januszokrzesik.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
januszokrzesik.blog.bielsko.pl/rss
strona główna - januszokrzesik.blog.bielsko.pl
Archiwum newsów - październik 2009

Komentarzy (44)

Miasto żyje

  

Na otwarciu "drugiej" Sfery nie byłem, bo tłumu ani ostryg nie lubię, ale i tak swoje trzy grosze wtrącę. Sam należałem przed laty do tych, którzy na inwazję nowych form handlu, te wszytkie centra, super- i hiper-, galerie itp. patrzyli z niepokojem. Bałem sie kompletnego wyludnienia centrum miasta. W dużej mierze te obawy sie potwierdziły, ale nie mam schadenfreude gdy idąc po 22.00 ulicą 11 Listopada spotykam nielicznych pijaczków i patrol Straży Miejskiej.

Mój znajomy powiada (pewnie cytując jakiegoś noblistę, ale nie wiem którego :-) że jesli nie można zmienić faktów, należy zmienić do nich stosunek. Zatem i ja próbuję znaleźć jakieś pozytywy w tej globalizacji naszych sklepów. I znajduję.

Pierwszy to Auchan i jego fasada, wzorowana na fasadzie bielskiego dworca kolejowego. Komuś się chciało i zamiast blaszanej ściany jest ciekawy element, który udanie nawiązuje do znanego i lubianego wizerunku. I dlatego, jeśli już mnie przyciśnie i muszę jechać kupić coś, czego nie dostanę w moim sklepie "U Pani Ewy", wolę nadłożyć troche drogi, minąć Kauflandy i Tesco i podjechać właśnie pod "oszołoma".

Drugi pozytyw to stara Sfera. Wiele mnie tam denerwuje, zawsze temperatura jest inna niż bym się spodziewał, grupki gimnazjalistek atakują moje zmysły pstrokacizną strojów i słownictwem, samochody parkujące na środku deptaku dla pieszych to prowokacja dla dobrego gustu - ale mimo wszystko Sfera stała się przez te kilka lat czymś więcej niż tylko kolejnym centrum handlowym. Stała sie miejskim rynkiem pod dachem, zadośćczyniąc naszemu wygodnictwu, nowej religii nowych czasów. Z bólem serca i zębów, ale napiszę - Sfera to był udany projekt. Zmienił centrum BB i zmienił je na lepsze.

Oczywiście, zawsze wzrost jednego odbywa sie kosztem strat drugiego. Centrum miasta przeniosło się z 11 Listopada i obu bialskich rynków te kilkaset metrów na północ. Ale czy wcześniej te miejsca tętniły zyciem i dopiero teraz sie wyludniły? Nieprawda. A paradoksalnie, dzieki Sferze II i otwarciu deptaku i mostków nad rzeką, zostaną one na powrót włączone do nowego centrum.

Sfera jest dowodem na to, że miasto żyje. Kiedyś na bielskim ynku sprzedawano kury, potem targ przeniósł się na obecne targowisko przy Lompy. Kiedyś Biała była przysiółkiem Lipnika, potem stała się miastem i też przenosiła swoje centrum - stąd dwa rynki. W Bielsku i Białej do dziś stoją po dwa ratusze, bo te stare przestały zaspokajac potrzebę prestiżu miejskich patrycjuszy, więc budowano nowe, w nowym miejscu. Kiedyś główną ulicą Bielska była Cieszyńska, teraz straciła znaczenie. Kiedyś najlepsze lody były na "Wysokim Trotuarze". Kiedyś Sfera też się zestarzeje.

A miasto trwa.

ps. Wiem, że powinienem coś napisać o Podbeskidziu. Ale co? Wszyscy widzimy, co sie dzieje. Wszyscy wiemy, że to pokłosie błędów popełnionych w lecie.Wszyscy, prócz trenera. Gdyby to ode mnie zależało, wysłałbym Brosza na urlop. Niech odpocznie, pozbiera myśli i emocje. Bo inaczej straci cały szacunek, na który sobie uczciwie zapracował przez ostatnie lata.

2009-10-31 | Dodaj komentarz
Artur Bartkiewicz
2009-11-01 17:14:34
Miasto się rozwija i pięknieje. Ja mam podobny stosunek, bo nawet nie byłem w "Dżemini" , ale te budowle robią wrażenie.
Foulks
2009-11-01 17:26:27
Miasto jest jednym z głównych sponsorów [w taki czy inny sposób]. Powinno wymagać lepszych wyników. Jeśli ich nie ma w jakiś sposób na pewno może zadziałać. Nie umywać ręce i zostawić klub na pastwę losu. Nie mowie ze tak się dzieje ale oby tak się nie stało za kilka tygodni albo za pól roku. Tyle lat pracy i walki nie może pójść na marne. Czemu pan Prezydent nie postara sie o dogadanie sie z zarządem aby sprofesjonalizować nasz klub. Wszyscy kibice to widza ze charytatywnie już dłużej tego się nie da ciągnąc. Zarząd nie ma czasu żeby zając się klubem bo ma inne obowiązki a jak już się zajmuje to nie tak jak trzeba. Nikt nie odmawia tym ludziom miłości i poświecenia. Jednak klub piłkarski to jest czysty biznes. Potrzeba biznesmenów, marketingowców, ludzi którzy połącza miłość z praca. Trener i piłkarze to osobna sprawa, tam potrzeba psychologa i może by to zaczęło działać na nowo tak jak kiedyś. Jak nie to dowiedzenia i zaczynamy od nowa, byle tylko w 1 lidze.
arturpalyga
2009-11-01 18:16:19
Ale ten miejski rynek pod dachem, imitujący miejsce publiczne, jest w istocie przestrzenią prywatną, gdzie reguły ustala nie publiczna władza, ale właściciel, prywaciarz, a jak ktoś nie przestrzega reguł, to nie ma dyskusji ani odwołania, od tego jest ochrona. Naomi Klein nazywa to prywatyzacją przestrzeni publicznej. Ergo - centrum Bielska ma teraz prywatnego właściciela i to wyłącznie on decyduje o jego charakterze.
Foulks
2009-11-01 20:52:55
Gdyby miasto było stać na takie "atrakcje" to można by było dyskutować na ten temat. Rozumiem ze jak na "rynku" nie można "narozrabiać" i się potem jeszcze poskarżyć to jest źle? A tak to mamy kulturę i to wszystko jeszcze pilnowane i płacone przez kogoś innego.
2009-11-01 21:59:55
ooooo wredni prywaciarze... Dobrze chociaż, że nie jakiś etranżer, bo to już byłaby klęska całkowita. (Niech mi ktoś odpowie, by mnie pamięć zawodzi. Czy w miejscu, które zajmuje dziś Sfera (I i II) był park miejski, czy też jakaś inna ogólnodostępna przestrzeń publiczna? Szkoda, że ktoś sprywatyzował taki kawał przestrzeni publicznej i stanowi w nim prawa egzekwowane przez ochroniarza. (ciekawe jakież to prawa?) W sumie można było pozostawić piękne budynki fabryczne, zdobiące niegdyś ten kawałek miasta. Były dowodem na prawdziwość powiedzenia "bielski Manchester". Stałby po dziś dzień niczym pomnik bielskich włókniarek. :) Złota Malina za głębokie spostrzeżenia inspirowane lewackimi tworami pani Klein.
Szafrański
2009-11-01 22:00:48
jako, że się podpisuje pod tym co piszę, to powyżej jest moje.
arturpalyga
2009-11-01 22:02:22
Nic nie można, jeśli nie pozwoli na to prywatna firma, której własnością jest obecnie centrum BB. Nie chodzi tu o łamanie prawa, które obowiązuje w miejscach publicznych, ale o to, że ze Sfery mogą Pana pewnego dnia wyrzucić, bo się Pana facjata nie spodoba właścicielowi.
arturpalyga
2009-11-01 22:05:40
Lewackie czy prawackie, wolę dyskutować z argumentami, a nie z dyskredytowaniem ich, dlatego że ktoś taki, czy inny. Pewnie, jak nie jesteśmy w stanie nic z naszym centrum miasta zrobić, to je komuś sprzedajmy.
januszokrzesik
2009-11-01 22:47:32
do Artura Pałygi/ Kiedyś całe miasto należało do Sunneghów albo Sułkowskich i przestrzeń z tego powodu nie była mniej publiczna. To nieprawda, że mogą Pana za facjatę wyrzucić ze Sfery: nie mogą, bo chroni Pana prawo. I to prawo ma być "publiczne", nie sklepy. Przestrzeń publiczna to przestrzeń dyskusji, spotkania, niezależnie od formy własności. Przykładowo portal, na którym obaj mamy blogi, jest prywatną własnością, ale przestrzeń, którą stworzył do takich jak ta dyskusji, jest już jak najbardziej publiczna. A Sfera w końcu jest po prostu kolejnym wcieleniem miejskiego rynku, na którym od wieków odbywał się głównie handel. W niczym nie umniejsza to potrzeby posiadania przez miasto także agory, na której spotykaliby się obywatele, ale akurat do tego to trzeba obywateli a nie politycznie poprawnej przestrzeni. Na koniec o Naomi Klein: jest świetna w zgrabnym etykietowaniu różnych zjawisk, ale ja jej nie ufam. Długo by o tym, dlaczego, może będzie kiedyś okazja. W każdym razie Marks też świetnie potrafił nazwać i opisać konflikty swojej epoki.
arturpalyga
2009-11-02 00:21:25
Czy to znaczy, że firma Bussiness Center 2, właściciel Sfery, jest następcą Sunneghów i Sułkowskich?
januszokrzesik
2009-11-02 00:26:20
Nie, to znaczy że się Pan czepia :-) Na takie słowne przepychanki znajdę czas dopiero po powrocie z Gruzji. Będę z powrotem w piątek, chyba że Putin przyszykuje jakąś niespodziankę. Po powrocie opowiem jak tam wyglądają centra miast. Pozdrawiam
LPD
2009-11-02 13:07:04
Ja też napiszę coś o Podbeskidziu. I nie będzie to o wynikach (a raczej o ich braku), a o zachowaniu kibiców. Byłem na meczu z Flotą i do teraz nie mogę przestać myśleć o tym, co sie stało. Mam tu na myśli obraźliwe śpiewy pod adresem Grzegorza Laty. Nie jestem zwolennikiem związku PZPN, ani tego co się w nim dzieje, a tym bardziej pana, który stoi na jego czele, ale SĄ JAKIEŚ GRANICE zachowania i kultury. Bezsensowne i nieuzasadnione wyzywanie nieobecnego na trybunach prezesa PZPN-u od najgorszych (wszyscy wiedzą jakie słowo mam na myśli) uważam za przejaw chamstwa, prostactwa i braku podstaw dobrego wychowania. Wróciłem z meczu i bardziej niż porażka bolało zachowanie "bielskich" kibiców. Jeżeli jeden z drugim, którzy w grupie są tak bardzo odważni i potrafią słownie opluwać króla strzelców MŚ niech wsiądą w pociąg Ondraszek, pojadą do Warszawy i powiedzą mu to w twarz. Nie wiem jak inni ale ja jestem zniesmaczony. Jakby tego było mało w ten sam dzień miało miejsce bydlęce zachowanie kibiców Legii Warszawa, którzy nie potrafili uszanować minuty ciszy dedykowanej jednemu z dobroczyńców ich klubu. Od tych wydarzeń minęły już prawie dwa dni, a ja coraz mocniej zastanawiam się czy jeszcze mam ochotę interesować się piłką. W zeszłym tygodniu byłem na rockowych koncertach VOO VOO, a w dniu następnym na Porcupine Tree. Jakże inni ludzie niż na mecz przyszli posłuchać muzyki. No ale nie od dziś się mówi, że muzyka łagodzi obyczaje.
Szafrański
2009-11-02 13:56:22
ap/ mylisz argumenty z demagogią. Nie posłużyłeś się ani jednym, by uzasadnić swą dość wątpliwą tezę. Chciałbym poznać Twoją wizję zagospodarowania tego fragmentu miasta. Coś więcej niż "Pewnie, jak nie jesteśmy w stanie nic z naszym centrum miasta zrobić, to je komuś sprzedajmy". Wtedy chętnie i ja posłużę się argumentem. Musi być sensowna akcja, aby pojawiła się rzeczowa reakcja. :) serdeczności.
arturpalyga
2009-11-02 13:58:29
Park.
ten co klaskał
2009-11-02 14:24:11
Ja nie przepadam za osobą pana Pałygi, ale muszę się z nim zgodzić co do tej "prywatyzacji". Oddać taki kawał miasta całkowicie w prywatne ręce to błąd.
2009-11-02 15:24:49
...i Brosz na urlopie...
zenon
2009-11-02 20:02:19
haha, najlepiej pozbyć się najlepszego ogniwa w zespole czyli Brosza. To jest trener którego polska piłka daaawno nie miała. Tylko jeśli zarząd daje mu głodowe pieniądze na transfery to nie ma się co dziwić że jest klęska za klęską. jak mówi stare przysłowie "z gó...na bicza nie ukręcisz". Szanowny zarządzie dziś wykopaliście pod sobą ogromny dół! Brosz na pewno nie zostanie na przyszły sezon, a znalezienie drugiego takiego trenera jest poprostu nie możliwe! Czekam tylko na to aż weźmie go jakiś klub z ex da mu kasę na transfery i wtedy zarząd TSP będzie miał obraz tego co zrobił chamsko traktując Brosza! Czy 800 tysięcy otrzymane za chrapka nie można było w całości przeznaczyć na transfery? Cała wina za wyniki spada na Bogu ducha winnego Brosza który...nie ma kim grać. Oszczędności w B-B ciag dalszy
Szafrański
2009-11-02 20:16:50
cóż. Spodziewałem się więcej finezji w wizjonerskich pomysłach zagospodarowanie kawałka centrum miasta. Na odwal się padło krótkie "park". Świetnie, a jaki park? Parków w mieście parę jest i może warto je lepiej zagospodarować? Nie zapominaj także o otoczeniu miasta. Wystarczy chwila autobusem nr 8 lub 1 i właściwie jesteśmy już w górach. Zielone enklawy w centrum cieszą oczy, ale trzeba znaleźć kompromis między przyodą i konsumpcją. Osobiście nie sądzę, aby to właśnie parku bielszczanom brakowało najbardziej w centrum. Nie bronię Sfery jako takiej, ale jakiś pomysł to jest, ileś ludzi ma pracę, iluś osobom się to podoba. Wybacz, ale to jest takie wieczne niezadowolenie: ponarzekajmy sobie, w sumie i tak nic nas to nie kosztuje.
pansamolocik
2009-11-02 21:42:30
Do LDP: Niestety nie byłem na meczu z Flotą ani nawet nie widziałem tego meczu w TV ale w tym konkretnym przypadku potrafię jednak zrozumieć to chamstwo kierowane pod adresem G. Laty. Niestety pan Lato jest najgorszym prezesem PZPN-u. Poprzedni prezes - M. Listkiewicz również nie cieszył się sympatią kibiców i wszyscy odetchnęli z ulgą w momencie jego abdykacji. Tylko nieliczni mówili wtedy, że jeszcze za Listkiewiczem zatęsknimy.... Czarny scenariusz niestety sprawdza się. Co do dzisiejszej decyzji o zurlopowaniu trenera M. Brosza. Obawiam się że jest to kolejna zasłona dymna zarządu mająca na celu uspokoić kibiców. Kilka tygodni wcześniej przeniesiono do rezerw Rockiego i Bagnickiego oraz trenera Wilka. Rzeczywistość wyglądała tak, że obaj trenowali z pierwszą drużyną a nawet grali w meczach ligowych. Za trenera Wilka drugim trenerem miał zostać wuefista, któremu ciężko było pogodzić pracę w szkole z trenowaniem. Ostatecznie zawodników przywrócono do pierwszej drużyny, przez co status quo zostało zachowane. Teraz zostały 3 mecze do rozegrania w tym roku. Poprowadzi je Świderski, po czym sezon się skończy i...status quo zostanie utrzymane ponieważ znowu Brosz zostanie przywrócony do łask. Osobiście obawiam się takiego wariantu, drużyna z aspiracjami do Ekstraklasy powinna mieć trenera z górnej półki a teraz wielu jest takich wolnych - choćby dzisiaj został zwolniony z Polonii W. Duszan Radolsky - trener z bogatym warsztatem który z niejednego pieca jadł chleb i w dodatku z Bielska do ojczyzny miałby blisko. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby ktoś z zarządu TSP poważnie potraktował opcję zatrudnienia tego pana w Bielsku. A co do porównania publiczności przychodzącej na mecze piłkarskie do publiczności chodzącej na koncerty Porcupine Tree to moim zdaniem takie porównanie nie ma sensu. Piłką nożną interesują się tłumy, wśród których zawsze znajdzie się jakiś cham. Progresywnej muzyki Porcupine Tree słuchają ludzie specyficzni. Tym razem niestety nie mogłem być na ich koncercie a szkoda bo to jest wielka sprawa móc ich zobaczyć live. Pozdrawiam wszystkich fanów Jeżozwierzy:)
Rob
2009-11-02 21:44:39
Wróce do tematu Podbeskidzia. Brosz jest świetnym trenerem i do tego akurat nie mam watpliwości, ale jego czas w Bielsku już minął. Nie ma pomysłu na drużyne, pogubił się w tym wszystkim. Wystarczy spojżeć na taktykę w tej rundzie i choćby fakt, że w całej historii klubu nie zdażyło się jeszcze nigdy przegrać 3 razy pod rząd na własnym stadionie. A bywało już znacznie gorzej i finansowo i organizacyjnie.
arturpalyga
2009-11-02 23:00:59
To było pierwsze, co mi przyszło na myśl, na szybko, w biegu. Nie wiem, Marek, co. Obiecuję, że pomyślę. Wyraziłem tylko swój pewien niepokój, który zadźwięczał w głowie, kiedy przeczytałem w notce JO, że to taki rynek miejski. No sorry. To nie jest rynek miejski. To jest rynek firmy Bussiness Center.
LPD
2009-11-03 07:50:37
Grzegorz Lato jest prezesem fatalnym i tego faktu nie podważam, ale nic nie usprawiedliwia aż tak prymitywnych zachowań. Takie jest moje zdanie i go nie zmienię. Co do zmiany trenera... Zastanawiam się dlaczego po zwolnieniu trenera Brosza zarząd od razu nie zatrudnił nowego trenera, który podczas trzech najbliższych meczów, o stawkę, poznałby drużynę i już z jakąś wiedzą na jej temat mógłby przystąpić do budowania zespołu podczas długiej przerwy zimowej?! A tak przekazano piłkarzy pany Świderskiemu, który po rozegraniu meczu z Sandecją odejdzie i dopiero wtedy rozpoczną się poszukiwania prawdziwego następcy Marcina Brosza. Tak czy siak uważam, że przez najbliższe lata Podbeskidzie nie będzie walczyło o awans. I oby tylko przez najbliższe. I pomyśleć, że wystarczyło strzelić bramkę w meczu ze Zniczem...
LPD
2009-11-03 07:52:31
PS Dziękuję za pozdrowiena dla fanów Jeżozwierzy! A może Steven Wilson powinien objąć Podbeskidzie? Ten facet czego się tknie zamienia w złoto! :-)
Luke_rs
2009-11-03 19:20:12
Niestety, chcąc walczyć o wyższe cele trzeba utrzymać najlepszych a słabych wymieniać w okienku transferowym. Jeżeli odchodzi Chrapek, Merda czyli 2 bardzo ważnych kopaczy to nie ma co marzyć o czymś więcej niż utrzymanie. Teraz za wszelką cenę nie wypuścić Matawu i Ncube. Co do trenera nie wiem. Chyba nieco zabłądził. Co do Sfery II jestem za. Miasto zaczyna wyglądać nowocześnie a jednak ta nowoczesność jest wkomponowana w tradycje i historię. Żeby jeszcze drogi były lepsze...Na prawdę jak wjeżdżam do naszego miasta od razu "czuje", że jestem w domu.
LPD
2009-11-03 20:51:59
I jeszcze żeby do powstającej hali widowiskowo sportowej przyjechali na koncerty Marillion czy Porcupine Tree! *** Odszedł Chrapek, Merda ale także Szmatiuk. Jak się okazało to on trzymał całą obronę. Bez niego przypomina ona szwajcarski ser.
pansamolocik
2009-11-03 22:46:32
Ciekawe jaka będzie akustyka w tej nowej hali. Mnie również marzyłby się występ Porcupine Tree w Bielsku ale przyjazd tej grupy to raczej mało prawdopodobny scenariusz. Co do Sfery II to do wszystkich ochów i achów należy dodać fatalne rozwiązania komunikacji drogowej w jej obrębie, chyba nieprzygotowane na obsługę tak dużego obiektu. W sumie dachy Sfery 2 są tak mniej więcej na wysokości 3 Maja i jakiś bezkompromisowy architekt mógłby w swych planach użyć Sfery 2 jako punktu podparcia dla estakady łączącej 3 Maja z budowaną obwodnicą? :) Oczywiście można by o tym myśleć gdyby ten "współczesny rynek" należał do miasta a nie do właścicieli prywatnych.
Anty
2009-11-04 06:49:37
Nie widze nic fatalnego w układzie komunikacyjnym. Wręcz przeciwnie: nie zrobili miliona świateł tylko ronda. A pomysł z estakadą ? Bez komentarza ...
pansamolocik
2009-11-04 09:02:11
rzeczywiście dojazd "super" zwłaszcza z ulicy 3 Maja w dół Wałową..... Ja wiem że zawsze było w tym miejscu nieciekawie ale teraz po wybudowaniu Sfery 2 ilość przejeżdzających samochodów zapewne dodatkowo się zwiększy. Najbardziej lubię w tym miejscu obserwować zachowanie kierowców autobusów - zwykle w korku stoi jeden autobus a na pasach w kierunku Bystrej kierowcy 3, 4ech autobusów wciskają się przed tego który stoi w korku. A czasem się zdarza że jak już taki szofer wciśnie się na ten pas do skrętu w lewo to widzi w lusterku 200m za nim kolejny autobus i czeka żeby go przepuścić dodatkowo tamując korek. Rzeczywiście rozwiązanie godne XXII wieku.
Anty
2009-11-04 10:40:49
Gdubu poszerzyć Wałową w dół to korek byłby taki sam tylko w innym miejscu więc nie miałoby to sensu. Po drugie: jeżeli w Sferze parking będzie płatny ( a ma być ) to i tak większość kierowców go ominie.
Anty
2009-11-04 10:44:08
I jeszcze należy pamiętać że mamy zamknięte pare ulic z których ruch skierował się do centrum. Po zakończeniu prac w centrum ubędzie wiele pojazdów które teraz sa zmuszone tam wjeżdżać.
arturpalyga
2009-11-04 23:30:26
OK, Marek, obiecałem, więc przemyślałem sprawę. Myślę, że jakimś punktem odniesienia może być dla nas Łódź, która podobnie jak Bielsko, posiada dużą liczbę starych budynków po fabrykach włókienniczych. Otóż w Łodzi nie burzą tych fabryk, ale je odnawiają i przekształcają. Zaprosili do współpracy świetnego architekta z Luksemburga, Roba Kriera, który m.in. po debatach publicznych na ten temat, stworzył projekt zagospodarowania centrum Łodzi, przy współpracy z władzami wojewódzkimi i pozyskaniu funduszy unijnych. W planie jest m.in. agora - Rynek Fabryczny - miejski rynek, a nie firmowy,prywatny. W jednej ze starych, zabytkowych fabryk ma powstać centrum kulturalno-wystawiennicze, w innej - hala kongresowo-festiwalowa. Dlaczego w BB o takich sprawach, jak sprzedanie ważnej części centrum miasta pod kolejny hipermarket wykańczający handel detaliczny, decyduje się o nas bez nas, autorytarnie? Mam wrażenie, że u nas to jest jakieś kompletnie niewyobrażalne, żeby jakąś dyskusję zrobić, debatę, jakiś kurde plan rozsądny, w którą stronę to miasto zmierza. Bo co? Miasto hipermarketów? No wyraźnie nikt tu nie ma innych pomysłów poza: A walnijmy sobie kolejny duży sklep. To jest normalne Twoim zdaniem?
arturpalyga
2009-11-04 23:36:09
A jeszcze mi się przypomniało, o co Helena Dobranowicz próbowała walczyć. O rzekę. Rzeka w centrum miasta to skarb jest. Brzegi rzeki, gdzie ścieżki rowerowe można robić, bulwary etc. A tu ten brzeg w samym centrum został zabudowany, rzeka zasłonięta przez gigantyczny sklep - cudo liberalizmu, skarbczyk Bielszczanina, Sfera 2, nasz miejski rynek w hipermarkecie.
Artur Bartkiewicz
2009-11-05 11:28:13
Ale jesteśmy malkontentami :( Już widze jak tłumy mieszkańców biorą rowery do samochodów , stoją w korkach aby zaparkować na płatnym parkingu, wyjąć rower i pojeżdzić wzdłuż rzeki w cenrum miasta. Według mnie jest w naszej okolicy pare lepszych miejsc do jazdy niż centrum miasta. A co do prywatności Sfery. Przecież wiele kamienic w centrum też ma prywatnych właścicieli. Może wszystko znacjonalizować ? Myśle że gdyby zamiast Sfrery powstał plac albo park do temat dyskucji byłby : dlaczego zrobiono park a nie coś innego. Ale jeszcze się taki nie narodził co wszystkim dogodził ...
Rafał Duda
2009-11-05 13:39:41
Musze sie rownież przykroscia zgodzic z Panem Panie Doktorze, mianowicie widze w nowych centrach handlowych szanse dla ludzi mlodych ktorym nie przeszkadza praca w niedziele. Dodatkowo zgadzam sie z argumentem, iz miasto nie jest tworem trwalym, ale dynamicznym, przeniesienie "centralnych ośrodkow handlowych" moim zdaniem jest podyktowane tym iż Bielsko - Biała jest jedynym wiekszym miastem w regionie, a wiec prawdopodobnie z każdej strony dojazdowej do miasta powstanie centrum handlowe. Słyszalem juz o planach budowy "Koniczynki" w okolicach Metalplastu, a i po oddaniu obwodnicy pojawi sie pewnie jakis "market" od strony Krakowa, tak dla wygody... mysle, ze pozornej bo czy jest nam potrzebne aż tyle centow handlowych i galerii? Nie wiem... Dyskusja jest otwarta. Na koniec porusze wątek wygladu nowych budynkow, bo tak jak Sfera numer 1, taki Sfera II zrobily na mnie dość mocne wrażenie, zgadzam sie w pelni, iż rownież takie nowoczesne i przecież zdobiące nasze miasto budynki (Sfera 2 robi na mnie naprawde mocne wrażenie estetyczne) sie zestarzeja a ich funkcje, bo moze nie miejsce zajmą inne budynki oraz okolice. Ale niestety nasze miasto po 22 jest mocno wyludnione, rozmawiajac z moimi rówieśnikami często dochodze do wniosku ze brakuje nam w Bielsku - Białej studentów przyjezdnych, ktorzy nie tylko zostawialiby pieniadze w nocnych klubach i pubach, ale rowniez pozwolili na rozwój tej gałezi gospodarki w naszym miescie, a pewnie w dłuższym okresie zrobic z naszego pieknego miasta Kraków podbeskidzia (byc moze udaloby sie zorganizowac jakas duża plenerowa impreze muzyczna, ktpora odbywalaby sie cyklicznie i dzieki której moznaby pokazywac nasze piekne miasto calej Polsce oraz namawiac do przyjazdu). pozdrawiam
fotograf-ka
2009-11-05 19:38:23
ehhh, nie moglam byc w tym roku na FAF... i bardzo zaluje nie tylko przezyc artystycznych, ale rowniez spacerku po BB, niespiesznie, zaulkami, przez dwa rynki, i Sfera tez po drodze, a jakze!... gora, dol, gora, dol.... pozdrawiam wszystkich Bielszczan i mam nadzieje, ze uda mi sie wrocic... niedlugo...
zenon
2009-11-07 18:52:32
Pnie Januszu! zgłaszam swoja kandydaturę na stanowisko trenera TS Podbeskidzie! Skoro taka miernota jak T Świderski może to i ja dam radę! Zarządzie! jeszcze zatęsknicie za Broszem! Drugiego takiego trenera nie znajdziecie- tego jestem pewien!Najgłupsze posunięcie zarządu- urlopowanie Brosza na 3 mecze przed końcem rundy!
Konrad
2009-11-08 09:32:12
Niestety tutaj niejaki pan Zenon nie ma racji, wtajemniczeni i znający temat wiedzą, ze Brosz rozbijał zespół niestety od przygotowań w lecie do teraz gdzie piłkarze byli podobno nieciekawie traktowani, Brosz całe zycie zwiazany z GOP myślicie, że zrobiłby ekstraklase dla regionu Podbeskidzia? Do pana Janusza Okrzesika, przerwa zimowa będzie najciekawszą w historii tego klubu, taki czyściec jest potrzebny aby zobaczyć ze klub sportowy nie może funkcjonować na zasadzie hobby od czasu do czasu. W listopadzie musi byc wybrany nowy prezes, który poświęci 100% czasu zawodowego klubowi TSPBB a prezes ten dobierze sobie współpracowników i pracowników, którzy będą pracowali dla TSP BB, na 100%. Jeśli bedzie potrzeba to nalzey zmniejszyć albo odsunąć od kliubu pana Szypułę, gdyż uwazam go za osobę która nie chce przemian w klubie coś podobnego do PZPN i Laty! Region Podbeskidzie jest bardzo ubogi piłkarsko, nie ma stadionów talentów piłkarskich i trenerów. Jednak to TSP BB jako klub ze stolicy Podbeskidzia, powinien dać sygnał pozytywnych przemian i końca marginalizacji tego regionu na piłkarskiej mapie Polski! Co do miasta BB. Co złego sie stało w powstaniu wielkich sklepów, konkurencja cenowa! Poza tym kompleks Sfera idealnie wpasuje się w centrum miasta i tak też się dzieje z czego się cieszę. Chociaz i ja tam nie byłem jeszcze, ale napewno było to dobre rozwiazanie niz stojące stare pofabryczne "trupy". Świat się zmienia być moze za 100 lat jeśli świat będzie jeszcze istniał dla nas nowa Sfera będzie kiedyś przeżytkiem, ale powstanie pewnie znowu coś efektownego i efektywnego za razem.....
Konrad
2009-11-09 18:47:57
Mam do Pana radnego jeszcze jedną prośbę. Trzeba bedzie spotkać się z klubem kibica i dogadac sie z nimi aby więcej nie atakowali pzpn i nie przeklinali Grześka Laty! Dlaczego? Miałem wrażenie ze w momencie kiedy nasi kibice zaczeli ( w sobotę TSP-Sandecja ) atakować dziadków z dawnej Miodowej to sędzia jakby zaczął sędziowac przeciwko TSP! Kartka dla Kołodzieja potem szybkie kartkowanie Patejuka niezrozumiałe decyzje podejmowane przez sedziego. Co da przklinanie związku i jego prezesa? A no nic! Oni dalej będą wyciskać budżet i smiać się na głos a za kibiców kluby jak TSP będa obrywac od sędziego. Takie miałem wrażenie, że sedziowanie zależało od poziomu dopingu! Chociaz Nowy Sacz wygrał zasłużenie, zdobył bramki prawidłowo!
LPD
2009-11-10 09:15:51
Konrad, bardzo mądrze pisze. Ja też jestem zniesmaczony zachowaniem "kibiców" podczas ostatniego i tego z Flotą meczu w Bielsku-Białej. Zresztą napisałem już o tym kiedyś powyżej. O zachowaniu tzw. bielskich kibiców piszą już także gazety. O ich "uwielbieniu" do Grzegorza Laty, PZPN-u i piłkarzy TSP można było przeczytać w Sporcie i Gazecie Wyborczej. Na stoliku stoi puchar Fair Play, a chamstwo i drobnomieszczaństwo z "kibiców" wyłazi! We wczorajszej "Kropce nad i" aktor Marek Konrad (mniemam, że to nie ten Konrad powyżej) wspominał Jana Wejcherta. Opowiadał, że raz dał się namówić właścicielowi Legii i poszedł z nim na jej mecz. Gdy usłyszał śpiewy kibiców szybko doszedł do wniosku, że to nie jest dyscyplina sportu dla niego... Więcej na meczu już się nie pojawił. Po ostatnich wizytach przy Rychlińskiegi też sobie coraz częściej zadaję pytanie - co ja tu robię?!
Foulks
2009-11-10 10:14:01
"Kibice" o których tu mowa wcale nie martwią się tym ze komuś przeszkadza ich zachowanie. Oni maja swoje "zasady" czy jakiś "kod honoru" i tego się trzymają. Nie logiki czy tego co podpowiadać powinna inteligencja ale zasad z dawnych czasów. Taki sam beton jak PZPN czy inne instytucje w naszym kraju.
Konrad
2009-11-10 13:52:34
Ja mam jedno marzenie, że od dnia 17 listopada 2009r., rozpocznie pracę, Nowy zarząd TSP, otwarty na propozycje i pomysły kibiców ( takowe tez są ) aby klub się rozwijał, miał wiecej pieniędzy i coraz większą liczbe naprawdę oddanych sympatyków. Ja czuję że pieniądze z mojego karnetu ( nie tylko kasa sponsorów ) i innych kibiców były nieefektywnie wydawane w ostatnim czasie! Mam nadzieję, że przewodniczacy Rady Patronackiej przy TSP. Zmieni sposób myslenia o prowadzeniu i zarządzaniu klubem. W sobote jest mecz z Wisła Kraków towarzyski a ja chciałbym żeby za niedługo takie mecze z Krakowem czy Legią, Ruchem były świetnymi widowiskami w ekstraklasie! W Poloni Bytom chociaż bida aż piszczy, ludzie odpowiedzalni za promowanie klubu robią wszystko aby sprzedać jak najwięcej karnetów na jedną rundę. Kibice moga liczyć na promocje za zakup karnetu. Czy w TSP podobne akcje były robione??????? Ile karnetów sprzedano na sezon 2009-10 na rundę jesienną? W Bydgoszczy, Zawisza skupia jak na razie 100 sympatyków którzy regularnie co miesiąc wplacają na konto klubu po 100 zł! Czy w TSP robi sie podobne akcje? W Barcelonie gdzie ludzie w liczbie 100 tys przychodzą na mecze jeżeli nie wszyscy to większość z nich płaci składki ( oprócz zakupionych biletów, karnetów ) na swój klub i to duże! To się nazywa uwielbieniem dla tej dyscypliny sportu dla klubu. A u nas... tego typu pomysły nie są wogóle brane pod uwagę! Można policzyć ile by zarobił klub dodatkowo gdyby tak 1000 albo kiedys 10000 tys. kibiców sympatyków regularnie wpłacało minimum 100 zł na miesiąc. Jednak tych czy innych projektów brakuje. Oby to za tydzień uległo radykalnej zmianie! Nie jesteśmy, ja tez, kibicami którzy kupią bilet i na tym nasza rola się kończy, tak to może było za PRL-u, ale dzisiaj zyjemy w zupełnie innym świecie w innych czasach!
Rob
2009-11-10 14:17:57
A już zupełnym absurdem są ceny karnetów, które po przeliczeniu wychodziły drożej niż gdyby kupowało się bilety osobno na każdy mecz. To chyba logiczne, że lepiej byłoby zachęcić kibiców do kupna karnetów, po pierwsze dlatego że płacą "z góry" za wszystkie mecze, a jeśli taki karnet byłby tańszy na pewno wiele osób od razu by się na to zdecydowało, co pozytywnie odbiłoby się na frekfencji. A wiadomo lepsza frekwencja = większe zaninteresowanie potencjalnych sponsorów itp. Trzeba poprostu sprzedać produkt jakim jest mecz w Bielsku-Białej. Akcje typu bilet za połowe ceny, ( zwłaszcza przy ostatnich wpadkach), promocja meczów w mediach, zachęcanie ludzi do przyjscia na stadion. O gadżetach kibicowskich i ich promocji nawet nie wspominam, bo niestety u nas wcale tego nie ma.
LPD
2009-11-10 15:09:30
W tej rundzie meczów w Bielsku było 10 (9 + ostatni grany awansem). Karnet na sektor B kosztował 220zł, czyli 22 zł za mecz. Chyba cena jednego biletu jest wyższa, bo o ile dobrze się orientuję kosztuje 25zł. Czyli karnet wychodził taniej?!
wasz wrzód na życi
2010-01-12 11:03:37
Kolejny tekst po którym wyrabiam sobie coraz bardziej wyostrzony osąd na temat Polaków ,którym Górny Śląsk stoi ością w gardle.Człowiek uczy się tej waszej Polski całe życie. A może otworzycie znowu obóz w Swiętochłowicach i wyleczycie swoje kompleksy? Panie Okrzesik nikt Panu nie kaze czytać Smolorza i Kutza tak jak nikt Panu nie kaze wyjeżdżać poza Bielsko. Na świecie żyją także inni niż Pan i mają prawo żyć po swojemu na swojej ziemi w swojej małej ojczyżnie.
Komentarzy (16)

Siła stereotypu

  

W zeszłym tygodniu, zaproszony przez przyjaciół z Uniwersytetu Śląskiego, prowadziłem tam dyskusję panelową podczas konferencji poświęconej transformacji ustrojowej (dla niewtajemniczonych: chodzi o to, że dwadzieścia lat temu pozbyliśmy sie komuny i próbujemy Polskę urządzić na nowo, z lepszym lub gorszym skutkiem). W panelu wzieęi udział zaproszeni przeze mnie politycy: Janek Rokita, Paweł Piskorski, prof. Wojciech Roszkowski (znany niektórym jako Andrzej Albert, autor najlepszych podręczników historii najnowszej, były europoseł PiS) oraz Juliusz Braun, były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Żaden z nich nie zajmuje obecnie żadnego wysokiego stanowiska państwowego. Dyskusja jak dyskusja, podobno studentom się podobała. Dla mnie najciekawsze zdarzenie nastapiło potem, podczas obiadu z profesurą, już bez obecności zaproszonych polityków, którzy rozjechali sie do swoich zajęć. Jeden z profesorów, po długiej tyradzie na temat uniwersyteckiej biedy, z powodu której musiał zrezygnować z wyjazdu na jakąś konferencję (nie dostał dotacji), zapytał z przekąsem ileż to za taki występ w dyskusji zażyczyli sobie "panowie politycy". Odpowiedź brzmiała: żaden z nich nawet nie pytał o honorarium, a tylko jeden prosił o zwrot kosztów przejazdu (i to autobusem kursowym). Przy stole zapadła ciężka cisza, w której wyraźnie słychac było kto akurat przełyka kluski a kto modrą kapustę. Wreszcie po chwili jeden z najstarszych wiekiem profesorów przerwał tę ciszę mówiąc:

"I pomyśleć, że w rankingach zawodów zaufania publicznego politycy są na szarym końcu, dla odmiany zaś nauczyciele akademiccy są darzeni największę estymą".

To tylko anegdota, niczego nie dowodzi ani niczego nie obala, ale jednak może stac się powodem do zastanowienia się nad siłą stereotypów, które każą nam gardzić jednymi a podziwiać drugich, o jednych i drugich nic zgoła nie wiedząc.

2009-10-15 | Dodaj komentarz
général
2009-10-15 16:28:13
Oto mala historia, ktora mowi nam troche o stereotypach, wyobrazeniach spolecznych i wspolczesnym spoleczenstwie (tlumaczenie z francuskiego, wiec przepraszam, za skladnie). Tekst nawiazuje nieco do powyzszego postu i pokazuje, ze rzeczywistosc jest troche bardziej skompikowana i mniej czarno-biala lub bialo-carna niz nam sie wydaje: Pewnego dnia mozna bylo spotkac muzyka stojacego przy wejsciu do stacji metra Enfant Plaza w Waszyngtonie. Zaczynal grac na skrzypcach. Byl to zimny styczniowy ranek zeszlego roku. Muzyk gral przez 45 minut. Na poczatek zagral druga partite Bacha, a potem Ave Maria Schuberta, kolejno Massenet’a i potem znowu Bacha. Do godziny 8 rano, muzyka minelo jakies tysiac osob, ktore jak codzien podazaly tamtedy do pracy. Jakies trzy minuty pozniej starszawy mezczyzna zauwazyl grajacego muzyka. Zwalniajac krok, zatrzymal sie na kilka sekund by ponownie przyspieszyc. Minute pozniej muzyk otrzymal swojego pierwszego dolara od kobiety, ktora nawet na niego nie spojrzala przyspieszajac kroku. Kilka minut pozniej, jakis mezczyzna oparl sie o sciane naprzeciwko muzyka, przysluchujac sie jego grze, ale po spojrzeniu na zegarek, zwrocil sie w przeciwna strone, byl wyraznie spozniony. Ten, ktorego gra muzyka, przyklula najwiecej uwagi byl 3 letni chlopiec, ktory pospieszany przez matke zatrzymal sie na jakis czas by przygladac sie skrzypkowi. W koncu poszarpany lekko przez matke, musial przyspieszyc kroku. Mimo to, podozajac naprzod, jego glowa wciaz byla odwrocona w strone muzyka. Ta scena zreszta powtorzyla sie kilkakrotnie z innymi dziecmi, ktorych rodzice reagowali podobnie. Podczas 45 minut gry, tylko 7 osob zatrzymalo sie, azeby naprawde posluchac muzyki.Okolo 20 osob przechodzacych kolo skrzypka podarowalo mu jakies pieniadze. W sumie muzyk zebral 32 dolary. Nikt nie zauwazyl kiedy skrzypek przestal grac. Nikt nie nagrodzil go oklaskami.Tylko jedna osoba sposrod tysiaca rozpoznala muzyka. Nikt z przechodzacych nie wiedzial, ze ow skrzypek to Joshua Bell, jeden z najwybitniejszych muzykow swego gatunku. W holu waszyngtonskiego metra gral jedne z najtrudniejszych partii muzycznych na Stradivarius’ie z 1713 roku o wartosci 3,5 miliona dolarow. Dwa dni wczesniej jego dal wystep w tetrze Boston przy wszystkich miejcach wysprzedanych (najtansze miejca wartosci 100 dolarow). Joshua Bell gral incognito, biorac udzial w akcji « Washington Post » w ramach badan naukowych na temat percepcji, gustow i priorytetow w ludzkim postepowaniu. Jedno z pytan badania brzmialo: czy w otoczeniu srodowisku „masowym”, o niezbyt „zaadaptowanej” porze mozemy dostrzec piekno? Czy zatrzymamy sie by je podziwiac? Czy mozemy rozpoznac talent w nieoczekiwanym kontekscie? Jedna z mozliwych konkluzji owego badania jest stwierdzenie, ze skoro nie mamy czasu by zatrzymac sie i by posluchac jednego z najzdolniejszych muzykow na swiecie, grajacego jedne z najtrudnizjeszych utworow, to obok ilu innych rzeczy przechodzimy obojetnie?
général
2009-10-18 22:11:43
Artykul o skrzypcach i Joshua Bell z 3Duzego Formatu" z filmikiem z eksperymentu "Washington Post3 http://wyborcza.pl/1,75480,7145284,Stradivarius_dwa_razy_kradziony.html
januszokrzesik
2009-10-18 22:17:19
Dzięki za link, Generale, ale zobacz, nikt z nami nie chce o tym rozmawiać :-(
kamil s.
2009-10-18 22:50:20
w ogóle coś ostatnio mało ludzi na blogu:-( może warto by w końcu poruszyć obiecany temat ts podbeskidzia i jego obecnych problemów. Doktor jest blisko rady nadzorczej, może jakieś szczegóły co zarząd dalej planuje? a co do samej konferencji nt. transformacji, szkoda że takie coś jest organizowane w tygodniu. Ja np bardzo chciałem być jednak praca nie puszcza:-( i jeszcze co do samego zachowania polityków. Stereotypy występują wszędzie i są wredne. Pamiętam jak będąc jeszcze w liceum miałem długie włosy i słuchałem wszelkich odmian metalu, to od razu wszyscy myśleli, że szatan:-) A ja w tym samym czasie kończyłem kurs moderatora grup liturgicznych i byłem lektorem:-) Tak samo wygląda sytuacja z politykami. Fakt faktem, że żyją oni na "nieco" wyższym poziomie niż większość społeczeństwa i przypuszczam, że to właśnie dlatego są postrzegani jako tacy, którzy wszędzie chcą "wysępić" ile się da. Na pewno są wśród polityków i tacy. Niestosowne jest jednak "wrzucanie" do jednego worka wszystkich, tak samo niestosowne jest nazywanie każdego słuchającego ciężkiej muzyki-satanistą:-) ale taka jest właśnie moc stereotypu. I nic bardziej ambitnego dziś, po 2 pełnych dniach zajęć na UŚ nie wymyślę:-) Pozdrawiam
arturpalyga
2009-10-19 00:07:42
Do udziału w jednym ze spektakli zaprosiliśmy dwóch znanych dziennikarzy: Grzegorza Miecugowa i Andrzeja Morozowskiego. Chodziło o nagranie sceny z ich udziałem, która była później rzucana na ścianę z projektora.To nie jest szczególnie pasjonująca praca. Scenę nagrywaliśmy około dziesięciokrotnie. Tekstu nauczyli się na pamięć. Nie chcieli w ogóle rozmawiać o honorarium, wykluczone. Tego samego dnia aktorzy zrobili awanturę, domagając się dodatkowych pieniędzy za to, że na planie pojawiły się kamery i ich praca miała być pokazana w telewizji. Nie wiem też, czy coś z tego wynika.
Szafrański
2009-10-19 10:13:27
ap/ i właściwie o czym to miałoby świadczyć? Mocno upraszczając różnica jest taka: aktorzy z tego żyją, dla dziennikarzy to przygoda, rozrywka i darmowa promocja wizerunku. Może warto nieco inaczej na to spojrzeć? Czy napiszesz sztukę za darmo dla domu dziecka w Pcimiu Dolnym? Napiszesz. A jeśli w następnym tygodniu poprosi się Cię o to samo koło gospodyń wiejskich z Gumnej? Być może napiszesz. A jeśli w kolejnym miesiący dostaniesz prośbę od strażaków z OSP w Wieszczętach? Raczej już odmówisz. Ale podjechać i spotkać się z ludźmi? Dlaczego nie? Aktor żyje z niektórych rzeczy i trudno się dziwić, że chce, aby mu za coś zapłacono. Tym bardziej, że pewnie w gronie protestującym nie było celebrytów, którzy kasują gigantyczne stawki za reklamki lub udział w programikach, a szarzy przedstawiciele zawodu, którzy liczą się z każdą złotówką. Po co od razu wylewać dziecko z kąpielą i sugerować im pazerność?
krzysiek
2009-10-19 10:18:15
My Polacy, o wszystkich mówimy i myślimy żle... o Czechach, Niemcach, Rosjanach, Żydach, Ukraińcach i Ślązakach. Piszemy źle o Małyszu i Kubicy, o Behakarze, Janasie i Engelu... O Lacie, Listkiewiczu i Bońku. Źle mówimy o Wałęsie, Tusku i Kaczyńskim, zła jest Platforma, PiS i SLD. Najsmutniejsze, że źle mówimy także o tych, których już wśród nas nie ma. Nie mamy szacunku dla Edelmana, Kuronia, Geremka... to nie stereotypy, ale mentalność drążona zawiścią i nienawiścią.
Konrad
2009-10-19 10:34:48
....Podpisuję sie również po prośba jednej z osób uczstniczących w dyskusji. Dlatego zwracam się do Prodziekana WSBiF w BB, Doktora, radnego BB oraz Przewodniczącego Rady Patronackiej przy TSPBB, pana Janusza Okrzesika o założenie nowego tematu, dotyczącego, spraw związanych tylko i wyłącznie z klubem pilkarskim TS Podbeskidzie BB. Chcemy w sposób merytoryczny rozmawiać o klubie sportowym, który już niedługo może reprezentować nas w najwyższej klasie rozgrywkowej, a który przeżywa dzisiaj nowe kłopoty i to raczej natury organizacyjo-kadrowej. Nie chcemy ( Ja też ) niejako wychodzic przed szereg i uczestniczyc w dyskusji wplatając nasze wpisy, przemyślenia w komentarze blogowiczów, udzielanych pod konkretny temat. Proszę o zrozumienie i pozytywne rozpatrzenie nie tylko mojej prośby....
Artur Bartkiewicz
2009-10-19 16:46:02
W sprawie stereotypów : od dłuższego czasu obserwuje że większość taksówkarzy jest ok. Kiedyś byłoby to nie do pomyślenia :) Oby jeszcze kierowcy z rejestracjami SK i WE poszli w ich ślady .
strażak sam
2009-10-20 10:32:31
szafranski/gdzie leżą te Wieszczęta?dlaczego pałyga raczej powinien odmówić strażakom?bo są z OSP?
grzegorzolma
2009-10-20 11:14:13
Artur Bartkiewicz/ wywołany przez Pana do tablicy muszę sie odezwać w sprawie stereotypów. Od kilku lat jeżdżę samochodem z rejestracją SK, wcześniej miałem auto z rejestracją warszawską (leasing). Przyznam, że nie wiem w jaki sposób i na ile zmieniły mnie te literki na blachach. Choć to może być ciekawa analiza. By nie było zbyt łatwo dodam, że w garażu mam jeszcze rezerwowe auto ze starą "cieszyńską" rejestracją BLD. Pozdrawiam niestereotypowo :)
Artur Bartkiewicz
2009-10-20 16:35:37
grzegorzolma / ja też troche jezdziłem na warszawskich rejestracjach i faktycznie jezdziło się inaczej . Fajnie też się jeżdzi np na DLE GW bo każdy w BB myśli że jestem nie tutejszy i woli przepuścić. Znam gościa z Warszawy który ma też firme w Olsztynie. I po Warszawie jezdzi z olsztyńską rejestracją ( chłop z prowincji , to go przepuszcze bo się biedaczek przestraszy ) a po Olsztynie jeżdzi z warszawską rejestracją ( wiadomo, warszawiak , to lepiej nie zadzierać ).
Luke_rs
2009-10-25 13:29:36
W Polsce stereotypy są wszechobecne. Takie auto to złom a takie nie, łysy gość to bandyta a na meczu za każdym razem zadyma i tylko kamieniem można dostać. Chyba tak łatwiej w to wszystko wierzyć...
Ten co klaskał
2009-10-30 17:08:51
Między innymi. Ja bym Panie Januszu chętnie coś poczytał o budowanej na siłę w BB hali. Pzdr
januszokrzesik
2009-10-31 23:54:02
O hali innym razem. Może przy okazji otwarcia?
ten co klaskał
2009-11-02 14:20:55
Szkoda, myślałem, że odniesie się Pan do tego, co Pan powiedział do ludzi na wizji lokalnej ostatnio. Myślę, że na otwarciu raczej nikt czegoś podobnego nie powie. Pzdr

Pokojową Nagrodę Nobla dostanie w tym roku Barack Obama...facet, który kilka dni temu odmówił spotkania z Dalaj Lamą, innym laureatem sprzed lat. Prezydent państwa, które prowadzi dwie wojny (mniejsza z tym co o nich myślę). Polityk bez żadnego dorobku na arenie międzynarodowej. Uzasadnienie Komitetu Nobla jest szczególnie irytujące, gdyż nie podaje żadnego konkretnego faktu, czynu czy wydarzenia, odwołując się do intencji i wrażeń. Tak, to chyba właściwe określenie: Nobel za wrażenie artystyczne. Nie chodzi o to, że Nobla dostał polityk, ten Nobel jest pomyślany właśnie dla polityków. Nobel należałby się Obamie, gdyby znalazł sposób na zakończenie wojny w Afganistanie lub Iraku. Gdyby zdołał zapobiec - pokojowo - wiszącej w powietrzu nuklearnej wojnie między Izraelem i Iranem. Gdyby zdołał namówić Chińczyków by zaprzestali represji w Tybecie. Gdyby załagodził relacje muzułmanów z Zachodem. Gdyby... A tak to Obama dostał Nobla za to że nie jest Bushem. Intelektualna i moralna abdykacja członków Komitetu Nagrody jest "porażająca".

To już chyba koniec tej nagrody

2009-10-09 | Dodaj komentarz
jakub andrzejewski
2009-10-09 15:44:13
Komitet Noblowski już od wielu jest instytucją całkowicie skompromitowaną, a przyznawanie nagród ma głównie charakter polityczny i skandalizujący. Dotyczy to nie tylko Nagrody Pokojowej (m.in. dla Arafata czy mającej fikcyjny życiorys działaczki kolumbijskiej), ale także nagród artystycznych (m.in. Dario Fo, Elfride Jelinek), a nawet nagród za osiągnięcia naukowe. W przyszłym roku nagrodę powinien dostać pies Putina - za to że jeszcze nikogo nie zagryzł (choć może do tego czasu...)
jakub andrzejewski
2009-10-09 15:47:35
do JO/ Czy w ostatnim zdaniu zamiast "abdykacja" nie powinno być: "aberracja"?
Artur Bartkiewicz
2009-10-09 16:37:42
No faktycznie troche nie teges z tym noblem ... A może Obama pomalował jakiś pokój a nawet kuchnie i to też wzięto pod uwagę :)
gość
2009-10-09 17:19:49
A może jest tak, jak powiedział dzisiaj komentując ów fakt J. Kaczyński, że jest to nagroda za nadzieję, i po to, aby mogły się one zrealizować? A może też komitet powinien przyznawać Kontrowersyjną Nagrodę Nobla.
januszokrzesik
2009-10-09 21:24:33
Nie, świadomie napisałem o abdykacji. Oni musieli zrezygnować z używania rozumu i sumienia.
Foulks
2009-10-10 15:34:10
Ciekawe zagranie. Myślę ze może być to dobry ruch przeciwników Obamy. Teraz Obama nie może zbombardować Iranu, nie wypada mu dosyłać wojsk do Iraku czy Afganistanu itp itd. Moze teraz tylko "olać" ta nagrodę i stracić popularność i poparcie na całym świecie albo przyjąć nagrodę i szerzyć pokój i miłość. ;)
Konrad
2009-10-18 19:50:41
Przepraszam za porównanie, ale z nagrodą Nobla jest jak z wyborami najpiękniejszej kobiety świata. Polityka, uklady- znajomości, może i pieniądze. Jeszcze niedawno mówiło się ( czasy JPII ) że Pokojową nagrodę Nobla powinien był otrzymać Karol Wojtyła a dzisiaj nagrode otrzymuje człowiek, który nie wiadomo czy nie będzie musiał pod wpływem dobrych czy złych doradców walnąć na Iran czy w reżim Północnej Korei. Chyba że tą nagrodą chce się gościa posadzić na tyłku żeby nie wszczynał awantury z kolejnym państwem które niby ma miec juz niedługo broń atomową. Tuaj właśnie objawia się sens życia pozagrobowego ponieważ wielu ludzi nie otrzymuje nagród za dobre rzeczy, które sa ich dziełem. A także dla tych złych, którzy dzięki różnym nieczystym zagraniom unikaja kary i odpowiedzalności! Ten świat nie będzie nigdy bardziej sprawiedliwy i chyba nigdy to on nie był i pan Janusz chyba dobrze o tym wie. Przykład tej nagrody chyba to tylko dobitnie potwierdza!
januszokrzesik
2009-10-18 22:18:10
Wiem, panie Konradzie, wiem, ale to nie znaczy że się zgadzam
notoja
2009-10-22 11:37:15
Do "pokojowych zasług" Obamy dodajmy odpowiedzialność za zabijanie dzieci poczętych, do czego przyczynił się już jako senator, głosując nad najdalej posuniętymi prawami do aborcji, oraz jako przezydent ,dając, jedną z pierwszych decyzji, możliwość finansowania aborcji.
Alicja
2009-10-22 12:17:10
Tyle opowiadania o czymś, co zaraz po elekcji Baracka Husejna Obamy zauważył pewien poseł z Bielska-Białej.
z krainy
2009-10-23 23:36:03
Alicja ale o co chodzi?
z krainy
2009-10-23 23:38:21
Coś się u Pana zmieniło Panie dziekanie?
januszokrzesik
2009-10-24 13:14:29
A z jakiej krainy pada to pytanie? Owszem, zmieniło się wiele. Niektóre zmiany widać, innych nie, a jeszcze inne dopiero dojrzewają. Tyle wystarczy? Musi :-)

Informacje:


Janusz Okrzesik


Urodzony 49 lat temu w Bielsku-Białej, absolwent Liceum im. Żeromskiego w Bielsku-Białej i Uniwersytetu Warszawskiego.

Doktor nauk politycznych (doktorat na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach), wykładowca Uniwersytetu Śląskiego i Wyższej Szkoły Finansów i Prawa w Bielsku-Białej.

Autor wielu publikacji, najbardziej dumny jest z podręcznika akademickiego 'Ustrój polityczny RP. Wprowadzenie', którego jest współautorem oraz z ostatnio wydanych książek: "Polski Senat. Studium politologiczne" oraz "Obywatele dyplomaci".

Były parlamentarzysta, poseł w latach 1989-1991 i senator w latach 1993-2001. Za swoje największe osiągnięcia polityczne uważa aktywny udział w ruchu 'Solidarności' i odzyskaniu niepodległości w 1989 r., udział w demontażu komunistycznej bezpieki i cenzury oraz wprowadzenie do polskiej konstytucji nowoczesnych zapisów chroniących środowisko naturalne. Jako największą porażkę w polityce odbiera swoją bezsilność przy likwidacji województwa bielskiego.

Cztery razy wybrany przez mieszkańców Bielska-Białej na radnego, po 15 latach zrezygnował z mandatu by objąć funkcję prezesa TS Podbeskidzie. Po wieloletniej przygodzie z Unią Wolności pozostaje od lat bezpartyjny.

Ma w domu mnóstwo książek, nie ma za to telewizora.

Dużo podróżuje, był w prawie 40 krajach na czterech kontynentach.

Archiwum:


2013
» październik (2)
» wrzesień (2)
» sierpień (2)
» lipiec (2)
» czerwiec (3)
» maj (1)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (3)
» styczeń (4)

2012
» grudzień (4)
» maj (7)
» kwiecień (3)
» marzec (1)
» luty (3)

2011
» grudzień (3)
» listopad (1)

2010
» grudzień (4)
» listopad (5)
» październik (2)
» kwiecień (1)
» marzec (2)
» styczeń (2)

2009
» grudzień (1)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (1)
» sierpień (1)
» lipiec (1)
» czerwiec (4)
» maj (1)
» kwiecień (1)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (7)

2008
» grudzień (4)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (4)
» sierpień (2)
» lipiec (3)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (5)
» marzec (9)
» luty (9)

Ostatnie komentarze


[bb]
Panie Okrzesik. Minęło 10 lat od Pana "poezji" dot. końskich zaprzęgów i bolka i lolka...
[]
Several of these games are worth some time and are actually beddckegadfadddc
[jan]
Tu nie ma co komentowac.Ksiezy i biskupów którzy beda pozwalac na profanacje kosciolow po prostu...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 854281
Newsów: 147
Komentarzy: 4761
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Janusz Okrzesik , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała