januszokrzesik.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
januszokrzesik.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - januszokrzesik.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - listopad 2009

Komentarzy (21)

Piętnaście lat życia

  

W ostatni wtorek po piętnastu latach złożyłem mandat radnego Bielska-Białej. Nie umiem jeszcze dobrze opisać stanu swojego serca i umysłu, dominuje jakiś sentyment i żal, świadomość że coś bezpowrotnie minęlo, uczucie przemijania. Ale także uczucie wewnętrznej siły, że to wciąz jeszcze ja decyduję o tym, co i kiedy przemija w moim życiu. A może raczej, z większą pokorą, że jestem wciąż świadom tego co i kiedy w moim życiu przemija i że chociaż trochę zależy to ode mnie.

Bycie radnym to nie był mój sposób na karierę, byłem już i dalej i wyżej. Bycie radnym to był mój sposób na to, by czuć sie potrzebnym i by spłacać swój dług wobec miejsca moich urodzin, dorastania i dorosłego życia. To miasto ukształtowało mnie i ja też chciałem choć nieznacznie odcisnąć na nim swoje piętno. Nie chcę teraz oceniać, czy mi sie udało, bo jestem zbyt wzruszony tą całą sytuacją, może kiedyś się odważę. Zresztą, inni to pewnie zrobią lepiej. Już teraz się odezwał chór tych, którzy doszukują sie złych intencji, ukrytych znaczeń, przebiegłych planów. Ilośc tych reakcji świadczy o tym, że wciąż stanowię dla wielu ludzi jakiś problem: to świetnie, to znaczy że moja obecność w życiu publicznym ma sens i jest zauważalna. Zawsze chciałem żyć według słow poety: "Przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał, wrogów poszukam sobie sam". Nikt mi nie obiecywał, że to będzie przyjemne :-)

Mandat złożyłem, bo prawo zabrania mi łączyć go z funkcją prezesa Towarzystwa Sportowego Podbeskidzie. Przez ostatnie dni najczęściej musiałem odpowiadać na pytanie, czy warto tak ryzykować, rezygnować z radnego, z dziekana - dla tak ryzykownej misji, obarczonej tak dużą dozą niepewności? Odpowiedź brzmi: nie wiem. Będę wiedział za rok. Dziś wiem tylko jedno, że nie nadszedł jeszcze w moim życiu taki moment, w którym mężczyzna boi się już podjąć nowych wyzwań. Kiedyś pewnie nadejdzie, ale jeszcze nie teraz.

Jeszcze jedno: Bóg ma olbrzymie poczucie humoru. Półtora roku temu, podczas mojej pielgrzymki do Santiago de Compostella, dziękowałem Mu za pierwszą połowę mego życia i poprosiłem Go o to, by druga była równie ciekawa. Nie sądziłem, że potraktuje moją prośbę tak dosłownie. Zaraz po powrocie zaczęła się ostra jazda i trwa do dziś. Ale cóż, teraz nie wypada mi sie już wycofać :-)

Mam nadzieję, że ton nie był zbyt osobisty. W każdym razie mam na koniec wiadomość dobrą dla przyjaciół i złą dla wrogów: ja stąd nie znikam, zostaję w tym mieście i nadal będę starał sie odcisnąć na nim swój ślad. Najlepiej w postaci ekstraklasy :-)

2009-11-22 | Dodaj komentarz
général
2009-11-22 14:51:29
Pomożemy ! ;-)
jakub andrzejewski
2009-11-22 15:47:29
A nie można było tak jak w wielu innych klubach: prezes o dużym autorytecie osobistym pełniący funkcję społecznie i etatowy dyrektor zarządzający, o dużych kompetencjach?
général
2009-11-22 15:52:11
A czy Janusz Okrzesik to nie dwa w jednym?
jakub andrzejewski
2009-11-22 16:08:08
Tak, ale wówczas nie musiałby rezygnować np z ambicji naukowych czy politycznych, bo nie sądzę by funkcja prezesa kopaczy nożnych była tym, o czym marzył przez całe swoje dotychczasowe życie. Po prostu; szkoda mi faceta, i tyle!
Luke_rs
2009-11-22 18:01:25
Ważne by to co się robi traktować serio i z oddaniem. Nikt do końca nie jest pewny mu los przyniesie. Trzeba tylko umieć wybrać co mówi intuicja i serce. Osobiście nie byłem przekonany do tego by Pan Okrzesik był prezesem TSP. Myślałem, że praca w ratuszu, na uczelni...Ale teraz jestem pewny bo wiem, że Pan traktuje to serio. POWODZENIA !!!
januszokrzesik
2009-11-22 18:55:19
Jakubie, polskie prawo nie pozwala łaczyć funkcji prezesa w takim klubie jak nasz (nawet pełnionej społecznie) z funkcją radnego. Nie mnie oceniać czy to mądre czy nie. Z ambicji naukowych nie rezygnuję, natomiast polityczne przynajmniej na razie zawieszam na kołku. To nie są czasy dla takich ludzi jak ja. A piłka nożna? Cóz, nie jestem jakimś wielkim fanem piłki jako takiej, mnie chodzi o jeden klub, o Podbeskidzie. Dalszy ciąg starej miłości do mojej małej ojczyzny :-) Pomyślcie o tym też tak: zamiast spierać się jałowo z Kutzem czy Gorzelikiem czy mamy prawo używać tej nazwy, wprowadzę ją na medialne salony :-)
LPD
2009-11-22 20:33:49
A czy w gronie pozostałych-obecnych bielskich radnych jest osoba, która wie kto to był Zdzisław Beksiński? Pan się domyśla, o co mi chodzi... **** Trenera już Pan wymyślił? Żabnica gra ładnie i skutecznie!
januszokrzesik
2009-11-22 21:36:22
do LPD/ Tak, to te osoby z którymi rozmawiałem i które prosiłem o kontynuację :-) może coś z tego będzie.... Co do trenera: nie potrzebujemy szybkiej decyzji, tylko dobrej. Na kolejny błąd nas nie stać.
krzysiek
2009-11-23 10:20:05
W tej pierwszej połowie życia udało Ci się zaznaczyć wpływ i kształtować sprawy i rzeczy wokół Ciebie, ale nade wszystko zostawiałeś ślad w świadomości ludzi z którymi się stykałeś. Mam szczęście być jednym z nich. Dlatego na nową drogę życzę Ci, by zawsze ciepłem promieniował Twój Ślad, zostawiany na Ziemi i w ludzkiej pamięci. hej!
tomek
2009-11-23 17:50:39
Sentymenty sentymentami, ale prowadząc klub też trzeba mieć polityczne zacięcie. Dostał Pan nowy mandat - czerwono - niebiesko - biały. Trzymam kciuki i do zobaczenia za rok w Ekstraklasie:)
foulks
2009-11-23 20:28:11
Barwy są czerwono-biało-niebieskie.
zaznajomiony z tematem
2009-11-24 16:30:15
Panie Januszu tylko nie Wojciech Borecki!! Ten facet robil awanse kiedys ale mial samograjkow, na poziomie ekstraklasy i zachodnich lig.Z tymi przecietnymi zawodnikami nic nie zrobi, w rekordzie mial byc awans i lipa jest
Czarek
2009-11-28 14:34:34
Januszu, szczerze żałuję - byłeś dobrym radnym, cokolwiek dla innych to znaczy. W toku kilku naszych (dawnych) dyskusji, nauczyłeś mnie patrzeć na środowisko, w którym żyję mądrzej, na ludzi przyjaźniej. Na pewno stanowiłeś i stanowisz lepszą część lokalnego dyskursu i lokalnej polityki - choć tego ostatniego słowa nie lubię Szczerze Ci życzę, abyś za pośrednictwem tej nowej funkcji miał wpływ na naszą małą ojczyznę. Będziesz miał do czynienia z ludźmi innymi niż w ratuszu, w parlamencie. Raczej nie z "salonów" , ale ...pewnie wcale nie gorszych, na pewno innych. Postaraj się trafić do nich, słuchaj też co mają do powiedzenia, czym żyją. Nie wiem, czy wybór którego dokonałeś jest dobry dla mnie jako bielszczanina. Ale jeśli to "Twoja droga" - szczęść boże - jak zawsze trzymam za Ciebie. A na jakiś mecz wybiorę się ze swoim synkiem i mam nadzieję, że spodoba mu się. I nie wynik (choć wiem, że z tego będziesz rozliczany), ale to co tam zobaczy.
bogdan borgosz
2009-11-29 15:06:33
wklejam tu mój komentarz do wynurzeń Pana Rajmunda, może niecelowo, ale podejrzewam, że Pan Janusz na blog swojego adwersarza nie zagląda, : 2009-11-24 15:27:40Janusz Okrzesik osłabił znacząco Radę Miejską, komisja budżetowa została bez przewodniczącego w najważniejszym dla niej okresie tj przed budżetem na rok przyszły. Takie są fakty na dzień dzisiejszy, a domniemanie, Panie Rajmundzie, że rezygnacja Pana Janusza z polityki dziś aby rozpocząć w ten sposób kampanię wyborczą na rok 2010 jest zbyt daleko idącą hipotezą, której teraz nie da się w żaden sposób zweryfikować. Pozostańmy przy faktach a nie hipotezach. Pan Janusz Okrzesik napisał na swoim blogu, że " jego obecność stanowi jakiś problem..." ;/na arenie politycznej miasta/. Subiektywnie oceniam, że jest wręcz odwrotnie, jego nieobecność znacząco osłabia Radę a wartość merytoryczna i siła sprawcza Komisji Budżetowej bez Pana Radnego Okrzesika spada o powiedzmy co najmniej 30%. Oprócz Panów Radnych: Klimaszewski, Gacek, Matyja i jeszcze 1-2 osoby, pozostali Panowie w sprawach budżetu , strategii i rozwoju nie podejmują spraw nadrzędnych, ważnych dla całego miasta, reprezentują wąskie, partykularne interesy lokalnych grup mieszkańcow, grup zawodowych lub konkretnych zakladów itp, młodsi stażem w Radzie mimo ambicji i zaangażowania nie dysponują nawet w części doświadczeniem Pana Janusza. Wyborcy mogą czuć się zawiedzeni i ocenić postawę Radnego Okrzesika jako dezercję; ja poczekam na rozwój wydarzeń i mam nadzieję, że Pan Rajmund nie ma racji a Pan Janusz doprowadzi Podbeskidzie do Ekstraklasy, do polityki powóci nie w przyszłym roku, ale za 4 -5 lat /to moja hipoteza nie poparta dowodami/ tworząc Komitet Wyborczy Janusza Okrzesika, o zdecydowanie lepszym składzie niż obecny KW JK. Na Ekstraklasę stawiam 10:1, na powrót do polityki w 2010 r Pana Janusza szanse oceniam na 1:10. Panie Rajmundzie, jest pan mistrzem w kreowaniu wizerunku osoby szalenie kontrowersyjnej. Zyskał pan tysiące wrogów wśród kibiców Podbeskidzia, a ja myślałem, że będąc w opozycji do PO będzie Pan zadowolony z jej osłabienia odejściem Pana Janusza z polityki. pozdrawiam
west
2009-11-30 14:16:21
Na początku gratulacje z powodu wyboru na stanowisko prezesa Ts Podbeskidzie. Kończy sie pewien etap przygody w życiu ale zaczyna sie następny kto wie czy nawet nie trudniejszy bo oczekiwania rownież spore. Ale to dobrze ze prezesem zostaje ktoś kto kocha tak mi sie osobiście wydaje ten klub i chce z nim zrobić krok w kierunku jego dalszej profesjonalizacji. Fajnie czasami pomarzyc a więc mi marzy się klub jeszcze bardziej stabilny odpowiedzialny a poprzez swoje wyniki przyciągający wartościowych pilkarzy i sponsorów. Profesjonalny scouting prowadzony przez ludzi ktorym równiez na sercu lezy dobro klubu a nie tylko swoich ewentualnych profitów z tego wynikajacych. Świetna współpraca BBOSIRu z zarządem klubu oparta na wpełni partnerskich zasadach. Kibice będący z drużyną na dobre i złe A przede wszystkim piłkarze zastawiający na boisku pęłnie swoich sportowych mozliwości. I tu uwaga odnośnie transferów te poprzednie jakie były poza może Patejukiem wszyscy wiemy Odnośnie nowych twarzy wypowadał się Pan na portalu klubu podbeskidzie że w tym roku ponieważ bram ektraklasy szturmować nie bedziemy potrzebne są najwyżej uzupełnienia składu. Nie wiem czy to do końca słuszne stwerdzenie bo w kazdej formacji Chrapek Żmudziński Szmatiuk Merda mamy powazne nie zapełnione dziury a nowi zawodnicy mimo ich ambicji nie są klasowymi zmiennikami. W zwiazku z tym zastanawiam sie czy nie lepiej sprowadzić juz kogoś mocniejszego ażeby przede wszystkim zgrał sie z druzyną Bo sezon sie skończy a nowi nawet dobrzy zawodnicy mogą potrzebowac trochę aklimatyzacji i znów pół sezonu może nam uciec. A tak jak Pan mowił sytuacja obecnie w tabeli wcale nie jest za wesoła i nie stać nas na stagnację w tym temacie tylko potrzebny jest rozwój. To tyle odemnie może troche przydługo ale wierni kibice mogą o klubie w nieskończoność:) Ja osobiście życzę żeby te moje marzenia spełniały sie krok po kroku a Panu ich realizowanie przynosiło wiele satysfakcji.
zenon
2009-11-30 18:33:26
tylko nie Marek Motyka!!! Ten trener nic nie osiągnął i jest ogólnie wyśmiewany w środowisku ekstraklasy. Szukać młodego zdolnego jak Brosz bo w Polsce brak jest dobrych trenerów ze jakimś doświadczeniem. Poza Franzem Smudą. Żadnych Motyków,Wesołowskich i innych wynalazków. Proszę!
k.
2009-12-01 09:01:29
pozyskanie Adama Nawałki i "zdobycie" przez Prezesa 3 pkt. za mecz z Górnikiem Zabrze - to chyba zadania na najbliższy czas?
januszokrzesik
2009-12-03 21:54:16
Dziękuję wszystkim za miłe słowa, naprawdę. Nawet się zastanawiam,czy częściej z czegoś nie odchodzić lub rezygnować, bo to zdaje się najlepszy sposób by usłyszeć o sobie tyle dobrego :-) I to nawet od osób, po których bym się tego nie spodziewał... A pana bogdanaborgosza zapewniam, że sam jestem ciekaw czy jego przepowiednie polityczne się sprawdzą. Ale to ma sens :-)
bogdanborgosz
2009-12-03 23:28:21
Byłem ostatnio kilka razy z rzędu na balkonie w czasie sesji RM, stąd moja opinia o osłabieniu Rady .Jest Pan pewnie bardzo zajęty nowym wyzwaniem a więc póki co poklikam sobie z Panem Rajmundem albo spróbuję z Andrzejem Listowskim. Byłem dziś w BWA, Pan Jacek - rewelacja pierwszej dekady XXI w w Bielsku, jestem oczarowany.
k.
2009-12-04 19:40:14
trochę jestem zawiedziony, że to nie Nawałka, ale pocieszam się, że Kasperczyk to przedstawiciel "krakowskiej" piłki.
Konrad
2009-12-07 19:13:27
Tylko Bielsko-Biała!!!!!
Komentarzy (41)

Jest taki kraj

  

Kilka dni temu wróciłem z Gruzji. Byłem w Tyflisie i Kutaisi (niektórzy słysząc nazwy tych miast nie chcieli mi po powrocie ręki podać). Tyflis to po prostu Tbilisi, stolica Gruzji, duże europejskie miasto w Azji. A Kutaisi to starożytne Aia, stolica Kolchidy, skąd Jazon i Argonauci wykradli Złote Runo To tu żyła Medea. Miasto ma jakieś trzy i pół tysiaca lat, tyle co egipskie piramidy (te młodsze).

W Gruzji wszyscy kochają Polskę, od kierowy busa przez kelnerów po oficjeli z władz. Polska jest tam gdzie Gruzja bardzo chce być - w Unii Europejskiej. Obok flag gruzińskich, których pełno wszędzie (w końcu jest dopiero rok po wojnie), zawsze wiszą flagi UE. Jak deklaracja miłości. Niemcy i Włosi nie chcą tej miłości, wolą handel z Rosją, a Polska daje Gruzinom nadzieję, więc Polskę się kocha. Polska jest chrześcijańska, a dla konserwatywnych Gruzinów, którym chrześcijanstwo przyniósł apostoł Andrzej, to bardzo ważne. Polska nie boi sie Rosjan, a to dla Gruzina podstawa by zasłużyć na szacunek. Dla Gruzinów Polska jest nowoczesnym, dużym europejskim państwem, które stać na to by prowadzić samodzielną politykę. Polska ma prezydenta, który w czasie wojny wsiadł w samolot, zabrał prezydentów Litwy, Ukrainy i przyleciał do Tbilisi. Rosjanie byli dwadzieścia kilometrów od miasta. Gruzini są przekonani, że prezydent Polski uratował ich stolicę. Tak, trzeba polecieć na Kaukaz, by znaleźć kraj, w którym Kaczyński w cuglach wygrałby wybory prezydenckie.

W drodze powrotnej na jakimś lotnisku natrafiam na wywiad z Friedmanem o tym, jaki będzie świat pod koniec XXI wieku. Polska będzie regionalnym mocarstwem, silnym gospodarczo i militarnie, Niemcy, Włochy i Rosja stracą na znaczeniu (o Gruzji Friedman nie wspomina). Już teraz Polska jest osiemnastą gopodarką świata. Nasz PKB to 45% dochodu narodowego Rosji.

Polacy wciąż żyją w przekonaniu, że należymy do żebraków świata i możni powinni nam dawać jałmużnę, tymczasem warto ruszyć się kawałek poza nasz zaścianek by zorientować się, że żyjemy w najbogatszym i najbezpieczniejszym zakątku świata. Najwyższy czas zacząć pomagac innym. Jeśli mnie pamięć nie myli, to właśnie na tym polega solidarność.

2009-11-11 | Dodaj komentarz
Konrad
2009-11-11 12:58:34
Niech najlepsi młodzi kandydaci na polityków, ekonomistów przyjeżdżają do nas i do Europy zach. A pewne wzorce mam nadzieje pozytywne za kilka lat przywioza do swojego kraju i nie mówie tutaj tylko o Gruzji ale tez o Ukrainie! Co do pomocy to wszyscy pomyśla o pomocy materialnej a warto by było aby takowa pomoc trafiała bezpośrednio na to co jest potrzebne a nie żeby kilku oligarchów żyło z takie pomocy, społeczeństwu zostawiając niewiele! Sytuacja polityczna w Gruzji przypomina Polskę 1989 tylko że Gruzja jest dużo dalej od normalnych cywilizowanych państw i podobnie jak Ukrainie daję 20 lat na to że będa na poziomie rozwiniętej Polski z roku 2005, ale musza wytrwać! Przejdą dokładnie taką samą drogę jak nasz kraj od kiedy jesteśmy w 100% państwem suwerennym.
Foulks
2009-11-11 21:31:40
http://www.foulks.blog.bielsko.pl/blog_news,1493.html To jest moja odpowiedz. Założyłem specjalnie blog abym miał możliwość przedstawienia swoich poglądów.
kamil s.
2009-11-11 22:11:40
Foulks/ Mi osobiście, wydaje się, że zarówno Pana tekst jak i dr Okrzesika są ciut przekoloryzowane. Krótko rzecz ujmując, moim zdaniem można by z dwóch tych tekstów zrobić krótki opis obecnej sytuacji w Polsce. Dr Okrzesik pokazuje jak jesteśmy postrzegani w kraju bez wątpienia biedniejszym od naszego, Pan z kolei jak my sami postrzegamy życie w Polsce i polityków. Wydaje mi się, że ani nie jest tak kolorowo jak myślą sobie Gruzini ani też nie jest tak dramatycznie jak opisuje to Pan. Gdybyśmy połączyli oba te teksty na zasadzie plusy i minusy (realnie) i wyciągnęli jakąś średnią to chyba powstałby nam obecny obraz Polski. Na pewno miło jest gdy jakiś obcy naród ma o nas dobre zdanie, fajnie jest słuchać, że ktoś docenia odwagę Prezydenta a nie tylko śmieje się z jego wyglądu. Tak nawiasem to przykre jest to, że Gruzini mają większy szacunek dla naszego prezydenta niż my sami. Ale to już tak u nas jest, że- i tu zacytuję tygodnik WPROST:"...o prezydencie nikt nie powie profesor, chociaż Kaczor nim jest, zaś o Bartoszewskim każdy tak powie, chociaż ten nim nie jest...".
LPD
2009-11-11 22:11:51
Może i dla Gruzinów Polska jest nowoczesnym i dużym państwem, ale o ile mnie pamięć nie myli, to ostani mecz piłkarski Polska-Gruzja zakończył się wysokim zwycięstwem tych drugich... Tak więc piłkarzy chyba Gruzini mają lepszych (zresztą, kto od naszych ma gorszych...). *** A to, że nas lubią?! Nic dziwnego, skoro często do nich jeździ piękna Kasia Pakosińska! :-)
Foulks
2009-11-11 22:35:37
specjalnie napisałem tak mocno ale może ma pan racje. Moze trzeba napisać/powiedzieć tak żeby nie było zbyt łagodnie ani zbyt ostro. Emocje mimo ze staram się je opanować i nie jestem, co można sobie wyobrazić po przeczytaniu tekstu sfrustrowanym "pisowce", są tak wielkie ze nawet ja sam po sobie ich nie widzę a jednak są.
januszokrzesik
2009-11-12 00:01:27
do Foulks/ Nie bardzo rozumiem, z czym Pan polemizuje z tak ogromną pasją. Raczej nie z moim wpisem, ale może się mylę, może wyczytał Pan w nim coś, czego nie jestem świadom...W każdym razie o dwóch rzeczach mogę zapewnić: kraje zachodniej Europy znam i - mając jednak o wiele więcej lat niż Pan - widzę gołym okiem jak przez ostatnie dwadzieścia lat zmniejszyliśmy dystans. Po drugie, z szacunkiem podchodzę do emocji, z jakimi pisze Pan o Polsce. To dobry fundament do budowania czegoś poważnego, ale radzę te emocje uzupełnić o rzetelną wiedzę, nie tę z tabloidów typu "Fakt". Świat jest lepszy niż chcieliby dziennikarze, także Polska nie jest siedliskiem zła i głupoty. Żyje u nas wcake nie mniej niż w Anglii porządnych ludzi, uczciwych polityków, nauczycieli-pasjonatów, młodych ludzi marzących o lepszym świecie, nawet paru dobrych piłkarzy też by się znalazło :-) Na swoim blogu staram sie dostrzegać te jasne strony Polski, bo ciemnymi stronami rzyga każda gazeta i telewizja. Zachęcam, żeby nie śpiewać w tym zabłoconym chórze "polaczków", żeby poszukał Pan swojej własnej melodii, bardziej optymistycznej.
januszokrzesik
2009-11-12 00:06:47
do LPD/ W Kutaisi usłyszałem, że miejscowa drużyna Torpedo (niedawno jeszcze mistrz kraju) ma najlepszą w Gruzji bazę treningową. Pojechałem zobaczyć. Na takiej trawie nasze gwiazdy nie chciałyby grać. W takiej szatni nasi ligowcy nie zechcieliby sie rozebrać. Podczas treningu każdy piłkarz w swoim własnym stroju, pstrokacizna że aż oczy bolały. Tyczki treningowe pamiętają jeszcze ZSRR i czasy Lwa Jaszyna. Kolejny raz przyszło mi do głowy, że nasi piłkarze mają się za dobrze...
Foulks
2009-11-12 09:09:31
Faktu nie czytam. Przyznaje ze nie mogę równać się doświadczeniem i wiedza w większości tematów z panem. Bardzo ciężko jest tez przelać wszystko co chciał bym powiedzieć poprzez klawiaturę do internetu. Co i tak potem może być potem źle zinterpretowane. Ja rozumiem ze jest postęp bo tez go widzę. Postęp widać w naszym mieście postęp widać w innych miastach i postęp widać w całej Polsce. Nawet ja widzę te postęp. Tylko czy nie jest to postęp taki wymuszony... automatyczny... zgodny z biegiem czasu. Nie zastanowił się pan czasem ze to są tylko pozory. Czy było PO, SLD czy PIS fundamenty się nigdy nie zmieniły. Polska szla do przodu, Polacy szli do przodu, rozwijali się, co jest normalne gdy chce się przeżyć. Niestety tam gdzie powinny zachodzić zmiany zmieniały się tylko twarze ale tez nie do końca. Mnie dobijają drobiazgi które zbite w kupę nie pozwalają żyć normalnie tylko w strachu kiedy przyjdzie moja kolej. W Polsce jest więcej "dobrych" ludzi niż na zachodzie. To jest moje odczucie po 5 latach poza krajem. Tylko czy można opisać temat na parę tomów książki jednym słowem "dobrych"... Jak bym potrafił ująć wszystko w paru zdaniach to może więcej osób straciło by ten optymistyczny uśmiech na twarzach, chwyciło się za głowy i wzięło do roboty. Zauważyłem tez ze wielu wielu ludzi zatraciło poprzez te lata poczucie tego co jest normalne a co nie. Dlatego bardzo ciężko będzie zmienić nasz kraj. Bo bez problemu można zmienić rządzących a już trudniej przyzwyczajenia i chore zasady. Najbardziej boli gdy widzę te same afery, te same układy codziennie w telewizji. Czy sposobem jest brak telewizora, zamknięte oczy na inne media i hasła "Wszystko jest dobrze" albo "Jest lepiej" ? Nie dla mnie. Po raz kolejny zacząłem ten temat, po raz kolejny spotkałem się z tymi samymi odpowiedziami. Trudno jeszcze mam czas.
januszokrzesik
2009-11-12 09:52:19
Foulks, odpowiadałem w najlepszej wierze, ale tak naprawdę to nie wiem o co ci chodzi, bo Twój wpis jest bardzo chaotyczny. Moja notka stała się pretekstem do wylania mnóstwa żalów. Część z nich podzielam, ale ogólnego tonu - już nie. Pozdrawiam, JO
dociekliwy
2009-11-12 17:02:52
Bardzo zgrabny i ciekawy tekst. Szacunek.
Foulks
2009-11-12 17:40:59
Zgadza się. W małym stopniu nawiązałem do pana wpisu, jako pretekst aby potem się rozpisać. A ton jest agresywny żeby zwrócić uwagę. Mi jednak się wydawało ze przekaz jest najważniejszy, końcowa puenta, jakieś przemyślenie.
Artur Bartkiewicz
2009-11-13 17:31:18
My to jednak nie umiemy doceniać tego co mamy :( Żyjemy w pięknych czasach , bez wojen ( nie mówie o punktach zapalnych ) gdzie można w niedziele wieczorm kupić płytki do łazienki i wódke , jechać za granice, każdy ma w domu min 1 samochód, plazymy , netbooki i inne bajery. Proponuje porozmawiać z kimś kto 30 lat temu np.budował dom ( no i nie był "czerwony") . Proponuje również Kroniki Filmowe z tamtych lat. No i wreszcie są możliwości. Kto chce to może je wykozystać ( uczciwie ) ale większość woli siedzieć i nażekać.A że jest złodziejstwo i kurewstwo ? Zawsze było i będzie. Troche mniejsze lub większe . A co do Gruzji : kilka lat temu przyjechał do mnie ziomal z Ukrainy. Przez tydzien był w szoku. A nie było jeszcze Sfery i Dżemini :)Tak , nam Polakom nikt i nigdy nie dogodzi ...
jakub andrzejewski
2009-11-14 11:08:56
A propos' wpisu powyżej, przypomniała mi się anegdota o tym jak Rosjanin jechał pociągiem z Moskwy do Paryża, a w tym samym czasie pewien Francuz jechał do Moskwy. Obaj przez pomyłkę wysiedli na Dworcu Centralnym w Warszawie i obaj myśleli, że już są na miejscu. To wszystko kwestia stereotypów.
docent
2009-11-14 12:00:35
Z Kaczyńskiego jest taki profesor,jak ze mnie docent.To jeden z przykładów manipulacji świerszczyka,jakim pod rządami byłych agentów bezpieki (Król,Janecki) stał się tygodnik Wprost.Żeby uzyskać tytuł profesora belwederskiego, trzeba mieć odpowiedni dorobek naukowy.Kontrakt profesorski z uczelnią podpisze byle doktor (z całym szacunkiem).PS.Największym idolem Gruzinów jest do dziś Stalin.Mają inną optykę,czemu trudno się dziwić.Dlatego dla nich Kaczyński jest duży.
januszokrzesik
2009-11-15 00:48:22
Podwójna pomyłka, docencie. Lech Kaczyński jest doktorem habilitowanym (od 1990 r.) i był profesorem uniwersyteckim na Uniwersytecie Gdańskim i Uniwersytecie Wyszyńskiego w Warszawie. Tytuł pofesora uczelnianego nie jest w Polsce dostępny (jak w np. w USA) dla "byle doktorów", lecz tylko dla osób z habilitacją. Czy to dobrze, to temat na odrębną dyskusję, jednak Twój wpis jest dla mnie kolejnym dowodem braku szacunku dla własnego państwa i przykładem szerzącej się antykaczystowskiej histerii, która całkiem rozsądnych ludzi zapędza we wstydliwe intelektualnie rejony. Druga pomyłka dotyczy rzekomego uwielbienia Gruzinów dla Stalina: byłem, nie zauważyłem. O Stalinie w Gruzji się raczej nie mówi, jeśli już to podkreślając, że wcześnie z Gruzji wyjechał, całe życie spędził w Rosji i z kulturą gruzińską wiele wspólnego nie miał. Jedyna anegdota o Stalinie, która usłyszałem, to ta z czasów zeszłorocznej wojny. Otóż głównodowodzący rosyjskimi wojskami generał po zajęciu Gori urządził pod pomnikiem Generalissimusa defiladę, podczas której złożył Wodzowi meldunek: "Towariszcz Stalin, gorod oswobożdion" (przepraszam za pisownię, nie mam odpowiedniej czcionki). Ta anegdota więcej mówi o Stalinie i relacjach gruzińsko-rosyjskich niż niejedna uczona rozprawa.
Artur Bartkiewicz
2009-11-15 11:20:54
Ale przyzna pan, panie Januszu ,że nasz prezydent nie jest jakimś wielkim powodem do narodowej dumy. Żeby nie stwierdzić że robi obciach. Choćby słynny taniec po wypadku w kopalni, nieobecność na rocznicy w Berlinie. A że jest profesorem to niczego nie zmienia, bo jak mówi pożekadło : nie matura , lecz chęć szczera ....
januszokrzesik
2009-11-15 12:53:33
Panie Arturze, nie chodzi o to by być dumnym z prezydenta. Prezydenta Rzeczpospolitej należy SZANOWAĆ, bo to on jest głową państwa polskiego i to on jest uosobieniem majestatu Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Innego nie mamy. Polska też ma wiele wad, ale innej nie mamy, tylko taką. Owszem, trzeba pracować żeby ją zmieniać na lepsze, ale z pewnością od naśmiewania się i szydzenia z głowy państwa Polska lepszą się nie stanie. Co do dumy: czasem trzeba popatrzeć z daleka, by coś lepiej zobaczyć. I ja w Gruzji zobaczyłem, że są sytuacje, w których z tego Kaczyńskiego możemy być dumni. To przecież dobrze, nieprawdaż? Proszę, niech Pan nie ulega tym medialnym modom, które powodują że ludzie jak psy Pawłowa machają ogonem na dźwięk jednych nazwisk i warczą na dźwięk innych.
docent
2009-11-15 13:35:19
Wygląda na to,że radny Okrzesik w Gruzji się napracował,ale pracownik nauki Okrzesik czas w Gruzji zmarnował.Oczywiście,Stalin nie może być wzorcem osobowym dla elit tego kraju.Idea walki o niepodległośc jest często jedynym uzasadnieniem bytu politycznego wielu osób,z którymi Pan rozmawiał.Napisałem,że Stalin jest idolem,a zatem wartością popkultury.Dla wielu Gruzinów,szczególnie na prowincji,Stalin jest przykładem wielkiej kariery w stylu światowym,uosobieniem gruzińskiego przywództwa na Kaukazie.Jego portety wiszą w wielu domach.Gruzini nie chcą pamiętać,że był satrapą.Gruzini pamiętają natomiast,że był Gruzinem.Pracownik nauki Okrzesik zapewne wie,czym może byc nacjonalizm,gdy w garnku pusto.Co do Kaczyńskiego.Był profesorem uczelnianym z racji umowy o pracę.Nie jest i nigdy nie był profesorem w takim sensie,w jakim sugeruje Wprost.
januszokrzesik
2009-11-15 15:43:18
do docenta/ Nie potrafię się odnieść do Twoich kategorycznych twierdzeń o tym jacy są lub nie są Gruzini, bo pojęcia nie mam na czym te twierdzenia opierasz. Ja opisuję to co w Gruzji na własne oczy widziałem i na własne uszy słyszałem, zastrzegając że to tylko kilka dni. Portretów Stalina nie widziałem, natomiast flagi UE - na każdym kroku. Zakamarków gruzińskiej duszy i gruzińskich mieszkań nie penetrowałem widać tak dokładnie jak docent (czyżby marcowy? bo styl i słownictwo jakieś takie gomułkowskie...). Co do profesury Kaczyńskiego: nie odnosiłem się do żadnego artykułu z "Wprost", bo nie czytałem. Odnosiłem się do Twoich docentowych twierdzeń, które są nieprawdziwe. Polemizowanie przez Ciebie na moim blogu z jakimś artykułem, którego nikt tu nie czytał, jest bez sensu i świadczy o niedostatku dyscypliny intelektualnej. Mimo wszystko pozdrawiam :-)
docent
2009-11-15 16:59:16
Narzuca Pan dość obcesowy styl dyskusji.To oryginalna postawa jak na człowieka,który ze względu na swoje naukowe ambicje powinien mieć umysł otwarty na różne poglądy.Napisałem,że ze mnie taki docent,jak z K. profesor.Dlatego Pański dowód na temat marcowego pochodzenia tego tytułu jest z gruntu fałszywy.Polemika z Wprost odnosiła się do tekstu jednego z Pańskich komentatorów.Czytał Pan ów post czy skupia się Pan wyłącznie na własnych?
kamil s.
2009-11-15 21:04:34
widzę, że drobnym cytatem z lubianego przeze mnie (docencie) tygodnika Wprost, zrobiłem tutaj wiele zamieszania. Cytat ten nie miał ukazać kto profesorem jest a kto nie, ale jaki jest stan świadomości Polaków na temat najważniejszych osób w państwie. Oczywiście, jedni wolą Bartoszewskiego, inni Kaczyńskiego i w żadnym wypadku nie można mówić, że któraś z tych opcji jest jedynie słuszna. Ja osobiście znajduję się w tej wąskiej i "wyśmiewanej" grupie zwolenników obecnego prezydenta i nie wstydzę się tego. Jasne, że ma on mnóstwo wad ale kto ich nie ma? Propaganda medialna, antyprezydencka spełniła swoje zadanie, i chyba każdy to widzi. Osobiście dla mnie dużo większym upokorzeniem było chwianie się na nogach poprzedniego prezydenta nad grobami pomordowanych Polaków, niż to, że obecny jest niskiego wzrostu i nie prezentuje się zbyt dobrze. W ogóle dyskusja na temat prezydentów RP powinna odbywać się w odrębnym temacie (doktorze może warto jakiś wątek?), gdyż jest to niesamowicie szerokie zagadnienie. Ale skoro już wywołałem lawinę cytatem to muszę ją także zatrzymać. Zatem proszę kontynuować dyskusję na temat Gruzji:-)
januszokrzesik
2009-11-15 21:51:56
Panie docencie, posty kamila s. czytam z zainteresowaniem. Także i ten, którego dotyczy pośrednio nasza polemika. Chcę jednak zwrócić uwagę, że zarzuciłem Panu pisanie nieprawdy w związku z następującym fragmentem Pańskiego tekstu : "kontrakt profesorski z uczelnią podpisze byle doktor", który nie jest cytatem z WPROST, lecz Pańskim poglądem. Jest to twierdzenie - jak wykazałem - niezgodne z obowiązującym w Polsce prawem i stanem faktycznym. Do tego się Pan nie odniósł, wprowadzając w zamian do naszej rozmowy nieuzasadnione jej przebiegiem złośliwości typu "pracownik nauki", rodem właśnie z epoki gomułkowskiej. Kto sieje wiatr, zbiera burze, więc niech Pan oszczędzi Czytelnikom pojękiwań skrzywdzonej niewinności. Rolę cytatu z WPROST wyjaśnił powyżej kamil s., więc ja już sobie daruję. xxxxxxxxxx do kamila s. / Mój tekst był i o Polsce i o Gruzji, a polemika z docentem dobrze ukazuje, co się z Polską dzieje, jak partyjne wojny przysłaniają różnorodność postaw i opinii, a stadne odruchy wypierają zdolność samodzielnego myślenia. Mnie się to podoba, że na kanwie sporu o Gruzję spieramy się o Polskę. To zawsze warto robić.
fotograf-ka
2009-11-16 19:56:07
Jako osoba z 3letnim doswiadczeniem na emigracji POPIERAM Twoje wnioski z pobytu w Gruzji! A do slow, ze jestesmy silna i duza gospodarka dorzucam takze swoje trzy grosze, ze naprawde nie mamy sie czego wstydzic. Wiele spraw funkcjonuje w Polsce lepiej niz w Belgii, w ktorej obecnie jestem, ale widac to dopiero z perspektywy zagranicznej. Dobrych wojazy wszystkim zycze, nie tylko ciekawych turystycznie ale rowniez otwierajacych oczy i uwrazliwiajacych na sprawy do tej pory nieznane... pozdrawiam:)
Foulks
2009-11-16 20:31:28
Gratulacje ! Oby to była zmiana na lepsze, profesjonalizm w prowadzeniu drużyny jest tak samo potrzebny jak w prowadzeniu każdej innej firmy. Powodzenia.
LPD
2009-11-16 21:18:57
Panie Januszu, powodzenia na nowej drodze życia! Mam nadzieję, że będzie dobrze i za to trzymam kciuki.
Konrad
2009-11-16 21:18:59
Coś za coś Prezesowanie klubowi za koniec na dzisiaj przygody z ratuszem, ale pewien etap w TSP dobiegł końca, pan Wolas miał wyprowadzić klub z finansowo-organizacyjnej zapaści tak tez sie stało. Pan natomiast jak znam życie będzie miał za zadanie przekształcić ten klub w profesjonalnie działające przedsiębiorstwo że się tak wyrażę ( od młodych piłkarzy po seniorów ), przynoszące coraz większe dochody i awans TSPBB do 16 najlepszych zespołów w kraju! Czego Panu radnemu ( jeszcze ) bardzo, bardzo ba, serdecznie życzę no i powodzenia!!!
Foulks
2009-11-16 21:47:57
Ja do życzeń się dołączam plus od siebie dodaje ze życzę Ligi Mistrzów [na początek przynajmniej pól finał] :) Jeszcze raz Powodzenia ! :D
Pebes
2009-11-16 21:52:02
No i proszę ! Niby zwykły poniedziałkowy wieczór, a tu masz... :) http://super-nowa.pl/art.php?i=15516. " Łubu dubu..." :D
BC
2009-11-17 11:43:29
No proszę bardzo,niby zwyczajna kartka z podróży do Gruzji, a tu...reklama gazetki, która wreszcie była aktualna.Informacje o Pańskim wyborze na prezesa (gratulacje!) opublikowały wczoraj wszystkie ważniejsze portale w mieście.Ale jedna gazatka po raz pierwszy była aktualna.Z tego powodu też należą się gratulacje!
jakub andrzejewski
2009-11-17 11:49:11
Mnie to akurat ani ziębi ani grzeje, ale wyborcy Pana Radnego mają prawo czuć się oszukani, bo przecież głosowali na swojego przedstawiciela w RM, a nie prezesa kopaczy nożnych. Ja wiem; potrzeba chwili, nowe wyzwania oraz inne, takie tam... ale przecież nie wszyscy wyborcy muszą kochać TS Podbeskidzie.
gusia
2009-11-17 12:57:59
Moje gratulacje panie doktorze.Do Pebesa/Twoja niezdarna reklama jest jak bąk puszczonyw dobrym towarzystwie.Zepsułeś klimat święta.Czy wy z SN nie macie żadnej klasy?
b
2009-11-17 13:54:14
gusia/ mnie to klimatu nie zepsuło. mów za siebie. gość dał linka do fajnego i obiektywnego tekstu. Wyobraź sobie, że są ludzie, którzy czytają różne gazety
Foulks
2009-11-17 16:33:56
Co do tekstu to przynajmniej w jednej kwestii mija się z prawda. Napisane jest hasło "Niesprawiedliwa ocena fanów" po czym napisane jest ze kibice nie docenili działań prezesa czy zarządu. Co nie jest prawda poniewaz powstał nawet temat na forum z podziękowaniami dla prezesa a na stronie klubowej były cytowane komentarze kibiców. Tak wiec tam ktoś pisze byle pisać nie koniecznie z sensem. Ale czy odkryłem Amerykę ?
Anty
2009-11-17 16:46:53
Jak widać bycie politykiem jest "misją". No chyba, że znajdzie się coś ciekawszego ... No i pewnie jest to koniec tego blogu. Bo teraz będzie tylko o kopance :(
januszokrzesik
2009-11-17 19:56:27
do anty/ Może Ci trudno w to uwierzyć, ale poza krótkim okresem w młodości przez resztę życia zawsze miałem coś ciekawszego do roboty niż polityka. Żyję tak jak uważam za słuszne i płacę za to cenę. Życzę Ci tego samego. xxxxxxxxxxxxxx do jakuba andrzejewskiego / No masz rację z tymi wyborcami, choć nie sądzę by oni wszyscy łączyli ze mną aż tak silne uczucia :-) Musiałem coś wybrać i doszedłem do wniosku, że bardziej przydam się w klubie, a w radzie - w obecnym stanie prawnym i konfiguracji politycznej - będzie mnie łatwiej zastąpić. Ale problem pozostał, wiem. Czas pokaże jak oceniać tę decyzję.
januszokrzesik
2009-11-17 19:57:53
Dziękuję wszystkim za dobre słowa, przydadzą się, bo jak sobie uświadomię ryzyko które podejmuję.....
krzysiek
2009-11-17 20:29:28
Muszę się przyznać, że czytam S-N i to systematycznie. Mam nadzieję jednak, że nie zaliczam się do zakonu "super-nowych beretów". Dzisiaj w S-N dał głos niejaki "Orka". Od dawna można zaobserwować wyjątkową zajadłość tegoż "Orki" w obszczekiwaniu J.Okrzesika i zastanawiam się, z czego to się bierze? zapewne J.O. sam sobie jest winien, skoro umieścił tegoż "Orkę" w rankingu podsumowującym poprzedni rok, ale to ujadanie pod adresem J.Okrzesika miało miejsce już wcześniej. Jeśli prawdą jest, że "Orka" to Krzysztof O.... przepraszam - redaktor Krzysztof O (nazwisko znane prokuratorom z IPN), to mnie to nawet nie dziwi, bo Janusza O i Krzysztofa O różni tak wiele, że o pole do konfrontacji nie trudno. Obaj panowie, to prawie rówieśnicy, ale różnice między nimi mają korzenie w roku 1984. Wtedy to Krzysztof O podjął służbę w MO (lub jak piszą media w ZOMO), natomiast Janusz O założył Bielski Komitet Oporu Społecznego. Tak więc już wtedy Janusz opór społeczny wobec władzy ludowej organizował, a Krzysztof go tłumił. Kiedy w 1985 r. Janusz redagował biuletyn "Solidarni", Krzysztof redagował meldunki jako pracownik SB. Kiedy Janusz kolportował i redagował podziemne czasopisma, Krzysztof awansował na Inspektora Wydziale IV WUSW ( ten wydział zajmował się inwigilacją Kościoła). Kiedy w 1987 r. Janusza wyrzucono ze studiów za odmowę udziału w zajęciach Studium Wojskowego, wtedy Krzysztof w swojej pracy "grał w statki z kolegą z pokoju" i zarejestrował fikcyjnego agenta "Piotra" (oczyszczonego przez Sąd z pomówienia o współpracę z SB)... no cóż, chyba wystarczy. Tak wystarczy, żebym odpowiedział sobie na pytanie, dlaczego teksty "Orki", który ... "od czasu do czasu, czy to z wyrachowania politycznego, czy też faktycznych swoich poglądów, nie ważne, prezentował racjonalne podejście do rzeczywistości" .... przypominają mi zaobserwowaną kiedyś scenę, jak mały kundel obszczekuje bernardyna...
krzysiek
2009-11-17 20:31:32
korzystałem z : http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=O&katalogId=2&subpageKatalogId=2&pageNo=1&nameId=6123&osobaId=13444& http://www.bielsko.biala.pl/15401,aktualnosci?=&limit=20 http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sad-minister-Handzlik-nie-byl-agentem-sluzb-PRL,wid,11480648,wiadomosc.html?ticaid=191f3 http://www.tvs.pl/informacje/12911/ http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Janusz_Okrzesik
PanSamolocik
2009-11-17 21:24:00
Życzę powodzenia podczas wypełniania obowiązków prezesa TS Podbeskidzie. Przede wszystkim życzę Panu (i sobie również jako kibicowi TSP) podjęcia trafnych decyzji kluczowych, które muszą zapaść w bardzo bliskiej przyszłości. Mam na myśli unormowanie sytuacji w sztabie szkoleniowym pierwszego zespołu. Cele TSP na najbliższe półtora roku to 1) walka o spokojne utrzymanie się na koniec bieżącego sezonu w pierwszej lidze oraz 2) awans do Ekstraklasy w następnym sezonie. Liczę na to że oba cele będą realizowane przez to samo ciało trenerskie, bo ryzykowne będzie pozostawienie drużyny na pół roku jednej osobie po to aby w nowym sezonie kolejny trener zaczynał budowanie drużyny wg swojej koncepcji. Utrata ciągłości w budowaniu zespołu na początku nowego sezonu może skończyć się zepsuciem kolejnego sezonu i mam nadzieję że Pan Okrzesik jest tego świadomy i dokona wszelkich starań w znalezieniu rozwiązania optymalnego.
Konrad
2009-11-18 11:08:52
Największym "grzechem" Pana Doktora wg. super nowej jest pozytywna współpraca z obecnym prezydentem miasta BB a to wystarczający powód aby gdzie i jak tylko można atakować nowego prezesa TSPBB
cynik
2009-11-18 22:02:21
Pod wodzą senatora Okrzesika, przy świetle jupiterów witamy "Podbeskidzie" w drugiej lidze.

Informacje:


Janusz Okrzesik


Urodzony 49 lat temu w Bielsku-Białej, absolwent Liceum im. Żeromskiego w Bielsku-Białej i Uniwersytetu Warszawskiego.

Doktor nauk politycznych (doktorat na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach), wykładowca Uniwersytetu Śląskiego i Wyższej Szkoły Finansów i Prawa w Bielsku-Białej.

Autor wielu publikacji, najbardziej dumny jest z podręcznika akademickiego 'Ustrój polityczny RP. Wprowadzenie', którego jest współautorem oraz z ostatnio wydanych książek: "Polski Senat. Studium politologiczne" oraz "Obywatele dyplomaci".

Były parlamentarzysta, poseł w latach 1989-1991 i senator w latach 1993-2001. Za swoje największe osiągnięcia polityczne uważa aktywny udział w ruchu 'Solidarności' i odzyskaniu niepodległości w 1989 r., udział w demontażu komunistycznej bezpieki i cenzury oraz wprowadzenie do polskiej konstytucji nowoczesnych zapisów chroniących środowisko naturalne. Jako największą porażkę w polityce odbiera swoją bezsilność przy likwidacji województwa bielskiego.

Cztery razy wybrany przez mieszkańców Bielska-Białej na radnego, po 15 latach zrezygnował z mandatu by objąć funkcję prezesa TS Podbeskidzie. Po wieloletniej przygodzie z Unią Wolności pozostaje od lat bezpartyjny.

Ma w domu mnóstwo książek, nie ma za to telewizora.

Dużo podróżuje, był w prawie 40 krajach na czterech kontynentach.

Archiwum:


2013
» październik (2)
» wrzesień (2)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (3)
» maj (1)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (3)
» styczeń (4)

2012
» grudzień (4)
» maj (7)
» kwiecień (3)
» marzec (1)
» luty (3)

2011
» grudzień (3)
» listopad (1)

2010
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (2)
» kwiecień (1)
» marzec (2)
» styczeń (2)

2009
» grudzień (1)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (1)
» sierpień (1)
» lipiec (1)
» czerwiec (4)
» maj (1)
» kwiecień (1)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (7)

2008
» grudzień (4)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (4)
» sierpień (2)
» lipiec (3)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (5)
» marzec (9)
» luty (9)

Ostatnie komentarze


[bb]
Panie Okrzesik. Minęło 10 lat od Pana "poezji" dot. końskich zaprzęgów i bolka i lolka...
[]
Several of these games are worth some time and are actually beddckegadfadddc
[jan]
Tu nie ma co komentowac.Ksiezy i biskupów którzy beda pozwalac na profanacje kosciolow po prostu...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 854278
Newsów: 147
Komentarzy: 4761
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Janusz Okrzesik , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała