januszokrzesik.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
januszokrzesik.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - januszokrzesik.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - styczeń 2010

Komentarzy (106)

Racja, co nie cieszy

  

Z Szyndzielnią miałem rację. Już od kilku lat mówiłem że stacja narciarska to pomysł niemądry i nierealny. Teraz okazuje się że inwestycje narciarskie na Szyndzielni zablokowali nie ekolodzy, tylko urzędnicy, którzy są od tego by pilnować przestrzegania prawa.

Chyba powinienem mieć satysfakcję. Ale nie mam. Tyle straconego czasu, tyle urzędniczej zmarnotrawionej krzątaniny, tyle pieniędzy na niepotrzebne plany i ekspertyzy. Szyndzielnia zasługuje wreszcie na jakiś mądry pomysł. To jest góra dla ludzi, tylko trzeba podejść do niej z szacunkiem. Może park tematyczny poświęcony przyrodzie gór, nad którym patronat mogliby objąć Bolek i Lolek? A może macie, drodzy Goście, jakiś lepszy pomysł? Pomóżmy ratuszowym urzędnikom, bo jak ich zostawimy sam na sam z tym problemem, to cała Sahara zarośnie :-)

2010-01-26 | Dodaj komentarz
Baltazar Gąbka
2010-01-27 10:00:42
Już widzę te rozdziawione buzie dzieci w niemym zachwycie, gdy na górze Szyndzielni (zwanej odtąd "Górą Bolka i Lolka) przewodnik w kostiumie Reksia lub Toli będzie opowiadał o tych wszystkich nieprawdopodobnych zjawiskach przyrodniczych "To jest drzewo iglaste a to jest drzewo liściaste". A może opowie i wskaże: - Tutaj, drogie dzieci była wyznaczona kiedyś trasa FIS-owska ale wyrosła na niej ta wspaniała samosiejka, której nie pozwoliliśmy wyciąć! To jest "Sahara" - kiedyś oświetlony stok narciarski widoczny nawet po zmierzchu z centrum Bielska-Białej ale teraz mamy na niej te wspaniałe krzaki. Ten cudowny mech, co tu zalega (nie deptaj po nim!) pokrywa zupełnie niepotrzebną nartostradę a tam na górze (jeśli wyjdziecie) to jeszcze wam inny, taki fajniejszy mech pokażę, który leży w miejscu toru saneczkowego na "Kołowrót". Jak w "Misiu" - Najbliższy taras widokowy na lotnisku we Wrocławiu, czyli najbliższa czynna stacja narciarska w Brennej. Nie zgadzam się z panem. NieRacja i nie cieszy. Nechrebecki jako zapalony narciarz przewraca się w grobie.
bb
2010-01-27 13:30:46
Autor ma rację. Najlepiej gdy Szyndzielnię zostawi się w spokoju. Urzędnicy niech poprawiają warunki życia w mieście, a nie ulepszają przyrodę. Po to się w góry wyjeżdża, żeby odetchnąć od oznak miejskiej cywilizacji. Baltazar Gąbka niech wraca do swojej bajki.
januszokrzesik
2010-01-27 14:22:32
do Baltazara Gąbki/ Nehrebecki przez "h", a nie przez "ch". Tyle gwoli szacunku dla nazwisk. A w sprawie szacunku dla tekstu: pisałem o racji która nie cieszy. Racja dotyczy tego, że inwestycja była nierealna, o czym mówił Bożek i mówiłem też ja. Nierealna ze względów prawnych. Szkoda tylko straconego czasu. Co do krytyki mojego pomysłu: po to go podaję, żeby go ocenić. Ale niech się Pan zastanowi spokojnie, czy np. pomysł Leszka Stebnickiego na uruchomienie na Szyndzielni ośrodka dla maluchów na nartach nie można wpisać w ten mój pomysł? Można. A sporo ludzi wydaje pieniądze i jeździ tam, gdzie chcą ich dzieci. Co więcej Unia na takie właśnie pomysły łatwiej daje pieniądze niż na komercyjne przedsięwzięcia narciarskie. Chcąc korzystać z Szyndzielni trzeba szukać pomysłu harmonijnego z przyrodą, a nie takiego, który w nią bardzo ingeruje.
bogdanborgosz
2010-01-27 15:21:19
W Szczyrku takie głupie pomysły też miewają, a to misrzowstwa w szczyrkaniu albo Szczyrk stolicą imprez ślubno-weselnych. Ten ostatni pomysł chyba pochodzi od pewnej pani z urzędu gminy, która podobnie jak pan Janusz na nartach nie jeżdzi. Szkoda, ze staje Pan na jednej linii frontu z ekoterrorystą Jackiem Bożkiem, wywiad z nim dla GW B-B z 15.01. był na tyle bulwersujący,że postanowiłem napisać felieton do Super-Nowej /26.01. Orwell 1984.../. A pismo, żądanie wstrzymania całej inwestycji na co najmniej rok, jakie Stowarzyszenie Gaja wystosowało do miasta 24.12.2009r., gdy jeszcze decyzja z Katowic nie nadeszła, jest Panu znane? A ustalenia ze spotkania władz miasta z GOPR-em, Lasami Państwowymi i Gają, 15.01? PnrWI i Gaja parę dni pózniej wysłały odwołania o uchylenie decyzji RDOŚ-u w CAŁOŚCI oraz wstrzymanie jej wykonania do czasu rozpatrzenia odwołań. Takie działania mogłyby doprowadzić do tego, że Urząd Miejski nie zdąży z dokumentacją o dofinansowanie z UE. Jednak po spotkaniu stron /Gaja, PnrWI, Gmina B-B/ w dniu 21.01 zawarto POROZUMIENIE, przynajmniej tak twierdzą urzędnicy miejscy. Jak Pan będzie na bieżąco, miast żyć treścią swojego wystąpienia z marca 2009, gdy jako jedyny radny był Pan przeciwko inwestycji
bogdanborgosz
2010-01-27 15:25:03
...to może dyskusja będzię merytoryczna.
Baltazar Gąbka
2010-01-27 16:36:05
Przepraszam - oczywiście: Nehrebecki. Władysław Nehrebecki. Nie zmienia to faktu, że na narty po pracy to do Szczyrku a Szyndzienia stoi dumnie i... stoi . Najbardziej boli mnie to (i to nie jest żadna, tam osobista wycieczka), że pisze pan o sobie jako bielszczaninie. Nie wierzę, iż nie korzystał pan z dóbr tej góry w czasach jej świetności. Na Szyndzielni spotykaliśmy się wszyscy. Może nawet podziwialiśmy narty kolegi Jacka Bożka. Uczyliśmy się jeździć, wymienialiśmy uwagi na temat sprzętu stojąc w niekończącej się kolejce do Kolejki. A teraz patrzę jak to wszystko zarasta i szlag mnie trafia. Ale jest też tak, że odpuszczona Szyndzielnia zaczyna niepokojąco żyć swoim własnym, nieuregulowanym życiem. Zaczyna się samowolka. Latem rowerzyści, motocykliści po resztkach tras dla pieszych. Trzeba mieć oczy dookoła głowy żeby spokojnie i bezpiecznie przejść "strefą ciszy" z Szyndzielni na Błatnią. Zimą to samo. Dochodzą jeszcze quady i skutery śnieżne. Wszystko na maksymalnym spalaniu. Smród nie do zniesienia. Nikt nad tym nie panuje, bo nikogo to nie obchodzi. Bo nikt nie ma tam interesu. Wpuścić paru ludzi z pieniędzmi i zapewniam, że góra odżyje i będzie bezpiecznie i czysto i EKO. P.S. Odsyłam Pana do swojego komentarza poniżej. Tego /do Jeżyka o swoim synu, który miał "wziąść" udział w konkursie pt. "Moja mała ojczyzna". Otóż piszemy i mówimy "wziąć". Tyle gwoli szacunku do języka polskiego. Pozdrawiam.
Artur Bartkiewicz
2010-01-27 18:17:23
Temat Szyndzielni poruszany był jakiś czas temu poruszany na tym blogu. Było pare ciekawych pomysłów a czas pokazał co się z nimi stało :( Jako dzieciak uczyłem się jeżdzić na nartach (chyba jak większość) na Dębowcu , potem na Szyndzielni a wycieczki na Klimczok i zjazd nartostradą, Saharą oraz przez Cygański Las aż do Białki przenosiły mnie do narciarstwa "wyczynowego". Czyli dało się. Potem były spółki, zjady, sriady i inne twory, całość szlag trafił i teraz już możemy tylko jałowo rozmawiać. Zostałą tylko kolejka, którą w słoneczne niedziele poruszają się głównie osoby z widoczną nadwagą aby "poprzebywać" w górach ( piwo w schronisku). A ja się zastanawiam , panie Januszu , gdzie ja mam moje dzieci uczyć jeżdzić : w przepełnionym skansenie Szczyrku, czy może 80 km dalej ( Korbielów ) , a może od razu Słowacja albo Austria. Tak więc w mieście o takim położeniu w zimie po pracy możemy iść co najwyżej na łyżwy po to aby posłuchać cholernego jazgotu mylnie nazwanego muzyką. Wstyd i żal ...
Baltazar Gąbka
2010-01-27 18:56:27
Całkowicie zgadzam się z p. Arturem. I jeszcze jedna kwestia, którą warto byłoby poruszyć. Z tego co pan Artur pisze - też pierwsze "narciarskie szlify", jak większość bielszczan zdobywał na Stacji Narciarskiej Szyndzielnia. Taką zastaliśmy ją jako ludzie młodzi. Nikt nie wmówi mi, że było inaczej. Dołożę jeszcze Błatnią, na której też był orczyk. I właśnie my - bielszczanie, którzy pozwoliliśmy na upadek naszego, własnego, bielskiego centrum narciarstwa winniśmy teraz spiąć się i zrobić wszystko żeby to centrum znowu ożyło. A nie bawić się w wymyślanie nowych zastosowań dla góry. Góry to Góry. Wiosną, latem, jesienią się po nich chodzi a zimą zjeżdża. Tak było i będzie. Wszędzie się da tylko u nas nie. Dlaczego?
bielszczanin
2010-01-27 18:59:20
Trochę dziwi mnie decyzja urzędników, gdyż z raportu nt. oddziaływania na środowisko jest napisane (dot. Szyndzielni): "...obydwa warianty charakteryzują się niskim stopniem szkodliwości oddziaływania na środowisko i obszar Natura 2000". No cóż...narciarze, omijajcie B-B z daleka, tu nie macie nic do szukania.
bogdan borgosz
2010-01-27 21:06:31
Nie dziwi mnie sarkastyczny wpis Baltazara Gąbki. Pana propozycja z Bolkiem i Lolkiem jest po prostu śmieszna. A propozycję Leszka Stebnickiego znam od dawna i popieram całym sercem. Nie może jednak to rozwiązanie być alternatywą dla budowy stacji narciarskiej Szyndzielnia lecz jej znaczącym uatrakcyjnieniem. To, że gmina B-B nie bierze pod uwagę cennych opinii J. Siodłaka, Sz. Malinowskiego, K. Horeckiego, M. Szafrańskiego i Z. Stanisławskiego to nie tylko wina Mości Jacka Krywulta ale i radnych miejskich. Dwaj pierwsi z piątki wymienionych -GOPR, drugi i trzeci to geodeci, trzeci to delegat techniczny FIS a czwartego i piątego wszyscy narciarze z Bielska-Białej znają. Nie pomyliłem się w powtórzeniach liczebników, ta piątka plus L.Stebnicki daje razem " Siedmiu Wspaniałych" . Brakuje siódmego? W ubiegły piątek radny A.Listowski zajmując 7 miejsce w mistrzowstwach amatorów Bielska-Białej rozgrywanych na Skrzycznem (sic!) / zakwalifikował się do finałów w Zakopanem, R.Radwan był ostatni tracąc do zwycięzcy 45s na 30-to sekundowej trasie/. Co najmniej kilkanaście szkółek narciarskich zlokalizowanych w naszym mieście wozi regularnie dzieci na narty do Szcczyrku. Kilkudziesięciu instruktorów z Bielska-Białej też pracuje w Szczyrku, Brennej, Ustroniu, Wiśle ucząc nasze pociechy. A gdzie tu ekologia? Autokary i minibusy jeżdżą tam i sam, kopcą i smrodzą; zajęcia na stoku trwają 3,5-4h a dojazd i powrót 2-2,5h. Nierzadko w korkach i smrodzie. I Pan i ja dostrzegamy i rozumiemy problem "Podbeskidzia" wynikający z 5-cio godzinnej dopuszczalnej eksploatacji murawy i wyjazdowych treningów piłkarzy. Aleczy Pan NIE DOSTRZEGA tu prostej analogii do problemów narciarzy-amatorów, mieszkańców naszego miasta?
pansamolocik
2010-01-27 22:35:15
naprędce wymyślone przeze mnie sposoby zagospodarowania Szyndzielni: 1. wybudować tor bobslejowy - na dzisiejszy dzień nie ma w Polsce toru bobslejowego, kiedyś przed II wojną światową Niemcy wybudowali tor bobslejowy w Szklarskiej Porębie (tak samo zresztą jak na Koziej Górze tor saneczkowy), ale ze względu na zaniedbanie już dawno go nie ma. 2. skoro nie będzie centrum narciarskiego z prawdziwego zdarzenia - postawić kilka kabin 3D z symulatorami jazdy na nartach. Zapragnie się paniom w butach na obcasie jazda na nartach - żaden problem czy to lato czy zima! 3. Nie wiem dlaczego nikt jeszcze nie wykorzystał waloru położenia Bielska u podnóża gór w piłce nożnej. Przecież wiadomo, że treningi na wysokościach poprawiają wydolność sportowców. Wiele klubów piłkarskich decyduje się poprawiać przygotowanie fizyczne zawodników poprzez treningi w górach. Skoro TSP leży tak blisko Szyndzielni to może warto aby ktoś się zastanowił czy nie da się opracować mikro-cykli treningowych (w skali tygodnia) z wykorzystaniem różnicy poziomów położenia Bielska a Szyndzielni. Chodzi o taki dozwolony doping, który mógłby zrobić różnicę, a o którym takie kluby jak Lech Poznań czy Legia Warszawa pomimo znacznie większych budżetów mogłyby tylko pomarzyć...
januszokrzesik
2010-01-27 22:55:56
Panie Bogdanie, głupi pomysł to jest taki pomysł, który jest przez kilka lat forsowany na siłę, wbrew faktom i opiniom fachowców, wbrew prawu a na końcu nic z niego nie zostaje. Myślę że tylko spory stopień zacietrzewienia tłumaczy zrzucanie winy za klapę na Szyndzielni na Bożka czy na mnie. Jeśli Pan pojedzie ulica jednokierunkową pod prąd to niech Pan ma pretensje do siebie za mandat, a nie do kierowcy który Pana ostrzegał światłami jadąc z naprzeciwka. Przy okazji: powołuje się Pan na koncepcję Stebnickiego i innych a przecież musi Pan wiedzieć, że i oni krytykowali pomysły Ratusza i wskazywali na ich mizerię. Także samo przywołany przez pana radny Listowski (vide: jego blog). Czego Pan więc broni? Proszę także Pana, by nie używał Pan obraźliwych inwektyw typu "ekoterrorysta", bo to ani śmieszne ani mądre, a w dodatku do Pana nie pasuje. Panie Arturze et consortes: do uczenia dzieci jazdy na nartach będzie Dębowiec, tam nikt inwestycji nie blokuje. Temu też służyć ma koncepcja Stebnickiego (nie wiem czy Pan wie, że Bożek się o niej bardzo ciepło wypowiadał). Do Baltazara Gąbki/ Z błędem ma Pan rację, choć błąd w nazwisku bardziej zawsze gryzie w oczy. Do wszystkich: proponuję żeby dyskutować o faktach i konkretnych koncepcjach, a nie wszczynać wojny pieszo-narciarskiej. Upadł konkretny pomysł, a nie narciarstwo w Polsce. Upadł, bo był nierealny. Upadł, bo był forsowany wbrew zdrowemu rozsądkowi, na przekór faktom. Teraz można się obrazić i w domowym zaciszu poświęcić się kultywowaniu nienawiści do "Zielonych" albo zastanowić się, co jest możliwe w zgodzie z prawem. I radzę Wam, Panowie, brać pod uwagę takie opinie jak moja czy Bożka, chyba że znowu przez następne lata chcecie gonić zajączka a nie go złapać.
bogdan borgosz
2010-01-28 00:32:37
Panie Januszu! Cytuję z wywiadu Jacka Bożka dla GW B-B: " ...skoro nadal są obłąkańcy, którzy, na przykład chcą budować w górach nowe wyciągi..." Używanie słowa OBŁĄKAŃCY wobec narciarzy i inwestorów powoduje negatywny odbiór, A jak Pan odbiera puentę tego wywiadu: "Dla nas życie na Ziemi dotyczy tylko miejsca zamieszkania. Warszawę, Brukselę i resztę świata, w którym zapadają decyzje polityczne o nas wszystkich mamy w pogardzie." Kogo autor miał na myśli - narciarzy czy ekologów?
bogdan borgosz
2010-01-28 00:43:13
To nie nie ja ale Jacek Bożek wydaje się być zacietrzewiony i to właśnie przeciwko narciarzom. Twierdzi Pan, że stowarzyszenia nie mają wpływu, nie wywierają presji? Wklejam notatkę ze strony Klubu Gaja: "Jacek Bożek prezes Klubu Gaja został wybrany do Regionalnej Komisji ds. Ocen Oddziaływania na Środowisko przy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach. W komisji, która działa na podstwie Ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko jest kilkudziesięciu samorządowców z województwa śląskiego i naukowców z różnych instytutów. Komisja jest organem opiniodawczo – doradczym Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach." Panie Januszu, anegdotkę o jeżdzie pod prąd pozostawiam bez komentarza, bo od Pana spodziewam się argumentów merytorycznych.
Baltazar Gąbka
2010-01-28 07:17:46
Wiedziałem, że tak będzie:)! Wszystko Pan racjonalizuje przez co dyskusja staje się jałowa. Nawet błąd. Mój gorszy bo przy nazwisku. Nie wiem czy wypada doktorowi nauk politycznych i wykładowcy używać zwrotu "wziąść"? Nie wytykałem tego Panu w poprzedniej dyskusji. Ale moją "wpadkę" skrzętnie Pan wykorzystał ustawiając mnie z miejsca w szeregu bo mam odmienne zdanie. Pański blog - pańskie panują na nim prawa. Ale gdy pan pisze o pomyśle zagospodarowania Szyndzielni "upadł, bo był forsowany wbrew zdrowemu rozsądkowi, na przekór faktom" to ja, prosty człowiek stawiam tezę, że niezagospodarowanie Szyndzielni zimą jako Stacji Narciarskiej - latem jako Centrum Rekreacji Wszelakiej i pochylanie się nad każdym liściem paproci jest forsowane wbrew zdrowemu rozsądkowi i na przekór faktom. Przepraszam ale muszę kończyć. Jadę z synem, Bartolinim (herbu Zielona Pietruszka) na narty, na wygnanie (Korbielów) gdyż na Naszej Szyndzielni Bolek i Lolek tarasują nam drogę. Pozdrawiam.
januszokrzesik
2010-01-28 08:34:23
Panie Baltazarze, według mnie owocna może być tylko dyskusja racjonalna, jałową pozostanie ta, w której górę biorą emocje i uprzedzenia. Błędów nie wypada robić nikomu, ale i obrażać się za ich wytknięcie - też nie wypada. Ja się nie obrażam, nie mam kompleksów na punkcie ortografii i Pan też nie musi. Błąd w nazwisku osoby, której zresztą użył Pan jako swojego sztandaru, nie mógł jednak przejść niezauważony, nieprawdaż? Miłej jazdy w Korbielowie, pozdrowienia dla Reksia jesli go Pan spotka na stoku :-) do Bogdana Borgosza/ Gdyby Jacek Bożek na moim blogu zaczął Pana obrażać, tez bym mu zwrócił uwagę, więc proszę sobie darować szkolne argumenty typu "psze pani, to on mnie pierwszy popchnął". Czy nie lepiej po prostu zaakceptować fakt, że ludzie są różni, mają różne poglądy na świat, spór jest czymś normalnym a racje są podzielone? Co do wpływu Bożka na decyzje: Polska jest w miarę normalnym krajem demokratycznym, w którym normą jest udział organizacji pozarządowych w procesie decyzyjnym. Ekolodzy są w różnych ciałach doradczych i warto się do tego przyzwyczaić, tak jak w innych ciałach doradczych będą sportowcy, ekonomiści czy emeryci i renciści. Decyzje jednak podejmują odpowiednie urzędy ( w tym wypadku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska) w oparciu o obowiązujące prawo, a nie zdanie pojedynczej osoby. Wskazywałem publicznie (tu na blogu i na posiedzeniu komisji Rady Miejskiej) że w obecnym stanie prawnym ratusz nie ma szans na załatwienie wszystkich formalności w terminie, a projekt w zakładanym kształcie jest nierealny. Były dwa lata żeby negocjować jakiś rozsądny kształt projektu i to był czas stracony. Nie dalej jak dwa miesiące temu na prośbę jednego z wiceprezydentów zorganizowałem PIERWSZE spotkanie z Jackiem Bożkiem. W listopadzie! Teraz jedyną linią obrony nieudolnych urzędników jest atak na "ekoterrorystów" a Pan się doskonale nabrał na tę argumentację i uderza na odlew we wszystkich którzy ośmielają się mieć inne zdanie. Do zobaczenia na zebraniu :-)
bogdan borgosz
2010-01-28 09:58:25
Panie Januszu! niestety nie będę na zebraniu, o16-tej jest komisja i chcę posłuchać. NIe uderzam na odlew, nie kwestionuję decyzji organów państwowych jak np. RDOŚ -u w Katowicach, chętnie słucham tych, którzy mają odmienne zdanie, a dworuję sobie tylko z osób,które znacznie przekraczają ramy, jakie wyznacza im nasza demokracja i tzw pluralizm. A jeśli komuś ostatnio na "odlew", jak Pan to określa, dołożyłem to byli to panowie Smolorz i Gorzelik.
bogdan borgosz
2010-01-28 10:21:21
Do pierwszego akapitu Pana wpisu pasuje niestety zacytować maksymę Francois de La Rochefoucaulda: "Spory nie trwałyby tak długo, gdyby BRAK RACJI był tylko po JEDNEJ stronie". W przeciwieństwie do cytowanego filozofa jestem umiarkowanym optymistą, przekonanym, że stacja narciarska na Szyndzielni to pomysł dobry i realny, który może być zrealizowany po spełnieniu wielu warunków satysfakcjonujących ludzi o różnych poglądach i przy zachowaniu zgodności z obowiązującym prawem.
Artur Bartkiewicz
2010-01-28 16:48:01
Najśmieszniejsze jest to , że takie miasto jak Bytom może mieć 2 stacje narciarskie i to całoroczne. A mieszkańcom miasta otoczonego z każdej strony górami oferuje się JEDEN " stok " Dębowiec. Wstyd !!! Tor saneczkowy zniszczony, skocznia w cygańskim nie istnieje, na błoniach marazm a o bulwarach w Straconce zamilkne. Jakoś w Ustroniu i Wiśle da się a u nas nie .
Krzysztof
2010-01-28 17:49:21
Tak Panie Januszu, "ludzie są różni, mają różne poglądy na świat" ale to nie jest powód, żeby z założenia te inne poglądy oceniac jako głupie (no dobrze użył Pan sformułowania "niemądre" - niewiele to zmienia). "Upadł konkretny pomysł ...bo był nierealny." - No właśnie. Dlaczego akurat w Bielsku takie pomysły stają się nierealne ? Dziesiątki przykładów w Polsce (nie mówię już o Słowacji), że takie pomysły mogą być i są realne. " ...na przekór faktom." - Jakim faktom ? - kwestia doboru faktów. Czyż nie jest faktem, że na stoku Szyndzielni były trasy narciarskie, że jest kolejka gondolowa do której trzeba dopłacać bo nie ma kogo wozić, czyż nie jest faktem, że Bielsko nie ma czym turystów przyciagnąć. Przemysłu już prawie nie ma, a turystyki nie będzie. Pozostaną festiwale jazzowe (mam nadzieję) i supermarkety. Po Reksiu postawimy pomnik Bolkowi i Lolkowi. Napradę to ma być kierunek rozwoju Bielska ?
krzysiek
2010-01-28 20:45:50
ble, ble, ble... a na Oźnej stoi już stajnia dla hucułów, kolejną budują gospodarze schroniska na Przegibku. Latem powstanie takaż przy byłej strażnicy WOP w Soblówce, a kolejna w Rajczy Nickulinie. Trasa już wyznaczona i się opisuje jako przyrodnicza ścieżka dydaktyczna, wtedy WFOŚiGW da pieniądze na jej oznaczenie! Pięć dni konno po Beskidzie Żywieckim stanie się możliwe już jesienią. Także rowerem, bo będą też znaki i udogodnienia dla rowerzystów. A Wy tam w Bielsku dalej dywagujcie, kto chce pozwolić mieszkańcom zjechać z Szyndzielni, a kto nie. A Ci co maja "otwarte" głowy, niech wezmą skrypt dla studentów AWF i dowiedzą się wtedy jak wiele odmian mają turystyka, rekreacja i sport amatorski. Pozdrawiam
januszokrzesik
2010-01-28 23:56:01
do Krzysztofa/ A czyjeż to poglądy nazwałem "niemądrymi", bo jakoś nie mogę znaleźć tego w swoich wypowiedziach. Owszem, uważam za niemądre pewne konkretne pomysły w sprawie Szyndzielni, ale to istotna różnica w stosunku do tego co mi Pan niesprawiedliwie zarzuca. I jeszcze słowo wyjaśnienia dlaczego napisałem "na przekór faktom": ponieważ ratuszowi urzędnicy długo kwestionowali FAKT wpisania Szyndzielni na listę NATURA 2000, ignorując wynikające z tego ograniczenia. Gdyby tyle samo czasu i energii co na obronę nieistniejących szańców poświęcono konsultacjom społecznym, nie skakalibyśmy sobie dziś do oczu a kompromisowy kształt projektu byłby dawno uzgodniony. xxxxxxxxxx do krzysiek/ No dzięki, Twój wpis jest jak wpuszczenie świeżego powietrza do dawno nie wietrzonego pomieszczenia :-)
bogdan borgosz
2010-01-29 01:42:01
Panie Januszu, na nic nie dałem się nabrać, ułomności projektu Szyndzielnia są mi znane. Jeżeli ostatnio ktoś się dał nabrać, to byli to radni miejscy przy budżecie i przy poprawkach do niego, uchwalonych 26.01. Wracając do tematu, krzysiek rzeczywiscie tutaj przewietrzył, chociaż ja nie widzę, żeby ktoś tu komuś skakał do oczu. Teraz trochę faktów. Zagospodarowanie Szyndzielni jest inwestycją komercyjną a nie socjalnym podarunkiem dla mieszkńców. Jak na dzień dzisiejszy wygląda konkurencja? Moim zdaniem, ta najbliższa jest w fatalnym stanie. Dla Bielska-Białej budowa stacji narciarskiej na Szyndzielni jest wciąż olbżymią, realną szansą. Ale po kolei: W Bystrej Górnej /Leśniczówka/ były dwa wyciągi orczykowe, oba padły. W Mesznej istniały trzy orczyki , też tzw. " z polsportu", pozostał jeden, ledwo dyszy. W Szczyrku Centrum wyciąg na Zapalenicę /trasa Jacek i Agatka/ konał latami pod zarządem energetyki, w Szczyrku Biłej wyciąg na Beskidek nie doczekał sie dzierżawcy, który dałby radę wyjść na satysfakcjonujący go wynik finansowy. Na pętli w Szczyrku Biłej wiekowy wyciąg typu "Mostostal Zabrze", po przejęciu go przez Hotel Klimczok działał dobrze do czasu, gdy łobuzy spaliły ratrak /będzie z 4 - 5 lat temu/. Wreszcie Skrzyczne, "mekka narciarzy", kolejka krzesełkowa - 2 odcinki plus orczyk z Dolin wzluż FIS-u na Skrzyczne - tu jest wszystko ok. Ale już orczyk-archaik na Dolinach ma prędkość jakieś 2,2m/s, przepustowość dramatycznie niska. Orczyk tzw. "polsportowski" na polanie poniżej Jaworzyny rozmontowano parę lat temu a orczyk pod krzesłami na Jaworzynę czeka na złomiarzy. Wreszcie GAT/SZON, a więc kompleks wyciągów na Małe Skrzyczne, Halę Skrzyczeńską., do Suchego, na Golgotę i Pośredni /Tzw. Juliany/. Tu kultywowana była wieloletnia świecka tradycja grodzenia tras wraz z pierwszym śniegiem. Ciągnąca się w nieskończoność sprawa prywatyzacji. Skansen techniki, w którym już na początku tego sezonu warknęła komuna, a tuleja z archaicznej stali ST-3 wyzionęla ducha unieruchamiając najbardziej atrakyjny wyciąg na Golgotę na wiele dni a może i tygodni. A teraz ukłon w stronę niepodważalnych racji A. Listowskiego o 1000-krotnej wyższości inwestycji prywatnej nad niczyją /zwaną przez niektórych państwową/. Wyciąg pana Kaima pod Skrzycznem oraz wyciągi panów Znamirowskiego i Cieślara /2/ oraz orczyk pana Bujaka na Białym Krzyżu funkcjonują bez zarzutu, trasy przygotowane, parkingi odśnierzone, trasy sztucznie dośnieżone, po zapadnięciu zmroku solidnie oświetlone. Ale jako stacja narciarska, Szczyrk jest ćwierć wieku z tyłu za Wisłą i Ustroniem, daleko z tyłu za Brenną, Żarem i całym Beskidem Zywieckim mimo, że dysponuje lepszymi terenami pod trasy narciarskie. I to są fakty tzw. twarde, materialne, tu nie ma możliwości doboru faktów do tezy jaką chcemy dowieść. W tych faktach widzę szansę dla inwestycji na Szyndzielni .
Baltazar Gąbka
2010-01-29 10:44:14
Panie Krzyśku. Moja "otwarta" głowa, bez skryptu dla studentów AWF wie jak wiele odmian mają turystyka, rekreacja i sport amatorski. Ale Zimą? Konno? Dzieci? Na 1000metrową górę? Przyrodniczą ścieżką dydaktyczną? Na szczycie odbierze pan dziecko przemarznięte do szpiku kości i będzie pan musiał (w najlepszym razie) skorzystać ze skryptu dla studentów medycyny. Mówimy o kompleksie góry Szyndzielni (1028 m n.p.m.) i warunkach do uprawiania na niej sportów zimowych (bo innych się nie da!) Jest Zima. Nawet w skrypcie dla studentów AWF przeczyta pan, że zimą turystyka, rekreacja i sport amatorski mają ograniczone możliwości ze względu na warunki.
arturpalyga
2010-01-29 11:11:45
Przepraszam, bo jak czytam te komentarze, to się niepokoję, czy w związku z tymi decyzjami zamknęli, czy mają zamknąć to co jest? Czyli nartostradę z Szyndzielni, stok na Szyndzielni i na Klimczoku wraz z wyciągami? Myślałem, że chodzi tylko o plan rozbudowy tegoż, który został przez urzędników odrzucony jako błędny. Ale z Państwa głosów wynikałoby, że nie wolno już jeździć na nartach w Bielsku i trzeba jechać do Bytomia.
Baltazar Gąbka
2010-01-29 15:16:24
A kiedy pan Pan Artur był na Szyndzielni? Na nartach? Dawno chyba. Nie tyle, że nie wolno w Bielsku-Białej jeździć na nartach tylko, że nie ma gdzie! Wyciąg (orczyk) na Szyndzielni nie działa ze względu na to, że jej stokiem nikt się nie zajmuje (ratrak, oświetlenie). I nie da się zjechać nartostradą (to samo + kamienie). O Saharze nie wspomnę. Dzieje się to w ten sam sposób w jaki opisał większość stoków w Szczyrku powyżej pan Bogdan.Tylko czekać złomiarzy. Wszystko upada. Jak orczyk na Błatniej, na Koziej Górze. Były i nie ma. Upada. I to na naszych oczach. A pan sobie ironizuje.
bogdan borgosz
2010-01-29 15:58:36
> Artur Pałyga / Stacja narciarska, to miejsce, gdzie są trasy o wszystkich stopniach trudności ; czarna, czerwona, zielona i niebieska. Na Szyndzielni można co najwyżej uczyć jazdy na nartach. A ponieważ jest w tej sprawie pewna cieńka nić porozumienia, wklejam akceptowany przez ogół uczestników sporu pomysł Leszka Stebnickiego : "Zróbmy dzieciom raj Tym razem o pomyśle bielszczanina, pana Leszka Stebnickiego, jak za pół miliona zrobić dzieciom frajdę na Szyndzielni. I rodzicom też. Jest jeszcze czas, aby w nadchodzącym sezonie zimowym dzieci mogły zacząć korzystać z przygotowanych atrakcji na stoku Szyndzielni, przekonuje bielszczanin Leszek Stebnicki. Pod warunkiem, jak zaznacza, że w ratuszu przestaną kiwać na pomysłem głowami, a zaczną działać. Dokładnie siedem miesięcy temu pierwszy raz napisaliśmy o ciekawym pomyśle pana Leszka Stebnickiego (społecznik, działacz sportowy, absolwent AWF w Warszawie, instruktor narciarski, jeden z pierwszych ratowników WOPR w Bielsku-Białej). Wtedy nasz rozmówca oczekiwał na odpowiedź od władz miasta, którym przedstawił swój pomysł – w skrócie chodziło (i nadal tak jest) o to, aby na stoku Szyndzielni, w pobliżu górnej stacji starej kolejki zorganizować dla najmłodszych bielszczan coś na kształt przedszkola narciarskiego. – To raptem dwa przygotowane place, na które miejsce jest i właściwie tylko czeka na kosmetyczne zabiegi. Jeden długi na 80 metrów i szeroki na 30 metrów, drugi o 100 metrów dłuższy, do tego w odpowiedni sposób zagospodarowana stara stacja kolejki, możliwość skorzystania z ratraków, które są i stoją bezczynnie, no i odpowiedni, przenośny wyciąg narciarski, przystosowany dla dzieciaków – tłumaczył pan Leszek. – I jeszcze kilka osób do opieki nad maluchami, w tym instruktorzy i wykwalifikowana przedszkolanka. Całość kosztowałaby miasto jakieś pół miliona złotych. To nie jest dużo zważywszy na przykład na to ile miasto rocznie dopłaca chociażby do utrzymania kąpieliska miejskiego. Jest wrzesień, zima za pasem, czy więc pomysł bielszczanina spotkał się z akceptacją? – O tak – mówi pan Leszek. – Jak wszyscy przyklaskiwali, tak przyklaskują. Tyle, że czas ucieka, a efektów nie ma żadnych. Właściwie to ja już od dwóch lat biegam za tym po ratuszu i… nic. Rozmawiałem z radnymi, prezydentem i jego zastępcami, wszyscy mówią, że to inicjatywa warta poparcia, a jak jadę na Szyndzielnię, to dalej jest jak było siedem lat temu. Czyli nic… Na ostatniej sesji Rady Miejskiej Stebnicki w punkcie sprawy różne przypomniał się ratuszowi podkreślając, że miasto ma wielkie tradycje narciarskie, w sportach zimowych, a tymczasem dzieci aby uczyć się jeździć na nartach muszą wędrować z rodzicami poza Bielsko. Po kilku dniach otrzymał odpowiedź na swoje wystąpienie – wysoka władza kolejny raz informuje go, że trwają prace i uzgodnienia formalno-prawne dotyczące zagospodarowania stoków Szyndzielni i Dębowca. – A to z ich projektem nie ma nic wspólnego – wyjaśnia Stebnicki. – To mogłoby funkcjonować już, i zupełnie nie przeszkadzałoby w wielkich planach miasta. Nie rozumiem tej niemocy urzędniczej." Dzisiaj rozmawiałem z Panem Leszkiem i potwierdził, że Gaja o pomyśle wyraża się ciepło.
bogdan borgosz
2010-01-29 16:25:41
Narciarstwo amatorskie zmieniło sie bardzo od czasów, gdy co weekend drałowaliśmy ze sprzętem na Klimczok czy Skrzyczne /Mój wpis ze strony Sz-D : "czasy dreptania w góry z nartami na ramieniu minęły bezpowrotnie. Pamiętam, jak u śp. T. Zaby robiłem pomocnika. Krzesła na Jaworzynę właśnie rozebrano /wymiana 1 na 2 os/ . Deptaliśmy codziennie przez tydzień. Potem była przerwa techniczna góry i deptaliśmy drugi tydzień oba odcinki na Skrzyczne, ale narty były na górze u Lomana. Ale wtedy narty były "płaskie", leżały na ramieniu, płyta nie wystawała. Sprawdziłem - Dynamic VR 27 z Marker MR ważyły 3,8kg /185cm/. Teraz Atomic cross aero speed SX gniecie "brzuszkami" w ramię, płyta wystaje kilka cm przed wiązanie a narta waży 7,8kg /182cm/, dochodzi kask, ochraniacze na tyczki uchylne i do widzenia "turystyko" poszukująca dolnej stacji wyciągu. Przekonasz 6 -10 latków do dreptania 500m? Nawet juniorzy machną ręką."
arturpalyga
2010-01-29 20:22:47
Na Dębowcu, Szyndzielni i Klimczoku uczyłem się jeździć na nartach. Fakt, dawno byłem, tzn ze dwa lata temu. Nie wiedziałem, że orczyk na Szyndzielni już nie działa. Tzn co? Nie opłacało się? Ale wyjechać kolejką i zjechać nartostradą jeszcze można, tak? Ostatniej zimy jeszcze zjeżdżali.
Baltazar Gąbka
2010-01-29 21:13:41
Nie da się, panie Arturze. Jak pisałem wyżej - Szyndzielnia przez brak jakiegokolwiek zainteresowania ze strony miasta, biznesu czy cholera wie czego - żyje już własnym życiem. Nikt nad tym nie panuje. Nartostrada stała się miejscem spacerów, jazdy na rowerach, motocyklach, quadach, skuterach śnieżnych w obie strony. Naprawdę trzeba bardzo uważać, żeby nie zrobić sobie czy komuś innemu krzywdy. Do tego powalone drzewa, kłody, krzaki, kamienie. Szkoda słów. Pozdrawiam.
arturpalyga
2010-01-30 01:13:20
Panie Baltazarze :) ale uprzątnięcie nartostrady i uruchomienie istniejącego wyciągu orczykowego nie mają chyba nic wspólnego z zakwestionowanym przez urzędników projektem zagospodarowania Szyndzielni, którego, przyznaję, nie znam. Mają? I naprawdę takie tłumy zimą spacerują nartostradą i jeżdżą rowerami po tym śniegu? Pozdrawiam również!
Marek Sternalski
2010-01-30 23:21:36
Tej Szyndzielni to mi tu w Poznaniu brakuje :)
jeżyk
2010-01-31 01:04:53
Użyje komentża z innego bloga. Ale taki komentarz wystarczy. Cyt: "Panowie i Panie. Nie jestem wojującym ekologiem, ale przyznam, że pomysł w takiej wersji, jaki na zagospodarowanie stoków Szyndzielni miał UM Bielsko-Biała, to TYLKO propaganda. Martwi mnie, że teraz wszyscy wieszają psy na Klubie Gaja. Trzeba było pohamować ego, a zdołaliby zagospodarować nie tylko stok Dębowca, ale i Szyndzielnię. Dębowiec faktycznie jest dorby jako pierwsze kroki, ale Szyndzielnia to byłoby to. Na forach ineternauci piszą o pomysłach na stoki w Straconce itd. I mają rację, Bielsko-Biała powinna mieć kilka alternatywnych stoków. Ale pomysł wycięcia przełęczy Kołowrót, na potrzeby tras, to pomysł poroniony. Gdyby tak się stalo, to osuszylibyśmy znacząco dolinę gór, jedynych gór, które mocno filtrują Bielsko i utrzymują wodę w glebie. I tutaj nie chodzi o ochronę psedo żaby. Natomiast faktem jest , że ośrodek narciarski, ośrodki, muszą powstać. Tylko do tego należy nasadzić w mieście drzew. Pisałem kiedyś o koncepcji zalesiania wzdłuż tras asfakltowych. (...)proponuję przy tym wątku zrobić nowy relay z toru saneczkowego na Koziej Górze (Stefance) W końcu trzeba pamietać, że to jeden z ewenementów na skalę europejską, a to co dzieje sie z tym torem to skandal!!! (...)Ponadto pamietajmy, że w Bielsku, kiedyś niemieckim mieście, góry zagospodarowywało Beskidenverein. Było konkurencją dla PTTK, ale poza politycznymi względami, trzeba przyznać,że wyznaczyli i zorganizowali kupę szkalków górskich, cieków wodnych itd... To od nich pochodzi oznakowanie szlaków górskich, a mało kto o tym wie, że dzięki bielskim, ostrawskim, wrocławskim beskidenvereinowcom, mamy te oznaczenia prawie w całej europie. (...)postuluję zrobienie takiego reportażu o tym torze:)
jeżyk
2010-01-31 01:18:24
PS: dodałbym taki ciekawy watek http://www.bielsko.biala.pl/forum/viewtopic.php?id=80266&p=2 Mam nadzieję, taką płoną, że kiedyś Jarek Klimaszewski, skąd inąd bardzo inteligentny człowiek, założy swojego bloga:) Socjolog, mógłby wreszcie się odezwać w Internecie!:) Chocciaż , nie znam konwenansów polityczno=układowych.
arturpalyga
2010-01-31 01:27:32
Ogołocenie z lasu przełęczy Kołowrót na potrzeby narciarzy, jeśli to prawda, co Pan pisze, to nie tyle poroniony pomysł, co jakiś horror by był. Można gdzieś w ogóle zobaczyć ten projekt?
jeżyk
2010-01-31 01:35:17
PSII_koniec: Ja uczciwie przyznam , że co roku na wiosnę, sadzę przynajmniej jedno drzewo )liściaste lub iglaste). Tej wiosny posadzę osiem drzew, z czego sześć iglastych,
jeżyk
2010-01-31 01:38:25
Panie Arturze, byźć może wyolbrzymiam, ale skutek ten sam. Proszę http://www.tv.bielsko.biala.pl/strona_o_szyndzielni_i_debowcu_2968.html
jeżyk
2010-01-31 02:02:04
Wiem, spam Ale Panie Arturze Pałyga. Pan Pytał? Czy Pan podpuszczał? Czy jak zwykle Pan ironizuje? Bo nazwać sam siebie głupem, potrafię:)
arturpalyga
2010-01-31 02:31:24
Nie, nie. Pytałem poważnie. Dziękuję. Już trochę sobie poczytałem. Z tego wynika, że od początku wiadomo było, że ten projekt to bubel bez szans na realizację.
jakub andrzejewski
2010-01-31 14:20:29
Myślę że tym problemem należałoby zainteresować Rycha Sobiesiaka. Powstałyby trasy, wyciągi i kasyno w dawnym budynku górnej stacji kolejki. On żadnymi ekologami oraz innymi przeszkadzaczami nie przejmuje się, bo od tego ma Zbycha i Mira. A co do ekologów, to wiadomo, że zielony to niedojrzały czerwony, a jak czerwony to.....
krzysiek
2010-01-31 16:59:20
do Baltazar G/ powiat bielski, zywiecki, cieszyński i miasto BB, a także gminy w tych powiatach otrzymały pozakonkursowe pieniądze na "rozwój infrastruktury turystycznej makroregionu południowego". To o czym pisałem, podobnie jak park zamkowy w Żywcu, Pałac Habsburgów, bulwar nad Sołą w Węgierskiej Górce, inwestycje "Beskidzkiej 5", to efekty WYKORZYSTANIA tych pieniędzy. W BB jak na razie, doskonale radzicie sobie z marnowaniem czasu. Najpierw na forowanie bezsensownego projektu, a teraz na przerzucanie winy za to, że on jest nieudany. Czasu na wykorzystanie pieniędzy zostaje coraz mniej, a wy dalej ... ble, ble, ble
bogdan borgosz
2010-01-31 19:15:47
> Artur Pałyga/ mam prośbę, czy mógłby Pan poczytać ten projekt trochę więcej niż troszkę? Może sformuowanie wyroku: "poroniony pomysl" i "bubel" przed analizą całości jest nieco przedwczesne Proszę nie wprowadzać w błąd generalizując, wycinka 9ha lasu to nie jest wylesienie całej Przełęczy Kołowrót, proszę sprawdzić jaką powierzchnię lasy czerwone /zwane bezzasadnie państwowymi/ wyżynają corocznie w Beskidach w ramach "planowej wycinki". Setki ha lasu, które poległy od kwaśnych deszczy i inwazji kornika. Nie bronie wcale projektu, ryzyko tkwi w odwodnieniu/osuszeniu lasów na zboczu Szyndzielni na wschód od linii kolejki linowej.
c
2010-01-31 19:28:09
Ależ to jałowa dyskusja Panie Borgosz. Projekt był do bani i wszyscy rozumni ludzie o tym wiedzieli. Gdyby Pan Krywult zamiast wojować ze wszystkimi, wyciągnął rękę, może wspólnymi siłami dałoby się tak zaplanować zagospodarowanie, że i Szyndzielnia by w to weszła. Ale jak się widzi wyłącznie czubek własnego nosa... Zresztą - klamka zapadła i bardzo dobrze. Szyndzielnia nie jest wyłącznie dla narciarzy. Znacznie więcej osób korzysta z niej bez nart. Przez cały rok. Jak ktoś chce jeździć na nartach, ma wokół pełno możliwości.
bogdan borgosz
2010-01-31 20:28:19
> jeżyk / bardzo rozsądne wpisy. A zee strony debowiec cytat z ekspertyzy :"Utworzenie Parku Krajobrazowego oraz Leśnego Kompleksu Promocyjnego nie przyczyniło się do ograniczenia ruchu turystycznego na tym terenie, wręcz przeciwnie popularyzacja przyrody poprzez wytyczenie przyrodniczych ścieżek dydaktycznych, publikowanie folderów dotyczących walorów przyrodniczych rozbudziło zainteresowanie tym terenem. Również akcje w obronie przyrody Doliny Wapienicy, prowadzone przez ekologiczną organizację pozarządową Pracownia na rzecz wszystkich Istot wskazujące nawyjątkowy jej charakter w skali Karpat oraz liczne warsztaty terenowe organizowane na jej terenie przyciągneły turystow z całej Polski a także i z zagranicy" /dr Z. Wilczek, Katedra Geobotaniki i Ochrony Przyrody UŚ, Ocena przyrodnicza...dla potrzeb realizacji tras narciarskich "Sahara"i "Dębowiec"
bogdan borgosz
2010-01-31 20:48:36
> c / to Pana litera c jest jałowa, ponadto poprzedza d. Projekt, mimo licznych błędów, najprawdopodobniej przyda się do uzyskania sporej dotacji z UE /w myśl leninowskiej zasady - rabuj zrabowane/. Mości JK często wyciąga rękę, a że dłoń mu się w pięść zaciska, to już nie moja wina. Klamka nie zapadła i Szyndzielnia będzie również dla narciarzy jak przed laty, mimo że w następną niedzielę będzie jazz. Byłem dziś na nartach ponad 7 godzin a Pan nie czytał mojego wpisu o wyciągach, które zostały przez ostatnie lata zlikwidowane.
bogdan borgosz
2010-01-31 21:12:13
> jakub andrzejewski / żarty się pana trzymają, fajne, a przypomniał mi Pan, jak kilkanaście co najmniej lat temu, przed wyborami, prawica niemiecka rozdawala zielonym siatki z zielonymi pomidorami wraz z odpowiednim, uszczypliwym komentarzem.
siL limaK
2010-02-01 17:19:39
Prawda jest taka, że ,,Stacja narciarska Szyndzielnia” to utopia z wielu względów, o których była już mowa wyżej... Niemniej stok miejski być musi ,bo każdy mieszkaniec B-B(miasta górskiego) powinien mieć możliwosc po pracy odpręzyc się na stoku leżacym w zasiegu reki(narty/deski). Co do sportowego wykorzystania góry to wedlug mnie powinno stawiać się na sporty olimpijskie: latem kolarstwo górskie a zimą biegi narciarskie i wychowywac nastepców Włoszczowskiej i Kowalczyk. Praktycznie nie wymaga to duzych kosztów i ingerencji w przyrode. Marzeniem byłby rowniez profesjonalny tor bobslejowy/saneczkowy, ale tu znowu trzeba by przeprowadzić analizę finansową, Swat, itd., i sprawdzic czy miałoby to rację bytu. Żeby miało to ręce i nogi musiałyby powstać odpowiednie kluby sportowe albo sekcje w już istniejących. Jeśli chodzi o snowboarding i narciarstwo w naszym regionie mam wizję, która niestety w tym momencie wydaje się nierealna, ale w przyszlosci kto wie, pomarzyc zawsze mozna. W skrócie wyglądałaby ona tak: Wiadomo, że tereny najciekawsze i jednoczesnie z najwiekszym potencjałem narciarskim w Polsce (po Tatrach) znajdują się w Beskidzie Ślaskim. Myślę więc tutaj o zjednoczenie się Beskidzkiej Piatki i dodania do niej Bielska- Białej. Tam własnie stworzonoby gigantyczny i nowoczesny ski area na wzór alpejskich osrodków (w lokalnej skali). Likwidujemy prl-owski skansen i zastepujemy go nowoczesnymi inwestycjami: kanapy, nasniezanie, ratraki, ale także drogi i parkingi np. wielopoziomowe, i dalej transport: skibus łaczący te wszystki miejscowosci wewnątrz, ale także całodobowy skibus w cenie skipasa a nawet nowoczesny szynobus łączący Bielsko-Biała z np. Szczyrkiem i Wisła. Wyobrazcie sobie turystów, którzy po czasie spedzonym na stoku , przyjezdzaja takim szynobusem do BB i tutaj bawią się w knajpach, zwiedzają itd. Miasto tej wielkosci mogłoby im spokojnie dostarczyć rozrywki ,,postokowej”,(której małe gorski miasteczka nie sa w stanie zapewnić) a także być bazą hotelową i węzłem komunikacyjnym. Wtedy mogłoby godnie nosić nazwę ,,miasta turystycznego”, bo teraz w tej kwestii nie ma wiele do zaoferowania. Reasumujac: Beskidzka Piatka jako raj dla narciarstwa+ BB jako wezeł komunikacyjny, zaplecze hotelowe i dostarczyciel dodatkowych atrakcji. Wszystko razem zintegorwane i opakowane w jeden turystyczny produkt. Całe to przedsiewziecie wymagało by politycznej komitywy ponad podziałami i ludzi z wizją , którzy poprowadzili by ten projekt, no i oczywiście kapitału (dofinansowywania z UE, partnerstwo publiczno prywatne, środki z funduszów norweskich). Skoro nagle okazuje się, że w naszym kraju mozna budowac stadiony i autostrady, to jestem pewien, ze dałoby się zrealizowac i taki projekt. Pomyslcie jak to przedsiewziecie promowałoby nasz region w Polsce i Europie srodkowo-wschodniej. Zostawmy więc wielkie wizje Szyndzielni i stworzmy naprawde wielki projekt infarstrukturalny tam gdzie mogłoby się to opłacać i tam gdzie jest potencjał do jego stworzenia.
jeżyk
2010-02-01 17:35:15
.bogdan borgosz/ Stwierdzenie "poroniony pomysł" to moja wcinka. oczywiście nie chodziło o wycięcie całej przełęczy kołowrót, ale o wylesienie tej części na potrzeby projektowanego odcinka trasy zwanego "Kołowrót" Wyraziłem sie nieprecyzyjnie. Ale poroniony pomysł, odwołuje się do działań bezcelowych, które sie forsuje pomimo świadomości nikłych szans realizacji. Tak jak napisał powyżej przedmówca, Beskidzka 5-tka, bardziej skutecznie wykorzystuje klaster upływającego czasu, a tutaj w Bielsku-Białej miano ambicjonalnie chyba nadzieje, że zacietrzewione brnięcie nie przyniesie skutku poronienia. Ale nawet wycinka tej części lasu pod "trase Kołowrót", bez zabezpieczenia zalesieniem innych części gór miejskich i częśki miasta w zamian, mogłaby przynieść efekt osuszający dla wielu rejonów Olszówki i zboczy na lewo od kolejki. Niestety prawda jest taka, a wiem to z własnego doswiadczenia, że przepisy o odpłatnym wycinaniu drzew prywatnych, nastawia właścicieli nieruchomości do odstapienia od nasadzania drzew. Każdy boi sie, że gdy jego posadzone drzewa na wysokości pnia 130 cm osiągna zbyt duży obwód pnia, to włascicel chcą wyciać taki okaz, będzie musiał wpłacic zbyt duże pieniążki do miejskiej kasy. I dlatego niewielu właściceli sadzi drzewa iglaste takie jak świerki, sosny, jodły, a lbo buki , dęby. Każdy woli posadzić thuje tudzież drzewa owocowe. Efekt jest taki, ze przydużej ekspansji budownictwa jednorodzinnego, a takie w Bielsku i okolicach mamy, masowo przecina się naturalne cieki wodne oraz osusza grunty miejskie i podmiejskie. Dlatego tak ważne wydaje sie posiadać lasy "publiczne". Z tym, że intensywne prace Lasów Państwowych, czy nawet Gai i innych to za mało, mając w perspektywie działania inwestycyjne. Teraz powiem tak, trochę sentymentalnie. Wraz z rodzicami użytkuje przedwojenny ogród na Górnym przedmieściu niedaleko Grunwaldzkiej. Na terenie ogrodu mam przedwojenną studnię z ręczna pompą. Kiedy w 1995 roku studnia została poddana gruntownej renowacji, rok w rok miewałem poziom wody na wysokim kręgustudni i była to woda czysta. Od 2005 roku permanentnie poziom wody spada. Od tego też czasu gleba w ogrodzie zaczęła intensywnie wysychać w miesiącach połowa maja - połowa lipca. Postanowiłem cos z tym zrobic. Co roku dosadzam nowe drzewa i krzewy , a co ważne także niska roślinnośc, np byliny. Efekt? W ciągu lat 2007-2009 nie tylko zatrzymałem wysychanie gleby i traw w ogrodzie, ale także pojawiły się miejsca wilgotne, a powietrze w ogrodzie jest przyjemniejsze. Tak samo możnaby niwelować efekty wycinki drzew i intensywnej zabudowy. To nie jest infantylne, tylko spacerując po miescie należałoby patrzeć na takie ustronne skrawki placów, poboczy dróg, i analizowac , czy nie dałoby sie tam nasadzic intensywnie zieleni, jednocześnie zachowując urbanistyczny i funkcjonalny charakter tych miejsc.
jeżyk
2010-02-01 17:56:35
>siL Limak/ No tak wizja wspaniała i z tego co pamiętam nawet w poczatkach projektowania "Stacji Szyndzielnia" nawet i takie kooperacje brano pod uwage. Tyle , że co sie stało? Czas upłynał, terminy wykorzystania środków unijnych sie powlutku kończą inni inwetują lub są zaawansowani w projektach, a MY....? Kolokwialnie z ręką w nocniku. Ale fakt, faktem , że że nawet ostatnia nadzieja naszych szeroko rozumianych Beskidów, czyli turyści ze wschodu, zaczynaja zauważać braki w Polsce. Braki solennie im wykazano juz w Zakopanem. Bielsko nie może byc li tylko bazą noclegowo-imprezowo-kulturalną. Po pierwsze dlatego, że inne miejscowości też chca zarabiac na takich rozrywkach turystów. Po drugie sam wskazałeś, że musiałaby powstać WRESZCIE sensowna komunikacja pomiedzy nami. Jeżeli od lat pisuje się, że Bielsko i Cieszyn i Żywiec, jako największe satelity miejskie naszych gór, zamieraja po godzinie 22'giej, a komunikacyjnie i wczesniej, to to musi być równoległy priorytet do budowy chłodzonego tory saneczkowego, bobslejowego, tras rowerowych itd. Dodatkowo bolączka jednak w okresach letnich są baseny. Nikt obecnie nie decyduje sie na góry latem, jeżeli pupki w wodziczce nie umoczy. Dlatego na takie projekty incydentalne należy patrzeć kompleksowo. A sportowców zrzeszonych i amatorów w regionie mamy multum, więc obiekty nie byłyby tylko bałwochwalczymi dowodami polityki. A do tego nasz marketing, pożal się Boże....
Krzysztof
2010-02-01 18:13:06
gwoli ścislości: 1. droga którą można zjechać z Szyndzielni na nartach NIE JEST nartostradą, oczywiście zjechać się da ale trzeba być przygotowanym, na slalom między innymi użytkownikami tej samej drogi (na nogach, na sankach, jabłuszkach, również rowerach); bezpieczne to akurat nie jest 2. wyciąg na Szyndzielni działa, chociaż nie do końca jest to orczyk, ale jak zwał tak zwał 3. wylesianiem to można nazwać to co aktualnie się dzieje w całym kompleksie leśnym od Koziej Góry i Magury przez Szyndzielnię i Klimczok po Wapienicę (rozumiem, że to ekologów tak nie boli jak wycinanie drzew na trasie wyciągu lub trasie narciarskiej), a nie koncepcję zagospodarowania Szyndzielni 4. nikt nie ogłasza końca narciarstwa w Polsce (nie wiem skąd gospodarz tego bloga to wytrzasnął), z tego co widzę wielu dyskutantom jest żal, ze rozwija się pięknie wszędzie, tylko nie w Bielsku 5. projekt nie padł wyłącznie "dzięki" urzędnikom bez udziału ekologów, wręcz przeciwnie - przy ich aktywnym współudziale
bogdan borgosz
2010-02-01 18:42:46
>>> Jeżyk, Krzysztof, Kamil Lis /// wiele lat temu lasy p. toczyły heroiczną, około 8-letnią walkę o 7 drzew w górnej części trasy Kaskada /poniżej szczytu Skrzyczne, nad "ścianką"/ . Trasę w końcu poszerzono. W zapale bitewnym nie zauważono, że całe połacie szczytu Skrzycznego, Małego Skrzycznego i dalsze rejony grzbietu aż po Malinowską Skałę utraciły drzewostan.link do zdjęcia http://www.foto.pwsk.pl/fotki/albums/20071201_Wisla/na-malinowska-skale_jpg.jpg A może to przez 7lat walczono zajadle o 8 drzew? Juz dokładnie nie pamiętam.
jeżyk
2010-02-01 23:16:25
Do Bogdan Borgosz. Ale co? Pan też czuje tą dyskomfortjie? Tak. Dlatego sadzimy drzewa!Proponuję wysłuchać i w takim klimacie "zniszczenia" jeszcze raz PYTAĆ BIELSZCZAN! http://fastupro.wrzuta.pl/audio/75w1rvxuk0Q/stevie_ray_vaughan_-_little_wing Będąc w Jaworzu Nałężu, patrzałem na strumyk..... i słuchałem.
bogdan borgosz
2010-02-02 00:42:35
>jeżyk / dzięki za link, tu coś o bielskich drzewach i parkach http://www.super-nowa.pl/art.php?i=15204 http://www.super-nowa.pl/art.php?i=15769 czasami też coś robię oprócz pisania na blogu
listowski
2010-02-04 21:45:40
Temat Dębowca i Szyndzielni to niestety smutny przykład pokazujący, że nie jest łatwo coś zrobić, a projekty bywają dobre i złe. Na moim blogu zamieściłem dziś kilka zdań na ten temat i 2 fotki. Zapraszam do lektury - post "Nowa atrakcja turystyczna Bielkska-Białej" Mała uwaga do dyskusji na tym blogu : Kiedy ja rok temu analizowałem "ratuszowy" projekt, to zawsze podkreślałem, że powinien on uwzględniać całoroczne wykorzystanie terenu i infrastruktury. Oczywiście nadal tak sądzę. Janusz ! Pozdrawiam ! Andrzej.
bogdanborgosz
2010-02-10 09:45:20
> Kiepski Facet / Udało się Panu wysłać ten sam komentarz 6 razy ale pod niewłaściwym artykułem. Kupuję często Almette z czosnkiem niedżwiedzim a wodę z ogórków to na studiach, będzie ze 30 lat temu. Ponieważ nie otwarł Pan żadnej ze stronek, do których linki podałem, nie czuję potrzeby polemizowania z Panem. A może Pan i pana komputer są na prąd stały - stąd te problemy?
bielszczanin
2010-02-14 12:59:05
Powracając do meritum sprawy, to że nie będzie reaktywacji tras narciarskich na zboczu Szyndzielni, to wielka porażka. Prawdę mówiąc wstyd mi. Wstyd mi przed znajomymi mieszkającymi w innych regionach Polski, którzy pojąć nie mogą, że nie potrafimy "pomnażać talarów danych nam przez samego Pana Boga". Pokrótce zapoznałem się z ekspertyzami dot. oddziaływania na środowisko. Przywołam tylko kilka wniosków: 1. Na tle zróżnicowania przyrodniczego Beskidu Śląskiego tereny planowane pod inwestycje na Dębowcu i Szyndzielni NIE należą do obszarów szczególnie cennych pod względem przyrodniczym, 2. NIE STWIERDZONO na ich obszarze gatunków roślin podlegających ochronie prawnej i drzew o wymiarach kwalifikujących je do objęcia ochroną w formie pomnika przyrody, 3. Zlokalizowane są one w sąsiedztwie obszarów intensywnie zagospodarowanych pod względem turystycznym i rekreacyjnym co czyni je szczególnie przydatnymi dla potrzeb planowanych tras narciarskich, 4. Przeznaczenie tych terenów NIE WPŁYNIE na pomniejszenie wartości przyrodniczych Parku Krajobrazowego Beskidu Śląskiego., 5. Obydwa warianty charakteryzują się NISKIM stopniem szkodliwości oddziaływania na środowisko i obszar Natura 2000. Zatem nie ma żadnych merytorycznych przesłanek za tym, aby wstrzymywać inwestycję... Czy może mi ktoś wytłumaczyć o co w tym wszystkim chodzi???
bogdanborgosz
2010-02-14 13:26:44
> bielszczanin/ w zwiazku z dwutygodniową absencją Gospodarza blogu, może ja spróbuję. Otóz ostatnio chodzi o muchołówke białoszyją /Ficedula albicollis/ http://www.debowiec.info.pl/userfiles/file/klub_gaja.pdf -proszę zapoznać się z tym tekstem. ponadto chodzi o grant, tu cytat: "...w sprawie Szyndzielni będziemy jeszcze rozmawiali z ekologami. Ostatnio np. dostaliśmy z Klubu Gaja propozycję, aby w budynku po starej stacji kolejki stworzyć centrum ekologii - poinformowała nas Aleksandra Podsiadlik, naczelnik wydziału strategii i rozwoju gospodarczego" - to z felietonu na bielsko.biala.pl, Tytułu nie wolno mi wkleić bo Pan Janusz nie toleruje pewnego słowa, ale felieton łatwo znależć, bo na obrazku jest wagonik kolejki na Szyndzielnię.
bielszczanin
2010-02-14 17:12:15
Aha, czyli sprawa muchołówki potrafi zablokować inwestycję, czyli grupa kilku osób potrafi zablokować inwestycję oczekiwaną przez prawie 200 tyś mieszkańców miasta, przez kolejnych 200 tyś mieszkańców powiatu bielskiego. Czy faktycznie na tym polega demokracja??? Teraz się nie dziwię, że Polska zakwalifikowała się do miana demokracji ułomnych (w UE gorsze od nas są tylko demokracje w Bułgarii i Rumunii - źródło wikipedia). I znowu stajemy się pośmiewiskiem....
kamel
2010-02-15 12:45:00
zmienmy temat coś o podbeskidziu
kamel
2010-02-15 12:45:59
już luty
Kiepski Facet
2010-02-15 22:17:22
Marnujecie czas tylko i biadolicie bez przerwy.
Kiepski Facet
2010-02-15 22:27:03
Bardzo dobrze, że nie powstanie wyciąg na Szyndzielni. Niektórzy nie mają pojęcia co to jest las i zwierzęta nie przywiązują do tego wagę bo mają to gdzieś. Poza tym wasza obecność spowodowała by więcej śmieci w lesie...Zajmijcie się zabrudzoną rzeką Białą i poszukajcie lepszych rozwiązań w mieście lub na jego obszarach. Przyrodę zostawcie w spokoju, budować wyciąg dla własnej przyjemności głupota totalna w dodatku wycinając las. Kiedyś funkcjonował wyciąg pod Błatnią trzeba było wcześniej myśleć
Kiepski Facet
2010-02-15 22:42:49
Cieszę się że Panie Borgosz dowiedział się coś Pan nowego, bo biegnie Pan jak koń z klapkami na oczach, nie patrząc na drogę.
bogdanborgosz
2010-02-16 09:53:43
> Kiepski Facet / co takiego nowego , może trochę jaśniej
jakub andrzejewski
2010-02-17 11:22:26
Coś pozornie nie na temat, chociaż.... http://wiadomosci.onet.pl/2129540,11,ke_zadecydowala_od_1_lutego_slimaki_to_ryby,item.html Moja konkluzja: Tam gdzie decydują socjaliści nie może być normalnie.
bogdanborgosz
2010-02-19 11:33:30
Karpacz, stacja dolna 820 m npm, Kopa stacja górna, 1340m npm, krzesełka 1-osobowe, konstrukcja ma 50 lat. Protest zielonych i inwestycja w gondole 6-osobowe wstrzymana. Brak racji, który kogoś tam cieszy. Karpacz 820 m n.p.m. (stacja dolna)
jeżyk
2010-02-19 18:23:49
A ja bym Panie Januszu dodał i to: 1) http://www.historia.beskidia.pl/1753_bielsko_-_biala_skocznia_narciarska_na_szyndzielni_stare_zdjecie.html 2) http://www.historia.beskidia.pl/1753_bielsko_-_biala_skocznia_narciarska_na_szyndzielni_stare_zdjecie.html 3) http://www.historia.beskidia.pl/1751_bielsko_-_biala_skoczek_narciarski_stare_zdjecie.html 4) http://www.historia.beskidia.pl/1751_bielsko_-_biala_skoczek_narciarski_stare_zdjecie.html 5) http://www.historia.beskidia.pl/1751_bielsko_-_biala_skoczek_narciarski_stare_zdjecie.html 6) http://www.historia.beskidia.pl/1751_bielsko_-_biala_skoczek_narciarski_stare_zdjecie.html 7) http://www.historia.beskidia.pl/1751_bielsko_-_biala_skoczek_narciarski_stare_zdjecie.html Trochę to tak wygląda, jak ta akcja z cmentarzem cholerycznym , którego nie zauważono podczas budowy boiska Orlik, w Parku przy Słowackiego. Ale może ktoś ze znanego mi UM Bielsko-Biała wreszcie powie: "Ojej, a to cos tam jednak było?"
Andrzej Jakubiczka
2010-02-20 12:28:48
Ponieważ sprawę cmentarza cholerycznego z lat 1830-32 ja wywołałem, jako "ciekawostkę" dodam tylko, że zarówno Miejski Konserwator Zabytków Piotr Kubańda, jak i odpowiedzialny za miejską przyrodę Tadeusz Januchta zarówno o samym cmentarzu, jak i o tym że park ma 110 lat dowiedzieli się ode mnie. No comments!
jeżyk
2010-02-22 17:13:21
Yiihhhaaa! Dobra. Po wielu latach "urzędniczenia " przed komputerem i ciagłej pogodni za pracą, w pracy, przez pracę, zaniedbałem naukę narciarstwa swoich dzieci i swoje narciarstwo.... Targany wspomnieniami z dzieciństwa, nauki jazdy na nartach, postanowiłem połączyć wszystkie demony przeszłosci z eksperymentem. Wybrałem się z dziećmi na narty na Dębowiec, w Niedzielę. Pomny doświadczeń, że na Dębowiec nie chodzi się w weekend, ze względu na tłumy, bałem się. Piekna pogoda, słońce. dojeżdżam pod ZIAD, a tam jak zwykle. Wsie parkigi pełne. OK. Skorzystałem z oficjalnej mozliwości znajomości pewnego jegomościa, który mieszka pomiędzy zakzem wjazdu a przystankiem Szyndzielnia. Wysadziłem rodzinę prawie pod samym szlakiem na Dębowiec i udałem sie szukać miejsca u znajomego, aby zaparkować. Ale ja byłem tym spóxnionym cwaniakiem. U mojego znajomego już parkowali inni znajomi znajomego. Jakoś się zmieściłem, nie do końca legalnie. Czułem się jak student w akademiku, "na krzywy ryj"... Samo podejście szlakiem na Dębowiec z nartami na ramieniu, butami w plecaku i sterta kijkówmw ręce, nawet przyjemne. Dobra rozgrzewka mięśni przed jazdą i widoki miasta majaczącego pomiędzy bukami, bezcenne. Ale dzieci się niestety zniechęciły i umordowały ciężkim podejściem i slalomem pomiędzy tłumem nordic wlaking people, zjeżdżajacych solarium narciażami i tzw. zjeżdżaczami na "dupolotach. Ależ jaka to była frajda i satysfakcja, gdy wszedłem na polanę Debowca. Słońce prawie alpejskie, śnieg na stoku zawodowo ubity dzieki pospolitemu ruszeniu uzytkowników. Wszystko Pełnia szcęścia! Jak w tym skeczu kabaretu Neonówka "Mam wszystko". Tylko xxxx miejsca mało. Ludzi jak mrowiu, dupoloty, plastkiowe sanki, metalowe sanki, narciarze, rowerzyści (o dziwo), emeryten party, snowboardzisci. Pełen przegląd epok i sprzętu. Poprzez narty plastikowe made in DDR marki Germina, Polsporty tricore, wypasne deski Burtona i Rossignola, aż do ręcznie wykonanych sanek u wujka na spawarce. Wszystko. Po prostu meksyk. Tutaj sspaceruje Hysky, tam Owczarek niemiecki, tutaj emeryci pija piwko oparci w słońcu o narty (mieli orginalny sprzęt i narty chyba jeszcze z 1978 roku, i te aluminiowe kijki Polsport Kalwaria). Tutaj tatuś uczy córkę jeździć na nartach, tam mąż żonę spycha na sankach, dzieci jak fala komarów zjeżdzają na byle czym z każdej i wkażdą stronę. Tam w dali widać jakieś samozwańcze kółko narciarskie. Obłęd. ALE po co to piszę. A po by zrelacjonować kilka faktów, które nadal powinny byc przyczynkiem o walkę o rozsądne zagospodarowanie narciarskie Dębowca, ale i Szyndzielni. Dębowiec od lat jest i będzie zapchany stłoczonymi ludźmi. Bo taka górka w mieście jest ludziom naturalnie w regionie potrzebna, jak komunikacja miejska w centrum. Ale ta górka jest za mała na takie tłumy. Trzeba rozbudować stoki w rejonie Szyndzielni. W przeciagu jakichs dwóch godzin stra nartostradą z Szyndzielni przez Dębowiec zjechało jakieś pietnaście osób na nartach, więc pomimo braku czegokolwiek, ludzie nadal tamtędy jeżdża przez saharę. Trzeba skomunikować jakimś transportem prakingi przy Karbowej ze stokiem Dębowca i kolejką gondolową. To wszystko oczywista oczywistośc, ale tak to wygląda z perspektywy prostego użytkownika. I najgorsze, że w niedziele orczyk na Debowcu martwy, a tam taaaakieee tłumy. Na koniec napiszę , ze było super świetnie, blisko do domu, piekna pogoda, łagdny stok dla dzieci, szcęście i radość. Nawet na koniec przy wyjściu ze szlaku na Dębowiec. Zauważyłem bardzo rzadki widok. Artur Pałyga bodajże, z pieskiem i dzieckiem na spacerku. Pozdrawiam z tłumu :)
jeżyk
2010-02-22 18:03:14
Aaaaaa, tak dodam jeszcze, że na całej trasie i podczas całego pobytu od podejścia na Dębowiec jak i na samym Dębowcu NIE WIDZIAŁEM ani jednego k.o.s.z.a n.a. ś.m.i.e.c.i.!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sita wstyd. Wszystko to pokazuje, że jest popyt, ale z podażą nie bardzo. Tym bardziej jak pokazują opinie, tworzący podaż nie rozpoznał rynku i nie miał planu. Gospodaż miał projekt, , ale ktos poszedł u gospodaża urlop?, na L4? i projekt nie stał się dopracowanym business planem. Dodatkowo przyznam, że w Bielsku da się na takim popycie zarobić. Jeżeli jest jakość i marketing, vide Teatr Lalek Banialuka, który jest oblegany codziennie autokarami szkolnymi z całego województwa i nie tylko.
jeżyk
2010-02-22 18:10:30
oczywiście, bussines i owycziście gospodarz. Wstyd! Ale podsumowując cała sytuacja ze sportem i rekreacją zimową w mieście jest jak z tym kawałem ordynarnym : " Masz łeb i chxxj to kombinuj. Jak za czasów rewolucji francuskiej. A rozmawiałem dzisiaj z kolegą z Jaworza. W Jaworzu jest to samo na stoku Goruszki. Też tłumy , też nauka samozwańcza i też orczyk nie działał. Ale takie oblężenie jest w górech miejskich w Bielsku i oklolicach przez cały rok!. To samo jest na Bloniach, to samo na starym torze saneczkowym i Koziej Góze-Stefance, to samo w Jaworzu, to samo w cygańskim lesie, to samo na skoczni narciarskiej. Ludzie chcą, ale nie ma tego "troche więcej".
bogdanborgosz
2010-02-22 18:22:32
> jeżyk / Zbytecznie się tu produkujemy, Pan Janusz może to i czyta, ale odpowiada na blogu Panu Rajmundowi. A może nie czyta? Bo gdyby czytał dokładnie , wypomniałby nam OLBRZYMICH NARCIARZY.
jeżyk
2010-02-22 18:28:26
He, He, He!! :) Panie Bogdanie, mawiają (bezosobowo) , że najwięcej czasu zabiera telewizja. :) Pan Rajmund?
2010-02-22 18:32:01
To jak juz spamuje i zabijam gramatyke języka polskiego, to chyba bardziej sie nie wygłupię :) Tak wkleję sentymentalnie. Oglądnijcie, Wy, co Was tam nie zagnało! http://www.tv.bielsko.biala.pl/zima_na_szyndzielni_3154.html
bogdanborgosz
2010-02-22 18:35:03
> zrobiłem błąd ortograficzny w słowie olbrzymi, Pan pomylił sie w pisowni słowa narciarz, Pan Janusz nie zareagował, stąd myśl, że nie czyta.
jeżyk
2010-02-22 19:04:38
Panowie, o co Wam chodzi? Panie Januszu i Panie Rajmundzie. Nie mam prawa Was krytykować z racji szacunku dla Was. Ja mam swoje zdanie i też będę tego bronił. Co Wy robicie? Walka na komentarze, wytykanie "głupoty"? Czy może szukanie argumentów , aby zadać kąśliwe pytanie, w oczekiwaniu na kąśliwy komentarz? Każdy z Panów ma swoją ideologię i nie pogodzi się ona jak woda z ogniem. A to źle! Walka na blogi i głeboko ukryta prywatnie pogarda i lekceważenie dla rozmówcy. A świadkami i przytakiwaczami maja byc komentujący bloga? Wlaka na zwolenników? Ale może wartałoby sie nawet pokłócić, porozmawiac w cztery oczy? Tak zdrowo, ale produktywnie? Każdy z Was, jak każdy z Nas, mas swoje poglady i popełniał swoje błedy i zaniechania. Ważne, aby coś z tej obopólnej krytyki wyniknęło produktywnego. Czasem, aż ciśnie mi sie na usta konwencja mojej starej przedwojennej bielskiej prababci: "No toż Synek, dejże już se pokój. Nie być taki gizd pierzyński i słuchej, co ci bydzie. Nie być taki spurny, bo takie dietska nic wyc dobrego".
bogdanborgosz
2010-02-22 19:47:28
Pan Janusz we wpisie z 15.03.2009 pt. "Jak jest naprawdę z tą Szyndzielnią" w najważniejszych faktach pisał : " Uwaga: na żadnej z tras na Szyndzielni nie przewidziano sztucznego naśnieżania - jest to za drogie i technicznie skomplikowane ze względu na brak naturalnych źródeł wody." Tymczasem w ekspertyzach prof Więzika z lutego i marca 2008 stoi jak byk dokumentacja określająca niezbędną ilość wody do naśnieżenia Szyndzielni oraz koncepcja rzeczowa i finansowa zapewnienia wody do naśnieżania Szyndzielni. Ponadto Pan Janusz pisał: " Jako strony w postępowaniu zgłosiły się dwie organizacje ekologiczne: Klub Gaja i Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot, a zapewne dojdą następne. Strony biorąc udział w postępowaniu mogą wpływać na jego przebieg, składać wnioski, protesty i odwołania. Trzeba się liczyć z tym, że tak właśnie zrobią" A Gaja złożyła 28.12 2009 pismo pt. "Żądanie". A czy najważnieszy w obecnej chwili dokument tj. "Postanowienie" RDOŚ-u z 30.11.2009, / które wpłyneło do UM 09.12.2009/ Pan Janusz czytał?
januszokrzesik
2010-02-22 21:19:09
do jeżyk/ Ale niechże mnie Pan nie strofuje! Czy znajdzie Pan jakiś przykład, żebym na swoim blogu zaczepiał pana Rajmunda, obrażał go lub prowokował? Przyczepił się chłop do mnie, wszystko mu się ze mną kojarzy i każdą okazję wykorzystuje, żeby mi przyłożyć. Jasne, można mu nie odpowiadać, ale czytają to ludzie którzy niekoniecznie mają dużą wiedzę, mam prawo się bronić. Może się to Panu nie podobać, ale niech Pan odróżnia skutek od przyczyny a mnie od Rajmunda Pollaka. Proszę!
januszokrzesik
2010-02-22 21:27:37
do bogdanborgosz/ Zapewniam że czytam te wpisy, ale przecież nie każdy wymaga komentarza, a nie każdy błąd wymaga wytknięcia :-) Co do Pańskiego ostatniego wpisu: koncepcja Ratusza ewoluowała i moje komentarze odnosiły się do jednej z kolejnych wersji, przedstawionych radnym. Dokument RDOŚ znam jedynie z omówień. Czy lektura całości wnosi coś nowego do naszej dyskusji? Jeśli tak, to proszę skrótowo to opisać dla naszych czytelników :-)
bogdanborgosz
2010-02-22 21:41:25
Nie potrafię tego 7-stronnicowego tekstu skrócić; do takiej urzędowej nowomowy za głupi jestem. Może jak przeczytam to jeszcze raz, to będę miał jasność /ale nie tą pomroczną/, bo wolałbym się wypowiedzieć precyzyjnie. A teraz zupełnie w innym konekście. Swego czasu bardzo zabawnie pisał Pan, jak najmłodszy wymawia bibliotekę. Wiele lat temu moje kuzynki, a pózniej ich latorośle, na hasło jedziemy na narty, odpowiadały niezmiennie: jedziemy na NASZĄ DZIELNIĘ
januszokrzesik
2010-02-22 22:29:08
Ładne :-)
jeżyk
2010-02-23 16:28:54
Panie Januszu, jasne, nie powinienem Pana , ani Pana Pollaka strofować. ma Pan prawo sie bronić publicznie. Rozumiem. Ale chyba lepszy efekt przyniosłaby rozmowa w cztery oczy. No, fakt, w takim przypadku jedynie brak korespondowania publicznego z adwersażem miałby sens. Ale tego zrobic sie nie da, chociaż czsaem takie zaniechanie wiecej pokazuje niż najbardziej trafiona riposta medialna. Co do wpisu na blogu Pana Rajmunda Pollaka, jego autorswta, skierowanego do Pana. No brzmi ten wpis tak, że chyba moznaby sie do niego ustosunkować. Ja będąc w takiej sytuacji, na pewno odpisałbym z pozycji , "tak a może mogłem więcej". NIe chodzi tutaj o kalanie się czy posypywanie głowy popiołem, czy też dostarczanie argumentów perpetum mobile, jakim może sie okazać adwersaż. Po prostu, jak tak czytam różne opinie ludzi na temat zagospodarowania Szyndzielni, a nawet forum z oficjalnej strony UM dotyczącej projektu, to wszystko jawi sie bardzo źle. Wszystko tchnie takim marazmem i ograniczeniem każdego z uczestników debaty. Lasy Państwoe, urząd miasta, Ekolodzy, wszyscy maja wiele do powiedzeniea , nieoficjalnie. A każdy zachowuje sie jakby nie miał dobrej woli i tylko klapy na oczach. Takie: "mój ogórdek jest stąd dotąd i ani milimetra dalej" albo "Reszta mnie nie interesuje". Panie Januszu po prostu frustracja. A do tego w powaznym temacie cały czas każdy kto był , miał możliwość wpłynięcia na temat teraz albo sie tłumaczy labo pieje z zachwytu co zrobił lub mógł zrobić. A wyszło jak zwykle.
jeżyk
2010-02-23 17:56:10
Chyba jednak wolę chodzić na mecze TSP, bez wykupionego karnetu i dalej jeździć na narty w dziećmi na Dębowiec i do Jaworza. Szczyrk, Słowacja, Korbielów. Hmm. Tam jest tylko i wyłącznie licznik dutków i tłumy. Ma to sie nijak ldo przyjemności jazdy na nartach, gdy małe dzieci sie uczą. Na Alpy i Słownię mnie nie stać. Dodatkowo moja praca na to mi nie pozwala. Dlatego marzy mi się przepiekny ośrodek narciarski od Olszówki poprzez Dębowiec Szyndzielnię, Klimczok, Bystrą, Jaworze, Brenną i nie koniecznie do Szczyrku. Ekologię mozna z tą inwestycją połączyc, tylko kochani nasi zorganizowani ekolodzy muszą przyjąć do świadomości, że te lokalizacje są juz miejskimi. trzeba je chronić, sam o tym wiem. Ale bez przesady. mamy szefa marketingu w TSP i co. Do zobaczenia na meczach.
bielszczanin
2010-02-23 19:45:20
Tak naprawdę na decyzji o rezygnacji z zagospodarowania stoków tracą wszyscy (Ci, którzy myślą inaczej - nie są tego świadomi). Narciarze - brak wystarczającej infrastruktury, miasto - brak dodatkowych dochodów/cierpi prestiż miasta, mieszkańcy - nadal będą dopłacać do nierentownej kolejki na Szyndzielnię, która notorycznie przynosi straty.
bogdanborgosz
2010-02-23 23:55:08
> Panie Januszu, przeczytałem jeszcze raz postanowienie RDOŚ, wyrok w istocie "salomonowy". Ale nie będę go komentował z kilku powodów, o których poniżej. 1/ na oficjalnej stronie miasta zostały wycięte linki do odwołania wniesionego przez PnrWI z 15.01.2010 i klubu Gaja z 20.01.2010, do których to pism również zamierzałem się odnieść /były przez pewien czas dostępne./ 2/ porozumienie w sprawie Dębowca zostało zawarte i czekam na wynik wyścigu gminy z czasem pozostałym do złożenia dokumentów w sprawie dotacji. 3/nie zamierzam nikomu odbierać przyjemności samodzielnego przewertowania decyzji i postanowień, odwołań i żądań jakie w tej sprawie wpłyneły. 4/ co najmniej jedna strona konfliktu w dalszy ciągu gra mocno nie fair
bogdanborgosz
2010-02-24 01:08:05
Panie Januszu! Nie odmówię sobie jenak przyjemności przytoczenia i skomentowania wybranych fragmentów uzasadnienia do postanowienia RDOŚ-u: 1/ "realizacja przedsięwzięcia w formie pętli składającej się z tras "Sahara" i "Kołowrót" spowoduje fragmentację lasu. Wewnątrz pętli pozostanie odizolowana wyspa leśna" Przy takim sposobie uzasadniania nie powstałby żaden ośrodek narciarski, gdyż obecnie obowiązujące standardy bezpieczeństwa uniemożliwiają budowę wyciągu narciarskiego skomunikowanego wyłącznie z jedną trasą trudną. 2/ "...sporadycznie występującego wilka" i całe szczęście, że sporadycznie. W upalny, letni wieczór opuszczając basen na "Trocliku" natknąłem się na zajączki biegające po parkingu. Jesienią, póżnym wieczorem, moja sąsiadka wyprowadzająca pieska musiała ustąpić drogi dzikowi, który przechadzał się w okolicach WSBiF-u. Będziemy likwidować basen i szkołę wyższą czy jakoś się z tym pogodzimy? 3/ "..w obszarze realizacji nartostrady "Sahara". Powierzchnia ta wchodziła w przeszłości w skład trasy narciarskiej, o czym świadczą pozostałości słupów oświetleniowych." Nartostrady od trasy narciarskiej RDOŚ nie odróżnia, a gdyby ta ostatnia nie była w przeszłości oświetlona, to tak jakby jej nigdy nie było? 4/ "Obszar ten leży w obrębie dwóch pasm górskich: Stożka z Czantorią oraz Baraniej Góry. Występuje tu szereg cennych form skalnych, takich jak progi i wodospady w dolinach potoków, liczne formy skałkowe oraz różnorodne podziemne formy osuwiskowe. Na pn-zach stokach Baraniej Góry zachował sie pierwotny ok. 200-letni las bukowo-jodłowo-świerkowy." Boję się trochę, że jak napiszę gdzie Rzym a gdzie Krym to na Stożku i Czantorii wyciągi zlikwidują. Miłej lektury, postanowienie RDOŚ jest zgodne z prawem.
Konrad
2010-02-26 15:29:46
Witam, mam pytanie kto i dlaczego bez rozmowy i zgody, jakiego kolwiek porozumienia z gmina BB, wpisał góry Szyndzielni no projektu Natura 2000? O ile pamiętam kiedy za 1 kadencji prezydenta Krywulta, na sesjach RM zaczęto mówić o zagospodarowaniu stoków Szyndzielni i Dębowca, nasze góry nie były ujęte w tym projekcie to sie stało z dnia na dzień! Czy tylko chodziło o środowisko, może BB i projektów ktos sie wystraszył ( Szczyrk, Wisła... ) i lobbował aby góry wpisać do projektu przez co skutecznie jak się okazuje zablokowało tą inwestycje. Ciekawe swoja drogą bo w Zieleńcu jeden biznesmen karczował pod komleks wyciągów, państwowe lasy ( sprawę bada CBA ) bez zezwoleń, ale ani ekolodzy ani lasy państwowe nie robiły mu przeszkód. Natomiast w BB, kiedy zaczęto myślec o reaktywacji Sahary, wpisano góry do Natury 2000 a jeśli dac wiarę ratuszowi to na tej mapie nie uwzględniono tego że mamy tutaj kolejke gondolową na Szyndzielnie, wszystko było robione na szybko po łepkach aby inwestycje dla miasta zastopować jak widać w 50% to sie udało! Kiedy wpisywano nasze lasy do tego projektu, wypadało aby ministrowie z czasów SLD skontaktowali się z władzami gmin w celu poinformowania o planach rządowych a także mieli wysłuchać co i gdzie jakie rozwiazania i inwestycje planują gminy i na tej podstawie tworzyć mapkę gdzie będzie przebiegać Natura 2000. A wykonano ją na własną modłe nie pytając nikogo o zdanie!
bogdanborgosz
2010-02-26 15:37:54
> Konrad / Dobre pytania, tez chciałbym wiedzieć. A co do działań eurokomuny w zakresie ochrony środowiska poprzez arbitralne dyrektywy z Brukseli, mogę tylko zacytować: "Każda instytucja, która od początku nie jest pomyślana i prowadzona jako instytucja prawicowa, z biegiem czasu staje się lewicowa." Prawo O'Sullivana
b
2010-02-26 16:15:39
Konrad / internet ma jedną cechę - można w niego wlewać dowolną ilość bzdur. Gdyby to samorzady miały decydować o wpisach w naturę 2000, nie mielibysmy w kraju jednego takiego regionu. Z prostej przyczyny - natura 2000 nie daje pieniędzy.
jeżyk
2010-02-27 10:13:02
Ten temat tak długi wisi na blogu, że myslałem o tego bezcelowości. A jednak racje ma Pan Janusz, że tak długo zostawił czytelników z tym rozlanym mlekiem, bo ciagle przybywa nowych zadziorów do temaqtu, jak chociażby ten http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,7607784,Coraz_wiecej_Polakow_jezdzi_na_narty_w_czeskie_Beskidy.html
bogdanborgosz
2010-02-27 11:52:00
> jeżyk / ten temat wisi w Bielsku-Białej od co najmniej 15 lat, to juz czwarta ekipa w Ratuszu, która mu nie dała rady
Kiepski Facet - precz od golgoty
2010-03-04 21:14:30
Dajcie spokój Szyndzielni, uczepiliście się tej góry jak oset do swetra. Panie Bogdanie jest Pan tak nasycone całymi tymi sesjami, posiedzeniami, miastem w ogóle zaraz Pan po prostu eksploduje. Radzę się ostudzić zaczerpnąć porady od morsów i raz i to porządnie wykąpać się w jakiejś pobliskiej rzecze, potoku opadną Panu emocje i wraz z nimi cała samosiejka. Proszę nie zapomnieć czepka.
bogdanborgosz
2010-03-05 11:01:46
> Kiepski Facet / Pomerdała Ci się golgota z Saharą. Jutro inaugurujący rundę wiosenną mecz Podbeskidzia, przyjdż, pomarznij dwie godzinki i nie zapomnij zdemolować paru koszy na śmieci, gdybyśmy jednak nie wygrali. Może ochłoniesz; od Szyndzielni się nie odczepię i basta.
krzysiek
2010-03-12 20:01:21
ufundowałem nagrodę niespodziankę... dla właściciela blogu... za kolejny artykuł :)
obserwator
2010-03-17 22:54:02
witam, ja o TSP! Panie Prezesie śledzę ostatnio poczynania Pana klubu i jestem pod wrażeniem. Uruchomił Pan machinę marketing mixu i pr-u, która daję solidną podwalinę pod ekstraklasowy już w pełni profesjonalny klub. Lecz jedna rzecz jest wręcz żenująca - tv podbeskidzie. Pomysł dobry, idea super ale wykonanie tragiczne. Czołówki jak z TV Bagdad, zdjęcia jak z komórki a lektor ma dykcję wiejskiego DJ na strażnicy. Moim zdaniem wydawanie pieniędzy na coś tak amatorskiego jest bez sensu ale jeśli klub ma to za darmo to bym się zastanowił bo chyba mimo jakości to nie zaszkodzi.
jeżyk
2010-03-18 17:16:38
Obserwatorze, przepraszam, ale twój komentarz jest trochę oderwany od rzeczywistości. Proponuję zapoznac sie z faktami dotyczacymi organizacji relacji na tvliga. Panie Januszu, Panie Prezesie. Ech. Jak to napisać. Może tak. Na wstepie napisze, iż nie jestem związany z z jakakolwiek bardziej zorganizowana grupą kibicowską TSP. Uwazam, że nawet wedle nomenklatury niektórych Kibiców, nie mam prawa nazywac siebie prawdziwym Kibicem TSP. Co najwyżej w opinii niektórych, mógłbym pogardliwie nazwać siebie pkinikiem. A wstęp czynie dlatego, że jestem użytkownikiem forum TSP i to co tam czytam wzbudziło moje zniesmaczenie. I to takie obustronne zniesmaczenie, tzn. na poglądy niektórych Kibiców, ale i zarazem na to, co Państwo jako decydenci klubowi robicie. Rozumiem, że staramy się trzymać w klubie kierunek uporządkowanego i stanowczego respektowania przepisów i organizacji meczów w związku ze stanem obiektu stadionu miejskiego. Ale na boga nie rozumiem, dlaczego tak stanowczo nie dajecie sie Państwo przekonac do podjecia nawet próby wyjścia naprzeciw propozycjom ruchu kibicowskiego. Dlaczego nie pochylicie sie nad tematem mozliwości wpuszczania zorganizowanych grup Kibiców przyjezdnych? Moim zdaniem, w konsultacji z Policja i firmą ochroniarską, mozna dopuścic do tego, aby za zgoda PZPN umozliwić możliwość uczestniczenia w meczu Kibicom przyjezdnym.To, że Kibice Pogoni Szczecin czy Górnika Zabrze nie mogli lub nie moga oglądnąć meczu na żywo w trakcie dopingowania swoich drużyn, to jest niesmaczne. Dodatkowo strasznie cierpi na tym widowisko. Jak dla mnie, osoby postronnej od aktywnej strony grup kibicowskich, to po prostu jest NIE FAIR. NIech Pan spróbuje przynajmniej wyobrazić sobie mozliwośc dopuszczenia Kibiców przyjezdnych druzyn na naszych meczach. Oj nie elegancko i nie honorowo. Dla mnie Wasze stanowcze nie bo nie , to sprawa bardzo nie honorowa.
obserwator
2010-03-19 07:55:09
Wiesz JEŻYK próbowałem się czegokolwiek dowiedzieć na temat jak to mówisz organizacji TV liga i nic. A dlaczego stwierdzasz, że oderwane od rzeczywistości to nie mam pojęcia. Zostały stwierdzone fakty - jakość usługi rażąco niska. Konstruktywna krytyka, a co z tym zrobi sternik klubu to jego sprawa ponieważ on teraz rządzi. A co do Twojej wypowiedzi ooo to jest dopiero oderwanie od rzeczywistości. Po pierwsze zmiana wizerunku i zachęcanie do przychodzenia na mecz z rodzinami (powrót do normalności), jak to mówisz piknikowanie. To wyjątkowo odważny krok, bo pokaż mi klub który ma odwagę to zrobić. Na śląsku rządzą hordy małolatów i prezesi się ich boją, żeby tylko nie krytykowali na forum:) Po drugie w złym kierunku kierujesz winę za brak kibiców gości. To miasto buduję stadion a przepisy mówią jasno: jeśli niema specjalnie przygotowanego sektora dla kibiców gości to nie wolno ich wpuścić. PZPN zapisał to w komunikacie i ŚlZPN zastosował ten sam zapis tylko, że dotyczący BKSu. Ty masz pretensje do Prezesa, że mógłby się dogadać z PZPN a to właśnie on tylko miał odwagę publicznie krytykować tą organizację (baraże 2009) będąc jeszcze przewodniczącym rady patronackiej, na pewno zrobią wszystko co zechce:) A że cierpi na tym widowisko to fakt ale trzeba być cierpliwym i myślę, że już niedługo razem ze swoimi dziećmi będzie można przyjść na nowoczesny, bezpieczny stadion a poziom sportowy zacznie podbijać Europę.
januszokrzesik
2010-03-19 18:54:02
do Obserwatora/ Strona video-liga to dopiero strona testowa, właśnie po to żeby sprawdzić możliwości techniczne, umiejętności redaktorów i reakcje widzów, choćby takie jak Twoja. Klub nie ponosi na razie żadnych kosztów testowania, a decyzja jak będzie funkcjonować telewizja klubowa dopiero przed nami. Szukam optymalnego rozwiązania. xxxxxxxxxx do Jeżyk/ Nie boję się internetu, sam z niego korzystam obficie, ale klubem nie da się zarządzać przez internet czy pod jego wpływem. Szefowie stowarzyszenia kibiców mają do mnie bezpośredni telefon i jeśli chcą, mogą się na bieżąco kontaktować. W sprawie zorganizowanych grup kibiców ze Szczecina i Zabrza do dziś nikt się do mnie nie zwracał. Stadion z powodu przebudowy nie ma sektora dla gości i to przesądza sprawę, takie jest w Polsce prawo. Będę go respektował, bo nie jestem anonimowym nastolatkiem, tylko ponoszę osobistą odpowiedzialność karną i majątkową za bezpieczeństwo kibiców. Wszystkich trzech tysięcy kibiców, a nie tylko zorganizowanych grup. Mogę natomiast Pana zapewnić, że jestem w każdej chwili do dyspozycji kibiców, możemy się spotkać i rozmawiać o problemach, jeśli są jakieś realne a nie tylko wirtualne.
jeżyk
2010-03-20 23:11:26
No właśnie, racja co nie cieszy. Aby być fair, wkleję to co napisałem na forum Towarzystwa Sportowego Podbeskidzie. Wklejam: (...) "A zadałem to pytanie Panie Januszu na blogu, bo po pierwsze Pan tam czasem odpisuje, a ja do Pana telefonu nie mam. Oczywiście jako Prezes jest Pan obarczony ogromną odpowiedzialnością w prawie i finasach osobistych. Ale pytanie miało inny podtekst. A mianowicie. Czy nie było jednak warto, ze swojej strony pomyśleć, może tylko spróbować pomysleć (jak mawiał mój były szef, bo go zwolnili), co mogłoby być, gdyby samemu mieć taką inicjatywę fair play wzgledem Kibiców przyjezdnych? W Polsce mamy takie prawo, że tylko Urzad Skarbowy, Komornik, kredyty i spowiedź świeta, to "instytucje", które prawie pewnie nie są do negocjacji. Prawo mamy takie, że wystarczyłoby się pochylić nad tematem i nie wprowadzać arbitrażowo dyskryminacji praw obywatela w oparciu o grupę przepisów wykonawczych administracyjnych względem przepisów Konstytucji RP, dyskryminacji praw cywilnych obywatela, a nawet możnaby poszukać przepisów legalizujących i tzw. miekkich w przepisach item, względem wolności obywatelskich? W końcu Panie Januszu, Stadion Miejski w Bielsku-Białej to nie ulice w Strefie Gazy. Nawet dzisiaj na meczu z Górnikiem wyszło szydło z worka. Ochrona spisała się w zakresie eliminowania Kibiców Górnika Zabrze i to tylko w części trybuny odkrytej, gdzie wiadomo, że zasiadają sympatycy Klubu TSP o "radykalnych" poglądach(bo takie macie mniemanie). Natomiast ta sama ochrona nie ustrzegła się kardynalnego błedu, który groził niebezpiecznym incydentem. Po stronie zaś trybuny krytej, jak zapewne miał Pan, Panie Januszu okazję słyszeć i widzieć. Siedziałem cztery rzędy krzesełek od Pana, czy słyszał Pan, Pana z dzwonkiem, Kibica Górnika Zabrze? Czy słyszał Pan pogrupowane naście osób enklawy Kibiców Górnika? Przeciez ich była ponad setka. I bardzo dobrze, że byli! Czy widział Pan na koniec meczu jak Kibice Górnika z trybuny Krytej podeszli pod płot dziekować swoim piłkarzom? Tak Panie Prezesie, Oni siedzieli z Nami na tej samej trybunie i byli kulturalni, a My względem Nich. Szanuje Pana, ale czsami Panie Januszu, jak Pan sam podkreśla, trzeba miec swoje zdanie i wobraźnię. Niekoniecznie ta wybujałą wyobraźnię. Z wyrazami szacunku jeżyk PS: Panie Januszu, nie jest moją intencją bycie złośiwym, czy też szukanie poklasku. Ja Pana , tak mi się wydaje, staram sie zrozumieć. Dlatego napiszę na forum, że widziałem dzisiaj po meczu Pana minę, która dużo odzwierciedlała z emocji. Dlatego też, mam jeszcze pozytywną nadzieję." (...) Panie Januszu, hhhmmmm... Panie Januszu, można zrobić cos więcej. teraz będę patetyczny (tego na forum nie będzie). Jeden mecz. Wielka stawka. Przegrana. I to nie o wynik meczu chodzi. Mógłbym być świnią. Ale napiszę tak, Więcej punktów straciliśmy jako Klub, robiąc sztuczne algorytmy władzy, niż bysmy stracili względem PZPN, wydając pieniądze na przygotowanie kontrolowanego miejsca na stadionie dla Gości spoza miasta. O kosztach marketingowych nie wspomnę. Nawet odebrało mi ze wstydu siły do dopingowania, warto było posłuchać Kibiców Górnika. Abstrahując od tego, że Nasi Kibice spisali sie na medal. Aha, nad sektorem "D" jest lampa halogenowa z czujnikiem ruchu. Świeci co 15 sekund i przeszkadza o oglądaniu meczu przy sztucznym oswietleniu. Jeden Kibic z Bielska prosił o wyłączenie. Ale nawet na krytej Kibice są traktowani jak beton w fundamentach.
PanSamolocik
2010-03-21 10:41:53
Piaskiem w oczy! strasznie się wkurzyłem po wczorajszym meczu, wychodząc ze stadionu powiedziałem sobie w duchu że jestem za poważną osobą by oglądać taki "piach", żadna fajna drużyna już w tej rundzie do nas nie przyjedzie (może za wyjątkiem Warty Poznań) a czas w dzisiejszym świecie to wartość nad wyraz cenna i można go o wiele lepiej spożytkować poświęcając się innym sprawom, aniżeli oglądając bezradność ludzi zwących się "piłkarzami" TSP, gdy tak naprawdę większość tych kopaczy na to miano nie zasługuje. To była moja pierwsza reakcja, natomiast po ochłonięciu zmodyfikowałem lekko swoje poglądy. Jeżeli pozostanie w lidze będzie się ważyć do ostatnich kolejek to na pewno pojawię się na meczu z Motorem Lublin. Ale do tego meczu robię totalny rozbrat z Rychlińskiego. Nie chciałbym aby ktoś sobie pomyślał że jestem kibicem sukcesu i chodzę na mecze tylko gdy są wyniki. To nie tak. Sercem dalej jestem za Podbeskidziem, i moją nieobecność na stadionach w tej rundzie chętnie zrekompensowałbym wniesieniem takiej opłaty, jaką musiałbym uiścić wykupując wejściówki na te 4 - 5 meczy które nam jeszcze zostały do rozegrania. Finansowo klub na mnie nie straci a ja będę zadowolony z tego tymczasowego rozbratu z bielskim futbolem. Jeżeli satysfakcjonuje Pana takie rozwiązanie, to proszę podać nr konta na który mógłbym przelać odpowiednią kwotę lub podać jakiś alternatywny sposób wręczenia pieniędzy. I przepraszam za zwroty kolokwialne ale jeszcze nie doszedłem do siebie po wczorajszym meczu.
LPD
2010-03-21 12:23:11
Stanisław Oślizło uciekł, autografu w ksążce o Górniu brak, a noga złamana...
k.j.
2010-03-21 16:00:28
Do Jeżyka.Rozrobę na odkrytej próbowali wywołać "przyjaciele" mieniący się sympatykami BKS-u.
jakub andrzejewski
2010-03-21 16:08:58
Wbrew temu, co obiecywał Autor bloga, zaczęło się tu znowu młócenie słomy słomy zwane polską piłką (s)kopaną w wydaniu prowincjonalnym. Miłośnicy kopaczy nożnych (obie nogi lewe!) nie zauważyli nawet, że już wiosna i boćki przyleciały. Czy tak będzie az do zakończenia rozgrywek, jeżeli tak, to znikam stąd.
LPD
2010-03-21 18:14:56
Może i wiosna przyszła, ale co to za przyjemność gdy się ma nogę w gipsie???
januszokrzesik
2010-03-21 23:25:20
do LPD/ Ale pech! A nie wyglądało to wcale tak groźnie! Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i jeszcze raz dziękuję za kontakt z naszym wspólnym znajomym, mam nadzieję że coś z tego wyjdzie, bo sam Pan widzi jaka bryndza z przodu :-(
LPD
2010-03-22 08:12:33
Musi coś z tego wyjść, bo nie tylko z przodu wygląda to marnie. Z moją nogą nie najlepiej. W środę okaże się czy nie będzie konieczna operacja (oby nie!). Stalową Wolę, majowy wyjazd do Rzymu i kwietniowy koncert Brendana Perry (Dead Can Dance) mam z głowy. I to za pogoń za jednym facetem. Cholera mecz dwóch moich ukoachanych drużyn i tak zakończony... Do bani.

Gazeta Wyborcza sprawiła swoim czytelnikom z Podbeskidzia specyficzny noworoczny prezent: zamieściła felieton Michała Smolorza "Nowa 'przedsiebiorczość' Podbeskidzia". Tekst kuriozalny, można przeczytać i samemu ocenić, link podał LPD w swoim wpisie (dzięki!). W skrócie: Smolorz zarzuca mieszkańcom Podbeskidzia że masowo kradną samochody Ślązakom, co ironicznie nazywa nową "przedsiębiorczością". To wszystko oczywiście podlane sosem żywiołowej niechęci do samej nazwy naszego regionu i - przede wszystkim - do poczucia naszej odrębności wobec Śląska.

Tekst jak tekst, każdemu felietoniście może zdarzyć się słabszy dzień, Smolorz miewał już gorsze. W pierwszym odruchu chciałem nawet chwycić za klawiaturę i dać Smolorzowi słuszny odpór, potem jednak zrezygnowałem. Dlaczego? W koncu to tylko felieton i tylko Smolorz, ani gatunek dziennikarski ani autor nie zasługują na poważne traktowanie. Poza tym Smolorz to starszy już człowiek i ma prawo do swoich obsesji. Jego obsesją jest zwalczanie odrębności Podbeskidzia we wszelkich przejawach. W sumie to niegroźne, lepsze to niż obsesje np. Polańskiego, o którym ostatnio Żuławski powiedział, że do tej pory lubi rano parkować przed gimnazjum. Lepiej żeby starcy ślinili się na dźwięk słowa "Podbeskidzie" niż na widok gimnazjalistek.

Prawdziwym problemem nie jest Smolorz, ale gazeta, która stanowi trybunę jego wynurzeń. Katowicka GW od lat prowadzi prawdziwą krucjatę na rzecz dziwnie pojmowanej śląskości. Głównymi rycerzami Niepokalanego Śląska są właśnie Smolorz i Kazimierz Kutz. Ich bery i bojki śląskie mogą stanowić świetny przykład kreowania propagandowego mitu o krzywdzonym Śląsku, pełnym uczciwych i pracowitych ludzi, podstępnie wykorzystywanych przez cwaniaków z Polski (którzy oprócz tego że nimi rządzą to jeszcze kradną im samochody :-)). Felietony rządzą się swoimi prawami i można przejść nad tą chorą wizją do porządku dziennego, ale - niestety - stanowi ona część większej całości. To właśnie w katowickiej GW lansowane są jako wzorce takie postaci jak Ernest Wilimowski, który w czasie wojny grał w reprezentacji hitlerowskich Niemiec (od razu zaznaczam, że zdaję sobie sprawe z zagmatwania śląskich losów, ale jednak są granice, których redakcji z logo "nam nie jest wszystko jedno" przekraczać nie wolno). To katowicka GW jest propagandową tubą Ruchu Autonomii Śląska, zachowującego zresztą dużo więcej rozsądku niż wspomniani wyżej propagandziści. To katowicka GW węszy antyśląskie spiski, mobilizując opinię publiczną np. w sprawie przegranej Chorzowa w wyścigu o EURO 2012, pomijając niewygodny fakt, że Stadion Śląski jest dramatycznie przestarzały a o przegranej zdecydowały w dużej mierze błędy śląskich urzędników. To katowicka GW buduje od lat konsekwentny obraz krzywdzonej śląskiej kolonii. To katowicka GW od lat konsekwentnie lansuje jeden odgórny model kulturowy, oparty na górnośląskiej tradycji, mowie i historii, zbywając milczeniem fakt rzeczywistego kulturowego i historycznego zróżnicowania nowego województwa śląskiego. To katowicka GW zapomina, że etniczna śląskość jest tylko jednym z oryginalnych komponentów regionalnej tożsamości, a nie rodzajem świeckiej religii, od której wszelkie odstępstwa trzeba zwalczać jak herezje w czasach inkwizycji.

Znęcam się nad katowicką GW (katowicką, a nie bielską, bo "bielska" jest tylko z nazwy, mimo rzeczywistych starań lokalnych dziennikarzy) gdyż uważam linię redakcyjną tego dziennika za dużo groźniejszą niż pojedyncze nieudane felietony.Zresztą, GW obrywa się dziś dlatego, że to ona podarowała swoim czytelnikom felieton Smolorza, ale o innych mediach nie da się powiedzieć nic lepszego. Uproszczona do granic absurdu "śląska" wizja świata dominuje i w Dzienniku Zachodnim, i w TV Silesia. Czyż można się potem dziwić, że kibice chorzowskiego Ruchu, klubu który powstał jako polska przeciwwaga dla niemieckiego fussballu, jeźdżą na mecze z flagą "Oberschlesien"? Czy można dziwić się, że Związek Ludności Narodowości Śląskiej popiera zarzuty Kremla wobec Polski? Czy można dziwić się, że w takiej atmosferze Smolorzowi nie zadrżała ręka i nie włączyło myślenie przy pisaniu bzdur o ludziach, którzy ośmielają sie myśleć i mówić inaczej?

Może to dziwne, ale po przeczytaniu tekstu Smolorza miałem skojarzenia z małym miasteczkiem Ulcinj na południu Czarnogóry. Kilka lat temu byłem tam na wakacjach. Serbka, u której się zatrzymaliśmy, gorąco odradzała nam kąpiel na jednej z adriatyckich plaż, uzasadniając to tym, że woda jest tam brudna, gdyż kapią się w niej albańscy muzułmanie. Elena była wykształconą osobą, rozmawialiśmy po angielsku - pełna Europa, a jednak nie zawahała się mówic tak oczywistych bzdur o ludziach którzy byli dla niej "inni", "gorsi". Wcześniej zapewne przez lata czytała felietony i oglądała telewizyjne programy, w których jej naród przedstawiano jako niewinną ofiarę, a "obcych" - zapewne nieco żartobliwie, w lekkim tonie - jako złodziei i dzikusów. Wcześniej podobne pranie mózgów przeszli Chorwaci (o Serbach), Serbowie (o Bośniakach), Albańczycy z Kosowa (też o Serbach) itp. Że to Bałkany a nie Śląsk? Że nie ma u nas napięć na tle etnicznym? Zaraz, zaraz. Wspomniani już kibice Ruchu Chorzów, przeprowadzili ankietę na temat poczucia swojej tożsamości: 54% uważa się za Ślązaków ale nie Polaków, 29% za Ślązaków i zarazem Polaków, a tylko 11% za Polaków. A Smolorz i Kutz o tym wiedzą, oni zawsze wyczuwali skąd wieją wiatry. Chyba że sami je puszczali, jak to w Sylwestra zdarzyło się Smolorzowi.

2010-01-04 | Dodaj komentarz
Andrzej Jakubiczka
2010-01-05 15:40:47
Kiedyś napisałem tekst polemizujący z tyradą Smolorza, w której po chamsku atakował zamieszkałych na Śląsku Kresowian. Red. Beata Żurek (sekretarz redakcji katowickiej GW, kiedyś w B-B) najpierw wydzwaniała do mnie do domu strasząc, że Smolorz może mnie pozwać do sądu o zniesławienie, a gdy nadal domagałem się zgodnie z Prawem Prasowym publikacji mojego tekstu, nie puściła go, łamiąc prawo. Takie są właśnie obyczaje w Gazecie Wybiórczej.
LPD
2010-01-06 08:44:05
Nie musicie nam przać, ale nie powinniście na nas srać: http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,7423041,Nie_musicie_nam_przac__ale_nie_powinniscie_na_nas.html
kruk51
2010-01-06 12:56:44
Panie Januszu ! Coś Pan mąci ! Nie ujmuję Panu szacunku, honoru i zasług. Prawdą jest, że osiedleńcy ze wschodu wnieśli duży wkład w roz wój ziemi bielskiej. Nie będę się rozpisywać w obawie by się nie pogubić w temacie tak jak Pan. Z tego co wnioskuję Pan się tu urodził, ale nie ro dzice Pańscy. O co mam żal do ludzi ze wschodu, że traktują tę ziemię jak Żydzi, ziemię obiecaną. Nie liczą się z nikim i niczym. Ziemia biel sko cieszyńska i żywiecka nie była dana Wam przez Boga. Przyszliście tu na gotowe. To władze PRL gloryfikowały tych ludzi, to oni podpisaw szy deklaracje partyjne obejmowali posady i funkcje. Dla autochto nów nie było miejsca. Autochtoni nie byli tak spolegliwi wobec PRL jak ludzie ze wschodu. Pan bardzo dobrze zna Heńka Juszczyka ! Na fali przemian politycznych ludzie ze wschodu zaś przy władzy. I to tak już kilkakrotnie. Pan zna naszych posłów ustawicznie zmieniających barwy opcji politycznych. A teraz ludzie Ci montują na własny użytek rzeczywistość wg własnego widzimisię nie licząc się z nikim i niczym. To tyle ! Ale czy coś z tego do Pana dotrze to nie wiem ! Wyrazy Szacu nku !
jakub andrzejewski
2010-01-06 14:31:23
Do kruk51/ Proponuję najpierw zapoznać się z faktami historycznymi, by nie pleść bzdur. Kresowiacy trafili na te ziemie nie z własnej woli, ale w wyniku wysiedleń. Często zostawiwszy spore majątki na dzisiejszej Ukrainie, w bydlęcych wagonach tygodniami jechali do powojennej Ojczyzny, która teraz kończy się na Bugu. Na Górny i Dolny Śląsk przyjechała też prawie cała lwowska i wileńska inteligencja; naukowcy tworzący od podstaw Uniwersytet Wrocławski i Politechnikę Śląską, ludzie kultury - Z. Herbert, A.Zagajewski, Pszoniakowie, W. Kilar i inni. Opera Bytomska została stworzona przez prawie cały ocalały po wojnie zespól Teatru Wielkiego Opery i Baletu we Lwowie, ze światowej sławy basem Adamem Didurem na czele. Takie przykłady można mnożyć i to są fakty. Wbrew temu, co kracze Kruk, Kresowiacy w zdecydowanej większości przypadków nie tylko nie zrobili karier w PRL-u, ale przez ówczesne władze byli szykanowani jako element niepewny i wywrotowy. Np jeden z moich wujków, świetnie wykształcony prawnik, ostatni wicestarosta Lwowa i jego szef Obrony Cywilnej we wrześniu 1939r., przez kilka lat nie mógł w B-B znaleźć żadnej pracy, bo nie wspierał czynnie nowego ustroju. To także tylko jeden z wielu przykładów.
januszokrzesik
2010-01-06 14:42:39
do kruk51/ No i klops. O co Panu chodzi? Czemu Pan używa jako argumentów jakichś historyjek o ludziach ze wschodu? Na jakiej podstawie wyciąga Pan wnioski o miejscu urodzenia moich rodziców? Co z tym wspólnego maja jacyś posłowie? Napisał Pan ileś tam bzdur bardzo luźno związanych z moim wpisem i co ja mam z tym teraz zrobić? Zaprosić Pana na cmentarz i pokazać grób mojej prababci? Na tym poziomie rozmawiać nie chcę i nie będę. Nie odbieram nikomu prawa do czucia się Ślązakiem, irytują mnie tylko ci spośród nich, którzy uważają że jest to obowiązkowe. Mam dość słuchania tych bredni o tym, że jak ktoś nie jest Ślązakiem to jest pozbawionym korzeni przesiedleńcem ze wschodu. Jestem stąd od pokoleń i znam wielu takich jak ja, którzy też nie są związani ze Śląskiem, szczególnie tym Smolorzowym. Jeśli Pan czuje się Slązakiem - proszę bardzo, mnie to nie przeszkadza. Podbeskidzie i samo miasto Bielsko-Biała od wieków jest właśnie miejscem przenikania się różnych tradycji i spotkania ludzi z różnych kręgów kulturowych. Robienie teraz z tej wielobarwnej mozaiki na siłę jakiegoś śląskiego skansenu nie ma najmniejszego sensu! Pozdrawiam i dziękuję za wyrazy uznania, niestety nie mogę się odwdzięczyć tym samym, przynajmniej nie z powodu tego ostatniego postu.
Konrad
2010-01-06 14:43:30
Denerwuje mnie ten człowiek niejaki Smolorz każdy ma tam jakies swoje fobie ale ten gośc przegiął zachowuje się jak "łysy kibiol" gieksy, któremu "Górale" są zwyczajnie solą w oku. Przecież ten gość daje zwyczajnie zielone światło aby dochodziło do spięć na lini Podbeskidzie-hanysowo. A tak na poważnie oskarżać mieszkanców Podbeskidzia oto że są złodziejami i ten żenujący śmiesznie tekst publikuje GW..... takie historyjki to sobie można na SN popisać to by przeszło, ale powazna gazeta "produkuje takie wypociny"..... Wczoraj RM w BB przyjęła większoscia głosów budżet miasta BB na rok 2010 w tym na przebudowę stadionu zarezerwowano 25 mln zł jak ocenia Pan doktor tegoroczny budżet miasta? O ile mnie pamięc nie myli za czasów obecności Pana w RM jego projekt był już znany radnym w tym i Panu doktorowi. Kiedy możemy doczekać się ogłoszenia przetargu na budowę stadionu, mając na myśli taki fakt, że w Pana dzielnicy od wielu miesięcy nie ruszyły prace związane z budową nowego basen z przyczyn niewyłonienia firmy budowlanej-protesty! Stadion będzie bardzo łakomym kąsiem dla firm budowlanych więc ważne jest aby budowa jego rozpoczęła sie nie wiem w marcu/kwietniu tego roku. Czy są na to szanse?
bogdanborgosz
2010-01-07 01:16:33
Zagadkę lansowaną przez Prezesa Jarosława w czasie jego ostatniej wizyty na Podbeskidziu można śmiało odnieść do katowiciej GW: "W jaki sposób rozpoznajemy inteligenta? To proste: inteligent nie kupuje i nie czyta GW"! A sposó w jaki śląsk się panoszył w Szczyrku za komuny skutkuje do dziś istnieniem unikatowego w skali Europy skansenu narciarskiego pod nazwą GAT. Kiedyś GON zbudowny za pieniądze całego społeczeństwa, / za komuny wszystko było wspólne czyli niczyje/ powstał bez zgody właścicieli działek, pod przymusem. Służył górnikom zabrzańskiego zjednoczenia węglowego /czy jakoś tam się toto zwało/ wpuszczając ich poza kolejnością i za mniejsze pieniądze. Dla goroli było inne, droższe wejscie. Hanysy płaciły po uważajemosti szczyrczańskim kułakom za korzystanie z działek pod trasy i wyciągi. Dla chamów /bogaczy/ np z Warszawy było /a jest i do dzisiaj, bo to piękny skansen komuny/ wejście komercyjne poza kolejnością za podwójną stawkę. Takie skrzyżowanie Pewexu ze sklepem górniczym.Gorole się stawiali przy negocjacjach w sprawie cen dzierżawy i tak powstał nowy,świecki obyczaj grodzenia tras narciarskich w zimie. Godnie ten zwyczaj kultywuje Pan Richter, niegdyś Hanys, dyrektor GON-u /za komuny/ a obecnie po drugiej stronie konfliktu jako naturalizowany Gorol, właścicieł ważnych dla funkcjonowania skansenu działek. Co to ma wszystko wspólnego ze Smolorzem? Ano ma.Przyganiał kocioł garnkowi, jak mawiała moja babcia. Smolorz młodzieniaszkiem nie jest więc winien czasy panoszenia się hanysów na Podbeskidziu pamiętać. A auta na Górnym Śląsku rąbią miejscowi złodzieje. A że wożą między innymi w okolice Bielska? Od lat wysokiej klasy fachowców w motoryzacji mamy, szybko, tanio i solidnie się demontuje, zero bubli /uszkodzonych podzespołów z odzysku/. No i my, Gorole też potrafimy DUBY SMOLORZONE prawić. Kichał-Michał, idę spać.
Kiepski Facet
2010-01-07 23:38:14
Zawsze byłem za odrębnością Śląska, pewni i inni też którzy czują się ślązakami. Werbusą podziękujemy. Nie wiem czym się tak Pan podnieca o tym śląsku....Polska powinna zawdzięczać śląsku, że istnieje wspierając hochsztaplerów z Warszawy i nierobów itp. cała siła śląska idzie na biedną Polskę, przez to my stajemy się gorsi. Nie mogę się doczekać kiedy nastąpi referendum odrębności od Polski. Polska o nas nie myśli tylko nas rozkrada, stadion to przegrana sprawa (Euro 2012) nie ze względu na urzędników tylko wpływów Panów Kaczorów...tylko zapali się im lampka podczas kampanii. Ślązacy mają się prawo czuć ślązakami, gazety nie kształtują ich idee. Oni sami w sobie są nimi, proszę głupot nie gadać, że Kutz i Smolorz kierują ludzmi w najprostrzy sposób mówiąć. Prawdziwy ślązak będzie czuł swoją przynależność do swojego terytorium. Bieda powoduje, że ludzie mają dość Polski. W państwie jest burdel, nigdy nie będzie normalnego ustroju, jeżeli ludzie nie będą rządzić po 89 r. Polscy politycy nie pokazują przykładu polakom. Smolorz pokazał w swoim felietonie bielszczokom, że chcą stać się odrębni w swoich działaniach, Pan jest tego przykładem....stworzyć Bielsko na prawach powiatu. Pan nie czuję się slązakiem, chcę Pan działać sam. Egoistyczne myślenie i wiara we własne koryto to nie tędy droga. Slązacy nie po to walczyli aby się Pan z niego łakomił. Liczą się wszyscy, nie tylko jednostki...Powinien się Pan wstydzić za siebie wywodzić się z Solidarnośći i iść drogą radykalnych zmian. Teraz Pan tylko patrzy ,na siebie na własne ego, swoją autonomię. Śląsk chcę być odrębny został skrzywdzony jest nie tolerowany przez Polskę. Brakuje nam takich ludzi jak Kutz w parlamencie żeby zrewolucjonizowali te ułomne dziadostwo. Mazowszanie nieroby pospolicie rzecz biorąc. Mój pradziad wychowany w duchu niemieckim, jakby widział te dziadostwo w polskiej polityce to by borok z grobu wyszedł, należy wołać o pomstę do niba i modlić się z was. Gdzie jest ta solidarność, gdzie jest ta solidarność.....lepiej pić, gorzołe loć,zapuszczać wąsy, spać na styropianie, gfdzie popadnie w Puńcowie z Gajdzicą opowiadać jak szlachta się bawić. To jest dobro sprawa, to jest tak zwany postkomunistyczna idea dominacji ruchu solidarnościowego. Gospodarka scentralizowana coś ruszyło, nic prawie nie ruszyło. Czech Słowacja nie zlikfidowały tzw PGR tylko dokonali zmian w zarządzaniu (zmiany strukturalne w PGR) oraz pracownicy PGR wciągnięci zostali do tzw akcjonariatu pracowniczego mającego wpływ na zarządzanie. SOLIDARNOŚĆ dokonała zmian a zapomniała o zabezpieczeniu socjalnym tzw. minimum socjalnym. Dziady jeszcze roz dziady. Polityka społeczna w Polsce jest na poziomie dziadostwa. Żaden ustrój nie zlikwidował ludzi niskiego stanu. Powiem szczerze nie pójde głosować na żodnych Donaldów itp. itd. Mają nas gdzieś obywateli, naród. Przykładem jest Nicolas Sarkozy gdzie pokazał swój kunszt prostoty wobec prostego obywatela francuskiego. Znieważył go, człowieka który zagłosował na niego! Kieruje nas egoizm, indywidualizm. Nie widzę wewnętrznej spójności. Zmieni się dojdzie do rewolucji tak nie może być. Ileś mln Polaków wyjeżdża za granicę aby zarobić na godne życie. O czym to świadczy, to ma być ten kierunek Panie Okrzesik, zastanawiał się Pan nad tym? Czy uważa Pan, że ludzie powinni wyjeżdżać i pracować za granicą. Czemu Polska nie zapewnia im godnego bytu na poziomie europejczyka mam na myśli Grecje, Hiszpanie. Jako młody człowiek widzę pesymizm mnie otaczający. Każdy region,który czuję się wykorzystany, zagrożony chcę byc odrębny. Co nas obchodzą bałkany, czy oni nami się interesują. Jeżeli się nami interesują to w porządku. To mnie obchodzą. Kurdowie, Na koniec drobna uwaga, za kogo się Pan, skoro Pan nie rozmawia na odpowiednim poziomie. Facet powiedział co myśli o Panu i tyle. Proszę za dużo nie szczekać, skoro Pan nie czuję się slązakiem po co Pan pisze " Tu się urodziłem... co to ma znaczyć. Chyba że się Pan w białej urodził. Dojdzie do zmian już niebawem...
kamil s.
2010-01-07 23:56:15
Panie Kiepski Facet. Zapraszam do mnie, na wieś, pokażę Panu jak "wspaniali ślązacy" wybudowali sobie domy w najpiękniejszych miejscach. Pokażę, Panu jak "dbają" o środowisko odprowadzając nieczystości do rzeki zostawiając worki ze śmieciami po urlopie w rowach przy drodze. Pokaże Panu w końcu jak fantastyczny charakter posiadają ci ślązacy, że nikt, mimo że pojawiają się u nas kilkanaście lat, nie chce ich znać. Po tym, jak Podbeskidzie przyłączono (na siłę) do woj. śląskiego zyskali tylko i wyłącznie ślazacy, którzy teraz mówią: patrzcie jakie MAMY piękne Beskidy, patrzcie w jakim pięknym województwie mieszkamy. Szkoda tylko, że nikt od nas, nie chce mieć domu np. w Katowicach, bo czym się tam zachwycać? Rondem przy spodku? Czy może walącym się Uniwerkiem?
bogdanborgosz
2010-01-08 00:39:49
I mamy śląskiego Kononowicza, Na prezydenta ruchu aut. śl. nominowany zostaje Kiepski Facet
januszokrzesik
2010-01-08 10:04:41
Panie Kiepski, albo Pan jesteś z jakiegoś kabaretu ( i wtedy gratuluję udanej kreacji) albo powinien Pan pisać przed imprezą, a nie po. W każdym razie uprzedzam, że jeśli nadal będzie Pan zaśmiecał takimi utworami mój blog, to po prostu będę Pana wpisy kasował, bo mi Pan normalnych czytelników odstraszy.
jakub andrzejewski
2010-01-08 10:16:40
Do Kiepskiej Baby/ Znowu nie upilnowałaś chłopa i zżarł nie te tabletki, co trzeba!
Ryszard_1984
2010-01-08 10:49:33
Dla mnie sprawa jest jasna - Bielsko historycznie należy do Śląska, z tym, że na pewno nie do Górnego ale do Cieszyńskiego (Zielonego). Założone przez Książąt Cieszyńskich przez wieki pozostawało (jak dla mnie nadal pozostaje) w ścisłym związku z Ziemią Cieszyńską. Wszystkie ruchy "separatystyczne" dążące, za wszelką cenę, do zanegowania powyższych związków wydają mi się niesmaczne. Nie mówię oczywiście o Panu, gdyż z racji swojego pochodzenia i wykształcenia historię regionu zna Pan, z pewnością, na wskroś, a pańskie podejście do tematu wydaje się wyważone i rozsądne. Nie można nikomu zabierać prawa do poczucia własnej tożsamości nawet gdy jest ono diametralnie inne niż nasze (to tyczy się również redaktora Smolorza). Smutnym jest dla mnie jednak fakt, że w mieście, w którym się urodziłem na słowo "Śląsk" napotyka się coraz bardziej alergiczne rekacje. Moim zdaniem jest to pokłosie niewiedzy, bo przecież Śląsk Cieszyński to coś zupełnie innego niż Górny Śląsk... pozdrawiam!!
januszokrzesik
2010-01-08 11:15:41
O, i tak możemy dyskutować :-) Co do historii Bielska - oczywiście, choć trzeba na każdym kroku podkreślać że dawnowieczna "śląskość" Bielska nic wspólnego nie miała ze "śląskością" nostalgicznie wspominaną przez Smolorza, co widać już mocno w przedwojennych wspomnieniach bielszczan zebranych i opracowanych przez dr. Jerzego Polaka. W końcu w 1918 r. dla Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego zupełnie naturalnym było, że podporządkowała się Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Krakowie - bo taka była historia tych ziem. Ale dwa fakty są ważniejsze: współczesne Bielsko-Biała to także historia, tradycje i mieszkańcy galicyjskiej Białej i uporczywe narzucanie "śląskości" to amputacja połowy naszej historii i kultury. Nasz region to zawsze był region granicy, spotkania, jak to mawiają uczeni Rzymianie - dyfuzji kulturowej. Po drugie, wspólcześnie mieszkańcy BB i Podbeskidzia nie czują wielkiego związku z Górnym Śląskiem i nie czują się Ślązakami. To nie spisek elit, to powszchny stan świadomości Rozumiem, że może to kogoś martwić, ale trzeba ten fakt zaakceptować jako punkt do dalszych rozważań a może i działań. Mnie też martwi narastająca wrogość - o tym był mój wpis. Ale czy nie zgodzi sie Pan z tym, że po takim tekście Smolorza wrogość może tylko wzrosnąć? I czy nie uważa pan, że agresywne głosy z Podbeskidzia są odpowiedzią na ciągłe prowokacje i zaczepki ze strony Ślązaków (niektórych, oczywiście)? Czy potrafi Pan wskazać jakies śląskie forum dyskusyjne, na którym bielszczanie agresywnie atakują Ślązaków, taka jak to czynią internetowi natręci z RAŚ na każdym praktycznie bielskim forum? Jest skutek i przyczyna i rzeczą rozumu jest to rozróżniać :-) Pozdrawiam, panie Ryszardzie
jakub andrzejewski
2010-01-08 13:22:32
Kiepski na Prezydenta!!!! Na pewno będzie prezydentem wszystkich kiepskich, nie to co......(tu wpisać dowolne nazwisko)
macdonald
2010-01-08 21:56:42
Ruch Chorzów i część jego kibiców to przykład krystalicznie czystej (jak ta woda) hipokryzji. Kibice najbardziej polskiego klubu na śląsku - czują się Ślązakami. A Ruch Hajduki Wielkie? Być może są za młodzi, żeby przypomnieć sobie kto go tworzył. Odsyłam więc do książek. Jedna rzecz, wymaga doprecyzowania, bo Ślązacy chyba nieświadomie lansują górnośląski wizerunek Ernesta Wilamowskiego. Faktycznie grał w hitlerowskiej reprezentacji Niemiec. Ale na pewno przyczyną takiego posunięcia nie była kwestia tożsamości, czy przynależności, czy czego tam jeszcze Śląscy inteligenci mu nie przyczepią. Po wybuchu wojny Wilamowski przeniósł się do III Rzeszy, bo zwiększało to jego szanse na przeżycie. Przez pierwsze miesiące swojej niemieckiej kariery grał w niemieckim klubie policyjnym - PSV Chemintz. Grał bo po prostu kochał futbol. Razem z nim na mecze jeździła matka, którą później Niemcy wywieźli do obozu w Auschwitz. Chcąc nie chcąc Wilamowski matkę wyciągnąć z obozu musiał. A szansą był właśnie futbol i gra w niemieckiej reprezentacji, którą stworzył Roten Jager, wysoko postawiony oficer lotnictwa. To przez zgodę na reprezentowanie przez Ernesta barw hitlerowskich, matka - Paulina Wilamowska - mogła zostać zwolniona z Auschwitz. I ręczył za nią właśnie generał Jager. Wilamowski nie kierował się niczym innym jak miłością do matki. A przed wojną, był królem polskich boisk, reprezentował biało czerwonych i na dodatek grał właśnie w Ruchu. Najbardziej polskim klubie na Śląsku. Nie stawiajmy go, my Polacy w tak zdrajczym świetle. Dla nas jest on zdrajcą - bezpodstawnie, a dla Niemców głupim polaczkiem, niegodnym noszenia niemieckiej szaty.
Kiepski Facet
2010-01-08 23:43:23
Proszę o usunięcie wszystkich moich komentarzy. Pozostałym radzę się zabrać do roboty...
bogdanborgosz
2010-01-09 14:05:20
Kiepski Facet: jak Cię mało lubią to załóż swój blog
zazenowany
2010-01-10 11:20:47
Na poczatku chcialbym podkreslic ze wierze ze Pan sobie poradzi na swoim nowym stanowisku, i goraco Panu kibicuje.Chcialbym sie podzielic moimi spostrzezeniami na temat sytuacji glosowania nad absolutorium.na poczatku cytat z wywiadu z Panem:"przyznaje ze nie potrafie sie w tym odnalezc" zrodlo strona klubowa. No Panie Januszu, z calym szacunkiem ale jak sie Pan nie potrafi odnalezc w sytuacji kiedy Pana przelozony glosuje tak a nie inaczej, to jak Pan chce rzadzic tym klubem? W innych klubach delegaci sa wysylani przez szefow i glosuja tak jak sie im karze a nie "tak jak czuja". Albo Pan rzadzi albo za chwile ktos zacznie rzadzic Panem, bo miedzy innymi dlatego Pana wybrano,bo wszyscy wierza ze nie da Pan sobie wejsc na glowe.Prawda jest ze K.Gren jest zadnym kandydatem, ale jestem przekonany ze on o tym wie, i prezesem zostalby Boniek, ktory jest najlepszym kandydatem
zazenowany
2010-01-10 11:26:27
Chyba ze bylo tak ze PZPN nam cos obiecal w zamian za takie glosowaniem, ale jezeli tak bylo to znaczy, ze swoim poziomem doszlismy do PZPN
marcin
2010-01-10 12:27:28
Wracając do tematu - zauważam pewną niekonsekwencję w stosunku ślązaków do bielszczan. Z jednej strony mówią nam, że jesteśmy tylko częścią śląska i odmawiają nam własnej tożsamości, a z drugiej strony pojawia się pan smolorz, który oczernia nas i traktuje jak wrogów. to kim są bielszczanie ślązakami czy skur... którzy kradną im auta i wrogami śląska?
były kibic
2010-01-11 01:23:23
Tak zastanawiam się czy klub finansowany przez miejskie spółki nie powinien publikować na stronie internetowej danych z wpływu z biletów? Zwłaszcza, że smrodek korupcyjny nadal unosi się nad klubem. Tylko proszę nie pisać, że władze klubu sprawują nadzór nad dystrybucją biletów, albo że do sprawowania nadzoru zatrudnią kolegę Wieśka Handzlika - ten to ma doświadczenie w nadzorowaniu!
januszokrzesik
2010-01-11 02:04:11
do byłego kibica/ A mógłby się Pan zastanawiać nad tym problemem gdzie indziej? Może Pan nie zauważył, ale ten wpis dotyczy felietonu Smolorza. Wszystko ma swoje miejsce i swój czas, o biletach innym razem może napiszę :-) Na razie Pana zawiodę, sprzedaż biletów jest pod pełną kontrolą i nie robi tego pan Handzlik, lecz inne uprawnione do tego osoby. Proszę stanowczo żeby Pan zrozumiał, że ten blog to nie tablica ogłoszeń prywatnych, na której każdy może zawiesić dowolny świstek ze swoimi wypocinami. Zapraszam do dyskusji, ale na tematy które ja wprowadzam i według reguł które ja ustanawiam. Jeśli Pan tego nie akceptuje, to przecież w internecie jest wiele miejsc gdzie może Pan prezentować swoje przemyślenia i ustanawiać własne reguły.
były kibic
2010-01-12 09:27:29
Temat Smolorza jest płytki, temat Pańskiej pracy dla Podbeskdzia budzi społeczne zainteresowanie ale też mieszane uczucia. Proszę o więcej tolerancji, proszę nie zamiatać ważnych spraw pod dywan. Jest Pan prezesem klubu, to Pański blog, więc proszę bez wykrętów odpowiadać na pytania. Jeżeli ma Pan pensję w Podbeskidziu, a pieniądze dają miejskie spółki, to sądzę, że powinien Pan odpowiadać, jak grzecznie pytam. I te reguły są ważniejsze, od tych, które chciałby Pan ustanowić. Tak więc proszę napisać za ile klub sprzedał biletów w 2006, 2007, 2008 i 2009 roku. Ta wiedza należy się ludziom, w tym kibicom Podbeskidzia. Kiedy mogę liczyć na informację?
januszokrzesik
2010-01-12 10:10:44
były kibic/ Ale jak Pan to sobie wyobraża? Że każdy anonimowo może sobie wejść na blog i żądać ode mnie dowolnych informacji? To nierealne. Sprawy finansowe klubu podlegają nadzorowi i kontroli ze strony odpowiednich organów, anonimowi internauci do nich nie należą. Jeśli są Panu potrzebne jakieś szczegółowe dane, proszę zwrócić się pisemnie do klubu, adres znajdzie pan na stronie internetowej klubu. Jeżeli chce Pan dyskutować o sprawach klubu, zapraszam na klubowe forum kibiców, tam spotykają się ludzie zainteresowani tym tematem. Wpisy na blogu to komentarze do moich notek i proszę trzymać się konwencji. Wolność słowa nie oznacza że można wszędzie mówić wszystko (pozostaje jeszcze kwestia kultury), a jawność informacji nie polega na anonimowych dyskusjach w internecie. Proszę to zrozumieć i przenieść się w odpowiednie dla takich rozważań miejsce. Pozdrawiam kolejny raz, mam nadzieję że ostatni
mario
2010-01-12 15:44:45
Miałem kiedyś dziewczynę w Bielsku, i odwiedzając ją miałem okazję poznać mieszkańców tego miasta. Właściwie całkiem fajni to ludzie, dopóki nie padnie słowo "Śląsk". Wychodzi z nich wtedy cały kompleks. Są wręcz przekonani, że utrzymują cały Górny Śląsk, a nic z tego nie mają. Nieistotne są wskaźniki ekonomiczne (jedne z najwyższych w Polsce), nowa trasa do Cieszyna, wyremontowany zamek i dworzec, wysoki klimat inwestycyjny. Fakt, że pociągi w stronę Katowic rano są pełne, a po południu puste (podobnie jak na trasie Katowice-Sosnowiec) jest nieistotny. Narzekają, że ze Śląska płyną zanieczyszczenia powietrza, ale pobierają opłaty klimatyczne, a skąd mają prąd i ogrzewanie to już też nie wiedzą. Wiele razy w B-B spotkałem się z pluciem na Śląsk. Se swojej strony najchętniej włączyłbym całe Podbeskidzie, Zagłębie i Częstochowę do województwa Małopolskiego, wtedy te tereny pod władaniem Krakowa miałyby szansę stać się takimi "metropoliami" jak Tarnów. Jeszcze lepsza byłaby autonomia Górnego Śląska, ale w naszym post-stalinowskim, scentralizowanym do bólu kraju jest to po prostu nierealne, podobnie jak system federalny na wzór niemiecki. Dlatego też jesteśmy skazani na społeczną wojnę wewnątrz województwa, która będzie się pogłębiać z każdym rokiem. Obecnie to dopiero lizanie ran po wielu latach komuny i zakazu wszystkiego co Śląskie, lecz za kilka lat zacznie się na dobre. Polacy mają do Ślązaków bardzo, ale to bardzo pogardliwe podejście, a taka sytuacja budzi ogromny żal i frustrację, która ujawni się w przyszłości ze zdwojoną siłą. Koronny argument Polaków w tym problemie to "nie podoba ci się to wynocha do Niemiec", ciekawe czy jeden z drugim tak samo powiedzieliby o Polakach w Wilnie czy Lwowie? Wątpię, prędzej będą lansowali się w koszulce 'Free Tibet'.
januszokrzesik
2010-01-12 22:19:15
do mario/ Pomijając resztę Pańskiej wypowiedzi (bo się z nią nie zgadzam), w jednym przyznam Panu rację, tj. w tej wszechobecnej w BB niechęci do Śląska, która to - jak każda prawie społeczna niechęć - nie zawsze jest racjonalna. Ale niechże Pan sobie zada pytanie, skąd się to bierze? Przecież nie z górskiego powietrza! Prędzej jest to reakcja na takie sytuacje, których i ja byłem świadkiem: otóż w bialskim ratuszu ówczesny wojewoda Kempski, chcąc zjednać bielszczan do województwa śląskiego, przypomniał nam że kultura techniczna i przemysł przyszedł do nas z Górnego Sląska. Nie wiedział biedaczek, że gdy w Bielsku jeździły tramwaje, to Katowice były jeszcze wsią. Domaga się Pan szacunku ze strony Polaków dla Śląska i jego specyfiki - i tu ma Pan absolutną rację. Ale to działa w obie strony: Ślązacy muszą szanować naszą odrębność i specyfikę, wynikającą np. z odmiennej historii. Zacząć Pan może od tego, by używać pełnej nazwy naszego miasta, bo na to miasto i na ten region składają się dwie części, historycznie śląska i historycznie galicyjska. Ślązacy tak wyczuleni na punkcie własnej historii powinni o tym pamiętać, nawet jeżeli im to nie pasuje do ideologicznej wizji odwiecznie śląskiego miasta. Pozdrawiam
foulks
2010-01-12 22:23:57
Jeśli są "Ślązacy" którzy mówią ze nie czuja się polakami, do tego jeszcze żądają autonomii, to tylko można im powiedzieć ze "jak się nie podoba to do Niemiec". Tak na poważnie, może zamiast autonomii lepiej by było zmienić nasz kraj na lepsze? Zeby nie tylko "Ślązacy" ale tez każdy inny POLAK mógł czuć się dobrze ?! Pytanie jak... Odpowiedz: Mamy demokracje, są wybory w naszym państwie, wystarczy wybrać odpowiednich ludzi. Tu pojawia się problem, bo wedlug mnie każdy kto oddaje głos na aktualnych polityków na szczeblach państwowych... bardzo łagodnie mówiąc "czyni źle".[na szczęście nie oglądałem dzisiaj faktów wiec nie wiem co "ciekawego" wydarzyło się w naszym kraju, w przeciwnym razie pewnie użył bym słowa "zdrada"] Są ludzie którzy mówią ze glosować to obowiązek lecz ja uważam ze jeśli wybór polega na zdecydowaniu czy bardziej podoba nam się "złodziej" w białej koszuli czy może "złodziej" w błękitnej, to frekwencja powinna wynosić 0%. Powinna, ale przecież żyjemy w kraju gdzie duża część społeczeństwa poszła na układ z okupantem. Najłagodniejszym tego skutkiem było donoszenie na rodzinę, księży oraz patriotów starających się walczyć o nasz kraj. W takim razie nie dziwi ciągle poparcie np. dla SLD, i to ze szanowny pan prezydent Kwaśniewski pseudonim... [zapomniałem] dalej pokazuje się w telewizji, zresztą jak i jego koledzy. Nie dziwi także ze nie ma szans w demokratyczny sposób zmienić naszego kraju na lepsze. Lepsze nie oznacza brania przykładu z zachodu, wschodu czy z kierunku północno-zachodniego itp itd... Czy w Polsce nie ma nikogo kto ma honor i wartości ? Kogoś kto gdy patrzy co się dzieje nie może powstrzymać łez, zarazem zaciskając pięść na otwierającym się scyzoryku w kieszeni... narzekanie przy wódce to nie to o co mi chodzi. Mam nadzieje ze nie będę musiał czekać aż urosną pokolenia które znowu będą miały sile do walki. Chyba ze urosną takie jak są np w Anglii które trzymają się zasady "Laissez-faire" [w sensie, mamy wszystko w d...]. Wtedy nie będzie już nawet nadziei[chociaz nadzieja podobno zawsze jest]. Wracając do tematu z tego co wiem i jeśli się nie mylę SLD jest/było mocne na Śląsku. Poza tym jeśli tak jest źle "Ślązakom" to myślę ze mogli by to pokazać nie udając się do wyborów. Czy to pranie mózgów przez polityków ze Sląska aż tak daleko się posunęło? Bo to ze na szczeblu państwowym politycy śmieją się już ludziom w twarz, bezczelnie czasami nie ukrywając swojego sku..., swojej nikczemności, już mnie nie dziwi. [aczkolwiek łagodnie mówiąc załamuje]. Jestem młody i nie wchodzę w szczegóły bo czasami ich nie znam. Jednak to co już zobaczyłem i się dowiedziałem wystarcza żeby napisać to co napisałem. PS Do wszystkich polityków dbających o dobra Polskich miast czy regionów co w rezultacie oznacza dbających o dobro Polski. Chciał bym napisać ze darze was ogromnym szacunkiem za to co robicie. Za to ze krok po kroku staracie się brnąc przez to bagno polskiej mentalności i bagażu historycznego oraz dżunglę chorych przepisów. PS Do wszystkich czytających. Proszę o czytanie ze zrozumieniem. Tzn. zrozumieniem tekstu jak i zrozumieniem mojej sytuacji. Słowa w cudzysłowach wymagają inteligencji przy interpretowaniu. Po raz kolejny nie jestem w stanie napisać "wszystkiego" w okienku 2,5cm x 13cm jednak po raz kolejny bardzo chciałem napisać co myślę.
foulks
2010-01-12 22:33:12
Zgadzam się z panem panie Januszu. Problemem tylko jak zawsze jest , kto pierwszy. Kto pierwszy zacznie szanować drugiego. Powie przepraszam. Bo chyba nigdy jeszcze nie było ze dwie strony konfliktu równocześnie. Tak na marginesie to, to co zrobili z podzamczem... nie daruje... nigdy. ;)
arturpalyga
2010-01-13 16:21:07
Zapewniam Pana, Panie foulks, że są Ślązacy, którzy nie czują się Polakami i żyją tu z dziada pradziada, i mają święte prawo, żeby żyć tu nadal i nie być przez Pana wypędzani. Powiem szczerze, że przeszedłem taką swego rodzaju drogę - od bezmyślnego, modnego w Bielsku nadawania na Ślązaków z takim irytującym poczuciem wyższości, śledząc te wszystkie dyskusje od paru lat, ważąc argumenty i racje - do próby zrozumienia ich. Tu się ścierają dwa kompleksy. W Bielsku duża część ludzi Ślązaków uważa za tych, którzy nami rządzą. Na Śląsku (bo nie chodzi przecież tylko o dość młode istotnie Katowice) jest poczucie odrębności od reszty Polski, które my skwapliwie potwierdzamy,a więc niejako na nasze życzenie ta odrębność narasta, i poczucie, że ta reszta rządzi i się rozpycha. Smolorz jest harcownikiem, typem śląskiego Zagłoby, jak widać skutecznym. Wywołuje dokładnie taki efekt, jaki chce.
meinglanz
2010-01-13 16:42:25
To naprawdę nie fair podawać przykład Marka Kempskiego, człowieka który na samym Górnym Śląsku budzi powszechną irytację. Ja mimo iż jestem młodą osobą pamiętam, że jak po raz pierwszy zobaczyłem nową mapę polskich województw byłem naprawdę rozczarowany tym jak wielkim lekceważeniem ówczesny rząd wykazał się wobec historii regionalnej. Kształt naszego wspólnego województwa mało komu tu na Górnym Śląsku się spodobał, było sporo głosów protestów, że nowe województwo ma się nijak do tradycji regionalnej tych okolic. Marek Kempski powiedział wtedy, czego już niestety nie będę w stanie dokładnie zacytować, ale brzmiało to mniej więcej w stylu: "Ślązacy muszą zapomnieć o swojej dotychczasowej tożsamości i zaakceptować nową, związaną z nowym Województwem Śląskim" Jak może się Pan domyśleć ta wypowiedź sprawiła, że Kempski stał się u nas symbolem bucowatości, niekompetencji i pogardy dla regionu historycznego. Ten człowiek tak samo traktował tradycje Górnego Śląska jak i pozostałych historycznych regionów - miał je w swoich czterech literach. W dyskusji o historii postępu cywilizacyjnego radzę najpierw użyć google i sprawdzić kiedy w Bielsku uruchomiono tramwaje, a kiedy Katowice otrzymały prawa miejskie. Dla mnie zresztą ważniejsze jest to gdzie dziś jeżdżą tramwaje, a gdzie nie. Życzę Bielsku - Białej powrotu tej komunikacji.
foulks
2010-01-13 17:03:37
"Zapewniam Pana, Panie foulks, że są Ślązacy, którzy nie czują się Polakami i żyją tu z dziada pradziada, i mają święte prawo, żeby żyć tu nadal i nie być przez Pana wypędzani." Skoro pan wie ze są tacy Ślązacy i wie pan co czuja to proszę mi powiedzieć jeszcze w takim razie kim oni się czuja? Moze ja się mylę, ale nigdy nie słyszałem o podbojach państwa Śląskiego. W tych okolicach za dawnych czasów, pozostają w takim razie Niemcy albo Austria [upraszczając]. Jeśli nie czuja się Niemcami, co wnioskuje po tym ze nie maja zamiaru opuszczać terytorium Polski to w takim razie nie wiem kim oni są lub chcą być... Żeby nie było niedomówień nikogo nie wypędzam, nawiązywałem do poprzednich postów. Szanuje tez, POLAKOW, którzy mieszkają na Śląsku, którzy maja swoje tradycje, zwyczaje, potrawy a nawet swój język. Jest to niesamowitym skaberem Polski. Moze ktoś kto jest za autonomia dla Śląska napisze mi dlaczego ? Jakie są powody takich żądań ? Na jakiej podstawie ? historycznej ? Mam nadzieje ze to nie nadużyje gościnności pana Janusza.
jeżyk
2010-01-13 18:50:44
Drodzy Państwo, nawet mój wpis jest dowodem na to, że nawet nie zamierzone działanie reakcyjne tekstu Pana Michała Smolorza jest bardziej skuteczne niż jego prowokacje. Jak ten socjalistyczny PRL-owski satyryk, zawołam LLUUUDDZZIEE!!!!! Czy wy rozumu nie macie? Dajmy sobie spokój. Fakt, faktem jest , że Bielsko jest historycznie częścią Śląska, Biała jest historycznie częścią Galicji. Ale to tylko analizując z fragmentarycznie ujętej historii. Białej historycznie, bardzo upraszczając, bliżej do Krakowa, Oświęcimia, Żywca. Bielsku bliżej do Cieszyna, Raciborza,Ostrawy, Ołomuńca, Wiednia, ale również do ziem, z których sprowadzano osadników rolniczych i rzemieślniczych z terenów obecnych Niemiec. Aby wyjaśnić, napiszę tak. Moja rodzina od kilku pokoleń mieszka w Bielsku. Aczkolwiek z racji losów dziejowych następowały związki mieszane. i tak mam w rodzinie Ślązaków z Górnego Śląska (Tarnowskie Góry, Katowice), Ślązaków z Opolszczyzny, Ślązaków ze Śląska Cieszyńskiego i z Zaolzia. Część rodziny mieszka tu, częśc tam, jedni w Katowicach inni w Tarnowskich Górach inni w Jabłonkowie i Trzyńcuobecnie w Republice Czeskiej. Drugi odłąm rodziny z kolei mieszka na terenach na wskroś polskich w rejonach Sieradza i Łęczycy. Bardzo odległy odłam rodziny mieszka i w niemczech w rejonie Monachium i jest to historycznie niemiecki ślad rodziny. Ale do czego zmierzam. Przez lata Ci z rodziny, z rejonów rdzennie polskich zawsze pogardliwie i z obrzydzeniem patrzeli na śląską częśc rodziny. Ci ze śląskiej części przez lata pogardliwie i z obrzydzeniem patrzeli na tą rdzennie polską częśc rodziny. Tak było, do momentu, gdy jedna częśc rodziny nie polubiła historycznych i kulturowych aspektów drugiej części rodziny. Teraz Ci z Sieradza lubią jak im sie śląska gwarą przy spotkaniu rodzinnym opowie, a Ci ze śląska lubią jak im sie opowieści o bohaterskich czynach pra pradziadka w wojsku carskim opowiada. Można? Można. Dlatego takie, jak to napisał Pan Jakubiczka, "tyrady Smolorza" tylko w pierwszych chwilach wywołują u mnie emocje. Po czasie wiem, że przecież członkowie mojej rodziny walczyli w Powstaniach Śląskich i ginęli w Katyniu, za POLSKĘ. A zawsze uważali się za Ślązaków z tej ziemi, a nie za niemców, a polaków z polski zaboru rosyjskiego traktowali jako "mniej zorganizowanych". Uważam, że tak jak sie obecnie podkresla. Miasto Bielsko-Biała jako twór z lat PRL, jest bardziej podbeskidzkie, niż śląskie czy małopolskie. Ale fakt faktem, straszliwie oburza mnie ignoraqncja niektórych działaczy na rzecz śląskości, kiedy umyślnie bagatelizują, a wkońcu poniżaja obecny nurt poczucia tożsamości obywatelskiej mieszkańców Podbeskidzia. Z drugiej strony tak samo, oburza mnie i budzi mój uśmiech politowania, rejtanowskie machanie szablą na argumenty tych, co uważają, że Bielsko to nie Śląsk. Bielsko, tak, to historycznie bardziej Śląsk, Śląsk Cieszyński, a nawet region pod wpływami czeskimi, śląskimi, piastowskimi, niemieckimi, żydowskimi, węgierskimi,włoskimi, a z ostatniej histori odrębności austriackimi. Ale tego nie ma. Historia zatoczyła pewne koło i teraz mamy inną tożsamość. Natomiast mam wrażenie, że te durnowato podsycane waśnie, mają też swoje źródło w tym, że w rejonie Bielska i Białej, bardzo niewiele uwagi obecnie przykłada sie do edukacji młodzieży o lokalnej historii. Mieliyśmy bardziej świadomych, dumnych i rosądnych uczestników sporu.
arturpalyga
2010-01-13 20:14:45
Panie Foulks, z całym szacunkiem, ale proszę mi powiedzieć, dlaczego jeśli czują się Niemcami, mają opuszczać terytorium Polski? A Polacy np. ze Lwowa mają się wynosić ze Lwowa, tak? Znaczy uważa Pan, że czystość etniczna to podstawa.
januszokrzesik
2010-01-13 21:07:55
do jeżyka/ No dziękuję, zapraszam częściej na blog, chętnie podyskutuję z Panem. Tym razem nie za bardzo się palę do polemiki, bo w zasadzie (poza góralsko-galicyjskimi korzeniami przodków, co nas odróżnia) mogę się podpisać po Pańskim głosem, szczególnie tym fragmentem o obopólnej ignorancji. Przy okazji: w województwie śląskim prowadzona jest edukacja regionalna, tyle tylko że jej program ogranicza się do nauczania "śląskiej wersji" historii i śląskiej gwary. Nie wiem czy to nadal tak działa, ale kilka lat temu mój syn, aby wziąść udział w konkursie pt. "Moja mała ojczyzna" musiałby nauczyć się gwary śląskiej, co jako żywo z jego korzeniami i "mała ojczyzną" nie ma nic wspólnego. W Bielsku, także po uwzględnieniu historycznej przynależności do Śląska, nigdy nie mówiono gwarą, tylko po prostu po niemiecku. Nie mieszkali tu żadni Ślązacy w rozumieniu, które nadają temu słowu Smolorz, Kutz czy Gorzelik, mieszkali Niemcy, Polacy, Żydzi i trochę Czechów też. "śląskość" jako odrębna kategoria etniczna to wytwór współczesnej polityki, a nie żadne nawiązanie do tradycji czy historii. xxxxxxxxxxxxx do foulks/ W żadnej mierze nie nie nadużywa Pan mojej gościnności, tym bardziej Pańska dyskusja z panem Pałygą. Czekam na ciąg dalszy ale uprzedzam, że z panem Arturem niełatwo dyskutować, ma dużą wiedzę a i złośliwym być potrafi :-)
PYJTER
2010-01-13 21:18:36
Same bzdety! az mi sie odechciało czytać.... Czy pan potrafi tylko wytykć, negować i obrażać...?
januszokrzesik
2010-01-13 22:16:16
Pyjter, trafiłeś akurat na dyskusję sprowokowaną przez chamski tekst Smolorza więc nie dziw się klimatowi, co do zasady ten blog jest bardzo pozytywny, o czym możesz się przekonać przeglądając dotychczasowe wpisy. No ale skoro odechciało ci się czytać...
Foulks
2010-01-13 22:26:43
Po raz kolejny pisze, mam nadzieje ze ostatni, ze nikogo nie wyganiam. Problem tkwi w czym innym. Jak na razie nikt ze Ślązaków nie odpowiedział mi na moje pytania. Czuje za zagubią się w gąszczu małych literek. Wracając do naszej rozmowy, załóżmy ze fakty są takie: 1. Ślązacy [bliżej nie określona liczba mieszkańców Śląska] czuja się źle w Polsce 2. Nie czuja się Polakami 3. Obwiniają Polaków, za których się nie uważają, za biedę i inne przykrości jakich muszą doświadczać na ziemiach Polskich 4. Na kraj Niemiecki patrzą jako na, co najmniej wzór, czasami nawet jako ojczyznę. To wszystko składa się razem w jeden wniosek. Mamy wolny kraj, można jechać gdzie się chce. Upraszczając pewne sprawy mogę powiedzieć ze mi się nie podobało wiec wyjechałem. Powie Pan, ze to są ludzie którzy mieszkają tu z dziada pra dziada i nie chcą zostawiać swojej "malej ojczyzny", albo ze są to w większości starsi ludzie i nie maja możliwości wyjazdu. W takim wypadku ja panu odpowiem ze mi nie było i nie jest łatwo, moje skrajne poglądy na temat sytuacji w Polsce nie pochodzą tylko z chęci zwrócenia uwagi na moje poglądy ale tez z niesamowitego "cierpienia" [nie, nie płacze krwią i nie zwijam się z bólu]. W sensie wewnętrznej tęsknoty i krwawienia serca gdy patrze na historie i przyszłość naszego kraju. Co do Lwowa, czy Polacy tam mieszkający żądają autonomii ? Czy wypisują takie brednie jak pan Smolorz ? Pewnie zdążają się tacy ale nie na skale krajowa. Moze jednostki, może nawet wcale. Polacy we Lwowie którym było źle, już dawno pewnie mieszkają w Polsce. [nie wspominając już nawet o tym ze Polacy o odzyskaniu majątku mogą tylko pomarzyć] Niektórzy może nie mieli takiej opcji ale takie jest życie. Nie możemy się zagłębiać w poszczególne przypadki. Największym problemem jest to ze musimy mówić ogólnie. Często krzywdząc kogoś nieświadomie. Podsumowując, Niemcy, Ślązacy, zamieszkujący tereny naszego kraju, wołający o autonomie itp itd maja wybór. Moga zostać, walczyć o lepsze jutro, swoje, jak i każdego innego Polaka, lub tez wyjechać tam gdzie będzie im lepiej. Czy są to Niemcy, Rosja, Angliia czy USA nie ma znaczenia. Pan Smolorz to jest osobny temat, powinno się go zignorować, ale żeby to było takie proste. Polityka... ten uśmiech na twarzach gdy świadek koronny mówi ze 70% polityków jest/było powiązanych z mafia. Gdy ich były kolega przed komisja opowiada jak wygląda Polska polityka. Oni po raz kolejny śmieją się nam, obywatelom, prosto w twarz...
Foulks
2010-01-13 22:33:52
PS Gdyby tylko młode pokolenia chciały sobie uświadomić co się aktualnie dzieje i przez co Polska musiała przechodzić. Gdyby ktoś znalazł tajemny sposób, na obudzenie takiej świadomości, wróciły by czasy gdy największymi wartościami były słynne "Bóg, Honor, Ojczyzna" i gdy ludzie umierali żeby ich dzieci mogły się mieć chociaz odrobinę lepiej. Obudzić ta świadomość chciał PiS tylko ze w zły sposób, zabrakło uczciwości. Wykorzystało sytuacje PO, usypiając świadomość Polaków na kolejne parę lat, pozornym spokojem i opanowana sytuacja.
zazenowany
2010-01-13 22:53:20
Paine Januszu ja rozumiem to moje pytania sa trudne, i lepiej udawac ze nie nadaje sie na partnerana rozmowe niz na nie odpowiadac, ale przyzna Pan ze sprawa glosowania na Late jest zenujaca i zaluje Pan ze tak sie stalo.Nie popelnia bledow ten co nic nie robi! TS wdalo sie w gre interesow w PZPN, glos za licencje... Pan tego nie popiera, nie wierze
mainglanc
2010-01-13 23:04:10
GW poza tyradami Smolorza i Kutza, których naprawdę nie warto komentować, prowadzi też kampanię na rzecz edukacji regionalnej. Osobiście jestem przeciwko temu by to zarząd województwa organizował tę edukację. To powinna być kompetencja raczej miast i powiatów. Nie tylko z oczywistego powodu jakim jest fakt, że nasze województwo składa się z kilku regionów historycznych, ale przede wszystkim dlatego, że kultura regionalna sama w sobie ma charakter nieformalny i zróżnicowany. Nie wiem np. jak można w ogóle uczyć gwary śląskiej w całym regionie, skoro nie ma jednej takiej gwary. W okolicach Rybnika ludzie mówią inaczej niż w okolicach Katowic, która wersja ma być ta ogólnowojewódzka? Natomiast zmuszanie mieszkańców Galicji, Cieszyńskiego, czy Zagłębia do nauki cudzej gwary to oczywisty absurd.
arturpalyga
2010-01-13 23:14:52
>Foulks/ OK, zostańmy przy tym, że mamy wolny kraj, którą to wolność ogromnie sobie cenię, i kto chce, kiedy chce może sobie wyjechać, a kto chce, może zostać, bez względu na przynależność etniczną. Jeżeli ktoś, czy to Polak, czy Czech mieszkający w Polsce, czy Żyd, czy Niemiec z Raciborza narzeka na Polskę, wychwala Niemcy, czy USA, a jednak nie wyjeżdża, to widać ma swoje ważne powody i warto je uszanować. Zgadzam się z Panem Januszem, że etniczna śląskość wydaje się rzeczą nową i jest może reakcją na coś, skutkiem czegoś. Uważam też jednak, że w pewnym znaczącym stopniu sami im tę odrębność budujemy lub ochoczo w jej budowaniu pomagamy.
Foulks
2010-01-13 23:25:34
Zgadzam się. Jak zwykle winna jest po obu stronach, i to obie strony powinny się zmienić. Proponuje zamiast atakować pana Smolorza w jego stylu lub trochę lepszym, zaatakować go "miłością" lub po prostu zignorować. Napisać artykuł o Ślązakach, co nas łączy a co nas dzieli. Wszystko w przyjaznym, pojednawczym tonie. Gdy napłyną do nas kolejne ataki ze Śląska, nadstawmy drugi policzek i znowu napiszmy coś miłego o naszych rodakach. W dobrym związku trzeba szanować/kochać/lubić mimo czegoś a nie za coś.... Jeśli będziemy szli cios za cios to się nigdy to nie zmieni, może jakaś kampania pojednawcza to dobry pomysł ? Nie koniecznie od razu miłość ale współpraca... Jak by co to wszystko pisze w 100% serio, jeśli ktoś wątpi w moje intencje. PS po krótkim namyśle mogę nawet wybaczyć podzamcze...
arturpalyga
2010-01-13 23:27:15
Ale to podzamcze to zdaje się nasz bielski Kobiela podejmował decyzję.
Foulks
2010-01-13 23:33:26
Jak widać propaganda robi swoje. Nie wiem kto, z tego co do tej pory wiedziałem to ze podzamcze było kosztem drogi przez centrum miasta. Moze i decyzja byla prezydenta, ale mi mlodemu to wyglada tak: 1.Duza inwestycja 2.Czasy jakie były, każdy wie. Z tego wynika ze kto tak naprawdę stoi za decyzja można się tylko domyślać. Aczkolwiek z tych domysłów wynika ze droga robiona pod "Ślązaków" mogla być pomysłem właśnie z tamtych okolic. Kolejny pytanie, ile jest w tym anty-Śląskiej propagandy a ile prawdy?
arturpalyga
2010-01-13 23:53:14
Ja znam wersję, że miasto się dusiło, bo była ciasna zabudowa, za wąskie uliczki i tak się usprawiedliwiali władcy ówcześni, a nikt nie myślał wtedy, żeby wyłączyć centrum z ruchu, podobnie jak i dziś nikt o tym nie myśli. Takie rzeczy robiono nie tylko w BB. W różnych miastach w Polsce, w których nie było środowiska, które zdolne było się temu przeciwstawić. Taka była opcja Partii Postępu - burzymy stare, budujemy nowe. Szczególnie jeśli miasto uznawano za poniemieckie, to już bez litości, patrz: Legnica. Kobiela i inni ówcześni prominenci ulegli panującym trendom. Raczej bym obwiniał za to aparatczyków ówczesnych, a nie jakąś wyodrębnioną grupę etniczną.
Foulks
2010-01-14 00:44:24
Jak to nikt? Jest to jeden z moich głównych pomysłów na zmiany w B-B. Pan Janusz może to potwierdzić :) Poza tym już gdzieś to widziałem , chyba nawet tutaj była dyskusja o podzamczu. Wtedy padały pomysły przywrócenia starego wyglądu co musiało by się wiązać z wyłączeniem ruchu z centrum. [poza autobusami,taxi,dostawcze itp itd] Wtedy mogą tez wrócić tramwaje, od dworca pod pocztę na przykład...
LPD
2010-01-14 10:53:57
P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michała Smolorza http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,7449401,P__Uszok__Regionalny_patriotyzm_wedlug_Michala_Smolorza.html
LPD na rockowo
2010-01-14 11:00:03
A z zupełnie innej beczki. Za kilka miesięcy zostaną otwarte bramy w nowej hali widowiskowo-sportowej. Panie Januszu, na kogo w mieście należałoby naciskać żeby kiedyś w tym budynku zagrało np. Porcupine Tree albo Marillion?! Jak znam życie, to na początek zostaniemy poczęstowani Śląskiem, Mazowszem albo towarzyszącą carlingowcom kapelą Beskid.
jeżyk
2010-01-14 17:48:50
LPD na rockowo/ otworzyć mają początkiem kwietnia. Nie zgodzę sie do końca , że śląskość jako odrębność, a nawet jakaś quazi autonomia to wymysł ostatnich lat. Owszem, ostatnio bardzo propaguje się program autonomicznego rozwiązania, ale taodrębnośc była dawno temu. Natomiast to co proponuje się czasami wrealnym świecie obecnie, istotnie dąży do tradycji jedynie Górnego Śląska. dla Nas mieszkańców Bielska-Białej, ale myślę , że i dla części mieszkańców Żywiecczyzny, może nawet dla części mieszkanców Śląska Cieszyńskiego najlepszym byłoby obcene zjednoczenie w obronie swoistej odrębności kulturowej od tak propagowanej Śląskości Górnego Śląska. I to wcale nie powinno być na zasadzie oportunizmu i "oko za oko". To raczej możnaby świadomie i świadomym proponować, aby nowe realia spoełczne i urbanistyczne eksponować po szyldem jakże nowego zjawiska, zwanego regionalnym Podbeskidziem. O taką obecną świadomość powinniśmy chyba toczyc dysputy, a nie wojny. Ale chcąc być szanowanym należy szanowac innych. Oczywiście z umiarem i rozsądkiem. Szanujmy Górny Śląsk i jego tradycje, ale jednocześnie pokreślajmy swoją obecną odręność kulturową. Pokazujmy przykłady, badania społeczne, inicjatywy lokalne. To jest argument. Argumentem nie jest świętobliwe oburzenie, że Bielsko-Biała to nie Śląsk! No cóż, częściowo jest to Śląsk. W częsci Bielskiej, jak najbardziej. Śląsk Cieszyński, historycznie. Ba nawet jak sie ktoś uprze to i nawet Śląsk Austriacki. Z tym, że dzisiaj mamy inną sytuację. Jest świadomość Podbeskidzia. I to nalezy promować, bez względu na felietony. Tak sobie myślę, że skoro z przewagi silnego nad słąbym, w programach edukacyjnych promuje sie odrębność kulturową Górnego Sląska, to tym bardziej, należałoby wzmocnić edukację mieszkańców Bielska-Białej w zakresie historii i kultury lokalnej. Popatrzmy na Jacka Proszyka. Robi to idealnie. Ale to z mało. Popatrzmy na Bielskie Towarzystwo Tramwajowe, idealna sprawa, ale sami lokalnie "zamordowaliśmy" próby wzniecenia tego feniksa z popiłów. Spójrzmy na ludzi zrzeszonych wokół strony schrony bielsko. Oni nawet wykłady w szkole prowadzili dla nauczycieli....szkoda , że w Czechowicach-Dziedzicach. Są oddolne inicjatywy , ale tutaj trzebaby masowo edukowac o historii miasta i regionu, nawet z wykorzystaniem godzin lekcyjnych w szkołach. Sa fajne strony jak beskidia, była fajna strona Dominika Kasprzaka o bielsku, są wreszcie działania dokumentujące jak np. Pani Janoszek, czy Wojtka Kominiaka. Ale to są inicjatywy, które nie są w żaden sposób ujęte w jakimś wspólnym programem na szerszą skalę. A może wartałoby to ująć w kompleksowy program, bo jak widac da się...
jeżyk
2010-01-14 18:01:38
Przepraszam, ale przecież tych oddolnych inicjatyw jest naprawde duża ilość, a jak widać po kometarzach niektórych świętobliwie oburzonych, w większości tyramy siebie nawzajem jakimiś nie do końca słusznymi ripostami. Ani nie znamy dobrze historii i realiów Górnego Śląska, a do tego często nie znamy kompleksowo swojej lokalnej historii. A już historią Żywiecczyzny czy Cieszyńskiego też nie możemy się za bardzo poczwalić. Ale mimo to idziemy na wojnę na argumenty. Najpierw walczmy , aby nasze dzieci, sąsiedzi byli wyedukowani o nas samych. Także o przesiedleniach i migracjach powojennych, przemysłowych. Tak, tak, o kresowiakach w Bielsku, o Warszawiakach w Bielsku i o wszystkich wyzywanych "werbusach". Każdy o sibie wie, a większośc bieszczan nic nie wie o większości. Dlatego nawet chętnie bym polecił machinę czasu w Super-Nowej, bo to też dobry przykład (bez względu na to kto redaguje :) Panie Arturze:) Każda inicjatywa jest dobra, bo zauważam, że Bielsko zaczyna sie robić miastem "coś tam coś tam"...
Foulks
2010-01-14 18:11:33
Jak widać jest coraz większe poparcie dla akcji promocyjnej/propagandowej. Nie atakującej kogokolwiek ale przybliżającej historie nasza jak i innych...
Mateusz Flajszak
2010-01-15 12:04:55
Przykład dyskryminacji Bielska-Białej przez Wyborczą z wczoraj. Opublikowano na ich łamach "ranking miast": jak się żyje, jak mieszkańcy oceniają władze samorządowe i inne pytania. Przeanalizowano 32 miasta w kraju. Jak wypadło Bielsko-Biała? Otóż nie wiadomo. Naszego miasta wcale nie wzięto pod uwagę. W przeciwieństwie do 10 innych mniejszych od nas miast. Śląsk zbadany został dokładnie - Katowice, Gliwice, Sosnowiec. Częstochowa ma swoją osobną redakcję w przeciwieństwie do Bielska, została wzięta pod uwagę. Badanie zostało zlecone i wykonane przez PBS DGA na zlecenie Gazety Wyborczej.
LPD
2010-01-15 22:02:22
Panie Januszu, Michal S. w dzisiejszej GW (15.01) poświecił Panu kilka zdań. Naprawdę kupuje Pan ksiązki tylko po to, aby zaimponować odwiedzajacym Pana gościom? :-) Czego to się człowiek z prasy może dowiedzieć?! :-)
aliveinchains
2010-01-16 12:28:56
Gorzelik ostatnio zjechał Pana felieton, twierdzi na łamach SB Novej, że dał sie pan sprowokować. Wydaje mi się, że co innego pisać cos na blogu, a co innego uzywać do tego mediów. Do tego jego opinia o "bulwersującej odpowiedzi Pana Okszesika" na felieton Smolorza sama wystawia przywódcy RAŚ cenzurke co do jego poczucia estetyki:) Mieszkam w BB juz pare lat i nie zauważyłem by pan budował swą pozycję na antyhanysowskich fobiach, ale skąd może wiedzieć to Pan Gorzelik, on nie ma samochodu, wiec chyba ciężko mu zajrzeć do Bielska-Białej... Pozdrawiam
bogdanborgosz
2010-01-16 14:13:21
To, że Pan Gorzelik zdobywa punkty na Górnym Śląsku antagonizując mieszkańców poszczególnych regionów województwa to jasne jak słońce. Felietonista-prowokator Smolorz jest jego forpoccztą na Podbeskidziu. i tu wkleję >>>"Obsesja RAŚ-u polega właśnie na tym, że wszędzie widzą wrogów Górnego Śląska i Ślązaków. Prowokatorskie insynuacje felietonisty Smolorza w poszukiwaniu mistycznego wroga śląskości dają Panu Gorzelikowi "argumenty" do walki o autonomię. Rzekoma "kurtuazja" red. Smolorza lansowana w wywiadzie przez lidera RAŚ-u w pełni błyszczy w felietonie w piątkowej /15.01./ GW B-B : odniesienia do antysemitymu, nacjonalizmu ukraińskiego czy też zdegenerowanych arystokratów i duchowieństwa francuskiego za Ludwika XVI /lub ich rewolucyjnych oprawców/, wreszcie akapit o bojówkach komunistycznych w czasach terroru stalinowskiego dają pełny obraz "wroga", jakiego na Podbeskidziu RAŚ poszukuje i już "znalazł "w znanych postaciach bielszczan, przede wszystkim w osobach Janusza Okrzesika, Radosława Pszczółki i oczywiście Rajmunda Pollaka""Ponieważ odmienne do Michała Smolorza poglądy wyraził Prezydent Katowic Piotr Uszok, felietonista-prowokator wykpił raczkowanie Prezydenta w publicystyce po "koleżeńsku" zarzucając mu brak umiejętności czytania i myślenia"
januszokrzesik
2010-01-16 14:58:07
do aliveinchains/ Dziękuję, właśnie przeczytałem. Gorzelikowi się nie dziwię, bo on korzysta z każdej okazji zabrania głosu i dowalenia mi (przypisuje mi zresztą zbyt dużą rolę, ale to nawet mile łechce moją próżność), natomiast dziwię się SN, bo tam zdaje się jakieś osobiste niechęci redaktora MIC do mojej osoby przeważyły nad zdrowym rozsądkiem, który nakazywałby w sytuacji takiej polemiki nie dawać forów Gorzelikowi na rzekomo lokalnym portalu. Z tym MIC to ciekawa sprawa - nie wiem nawet kto zacz, a on z uporem maniaka pisze teksty o mnie, szperając w tym celu nawet w gazetach sprzed trzydziestu lat. W sumie to pocieszające że nic nie znalazł, że musi wyciągać jakieś niezrozumiałe dla czytelników ramoty, wystawia w ten sposób niezłe świadectwo mojej obecności w życiu publicznym, ale samo zjawisko jest rzadko spotykane. W grę wchodzą dwa rozwiązania: albo niezdrowa fascynacja emocjonalna (brr, a kysz) albo działanie na zlecenie. Pani nazwała ten publikator SBNową - czyżby naprawdę duchy przeszłości wziąż jeszcze odgrywały rolę inspirującą w tej redakcji? W każdym razie dziękuję za słowa otuchy, to o tyle ważne dla mnie, że nawet mój "rodzimy" portal. na którym prowadzę bloga, nie uznał za stosowne poświęcić choćby linijki w obronie bielszczan i Podbeskidzia. Tak, ja dałem się sprowokować, bo jak ktoś mi pluje w twarz, tak jak Smolorz napluł nam wszystkim, to nie ma co udawać że deszcz pada.
januszokrzesik
2010-01-16 15:01:25
do zażenowany/ Ok, poddaję się. Też byłem zażenowany przebiegiem zjazdu. O żadnych układach w które klub miałby wejść - nie wiem. Proszę mieć litość dla mnie, w chwili zjazdu byłęm prezesem czwarty tydzień, delegatem na zjazd nie jestem, w życiu na żadnym spotkaniu PZPN nie byłem. Jak się kiedyś wybiorę, to mnie zauważą, zaręczam. I nie będzie się Pan musiał czuć zażenowany :-)
januszokrzesik
2010-01-16 15:04:22
do LPD na rockowo/ Jestem za Marillion! Może by zrobić sondę i potem ew. jakąś małą akcyjkę na portalu w tej sprawie?
jakub andrzejewski
2010-01-16 16:13:48
Ten Gorzelik ma obrońców nie tyko w SN, ale także w "Kronice Beskidzkiej". Swego czasu przeprowadził tam z nim wywiad niejaki Wojciech Małysz. Autor wywiadu zachęcał czytelników KB, by napisali, co myślą o poglądach Gorzelika. Napisałem więc tekst polemiczny, który nie ukazał się, podobnie jak żaden inny. Zamiast tego W. Małysz opublikował króciutkie omówienie nadesłanych tekstów, a właściwie pojedynczych, anonimowych i powyrywanych z kontekstu zdań. Ot tak, żeby wilk był syty i owca cała.
Kiepski Facet
2010-01-16 19:08:52
Czytając wszystkie wypowiedzi Państwa, wracacie do przeszłości po co? Historia dziś nie zmieni faktów zaistniałych wcześniej. Śląsk jest całością, trzeba bronić naszych interesów, w chwili obecnej nie widzę poważnych reprezentantów w sejmie jak Kutza. Patrze zażenowaniem i myślę, że każdy chciałby jeszcze stworzyć własną autonomię na śląsku. W Polsce istnieje centralizacja jesteśmy podporządkowani pod Warszawę, dużo brakuje nam do Niemiec. Tam każdy region jest zdecentralizowany, równy można tak powiedzieć. istnieje podział na władze i samorządność. To trzeba zastosować u nas. Każdy region w Polsce wielkopolski. pomorski itp powinien działać na własny rachunek nie wspomagając centralizacji. Tracimy nad tym my wszyscy wspomagając słabszych i wspierając burżuj....z Warszawy
bogdanborgosz
2010-01-16 20:08:33
>>Panie Kiepski Facet/ proszę ze swoimi pomysłami na forum GW - dlaczego GW B-B po tekscie Smolorza i opinii Prezydenta Uszoka nie zaprasza do dyskusji bielszczan tylko puszcza w piątek kolejny prowokujący tekst Smolorza ? Na forum GW znajdzie pan zarówno pochlebców jak i opluwaczy Gorzelika i Smolorza. Niech pan przejrzy np. piątkową GW B-B /15.01/ : na 2 stronie dowiadujemy się co słychać w Sosnowcu i w Katowicach, na 4 stronie co nowego pomiędzy Świerklanami a Gorzyczkami, na 4 i 5 o Tychach, na 5 znów o Katowicach, na 8 o Gliwicach, na 10 o Raciborzu, na 12 stronie KUTZ i SMOLORZ, dalej Gliwice i Tarnowskie Góry, na stronie 16 Będzin i o górnictwie, reszta to sport i reklamy. Ale pierwsza strona jest o Bielsku_Białej, choć nazwa miasta występuje dopiero w przedostatnim akapicie; o Ustroniu też na 1 stronie. Toż to jest Gazeta Bielsko-Bialska "PEŁNO GEMBO" ! Z takiego podejścia wynika : autonomia Górnego Śląska = Podbeskidzia nie będzie na mapie i w słowie pisanym. Za takie ponysły na "landy" Gorzelikowi i GW - "panom już dziękujemy"
bogdanborgosz
2010-01-16 20:12:23
> Panie Januszu, przepraszam,za prywatne tyrady do Kiepskiego Faceta na Pana blogu, ale jeszcze raz proszę Kiepską Babę, żeby "chopu" własny blog otwarła.
aliveinchains
2010-01-16 20:30:17
jeśli budować zdecentralizowaną polskę to głównie w oparciu o powiaty (te z kolei należy zmniejszyć do ogólnej liczby 60-70), gminy czy związki gmin, a nie zamieniać centralizm warszawski na katowicki.. Zresztą już decentralizacja się dokonywała własnie w oparciu o gminy i mysle że jak Polska ochłonie po kryzysie ten trend będziemy poddtrzymywać z większym naciskiem na powiaty czy metropolie... Tak więc myśle, że autonomiczne woj w wersji RAŚ specjalnie nam nie będzie pasować poprostu mamy inne problemy i inne potrzeby niż GOP i ROW po co sobie wchodzić w paradę? PS. Do p. Okrzesika...aliveinchains to "on":):)
januszokrzesik
2010-01-17 00:38:10
do aliveinchains/ Zwracam honor i ... coś jeszcze :-) Nie wiem skąd ta pewność mnie dopadła, że mam do czynienia z kobietą...Może to tęsknota za czasami, w których płeć piękna częściej zaglądała w moje wirtualne podwoje :-) Hej, dziewczyny, jesteście tu jeszcze?
Bielszczanin_z_Podbeskidzia
2010-01-17 22:18:47
No cóż, ten byle-pisak Smolorz, po raz kolejny próbuje wzniecić nienawiść w stosunku do mieszkańców Podbeskidzia. Wg mojej oceny dysponuje on rozumem wielkości orzecha włoskiego, na dodatek przeżartego przez szkodniki. Widzę również, że pomalutku wyrasta jego "godny" następca - Gorzelik (który tylko przypomnę nie czuje się Polakiem tylko ślązakiem). Na szczęście nikt ich poważnie nie traktuje. Żałuję tylko, że mistrz Bareja nie dożył tych czasów. Pozdrawiam Panie Januszu, mając nadzieję, że wkrótce obudzę się w nowym 'naszym' województwie, od którego w końcu się odp****** szkodniki pokroju Smolorza, Gorzelika czy Kutza.
aliveinchains
2010-01-18 13:28:28
@Bielszczanin_z_Podbeskidzia mam wrażenie, że mieszasz przynależność wojewódzką z wypowiedziami pewnej grupki ludzi, których poparcie (RAŚ) jest na G Śląsku marginalne (patrz Wikipedia)... Sam też narzekałem że nie ma woj. bielskiego, w koncu byłoby to ponad 1 mln woj, z całkiem niezłymi wynikami gospodarczymi...ale niestety, czy się to komus podoba, czy nie na to nie ma szans. Co wiecej mozna się spodziewać likwidacji pewnych woj. a nie powstania nowych. Wybór jest między ślaskim,a ewentualnie małopolskim... Owszem, mozemy wszystkie nasze niepowodzenia tłumaczyć "złą wola Katowic", ale to tylko upodobni na do zwolenników RAŚ, którzy twierdzą że "śląsk dusi Warszawa i inne Poloki..." Chyba nie tędy droga.. Wydaje mi się, że BB i cały subregion bielski na przynależności do śląskiego nie stracił wiele, co wiecej patrząc na liczne inwestycje drogowe, gospodarcze, mieszkaniowe radzimy sobie nieźle. podaje link - szukaj postu napisanego przez aliveinchains: http://forum.gkw.katowice.pl/viewtopic.php?t=968&start=160 Myślę że najwięcej morzemy zawdzięczać mieszkańcom jak i naszym włodarzom, a także lokalizacji na styku 3 państw...niemniejjednak wojewodztwo sląskie też musiało dodać swoje 3 grosze, a jesli nie pomagało to przynajmniej nie przeszkadzało.... Ostatnimi czasy pojawiły się takie pozytywy jak powstanie KSSE w Wieprzu i Zwardoniu; pojawiło się wiecej połączeń PKP z Katowicami i Rybnikiem; integracja systematycznie sie dokonuje... Siła Podbeskidzia tkwi nie w Urzędzie, lecz w związkach społecznych, komunikacyjnych czy gospodarczych... Ciekaw jestem co o tym sądzi Pan Okrzesik? Odnoszę wrażenie, że nie prowadzi żadnej akcji na rzecz powrotu bielskiego, czy przyłączenia do małopolskiego. Czy uważa Pan, że BB powinno stworzyć wspólnie z Cieszynem, Żywcem, Cz-Dz, Kętami czy Andrychowem coś w rodzaju bardziej sformalizowanego Obszaru Metropolitalnego? Ja skłaniam się ku temu drugiemu...
Bielszczanin_z_Podbeskidzia
2010-01-18 19:35:45
@aliveinchains: Dzięki serdeczne, za wnikliwe zestawienia liczbowe dot. regionów w Polsce (miałem okazję zapoznać się z nimi wcześniej ;-) ). >>"BB i cały subregion bielski na przynależności do śląskiego nie stracił wiele" Zgoda. Jednak zawsze mogłoby być lepiej ;) >> "czy się to komus podoba, czy nie na to nie ma szans "(powstanie nowego woj.) Jakiś czas temu chodziły pogłoski o możliwości utworzenia nowego województwa, który terytorialnie obejmowałby Podbeskidzie (odłączyłoby się od śląskiego) oraz tereny byłego woj. nowosądeckiego (odłączyłoby się od małopolskiego). Stolicą nowego woj. byłoby Bielsko-Biała oraz Nowy Sącz. Druga pogłoska (a w zasadzie słowa J. Kaczyńskiego w wywiadzie udzielonemu Kronice Beskidzkiej z 2009-12-03), cyt. "My mieliśmy plan trzydziestu jeden województw - wraz z województwem bielskim - ale bez powiatów. I ja ten pomysł podtrzymuję. Pytanie tylko, kiedy do tej sprawy wrócić... ". Również ciekaw jestem, co o tym sądzi P. Okrzesik. Pozdrawiam,
aliveinchains
2010-01-18 20:02:08
@Bielszczanin_z_Podbeskidzia Owszem zdaje sobie sprawę, że we własnym województwie moglibyśmy przyciągnać wiele inwestycji, chocby poprzez stworzenie własnej SSE i to dobrych 10 lat temu...z drugiej strony W-M, Opolskie czy Świetokrzyskie takich przywilejów ma mało....przypomnę że od nowego roku KSSE powiększyła sie właśnie o tereny na żywiecczyźnie.. Druga sprawa to komunikacja. Możliwe, że już dawno mielibyśmy budowaną BDI do Krakowa, gdybyśmy mieli swoje woj. Możliwe, aczkolwiek taka szansa była jeszcze w zeszłym roku, tyle, że przebieg drogi utknął na rogatkach Wadowic, a i mieszkańcy Kalwarii ciągle kładą projektowi kłode pod nogi. Prawdopodobne, że kasa na BDI pójdzie na budowę drogi Kr-Trn-NSącz. Pogłoski stworzenia woj. bielsko-sądeckiego, na szczęście dla nas okazały się pogłoskami...nie wyobrażam sobie by polska A (jakim jest sub BB) mógł dogadać się z najbiedniejszymi powiatami woj. małopolskiego...GOP i ROW mimo róznych problemów z restrukturyzacją ciężkiego przemysłu i dewastacją tamtejszych miast są dalej jednym iz lepiej funkcjonujących regionów kraju... Czy PiS chciał reformy syst. adm? Powątpiewam w te intencje, podobnie jak w rzekome zmniejszenie l. woj do 8-10 co proponowało kiedyś PO. Jest jak jest, a myslę że kolejna reforma będzie tyczyć się zmniejszenia powiatów i zwiększenia zarazem ich kompetencji...
Kiepski Facet
2010-01-19 00:23:14
Panie Bogdanie Pan jest jakiś nadpobudliwy niech się Pan zdecyduje, albo Pan piszę mądrze lub niemądrze. W chwili obecnej nie widać dobrego reprezentanta interesu śląska na rzecz kraju. Kutz jest jaki jest facet przeżył coś na ziemi śląskiej, także ma jakieś większe rozeznanie. Proszę to szanować, a być może ataki na Bielsko ze strony GW powodują to, że Bielsko jest lepsze i sobie radzi prawdopodobnie temu ta zazdrość itp. ze strony... Mnie interesuje śląsk czyli całość jako region. Wstyd trochę, że miasto Katowice o dużych tradycjach stoi w miejscu jak i pozostałe centra i inne miejscowości skupione w jednym kręgu. Wszystkie to takie postkomunistyczne. Władze wojewódzkie określam negatywnie, żeby z dworcem PKP nic nie zrobić na przestrzeni czasu, to jest wstyd. Miasta śląska są zaniedbane....drogi, mieszkania komunalne, śmieci itp itd. bałagan totalny. Fakt faktem ale bielsko poszło do przodu...budowy, drogi administracyjne same plusy. Stadion GKS jest tak fatalny, że można przymierzyć się sadzić jakąś rzeżuchę na krzesełkach. Wstyd Panowie mam na myśli władze Katowic, wojewodę, marszałka wojewódzkiego. Problemy mieszkańców wobec śmieci i pretensje do Prezydentowej Szulik. Wiadomo że są problemy natury dziennej, typu problemy bieżące z wydatkami itp.ale na takie rzeczy się nie patrzy,to jest złe tłumaczenie. Inwestycji zero jak jeżdżę do Katowic czuję się jak w latach 80. Reszta górnego śląska pozostawia wiele do życzenia.Im bardziej na południe tym lepiej śląsk cieszyński, bielsko, Wisła , Szczyrk tu się coś dzieje. To trzeba wyraźnie powiedzieć
bogdanborgosz
2010-01-19 10:14:05
> Kiepski Facet/ 08.01. Pan Janusz napisał o zaśmiecaniu jego blogu imiennie właśnie do Pana KF. Jeżeli ja dostałbym taki wpis, to ograniczyłbym, jak to Pan nazywa moją "nadpobudliwość". Pan uważasz, że piszę mądrze lub niemądrze, Pana zdanie. Z zainteresowaniem czytam wpisy Aliveinchains, Bielszczanina z Podbeskidzia, Jakuba Andrzejewskiego, Jeżyka, Artura Pałygi i inne. Absolutnie nie wrzucam do jednego worka Kutza razem ze Smolorzem, niestety to Pan Kutz wybrał miejsce do swoich felietonów takie, że może być kojarzony z retoryką Smolorza i pogladami Gorzelika. O Górnym Śląsku i o Podbeskidziu można dysputować "mądrze" czyli rzeczowo np. tu na blogu Pana Okrzesika czy zaglądnąć na blog Pollaka, Olmy,Pałygi. Ale nie przekona mnie Pan KF, że o GW B-B, o Smolorzu i Gorzeliku nie można ostro i konkretnie czyli zdaniem Kiepskiego Faceta "niemądrze" ?!
aliveinchains
2010-01-19 10:57:59
@Kiepski Facet. Niestety odnoszę wrażenie że dobro regionu śląskiego (czy mówisz o całym historycznym śląsku z Wrocławiem na czele?) utożsamiasz mocno z Katowicami....sprawy stadionu GKSu, dworca PKP, Mariackiej, czy ogólnie rewitalizacji waszego śródmieścia, powinny być prowadzone przez władze miasta (a może w przyszłości metropolii Silesia) a nie mieszajmy do tego województwa czy jakiegoś tam historycznego śląska. I dlatego bardzo bałbym się województwa autonomicznego z własnym dużym skarbem, bo wiadomo gdzie gro naszych podatków by szło - na Katowice... Miło słyszec, że śląsk cieszyński się rozwija. Ale widzę, że tem rozwój tyczy głównie BB i najbliższych okolic, które ciągną reszte Śl Ciesz. Cieszyn niewiele ma do zaoferowania gospodarczo. Zabytki, kultura, szkoły - owszem. Znacznie więcej znanych, dużych firm znajdziesz w Żywcu, Ketach, Oświecimiu, Wadowicach, Cz-DZ... Wisła, Ustroń - nastawione na turystykę, samatoria - ale jest to branża z niskimi płacami i zalezna od pogody zimą, a latem pensjonaty i ośrodki wieja pustkami).
@aliveinchains
2010-01-21 18:09:20
Te sprawy sę w gestii władz miejskich - z wyjątkiem dworca, gdzie do powiedzenia sporo ma Warszawa. Katowice wyglądają jak wyglądają bo mają wyjątkowo nieudolne władze miejskie. Nie to jednak reguła na całym Górnym Śląsku - taki Rybnik jakoś sobie lepiej potrafi poradzić. Samorząd wojewódzki za to działa u nas dość sprawnie, na czym korzysta Podbeskidzie.
Kiepski Facet
2010-01-21 19:12:44
Pytanie do Pana bogdanaborgosza kogo Pan widzi z jakiejkolwiek partii politycznej na reprezentanta śląska, lub człowieka bezpartyjnego który broniłby interesów górnego śląska, nie mam nic do Pana. Komentarz zawsze może być usunięty, nie mam nad nimi dyspozycji, tylko administrator. To proszę wszelkie pytania do administratora, nie do mnie bo nie mam wpływu na decyzje odgórne, dziękuje? Pytanie drugie do aliveinchains Ja nie bronię regionu śląska typu Katowice, Bielsko Biała pokazuję co się dzieje w tych miastach gołym okiem. Jeżeli chodzi o 5 Beskidzką miasta wchodzące w nie, działają sobie wyśmienicie. Wspaniale wykorzystują Fundusze Unijne, widać efekty, świetnie się promują. Czy zimą czy latem turyści są, co Ja wiem to mieszkańcy Bielska z miła chęcią wybierają się w tereny górzyste pozostawiając tam pieniądze...Bielsko bazuje na usługach, inwestycjach to jest siła tego miasta. Cieszyn jest zbyt mały aby coś zaproponował, jako powiat ma dużo w sobie walorów, jako miasto stoi słabo. Widać efekty min. rynek wyremontowany, teraz mają robić wzdłuż Wenecji modernizacje mostów itp.. Radni też mnie tam denerwują mało interesują się sportem. Płyta na boisku lepsza niż w Bielsku a grają w A klasie, klubów w ogóle tam nie ma, co smuci, bo kiedyś byl potęga. Była siatkówka, hokej na trawie itp itd. teraz nic. Jako miasto jest piękne, lepsze od Bielska jest skupione, mniej chaotyczne, można się odprężyć,. Architektura znakomita, rotunda, podziwiać zachwycać się kulturą, obyczajami. Przykro mi ale w Bielsku nie odczułem tego komfortu jako meloman. Miasto Cieszyn świetnie funkcjonuje pod względem euroregionu. Wydaję mi się, że Cieszyn jest bardziej urbanistyczny od Bielska i bardziej dostępny, jeżeli chodzi o przemieszczanie.
bogdanborgosz
2010-01-22 11:29:06
> Kiepski Facet/ moje sympatie i antypatie polityczne na cudzym podwórku / u pana Janusza/ jakoś nie wypada personalnie precyzować. A Pan ciągle Śląsk z Górnym Sląskiem identyfikuje, aliveinchains już na to zwracał uwagę, więc nie wiem o co biega.
jakub andrzejewski
2010-01-22 12:55:37
Rzecz w tym, że Kiepski Facet ma IQ półtorarocznego chomika, więc nie wymagajcie od niego by wypowiadał się z sensem, on jest po prostu jak chora żaba - nic nie kuma.
aliveinchains
2010-01-22 20:27:09
@kiepski facet. Cieszę cię, że lubisz Cieszyn. Również my w BB kochamy nasze siostrzane miasto. Nie wiem jednak czemu ma słuzyć ten wywód Cieszyn vs BB? Cieszyn może jako całość lepsze wrażenie, ale zauważ, że obszar Cieszyna wybudowanego do 1939 roku jest strasznie mały. Prawdę powiedziawsy jest to pare ulic na krzyż, stad może wrażenie lepszego zorganizowania. Powiem ci, że Uszok nas w BB ani ziebi, ani grzeje. To GW robi z niego głównego rozgrywajacego w woj, czy w metropolii. Nikt, go nie prosił o stawiennictwo w sprawie Podbeskidzia, ale widze, że Smolorz o tej pory nie moze mu tego wybaczyć (dzisiejszy felieton w DZ). Cóż tak to jest w demokracji, facet znów wygra w cuglach, gdyż większość zagłosuje na "swojaka". Tym bardziej radzę takiemu Smolorzowi trzymać się swoich polityków samorządowych, a od Staniszewskiej i Okrzesika sie odczepic...
Kiepski Facet
2010-01-22 21:23:17
Panie Jakubie jest Pan świetnym satyrykiem. Jak Pan wspomniał mam chomika...mało tego szynszyla też mam. Panie Borgosz chodzi mi o GÓRNY ŚLĄSK. Oceniam Bielsko pozytywnie Panowie mają jakieś niejasności, nie rozumiem. Ja się czuję ślązakiem, więc obchodzi mnie wszystko co związane jest z tym terenem. Tu ludzie walczyli, zostawili swoje zdrowie, więc należy się uznanie. To są ludzie o których zapominacie. Nie wiem co wy chcecie powiedzieć przez wasze docinki. Uważacie, że wasze zdania są najważniejsze? Nie wiecie o której górnik wstaje do roboty, rolnik, kolejarz. Wszyscy ci ludzie na was robią. Ludzi ci nie wiedzą co to jest internet, oni nie mają czasu na takie rzeczy, trzeba pamiętać o nich. To są ludzi którzy walczyli o wolny kraj. Co maja teraz; 30 gr za liter mleka, kupują przecenioną żywność. Pytanie jest gdzie jest Państwo, pomoc socjalno ? Bieda jest potężna w Polsce, zwolniono 3 tyś. stoczniowców, gdzie mają pracować? Was to nie interesuje, patrzycie w swój kierunek. jeżeli państwo nadal będzie liberalne, ludzie biedni nie mają szans. Polka jest krajem który nie ma szans się obronić, służba zdrowia fatalnie od wieków, patologia władzy ciągle afery kogo to obchodzi. Prawo w Polsce jest paranoją, jeżeli było by to prawo chińskie czy rosyjskie, mamy kraj bez korupcji, zabójstw, był by porządek. Mamy co mamy, jeżeli akceptujecie obecny system proszę bardzo, będziemy mieć nieporządek itp. To są aspekty na którymi cierpią obywatele Polski, którzy idą z nadziejami do urn, że w końcu się coś zmieni. Niestety patrzymy w jednym kierunku, nie obchodzą nas sprawy innych. Czy to jest rozsądne myślenie, a proszę sobie przypomnieć o co ludzie tak naprawdę walczyli?
bogdanborgosz
2010-01-23 12:15:22
>Kiepski Facet/ "PO HUKU, PO TRUDZIE, WEZMĄ DZIEDZICTWO CISI, MALI, CIEMNI LUDZIE". /Adam Mickiewicz/ >Aliveinchains/ Gratuluję wytrwałości w przekazywaniu historii Śląska w komentarzach pod wypocinami M.S. na portalu GW B-B.
Kiepska Baba
2010-01-26 07:52:14
Nieprawda! Mój chop nie ma chomika ani szynszyla. Z chomika zrobił se czapkę a szynszyla wymienił na allegro na My Little Pony. Kazałam mu się zalogować na nastolatki.pl to teraz ma same bobry. Poza tym, gospodarzu tego bloga - mąż na wstępie prosił o usunięcie wszystkich swoich wpisów. / do Jakub Andrzejewski/ proszki mu mogem zmienić dopiero na wiosnę. Zalecenie lekarza.
Kiepski Facet
2010-02-10 00:28:06
Moim zdaniem wycinanie lasu dla przyjemności ludzi jest głupotą, po przez głupotę człowieka cierpią zwierzęta i las. Dobrze że urzędnicy są biurokratami i nie potrafią się w tym wszystkim odnaleźć. Skupcie uwagę na takie miejsca w Bielsku gdzie można je jeszcze dobrze wykorzystać...w celach rekreacji, a nie psujcie tego co jest żywe i nadaje sens, proszę nie myśleć takimi kategoriami. Panie Borgosz Pan jest natchniony jakimiś dziwnymi pomysłami, radzę po prostu wypić wodę z ogórek lub jakieś zioła zażyć typu czosnek niedźwiedzi, żeby Pan dobrze "trafił".Od tego zacznijmy, że Pan nie wie co to jest las, nie dostrzega Pan piękna natury. Idzie Pan jak buldożer nie zatrzymując się. Wydaje mi się, że nigdy Pan nie wstał latem o 4 rano i nie poszedł na jagody w kierunku Błatnej wie Pan jaka to jest przyjemność, nigdy Pan nie zauważył dzikich zwierząt oko w oko. Wie Pan co to jest "Locha z młodymi". Pan nie wie, że u nas w Beskidzie Śląskim występują wilki i naturalną rzeczą jest dla nich przestrzeń, każde wycięcie lasów dla tych zwierząt jest zabójstwem. Wyciąg co ja wiem kiedyś był na Błatnej.Łatwo było by się dostać przez Jaworze Nałęże. Szkoda , że dziś nie istnieje....ale dobrze, że się tak stało, teraz tam rośnie piękny las. Kto wie to się orientuje , w dodatku niżej znajduje się zapora wapienicka. Panie Borgosz proszę się przejść do lasu, pobyć z naturą i popatrzeć wokoło co się dzieje w tej przyrodzie. Niech Pan skoncentruje uwagę na mieście z kupami od psów po zimie i śmieciami...
Epracownik
2014-10-18 19:24:13
Ciekawe, czekam na więcej ;) http://rynekepracy.pl/epraca/epraca-korzysci-dla-pracodawcow/

Informacje:


Janusz Okrzesik


Urodzony 49 lat temu w Bielsku-Białej, absolwent Liceum im. Żeromskiego w Bielsku-Białej i Uniwersytetu Warszawskiego.

Doktor nauk politycznych (doktorat na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach), wykładowca Uniwersytetu Śląskiego i Wyższej Szkoły Finansów i Prawa w Bielsku-Białej.

Autor wielu publikacji, najbardziej dumny jest z podręcznika akademickiego 'Ustrój polityczny RP. Wprowadzenie', którego jest współautorem oraz z ostatnio wydanych książek: "Polski Senat. Studium politologiczne" oraz "Obywatele dyplomaci".

Były parlamentarzysta, poseł w latach 1989-1991 i senator w latach 1993-2001. Za swoje największe osiągnięcia polityczne uważa aktywny udział w ruchu 'Solidarności' i odzyskaniu niepodległości w 1989 r., udział w demontażu komunistycznej bezpieki i cenzury oraz wprowadzenie do polskiej konstytucji nowoczesnych zapisów chroniących środowisko naturalne. Jako największą porażkę w polityce odbiera swoją bezsilność przy likwidacji województwa bielskiego.

Cztery razy wybrany przez mieszkańców Bielska-Białej na radnego, po 15 latach zrezygnował z mandatu by objąć funkcję prezesa TS Podbeskidzie. Po wieloletniej przygodzie z Unią Wolności pozostaje od lat bezpartyjny.

Ma w domu mnóstwo książek, nie ma za to telewizora.

Dużo podróżuje, był w prawie 40 krajach na czterech kontynentach.

Archiwum:


2013
» październik (2)
» wrzesień (2)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (3)
» maj (1)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (3)
» styczeń (4)

2012
» grudzień (4)
» maj (7)
» kwiecień (3)
» marzec (1)
» luty (3)

2011
» grudzień (3)
» listopad (1)

2010
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (2)
» kwiecień (1)
» marzec (2)
» styczeń (2)

2009
» grudzień (1)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (1)
» sierpień (1)
» lipiec (1)
» czerwiec (4)
» maj (1)
» kwiecień (1)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (7)

2008
» grudzień (4)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (4)
» sierpień (2)
» lipiec (3)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (5)
» marzec (9)
» luty (9)

Ostatnie komentarze


[bb]
Panie Okrzesik. Minęło 10 lat od Pana "poezji" dot. końskich zaprzęgów i bolka i lolka...
[]
Several of these games are worth some time and are actually beddckegadfadddc
[jan]
Tu nie ma co komentowac.Ksiezy i biskupów którzy beda pozwalac na profanacje kosciolow po prostu...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 854214
Newsów: 147
Komentarzy: 4761
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Janusz Okrzesik , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała