolerować, ale tolerować to nie znaczy że nie można jej oceniać, krytykować i ostrzegać przed jej konsekwencjami. Gorzelik jest politykiem, ma poważne plany dotyczące naszego województwa i choćby z tego powodu trzeba dobrze zrozumieć do czego dąży RAŚ, bo za tydzień może się okazać że to oni będą rządzić nami z Katowic
koborlovag
2010-11-12 19:03:34
odp. " Wspomina pan o swoich przodkach z Tarnowa i Wilkowic mieszka w Bielsku-Białej i pyta się czemu ma pan się czuć Ślązakiem? Otóż to! " W takim razie dziękuję, że Pan mnie Ślązakiem nie nazywa. Ale po pierwsze - wielokrotnie się spotkałem z sytuacją, gdy tak mnie ktoś nazywał i zawsze były to osoby stojące na stanowisku "Podbeskidzie nie istnieje a Bielsko to Śląsk". Po drugie - w tej chwili w Pana rozumowaniu powstaje luka, ale o tym za chwilę. "Gdybym był na pana miejscu czułbym się Mieszkańcem Małopolski, prawda?" Nie wiem, kim Pan by się czuł na moim miejscu. To Pana sprawa. Ja na pewno nim się nie czuję. Czuję się mieszkańcem Podbeskidzia. "Dlaczego (...) mam nie czuć się Ślązakiem? " Ależ proszę bardzo. Proszę się czuć Ślązakiem. Raz jeszcze podkreślam, w przeciwieństwie do moich internetowych oponentów nigdy nikomu nie dyktowałem, kim mają się czuć. Proszę się czuć Ślązakiem. Mieszkającym obecnie na Podbeskidziu :-) "Bielsko jest Śląskie Biała Małopolska. " Byty o których Pan mówi, już nie istnieją (chyba, że jako dzielnice nowego miasta, mającego nową, kompleksową tożsamość). Zatem należy pisać Bielsko BYŁO śląskie a Biała małopolska :-) "Obaj jesteśmy z dwóch innych regionów. " Zgadzam się. Pan jest ze Śląska, którego granice pod względem mentalnym i kulturowym nieco się zmieniły, a ja z Podbeskidzia :-) "Bardzo dobrze że Pan szanuje i kultywuje swoją tożsamość regionalną! " Dziękuję, bo już się bałem, że tak jak inni będzie mi Pan wmawiał, że moja tożsamość nie istnieje a ja jestem "werbusem, przyjezdnym, przybłędą i biedakiem bez tożsamości" jak już mnie nazywano :-) "W końcu żyjemy w mieście dwóch regionów-> Śląska i Małopolski. I obaj chcemy być zauważani, i nic do tego nie mam :)" Patrząc na wycinek historii, który już powoli przemija ma Pan rację, patrząc na wycinek historii, który jest teraźniejszością, żyjemy w mieście które jest stolicą prężnie rozwijającego się regionu - Podbeskidzia :-) Luka w Pana rozumowaniu polega na tym, że nie zauważa Pan, że historia jest PROCESEM który dzieje się nieustannie, również na naszych oczach. To nie tylko zakurzone książki. To wczorajsze i dzisiejsze zdarzenia. Kiedyś po tej ziemi biegali za tygrysami szablozębymi ludzie, którzy nie potrafili w żaden sposób się określić, poza tym, że tworzyli jakąś wspólnotę w opozycji do tych "obcych" z jaskini po drugiej stronie wodopoju. Potem byli tu między innymi Celtowie, Alanowie, być może Scytowie. Byli Morawianie i Ślązacy. Byli Węgrzy i Austriacy. Wszyscy pisali karty historii której w żaden sposób wygumować nie można i zresztą nikt nie chce. Ale dziś historię piszą mieszkańcy Podbeskidzia, (nie będę używał nazwy "Podbeskidzianie" bo jakoś niezręcznie to brzmi). Ślązacy wciąż tu są. Ale nie tworzą głównego nurtu, nie kształtują rzeczywistości w tak znaczącym stopniu jak 400 czy 200 lat temu. Takie są fakty. Oczywiście nikt nie zabroni się z faktami nie zgadzać bądź im zaprzeczać. Ale czy to naprawdę mądre, produktywne i sensowne zajęcie? :-) PS a tak w ogóle to netykieta zakłada, że sieci sobie nie "panujemy". Proponuję przejść na "ty" :-)
Robert Siąkała
2010-11-12 22:08:16
I wojna światowa doprowadziła do rozpadu wielkie mocarstwa, ludzie i kultury pozostały, upadły ziemiaństwa, ludzie przestali ciężko pracować na pańszczyźnie......Chłopstwo odzyskało wolność, przestało istnieć mieszczaństwo i ziemiaństwo. Powstała Polska z wielkopolski, małopolski i śląska. Nie znam dobrze historii górnego śląska, mieszkam na śląsku cieszyńskim, które również zostało wchłonięte po I wojnie Światowej do górnego śląska. Przyłączenie górnego śląska do Polski na pewno osłabiło nasz region, Polska potrzebowała naszych wykształconych ludzi, surowców, wymiana kultur, obyczajów osłabiło nasze morale. Polacy można powiedzieć wykorzystali nas z czego się dało, dlatego chcemy dziś autonomii górnego śląska, aby Górny Śląsk nabrał siły jak za czasów przedwojennych, silny i liczący się w świecie. Nie wolno z Górnego Śląska robić dziwnych nazewnictw min. Podbeskidzie, jest Górny Śląsk, nie róbmy jakiejś wyimaginowanej krainy geograficznej....nawet na mapie nie ma takiej krainy geograficznej. Dziś na Górnym Śląsku żyją werbusy, ludzie którzy mają coś do powiedzenia, a nie są rodowitymi mieszkańcami tej ziemi - jest to śmieszne, ale taka jest prawda. Górny Śląsk większość stanowili Niemcy, mniejsza Polacy, dobrze bo Polak nie ma skłonności do rządzenia, jest dziki, korupcyjny itp. Jestem za autonomią śląska, może w końcu Górny Śląsk stanie na nogi i odłączy się od hołoty.
YoGi !!!
2010-11-12 23:06:24
Ciężka sprawa z tymi Ślonzokami... Ale ja trochę z innej beczki. Mam pytanie do Pana Okrzesika jako doktora nauk politycznych i niewątpliwie fachowca w tym temacie. Mianowicie czy Gdańsk oraz tereny pobliskie należą prawnie do terytorium Polski? Wolne Miasto Gdańsk zostało utworzone 15.11.1920 w wykonaniu postanowień traktatu pokojowego, kończącego I wojnę światową. Po II wojnie światowej terytorium Wolnego Miasta Gdańska został dekretem z 30 marca 1945 przyłączony do województwa gdańskiego, a ustawą z dnia 11 stycznia 1949 razem z poniemieckimi ziemiami scalony z nową polską administracją państwową, do czego przesłanką były postanowienia konferencji poczdamskiej z 2 sierpnia 1945. Postanowienia te nie miały jednak formy umowy międzynarodowej, w dodatku były efektem porozumienia zupełnie innych stron niż te, które podpisały Traktat wersalski, tak więc nie miały raczej mocy zmienić jego postanowień. Przyłączenie do RP ziem na wschód od Odry i Nysy, leżących przed 1939 rokiem na terytorium Niemiec ostatecznie uznane zostało przez Niemcy na konferencji dwa plus cztery dnia 14 listopada 1990. Traktat ten nie dotyczy jednak obszaru Wolnego Miasta Gdańska, które od 1920 nie było częścią terytorium Niemiec, a w latach 1939-1945 stało się nią jedynie faktycznie (nie prawnie). Dodam jeszcze, że w Niemczech istnieje, od 1947 potwierdzona przez wybory z roku 1951 przeprowadzone wśród wysiedlonych (niemieckich) Gdańszczan oraz uciekinierów z Gdańska przed Armią Czerwoną, Rada Gdańszczan, która w obecnej dziewiątej kadencji angażuje się w ostateczne rozwiązanie kwestii WMG w świetle prawa międzynarodowego. Czy zna Pan tą Sprawę? Jak pan z fachowego punktu widzenie się na to zapatruje?
bogdanborgosz
2010-11-12 23:27:48
Robert Siąkała na prezesa RAŚ-u (i po problemie)
Tomek
2010-11-13 12:22:18
Panie Januszu, Osobiście znam pana przebieg kariery politycznej z wikipedii oraz z tego co o Panu mówią u mnie w rodzinie. Ja o Panu mam jak najlepsze zdanie:) Chciałbym, żeby mi Pan odpowiedział na parę pytań. Dlaczego Pani Grażyna Staniszewska sprzedała Województwo Bielskie, co na tym straciło Bielsko(nie licząc dużych pieniędzy), oraz czy byłaby możliwość przywrócenia Województwa Bielskiego. Wiem, że nie w temacie ale nigdzie indziej nie moge napisać:) Bardzo prosze o odpowiedź. Z poważaniem! Tomasz
januszokrzesik
2010-11-14 11:52:32
Yogi/ Nie jestem specjalistą od prawa międzynarodowego, zatem nie będę wdawał się w prawnicze "dzielenie włosa na czworo". Z punktu widzenia politologa decyduje stan faktyczny, a ten jest taki: przynależność terytorium WMG do Polski ustalono na konferencji poczdamskiej, która do dziś jest politycznym fundamentem terytorialnego podziału Europy. Nie istnieje żaden podmiot stosunków międzynarodowych, który kwestionuje przebieg granicy w tym zakresie, nie jest nim także żadna rada, o której Pan wspominał. Wszyscy uczestnicy polityki międzynarodowej akceptują kształt terytorialny RP. Jeśli chodzi o RFN dodatkowym zabezpieczeniem jest faktyczne uznanie w traktacie z 1970 roku całości terytorium państwa polskiego, nie tylko przebiegu granicy zachodniej. Z punktu widzenia politologa nie ma żadnego powodu do niepokoju, stan faktyczny to brak jakichkolwiek roszczeń i bardzo silne, jednolite uznanie przebiegu polskich granic przez społeczność międzynarodową. Czy kwestie prawne, podniesione przez Pana, mogą stać się pretekstem do jakiejś akcji politycznej? Dziś takiej możliwości nie ma, ale politologia nie jest nauką o przyszłości, tym zajmuje się futurologia :-)
januszokrzesik
2010-11-14 12:22:51
Tomek/ To bardzo niesprawiedliwe pisać o Staniszewskiej że "sprzedała" województwo bielskie. Grażyna była jedną z nielicznych osób (do których i ja się zaliczałem) które do końca walczyły o uratowanie województwa. Naraziła się tym zarówno własnej partii jak i śląskim elitom, co do dziś widać po niechęci z jaką się spotyka w Katowicach. Nie udało się, bo chyba się nie mogło udać, w tak pomyślanej koncepcji regionalizacji kraju po prostu nie było miejsca na województwo bielskie. Nie udało się też dlatego, że zwolennicy utrzymania województwa nie dostali odpowiednio mocnego wsparcia od niektórych polityków i samorządowców, którzy już wówczas ustawiali swoje kariery pod kątem nowych struktur administracyjnych. Co BB straciło? Najłatwiej pokazać to porównując BB do miast podobnej wielkości, które zostały stolicami województw, np. do Opola czy Rzeszowa. Nie mamy instytucji i administracji o zasięgu regionalnym, nie mamy placówek kulturalnych ponadlokalnych, nie mamy struktur bankowych i medialnych (media publiczne), które są związane z poziomem regionalnym. Ktoś może powiedzieć: a po cóż nam urzędy, po co filharmonia, po co redakcja telewizji czy radia, po co siedziby instytucji finansowych, po co zarządy wojewódzkie różnych organizacji, zwykły człowiek nie ma z tego powodu żadnych korzyści. Nieprawda. Wymienione powyżej instytucje, których w BB nie ma, są świetnymi miejscami pracy dla młodych wykształconych ludzi, którzy obecnie muszą wyjeżdzać z BB by robić kariery. W dłuższej perspektywie to bardzo zmienia obraz miasta. Poza tym: mamy mniejszy wpływ na strategię rozwoju regionalnego, która jest uchwalana przez samorząd wojewódzki i która ma decydujący wpływ np. na podział funduszy unijnych. Poza tym: autobusy, stadion, teatry itp. na Górnym Śląsku utrzymywane są przez podatników z całego województwa, natomiast to samo w BB może liczyć tylko na nasze miejskie podatki. Długo by jeszcze pisać, blog nie jest dobrym do tego miejscem bo wymaga skrótów i uproszczeń. Główny problem jest taki: utrata statusu miasta wojewódzkiego to dla BB utrata wielu szans na rozwój, a rozwój miasta to szansa dla całego regionu. I odpowiedź na trzecie pytanie: obecnie nie widzę szans na reaktywację województwa bielskiego, bo wymagałoby to całkowitej zmiany sposobu zarządzania państwem, a nic na to nie wskazuje. Należy szukać jakichś sposobów pośrednich budowy subregionu, wzmacniania roli BB w istniejącej strukturze administracyjnej. Czy takim pomysłem jest pomysł Metropolii Beskidzkiej, który lansuje Staniszewska w kampanii wyborczej? Nie wiem, bo nie znalazłem nigdzie szczegółów tego projektu, a otoczenie prawne i polityczne, w którym trzeba by go realizować, jest raczej wrogie. Sama nazwa też mnie nie przekonuje, słowo "metropolia" jednak coś znaczy i obawiam się, że dobry pomysł może być ośmieszony już na początku przez nieprzystającą doń nazwę. Ale trzeba próbować, bo potencjał BB to jednak coś znacznie więcej niż miasto powiatowe :-)
kobrolovag
2010-11-14 21:03:24
Ja mam tylko takie pytanie - czy to co wyrabia osoba kryjąca się pod pseudonimem "Robert Siąkała" nie podpada już przypadkiem pod paragraf 132 kk - znieważanie narodu polskiego? Czy nie powinien się tym zainteresować prokurator?
foulks
2010-11-15 20:12:21
Problem z komentarzami internautów jest taki ze każdy może napisać wszystko. Dlatego tez każdy komentarz tutaj, jak i cytowany, może być zwykła prowokacja. Piłsudski był prawdziwym wodzem, szkoda ze pokonała go choroba, bo on potrafił chwycić to wszystko za mordę [ze się tak wyrażę, mam nadzieje ze wrażliwy się nie obraża]. Takie krzykacze czy łapówkarze muszą mieć nad głową kogoś kto ich będzie umiał ustawić. Z drogiej strony i tak nie żył by wiecznie. To ze nie ma flag to może bolec ale myślę ze z czasem znajdzie sie ktos kto zrobi porządek z ONR-owcami, PiS-owcami, PO-wcami, moherami itp itd. Województwo Bielskie to myślę ze tez kwestia czasu. Wystarczy ze ktoś logicznie myślący o interesach państwa a nie swoich czy partii zajmie się tym krajem to i tez logiczne decyzje będą zapadać.
foulks
2010-11-15 20:12:51
Pozdrawiam i niecierpliwie czekam na te lepsze czasy.
M.Szafrański
2010-11-16 15:18:59
Zacznę tak: RAŚ to nie cały Górny Śląsk, a Górny Śląsk to nie cały Śląsk. I właściwie na tym powinienem skończyć. Jakieś antypatie wszędzie istnieją i tu u nas też. Ale po co na siłę obrażać się wzajemnie. Mieszkamy w województwie śląskim i jeśli twardo będziemy zabiegać o nasze interesy, to nam się krzywda nie stanie. A RAŚ? Ekstremiści byli i będą. Niektóre z ich argumentów są bardzo rzeczowe, choćby te dotyczące skarbu.. Mnie by nie przeszkadzało, gdyby województwo śląskie otrzymało więcej autonomii przykładowo w dziedzinie finansów.
johan
2010-11-16 17:23:10
@M.Szafranski - Myli Pan samorządność z autonomią. poszerzanie samorządności, w tym regionalnej - prosze bardzo, ale to nie jest autonomia, to inne zjawisko. Dlaczego tylko Górny Śląsk ma mieć więcej uprawnień? Czym dzisiejsze województwo śląskie różni się od pomorskiego czy wielkopolskiego? Niech Pan nie zamyka oczu na niemerytoryczne, lecz polityczne i narodowościowe aspekty żądań autonomistów. Bo jaki jest powód żądan odmiennego niż dla reszty kraju ukształtowania ustroju? A wypowiedzi Gorzelika, jak ta o Polsce i małpie która dostała zegarek czy też ta ostatnia, że 11 listopada to nie jego święto - czy to tez Pan azdaniemzasługuje na wzruszenie ramionami? Żebysmy sie wszyscy nie obudzili z ręka w nocniku!
M.Szafrański
2010-11-16 20:08:02
@joh/ nie sądzę. Za źródłem wiedzy prezydenta, czyli wikipedią: Pojęcie Autonomia pochodzi od (staro)greckiego αυτονομία, (αὐτονομία) autonomía = możliwość stanowienia norm samemu sobie, samodzielność prawna. Dziś używa się go w zależności od dyscypliny (gospodarka, prawo, polityka) lub kontekstu w znaczeniu niezawisłość, niezależność, samorządność (całkowita lub częściowa).
bogdanborgosz
2010-11-16 20:48:05
samorządność w sensie finansowym, gospodarczym (tak) autonomia w pojęciu stanowienia norm, prawa (nie); to są raczej odrębne kwestie
januszokrzesik
2010-11-16 22:47:04
Marku, wydaje mi się, że Johan i bogdanborgosz mają rację. Europejska Karta Samorządu Terytorialnego, podstawowa konwencja precyzująca zasady samorządności w Europie, mówi o czterech zasadach autonomii dla samorządu terytorialnego: autonomii politycznej, finansowej, prawnej i organizacyjnej. Polski samorząd spełnia wszystkie te kryteria. Oczywiście zawsze można (i trzeba) domagać się większej samodzielności finansowej, do pewnego pułapu to może sprzyjać racjonalizacji wydatków publicznych bo samorząd mimo wszelkich uwag krytycznych lepiej gospodaruje na szczeblu lokalnym niż urzędnik z ministerstwa. Ale oprócz pojmowania autonomii jako samodzielności samorządu (tak rozumiem twoje poglądy) jest inne pojęcie autonomii: autonomia w sensie ustrojowym, jeden z wariantów systemu politycznego. I w wypadku programu RAŚ mamy do czynienia ewidentnie z tą drugą opcją. Jest to ruch polityczny na rzecz autonomii jednego z regionów, który miałby być rządzony wedle innych zasad niż reszta kraju, w oparciu o inny ustrój wewnętrzny i szeroki zakres samodzielności ustawodawczej. Przykład do któryego odwołuje się RAŚ to przedwojenne autonomiczne województwo śląskie, a we współczesnej Europie podobne rozwiązania możemy zaobserwować w Hiszpanii (przy okazji: Hiszpania zmierza w związku z tym w stronę federacji i to jest praktyczny efekt daleko posuniętej autonomii regionalnej). O ile jest dla mnie bezsporne, że istniały przed wojną istotne powody narodowościowe, polityczne i gospodarcze, by wprowadzić autonomię na kawałku Śląska, który znalazł się w granicach nowego państwa polskiego, o ile zróżnicowana etnicznie i kulturowo (wiecie, że nie ma jednego języka hiszpańskiego?) Hiszpania pewnie nie przetrwa bez poszerzania autonomii Katalonii czy Galicji, o tyle we współczesnej Polsce nie dostrzegam żadnych istotnych powodów do powielania takich rozwiązań. Z punktu widzenia ustrojowego są one bez sensu, są wycinkowe i służą tak naprawdę zaspokojeniu ambicji regionalnych elit górnośląskich. A jeśli dodamy do tego cały kontekst społeczno-polityczny, np. hałaśliwe, choć podważane przez językoznawców - nawet śląskich, takich jak prof. Miodek - dążenie do uznania gwar śląskich za jednolity i odrębny język albo akcja na rzecz uznania odrębnej narodowości śląskiej, to nie wolno bagatelizować RAŚ. Z drugiej strony nie należy też histeryzować i wrzucać ich do jednego worka z Eriką Steinbach :-) Dla mnie problemem jest też pewna niefrasobliwość i brak odpowiedzialności za słowo liderów tego ruchu, którzy wciąż zachowują się jak felietoniści, nie bacząc na to że ich słowa mają już inną wagę; i że ponoszą już polityczną i moralną odpowiedzialność za reakcje, które wywołują swoimi deklaracjami. Wszyscy stąpamy tu po cienkim lodzie, sprawy antagonizmów na tle etnicznym czy kulturowym były już w przeszłości, także tej nieodległej, przyczyną wielu nieszczęść, gdyż o niekontrolowany wybuch emocji równie tu łatwo jak w sprawach religijnych (dotykamy tu bowiem bardzo głęboko zakorzenionych identyfikacji, fundamentalnych dla poczucia tożsamości). Ok, kończę, bo trochę długo mi wyszło, ale o delikatnych sprawach trudno w dwóch zdaniach :-)
Dociekliwy, ex-Litościwy
2010-11-17 19:36:23
Mnie nurtuje jedna kwestia: Bawarczyk, mówiąc o sobie, powie zapewne, że jest Niemcem-Bawarczykiem. U nas jest jak zwykle czarne albo białe: albo jesteś Polak albo Ślązak. A znam wielu, którzy z olbrzymią satysfakcją wskazali by opcję Polak -Ślązak. I to by ich satysfakcjonowało i wskazywało ich rzeczywiste odczucia. Obrzydliwe jest to, co dzieje się wokół 11 listopada. Nie potrafimy jako Naród jednoczyc się i wspólnie świętowac takich okazji. Żenujące starcia w stolicy, gdzie naprawdę już nie wiadomo o co obu stronom chodzi, a teraz wystąpienia Ruchu Autonomii Śląska. Ludzie!!! Macie w nazwie "autonomia". Sprawdźcie, co to oznacza, błagam.
aliveinchains
2010-11-23 08:03:45
Na Podbeskidziu czy to w jej cieszyńskiej czy galicyjskiej stronie było 11 listopada biało-czerwono...szczegolnie cieszyły mnie flagi na domach w centrach takich miast jak Cieszyn i Wisla, bo tam akurat spedzilem 11 listopada - chodzac po gorach w Wiśle i przechadzajac sie popołudniu po Cieszynie. Oczywiscie nasze BB tez nie zawiodło:) RAŚ jak sie okazuje po kolejnych wyborach ma na Podbeskidziu strasznie marne poparcie...marne, bo gra na takich uczuciach jak niechęc do wszystkiego co polskie, jak flustracja otaczajacego swiata..niby chca zmian, ale do zmian trzeba pozytywnego myslenia, a nie "anty". Kocham Podbeskidzie, kocham Ślask Cieszyński, kocham Galicję...to NASZA Mala Ojczyzna bedaca częścią POLSKI, ktora ma moze wiele wad ale i tak darze ja miloscia....
wislok
2010-11-24 10:54:38
jestem Ślazakiem Cieszyńskim, moja ojczyzna jest Śląsk Cieszyński. Nie czuje związkow z Górnym Ślaskiem, z ktorym nasze drogi rozeszły się w 1740 roku. Za PRLu wrzucano nas do jednego worka, obecnie cieszy mnie to, ze podkresla się inność wynikajaca z wpływów Wiednia i Krakowa. A Żywiec, Biała, Krakow? Wiele nas łaczy kulturowo, poprzez wlasnie A-W, Śląsk Cieszyński miał wplyw na zachodnie krańce Galicji, Krakow miał wpływ na nas. W kazdym bądz razie czuje się w tych rejonach dobrze, prawie jak u siebie. Podbeskidzie jako subregion gospodarczy czy administracyjny tak, ale jako cos co ma zastapić Ślask Cieszynski kulturowo to nie. W kazdym badz razie usmiech politowania budza we mnie Gorzeliki i inne hanysy ktore bronia nas przed Podbeskidziem. Mowię otwarcie: nie brońcie nas, damy sobie radę.
januszokrzesik
2010-11-24 19:54:14
do Wiśloka/ Bardzo dla mnie ważny komentarz, dziękuję. W moim rozumieniu region Podbeskidzie to miejsce spotkania różnych tożsamości kulturowych, w tym jednej z najistotniejszych dla historii i współczesności tego zakątka - tożsamości Śląska Cieszyńskiego. Warto podkreślać, że tożsamości różnej, innej od tej górnośląskiej, o czym często apologeci RAŚ po prostu nie wiedzą. Jestem przekonany, że - choć mam góralskie korzenie i jestem "bialaninem" - nie byłbym kulturowo tym kim jestem, gdyby nie wpływ kulturowy Śląska Cieszyńskiego i kilku wspaniałych "cieszynioków", których w życiu poznałem. W tym sensie też się czuję "stela", a Podbeskidzie nie traktuję jako coś mającego zastąpić Śląsk Cieszyński, ale jako formułę, w której Śląsk Cieszyński współcześnie może się odnaleźć i pielęgnować swoją tożsamość. Czy to nie marzenie: zobaczymy, Podbeskidzie to region in statu nascendi, czy się ostatecznie przyjmie i w jakim kształcie - przekonamy się w przyszłości. A Śląsk Cieszyński trwał i trwać będzie :-) Pozdrawiam serdecznie
wislok
2010-11-25 09:11:03
Mozliwe, że źle żesmy się zrozumieli. Mianowicie, ja bynajmniej nie jestem przeciwnikiem idei Podbeskidzia. Powiem wiecej idea wspolnego zintegrowanego regionu, czy nawet reaktywacji dawnego woj. bielskiego jest nam cieszyniakom bliska. Mowie tu w swoim imieniu, a także w imieniu ludzi z mojego otoczenia. Ale jest jeden warunek, w sprawach tożsamosci historycznej, czy kulturowej nalezy podkreslać te zroznicowanie na Ślask Cieszyński i Galicję z jednej strony, jednoczesnie zdając sobie sprawę z wzajemnych zwiazków jakie laczyly nas za czasow Franza Josefa i potem.... czego najlepszym przyładem jest jednolity organizm Bielska-Białej Przeszłość, przeszłościa, a mnie interesuje traźniejszość. Nowoczesne drogi, nowoczesna kolej ktora na Ślasku Cieszynskim umarla (podziękowania dla Katowic), nowoczesne firmy. W samym Bielsku-B widziałbym w przyszlości filharmonię, ZOO, a w Cieszynie halę koncertową. No i droga do Krakowa.
januszokrzesik
2010-11-25 09:52:41
Wszystko w porządku, zrozumiałem dobrze, Pańskie poglądy są mi naprawdę bliskie. Dobrze że są na Śląsku Cieszyńskim tacy jak Pan.
aliveinchains
2010-11-26 09:18:39
Ciekawe co mowi Pan na temat utraty woj. bielskiego. Ja dodam tyle, że sprawdziło się to co mówiła Pani Staniszewska – BB i cale Podbeskidzie nie będzie miało szans na zdobycie przywilejów w postaci Stref ekonomicznych w takiej skali w jakiej otrzymały to miasta GOP. U nas tez padł przemysł włókienniczy, a BB otrzymało kilkanaście ha SSE, co w porównaniu z kilkuset ha w Gliwicach, Sosnowcu czy Tychach to jest niewiele. W czasach przedkryzysowych (lata 2000-2008). BB radziło sobie dobrze i bez tego…po 2008 roku widać, że jednak przydałoby się więcej firm na naszym terenie, zwłaszcza gdy widzimy upadek takich marek jak Techmex, Befado i paru innych (fabryka wódek, fabryka garniturów na Filomatów) …teraz wyobraźmy sobie, ze jako 1,2 mln województwo mamy swoją SSE (tak jak świętokrzyskie), swoje instytucje promujące biznes. Powoli dojrzewam do myśli by wymienić woj. śląskie na małopolskie. GOP ma wiele problemów ze swoja demografia, dewastacja miast i terenów poprzemysłowych, zdewastowane linie kolejowe- tam będzie ładowana kasa, nie u nas…a raptem 80 km od granic BB jest prężnie rozwijający się gospodarczo, demograficznie, urbanistycznie region Krakowa i okolic. Gdyby zmiana woj. przyczyniła się do szybszej realizacji BDI, która już nie jest jakas tam mrzonką, lecz nabiera konkretnych barw, modernizacji linii kolejowej BB-Kr jestem za! BB w małopolskim byłoby 2 ośrodkiem miejskim. Temat do rozwinięcia, może nie w tym wątku. Co pan o tym sądzi?
Paplus
2010-11-30 20:11:25
Ależ proszę szanownych panów, ja zauważam że Bielsko połączyło się z Białą a powiat Bialski z Bielskim. Nota bene stało się to w 1951 roku i wtedy zdecydowano by małopolską Biała wraz z powiatem włączyć do Śląsko-Dąbrowskiego woj. :)) Ale nie o tym chciałem wspomnieć. Po pierwsze- jedność oczywiście jak najbardziej tak. Ale różnorodność właśnie polega na tym że nie wymyśla się nowych jakości, nie tworzy się jedności. Nigdy tak w Bielsku-Białej nie było i miejmy nadzieje że nie będzie-bo właśnie róznorodność- czy to regionalna czy narodowa jest motorem postępu. I nic nie stoi na przeszkodzie by Swoje dwumiasto nazywać Śląsko-Małopolskim a nie Podbeskidzkim. A nawet lepiej to brzmi. Druga sprawa, trochę odnosząca się do sprawy 11 Listopada żeby już nie tak bardzo odgrywać roli dywersanta ;P. Jak w takim razie odrzucając "historyczność" w pojmowaniu "Ewolucji" mi wytłumaczycie że mam się czuć Polakiem? Przecież PRL, II RP czy nie wspominając Polska przedrozbiorowa to różne światy, inni ludzie, inna mentalność zupełnie różnica jak niebo i ziemia. Jaki ja mam czuć związek-bez świadomości że zachowuję dziedzictwo narodowe i odnoszę się do Historii- z polakiem który powiedzmy był poddanym Jagiellończyka? No przecież nie da się udowodnić ciągłości kultury Polskiej i Polskości bez historii. Mimo społecznych zmian które nachodzą jedna po drugiej. Pozatym, co mi ma do zaoferowania Podbeskidzie "swojego"? Obwodnice miasta? To przecież niedorzeczne. Do czasów współczesnych najlepiej chyba wnosić coś swojego. Nie przesadzajmy nie nawołuje do tego by teraz przerzucić się na dorożkę bo za "Cysorza franca tak było" tylko na pamiętanie że tradycją Bielska-Białej jest jego wieloregionalność a nie ujednolicanie czegoś co powiedzmy sobie szczerze ujednolicić się nie da. A tak na marginesie to Pozdrawiam :))
Paplus
2010-11-30 20:42:56
Pomijając drobny fakt że zdanie "Jesteś Ślązakiem mieszkającym na Podbeskidziu" już samo w sobie odbieram jako wykluczenie mnie z społeczności miejskiej Bielska, jakbym nie miał prawa czuć się z Bielska-Białej. Pozatym Panie koborlavag (w sumie używanie "Pan/Pani" do osób mi bliżej nieznanych-nawet na internecie- to mój nawyk:)) jako student Historii jestem raczej przekonany o tym że Historia jest Linearna, jest procesem. Ale jak pan już wspomniał, byli Celtowie (którzy najprawdopodobniej własnie "stworzyli" nazwę Śląsk), byli Germanowie, były plemiona Śląskie, Państwo Wielkomorawskie, Czeskie, Polskie, Księstwa Śląskie, Czechy, Austria i Polska na powrót. Ludzie się zmieniali, czasy się zmieniały, mentalność się zmieniała. Ale Śląsk był nadal Śląskiem niewzruszenie w granicach jak Biskupstwo Wrocławskie. Mentalność Śląska? Mentalnością Śląską jest min. przedsiębiorczość, siła kapitalistycznego mieszczaństwa, patriotyzm lokalny, ukochanie swojego domu, wielonarodowość, wielokulturowość. Bielsko jak i Biała po trochu przypomina mi swoim życiem miejskim Cieszyn, Opawę, Ostrawę, Opole czy Wrocław. Nie przypomina mi Wadowic, Oświęcimia, Żywca czy Krakowa. Ostatecznie Historia i dzisiejszych dziejów Bielska-Białej wyląduje też w książkach opisujących Śląsk. Tak jak w ostatniej monografi pana Prof. Czaplińskiego. Który na swoich wykładach poświęcił specjalną uwagę Śląsku Cieszyńskiemu w tym i Bielsku :) Tak jak i u Prof. Pańko która na moje słowa ucieszyła się że nareszcie ktoś się zajmie pracą nt. Śląska Cieszyńskiego. W Bielsku mają prawo żyć "Cesaroki" bez oddzielania ich od reszty bielszczan. Inaczej sytuacja jest patowa- dochodzi do tego że Stereotypowe myślenie o mentalności i Śląsku jako takim w ogóle determinuje to że Bielsko do Śląska już należeć nie może "bo tu jest inaczej" i teraz mam wyprzeć się swoich przodków, rodziców, zapomnieć że na pierwszy dzień szkoły dostałem "tytę" a podczas niedzielnej kawy objadamy się kołaczem? Bo teraz nastały nowe czasy?? To przecież bez sensu, prawda? :))
Komentarzy (17)

To luBBię: Jest monografia!

  

Ponad siedem lat temu złożyłem na sesji interpelację, domagając się zapewnienia w budżecie środków na opracowanie monografii Bielska-Białej. Było mi po prostu wstyd, że miasto tej wielkości i o takiej wspaniałej historii nie ma swojej porządnej monografii, nieskażonej piętnem komunistycznej propagandy. Ziarno padło na podatny grunt, i po sześciu latach pracy, latach nie pozbawionych kryzysowych sytuacji, konfliktów i rezygnacji, zespół pod kierownictwem prof. Idziego Panica zakończył swoje dzieło. Dziś, czyli 8 listopada, pierwsze egzemplarze czterotomowej monografii Bielska-Białej trafiły do rąk redaktorów, autorów i innych osób związanych z tą inicjatywą. Ta książka przez najbliższych kilkadziesiąt lat będzie podstawowym źródłem wiedzy o historii mojego miasta.

A jeszcze bardziej cieszy mnie, że wśród autorów tego naukowego dzieła jest tylu znajomych, których gdzieś po drodze spotkałem w swoim życiu. Geograf Marek Wójtowicz, kolega z Żeroma. Archeolodzy Bożena i Bogusław Chorążowie, u których pomieszkiwałem podczas studiów w Krakowie. Biolog Zbigniew Wilczek, wspólnik od Doliny Wapienicy i paru innych zielonych awantur. Historyk i politolog Jarek Tomasiewicz, kolega z katedry w WSBiF. I oczywiście Jurek Polak, który ze swoją wiedzą o dwumieście sam właściwie po oprawieniu w skórę mógłby pełnić rolę ruchomej monografii.

Czuję się dumny, że mam w tym przedsięwzięciu swój mały udział. Nawet jeżeli tylko tyle zostałoby po moim radcowaniu, byłoby nieźle :-)

2010-11-08 | Dodaj komentarz
wj
2010-11-09 08:56:21
Gratuluję Ci.
Młoda (?)
2010-11-09 09:28:21
Gratuluję :). Chętnie nabędę.
bogdanborgosz
2010-11-09 13:05:42
Gratulacje i podziękowania za inicjatywę. Warto przypominać, bo większość mediów odnotowująca wydanie monografii o inicjatorze nie wspomina.
Konrad
2010-11-09 14:03:04
To jest pozycja na która czekałem, obok ksiązki "Zarys dziejów Lipnika" przyznam, że z niecierpliwością czekałem na to kilku tomowe wydawnictwo, które powino byc zakupione i przeczytane przez każdego prawdziego, rdzennego, na 100% oddanego swojemu miastu, bielszczanina! Gratulacje i szacunek dla wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili sie do powstania tego Arcydzieła :)
M.Szafranski
2010-11-09 17:53:50
Rzecz jasna - nie przeczytałem jej w całości (4 tomiska), ale w ostatnim tomie w rozdziałach opisujących współczesność jest przynajmniej parę poważnych byków, które świadczą przede wszystkim o lenistwie autora (panu Linertowi zapewne nie chciało się iść do biblioteki). Szkoda, bo przez takie błędy nieco inaczej patrzy się na całość.
jacekproszyk
2010-11-09 18:53:51
Dziękuję Panie Januszu za tę inicjatywę !
adi
2010-11-09 21:27:42
Gdzie ją można/będize można nabyć ?? Pisałem pracę dyplomową troche nt B-B dlatego z chęcią bym przeczytał.
Robert Siąkała
2010-11-10 15:30:31
W Bielsku nie ma nic ciekawego, co tam można znaleźć interesującego? Co z tego, że są budowy itp. Jest to bardzo nudne miasto, w dodatku rozległe...Parę galerii handlowych, muzea, kina, i nic poza tym nic ciekawego co by przyciągało młodych ludzi na dłuższą perspektywę czasu. Nie można się wciąż zachwycać zabytkami, przyrodą, kulturą itp. pytanie co dalej. Same miasto to sam smród.... jeżeli chodzi o Bielsko i gminy wchodzące w powiat to Jaworze i Wapienica można uznać za piękne. Polecam Cieszyn miasto skromne a urocze pod każdym względem. Miasto tak silnie historycznie, że Monografia Cieszyna przebija Bielsko pod każdym względem. Mało kto wie i zna Brunona Kończakowskiego....który sam zapraszał największych dygnitarzy oraz ludzi świata nauki i kultury, do swojego dworku myśliwskiego w Brennej, a był w nim sam Herman Goering - łowczy III Rzeszy. Zofia Kossak to kolejna postać śląska cieszyńskiego, nie dawno odbyło się u nas spotkanie z udziałem prof. Bartoszewskim pod. tytułem Zofia Kossak postać Kontrowersyjna. To pokazuje jaki jest silny powiat cieszyński. Nie mogę się doczekać przeczytania Monografii Cieszyna, myślę że będzie ona bardzo wnikliwa i interesująca.
2010-11-10 15:33:30
W Bielsku nie ma nic ciekawego, co tam można znaleźć interesującego? Co z tego, że są budowy itp. Jest to bardzo nudne miasto, w dodatku rozległe...Parę galerii handlowych, muzea, kina, i nic poza tym nic ciekawego co by przyciągało młodych ludzi na dłuższą perspektywę czasu. Nie można się wciąż zachwycać zabytkami, przyrodą, kulturą itp. pytanie co dalej. Same miasto to sam smród.... jeżeli chodzi o Bielsko i gminy wchodzące w powiat to Jaworze i Wapienica można uznać za piękne. Polecam Cieszyn miasto skromne a urocze pod każdym względem. Miasto tak silnie historycznie, że Monografia Cieszyna przebija Bielsko pod każdym względem. Mało kto wie i zna Brunona Kończakowskiego....który sam zapraszał największych dygnitarzy oraz ludzi świata nauki i kultury, do swojego dworku myśliwskiego w Brennej, a był w nim sam Herman Goering - łowczy III Rzeszy. Zofia Kossak to kolejna postać śląska cieszyńskiego, nie dawno odbyło się u nas spotkanie z udziałem prof. Bartoszewskim pod. tytułem Zofia Kossak postać kontrowersyjna. To pokazuje jaki jest silny powiat cieszyński. Nie mogę się doczekać przeczytania Monografii Cieszyna, myślę że będzie ona bardzo wnikliwa i interesująca. Miasto Cieszyn jest łatwe i dostępne znajdziemy tam wszystko i pod ręką.
inwestycje
2010-11-10 16:32:01
Monografie bedzie mozna nabyt w bielskich ksiegarniach (najlepiej w ksiegarnii w Klimczoku)
Konrad
2010-11-10 17:38:04
Dobrze zeby o Cieszynie można było napisać chociaż jedną książkę co bedzie nie lada sukcesem zapewne dla tej społecznosci lokalnej! Samo to że pojawiły sie w księgarniach opracowania o historii Lipnika i Mikuszowic Ślaskich sprawia, że od strony historycznej jest to ważne miejsce na mapie Polski, skoro mozna wydać całkiem dobre pozycje, o dzisiejszych dzielnicach naszego miasta. Może i doczekasz panie Robercie czasów kiedy w jednym z miast powiatu cieszyńskiego wydana zostanie książka pt. "Błyskawicznia historia Cieszyna" od zarania dziejów do czasów współczesnych!
koborlovag
2010-11-10 18:39:13
A ja jestem ciekaw, czy gdy monografia trafi do księgarń, nie będzie można kupić jakiegoś tańszego wydania, niekoniecznie tak pięknie oprawionego?
januszokrzesik
2010-11-10 22:28:10
Dziękuję za miłe słowa :-) A teraz po kolei. Do Jacka Proszyka/ Gratulacje należą się Panu jako współautorowi. Może jeszcze uda nam się zrealizować choćby część planów dotyczących Panta? Powoli, powoli, po wszystkich zmianach, wracam do formy, może zatem w przyszłym roku? xxxx do Roberta Siąkały/ Też kocham Cieszyn. xxxx do Marka Szafrańskiego/ Też już znalazłem błędy i nieścisłości. Może założyć jakąś stronkę gdzie będzie można takie rzeczy zgłaszać i weryfikować? Przegadajmy to. xxx do adi/ Wszystkie dobre księgarnie! Polecam tę w "Klimczoku", bo tam jest specjalna półka z książkami o mieście i regionie, nie tylko monografię tam znajdziecie. xxx do koborlovag/ Z tego co wiem, ten pomysł jest rozważany, ale przy takiej ogromnej pracy wiele zejść z ceną się nie uda. Może digitalizacja? Osobiście uważam, że kolejnym etapem powinno być opracowanie i wydanie jednotomowej "popularnej" monografii, poręczniejszej do użytku dla nauczycieli czy studentów. Takie prace jak czterotomowa monografia są absolutnie konieczne, ale nie mogą mieć - siłą rzeczy - charakteru popularno-naukowego. I na koniec, bez żadnej ironii, wszystkich dla których zakup może okazać się zbyt kosztowny, zapraszam do bibliotek, które otrzymają bezpłatne egzemplarze. Pozdrawiam :-)
Angus
2010-11-12 22:09:59
A ja się cieszę oszczędnie. Monografia w cenie 480 pln i nakładzie 500 egz. wyglada raczej na publikację dla bibliofilów. Nawet większość miłośników B-B nie bedzie mało mozliwości jej nabyć. Sprawą nie cierpiąca zwłoki jest więc wydanie publikacji jednotomowej, może mniej efektownej w formie. biblioteki otrzymają pewnie po jenym, góra dwu egz. do użytku na miejscu - więc to żadna alternatywa. I niewielka popularyzacja wiedzy o mieście, nawet dla specjalistów.
Dociekliwy
2010-11-17 19:39:52
Gratuluję Autorom, wiem, co sobie sprawię pod choinkę. Serdeczne pozdrowienia dla Pana Jacka Proszyka, dzięki któremu w liceum delikatnie liznąłem temat bielskiej społeczności żydowskiej. Pozdrawiam.
2010-11-19 12:49:08
Czterotomowa monografia po dokładnym zapoznaniu chyba jednak bardziej rozczarowuje, niż zachwyca. Przede wszystkim od zespołu naukowców pracujących sześć (sic!) lat wymaga się zgłębienia tematu, zwłaszcza jeśli chodzi o historę najnowszą. Jak kolwiek dzieje do 1939 r. w zasadzie ( błędy rażące jednak są) są bez zarzutu, to dzieje miasta w czasie okupacji i po, są opracowane (??- chyba trzeba jednak wstawić napisane) skandalicznie. W zasadzie trzeba to napisać na nowo. Dziwi mnie fakt, iż zespół znakomitych bielskich historyków z dr. Polakiem, dr. Chorążym i mgr. Kenigiem oraz prof. Panicem dopuścili do wydania tego tomu. Skoro miała to być solidnie przygotowana monografia, to trzeba było popracować jeszcze rok nad niektórymi aspektami. Nic by się nie stało. Ale niestety wybory... więc znowu polityka...Pośpiech jest dobry przy łapaniu pcheł... Szkoda, że zabrakło zestawienia nazw ulic zmieniających się na przestrzeni lat, a przecież miasto było i c.k. i polskie i niemieckie i polskie - peerelowskie i polskie po 1990 r.... Brak również tabeli z zestawieniem burmistrzów dwumiasta i wielu innych, które niewątpliwie przydałyby splendoru. O wielkości reprodukowanych zdjęć się nie wypowiadam bo nie wypada kopać leżącego...Szkoda, po prostu szkoda...Tak, po raz kolejny miało być pięknie a wyszło jak zwykle... Jeśli chodzi o sprawy projektu graficznego... Jeśli złożyć w jedną całość szeroki wolny margines bez tekstu otrzymamy... jeden pusty tom. Cena monografii mogłaby być zatem mniejsza.... Czy zatem w tej beznadziei można doszukać się jakiś plusów? Chyba tak, proszę sobie wyobrazić jaki "potworek" by wyszedł jeśli monografię opracowywałby katowicki zespół naukowców , bo taka była przecież pierwotna wersja. Świetnie opracowana została część najdawniejsza ( wielkie ukłony i podziękowania dla naszych bielskich archeologów), dobrze część od 1740 do 1918 ( zwłaszcza to co opracował p. Piotr Kenig) i dzieje Białej do 1918 r. napisana przez p. Polaka).
inwestycje
2010-11-21 15:40:16
w 4 tomie, ktory pobieznie zdazylem przejrzec, to niestety musze powiedziec, ze znalazlem wiele bledow; dla przykladu rozdzial dotyczacy 1939 jest jednym wielkim historycznym nieporozumieniem
Komentarzy (72)

Grażyno, nie masz racji!

  

W tej kampanii samorządowej nie biorę udziału: ani nie startuję, ani nie jestem w żadnym komitecie wyborczym. Rok temu podjąłem się szefowania TS Podbeskidzie i - choc traktuję to jako dalszy ciąg mojej pracy dla społeczności lokalnej - wiedziałem, że muszę wycofać się z lokalnej polityki i nie mogę stawać się stroną politycznych sporów. Podbeskidzie jest "rzeczą wspólną" a nie własnością jakiejkolwiek partii czy ekipy. Dlatego klub trzymam poza kampanią a ja nie wypowiadam się, który kandydat lepszy a który gorszy. Ktokolwiek wygra, będę z nim współpracował, jeśli tylko będzie taka wola z drugiej strony.

Jest jednak taka sprawa, w której - właśnie jako prezes klubu - nie mogę milczeć. To sprawa stadionu, która stała się zgoła centralnym punktem kampanijnych sporów. To źle, bardzo źle, że ta sprawa jest rozgrywana politycznie. Ale skoro już, to chcę Ci powiedzieć - właśnie w takiej publicznej formie - że nie masz w tym sporze racji.

Zacznę od podnoszonej przez Ciebie sprawy braku konsultacji z mieszkańcami. Wiesz, bo rozmawialismy o tym chociażby przy okazji Szyndzielni, że sam mam dużo krytycznych uwag co do jakości dialogu społecznego w mieście przez ostatnie lata. Pewnie i w tej sprawie można było zrobić więcej.Zwrócę uwagę tylko na jedną sprawę: postępowanie w sprawie wydania pozwolenia na budowę prowadziło starostwo cieszyńskie a nie nasz samorząd, i to tam nalezy kierować ewentualne pretensje o to, że mieszkańcy osiedla nie byli traktowani jako strona. Robienie z tego zarzutu Krywultowi to albo niewiedza albo nieczysta zagrywka kampanijna.

Teraz o samym stadionie

Po pierwsze, lokalizacja. Nie jest tajemnicą, że byłem zwolennikiem szukania innej lokalizacji. Poddałem się, bo innej nie było! Na terenie miasta nie ma obecnie terenów, które wielkością i topografią odpowiadałyby wymogom stadionu. Są takie tereny w granicach sąsiednich gmin, ale miasto nie może inwestować poza swoim terenem. Mówienie w tej chwili o tym, że będziemy szukać innej lokalizacji oznacza, że stadionu nie będzie w przewidywalnej przyszłości. Obecnego projektu nie da się przenieść w inne miejsce, trzeba by całą procedurę rozpoczynać od zera, to co najmniej dwa lata. O ile oczywiście nie będzie protestów.A będą, bo zawsze są.

Po drugie,uciążliwość dla sąsiedztwa. Jestem świadom, że będzie. W każdym miejscu. Ale światowe doświadczenia wskazują, że nowe eleganckie stadiony raczej podnoszą poziom kibicowania i kultury dopingu. Pamiętaj proszę, że mecze z większą ilością kibiców będą w trakcie roku przez siedem miesięcy co dwa tygodnie. Tu nie chodzi o codzienną gehennę. A ilość kibiców: zaręczam, że do zakłócenia spokoju wystarczy kilkunastu chuliganów i to ich trzeba się obawiać, nie kilku nawet tysięcy spokojnych kibiców. Na tle innych klubów Podbeskidzie ma super spokojnych kibiców. Nie wierzysz to zapytaj na policji, czy i ile notują jakichś incydentów z udziałem naszych fanów.

Po trzecie, stadion tam już jest! Od 1927 roku. To osiedle powstało przy stadionie, nie odwrotnie. Teraz, po wyburzeniach, ma pojemność 3300 miejsc, ale sam chodziłem tam na mecze, na których pojawiało się i 12-13 tysięcy ludzi! Tuż obok jest hala sportowa. Nowy obiekt będzie mniej uciążliwy niż obecny pod wzgledem hałasu i świateł: zadaszenie i oświetlenie z korony stadionu a nie z masztów to duży plus dla sąsiadów.

Po czwarte:komunikacja i parkingi. Są dwie szkoły postępowania: budować stadiony na obrzeżach miast wraz z parkingami na tysiące samochodów albo budowac stadiony w miejscach, gdzie istnieje możliwość dotarcia komunikacją zbiorową lub nawet pieszo. Z przyczyn o których pisałem wyżej w BB jest realizowany ten drugi wariant. Stadion przy Żywieckiej jest świetnie skomunikowany: liczne linie autobusowe, przystanek kolejowy, możliwość dotarcia pieszo z centrum miasta - to są zalety tej lokalizacji. Nowe miejsca parkingowe są zresztą przewidziane, a inwestycja w stadion to pewnie jedyna szansa na wybudowanie wielopoziomowego parkingu przy stacji BB Lipnik. A że będzie tłok na ulicach przy okazji meczów: nie ma co zaprzeczać, będzie. Zadaniem polityka jest dokonywanie wyborów między rozwiązaniami, z których żadne nie jest idealne.

Po piąte: koszty. Miasto poniosło już koszty projektu stadionu oraz wykupu budynków kolidujących z inwestycją. Zainstalowano podgrzewaną murawę. To w sumie kilkanaście milionów złotych. Wstrzymanie tej inwestycji oznacza marnotrwastwo tych publicznych pieniędzy, wyrzucenie ich w błoto. Mieszkańcy os. Grunwaldzkiego nie powinni byc mamieni obietnicami, że ktokolwiek po wyborach zdecyduje się na taki krok.Brutalna prawda jest taka: już za późno.

I w związku z tym, po szóste: dlaczego dopiero teraz? O planach budowy stadionu trąbi się w całym BB od co najmniej trzech lat! Ukazało sie kilkadziesiąt artykułów prasowych, dziesiątki audycji radiowych i telewizyjnych, publikowano wielokrotnie wizualizację stadionu, dane ilościowe też są powszechnie znane od dwóch lat. NIKT, powtarzam: NIKT, nie może uczciwie powiedzieć, że jest zaskoczony tą inwestycją. Tym bardziej nie mogą (nie powinni) tak mówić kandydaci na prezydenta, bo oni są zobowiązani do interesowania się sprawami miasta nie tylko dwa miesiące przed wyborami. Nie przypominam sobie żadnych protestów ani ze strony PO, ani PiS, ani z Twojej (lub jakiejś organizacji stanowiącej Twoje zaplecze) w czasie, gdy zapadały decyzje przestrzenne i budżetowe w sprawie stadionu.

Po siódme: grozi nam widowiskowa promocyjna klęska. Wstrzymanie inwestycji oznacza, że najprawdopodobniej nie dostaniemy licencji na grę w Ekstraklasie, nawet jeśli wywalczymy awans na boisku. Cała Polska będzie się śmiała z Podbeskidzia. Jest takie angielskie powiedzenie: "wyrwać klęskę z paszczy zwycięstwa". Jeśli wstrzymamy tę inwestycję, zmarnujemy kilka lat pracy nad promocją nazwy, która przecież jest tak bliska Twojemu sercu. Cała Polska zna nazwę naszego regionu właśnie poprzez klub, jest to najlepszy i najtańszy sposób promocji miasta i regionu. Na końcu tej drogi proponujesz samobójczą spektakularną klęskę, po której cała Polska uzna Podbeskidzie i BB za przykład nieudacznictwa i swarliwości. Ależ Smolorz będzie miał używanie!

Grażyno, wybacz ten osobisty ton, ale zwracam się bezpośrednio do Ciebie, bo - w przeciwieństwie do innych kandydatów - wierzę, że angażujesz się w tę sprawę nie dla poklasku, lecz z dobrą wolą. Ale NIE MASZ RACJI. Powtórzę Ci to, co kiedyś powiedziałem innemu z walczących o prezydenturę, przy okazji Szyndzielni: proszę, zmień doradców, bo ktoś Ci źle podpowiada.

2010-11-05 | Dodaj komentarz
kiko
2010-11-05 12:56:53
Podpisuję się pod tą wypowiedzią rękami i nogami proszę zwrócić uwagę gdzie w Anglii np: usytuowane są stadiony niektóre z nich położone są w centrum osiedla i nikomu to nie przeszkadza tylko u nas a tam doping jest najgłośniejszy .... Po ostatnich sukcesach liczą się z nami już drużyny z ekstraklasy a w niedalekiej przyszłości za kilka lat mogą nawet liczyć się średniacy z europy....
Konrad
2010-11-05 14:00:16
Nie wiem ale to co sie ukazało na jednym z portali miejskich, gdzie w sprawie budowy stadionu wypowiadają sie praktycznie wszyscy kandydaci na stanowisko prezydenta miasta ( stanowisko Obecnego jest już znane ) dowodzi, ze niestety ani pani Staniszewska ani poseł Pięta nigdy nie interesowali sie tą dyscyplina sportu, to co oni mówią o stadionie no ja, kurcze pieczone nie wiem co powiedzieć??? Pani Staniszewska już nie raz mówiła o przerazeniu tych ludzi, że stadion ma pomieścić blisko 5 x wiecej kibiców, niż obecnie, a jak wiem, że stadion jego pojemność bedzie większa o 20-30% i nic wiecej! Tyle sie mówi o parkingach, a nowy stadion Legii Wa-wa, który może pomieścić ponad 34 tys. kibiców ma bodajże 797 miejsc prakingowych! Podczas gby w BB, ma powstać parking przy stacji BB Lipnik , wielopoziomowy wybudowany na zasadzie PPP, na pewno nie bedzie tyle miejsc co na Legii, ale w przeliczeniu na głowę kibica, naszych miejsc postojowych w okolicy stadionu będzie więcej! Dlaczego kibice utrudniają, życie mieszkancom Grunwaldzikiego? Bo wielu kibiców ogląda mecz gratis, za płotem jest dobry widok na boisko i tym protestem mieszkancy sami sobie strzelili w stopę. Gdyby zaczęła sie budowa, stadionu to nowe trybuny uniemożliwiłyby w końcu oglądanie meczu z okolic stadionu!!!!!!!!!!! Tutaj prosze Pana Prezesa oto aby w momencie ostatecznego ustalenia budżetu miasta na rok 2011, poprosił Pan, władze miasta, o przeznaczenie wiekszych srodków na budowę stadionu nawet do 40 mln zł, aby budowane były jednocześnie 2 trybuny, od strony "boiska treningowego i od strony, ul Rychlińskiego-przez co kibice, którzy będą chcieli oglądać mecze za darmo już nie będa mogli bo rosnące trybuny, skutecznie im taką przyjemność uniemożliwią!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I tutaj mieszkańcy odetchną, ale i tak widać ze wszystko rozbija się o pieniądze, skoro cały czas ci ludzie patrzą na tych co zostali przez gminę wykupieni-dostali pieniądze, mówiąc tak na prawdę!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pan Pięta natomiast widzi stadion przy obwodnicy, a argumentem za tym jest np. brak boiska treningowego, co powoduje że drużyny muszą trenować gdzie indziej aby nie zniszczyć murawy na płycie głownej. Przeciez wiadomo, że boisko treningowe to jeden plac budowy, a zostanie ono oddane do uzytku po zakończeniu inwestycji głównej. Co można jeszcze powiedzieć, panie Pięta, ze nie bedzie stadonu bo miasto ma zadłużenie 20% do bieżących dochodów... . Co ma powiedzieć, Zabrze zadluzenie wyniesie około 40% a ich gmina bedzie budowac obiekt za ponad 350 mln zł!!!! Ja powiedziałem swoje, jest dobry czas aby w przeciągu kilku lat, powoli, gmina BB, wykupiła te mieszkania (a ta działka była by potem wykorzystana na potrzeby miasta ) albo w momencie rozpoczecia budowy mieszkan komunalnych potrzebnych, wybudować dodatkowo 100 mieszkań i przesiedlić ludzi do nowych budynków administrowanych przez ZGM. Jak bym sie cieszył, bo obecni czy inni mieszkancy już nigdy by nie byli jakąkolwiek przeszkodą dla inwestycji w tym miejscu, mówiąc o terażniejszości i o przyszłosci! Zresztą ja jestem zwolennikiem takiego zagospodarowania jak w przypadku Krakowa i obiektów Wisły. Mają dużą powierzchnię, na której zlokalizowane sa tylko: Stadion, Hala Sportowa i Hotel i chciałbym żeby podobnie było kiedys tutaj w BB. Działka u zbiegu ulic Żywieckiej-Rychlińskiego-Broniewskiego, powinna być własnością BBOSiR i BKS Stal!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
as
2010-11-05 15:08:44
A szczególnie przerażeni muszą być mieszkańcy pobliskiego osiedla, którzy od lat oglądają mecze ze swoich okien i z upragnieniem czekali lata na to aż BKS zawita do ekstraklasy, a teraz tak samo kibicują także Podbeskidziu. Na Boga jak można pleść takie bzdury, że mieszkańcom tego osiedla przeszkadza stadion, który tam jest prawie już 100 lat. Ponadto na tym osiedlu mieszka mnóstwo sympatyków BKS-u. Oni także czekają na nowy stadion !!! Obok mojego bloku jest boisko szkolne, na którym od 7 lat uniemożliwia się dzieciom grę w piłkę nożną, ponieważ jednemu mieszkańcowi bloku na przeciwko przeszkadza dźwięk odbijanej piłki. Stadion też nie powstanie, bo kilku osobom przeszkadza to że na meczu piłki nożnej jest głośno ? To nie jest demokracja.
2010-11-05 18:14:02
Że Grażyna Staniszewska podniesie rękę na Podbeskidzie, tego bym się nie spodziewał. Jako mieszkaniec nie Bielska Białej ale właśnie Podbeskidzia, czytałem o proponowanej przez G.Staniszewską "Metropolii Beskidzkiej", dlatego chciałbym dołożyć argument - po ósme: jeżeli już dzisiaj możemy mówić o jakiejś wspólnej dla mieszkańców powiatu żywieckiego, bielskiego, cieszyńskiego i miasta B-B idei, to jest nią TS Podbeskidzie. Kibicowanie to identyfikowanie się ze wspólnotą. Łączą nas ambicje, wiara w naszą wartość, duma ze zwycięstwa i smutek po porażce. Łączy NAS - kibiców z Żywca, Węgierskiej Górki, Korbielowa, Istebnej, Goleszowa, Cieszyna a nawet Kęt. Projekt pod nazwą TS Podbeskidzie, to jedyna płaszczyzna, na której już dzisiaj realizuje się NASZA WSPÓLNOTA. Jeśli poważnie, a nie dla chwilowych celów wyborczych głosi pani Staniszewska ideę "Metropolii Beskidzkiej", to nie może zabić pierwszego jej przejawu.
krzysiek
2010-11-05 18:14:42
zapomniałem się podpisać
Konrad
2010-11-05 19:17:36
Z drugiej strony też nie można obwiniać ani Krywulta ani Starostwa Powiatowego w Cieszynie- ja bym nie chciał aby ta sprawa wróciła tam ponownie do rozpatrzenia, aż sie boję! Ludzie są zazdrośni, że ci przy Żywieckiej dostali kase za nieruchomości, a ci przy Rychlińskiego nie! Tylko sęk w tym że gmina budując stadion nie ingeruje w jakikolwiek sposób w działkę czy majątek skąd popłynął ten protest! Natomiast tak jak pisałem już kiedyś, mimo problemów ( nic nowego w mieście BB ) TS Podbeskidzie BB, powinno się postarać wywalczyć awans już w tym sezonie 2010/11. Mogą być naciski PZPN czy spólki Ekstraklasa, zostancie, nie macie stadionu, ale nikt nam nie da awansu w przyszłosci na tacy! ŁKSŁódź, Polonia Bytom, Górnik Zabrze tez nie mają stadionów na miarę XXI wieku to samo tyczy sie Ruchu Chorzów! Nie można ulegać presji bo zapłacimy, a zwłaszcza klub TSP, bardzo wysoką cenę. Zawsze jest licencja warunkowa oraz możliwość w ostateczności gry na neutralnym stadionie, ale za to jest wieksza i pewniejsza kasa, nowi i silni sponsorzy, którzy czekają tylko na ten awans. Pomimo plusów i minusów, tych pierwszych jest więcej i powiadam, trzeba tak postępować aby ten awans wywalczyć w tym sezonie. Dobra sytuacja ekonomiczna klubu, efektywnie grający piłkarze we wszystkich formacjach, 1 liga bez wyraźnego lidera lub liderów którym za zasługi należałby sie awans z urzedu ( wg. pzpn ) jak to było rok temu. Tak więc pozostaje pędzić do ekstraklasy nie patrząc na nikogo i nie nalżey słuchać ludzi, którzy kazali by naszym odpuścić, mowy nie ma! Już raz nasi odpuścili Koronie myśle ze to był powód braku wygranej ze Zniczem, Korona ma nowy stadion, a Podbeskidzie nie i to była karta przetargowa. Tutaj nie wolno już odpuścić, ale jesli budowa stadionu zacznie sie w 2011 roku trzeba nadrobic stracony rok 2010. W każdym razie powtarzam po raz setny, ale nie ostatni jak bedzie trzeba, powtórzę po raz tysięczny, brak na chwile obecną stadionu nie może przeszkodzić Podbeskidziu, w awansie do Ekstraklasy, krytyke kibiców i mediów z Polski, da sie jeszcze znieść, kiedyś przyjadą do nas i zasiądą na dobrym obiekcie sportowym i zapomną o tym co się dzieje i jak to wygląda w chwili obecnej!
LPD
2010-11-05 19:27:25
O ile dobrze pamiętam, to kilka lat temu za sprawą pani Grażyny Staniszewskiej z BKS odszedł prezes, który zbudował potęgę siatkarską (do dziś pamiętam tytuł w Kronice Beskidzkiej - „Posłanka się myliła, ale prezes zrezygnował"). Teraz pojawia się sprawa stadionu. Gdy czytam brednie o wykupie mieszkań w blokach przy ul. Rychlińskiego po to, aby mogli zamieszkać tam przyjeżdżający na mecz kibice, to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Takimi pomysłami pani Staniszewska się kompromituje! Jako osoba ubiegająca się o stanowisko prezydenta powinna wiedzieć, że istnieje coś takiego jak plan zagospodarowania przestrzennego i on jasno określa, co może powstać w miejscu skrzyżowania ulic Żywieckiej i Rychlińskiego. Ma tam być stadion i o niczym innym mowy nie ma. Już w tym miejscu o tym pisałem, ale raz jeszcze powtórzę - w Zabrzu stadion Górnika jest usytuowany w sąsiedztwie bloków i kościoła. Podobnie rzecz się ma z nowym (stary był w tym samym miejscu) stadionem Cracovii. Nikomu to nie przeszkadza i od wielu lat funkcjonuje w symbiozie z przylegającymi budowlami. Na stadion przy Rychlińskiego chodzę systematycznie od wczesnych lat osiemdziesiątych. Doskonale znam twarze mieszkańców bloków ulicy Rychlińskiego, którzy także bywają na prawie każdym meczu (BKSu czy Podbeskidzia). Przypuszczam, że tych protestujących mieszańców jest garstka. I tak jak pan Okrzesik napisał, mecze na stadionie odbywają się, co dwa góra, co tydzień. Ciekawe czy gdyby zamiast stadionu w omawianym miejscu powstał plac zabaw czy ogólnodostępne boisko (np. podobne do tego przy ul. Piastowskiej) to byłoby mniej hałasu i zgiełku niż przy kilkunastu meczach rozgrywanych na przestrzeni roku? Uważam, że byłoby znacznie gorzej, bo poza okresem zimy z takich obiektów ktoś korzystałby codziennie. Zamiast stadionu hala koncertowa? Jako częsty bywalec koncertów zapewniam, że jest to podobne przedsięwzięcie do organizacji meczów. Masa samochodów, autokarów i nawet tirów ze sprzętem, a i całość przedsięwzięcia trwa znacznie dłużej niż mecz. Pani Grażyno, proszę brać przykład z prezydent Zabrza. To też jest kobieta, ale w przeciwieństwie do pani ona bardzo pomaga Górnikowi, a pani dopiero kandyduje, a już straszy kibiców swoimi nieprzemyślanymi pomysłami.
Litościwy
2010-11-05 20:02:14
Litościwy nie ma litości dla brzydkiego grania stadionem w czasie kampanii!!! Słusznie Pan zauważył, że wcześniej nikt tego nie podnosił - larmo podniosło się dopiero teraz. Przypadek?:)
YoGi !
2010-11-06 01:53:53
Jestem kibicem innego bielskiego klubu piłkarskiego, tego najmniejszego i najsłabszego w mieście...i szczerze mówiąc patrząc (a raczej czytając) na to wszystko trochę mi żal. Żal mi dlatego, że politycy przede wszystkim zajmują się tym co spektakularne, co efektowne...a tam gdzie ludzie na prawdę potrzebują ich pomocy to ich nie ma. Toczy dyskusja wokół obiektu za 100 mln zł, jednak nikt nie zainteresuje się tym, że są kluby w Bielsku nie posiadające szatni ani sanitariatów...Przykładem jest klub z mojej dzielnicy, w którym na co dzień trenuje chyba ok 200 osób w tym 75% to dzieci. I na prawdę serce człowiekowi płacze gdy widzi jak te dzieciaki brudne, spocone po treningu przebierają się w na boisku i nawet nie mają się gdzie umyc...Jestem zniesmaczonym, że nikt o takich klubach nie pamięta... Rozmawiałem ostatnie z Prezesem naszego klubu, jest to młody, ambitny zapaleniec, który widac, że ma dobre chęci, dobre pomysły...ale nie ma kontaktów, znajomości (jest "spoza układu"), często gości w Urzędzie Miejskim gdzie stara się cokolwiek wywalczyc...ale jak zwykle na obietnicach się kończy. I nie mam tutaj żalu do Pana Okrzesika, bo każdy prezes dba tylko o sój Klub, mam żal o to, że żaden z kandydatów nie zainteresuje się tymi malutkimi, tymi słabszymi
WAPIENICA
2010-11-06 08:20:42
tutaj rozmowy o milionach a ZAPORA WAPIENICA niema nawet szatni toalet i budynku klubowego poprzedni prezes zrezygnował ze względu na brak zainteresowania miasta tym obiektem który de facto przekazał za darmo zarząd klubu do miasta ze względu na obietnice budowy i modernizacji obiektów WAPIENICA to też dzielnica miasta Pamietajce o tym przy wyborach w tym roku moim zdaniem stadion powinien być poza miastem przy obwodnicy gdzie łatwo rozładuje sie ruch samochodowy bo realne jest 15 00 ludzi na meczu jesli będą wyniki takie jak obecnie
Konrad
2010-11-06 09:36:23
A co sobie myślisz gościu z Wapienicy, że inni kandydaci dadzą ci pieniądze na rozbudowe infrastruktury? Widziałes kiedyś jak wyglądają obiekty w innych miastach w Polsce w ligach od 4 do C klasy?! To nie jest jedyny przypadek w BB, z tego co wiadomo Wapienica rozmawia z UM poprzez politykę " pięści" chyba komus tam zalezy aby tak było bo chce odnieść jakieś własne korzysci. Rekord tez wymaga modernizacji jednak prawda jest taka że jak w BB nie bedzie klubów zawodowych to kariera wiekszości piłkarzy w BB skończy sie na juniorach starszych, albo na grze w amatorskich zespołach za 50 albo kilkaset złotych na miesiąc. Zacznijcie w końcu rozmawiac z Krywultem bo prawdopodobnie on jest jedynym kibicem na serio w tej stawce kandydatów, on sie interesuje sportem, a inni tylko przy wyborach. Poza tym promowanie miasta w klasie" A" to zbyt mało, w waszym wypadku 5 liga to powinno być minimum i to absolutne minimum.
Artur
2010-11-06 10:27:57
Stadion ma powstać na Rychlińskiego jak najszybciej !!Basta!!Jak ktoś tego nie rozumie to niech nie kandyduje,a najlepiej wyprowadzi sie z Bielska-Białej,bo tu takich oszołomów nam nie potrzeba!!!
M.Szafrański
2010-11-06 10:44:54
To rzadkość, abym zgadzał się w 100 procentach. Biorę tylko jedną poprawkę - Janusz, to kampania wyborcza. Padają w niej różne słowa, czasem niezbyt roztropne. Szczerze mówiąc nie obawiam się o przyszłość stadionu. Po prostu będzie.
ALL
2010-11-06 11:56:45
Zgadzam się w 100% z tym panem!!! Nikt nie będzie marnował pieniędzy tylko po to że są wybory i kandydatka przypomniała sobie o stadionie!!!
Marcin
2010-11-06 12:28:22
Nic dodać, nic ująć ludzie którzy wybrali politykę niech nie wchodzą w temat stadionu. Najważniejsza rzecz to taka, że stadion był pierwszy i ludzie z Grunwaldzkiego sami się wprowadzili w jego otoczenie. Obiekt przy Rychlińskiego jest w bardzo dobrej lokalizacji. Nie może być tak ,że kilka osób zniweczy plany klubu i tysięcy sympatyków, którzy czekają na nowy obiekt - niezbędny w przypadku gry w ekstraklasie. pani Grażyna chce budować halę koncertową której budynek byłby na miejscu obecnego stadionu - paranoja!!! Niech sobie bck remontuje!! Pozdrawiam TSP Podbeskidzie i trzymam kciuki za nowy stadion.
Bogumił Antonik
2010-11-06 15:19:29
Drogi "Konradzie", muszę Cię zmartwic bo nikt z Zapory nie rozmawia z włodarzami miasta "poprzez politykę pięści", ton rozmów zmienił sie diametralnie wraz ze zmianą na stanowisku Prezesa w Klubie. Piszesz, że promowanie miasta w "A" klasie to za mało- zgodzę się z Tobą, ale proszę zwróc uwagę, że w Wapienica ma nie tylko drużynę seniorską, ale również 5 drużyn młodzieżowych. Moim skromnym zdaniem trenujący na co dzień w Klubie młodzi ludzie zasługują na godne warunki. A jeśli nie wiesz jak wyglądają inne obiekty to zapraszam na wycieczkę po innych obiektach A-klasowych. Pozdrawiam serdecznie...
rafał b
2010-11-06 18:38:05
Panie Antonik mówimy o stadionie miejskim i jego lokalizacji jak byś nagłówka nie przeczytał napewno chcesz żeby powstał przy Jaworzańskiej na Zaporze napisz do swiętego mikołaja list napewno dostaniesz taki prezent od pana Krywulta jak tylko wygra wybory jak będziesz jego wiernym żołnierzem i nie będziesz się sprzeciwiał i mówił 3 razy tak stadion ma być na rychlińskiego
BOB
2010-11-06 20:39:17
Już dawno granice administracyjne miasta powinno sie rozszerzyć !!!
koborlovag
2010-11-07 00:46:42
Podpisując się obiema rękami, nogami i językiem pod wypowiedzią p. Okrzesika, chcę uzupełnić argumentację o dwie rzeczy: 1. Trzeba to wyraźnie wyartykułować - nowy stadion pod względem hałasu będzie przyjaźniejszy dla okolicy bo głos kibiców odbity od wysokich trybun i dachu skumuluje się wewnątrz, zamiast nieść wokół. O oświetleniu już p. Okrzesik wspomniał. 2. Najsłabszym punktem (i zarazem najpoważniejszym zarzutem pod adresem stadionu) jest komunikacja. Tak, to prawda że lokalizacja zapewnia dobry dojazd autobusami MZK czy koleją. Ale tu trzeba się będzie zmierzyć z mentalnością Polaków, którzy zawsze chcą podjechać własnym samochodem (najczęściej tylko jedna osoba w środku) pod samą bramę stadionu. A chcemy przecież by TSP było klubem całego regionu, więc spory odsetek przyjedzie z okolicy samochodami. Jeden wielopoziomowy parking koło stacji BB Lipnik nie wystarczy. Trzeba pomyśleć o drugim, może gdzieś przy ulicy Lipnickiej? I trzeba ludzi zachęcić by przychodzili pieszo, przyjeżdżali komunikacją miejską, latem rowerami. Trzeba zapewnić BEZPŁATNE parkingi dla rowerów pod samym stadionem (nie jak przy basenie). A może dla posiadaczy biletów na mecz darmowy przejazd MZK? A może za okazaniem biletu MZK zniżka na bilet na mecz? Kiełbaska za pół ceny? Warto już teraz o tym myśleć i to myśleć wielotorowo. I promować, zachęcać, popularyzować. I tymi argumentami też wytrącać argumenty z ręki tym, co stadion chcieliby wybudować na jakichś bliżej nieokreślonych peryferiach.
bielszczanin i kibic
2010-11-07 09:46:11
nie przepadam z Panem Okrzesikiem,ale przyznaję iż lepiej tego ujac nie mógł ,samo sedno sprawy ,nic dodac i ujac też itd. wczoraj w deszcz i wiatr pełny stadion więc chcemy stadionu hej Bielsko chcemy stadionu - pozdro dla normalnych
cd
2010-11-07 09:51:32
do powyższego wpisu chcę dodac,że wczoraj w kolejce po bilet około (40 min.) stali obok mnie goście z Makowa Podhalańskiego ,jeżdżą na każdy mecz w Podbeskidzia - myślę ,że komentarz jest zbyteczny.
Grzegorz
2010-11-07 12:39:44
Panie Januszu zgadam się z panem całkowicie. Stadion jest inwestycją która MUSI powstać w naszym mieście i jest o wiele ważniejsza niż sala koncertowa dla Pani Staniszewskiej ;) Ktoś musiał nieźle zamieszać tym kilku osobom z oś. Grunwaldzkiego, gdzie byli do tej pory? Czyżby kampania wyborcza przeciwko panu Krywultowi? Mam nadzieję, że w następnej kadencji dalej będzie rządzić pan Krywult, dopnie swego i uszczęśliwi kibiców z Bielska-Białej a pan Panie Januszu uczyni z Podbeskidzia potęgę piłkarską. pozdrawiam
Pietro
2010-11-07 12:50:55
Jestem długoletnim kibicem piłki nożnej obydwu drużyn tj BKS oraz Podbeskidzia i siatkówki naszych Pań, popieram również jedno ugrupowanie z których wywodzi się jeden ze startujących kandydatów na prezydenta, ale ze względu na jego podejście do "naszego stadionu", nie zamierzam ja, ani moja rodzina głosować na jego osobę, ba namawiam i to skutecznie wszystkich ,aby postąpili w sposób podobny. Jestem bardzo zbulwersowany wypowiedziami pani Grażyny, na temat miejsca i budowy stadionu w czasie jej, moim zdaniem " marnej kampanii przedwyborczej. Pani Grażyno- podnoszenie tej kwestii w chwili kampanii przedwyborczej, jest miernotą z Pani strony,zresztą w całej długoletniej działalności politycznej, nigdy Pani nie zaskakiwała nas pozytywnie swoim postępowaniem, a przede wszystkim ludzi myślących podobnie jak ja, no chyba raz, była to wypowiedź odnosząca się do "hanysów" odnośnie tworzenia nowego województwa śląskiego.Pani Grażyno, radzę pozostawić "nasz stadion " w spokoju ,a zająć się innymi problemami nurtującymi nasze społeczeństwo,chociażby problem przedszkoli, czy bezrobocia - tu ma Pani dużo pola do swojej działaności na rzecz całego miasta czy regionu. Informuję że, mieszkam blisko stadionu,bardzo często rozmawiam z ludźmi , nie tylko z tymi których znam od wielu ,wielu lat ,z którymi jako młody kibic przychodziłem na mecze, również te "bokserskie" ,ale również z tymi co często nie mają ze sportem nic wspólnego,na temat projektu i lokalizacji nowego stadionu , muszę przyznać, że są zaskoczeni takim obrotem sprawy ,przedstawianym przez osobę Pani Grażyny, padają pytania "a gdzie Ona była do tej pory", no właśnie, gdzie Pani była.Panie Januszu, mam nadzieję że wyborcy nie dadzą się nabrać na "fałszywą kiełbaskę" wyborczą i takich ludzi jak Pani Grażyna, potraktują "odpowiednio" podczas wyborów samorządowych, a NASZ STADION, będzie budowany i wybudowany w miejscu wskazanym przez ludzi dobrze usposobionych do kwestii sportu.Korzystając z tej formy wpisu, chcę bardzo podziękować wszystkim ludziom dobrej woli , którzy dzięki swojej ofiarności i mozolnej pracy ,przyczynili się do budowy nowej hali , stadionu oraz dróg i obwodnic na rzecz wszystkich mieszkańców regionu.Kończę ten wpis słowami Pana Janusza- GRAŻYNO, NIE MASZ RACJI.
wyborca
2010-11-07 19:48:46
Pietro na radnego -----------------> RATUSZ czeka na ludzi ... pozdro od kibica i podatnika z BB
Maciek
2010-11-08 08:11:07
Myslę , że zycie zweryfikuje plany niektórych kandydatów odnosnie naszego stadionu już 21 listopada . U mnie w domu obowiazuje dyscyplina wyborcza ze względu na zmiany widoczne gołym okiem jakie dokonały sie w Bielsku-Białej przez ostatnie lata. Rzeczą naturalną jest ,że pieniążki z nieba nie spadają i na wszystko ich nie starcza . Byc może zmiany te można było przeprowadzić w lepszy sposób, tylko proszę mi pokazać taką osobę , która to zrobi lepiej od obecnej władzy w naszym mieście ...ja takiej w chwili obecnej nie widzę . Nowy stadion jest miastu potrzebny . Nie ma innej , lepszej i tańszej drogi do promowania naszego miasta i regionu jak tylko dwa , powtarzam dwa mocne kluby piłkarskie Podbeskidzia i BKS-u grających na nowym stadionie w najwyższej klasie rozgrywkowej lub w jej pobliżu . Nowy stadion i gra na nim w Ekstraklasie to nowi sponsorzy dla klubu , ale i też nowe inwestycje na terenie miasta i jego okolic ( nowi inwestorzy ) . Nowy stadion to nic innego jak czysta reklam regionu ! Mieszkam obok stadionu i hałas mi nie przeszkadza , nie przeszkadzał nawet w czasach kiedy BKS walczył o awans do ówczesnej 1 ligi i na stadion przychodził komplet widzów , a nie jak teraz ze względu na możliwosci 2 cz 3 tysiace . Całe to zamieszanie z mieszkańcami to czysta prowokacja , ktoś tym ludziom zrobił "wodę z mózgu " , bo nikt wczesniej nie miał problemów z lokalizcją obiektu , a teraz zrobił sie wielki szum . Do zobaczenia na nowym stadionie przy zbiegu ulic Rychlinskiego i Żywieckiej !!!
Konrad
2010-11-08 11:13:23
Pani Staniszewska była na meczu.... http://www.staniszewska.pl/2010/11/mecz-podbeskidzie-kluczbork/ Ale to nic nie zmienia, dalej pisze swoje, a jednoczesnie pójdę dalej, okłamuje wyborców co do historii powstania stadionu i osiedla! Kłamstwo na zasadzie zdobycia głosów mieszkańców, oceniam bardzo negatywnie co tylko pogarsza jej wizerunek w oczach bielszczan! A ze była na meczu to prawda, sam widziałem! Ale to nie zmienia faktów, ze tej pani, piłka nożna i sukces Podbeskidzia chyba nie za bardzo interesuje.
luksTS
2010-11-08 18:07:40
Pani Staniszewska strzeliła sobie samobójczą bramkę w tym temacie. Niewiedza bądź doradztwo osób niedoinformowanych może kosztować ją bardzo wiele, podpadła wręcz trochę pod śmieszność. Pani Kibic pisze że dzisiaj byłam na meczu. :) Po wyborach zapytam czy była Pani tam również. Argumentów Prezes wyciągnął pod dostatkiem.. Idzie Idzie....
Nicole
2010-11-08 21:35:34
Witam, pisze Pan o wszystkim na swoim blogu ale niestety nie o istotnej sprawe......o stronie modowe w j Bielsku-Bialej? Od 20 lat Grabowska Models tworzy festiwal piekna czyli wybory Miss Beskidow, a nagle wbija sie jej na rynek agencja Prestige ktora organizuje wybory Miss Polonia Podbeskidzia i robi jedne z najlepszych wyborow w Bielsku. Dzieki nim Podbeskidzie zostanie wypromowane w Polsce. Grabowska ma patronat Bielska a Prestige nie. Czy nie uwaza Pan, ze pieniadze sa zle zainwestowane? Pozdrawiam Nicole
januszokrzesik
2010-11-08 21:39:57
do nicole/ Przepraszam, ale do tego stopnia nie znam się na poruszonych przez Panią sprawach, że lepiej zmilczę. Nie wiem po prostu. Mimo to pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :-)
bielszczanin
2010-11-08 22:58:12
Nicole hahahahaha dobre coś jak Jesica Polok ... pewnie jakaś laska kibola z Bks-u ale jazda - a co do stadionu miasto zainwestowało w to miejsce prawie 20 mln. zł i stadion ma byc właśnie tam konie .pl pozdrawiam
czytelnik
2010-11-09 12:40:25
myślę,że Nicole to cos bardziej jak Noemi ... hahahahaha a stadion ma byc przy Rychlińskiego - dziękuje narrrra.
Konrad
2010-11-10 11:25:06
Podobno pani Staniszewska wybiera się także na mecz BKS-u, co mnie trochę martwi bo chciaz tam przychodzi na mecz 200-300 kibiców to potrafią w sposób bardzo głośny i bezlitosny, komentować prace arbitrów oraz nieczyste zagrania przeciwników. Myślę że pani Staniszewska nie wytrzyma tam nawet tej jednej połowy na która się wybiera. :) Poza tym myślę, że i nabieram pewności że to jest protest wyborczy, no i że palce w tym maczała także ta Pani aby nieco zaszkodzić obecnemu Prezydentowi i myślę że kto pod kim dołki kopie..... wiadomo! Dziwne by to było że protestuje kilkaset osób, przeciez tam mieszkają także kibice BKS-u, którym też podobno zalezy na stadionie i jest ich dosyć sporo. Zresztą na stronie Podbeskidzia była wzmianka o tym że odbyło sie spotkanie miedzy zainteresowanymi stronami. Jeżeli Pan Prezes nie widzi w tym nic złego i tajemniczego, to uważam, że kibice mogliby zostać poinformowani jak wygladało to spotkanie?! No i co ustalono....
obserwator
2010-11-10 11:32:20
Tak Tak TSP nie popiera żadnej grupy i ekipy a ten wywiad: http://ts.podbeskidzie.pl/a671/miastu-i-pilkarzom-nalezy-sie-ten-stadion Chyba nie jest tajemnicą, że gdyby nie miejskie spółki to..... PREFABET, SITA, AQUA Jeśli Krywult przegra to i tak ludzie TSP będą musieli jak najszybciej osaczyć nowego włodarza żeby nie zatrzymać potoku pieniędzy z UM
Robert Siąkała
2010-11-10 12:10:03
Za co Panu płacą skoro nie umie Pan stadionu wybudować? Porażka, mam nadzieje, że nie zrobi Pan marnotrastwa ze swojej kadencji prezesa, ponieważ za dużo Pan zarabia aby Podbeskidzie legło w gruzach.
wj
2010-11-10 13:22:22
Siąkało Robercie - jesteś delikatnie muwiąc: pacan.
Mieszkańcy Grunwaldzkiego
2010-11-10 15:20:12
Naszym zdaniem najwięcej do powiedzenia mają ci, których uciążliwości z budową stadionu nie dotyczą. Faktycznie, szkoda że na spotkaniu z RO nie było dziennikarzy ! Mogliby zobaczyć w jaki sposób władze miasta grają w ping-ponga z jego mieszkańcami. Jeden z dyskutantów poruszył podobny proble jaki jest w Poznaniu. Okazało się, że NIKT z władz nie widział "BLIŹNIACZEGO" materiału w TVN dotyczącego NAJNOWOCZEŚNIEJSZEGO stadionu w Poznaniu ... A szkoda ! Może zaczęto by w końcu MYŚLEĆ PERSPEKTYWICZNIE ?! Nikt z władz miasta nie potrafił przedstawić pomiarów głośności i drgań BLIŹNIACZEGO stadionu w Kielcach ! Kompletna ignorancja !!! Panie Okrzesik. Jako NAJBARDZIEJ zainteresowany potrafił Pan jedynie stwierdzić, że klub odpowiada za bezpieczeństwo NA STADIONIE. Największy jednak problem dotyczy bezpieczeństwa POZA STADIONEM - po odbytych zawodach. A tu już Pan "umył ręce" zrzucając problem na policję, która jak sobie radzi - każdy widzi. Pytamy, czy do podjęcia rozmów z ludźmi potrzebna jest awantura i zagrożone ambicyjki włodarzy miasta ?! A co z infrastrukturą ? Przedstawiciel Prezydenta NIE POTRAFIŁ przekonać ludzi i wskazać miejsc do parkowania dla tak dużej ilości samochodów ! Jak bardzo obecna władza NIE MA POJĘCIA o naszych problemach, świadczyła dyskusja o remoncie osiedla. Odbijanie piłeczki, że skoro przez 50 lat osiedle było zaniedbywane to co można było zrobić TERAZ jest kpiną z nas mieszkańców ! A CO ZROBIONO PRZEZ OSTATNIE ... 8 LAT ?! OSZUKIWANO nas, że instalacje wodne są w porządku. Jakie są każdy widzi - TERAZ. My rozumiemy, że Pan jest bardzo zainteresowany stadionem dla Podbeskidzia. Tylko dlaczego kosztem kilkuset mieszkańców Osiedla Grunwaldzkiego ? My też życzymy Podbeskidziu awansu do ekstraklasy, podobnie jak BKSowi, chcemy chodzić na wasze mecze odbywające się na pięknym stadionie, tylko niech nie będzie on uciążliwy dla ludzi. Miejsc w najbliższej okolicy naszego miasta nie brakuje.
kibic TS
2010-11-10 17:04:53
DROGI mieszkający na Ryclińskiego uciążliwośc to jest od 4;00 rano do 23:00 w mieszkaniach np. przy ul. Piastowskiej ,3 maj,Partyzantów... przy stadionie to 2 godziny raz na tydzien albo nawet 2 tygodnie - żenujące argumenty,poprostu chcecie kasy,bo miasto za 100 mln zł będzie budowac,więc da nam da bo musi ,musi dac nam bo my strasznie pokrzywdzeni blebleblabla...
TSP 1997
2010-11-10 18:02:38
Nie wiem czy wiecie ale Pani Staniszewska po rozmowach z kibicami przeprosiła za pomyłkę dotyczącą tego, że stadion nie był pierwszy - jak dla mnie to coś nowego, że polityk potrafi się przyznać do błędu i przeprosić. Zaczęła także podkreślać, że stadion musi powstać a mieszkania można wykupić i zrobić tam tanią bazę noclegową dla przyjezdnych, których nie stać na 150 zł od osoby za noc w hotelu. Nie wiem co sądzicie? Chyba niegłupi pomysł. Stadion powstania tak jak miał, mieszkańcy będą zadowoleni a miasto będzie miało atrakcyjne miejsca noclegowe dla młodzieży i innych mniej zamożnych. Czyli po strachu, można głosować za kimś a nie za stadionem. Tylko i aż bać się można Michalskiego i Pięty, którzy ciągle się ze swoich głupich pomysłów dot. stadionu nie unią wycofać jak Staniszewska na bardziej pragmatyczne pozycje.
"Zapomniał wół"...
2010-11-10 18:03:58
Panie Januszu. 20 lat temu był Pan podziwiany za niepokorność wobec poprzedniej władzy. Dzięki temu zbierał Pan owoce tej postawy przez wiele, wiele lat. Dzięki naszym (wyborców) głosom dostąpił Pan bardzo wielu zaszczytów. Gdyby nie MY, pewnie inaczej potoczyłyby się pańskie losy. Dlaczegóż więc odmawia nam Pan prawa do niezgadzanie się z dzisiejszą władzą ? Dlaczego nie przyjmuje Pan do wiadomości racji innych ? Jakim prawem każe Pan innym "słuchać siebie ze zrozumieniem"? Pan jakoś "nie rozumiał argumentów poprzedniej władzy" ... Szkoda, że w tak młodym wieku ma Pan tak krótką pamięć ...
do woła
2010-11-10 19:07:37
A w którym miejscu Okrzesik zabrania mieć inne zdanie? Co to za bełkot?
LPD
2010-11-10 20:59:32
Była posłanka chyba oszalała! Jeden z ostatnich wpisów z jej strony: "(...) Powtarzam: stadion w Bielsku musi być i to bez zbędnej zwłoki. Trzeba tylko rozwiązać problem mieszkańców Osiedla Grunwaldzkiego, a zwłaszcza bloków przy Rychlińskiego. Podobno są zagorzali kibice, którzy chcieliby tam zamieszkać. Może zorganizujemy takie zamiany? Może przeprowadzi się tam prezes TS Podbeskidzie, Janusz Okrzesik i Jacek Krywult. Pozostałe proponuję, aby wykupiła gmina na tanie miejsca noclegowe dla kibiców lub innych imprez miejskich. Bielsko w ogóle takiej bazy nie posiada. A to blokuje przyjazd wielu niezamożnych ludzi na wiele imprez sportowych, czy muzycznych. Grażyna Staniszewska". Nie wiem, co o tym myśleć.
co za brednie...
2010-11-10 22:17:12
miejca noclegow edl akibiców - idiotyzm jakich świat nie widział - Staniszewska zamilcz.
januszokrzesik
2010-11-10 22:50:20
do LPD/ Najpierw myślałem że to żart albo czyjaś prowokacja, ale to naprawdę! Jakoś smutno mi się zrobiło i tyle, więcej komentować nie będę. xxxx do "zapomniał wół"/ Nigdy nie zabraniałem Panu mieć innego zdania, skądżeś Pan to wytrzasnął?! Wygląda na to, że to Pan nie może się pogodzić z tym, że mam odmienną opinię. Najwyraźniej ten mój apel o "słuchanie ze zrozumieniem" trafił w próżnię. A co do niepokorności wobec władzy: jakimi ścieżkami podążają Pańskie myśli, że z faktu braku pokory wobec komuny wysnuł Pan wniosek, że powinienem być przeciw budowie stadionu w BB? I wtedy i teraz starałem się wybierać opcje lepsze od gorszych. I wtedy i teraz nie wszyscy podzielali moje wybory. I wtedy i teraz nie miałem o to do nikogo pretensji. Rządzenie byłoby dziecinną igraszką, gdyby tylko jedna strona sporu miała rację. Nie zgadzajcie się z obecną władzą ile chcecie, w odróżnieniu od "tamtych" czasów nic wam z tego powodu nie grozi, możecie sobie nawet wybrać inną, "zgodniejszą" władzę - i to jest właśnie dorobek niepokornych z tamtych czasów. Proszę więc do woli korzystać z wolności słowa i czynów (w granicach prawa i rozsądku), lecz proszę nie mieć pretensji jeśli inni też korzystają z tej przestrzeni wolności i prezentują odmienne opinie.
grzegorz
2010-11-11 00:33:51
Z przykrościa informuję, że na stronie www.staniszewska.pl został usunięty bez śladu mój krytyczny wpis dotyczący jej postawy wobec rozbudowy stadionu. Rozumiem, że tak własnie ma wygladać dialog społeczny: tylko z tymi, którzy się zgadzaja, a jak ktoś ma odmienne zdanie to się go skasuje?
Konrad
2010-11-11 08:57:05
Wracając na chwile do osoby pani Staniszewskie, to wydaje sie że pod przykrywką dialogu z mieszkańcami, ta pani ( na którą głosowałem w wyborach do PE ) zachwuje sie tak samo jak zwykli politycy, wrażliwi na krytykę ( skoro usuwa niewygodne dla siebie komentarze ). Czyli z jednej strony, neguje Prezydenta miasta, że nie lubi krytyków i krytyki, ale to już jest nieaktualne, skoro ta pani, zaczyna prezentować podobne postawy! No i gdzie jest tutaj ta elegancja z początku kampanii wyborczej? Poprostu sprawa stadionu przypomina teraz spór ludzi podobny do konfliktu jaki sie rozgrywa na Lotnisku, który zainicjowała grupa sąsiadujących z nim ludzi, mimo, że to lotnisko było pierwsze i inwestuje na własnej działce! Wypisz, wymaluj, kopia problemu przy Rychlińskiego. Pani Staniszewska myslała że stadionem, rozwiązaniem problemu postraszy Krywulta, a jak przeanalizować te wszystkie pomysły i rozwiązania, była europosłanka pogubiła sie zupełnie. Jako rodowita bielszczanka, nie zna historii stadionu i osiedla Grunwaldzkiego, nie wie jak w historii miasta prezentowały sie drużyny ligowe, ilu kibiców chodziło na mecze BKS-u na przykład, punktem odniesienia w tej kampanii wyborczej jest ilość kibiców chodzących na mecze TSP w momencie gdby wyburzono juz ponad 60% starych trybun. Wielu nie pamięta, ze Podbeskidzie gra na zapleczu ekstraklasy juz 9 sezon, ze średnia kibiców na meczu Podbeskidzia w pierwszych 3 sezonach wynosiła 5.5-6 tys. kibicow na jednym meczu, mimo że łuk na stadionie od strony boiska treningowego był poprostu zamknięty, że na mecz z Ruchem Chorzów, przyszlo na stadion blisko 8 tys. kibiców. O tym sie nie pamięta albo nie wie i trzeba wejść w konflik z Prezydentem i gadać tylko co slina na język przyniesie, a wyborcy i tak to kupią. Tym sposobem pani Staniszewska, faktycznie moze zyskała kilkaset głosów wiecej, ale jednoczesnie straciła tysiące tych którzy moliby tam na nia zagłosować. I ona zaczyna zdawać sobie z tego sprawę! To tylko stadion, a takich sytuacji spornych w miescie jest i będzie więcej. Zresztą kontrkandydatka na urząd prezydenta miasta Tychy, także spiera sie z obecnym prezydentem Dziubą na temat podobnej inwestycji w Tychach. Tylko ze tam problemem jest rozmach tej inwestycji w porównaniu do ilości mieszkanców oraz jego finansowanie. Powiem, że w obu przypadkach, Panie, racji nie mają poza chęcią zdobycia elektoratu na gruncie konfliktu z władzami na temat jak i za ile i gdzie wybudowac stadion piłkarski!!!!!!!!!
Konrad
2010-11-11 10:42:20
Pozwolę sobie jeszcze napisać coś o proteście i o tym co tutaj napisał mieszkaniec os. Grunwaldzkiego. Nie bedę się rozpisywał, bo wyszłaby z tego zapewne nowela, skupię się najwazniejszej sprawie. Czytając to co napisał ten człowiek, odnosze wrażenie, że stadion jak czarodziejski obiekt z nikąd ma sie pojawić w pewnym miejscu i w jednej chwili zakłóci, spokojne i dostatnie życie wszystkich mieszkanców tych 2 budynków. Jakbyście zapomnieli że stadion jest był tam od bardzo dawna i wy byliście i jestescie jego sąsiadami ogladającymi mecze za darmo od kilkudziesieciu lat! Wogóle jakim prawem mieszkancy BB, wypowiadają sie na temat lokalizacji nowych obiektów? Macie taką wiedzę? Lepszą niż władze miasta czy radni, że wiecie doskonale jaki procent gruntów jest własnoscią gminy, a co jest własnością prywatną? Mieszkańcy wszystko wiedzą, o tym czy i jak wysokie są podatki w BB i w innych gminach, znakomicie orientują sie co jest powodem emigracji, cen żywnosci, sa tacy "specjaliści", którzy policzą, ile pieniedzy odprowadza dana dzielnica do kasy miasta. Ale najlepsze jest to że ta wiedza powoduje brak wiedzy o tym co sie dzieje pod twoim nosem. Stadion jest tego modelowym przykładem! Mieszkańcy na każdym kroku wszystko wiedzą lepiej, ale akurat wy w tej części miasta chyba zapomnieliscie, że krok po kroku zmiany związane ze stadionem zachodzą od 2003 roku od momentu przejmowania go od likwidatora FSM WWR, az poprzez nowy projekt stadionu, wykup nieruchomosci czy uzyskanie pozwolenia na budowę. Mieliście max. 6 lat, minimum 2 lata od momentu ukazania sie projektu aby otwarcie zaprotestować przeciwko tej budowie, a nie że protest dociera do wojewody śląskiego na kilkanaście godzin przed uprawomocnieniem sie decyzji o pozwoleniu na budowę. I nie mącić już tutaj mieszkańcom w głowach, że w 2010 roku nowy stadion jest zły, a w poprzednich latach siedzieliście w domach po cichu i nie reagowaliście jak obecnie! Poza tym trzeba było, Szanowny Panie, przeczytać co na temat lokalizacji stadionu ma do powiedzenia, gospodarz blogu, który pracował w RM przez 15 lat, wiec kto moze miec lepszą wiedzę na temat wolnych terenów w mieście i kto jest ich włascicielem, jak nie były radny, obecnie prezes TSP BB, pan Janusz Okrzesika a może jednak mieszkancy, którzy podobno to od kibiców dowiedzieli sie że za niedługo powstanie na miejscu starego, nowy stadion piłkarski? No i jeszcze jedna sprawa w okolicy miasta to są gminy powiatu bielskiego ( 10 ), jesli miał Pan na myśli tereny Jaworza, Jasienicy, to odpowiadam Panu że dopóki do gminy BB, nie zostaną przyłączone kolejne miasteczka pow. bielskiego to BB, nigdy nie zainwestuje w obcą ziemię. musi ona leżeć w naszych granicach administracyjnych! Taka jest wiedza mieszkanców BB, że wiedza "wszystko" oprócz tego co to są za wybory i kogo będziemy wybierać i co sie dzieje na ich własnym podwórku albo w okolicy!
bogdanborgosz
2010-11-11 13:13:46
> Konrad / Troszke mniej emocji, sprawt: stadionu iiczy lotniska trzeba próbować oddzielic od bieżącej jatki politycznej. Szkoda, że nie był Pan na spotkaniu z panią Grażyną na PS (tez w sprawie lotniska) i na spotkaniu Oś G w sprawie stadionu, gdzie z kolei byli: Gospodarz blogu, Prezydent Giełda, Naczelnik Inwestycji Pacia , Przew RO, przedstawiciel Klubu Kibiców, mieszkańcy, radni. Decyzja jest w chwili obecnej w rękach Wojewody i należy poczekać. Jednymz powodów obecnej sytuacji jest to, o czym pisze pan Janusz w trzecim akapicie.
Konrad
2010-11-11 16:33:06
Szanowny Panie Bogdanie, trudno sie nie emocjonować, skoro sprawy sie maja tak, a nie inaczej. W BB, było albo jest kilka inwestycji, ważnych z punktu widzenia miasta, zagrożonych przez ciagłe protesty zainteresowanych osób. Przecież gdyby przy kazdej tego typu inwestycji słuchano jednostki to miasto nigdy sie nie rozwinie. Ludzie chcą rozwoju ale nie kosztem swoim lepiej kosztem sąsiada, takie jest myślenie polaków! A fundamentem kłopotów jest fakt, że kiedyś nie istniało cos takiego jak zagospodarowanie przestrzenne miasta. Wydawano pozwolenia, a domy budowano gdzie popadnie i dzisiaj jednostki chcą decydować za tysiące ludzi, za miasta?! Dobrym przykladem niech bedzie, fakt z Katowic gdzie wlascicielka kamienicy o mało nie zablokowała rozbudowy Filharmonii w tym mieście. Nie wiele brakowało aby Katowice straciły dotacje z UE przez jedną nawiedzoną kobiete. Tak na marginesie napisałem, bo ludzie chca rozwoju a wielu z nich ten rozwój zatrzymuje poprzez protesty. Ciekawe jak szybko i kiedy woj. śląski wyda decyzje? Zabrze juz ma pozwolenie na budowe stadionu mimo ze byli nie dawno daleko w polu z tą inwestycją!
"Zapomniał wół"...
2010-11-11 20:45:16
Panie Okrzesik, po pierwsze pomyliły się Panu płcie... Po drugie, z tonów wypowiedzi Pana i Pana popleczników wynika, że "kto nie jest z nami, ten przeciw nam"... A przecież dyskutujemy o kilkuset mieszkańcach, dla których ani Pan, ani władze Bielska-Białej nie mają ŻADNEJ PROPOZYCJI rozwiązania ICH problemu. Ani Pan, ani władze miasta NIE ROZMAWIAŁY z tymi ludźmi PRZED wydawaniem NASZYCH pieniędzy. Stawianie ludzi "pod ścianą", jest również zamykaniem ust ludziom, za którymi nie stoi armia krzykaczy którzy SAMI nie chcieliby doświadczać takich "przyjemności". Co do historii ... Kiedyś stawał Pan po stronie słabszych. Dziś punkt siedzenia zmienił pański punkt widzenia ...
leo
2010-11-12 06:47:25
Panie pośle PIETA jak się panu nie podoba lokalizacja stadionu to nic na to nie poradzimy,kibice to przetrawia a Panu życzę wpadki w najbliższych wyborach chyba to Pana przerasta,proponuję powrócić do kiosku RUCHU tyle jest ich wolnych na terenie miasta.....
Przemcio
2010-11-12 15:53:09
Wszyscy wiedza ze Krywult zbuduje stadion tylko na Rychlińskiego to jest kibic który interesuje sie TSP jest na kazdym meczu naszej drużyny tutaj w Bielsku-Białej i nikt z kandydatów nie chodzi i nie interesuje sie tak jak on.Więc moim zdaniem stadion w centrum BB to najlepsza inwestycja jaka moze być i niech juz planów nie zmieniają tylko zaczną go stawiac bo czasu braknie przypomijmy sobie że nasz stadion miał być bazą treningową na EURO 2012 przez te wszystki spory już może nie być
Euro
2010-11-12 22:03:39
Bielsko nie zakwalifikowało się do rekomendowanych ośrodków na Euro więc pies z kulawą nogą tu nie zajrzy.
fani TSP
2010-11-13 12:15:33
Przemcio. Mylisz się. Na ostatnim meczu Krywulta nie było. A w ogóle to sukcesy zawsze mają wielu ojców. Wszyscy notable pokazują się (bo przecież nie kibicują) jak są sukcesy. Gdy ich brak, pies z kulawą nogą się nie pokaże. Najlepszym przykaładem jest BKS. Czy któś z tych "miłośników sportu" przychodzi na mecze piłkarskie BKSu?
Tak pytam
2010-11-13 12:23:14
To kto w końcu chce ten stadion wybudować, Krywult czy SLD ? Boi w spotach wyborczych to pan Chodorowski twierdzi, że ten stadion wybuduje ... I jeszcze awans do ekstraklasy gwarantuje (tym przebija Krywulta). Co zrobi gdy się jednak nie uda ? ...
stary kibic
2010-11-13 16:35:52
Bądźmy poważni, Krywult chodzi na mecze od lat i był też na ostatnim. Z radnych chodzą zawsze Dubiel, Polak i Ścisłowicz, często też Balon i Gacek. Może jeszcze jacys ale ich nie znam. Staniszewska była raz żeby zobaczyc jak strasznie kibice przeszkadzaja mieszkańcom osiedla obok.
fani TSP
2010-11-15 08:35:51
Stary kibicu, musisz być naprawdę stary (i niedowidzący) skoro na ostatnim meczu Podbeskidzia widziałeś p. Krywulta ... W mediach przecież podawali, że w tym czasie przecinał kolejną wstążkę w Lipniku. Tak właśnie wygląda wciskanie ludziom kitu !
januszokrzesik
2010-11-15 10:30:04
Panowie, bez kłótni proszę :-) Krywult był na ostatnim meczu, tak jak i na większości poprzednich. Była tez obecna Grażyna Staniszewska. Tyle faktów. Pozdrawiam, jo
lege artis
2010-11-15 15:05:01
Imponująca ilość komentarzy świadczy o wadze problemu związanego z kwestią budowy stadionu. Gdyby udało się sprzedać tyle karnetów na mecze ile osób wypowiada się w tej sprawie... Jako 32 letni obywatel BB nie dane mi było obserwować wyborów życiowych JO w ramach funkcjonowania poprzedniego ustroju. Nie dane mi było poznać osobiście JO aby wyrobić sobie opinię o człowieku mimo wielokrotnego mijania się w przejściu trybuny stadionu. Zawsze bylem sceptyczny myśląc czy JO wie cokolwiek na temat piłki i zarządzania klubem. Ten jeden artykuł plus notka biograficzna na blogu sprawiły, że jestem spokojny o los TSP dopóki jest tam JO. Zrobil Pan dobre wrażenie Pani JO. pozdrawiam
ten
2010-11-16 23:27:41
witam! czy mógłby Pan potwierdzić informacje portalu sports.pl o odrzuceniu protestu mieszkańców?? http://www.sports.pl/Pilka-nozna/Ruszy-przetarg-na-stadion-Podbeskidzia,artykul,92198,1,359.html
januszokrzesik
2010-11-16 23:37:13
Tak, z tego co wiem to wojewoda umorzył postępowanie w sprawie protestu, co oznacza zielone światło dla procedury przetargowej. Oczywiście możliwe są zaskarżenia decyzji do sadu administracyjnego, ale to nie musi wstrzymywać prac. Jutro w klubie mamy spotkanie z inwestorem (czyli Urzędem Miejskim) w celu omówieniu planów, harmonogramu, etapowania i kwestii związanych z funkcjonowaniem klubu podczas budowy. Mam nadzieję, że niedługo dojdzie też do zapowiadanego spotkania z radami osiedli wokół stadionu, by omówić w kompetentnym gronie kwestie bezpieczeństwa i ew. niedogodności związanych ze stadionem, organizuje to rada osiedla Grunwaldzkiego. Chcemy z mieszkańcami współpracować w ramach naszych prawnych możliwości. Pozdrawiam, Jo
Maciek
2010-11-17 18:47:13
Jezeli to prawda co przeczytałem w sportslaski.pl bedzie stadion bo wojewoda odrzucił protest mieszkancow . Teraz jeszcze trzeba wyslac co niektórych do domu 21 listopada .
Maciek
2010-11-17 19:06:27
Panie Prezesie Okrzesik, widzę ze czasami Pan czyta i odpowiada na zamieszczane posty od internautów i tą drogą pragnę zapytać jak Pan zamierza rozwiązać problem licznej grupy palaczy na stadionie w związku z wprowadzeniem zakazu palenia tytoniu na obiektach sportowych. Osobiscie jestem zwolennikiem palenia papierosów ale w sposób nie narażający osoby trzecie na bierne palenie . Nie wyobrażam sobie aby zapalić np. w hali na meczu siatkówki ale na stadionie piłkarskim przy pełnej wentylacji jest to dla mnie nie do przyjecia . Jest mecz , są emocje to musi być i dymek . Moze jakis sektor dla palaczy ? Od najblizszego meczu w dniu 19 listopada , w proteście przeciwko dyskryminacji mnie , palacza nie zamierzam pojawiać sie na meczach do czasu , aż mój problem i wielu innych zostanie rozwiązany.
Dociekliwy
2010-11-17 19:46:57
Ale jaja, kampania w BB skupia się na kwestii stadionu... Ale to jest smutne - to jest kwestia BEZDYSKUSYJNA!!! Tylko naprawdę zła wola może uzasadniac stanowisko anty-stadionowe.
LPD
2010-11-18 13:05:26
Nie wiedziałem, że są osoby, które chodzą na mecze tylko po to by zapalić papierosa... Czyżby żona nie pozwalała w domu lub na balkonie? Jeżeli ktoś nie przyjdzie na tak ważny i istotny mecz tylko, dlatego, że nie będzie mógł zapalić to pozostaje mu współczuć.
krzysiek
2010-11-18 15:29:35
Są tacy kibice, którzy (jak "nie idzie") muszą zapalić, żeby nasi strzelili bramkę. dzięki zapalonemu papierosowi, także w tej rundzie kilka punktów zdobyliśmy. Prezes może poświadczyć ;) A tak poważnie, to ja proszę o zamykane, numerowane miejsce z wentylacją... i co tam jeszcze trzeba... dla palących !!!
januszokrzesik
2010-11-18 23:45:51
lege artis/ Z opóźnieniem ale dziękuję za miłe słowa. Właśnie minął rok od kiedy zostałem prezesem TSP i mam nadzieję, że nie tylko notka na blogu przekonuje Pana do mojej osoby, ale też moja praca przez ostatni rok :-) I uspokajam: karnetów sprzedaliśmy jesienią znacznie więcej niż wpisów na blogu (ok. 700). xxxxxxxxx Maciej/ Rozumiem że bojkot zaczyna Pan od 20, po meczu z Radzionkowem :-) Pomysł z wydzielonym sektorem dla palaczy jest wart rozważenia, ale wstępne rozpoznanie przepisów ustawy nie nastraja mnie optymistycznie co do realności takiego rozwiązania.Na szczęście teraz już tylko jeden mecz, a do wiosny spróbujemy się przyjrzeć jak w praktyce wygląda realizacja ustawy i przyjrzeć się jak to robią inni. W zasadzie jako organizator możemy ograniczyć się do wywieszenia tabliczek i upominania palaczy przez porządkowych, ale to jakieś mało ambitne, prawda?
dd
2010-11-19 02:14:55
czy mozna prosic o jakies informacje, ktore udalo sie uzyskac na spotkaniu z przedstawicielami ratusza nt. stadionu / czy jest juz np. znany termin ogloszenia przetargu na budowe?
śnieg
2010-12-16 15:44:01
Wybory się zakończyły, prezydent został. Wyczytałem że w tym roku ma ruszyć przetarg na budowę stadionu. Do końca roku zostało 15 dni. Co z tym przetargiem? Zaś będziemy czekać na niego tyle samo jak na decyzje starostwa powiatowego w Cieszynie? Panie Januszu, jak wygląda aktualna sytuacja z przetargiem? Ile mamy na niego czekać? Czy wogólę się odbędzie?
Konrad
2010-12-19 10:56:26
Dzień dobry, właśnie mam podobne pytanie czy sprawa ogłoszenia przetargu na budowę stadionu jest uzależniona od głosowania nad budżetem na rok 2011? Wiadomo, że jest tam zapisana kwota na stadion 20 mln zł czy Prezydent miasta czeka teraz na decyzje RM 28.12.10 czy budżet zostanie zaakceptowany? To ważne bo wiadomo jak bardzo długo może trwać wyłanianie firmy, im później zostanie on ogłoszony tym dłużej trzeba bedzie czekac na wyłonienie zwycięskiej firmy budowlanej. Rok 2011 jest moim zdaniem ostanim gdzie można zacząć budowe stadionu, raz, że są wymogi PZPN, oraz wiadomo kolejne lata to kolejne inwestycje w miescie, kolejne kredyty-ewentualnie, potem może byc coraz cieżej,a budowa stadionu ma juz blisko 2 lata opóźnienia! Poza tym na ten rok gmina BB, będzie miała przecież niższy dług niz 150 mln zł, ponieważ nie zostały wydane pieniądze rzędu 25-30 mln zł na stadion w tym roku. Rzecznik ratusza pan Ficoń, powiedział niedawno, że w grudniu br. przetarg ma być ogłoszony, czy ten termin jest realny? Kibice już zaczynają tracić cierpliwość i ja im sie prawdę mówiąc nie dziwię!!!
zibi
2010-12-29 19:52:41
Pamiętajcie decydenci i politycy mają w dupie wszystkich to klika która obiecuje cuda.
Konrad
2011-01-17 17:30:39
Ludzie litości, co to jest za gra z tym stadionem? Podobno przetarg ma się opóźnic do 2 połowy lutego z powodu braku pomieszczeń administracyjnych dla TSP? Ja nie wiem, jest projekt od 2008 roku i żeby jeszcze nie było wiadomo co za błędy sa w tym projekcie? Ludzie, panie Januszu czy w BB jak się coś dzieje dobrego, zreguły zawsze to sie rozsypuje, dlaczego? Ja sobie wyobrażam reakcję kibiców w marcu na meczu z Wisłą jak nie będzie ogłoszonego przetargu... . Przecież BB, tym obecnym obiektem się będzie kompromitować juz na skale Kraju i to co jest u nas teraz z przygotowaniami do budowy, ja nie wiem co jest grane? Czy Prezydent Krywult boi się wydac około 100 milionów złotych z kasy miasta na stadion? Przecież jego brak-stadionu, to koniec piłki na zawodowym i ekstraklasowym poziomie! Przypominam, że TSP to kolejny klub który po BBSV i BKS ma szansę na awans do ekstraklasy i to chyba TSP ma papiery na to aby tam grać. Niestety widać że nóż wbity w plecy przyjdzie tym razem ze strony z której by sie nikt nie spodziewał!!! Nie wiem, w BB, na przełonie 100 lat, może zostac po raz kolejny zmarnowana szansa awansu tym razem z powodu nieumiejętności w postepoiwaniu z budową stadionu. Przeciez to cyrki sie już dzieją, zachwile będziemy pośmiewiskiem dla reszty kraju. Kraków, gdzie sa stadionowi bandyci, gdzie gmina balansuje na granicy dopuszczalnego zadłużenia już wybudowano kosztem 750 milionów złotych 2 nowoczesne stadiony piłkarskie, a w BB nie potrafi się na czas przygotowac jednej inwestycji, ważnej, która zadecyduje czy bedziemy mogli do rościć sobie prawa do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej! Jak to możliwe, że z projektu technicznego widac że jest coraz wiecej pytań i niedociągnięć, że oczymś zapomniano......................... Jak mówię, żeby z powodu cyrku z budową stadionu, nie trzeba było znowu odpuszczac awansu do ekstraklasy, bo kolejnej szansy może już nigdy nie być! Są coraz lepsze i bogatsze kluby i Podbeskidzie będzie zagrożone. To sa już jaja, poprostu jaja, sama inwestycja jest już o blisko 2 lata spóźniona. Ale ona nie może czekać jak przebudowa Wiaduktu na Wyzwolenia, kierowcy mogli czekać, PZPN i Ekastraklasa czekać nie będą, aż w BB, poprawią kolejne błędy jakie są w tym projekcie zeby potem ogłosili przetarg! Poprostu sie ośmieszamy i tyle w temacie!!!!!!!!!!!!!!
Konrad
2011-04-01 10:08:31
Przygód z rozpoczęciem budowy stadionu ciąg dlaszy! Nie wiem czy piszę pod dobrym tematem, ale chciałbym się dowiedzieć, zresztą nie tylko ja, kto stoi za próbami zatrzymania tej ważnej inwestycji w mieście? Proszę zauważyć, że pierwszy protest wpłynął kilkanaście dni od czasu wydania pozwolenia na budowę przez Starostwo Powiatowe w Cieszynie. Kolejny protest na decyzję W.Ś. wpłynął jak sie wydaje do WSA w momencie kiedy gmina BB, faktycznie ten przetarg na budowe stadionu ogłosiła w BIP! Znaczy, że ktoś trzyma rękę na pulsie i na wszelkie możliwe sposoby stara się inwestycje nawet jeśli nie zablokować, to opoźnić jej rozpoczecie do tego stopnia aby utrudnić zobycie licencji na gre w ekstraklasie co moze prowadzić do destabilizacji klubu w dłuższej perspektywnie, a co za tym idzie nie ma piłki, to nowy stadion jest nikomu nie potrzebny, bo wydatek duży, a zdaniem innych ważnych osób, są inne zadania w tym mieście na które te pieniądze mogłyby być przeznaczone! Niestety podczas ostatniej kampanii wyborczej można było zauważyć jakie jest zainteresowanie tą dyscypliną sportu, ludzi, którzy pełnią funkcję z woli mieszkanców. Tylko obecny prezydent oraz kilku radnych miasta jest zainteresowanych rozwojem sportu na poziomie zawodowym. Kolejni byli kandydaci na urząd przezydenta miasta albo nie przychodzili wogóle uznając to bezcelowe, a jedna z kandydatek była na meczu 2 może 3 razy i na tym sie to skonczyło, ponieważ na chwile obecną mieszkancy nie są do niczego potrzebni! To znaczy, że teraz jest czas aby zadbać o rozwój tej dyscypliny i sportu zawodowego wogóle! Fundamentalnie przygotować chociazby Pana Prezesa, klub, na czasy w których to UM, będzie obojętny co do dokonań miedzy innymi TSPBB. Z tego co usłyszałem protest do WSA był bardzo fachowo i merytorycznie napisany, uzasadniony, według punktu widzenia "protestujących". Jeśli więc tam mieszkają osoby starsze, które nie wiedziały, że od kilku lat tzn.od 2006 roku, gmina BB jest znowu właścicielem stadionu przy ul. Rychlińskiego oraz że w planach jest budowa nowego stadionu na 15 tys. ludzi. Poprzez cudowną metamorfozę nie wiadomo skąd nagle zainteresowali się po 4 latach nowym stadionem i uznali go za obiekt, który zagrozi im w normalnym funkcjonowaniu. Wogóle aż dziwne, że przez tyle lat nie było żadnego protestu aż tu nagle..... no i te osoby z całym szacunkiem które nie wiedziały co się dzieje pod ich oknami od 2003 roku, nagle wiedzą gdzie sie odwołać no i wiedza że można można także oprotestowac decyzję wojewody śląskiego. Niesamowita historia! Stąd właśnie proszę Pana Prezesa, jesli będzie wiadomo że ta grupka mieszkanców nie działa sama tylko przez osoba trzecią, która sie zna na rzeczy i wie gdzie jakie protesty i skargi składać, żeby miekszkańcy mogli poznać tą osobę, która prowadzi aktywną-ukrytą kampanię przeciwko budowie stadionu, a także przeciwko klubom Podbeskidzia i Stali jednoczesnie! Ta sprawa nie może być zamieciona pod dywan, ponieważ musimy wiedzieć na kogo i jak mamy głosować w kolejnych wyborach do samorządu. Pewnie niektórzy myśleli, że nowy stadion pana prezydenta Jacka Krywulta, to żart potrzebny na kampanie wyborcze, a tu sie okazało, że przy różnej maści problemów przetarg ogłoszono wiec kombinuje się na różne sposoby jakby tutaj ugrać coś od strony politycznej czy ekonomicznej. Ja osobiście obstawiam 3 wazne nazwiska z miasta, które mogły maczać w tym palce, ale jak mówię mam nadzieję, że dowiemy sie niedługo kto "pomagał" tym ludziom. Mam nadzieję, ze Pan Prezes, też chętnie napisze kto rzuca Panu i całemu klubowi kłody pod nogi!

Informacje:


Janusz Okrzesik


Urodzony 49 lat temu w Bielsku-Białej, absolwent Liceum im. Żeromskiego w Bielsku-Białej i Uniwersytetu Warszawskiego.

Doktor nauk politycznych (doktorat na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach), wykładowca Uniwersytetu Śląskiego i Wyższej Szkoły Finansów i Prawa w Bielsku-Białej.

Autor wielu publikacji, najbardziej dumny jest z podręcznika akademickiego 'Ustrój polityczny RP. Wprowadzenie', którego jest współautorem oraz z ostatnio wydanych książek: "Polski Senat. Studium politologiczne" oraz "Obywatele dyplomaci".

Były parlamentarzysta, poseł w latach 1989-1991 i senator w latach 1993-2001. Za swoje największe osiągnięcia polityczne uważa aktywny udział w ruchu 'Solidarności' i odzyskaniu niepodległości w 1989 r., udział w demontażu komunistycznej bezpieki i cenzury oraz wprowadzenie do polskiej konstytucji nowoczesnych zapisów chroniących środowisko naturalne. Jako największą porażkę w polityce odbiera swoją bezsilność przy likwidacji województwa bielskiego.

Cztery razy wybrany przez mieszkańców Bielska-Białej na radnego, po 15 latach zrezygnował z mandatu by objąć funkcję prezesa TS Podbeskidzie. Po wieloletniej przygodzie z Unią Wolności pozostaje od lat bezpartyjny.

Ma w domu mnóstwo książek, nie ma za to telewizora.

Dużo podróżuje, był w prawie 40 krajach na czterech kontynentach.

Archiwum:


2013
» październik (2)
» wrzesień (2)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (3)
» maj (1)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (3)
» styczeń (4)

2012
» grudzień (4)
» maj (7)
» kwiecień (3)
» marzec (1)
» luty (3)

2011
» grudzień (3)
» listopad (1)

2010
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (2)
» kwiecień (1)
» marzec (2)
» styczeń (2)

2009
» grudzień (1)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (1)
» sierpień (1)
» lipiec (1)
» czerwiec (4)
» maj (1)
» kwiecień (1)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (7)

2008
» grudzień (4)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (4)
» sierpień (2)
» lipiec (3)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (5)
» marzec (9)
» luty (9)

Ostatnie komentarze


[bb]
Panie Okrzesik. Minęło 10 lat od Pana "poezji" dot. końskich zaprzęgów i bolka i lolka...
[]
Several of these games are worth some time and are actually beddckegadfadddc
[jan]
Tu nie ma co komentowac.Ksiezy i biskupów którzy beda pozwalac na profanacje kosciolow po prostu...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 854260
Newsów: 147
Komentarzy: 4761
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Janusz Okrzesik , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała