januszokrzesik.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
strona główna - januszokrzesik.blog.bielsko.pl

Komentarzy (51)

Narodowe pojednanie. Dwudniowe

  

Przez ostatnich kilka dni nie czułem potrzeby pisania czegokolwiek. Jest czas kiedy warto wszystkie słowa zostawiać w sobie. Teraz spróbuję.

Znałem wiele z tych osób. Nie miałem w samolocie przyjaciół, ale znajomych - tak. Dla mnie ta katastrofa ma więc wymiar podwójny, ale dziś chcę pisać tylko o tym publicznym.

Umysł ludzki szuka analogii, porównuje. Tu nasza bezradnośc bierze się z tego, że nie ma z czym katatrofy smoleńskiej porównać. Wszystko zawodzi. Były w historii Polski większe hekatomby, bardziej krwawe momenty, ale takiego upływu krwi elity w tak krótkim czasie nie było.

Śmierć tak wielu ludzi z elity politycznej czy wojskowej pokazuje, że Państwo nie jest czymś odległym i abstrakcyjnym, że Państwo Polskie to nie tylko instytucje, to także - a może przede wszystkim - ludzie te instytucje wypełniający, tworzący. Żywi ludzie, choc teraz już martwi.

Jak to się stało, że do piątku ci ludzie byli w mediach przedstawiani jako oszołomy, złodzieje, karierowicze, agresorzy i prostacy, a od soboty te same media (ba! ci sami dziennikarze!) przedstawiają ich jako mężów stanu, świetnie wykształconych, wręcż mędrców, patriotów służących Polsce? Kiedy dziennikarze kłamali? Czy teraz, pod pręgierzem tradycji, nakazującej o zmarłych mówic tylko dobrze? Czy może jednak wcześniej uczestniczylismy w jakimś zbiorowym medialnym szaleństwie i kłamstwie, nakazującym podważać wszelkie autorytety i przedstawiać polską politykę jako rynsztok? Znałem wielu z tych ludzi, więc wiem, że bliższa prawdy jest ta wersja posmoleńska, zginęło naprawdę wielu wybitnych Polaków, którzy całe życie poświęcili Polsce. Szkoda, że szacunku nie doczekali się za życia. Zróbmy sobie w tej sprawie rachunek sumienia.

Jeśli zawitają tu jacyś dziennikarze, niech i oni spytają samych siebie, dlaczego przywódcy naszego Państwa latają dwudziestoletnim samolotem, a i to na zmianę? A pamiętacie te czołowki gazet ze zdjęciami chorych na szpitalnych korytarzach i podpisem: "Oni umierają a rząd chce kupić nowe samoloty"? Ktoś to pisał. I ktoś był autorem setek innych, mniej rzucających się w oczy przykładów medialnego hołdu składanego zawiści, zazdrości i najgorszym instynktom gawiedzi.

I już kłótnie o Wawel. Rozumiem, że komus może się ta decyzja nie podobać, ale nie rozumiem, że może w czasie żałoby protestować i pokrzykiwać. To mnie przeraża. Przypominam sobie jakąś oszalałą grupkę protestujących podczas pogrzebu Geremka i myślę sobie, że lewicowego oszołomstwa jest w Polsce jeszcze więcej niż prawicowego, tylko chodzi lepiej ubrane.

Mnie osobiście nie interesuje dyskusja, czy Lech Kaczyński swoim życiem zasłużył na Wawel. Ma prawo spocząć na Wawelu z powodu swojej śmierci. Zginął jako urzędujący Prezydent RP, w miejscu i czasie symbolicznym, wraz z wieloma innymi wielkimi Polakami. Kto myśli, że nie kłócono się o Piłsudskiego, ten nie zna historii, a przecież dziś nikomu nie przychodzi stwierdzić, że ten grób powinien być gdzie indziej.

Wydaje mi się, że wokół grobu pary prezydenckiej już powoli tworzy sie legenda. Romantyczna, o miłości po grób, o wspólnym życiu i śmierci, o obrącze Pierwszej Damy. Nie zdziwię się, gdy ten grób stanie się celem pielgrzymek zakochanych. szczególnie tych, którzy wierzą w to, że wielka miłość nie jest zarezerwowana wyłącznie dla szczupłych modelek i ich wysokich atletycznych partnerów, że miłość jest dla wszystkich. Potrzebujemy mitów, bez nich jesteśmy ubożsi. A mitom nie przeszkadza nawet to, jeżeli są oparte na prawdzie.

I zwróćcie proszę uwagę, że kłótnie o Wawel nie rozpoczęły się w świecie polityki. Politycy zachowują się niebywale godnie. To tzw. zwykli ludzie rozpoczęli tę licytację nienawiści i złości. Może więc ta prosta odpowiedź, którą formułowano przez ostatnie lata, że agresja i kłótnie to wina polityków, to tylko wygodne złudzenie? Może to w nas samych jest tyle złych uczuć, że narodowe pojednanie może trwać raptem tylko dwa dni?

2010-04-16 | Dodaj komentarz
Kerio74
2010-04-16 21:40:12
Gratuluję Panu bardzo merytorycznego i rozsądnego tekstu, "podpisuję się" pod tym. Pana teza o niektórych dziennikarzach, którzy zmienili swoje podejście do zmarłych tragicznie polityków bardzo jest aktualna w tych dniach. Mnie osobiście najbardziej to boli. Pan jako osoba, która z dziennikarstwem ma wedle mojej wiedzy wiele wspólnego, zapewne zna odpowiedź na pytanie dlaczego dawniej dziennikarze pisali źle, a teraz dobrze. Niestety w ostatnich latach coraz mniej rzetelnego dziennikarstwa, a raczej często mamy do czynienia z "komercyjnym dziennikarstwem". Dobry temat, to zły temat. Trudno coś napisać dobrego o polityku, bo to się nie spodoba "szerokiemu gronu czytelników". Trzeba go trochę pokąsać, żeby ludzie wiedzieli, że jemu się udało w życiu nie dlatego, że jest jakąś ponadprzeciętną jednostką, ale dlatego, że coś ukradł, zakombinował, sprzeniewierzył itd. Dotyczy to nie tylko polityków, ale reszty profesji. Raczej pisze się o lekarzach - konowałach, niedouczonych urzędnikach i przekupnych sędziach, prokuratorach, nie radzących sobie z dzieciakami wychowawcach czy nauczycielach, itd. Rzadko kiedy o mimo wszystko pozytywnych przedstawicielach danej profesji. W dzisiejszych dniach mimo wszystko tych dziennikarzy, o których Pan pisał rozumiem, w ich wypadku jak ja to oceniam zachodzi niejako konieczność swoistego rodzaju odkupienia swych win, czy też zadośćuczynienia pamięci ofiar i wyczyszczenia swojego sumienia. PS. Śledzę bloga od dawna, z niektórymi Pańskimi twierdzeniami się zgadzam, z niektórymi nie. Dziś pierwszy raz coś tam zdecydowałem się napisać. W tym miejscu chciałbym docenić Pana szacunek do Prezydenta Kaczyńskiego (którego nota bene nie byłem nigdy zwolennikiem). Pan kilka razy nawoływał niektórych komentujących do tego właśnie szacunku, mimo iż zapewne różniliście się być może w wielu kwestiach. Tak trzymać, jak to się teraz mówi: "Szacun"
PS
2010-04-17 07:29:06
Jedna uwaga dot.lewicowego oszołomstwa.W proteście pod Kurią w Krakowie uczestniczyli również członkowie PO / wg rozmowy z posłem Gowinem w TV /.
Anty
2010-04-17 09:19:48
Tylko że każda z zakochanych par będzie płacił 11 zł x 2. Czysty biznes. Nawet wulkany są przeciw. I dlaczego kłamią ? Kard.Dziwisz mówił że to pomysł rodziny a on ją zaakceptował a teraz już nie wiadomo kto to wymyślił. Ta decyzja podzieli polaków. I szkoda że się tak mało mówi np. o członkach załogi którzy też zgineli na służbie. A inne osoby ? Zobaczycie że od poniedziałku zacznie się narodowa rozpierducha. Ale to takie typowo polskie ...
kamil s.
2010-04-17 13:02:13
Nic dodać, nic ująć...
jakub andrzejewski
2010-04-17 16:16:24
Stara to prawda, że zło jest bardzo fotogeniczne, a dobro rodzi się w ciszy. Panem et circenses – chleba i igrzysk – wołał lud rzymski i dostawał to, czego chciał. Ponieważ wiele mediów w Polsce, zwłaszcza tych należących do zagranicznych koncernów, traktuje informacje jak zwyczajny towar rynkowy – bułki czy gwoździe – daje nabywcom to, na co jest aktualnie największy popyt. Część sprostytuowanych dziennikarzy gorliwe wypełnia polecenia swoich chlebodawców. Kiedy było bardzo trendy Majestat Najjaśniejszej oblewać fekaliami, skwapliwie to robili, gdy teraz trzeba składać hołdy w obliczu śmierci Ojca Narodu – proszę uprzejmie – są hołdy! A jak będzie jutro? Tak jak zawsze! Gdy do tego dodać specyficzną cechę polskiego romantyzmu – głowa w chmurach a nogi w g… – to mamy, co mamy. A przecież Lech Kaczyński nie był tak doskonałym Prezydentem, jak mówili to Jego poplecznicy, ani tak złym jakim widzieli Go przeciwnicy. Mnie też nie wszystkie Jego decyzje podobały się, ale widziałem w Nim wielkiego polskiego patriotę i uczciwego człowieka. Był Prezydentem mojego kraju i choćby z tego powodu należał mu się szacunek Polaków także za życia.
Tomik
2010-04-18 08:17:15
Anty! I właśnie o takich postawach jak Twoja pisze autor tego bloga. Czy to przez Państwa Kaczyńskich wzrośnie cena biletów do krypt? Wiem jedno - zakochani nie liczą się z pieniędzmi (to truizm ale Ty jesteś "anty" więc piszę gdybyś nie wiedział). Wawel tyle lat zarabiał i robił "czysty biznes" na Wieszczach, Królach i innych tam pochowanych polakach. Liczenie pieniędzy i zaglądanie w cudzą kieszeń - kolejna nasza polska cecha. Januszu! Czekałem czy się odniesiesz i odniosłeś się. W pełni się z Tobą zgadzam. Doskonale pamiętam naszą ostatnią rozmowę na temat chamstwa na blogach, w mediach, o kondycji kultury słowa wśród dziennikarzy i polityków, o "języku" forowiczów, o (coraz większym) braku szacunku do wszystkiego i wszystkich. Braku jakichkolwiek autorytetów. Powiedziałeś: Nie wiem co musiałoby się stać, ale zmierza to w jakimś strasznym kierunku... Pozdrawiam.
Konrad
2010-04-18 11:23:40
"Jeszcze się nikt nie narodził co by wszystkim dogodził" i będzie to funkcjonowało w takiej formie zawsze aż do skończenia swiata. A im wazniejsze ludzie stanowiska pełnić będa tym bardziej i częściej będa poddawani róznym ( skrajnym ) ocenom wynikających ze swoich działań, posunięć. Trzeba to zaakceptować!
xyz
2010-04-18 13:07:17
z ciekawości chętnie porównam sobie teksty wpierw na "nie" a teraz na "tak", czy mogę prosić o nazwiska konkretnych dziennikarzy?
Anty
2010-04-18 20:43:02
I kochanego przez wszystkich prezydenta pożegnało niecałe 0,4 % narodu. Faktycznie, pełna społeczna akceptowalność Wawelu. Umarł król, niech żyje król ...
nomad
2010-04-18 21:28:19
wiesz Anty, po prostu mi ciebie żal
obserwator
2010-04-18 22:42:42
Do ANTY// katolików jest około 1,9 miliarda a na pogrzebie Jana Pawła II było 5 mionów ludzi. I co to też zanegujesz? ... nie dyskutujcie z idiotą bo sprowadzi was do swojego poziomu, po czym pokona doświadczeniem...
bielszczanin
2010-04-20 19:41:04
Wszystko co napisał Pan Janusz jest prawdą. Jednak ja osobiście daleki jestem od obrony polityków. Agresja polityków była i jest widoczna. Przypomnę tylko kilka obelg wobec ś.p. Prezydenta: "jaki zamach, taki prezydent" (B. Komorowski), "Pan Kaczyński czego dotknął, to się właściwie kończyło destrukcją i rozkładem" (S. Niesiołowski), czy znalezienie sobie wyimaginowanego zagrożenia dla Polski w osobie Prezydenta (J. Palikot). I kto używa tego typu zwrotów? W znacznej mierze politycy PO, ci sami, którzy w kampanii wyborczej obiecali INNY styl sprawowania polityki!!! Tak naprawdę teraz okaże się, kto faktycznie jest politykiem z zasadami i publicznie przyzna się/przeprosi...
Pa
2010-04-21 13:33:27
Śp.Lech Kaczyński był najgorszym prezydentem III RP wybranym w głosowaniu powszechnym.Świadczy o tym m.in.lichy dorobek legislacyjny jego kancelarii,duża ilość spraw przegranych przed TK,kiepski wizerunek za granicą (że przypomnę,jak wyśmiewano się z "kartofla",gdy ból brzuszka nie pozwolił udać się w ważną dla Polski podróż zagraniczną).Jego śmierć była tragedią osobistą.Ale jako polityk miał szczęście-umarł w tragicznych okolicznościach.Polacy na ogół nie mówią źle o zmarłych,co jest dziś wykorzystywane do utrwalania fałszywego obrazu Kaczyńskiego jako jakiegoś męża opatrznościowego.Jeszcze miesiąc temu ogromna większość Polaków cieszyła się,że przegra wybory.Takie były wyniki badań opinii publicznej.Lech Kaczyński miałby prawo do pochówku na Wawelu tylko wtedy,gdyby z zasady było to miejsce spoczynku wszystkich prezydentów Najjaśniejszej. Tak jednak nie jest i dlatego na miejsce w krypcie Piłsudskiego powinien poczekać aż wyrok w jego sprawie ogłosi historia.Zanim to nastąpi powinniśmy poczekać na wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej katastrofy.
wiseman
2010-04-21 23:59:33
W pelni zgadzam sie z opinia 'Pa' - nic dodac, nic ujac. Mysle, ze wkrotce coraz wiecej ludzi bedzie sie obudzic z tego amoku, w ktory dali sie wkrecic przez medialny show wokol niewatpliwie tragicznej katastrofy. Prezydentura p. L. Kaczynskiego (nie mowie tu o ocenie jego osoby jako czlowieka - bo go jako czlowieka nie znalismy, tzn. bycmoze p. J. Okrzesik znal, ale wiekszosc pewnie nie) byla niestety fatalna.
Foulks
2010-04-22 01:03:48
Pan Kwaśniewski był wzorowy wedlug ciebie? Według mnie nie był w niczym lepszy od pana Kaczyńskiego. Przyniósł tyle samo wstydu przy czym ten drugi wyglądał mi na patriotę. Jaka jest prawda nie wiem. Nie wiemy tez czy pan Kwaśniewski nie jest przypadkiem agentem Rosyjskim. Pana Kaczyńskiego i Pana Kwaśniewskiego znam z mojego życia. Taki np Pan Walesa, bohater narodowy, elektryk. W mojej opinii za czasów swojej prezydentury tez nie zasłynął niczym wspaniałym po czym przegrał z komunistami. Nikogo nie oceniam tak jak ty, przedstawiam tylko moje opinie w żadnym stopniu nie udowodnione faktami czy dokumentami, lecz to co widziałem i słyszałem pozwala mi stwierdzić ze na przykład pan Piłsudski, był prawdopodobnie ostatnim "władca" Polskim któremu można najmniej zarzucić. [z akcentem na "najmniej"]. Jestem pewien ze jest i było wiele dużo bardziej wartościowych, zacniejszych, patriotycznych i bohaterskich obywateli Polskich. Tylko oni nie występują w telewizji, gazetach. Nie krzyczą i pyskują tylko robią swoje. W nich nadzieja, a wielu mądrze ostatnio mówiło, jeśli pierwszy rzucisz kamień to spoko, ... jesteś tu jeszcze?
Pe
2010-04-22 10:58:32
Autor tego bloga jest najwyraźniej nadal w szoku po katastrofie.Zacznę od początku.Państwo nie jest czymś abstrakcyjnym,o czym najlepiej powinien wiedzieć Prezydent RP udzielający zgody na zapakowanie wielu wysokich urzędników państwowych na pokład leciwego samolotu.Jako zwierzchnik sił zbrojnych wykazał się nadzwyczajną niefrasobliwością,pozwalając aby czterech najważniejszych generałów w WP leciało jednym samolotem.Hasło modernizacji floty powietrznej tzw.specpułku znajdowało się w programach wszystkich poważnych partii opozycyjnych (także PiS i PO).Politycy zmieniali zdanie zaraz po wygranych wyborach.Nie sądzę,aby wolta była rezultatem publikacji prasowych.Postawa taka nazywa się populizmem.Mamy z nią do czynienia wtedy,gdy polityk porzuca mądre hasła i zadania dla taniego poklasku wyborców,których ogromna większość nie ma pojęcia,czym się może zakończyć jazda starym ruskim samolotem.Mam wrażenie,że zakochanym parom jest obojętne,gdzie spoczywa LEGENDARNA PARA.Sprawa nie jest jednak obojętna tysiącom Polaków,którzy mieli odwagę przyłączyć się do protestu wbrew narodowo-religijnym tradycjom związanym z pochówkiem.Do czasu ogłoszenia decyzji w sprawie miejsca wiecznego spoczynku Państwa Kaczyńskich,cały Naród był zjednoczony w bólu.Poróżniła nas arbitralna decyzja w istocie polityczna,do której dziś nikt nie chce się przyznać.Z szacunku dla naszych Ojców,którzy pod bokiem Marszałka wybili się na niepodległość i pokonali bolszewków,nie będę porównywał Piłsudskiego z Kaczyńskim.Decyzje w sprawie umieszczenia zmarłych w narodowym panteonie na Wawelu muszą podejmować historycy.Politycy nie mają do tego prawa.Protest im to jasno pokazał.
januszokrzesik
2010-04-22 12:51:17
Panie Pe, nie zgadzam się z Panem. Pańska teza o tym, że decyzje w sprawie pochówku należy pozostawić historykom razi naiwnością. Przecież natychmiast zaczęlibyśmy się kłócić JAKIM historykom! Różnice w poglądach na rolę i zasługi polityków dotyczą także historyków, a spór o rolę i zasługi np. Piłsudskiego trwa do dziś. Gdyby Piłsudski umarł dziś to z pewnością podniesiono by argument, że był austriackim agentem (jego oficer prowadzący zginął w tajemniczych okolicznościach w latach 20.), brał pieniądze od Japończyków, w dzisiejszym tego słowa rozumieniu był terrorystą, dokonał wojskowego zamachu stanu (wiele ofiar wśród żołnierzy broniących konstytucyjnego porządku) obalając legalnie wybrany rząd i zmuszając do ustąpienia demokratycznie wybranego Prezydenta RP, bezpodstawnie przypisywał sobie zasługi wojskowe w związku z Bitwą Warszawską, więził i torturował swoich przeciwników politycznych, zmuszał ich do emigracji (Sikorski, Witos, Korfanty), dopuścił do powstania prawdziwego kultu jednostki, prawdopodobnie zmienił wyznanie by możliwy był pochówek w katedrze wawelskiej, wcześniej został ewangelikiem by wziąć drugi ślub, obiecał nawet na piśmie że pochówek Słowackiego to ostatni pogrzeb na Wawelu itd. itp. Współcześni spierali się gorąco o miejsce Jego pochówku, mimo to dziś nikomu nie przyjdzie do głowy postulować usunięcia sarkofagu z Wawelu. Czasem wielkość widać dopiero z dystansu. Nie podzielając pańskiej oceny Prezydenta Kaczyńskiego zgadzam się, że ocenę tej prezydentury musimy zostawić historykom. W tej chwili jest to zbyt uwikłane w bieżący spór polityczny, ale proszę zwrócić uwagę że teza mojego tekstu była taka: różnimy się w ocenie Kaczyńskiego, ale pogrzeb na Wawelu jest dostatecznie uzasadniony okolicznościami śmierci Prezydenta i wagą tego wydarzenia dla Polski. Jeszcze raz powtórzę: spór o zasługi jest sprawą drugorzędną. Jakie zasługi dla Polski miał Prezydent Narutowicz, który w każdym większym mieście ma swój plac czy ulicę, a bielski hotel "Prezydent" nosi nazwę na Jego cześć?
Pe
2010-04-22 13:45:19
Do gospodarza/W poruszonym przeze mnie kontekście Narutowicz miał dokładnie takie same zasługi, jak Kaczyński-zmarł na służbie w tragicznych okolicznościach.Tyle,że jego rodzina nie miała tyle pychy i próżności,aby wyciągnąć łapę po Wawel.Prezydent Kaczorowski,daleko bardziej zasłużony niż Kaczyński,spoczął w kościele Opatrzności Bożej.Tę świątynię buduje się w Warszawie także za państwowe pieniądze,aby grzebać w niej ważne osobistości.Za lekcję historii dziękuję.Ma Pan podobną manierę dydaktyczną,jaką drażnił ś.p.Prezydent.
boogie_man
2010-04-22 16:50:01
Pozwolę sobie odnieść się krótko do kilku podniesionych w dyskusji kwestii: 1. Porównanie okoliczności śmierci Prezydentów - p. G. Narutowicza i p. L. Kwaśniewskiego jest według mnie zupełnie chybione. Pan Narutowicz został zamordowany przez szaleńca, którego ręką kierowała kłamliwa kampania nienawiści rozpalona przez polską prawicę. Niewątpliwie odpowiedzialność za ten mord ponosi obóz Narodowej Demokracji. Pan Kaczyński natomiast zginął w wypadku lotniczym lecąc z prywatną wizytą aby oddać hołd zamordowanym zbrodniczo oficerom Wojska Polskiego. Jedyne co łączy te dwa tragiczne wydarzenia, to śmierć jednego i drugiego Prezydenta. Na tym analogii koniec. Prezydent Narutowicz nie miał okazji faktycznie być Prezydentem, natomiast pokazał się wcześniej jako wybitny patriota i państwowiec działając jako minister odrodzonej Rzeczypospolitej. Na temat zasług, bądź braku zasług p. L. Kaczyńskiego nie będę się wypowiadał bo każdy z nas widział Jego działalność i może sam dokonać oceny. Panie Januszu, hotel którego nazwę zmieniono na cześć ś.p. Gabriela Narutowicza był hotelem prywatnym, a każdy właściciel może swój hotel nazwać dowolnie - to że nazwę zmieniono, to żaden to argument w tej dyskusji. 2. Porównanie od osoby Marszałka J. Piłsudskiego też raczej demagogicznie brzmi - w zupełnie innych warunkach działał J. Piłsudski - i niezależnie od oceny jego działalności w XX-leciu międzywojennym niewątpliwie fundamentalnie przyczynił się do odrodzenia i scementowania Państwa Polskiego - już chociażby z tej przyczyny jest osobą, której nie da się porównać chyba do nikogo z żyjących Polaków. To prawda, co napisał Pan o grzechach obozu sanacyjnego, za które odpowiedzialność spada właśnie na Marszałka, ale proszę zauważyć, że zarówno realia, jak również standardy polityczne tamtych czasów wyglądały diametralnie inaczej niż dziś. Porównanie zasług dla Państwa Polskiego ś.p. Naczelnika Państwa i Marszałka z zasługami ś.p. Prezydenta Kaczyńskim to moim zdaniem zupełne nieporozumienie. Mam nadzieję, że to co Pan napisał służy wyłącznie udokumentowaniu opinii, że p. J. Piłsudski był postacią kontrowersyjną i nie łatwą w ocenie - to prawda. Jednak zasług dla Polski nikt Mu nie odbierze. 3. Lech Wałęsa symbolizuje zwycięstwo nad ustrojem totalitarnym, oprócz "waloru symbolicznego" należy pamiętać, że swoją polityką (jako Prezydent kraju) doprowadził do m.in. wycofania wojsk sowieckich z Polski. Pan L. Wałęsa, o którym wielu dziś pozwala sobie wypowiadać się z pogardą (również w wyniku kampanii prowadzonej przez pp. Kaczyńskich) już przeszedł do historii, bo wyjątkowość Jego osoby docenia się na całym świecie. Tylko w Polsce niektórzy próbują zbijać kapitał polityczny "szarpiąc za nogawkę" tego wielkiego i zasłużonego Polaka. W pełni zgadzam się ze stanowiskiem p. Lecha Wałęsy odnośnie konieczności ustalenia procedur związanych z pochówkiem głowy Państwa - takie rozwiązanie pozwoli uniknąć podobnych żenujących sytuacji, jakich świadkami byliśmy ostatnio - żenujące jest bowiem to, że nikt nie chce się przyznać do tego, że decyzję o pochówku na Wawelu podjął. Przykro również, że doszło w wyniku kontrowersyjnej decyzji podjętej w niejasnych okolicznościach, do takich protestów.
XYZ
2010-04-22 17:14:50
uprzejmie proszę o odpowiedź.
Foulks
2010-04-22 17:46:22
Jakie realia polityczne taki bohater. Wtedy było inaczej to tez bohater był inny. Szanuje pana Wałęsę i pana Kaczyńskiego, dla mnie obaj są bohaterami za walkę z komunizmem, za to ze w pewnym sensie poświęcili swoje życie temu co robili i musieli płacić za swoje decyzje. Z drugiej strony jest wielu takich ludzi, którzy woleli pozostać anonimowi. Moze się bali a może mieli na tyle rozsądku żeby się nie pakować w politykę i działali na innym froncie. Moze się nie nadawali itp itd [nieskończona liczba powodów]. Problem w tym ze dla jednego wpadka z przejęzyczeniem dyskwalifikuje człowieka, dla kogoś innego pijany prezydent nie stwarza najmniejszego problemu. Dla jednych mordowanie/zabijanie zdrajców i przestępców jest konieczne dla innych jakakolwiek śmierć jest nie słuszna. W takim wypadku można się kłócić/dyskutować w nieskończoność. Myślę tez ze jeśli ktoś potrafi, w tygodniu żałobnym po takiej tragedii na kilka dni przed pogrzebem prezydenta Polski, wyjść na ulice i pokrzykiwać ze coś mu się nie podoba to niestety nie ma sensu poświęcać mu ani chwili cennego czasu. Nie lepsi byli ci którzy postanowili odpowiedzieć tak samo, krzykami i demonstracjami. Szczerze mówiąc przydał by się nam taki "Piłsudski", który potrafiłby to wszystko chwycić za ... "twarz" i poprowadzić przez 50 lat.[za wszelka cenę] ;)
@
2010-04-23 17:28:24
Z jednym się nie mogę zgodzić te osoby co protestowały pod kurią to nie ludzie to hieny cmentarne, i banda starych komuchów, byłem w sobotę przed pogrzebem pod kurią zebrało się ich ok.40 średnia wieku 65+ i kilku "młodych" spod znaku tęczy ( mam ich fotki, jeszcze się kiedyś przydadzą ;)
Ewa M.
2010-04-24 02:03:49
nie należy polemizować z faktem, iż stała się tragedia. Owszem - narodowa, lecz przede wszystkim ludzka (!). Nie znałam osób, pasażerów tej katastrofy. Tak, widziałam, słyszałam ich i o nich na co dzień, w prasie, telewizji, radiu... Jednak moim (skromnym) zdaniem- dopóki nie porozmawiam z kimś w oczy, dopóty nie odwarze się powiedzieć z pełną świadomością :”go/ją znam". Obraz medialny, ich wizerunku nie można traktować jako faktyczny ani PRZED, ani PO katastrofie. Ostatni tydzień uświadomił mi, jak ogromną role w Polsce odgrywają media, wręcz mnie to przeraziło! Tak, wiedziałam, uczyłam się nie raz, że to czwarta władza, jednakże teraz zaryzykuję, sugestią że jedyna. Jedyna, i tak niebezpieczna. Jej wpływ na nasze polskie zachowania jest ogromy. Często pokazuje różna wydarzenia (nie tylko Smoleńsk) z jednej strony, ze strony którą My chcemy oglądać, a gdy nawet nie chcemy (jednostki) to... nie mamy innego wyjścia. Przez owy tydzień na wszystkich kanałach od "jedynki" po "tvnTURBO" i dalej cały czas transmisje, relacje, wywiady o tego rocznym Katyniu. Rozumiem, szok dla wszystkich, rozumiem - żałoba narodowa, rozumiem, naprawdę. Jednakże, czy przez ten tydzień "innych tragedii" nie było? O wulkanie dowiedzieliśmy się, przez przypadek (powiedzieć można), gdy Obama pod znakiem zapytania postawił przyjazd na pogrzeb; o trzęsieniu ziemi nie wspomnę. I co jeszcze? Tu tkwi problem, nie wiem, media nie dały możliwości by się dowiedzieć. A może my, nie daliśmy możliwości mediom, bo tak "cierpiał naród" i potrzebował tylko newsów o nas samych ze świeczkami?. Przecież misją mediów jest INFOMOWANIE! Na dodatek tego, relacje z pogrzebów przekroczyły wszelkie granice intymności rodzin w żałobie, ich ból stał się "pożywką" dla przyciągania oglądalności, bo kto nie zerknie na mdlejącą z bólu matkę, czy płaczącą córkę po śmierci ojca?? Kiedyś takie "obrazki" przypisywano tzw. prasie brukowej, kolorowej... kiedyś. Jesteśmy bardzo dziwnym narodem, bardzo solidarnym, romantycznym i chyba uwielbiamy być spostrzegani jako ofiary. Byliśmy ofiarami wojny, ofiarami systemu, i nadal chcemy być ofiarami kogoś, czegoś ... bo wtedy jest mobilizacja! Umiemy walczyć ale nie umiemy budować. Z tego wyrósł owy podniosły nastrój żałoby narodowej, bardzo się wczuliśmy. Tylko zastanawiam się z czym chcemy walczyć?? Dlaczego na pogrzebie w Krakowie rozdawano naklejki z symbolem "walczącej Polski"?? i dlaczego śmierć tragiczna katyńska urosła do rangi śmierci bohaterskiej? tak, była bohaterska ale ta z przed 70 lat, ta natomiast jest tragiczna (pomijam tu zasługi życiowe każdego pasażera) . Pan Prezydent był obywatelem RP, tak jak każdy z nas... . I na koniec jeszcze apropo Wawelu. Nie wiadomo kto tak naprawdę zainicjował takie "przedsięwzięcie" na Wawelu - raz słyszy się o rodzinie Pana Prezydenta, raz o kurii Krakowskiej, a raz o "zagraniu politycznym". Trudno tu roztrząsać tą tematykę, powinna nawet nie zaistnieć skoro jesteśmy tacy zjednoczeni. A tu okazuje się, że w śród nas znajdują się „patrioci”- za Wawelem i „nie patrioci” – przeciw, jak obwieszczali „patrioci”. Tą sprawę znów przekoloryzowały media, przejeździłam pod „oknem papieskim” w tym czasie było całkiem spokojnie. Owszem, później padały niestosowne słowa. Miało to być w założeniu organizatorów ciche zaprotestowanie swojego niezadowolenia, postanie w ciszy pod kurią, lecz dotarło paru „oszołomów” którzy kłócili powagę sytuacji (opowiedział mi to normalny, protestujący „cicho”). Rozmów o tym problemie – pogrzeb stal się problemem, straszne! – nie brakowało. Wawel jednak bardziej jest traktowany jednak jako „muzeum”, a mniej niżeli cmentarz i to jedynie powinno skłonić do rozmyślania, skoro tak chcieliśmy dyskutować nad tą kwestią. Wracając jeszcze do samego pogrzebu. Dlaczego przedsięwzięciem? Gdyż był iście królewski, a nawet (z mojej obserwacji) stał się atrakcją turystyczną w Krakowie. I to w tym wszystkim było naprawdę smutne. (Pomijam, że Kraków sprzątano jak nigdy, wycinano drzewa dla lepszej widoczności dla antyterrorystów i zakupiono włoskie karawany przerobione ze sportowych samochodów). Przykre, również, jak Pan zauważył - iż pielgrzymki już są. Mam nadzieję, że mimo tego Para Prezydencka i kolejne 94 ofiary spoczywają w pokoju... gdziekolwiek zostali, zostaną pochowani.
XYZ
2010-04-25 21:52:16
Czy mogę prosić o odpowiedź na moje pytanie?
Szafrański
2010-04-26 10:45:32
Z jednym się nie mogę zgodzić: nie ma dwóch światów - polityków i społeczeństwa. Nawet wtedy, gdy jest to skrót myślowy.
Paweł K.
2010-04-26 21:10:19
Nie spodziewałem się po Panu takiego obiektywizmu Panie Januszu, Tak 3mać! Wielki szacun! i niech Pan nigdy nie da się wciągnąć w poprawność polityczną, która odmóżdża dużą część naszego narodu,,,
Zbigniew Stettner
2010-04-28 00:49:35
A mnie przeraża to że człowiek, którego mialem za demokratę odmawia innym prawa do wyrażania swojego protestu. Duża część protestujących sprzeciwiała się nie tyle samej decyzji co trybowi jej podjecia i celom jakim miała służyć. Dominowały głosy krytyczne wobec kardynała Dziwisza a nie wobec prezydenta Kaczyńskiego. Przeraża mnie to ile jest złej woli w Pańskiej wypowiedzi. Naprawdę nie widzi Pan różnicy między tymi sytuacjami (protesty przy pogrzebie Geremka i protest przed kurią? Czy przed napisaniem tego posta sprawdził Pan jak wyglądał protest czy też opiera się Pan na tym co zobaczyl w telewizji i co pokazali Panu ci sami dziennikarze, o których pisze Pan w poprzednim akapicie? Ja tam byłem, nie krzyczałem ale protestowałem, jak większość obecnych tam osób. Nigdy nie sądziłem, że zostanę nazwany "lewicowym oszołomem", zwłaszcza kiedy na Pana glosowałem.
Ewa Corominas
2010-04-28 04:25:25
Pisze Pan, że nie interesuje Pana, czy zmarły prezydent zasłużył czy nie na Wawel. Miło jest wyrazić swoje zdanie. Mnie na przykład bardzo interesuje, tak dla odmiany, i oprowadzając wycieczki często się nad truchłami królów i bohaterów zatrzymuję, bo to, kogo i co umieścimy w charakterze symbolu na tej symbolicznej górze będzie nam współtworzyć tę "wspólnotę wyobrażoną", jaką jest naród. Jak mówił JPII: Wawel "znaczy i wyznacza". Nawet najtragiczniejsza śmierć w przypadkowej katastrofie nie czyni z nikogo symbolu, ani bohatera, niestety. Ani znaku. Ani celu. Ale. Ale nikt, nawet najbardziej kłótliwa i pełna złej woli osoba, znienacka wyniesiona na ołtarze na barkach zamordowanych oficerów i na fali histerii po strasznej katastrofie, nie zasługuje na tę szopkę, którą właśnie ufundowaliśmy, po której czkawka trwa i będzie. Na cyrk z okazji tragicznej śmierci nie zasługuje nikt. Byle jak, byle jak najszybciej, w kącie przedsionka, bez namysłu, bo głosy stygną, zakopać kogoś w ohydnym sarkofagu, robionym przez półtora dnia w miejscu, gdzie nawet świeczki za duszę nie można postawić, za to tłumy gapiów przepychają się, byle bliżej trumny, byle jeszcze jedną fotkę strzelić. Czy śp. Lech Kaczyński tego właśnie by chciał? Ten skromny i podobno miły prywatnie człowiek był sterowany za życia, marionetką jest po śmierci. Chwila, a wytniemy z niego jakąś relikwię, przecież na tym polega nasza przaśna wiara. Zginął tragicznie i ten fakt można w każdy sposób zmanipulować, jak widać. Śledziłam kłótnie inicjowane przez śp.prezydenta a dotyczące konkurencyjnych obchodów. Zastanawiało mnie, dlaczego i tu muszą być równi i równiejsi, czy nie można oddać hołdu poległym w powadze, ramię w ramię, choć raz? Interesowało mnie to, bo siedemdziesiąt lat temu w lesie katyńskim mordowali mojego dziadka. Tak, tego, z którego tylko guziki zostały. I skrzypce. I niedokończony doktorat z prawa. I zastanawiałam się, po co te przepychanki na jego grobie i na grobach innych pomordowanych, wtedy, w lesie pomordowanych. To niegodne. Tragedia, która dotknęła wszystkich (ręka do góry, kto nie płakał. Był taki w ogóle? Ale przecież i pięćdziesiąt lat temu, z okładem, ludzie płakali. I co z tego?) ta tragedia łączona jest z tamtą, wielotysięczną śmiercią. Na corocznych plakatach pod Wawelem jest napis: "Żądamy zadośćuczynienia!" Za-dość-uczynienia. Czy teraz już nam będzie dość, bo "świat" się dowiedział? Bo ci z nas, którzy poza hasłem "Katyń" wiedzieli nic - informacyjne tak podam, że i kilku profesorów polecało dosypanie trochę Katynia z oficerami do Wawelu, dla zapchania tą ziemią gęby protestującym, jak mniemam, a przecież urna stoi tam już od dwudziestu lat i przysłowiowy pies z kulawą nogą... - wszyscy mogą teraz dostawać kondolencje ze świata, bo są "narodem wybranym przez tragedię"? Jedną, drugą, kolejną. "Dość" już jest? To nieistotne teraz, czy za życia część tragicznie zmarłych w katastrofie pod Smoleńskiem to były szuje, powiedzmy, że polityczne szuje, powiedzmy. O zmarłych nic, tylko dobrze. A więc dobrze, że ta część odeszła z polityki, choć nikt im pewnie nie życzył aż tak strasznej śmierci. Nasza nieuleczalna skłonność do mistycyzmu każe poszukiwać sensu w bezsensownych śmierciach. Może tym sensem jest nabycie wiedzy - i to przez obie strony ulicy Franciszkańskiej, że tak to ujmę (choć przypominam, że nie tylko Kraków i nie tylko pod kurią. Protestowano i podpisywano listy w całej Polsce) nabycie wiedzy o dwóch rzeczach: że są symbole, nawet po ostatnich latach żenujących kłótni "na górze" i pracowitego dzielenia Polaków na prawdziwych, na dziadów i na łże-elity, a więc, że są symbole, które wciąż łączą, do tego stopnia, że spokojne osoby wychodzą z domu z transparentem w dłoni i ciężarem na sercu, bo nikogo tym transparentem nie wskrzeszą, a wielu przecież zginęło. Symbole, które łączą, to jedno. A drugie to wiedza o tym, że wciąż z zaskakującą, zbyt dużą łatwością oddajemy decyzje o naszym kraju, naszej pamięci i naszej "wspólnocie wyobrażonej" jednej osobie. Choćby i najmądrzejszej i najbardziej zorientowanej w rzeczywistości - a przecież casus z cofaniem zgody na pochówek w kościele śś Piotra i Pawła o mądrości nie świadczy - ale jednej-jedynej. Nie jesteśmy jednogłośni, Panie Pośle. Przypominanie, że jednym Polakom życie tu się należy i są u siebie, bo się zgadzają z "przewodnią rolą pierścienia", innym zaś nie, bo się nie zgadzają jest, delikatnie mówiąc, jak pisanie po murze "Żydzi do gazu". Porównanie śmiałe ale celne, bo przecież pod kurią słyszałam głosy, że w paszportach osób protestujących nie orzeł zgoła, a gwiazda; tekst "do gazu" mamy łatwo dostępny w głowie, łatwo dostępny... To, że ktoś ma prawo tu być a ktoś inny nie słyszę od pięciu lat, z "góry", słyszeli żołnierze AK po wojnie, słyszeli wypędzani Żydzi w '68, słyszały w końcu rodziny pomordowanych w Katyniu, przez pięćdziesiąt niemal lat. .. "Czasem wielkość widać dopiero z dystansu" jak Pan pisze. I słusznie. Dajmy sobie prawo nabrać tego dystansu nie podejmując decyzji, żadnych, pod wpływem histerii. Szczególnie decyzji "znaczących i wyznaczających". Tworzących nas jako ojczyznę-naród-państwo. W tym, co Pan pisze, widzę modny dziś rys, takie kręceniem głową z niesmakiem ze słowami, że "tak opluwali a teraz wynoszą pod ołtarze" (pardon - na...). I że jakie to fe, o-ohydne. Ja nie opluwałam i nie wynoszę, bo nie muszę. Nie muszę. I każdemu polecam ten błogosławiony stan. I oczy szeroko otwarte. A piszę ten komentarz, choć dawno ręce mi opadły jak tak patrzę z kim przyszło mi dzielić wyobrażenie o Narodzie, bo ja też byłam pod kurią. I podobnie jak spora liczba znajomych przewodników po Krakowie staliśmy w ciszy, bo żałoba, a dla nas podwójna. Ach. I rzecz ostatnia. Jest to dla mnie botaniczne kuriozum, że wybrani demokratycznie przedstawiciele nas są tak niechętni idei wolnego i powszechnego wyboru "a z kogóż by tu zrobić bohatera" i zaimplantować w Wawelskim panteonie. Dlaczego nie naród miałby zachcieć albo nie zachcieć w kwestii tak ważnej? Skąd te lęki, w końcu większość głosowała jak głosowała pięć lat temu? Skąd ta niechęć do demokracji, Panie Pośle? Tak, ja w sumie też nie ufam masom. Już Le Bon opisał masy niemądrość. Ale zamieńmy tę niemądrość na mądrość może? A może, z jej braku, na czas? Trochę czasu do namysłu? To ważna decyzja, dlaczego podejmować ją pochopnie? Dlaczego ją podjęto pochopnie? I chyba już wiem. Bo ta decyzja nic nie miała wspólnego z pogrzebanymi na Wawelu osobami. I to dopiero jest tragiczne. Że w walce politycznej żerujemy nawet na nieboszczykach. Jak za dawnych, dobrych, średniowiecznych czasów. Pozdrawiam, Ewa
jakub andrzejewski
2010-04-28 10:07:07
Do Ewy.../ W tym zalewie pulpy przaśno-narodowej oraz różnych seansów nienawiści po obu stronach chylę czoła przed Pani wypowiedzią, z którą zgadzam się bez reszty. Już dawno (a może nigdy?) nie przeczytałem na bogu tak analitycznego tekstu, bez emocji i rzeczowo przedstawiającego Polaków takimi jakim są naprawdę, a nie takimi, jakimi im się wydaje, że są.
januszokrzesik
2010-04-28 10:56:43
Cóż, Pani Ewo, dziękuję za wyczerpujący tekst. Jest tak długi, że trudno się do niego odnieść w całości, zresztą - wcale nie musimy polemizować, bo Pani wypowiedź (jak i moja) to zapis pewnego stanu umysłu a nie dyskusja, która ma koniecznie doprowadzić do jakichś konkluzji. Jedną uwagę jednak muszę uczynić, gdyż mam wrażenie że polemizuje Pani z kim innym, z jakimś wyobrażonym Panem Posłem, który jest sługą "jednego pierścienia" i przeciwnikiem słuchania głosu narodu. Od wielu już lat nie uprawiam czynnie polityki i na swoim blogu zabieram głos prywatny i niepodległy. Wtłaczanie mnie wciąż w jakoweś partyjne koleiny męczy mnie bardzo, bo uniemożliwia racjonalną rozmowę, uruchamiając całe pokłady stereotypów i wizerunkowych pułapek. Proszę zatem Panią, by odwiedzając mój blog - na co liczę i zachęcam - traktowała mnie jako odrębną osobę, która czasem będzie miała pogląd z tej, a czasem z drugiej strony Franciszkańskiej. Z niepokojem zwrócę też uwagę, że i w Pani wypowiedzi pobrzmiewa ten ton wyższości wobec drugiej części naszego społeczeństwa. I przekonanie, że przecież wiem lepiej, bom lepiej wykształcona i bardziej wrażliwa. Do jednego się przyznam: pomysł referendum nad trumną wydaje mi się absurdalny. W głosowaniu można decydować, kto rządzi, ale nie kto gdzie ma być pochowany. Za takie decyzje ktoś musi wziąć odpowiedzialność jednoosobowo, a rozliczać go będzie historia. Przecież, jeżeli Pani oprowadza po wawelskich kryptach, to wie Pani że nie wszyscy tam pochowani to postaci kryształowe i dla Polski szczególnie zasłużone. O tej ocenie także w wypadku Lecha Kaczyńskiego zdecydują dopiero potomni. Szkoda tylko, że kardynał Dziwisz wyraźnie nie dorósł do roli Gospodarza Wawelu: jeśli podjął decyzję, to nie powinien później puszczać oka do opinii publicznej i rozmywać odpowiedzialności. Albo-albo. Pozdrawiam
Ewa Corominas
2010-04-29 03:39:58
Dziękuję za odpowiedź, nie spodziewałam się. Odniosę się do niej w punktach, żeby nie było "za długo": ... 1.- Zostawiłam u Pana komentarz po lekturze komentarza Z.Stettnera, który pisze, że na Pana głosował i którego Pan obraża, wymyślając mu od oszalałych lewicowych oszołomów TYLKO na podstawie informacji z drugiej ręki. A był Pan kiedyś nosicielem zaufania społecznego. Nawet jeśli nie chce Pan już być z tą funkcją utożsamiany, kiedyś był Pan czyimś głosem, bo na tym polega służba poselska. No a noblesse, sam Pan wie, w dodatku dziennikarz, który jednak powinien być odpowiedzialny za słowa. Czy nie o tym, między innymi, jest Pana notka? O nieodpowiedzialności dziennikarskiej? ... 2.- Wszystko, co o Panu wiem, wiem z Wikipedii. I jeśli w cokolwiek Pana "wtłaczam" robię to po raz pierwszy, więc nie ma mowy o "uporczywym nękaniu", jeszcze nie paragraf ;). Możliwe, że w Pana osobie znalazłam i kilku innych posłów, też dziwnie niechętnych mechanizmom świeżo-demokratycznym, dzięki którym zostali wybrani, i wyrażających to gromkim głosem. A poseł, nawet jeśli były i teraz "niepodległy", mówi głosem donośniejszym niż wyborcy, też dlatego, że w blogu, i źle, jeśli sobie z tego nie zdaje sprawy. ... 3.- W żadnym miejscu swojego komentarza nie dzielę społeczeństwa na dwa, jak był Pan uprzejmy wyczytać, a doszukiwanie się w mojej wypowiedzi "tonu wyższości" bom rzekomo "lepiej wykształcona i bardziej wrażliwa" jest, na moje proste oko, złą wolą. Piszę o możliwości wypowiedzi dla wszystkich zainteresowanych, bo nie widzę powodu dla którego o muzeum, niechby i takim dziwnym, strupieszałym, stanowiącym własność Polaków, podobnie zresztą jak arrasy i dziury na drogach, nie miałby decydować właściciel? Nie o to chodzi? Rodzina i właściciel, li i jedynie. A skoro chowana osoba była prezydentem, to może po prostu tam pochować, gdzie leży już jakaś liczba prezydentów? Jak tak będziemy kombinować za każdym razem na nowo, to nigdy z tych flag i kirów się nie wyplączemy. Stolica, tak swoją drogą, ledwie piętnaście lat temu pochowała swojego ostatniego króla. Nie na Wawelu, choć król i się należało "z urzędu". To może i tym razem zróbmy bez kombinacji i bez pieczenia wyborczych kiełbasek przy stosie z Tupolewa? ... 4. Tu pozwolę sobie na cytat z bloga Zimno, która szczęśliwie mieszka w Poznaniu i do czegokolwiek się odnosi, nie robi tego pod kurią, więc pewnie w telewizji i na januszokrzesik.blog nie wygląda jak lewacki oszołom, a czyta ją parę osób, bo wygrała tegoroczny konkurs na bloga. No to cytuję: "starożytna zasada de mortuis nil nisi bene dotyczyła sfery prywatnej. zmarły nie obroni się z zarzutu domniemanych albo rzeczywistych niegodziwości, więc słusznie jest mu odpuścić, zamilknąć. poglądy polityczne, dokonania [albo ich brak], spektakularne publiczne potknięcia – jeżeli i je śmierć miałaby wymazać, to zakażmy nauki historii, grzebanie w przeszłości zawsze urazi kogoś z umarłych i zagrozi nieposzlakowanej o nim, błogosławionym śmiercią, pamięci. tragiczna śmierć nie uwzniośla, nie przewartościowuje życia, nie ma w niej żadnej zasługi, wypadek nie opromienia nimbem bohaterstwa. podobnie zresztą, jak urząd – on nie przyobleka w godność. jest funkcją – w demokracji przechodnią, wypadkową szczęścia, determinacji, siły przekonywania i przypadku." I jeszcze: "koncept pochówku w muzeum mam za nachalną próbę utrwalenia się w historii przez kryptę." Celne słowa. I dobrze, że czytane. Można je potraktować jako lek na przypadłość nabytego wodomózgowia. ... 5. A jeśli już o przewodnickim fragmencie mojego życia mowa, to tak, faktycznie wiem, że niemal ŻADNA z pochowanych w kryptach dorosłych osób nie była za życia kryształowa, a Marszałek tam jest, bo sam chciał się złożyć na "ołtarzu ojczyzny" i udostępnić trumnę ze swoją mumią kochającym legionistom. Ot, taki efekt lektury poetów romantycznych, z których jednego zresztą sobie na ten Wawel ściągnął, bo tak. Ale wiem też, że jeśli o zasługach mowa, to nawet generał Sikorski, najmniej królewski z grona nieboszczyków wawelskich, miał ich więcej niż śmierć w katastrofie w kluczowym momencie dziejów, choć ten fakt może pozornie łączyć te śmierci. ... 6. Gdyby nie to, że zaczął Pan od wymyślania mi (od oszalałych lewackich oszołomów, przypominam) może i uznałabym Pana "prywatny i niepodległy" głos za bardzo zrównoważony, sensowny, bo taki, hm, z daleka i z wyższa, wyciszony w pochwałach, wyciszony w krytyce. Zero lewackiego oszołomstwa, nic a nic. Ale akurat w tym przypadku to "z daleka" to wada, nie zaleta, a bierne czekanie na "historia rozliczy" i na tego "odpowiedzialnego jednoosobowo" może się po prostu źle skończyć. (Tu pytanie z głębi mojej prostoty politycznej: kto wziął jednoosobową odpowiedzialność za obecność na pogrzebie, w pierwszym zresztą rzędzie, arcybiskupa Paetza? A może chodzi o to, że we wnętrzu kościoła paragrafy nie obowiązują, i odpowiedzialności w ogóle nie trzeba "brać". Żadnej.) "Jednoosobową odpowiedzialnością" w odniesieniu do tego akurat przypadku rozbawił mnie Pan do łez, wszak mowa o ciele wspólnotowym, niemal jednogłośnym, fakt, ale jednak chóralnym. I ten chór, ledwie kilka dni temu, najpierw zaśpiewał a potem zaraz zaczął się rozglądać na boki: "Kto tu śpiewał? Kto tu śpiewał? Ja? Ja nuty jeno trzymał łagodnie". ... 7. Pisze Pan o rozliczaniu przez "historię". (Zakładając, że będzie w ogóle jakieś rozliczanie przez, jakąś, historię - to przecież doskonale plastyczna materia, mam podręczniki z dzieciństwa. "Tamta" wersja historii była zgoła różna od dzisiejszej. Nie mówiąc o "rozliczeniach".) Ale rozlicza nie bezosobowa "historia", a ludzie, papier jeszcze sam się nie czyta, kości nie wychodzą same z ziemi. Więc tak od razu, na szybko, wolę włączyć się raczej w histOrię niż histErię, szczególnie, że w ramach "jednoosobowej odpowiedzialności" wobec siebie chcę sobie móc spojrzeć w oczy, na wypadek ewentualnych "rozliczeń". ... Starałam się, żeby tym razem było mniej tekstu, naprawdę. Ale chyba nie jest. Miało być dobrze, a wyszło jak zawsze ;) Pozdrawiam, Ewa
januszokrzesik
2010-04-29 13:11:49
Faktycznie, ma Pani rację. Miało wyjść dobrze, wyszło jak zawsze. Pozwoli Pani że pozostanę przy swoich poglądach, które - w skrócie umożliwiającym odbiór nawet osobom czytającym pod wpływem silnych emocji - są następujące: oszołomstwo w Polsce niejedno ma oblicze, nie tylko "Rydzykowe". Na każdym z tych oblicz maluje się wspólne przekonanie o własnej racji i o małości tych myślących inaczej. Protesty w czasie żałoby uważam za haniebne, mimo najszczerszych - zakładam - intencji nie udało się organizatorom utrzymać ciszy i powagi. Dyskusję o zasługach Kaczyńskiego uważam za przedwczesną, obecnie będzie ona niechybnie częścią kampanii wyborczej, a nie rozsądnego dyskursu. Zachowanie części mediów budzi moje zażenowanie. Tyle streszczenia. Ale jest i sprawa poważniejsza. Otóż mój sprzeciw budzi to nachalne powtarzanie, że poza tragiczną śmiercią Lech Kaczyński żadnych zasług dla Polski nie posiadał. Można go nie lubić, można się z nim nie zgadzać, ale podważając lub lekceważąc jego drogę życiową i wybory, których dokonywał właściwie przez całe dorosłe życie, lekceważy się lub podważa dorobek całego ruchu Solidarności i całej opozycji demokratycznej. Niech Pani łaskawie zauważy, w jakim tonie wypowiadał się o Lechu Kaczyńskim np. Władysław Frasyniuk, w jakim Bronisław Komorowski czy Donald Tusk. Bo dla nich, tak jak dla wielu ludzi Solidarności, Lech Kaczyński nie pojawił się z kampanią wyborczą w 2005 roku, lecz jeszcze w latach siedemdziesiątych i jego droga życiowa to kawał solidnego patriotycznego życiorysu. Przekreślanie tego w imię doraźnych sporów to dowód właśnie historycznej amnezji. Dla mnie Solidarność to jedno z najpiękniejszych polskich powstań, a jeżeli bezkrwawe i zwycięskie to też dzięki Lechowi Kaczyńskiemu. Kaczyński to nie był "człowiek znikąd" i polityczne oceny nie powinny tego przesłaniać. Na koniec odniosę się do wątku dotyczącego moich byłych wyborców: były takie wybory, że głosowało na mnie ponad 100 tysięcy ludzi. Z całą pewnością, szczególnie teraz, po wielu latach, są to ludzie o różnych poglądach politycznych i postawach wobec współczesnych sporów. Nie jestem w stanie spełnić oczekiwań ich wszystkich, tym bardziej że nie leży w mojej naturze schlebianie ludziom. Może zresztą dlatego jestem już tylko byłym parlamentarzystą :-) I proszę Panią o zrozumienie, że ja się nie wstydzę ani nie odcinam od swojej politycznej przeszłości, jestem wręcz z niej dumny, bo poznałem wówczas wielu wspaniałych i odważnych ludzi. Część z nich zginęła pod Smoleńskiem i proszę dać mi prawo do przeżywania żałoby po nich na swój sposób.
januszokrzesik
2010-04-29 21:39:53
Panie Kiepski, niestety nie zrozumiał Pan mojego wpisu i pisze Pan obszerne, niezborne elaboraty kompletnie nie na temat i kompletnie nie do czytania z powodu licznych błędów gramatycznych i logicznych. Musiałem je usunąć, ale zachęcam: gdy będzie pan akurat w dobrej formie to proszę pisać.
Ewa Corominas
2010-04-30 12:01:27
Współczuję Panu śmierci bliskich, szczerze. I rozumiem, dlaczego nasze oczy widzą część tej sytuacji inaczej. Ale, skoro ja Panu nie usiłuję zakłócać żałoby osobistej, o czym dalej, proszę pozwolić mi wyrazić moją. I jeszcze jedno, ostatnie słowo o zmarłym prezydencie. On nie pojawił się w 2005 roku, pamiętam. I pamiętam jego obecność przy Okrągłym Stole i pamiętam też palenie kukieł Lecha Wałęsy. I pamiętam jeszcze wiele, wiele innych momentów, chlubnych i niechlubnych. I dlatego, ze względu na tę właśnie pamięć, miejsce na Wawelu należy przyznawać po przemyśleniu. Dlatego już kardynał Sapieha zamknął krypty, myśląc, biedak, że na zawsze. Bo położyć tam kogoś to oznacza kogoś tam nie położyć. To nie powinien być plebiscyt łez, plebiscyt krzyży i szturmówek. Plebiscyt p o c h o p n y c h decyzji. I nigdy dotąd nie był. A jeśli w ogóle zastanawiać się w tych absurdalnych kategoriach - należy się/nie należy się, bo nadal mowa przecież o bohaterach narodowych i królach, i szarpać umarłych do od lat nieużywanej w tym celu muzealnej krypty, - to niedawno zmarł Marek Edelman. Bohater jeszcze za życia, człowiek bez lęku, do ostatnich dni, człowiek po ludzku mądry i dobry. On nie musi przez kryptę, tylnym wejściem wślizgiwać się do historii, bo już w niej jest. (Ach, prawda, Żyd, w dodatku niereligijny...) Wielcy nie muszą. Nie chcą. (Papież nawet na serce się nie zgodził, nawet śrubki nie dał Częstochowie ;). I pewnie dlatego Lech Wałęsa chce kremacji, w razie czego, biedczysko. Bo duch, który tchnął w naród, legenda Solidarności, już żyje w świecie. I wielu wspaniałym i mądrym ludziom dała nadzieję i moc działania, bo wielu jest wspaniałych, dzielnych i mądrych ludzi, choć nie wszyscy z nich są bohaterami. I wielu ludzi legenda Solidarności wciąż opromienia. „Na dobre i na złe. I na litość boską“. Na ołtarzu jest mało miejsca. Uważajmy kogo na nim kładziemy, bo na Hostię może go nie starczyć. I tak, Panie Januszu. Ma Pan rację. KAŻDY prostest przeciw manipulowaniu historią w ustroju totalitarnym jest hańbiący. Nawet godzina stania w MILCZENIU, bezgłośne „nie“ przeciwko – teraz tak, tu to słowo jest na miejscu jak sądzę – hańbiącej praktyce partyjnej szermowania śmiercią setki ludzi w katastrofie. Stanie w milczeniu, z zadumą nad kruchością życia w sercu, też może zostać nazwane „hańbiące“, taki czas widać nastał. Nie tylko symbole nam ostatno karleją, potężne słowa też. (Słowo “hańba“poznałam w piątej klasie szkoły podstawowej, w gabinecie dyrektora, który uznał za „niegodne“ i „hańbiące“ zawieszenie przeze mnie krzyża w klasie szkoły socjalistycznej. Dlatego mnie do niego wezwano. Bo przecież żyliśmy w najlepszym z możliwych światów.) Wiem, że wiele jeszcze lat musi minąć zanim opuści nas dziedzictwo PRL-u, w jego wielorakich maskach, zanim uda nam się je wyplewić z naszych umysłów. Chciałabym tego czasu dożyć, naprawdę. Pozostańmy po swoich stronach Franciszkańskiej, po swoich stronach rzeczywistości, tak, skoro uważa Pan ten podział za konieczny. Ja, mimo wszysto, wolę wybrać stronę świetlistą.
januszokrzesik
2010-04-30 12:07:44
Silne przekonanie o świetlistości własnej postawy często kończy się ślepotą na racje innych. Pozdrawiam
Kiepski Facet
2010-04-30 17:50:42
Nie zawsze ma rację ten który, tą racją dysponuje jako Pan i władca. Pan zachowuje się jak lord we własnej osobie, dygnitarze i ludzie dążący do własnego ego kończyli fatalnie....nie wiem czemu Pan bierze z nich przykład. Prawdą jest klucz, a Pan zmyka furtkę tak szybko, żeby już nikt nie mógł za Panem wejść..... to nie tędy droga. Pan po prostu ma nawyki osoby dominującej ponad wszystko, Pan ma zawsze rację i koniec, reszta ludzi wypowiadających się to tylko pewna sfera uczuć dla Pana na kolejne rozmyślania co do formułowania kolejnego tematu na blogu. To że, uczepiłem się perfidnie Pana i parę razy podniosłem głos, to świadczy, że pewne kwestie mnie poruszyły... dobrze to moja sprawa....i wiem jakie z tego konsekwencje. Jeżeli rozmawiamy to rozmawiajmy o wszystkim. Są tu jacyś politycy? Kogoś obrażono nie wiem. Podał Pan chytry pretekst do usunięcia komentarza, wczorajszego...nie wiem po co, bo był nie na temat, styl, ortografia. Czy to idzie w eter, tu się to kończy nikt z tego nie robi jakiegoś szumu....Niestety nie ma wśród byłych polityków, osób związanych z polityką, takiego poszanowania że człowiek oddał głos na tego człowieka, miał aspirację do tej osoby, a ta osoba w sposób lekceważąco traktuje swojego wyborce. Kaczyński jako były Prezydent zasłużył na pochówek na Wawelu, nie dlatego że był Prezydentem, profesorem itp. Zasłużył na pochówek bo był patriotą, w sensie że poruszał kwestie historyczne, jako człowiek pokazał swoją siłę i stanowisko podczas 70 rocznicy obchodów drugiej wojny światowej. Potrafił się przyznać do błędu jakiego Polska wyrządziła w przeszłości chodzi o Zaolzie czy też Cieszyn, kiedy ambasador Lipski dogadał się z Hitlerem podczas kryzysu sudeckiego, kiedy to jeżeli miałoby dojść do sporu między Polską a Czechosłowacją na tle Cieszyna to wtedy pomagają nam Niemcy....To pokazuje, że jest patriotą, odważny człowiek, założyciel Solidarności. Polacy mówiąc źle o Kaczyńskim widzą teraz jak media potrafią robić wodę z mózgu ludziom którzy łatwo dają się nabrać propagandzie. Nabrałem się ale z początku, potem widziałem w tym człowieku, że jest inny i warto parę rzeczy z byłego Prezydenta wykorzystać....Wiedząc, że umrze na pewno nie chciał tam być pochowany, decyzję podjął kościół, nie sama rodzina. Rodzina czuła się podporządkowana niedemokratyczna. Kościół jest bardzo silną instytucją w najważniejszych sprawach i momentach, trzeba o tym mówić, uświadamiać ludziom bo jesteśmy krajem wierzącym, nikt nie powinien człowiekowi odebrać jego woli w tym przypadku narzucanie pochówku Prezydenta. Ludzie zapomnieli że królowie i szlachta była 10 krotnie gorsza dla chłopa, niż Prezydent w ówczesnych czasach dla ludzi, więc dlaczego miałby ni być pochowany akurat na Wawelu? Przecież Polska monarchią nie zostanie, chyba że wygra Pan Korwin - Mike
niekiepski czlowiek
2010-04-30 22:56:38
Panie KIEPski facet - belkoczesz Pan cos bez ladu i skladu. Uzywasz Pan slowa w zlym kontekscie... Masz Pan za nic ortografie - upubliczniajac taki "myslotok"(?) kompromitujesz Pan sam siebie. Takie wypociny TRZEBA usuwac. I te bzdury o Zaolziu - ja wiem, ze nie uczono o tym w szkole, ale jest dostepna literatura - jak Pan chcesz sie wypowiadac, to najpierw sie Pan przygotuj... chocby tylko z historii... Kiepsko wypadlo, Panie Kiepski facecie, bardzo kiepsko...
bez znaczenia kim jestem
2010-04-30 23:31:11
miejsce pochówku nie jest ważne, pamięć o człowieku chowamy w sercach.
navigare
2010-05-04 01:41:03
Jako prawnik, mam pytanie: czy są przepisy /nawet kościelne! powinny być!/, które regulują kwestie pochówku w wawelskich kryptach?
januszokrzesik
2010-05-04 11:47:03
do navigare/ Nie wiem, może ktoś z Państwa wie?
Kiepski Facet
2010-05-04 21:50:59
Ja się obawiam jako POLAK, że za nie długo w Polsce będziemy podziwiać świątynie wielkości Coloseum. Nie wiem po co komu świątynie....a nie zwyczajny kościółek, kaplica. Nie wiem co chcę kościół udowodnić po przez swoją siłę budowli? Chyba to, że mają silne PRAWO i wywierani wpływu na ludzi, tj. w przypadku naszego byłego Prezydenta. Nie wiem czy się mylę, ale Polska obok Brazylii jest najbardziej fanatycznym krajem co do wiary. Wiara wiarą, Religia religią....ale żadna instytucja, organizacja itp. Nie powinna kierować losem człowieka na tak wysokim stanowisku jakim był Prezydent. O czym to świadczy, że pewni ludzie wciskają ręce tam gdzie nie trzeba. Niemcy mówią: Jak chcesz oglądnąć pogrzeb jedź koniecznie do Polski. Jesteśmy jeszcze krajem bardzo stereotypowym. Kościół zamiast zajmować się własnymi obowiązkami, zajmuje się tym co nie potrzeba, czyli wywieraniu wpływu na innych...Politycy bardzo rzadko podejmują tematy związane z kościołem, kościół stanowi w pewnym sensie poparcie dla poszczególnych partii które są związane z kościołem. Jest to forma NIEDEMOKRATYCZNA wywieranie wpływu i siły na człowieka, za pomocą kościoła. Człowiek ma sam zadecydować o swoich sprawach, wyborze, to czyni nas demokratycznymi....Czy kościół to zrozumie nie wiem navigare. To osoba świecka nakłada królowi koronę na głowę i grzebie go w dniu pogrzebu. To o czymś świadczy no nie?
Foulks
2010-05-05 01:14:33
Pani Ewo, Z tego co wyczytałem w pani wypowiedziach, twierdzi pani ze Wawel jest wszystkich Polaków. Mógł bym się zgodzić, gdyby traktować Pani wypowiedz jako romantycznie-poetycka. Z drugiej strony, jeśli traktować Pani wypowiedzi jako zbiór pewnych faktów to trochę się Pani myli, ponieważ Pan Prezydent Lech Kaczyński został pochowany w katedrze na Wawelu. Jeśli nawet Wawel należy [jest zarządzany...] do Państwa Polskiego czyli "nas" a katedra do Kościoła Polskiego, to kościół jako właściciel wyraża zgodę lub nawet decyduje kogo, kiedy i jak pochowa w swojej świątyni. Nie jestem pewien kto tak naprawdę zarządza Wawelem a kto katedra. Słyszałem glosy ze całym Wawelem zarządza kościół. To by sprawiało ze dyskusja staje się dużo prostsza bo nie pozostawia wątpliwości kto miał prawo decydować. Nie zmienia to faktu ze jednym się taka decyzja nie podoba, innych nie interesuje a inni są z niej zadowoleni. Nikogo tez nie chciałem przekonywać, tylko sprostować pewien często popełniany błąd. Mogę tylko dodać ze jeśli komuś się tak bardzo nie podoba ta decyzja i to ze Kościół zarządza katedra, można przypuścić szturm, odbić Wawel, następnie katedrę a potem wykopać z niej wszystkich niegodnych i ustanowić prawdziwa historie taka jaka powinna być... PS Mam nadzieje ze widać odstęp miedzy luźną wypowiedzią a trochę bardziej luźniejsza. Oświadczam tez ze nie jestem zwolennikiem ani PIS-u, ani PO, ani PSL-u ani tez Korwina Mikke.[nie wspominając już nawet o SLD bo to tylko zmarnowane pixele] ;) Pozdrawiam i czekam na prawdziwa rewolucje ;)
@
2010-05-06 12:21:43
Panie Januszu, proszę napisać coś o pana kandydacie na prezydenta...tragedia Smoleńska trwa i dopóki nie zostanie wyjaśniona, nie będzie zgody narodowej, i tak jej nie było nawet te dwa dni. Czytając prasę i śledząc wydarzenia związane z wyjaśnianiem tej tragedii, umacnia się we mnie przekonanie że osoby które pełnia obecnie najwyższe funkcje państwowe są co najmniej nieudolne, ale według mnie to co się dzieje wokół tego śledztwa to celowe zabiegi spowodowane kampania prezydencką, Rosjanie mogą teraz rozgrywać naszą polityką jak tylko chcą, wypuszczając info. prawdziwe lub nieprawdziwe. W pojednanie z Rosjanami też nie wieże, pisze oczywiście o klasie rządzącej w Rosji, Putin człowiek odpowiedzialny za zabójstwa dziennikarzy, mordy polityczne przy użyciu materiałów radioaktywnych, masakry ludności cywilnej w Czeczenii...i ja mam wierzyć w jego dobre intencje...jestem co najmniej sceptyczny, Rosja po raz kolejny sprowadziła Polskę na kolana, a tłumaczenie naszego premiera w sprawie przejęcia śledztwa uważam za skandal i mam nadzieję że po następnych wyborach do parlamentu trafi za to co najmniej przed Trybunał Stanu. A odnośnie kandydata PO na prezydenta to Komorowski morderca niewinnych zwierząt(myśliwy) i jego żona lubiąca obdzierać ze skóry i ćwiartować dziki pasują na pierwszą parę RP jak człowiek z nadwagą do Somalii, pomijam już fakt związków pana Komóchowskiego z WSI ale pewnie pan Janusz wie więcej na ten temat niż ja. Pozdrawiam
Ewa M.
2010-05-07 11:54:07
Do navigare - w związku z Twoim pytaniem o przepisy tyczące pochówku na Wawelu. Jak pisała Gazeta Prawna (kilka numerów wstecz) owych przepisów brak. Nie ma.
XYZ
2010-05-09 12:41:06
Przepraszam, ale nie udało mi się odnaleźc odpowiedzi na m oje pytanie, którzy to dziennikarze zmienili zdanie?
XYZ
2010-05-15 11:02:31
No cóż, niestety. Kilkukrotnie zadane pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Pytanie proste, bardzo konkretne. Jeśli wysnuwa się tezę, że jacyś dziennikarze kłamali, a ktoś pyta "JACY KONKRETNIE" to na obronę swojej tezy wypadałoby odpowiedzieć. Dziękuję za nieuwagę.
Anty
2010-05-28 18:34:47
AAALLLEEEE NNNNUUUUDDDDAAAAA !!!! Ten blog już chyba nie żyje.
jakub andrzejewski
2010-06-08 13:42:02
Może, jak wreszcie skończył się (s)kopany sezon, Autor bloga raczy przypomnieć sobie o tych, którzy nie tylko piłką żyją, bo "Świat nie jest piłką futbolową, tu trzeba głową, głową, głową", jak przed półwieczem napisał, no właśnie, kto????
bogdanborgosz
2010-06-09 00:21:03
> jakub andrzejewski / W moim odczuciu Antoni Słonimski pomylił się bardzo mocno, niestety. (w oryginale chyba "świat się podbija głową..." no i jakieś 70 lat temu) Współcześnie świat jest podbijany z buta, z kopa, nogą. I dlatego mamy tak jak w bieżącym tytule u Gospodarza blogu. (a sezon kopany nie był skopany,nikt nie liczył, że będzie łatwo). Kopanina w polityce rozkręca się z każdym dniem, coraz mniej prób głową, coraz więcej kopania, kiwek, fauli.
jakub andrzejewski
2010-06-18 10:19:42
Stary niedźwiedź mocno śpi.... Po co udawać, że coś jest, jak go nie ma?
inwestycje
2010-06-18 11:03:27
zapraszam na inny blog zwiazany z BB, a konkretnie z inwestycjami prowadzonymi w naszym miescie - www.inwestycje.blog.bielsko.pl
Znajomy, który pracuje w Sferze II, sfilmował niedawno parę wydr, żyjących w korycie Białki na wysokości "Biedronki". Samo w sobie nie jest to sensacją, wydry żyją też np. u ujścia Straconki do Białki, ale jednak to bardzo optymistyczne, bo jesli tam żyją to znaczy że mają tam pokarm, czyli ryby, a woda jest dostatecznie czysta dla tych dzikich zwierząt. Wbrew pozorom w mieście jest sporo dzikich zwierząt: w okolicy lotniska spotykam zające, na Sarnim Stoku nadal można się natknąć na sarny, ohydne ogrodzenie na Błoniach ma chronić przed dzikami, a kuny już niejednemu napsuły krwi i samochodów :-) Nie wspomnę o wiewiórkach, żabach i jeżach, bo to sympatyczna ale drobnica. Czy wiecie może gdzie jeszcze w BB mozna spotkać dziko zyjące zwierzęta?
2010-03-21 | Dodaj komentarz
jakub andrzejewski
2010-03-22 09:52:53
Korzystając z pretekstu chcę zwrócić uwagę na narastający w mieście problem bezpańskich, bardzo agresywnych psów stanowiących zagrożenie dla innych zwierząt i ludzi. Coraz częściej na bielskich osiedlach dochodzi do pogryzień. Straż Miejska zupełnie się tym nie interesuje, chyba że ktoś poda im "na tacy" nazwisko i adres właściciela oraz 10. świadków pogryzienia. .
Konrad
2010-03-22 20:51:47
Goscinnie bywał u nas podobno dzik i to w okolicy zlikwidowanego niedawno "basenu" Komorowicka-Piłsudskiego. No i zające też potrafią pokicać sobie nad ranem nawet w okolicy osiedli. Zresztą nie ma się co dziwić góry-lasy mamy na wyciągnięcie ręki.
Paparzzi
2010-03-25 20:56:00
Ciekawe co to za brunetka hmm?
januszokrzesik
2010-03-26 12:11:59
Dzika :-)
Anty
2010-03-26 21:39:57
Najwięcej dzikich zwierząt można spotkać za kierownicą samochodów a CB radiu słychać ich dzwięk. Oni sami posiadają dzikie zwierzęta np. żubr w lodówce, wąż w kieszeni. Charakteryzuje ich rejestracja zaczynająca się od SZY .
zazenowany
2010-03-26 22:33:10
Ja wiem, wystarczy isc na miasto i poszukac kogos z takimi trzema literami na bluzie i łysą głową. Tych zwierząt jest w bielsku najwięcej...
jestem w szoku !!!
2010-03-27 08:58:50
Dokładnie te zwierzęta z trzema literami na piersi są najbardziej dzikie i agresywne,rzucają się nawet na czternastoletnie dzieci !!!!
info
2010-03-27 09:09:17
tutaj link o dzikich zwierzach http://www.dziennikzachodni.pl/aktualnosci/237283,bielsko-biala-bandyci-pobili-mlodych-pilkarzy,id,t.html
Paparzzi
2010-03-27 21:29:06
Nie zaprzeczę, no ale cóż wszystko można.... :)
bielszczanin
2010-03-29 21:59:16
Historia jak widać lubi się powtarzać. Dziś o mało włos a kolejne 2 os. padłyby ofiarą pseudokibiców (tym razem była ich grupa ok. 20-30 osób). 3 litery na kurtkach, jakiś wielki kij w dłoniach, dzikie wrzaski... Dobiegli aż do supermarketu Aldi na Cieszyńskiej, gdzie schowało się 2 uciekających. Policjanci ostudzili ich zapędy (stacjonowali tam, aż do zamknięcia sklepu). Tak, że tym razem na szczęście sytuacja jakoś się ustabilizowała....pytanie tylko na jak długo.
zazenowany i niech tak zostanie
2010-03-30 07:41:17
Idzie piekna wiosna, miasto sie rozwija, jest coraz piekniejsze w oczach! Ale ta pieknosc ma raka... niestety z przezutami na wszystkie czesci tej pieknosci jaką jest Bielsko-Biała... Zżerają ją od środka po kawałeczku, oby ten rak dało się wycinać, bo inaczej pogrzeb i to pewnie nie jeden zresztą...
Konrad
2010-03-30 11:07:15
Tylko że takiego dziekigo życia w miescie nikt nie polubi i nie zaakceptuje. Najlepsze jest to że za kilka lat większość z nich wejdzie w dorosłe życie, zaczną się obowiązki do tego jeszcze Niemcy otworzą swój rynek pracy... wyjadą znowu na parę lat albo na stałe, zapomną o piłkce na poziomie między wojewódzkim o barwach itd. Kto bedzie chciał przez dekady chodzić na mecze 3-4 ligi tylko dla "jedynego" wiadomego klubu.
zazenowany
2010-03-30 13:49:13
do konrada: problem w tym ci bandyci nie chodza na mecze tylko na stadion na ktorym odbywa sie mecz, ktory jest tłem do 1 planu... Nasz Papież kiedyś powiedział, żeby nienawiść zwalczać miłością,.. Jak myślicie czy te słowa mają odniesienie do tej sytuacji?
jakub andrzejewski
2010-03-30 15:10:25
A miało być o kopaczach nożnych na osobnej stronce i co????
Konrad
2010-03-31 14:13:24
Do Jakuba Andrzejewskiego, nawiązywywałem przecież do tematu, ale czy tylko dzikie życie w mieście zalezy od zwierząt, które nas odwiedzają wychodząc z pobliskich lasów? Nie wszystko co dzikie da się luBBić, jak pokazał kolejny przykład...
Luke_rs
2010-04-03 19:03:20
Widuję często sarny w okolicach Kępy Hałcnowskiej. Niestety zwierzęta błąkają się przestraszone między domami. Wycinka lasków związana z budową obwodnicy spowodowała, że nie mają się gdzie schronić.
Tomek
2010-04-05 11:22:59
Podobnie jest w okolicach rzeki Niwki w Lipniku:) Sarenki błonkają się przestraszone, szukając jedzenia, bo przy pasiku na Leśniczówce, trwa wycinanie drzew..
Kiepski Facet - Dziki kraj
2010-04-08 17:15:59
Bardzo dziwne jest, że świadomość ludzi jest zbyt niska. Śmiecimy dlaczego bo jesteśmy nie odpowiedzialni jak nasz wspaniały działający za kualarami sceny politycznej senat a przede wszystkim Pan P..... Przykład totalnego człowieka rozpusty. Teraz dalej co to ma do śmieci i dzikości w mieście. Bardzo mnie dziwi, że sejm i senat nie działa w kierunku porządku ze śmieciami, wprowadzenia ustawy dającej jakiś konkretny kierunek z uporządkowaniem spraw ze śmieciami i kar dla ludzi nie odpowiedzialnych którzy śmiecą i uznają smród i śmieci z własny przytulny kąt. Naturalnie nie winie bezdomnych to jest wina miasta, że nie umieją działać w kierunku pomocy społecznej Nasza kultura osobista Polaków jest zbyt ułomna, żeby zrozumieć co to jest kosz na śmieci. Wyrzucamy na bok, niszczymy, naprawiamy znowu niszczymy. Nie szanujemy czyjejś pracy i bardzo się nam to podoba, że możemy śmiecić i niszczyć. Rząd i władza tzw. ustawodawcza mają to gdzieś, nic nie robią w tym kierunku, dlatego muszą powstawać przeróżne organizacje i fundacje w sprawie przyrody, ochrony dóbr naturalnych. Żyjemy w dzikim kraju, obawiam się co będzie za kilkanaście lat. może nie dojdzie do sytuacji jak w Neapolu gdzie codziennie zauważymy hordy śmieci. Dziki kraj jak to mówi Mirek z cygarem pięknie bez wahania się zaciągając. Dla mnie też jest to dziki kraj, w Polsce wszystko można nawet zaciągać się kokainą na najwyższym poziomie politycznym i nikt nam nic nie zrobi. Ma dla Państwa pytanie z innej beczki, Pan P. złożył ślubowanie Kornelia Marek też złożyła, kto powinien ponieść większa karę Pan P. bez ambicji, rozpustnik czy też Kornelia Marek stosując doping?
jeżyk
2010-04-09 17:11:02
Staram się zrozumieć Pana intencje po przeczytaniu komentarza powyżej. Chyba wiem, co chciał Pan napisać, ale zbyt wielkie rozgoryczenie wszystkim doprowadziło do napisania powyższego tekstu. Chyba i ma Pan rację , ale te kilka wątków zlepionych w jedną pultę tekstu... Gdybym czytał po raz pierwszy taki tekst i nie znał wcześniejszych, to pomyślałbym, że właśnie zjadł Pan obiad, wziął porcję leków i zasiadł przed laptopem w świetlicy zacnej placówki sponsorowanej przez NFZ. A siedzibą tej placówki Olszówka.
Kiepski Facet - Dziki kraj
2010-04-09 23:12:48
Pytanie do Pana jeżyka, powiem Panu osobiście, że widząc bażanta - koguta w śmieciach, w miejscu jego rewiru drażni mnie. Jest to po prostu żenujące i daje wiele do życzenia. Czy Pan myśli, że jest to dzikość dla tego gatunku?? Dziki jest rząd i sejm bo tak naprawdę oni czuję się jak na łonie natury - "przekraczają terytorium bez żadnych konsekwencji". Cierpią zwierzęta, lasy cała przyroda, budując Pana inwestycję ma Pan gdzieś, że coś żyje w trawie, rośnie coś ścina Pan drzewo, nie zdając sobie sprawy że ratuje Panu codziennie życie, tym bardziej, że Pan "pali". Ludzie jak sami nie zaczną myśleć, sami wyginą, a dużo ku temu nie brakuje. Niech Pan popatrzy wokoło co się dzieje, a kogo to jest wina? "Gdyby nie budząca się do życia przyroda, świat byłby jednym wielkim śmietniskiem"
Komentarzy (123)

Tutaj piszemy o TSP. Tylko tutaj!

  
Ponieważ częśc z czytelnoków przejawia przemożną chęć dyskutowania o piłce nożnej, a szczególnie o Podbeskidziu, którego jestem szefem, druga natomiast część patrzy na to z niechęcią, zakładam nowy temat. Proszę tych, których to interesuje, by przenieśli tę dyskusję tutaj, a tych których to nie interesuje, by nadal towarzyszyli mi w innych tematach, a tutaj mogą po prostu nie zaglądać. Jednych i drugich pozdrawiam!
2010-03-21 | Dodaj komentarz
Konrad
2010-03-22 13:50:16
Witam, Pana prezesa. Kiedy skończy sie dyktatura piłkarzy? Ostatnio problem ten dotknął kilka klubów w ekstraklasie. Z posady wylecieli: Urban, Skorża, Fornalak, w każdym z przypadków po zmianie trenera drużyny zdobywały punkty, najgorzej poszło Legii, która tylko zremisowała... Mimo tego trener Tarasiewicz, atakował piłkarzy Legii, ze ci zdradzili swojego trenera. Zresztą co wyprawiało Zagłębie Lubin, kiedy prowadził ich bodajże trener Jończyk... . Pytam też odnosnie klubu TSPBB. Czy trener Kasperczyk jest sznowany przez piłkarzy TSP? Jak wyglądają relacje na linii piłkarze-trener? Dlaczego to piłkarze mają decydować kto ma ich trenować? Co by było gdyby nasi pracownicy we firmach, zakładach pracy co roku czy co 2 lata poprzez strajki i niestaranną pracę domagali sie zmiany na stanowisku kierownika-działu, czy zakładu? Polska by chyba szybko zbankrutowała. Wracając do tematu. Jak mozna zapobiegać tego typu zjawiskom? Przecież jak się grupa piłkarzy zmówi przeciwko szkoleniowcowi to mogą cały sezon wszystko przegrywać jeśli zarząd nie podejmie stosownych kroków i nie odwoła takiego szkoleniowca. Jak zarząd będzie postępował jeśli drużyna będzie spisywała się fatalnie, będzie gubic punkty gdzie sie tylko da. Jak rozstrzygnąć spór, kto jest winny, trener bo nie przygotował dobrze drużyny czy piłkarze buntownicy, mający dosyć takiego czy innego człowieka. Nasz klub opiera się obecnie o piłkarzy sprowadzanych z zewnątrz i tutaj musi być zaufanie jednego do drugiego, cele są jasne i piłkarze jak i szab szkoleniowy muszą za to ponosić odpowiedzialność!
Tomek
2010-03-22 20:29:22
Panie prezesie, wydaje mi się, że słabe wyniki jakie odnoszą nasi piłkarze, mogą wynikać z wielu przyczyn. Czy mógłby Pan przybliżyć jaka jest sytuacja na linii zarząd-piłkarze, piłkarze-trener oraz trener-zarząd?:) Drugim moim pytaniem jest dlaczego po prawej stronie trybuny krytej nie mozna zrobić sektora dla kibiców gości? Według mnie poniosłaby się wtedy nawet jakość dopingu:) Było by z kim konkurowac, a tak to musimy konkurowac z piknikami:) którzy wstają kiedy my siadamy:) Pozdrawiam serdecznie i liczę na odpowiedź;)
LPD
2010-03-24 13:04:20
W niedzielę w TVP3 w Hat Tricku gościem był trener Kasperczyk. Nie wiedziałem, że jest taki wygadany. Wypadł bardzo dobrze i sympatycznie. Tylko, żeby to szło w parze z wynikami sportowymi...
LPD
2010-03-27 20:49:27
Słucham transmisji z Łęcznej w Radiu Gol. Właśnie Górnik strzelił na 2-0. Panie prezesie niech Pan działa, bo nie wygląda to dobrze. Sytuacja robi się podbramkowa. Czy już Pan nakrzyczał na piłkarzy za brak walki w drugiej połowie meczu z Górnikiem Zabrze? Chyba trzeba sięgnąć po takie metody, bo inaczej obudzimy się z ręką w nocniku. Prawie każda drużyna sprawia niespodzianki, tylko nie TSP. Cztery mecze i cztery punkty to mało! Jestem zmartwiony.
west
2010-03-27 23:20:31
WItam Panie Januszu nie wiem czy czyta Pan wpisy kibiców Podbeskidzia ale mimo to napiszę.Chciałem się odniość do paru spraw dotyczących funkcjonowania klubu. Pierwsza sprawa zatrudnienie dyrektora marketingu bardzo dobry ruch od razu widać że wszystko pod tym względem nabrało rumieńców. Pozyskiwani nowi sponsorzy ,partnerzy biznesowi dobra informacja o klubie świetna strona internetowa tak więc tu duży plus. Druga sprawa drużyna ,wzmocnienia i wyniki i tu już niestety gorzej. Pisałem kiedyś w poprzednim poście jeszcze wtedy w temacie dlaczego ten trener. Pisałem wtedy o konieczności zakupienia już teraz kilku pełnowartościowych piłkarzy po jednym do każdej formacji. Niestety zarżąd doszedł do wniosku że zespól w tym składzie powinien spokojnie się utrzymać uzupełniony jedynie kosmetycznie przez zawodników wypożyczonych powracających plus jeden dwa zakupy bez nazwisk. a powazniejsze wzmocnienia dopiero ewentualnie w czerwcu . Uczulałem że konkretne wzmocnienia potrzebne są już dziś bo walka o utrzymanie będzie bardzo ciężka i jak na razie po mecżu z Łęczną niestety mam rację a bardzo chciałbym żeby to o czym piszę nie miało żadnego pokrycia w rzczywistości. Nowi zawodnicy np Świątek bardzo ciekawy ale narazie to tylko uzupełnienie składu. Ktoś może powiedzieć posypała nam sie całkowicie prawie obrona ok zgodzę się ale zaraz to my nie posiadamy obecnie pomocy i ataku przecież te bramki ktoś musi strzelać a jak na razie nie widać najmniejszej poprawy w tym względzie do poprzedniego sezonu. Zawodnicy pod bramka zachowują się jak dzieci we mgle niestety. A tacy zawodnicy jak Rocki Bagnicki ,Kolodziej nie robą żadnych postępów potrzebują 100 tysiecy sytuacji aby strzelić bramkę Niestey nie widać również żadnej zmiany w myśli szkoleniowej mnie krakowska piłka na razie nie przekonuję. Choć przyznaje że trener świetnie wypada w telewizji i wie oczym mówi teoria rewelacja ale praktyka słabiuteńko. Reasumując ciężko odmówić piłkarzom zaangażowania i ambicji bo biegają starają się i w środku pola grają całkiem ładnie i przyzwoicie niestety nie jesteśmy na lodowisku i nikt nie daje ocen za wrażenia artystyczne tu trzeba wykorzystywać z zimną krwią sytucje i po prostu być o tą jedną bramkę lepszym a nie zachowywać sie pod nią jak bezbronne cielaczki. Ok może złośliwie ale niestety taka jest obecna rzeczywistość czy to sie nam podoba czy nie. Trzeba cos z tym zrobić wstrząsnąć bo świetny wizerunek klubu może popaść na marne w II ligowej szarzyźnie zbyt długo walczyliśmy w Bielsku o wielką piłkę żeby to zaprzepaścić. Ale ponoć nadzieja umiera ostatnia tylko trzeba dać jej realne wspracie:) Pozdrawiam
Konrad
2010-03-28 08:12:29
Witam, uważam, że problem nie leży tylko po stronie takich a nie innych umiejętności czy braku walki na całego. Co to za system że gramy tylko 1 wysuniętym napastnikiem? Wczoraj, porażka z Łęczną, pokazała, ze nie wiem jakie by tutaj ustawienie defensywne było i tak nasi nie utrzymają wyniku na 0 z tyłu! Jak ma TSP grać ładnie dla oka i efektywnie kidy grają tak asekuracyjnie? Dla mnie osobiście druga linia to : Malinowski, Kołodziej-Matawu-Świątek- w napadzie Bagnicki-Patejuk albo Patejuk-Żyła! Własnie a co się dzieję z Żyłą? Po co zabierano go z GKS Tychy skoro jest za słaby, mimo że z piłkarzy wypożyczonych to ON grał najlepiej? A wracając do systemu a'la Brosza widać że się nie sprawdza i tak samo wygląda to we Wrocławiu w Polonii Warszawa, Bytomiu. Wszystkie drużyny które nie mają formy przygotowanej na sezon a grają w takim ustawieniu ponoszą co mecz dotkliwe straty punktowe! Przecież o ile pamiętam trener Kasperczyk obiecywał zmianę systemu na 2 napastników!!! Dlaczego tak zagrali tylko w Pruszkowie ( Znicz-TSP 0-1 ) Liczę na wygraną ze Stalową Wolą 3-0 i to minimum! Oraz, że piłkarze TSPBB, sprawią kibicom świateczny prezent nie spodziewam się ich na meczu więcej jak 1800 i to przy dobrej pogodzie, oczywiście!
zatroskany
2010-03-28 16:15:38
Szanowny Panie Prezesie, być może Pan już żałuje, że zatrudnił w roli szkoleniowca pana Kasperczyka. Wiem, że podejmowanie decyzji personalnych to nie jest łatwa sprawa i pewnie pan Kasperczyk w dalszym ciągu będzie trenerem. Z mojej strony, jako kibic Podbeskidzia, chciałbym przekazać dwie uwagi, z których warto aby trener Kasperczyk skorzystał. Uwaga pierwsza jest taka, aby pan Kasperczyk już nigdy (tak jak to miało miejsce przed meczem z Górnikiem Zabrze) nie mówił, że jest to dla niego mało istotny mecz bo np. za tydzień będzie mecz o 6 punktów. Skoro Motor Lublin osiąga korzystne wyniki z Widzewem, to z takim myśleniem Podbeskidzie może upaść naprawdę nisko. I uwaga numer dwa. Jesteśmy klubem z góralskim charakterem. Dobrze byłoby pokazać temu trenerowi na płytach DVD jak wyglądała gra Podbeskidzia z góralskim charakterem rok, dwa lata temu. Wygrane mecze z Zagłębiem Lubin, Polonią Warszawa, Śląskiem Wrocław.... Żeby widział co to znaczy góralska gra, której pragną kibice miast bajdurzenia o krakowskim futbolu - o którym w najlepszym wydaniu to chyba nie ma pojęcia bo nie przypominam sobie by trener Kasperczyk kiedykolwiek zasiadał na ławce Wisły Kraków.
Tomek
2010-03-28 16:47:19
Mógłby Pan panie Januszu odpowiedzieć na pytania kibiców?:)
Konrad
2010-03-28 19:44:44
Trodno prowadzi się klub w momencie kiedy wyniki nie sa takie jak byśmy wszyscy chcieli. Niestety wygląda na to ze przez następne lata TSP będzie musiało korzystać z piłkarzy z zewnątrz. Byłem dzisiaj na meczu rezerw TSP2 z Drzewiarzem Jasienica i niestety następców raczej nie widać. Mimo wygranej 2-1 nasi młodzi piłkarze męczyli się z amatorami z pow. bielskiego, niemiłosiernie.Drzewiarz nawet prowadził 1-0 ale opadli z sił i nasi wyciągnęli wynik na 2-1. Blok defensywny gra bardzo źle nie widać wcale 2 linii, piłkarze grają jak umieją na pewno z taka grą nawet po awansie będą od początku w pozycji zagrożonej spadkiem! W rezerwch musza grać najlepiej rokujący młodzi piłkarze i ci którzy w jedynce nie łapią się do meczowej "11". Dwójka ma być wsparciem dla piłkarzy Jedynki. Jeżeli jeszcze ci piłkarze rezerw są na kontraktach zawodowych to wyniki osiągane przez nich świadczą żle o ich umiejętności gry w piłkę. Nie bez winy jest także sztab trenerski! Uważam, że piłkarze grający w rezerwch powinni miec treningi ( intensywność i obciążenia ) podobne do swoich kolegów z pierwszej drużyny! Tak aby w niższych klasach uwidoczniła sie przewaga w przygotowaniu fizycznym i technicznym, póki co różnica umiejętnoci między TSP a TSP2 jest zbyt duża!
Konrad
2010-03-28 20:19:38
Do Tomka, blog, blogiem ale wiesz prezes TSP tez jest człowiekiem. Na pewno czyta nasze wpisy, ale pomyśl słabe wyniki, nerwowi kibice a takze niespodziewane wyniki innych meczów. To wszystko powoduje że można być w fatalnym nastroju. W końcu Pan Okrzesik został prezesem w czasie kiedy klub przechodzi kryzys sportowy a końca jego nie widać, myśle jednak że złego, miłe początki, póki co sytuacja wiadomo jak wygląda :( Myślę ze odpowiedzią niech będa zmiany na + zachodzące w klubie. Chociaz ja też jestem ciekawy jak okiem Sternika klubu, wygląda sytuacja po 4 rozegranych meczach.....
januszokrzesik
2010-03-28 22:38:58
Halo, oczywiście czytam, ale nie nadążam z odpowiedzią na każdy post. Założyłem sobie że pierwsze podsumowania będę robił po piątej wiosennej kolejce, czyli po jednej trzeciej rundy. Nie wygląda to dobrze, jasne, ale proszę zrozumieć, że moją opinię pierwszy usłyszy trener, potem piłkarze, potem dopiero inni. Proszę pamiętać, że nie tak łatwo przemeblować personalnie drużynę, jakoś nie mieliśmy chętnych do odejścia ani żadnych ofert kupna naszych piłkarzy, a kontrakty z poprzednich lat ważne...Dlatego, mimo że niektórzy oskarżali mnie o minimalizm, podtrzymuję to co powiedziałem na początku rundy: w tym sezonie gramy tylko o utrzymanie, po dramatycznej jesieni nic więcej nie wywalczymy, natomiast o wyższych celach możemy mówić od jesieni. I wtedy też kształt drużyny będzie bardziej zależał od moich pomysłów, a nie od spadku po poprzedniej ekipie szkoleniowej. Trenera będziemy oceniać po całej rundzie, ale dużo zależy od sobotniego meczu ze Stalową Wolą. Najbardziej martwi mnie to, że drużyna nie potrafi pokazać dobrej piłki na naszym stadionie, że od września nie wygraliśmy meczu u siebie. W sumie frustrująca ta praca, bo niby człowiek jest prezesem, a tak mało ode mnie zależy, dużo więcej od przypadku i od tych młodych chłopców na boisku... Trzeba wierzyć:-)
Tomek
2010-03-28 22:54:34
Jest coś w tym co Pan mówi panie Prezesie, ale jakie konsekwencje będą wyciągnięty względem trenera jeżeli mecz ze Stalówką się nie powiedzie? Pozdrawiam;)
LPD
2010-03-29 11:17:03
Pytanie z zupełnie innej beczki. Czy kulawy, który musi trzymać nogę do góry może liczyć na dwa krzesła, które ktoś mu postawi na górze trybuny, gdzieś w rejonie kamerzystów?? Chodzi o najbliższy mecz ze Stalową Wolą.
Konrad
2010-03-29 12:57:58
Moim zdaniem, nadszedł czas aby klub zaczął wymagać od piłkarzy i trenerów tego żeby w każdym meczu grali o pełną pulę. To nie liga Angielska, Hiszpańska czy Włoska gdzie grało by się tylko to aby uniknąć wysokiej porażki. To jest słabiutka liga Polska gdzie Kluczbork wygrywa w Szczecinie a osłabiony Motor wywozi punkt z Łodzi. Jeśli TSP chce coś znaczyć w krajowej piłce, od dnia dzsiejszego ten piłkarski klub sportowy musi stac się klubem egoistów widzących tylko swoje "JA" nie powinno nas interesować to czy dzięki naszemu zwyciestwu jakas druzyna straciła szansę na awans, na mistrzostwo Polski czy na Puchar Polski, czy dzięki dobrej grze naszej drużyny, przypieczętowaliśmy spadek jakieś drużyny czy to że w razie kolejnej porażki i spadku inna ekipa jest zagrozona wycofaniem z rozgrywek. Tak widzę nowe TSP BB, grające dla kibiców dla miasta nie dla kolegów z innych klubów czy to że mecz z Łęczną jest ważniejszy niż ten z Zabrzem i możemy sobie zagrac tak aby z ewentualnej porażki nie robić tragedii. Nie ma mowy o grze na remis, poprostu TSP musi być jak tornado, które zmiecie wszystko co stanie na ich drodze bez wzgledu na koszty jakie poniosą rywale tylko taka postawa będzie powoli ale jednak akceptowana i to będzie ostateczny sygnał że jakiejkolwiek pomocy nawet gratis nikt nie dostanie. Oczywiście to zadziała i w odwrotną stronę ale ważna jest postawa, uczciwej gry gdzie zwycieżać mają umiejętnosci czysto piłkarskie i tylko to sie liczy! Faktycznie, piłka jest tak popularną dyscyplina sportu, ze nie jeden prezes czy działacz byłby w stanie dusze diabłu oddać wzamian za sukcesy jego drużyny! Podbeskidziu wystarczy że bedzie klubem uczciwym oraz grupą egoistów, którzy chca widzieć swój cel nie licząc się z nikim nawet gdyby ten czy tamten klub, potrzebował pozasportowej pomocy aby mógł przetrwać. To co piszę jest może kontrowersyjne bo egoizm nigdy z niczym pozytywny sie nie kojarzył. Natomiast tutaj trzeba twardej lodowatej postawy wobec innych. Na sukces zapracować musimy sami! Na pewno nie w sposób taki, że są mecze mniej i bardziej wazne. Wyszytko co sie w klubie i dla klubu robi musi byc ważne i tyle! Jeżeli przez TSP, Stalowa Wola spadnie czy nie awansuje ostatecznie ŁKS to co nas to obchodzi liczy się nasz i tylko nasz interes jakim jest rozwój tego klubu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
west
2010-04-03 18:54:33
Wrażenia po ostatnim meczu ze Stalą Stalowa Wola Mógł być prezent dla kibiców Podbeskidzia na święta a tu przez 3/4 meczu jedna wielka żenada!!!!! Tak źle chyba jeszcze nie było nawet za trenera Pana Kowalskiego niestety. Szkoda nerwów i cierpliwości. Trener bez żadnego pomysłu na grę zawodnicy tak samo będzie bardzo ciężko z taką grą się utrzymać przykre ale prawdziwe. Jedynie Piotrek Malinowski pokazał że można walczyć o reszcie szkoda się wypowiadać i psuć sobie humor na święta. Tak więc pomińmy już te dzisiejsze poczynania piłkarzy milczeniem i życzmy sobie zdrowych wesołych i spokojnych świąt bo tylko to nam kibicom pozostaje wszak nie tylko piłką człowiek żyje:)
Luke_rs
2010-04-03 19:24:23
Co do trenera Kowalskiego to bym się nie zgodził. To był pierwszy sezon w 2 lidze a wszyscy przyzwyczajeni, że u siebie wygrywamy każdy mecz. Poza tym problemy z kasą...nieważne. Kowalczyk utrzymał drużynę w 2 lidze a jak widzę obecną sytuację mam pewne obawy czy w tym roku się uda ta sztuka...Nie ma kto strzelać nie ma obrony. Teraz ciężki wyjazd i "robi się czerwono"...
Gość
2010-04-03 19:44:51
Panie Prezesie .Komentarz jednego kibica do 3/4 meczu .Wprowadzcie Barańską,będzie przynajmniej na co popatrzeć.A tak poważnie.Rocki okazja taka sama jak z juniorami z Ostrawy-efekt zero,czemu Matawu nie grał od początku i nie wykonywał rogów itp.Trener jest chyba zagubiony w tym wszystkim.
Konrad
2010-04-03 20:40:48
Ja powiem nieco inaczej, trudno się żyje w takich chwilach, jednak chyba Pan prezes wie, że jeśli nawet było Panu przeznaczone, bycie sternikiem TSP, to wiadomo nie od dzisiaj, że Pan Bóg nie da nic na tacy i czasami przychodzą jak teraz chwile PRÓBY ( taka chyba znowu nadeszła ) i chyba warto aby ten kryzys jakoś przetrwać i go poprostu pokonać. Nie można się załamywać nawet wtedy kiedy drużyna tkwiąca po uszy w kryzysie nie potrafi pokonać juz pewnego spadkowicza.Trudno,ale jak mówią " narodziny w bólach" być może niedługo ci co teraz Pana krytykują za jakiś czas " na rękach" nosić będą. Cóż wydaje się że najlepsze rozwiązania tego problemu i tak popłyną do autora tego blogu, nie od nas kibiców tylko z samego Nieba. A że jest to czas świąteczny, życze zdrowych i spokojnych świąt, Panu prezesowi oraz wszystkim tym którzy ten blog odwiedzają.
zatroskany
2010-04-03 22:44:09
Panie prezesie, nieco wyżej można przeczytać że po pięciu tegorocznych meczach dokona Pan pierwszego podsumowania. Myślę że komentarz w obecnej sytuacji jest zbyteczny, NIe chodzi o to żeby podsumowywac marną grę lecz działac - bo z tego będą Pana rozliczac kibice. Życzę Panu aby nie został Pan pierwszym prezesem Podbeskidzia, który spuści ten klub o klasę rozgrywkową niżej. Tej sztuki jeszcze nikt u nas nie dokonał. Ale przynajmniej wie Pan już że fachowiec na ławce trenerskiej to osoba która ma dobry warsztat szkoleniowy a umiejętnośc posługiwania się polszczyzną to sprawa drugorzędna.
Tomek
2010-04-04 04:23:45
Kolejna porażka, bo inaczej tego wyniku nie można nazwać.. nie boli mnie ta porażka, boli mnie to że przegraliśmy z ostatnim zespołem ligi!!!!!! Proszę Pana, Panie Prezesie niech Pan podejmie jakieś kroki!!! Patrząc się na to bezczynnie nic nie osiągniemy!!! Po co nam marketing, po co nam nowa strona, po co nam sponsorzy i nowi piłkarze jak nie potrafimy strzelać bramek? Słynny Kołek, na którego Powermed wyłożył "grube" pieniądze jakoś nie błyszczy, jeżeli będziemy tak grać po tym sezonie możemy się pożegnać z takim piłkarzem jak Clemence Matawu, dostanie propozycje gry w lepszym klubie i z niej skorzysta!!!!!! Malina;) Super zawodnik, waleczny, ambitny, ładnie sie zaprezentował na Stalówce(wniosek z Relacji Live), jeżeli nie będziemy nic grali, to wszystkich najlepszych zawodników się pozbędziemy. Gdzie Rocki? Gdzie Ncube? Co się dzieje z Ocholeche? Najwyższa pora postawić jakies ultimatum...A najlepiej zmienić trenera, na lepszego, z większym doświadczeniem. Po obejrzeniu relacji z konferencji prasowej, i po tym jak trener Kasperczyk powiedział bodajże, że chłopcom nie ma nic do zarzucenia, JAK MOZE NIE MIEC IM NIC DO ZARZUCENIA SKORO GRALI TAK KARYGODNIE?!!!! Panie Prezesie to jest tylko skromne zdanie kibica, ale proszę się do mojej odpowiedzi ustosunkować i w miarę możliwości odpowiedzieć.. Pozdrawiam serdecznie
kibic
2010-04-04 09:03:21
Trener: Robert Kasperczyk powinien podać się do dymisji to co wygaduje o Clemence Matawu na konferencji prasowej po meczu z stalową wolą .i ze go nie interesuje przy przedłoży kontakt 1 lipca i ze matawu powinien dawać 110 procent według mnie daje 110 na każdym meczu .ja bym zatrudnił marka motykę hyba z prezes załuje kasy na dodrego terenera i zate 2 porażki 1 zwycięstwo 1 remis dodra rada jak nie kciesz stracić kibiców
Tomek
2010-04-04 11:49:58
Do kibic. Jeżeli chcesz wymieniać poglądy, to postaraj się chociaż w odrobinie zachować zasady poprawnej polszczyzny, ale zgadzam się co do jednego w twojej wypowiedzi, trener Kasperczyk powinien się podać do dymisji, żeby się totalnie nie skompromitować. Pozdrawiam!
kamel
2010-04-04 13:15:16
Ale zgadzam się co do jednego z waszej propozycji o trenerze Robercie Kasperczyku. DYMISJA ZWOLNIĆ
kamil
2010-04-04 13:17:50
Matawu jesteśmy z tobą
Tomek
2010-04-05 08:55:29
Po tym co dzisiaj przeczytałem na sportslaski.pl jesetm pewien jednego, albo nasz Matawu bedzie wychodził w pierwszej 11, albo zegnamy się z trenerem Kasperczykiem, i Panie Prezesie, proszę o wyciągnięcie z tej sytuacji konsekwencji!!!! Tak nie może być.Pozdrawiam
zazenowany
2010-04-05 10:20:26
Na poczatek jeden cytat z niejakiego Jose Maourinho:"Gdyby Roman Abramowicz doradzał mi w treningach to bylibyśmy na dole tabeli, a gdybym ja doradzał mu w jego wielkich interesach – bylibyśmy bankrutami" To ze Matawu nie gra to jest decyzja trenera, mam nadzieje ze nie mielismy ,nie mamy, i nigdy nie bedziemy miec prezesa w stylu pana Wojciechowskiego, ktory chcial i nadal chce decydowac o skaldzie personalnym Poloni Warszawa. Moim skromnym zdaniem wielkim problemem tej druzyny jest brak wiary w siebie, piłkarze nie wymieniaja podan miedzy soba, tylko wymieniaja"problem" ktorego szybko trzeba sie pozbyc i z 1 piłki odkopnac gdzies daleko.Piłkarz powinien w trakcie meczu czekac z utesknieniem na piłkę, az gdy juz ja ma to powinien sie cieszyc, odczuwac radosc z jej posiadania, wierzyc ze wreszcie teraz pokaze na co mnie stać. Tak ma Malinowski, Matawu, OCHOLECHE, momentami w piłke chce grac tez Osinski i Matusiak, reszta posiadanie piłki traktuje jako problem, ktorego trzeba sie pozbyc...
Konrad
2010-04-05 13:08:13
Wiecie co mie dziwi i boli jako kibica piłkarskiego, że za czasów Brosza, mówiło sie że drużyna nie może pokazać pełni swoich umiejętności bo w BB jest presja na awans do ekstraklasy i piłkarze sobie nie radza. Teraz o nieszczęcie jest inna sytuacja, piłkarze mają kłopot aby uciec z okolic strefy zagrożonej i znowu wyłozyli się psychicznie i sobie nie radzą, znowu inny trener zaczyna usprawiedliwiac piłkarzy. Na prawdę gdyby trener i piłkarze byli profesjonalistami to w ramach podziekowań i wdzieczności za to że klub wyszedł na prosta i piłkarze nie muszą chodzic po lesie zbierac grzybów na obiad bo maja płacone w terminie, zebraliby się w koncu w sobie i szybko zakotwiczyli by w środku tabeli. Tylko trzeba w miarę profesjonalnie podejśc do zawodu, jak długo TSP gra na zapleczu ekstraklasy, ja nie syszałem i nie widziałem aby można było spotkac piłkarzy Podbeskidzia szlifujacych swoją kondycje fizycznę, biegnąc na samą górę na Szyndzielnię nie kolejką gondolowa, na nogach i to biegiem! Nasze miasto ma dobre położenie geograficzne ale nie słyszałem żeby nasi sportowcy korzystali z tego przygotowując forme na każdy kolejny sezon. Felix Magat, stosował taka metode jeśli VFB Stuttgart wygrywał swoje mecze w niedzielę mieli zajecia z piłką a jeśli przegrywali to biegali nastęnego dnia w lesie i podobno bardzo tego nie trawili. Jak powiedział Dan Petrescu, w Polsce jest tak że piłkarz chce żeby trener był jego dobrym kumplem i dlatego są tak fatalne wyniki sportowe a jesli nasi piłkarze nie umieją sobie poradzić z drużyną która już spadła to gdzie my jesteśmy, ten poziom sportowy... Chociaż jak pamiętam to za Brosza TSP-przegrało u siebie ze Stalową Wolą 0-1 i to była jedna z tych nieplanowanych porazek, co potwierdza, ze niezależnie od formy są drużyny, które TSPBB jakos dziwnie nie lezą, ale to nie może byc wyznacznik który będzie decydował co roku o wyniku ponieważ przez takie podejście do sprawy to Podbeskidzie nie awansuje wyżej jezeli co drugi rywal jest w jakiś tam sposób trudną przeszkodą.
widz
2010-04-05 14:36:56
Na meczu obok Prezesa siedział Adrian Sikora... czy to COŚ znaczy?
LPD
2010-04-05 16:39:36
Adrian Sikora zapewne przyjechał na święta w rodzinne strony i przy okazji wpadł zobaczyć, co słychać u byłych kolegów. A że siedział obok prezesa?! A co miał siedzieć na ławce rezerwowych? A może w spikerce u Tadzia Palucha? *** Jeśli chodzi o wyniki TSP. Runda jesienna była kiepska i ktoś wymyślił, że bez wzmocnień, robiąc jedynie zmianę na fotelu trenera ta drużyna nagle zacznie wygrywać. Nic bardziej mylnego. Na domiar złego wypuszczono Świerbla (który w prawdzie wiele nie strzelał, ale przynajmniej robił wiatr), a sprowadzono zaledwie bramkarza (bardzo dobrze), jednego chorego zawodnika, ponoć zdolnego piłkarza Hutnika Kraków oraz kilku graczy wracających z wypożyczeń. I tu jest pies pogrzebany. Zbyt długo interesuję się piłką, aby dać się nabrać, że wypożyczeni do przeciętnych klubów zawodnicy, którzy w tych zespołach nie błyszczą, po powrocie mieli zbawić drużynę. Cieluch, Żyła, Górkiewicz, z całym szacunkiem, ale oni nie podniosą poziomu pierwszego zespołu TSP. Inny przykład - napastnik Bagnicki - facet, który napastnikiem jest tylko z nazwy, bo przez całą karierę w sezonie strzelał po kilka bramek w wieku 30 lat nagle zostanie łowcą goli? Nierealne! Podobne mankamenty można by mnożyć i mnożyć, ale nie o to mi chodzi. Dziś przeanalizowałem terminarz. Zostało dziesięć kolejek, z czego sześć razy zagramy na wyjeździe, a tylko cztery razy w Bielsku. Sytuacja jest poważna, ale liczę na mądrość Prezesa, który wstrząśnie tą grupą ludzi (nie wiem czy kary finansowe, o których gdzieś czytałem, to najlepszy pomysł, wszak np. w Zabrzu efektu nie przyniosły) i tym sposobem wyciśnie z niej tyle punktów, że przed kończącym sezon wyjazdem do Świnoujścia Podbeskidzie będzie pewne utrzymania. I jeszcze jedno. Niech trener nie opowiada bzdur o presji i ciśnieniu wywieranym na piłkarzach. Za bardzo znam to środowisko, żebym uwierzył, że oni się tym przejmują. W dorosłej piłce może jednostki i dzieciaki na etapie trampkarza, a i to chyba nie zawsze. Życzę przemyślanych i trafnych decyzji oraz powodzenia w meczu z ŁKS.
west
2010-04-05 23:43:09
do LPD/ Chociaż nie jestem za przypochlebianiem się to muszę stwerdzić że zgadzam się z tą opinią w 110% procentach. Proszę popatrzeć na moją opinię powyżej stwerdziłem co do wzmocnień dokładnie to samo i naprawdę bałem się że te kosmetyczne zmiany po prostu nie wystarczą. Pozatym proszę popatrzeć na skład naszych napastników praktycznie od początku istnienia klubu Na początku Moskała odchodzi i pojawia się równorzędny Sikora i nie ma problemu jest całkiem nieźle, Sikorka odchodzi i przychodzi równorzędny Chrapek i dalej jest fajnie Krzysiek trafia do wymarzonego Lecha i przychodzi kto.............. Bagnicki który nie mieści się w przeciętnej Kmicie Zabierzów i Odrze Wodzisław pozostawiam to bez komentarza. Podobnie sytuacja ma się jeżeli chodzi o środkowego pomocnika rozgrywającego najpierw Grzesiu Więzik potem Kompała a obecnie............ wypalony po tragicznej grze w Górniku Zabrze Kolodziej Ok strzelił karnego w ostanim meczu, wypracował bramkę Patejuka ale pozatym zepsół 80% rzutów rożnych w polu każde jego dojście do piłki to kółeczko i podania zazwyczaj do boku słaba kreatywność odnośnie podań do przodu tzw. otwierających drogę do bramki. Obrońcy też zawsze solidni rewelacyjny Piekarski, Muzie, Prokop świetny Szmatiuk obecnie........... wolny Ganowicz, niepewny po kontuzji Dancik. kontuzjowany Broniewicz (wielka niewiadoma) Bramkarze zawsze solidni tu plus za Zajaca że został kupiony ale sam w miarę dobry bramkarz to za mało. Trenerzy charyzmatyczny na początku Borecki, ciekawy Tochel , duży szacunek mimo wszystko do Brosza a obecnie......Kasperczyk świetny teoretyk który nie potrafi wyzwolić w zawodnikach sportowej złości i agresji. Co do zakupów i wzmocnień to mam pytanie to jak to jest kiedyś się dało kupować i wynajdywać talenty na naszych podbeskidzkich stadionach w ligach niższych a teraz nie?????? Czy Ci zawodnicy wygineli jak dinozaury??? A może poprostu mimo wszystko szwankuje scouting.Kiedyś zajmował się tym Grzegorz Więzik teraz robi to dla Sląska Wrocław a jego syn Kuba też związany jest z tym klubem. Pozatym przy obecnym składzie przydałby się nawet Martin Matus i Świerblewski więc w sumie oprócz zawodników którzy odeszli mimo że nie byli również najskuterczniejsi to też trzeba rozpatrywać w kategori osłabienia. Więc oprócz zawodnikółw którzy odeszli wraz z Merdą plus tych dwóch to sześciu podstawowych piłkarzy. Grający obecnie są zdołowani ,niepewni nie posiadający żadnej koncepcji gry naprawdę przykro było patrzeć na to co działo się przez wiekszość meczu ze Stalową Wolą bo piłkarze wyglądali poza Malinowskim jakby wąśnie po raz pierwszy zaczeli grać ze sobą w piłkę. Walczyć musimy do końca bo nikt za darmo tego utrzymania nam nie da . Najważniejsze żeby wyciągnąć choćby z tych transferowych niewypałów odpowiednie wnioski .A obecnie spóbować natchnąć tych naszych piłkarzy jakąś pozytywną energią i wiarą, kwestia czy obecny trener potrafi to zrobić?
LPD
2010-04-06 10:08:53
Cieszę się, że West się ze mną zgadza. Od dłuższego czasu słysząc opowieści (ostatnio coraz częściej) o zdolnych piłkarzach TSP, którzy grają na wypożyczeniach i po powrocie wzmocnią drużynę, zastanawiam się, na jakiej podstawie ktoś tak sądzi? Śledzę rozgrywki drużyn, w których są ci zawodnicy i jakoś nie widzę, aby odgrywali tam znaczącą rolę. A przełożenie jest takie: żeby zawodnik był wzmocnieniem dla klubu grającego wyżej (lepiej) to w teoretycznie słabszej drużynie, do której jest wypożyczony, powinien odgrywać pierwszoplanową rolę, błyszczeć, nadawać ton lub w przypadku napastnika strzelać sporo goli. Wśród wypożyczonej naszej - ponoć - zdolnej młodzieży ja takich zawodników nie widzę. Zgodzę się, że po powrocie mogą być uzupełnieniem, ale zapewne nie wzmocnieniem. Trzeba szukać talentów na miarę Bujoka, Moskały, Olszara, Sokoła, Sikorki czy Ciencisa. Jeśli takich w pobliżu nie ma, to niestety trzeba sięgać w głąb kraju lub do sąsiadów. Ale to jest temat na przyszłość. Teraz należy zrobić wszystko (może nawet zwolnić trenera), aby utrzymać zespół na poziomie zaplecza ekstraklasy.
Tomek
2010-04-06 11:00:46
Też się z Tobą zgadzam LPD:) Poczekajmy co na to powie nasz prezes;) Pozdrawiam
januszokrzesik
2010-04-06 12:52:50
Strasznie tego dużo, odniosę się na początek tylko do transferów. Najpierw wyjaśnienia: dokonaliśmy zimą czterech transferów definitywnych. Malinowski z Górnika, Zajac z Dubnicy, Świątek z Hutnika, Broniewicz z Polonii. Trzech pierwszych wychodzi w pierwszym składzie, Broniewiczowi przyplątała się kontuzja (już u nas). Mało kto pamięta że Malinowski był tylko na wypożyczeniu i został definitywnie kupiony dopiero teraz. Kto uważa, że to chybione transfery, niech - zanim rzuci kamieniem - przeanalizuje trafność decyzji w poprzednich oknach transferowych. Zasadniczym problemem jesienią była fatalna forma defensywy i 28 straconych bramek. Wszyscy eksperci (powtarzam WSZYSCY) twierdzili, że trzeba poprawić jakość gry obronnej i to był priorytet zimą. Myślę że postęp widać, mimo plagi kontuzji jaka dopadła naszych obrońców. Ale - mimo wszystko - i Świątek i Malinowski to zawodnicy ofensywni. Dlaczego nie strzelają bramek - to nie jest pytanie do prezesa... Za pozostałe transfery przez panów krytykowane nie mogę wziąć odpowiedzialności, przychodząc do klubu zastałem przecież podpisane kontrakty. Odejścia Świerblewskiego nikt nie mógł przewidzieć, musimy się przyzwyczaić, że dopóki nie jesteśmy w ekstraklasie dla części zawodników nasz klub będzie tylko przystankiem w drodze do lepszych klubów. W sprawie talentów z regionu: po raz pierwszy od kilku lat w zimie dołączyło do pierwszej drużyny trzech zdolnych juniorów, ale musicie panowie przyznać, że obecna sytuacja w tabeli nie sprzyja podejmowaniu przez trenera ryzyka i eksperymentowania z juniorami, nawet najzdolniejszymi. Co do powrotów z wypożyczeń: tak, to na razie tylko uzupełnienia, ale będę konsekwentny i będę wolał żeby uzupełnieniem naszej drużyny byli młodzi zawodnicy z regionu (tacy jak Żyła czy Gołąb) niż kolejni galacticos nie wiadomo skąd i dokąd. Zasadnicza prośba do wszystkich dyskutantów: nie wrzucajcie mi na głowę Merdy, Mouziego i całej reszty sprzed lat, bo to czysto akademicka dyskusja. Zwróćcie natomiast uwagę, że kryzys tego zespołu zaczął się nie teraz, nawet nie jesienią zeszłego roku, ale WIOSNĄ ubiegłego roku. Drużyna z Merdą, Chrapkiem, , Świerblewskim, Szmatiukiem, walcząca o awans, zdobyła zaledwie 19 punktów! Przegrali awans na własne życzenie, trudno nawet mówić o jakimś pechu. Jesień to już tylko dryfowanie a teraźniejszy problem to pytanie, czy nowy trener ma dość sił by wyrwać tę drużynę z marazmu. W czwartek zarząd, do tego czasu będę po kilku spotkaniach i rozmowach. Z pewnością nie będę się biernie przyglądał, choć mój wpływ na to jak grają piłkarze, jest mizerny. Staram sie jak najlepiej robić to, na co w klubie mam wpływ, ale i tak wszyscy rozliczają mnie za niewykorzystane sytuacje strzeleckie napastników. Inna sprawa, że po meczu ze Stalówką miałem takie wrażenie, że w swojej przeciętnej formie to bym przynajmniej jedną z nich wykorzystał :-)
LPD
2010-04-06 13:08:18
Może ta presja, która rzekomo paraliżuje zawodników, a o której tak chętnie opowiada trener w głównej mierze dotyczy jego skromnej osoby? Jeszcze raz powtórzę, dość dobrze znam środowisko piłkarzy i w spętane nogi w wyniku presji nie uwierzę (poza nielicznymi przypadkami)! Ba, znam nawet takich (i to całkiem dobrych grajków!), którzy nie do końca wiedzieli gdzie jadą na najbliższy mecz! Poważnie! Jakby, co to Jan Urban jest wolny!!! Nic lepszego do głowy mi nie przychodzi, ale ja - na szczęście - prezesem nie jestem i w takich sprawach decydować nie muszę. Co innego pisać :-) Zawsze to łatwiej, byle tylko jakoś doczłapać do komputera, bo na sam mecz już się nie dało. :-(
Szerszeń
2010-04-07 10:29:41
Witam Panie Prezesie. Patrząc na występy bielskich, a właściwie bialskich, kopaczy napompowanego kawałka skóry nasuwa się jedna refleksja. Smutna refleksja. Pieniądze, które ci panowie i ich zaplecze trenersko - lekasko - działaczowe pochłaniają można by przeznaczyć na jakiś cel społecznie użyteczny, a tych Panów wysłać do jakiejś normalnej pracy. W tej się wyraźnie męczą i jeszcze męczą innych. Należy to zrobić jeśli nie dla nich, to pro publiko bono. Pozdrawiam.
Konrad
2010-04-07 18:22:16
W rozmowie ze znajomymi, stwierdzam, ze w BB a dokładniej w TSP, piłkarze ani sztab trenerski,nigdy nie pracowali dla klubu dla miasta, kibiców. Kiedy prowadzony przez pana Wolasa, mające ponad 3mln zł długu Podbeskidzie, miało co prawda swoje chwile chwały i to prawie przez blisko 2 sezony, ale trzeba powiedziec w prost, piłkarze grali bo nie wiedzieli czy TSP przetrwa i czy nie będa musieli szukac nowych pracodawców! Jesli wtedy klub pikarski z BB zniknał by ze sportowej mapy Polski,gra, dobra gra była dla nich nadzieją na znalezienie lepszego pracodawcy! Mijały miesiące a TSP wychodziło na prostą od strony finansowej a drużyna zaczeła siadac od strony sportowej. Dzisiaj wygląda to tak że "firma" pana Janusza zaczyna działać perfekcyjnie, natomiast piłkarze zniżyli sie do poziomu finansów TSP za czasów, konczącego pracę u nas Zurka i jego "znakomitych" zawodników. Jeżeli obecni piłkarze którzy grają dla TSP, zawiodą to mam nadzieję, że będzie to początek końca ich piłkarskiej kariery-zawodowej oczywiscie! Z naszej piłki trzeba pozbyć się karierowiczów, którzy myśla, że bedą chodzić z jednego klubu do drugiego i poza miesięczną wypłatą nie dadza z siebie nic więcej poza tym że nie padną ze zmęczenia przed końcem 90 minuty spotkania. Wielu kibiców na ogólokrajowych forach internetowych, wypowiadało się w tonie, że nie dla BB, ekstraklasa, ponieważ w niej grają tylko kluby zasłużone dla naszej piłki. Ja ich wysmiewałem, ale oni znają chyba lepiej odemnie historie naszej kopanej i wiedza że są kluby którym chyba z urzędu czy przy widzimi sie pzpn, dało by sie nawet dożywotnią możliwośc występowania w najwyższej klasie rozgrywkowej a dla reszty co najwyżej zaplecze ekstraklasy. Mojej zgody na takie myślenie nie ma! Komuna się skończyła mam nadzieję, że jakby sie nie skonczył ten sezon, Pan Prezes do roku, dwóch może 3 lat poprowadzi klub do ekstraklasy i nie obchodzi mnie to czy będzie się to podobało polakom czy nie czy może Lato będzie z takiego obrotu spraw zadowolny czy nie. Nawet Piechniczek może miec jakieś "ale" tyle że rozwój piłki nożnej na tej "piłkarskiej pustyni" w regionie Podbeskidzia, jest sprawą priorytetową i konieczną. Nie mam nic przeciwko aby sukces i rozwój piłki w tym regionie został przypieczętowany w momencie awansu TSPBB do ekstraklasy!
Crash665
2010-04-10 01:06:47
Witam Pani Januszu. Wyniki wynikami, gra grą, ale mam nadzieję na jedno, że czasy gdy ktoś z klubu aktywnie działał na forum wrócą. Kiedyś był to Pan, potem Pan Jarek, a teraz niestety nie ma nikogo... ;) Pozdrawiam
Konrad
2010-04-19 13:56:54
Mamy dzisiaj 19 kwietnia 2010 roku. Niby nic szczególnego, ale do dnia dzisiejszego UM w BB nie ogłosił przetargu na budowę nowego stadionu, dlaczego? Czy gmina nie dostała jeszcze pozwolenia na budowę? Jak długo trwa procedura sprawdzania dokumentacji technicznej aby wydać opinię -pozytywną? Miasto BB jest jednym z kandydatów do organizacji jako baza treningowa, ME w 2012 roku! Zostało nam nieco ponad 25 miesięcy! Przypominam że BB już raz spóźniła się kiedy IO młodzieżowe w Beskidach zamiast w hali, Curling, rozgrywany był w hali sportowej na Sarnim Stoku. Fakt miastu się upiekło impreza się udała. Nie zmienia to faktu ze BB obok Rekordu obiecało ze stadion na ten czas równiez będzie gotowy. Gmina ma przecież już zaplanwane środki własne na stadion 25mln zł. Problem jest nastepujący im dłużej nie bedzie ogłoszonego przetargu tym dłużej to wszystko bedzie trwało nie mówiąc już o firmach które jak już w tym przetargu wystartują moga sie wycinać przez kolejne miesiące i nie chce mówić do kiedy to wszystko może potrwać. Jest już 2 połowa kwietnia czyli bardzo mało czasu na to żeby ruszyć z budową przed zima! Pan Prezes nie jest już radnym, wiec pewne sprawy mógłby nam Pan przedstawić chyba ze wiele z nich jest dla nas tajnych, sam nie wiem.... . Poza tym wiadomośc o budowie stadionu na pewno spowoduje że łatwiej będzie się wam rozmawiało z kolejnymi sponsorami aby weszli do klubu i wspomagali go finansowo. Być może nawet jakiś sponsor strategiczny się wtedy ujawni??? Jest różnica kiedy biznesmeni widzą 2-3 tys. ludzi na meczu a kiedy będzie ich 6-10-13 tysięcy wtedy taka reklama ma sens a pieniądze sa tez większe. Jeśli Pan Prezes może to prosze nam kibicom przybliżyć z jakich powodów na stronach UM nie ma informacji o rozpisanym przetargu na budowę nowego stadionu.
januszokrzesik
2010-04-19 21:26:35
Ma Pan rację, panie Konradzie, w klubie też z niecierpliwością czekamy na ogłoszenie o przetargu. Z tego co wiem sprawa utknęła w starostwie powiatowym w Cieszynie, które nie wydało jeszcze pozwolenia na budowę, a bez tego nie da się ruszyć z procedura przetargową. Oby jak najszybciej!
Konrad
2010-04-20 10:15:48
Dziekuję za odpowiedź sznowny Panie Prezesie, swoja droga to bardzo smutne co Pan powiedział jakby ktoś nam czego zazdrościł. Jak to możliwe, przecież już od stycznia czy lutego br. miasto BB stara się o pozwolenie na budowę. Ja myślałem że tylko dawne województwo katowickie kopie pod nami dołki ale się myliłem. Jak ma się piłka rowijac na Podbeskidziu? Potem nie dziwota że takie Mieszko Piast Cieszyn gra w A klasie jak jest takie podejscie do rozwoju sportu w naszym regionie! Dobrze ze Pan powiedział prawdę i dziekuję skoro gmina jest niewinna to nie może brać na siebie odpowiedzialnosci za opóźnienia. Wydaje sie Panie Prezesie że sejm powinien przygotować ustawę, która zagwarantuje powstanie takich urzędów ds. wydawania pozwoleń na budowę i będzie ten urząd podlegał Marszałkom Województw. Dzieki temu takie urzędy mogłyby działac w BB, powiatach bielski, cieszyńskim, żywieckim na przykład i prezydent czy wójt, burmistrz mógłby składać pozwolenia na budowę w woim miescie, powiecie a zgoda wydana była by zgodą i pozwoleniem ze strony samego urzędu wojewódzkiego a raczej tych urzedów działających w wiekszych miastach czy w powiatach. Chodzi oto aby już wiecej obcych się nie prosić oto czy pozwola nam zmieniać, modernizowac nasze miasto. To nie jest pierwsza wielka inwestycja miejska,która notuje już kilkuletnie opóźnienie z różnych przyczyn, wybiegających z reguły poza granice naszego miasta!
Konrad
2010-04-21 13:47:42
Kto w końcu uratował życie kobiecie i jej dziecku kiedy ich samochód wpadł do stawu? Czy pierwsi akcję ratunkową podjęli piłkarze czy moze strażacy? Wydaje mi się ze strażacy mogliby być tam wtedy gdyby przejeżdżali akurat w tym miejscu, no nic było by dobrze aby Pan prezes napisał jak było naprawdę bo jest ten sam wypadek i 2 różne wersje odnośnie akcji ratunkowej. Jedna przedstawiona na stronie klubowej a druga na stronie poświęconej naszemu miastu.
Gość
2010-04-24 19:15:50
Nareszcie zaskoczyło.Myślę że p.Prezes przyjdzie do kibiców w Łodzi.
Konrad
2010-04-26 11:55:07
Panie prezesie sezon 2009/10 powoli zbliża się do końca. Nadchodzi czas posumowań ale i pierwszych przymiarek przed sezonem 2010/11. Jakie pomysły, rozwiązania i cele przedstawi Pan, piłkarzom oraz trenerom z : TSP, TSP2, ekipom juniorów młodszych i starszych? Patrząc na historie występów chciażby drużyn młodzieżowych w lidze śląskiej juniorów, odnszę wrażnie, że od ponad dekady zmieniło sie tylko tyle, że przegrywamy z drużynami ze Śląska honorowo co nie zmienia faktu że dalej mamy sytuacje że młodzież z klubów z BB ( w tym z TSP ) jest za mocna na region a już za słaba na ligę wojewodzką. Dlatego TSP -seniorzy nie sa uzupełniani co jakiś czas 1-2, piłkarzami młodymi, waszymi wychowankami z powodu słabych umiejętności czysto piłkarskich. Jaką prace muszą wykonac trenerzy grup młodziezowych aby TSP-juniorzy, zaczęli grac na takim poziomie jak Gwarek Zabrze tutaj na Śląsku czy Stal Mielec ( juniorzy ) na Podkarpaciu?
Konrad
2010-05-03 14:30:37
Panie Prezesie, w czym tkwi błąd? Dlaczego nasi młodzi piłkarze są w stanie rywalizować z rówieśnikami z Europy na turniejach w Anglii czy we Francji, a czym starsi sa nasi piłkarze, tym bardziej odstają umiejetnościami od piłkarzy z Europy? Wygląda na to że problem tkwi w umiejętnym szkoleniu piłkarzy w przedziale 15-18 lat, zamiast rozwoju stagnacja, może tutaj są popełniane błędy? Gratulując młodym piłkarzom z rocznika 95, zwycięstwa w turnieju w Grenoble, nie mozna przeoczyć tego ze jak napisano w tym artykule, przed meczem finałowym odegrano Hymny obu krajów a także o dużej liczbie kibiców, która obserowowała mecz 15-latków z obcych państw!!!!! Podczas gdy u nas na meczach rezerw TSP2 jak jest 100-150 kibiców to jest dobrze, a juz na meczach juniorów starszych są praktycznie puste trybuny, po za rodzicami i znajomymi piłkarzy nie ma nikogo. Nawet obecność władz miejskich ( tego miasta ) swiadczy o tym że na zachodzie Europy, poważnie traktuje sie piłke nożna a młodzi piłkarze mają silne wsparcie i jako młodzi już uczą sie grac pod presją. Nie wiem, ale wydaje się że dobre zwyczaje jakie są widoczne w tamtych rejonach świata, trzeba starac się przenieść na nasze podwórko.
kaska
2010-05-15 16:29:51
damian jest gwiazda w 2 lidze nie boje sie tego powiedziec juz do was nie wruci bo go wezma lepsze kluby a ten kasperczy czy jakos tam to niecz sie poda do dymisji
kaska
2010-05-15 16:32:11
oczywiscie ze chmiel pelikan lowicz gwiazda
Konrad
2010-05-16 11:50:02
Dużo sie zastanawiałem jak klub Pana Prezesa, ma funkcjonować w przyszłości. Zresztą od dawna mówie, że jeżeli chcemy osiagnąc jako miasto i Pana, Klub Sportowy, musi zdobyć Pan przed rundą 2010-11 inwestora który na POWAŻNIE przez 4-5 lat zainwestuje pieniądze, aby zatrudniani byli piłkarze i szkoleniowcy, którzy wiedza co to profesjonalizm oraz wywiązywanie się z celów jakie sa przed nimi stawiane. Wczorajszy mecz tylko utwierdził mnie w tym przekonaniu! Przedstawiam mój pomysł! Moim zdaniem, Pan Prezes oraz panowie Szypuła i Mikołajczak-ten od marketingu, powinniście złożyć wizytę w browarze Grupy Żywiec i porozmawiać po cichu na temat "wejścia" tego inwestora do klubu na zasadzie takiej, że ktoś z Grupy Żywiec zostanie obok Pana Prezesa i pana Szypuły, kolejnym v-ce prezesem klubu TSP BB, w celu kontroli środków jakie ta firma bedzie przeznaczała dla Podbeskidzia. Grupa Żywiec mimo iż zeszły rok zakonczyła ze słabszym wynikiem finansowym to jednak uzyskała na czysto 369 mln zł. Mało tego, spólka wypłaci dywidende akcjonariuszom w wysokości 48 zł na akcję! Do tego Grupa Zywiec miała dobry raport za 1 kwartał 2010 roku lepszy niz rok temu. Wystarczyło by wynegocjować 1,5% z dochodu rocznego i ewentualnie 3% z dochodu rocznego na poziomie ekstraklasy w przyszłości! Przy takich dochodach tej społki to są naprawde duże pieniądze. Proszę sobie pomyslec Panie Prezesie gdyby teraz Żywiec przelał na konto TSPBB 1.5 % ze swojego rocznego dochodu... . Wcale nie mówię że Żywiec ma być sponsorem strategicznym, wystarczy jakas reklama na stroju piłkarskim oraz przygotowanie jednego jeszcze miejsca w zarządzie klubu wice prezesa aby ktos z zarządu Żywca kontrolował i upewniał się że pieniądze sa dobrze wydawane co pozwoli na to że marka TSPBB bedzie coraz bardziej rozpoznawalna i szanowana. Pomoc Zywca doda entuzjazmu waszym pozostałym firmom że jest sens inwestowania w piłke a także przyciągnie to za pewne kolejnych i dużych nowych sponsorów. Wie Pan, ja z radoscią znajde sobie inne miejsce na trybunie jesli cała loża będzie kiedyś złożona z władz, działaczy czy sponsorów klubu. Bo czym jest mój karnet za daną sume, za jakią go kupiłem w porównaniu z tym co w jednym tylko sezonie mogą wnieśc do klubu potencjalni sponsorzy. Kto wczoraj spadł z ekstraklasy jedne z biedniejszych klubów w tej lidze Odra Wodzisław i Piast Gliwice, ponieważ się nie rozwijały jako kluby tak w sensie sportowym jak i w sensie marketingowym! Dzisiaj Grupa Żywiec, mogłaby pomóc nam ale na przyszłość moze zaowocować tym że rozwój piłki w centrum regionu Podbeskidzia, swoim zasiegiem obejmie Cieszyn, Żywiec być może będa miały one swoich przedstawicieli w nowej 2 czy 1 lidze, ale gdzies ten początek musi miec miejsce, a BB to najwieksze miasto w regionie i zasadnym jest że to stad musi wypłynąc drużyna, która swoimi sukcesami zarazi i w jakims stopniu wpłynie na pozostałem miasta naszego regionu! Już za sukces uważam, że w kawiarence przy stadionie zamiast Tyskiego, leją w końcu jedyne słuszne piwo :)
LPD
2010-05-16 13:48:56
Trzy sprawy od zatroskanego. 1. W temacie, o który pytał Pan przed meczem z Płockiem. Poszperałem w internecie i chyba ta liga zakończyła rozgrywki przed tygodniem (8.05), a wczoraj grali jeszcze puchar krajowy. 2. Panie Prezesie, jestem zasmucony tym, co zobaczyłem wczoraj na boisku przy Żywieckiej. Drużyna gra mecz o życie (chyba tak można nazwać to spotkanie) i nie ma w nim pomysłu na grę. Trener robi tylko JEDNĄ zmianę, stoi smutny w rogu wyznaczonego pola, a piłkarze przez cały mecz oddają jeden lub dwa celne strzały, (poprzeczka czy spojenie Matusiaka to jednak uderzenie niecelne). To jest dramat! Nie byłem na meczu w Łęcznej i KSZO, ale z prasowych doniesień wynika, że tam też nasi zawodnicy specjalnie nie stwarzali zagrożenia (w KSZO ponoć oddali tylko dwa strzały), a to także były bardzo istotne spotkania. Tak nie może być! Pogoda pod psem, pozycja w tabeli także beznadziejna, a mimo to na trybunach całkiem sporo ludzi, którzy zamiast zobaczyć zawodników gryzących trawę i non stop nacierających na bramkę oglądają 12 miejscowych piłkarzy goniących za piłką bez żadnego pomysłu i praktycznie bez linii pomocy. Podjął się Pan bardzo trudnego zadania. Z całego serca życzę powodzenia i mam nadzieję, że mimo wszystko zespół się utrzyma, ale odnoszę wrażenie, iż z tym trenerem nie zbuduje Pan drużyny na awans, (słyszałem, że w sezonie 10/11 TSP ma zawalczyć o Ekstraklasę). Wiem, że pan Kasperczyk jest bardzo sympatycznym i rozmownym człowiekiem (w magazynie piłkarskim TVP Katowice wypadł rewelacyjnie), ale będąc tylko obserwatorem poczynań piłkarzy uważam, że po - oby - szczęśliwym zakończeniu tego sezonu powinien Pan rozważyć zmianę na stanowisku pierwszego trenera. A może już teraz przyszła na to pora? Myślałem, że mecz z Wartą będzie przełomowym, a okazał się wypadkiem przy pracy. 3. Poza tym wszystko układa się bardzo dobrze. Z Ekstraklasy spadły dwie drużyny, które w przyszłym sezonie raczej nie zawalczą o powrót na najwyższy szczebel, tak jakby mogło być w przypadku spadku, np. Arki czy Śląska Wrocław. Z II ligi też chyba nie awansują potentaci finansowi, więc pierwszoligowy sezon 2010/11 jeśli chodzi o włączenie się do walki o awans nie zapowiada się najgorzej. Prawdopodobnie awansują Górnik i Widzew, więc zostanie Pogoń, ŁKS (z problemami finansowymi) i Sandecja, dla której drugi sezon już nie musi być tak dobry. Nie pozostaje nic innego jak wykorzystać te, jak się wydaje, sprzyjające okoliczności. Pozdrawiam serdecznie.
LPD
2010-05-16 17:58:19
Punkt nr 2 powyższego wpisu popełniłem nie znając przebiegu konferencji prasowej po meczu Podbeskidzie-Wisła. Dopiero potem oglądnąłem relację i zamarłem. Trener drużyny gospodarzy mówi, że w meczu o 6 punktów rozgrywanym u siebie (!!!) nie zrobił zmian, bo "BYŁ TO MECZ WYJĄTKOWY" i jest zadowolony z remisu! Czy ja dobrze słyszę? Ten człowiek wie o czym mówi, i co robi? Czy on widział, co dzieje się na murawie? Przypomnę, że po meczu Wisła Kraków-Lech Poznań trenerzy i zawodnicy z Krakowa także cieszyli się z podziału punktów, który dawał im cztery oczka przewagi nad Kolejorzem. Jak się to skończyło wszyscy wiemy. Pozwolę sobie zauważyć, że TSP ma jedynie punkt przewagi nad Płockiem. Panie Prezesi, mam nadzieję, że w poniedziałek lub we wtorek zwolni Pan trenera albo przynajmniej porządnie go op... Tak dalej być nie może.
west
2010-05-17 00:25:26
Tak się dziwnie składa że znowu mam bardzo podobne spostrzeżenia jak LPD:) właściwie trudno coś dodać bo zostało to dość trafnie przez poprzednika wypunktowane. .Ale może od pocżątku . Wydawało się że drużyna sie odrodziła przyzwoicie grając na ostatnich wyjazdach. W meczu z Wartą przecierałem oczy ze zdumienia bo można powiedzieć że "stare" Podbeskidzie powróciło -szybko, agresywnie w środku pola skutecznie pod bramką. Hmmm ale przyszedł mecz z drugą rzeką i sen prysł. Wolno, niemrawo bez żadnego pomysłu na grę nie można tłumaczyć wszystkiego defensywnym wariantem gości którzy w sumie stworzyli wiecej klarownych sytuacji a my jedną czy dwie na cały mecz. Milion pięćset sto dziewiećset zagrań w środku pola , próby wyciągniecia i minimalna liczba kreatywnych zagrań do przodu wrzutek w pole karne prób strzałów czy czegokolwiek ofensywnego Znów niestety słaby mecz zagrał Kołodziej który wydawało się że złapał już właściwy rytm i będzie tylko lepiej, Czasem odnoszę wrażenie że zawodnicy poza Kołodziejem czy Matusiakiem boją się strzelać na bramkę chcą w nią wjechać. Masakrycznie słabo prezentuje się w ataku Bagnicki wolny, mało zwrotny, zero uderzenia to naprawdę za mało nawet na I ligę nie wspominam już o Rockim bo on chyba już sobie odpuścił całkiem. Reasumując gdyby jednak w co mimo wszystko wierzę udało się nam utrzymać to potrzebny jest nam klasowy napastnik do Patejuka który mimo że czasem troszkę chaotyczny to jednak papiery na granie ma tylko potrzebuje porządnego wsparcia a nie figury woskowej obok siebie.Mam nadzieje że przyszłym sezonie Rockiego i Bagnickiego uda nam się już wiecej nie zobaczyć. Podobno są już nowe pomysły i ciekawi zawodnicy potrzebne jest tylko i aż utrzymanie ale żeby je sobie zapewnić potrzebna jest gra z taką pasją i agresją jak z Wartą a nie wymiana 100 tys podań w śródku bez chociażby próby wrzutki, strzału i prowokowania sytuacji w polu karnym przeciwnika. Co do zmiany trenera to za bardzo przed koncem sezonu w to nie wierzę . Bardziej liczę na pozytywny ,konstruktywny op.... ze strony prezesa.
2010-05-26 22:43:35
Panie Januszu. Odstawia Pan chałturę. NIE!!!! nawet tego Pan nie robi. Stracił Pan mój wszelki szacunek poprzez media. Jako człowieka osobiście Pana nie znam, ale sam Pan blogiem i..... wywołał medialność. A robi Pan brakiem komentarzy wrażenie gorsze niż ja w pracy, gdy specjalnie nie modbieram telefonu od moich 60 problemaqtycznych Klientów. Jest Pan w takim układzie gorszy niż ja. A to już porażka. Nie można być gorszym niż ja. A czy Pan coś napisze po dzisiejszym meczu?
jeżyk
2010-05-26 22:46:35
Przepraszam, powyżej to ja. I dodam. NIE JEST PAN GIT!!
LPD
2010-05-26 22:52:49
Ja mam nadzieję, że po dzisiejszym meczy w końcu napisze Pan wypowiedzenie trenerowi Kasperczykowi. Proszę Pana, jeśli jakimś cudem TSP się utrzyma niech Pan zmieni trenera!
jeżyk
2010-05-26 22:58:28
A po dzisiejszym meczu "ludzie": oczekują Pana komentarza. Przynajmniej mógł Pan napisać, że: " ... w związku z pełnioną funkcją, mam Was w dupie. Bo tak mi podpowiedzieli....".
Konrad
2010-05-27 13:17:07
Mam tylko jedno życzenie, aby piłkarze zagrali na 120% swoich możliwości i wygrali mecz z Motorem Lublin tak wysoko ja się da! Nic więcej od nich nie oczekuję. A Pan prezes musi zrozumieć, że kibice, jak na całym świecie, kiedy sa sukcesy noszą wszystkich na rekach kiedy przychodzą porażki, nie zostawią na piłkarzach ,trenerach, działaczach, suchej nitki i mysle że nie ma się akurat tym co przejmować. Trudny sezon, czułem po meczu z Pruszkowem w zeszłym sezonie że to my będziemy w dużo innej-trudniejszej sytuacji, teraz każdy z nas kupiłby w ciemno 4 miejsce i spokojny ligowy byt, ale tak nie jest i trzeba walczyć oto co mozna jeszcze zdobyć i zdobyć można wszystko wygrywając z Motorem, zwycięstwo to da utrzymanie już na 100% czego życzę Panu ale także tym którzy ten blog odwiedzają i uczestniczą w dyskusji!
januszokrzesik
2010-05-27 15:41:20
do jeżyk/ W związku z tym, że to mój prywatny blog, w żaden sposób nie związany z moją pracą w klubie, mógłbym rzeczywiście napisać że mam Pana w d..., bo mnie Pan obraża i nie widzę powodu by nosić Pana gdzie indziej. Rola Prezesa nie polega na blogowaniu i nie za to mi płacą, jeśli to robię to dlatego że mam na to ochotę. Jesli Pan tak szybko zmienia zdanie na mój temat to po prostu jest Pan niedojrzały. xxxx do LPD/ Niech Pan sprawdzi tabelę jesieni i wiosny - problem nie zaczął się z Kasperczykiem i nie on jest problemem. Niech Pan zobaczy na ilość straconych bramek jesienią i wiosną - są znaczące postępy w grze obronnej. Część wczorajszych zmian spowodowały kontuzje i trudno za to obarczać trenera - gra się tym co się ma. A z przodu mamy dramatycznie niewiele. Moim zadaniem jest to zmienić. A oceniać będę po zakończeniu rundy: i piłkarzy, i trenerów i samego siebie. Ale i kibice powinni się zastanowić czy wykrzykiwaniem obelg pod adresem swoich piłkarzy pomagają zespołowi czy szkodzą. xxx do Konrada/ Panie Konradzie, w zasadzie się zgadzam z Panem, więc nie będę się rozpisywał. Odniosę się tylko do Pańskiego poprzedniego wpisu: udało mi się przedłużyć współpracę z Grupą Żywiec na dotychczasowych zasadach na kolejny sezon. Uważam to za sukces, bo przy takiej postawie drużyny i z tym mogły być kłopoty. O zwiększeniu zakresu współpracy bez awansu do EX nie ma nawet co marzyć. Pozdrawiam, JO
LPD
2010-05-27 19:46:16
Oczywiście, że wyzywanie piłkarzy niezależnie czy "swoich" czy "przyjezdnych" jest chamskie i powinno być piętnowane. Sam z tym walczyłem za czasów trenera Żurka i w następnych sezonach, gdy obrażano m.in. Adama Kompałę. Po kilku meczach i uwagach od siedzących za mną kibiców, że "to nie teatr" dałem sobie spokój. Nie warto kopać się z koniem. **** Zgadzam się z Panem, że gra obrony jest dużo lepsza, ale też mamy bramkarza przez duże B. R. Zajac praktycznie w każdym meczu pokazuje, że jest ogromnym wzmocnieniem i mam nadzieję, że pozostanie w TSP na dłużej niż tylko do czerwca. Także transfer J. Broniewicza okazał się strzałem w dziesiątkę. Faktycznie gra obrońców przypomina już dobre czasy Podbeskidzia. W końcu zagranie czterech kolejnych meczów na zero z tyłu mówi samo za siebie. Gdyby jeszcze napastnicy.... I tu także się z Panem zgodzę, że to spory problem i w dodatku taki, z którym boryka się większość polskich klubów. Trzeba mieć dużo szczęścia, żeby trafić na napastnika, który nie jest nim tylko z nazwy. A trener? Niech spokojnie dokończy sezon (oczywiście z sukcesem), a potem niech nastanie czas decyzji. W przyszłym sezonie skład pierwszej ligi będzie bardzo wyrównany. Może należałoby spróbować to wykorzystać i zmierzyć się z marzeniami?! Powodzenia we wtorek.
gość
2010-05-28 05:18:37
Nikt na meczu z GKP nie wyzywał naszych piłkarzy ale zmiana na Bagnickiego który tym bardziej na takim boisku był ociężały /patrz na zwrotność Jarosza i Żyły/ spowodowała odpowiednią reakcję politowania.Dlaczego jeżeli brakuje napastników nie skorzysta się z usług Błasiaka ? Co do Kompały.Jak grał w Bielsku to był ok , został anty za mecz z Piastem 0:3.
LPD
2010-05-28 08:54:40
Oj z pamięcią coś nie tak. W sezonie, w którym w Podbeskidziu grał Adam Kompała mecze z Piastem zakończyły się wynikami: wygraną TSP 1-0 (gol Bujoka) i porażką na wyjeździe 2-0. Słynne 0-3 z Piastem miało miejsce sezon wcześniej (2003/04). Dla przypomnienia, Adam Kompała grał wtedy w Szczakowej.
januszokrzesik
2010-05-28 10:49:11
Niestety, na boisku jeszcze lepiej niż na trybunach słychać złośliwe okrzyki, a tych nie brakowało podczas meczu z GKP. Jest kilku takich "znawców" którzy tylko czekają na potknięcia zawodnika żeby go wyszydzić. Kibic ma prawo narzekać i krytykować, nawet obśmiewać, ale - na Boga - nie w czasie meczu, w sytuacji, w której może to wpłynąć niekorzystnie na naszą grę! A Bagnicki pojawił się na boisku bo Ncube zgłosił kontuzję - to jedyny środkowy napastnik którego w tej chwili mamy. Resztę zostawmy milczeniu.
LPD
2010-05-28 12:09:49
Ja widziałem, że Ndabenkulu Nkube prosił o zmianę, a gdy schodził utykał. I tak też zrozumiałem tę zmianę. A co widzieli inni? Boże, a jeśli Motor zaparkuje pod bramką autobus?
XXXX
2010-05-28 12:40:09
Jako,że jestem totalnie zdegustowany tym co obecnie prezentuje TSP jako klub (zarząd, trener, piłkarze) pozwoliłem sobie na popełnienie tego wpisu. Przeczytałem uważnie ten wątek i mam kilka uwag do Pana odpowiedzi, w jednym z wpisów pisze Pan, że trener gra tym czym dysponuje, to jest fakt ale nasuwa się pytanie kto zdecydował o takich transferach? O ile wzmocnienie obrony i pozycji bramkarza było jak najbardziej trafne i przyniosło pożądane efekty o tyle decyzja braku wzmocnień w linii napadu (bo Malinowski ani Swiątek do takich nie należą) przynosi teraz efekty i jak rozumiem to trener i zarząd taką decyzję podjęli więc obecne płacze nad stanem posiadania są nie na miejscu. Decyzja o zatrzymaniu Rockiego jest dla mnie zbrodnią bo już po poprzedniej rundzie widać było, że każda złotówka wydana na tego zawodnika to strata pieniędzy a zawodnik z jego doświadczeniem ma stwarzać różnicę na boisku tak jak kiedyś G. Więzik a nie biegać bezowocnie i niecelnie podawać. Zamiast niego powinno ogrywać się młodego zawodnika, efekt dla drużyny byłby nie gorszy a byłoby taniej i mielibyśmy 50% szans, że będzie to nasza przyszłość. I to jest właśnie mój największy zarzut do trenera i zarządu, bo jak mamy budować nowy skład grając zawodnikami bez przyszłości typu Rocki, Bagnicki. Kolejny niesmak to styl i taktyka stosowana przez naszego trenera, pamiętam różne czasy, różnych zawodników często słabszych niż obecnie ale nigdy nie brakowało ambicji i walki, której teraz nie widać za grosz. Nie pamiętam sytuacji, że trener ustawia zespół defensywnie grając z przeciętną Wisłą Płock, która de facto pod względem organizacji gry ( pressing, zawężanie pola gry, wyjście do szybkiego ataku) pokazała jak mizernie taktycznie jest ustawione TSP. I na koniec, to kunktatorstwo, brak woli walki powoduje, że coraz mniej kibiców przychodzi na stadion, za co między innym Pan jest odpowiedzialny. Mam nadzieję, że uda zdobyć się te 3pkt z Motorem i ta runda to będzie tylko zdobyciem doświadczenia dla Pana jako Prezesa TSP i wyciągnięte zostaną stosowne wnioski ale tak jak ktoś pisał wcześniej mniej obietnic bez pokrycia a więcej pracy u podstaw!!!!
januszokrzesik
2010-05-28 16:04:56
O jakich obietnicach bez pokrycie Pan pisze? Spróbuję odpowiedzieć, ale jak będę wiedział o co panu chodzi. Co do wzmocnień: TSP nie jest finansowym krezusem i nie stać nas na wymianę pół składu w jednym oknie transferowym. Priorytetem była obrona i to się udało (28 bramek straconych jesienią, 10 wiosną). Tak mówili mądrzejsi ode mnie: druzynę zawsze buduje się od tyłu. Indywidualnych cenzurek nikomu nie będę wystawiał, bo na to będzie czas po zakonczeniu rundy, nie przed najważniejszymi meczami. Koncówka też może wpłynąć na całościową ocenę. Powiem tylko tyle: przychodząc do klubu zastałem podpisane kontrakty (uważam że musimy budować swoją pozycję przestrzegając umów) i żadnych chętnych do rozwiązania tych kontraktów. Liczba widzów mnie martwi, to co jest w mojej mocy (marketing, promocja, motywacje drużyny) robię, ale to co na boisku najmniej ode mnie zależy. Mogę na to reagować po sezonie. I za to proszę mnie rozliczać. Pozdrawiam, JO
XXXX
2010-05-28 17:01:39
Pisząc o obietnicach bez pokrycia chodziło mi o atak na ekstraklasę w przyszłym sezonie (o ile dobrze pamiętam takie stwierdzenia padały ze strony klubu, ten sezon spokojne utrzymanie i budowa zespołu na kolejny sezon mającego walczyć o najwyższe cele). Biorąc pod uwagę, że nie jesteśmy krezusami (z tym się zgodzę), jedyną szansa dla TSP było zbudowanie podstaw zespołu w tej rundzie, który mógłby o takie cele walczyć w oparciu o młodych głodnych sukcesu zawodników zamiast tego ogrywamy Rockiego. Ja ze strony trenera nie widziałem próby wprowadzania takich zawodników (Żyła, Ncube, czy też byłych juniorów) i oto mam największe pretensje. I o ile zgodzę się, że gra obronna poprawiła się głównie dzięki stabilności na pozycji bramkarza to zmarnowany został czas w linii pomocy czy też ataku. Nie mam pełnej wiedzy odnośnie kontraktów i zobowiązań i to też wpływa na łatwość krytykowania ale wiem jedno, trener Kasperczyk nie ma wizji ani odwagi aby osiągnąć sukces. Aczkolwiek, zgodzę się, że czas rozliczeń powinien nastąpić po zakończeniu rundy.
LPD
2010-05-28 20:49:32
Kiepska frekwencja to nie tylko konsekwencja słabej gry, ale także dnia, w którym mecz jest rozgrywany. Większość kibiców woli iść na mecz w sobotę czy niedzielę niż w środku tygodnia (środa, czy wtorek - tu duże brawa dla PZPN za przesunięcie kolejki).
jeżyk
2010-05-29 09:08:32
Tak. Ma Pan rację. Ale tak jak pisze Pan o"znafcach" futbolu na trybunach wpływających swoim komentarzem na sytuację na boisku, to sądzę, że z takim samym analitycznym podejściem powinien Pan podejść do tego prywatnego bloga. "Prywatny" blog, ma ktoś, kto w żaden sposób nie jest związany z publiczną funkcją i w żaden sposób się do tej funkcji nie odnosi. Ja Pana rozumiem i powiem Panu PRZEPRASZAM. Ma Pan racje , obraziłem Pana. Ale widzi Pan, czasami pisząc prywatnie i po części anonimowo, też nie mozna sie powstrzymać, gdy jest sie w cos emocjonalnie zaangazowanym, a fakty są , jakie są. No niestety, dopiero dzisiaj, po kilku dniach od meczu widac w mediach, że Pan sie odnosi do sytuacji w Klubie w mediach. W dniu meczu, zaraz po nim stan medialny z Pana wypowiedzią był taki, że tej wypowiedzi nie było. Ani na forum Klubowym, ani na stronie, ani w prasie, ani na blogu. Więc, niech Pan nie nosi mnie w tamtym miejscu, tylko niech Pan weźmie głęboki oddech i po cichu sobie sam odpowie na pytanie, czy jednak warto częściej pewne kwestie publice artykułować.
januszokrzesik
2010-05-29 16:02:19
do jezyk/ Może Pan nie zauważył, ale od pewnego czasu nie pełnię żadnych funkcji politycznych i dlatego nie mam żadnych obowiązków z tym związanych. Całość Pańskiego wywodu oparta na tym założeniu jest zatem niewiele warta. Ale niech Pan próbuje dalej. Ja natomiast będę odnosił sie do róznych spraw na swoim blogu w tempie i w sposób dostosowany do swoich ograniczonych mozliwości i umiejętności.
Konrad
2010-05-31 08:23:44
Już jutro mecz z Motorem Lublin, a prognozy pogody sa takie że ma padać i to dużo tych litrów wody może spaść na południu Polski. Dlatego pytam Pana Prezesa czy pracownicy BBOSiR dołożą wszelkich starań aby piłkarze mogli rozegrać mecz na możliwie najlepszej murawie? Czy ci pracownicy zadbają oto aby woda opadowa była odprowadzana ze studzienek regularnie po to aby z murawy była stale odprowadzana woda opadowa? Wydaje mi sie ze BBOSiR mimo szczerych chęci już nie jedną gafę popełnił żeby nie przespali tych kolejnych 30 godzin ponieważ jak z GKP zamiast umiejetności będzie rzadził przypadek.
Konrad
2010-06-01 19:49:09
Tak na gorąco Panie Prezesie, współczuje Panu, pieknie się drużyna i trener odwdzieczają za to że klub płaci regularnie pensje i premie "piękna nagroda" doprawdy :( Ludzie wykrakali to Morze zadecyduje gdzie będą Góry.......
Konrad
2010-06-01 20:48:49
Oczywiscie chciałbym poprawić swoją wypowiedź, gdyż takich pilkarzy jak Zajac, Matawu czy Osiński, nie winię za kompromitujące występy bo widac że tylko im się chciało grać dla TSP i dla BB!!!
zatroskany
2010-06-01 21:17:25
gratulacje Panie PREZESIE. Piaty mecz z rzędu na zero z tyłu. Widać że budujecie z Kasperczykiem drużynę od tyłu i nie traci już ona goli. Tylko że aby awansować w przyszłym sezonie do 1ej ligi (nie mylić z ekstraklasą) to trzeba jeszcze bramki strzelać... Ma Pan szansę zapisać się w historii TSP jako pierwszy prezes co spuści drużynę szczebel niżej. Panu Okrzesikowi gratulujemy KASPERCZYKA . "pewne" , "spokojne" utrzymanie.....buhhhahahha
zbyszek
2010-06-01 21:29:49
Panie prezesie może trzeba powiedzieć kibicom prawdę że 1 liga to szczyt możliwości Podbeskidzia. Prawda jest brutalna , nie ma skałtingu ,nie ma pieniędzy na transfery nie ma pieniędzy na dobrego trenera. moim zdaniem to zapewnienia zarządu Podbeskidzia że będziemy sztyrmować extraklasę powodują frustrację kibiców. Jeśli forsy wystarcza to znaczy że jest błąd w doborze zawodników lub trenera, Panu daję kredyt zaufania na najbliższe 2 lata zdając sobie sprawę że to dla Pana nowa dziedzina. oby tylko wyciągał pan odpowiednie wnioski. Pozdrawiam i życzę sukcesów które ucieszą nie tylko kibiców ale i Pana prezesie oraz sztab szkoleniowi ,i wreszcie samych zawodników.
LPD
2010-06-01 22:36:52
Daleki jestem od obrony poczynań trenera, ale gdy zobaczyłem człowieka, który na swoim stadionie (u siebie!!!) schodzi do szatni pod eskortą ochrony poczułem niesmak. Przed chwilą pokazała to także TVP Katowice. Chyba pora zamienić stadion na teatr czy kino, bo tam nie ma takich zachowań (najwyżej są ludzie żrący popcorn, ale to już lepsze niż ubliżanie innej osobie). Czy ten facet ma sam wejść na boisko i strzelać gole? Tak krawiec kraje jak mu materii staje. A u nas ta materia to jakiś bistor, a nie wełna czy jedwab.
Konrad
2010-06-02 03:14:07
Wiesz co LPD, dla mnie, to było wbijanie noża w plecy klubu przez trenera który wyszedł na mecz taktyką 1-4-5-1 oraz niektórych pilkarzy, którzy grali tak aby pokazać ze grają a praktycznie na TSP i BB im nie zalezy wogóle. Nie ufam piłkarzom z Polski nie mam juz zaufania do naszych szkoleniowców jaki by trener nie przyszedł pewnie podobnie by było. W Polsce za duzo jest w tej piłce kumpelstwa, znajomości, piłkarze i trenerzy są wymieszani w tym kotle ( miedzy jednym a drugim klubem i na odwrót ) od lat wszyscy się znają i tworzą własnie hierachwie wartości i ważności danego klubu na mapie piłkarskiej Polski. Niech trener nie mówi że nie mamy napastników skad wzieły się na koncie 42 strzelone bramki? To jest 6-7 atak w lidze.... obrona o okolicach 9-10 miejsca -ilość straconych bramek. Dziwne co...
LPD
2010-06-02 12:42:41
Jeżeli Podbeskidzie spadnie (OBY NIE!) trener sam sobie będzie winny grając na remis z Wisłą Płock. Jak widać po wczorajszym meczu Wisła-Kluczbork słabych gospodarzy można pokonać i to wysoko. Gdyby TSP ten mecz wygrało dziś byłoby pewne utrzymania. Już po konferencji prasowej, na której trener był zadowolony z podziału punktów z Płocczanami w tym miejscu apelowałem do Prezesa, żeby wstrząsnął panem Kasperczykiem, bo tak być nie może. Sytuacja powtórzyła się z GKP i wczoraj. Niemniej to jest tylko sport i nic nie usprawiedliwia kibiców za zachowanie, które zmusza ochronę do wyprowadzania trenera (miejscowego!) pod osłoną tarcz. Może Czasza przesadziła (jak to zwykle ma w zwyczaju) i niepotrzebnie nad trenerem zrobiła baldachim (Boże Ciało dopiero jutro!) jednak niesmak pozostał. Od takich zachowań blisko do pobicia czy zniszczenia samochodu. Przykro się robi oglądając takie obrazki. W dodatku, gdy w dzisiejszym Dzienniku Zachodnim widzę zdjęcie z tego wydarzenia w oczy rzuca się kibic, który o ile dobrze pamiętam, został przez klub wyróżniony i posiada kartę kibica numer 1 lub numer 2. Tymczasem, co mecz albo obraża schodzących do szatni sędziów, a także piłkarzy drużyny przeciwnej. Wczoraj najbardziej pomstował na trenera. Miejscowego trenera. Jego "raz, raz, raz" jeszcze jakoś toleruję (mimo wkurzających spojrzeń w stronę ludzi, którzy jego dyktatowi się nie poddają), ale wymienione wyżej zachowania są naganne i godne potępienia. Mam nadzieję, że w sobotę wszystko zakończy się szczęśliwie, a letnia przerwa pozwoli na rehabilitację nadszarpniętych nerwów.
Kibic
2010-06-02 17:35:26
Powiem tylko jedno po zakończeniu sezonu bez względu na wynik, zarząd i piłkarze powinni przeprosić kibiców. Za te szumne zapowiedzi o ekstraklasie, a jak widać jest klapa. Tyle pompowano tych fałszywych słów do kibiców i mediów.
Konrad
2010-06-03 06:56:51
Ja nie należę do ludzi , którzy by zawsze i każdego pouczali, ale wydaje się że zarząd TSP i piłkarze, powinni od tej pory starać się oto aby stali się klubem, który swoim działaniem ma dać mieszkańcom, kibicom sporo radości i dobrej gry na wysokim poziomie, a wynik wtedy sam przyjdzie i myśle że dobrze by było gdyby w mediach klub TSP był postrzegany jako ekipa, skromna i taka po cichu realizująca swoje cele i marzenia! Jakby to powiedzieć także Panu Prezesowi... jest Pan człowiekiem wierzącym-praktykującym jak myśle więc wie Pan, że Niebo lubi ludzi cichych i pokornych być może to jest właściwa droga do osiągnięcia różnych celów, ponieważ te odważne zapowiedzi "nasze miejsce jest w ekstraklasie"-obraca się przeciwko klubowi i robi się nieprzyjemna sytuacja gdzie słowa ani w 10% nie znajduja potwierdzenia w rzeczywistosci. Być może jak Małysz-TSP powinno sie koncetrować aby każdy mecz rozegrać na dobrym poziomie, żeby ludzie którzy płaca za bilety mogli, w soboty i w niedziele czy środy, ogladać widowiska sportowe na coraz wyższym poziomie sportowym i tego trzeba sobie życzyć!
alan
2010-06-03 09:21:39
I liga pozostanie w BB. Nie wiem czy wywalczymy to na boisku, czy też dostaniemy to w prezeńcie od Pogoni, lub Górnika, ale tak się stanie. Później przyjdzie czas na refleksje. Na razie życzę powodzenia.
TSP
2010-06-03 11:41:31
Kibic, Konrad - umknął wam jeden ważny fakt: zapowiedzi walki o ekstraklasę dotyczyły przyszłego sezonu, a nie tego. Po nieudanej jesieni wiadomo było że wiosną stać nas tylko na utrzymanie i tak był postawiony cel na ten sezon. Styl nie zachwyca, ale TSP jest o krok od utrzymania i miejmy nadzieję że zrobi go w sobotę. A za słowa o ekstraklasie to będziemy gospodarza bloga rozliczać w przyszłym sezonie, nie w tym
Kibic
2010-06-03 13:20:06
TSP- mylisz się, podczas ubiegłych wakacji była mowa że ten sezon zakończy się awansem, szumne zapowiedzi w mediach, na prezentacji, gdziekolwiek się dało.
Konrad
2010-06-03 18:13:29
Ja też chce w sobotę o godz 18.50 odetchnac z ulgą, natomiast pewnej rzeczy nie rozumiem, czy taka postawa piłkarzy i trenera to swego rodzaju podziekowanie za to ze mają regularnie placone pensje, premie... ja nie rozumiem tego wszystkiego! Gdyby piłkarze TSP przemysleli ta sprawe pod takim kontem to moze zagraliby tak jak sie od nich oczekjuje. Jeżeli ogladam po raz kolejny materiał filmowy z Dankowic, przygotowany przed meczem z Motorem Lublin i słyszę co mówi pan Sylwester Patejuk to co ja mam mysleć, przyjeżdża do nas ekipa z morale podobnym do piłkarzy Tura Turek, a Patejuk prawie ze się modli oto aby się Motor otworzył żeby jakąs bramkę mozna strzelić... ludzie to gada chłop który w barwach TSP strzelił 8 bramek i ma 2 asysty na koncie, powinien się cieszyć że dzieki takiemu przeciwnikowi to sobie konto bramkowe podreperuje, a tutaj, gościu modli sie o to aby lublinianie nie murowali bramki. I co miał Patejuk z kontry sam na sam z bramkarzem ani obrońca gości ani bramkarz nie zrobili nic aby Patejukowi przeszkodzić w oddaniu... niecelnego strzału, zenada co? Pikarze powinni się szanować fakt, ale bac się spadkowicza,powiem.... nie nic nie powiem teraz, tylko o godzinnie 19 w sobotę jak skonczy się 34 kolejka o mistrzostwo 1 ligi. No i popatrzcie jak fajnie zaplanowana jest kolejka, ostatni mecz Widzew-Górnik jakby z góry przed tym sezonem zakładano że, to te dwie ekipy wejdą do ekstraklasy i trzeba to jakoś podkreślić na koniec-prorocy w tym PZPN,niesamowite!
januszokrzesik
2010-06-03 18:24:25
do Kibica/ Obejmując funkcję prezesa w listopadzie wyraźnie określiłem cel na wiosnę - to było utrzymanie. Przypominam że po jesieni byliśmy na 13 miejscu i mówienie w tej sytuacji a awansie byłoby świadectwem kiepskiego stanu umysłu. Jak każdy popełniam błędy ale idiotą nie jestem! Za to co kto mówił w lecie zeszłego roku proszę nie rozliczać ani mnie ani tym bardziej trenera. Proszę pozwolić dokończyć sezon, a po raz pierwszy wezmę pełną odpowiedzialność za następny rok. Pełną odpowiedzialność, choć z poczuciem dużej pokory, bo to co zależy od zarządu, czyli sytuacja finansowa i organizacyjna klubu - najmniej interesuje kibiców. Najwięcej interesuje ich wynik, i ja to rozumiem, ale wpływu na to czy Patejuk strzeli w słupek a Matawu w leżącego bramkarza - to ja już nie mam żadnego. Pozdrawiam i proszę o rozsądek w ocenie i zaufanie na przyszłość
west
2010-06-04 12:51:58
Piszę parę dni po meczu z Motorem. Może troszkę na chłodniej. Na początku zgadzam się z Panem Januszem że całe nieszczęście z drużyną nie zaczęło się od Okrzesika i Kasperczyka sam parę razy o tym pisałem i mogę powtarzać to do znudzenia. Pozbyliśmy się za kadencji Brosza naszych najlepszych zawodników z dokładnie każdej formacji i niestety wszystkich zastąpiono co najwyżej przeciętniakami. Natomiast zwracałem również uwagę że po rundzie jesiennej musimy przynajmniej trochę się wzmocnić w ofensywie i pomocy przynajmniej dwóch klasowych zawodników. Stwierdzono że w tym składzie spokojnie się utrzymamy jak widać są z tym problemy i niestety wychodzi na to że miałem rację. Myślę że sam prezes dostrzegł teraz po czasie że był to błąd oby nie brzemienny w skutkach. Choć nieszczęście nie zaczęło się od prezesa i trenera to trener nie potrafił zrobić prawie nic aby sytuację poprawić ale zgodzę się że było to w jakiejś części pokłosiem braku konkretnych wzmocnień ofensywy i pomocy. Solidny bramkarz, niezły Broniewicz i Górek który w końcu dostał szansę a odsunięty całkowicie przez Brosza gra bardzo przyzwoicie. Szczerze mówiąc nie mogłem się nadziwić ze wykluczono ze składu tego zawodnika bo moim zdaniem potencjał ma poparty ambicją.(swoją drogą skojarzyło mi się jak kiedyś grał w Podbeskidziu II niejaki Jodłowiec:) Pomoc tu już jest różnie ,błyskotliwi Matawu i Malinowski szybcy, ambitni, dobrzy technicznie tylko nie za bardzo potrafią strzelać bramki ale gdyby mieli klasowych napastników to zawodnicy jak najbardziej na plus. Darek Kołodziej to w skrócie jedna wielka niestabilność poza dobrym strzałem z lewej nogi innych atutów za dużo nie posiada niestety. Dużo zepsutych piłek, niecelnych podań i słabo rozgrywanych rzutów rożnych więc to przy dobrym strzale niestety obniża jego wartość ale gdyby również on miał klasowe wsparcie w pomocy myślę że inaczej by to wyglądało. W końcu atak Bagnicki to niestety napastnik tylko z nazwy i niestety nie rozegrał się mimo pewnych przebłysków o Rockim nie ma już co wspominać. Patejuk i Ncube dają pewną nadzieję choć również grają niestabilnie jak powietrza potrzebują wokół siebie naprawdę mocnego klasowego napastnika a najlepiej dwóch wtedy mogliby również wchodzić z ławki. Również jestem przeciwny inwektywom kibiców w stronę zawodników i trenera co wcale nie oznacza że nie możemy ich krytykować. Pozostaje ostatni mecz , runda jest nieudana miejmy nadzieję że przynajmniej ten jeden punkt wywalczymy bo ta walka stałą się w naszym wykonaniu rozpaczliwa No ale jeżeli w meczu z Motorem dopiero przez ostatnie 25-30 minut meczu gry konkretnie siada się na przeciwnika to efekty są jakie są. Nie zgodziłbym się z tezą że piłkarzom nie zależy myślę że im zależy tylko niestety pod bramką są trzeba powiedzieć to wprost nieudaczni chociaż ładniej brzmi nieskuteczni i niestety ta przypadłość ciągnie się całe dwie rundy i nie znaleziono na nią żadnego antidotum poza bardzo dobrym meczem z Dolcanem w poprzedniej rundzie i Wartą w tej. Poza tym dominuje czasami chaos i jakiś brak wiary w końcowy sukces. Liczmy że wszystko skończy się jednak dobrze a prezes i zawodnicy wyjdą z tego obronną ręką wyciągając z tego bardzo konkretne wnioski Bo teraz widać już na 100% że jeżeli się utrzymamy to w przyszłym roku bez konkretnych wzmocnień czeka nas powtórka z wątpliwej rozrywki.
Konrad
2010-06-05 19:14:51
Gratuluję Panie Prezesie, wszystko dobre co sie dobrze konczy!!! Teraz pytanie, obserwując bacznie rozgrywki ligowe, pytam czy klub TSP BB ma szanse, w oparciu o szkoleniowców i wiodących pilkarzy z Polski, zdobyć upragniony i historyczny awans do ekstraklasy? Ja mam bardzo malą wiare w to co widzę i jak postrzegany jest nasz klub i miasto w kraju. Patrząc jeszcze na skład lidera 1 ligi, Widzewa, mieli oni w swoim składzie 5-6 dobrych zagranicznych graczy co przy uzupełnieniu tego składu dobrymi i oddanymi piłkarzami z naszego podwórka piłkarskiego, dało niezły efekt w postaci pewnego awansu i poniekad wskazówka dla Pana, klubu jak trzeba postępować aby za rok może, otwierac szmpany jak to jest dzisiaj w Łodzi czy Zabrzu. Gratuluje i życzę udanych posunięc na rynku transferowym.
LPD
2010-06-05 22:52:37
Uffffff! Liga uratowana! Gratulacje. Teraz cała naprzód. Przyszły sezon zapowiada się ciekawie. Nie będzie mocnego klubu, czyli faworyta do awansu. Nie ma Bełchatowa, Arki, Korony czy Widzewa. Może da się to wykorzystać i powalczyć o awans?! Ryśka w bramce już mamy. Formacja pred nim też jest niczego sobie... Pozostaje tylko... Tylko, tylko, tylko... Wiem, wiem. łatwo się mówi (pisze).
Konrad
2010-06-06 08:27:35
Jeszcze jedno odnośnie ostatniego meczu. Trener Floty pan Nemec, robi larum ze piłkarze przeszli obok meczu, a zlosliwi kibice juz sie rozpisuja że jakoby TSP coś kreciło przed meczem, prosze Pana Prezesa o zdecydowane i mocne uderzenie w tych co myślą że moga wplątać w korupcje klub, który jako jedeyny w Polsce na razie, rozliczył sie ze swoich przewinień. Podbeskidzia juz nie stać na takie numery, zwlaszcza ze jest to złe, niesportowe i mogłoby prowadzić do zniknięcia klubu z pilkarskiej mapy Polski. Dlatego prosze Pana Prezesa o utarcie nosów polskim kibicom, którzy doszukuja sie korupcji w rywalizacji Flota-TSP!!! Nie mnie jest rozsądzać czemu Flota nie lubi Plocka i w meczu z TSP jak pisano miala wakacyjna formę, ale to nie powód aby dopatrywac sie od razu zagrań korupcyjnych to przesada i obraza naszego klubu. Dlatego prosze zarząd TSP o zdecydowane i twarde reakcje, na slowa kibiców pisane na ogolnokrajowych forach internetowych!!!
krzysiek
2010-06-06 12:01:32
Panie Prezesie, wielkie gratulacje za ostatni mecz i wykonanie planu minimum, teraz czas na podsumowania. Ja chciałbym wrzucić swoje uwagi i wcale nie twierdzę, że będą one obiektywne. Na początek przypomnę żenujące zachowanie "prawdziwych" kibiców po meczu z Motorem i obrażanie trenera, a w trakcie meczu nieśmiałe pokrzykiwania "Marcin Brosz". No to porównajmy tych trenerów. Marcin Brosz prowadził drużynę w 17 meczach, zdobywając 19 pkt. i bramki 24-25. Kasperczyk prowadził TS w 15 meczach zdobywając 22 pkt. a bramki 17-10. (dwa mecze trenera Świderskiego – 3 pkt.). Gdyby Brosz zdobył w 17 meczach tyle punktów, ile Kasperczyk w 15-tu, to zajęlibyśmy w lidze 6 miejsce. Jeszcze o kibicach. Moim zdaniem, to właśnie kibice byli najsłabszym elementem naszego klubu. Można przypomnieć mecze "ciszy", bo wierni kibice obrazili się na zarząd, na PZPN, na piłkarzy… czy cholera wie na kogo. Ale nie tylko o "młyn" chodzi. W każdym sektorze mamy loże szyderców, którzy nie przebierając w słowach ubliżają zawodnikom, trenerowi i działaczom praktycznie od pierwszej minuty. Nie wiem czy pomogą takie akcje jak "rodzinny stadion", jeśli nie będziemy reagować (tak jak Pan zareagował na meczu z Motorem) na przekleństwa i wyzwiska osób, które na stadion przychodzą leczyć swoje kompleksy. W tym sezonie padł mit o "12-tym zawodniku", co w efekcie dało nam "zaszczytne" 3 od końca miejsce w tabeli, licząc mecze u siebie. Jeśli chodzi o drużynę, to zgadzam się z trenerem, że mamy fundament pod budowę dobrej drużyny. Grając większość meczów bez Cieniały i Koniecznego, z tyłu prezentujemy się dobrze, może brakuje nam w tej chwili Jarosza w dobrej dyspozycji, takiej sprzed roku i dwóch. Jeśli zostanie Patejuk, Malinowski i Matawu, to potrzebujemy jednego… dwóch zawodników, którzy nadaliby tej drużynie siłę w środku i błysk z przodu. Wierzę, że okres transferowy zakończymy wzmocnieniami jakościowymi, a niekoniecznie ilościowymi. Jeśli zaś chodzi o Klub, to docenić muszę jego profesjonalizację. Mam nadzieję, że to się przełoży na sukces sportowy. Ten sukces jest potrzebny miastu i regionowi. Jeśli rok temu błędem było mówienie o awansie, to teraz o ten awans TSP musi powalczyć. Być może awas da nawet 4 miejsce. Pozdrawiam
LPD
2010-06-06 20:38:29
Czy w tym sezonie Marcin Brosz na pewno prowadził TSP w 17 meczach? Jeżeli dobrze pamięam, to trener Świderski siedział samodzielnie na ławce podczas trzech, a nie dwóch spotkań. Wiem, że się czepiam, ale skoro odwołujemy się do statystyk, to jeszcze dodam, że nasi piłkarze z wyjazdów przywieźli 27 puntów, a u siebie ugrali ledwie 17. To ewenement na skalę światową. I jeszcze jedno. Jeśli w zespole nie będzie skutecznego napastnika i kreatywnego pomocnika to nawet trener Smuda czy Capello nic by z tego nie zrobili . Oczywiście zakładam, że bramkarza działacze zatrzymają, bo wypuścić taką perłę byłoby niepowetowaną stratą.
Konrad
2010-06-07 08:16:21
Można już poniekąd podsumować dokonania drużyn TSP w sezonie 2009/10. Nie wszystko sie jednak udało zrealizowac. Naważniejsze że piłkarze TSPBB utrzymali sie na zapleczu ekstraklasy-zadanie wykonane! Po wczorajszym zwyciestwie z KS Wisła Ustronianka 3-0, na 3 kolejki przed koncem awans do 4 ligi gr.2 wywalczyli sobie piłkarze TSP2BB. Jednak z takimi umiejetnościami rezerwy moga nie utrzymać 4 ligi i konieczne będzie wsparcie młodych pilkarzy, przez tych z Jedynki, którzy nie będa sie łapali do kadry meczowej albo cały mecz będą przesiadywali na ławce rezerwowych. Tutaj także zakładany cel został osiągnięty! Młodzież-przyszłość TSPBB, tutaj niestety nie ma powodów do radości. Po 3 sezonach spędzonych w Ślaskiej lidze juniorów starszych TSPBB, po wczorajszym remisie z Polonia Bytom 2-2, spada do okregowej ligi juniorów. Niestety 3 sezony to była zawsze walka o utrzymanie raz z pomoca przyszedł rocznik młodszy który wygrał okręgówkę i 2 lata temu TSP utrzymało ŚLJSt. Dzisiaj młodsi juniorzy TSP nie pomogli starszym kolegom gdyz nie odrobia strat do BTS Rekord BB i zajmą 2 miejsce. Tak więc na sezon 2010/11 w ŚLJSt. zabraknie przedstawiciela TSPBB co nie jest dobrym rozwiązaniem. Tutaj cel nie został wykonany i szkoleniu młodziezy Pan Prezes musi się przyjżeć, bo po to szkoli się modzież aby 2-3 najlepszych piłkarzy miało umiejętności jako seniorzy na poziomie nawet zblizonym do ekstraklasy o której słyszymy w BB od lat. Wydaje się ze Eryk Kozioł może być niezłej klasy piłkarzem tylko czy dostanie szanse na gre w 4 lidze, czy będzie sadzany na ławce rezerwowych? Mimo spadku Juniorów Starszych, ten piłkarz to była taka maszynka do strzelania goli, czyli że sa jednostki z których może być pożytek na przyszłość jednak uważam ze to dalej zbyt mało. Posumowując, sezon w drużynach młodzieżowych jest zupełnie nie udany. Spadek no i brak awansów w liczących sie już rocznikach, w piłce juniorskiej, dlatego pewne cele i założenia na sezon 2010/11 muszą byc sztabowi trenerskimu jak i piłkarzom znane. Mam nadzieje że Pan Prezes bedzie pierwszym człowiekiem, za prezesury którego, piłka nożna juniorów to nie bedzie już tylko zabawa, pozostawiona bez kontroli, ale takze umiejętność zdobywania dowiadczenia i ponoszenia odpowiedzialności za osiągane wyniki sportowe! Mimo wszystko sezon w klubie TS Podbeskidzie BB można zaliczyć do udanych! :)
west
2010-06-10 23:02:18
Na początku oczywiście gratulacje cel minimum został osiągnięty i jest nadzieja na coś lepszego w tym sezonie. Widac już mądre posunięcia po zebraniu zarządu. Rocki,Bagnicki nie spełnili oczekiwań Ocholeche niby ciekawy zawodnik ale bardzo kontuzjogenny i nie strzelajacy bramek niestety. Bartosz Iwan jeżeli uda sie go ostatecznie zatwierdzić to napewno byloby wartościowe wzmocnienie. Moim zdaniem ciekawym zawodnikiem jest rownież Paweł Buśkiewicz wypożyczony ostatnio z Korony do Gks gdzie grał bardzo przyzwoicie a ztego co wiem to Korona wystawiła go na listę. Ciekawi zawodnicy sa równiez zawodnicy w KSZO np Cieśliński i Jakub Cieciura w pomocy ale tu już pewnie trener kasperczyk ma lepsze rozeznanie. Myślę że przy solidnym wzmocnieniu skladu w pomocy i ataku mamy szansę o coś powalczyć a o co to się pewnie okaże po pewnym czasie. Tak więc ruszamy do madrej transferowej ofensywy i powinno być dobrze:)
nn
2010-06-10 23:27:02
tylko kiedy coś ruszy ze stadionem...? miało być na wiosnę, teraz koniec roku jest planowany.....w każdym razie oby do przodu...;)
LPD
2010-06-12 18:22:51
Wielkie brawa za zatrzymanie pana Rysia! Dobrze, że w Podbeskidziu wiecie, iż wszystkie Ryśki to porządne chłopy.
west
2010-06-16 12:54:09
No i chyba z Bartka Iwana mamy nici:(:(:(
west
2010-06-23 22:54:55
Hmmm fajnie zobaczyc że jeden z moich typów Adam Cieśliński to nasz nowy nabytek.Gorzej będzie jak sie nie sprawdzi i prezes skrytykuje mnie na forum:):):) A poważnie mówiąc myślę że był dłużej obserwowany a trener Kasperczyk potwierdził jego umiejętności. Szkoda że Marcin Brosz chyba nie puści Bartka Iwana bo byłby bardzo ciekawy atak na 3 napastników Patejuk Cieśliński Iwan ale może go jakoś jeszcze przekonamy do siebie. A może Buśkiewicz:)? No i fajni pomocnicy oczywiście. Może jeszcze Cieciura. W każdym razie jakby niebyło to dobrze być musi czego sobie wszyscy przed sezonem zyczmy.
LPD
2010-06-30 22:17:00
Panie Prezesie chciałem zauważyć, że popadacie w coraz większą paranoję! Wakacje, upał, biletowany mecz o pietruszkę, a przy wejściu na stadion panowie w żółtych kamizelkach odbierają napoje, które chcieli wnieść z sobą kibice!!! To jakiś ewenement na skalę światową! Jak wielkie było moje zdziwienie, gdy pan o wyglądzie Shreka powiedział mi, że chcąc wejść za bramę (oczywiście wcześniej nabyłem bilet) muszę zostawić w krzakach (w depozycie?) moją – oryginalnie zamkniętą – butelkę 0,33 z napojem Nestlé Aquarel brzoskwinia! Rozmowa z tym osobnikiem niewiele dała. Butelkę zostawiłem pod krzakami i po przejściu 100 metrów, po kolejnej kontroli biletów (!!!) zobaczyłem, że na stadionie ponad połowa kibiców posiada dokładnie takie same napoje, w identycznych butelkach!!! Do czego chcecie doprowadzić? Skutecznie zniechęcacie ludzi do przychodzenia na sparingi. Robicie sobie z widzów jaja! Dwóch panów z Czaszy ma jakieś urojenia i zewsząd widzi zagrożenie, a wy to tolerujecie i przyzwalacie na robienie ze spodkań o pietruszkę czegoś na kształt meczów podwyższonego ryzyka! Opamiętajcie się, bo za chwilę zostaniecie sami z piłkarzami i pracownikami ochrony. Zastanawiam się czy tą sprawą nie zainteresować Rzecznika Praw Obywatelskich bo nie godzę się na tak bezsensowne działania! Na sparing nie mogłem wnieść butelki z wodą.... Koniec świata!
januszokrzesik
2010-06-30 23:51:44
Odpowiem tak: ma Pan rację. Nie jestem w stanie osobiście wszystkiego dopilnować, a tu najwyraźniej komuś zabrakło wyobraźni i inteligencji. Schematyzm działań jest zaletą w wojsku czy policji, ale rzadko się sprawdza w innych sferach życia. Kolejna sprawa, z którą muszę się zmierzyć, choć wcale nie mam poczucia by to było zadanie dla prezesa klubu.
LPD
2010-07-01 07:03:09
Może i nie dla prezesa klubu, tylko ludziska, którym odbierano butelki nie pomstowali na Benedykta XVI, Janusza Palikota, czy, żeby tak daleko nie szukać, panów z Czaszy tylko głównie na Pana... Tak, więc chcąc nie chcąc tak zacne decyzje są przypisywane Prezesowi... Proszę działać zanim dwaj panowie z Czaszy przed meczami ligowymi zapragną robić kibicom przedstadionowe zbiórki (np. na zamkniętych do tego celu ulicach Broniewskiego i Żywieckiej), ustawiać ich w dwuszeregu i kazać odliczać do dwudziestu. Jeśli ktoś tych dżentelmenów nie pohamuje to mogą na takie pomysły wpaść. Widać, że to ich kręci, a nikt im w tym nie przeszkadza. Spotkanie piłkarskie (nawet sparing) ma być dla widza przyjemnością czy relaksem. Tymczasem wy wyprowadziliście wczoraj z równowagi najbardziej przyjaznych klubowi kibiców. Poważnie.
zibi
2010-07-01 08:10:46
Szok na stadionach europy sprzedają zimne piwo.W Bielsku w upalny dzień zabierają kibicom wodę.Już nic nie napiszę po prostu brak słów.
LPD
2010-07-01 10:37:03
Oczywiście wiem jak pisze się słowo SPOTKANIE. Dlaczego napisałem inaczej? Sam nie wiem. :-)
kibic
2010-07-02 08:25:00
Panie Prezesie ma pan ludzi od tego aby dopilnowali porządku. W upał odbierać ludziom nawet soki małych kartonach to skandal. Na wyjazdach wolno mieć soki w kartonie
drugi kibic
2010-07-02 11:29:26
Rozumiem żale, ale nie róbcie wrażenia że w upale groziła śmierć z pragnienia, przecież przez cały czas była prowadzona sprzedaż napojów na obiekcie. Nadgorliwośc ochrony jest stałym problemem, nie tylko na stadionach, ale też w wielu sklepach czy podczas koncertów. Często to kwestia kultury osobistej ochroniarzy, z która nie jest najlepiej
LPD
2010-07-02 15:19:16
Tu nie chodzi o padanie od upału czy nawet kulturę osobistą ochroniarzy (co akurat jest rzadkością), ale o ZDROWY ROZSĄDEK! Żeby odbierać wodę kibicom, którzy przyszli (i zapłacili za bilety) na MECZ SPARINGOWY (mecz o pietruszkę czy o czapkę śliwek) to trzeba mieć nierówno pod sufitem!
PanSamolocik
2010-07-18 00:44:17
Odra-TSP 0:6. Chociaż to tylko sparing to mimo wszystko robi wrażenie. Gratulacje z mojej strony i życzenia utrzymania formy i ducha walki co najmniej do końca roku. Jest jeszcze jedna istotna sprawa o której chciałbym napomknąc. Klub w zeszłym sezonie nie był przychylny jeżeli chodzi o organizowanie wyjazdów kibiców na mecze do innych rywali. Jeżeli w nowym sezonie ma byc podobnie - proszę o rozpatrzenie mojego wniosku dotyczącego zorganizowania wyjazdu na mecz z Wartą Poznań. Warta będzie w nowym sezonie grała na stadionie miejskim przy Bułgarskiej - wielu kibiców chociażby ze względu na ten obiekt, poczucie atmosfery piłki nożnej przez duże P byłoby skłonnych do tego wyjazdu. Pozdrawiam.
Konrad
2010-07-18 10:40:18
Cichutko zrobiło sie na tym blogu, nowych tematów do dyskusji nie przybywa a jeszcze sam Gospodarz jakby przeszedł do roli wyłacznie czytającego wpisy gosci obecnych na tej stronie. Ale wracając do tematu. Sezon 2010/11 zbliza sie i znowu ktos kto w PZPN układał paln meczów, wytypował TSP, do gry z 3 beniaminkami, uważam, ze terminarze gier sa ukladane nieprzypadkowo. Ale nic jak sie chce awansować trzeba radzić sobie nawet z tym że drużyna na jesien miała by rozegrać pierwsze 17 meczów na wyjeździe. Sparingi wychodzą pozytywnie,ale to liga zweryfikuje wszystko. Mam nadzieję ze bedzie Pan Prezes dobrze motywował zespół aby Oni wygrywali wszystko co sie da! Dziwnym byłby fakt gdyby piłkarze nie chcieli awansować przeciez to ma potem przełożenie na miejsze pieniadze jakie wpłyną na ich konta, premie za zwycięstwa dodatkowa za awans, niech piłkarze zaczna logicznie mysleć, że mój zarobek jest ważny niż "fakt" czy ekstraklasa bardziej nalezy się BB a moze jednak Szczecinowi, Łodzi czy Katowicom, przy takim sposobie myślenia i grania, BB nie zdobędzie awansu. TSP BB ma robić swoje nie ogladając sie na inne kluby bo ich porblemy nas nie obchodzą. A niestety sezon 2009/10 był taki że wszyscy grali dla Widzewa i Górnika ( zwłaszcza wiosną ) i dla Wisły Płock taka liga nie ma sensu skoro są równi i równiejsi. Dlatego chciałbym aby TSP od razu jak Tornado przejechało się po wszystkich w rozgrywkach o mistrzostwo 1 ligi tylko takie podejście da 100% awans do wyższej klasy rozgrywkowej,czas pisać piękną historię w tej dyscyplinie sportu, w BB i w całym regionie, które nigdy nie miało jeszcze przedstawiciela na tak wysokim szczeblu rozgrywek jak ekstraklasa, a kiedys musi byc ten pierwszy raz! Na pewno było by swietnie gdyby do klubu zawitał jakiś jeszcze jeden dobry napastnik nawet z obcego kraju wydaje sie ze obrona i 2 linia będą dobrze grającymi i silnymi formacjami jednak brakuje mi jeszcze w napadzie człowieka który bedzie maszynką do strzelania goli. Co zmieniło sie w klubie na lepsze to ceny za bilety i karnety. Kupujac karnet na jesień ( 8 meczów ) w sezonie 20010/11 kibic zapłaci wiecej od razu ale koniec końców wyjdzie na tym lepiej bowiem wychodzi na to ze 8 meczów jest w cenie 7 czyli jeden gratis a do tego na karnet można przecież oglądac także mecze w ramach PP. I tutaj prosze Pana Prezesa aby TSPBB nagłosniło sprawę związaną z zakupem biletów i karnetów i korzyściami jakie płyną z tego dla kibiców i dla klubu także, ponieważ sprzedaż karnetu to nic innego jak pewną suma pieniędzy wpływająca do kasy klubu z góry za cała rundę. Życze Panu Prezesowi aby TSP BB awansował do ekstraklasy a TSP2BB awalsował do 3 ligi ewentualnie uplasował sie w górnej cześci tabeli. Nadal martwi fakt ze mimo drugiej poowy lipca br. miasto BB dalej nie dostało pozwolenia na budowę stadionu miejskiego przy Zywieckiej. Sprawa tym bolesna że procedura przteargowa to kolejne 2-3 miesiące i nie wiadomo czy przed zima gmina zacznie budować, a co można zrobić w zimie kiedy sa minusowe temperatury na dworze? Z tego co sie doczytałem to wojewoda mazowiecki wydał pozwolenie na budowę stadionu Narodowego już po 34 dniach mimo ze to jest projekt ogromny urzędnicy uporali sie z tym w nieco ponad 1 miesiac. Miasto BB czeka na pozwolenie budowy 15 tysiecznika już chyba od lutego czy marca br. przy czym miasti straciło już rok 2009 z powodu cen za wykupy 4 nieruchomości które sie znajduja przy Żywieckiej a teraz mamy kolejna stratę 7.5 miesiąca z powodu wywadania pozwlenia na budowę a gdzie przetqarg. Wydaje sie ze dla PZPN marketingowo BB z iloscią miejsc 3.3 tys. jest mało atrakcyjnym klubemsportowym wiec może znowu być sytuacja taka że dla strony marketingowej ekstraklasy liczyły beda sie inne kluby niż TSPBB. Warto przypomiec równiez ten fakt, ze w RM w BB, nie ma wszystkich zwolenników budowy nowego stadionu w imię solidarności społecznej i niestety tak mówił radny, który chodzi na mecze TSPBB. A dzieki sondarzom które zleciła PO prezydenci duzym miast słabną w tym nasz co nie znaczy że nie wygra ale każdy wie jak moga potoczyć się losy tego obiektu sportowego gdyby w ratuszu zasiadał inny prezydent miasta. Tak wiec budowę obiektu trzeba rozpocząć tak szybko jak się da bo warunkuje on rozwój piłki tutaj w BB na poziomie zawodowym a warto przypomiec ze w 2 lidze za plecami TSP jest kilka mocnych ekip, które chcą awansowac i namieszać w rozgrywkach 1 ligi jak Bydgoszcz, Sosnowiec, Rzeszów tak wiec im szybciej uda sie wywalczyc awans tym lepiej a w tym roku sytuacja zrobiła sie ku temu wyjątkowa!!!!
Konrad
2010-08-01 19:21:31
Nie chciałbym aby ostatni sezon a'la Brosz powtórzył sie znowu. Niestety pan Kasperczyk nie jest autorytetem dla piłkarzy jak widać. A samo wystawienie do 2 lini wysokich i słabych technicznie piłkarzy jak Koman a zwlaszcza Ziajka i Kołodziej mówi wszystko. Kolejny beniaminek z wioski chwycił za kark naszych piłkarzy to juz zaczyna byc straszne i śmieszne powoli. Zaznaczam, ze taki wynik obstawiałem niestety. Sparingi nie sa już dla mnie żadną wykladnia możliwości naszych pilkarzy w meczach juz o stawkę i na poważnie!
belzeb
2010-08-02 13:30:34
A ty już po pierwszym meczu wiesz, jaki będzie sezon, i to w dodatku nie ogladając tego meczu? A Kołodziej to dla ciebie zawodnik wysoki i słaby technicznie? A zastanawiasz się czasem przed napisaniem?
Konrad
2010-08-04 18:00:14
Do gościa powyżej. To byl pierwszy mecz na poważnie i nasi mieli kłopot z pokonaniem bramkarza gdyż ten nie robił błedów jak bramkarze Żyliny , Wodziasławia, podokręgu Żywieckiego. Kołodziej jest napewno wyższy niż Chmiel czy Malinowski i ci gracze rokręcili gre po przerwie ale za późno to wszystko było. Kołodziej poza efektywnym strzałem z lewej nogi nie ma już tej formy po grze w Zabrzu, szkoda bo tym odejściem wtedy narobił kłopotów sobie i TSP-wszyscy zainteresowani ponieśli straty.A jego forma sportowa nie jest nawet w 50% taka jak przed odejściem do Zabrza. Ale teraz z innej beczki. Cieszę sie że juniorzy starsi TSP beda grac dzieki fuzjom slaskich klubów znowu w ŚLJSt. To jest potrzebne ale jest problem nie widze w Polskiej mysli szkoleniowej rewolucji nasi piłkarze w tym wieku nie są w wiekszosci przygotowani do gry na poziomie seniorów. Takie rodzynki jak Kozioł, Mikoda, Folwarski to zbyt mało aby klub który inwestuje pieniądze w młodych mógł to efektywnie wykorzystać. Gdyby okazało się ze drużyna TSP BB juniorów starszych będzie zawodziła w lidze, nalezało by sie Panie Prezesie, zastanowic nad ściagnięciem trenerów conajmniej 2 z zagranicy: Czechy, Włochy, Hiszpania, Holandia, do kraju aby podnieść poziom szkolenia grup młodzieżowych juniorów młodszych i starszych, ponieważ myśl szkoleniwa w Polsce zawodzi na wszystkich szczeblach rozgrywkowych od juniorów po seniorów, a wspólnym mianownikiem jest postawa naszych klubów piłkarskich w europejskich pucharach.
west
2010-08-05 00:48:01
do belzeb Tak zgadzam sie z Tobą że Kolodziej nie jest wysokim a mozna powiedzieć że jest zawodnikiem średniego wzrostu ale nie opowiadaj że jest zawodnikiem dobrym technicznie bo to juz mozesz między bajki włożyć. W tej kwstii w pelni zgadzam się z Konradem że po Zabrzu jego wartość spadła o 50% ale przy dobrych pomocnikach z boku moze sie przydać. Co do pierwszego meczu myślę że powinnismy ocenić to po faktycznie 4-5 spotkaniach. Pytanie do Pana Janusza odnośnie nowych numerowanych biletów na otwartą trybunę. Czy mowiąc kolokwialnie nie za dużo tego cudowania??? Kolejki się wydłużą a nowego stadionu gdzie byłoby to uzasadnine nie ma. Sam jestem ciekawy czy ludzie się do tego przyzwyczają i nie będą siadać tam gdzie im wygodniej Pożyjemy zobaczymy.
januszokrzesik
2010-08-05 08:33:56
do west/ Jeśli Pan myśli, że siedzimy po nocach i wymyślamy, co by tu jeszcze "cudować", to gratuluję wysublinowanego poczucia humoru :-) Zmiany wynikają z wejścia w życie przepisów wykonawczych do ustawy o imprezach masowych. Wszystko jest w komunikacie na stronie klubowej. Dla nas to też dodatkowy kłopot, choć trzeba uczciwie przyznać że w Europie to po prostu standard. Oby wreszcie doczekać nowego stadionu, wszystkim nam będzie łatwiej!
Wojciechowski
2010-08-05 15:55:02
Panie Prezesie, podzielam zdanie jednego z moich przedmówców. Potrzebna jest jakakolwiek, najlepiej szeroka – z wymienieniem wszystkich korzyści – promocja karnetów na stronie klubowej, najlepiej w dziale Bilety. Wartoby wymienić tam oprócz ceny zakres obowiązywania – czyli mecze rundy jesiennej i PP, niewątpliwą korzyść finansową i uniknięcie kolejek itp. Szczerze mówiąc, byłem zaskoczony, że takiej informacji na stronie nie mogłem znaleźć. Skoro klub nieustannie dąży do profesjonalizacji wszystkich działań, także tych związanych z marketingiem i wizerunkiem (przy okazji – bardzo podoba mi się nowy wzór biletów i plakatów meczowych), dobrze byłoby uwzględnić taką rzecz – może nawet z wydaniem osobnych afiszy reklamujących sprzedaż karnetów. Kłaniam się i życzę dalszych sukcesów w prowadzeniu klubu!
west
2010-08-05 17:12:09
Panie Januszu no może faktycznie tym razem trochę się zapędziłem jeżeli zmieniają się przepisy to klub chcąc nie chcąc musi się do nich dostosować i wprowadzić je w życie. Jak to będzie funkcjonować pewnie niedługo się przekonamy. Ale z nowym stadionem ruszyć by się już przydało powoli bo te biurokratyczne sprawy przeciągają się w nieskończoność sam Pan pewnie to przyzna. I pewnie minie jeszcze ładnych parę lat zanim w naszym kraju ulegnie to konkretnej poprawie. Poczucie humoru fakt mam od czasu do czasu:) zarówno to mniej i bardziej wysublimowane czego i Panu życzę bo podobno żyje się łatwiej i zdrowiej:)
januszokrzesik
2010-08-05 21:49:21
Panie Wojciechowski, skorzystamy z podpowiedzi, dzięki
krzysiek
2010-08-08 00:18:49
takiego Podbeskidzia chcieliśmy i dzisiaj dostaliśmy... oby tak dalej!!!
Konrad
2010-08-08 10:43:10
Taaaa, takie dobre stare Podbeskidzie BB. No i ten Demjan, mam nadzieje że Chrapek który był na meczu ( ze swoją dziewczyna ) zobaczył jak wykorzystuje sie sytuacje sam na sam z bramkarzem. Właśnie oto chodziło dawno takie bramki nie wpadaly do siatki przeciwnika. Demjan mimo ze gdzies widziałem jego wycenę- umiejetnści na 150 tys euro, pokazał jak zamiata sie naszymi obroncami mimo ze Słowak nie był jakim wielkim graczem Victori Żiżkov. Ale wiedziałem ze to jest Polska i każdy solidny piłkarz z zagranicy bedzie u nas graczem wysokiego formatu. Cieśliński tez fajny gracz. Mnie szokuja pozytywnie Koman a zwłaszcza Ziajka. Blok defensywny z Zajacem na czele.... tylko tak dalej Panowie:). Cienciala ofensywny ale dalej w meczu musi zrobic jednen, dwa ,ale naprawde poważne błędy po których robi sie gorąco. Ci co byli w Stróżach mówili ze gol na 1-0 to wina Cienciały właśnie...... . Za tydzień rozpoczynaja sie rozgrywki 4 ligi. Nie wyobrazam sobie Panie Prezesie, aby tacy piłkarze jak: Mikoda, Byrtek, Kozioł, Ganowicz, Folwarski, Patejuk nie grali w rezerwach. Młodzi musza się ogrywac za wszelką cenę a piłkarze tacy jak: Patejuk czy Ganowicz nie maja prawa wypaść z rytmu meczowego, moga być w każdej chwili potrzebni w meczach Jedynki. Niech to trenerzy Kasperczyk i Jarosz biorą pod uwagę. Co da Mikodzie, Byrtkowi czy Koziołowi, że bedą grzali ławę na meczach jedynki??? NIC! Oni muszą grać i nabierać doświadczenia żeby byli przydatni skoro są nadzieją do wejscia w pierwszy skład zespołu. A reszta młodych niech sie nie buntuje, ponieważ widziałem mecze w 5 lidze i wygladało to nieciekawie, mimo awansu. Gracze którzy nie mieszczą sie w kadrze 1 drużyny musza grać w rezerwach aby utrzymać sie w rytmie meczowym. Jak piłkarz straci forme to tak jakby go na boisku nie było wogóle. Muszą grac nawet jesli wiadomo że każdy mecz to zawsze ryzyko kontuzji, ale z ta swiadomością piłkarze żyją. Natomiast jak pisałem wyżej zeby miec pożytek z Kandydatów do gry w Jedynce oni nie mogą całej rundy spędzić na ławce rezerwowych!
Konrad
2010-08-13 13:19:29
Pytanie do Pana Prezesa, czy nie ma obaw w klubie o powrót korupcji w piłce noznej po tym jak pzpn, nakazał klubom 1 i 2 ligi, płacić sedziom prowadzacym spotkania piłkarskie? Jak bedzie wygladał mecz w Niecieczy? Czy jest ryzyko ze sedziowie mogą sprzyjac gospodarzom jak to weryfikować? Czy nie jest to przypadkiem taki koń trojański aby mozna było weryfikowac czy drużyny kluby moga ulegac pokusie aby miały pomocników na boisku. A może działaczom jest wszystko jedno czy, kto i w jaki sposób awansuje czy sie utrzyma? Przeciez pzpn jest pracodawcą i to on powinien utrzymywac ze swoich pieniędzy arbitrów spotkan ligowych, należacych pod rozgrywki centralne. Mam nadzieje ze kluby beda płaciły sedziom uczciwie za wykonywana prace a nie za dodatkowe czynności. Przeciez wiadomo że jeśli przyłapie sie od teraz jakiś klub na korupcji powinien on być wyłączony ze struktur pzpn, wyleciec z rozgrywek ligowych ze wszystkich szczebli i tym samym zakonczyc prowadzona dzialalność. Czy Pan Prezes nie obawia sie ze takie postawienie sprawy przez pzpn moze spowodowac ze prezesi klubow zainteresowanych o cos moga sie skusic na dodatki specjalne aby tylko taka czy inna ekipa zdobyła 3 punkty. Wierzy pan Prezes, ze pomimo tego bubla, liga moze byc czysta i uczciwa? Jak sie przed tym pomysłem pzpn bronic i wreszcie jak i kiedy bedzie sie mozna dobrac do struktur tego zwiazku zeby rozgonic to całe towarzystwo i powolac na stanowiska ludzi ktorzy beda efektywnie pracowali na poprawe wizerunku zwiazku i całej dyscypliny sportu?
jeżyk
2010-08-18 21:21:19
Panie Prezesie. Trochę jestem poirytowany stanem forum klubowego. Poirytowany, ponieważ od kilku miesięcy użytkownicy forum uprzejmie proszą o wprowadzenie polskich znaków ortograficznych. Niestety nie znajduje to w osobach prowadzących stronę większej refleksjii. Uprzejmie proszę się tym zainteresować. Sądzę, że Klub nie zabezpieczył odpowiednich pieniędzy, aby wykupić odpowiednią wersję licencji oprogramowania lub znów komuś nie zapłacił za wykonanie. Wszekże jest to wstyd, jakich mało. Ale bez uniesienia. Jest to już męczące. Skandaliczne to to było kilka miesięcy temu.. Bardzo Pana proszę, aby w tej kwestii rozpoczęto działanie. Zauważyłem, że zaniechanie, BYŁO charakterystyczną reakcją Klubu. Może czas i ten "kącik" brudów zmienić?
januszokrzesik
2010-08-18 23:54:47
do Jeżyka/ Forum jest kibicowskie, prowadzone i administrowane przez kibiców, nie przez klub. Na jego funkcjonowanie nie mamy i świadomie nie chcemy mieć wpływu. Nikt sie do nas w sprawie jakichś trudności z programami nie zwracał. Ze stony zarządu była podjęta próba wyjaśnienia zarówno braku polskich znaków jak i problemów z zakładaniem nowych kont, co bardzo ogranicza funkcjonalność forum, ale nie doczekaliśmy się reakcji ze strony administratora forum. Nie wiem czy to działanie celowe, raczej składam to na karb wakacji i społecznej pracy adminów. Obawiam się, że kolejny raz może sie okazać, że kibice nie będą łaskawi skontaktować się z zarządem i cokolwiek uzgodnić tylko od razu przejdą do fazy "protestu" przeciw zarządowi. Taki ton pobrzmiewa już w pańskim poście, niestety. Specjalnie nalegałem na stworzenie stowarzyszenia kibiców, by udrożnić przepływ informacji, ale do tego naprawdę trzeba dobrej woli z dwóch stron. Polecam problemy z kibicowskim forum zgłosić do ludzi ze stowarzyszenia kibiców, a jesli bedzie im potrzebna jakas pomoc ze strony zarządu to jestem do dyspozycji. Pozdrawiam i do zobaczenia w piątek na stadionie.
jeżyk
2010-08-20 22:36:22
Panie Januszu? Panie Januszu. Spokojnie. Zrozumiałem , co Pan napisał. Spodziewałem się takich informacji za wyjątkiem Pana opinii. 1. Gratulacje dla Nas wszystkich, za kolejne 3 punkty i wygrany mecz.. Zostalismy wszakże liderem Ligi, bez pokrętnych interpretacji przepisów i koneksji. 2. Na trybunach "prawie" święto. Prawie, bo wywieszono Panu transparent a la "psztyczek w nos".. Szczerze? MALO MNIE to obchodzi. Nie jestem powiązany ze zorganizowanymi grupami Kibicowskimi, tym bardziej martwi mnie to, że: a) sugeruje Pan, że piszę do Pana z jakimś ukrytym podtekstem contra; b) chyba za bardzo przejmuje się Pan jakąś domniemaną akcją Kibice versus Zarząd. Domniemaną, dlatego, że czytując forum klubowe widzę, że jest contra. Inni Kibice nie wiedzą o co chodzi i nie chcą wiedzieć. Ale to Pana sprawa i ludzi organizujacych się , aby Kibicować. Tak sobie chyba rozdmuchaliście balon podejrzeń i braku zaufania, że jest Wam zapisana tylko jedna droga. Zarozumiałość i zacietrzeiwenie. 3. Dla mnie jest większym problemem, zrozumienie, dlaczego.... Dlaczego co jakiś czas pojawiają się na forum wpisy o tym, że ktoś chciał zabrać dziecko na mecz, nie miał tenże pełnej wiedzy o regułach, a został z podejściem cmentarnego grabaża odprawiony z kwitkiem przez klubowych pracowników. Zauważyłem dzisiaj na meczu pełno kobiet i dzieci, ale mogło być ich jeszcze więcej, gdyby tylko klubowi pracownicy wykazali trochę więcej ludzkiego podejścia do swojej jakby nie było - pracy. I wcale nie piszę tutaj o naginaniu przepisów. Wystarczy ludzka empatia,kultura i pomyślunek.
jeżyk
2010-08-20 22:57:55
Jednak dodam. Tym tekstempowyżej , jednak "kopnoł mnie Pan w krocze" : Ja będę łaskaw z Panem podyskutować.
krzysiek
2010-08-28 10:07:13
Dzisiaj gramy z GKS Katowice ! Czekam na ten mecz pełen nadziei, bo przecież Podbeskidzie ostatni raz przegrało ligowy mecz 8 maja z KSZO. Bramkę strzelił nam Adam Cieśliński. Potem było 9 (!!!) meczów bez porażki i co ważne tylko jeden raz w dziewięciu meczach, rywal strzelił nam gola. Jest zatem podstawa do dobrego nastroju. Piłka jest nieprzewidywalna, więc jak będzie ??? Dowiemy się za niespełna 10 godzin. trzymamy kciuki!!!
Konrad
2010-08-29 07:25:38
Panie Prezesie, mam nadzieje piłkarze beda realizowali plan jaki jest na teraz czyli szybkie oddalanie sie jako lidera od pozostałych 17 zespołów w 1 lidze. Warto aby Pan Prezes takze tonował nastroje piłkarzy żeby dalej przystępowali do kazdego meczu skoncentrowani i z szacuniem do rywali. Teraz ŁKS na drodze, warto ten mecz wygrać aby odskoczyć od kolejnego rywala. Uważam, że powinien Pan także pozytywnie mobilizować piłkarzy do jeszcze lepszej gry. Zna Pan możliwości i finanse waszego budżetu. Jeżeli to możliwe to piłkarze powinni dostawać dodatkowe premie ekstra ale pod warunkiem, że zdobędą w 34 meczach powyżej 80 punktów oraz kolejne premie za strzelenie w 34 meczach ponad 100 goli do siatki przeciwnika. Uważam że to powinno mobilizować piłkarzy do bardziej efektywnej gry. Chodzi oto aby obok cichego celu jakim jest walka o awans, piłkarze postarali sie o wysrubowanie jak najlepszego wyniku punktowego i bramkowego. A ja juz nie mówię co znaczy zdobycie chociażby 80 i wiecej punktów w jednym sezonie.... :)
krzysiek
2010-08-29 08:28:13
no i pięknie jest!! 63 punkty dają awans... więc jeszcze tylko 50 :)
Konrad
2010-08-29 14:53:53
No i jeszcze jedno o teraźniejszych sprawach. Nieporozumienia na linii zarząd-kibice. Pan Prezes powinien spokojnie przyjmować te złośliwe i pozawione często sensu, komentarze kierowane do Pana. Zna Pan to dobrze przeciez nie od wczoraj pełni Pan funckje publiczne i to jest taka norma ogólno światowa. Pan akurat jest człowiekim wykształoconym wiec szkoda czasu i zdrowia na słowne wymiany uprzejmości. Natomiast uważam, ze dyplomacja powinna zadziałac pozytywnie i zakończy sie ten spór. Ale ważne jest tez to aby na stadionie było przywoicie i bezpiecznie. Ponieważ na mecze przychodzą rodziny i dobrze by było aby małe dzieci nie słyszały co chwile różnego rodzaju przekleństw, oczywiście są emocje czasami negatywne ale pewne zachowania można kontrolować i starac sie aby pojawiały sie rzadko. Natomiast najważniejsze jest to aby u nas NIGDY nie miały miejsca zajścia takie jak w meczu PP Zawiszy Bydgosz-Widzew Łódź. Bydgoszcz zniszczyła sobie szanse na promocje poprzez pilkę nożna, a raczej ich głupi mieszkancy, antykibice. Dlatego dobrze ze pewne sprawy wychodza teraz bo poprzez wspólne rozmowy, deklaracje i przepisy wewnątrz klubowe, uda sie byc może zapobiec pewnym zjawiskom teraz i za 20 czy za 40 lat. A zwłaszcza że KK jest teraz stosunkowo niewielki i mozna do niego dotrzeć, ustalić pewne zasady współpracy i zachowania sie na meczach.
Komentarzy (106)

Racja, co nie cieszy

  

Z Szyndzielnią miałem rację. Już od kilku lat mówiłem że stacja narciarska to pomysł niemądry i nierealny. Teraz okazuje się że inwestycje narciarskie na Szyndzielni zablokowali nie ekolodzy, tylko urzędnicy, którzy są od tego by pilnować przestrzegania prawa.

Chyba powinienem mieć satysfakcję. Ale nie mam. Tyle straconego czasu, tyle urzędniczej zmarnotrawionej krzątaniny, tyle pieniędzy na niepotrzebne plany i ekspertyzy. Szyndzielnia zasługuje wreszcie na jakiś mądry pomysł. To jest góra dla ludzi, tylko trzeba podejść do niej z szacunkiem. Może park tematyczny poświęcony przyrodzie gór, nad którym patronat mogliby objąć Bolek i Lolek? A może macie, drodzy Goście, jakiś lepszy pomysł? Pomóżmy ratuszowym urzędnikom, bo jak ich zostawimy sam na sam z tym problemem, to cała Sahara zarośnie :-)

2010-01-26 | Dodaj komentarz
Baltazar Gąbka
2010-01-27 10:00:42
Już widzę te rozdziawione buzie dzieci w niemym zachwycie, gdy na górze Szyndzielni (zwanej odtąd "Górą Bolka i Lolka) przewodnik w kostiumie Reksia lub Toli będzie opowiadał o tych wszystkich nieprawdopodobnych zjawiskach przyrodniczych "To jest drzewo iglaste a to jest drzewo liściaste". A może opowie i wskaże: - Tutaj, drogie dzieci była wyznaczona kiedyś trasa FIS-owska ale wyrosła na niej ta wspaniała samosiejka, której nie pozwoliliśmy wyciąć! To jest "Sahara" - kiedyś oświetlony stok narciarski widoczny nawet po zmierzchu z centrum Bielska-Białej ale teraz mamy na niej te wspaniałe krzaki. Ten cudowny mech, co tu zalega (nie deptaj po nim!) pokrywa zupełnie niepotrzebną nartostradę a tam na górze (jeśli wyjdziecie) to jeszcze wam inny, taki fajniejszy mech pokażę, który leży w miejscu toru saneczkowego na "Kołowrót". Jak w "Misiu" - Najbliższy taras widokowy na lotnisku we Wrocławiu, czyli najbliższa czynna stacja narciarska w Brennej. Nie zgadzam się z panem. NieRacja i nie cieszy. Nechrebecki jako zapalony narciarz przewraca się w grobie.
bb
2010-01-27 13:30:46
Autor ma rację. Najlepiej gdy Szyndzielnię zostawi się w spokoju. Urzędnicy niech poprawiają warunki życia w mieście, a nie ulepszają przyrodę. Po to się w góry wyjeżdża, żeby odetchnąć od oznak miejskiej cywilizacji. Baltazar Gąbka niech wraca do swojej bajki.
januszokrzesik
2010-01-27 14:22:32
do Baltazara Gąbki/ Nehrebecki przez "h", a nie przez "ch". Tyle gwoli szacunku dla nazwisk. A w sprawie szacunku dla tekstu: pisałem o racji która nie cieszy. Racja dotyczy tego, że inwestycja była nierealna, o czym mówił Bożek i mówiłem też ja. Nierealna ze względów prawnych. Szkoda tylko straconego czasu. Co do krytyki mojego pomysłu: po to go podaję, żeby go ocenić. Ale niech się Pan zastanowi spokojnie, czy np. pomysł Leszka Stebnickiego na uruchomienie na Szyndzielni ośrodka dla maluchów na nartach nie można wpisać w ten mój pomysł? Można. A sporo ludzi wydaje pieniądze i jeździ tam, gdzie chcą ich dzieci. Co więcej Unia na takie właśnie pomysły łatwiej daje pieniądze niż na komercyjne przedsięwzięcia narciarskie. Chcąc korzystać z Szyndzielni trzeba szukać pomysłu harmonijnego z przyrodą, a nie takiego, który w nią bardzo ingeruje.
bogdanborgosz
2010-01-27 15:21:19
W Szczyrku takie głupie pomysły też miewają, a to misrzowstwa w szczyrkaniu albo Szczyrk stolicą imprez ślubno-weselnych. Ten ostatni pomysł chyba pochodzi od pewnej pani z urzędu gminy, która podobnie jak pan Janusz na nartach nie jeżdzi. Szkoda, ze staje Pan na jednej linii frontu z ekoterrorystą Jackiem Bożkiem, wywiad z nim dla GW B-B z 15.01. był na tyle bulwersujący,że postanowiłem napisać felieton do Super-Nowej /26.01. Orwell 1984.../. A pismo, żądanie wstrzymania całej inwestycji na co najmniej rok, jakie Stowarzyszenie Gaja wystosowało do miasta 24.12.2009r., gdy jeszcze decyzja z Katowic nie nadeszła, jest Panu znane? A ustalenia ze spotkania władz miasta z GOPR-em, Lasami Państwowymi i Gają, 15.01? PnrWI i Gaja parę dni pózniej wysłały odwołania o uchylenie decyzji RDOŚ-u w CAŁOŚCI oraz wstrzymanie jej wykonania do czasu rozpatrzenia odwołań. Takie działania mogłyby doprowadzić do tego, że Urząd Miejski nie zdąży z dokumentacją o dofinansowanie z UE. Jednak po spotkaniu stron /Gaja, PnrWI, Gmina B-B/ w dniu 21.01 zawarto POROZUMIENIE, przynajmniej tak twierdzą urzędnicy miejscy. Jak Pan będzie na bieżąco, miast żyć treścią swojego wystąpienia z marca 2009, gdy jako jedyny radny był Pan przeciwko inwestycji
bogdanborgosz
2010-01-27 15:25:03
...to może dyskusja będzię merytoryczna.
Baltazar Gąbka
2010-01-27 16:36:05
Przepraszam - oczywiście: Nehrebecki. Władysław Nehrebecki. Nie zmienia to faktu, że na narty po pracy to do Szczyrku a Szyndzienia stoi dumnie i... stoi . Najbardziej boli mnie to (i to nie jest żadna, tam osobista wycieczka), że pisze pan o sobie jako bielszczaninie. Nie wierzę, iż nie korzystał pan z dóbr tej góry w czasach jej świetności. Na Szyndzielni spotykaliśmy się wszyscy. Może nawet podziwialiśmy narty kolegi Jacka Bożka. Uczyliśmy się jeździć, wymienialiśmy uwagi na temat sprzętu stojąc w niekończącej się kolejce do Kolejki. A teraz patrzę jak to wszystko zarasta i szlag mnie trafia. Ale jest też tak, że odpuszczona Szyndzielnia zaczyna niepokojąco żyć swoim własnym, nieuregulowanym życiem. Zaczyna się samowolka. Latem rowerzyści, motocykliści po resztkach tras dla pieszych. Trzeba mieć oczy dookoła głowy żeby spokojnie i bezpiecznie przejść "strefą ciszy" z Szyndzielni na Błatnią. Zimą to samo. Dochodzą jeszcze quady i skutery śnieżne. Wszystko na maksymalnym spalaniu. Smród nie do zniesienia. Nikt nad tym nie panuje, bo nikogo to nie obchodzi. Bo nikt nie ma tam interesu. Wpuścić paru ludzi z pieniędzmi i zapewniam, że góra odżyje i będzie bezpiecznie i czysto i EKO. P.S. Odsyłam Pana do swojego komentarza poniżej. Tego /do Jeżyka o swoim synu, który miał "wziąść" udział w konkursie pt. "Moja mała ojczyzna". Otóż piszemy i mówimy "wziąć". Tyle gwoli szacunku do języka polskiego. Pozdrawiam.
Artur Bartkiewicz
2010-01-27 18:17:23
Temat Szyndzielni poruszany był jakiś czas temu poruszany na tym blogu. Było pare ciekawych pomysłów a czas pokazał co się z nimi stało :( Jako dzieciak uczyłem się jeżdzić na nartach (chyba jak większość) na Dębowcu , potem na Szyndzielni a wycieczki na Klimczok i zjazd nartostradą, Saharą oraz przez Cygański Las aż do Białki przenosiły mnie do narciarstwa "wyczynowego". Czyli dało się. Potem były spółki, zjady, sriady i inne twory, całość szlag trafił i teraz już możemy tylko jałowo rozmawiać. Zostałą tylko kolejka, którą w słoneczne niedziele poruszają się głównie osoby z widoczną nadwagą aby "poprzebywać" w górach ( piwo w schronisku). A ja się zastanawiam , panie Januszu , gdzie ja mam moje dzieci uczyć jeżdzić : w przepełnionym skansenie Szczyrku, czy może 80 km dalej ( Korbielów ) , a może od razu Słowacja albo Austria. Tak więc w mieście o takim położeniu w zimie po pracy możemy iść co najwyżej na łyżwy po to aby posłuchać cholernego jazgotu mylnie nazwanego muzyką. Wstyd i żal ...
Baltazar Gąbka
2010-01-27 18:56:27
Całkowicie zgadzam się z p. Arturem. I jeszcze jedna kwestia, którą warto byłoby poruszyć. Z tego co pan Artur pisze - też pierwsze "narciarskie szlify", jak większość bielszczan zdobywał na Stacji Narciarskiej Szyndzielnia. Taką zastaliśmy ją jako ludzie młodzi. Nikt nie wmówi mi, że było inaczej. Dołożę jeszcze Błatnią, na której też był orczyk. I właśnie my - bielszczanie, którzy pozwoliliśmy na upadek naszego, własnego, bielskiego centrum narciarstwa winniśmy teraz spiąć się i zrobić wszystko żeby to centrum znowu ożyło. A nie bawić się w wymyślanie nowych zastosowań dla góry. Góry to Góry. Wiosną, latem, jesienią się po nich chodzi a zimą zjeżdża. Tak było i będzie. Wszędzie się da tylko u nas nie. Dlaczego?
bielszczanin
2010-01-27 18:59:20
Trochę dziwi mnie decyzja urzędników, gdyż z raportu nt. oddziaływania na środowisko jest napisane (dot. Szyndzielni): "...obydwa warianty charakteryzują się niskim stopniem szkodliwości oddziaływania na środowisko i obszar Natura 2000". No cóż...narciarze, omijajcie B-B z daleka, tu nie macie nic do szukania.
bogdan borgosz
2010-01-27 21:06:31
Nie dziwi mnie sarkastyczny wpis Baltazara Gąbki. Pana propozycja z Bolkiem i Lolkiem jest po prostu śmieszna. A propozycję Leszka Stebnickiego znam od dawna i popieram całym sercem. Nie może jednak to rozwiązanie być alternatywą dla budowy stacji narciarskiej Szyndzielnia lecz jej znaczącym uatrakcyjnieniem. To, że gmina B-B nie bierze pod uwagę cennych opinii J. Siodłaka, Sz. Malinowskiego, K. Horeckiego, M. Szafrańskiego i Z. Stanisławskiego to nie tylko wina Mości Jacka Krywulta ale i radnych miejskich. Dwaj pierwsi z piątki wymienionych -GOPR, drugi i trzeci to geodeci, trzeci to delegat techniczny FIS a czwartego i piątego wszyscy narciarze z Bielska-Białej znają. Nie pomyliłem się w powtórzeniach liczebników, ta piątka plus L.Stebnicki daje razem " Siedmiu Wspaniałych" . Brakuje siódmego? W ubiegły piątek radny A.Listowski zajmując 7 miejsce w mistrzowstwach amatorów Bielska-Białej rozgrywanych na Skrzycznem (sic!) / zakwalifikował się do finałów w Zakopanem, R.Radwan był ostatni tracąc do zwycięzcy 45s na 30-to sekundowej trasie/. Co najmniej kilkanaście szkółek narciarskich zlokalizowanych w naszym mieście wozi regularnie dzieci na narty do Szcczyrku. Kilkudziesięciu instruktorów z Bielska-Białej też pracuje w Szczyrku, Brennej, Ustroniu, Wiśle ucząc nasze pociechy. A gdzie tu ekologia? Autokary i minibusy jeżdżą tam i sam, kopcą i smrodzą; zajęcia na stoku trwają 3,5-4h a dojazd i powrót 2-2,5h. Nierzadko w korkach i smrodzie. I Pan i ja dostrzegamy i rozumiemy problem "Podbeskidzia" wynikający z 5-cio godzinnej dopuszczalnej eksploatacji murawy i wyjazdowych treningów piłkarzy. Aleczy Pan NIE DOSTRZEGA tu prostej analogii do problemów narciarzy-amatorów, mieszkańców naszego miasta?
pansamolocik
2010-01-27 22:35:15
naprędce wymyślone przeze mnie sposoby zagospodarowania Szyndzielni: 1. wybudować tor bobslejowy - na dzisiejszy dzień nie ma w Polsce toru bobslejowego, kiedyś przed II wojną światową Niemcy wybudowali tor bobslejowy w Szklarskiej Porębie (tak samo zresztą jak na Koziej Górze tor saneczkowy), ale ze względu na zaniedbanie już dawno go nie ma. 2. skoro nie będzie centrum narciarskiego z prawdziwego zdarzenia - postawić kilka kabin 3D z symulatorami jazdy na nartach. Zapragnie się paniom w butach na obcasie jazda na nartach - żaden problem czy to lato czy zima! 3. Nie wiem dlaczego nikt jeszcze nie wykorzystał waloru położenia Bielska u podnóża gór w piłce nożnej. Przecież wiadomo, że treningi na wysokościach poprawiają wydolność sportowców. Wiele klubów piłkarskich decyduje się poprawiać przygotowanie fizyczne zawodników poprzez treningi w górach. Skoro TSP leży tak blisko Szyndzielni to może warto aby ktoś się zastanowił czy nie da się opracować mikro-cykli treningowych (w skali tygodnia) z wykorzystaniem różnicy poziomów położenia Bielska a Szyndzielni. Chodzi o taki dozwolony doping, który mógłby zrobić różnicę, a o którym takie kluby jak Lech Poznań czy Legia Warszawa pomimo znacznie większych budżetów mogłyby tylko pomarzyć...
januszokrzesik
2010-01-27 22:55:56
Panie Bogdanie, głupi pomysł to jest taki pomysł, który jest przez kilka lat forsowany na siłę, wbrew faktom i opiniom fachowców, wbrew prawu a na końcu nic z niego nie zostaje. Myślę że tylko spory stopień zacietrzewienia tłumaczy zrzucanie winy za klapę na Szyndzielni na Bożka czy na mnie. Jeśli Pan pojedzie ulica jednokierunkową pod prąd to niech Pan ma pretensje do siebie za mandat, a nie do kierowcy który Pana ostrzegał światłami jadąc z naprzeciwka. Przy okazji: powołuje się Pan na koncepcję Stebnickiego i innych a przecież musi Pan wiedzieć, że i oni krytykowali pomysły Ratusza i wskazywali na ich mizerię. Także samo przywołany przez pana radny Listowski (vide: jego blog). Czego Pan więc broni? Proszę także Pana, by nie używał Pan obraźliwych inwektyw typu "ekoterrorysta", bo to ani śmieszne ani mądre, a w dodatku do Pana nie pasuje. Panie Arturze et consortes: do uczenia dzieci jazdy na nartach będzie Dębowiec, tam nikt inwestycji nie blokuje. Temu też służyć ma koncepcja Stebnickiego (nie wiem czy Pan wie, że Bożek się o niej bardzo ciepło wypowiadał). Do Baltazara Gąbki/ Z błędem ma Pan rację, choć błąd w nazwisku bardziej zawsze gryzie w oczy. Do wszystkich: proponuję żeby dyskutować o faktach i konkretnych koncepcjach, a nie wszczynać wojny pieszo-narciarskiej. Upadł konkretny pomysł, a nie narciarstwo w Polsce. Upadł, bo był nierealny. Upadł, bo był forsowany wbrew zdrowemu rozsądkowi, na przekór faktom. Teraz można się obrazić i w domowym zaciszu poświęcić się kultywowaniu nienawiści do "Zielonych" albo zastanowić się, co jest możliwe w zgodzie z prawem. I radzę Wam, Panowie, brać pod uwagę takie opinie jak moja czy Bożka, chyba że znowu przez następne lata chcecie gonić zajączka a nie go złapać.
bogdan borgosz
2010-01-28 00:32:37
Panie Januszu! Cytuję z wywiadu Jacka Bożka dla GW B-B: " ...skoro nadal są obłąkańcy, którzy, na przykład chcą budować w górach nowe wyciągi..." Używanie słowa OBŁĄKAŃCY wobec narciarzy i inwestorów powoduje negatywny odbiór, A jak Pan odbiera puentę tego wywiadu: "Dla nas życie na Ziemi dotyczy tylko miejsca zamieszkania. Warszawę, Brukselę i resztę świata, w którym zapadają decyzje polityczne o nas wszystkich mamy w pogardzie." Kogo autor miał na myśli - narciarzy czy ekologów?
bogdan borgosz
2010-01-28 00:43:13
To nie nie ja ale Jacek Bożek wydaje się być zacietrzewiony i to właśnie przeciwko narciarzom. Twierdzi Pan, że stowarzyszenia nie mają wpływu, nie wywierają presji? Wklejam notatkę ze strony Klubu Gaja: "Jacek Bożek prezes Klubu Gaja został wybrany do Regionalnej Komisji ds. Ocen Oddziaływania na Środowisko przy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach. W komisji, która działa na podstwie Ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko jest kilkudziesięciu samorządowców z województwa śląskiego i naukowców z różnych instytutów. Komisja jest organem opiniodawczo – doradczym Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach." Panie Januszu, anegdotkę o jeżdzie pod prąd pozostawiam bez komentarza, bo od Pana spodziewam się argumentów merytorycznych.
Baltazar Gąbka
2010-01-28 07:17:46
Wiedziałem, że tak będzie:)! Wszystko Pan racjonalizuje przez co dyskusja staje się jałowa. Nawet błąd. Mój gorszy bo przy nazwisku. Nie wiem czy wypada doktorowi nauk politycznych i wykładowcy używać zwrotu "wziąść"? Nie wytykałem tego Panu w poprzedniej dyskusji. Ale moją "wpadkę" skrzętnie Pan wykorzystał ustawiając mnie z miejsca w szeregu bo mam odmienne zdanie. Pański blog - pańskie panują na nim prawa. Ale gdy pan pisze o pomyśle zagospodarowania Szyndzielni "upadł, bo był forsowany wbrew zdrowemu rozsądkowi, na przekór faktom" to ja, prosty człowiek stawiam tezę, że niezagospodarowanie Szyndzielni zimą jako Stacji Narciarskiej - latem jako Centrum Rekreacji Wszelakiej i pochylanie się nad każdym liściem paproci jest forsowane wbrew zdrowemu rozsądkowi i na przekór faktom. Przepraszam ale muszę kończyć. Jadę z synem, Bartolinim (herbu Zielona Pietruszka) na narty, na wygnanie (Korbielów) gdyż na Naszej Szyndzielni Bolek i Lolek tarasują nam drogę. Pozdrawiam.
januszokrzesik
2010-01-28 08:34:23
Panie Baltazarze, według mnie owocna może być tylko dyskusja racjonalna, jałową pozostanie ta, w której górę biorą emocje i uprzedzenia. Błędów nie wypada robić nikomu, ale i obrażać się za ich wytknięcie - też nie wypada. Ja się nie obrażam, nie mam kompleksów na punkcie ortografii i Pan też nie musi. Błąd w nazwisku osoby, której zresztą użył Pan jako swojego sztandaru, nie mógł jednak przejść niezauważony, nieprawdaż? Miłej jazdy w Korbielowie, pozdrowienia dla Reksia jesli go Pan spotka na stoku :-) do Bogdana Borgosza/ Gdyby Jacek Bożek na moim blogu zaczął Pana obrażać, tez bym mu zwrócił uwagę, więc proszę sobie darować szkolne argumenty typu "psze pani, to on mnie pierwszy popchnął". Czy nie lepiej po prostu zaakceptować fakt, że ludzie są różni, mają różne poglądy na świat, spór jest czymś normalnym a racje są podzielone? Co do wpływu Bożka na decyzje: Polska jest w miarę normalnym krajem demokratycznym, w którym normą jest udział organizacji pozarządowych w procesie decyzyjnym. Ekolodzy są w różnych ciałach doradczych i warto się do tego przyzwyczaić, tak jak w innych ciałach doradczych będą sportowcy, ekonomiści czy emeryci i renciści. Decyzje jednak podejmują odpowiednie urzędy ( w tym wypadku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska) w oparciu o obowiązujące prawo, a nie zdanie pojedynczej osoby. Wskazywałem publicznie (tu na blogu i na posiedzeniu komisji Rady Miejskiej) że w obecnym stanie prawnym ratusz nie ma szans na załatwienie wszystkich formalności w terminie, a projekt w zakładanym kształcie jest nierealny. Były dwa lata żeby negocjować jakiś rozsądny kształt projektu i to był czas stracony. Nie dalej jak dwa miesiące temu na prośbę jednego z wiceprezydentów zorganizowałem PIERWSZE spotkanie z Jackiem Bożkiem. W listopadzie! Teraz jedyną linią obrony nieudolnych urzędników jest atak na "ekoterrorystów" a Pan się doskonale nabrał na tę argumentację i uderza na odlew we wszystkich którzy ośmielają się mieć inne zdanie. Do zobaczenia na zebraniu :-)
bogdan borgosz
2010-01-28 09:58:25
Panie Januszu! niestety nie będę na zebraniu, o16-tej jest komisja i chcę posłuchać. NIe uderzam na odlew, nie kwestionuję decyzji organów państwowych jak np. RDOŚ -u w Katowicach, chętnie słucham tych, którzy mają odmienne zdanie, a dworuję sobie tylko z osób,które znacznie przekraczają ramy, jakie wyznacza im nasza demokracja i tzw pluralizm. A jeśli komuś ostatnio na "odlew", jak Pan to określa, dołożyłem to byli to panowie Smolorz i Gorzelik.
bogdan borgosz
2010-01-28 10:21:21
Do pierwszego akapitu Pana wpisu pasuje niestety zacytować maksymę Francois de La Rochefoucaulda: "Spory nie trwałyby tak długo, gdyby BRAK RACJI był tylko po JEDNEJ stronie". W przeciwieństwie do cytowanego filozofa jestem umiarkowanym optymistą, przekonanym, że stacja narciarska na Szyndzielni to pomysł dobry i realny, który może być zrealizowany po spełnieniu wielu warunków satysfakcjonujących ludzi o różnych poglądach i przy zachowaniu zgodności z obowiązującym prawem.
Artur Bartkiewicz
2010-01-28 16:48:01
Najśmieszniejsze jest to , że takie miasto jak Bytom może mieć 2 stacje narciarskie i to całoroczne. A mieszkańcom miasta otoczonego z każdej strony górami oferuje się JEDEN " stok " Dębowiec. Wstyd !!! Tor saneczkowy zniszczony, skocznia w cygańskim nie istnieje, na błoniach marazm a o bulwarach w Straconce zamilkne. Jakoś w Ustroniu i Wiśle da się a u nas nie .
Krzysztof
2010-01-28 17:49:21
Tak Panie Januszu, "ludzie są różni, mają różne poglądy na świat" ale to nie jest powód, żeby z założenia te inne poglądy oceniac jako głupie (no dobrze użył Pan sformułowania "niemądre" - niewiele to zmienia). "Upadł konkretny pomysł ...bo był nierealny." - No właśnie. Dlaczego akurat w Bielsku takie pomysły stają się nierealne ? Dziesiątki przykładów w Polsce (nie mówię już o Słowacji), że takie pomysły mogą być i są realne. " ...na przekór faktom." - Jakim faktom ? - kwestia doboru faktów. Czyż nie jest faktem, że na stoku Szyndzielni były trasy narciarskie, że jest kolejka gondolowa do której trzeba dopłacać bo nie ma kogo wozić, czyż nie jest faktem, że Bielsko nie ma czym turystów przyciagnąć. Przemysłu już prawie nie ma, a turystyki nie będzie. Pozostaną festiwale jazzowe (mam nadzieję) i supermarkety. Po Reksiu postawimy pomnik Bolkowi i Lolkowi. Napradę to ma być kierunek rozwoju Bielska ?
krzysiek
2010-01-28 20:45:50
ble, ble, ble... a na Oźnej stoi już stajnia dla hucułów, kolejną budują gospodarze schroniska na Przegibku. Latem powstanie takaż przy byłej strażnicy WOP w Soblówce, a kolejna w Rajczy Nickulinie. Trasa już wyznaczona i się opisuje jako przyrodnicza ścieżka dydaktyczna, wtedy WFOŚiGW da pieniądze na jej oznaczenie! Pięć dni konno po Beskidzie Żywieckim stanie się możliwe już jesienią. Także rowerem, bo będą też znaki i udogodnienia dla rowerzystów. A Wy tam w Bielsku dalej dywagujcie, kto chce pozwolić mieszkańcom zjechać z Szyndzielni, a kto nie. A Ci co maja "otwarte" głowy, niech wezmą skrypt dla studentów AWF i dowiedzą się wtedy jak wiele odmian mają turystyka, rekreacja i sport amatorski. Pozdrawiam
januszokrzesik
2010-01-28 23:56:01
do Krzysztofa/ A czyjeż to poglądy nazwałem "niemądrymi", bo jakoś nie mogę znaleźć tego w swoich wypowiedziach. Owszem, uważam za niemądre pewne konkretne pomysły w sprawie Szyndzielni, ale to istotna różnica w stosunku do tego co mi Pan niesprawiedliwie zarzuca. I jeszcze słowo wyjaśnienia dlaczego napisałem "na przekór faktom": ponieważ ratuszowi urzędnicy długo kwestionowali FAKT wpisania Szyndzielni na listę NATURA 2000, ignorując wynikające z tego ograniczenia. Gdyby tyle samo czasu i energii co na obronę nieistniejących szańców poświęcono konsultacjom społecznym, nie skakalibyśmy sobie dziś do oczu a kompromisowy kształt projektu byłby dawno uzgodniony. xxxxxxxxxx do krzysiek/ No dzięki, Twój wpis jest jak wpuszczenie świeżego powietrza do dawno nie wietrzonego pomieszczenia :-)
bogdan borgosz
2010-01-29 01:42:01
Panie Januszu, na nic nie dałem się nabrać, ułomności projektu Szyndzielnia są mi znane. Jeżeli ostatnio ktoś się dał nabrać, to byli to radni miejscy przy budżecie i przy poprawkach do niego, uchwalonych 26.01. Wracając do tematu, krzysiek rzeczywiscie tutaj przewietrzył, chociaż ja nie widzę, żeby ktoś tu komuś skakał do oczu. Teraz trochę faktów. Zagospodarowanie Szyndzielni jest inwestycją komercyjną a nie socjalnym podarunkiem dla mieszkńców. Jak na dzień dzisiejszy wygląda konkurencja? Moim zdaniem, ta najbliższa jest w fatalnym stanie. Dla Bielska-Białej budowa stacji narciarskiej na Szyndzielni jest wciąż olbżymią, realną szansą. Ale po kolei: W Bystrej Górnej /Leśniczówka/ były dwa wyciągi orczykowe, oba padły. W Mesznej istniały trzy orczyki , też tzw. " z polsportu", pozostał jeden, ledwo dyszy. W Szczyrku Centrum wyciąg na Zapalenicę /trasa Jacek i Agatka/ konał latami pod zarządem energetyki, w Szczyrku Biłej wyciąg na Beskidek nie doczekał sie dzierżawcy, który dałby radę wyjść na satysfakcjonujący go wynik finansowy. Na pętli w Szczyrku Biłej wiekowy wyciąg typu "Mostostal Zabrze", po przejęciu go przez Hotel Klimczok działał dobrze do czasu, gdy łobuzy spaliły ratrak /będzie z 4 - 5 lat temu/. Wreszcie Skrzyczne, "mekka narciarzy", kolejka krzesełkowa - 2 odcinki plus orczyk z Dolin wzluż FIS-u na Skrzyczne - tu jest wszystko ok. Ale już orczyk-archaik na Dolinach ma prędkość jakieś 2,2m/s, przepustowość dramatycznie niska. Orczyk tzw. "polsportowski" na polanie poniżej Jaworzyny rozmontowano parę lat temu a orczyk pod krzesłami na Jaworzynę czeka na złomiarzy. Wreszcie GAT/SZON, a więc kompleks wyciągów na Małe Skrzyczne, Halę Skrzyczeńską., do Suchego, na Golgotę i Pośredni /Tzw. Juliany/. Tu kultywowana była wieloletnia świecka tradycja grodzenia tras wraz z pierwszym śniegiem. Ciągnąca się w nieskończoność sprawa prywatyzacji. Skansen techniki, w którym już na początku tego sezonu warknęła komuna, a tuleja z archaicznej stali ST-3 wyzionęla ducha unieruchamiając najbardziej atrakyjny wyciąg na Golgotę na wiele dni a może i tygodni. A teraz ukłon w stronę niepodważalnych racji A. Listowskiego o 1000-krotnej wyższości inwestycji prywatnej nad niczyją /zwaną przez niektórych państwową/. Wyciąg pana Kaima pod Skrzycznem oraz wyciągi panów Znamirowskiego i Cieślara /2/ oraz orczyk pana Bujaka na Białym Krzyżu funkcjonują bez zarzutu, trasy przygotowane, parkingi odśnierzone, trasy sztucznie dośnieżone, po zapadnięciu zmroku solidnie oświetlone. Ale jako stacja narciarska, Szczyrk jest ćwierć wieku z tyłu za Wisłą i Ustroniem, daleko z tyłu za Brenną, Żarem i całym Beskidem Zywieckim mimo, że dysponuje lepszymi terenami pod trasy narciarskie. I to są fakty tzw. twarde, materialne, tu nie ma możliwości doboru faktów do tezy jaką chcemy dowieść. W tych faktach widzę szansę dla inwestycji na Szyndzielni .
Baltazar Gąbka
2010-01-29 10:44:14
Panie Krzyśku. Moja "otwarta" głowa, bez skryptu dla studentów AWF wie jak wiele odmian mają turystyka, rekreacja i sport amatorski. Ale Zimą? Konno? Dzieci? Na 1000metrową górę? Przyrodniczą ścieżką dydaktyczną? Na szczycie odbierze pan dziecko przemarznięte do szpiku kości i będzie pan musiał (w najlepszym razie) skorzystać ze skryptu dla studentów medycyny. Mówimy o kompleksie góry Szyndzielni (1028 m n.p.m.) i warunkach do uprawiania na niej sportów zimowych (bo innych się nie da!) Jest Zima. Nawet w skrypcie dla studentów AWF przeczyta pan, że zimą turystyka, rekreacja i sport amatorski mają ograniczone możliwości ze względu na warunki.
arturpalyga
2010-01-29 11:11:45
Przepraszam, bo jak czytam te komentarze, to się niepokoję, czy w związku z tymi decyzjami zamknęli, czy mają zamknąć to co jest? Czyli nartostradę z Szyndzielni, stok na Szyndzielni i na Klimczoku wraz z wyciągami? Myślałem, że chodzi tylko o plan rozbudowy tegoż, który został przez urzędników odrzucony jako błędny. Ale z Państwa głosów wynikałoby, że nie wolno już jeździć na nartach w Bielsku i trzeba jechać do Bytomia.
Baltazar Gąbka
2010-01-29 15:16:24
A kiedy pan Pan Artur był na Szyndzielni? Na nartach? Dawno chyba. Nie tyle, że nie wolno w Bielsku-Białej jeździć na nartach tylko, że nie ma gdzie! Wyciąg (orczyk) na Szyndzielni nie działa ze względu na to, że jej stokiem nikt się nie zajmuje (ratrak, oświetlenie). I nie da się zjechać nartostradą (to samo + kamienie). O Saharze nie wspomnę. Dzieje się to w ten sam sposób w jaki opisał większość stoków w Szczyrku powyżej pan Bogdan.Tylko czekać złomiarzy. Wszystko upada. Jak orczyk na Błatniej, na Koziej Górze. Były i nie ma. Upada. I to na naszych oczach. A pan sobie ironizuje.
bogdan borgosz
2010-01-29 15:58:36
> Artur Pałyga / Stacja narciarska, to miejsce, gdzie są trasy o wszystkich stopniach trudności ; czarna, czerwona, zielona i niebieska. Na Szyndzielni można co najwyżej uczyć jazdy na nartach. A ponieważ jest w tej sprawie pewna cieńka nić porozumienia, wklejam akceptowany przez ogół uczestników sporu pomysł Leszka Stebnickiego : "Zróbmy dzieciom raj Tym razem o pomyśle bielszczanina, pana Leszka Stebnickiego, jak za pół miliona zrobić dzieciom frajdę na Szyndzielni. I rodzicom też. Jest jeszcze czas, aby w nadchodzącym sezonie zimowym dzieci mogły zacząć korzystać z przygotowanych atrakcji na stoku Szyndzielni, przekonuje bielszczanin Leszek Stebnicki. Pod warunkiem, jak zaznacza, że w ratuszu przestaną kiwać na pomysłem głowami, a zaczną działać. Dokładnie siedem miesięcy temu pierwszy raz napisaliśmy o ciekawym pomyśle pana Leszka Stebnickiego (społecznik, działacz sportowy, absolwent AWF w Warszawie, instruktor narciarski, jeden z pierwszych ratowników WOPR w Bielsku-Białej). Wtedy nasz rozmówca oczekiwał na odpowiedź od władz miasta, którym przedstawił swój pomysł – w skrócie chodziło (i nadal tak jest) o to, aby na stoku Szyndzielni, w pobliżu górnej stacji starej kolejki zorganizować dla najmłodszych bielszczan coś na kształt przedszkola narciarskiego. – To raptem dwa przygotowane place, na które miejsce jest i właściwie tylko czeka na kosmetyczne zabiegi. Jeden długi na 80 metrów i szeroki na 30 metrów, drugi o 100 metrów dłuższy, do tego w odpowiedni sposób zagospodarowana stara stacja kolejki, możliwość skorzystania z ratraków, które są i stoją bezczynnie, no i odpowiedni, przenośny wyciąg narciarski, przystosowany dla dzieciaków – tłumaczył pan Leszek. – I jeszcze kilka osób do opieki nad maluchami, w tym instruktorzy i wykwalifikowana przedszkolanka. Całość kosztowałaby miasto jakieś pół miliona złotych. To nie jest dużo zważywszy na przykład na to ile miasto rocznie dopłaca chociażby do utrzymania kąpieliska miejskiego. Jest wrzesień, zima za pasem, czy więc pomysł bielszczanina spotkał się z akceptacją? – O tak – mówi pan Leszek. – Jak wszyscy przyklaskiwali, tak przyklaskują. Tyle, że czas ucieka, a efektów nie ma żadnych. Właściwie to ja już od dwóch lat biegam za tym po ratuszu i… nic. Rozmawiałem z radnymi, prezydentem i jego zastępcami, wszyscy mówią, że to inicjatywa warta poparcia, a jak jadę na Szyndzielnię, to dalej jest jak było siedem lat temu. Czyli nic… Na ostatniej sesji Rady Miejskiej Stebnicki w punkcie sprawy różne przypomniał się ratuszowi podkreślając, że miasto ma wielkie tradycje narciarskie, w sportach zimowych, a tymczasem dzieci aby uczyć się jeździć na nartach muszą wędrować z rodzicami poza Bielsko. Po kilku dniach otrzymał odpowiedź na swoje wystąpienie – wysoka władza kolejny raz informuje go, że trwają prace i uzgodnienia formalno-prawne dotyczące zagospodarowania stoków Szyndzielni i Dębowca. – A to z ich projektem nie ma nic wspólnego – wyjaśnia Stebnicki. – To mogłoby funkcjonować już, i zupełnie nie przeszkadzałoby w wielkich planach miasta. Nie rozumiem tej niemocy urzędniczej." Dzisiaj rozmawiałem z Panem Leszkiem i potwierdził, że Gaja o pomyśle wyraża się ciepło.
bogdan borgosz
2010-01-29 16:25:41
Narciarstwo amatorskie zmieniło sie bardzo od czasów, gdy co weekend drałowaliśmy ze sprzętem na Klimczok czy Skrzyczne /Mój wpis ze strony Sz-D : "czasy dreptania w góry z nartami na ramieniu minęły bezpowrotnie. Pamiętam, jak u śp. T. Zaby robiłem pomocnika. Krzesła na Jaworzynę właśnie rozebrano /wymiana 1 na 2 os/ . Deptaliśmy codziennie przez tydzień. Potem była przerwa techniczna góry i deptaliśmy drugi tydzień oba odcinki na Skrzyczne, ale narty były na górze u Lomana. Ale wtedy narty były "płaskie", leżały na ramieniu, płyta nie wystawała. Sprawdziłem - Dynamic VR 27 z Marker MR ważyły 3,8kg /185cm/. Teraz Atomic cross aero speed SX gniecie "brzuszkami" w ramię, płyta wystaje kilka cm przed wiązanie a narta waży 7,8kg /182cm/, dochodzi kask, ochraniacze na tyczki uchylne i do widzenia "turystyko" poszukująca dolnej stacji wyciągu. Przekonasz 6 -10 latków do dreptania 500m? Nawet juniorzy machną ręką."
arturpalyga
2010-01-29 20:22:47
Na Dębowcu, Szyndzielni i Klimczoku uczyłem się jeździć na nartach. Fakt, dawno byłem, tzn ze dwa lata temu. Nie wiedziałem, że orczyk na Szyndzielni już nie działa. Tzn co? Nie opłacało się? Ale wyjechać kolejką i zjechać nartostradą jeszcze można, tak? Ostatniej zimy jeszcze zjeżdżali.
Baltazar Gąbka
2010-01-29 21:13:41
Nie da się, panie Arturze. Jak pisałem wyżej - Szyndzielnia przez brak jakiegokolwiek zainteresowania ze strony miasta, biznesu czy cholera wie czego - żyje już własnym życiem. Nikt nad tym nie panuje. Nartostrada stała się miejscem spacerów, jazdy na rowerach, motocyklach, quadach, skuterach śnieżnych w obie strony. Naprawdę trzeba bardzo uważać, żeby nie zrobić sobie czy komuś innemu krzywdy. Do tego powalone drzewa, kłody, krzaki, kamienie. Szkoda słów. Pozdrawiam.
arturpalyga
2010-01-30 01:13:20
Panie Baltazarze :) ale uprzątnięcie nartostrady i uruchomienie istniejącego wyciągu orczykowego nie mają chyba nic wspólnego z zakwestionowanym przez urzędników projektem zagospodarowania Szyndzielni, którego, przyznaję, nie znam. Mają? I naprawdę takie tłumy zimą spacerują nartostradą i jeżdżą rowerami po tym śniegu? Pozdrawiam również!
Marek Sternalski
2010-01-30 23:21:36
Tej Szyndzielni to mi tu w Poznaniu brakuje :)
jeżyk
2010-01-31 01:04:53
Użyje komentża z innego bloga. Ale taki komentarz wystarczy. Cyt: "Panowie i Panie. Nie jestem wojującym ekologiem, ale przyznam, że pomysł w takiej wersji, jaki na zagospodarowanie stoków Szyndzielni miał UM Bielsko-Biała, to TYLKO propaganda. Martwi mnie, że teraz wszyscy wieszają psy na Klubie Gaja. Trzeba było pohamować ego, a zdołaliby zagospodarować nie tylko stok Dębowca, ale i Szyndzielnię. Dębowiec faktycznie jest dorby jako pierwsze kroki, ale Szyndzielnia to byłoby to. Na forach ineternauci piszą o pomysłach na stoki w Straconce itd. I mają rację, Bielsko-Biała powinna mieć kilka alternatywnych stoków. Ale pomysł wycięcia przełęczy Kołowrót, na potrzeby tras, to pomysł poroniony. Gdyby tak się stalo, to osuszylibyśmy znacząco dolinę gór, jedynych gór, które mocno filtrują Bielsko i utrzymują wodę w glebie. I tutaj nie chodzi o ochronę psedo żaby. Natomiast faktem jest , że ośrodek narciarski, ośrodki, muszą powstać. Tylko do tego należy nasadzić w mieście drzew. Pisałem kiedyś o koncepcji zalesiania wzdłuż tras asfakltowych. (...)proponuję przy tym wątku zrobić nowy relay z toru saneczkowego na Koziej Górze (Stefance) W końcu trzeba pamietać, że to jeden z ewenementów na skalę europejską, a to co dzieje sie z tym torem to skandal!!! (...)Ponadto pamietajmy, że w Bielsku, kiedyś niemieckim mieście, góry zagospodarowywało Beskidenverein. Było konkurencją dla PTTK, ale poza politycznymi względami, trzeba przyznać,że wyznaczyli i zorganizowali kupę szkalków górskich, cieków wodnych itd... To od nich pochodzi oznakowanie szlaków górskich, a mało kto o tym wie, że dzięki bielskim, ostrawskim, wrocławskim beskidenvereinowcom, mamy te oznaczenia prawie w całej europie. (...)postuluję zrobienie takiego reportażu o tym torze:)
jeżyk
2010-01-31 01:18:24
PS: dodałbym taki ciekawy watek http://www.bielsko.biala.pl/forum/viewtopic.php?id=80266&p=2 Mam nadzieję, taką płoną, że kiedyś Jarek Klimaszewski, skąd inąd bardzo inteligentny człowiek, założy swojego bloga:) Socjolog, mógłby wreszcie się odezwać w Internecie!:) Chocciaż , nie znam konwenansów polityczno=układowych.
arturpalyga
2010-01-31 01:27:32
Ogołocenie z lasu przełęczy Kołowrót na potrzeby narciarzy, jeśli to prawda, co Pan pisze, to nie tyle poroniony pomysł, co jakiś horror by był. Można gdzieś w ogóle zobaczyć ten projekt?
jeżyk
2010-01-31 01:35:17
PSII_koniec: Ja uczciwie przyznam , że co roku na wiosnę, sadzę przynajmniej jedno drzewo )liściaste lub iglaste). Tej wiosny posadzę osiem drzew, z czego sześć iglastych,
jeżyk
2010-01-31 01:38:25
Panie Arturze, byźć może wyolbrzymiam, ale skutek ten sam. Proszę http://www.tv.bielsko.biala.pl/strona_o_szyndzielni_i_debowcu_2968.html
jeżyk
2010-01-31 02:02:04
Wiem, spam Ale Panie Arturze Pałyga. Pan Pytał? Czy Pan podpuszczał? Czy jak zwykle Pan ironizuje? Bo nazwać sam siebie głupem, potrafię:)
arturpalyga
2010-01-31 02:31:24
Nie, nie. Pytałem poważnie. Dziękuję. Już trochę sobie poczytałem. Z tego wynika, że od początku wiadomo było, że ten projekt to bubel bez szans na realizację.
jakub andrzejewski
2010-01-31 14:20:29
Myślę że tym problemem należałoby zainteresować Rycha Sobiesiaka. Powstałyby trasy, wyciągi i kasyno w dawnym budynku górnej stacji kolejki. On żadnymi ekologami oraz innymi przeszkadzaczami nie przejmuje się, bo od tego ma Zbycha i Mira. A co do ekologów, to wiadomo, że zielony to niedojrzały czerwony, a jak czerwony to.....
krzysiek
2010-01-31 16:59:20
do Baltazar G/ powiat bielski, zywiecki, cieszyński i miasto BB, a także gminy w tych powiatach otrzymały pozakonkursowe pieniądze na "rozwój infrastruktury turystycznej makroregionu południowego". To o czym pisałem, podobnie jak park zamkowy w Żywcu, Pałac Habsburgów, bulwar nad Sołą w Węgierskiej Górce, inwestycje "Beskidzkiej 5", to efekty WYKORZYSTANIA tych pieniędzy. W BB jak na razie, doskonale radzicie sobie z marnowaniem czasu. Najpierw na forowanie bezsensownego projektu, a teraz na przerzucanie winy za to, że on jest nieudany. Czasu na wykorzystanie pieniędzy zostaje coraz mniej, a wy dalej ... ble, ble, ble
bogdan borgosz
2010-01-31 19:15:47
> Artur Pałyga/ mam prośbę, czy mógłby Pan poczytać ten projekt trochę więcej niż troszkę? Może sformuowanie wyroku: "poroniony pomysl" i "bubel" przed analizą całości jest nieco przedwczesne Proszę nie wprowadzać w błąd generalizując, wycinka 9ha lasu to nie jest wylesienie całej Przełęczy Kołowrót, proszę sprawdzić jaką powierzchnię lasy czerwone /zwane bezzasadnie państwowymi/ wyżynają corocznie w Beskidach w ramach "planowej wycinki". Setki ha lasu, które poległy od kwaśnych deszczy i inwazji kornika. Nie bronie wcale projektu, ryzyko tkwi w odwodnieniu/osuszeniu lasów na zboczu Szyndzielni na wschód od linii kolejki linowej.
c
2010-01-31 19:28:09
Ależ to jałowa dyskusja Panie Borgosz. Projekt był do bani i wszyscy rozumni ludzie o tym wiedzieli. Gdyby Pan Krywult zamiast wojować ze wszystkimi, wyciągnął rękę, może wspólnymi siłami dałoby się tak zaplanować zagospodarowanie, że i Szyndzielnia by w to weszła. Ale jak się widzi wyłącznie czubek własnego nosa... Zresztą - klamka zapadła i bardzo dobrze. Szyndzielnia nie jest wyłącznie dla narciarzy. Znacznie więcej osób korzysta z niej bez nart. Przez cały rok. Jak ktoś chce jeździć na nartach, ma wokół pełno możliwości.
bogdan borgosz
2010-01-31 20:28:19
> jeżyk / bardzo rozsądne wpisy. A zee strony debowiec cytat z ekspertyzy :"Utworzenie Parku Krajobrazowego oraz Leśnego Kompleksu Promocyjnego nie przyczyniło się do ograniczenia ruchu turystycznego na tym terenie, wręcz przeciwnie popularyzacja przyrody poprzez wytyczenie przyrodniczych ścieżek dydaktycznych, publikowanie folderów dotyczących walorów przyrodniczych rozbudziło zainteresowanie tym terenem. Również akcje w obronie przyrody Doliny Wapienicy, prowadzone przez ekologiczną organizację pozarządową Pracownia na rzecz wszystkich Istot wskazujące nawyjątkowy jej charakter w skali Karpat oraz liczne warsztaty terenowe organizowane na jej terenie przyciągneły turystow z całej Polski a także i z zagranicy" /dr Z. Wilczek, Katedra Geobotaniki i Ochrony Przyrody UŚ, Ocena przyrodnicza...dla potrzeb realizacji tras narciarskich "Sahara"i "Dębowiec"
bogdan borgosz
2010-01-31 20:48:36
> c / to Pana litera c jest jałowa, ponadto poprzedza d. Projekt, mimo licznych błędów, najprawdopodobniej przyda się do uzyskania sporej dotacji z UE /w myśl leninowskiej zasady - rabuj zrabowane/. Mości JK często wyciąga rękę, a że dłoń mu się w pięść zaciska, to już nie moja wina. Klamka nie zapadła i Szyndzielnia będzie również dla narciarzy jak przed laty, mimo że w następną niedzielę będzie jazz. Byłem dziś na nartach ponad 7 godzin a Pan nie czytał mojego wpisu o wyciągach, które zostały przez ostatnie lata zlikwidowane.
bogdan borgosz
2010-01-31 21:12:13
> jakub andrzejewski / żarty się pana trzymają, fajne, a przypomniał mi Pan, jak kilkanaście co najmniej lat temu, przed wyborami, prawica niemiecka rozdawala zielonym siatki z zielonymi pomidorami wraz z odpowiednim, uszczypliwym komentarzem.
siL limaK
2010-02-01 17:19:39
Prawda jest taka, że ,,Stacja narciarska Szyndzielnia” to utopia z wielu względów, o których była już mowa wyżej... Niemniej stok miejski być musi ,bo każdy mieszkaniec B-B(miasta górskiego) powinien mieć możliwosc po pracy odpręzyc się na stoku leżacym w zasiegu reki(narty/deski). Co do sportowego wykorzystania góry to wedlug mnie powinno stawiać się na sporty olimpijskie: latem kolarstwo górskie a zimą biegi narciarskie i wychowywac nastepców Włoszczowskiej i Kowalczyk. Praktycznie nie wymaga to duzych kosztów i ingerencji w przyrode. Marzeniem byłby rowniez profesjonalny tor bobslejowy/saneczkowy, ale tu znowu trzeba by przeprowadzić analizę finansową, Swat, itd., i sprawdzic czy miałoby to rację bytu. Żeby miało to ręce i nogi musiałyby powstać odpowiednie kluby sportowe albo sekcje w już istniejących. Jeśli chodzi o snowboarding i narciarstwo w naszym regionie mam wizję, która niestety w tym momencie wydaje się nierealna, ale w przyszlosci kto wie, pomarzyc zawsze mozna. W skrócie wyglądałaby ona tak: Wiadomo, że tereny najciekawsze i jednoczesnie z najwiekszym potencjałem narciarskim w Polsce (po Tatrach) znajdują się w Beskidzie Ślaskim. Myślę więc tutaj o zjednoczenie się Beskidzkiej Piatki i dodania do niej Bielska- Białej. Tam własnie stworzonoby gigantyczny i nowoczesny ski area na wzór alpejskich osrodków (w lokalnej skali). Likwidujemy prl-owski skansen i zastepujemy go nowoczesnymi inwestycjami: kanapy, nasniezanie, ratraki, ale także drogi i parkingi np. wielopoziomowe, i dalej transport: skibus łaczący te wszystki miejscowosci wewnątrz, ale także całodobowy skibus w cenie skipasa a nawet nowoczesny szynobus łączący Bielsko-Biała z np. Szczyrkiem i Wisła. Wyobrazcie sobie turystów, którzy po czasie spedzonym na stoku , przyjezdzaja takim szynobusem do BB i tutaj bawią się w knajpach, zwiedzają itd. Miasto tej wielkosci mogłoby im spokojnie dostarczyć rozrywki ,,postokowej”,(której małe gorski miasteczka nie sa w stanie zapewnić) a także być bazą hotelową i węzłem komunikacyjnym. Wtedy mogłoby godnie nosić nazwę ,,miasta turystycznego”, bo teraz w tej kwestii nie ma wiele do zaoferowania. Reasumujac: Beskidzka Piatka jako raj dla narciarstwa+ BB jako wezeł komunikacyjny, zaplecze hotelowe i dostarczyciel dodatkowych atrakcji. Wszystko razem zintegorwane i opakowane w jeden turystyczny produkt. Całe to przedsiewziecie wymagało by politycznej komitywy ponad podziałami i ludzi z wizją , którzy poprowadzili by ten projekt, no i oczywiście kapitału (dofinansowywania z UE, partnerstwo publiczno prywatne, środki z funduszów norweskich). Skoro nagle okazuje się, że w naszym kraju mozna budowac stadiony i autostrady, to jestem pewien, ze dałoby się zrealizowac i taki projekt. Pomyslcie jak to przedsiewziecie promowałoby nasz region w Polsce i Europie srodkowo-wschodniej. Zostawmy więc wielkie wizje Szyndzielni i stworzmy naprawde wielki projekt infarstrukturalny tam gdzie mogłoby się to opłacać i tam gdzie jest potencjał do jego stworzenia.
jeżyk
2010-02-01 17:35:15
.bogdan borgosz/ Stwierdzenie "poroniony pomysł" to moja wcinka. oczywiście nie chodziło o wycięcie całej przełęczy kołowrót, ale o wylesienie tej części na potrzeby projektowanego odcinka trasy zwanego "Kołowrót" Wyraziłem sie nieprecyzyjnie. Ale poroniony pomysł, odwołuje się do działań bezcelowych, które sie forsuje pomimo świadomości nikłych szans realizacji. Tak jak napisał powyżej przedmówca, Beskidzka 5-tka, bardziej skutecznie wykorzystuje klaster upływającego czasu, a tutaj w Bielsku-Białej miano ambicjonalnie chyba nadzieje, że zacietrzewione brnięcie nie przyniesie skutku poronienia. Ale nawet wycinka tej części lasu pod "trase Kołowrót", bez zabezpieczenia zalesieniem innych części gór miejskich i częśki miasta w zamian, mogłaby przynieść efekt osuszający dla wielu rejonów Olszówki i zboczy na lewo od kolejki. Niestety prawda jest taka, a wiem to z własnego doswiadczenia, że przepisy o odpłatnym wycinaniu drzew prywatnych, nastawia właścicieli nieruchomości do odstapienia od nasadzania drzew. Każdy boi sie, że gdy jego posadzone drzewa na wysokości pnia 130 cm osiągna zbyt duży obwód pnia, to włascicel chcą wyciać taki okaz, będzie musiał wpłacic zbyt duże pieniążki do miejskiej kasy. I dlatego niewielu właściceli sadzi drzewa iglaste takie jak świerki, sosny, jodły, a lbo buki , dęby. Każdy woli posadzić thuje tudzież drzewa owocowe. Efekt jest taki, ze przydużej ekspansji budownictwa jednorodzinnego, a takie w Bielsku i okolicach mamy, masowo przecina się naturalne cieki wodne oraz osusza grunty miejskie i podmiejskie. Dlatego tak ważne wydaje sie posiadać lasy "publiczne". Z tym, że intensywne prace Lasów Państwowych, czy nawet Gai i innych to za mało, mając w perspektywie działania inwestycyjne. Teraz powiem tak, trochę sentymentalnie. Wraz z rodzicami użytkuje przedwojenny ogród na Górnym przedmieściu niedaleko Grunwaldzkiej. Na terenie ogrodu mam przedwojenną studnię z ręczna pompą. Kiedy w 1995 roku studnia została poddana gruntownej renowacji, rok w rok miewałem poziom wody na wysokim kręgustudni i była to woda czysta. Od 2005 roku permanentnie poziom wody spada. Od tego też czasu gleba w ogrodzie zaczęła intensywnie wysychać w miesiącach połowa maja - połowa lipca. Postanowiłem cos z tym zrobic. Co roku dosadzam nowe drzewa i krzewy , a co ważne także niska roślinnośc, np byliny. Efekt? W ciągu lat 2007-2009 nie tylko zatrzymałem wysychanie gleby i traw w ogrodzie, ale także pojawiły się miejsca wilgotne, a powietrze w ogrodzie jest przyjemniejsze. Tak samo możnaby niwelować efekty wycinki drzew i intensywnej zabudowy. To nie jest infantylne, tylko spacerując po miescie należałoby patrzeć na takie ustronne skrawki placów, poboczy dróg, i analizowac , czy nie dałoby sie tam nasadzic intensywnie zieleni, jednocześnie zachowując urbanistyczny i funkcjonalny charakter tych miejsc.
jeżyk
2010-02-01 17:56:35
>siL Limak/ No tak wizja wspaniała i z tego co pamiętam nawet w poczatkach projektowania "Stacji Szyndzielnia" nawet i takie kooperacje brano pod uwage. Tyle , że co sie stało? Czas upłynał, terminy wykorzystania środków unijnych sie powlutku kończą inni inwetują lub są zaawansowani w projektach, a MY....? Kolokwialnie z ręką w nocniku. Ale fakt, faktem , że że nawet ostatnia nadzieja naszych szeroko rozumianych Beskidów, czyli turyści ze wschodu, zaczynaja zauważać braki w Polsce. Braki solennie im wykazano juz w Zakopanem. Bielsko nie może byc li tylko bazą noclegowo-imprezowo-kulturalną. Po pierwsze dlatego, że inne miejscowości też chca zarabiac na takich rozrywkach turystów. Po drugie sam wskazałeś, że musiałaby powstać WRESZCIE sensowna komunikacja pomiedzy nami. Jeżeli od lat pisuje się, że Bielsko i Cieszyn i Żywiec, jako największe satelity miejskie naszych gór, zamieraja po godzinie 22'giej, a komunikacyjnie i wczesniej, to to musi być równoległy priorytet do budowy chłodzonego tory saneczkowego, bobslejowego, tras rowerowych itd. Dodatkowo bolączka jednak w okresach letnich są baseny. Nikt obecnie nie decyduje sie na góry latem, jeżeli pupki w wodziczce nie umoczy. Dlatego na takie projekty incydentalne należy patrzeć kompleksowo. A sportowców zrzeszonych i amatorów w regionie mamy multum, więc obiekty nie byłyby tylko bałwochwalczymi dowodami polityki. A do tego nasz marketing, pożal się Boże....
Krzysztof
2010-02-01 18:13:06
gwoli ścislości: 1. droga którą można zjechać z Szyndzielni na nartach NIE JEST nartostradą, oczywiście zjechać się da ale trzeba być przygotowanym, na slalom między innymi użytkownikami tej samej drogi (na nogach, na sankach, jabłuszkach, również rowerach); bezpieczne to akurat nie jest 2. wyciąg na Szyndzielni działa, chociaż nie do końca jest to orczyk, ale jak zwał tak zwał 3. wylesianiem to można nazwać to co aktualnie się dzieje w całym kompleksie leśnym od Koziej Góry i Magury przez Szyndzielnię i Klimczok po Wapienicę (rozumiem, że to ekologów tak nie boli jak wycinanie drzew na trasie wyciągu lub trasie narciarskiej), a nie koncepcję zagospodarowania Szyndzielni 4. nikt nie ogłasza końca narciarstwa w Polsce (nie wiem skąd gospodarz tego bloga to wytrzasnął), z tego co widzę wielu dyskutantom jest żal, ze rozwija się pięknie wszędzie, tylko nie w Bielsku 5. projekt nie padł wyłącznie "dzięki" urzędnikom bez udziału ekologów, wręcz przeciwnie - przy ich aktywnym współudziale
bogdan borgosz
2010-02-01 18:42:46
>>> Jeżyk, Krzysztof, Kamil Lis /// wiele lat temu lasy p. toczyły heroiczną, około 8-letnią walkę o 7 drzew w górnej części trasy Kaskada /poniżej szczytu Skrzyczne, nad "ścianką"/ . Trasę w końcu poszerzono. W zapale bitewnym nie zauważono, że całe połacie szczytu Skrzycznego, Małego Skrzycznego i dalsze rejony grzbietu aż po Malinowską Skałę utraciły drzewostan.link do zdjęcia http://www.foto.pwsk.pl/fotki/albums/20071201_Wisla/na-malinowska-skale_jpg.jpg A może to przez 7lat walczono zajadle o 8 drzew? Juz dokładnie nie pamiętam.
jeżyk
2010-02-01 23:16:25
Do Bogdan Borgosz. Ale co? Pan też czuje tą dyskomfortjie? Tak. Dlatego sadzimy drzewa!Proponuję wysłuchać i w takim klimacie "zniszczenia" jeszcze raz PYTAĆ BIELSZCZAN! http://fastupro.wrzuta.pl/audio/75w1rvxuk0Q/stevie_ray_vaughan_-_little_wing Będąc w Jaworzu Nałężu, patrzałem na strumyk..... i słuchałem.
bogdan borgosz
2010-02-02 00:42:35
>jeżyk / dzięki za link, tu coś o bielskich drzewach i parkach http://www.super-nowa.pl/art.php?i=15204 http://www.super-nowa.pl/art.php?i=15769 czasami też coś robię oprócz pisania na blogu
listowski
2010-02-04 21:45:40
Temat Dębowca i Szyndzielni to niestety smutny przykład pokazujący, że nie jest łatwo coś zrobić, a projekty bywają dobre i złe. Na moim blogu zamieściłem dziś kilka zdań na ten temat i 2 fotki. Zapraszam do lektury - post "Nowa atrakcja turystyczna Bielkska-Białej" Mała uwaga do dyskusji na tym blogu : Kiedy ja rok temu analizowałem "ratuszowy" projekt, to zawsze podkreślałem, że powinien on uwzględniać całoroczne wykorzystanie terenu i infrastruktury. Oczywiście nadal tak sądzę. Janusz ! Pozdrawiam ! Andrzej.
bogdanborgosz
2010-02-10 09:45:20
> Kiepski Facet / Udało się Panu wysłać ten sam komentarz 6 razy ale pod niewłaściwym artykułem. Kupuję często Almette z czosnkiem niedżwiedzim a wodę z ogórków to na studiach, będzie ze 30 lat temu. Ponieważ nie otwarł Pan żadnej ze stronek, do których linki podałem, nie czuję potrzeby polemizowania z Panem. A może Pan i pana komputer są na prąd stały - stąd te problemy?
bielszczanin
2010-02-14 12:59:05
Powracając do meritum sprawy, to że nie będzie reaktywacji tras narciarskich na zboczu Szyndzielni, to wielka porażka. Prawdę mówiąc wstyd mi. Wstyd mi przed znajomymi mieszkającymi w innych regionach Polski, którzy pojąć nie mogą, że nie potrafimy "pomnażać talarów danych nam przez samego Pana Boga". Pokrótce zapoznałem się z ekspertyzami dot. oddziaływania na środowisko. Przywołam tylko kilka wniosków: 1. Na tle zróżnicowania przyrodniczego Beskidu Śląskiego tereny planowane pod inwestycje na Dębowcu i Szyndzielni NIE należą do obszarów szczególnie cennych pod względem przyrodniczym, 2. NIE STWIERDZONO na ich obszarze gatunków roślin podlegających ochronie prawnej i drzew o wymiarach kwalifikujących je do objęcia ochroną w formie pomnika przyrody, 3. Zlokalizowane są one w sąsiedztwie obszarów intensywnie zagospodarowanych pod względem turystycznym i rekreacyjnym co czyni je szczególnie przydatnymi dla potrzeb planowanych tras narciarskich, 4. Przeznaczenie tych terenów NIE WPŁYNIE na pomniejszenie wartości przyrodniczych Parku Krajobrazowego Beskidu Śląskiego., 5. Obydwa warianty charakteryzują się NISKIM stopniem szkodliwości oddziaływania na środowisko i obszar Natura 2000. Zatem nie ma żadnych merytorycznych przesłanek za tym, aby wstrzymywać inwestycję... Czy może mi ktoś wytłumaczyć o co w tym wszystkim chodzi???
bogdanborgosz
2010-02-14 13:26:44
> bielszczanin/ w zwiazku z dwutygodniową absencją Gospodarza blogu, może ja spróbuję. Otóz ostatnio chodzi o muchołówke białoszyją /Ficedula albicollis/ http://www.debowiec.info.pl/userfiles/file/klub_gaja.pdf -proszę zapoznać się z tym tekstem. ponadto chodzi o grant, tu cytat: "...w sprawie Szyndzielni będziemy jeszcze rozmawiali z ekologami. Ostatnio np. dostaliśmy z Klubu Gaja propozycję, aby w budynku po starej stacji kolejki stworzyć centrum ekologii - poinformowała nas Aleksandra Podsiadlik, naczelnik wydziału strategii i rozwoju gospodarczego" - to z felietonu na bielsko.biala.pl, Tytułu nie wolno mi wkleić bo Pan Janusz nie toleruje pewnego słowa, ale felieton łatwo znależć, bo na obrazku jest wagonik kolejki na Szyndzielnię.
bielszczanin
2010-02-14 17:12:15
Aha, czyli sprawa muchołówki potrafi zablokować inwestycję, czyli grupa kilku osób potrafi zablokować inwestycję oczekiwaną przez prawie 200 tyś mieszkańców miasta, przez kolejnych 200 tyś mieszkańców powiatu bielskiego. Czy faktycznie na tym polega demokracja??? Teraz się nie dziwię, że Polska zakwalifikowała się do miana demokracji ułomnych (w UE gorsze od nas są tylko demokracje w Bułgarii i Rumunii - źródło wikipedia). I znowu stajemy się pośmiewiskiem....
kamel
2010-02-15 12:45:00
zmienmy temat coś o podbeskidziu
kamel
2010-02-15 12:45:59
już luty
Kiepski Facet
2010-02-15 22:17:22
Marnujecie czas tylko i biadolicie bez przerwy.
Kiepski Facet
2010-02-15 22:27:03
Bardzo dobrze, że nie powstanie wyciąg na Szyndzielni. Niektórzy nie mają pojęcia co to jest las i zwierzęta nie przywiązują do tego wagę bo mają to gdzieś. Poza tym wasza obecność spowodowała by więcej śmieci w lesie...Zajmijcie się zabrudzoną rzeką Białą i poszukajcie lepszych rozwiązań w mieście lub na jego obszarach. Przyrodę zostawcie w spokoju, budować wyciąg dla własnej przyjemności głupota totalna w dodatku wycinając las. Kiedyś funkcjonował wyciąg pod Błatnią trzeba było wcześniej myśleć
Kiepski Facet
2010-02-15 22:42:49
Cieszę się że Panie Borgosz dowiedział się coś Pan nowego, bo biegnie Pan jak koń z klapkami na oczach, nie patrząc na drogę.
bogdanborgosz
2010-02-16 09:53:43
> Kiepski Facet / co takiego nowego , może trochę jaśniej
jakub andrzejewski
2010-02-17 11:22:26
Coś pozornie nie na temat, chociaż.... http://wiadomosci.onet.pl/2129540,11,ke_zadecydowala_od_1_lutego_slimaki_to_ryby,item.html Moja konkluzja: Tam gdzie decydują socjaliści nie może być normalnie.
bogdanborgosz
2010-02-19 11:33:30
Karpacz, stacja dolna 820 m npm, Kopa stacja górna, 1340m npm, krzesełka 1-osobowe, konstrukcja ma 50 lat. Protest zielonych i inwestycja w gondole 6-osobowe wstrzymana. Brak racji, który kogoś tam cieszy. Karpacz 820 m n.p.m. (stacja dolna)
jeżyk
2010-02-19 18:23:49
A ja bym Panie Januszu dodał i to: 1) http://www.historia.beskidia.pl/1753_bielsko_-_biala_skocznia_narciarska_na_szyndzielni_stare_zdjecie.html 2) http://www.historia.beskidia.pl/1753_bielsko_-_biala_skocznia_narciarska_na_szyndzielni_stare_zdjecie.html 3) http://www.historia.beskidia.pl/1751_bielsko_-_biala_skoczek_narciarski_stare_zdjecie.html 4) http://www.historia.beskidia.pl/1751_bielsko_-_biala_skoczek_narciarski_stare_zdjecie.html 5) http://www.historia.beskidia.pl/1751_bielsko_-_biala_skoczek_narciarski_stare_zdjecie.html 6) http://www.historia.beskidia.pl/1751_bielsko_-_biala_skoczek_narciarski_stare_zdjecie.html 7) http://www.historia.beskidia.pl/1751_bielsko_-_biala_skoczek_narciarski_stare_zdjecie.html Trochę to tak wygląda, jak ta akcja z cmentarzem cholerycznym , którego nie zauważono podczas budowy boiska Orlik, w Parku przy Słowackiego. Ale może ktoś ze znanego mi UM Bielsko-Biała wreszcie powie: "Ojej, a to cos tam jednak było?"
Andrzej Jakubiczka
2010-02-20 12:28:48
Ponieważ sprawę cmentarza cholerycznego z lat 1830-32 ja wywołałem, jako "ciekawostkę" dodam tylko, że zarówno Miejski Konserwator Zabytków Piotr Kubańda, jak i odpowiedzialny za miejską przyrodę Tadeusz Januchta zarówno o samym cmentarzu, jak i o tym że park ma 110 lat dowiedzieli się ode mnie. No comments!
jeżyk
2010-02-22 17:13:21
Yiihhhaaa! Dobra. Po wielu latach "urzędniczenia " przed komputerem i ciagłej pogodni za pracą, w pracy, przez pracę, zaniedbałem naukę narciarstwa swoich dzieci i swoje narciarstwo.... Targany wspomnieniami z dzieciństwa, nauki jazdy na nartach, postanowiłem połączyć wszystkie demony przeszłosci z eksperymentem. Wybrałem się z dziećmi na narty na Dębowiec, w Niedzielę. Pomny doświadczeń, że na Dębowiec nie chodzi się w weekend, ze względu na tłumy, bałem się. Piekna pogoda, słońce. dojeżdżam pod ZIAD, a tam jak zwykle. Wsie parkigi pełne. OK. Skorzystałem z oficjalnej mozliwości znajomości pewnego jegomościa, który mieszka pomiędzy zakzem wjazdu a przystankiem Szyndzielnia. Wysadziłem rodzinę prawie pod samym szlakiem na Dębowiec i udałem sie szukać miejsca u znajomego, aby zaparkować. Ale ja byłem tym spóxnionym cwaniakiem. U mojego znajomego już parkowali inni znajomi znajomego. Jakoś się zmieściłem, nie do końca legalnie. Czułem się jak student w akademiku, "na krzywy ryj"... Samo podejście szlakiem na Dębowiec z nartami na ramieniu, butami w plecaku i sterta kijkówmw ręce, nawet przyjemne. Dobra rozgrzewka mięśni przed jazdą i widoki miasta majaczącego pomiędzy bukami, bezcenne. Ale dzieci się niestety zniechęciły i umordowały ciężkim podejściem i slalomem pomiędzy tłumem nordic wlaking people, zjeżdżajacych solarium narciażami i tzw. zjeżdżaczami na "dupolotach. Ależ jaka to była frajda i satysfakcja, gdy wszedłem na polanę Debowca. Słońce prawie alpejskie, śnieg na stoku zawodowo ubity dzieki pospolitemu ruszeniu uzytkowników. Wszystko Pełnia szcęścia! Jak w tym skeczu kabaretu Neonówka "Mam wszystko". Tylko xxxx miejsca mało. Ludzi jak mrowiu, dupoloty, plastkiowe sanki, metalowe sanki, narciarze, rowerzyści (o dziwo), emeryten party, snowboardzisci. Pełen przegląd epok i sprzętu. Poprzez narty plastikowe made in DDR marki Germina, Polsporty tricore, wypasne deski Burtona i Rossignola, aż do ręcznie wykonanych sanek u wujka na spawarce. Wszystko. Po prostu meksyk. Tutaj sspaceruje Hysky, tam Owczarek niemiecki, tutaj emeryci pija piwko oparci w słońcu o narty (mieli orginalny sprzęt i narty chyba jeszcze z 1978 roku, i te aluminiowe kijki Polsport Kalwaria). Tutaj tatuś uczy córkę jeździć na nartach, tam mąż żonę spycha na sankach, dzieci jak fala komarów zjeżdzają na byle czym z każdej i wkażdą stronę. Tam w dali widać jakieś samozwańcze kółko narciarskie. Obłęd. ALE po co to piszę. A po by zrelacjonować kilka faktów, które nadal powinny byc przyczynkiem o walkę o rozsądne zagospodarowanie narciarskie Dębowca, ale i Szyndzielni. Dębowiec od lat jest i będzie zapchany stłoczonymi ludźmi. Bo taka górka w mieście jest ludziom naturalnie w regionie potrzebna, jak komunikacja miejska w centrum. Ale ta górka jest za mała na takie tłumy. Trzeba rozbudować stoki w rejonie Szyndzielni. W przeciagu jakichs dwóch godzin stra nartostradą z Szyndzielni przez Dębowiec zjechało jakieś pietnaście osób na nartach, więc pomimo braku czegokolwiek, ludzie nadal tamtędy jeżdża przez saharę. Trzeba skomunikować jakimś transportem prakingi przy Karbowej ze stokiem Dębowca i kolejką gondolową. To wszystko oczywista oczywistośc, ale tak to wygląda z perspektywy prostego użytkownika. I najgorsze, że w niedziele orczyk na Debowcu martwy, a tam taaaakieee tłumy. Na koniec napiszę , ze było super świetnie, blisko do domu, piekna pogoda, łagdny stok dla dzieci, szcęście i radość. Nawet na koniec przy wyjściu ze szlaku na Dębowiec. Zauważyłem bardzo rzadki widok. Artur Pałyga bodajże, z pieskiem i dzieckiem na spacerku. Pozdrawiam z tłumu :)
jeżyk
2010-02-22 18:03:14
Aaaaaa, tak dodam jeszcze, że na całej trasie i podczas całego pobytu od podejścia na Dębowiec jak i na samym Dębowcu NIE WIDZIAŁEM ani jednego k.o.s.z.a n.a. ś.m.i.e.c.i.!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sita wstyd. Wszystko to pokazuje, że jest popyt, ale z podażą nie bardzo. Tym bardziej jak pokazują opinie, tworzący podaż nie rozpoznał rynku i nie miał planu. Gospodaż miał projekt, , ale ktos poszedł u gospodaża urlop?, na L4? i projekt nie stał się dopracowanym business planem. Dodatkowo przyznam, że w Bielsku da się na takim popycie zarobić. Jeżeli jest jakość i marketing, vide Teatr Lalek Banialuka, który jest oblegany codziennie autokarami szkolnymi z całego województwa i nie tylko.
jeżyk
2010-02-22 18:10:30
oczywiście, bussines i owycziście gospodarz. Wstyd! Ale podsumowując cała sytuacja ze sportem i rekreacją zimową w mieście jest jak z tym kawałem ordynarnym : " Masz łeb i chxxj to kombinuj. Jak za czasów rewolucji francuskiej. A rozmawiałem dzisiaj z kolegą z Jaworza. W Jaworzu jest to samo na stoku Goruszki. Też tłumy , też nauka samozwańcza i też orczyk nie działał. Ale takie oblężenie jest w górech miejskich w Bielsku i oklolicach przez cały rok!. To samo jest na Bloniach, to samo na starym torze saneczkowym i Koziej Góze-Stefance, to samo w Jaworzu, to samo w cygańskim lesie, to samo na skoczni narciarskiej. Ludzie chcą, ale nie ma tego "troche więcej".
bogdanborgosz
2010-02-22 18:22:32
> jeżyk / Zbytecznie się tu produkujemy, Pan Janusz może to i czyta, ale odpowiada na blogu Panu Rajmundowi. A może nie czyta? Bo gdyby czytał dokładnie , wypomniałby nam OLBRZYMICH NARCIARZY.
jeżyk
2010-02-22 18:28:26
He, He, He!! :) Panie Bogdanie, mawiają (bezosobowo) , że najwięcej czasu zabiera telewizja. :) Pan Rajmund?
2010-02-22 18:32:01
To jak juz spamuje i zabijam gramatyke języka polskiego, to chyba bardziej sie nie wygłupię :) Tak wkleję sentymentalnie. Oglądnijcie, Wy, co Was tam nie zagnało! http://www.tv.bielsko.biala.pl/zima_na_szyndzielni_3154.html
bogdanborgosz
2010-02-22 18:35:03
> zrobiłem błąd ortograficzny w słowie olbrzymi, Pan pomylił sie w pisowni słowa narciarz, Pan Janusz nie zareagował, stąd myśl, że nie czyta.
jeżyk
2010-02-22 19:04:38
Panowie, o co Wam chodzi? Panie Januszu i Panie Rajmundzie. Nie mam prawa Was krytykować z racji szacunku dla Was. Ja mam swoje zdanie i też będę tego bronił. Co Wy robicie? Walka na komentarze, wytykanie "głupoty"? Czy może szukanie argumentów , aby zadać kąśliwe pytanie, w oczekiwaniu na kąśliwy komentarz? Każdy z Panów ma swoją ideologię i nie pogodzi się ona jak woda z ogniem. A to źle! Walka na blogi i głeboko ukryta prywatnie pogarda i lekceważenie dla rozmówcy. A świadkami i przytakiwaczami maja byc komentujący bloga? Wlaka na zwolenników? Ale może wartałoby sie nawet pokłócić, porozmawiac w cztery oczy? Tak zdrowo, ale produktywnie? Każdy z Was, jak każdy z Nas, mas swoje poglady i popełniał swoje błedy i zaniechania. Ważne, aby coś z tej obopólnej krytyki wyniknęło produktywnego. Czasem, aż ciśnie mi sie na usta konwencja mojej starej przedwojennej bielskiej prababci: "No toż Synek, dejże już se pokój. Nie być taki gizd pierzyński i słuchej, co ci bydzie. Nie być taki spurny, bo takie dietska nic wyc dobrego".
bogdanborgosz
2010-02-22 19:47:28
Pan Janusz we wpisie z 15.03.2009 pt. "Jak jest naprawdę z tą Szyndzielnią" w najważniejszych faktach pisał : " Uwaga: na żadnej z tras na Szyndzielni nie przewidziano sztucznego naśnieżania - jest to za drogie i technicznie skomplikowane ze względu na brak naturalnych źródeł wody." Tymczasem w ekspertyzach prof Więzika z lutego i marca 2008 stoi jak byk dokumentacja określająca niezbędną ilość wody do naśnieżenia Szyndzielni oraz koncepcja rzeczowa i finansowa zapewnienia wody do naśnieżania Szyndzielni. Ponadto Pan Janusz pisał: " Jako strony w postępowaniu zgłosiły się dwie organizacje ekologiczne: Klub Gaja i Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot, a zapewne dojdą następne. Strony biorąc udział w postępowaniu mogą wpływać na jego przebieg, składać wnioski, protesty i odwołania. Trzeba się liczyć z tym, że tak właśnie zrobią" A Gaja złożyła 28.12 2009 pismo pt. "Żądanie". A czy najważnieszy w obecnej chwili dokument tj. "Postanowienie" RDOŚ-u z 30.11.2009, / które wpłyneło do UM 09.12.2009/ Pan Janusz czytał?
januszokrzesik
2010-02-22 21:19:09
do jeżyk/ Ale niechże mnie Pan nie strofuje! Czy znajdzie Pan jakiś przykład, żebym na swoim blogu zaczepiał pana Rajmunda, obrażał go lub prowokował? Przyczepił się chłop do mnie, wszystko mu się ze mną kojarzy i każdą okazję wykorzystuje, żeby mi przyłożyć. Jasne, można mu nie odpowiadać, ale czytają to ludzie którzy niekoniecznie mają dużą wiedzę, mam prawo się bronić. Może się to Panu nie podobać, ale niech Pan odróżnia skutek od przyczyny a mnie od Rajmunda Pollaka. Proszę!
januszokrzesik
2010-02-22 21:27:37
do bogdanborgosz/ Zapewniam że czytam te wpisy, ale przecież nie każdy wymaga komentarza, a nie każdy błąd wymaga wytknięcia :-) Co do Pańskiego ostatniego wpisu: koncepcja Ratusza ewoluowała i moje komentarze odnosiły się do jednej z kolejnych wersji, przedstawionych radnym. Dokument RDOŚ znam jedynie z omówień. Czy lektura całości wnosi coś nowego do naszej dyskusji? Jeśli tak, to proszę skrótowo to opisać dla naszych czytelników :-)
bogdanborgosz
2010-02-22 21:41:25
Nie potrafię tego 7-stronnicowego tekstu skrócić; do takiej urzędowej nowomowy za głupi jestem. Może jak przeczytam to jeszcze raz, to będę miał jasność /ale nie tą pomroczną/, bo wolałbym się wypowiedzieć precyzyjnie. A teraz zupełnie w innym konekście. Swego czasu bardzo zabawnie pisał Pan, jak najmłodszy wymawia bibliotekę. Wiele lat temu moje kuzynki, a pózniej ich latorośle, na hasło jedziemy na narty, odpowiadały niezmiennie: jedziemy na NASZĄ DZIELNIĘ
januszokrzesik
2010-02-22 22:29:08
Ładne :-)
jeżyk
2010-02-23 16:28:54
Panie Januszu, jasne, nie powinienem Pana , ani Pana Pollaka strofować. ma Pan prawo sie bronić publicznie. Rozumiem. Ale chyba lepszy efekt przyniosłaby rozmowa w cztery oczy. No, fakt, w takim przypadku jedynie brak korespondowania publicznego z adwersażem miałby sens. Ale tego zrobic sie nie da, chociaż czsaem takie zaniechanie wiecej pokazuje niż najbardziej trafiona riposta medialna. Co do wpisu na blogu Pana Rajmunda Pollaka, jego autorswta, skierowanego do Pana. No brzmi ten wpis tak, że chyba moznaby sie do niego ustosunkować. Ja będąc w takiej sytuacji, na pewno odpisałbym z pozycji , "tak a może mogłem więcej". NIe chodzi tutaj o kalanie się czy posypywanie głowy popiołem, czy też dostarczanie argumentów perpetum mobile, jakim może sie okazać adwersaż. Po prostu, jak tak czytam różne opinie ludzi na temat zagospodarowania Szyndzielni, a nawet forum z oficjalnej strony UM dotyczącej projektu, to wszystko jawi sie bardzo źle. Wszystko tchnie takim marazmem i ograniczeniem każdego z uczestników debaty. Lasy Państwoe, urząd miasta, Ekolodzy, wszyscy maja wiele do powiedzeniea , nieoficjalnie. A każdy zachowuje sie jakby nie miał dobrej woli i tylko klapy na oczach. Takie: "mój ogórdek jest stąd dotąd i ani milimetra dalej" albo "Reszta mnie nie interesuje". Panie Januszu po prostu frustracja. A do tego w powaznym temacie cały czas każdy kto był , miał możliwość wpłynięcia na temat teraz albo sie tłumaczy labo pieje z zachwytu co zrobił lub mógł zrobić. A wyszło jak zwykle.
jeżyk
2010-02-23 17:56:10
Chyba jednak wolę chodzić na mecze TSP, bez wykupionego karnetu i dalej jeździć na narty w dziećmi na Dębowiec i do Jaworza. Szczyrk, Słowacja, Korbielów. Hmm. Tam jest tylko i wyłącznie licznik dutków i tłumy. Ma to sie nijak ldo przyjemności jazdy na nartach, gdy małe dzieci sie uczą. Na Alpy i Słownię mnie nie stać. Dodatkowo moja praca na to mi nie pozwala. Dlatego marzy mi się przepiekny ośrodek narciarski od Olszówki poprzez Dębowiec Szyndzielnię, Klimczok, Bystrą, Jaworze, Brenną i nie koniecznie do Szczyrku. Ekologię mozna z tą inwestycją połączyc, tylko kochani nasi zorganizowani ekolodzy muszą przyjąć do świadomości, że te lokalizacje są juz miejskimi. trzeba je chronić, sam o tym wiem. Ale bez przesady. mamy szefa marketingu w TSP i co. Do zobaczenia na meczach.
bielszczanin
2010-02-23 19:45:20
Tak naprawdę na decyzji o rezygnacji z zagospodarowania stoków tracą wszyscy (Ci, którzy myślą inaczej - nie są tego świadomi). Narciarze - brak wystarczającej infrastruktury, miasto - brak dodatkowych dochodów/cierpi prestiż miasta, mieszkańcy - nadal będą dopłacać do nierentownej kolejki na Szyndzielnię, która notorycznie przynosi straty.
bogdanborgosz
2010-02-23 23:55:08
> Panie Januszu, przeczytałem jeszcze raz postanowienie RDOŚ, wyrok w istocie "salomonowy". Ale nie będę go komentował z kilku powodów, o których poniżej. 1/ na oficjalnej stronie miasta zostały wycięte linki do odwołania wniesionego przez PnrWI z 15.01.2010 i klubu Gaja z 20.01.2010, do których to pism również zamierzałem się odnieść /były przez pewien czas dostępne./ 2/ porozumienie w sprawie Dębowca zostało zawarte i czekam na wynik wyścigu gminy z czasem pozostałym do złożenia dokumentów w sprawie dotacji. 3/nie zamierzam nikomu odbierać przyjemności samodzielnego przewertowania decyzji i postanowień, odwołań i żądań jakie w tej sprawie wpłyneły. 4/ co najmniej jedna strona konfliktu w dalszy ciągu gra mocno nie fair
bogdanborgosz
2010-02-24 01:08:05
Panie Januszu! Nie odmówię sobie jenak przyjemności przytoczenia i skomentowania wybranych fragmentów uzasadnienia do postanowienia RDOŚ-u: 1/ "realizacja przedsięwzięcia w formie pętli składającej się z tras "Sahara" i "Kołowrót" spowoduje fragmentację lasu. Wewnątrz pętli pozostanie odizolowana wyspa leśna" Przy takim sposobie uzasadniania nie powstałby żaden ośrodek narciarski, gdyż obecnie obowiązujące standardy bezpieczeństwa uniemożliwiają budowę wyciągu narciarskiego skomunikowanego wyłącznie z jedną trasą trudną. 2/ "...sporadycznie występującego wilka" i całe szczęście, że sporadycznie. W upalny, letni wieczór opuszczając basen na "Trocliku" natknąłem się na zajączki biegające po parkingu. Jesienią, póżnym wieczorem, moja sąsiadka wyprowadzająca pieska musiała ustąpić drogi dzikowi, który przechadzał się w okolicach WSBiF-u. Będziemy likwidować basen i szkołę wyższą czy jakoś się z tym pogodzimy? 3/ "..w obszarze realizacji nartostrady "Sahara". Powierzchnia ta wchodziła w przeszłości w skład trasy narciarskiej, o czym świadczą pozostałości słupów oświetleniowych." Nartostrady od trasy narciarskiej RDOŚ nie odróżnia, a gdyby ta ostatnia nie była w przeszłości oświetlona, to tak jakby jej nigdy nie było? 4/ "Obszar ten leży w obrębie dwóch pasm górskich: Stożka z Czantorią oraz Baraniej Góry. Występuje tu szereg cennych form skalnych, takich jak progi i wodospady w dolinach potoków, liczne formy skałkowe oraz różnorodne podziemne formy osuwiskowe. Na pn-zach stokach Baraniej Góry zachował sie pierwotny ok. 200-letni las bukowo-jodłowo-świerkowy." Boję się trochę, że jak napiszę gdzie Rzym a gdzie Krym to na Stożku i Czantorii wyciągi zlikwidują. Miłej lektury, postanowienie RDOŚ jest zgodne z prawem.
Konrad
2010-02-26 15:29:46
Witam, mam pytanie kto i dlaczego bez rozmowy i zgody, jakiego kolwiek porozumienia z gmina BB, wpisał góry Szyndzielni no projektu Natura 2000? O ile pamiętam kiedy za 1 kadencji prezydenta Krywulta, na sesjach RM zaczęto mówić o zagospodarowaniu stoków Szyndzielni i Dębowca, nasze góry nie były ujęte w tym projekcie to sie stało z dnia na dzień! Czy tylko chodziło o środowisko, może BB i projektów ktos sie wystraszył ( Szczyrk, Wisła... ) i lobbował aby góry wpisać do projektu przez co skutecznie jak się okazuje zablokowało tą inwestycje. Ciekawe swoja drogą bo w Zieleńcu jeden biznesmen karczował pod komleks wyciągów, państwowe lasy ( sprawę bada CBA ) bez zezwoleń, ale ani ekolodzy ani lasy państwowe nie robiły mu przeszkód. Natomiast w BB, kiedy zaczęto myślec o reaktywacji Sahary, wpisano góry do Natury 2000 a jeśli dac wiarę ratuszowi to na tej mapie nie uwzględniono tego że mamy tutaj kolejke gondolową na Szyndzielnie, wszystko było robione na szybko po łepkach aby inwestycje dla miasta zastopować jak widać w 50% to sie udało! Kiedy wpisywano nasze lasy do tego projektu, wypadało aby ministrowie z czasów SLD skontaktowali się z władzami gmin w celu poinformowania o planach rządowych a także mieli wysłuchać co i gdzie jakie rozwiazania i inwestycje planują gminy i na tej podstawie tworzyć mapkę gdzie będzie przebiegać Natura 2000. A wykonano ją na własną modłe nie pytając nikogo o zdanie!
bogdanborgosz
2010-02-26 15:37:54
> Konrad / Dobre pytania, tez chciałbym wiedzieć. A co do działań eurokomuny w zakresie ochrony środowiska poprzez arbitralne dyrektywy z Brukseli, mogę tylko zacytować: "Każda instytucja, która od początku nie jest pomyślana i prowadzona jako instytucja prawicowa, z biegiem czasu staje się lewicowa." Prawo O'Sullivana
b
2010-02-26 16:15:39
Konrad / internet ma jedną cechę - można w niego wlewać dowolną ilość bzdur. Gdyby to samorzady miały decydować o wpisach w naturę 2000, nie mielibysmy w kraju jednego takiego regionu. Z prostej przyczyny - natura 2000 nie daje pieniędzy.
jeżyk
2010-02-27 10:13:02
Ten temat tak długi wisi na blogu, że myslałem o tego bezcelowości. A jednak racje ma Pan Janusz, że tak długo zostawił czytelników z tym rozlanym mlekiem, bo ciagle przybywa nowych zadziorów do temaqtu, jak chociażby ten http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,7607784,Coraz_wiecej_Polakow_jezdzi_na_narty_w_czeskie_Beskidy.html
bogdanborgosz
2010-02-27 11:52:00
> jeżyk / ten temat wisi w Bielsku-Białej od co najmniej 15 lat, to juz czwarta ekipa w Ratuszu, która mu nie dała rady
Kiepski Facet - precz od golgoty
2010-03-04 21:14:30
Dajcie spokój Szyndzielni, uczepiliście się tej góry jak oset do swetra. Panie Bogdanie jest Pan tak nasycone całymi tymi sesjami, posiedzeniami, miastem w ogóle zaraz Pan po prostu eksploduje. Radzę się ostudzić zaczerpnąć porady od morsów i raz i to porządnie wykąpać się w jakiejś pobliskiej rzecze, potoku opadną Panu emocje i wraz z nimi cała samosiejka. Proszę nie zapomnieć czepka.
bogdanborgosz
2010-03-05 11:01:46
> Kiepski Facet / Pomerdała Ci się golgota z Saharą. Jutro inaugurujący rundę wiosenną mecz Podbeskidzia, przyjdż, pomarznij dwie godzinki i nie zapomnij zdemolować paru koszy na śmieci, gdybyśmy jednak nie wygrali. Może ochłoniesz; od Szyndzielni się nie odczepię i basta.
krzysiek
2010-03-12 20:01:21
ufundowałem nagrodę niespodziankę... dla właściciela blogu... za kolejny artykuł :)
obserwator
2010-03-17 22:54:02
witam, ja o TSP! Panie Prezesie śledzę ostatnio poczynania Pana klubu i jestem pod wrażeniem. Uruchomił Pan machinę marketing mixu i pr-u, która daję solidną podwalinę pod ekstraklasowy już w pełni profesjonalny klub. Lecz jedna rzecz jest wręcz żenująca - tv podbeskidzie. Pomysł dobry, idea super ale wykonanie tragiczne. Czołówki jak z TV Bagdad, zdjęcia jak z komórki a lektor ma dykcję wiejskiego DJ na strażnicy. Moim zdaniem wydawanie pieniędzy na coś tak amatorskiego jest bez sensu ale jeśli klub ma to za darmo to bym się zastanowił bo chyba mimo jakości to nie zaszkodzi.
jeżyk
2010-03-18 17:16:38
Obserwatorze, przepraszam, ale twój komentarz jest trochę oderwany od rzeczywistości. Proponuję zapoznac sie z faktami dotyczacymi organizacji relacji na tvliga. Panie Januszu, Panie Prezesie. Ech. Jak to napisać. Może tak. Na wstepie napisze, iż nie jestem związany z z jakakolwiek bardziej zorganizowana grupą kibicowską TSP. Uwazam, że nawet wedle nomenklatury niektórych Kibiców, nie mam prawa nazywac siebie prawdziwym Kibicem TSP. Co najwyżej w opinii niektórych, mógłbym pogardliwie nazwać siebie pkinikiem. A wstęp czynie dlatego, że jestem użytkownikiem forum TSP i to co tam czytam wzbudziło moje zniesmaczenie. I to takie obustronne zniesmaczenie, tzn. na poglądy niektórych Kibiców, ale i zarazem na to, co Państwo jako decydenci klubowi robicie. Rozumiem, że staramy się trzymać w klubie kierunek uporządkowanego i stanowczego respektowania przepisów i organizacji meczów w związku ze stanem obiektu stadionu miejskiego. Ale na boga nie rozumiem, dlaczego tak stanowczo nie dajecie sie Państwo przekonac do podjecia nawet próby wyjścia naprzeciw propozycjom ruchu kibicowskiego. Dlaczego nie pochylicie sie nad tematem mozliwości wpuszczania zorganizowanych grup Kibiców przyjezdnych? Moim zdaniem, w konsultacji z Policja i firmą ochroniarską, mozna dopuścic do tego, aby za zgoda PZPN umozliwić możliwość uczestniczenia w meczu Kibicom przyjezdnym.To, że Kibice Pogoni Szczecin czy Górnika Zabrze nie mogli lub nie moga oglądnąć meczu na żywo w trakcie dopingowania swoich drużyn, to jest niesmaczne. Dodatkowo strasznie cierpi na tym widowisko. Jak dla mnie, osoby postronnej od aktywnej strony grup kibicowskich, to po prostu jest NIE FAIR. NIech Pan spróbuje przynajmniej wyobrazić sobie mozliwośc dopuszczenia Kibiców przyjezdnych druzyn na naszych meczach. Oj nie elegancko i nie honorowo. Dla mnie Wasze stanowcze nie bo nie , to sprawa bardzo nie honorowa.
obserwator
2010-03-19 07:55:09
Wiesz JEŻYK próbowałem się czegokolwiek dowiedzieć na temat jak to mówisz organizacji TV liga i nic. A dlaczego stwierdzasz, że oderwane od rzeczywistości to nie mam pojęcia. Zostały stwierdzone fakty - jakość usługi rażąco niska. Konstruktywna krytyka, a co z tym zrobi sternik klubu to jego sprawa ponieważ on teraz rządzi. A co do Twojej wypowiedzi ooo to jest dopiero oderwanie od rzeczywistości. Po pierwsze zmiana wizerunku i zachęcanie do przychodzenia na mecz z rodzinami (powrót do normalności), jak to mówisz piknikowanie. To wyjątkowo odważny krok, bo pokaż mi klub który ma odwagę to zrobić. Na śląsku rządzą hordy małolatów i prezesi się ich boją, żeby tylko nie krytykowali na forum:) Po drugie w złym kierunku kierujesz winę za brak kibiców gości. To miasto buduję stadion a przepisy mówią jasno: jeśli niema specjalnie przygotowanego sektora dla kibiców gości to nie wolno ich wpuścić. PZPN zapisał to w komunikacie i ŚlZPN zastosował ten sam zapis tylko, że dotyczący BKSu. Ty masz pretensje do Prezesa, że mógłby się dogadać z PZPN a to właśnie on tylko miał odwagę publicznie krytykować tą organizację (baraże 2009) będąc jeszcze przewodniczącym rady patronackiej, na pewno zrobią wszystko co zechce:) A że cierpi na tym widowisko to fakt ale trzeba być cierpliwym i myślę, że już niedługo razem ze swoimi dziećmi będzie można przyjść na nowoczesny, bezpieczny stadion a poziom sportowy zacznie podbijać Europę.
januszokrzesik
2010-03-19 18:54:02
do Obserwatora/ Strona video-liga to dopiero strona testowa, właśnie po to żeby sprawdzić możliwości techniczne, umiejętności redaktorów i reakcje widzów, choćby takie jak Twoja. Klub nie ponosi na razie żadnych kosztów testowania, a decyzja jak będzie funkcjonować telewizja klubowa dopiero przed nami. Szukam optymalnego rozwiązania. xxxxxxxxxx do Jeżyk/ Nie boję się internetu, sam z niego korzystam obficie, ale klubem nie da się zarządzać przez internet czy pod jego wpływem. Szefowie stowarzyszenia kibiców mają do mnie bezpośredni telefon i jeśli chcą, mogą się na bieżąco kontaktować. W sprawie zorganizowanych grup kibiców ze Szczecina i Zabrza do dziś nikt się do mnie nie zwracał. Stadion z powodu przebudowy nie ma sektora dla gości i to przesądza sprawę, takie jest w Polsce prawo. Będę go respektował, bo nie jestem anonimowym nastolatkiem, tylko ponoszę osobistą odpowiedzialność karną i majątkową za bezpieczeństwo kibiców. Wszystkich trzech tysięcy kibiców, a nie tylko zorganizowanych grup. Mogę natomiast Pana zapewnić, że jestem w każdej chwili do dyspozycji kibiców, możemy się spotkać i rozmawiać o problemach, jeśli są jakieś realne a nie tylko wirtualne.
jeżyk
2010-03-20 23:11:26
No właśnie, racja co nie cieszy. Aby być fair, wkleję to co napisałem na forum Towarzystwa Sportowego Podbeskidzie. Wklejam: (...) "A zadałem to pytanie Panie Januszu na blogu, bo po pierwsze Pan tam czasem odpisuje, a ja do Pana telefonu nie mam. Oczywiście jako Prezes jest Pan obarczony ogromną odpowiedzialnością w prawie i finasach osobistych. Ale pytanie miało inny podtekst. A mianowicie. Czy nie było jednak warto, ze swojej strony pomyśleć, może tylko spróbować pomysleć (jak mawiał mój były szef, bo go zwolnili), co mogłoby być, gdyby samemu mieć taką inicjatywę fair play wzgledem Kibiców przyjezdnych? W Polsce mamy takie prawo, że tylko Urzad Skarbowy, Komornik, kredyty i spowiedź świeta, to "instytucje", które prawie pewnie nie są do negocjacji. Prawo mamy takie, że wystarczyłoby się pochylić nad tematem i nie wprowadzać arbitrażowo dyskryminacji praw obywatela w oparciu o grupę przepisów wykonawczych administracyjnych względem przepisów Konstytucji RP, dyskryminacji praw cywilnych obywatela, a nawet możnaby poszukać przepisów legalizujących i tzw. miekkich w przepisach item, względem wolności obywatelskich? W końcu Panie Januszu, Stadion Miejski w Bielsku-Białej to nie ulice w Strefie Gazy. Nawet dzisiaj na meczu z Górnikiem wyszło szydło z worka. Ochrona spisała się w zakresie eliminowania Kibiców Górnika Zabrze i to tylko w części trybuny odkrytej, gdzie wiadomo, że zasiadają sympatycy Klubu TSP o "radykalnych" poglądach(bo takie macie mniemanie). Natomiast ta sama ochrona nie ustrzegła się kardynalnego błedu, który groził niebezpiecznym incydentem. Po stronie zaś trybuny krytej, jak zapewne miał Pan, Panie Januszu okazję słyszeć i widzieć. Siedziałem cztery rzędy krzesełek od Pana, czy słyszał Pan, Pana z dzwonkiem, Kibica Górnika Zabrze? Czy słyszał Pan pogrupowane naście osób enklawy Kibiców Górnika? Przeciez ich była ponad setka. I bardzo dobrze, że byli! Czy widział Pan na koniec meczu jak Kibice Górnika z trybuny Krytej podeszli pod płot dziekować swoim piłkarzom? Tak Panie Prezesie, Oni siedzieli z Nami na tej samej trybunie i byli kulturalni, a My względem Nich. Szanuje Pana, ale czsami Panie Januszu, jak Pan sam podkreśla, trzeba miec swoje zdanie i wobraźnię. Niekoniecznie ta wybujałą wyobraźnię. Z wyrazami szacunku jeżyk PS: Panie Januszu, nie jest moją intencją bycie złośiwym, czy też szukanie poklasku. Ja Pana , tak mi się wydaje, staram sie zrozumieć. Dlatego napiszę na forum, że widziałem dzisiaj po meczu Pana minę, która dużo odzwierciedlała z emocji. Dlatego też, mam jeszcze pozytywną nadzieję." (...) Panie Januszu, hhhmmmm... Panie Januszu, można zrobić cos więcej. teraz będę patetyczny (tego na forum nie będzie). Jeden mecz. Wielka stawka. Przegrana. I to nie o wynik meczu chodzi. Mógłbym być świnią. Ale napiszę tak, Więcej punktów straciliśmy jako Klub, robiąc sztuczne algorytmy władzy, niż bysmy stracili względem PZPN, wydając pieniądze na przygotowanie kontrolowanego miejsca na stadionie dla Gości spoza miasta. O kosztach marketingowych nie wspomnę. Nawet odebrało mi ze wstydu siły do dopingowania, warto było posłuchać Kibiców Górnika. Abstrahując od tego, że Nasi Kibice spisali sie na medal. Aha, nad sektorem "D" jest lampa halogenowa z czujnikiem ruchu. Świeci co 15 sekund i przeszkadza o oglądaniu meczu przy sztucznym oswietleniu. Jeden Kibic z Bielska prosił o wyłączenie. Ale nawet na krytej Kibice są traktowani jak beton w fundamentach.
PanSamolocik
2010-03-21 10:41:53
Piaskiem w oczy! strasznie się wkurzyłem po wczorajszym meczu, wychodząc ze stadionu powiedziałem sobie w duchu że jestem za poważną osobą by oglądać taki "piach", żadna fajna drużyna już w tej rundzie do nas nie przyjedzie (może za wyjątkiem Warty Poznań) a czas w dzisiejszym świecie to wartość nad wyraz cenna i można go o wiele lepiej spożytkować poświęcając się innym sprawom, aniżeli oglądając bezradność ludzi zwących się "piłkarzami" TSP, gdy tak naprawdę większość tych kopaczy na to miano nie zasługuje. To była moja pierwsza reakcja, natomiast po ochłonięciu zmodyfikowałem lekko swoje poglądy. Jeżeli pozostanie w lidze będzie się ważyć do ostatnich kolejek to na pewno pojawię się na meczu z Motorem Lublin. Ale do tego meczu robię totalny rozbrat z Rychlińskiego. Nie chciałbym aby ktoś sobie pomyślał że jestem kibicem sukcesu i chodzę na mecze tylko gdy są wyniki. To nie tak. Sercem dalej jestem za Podbeskidziem, i moją nieobecność na stadionach w tej rundzie chętnie zrekompensowałbym wniesieniem takiej opłaty, jaką musiałbym uiścić wykupując wejściówki na te 4 - 5 meczy które nam jeszcze zostały do rozegrania. Finansowo klub na mnie nie straci a ja będę zadowolony z tego tymczasowego rozbratu z bielskim futbolem. Jeżeli satysfakcjonuje Pana takie rozwiązanie, to proszę podać nr konta na który mógłbym przelać odpowiednią kwotę lub podać jakiś alternatywny sposób wręczenia pieniędzy. I przepraszam za zwroty kolokwialne ale jeszcze nie doszedłem do siebie po wczorajszym meczu.
LPD
2010-03-21 12:23:11
Stanisław Oślizło uciekł, autografu w ksążce o Górniu brak, a noga złamana...
k.j.
2010-03-21 16:00:28
Do Jeżyka.Rozrobę na odkrytej próbowali wywołać "przyjaciele" mieniący się sympatykami BKS-u.
jakub andrzejewski
2010-03-21 16:08:58
Wbrew temu, co obiecywał Autor bloga, zaczęło się tu znowu młócenie słomy słomy zwane polską piłką (s)kopaną w wydaniu prowincjonalnym. Miłośnicy kopaczy nożnych (obie nogi lewe!) nie zauważyli nawet, że już wiosna i boćki przyleciały. Czy tak będzie az do zakończenia rozgrywek, jeżeli tak, to znikam stąd.
LPD
2010-03-21 18:14:56
Może i wiosna przyszła, ale co to za przyjemność gdy się ma nogę w gipsie???
januszokrzesik
2010-03-21 23:25:20
do LPD/ Ale pech! A nie wyglądało to wcale tak groźnie! Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i jeszcze raz dziękuję za kontakt z naszym wspólnym znajomym, mam nadzieję że coś z tego wyjdzie, bo sam Pan widzi jaka bryndza z przodu :-(
LPD
2010-03-22 08:12:33
Musi coś z tego wyjść, bo nie tylko z przodu wygląda to marnie. Z moją nogą nie najlepiej. W środę okaże się czy nie będzie konieczna operacja (oby nie!). Stalową Wolę, majowy wyjazd do Rzymu i kwietniowy koncert Brendana Perry (Dead Can Dance) mam z głowy. I to za pogoń za jednym facetem. Cholera mecz dwóch moich ukoachanych drużyn i tak zakończony... Do bani.

Gazeta Wyborcza sprawiła swoim czytelnikom z Podbeskidzia specyficzny noworoczny prezent: zamieściła felieton Michała Smolorza "Nowa 'przedsiebiorczość' Podbeskidzia". Tekst kuriozalny, można przeczytać i samemu ocenić, link podał LPD w swoim wpisie (dzięki!). W skrócie: Smolorz zarzuca mieszkańcom Podbeskidzia że masowo kradną samochody Ślązakom, co ironicznie nazywa nową "przedsiębiorczością". To wszystko oczywiście podlane sosem żywiołowej niechęci do samej nazwy naszego regionu i - przede wszystkim - do poczucia naszej odrębności wobec Śląska.

Tekst jak tekst, każdemu felietoniście może zdarzyć się słabszy dzień, Smolorz miewał już gorsze. W pierwszym odruchu chciałem nawet chwycić za klawiaturę i dać Smolorzowi słuszny odpór, potem jednak zrezygnowałem. Dlaczego? W koncu to tylko felieton i tylko Smolorz, ani gatunek dziennikarski ani autor nie zasługują na poważne traktowanie. Poza tym Smolorz to starszy już człowiek i ma prawo do swoich obsesji. Jego obsesją jest zwalczanie odrębności Podbeskidzia we wszelkich przejawach. W sumie to niegroźne, lepsze to niż obsesje np. Polańskiego, o którym ostatnio Żuławski powiedział, że do tej pory lubi rano parkować przed gimnazjum. Lepiej żeby starcy ślinili się na dźwięk słowa "Podbeskidzie" niż na widok gimnazjalistek.

Prawdziwym problemem nie jest Smolorz, ale gazeta, która stanowi trybunę jego wynurzeń. Katowicka GW od lat prowadzi prawdziwą krucjatę na rzecz dziwnie pojmowanej śląskości. Głównymi rycerzami Niepokalanego Śląska są właśnie Smolorz i Kazimierz Kutz. Ich bery i bojki śląskie mogą stanowić świetny przykład kreowania propagandowego mitu o krzywdzonym Śląsku, pełnym uczciwych i pracowitych ludzi, podstępnie wykorzystywanych przez cwaniaków z Polski (którzy oprócz tego że nimi rządzą to jeszcze kradną im samochody :-)). Felietony rządzą się swoimi prawami i można przejść nad tą chorą wizją do porządku dziennego, ale - niestety - stanowi ona część większej całości. To właśnie w katowickiej GW lansowane są jako wzorce takie postaci jak Ernest Wilimowski, który w czasie wojny grał w reprezentacji hitlerowskich Niemiec (od razu zaznaczam, że zdaję sobie sprawe z zagmatwania śląskich losów, ale jednak są granice, których redakcji z logo "nam nie jest wszystko jedno" przekraczać nie wolno). To katowicka GW jest propagandową tubą Ruchu Autonomii Śląska, zachowującego zresztą dużo więcej rozsądku niż wspomniani wyżej propagandziści. To katowicka GW węszy antyśląskie spiski, mobilizując opinię publiczną np. w sprawie przegranej Chorzowa w wyścigu o EURO 2012, pomijając niewygodny fakt, że Stadion Śląski jest dramatycznie przestarzały a o przegranej zdecydowały w dużej mierze błędy śląskich urzędników. To katowicka GW buduje od lat konsekwentny obraz krzywdzonej śląskiej kolonii. To katowicka GW od lat konsekwentnie lansuje jeden odgórny model kulturowy, oparty na górnośląskiej tradycji, mowie i historii, zbywając milczeniem fakt rzeczywistego kulturowego i historycznego zróżnicowania nowego województwa śląskiego. To katowicka GW zapomina, że etniczna śląskość jest tylko jednym z oryginalnych komponentów regionalnej tożsamości, a nie rodzajem świeckiej religii, od której wszelkie odstępstwa trzeba zwalczać jak herezje w czasach inkwizycji.

Znęcam się nad katowicką GW (katowicką, a nie bielską, bo "bielska" jest tylko z nazwy, mimo rzeczywistych starań lokalnych dziennikarzy) gdyż uważam linię redakcyjną tego dziennika za dużo groźniejszą niż pojedyncze nieudane felietony.Zresztą, GW obrywa się dziś dlatego, że to ona podarowała swoim czytelnikom felieton Smolorza, ale o innych mediach nie da się powiedzieć nic lepszego. Uproszczona do granic absurdu "śląska" wizja świata dominuje i w Dzienniku Zachodnim, i w TV Silesia. Czyż można się potem dziwić, że kibice chorzowskiego Ruchu, klubu który powstał jako polska przeciwwaga dla niemieckiego fussballu, jeźdżą na mecze z flagą "Oberschlesien"? Czy można dziwić się, że Związek Ludności Narodowości Śląskiej popiera zarzuty Kremla wobec Polski? Czy można dziwić się, że w takiej atmosferze Smolorzowi nie zadrżała ręka i nie włączyło myślenie przy pisaniu bzdur o ludziach, którzy ośmielają sie myśleć i mówić inaczej?

Może to dziwne, ale po przeczytaniu tekstu Smolorza miałem skojarzenia z małym miasteczkiem Ulcinj na południu Czarnogóry. Kilka lat temu byłem tam na wakacjach. Serbka, u której się zatrzymaliśmy, gorąco odradzała nam kąpiel na jednej z adriatyckich plaż, uzasadniając to tym, że woda jest tam brudna, gdyż kapią się w niej albańscy muzułmanie. Elena była wykształconą osobą, rozmawialiśmy po angielsku - pełna Europa, a jednak nie zawahała się mówic tak oczywistych bzdur o ludziach którzy byli dla niej "inni", "gorsi". Wcześniej zapewne przez lata czytała felietony i oglądała telewizyjne programy, w których jej naród przedstawiano jako niewinną ofiarę, a "obcych" - zapewne nieco żartobliwie, w lekkim tonie - jako złodziei i dzikusów. Wcześniej podobne pranie mózgów przeszli Chorwaci (o Serbach), Serbowie (o Bośniakach), Albańczycy z Kosowa (też o Serbach) itp. Że to Bałkany a nie Śląsk? Że nie ma u nas napięć na tle etnicznym? Zaraz, zaraz. Wspomniani już kibice Ruchu Chorzów, przeprowadzili ankietę na temat poczucia swojej tożsamości: 54% uważa się za Ślązaków ale nie Polaków, 29% za Ślązaków i zarazem Polaków, a tylko 11% za Polaków. A Smolorz i Kutz o tym wiedzą, oni zawsze wyczuwali skąd wieją wiatry. Chyba że sami je puszczali, jak to w Sylwestra zdarzyło się Smolorzowi.

2010-01-04 | Dodaj komentarz
Andrzej Jakubiczka
2010-01-05 15:40:47
Kiedyś napisałem tekst polemizujący z tyradą Smolorza, w której po chamsku atakował zamieszkałych na Śląsku Kresowian. Red. Beata Żurek (sekretarz redakcji katowickiej GW, kiedyś w B-B) najpierw wydzwaniała do mnie do domu strasząc, że Smolorz może mnie pozwać do sądu o zniesławienie, a gdy nadal domagałem się zgodnie z Prawem Prasowym publikacji mojego tekstu, nie puściła go, łamiąc prawo. Takie są właśnie obyczaje w Gazecie Wybiórczej.
LPD
2010-01-06 08:44:05
Nie musicie nam przać, ale nie powinniście na nas srać: http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,7423041,Nie_musicie_nam_przac__ale_nie_powinniscie_na_nas.html
kruk51
2010-01-06 12:56:44
Panie Januszu ! Coś Pan mąci ! Nie ujmuję Panu szacunku, honoru i zasług. Prawdą jest, że osiedleńcy ze wschodu wnieśli duży wkład w roz wój ziemi bielskiej. Nie będę się rozpisywać w obawie by się nie pogubić w temacie tak jak Pan. Z tego co wnioskuję Pan się tu urodził, ale nie ro dzice Pańscy. O co mam żal do ludzi ze wschodu, że traktują tę ziemię jak Żydzi, ziemię obiecaną. Nie liczą się z nikim i niczym. Ziemia biel sko cieszyńska i żywiecka nie była dana Wam przez Boga. Przyszliście tu na gotowe. To władze PRL gloryfikowały tych ludzi, to oni podpisaw szy deklaracje partyjne obejmowali posady i funkcje. Dla autochto nów nie było miejsca. Autochtoni nie byli tak spolegliwi wobec PRL jak ludzie ze wschodu. Pan bardzo dobrze zna Heńka Juszczyka ! Na fali przemian politycznych ludzie ze wschodu zaś przy władzy. I to tak już kilkakrotnie. Pan zna naszych posłów ustawicznie zmieniających barwy opcji politycznych. A teraz ludzie Ci montują na własny użytek rzeczywistość wg własnego widzimisię nie licząc się z nikim i niczym. To tyle ! Ale czy coś z tego do Pana dotrze to nie wiem ! Wyrazy Szacu nku !
jakub andrzejewski
2010-01-06 14:31:23
Do kruk51/ Proponuję najpierw zapoznać się z faktami historycznymi, by nie pleść bzdur. Kresowiacy trafili na te ziemie nie z własnej woli, ale w wyniku wysiedleń. Często zostawiwszy spore majątki na dzisiejszej Ukrainie, w bydlęcych wagonach tygodniami jechali do powojennej Ojczyzny, która teraz kończy się na Bugu. Na Górny i Dolny Śląsk przyjechała też prawie cała lwowska i wileńska inteligencja; naukowcy tworzący od podstaw Uniwersytet Wrocławski i Politechnikę Śląską, ludzie kultury - Z. Herbert, A.Zagajewski, Pszoniakowie, W. Kilar i inni. Opera Bytomska została stworzona przez prawie cały ocalały po wojnie zespól Teatru Wielkiego Opery i Baletu we Lwowie, ze światowej sławy basem Adamem Didurem na czele. Takie przykłady można mnożyć i to są fakty. Wbrew temu, co kracze Kruk, Kresowiacy w zdecydowanej większości przypadków nie tylko nie zrobili karier w PRL-u, ale przez ówczesne władze byli szykanowani jako element niepewny i wywrotowy. Np jeden z moich wujków, świetnie wykształcony prawnik, ostatni wicestarosta Lwowa i jego szef Obrony Cywilnej we wrześniu 1939r., przez kilka lat nie mógł w B-B znaleźć żadnej pracy, bo nie wspierał czynnie nowego ustroju. To także tylko jeden z wielu przykładów.
januszokrzesik
2010-01-06 14:42:39
do kruk51/ No i klops. O co Panu chodzi? Czemu Pan używa jako argumentów jakichś historyjek o ludziach ze wschodu? Na jakiej podstawie wyciąga Pan wnioski o miejscu urodzenia moich rodziców? Co z tym wspólnego maja jacyś posłowie? Napisał Pan ileś tam bzdur bardzo luźno związanych z moim wpisem i co ja mam z tym teraz zrobić? Zaprosić Pana na cmentarz i pokazać grób mojej prababci? Na tym poziomie rozmawiać nie chcę i nie będę. Nie odbieram nikomu prawa do czucia się Ślązakiem, irytują mnie tylko ci spośród nich, którzy uważają że jest to obowiązkowe. Mam dość słuchania tych bredni o tym, że jak ktoś nie jest Ślązakiem to jest pozbawionym korzeni przesiedleńcem ze wschodu. Jestem stąd od pokoleń i znam wielu takich jak ja, którzy też nie są związani ze Śląskiem, szczególnie tym Smolorzowym. Jeśli Pan czuje się Slązakiem - proszę bardzo, mnie to nie przeszkadza. Podbeskidzie i samo miasto Bielsko-Biała od wieków jest właśnie miejscem przenikania się różnych tradycji i spotkania ludzi z różnych kręgów kulturowych. Robienie teraz z tej wielobarwnej mozaiki na siłę jakiegoś śląskiego skansenu nie ma najmniejszego sensu! Pozdrawiam i dziękuję za wyrazy uznania, niestety nie mogę się odwdzięczyć tym samym, przynajmniej nie z powodu tego ostatniego postu.
Konrad
2010-01-06 14:43:30
Denerwuje mnie ten człowiek niejaki Smolorz każdy ma tam jakies swoje fobie ale ten gośc przegiął zachowuje się jak "łysy kibiol" gieksy, któremu "Górale" są zwyczajnie solą w oku. Przecież ten gość daje zwyczajnie zielone światło aby dochodziło do spięć na lini Podbeskidzie-hanysowo. A tak na poważnie oskarżać mieszkanców Podbeskidzia oto że są złodziejami i ten żenujący śmiesznie tekst publikuje GW..... takie historyjki to sobie można na SN popisać to by przeszło, ale powazna gazeta "produkuje takie wypociny"..... Wczoraj RM w BB przyjęła większoscia głosów budżet miasta BB na rok 2010 w tym na przebudowę stadionu zarezerwowano 25 mln zł jak ocenia Pan doktor tegoroczny budżet miasta? O ile mnie pamięc nie myli za czasów obecności Pana w RM jego projekt był już znany radnym w tym i Panu doktorowi. Kiedy możemy doczekać się ogłoszenia przetargu na budowę stadionu, mając na myśli taki fakt, że w Pana dzielnicy od wielu miesięcy nie ruszyły prace związane z budową nowego basen z przyczyn niewyłonienia firmy budowlanej-protesty! Stadion będzie bardzo łakomym kąsiem dla firm budowlanych więc ważne jest aby budowa jego rozpoczęła sie nie wiem w marcu/kwietniu tego roku. Czy są na to szanse?
bogdanborgosz
2010-01-07 01:16:33
Zagadkę lansowaną przez Prezesa Jarosława w czasie jego ostatniej wizyty na Podbeskidziu można śmiało odnieść do katowiciej GW: "W jaki sposób rozpoznajemy inteligenta? To proste: inteligent nie kupuje i nie czyta GW"! A sposó w jaki śląsk się panoszył w Szczyrku za komuny skutkuje do dziś istnieniem unikatowego w skali Europy skansenu narciarskiego pod nazwą GAT. Kiedyś GON zbudowny za pieniądze całego społeczeństwa, / za komuny wszystko było wspólne czyli niczyje/ powstał bez zgody właścicieli działek, pod przymusem. Służył górnikom zabrzańskiego zjednoczenia węglowego /czy jakoś tam się toto zwało/ wpuszczając ich poza kolejnością i za mniejsze pieniądze. Dla goroli było inne, droższe wejscie. Hanysy płaciły po uważajemosti szczyrczańskim kułakom za korzystanie z działek pod trasy i wyciągi. Dla chamów /bogaczy/ np z Warszawy było /a jest i do dzisiaj, bo to piękny skansen komuny/ wejście komercyjne poza kolejnością za podwójną stawkę. Takie skrzyżowanie Pewexu ze sklepem górniczym.Gorole się stawiali przy negocjacjach w sprawie cen dzierżawy i tak powstał nowy,świecki obyczaj grodzenia tras narciarskich w zimie. Godnie ten zwyczaj kultywuje Pan Richter, niegdyś Hanys, dyrektor GON-u /za komuny/ a obecnie po drugiej stronie konfliktu jako naturalizowany Gorol, właścicieł ważnych dla funkcjonowania skansenu działek. Co to ma wszystko wspólnego ze Smolorzem? Ano ma.Przyganiał kocioł garnkowi, jak mawiała moja babcia. Smolorz młodzieniaszkiem nie jest więc winien czasy panoszenia się hanysów na Podbeskidziu pamiętać. A auta na Górnym Śląsku rąbią miejscowi złodzieje. A że wożą między innymi w okolice Bielska? Od lat wysokiej klasy fachowców w motoryzacji mamy, szybko, tanio i solidnie się demontuje, zero bubli /uszkodzonych podzespołów z odzysku/. No i my, Gorole też potrafimy DUBY SMOLORZONE prawić. Kichał-Michał, idę spać.
Kiepski Facet
2010-01-07 23:38:14
Zawsze byłem za odrębnością Śląska, pewni i inni też którzy czują się ślązakami. Werbusą podziękujemy. Nie wiem czym się tak Pan podnieca o tym śląsku....Polska powinna zawdzięczać śląsku, że istnieje wspierając hochsztaplerów z Warszawy i nierobów itp. cała siła śląska idzie na biedną Polskę, przez to my stajemy się gorsi. Nie mogę się doczekać kiedy nastąpi referendum odrębności od Polski. Polska o nas nie myśli tylko nas rozkrada, stadion to przegrana sprawa (Euro 2012) nie ze względu na urzędników tylko wpływów Panów Kaczorów...tylko zapali się im lampka podczas kampanii. Ślązacy mają się prawo czuć ślązakami, gazety nie kształtują ich idee. Oni sami w sobie są nimi, proszę głupot nie gadać, że Kutz i Smolorz kierują ludzmi w najprostrzy sposób mówiąć. Prawdziwy ślązak będzie czuł swoją przynależność do swojego terytorium. Bieda powoduje, że ludzie mają dość Polski. W państwie jest burdel, nigdy nie będzie normalnego ustroju, jeżeli ludzie nie będą rządzić po 89 r. Polscy politycy nie pokazują przykładu polakom. Smolorz pokazał w swoim felietonie bielszczokom, że chcą stać się odrębni w swoich działaniach, Pan jest tego przykładem....stworzyć Bielsko na prawach powiatu. Pan nie czuję się slązakiem, chcę Pan działać sam. Egoistyczne myślenie i wiara we własne koryto to nie tędy droga. Slązacy nie po to walczyli aby się Pan z niego łakomił. Liczą się wszyscy, nie tylko jednostki...Powinien się Pan wstydzić za siebie wywodzić się z Solidarnośći i iść drogą radykalnych zmian. Teraz Pan tylko patrzy ,na siebie na własne ego, swoją autonomię. Śląsk chcę być odrębny został skrzywdzony jest nie tolerowany przez Polskę. Brakuje nam takich ludzi jak Kutz w parlamencie żeby zrewolucjonizowali te ułomne dziadostwo. Mazowszanie nieroby pospolicie rzecz biorąc. Mój pradziad wychowany w duchu niemieckim, jakby widział te dziadostwo w polskiej polityce to by borok z grobu wyszedł, należy wołać o pomstę do niba i modlić się z was. Gdzie jest ta solidarność, gdzie jest ta solidarność.....lepiej pić, gorzołe loć,zapuszczać wąsy, spać na styropianie, gfdzie popadnie w Puńcowie z Gajdzicą opowiadać jak szlachta się bawić. To jest dobro sprawa, to jest tak zwany postkomunistyczna idea dominacji ruchu solidarnościowego. Gospodarka scentralizowana coś ruszyło, nic prawie nie ruszyło. Czech Słowacja nie zlikfidowały tzw PGR tylko dokonali zmian w zarządzaniu (zmiany strukturalne w PGR) oraz pracownicy PGR wciągnięci zostali do tzw akcjonariatu pracowniczego mającego wpływ na zarządzanie. SOLIDARNOŚĆ dokonała zmian a zapomniała o zabezpieczeniu socjalnym tzw. minimum socjalnym. Dziady jeszcze roz dziady. Polityka społeczna w Polsce jest na poziomie dziadostwa. Żaden ustrój nie zlikwidował ludzi niskiego stanu. Powiem szczerze nie pójde głosować na żodnych Donaldów itp. itd. Mają nas gdzieś obywateli, naród. Przykładem jest Nicolas Sarkozy gdzie pokazał swój kunszt prostoty wobec prostego obywatela francuskiego. Znieważył go, człowieka który zagłosował na niego! Kieruje nas egoizm, indywidualizm. Nie widzę wewnętrznej spójności. Zmieni się dojdzie do rewolucji tak nie może być. Ileś mln Polaków wyjeżdża za granicę aby zarobić na godne życie. O czym to świadczy, to ma być ten kierunek Panie Okrzesik, zastanawiał się Pan nad tym? Czy uważa Pan, że ludzie powinni wyjeżdżać i pracować za granicą. Czemu Polska nie zapewnia im godnego bytu na poziomie europejczyka mam na myśli Grecje, Hiszpanie. Jako młody człowiek widzę pesymizm mnie otaczający. Każdy region,który czuję się wykorzystany, zagrożony chcę byc odrębny. Co nas obchodzą bałkany, czy oni nami się interesują. Jeżeli się nami interesują to w porządku. To mnie obchodzą. Kurdowie, Na koniec drobna uwaga, za kogo się Pan, skoro Pan nie rozmawia na odpowiednim poziomie. Facet powiedział co myśli o Panu i tyle. Proszę za dużo nie szczekać, skoro Pan nie czuję się slązakiem po co Pan pisze " Tu się urodziłem... co to ma znaczyć. Chyba że się Pan w białej urodził. Dojdzie do zmian już niebawem...
kamil s.
2010-01-07 23:56:15
Panie Kiepski Facet. Zapraszam do mnie, na wieś, pokażę Panu jak "wspaniali ślązacy" wybudowali sobie domy w najpiękniejszych miejscach. Pokażę, Panu jak "dbają" o środowisko odprowadzając nieczystości do rzeki zostawiając worki ze śmieciami po urlopie w rowach przy drodze. Pokaże Panu w końcu jak fantastyczny charakter posiadają ci ślązacy, że nikt, mimo że pojawiają się u nas kilkanaście lat, nie chce ich znać. Po tym, jak Podbeskidzie przyłączono (na siłę) do woj. śląskiego zyskali tylko i wyłącznie ślazacy, którzy teraz mówią: patrzcie jakie MAMY piękne Beskidy, patrzcie w jakim pięknym województwie mieszkamy. Szkoda tylko, że nikt od nas, nie chce mieć domu np. w Katowicach, bo czym się tam zachwycać? Rondem przy spodku? Czy może walącym się Uniwerkiem?
bogdanborgosz
2010-01-08 00:39:49
I mamy śląskiego Kononowicza, Na prezydenta ruchu aut. śl. nominowany zostaje Kiepski Facet
januszokrzesik
2010-01-08 10:04:41
Panie Kiepski, albo Pan jesteś z jakiegoś kabaretu ( i wtedy gratuluję udanej kreacji) albo powinien Pan pisać przed imprezą, a nie po. W każdym razie uprzedzam, że jeśli nadal będzie Pan zaśmiecał takimi utworami mój blog, to po prostu będę Pana wpisy kasował, bo mi Pan normalnych czytelników odstraszy.
jakub andrzejewski
2010-01-08 10:16:40
Do Kiepskiej Baby/ Znowu nie upilnowałaś chłopa i zżarł nie te tabletki, co trzeba!
Ryszard_1984
2010-01-08 10:49:33
Dla mnie sprawa jest jasna - Bielsko historycznie należy do Śląska, z tym, że na pewno nie do Górnego ale do Cieszyńskiego (Zielonego). Założone przez Książąt Cieszyńskich przez wieki pozostawało (jak dla mnie nadal pozostaje) w ścisłym związku z Ziemią Cieszyńską. Wszystkie ruchy "separatystyczne" dążące, za wszelką cenę, do zanegowania powyższych związków wydają mi się niesmaczne. Nie mówię oczywiście o Panu, gdyż z racji swojego pochodzenia i wykształcenia historię regionu zna Pan, z pewnością, na wskroś, a pańskie podejście do tematu wydaje się wyważone i rozsądne. Nie można nikomu zabierać prawa do poczucia własnej tożsamości nawet gdy jest ono diametralnie inne niż nasze (to tyczy się również redaktora Smolorza). Smutnym jest dla mnie jednak fakt, że w mieście, w którym się urodziłem na słowo "Śląsk" napotyka się coraz bardziej alergiczne rekacje. Moim zdaniem jest to pokłosie niewiedzy, bo przecież Śląsk Cieszyński to coś zupełnie innego niż Górny Śląsk... pozdrawiam!!
januszokrzesik
2010-01-08 11:15:41
O, i tak możemy dyskutować :-) Co do historii Bielska - oczywiście, choć trzeba na każdym kroku podkreślać że dawnowieczna "śląskość" Bielska nic wspólnego nie miała ze "śląskością" nostalgicznie wspominaną przez Smolorza, co widać już mocno w przedwojennych wspomnieniach bielszczan zebranych i opracowanych przez dr. Jerzego Polaka. W końcu w 1918 r. dla Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego zupełnie naturalnym było, że podporządkowała się Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Krakowie - bo taka była historia tych ziem. Ale dwa fakty są ważniejsze: współczesne Bielsko-Biała to także historia, tradycje i mieszkańcy galicyjskiej Białej i uporczywe narzucanie "śląskości" to amputacja połowy naszej historii i kultury. Nasz region to zawsze był region granicy, spotkania, jak to mawiają uczeni Rzymianie - dyfuzji kulturowej. Po drugie, wspólcześnie mieszkańcy BB i Podbeskidzia nie czują wielkiego związku z Górnym Śląskiem i nie czują się Ślązakami. To nie spisek elit, to powszchny stan świadomości Rozumiem, że może to kogoś martwić, ale trzeba ten fakt zaakceptować jako punkt do dalszych rozważań a może i działań. Mnie też martwi narastająca wrogość - o tym był mój wpis. Ale czy nie zgodzi sie Pan z tym, że po takim tekście Smolorza wrogość może tylko wzrosnąć? I czy nie uważa pan, że agresywne głosy z Podbeskidzia są odpowiedzią na ciągłe prowokacje i zaczepki ze strony Ślązaków (niektórych, oczywiście)? Czy potrafi Pan wskazać jakies śląskie forum dyskusyjne, na którym bielszczanie agresywnie atakują Ślązaków, taka jak to czynią internetowi natręci z RAŚ na każdym praktycznie bielskim forum? Jest skutek i przyczyna i rzeczą rozumu jest to rozróżniać :-) Pozdrawiam, panie Ryszardzie
jakub andrzejewski
2010-01-08 13:22:32
Kiepski na Prezydenta!!!! Na pewno będzie prezydentem wszystkich kiepskich, nie to co......(tu wpisać dowolne nazwisko)
macdonald
2010-01-08 21:56:42
Ruch Chorzów i część jego kibiców to przykład krystalicznie czystej (jak ta woda) hipokryzji. Kibice najbardziej polskiego klubu na śląsku - czują się Ślązakami. A Ruch Hajduki Wielkie? Być może są za młodzi, żeby przypomnieć sobie kto go tworzył. Odsyłam więc do książek. Jedna rzecz, wymaga doprecyzowania, bo Ślązacy chyba nieświadomie lansują górnośląski wizerunek Ernesta Wilamowskiego. Faktycznie grał w hitlerowskiej reprezentacji Niemiec. Ale na pewno przyczyną takiego posunięcia nie była kwestia tożsamości, czy przynależności, czy czego tam jeszcze Śląscy inteligenci mu nie przyczepią. Po wybuchu wojny Wilamowski przeniósł się do III Rzeszy, bo zwiększało to jego szanse na przeżycie. Przez pierwsze miesiące swojej niemieckiej kariery grał w niemieckim klubie policyjnym - PSV Chemintz. Grał bo po prostu kochał futbol. Razem z nim na mecze jeździła matka, którą później Niemcy wywieźli do obozu w Auschwitz. Chcąc nie chcąc Wilamowski matkę wyciągnąć z obozu musiał. A szansą był właśnie futbol i gra w niemieckiej reprezentacji, którą stworzył Roten Jager, wysoko postawiony oficer lotnictwa. To przez zgodę na reprezentowanie przez Ernesta barw hitlerowskich, matka - Paulina Wilamowska - mogła zostać zwolniona z Auschwitz. I ręczył za nią właśnie generał Jager. Wilamowski nie kierował się niczym innym jak miłością do matki. A przed wojną, był królem polskich boisk, reprezentował biało czerwonych i na dodatek grał właśnie w Ruchu. Najbardziej polskim klubie na Śląsku. Nie stawiajmy go, my Polacy w tak zdrajczym świetle. Dla nas jest on zdrajcą - bezpodstawnie, a dla Niemców głupim polaczkiem, niegodnym noszenia niemieckiej szaty.
Kiepski Facet
2010-01-08 23:43:23
Proszę o usunięcie wszystkich moich komentarzy. Pozostałym radzę się zabrać do roboty...
bogdanborgosz
2010-01-09 14:05:20
Kiepski Facet: jak Cię mało lubią to załóż swój blog
zazenowany
2010-01-10 11:20:47
Na poczatku chcialbym podkreslic ze wierze ze Pan sobie poradzi na swoim nowym stanowisku, i goraco Panu kibicuje.Chcialbym sie podzielic moimi spostrzezeniami na temat sytuacji glosowania nad absolutorium.na poczatku cytat z wywiadu z Panem:"przyznaje ze nie potrafie sie w tym odnalezc" zrodlo strona klubowa. No Panie Januszu, z calym szacunkiem ale jak sie Pan nie potrafi odnalezc w sytuacji kiedy Pana przelozony glosuje tak a nie inaczej, to jak Pan chce rzadzic tym klubem? W innych klubach delegaci sa wysylani przez szefow i glosuja tak jak sie im karze a nie "tak jak czuja". Albo Pan rzadzi albo za chwile ktos zacznie rzadzic Panem, bo miedzy innymi dlatego Pana wybrano,bo wszyscy wierza ze nie da Pan sobie wejsc na glowe.Prawda jest ze K.Gren jest zadnym kandydatem, ale jestem przekonany ze on o tym wie, i prezesem zostalby Boniek, ktory jest najlepszym kandydatem
zazenowany
2010-01-10 11:26:27
Chyba ze bylo tak ze PZPN nam cos obiecal w zamian za takie glosowaniem, ale jezeli tak bylo to znaczy, ze swoim poziomem doszlismy do PZPN
marcin
2010-01-10 12:27:28
Wracając do tematu - zauważam pewną niekonsekwencję w stosunku ślązaków do bielszczan. Z jednej strony mówią nam, że jesteśmy tylko częścią śląska i odmawiają nam własnej tożsamości, a z drugiej strony pojawia się pan smolorz, który oczernia nas i traktuje jak wrogów. to kim są bielszczanie ślązakami czy skur... którzy kradną im auta i wrogami śląska?
były kibic
2010-01-11 01:23:23
Tak zastanawiam się czy klub finansowany przez miejskie spółki nie powinien publikować na stronie internetowej danych z wpływu z biletów? Zwłaszcza, że smrodek korupcyjny nadal unosi się nad klubem. Tylko proszę nie pisać, że władze klubu sprawują nadzór nad dystrybucją biletów, albo że do sprawowania nadzoru zatrudnią kolegę Wieśka Handzlika - ten to ma doświadczenie w nadzorowaniu!
januszokrzesik
2010-01-11 02:04:11
do byłego kibica/ A mógłby się Pan zastanawiać nad tym problemem gdzie indziej? Może Pan nie zauważył, ale ten wpis dotyczy felietonu Smolorza. Wszystko ma swoje miejsce i swój czas, o biletach innym razem może napiszę :-) Na razie Pana zawiodę, sprzedaż biletów jest pod pełną kontrolą i nie robi tego pan Handzlik, lecz inne uprawnione do tego osoby. Proszę stanowczo żeby Pan zrozumiał, że ten blog to nie tablica ogłoszeń prywatnych, na której każdy może zawiesić dowolny świstek ze swoimi wypocinami. Zapraszam do dyskusji, ale na tematy które ja wprowadzam i według reguł które ja ustanawiam. Jeśli Pan tego nie akceptuje, to przecież w internecie jest wiele miejsc gdzie może Pan prezentować swoje przemyślenia i ustanawiać własne reguły.
były kibic
2010-01-12 09:27:29
Temat Smolorza jest płytki, temat Pańskiej pracy dla Podbeskdzia budzi społeczne zainteresowanie ale też mieszane uczucia. Proszę o więcej tolerancji, proszę nie zamiatać ważnych spraw pod dywan. Jest Pan prezesem klubu, to Pański blog, więc proszę bez wykrętów odpowiadać na pytania. Jeżeli ma Pan pensję w Podbeskidziu, a pieniądze dają miejskie spółki, to sądzę, że powinien Pan odpowiadać, jak grzecznie pytam. I te reguły są ważniejsze, od tych, które chciałby Pan ustanowić. Tak więc proszę napisać za ile klub sprzedał biletów w 2006, 2007, 2008 i 2009 roku. Ta wiedza należy się ludziom, w tym kibicom Podbeskidzia. Kiedy mogę liczyć na informację?
januszokrzesik
2010-01-12 10:10:44
były kibic/ Ale jak Pan to sobie wyobraża? Że każdy anonimowo może sobie wejść na blog i żądać ode mnie dowolnych informacji? To nierealne. Sprawy finansowe klubu podlegają nadzorowi i kontroli ze strony odpowiednich organów, anonimowi internauci do nich nie należą. Jeśli są Panu potrzebne jakieś szczegółowe dane, proszę zwrócić się pisemnie do klubu, adres znajdzie pan na stronie internetowej klubu. Jeżeli chce Pan dyskutować o sprawach klubu, zapraszam na klubowe forum kibiców, tam spotykają się ludzie zainteresowani tym tematem. Wpisy na blogu to komentarze do moich notek i proszę trzymać się konwencji. Wolność słowa nie oznacza że można wszędzie mówić wszystko (pozostaje jeszcze kwestia kultury), a jawność informacji nie polega na anonimowych dyskusjach w internecie. Proszę to zrozumieć i przenieść się w odpowiednie dla takich rozważań miejsce. Pozdrawiam kolejny raz, mam nadzieję że ostatni
mario
2010-01-12 15:44:45
Miałem kiedyś dziewczynę w Bielsku, i odwiedzając ją miałem okazję poznać mieszkańców tego miasta. Właściwie całkiem fajni to ludzie, dopóki nie padnie słowo "Śląsk". Wychodzi z nich wtedy cały kompleks. Są wręcz przekonani, że utrzymują cały Górny Śląsk, a nic z tego nie mają. Nieistotne są wskaźniki ekonomiczne (jedne z najwyższych w Polsce), nowa trasa do Cieszyna, wyremontowany zamek i dworzec, wysoki klimat inwestycyjny. Fakt, że pociągi w stronę Katowic rano są pełne, a po południu puste (podobnie jak na trasie Katowice-Sosnowiec) jest nieistotny. Narzekają, że ze Śląska płyną zanieczyszczenia powietrza, ale pobierają opłaty klimatyczne, a skąd mają prąd i ogrzewanie to już też nie wiedzą. Wiele razy w B-B spotkałem się z pluciem na Śląsk. Se swojej strony najchętniej włączyłbym całe Podbeskidzie, Zagłębie i Częstochowę do województwa Małopolskiego, wtedy te tereny pod władaniem Krakowa miałyby szansę stać się takimi "metropoliami" jak Tarnów. Jeszcze lepsza byłaby autonomia Górnego Śląska, ale w naszym post-stalinowskim, scentralizowanym do bólu kraju jest to po prostu nierealne, podobnie jak system federalny na wzór niemiecki. Dlatego też jesteśmy skazani na społeczną wojnę wewnątrz województwa, która będzie się pogłębiać z każdym rokiem. Obecnie to dopiero lizanie ran po wielu latach komuny i zakazu wszystkiego co Śląskie, lecz za kilka lat zacznie się na dobre. Polacy mają do Ślązaków bardzo, ale to bardzo pogardliwe podejście, a taka sytuacja budzi ogromny żal i frustrację, która ujawni się w przyszłości ze zdwojoną siłą. Koronny argument Polaków w tym problemie to "nie podoba ci się to wynocha do Niemiec", ciekawe czy jeden z drugim tak samo powiedzieliby o Polakach w Wilnie czy Lwowie? Wątpię, prędzej będą lansowali się w koszulce 'Free Tibet'.
januszokrzesik
2010-01-12 22:19:15
do mario/ Pomijając resztę Pańskiej wypowiedzi (bo się z nią nie zgadzam), w jednym przyznam Panu rację, tj. w tej wszechobecnej w BB niechęci do Śląska, która to - jak każda prawie społeczna niechęć - nie zawsze jest racjonalna. Ale niechże Pan sobie zada pytanie, skąd się to bierze? Przecież nie z górskiego powietrza! Prędzej jest to reakcja na takie sytuacje, których i ja byłem świadkiem: otóż w bialskim ratuszu ówczesny wojewoda Kempski, chcąc zjednać bielszczan do województwa śląskiego, przypomniał nam że kultura techniczna i przemysł przyszedł do nas z Górnego Sląska. Nie wiedział biedaczek, że gdy w Bielsku jeździły tramwaje, to Katowice były jeszcze wsią. Domaga się Pan szacunku ze strony Polaków dla Śląska i jego specyfiki - i tu ma Pan absolutną rację. Ale to działa w obie strony: Ślązacy muszą szanować naszą odrębność i specyfikę, wynikającą np. z odmiennej historii. Zacząć Pan może od tego, by używać pełnej nazwy naszego miasta, bo na to miasto i na ten region składają się dwie części, historycznie śląska i historycznie galicyjska. Ślązacy tak wyczuleni na punkcie własnej historii powinni o tym pamiętać, nawet jeżeli im to nie pasuje do ideologicznej wizji odwiecznie śląskiego miasta. Pozdrawiam
foulks
2010-01-12 22:23:57
Jeśli są "Ślązacy" którzy mówią ze nie czuja się polakami, do tego jeszcze żądają autonomii, to tylko można im powiedzieć ze "jak się nie podoba to do Niemiec". Tak na poważnie, może zamiast autonomii lepiej by było zmienić nasz kraj na lepsze? Zeby nie tylko "Ślązacy" ale tez każdy inny POLAK mógł czuć się dobrze ?! Pytanie jak... Odpowiedz: Mamy demokracje, są wybory w naszym państwie, wystarczy wybrać odpowiednich ludzi. Tu pojawia się problem, bo wedlug mnie każdy kto oddaje głos na aktualnych polityków na szczeblach państwowych... bardzo łagodnie mówiąc "czyni źle".[na szczęście nie oglądałem dzisiaj faktów wiec nie wiem co "ciekawego" wydarzyło się w naszym kraju, w przeciwnym razie pewnie użył bym słowa "zdrada"] Są ludzie którzy mówią ze glosować to obowiązek lecz ja uważam ze jeśli wybór polega na zdecydowaniu czy bardziej podoba nam się "złodziej" w białej koszuli czy może "złodziej" w błękitnej, to frekwencja powinna wynosić 0%. Powinna, ale przecież żyjemy w kraju gdzie duża część społeczeństwa poszła na układ z okupantem. Najłagodniejszym tego skutkiem było donoszenie na rodzinę, księży oraz patriotów starających się walczyć o nasz kraj. W takim razie nie dziwi ciągle poparcie np. dla SLD, i to ze szanowny pan prezydent Kwaśniewski pseudonim... [zapomniałem] dalej pokazuje się w telewizji, zresztą jak i jego koledzy. Nie dziwi także ze nie ma szans w demokratyczny sposób zmienić naszego kraju na lepsze. Lepsze nie oznacza brania przykładu z zachodu, wschodu czy z kierunku północno-zachodniego itp itd... Czy w Polsce nie ma nikogo kto ma honor i wartości ? Kogoś kto gdy patrzy co się dzieje nie może powstrzymać łez, zarazem zaciskając pięść na otwierającym się scyzoryku w kieszeni... narzekanie przy wódce to nie to o co mi chodzi. Mam nadzieje ze nie będę musiał czekać aż urosną pokolenia które znowu będą miały sile do walki. Chyba ze urosną takie jak są np w Anglii które trzymają się zasady "Laissez-faire" [w sensie, mamy wszystko w d...]. Wtedy nie będzie już nawet nadziei[chociaz nadzieja podobno zawsze jest]. Wracając do tematu z tego co wiem i jeśli się nie mylę SLD jest/było mocne na Śląsku. Poza tym jeśli tak jest źle "Ślązakom" to myślę ze mogli by to pokazać nie udając się do wyborów. Czy to pranie mózgów przez polityków ze Sląska aż tak daleko się posunęło? Bo to ze na szczeblu państwowym politycy śmieją się już ludziom w twarz, bezczelnie czasami nie ukrywając swojego sku..., swojej nikczemności, już mnie nie dziwi. [aczkolwiek łagodnie mówiąc załamuje]. Jestem młody i nie wchodzę w szczegóły bo czasami ich nie znam. Jednak to co już zobaczyłem i się dowiedziałem wystarcza żeby napisać to co napisałem. PS Do wszystkich polityków dbających o dobra Polskich miast czy regionów co w rezultacie oznacza dbających o dobro Polski. Chciał bym napisać ze darze was ogromnym szacunkiem za to co robicie. Za to ze krok po kroku staracie się brnąc przez to bagno polskiej mentalności i bagażu historycznego oraz dżunglę chorych przepisów. PS Do wszystkich czytających. Proszę o czytanie ze zrozumieniem. Tzn. zrozumieniem tekstu jak i zrozumieniem mojej sytuacji. Słowa w cudzysłowach wymagają inteligencji przy interpretowaniu. Po raz kolejny nie jestem w stanie napisać "wszystkiego" w okienku 2,5cm x 13cm jednak po raz kolejny bardzo chciałem napisać co myślę.
foulks
2010-01-12 22:33:12
Zgadzam się z panem panie Januszu. Problemem tylko jak zawsze jest , kto pierwszy. Kto pierwszy zacznie szanować drugiego. Powie przepraszam. Bo chyba nigdy jeszcze nie było ze dwie strony konfliktu równocześnie. Tak na marginesie to, to co zrobili z podzamczem... nie daruje... nigdy. ;)
arturpalyga
2010-01-13 16:21:07
Zapewniam Pana, Panie foulks, że są Ślązacy, którzy nie czują się Polakami i żyją tu z dziada pradziada, i mają święte prawo, żeby żyć tu nadal i nie być przez Pana wypędzani. Powiem szczerze, że przeszedłem taką swego rodzaju drogę - od bezmyślnego, modnego w Bielsku nadawania na Ślązaków z takim irytującym poczuciem wyższości, śledząc te wszystkie dyskusje od paru lat, ważąc argumenty i racje - do próby zrozumienia ich. Tu się ścierają dwa kompleksy. W Bielsku duża część ludzi Ślązaków uważa za tych, którzy nami rządzą. Na Śląsku (bo nie chodzi przecież tylko o dość młode istotnie Katowice) jest poczucie odrębności od reszty Polski, które my skwapliwie potwierdzamy,a więc niejako na nasze życzenie ta odrębność narasta, i poczucie, że ta reszta rządzi i się rozpycha. Smolorz jest harcownikiem, typem śląskiego Zagłoby, jak widać skutecznym. Wywołuje dokładnie taki efekt, jaki chce.
meinglanz
2010-01-13 16:42:25
To naprawdę nie fair podawać przykład Marka Kempskiego, człowieka który na samym Górnym Śląsku budzi powszechną irytację. Ja mimo iż jestem młodą osobą pamiętam, że jak po raz pierwszy zobaczyłem nową mapę polskich województw byłem naprawdę rozczarowany tym jak wielkim lekceważeniem ówczesny rząd wykazał się wobec historii regionalnej. Kształt naszego wspólnego województwa mało komu tu na Górnym Śląsku się spodobał, było sporo głosów protestów, że nowe województwo ma się nijak do tradycji regionalnej tych okolic. Marek Kempski powiedział wtedy, czego już niestety nie będę w stanie dokładnie zacytować, ale brzmiało to mniej więcej w stylu: "Ślązacy muszą zapomnieć o swojej dotychczasowej tożsamości i zaakceptować nową, związaną z nowym Województwem Śląskim" Jak może się Pan domyśleć ta wypowiedź sprawiła, że Kempski stał się u nas symbolem bucowatości, niekompetencji i pogardy dla regionu historycznego. Ten człowiek tak samo traktował tradycje Górnego Śląska jak i pozostałych historycznych regionów - miał je w swoich czterech literach. W dyskusji o historii postępu cywilizacyjnego radzę najpierw użyć google i sprawdzić kiedy w Bielsku uruchomiono tramwaje, a kiedy Katowice otrzymały prawa miejskie. Dla mnie zresztą ważniejsze jest to gdzie dziś jeżdżą tramwaje, a gdzie nie. Życzę Bielsku - Białej powrotu tej komunikacji.
foulks
2010-01-13 17:03:37
"Zapewniam Pana, Panie foulks, że są Ślązacy, którzy nie czują się Polakami i żyją tu z dziada pradziada, i mają święte prawo, żeby żyć tu nadal i nie być przez Pana wypędzani." Skoro pan wie ze są tacy Ślązacy i wie pan co czuja to proszę mi powiedzieć jeszcze w takim razie kim oni się czuja? Moze ja się mylę, ale nigdy nie słyszałem o podbojach państwa Śląskiego. W tych okolicach za dawnych czasów, pozostają w takim razie Niemcy albo Austria [upraszczając]. Jeśli nie czuja się Niemcami, co wnioskuje po tym ze nie maja zamiaru opuszczać terytorium Polski to w takim razie nie wiem kim oni są lub chcą być... Żeby nie było niedomówień nikogo nie wypędzam, nawiązywałem do poprzednich postów. Szanuje tez, POLAKOW, którzy mieszkają na Śląsku, którzy maja swoje tradycje, zwyczaje, potrawy a nawet swój język. Jest to niesamowitym skaberem Polski. Moze ktoś kto jest za autonomia dla Śląska napisze mi dlaczego ? Jakie są powody takich żądań ? Na jakiej podstawie ? historycznej ? Mam nadzieje ze to nie nadużyje gościnności pana Janusza.
jeżyk
2010-01-13 18:50:44
Drodzy Państwo, nawet mój wpis jest dowodem na to, że nawet nie zamierzone działanie reakcyjne tekstu Pana Michała Smolorza jest bardziej skuteczne niż jego prowokacje. Jak ten socjalistyczny PRL-owski satyryk, zawołam LLUUUDDZZIEE!!!!! Czy wy rozumu nie macie? Dajmy sobie spokój. Fakt, faktem jest , że Bielsko jest historycznie częścią Śląska, Biała jest historycznie częścią Galicji. Ale to tylko analizując z fragmentarycznie ujętej historii. Białej historycznie, bardzo upraszczając, bliżej do Krakowa, Oświęcimia, Żywca. Bielsku bliżej do Cieszyna, Raciborza,Ostrawy, Ołomuńca, Wiednia, ale również do ziem, z których sprowadzano osadników rolniczych i rzemieślniczych z terenów obecnych Niemiec. Aby wyjaśnić, napiszę tak. Moja rodzina od kilku pokoleń mieszka w Bielsku. Aczkolwiek z racji losów dziejowych następowały związki mieszane. i tak mam w rodzinie Ślązaków z Górnego Śląska (Tarnowskie Góry, Katowice), Ślązaków z Opolszczyzny, Ślązaków ze Śląska Cieszyńskiego i z Zaolzia. Część rodziny mieszka tu, częśc tam, jedni w Katowicach inni w Tarnowskich Górach inni w Jabłonkowie i Trzyńcuobecnie w Republice Czeskiej. Drugi odłąm rodziny z kolei mieszka na terenach na wskroś polskich w rejonach Sieradza i Łęczycy. Bardzo odległy odłam rodziny mieszka i w niemczech w rejonie Monachium i jest to historycznie niemiecki ślad rodziny. Ale do czego zmierzam. Przez lata Ci z rodziny, z rejonów rdzennie polskich zawsze pogardliwie i z obrzydzeniem patrzeli na śląską częśc rodziny. Ci ze śląskiej części przez lata pogardliwie i z obrzydzeniem patrzeli na tą rdzennie polską częśc rodziny. Tak było, do momentu, gdy jedna częśc rodziny nie polubiła historycznych i kulturowych aspektów drugiej części rodziny. Teraz Ci z Sieradza lubią jak im sie śląska gwarą przy spotkaniu rodzinnym opowie, a Ci ze śląska lubią jak im sie opowieści o bohaterskich czynach pra pradziadka w wojsku carskim opowiada. Można? Można. Dlatego takie, jak to napisał Pan Jakubiczka, "tyrady Smolorza" tylko w pierwszych chwilach wywołują u mnie emocje. Po czasie wiem, że przecież członkowie mojej rodziny walczyli w Powstaniach Śląskich i ginęli w Katyniu, za POLSKĘ. A zawsze uważali się za Ślązaków z tej ziemi, a nie za niemców, a polaków z polski zaboru rosyjskiego traktowali jako "mniej zorganizowanych". Uważam, że tak jak sie obecnie podkresla. Miasto Bielsko-Biała jako twór z lat PRL, jest bardziej podbeskidzkie, niż śląskie czy małopolskie. Ale fakt faktem, straszliwie oburza mnie ignoraqncja niektórych działaczy na rzecz śląskości, kiedy umyślnie bagatelizują, a wkońcu poniżaja obecny nurt poczucia tożsamości obywatelskiej mieszkańców Podbeskidzia. Z drugiej strony tak samo, oburza mnie i budzi mój uśmiech politowania, rejtanowskie machanie szablą na argumenty tych, co uważają, że Bielsko to nie Śląsk. Bielsko, tak, to historycznie bardziej Śląsk, Śląsk Cieszyński, a nawet region pod wpływami czeskimi, śląskimi, piastowskimi, niemieckimi, żydowskimi, węgierskimi,włoskimi, a z ostatniej histori odrębności austriackimi. Ale tego nie ma. Historia zatoczyła pewne koło i teraz mamy inną tożsamość. Natomiast mam wrażenie, że te durnowato podsycane waśnie, mają też swoje źródło w tym, że w rejonie Bielska i Białej, bardzo niewiele uwagi obecnie przykłada sie do edukacji młodzieży o lokalnej historii. Mieliyśmy bardziej świadomych, dumnych i rosądnych uczestników sporu.
arturpalyga
2010-01-13 20:14:45
Panie Foulks, z całym szacunkiem, ale proszę mi powiedzieć, dlaczego jeśli czują się Niemcami, mają opuszczać terytorium Polski? A Polacy np. ze Lwowa mają się wynosić ze Lwowa, tak? Znaczy uważa Pan, że czystość etniczna to podstawa.
januszokrzesik
2010-01-13 21:07:55
do jeżyka/ No dziękuję, zapraszam częściej na blog, chętnie podyskutuję z Panem. Tym razem nie za bardzo się palę do polemiki, bo w zasadzie (poza góralsko-galicyjskimi korzeniami przodków, co nas odróżnia) mogę się podpisać po Pańskim głosem, szczególnie tym fragmentem o obopólnej ignorancji. Przy okazji: w województwie śląskim prowadzona jest edukacja regionalna, tyle tylko że jej program ogranicza się do nauczania "śląskiej wersji" historii i śląskiej gwary. Nie wiem czy to nadal tak działa, ale kilka lat temu mój syn, aby wziąść udział w konkursie pt. "Moja mała ojczyzna" musiałby nauczyć się gwary śląskiej, co jako żywo z jego korzeniami i "mała ojczyzną" nie ma nic wspólnego. W Bielsku, także po uwzględnieniu historycznej przynależności do Śląska, nigdy nie mówiono gwarą, tylko po prostu po niemiecku. Nie mieszkali tu żadni Ślązacy w rozumieniu, które nadają temu słowu Smolorz, Kutz czy Gorzelik, mieszkali Niemcy, Polacy, Żydzi i trochę Czechów też. "śląskość" jako odrębna kategoria etniczna to wytwór współczesnej polityki, a nie żadne nawiązanie do tradycji czy historii. xxxxxxxxxxxxx do foulks/ W żadnej mierze nie nie nadużywa Pan mojej gościnności, tym bardziej Pańska dyskusja z panem Pałygą. Czekam na ciąg dalszy ale uprzedzam, że z panem Arturem niełatwo dyskutować, ma dużą wiedzę a i złośliwym być potrafi :-)
PYJTER
2010-01-13 21:18:36
Same bzdety! az mi sie odechciało czytać.... Czy pan potrafi tylko wytykć, negować i obrażać...?
januszokrzesik
2010-01-13 22:16:16
Pyjter, trafiłeś akurat na dyskusję sprowokowaną przez chamski tekst Smolorza więc nie dziw się klimatowi, co do zasady ten blog jest bardzo pozytywny, o czym możesz się przekonać przeglądając dotychczasowe wpisy. No ale skoro odechciało ci się czytać...
Foulks
2010-01-13 22:26:43
Po raz kolejny pisze, mam nadzieje ze ostatni, ze nikogo nie wyganiam. Problem tkwi w czym innym. Jak na razie nikt ze Ślązaków nie odpowiedział mi na moje pytania. Czuje za zagubią się w gąszczu małych literek. Wracając do naszej rozmowy, załóżmy ze fakty są takie: 1. Ślązacy [bliżej nie określona liczba mieszkańców Śląska] czuja się źle w Polsce 2. Nie czuja się Polakami 3. Obwiniają Polaków, za których się nie uważają, za biedę i inne przykrości jakich muszą doświadczać na ziemiach Polskich 4. Na kraj Niemiecki patrzą jako na, co najmniej wzór, czasami nawet jako ojczyznę. To wszystko składa się razem w jeden wniosek. Mamy wolny kraj, można jechać gdzie się chce. Upraszczając pewne sprawy mogę powiedzieć ze mi się nie podobało wiec wyjechałem. Powie Pan, ze to są ludzie którzy mieszkają tu z dziada pra dziada i nie chcą zostawiać swojej "malej ojczyzny", albo ze są to w większości starsi ludzie i nie maja możliwości wyjazdu. W takim wypadku ja panu odpowiem ze mi nie było i nie jest łatwo, moje skrajne poglądy na temat sytuacji w Polsce nie pochodzą tylko z chęci zwrócenia uwagi na moje poglądy ale tez z niesamowitego "cierpienia" [nie, nie płacze krwią i nie zwijam się z bólu]. W sensie wewnętrznej tęsknoty i krwawienia serca gdy patrze na historie i przyszłość naszego kraju. Co do Lwowa, czy Polacy tam mieszkający żądają autonomii ? Czy wypisują takie brednie jak pan Smolorz ? Pewnie zdążają się tacy ale nie na skale krajowa. Moze jednostki, może nawet wcale. Polacy we Lwowie którym było źle, już dawno pewnie mieszkają w Polsce. [nie wspominając już nawet o tym ze Polacy o odzyskaniu majątku mogą tylko pomarzyć] Niektórzy może nie mieli takiej opcji ale takie jest życie. Nie możemy się zagłębiać w poszczególne przypadki. Największym problemem jest to ze musimy mówić ogólnie. Często krzywdząc kogoś nieświadomie. Podsumowując, Niemcy, Ślązacy, zamieszkujący tereny naszego kraju, wołający o autonomie itp itd maja wybór. Moga zostać, walczyć o lepsze jutro, swoje, jak i każdego innego Polaka, lub tez wyjechać tam gdzie będzie im lepiej. Czy są to Niemcy, Rosja, Angliia czy USA nie ma znaczenia. Pan Smolorz to jest osobny temat, powinno się go zignorować, ale żeby to było takie proste. Polityka... ten uśmiech na twarzach gdy świadek koronny mówi ze 70% polityków jest/było powiązanych z mafia. Gdy ich były kolega przed komisja opowiada jak wygląda Polska polityka. Oni po raz kolejny śmieją się nam, obywatelom, prosto w twarz...
Foulks
2010-01-13 22:33:52
PS Gdyby tylko młode pokolenia chciały sobie uświadomić co się aktualnie dzieje i przez co Polska musiała przechodzić. Gdyby ktoś znalazł tajemny sposób, na obudzenie takiej świadomości, wróciły by czasy gdy największymi wartościami były słynne "Bóg, Honor, Ojczyzna" i gdy ludzie umierali żeby ich dzieci mogły się mieć chociaz odrobinę lepiej. Obudzić ta świadomość chciał PiS tylko ze w zły sposób, zabrakło uczciwości. Wykorzystało sytuacje PO, usypiając świadomość Polaków na kolejne parę lat, pozornym spokojem i opanowana sytuacja.
zazenowany
2010-01-13 22:53:20
Paine Januszu ja rozumiem to moje pytania sa trudne, i lepiej udawac ze nie nadaje sie na partnerana rozmowe niz na nie odpowiadac, ale przyzna Pan ze sprawa glosowania na Late jest zenujaca i zaluje Pan ze tak sie stalo.Nie popelnia bledow ten co nic nie robi! TS wdalo sie w gre interesow w PZPN, glos za licencje... Pan tego nie popiera, nie wierze
mainglanc
2010-01-13 23:04:10
GW poza tyradami Smolorza i Kutza, których naprawdę nie warto komentować, prowadzi też kampanię na rzecz edukacji regionalnej. Osobiście jestem przeciwko temu by to zarząd województwa organizował tę edukację. To powinna być kompetencja raczej miast i powiatów. Nie tylko z oczywistego powodu jakim jest fakt, że nasze województwo składa się z kilku regionów historycznych, ale przede wszystkim dlatego, że kultura regionalna sama w sobie ma charakter nieformalny i zróżnicowany. Nie wiem np. jak można w ogóle uczyć gwary śląskiej w całym regionie, skoro nie ma jednej takiej gwary. W okolicach Rybnika ludzie mówią inaczej niż w okolicach Katowic, która wersja ma być ta ogólnowojewódzka? Natomiast zmuszanie mieszkańców Galicji, Cieszyńskiego, czy Zagłębia do nauki cudzej gwary to oczywisty absurd.
arturpalyga
2010-01-13 23:14:52
>Foulks/ OK, zostańmy przy tym, że mamy wolny kraj, którą to wolność ogromnie sobie cenię, i kto chce, kiedy chce może sobie wyjechać, a kto chce, może zostać, bez względu na przynależność etniczną. Jeżeli ktoś, czy to Polak, czy Czech mieszkający w Polsce, czy Żyd, czy Niemiec z Raciborza narzeka na Polskę, wychwala Niemcy, czy USA, a jednak nie wyjeżdża, to widać ma swoje ważne powody i warto je uszanować. Zgadzam się z Panem Januszem, że etniczna śląskość wydaje się rzeczą nową i jest może reakcją na coś, skutkiem czegoś. Uważam też jednak, że w pewnym znaczącym stopniu sami im tę odrębność budujemy lub ochoczo w jej budowaniu pomagamy.
Foulks
2010-01-13 23:25:34
Zgadzam się. Jak zwykle winna jest po obu stronach, i to obie strony powinny się zmienić. Proponuje zamiast atakować pana Smolorza w jego stylu lub trochę lepszym, zaatakować go "miłością" lub po prostu zignorować. Napisać artykuł o Ślązakach, co nas łączy a co nas dzieli. Wszystko w przyjaznym, pojednawczym tonie. Gdy napłyną do nas kolejne ataki ze Śląska, nadstawmy drugi policzek i znowu napiszmy coś miłego o naszych rodakach. W dobrym związku trzeba szanować/kochać/lubić mimo czegoś a nie za coś.... Jeśli będziemy szli cios za cios to się nigdy to nie zmieni, może jakaś kampania pojednawcza to dobry pomysł ? Nie koniecznie od razu miłość ale współpraca... Jak by co to wszystko pisze w 100% serio, jeśli ktoś wątpi w moje intencje. PS po krótkim namyśle mogę nawet wybaczyć podzamcze...
arturpalyga
2010-01-13 23:27:15
Ale to podzamcze to zdaje się nasz bielski Kobiela podejmował decyzję.
Foulks
2010-01-13 23:33:26
Jak widać propaganda robi swoje. Nie wiem kto, z tego co do tej pory wiedziałem to ze podzamcze było kosztem drogi przez centrum miasta. Moze i decyzja byla prezydenta, ale mi mlodemu to wyglada tak: 1.Duza inwestycja 2.Czasy jakie były, każdy wie. Z tego wynika ze kto tak naprawdę stoi za decyzja można się tylko domyślać. Aczkolwiek z tych domysłów wynika ze droga robiona pod "Ślązaków" mogla być pomysłem właśnie z tamtych okolic. Kolejny pytanie, ile jest w tym anty-Śląskiej propagandy a ile prawdy?
arturpalyga
2010-01-13 23:53:14
Ja znam wersję, że miasto się dusiło, bo była ciasna zabudowa, za wąskie uliczki i tak się usprawiedliwiali władcy ówcześni, a nikt nie myślał wtedy, żeby wyłączyć centrum z ruchu, podobnie jak i dziś nikt o tym nie myśli. Takie rzeczy robiono nie tylko w BB. W różnych miastach w Polsce, w których nie było środowiska, które zdolne było się temu przeciwstawić. Taka była opcja Partii Postępu - burzymy stare, budujemy nowe. Szczególnie jeśli miasto uznawano za poniemieckie, to już bez litości, patrz: Legnica. Kobiela i inni ówcześni prominenci ulegli panującym trendom. Raczej bym obwiniał za to aparatczyków ówczesnych, a nie jakąś wyodrębnioną grupę etniczną.
Foulks
2010-01-14 00:44:24
Jak to nikt? Jest to jeden z moich głównych pomysłów na zmiany w B-B. Pan Janusz może to potwierdzić :) Poza tym już gdzieś to widziałem , chyba nawet tutaj była dyskusja o podzamczu. Wtedy padały pomysły przywrócenia starego wyglądu co musiało by się wiązać z wyłączeniem ruchu z centrum. [poza autobusami,taxi,dostawcze itp itd] Wtedy mogą tez wrócić tramwaje, od dworca pod pocztę na przykład...
LPD
2010-01-14 10:53:57
P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michała Smolorza http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,7449401,P__Uszok__Regionalny_patriotyzm_wedlug_Michala_Smolorza.html
LPD na rockowo
2010-01-14 11:00:03
A z zupełnie innej beczki. Za kilka miesięcy zostaną otwarte bramy w nowej hali widowiskowo-sportowej. Panie Januszu, na kogo w mieście należałoby naciskać żeby kiedyś w tym budynku zagrało np. Porcupine Tree albo Marillion?! Jak znam życie, to na początek zostaniemy poczęstowani Śląskiem, Mazowszem albo towarzyszącą carlingowcom kapelą Beskid.
jeżyk
2010-01-14 17:48:50
LPD na rockowo/ otworzyć mają początkiem kwietnia. Nie zgodzę sie do końca , że śląskość jako odrębność, a nawet jakaś quazi autonomia to wymysł ostatnich lat. Owszem, ostatnio bardzo propaguje się program autonomicznego rozwiązania, ale taodrębnośc była dawno temu. Natomiast to co proponuje się czasami wrealnym świecie obecnie, istotnie dąży do tradycji jedynie Górnego Śląska. dla Nas mieszkańców Bielska-Białej, ale myślę , że i dla części mieszkańców Żywiecczyzny, może nawet dla części mieszkanców Śląska Cieszyńskiego najlepszym byłoby obcene zjednoczenie w obronie swoistej odrębności kulturowej od tak propagowanej Śląskości Górnego Śląska. I to wcale nie powinno być na zasadzie oportunizmu i "oko za oko". To raczej możnaby świadomie i świadomym proponować, aby nowe realia spoełczne i urbanistyczne eksponować po szyldem jakże nowego zjawiska, zwanego regionalnym Podbeskidziem. O taką obecną świadomość powinniśmy chyba toczyc dysputy, a nie wojny. Ale chcąc być szanowanym należy szanowac innych. Oczywiście z umiarem i rozsądkiem. Szanujmy Górny Śląsk i jego tradycje, ale jednocześnie pokreślajmy swoją obecną odręność kulturową. Pokazujmy przykłady, badania społeczne, inicjatywy lokalne. To jest argument. Argumentem nie jest świętobliwe oburzenie, że Bielsko-Biała to nie Śląsk! No cóż, częściowo jest to Śląsk. W częsci Bielskiej, jak najbardziej. Śląsk Cieszyński, historycznie. Ba nawet jak sie ktoś uprze to i nawet Śląsk Austriacki. Z tym, że dzisiaj mamy inną sytuację. Jest świadomość Podbeskidzia. I to nalezy promować, bez względu na felietony. Tak sobie myślę, że skoro z przewagi silnego nad słąbym, w programach edukacyjnych promuje sie odrębność kulturową Górnego Sląska, to tym bardziej, należałoby wzmocnić edukację mieszkańców Bielska-Białej w zakresie historii i kultury lokalnej. Popatrzmy na Jacka Proszyka. Robi to idealnie. Ale to z mało. Popatrzmy na Bielskie Towarzystwo Tramwajowe, idealna sprawa, ale sami lokalnie "zamordowaliśmy" próby wzniecenia tego feniksa z popiłów. Spójrzmy na ludzi zrzeszonych wokół strony schrony bielsko. Oni nawet wykłady w szkole prowadzili dla nauczycieli....szkoda , że w Czechowicach-Dziedzicach. Są oddolne inicjatywy , ale tutaj trzebaby masowo edukowac o historii miasta i regionu, nawet z wykorzystaniem godzin lekcyjnych w szkołach. Sa fajne strony jak beskidia, była fajna strona Dominika Kasprzaka o bielsku, są wreszcie działania dokumentujące jak np. Pani Janoszek, czy Wojtka Kominiaka. Ale to są inicjatywy, które nie są w żaden sposób ujęte w jakimś wspólnym programem na szerszą skalę. A może wartałoby to ująć w kompleksowy program, bo jak widac da się...
jeżyk
2010-01-14 18:01:38
Przepraszam, ale przecież tych oddolnych inicjatyw jest naprawde duża ilość, a jak widać po kometarzach niektórych świętobliwie oburzonych, w większości tyramy siebie nawzajem jakimiś nie do końca słusznymi ripostami. Ani nie znamy dobrze historii i realiów Górnego Śląska, a do tego często nie znamy kompleksowo swojej lokalnej historii. A już historią Żywiecczyzny czy Cieszyńskiego też nie możemy się za bardzo poczwalić. Ale mimo to idziemy na wojnę na argumenty. Najpierw walczmy , aby nasze dzieci, sąsiedzi byli wyedukowani o nas samych. Także o przesiedleniach i migracjach powojennych, przemysłowych. Tak, tak, o kresowiakach w Bielsku, o Warszawiakach w Bielsku i o wszystkich wyzywanych "werbusach". Każdy o sibie wie, a większośc bieszczan nic nie wie o większości. Dlatego nawet chętnie bym polecił machinę czasu w Super-Nowej, bo to też dobry przykład (bez względu na to kto redaguje :) Panie Arturze:) Każda inicjatywa jest dobra, bo zauważam, że Bielsko zaczyna sie robić miastem "coś tam coś tam"...
Foulks
2010-01-14 18:11:33
Jak widać jest coraz większe poparcie dla akcji promocyjnej/propagandowej. Nie atakującej kogokolwiek ale przybliżającej historie nasza jak i innych...
Mateusz Flajszak
2010-01-15 12:04:55
Przykład dyskryminacji Bielska-Białej przez Wyborczą z wczoraj. Opublikowano na ich łamach "ranking miast": jak się żyje, jak mieszkańcy oceniają władze samorządowe i inne pytania. Przeanalizowano 32 miasta w kraju. Jak wypadło Bielsko-Biała? Otóż nie wiadomo. Naszego miasta wcale nie wzięto pod uwagę. W przeciwieństwie do 10 innych mniejszych od nas miast. Śląsk zbadany został dokładnie - Katowice, Gliwice, Sosnowiec. Częstochowa ma swoją osobną redakcję w przeciwieństwie do Bielska, została wzięta pod uwagę. Badanie zostało zlecone i wykonane przez PBS DGA na zlecenie Gazety Wyborczej.
LPD
2010-01-15 22:02:22
Panie Januszu, Michal S. w dzisiejszej GW (15.01) poświecił Panu kilka zdań. Naprawdę kupuje Pan ksiązki tylko po to, aby zaimponować odwiedzajacym Pana gościom? :-) Czego to się człowiek z prasy może dowiedzieć?! :-)
aliveinchains
2010-01-16 12:28:56
Gorzelik ostatnio zjechał Pana felieton, twierdzi na łamach SB Novej, że dał sie pan sprowokować. Wydaje mi się, że co innego pisać cos na blogu, a co innego uzywać do tego mediów. Do tego jego opinia o "bulwersującej odpowiedzi Pana Okszesika" na felieton Smolorza sama wystawia przywódcy RAŚ cenzurke co do jego poczucia estetyki:) Mieszkam w BB juz pare lat i nie zauważyłem by pan budował swą pozycję na antyhanysowskich fobiach, ale skąd może wiedzieć to Pan Gorzelik, on nie ma samochodu, wiec chyba ciężko mu zajrzeć do Bielska-Białej... Pozdrawiam
bogdanborgosz
2010-01-16 14:13:21
To, że Pan Gorzelik zdobywa punkty na Górnym Śląsku antagonizując mieszkańców poszczególnych regionów województwa to jasne jak słońce. Felietonista-prowokator Smolorz jest jego forpoccztą na Podbeskidziu. i tu wkleję >>>"Obsesja RAŚ-u polega właśnie na tym, że wszędzie widzą wrogów Górnego Śląska i Ślązaków. Prowokatorskie insynuacje felietonisty Smolorza w poszukiwaniu mistycznego wroga śląskości dają Panu Gorzelikowi "argumenty" do walki o autonomię. Rzekoma "kurtuazja" red. Smolorza lansowana w wywiadzie przez lidera RAŚ-u w pełni błyszczy w felietonie w piątkowej /15.01./ GW B-B : odniesienia do antysemitymu, nacjonalizmu ukraińskiego czy też zdegenerowanych arystokratów i duchowieństwa francuskiego za Ludwika XVI /lub ich rewolucyjnych oprawców/, wreszcie akapit o bojówkach komunistycznych w czasach terroru stalinowskiego dają pełny obraz "wroga", jakiego na Podbeskidziu RAŚ poszukuje i już "znalazł "w znanych postaciach bielszczan, przede wszystkim w osobach Janusza Okrzesika, Radosława Pszczółki i oczywiście Rajmunda Pollaka""Ponieważ odmienne do Michała Smolorza poglądy wyraził Prezydent Katowic Piotr Uszok, felietonista-prowokator wykpił raczkowanie Prezydenta w publicystyce po "koleżeńsku" zarzucając mu brak umiejętności czytania i myślenia"
januszokrzesik
2010-01-16 14:58:07
do aliveinchains/ Dziękuję, właśnie przeczytałem. Gorzelikowi się nie dziwię, bo on korzysta z każdej okazji zabrania głosu i dowalenia mi (przypisuje mi zresztą zbyt dużą rolę, ale to nawet mile łechce moją próżność), natomiast dziwię się SN, bo tam zdaje się jakieś osobiste niechęci redaktora MIC do mojej osoby przeważyły nad zdrowym rozsądkiem, który nakazywałby w sytuacji takiej polemiki nie dawać forów Gorzelikowi na rzekomo lokalnym portalu. Z tym MIC to ciekawa sprawa - nie wiem nawet kto zacz, a on z uporem maniaka pisze teksty o mnie, szperając w tym celu nawet w gazetach sprzed trzydziestu lat. W sumie to pocieszające że nic nie znalazł, że musi wyciągać jakieś niezrozumiałe dla czytelników ramoty, wystawia w ten sposób niezłe świadectwo mojej obecności w życiu publicznym, ale samo zjawisko jest rzadko spotykane. W grę wchodzą dwa rozwiązania: albo niezdrowa fascynacja emocjonalna (brr, a kysz) albo działanie na zlecenie. Pani nazwała ten publikator SBNową - czyżby naprawdę duchy przeszłości wziąż jeszcze odgrywały rolę inspirującą w tej redakcji? W każdym razie dziękuję za słowa otuchy, to o tyle ważne dla mnie, że nawet mój "rodzimy" portal. na którym prowadzę bloga, nie uznał za stosowne poświęcić choćby linijki w obronie bielszczan i Podbeskidzia. Tak, ja dałem się sprowokować, bo jak ktoś mi pluje w twarz, tak jak Smolorz napluł nam wszystkim, to nie ma co udawać że deszcz pada.
januszokrzesik
2010-01-16 15:01:25
do zażenowany/ Ok, poddaję się. Też byłem zażenowany przebiegiem zjazdu. O żadnych układach w które klub miałby wejść - nie wiem. Proszę mieć litość dla mnie, w chwili zjazdu byłęm prezesem czwarty tydzień, delegatem na zjazd nie jestem, w życiu na żadnym spotkaniu PZPN nie byłem. Jak się kiedyś wybiorę, to mnie zauważą, zaręczam. I nie będzie się Pan musiał czuć zażenowany :-)
januszokrzesik
2010-01-16 15:04:22
do LPD na rockowo/ Jestem za Marillion! Może by zrobić sondę i potem ew. jakąś małą akcyjkę na portalu w tej sprawie?
jakub andrzejewski
2010-01-16 16:13:48
Ten Gorzelik ma obrońców nie tyko w SN, ale także w "Kronice Beskidzkiej". Swego czasu przeprowadził tam z nim wywiad niejaki Wojciech Małysz. Autor wywiadu zachęcał czytelników KB, by napisali, co myślą o poglądach Gorzelika. Napisałem więc tekst polemiczny, który nie ukazał się, podobnie jak żaden inny. Zamiast tego W. Małysz opublikował króciutkie omówienie nadesłanych tekstów, a właściwie pojedynczych, anonimowych i powyrywanych z kontekstu zdań. Ot tak, żeby wilk był syty i owca cała.
Kiepski Facet
2010-01-16 19:08:52
Czytając wszystkie wypowiedzi Państwa, wracacie do przeszłości po co? Historia dziś nie zmieni faktów zaistniałych wcześniej. Śląsk jest całością, trzeba bronić naszych interesów, w chwili obecnej nie widzę poważnych reprezentantów w sejmie jak Kutza. Patrze zażenowaniem i myślę, że każdy chciałby jeszcze stworzyć własną autonomię na śląsku. W Polsce istnieje centralizacja jesteśmy podporządkowani pod Warszawę, dużo brakuje nam do Niemiec. Tam każdy region jest zdecentralizowany, równy można tak powiedzieć. istnieje podział na władze i samorządność. To trzeba zastosować u nas. Każdy region w Polsce wielkopolski. pomorski itp powinien działać na własny rachunek nie wspomagając centralizacji. Tracimy nad tym my wszyscy wspomagając słabszych i wspierając burżuj....z Warszawy
bogdanborgosz
2010-01-16 20:08:33
>>Panie Kiepski Facet/ proszę ze swoimi pomysłami na forum GW - dlaczego GW B-B po tekscie Smolorza i opinii Prezydenta Uszoka nie zaprasza do dyskusji bielszczan tylko puszcza w piątek kolejny prowokujący tekst Smolorza ? Na forum GW znajdzie pan zarówno pochlebców jak i opluwaczy Gorzelika i Smolorza. Niech pan przejrzy np. piątkową GW B-B /15.01/ : na 2 stronie dowiadujemy się co słychać w Sosnowcu i w Katowicach, na 4 stronie co nowego pomiędzy Świerklanami a Gorzyczkami, na 4 i 5 o Tychach, na 5 znów o Katowicach, na 8 o Gliwicach, na 10 o Raciborzu, na 12 stronie KUTZ i SMOLORZ, dalej Gliwice i Tarnowskie Góry, na stronie 16 Będzin i o górnictwie, reszta to sport i reklamy. Ale pierwsza strona jest o Bielsku_Białej, choć nazwa miasta występuje dopiero w przedostatnim akapicie; o Ustroniu też na 1 stronie. Toż to jest Gazeta Bielsko-Bialska "PEŁNO GEMBO" ! Z takiego podejścia wynika : autonomia Górnego Śląska = Podbeskidzia nie będzie na mapie i w słowie pisanym. Za takie ponysły na "landy" Gorzelikowi i GW - "panom już dziękujemy"
bogdanborgosz
2010-01-16 20:12:23
> Panie Januszu, przepraszam,za prywatne tyrady do Kiepskiego Faceta na Pana blogu, ale jeszcze raz proszę Kiepską Babę, żeby "chopu" własny blog otwarła.
aliveinchains
2010-01-16 20:30:17
jeśli budować zdecentralizowaną polskę to głównie w oparciu o powiaty (te z kolei należy zmniejszyć do ogólnej liczby 60-70), gminy czy związki gmin, a nie zamieniać centralizm warszawski na katowicki.. Zresztą już decentralizacja się dokonywała własnie w oparciu o gminy i mysle że jak Polska ochłonie po kryzysie ten trend będziemy poddtrzymywać z większym naciskiem na powiaty czy metropolie... Tak więc myśle, że autonomiczne woj w wersji RAŚ specjalnie nam nie będzie pasować poprostu mamy inne problemy i inne potrzeby niż GOP i ROW po co sobie wchodzić w paradę? PS. Do p. Okrzesika...aliveinchains to "on":):)
januszokrzesik
2010-01-17 00:38:10
do aliveinchains/ Zwracam honor i ... coś jeszcze :-) Nie wiem skąd ta pewność mnie dopadła, że mam do czynienia z kobietą...Może to tęsknota za czasami, w których płeć piękna częściej zaglądała w moje wirtualne podwoje :-) Hej, dziewczyny, jesteście tu jeszcze?
Bielszczanin_z_Podbeskidzia
2010-01-17 22:18:47
No cóż, ten byle-pisak Smolorz, po raz kolejny próbuje wzniecić nienawiść w stosunku do mieszkańców Podbeskidzia. Wg mojej oceny dysponuje on rozumem wielkości orzecha włoskiego, na dodatek przeżartego przez szkodniki. Widzę również, że pomalutku wyrasta jego "godny" następca - Gorzelik (który tylko przypomnę nie czuje się Polakiem tylko ślązakiem). Na szczęście nikt ich poważnie nie traktuje. Żałuję tylko, że mistrz Bareja nie dożył tych czasów. Pozdrawiam Panie Januszu, mając nadzieję, że wkrótce obudzę się w nowym 'naszym' województwie, od którego w końcu się odp****** szkodniki pokroju Smolorza, Gorzelika czy Kutza.
aliveinchains
2010-01-18 13:28:28
@Bielszczanin_z_Podbeskidzia mam wrażenie, że mieszasz przynależność wojewódzką z wypowiedziami pewnej grupki ludzi, których poparcie (RAŚ) jest na G Śląsku marginalne (patrz Wikipedia)... Sam też narzekałem że nie ma woj. bielskiego, w koncu byłoby to ponad 1 mln woj, z całkiem niezłymi wynikami gospodarczymi...ale niestety, czy się to komus podoba, czy nie na to nie ma szans. Co wiecej mozna się spodziewać likwidacji pewnych woj. a nie powstania nowych. Wybór jest między ślaskim,a ewentualnie małopolskim... Owszem, mozemy wszystkie nasze niepowodzenia tłumaczyć "złą wola Katowic", ale to tylko upodobni na do zwolenników RAŚ, którzy twierdzą że "śląsk dusi Warszawa i inne Poloki..." Chyba nie tędy droga.. Wydaje mi się, że BB i cały subregion bielski na przynależności do śląskiego nie stracił wiele, co wiecej patrząc na liczne inwestycje drogowe, gospodarcze, mieszkaniowe radzimy sobie nieźle. podaje link - szukaj postu napisanego przez aliveinchains: http://forum.gkw.katowice.pl/viewtopic.php?t=968&start=160 Myślę że najwięcej morzemy zawdzięczać mieszkańcom jak i naszym włodarzom, a także lokalizacji na styku 3 państw...niemniejjednak wojewodztwo sląskie też musiało dodać swoje 3 grosze, a jesli nie pomagało to przynajmniej nie przeszkadzało.... Ostatnimi czasy pojawiły się takie pozytywy jak powstanie KSSE w Wieprzu i Zwardoniu; pojawiło się wiecej połączeń PKP z Katowicami i Rybnikiem; integracja systematycznie sie dokonuje... Siła Podbeskidzia tkwi nie w Urzędzie, lecz w związkach społecznych, komunikacyjnych czy gospodarczych... Ciekaw jestem co o tym sądzi Pan Okrzesik? Odnoszę wrażenie, że nie prowadzi żadnej akcji na rzecz powrotu bielskiego, czy przyłączenia do małopolskiego. Czy uważa Pan, że BB powinno stworzyć wspólnie z Cieszynem, Żywcem, Cz-Dz, Kętami czy Andrychowem coś w rodzaju bardziej sformalizowanego Obszaru Metropolitalnego? Ja skłaniam się ku temu drugiemu...
Bielszczanin_z_Podbeskidzia
2010-01-18 19:35:45
@aliveinchains: Dzięki serdeczne, za wnikliwe zestawienia liczbowe dot. regionów w Polsce (miałem okazję zapoznać się z nimi wcześniej ;-) ). >>"BB i cały subregion bielski na przynależności do śląskiego nie stracił wiele" Zgoda. Jednak zawsze mogłoby być lepiej ;) >> "czy się to komus podoba, czy nie na to nie ma szans "(powstanie nowego woj.) Jakiś czas temu chodziły pogłoski o możliwości utworzenia nowego województwa, który terytorialnie obejmowałby Podbeskidzie (odłączyłoby się od śląskiego) oraz tereny byłego woj. nowosądeckiego (odłączyłoby się od małopolskiego). Stolicą nowego woj. byłoby Bielsko-Biała oraz Nowy Sącz. Druga pogłoska (a w zasadzie słowa J. Kaczyńskiego w wywiadzie udzielonemu Kronice Beskidzkiej z 2009-12-03), cyt. "My mieliśmy plan trzydziestu jeden województw - wraz z województwem bielskim - ale bez powiatów. I ja ten pomysł podtrzymuję. Pytanie tylko, kiedy do tej sprawy wrócić... ". Również ciekaw jestem, co o tym sądzi P. Okrzesik. Pozdrawiam,
aliveinchains
2010-01-18 20:02:08
@Bielszczanin_z_Podbeskidzia Owszem zdaje sobie sprawę, że we własnym województwie moglibyśmy przyciągnać wiele inwestycji, chocby poprzez stworzenie własnej SSE i to dobrych 10 lat temu...z drugiej strony W-M, Opolskie czy Świetokrzyskie takich przywilejów ma mało....przypomnę że od nowego roku KSSE powiększyła sie właśnie o tereny na żywiecczyźnie.. Druga sprawa to komunikacja. Możliwe, że już dawno mielibyśmy budowaną BDI do Krakowa, gdybyśmy mieli swoje woj. Możliwe, aczkolwiek taka szansa była jeszcze w zeszłym roku, tyle, że przebieg drogi utknął na rogatkach Wadowic, a i mieszkańcy Kalwarii ciągle kładą projektowi kłode pod nogi. Prawdopodobne, że kasa na BDI pójdzie na budowę drogi Kr-Trn-NSącz. Pogłoski stworzenia woj. bielsko-sądeckiego, na szczęście dla nas okazały się pogłoskami...nie wyobrażam sobie by polska A (jakim jest sub BB) mógł dogadać się z najbiedniejszymi powiatami woj. małopolskiego...GOP i ROW mimo róznych problemów z restrukturyzacją ciężkiego przemysłu i dewastacją tamtejszych miast są dalej jednym iz lepiej funkcjonujących regionów kraju... Czy PiS chciał reformy syst. adm? Powątpiewam w te intencje, podobnie jak w rzekome zmniejszenie l. woj do 8-10 co proponowało kiedyś PO. Jest jak jest, a myslę że kolejna reforma będzie tyczyć się zmniejszenia powiatów i zwiększenia zarazem ich kompetencji...
Kiepski Facet
2010-01-19 00:23:14
Panie Bogdanie Pan jest jakiś nadpobudliwy niech się Pan zdecyduje, albo Pan piszę mądrze lub niemądrze. W chwili obecnej nie widać dobrego reprezentanta interesu śląska na rzecz kraju. Kutz jest jaki jest facet przeżył coś na ziemi śląskiej, także ma jakieś większe rozeznanie. Proszę to szanować, a być może ataki na Bielsko ze strony GW powodują to, że Bielsko jest lepsze i sobie radzi prawdopodobnie temu ta zazdrość itp. ze strony... Mnie interesuje śląsk czyli całość jako region. Wstyd trochę, że miasto Katowice o dużych tradycjach stoi w miejscu jak i pozostałe centra i inne miejscowości skupione w jednym kręgu. Wszystkie to takie postkomunistyczne. Władze wojewódzkie określam negatywnie, żeby z dworcem PKP nic nie zrobić na przestrzeni czasu, to jest wstyd. Miasta śląska są zaniedbane....drogi, mieszkania komunalne, śmieci itp itd. bałagan totalny. Fakt faktem ale bielsko poszło do przodu...budowy, drogi administracyjne same plusy. Stadion GKS jest tak fatalny, że można przymierzyć się sadzić jakąś rzeżuchę na krzesełkach. Wstyd Panowie mam na myśli władze Katowic, wojewodę, marszałka wojewódzkiego. Problemy mieszkańców wobec śmieci i pretensje do Prezydentowej Szulik. Wiadomo że są problemy natury dziennej, typu problemy bieżące z wydatkami itp.ale na takie rzeczy się nie patrzy,to jest złe tłumaczenie. Inwestycji zero jak jeżdżę do Katowic czuję się jak w latach 80. Reszta górnego śląska pozostawia wiele do życzenia.Im bardziej na południe tym lepiej śląsk cieszyński, bielsko, Wisła , Szczyrk tu się coś dzieje. To trzeba wyraźnie powiedzieć
bogdanborgosz
2010-01-19 10:14:05
> Kiepski Facet/ 08.01. Pan Janusz napisał o zaśmiecaniu jego blogu imiennie właśnie do Pana KF. Jeżeli ja dostałbym taki wpis, to ograniczyłbym, jak to Pan nazywa moją "nadpobudliwość". Pan uważasz, że piszę mądrze lub niemądrze, Pana zdanie. Z zainteresowaniem czytam wpisy Aliveinchains, Bielszczanina z Podbeskidzia, Jakuba Andrzejewskiego, Jeżyka, Artura Pałygi i inne. Absolutnie nie wrzucam do jednego worka Kutza razem ze Smolorzem, niestety to Pan Kutz wybrał miejsce do swoich felietonów takie, że może być kojarzony z retoryką Smolorza i pogladami Gorzelika. O Górnym Śląsku i o Podbeskidziu można dysputować "mądrze" czyli rzeczowo np. tu na blogu Pana Okrzesika czy zaglądnąć na blog Pollaka, Olmy,Pałygi. Ale nie przekona mnie Pan KF, że o GW B-B, o Smolorzu i Gorzeliku nie można ostro i konkretnie czyli zdaniem Kiepskiego Faceta "niemądrze" ?!
aliveinchains
2010-01-19 10:57:59
@Kiepski Facet. Niestety odnoszę wrażenie że dobro regionu śląskiego (czy mówisz o całym historycznym śląsku z Wrocławiem na czele?) utożsamiasz mocno z Katowicami....sprawy stadionu GKSu, dworca PKP, Mariackiej, czy ogólnie rewitalizacji waszego śródmieścia, powinny być prowadzone przez władze miasta (a może w przyszłości metropolii Silesia) a nie mieszajmy do tego województwa czy jakiegoś tam historycznego śląska. I dlatego bardzo bałbym się województwa autonomicznego z własnym dużym skarbem, bo wiadomo gdzie gro naszych podatków by szło - na Katowice... Miło słyszec, że śląsk cieszyński się rozwija. Ale widzę, że tem rozwój tyczy głównie BB i najbliższych okolic, które ciągną reszte Śl Ciesz. Cieszyn niewiele ma do zaoferowania gospodarczo. Zabytki, kultura, szkoły - owszem. Znacznie więcej znanych, dużych firm znajdziesz w Żywcu, Ketach, Oświecimiu, Wadowicach, Cz-DZ... Wisła, Ustroń - nastawione na turystykę, samatoria - ale jest to branża z niskimi płacami i zalezna od pogody zimą, a latem pensjonaty i ośrodki wieja pustkami).
@aliveinchains
2010-01-21 18:09:20
Te sprawy sę w gestii władz miejskich - z wyjątkiem dworca, gdzie do powiedzenia sporo ma Warszawa. Katowice wyglądają jak wyglądają bo mają wyjątkowo nieudolne władze miejskie. Nie to jednak reguła na całym Górnym Śląsku - taki Rybnik jakoś sobie lepiej potrafi poradzić. Samorząd wojewódzki za to działa u nas dość sprawnie, na czym korzysta Podbeskidzie.
Kiepski Facet
2010-01-21 19:12:44
Pytanie do Pana bogdanaborgosza kogo Pan widzi z jakiejkolwiek partii politycznej na reprezentanta śląska, lub człowieka bezpartyjnego który broniłby interesów górnego śląska, nie mam nic do Pana. Komentarz zawsze może być usunięty, nie mam nad nimi dyspozycji, tylko administrator. To proszę wszelkie pytania do administratora, nie do mnie bo nie mam wpływu na decyzje odgórne, dziękuje? Pytanie drugie do aliveinchains Ja nie bronię regionu śląska typu Katowice, Bielsko Biała pokazuję co się dzieje w tych miastach gołym okiem. Jeżeli chodzi o 5 Beskidzką miasta wchodzące w nie, działają sobie wyśmienicie. Wspaniale wykorzystują Fundusze Unijne, widać efekty, świetnie się promują. Czy zimą czy latem turyści są, co Ja wiem to mieszkańcy Bielska z miła chęcią wybierają się w tereny górzyste pozostawiając tam pieniądze...Bielsko bazuje na usługach, inwestycjach to jest siła tego miasta. Cieszyn jest zbyt mały aby coś zaproponował, jako powiat ma dużo w sobie walorów, jako miasto stoi słabo. Widać efekty min. rynek wyremontowany, teraz mają robić wzdłuż Wenecji modernizacje mostów itp.. Radni też mnie tam denerwują mało interesują się sportem. Płyta na boisku lepsza niż w Bielsku a grają w A klasie, klubów w ogóle tam nie ma, co smuci, bo kiedyś byl potęga. Była siatkówka, hokej na trawie itp itd. teraz nic. Jako miasto jest piękne, lepsze od Bielska jest skupione, mniej chaotyczne, można się odprężyć,. Architektura znakomita, rotunda, podziwiać zachwycać się kulturą, obyczajami. Przykro mi ale w Bielsku nie odczułem tego komfortu jako meloman. Miasto Cieszyn świetnie funkcjonuje pod względem euroregionu. Wydaję mi się, że Cieszyn jest bardziej urbanistyczny od Bielska i bardziej dostępny, jeżeli chodzi o przemieszczanie.
bogdanborgosz
2010-01-22 11:29:06
> Kiepski Facet/ moje sympatie i antypatie polityczne na cudzym podwórku / u pana Janusza/ jakoś nie wypada personalnie precyzować. A Pan ciągle Śląsk z Górnym Sląskiem identyfikuje, aliveinchains już na to zwracał uwagę, więc nie wiem o co biega.
jakub andrzejewski
2010-01-22 12:55:37
Rzecz w tym, że Kiepski Facet ma IQ półtorarocznego chomika, więc nie wymagajcie od niego by wypowiadał się z sensem, on jest po prostu jak chora żaba - nic nie kuma.
aliveinchains
2010-01-22 20:27:09
@kiepski facet. Cieszę cię, że lubisz Cieszyn. Również my w BB kochamy nasze siostrzane miasto. Nie wiem jednak czemu ma słuzyć ten wywód Cieszyn vs BB? Cieszyn może jako całość lepsze wrażenie, ale zauważ, że obszar Cieszyna wybudowanego do 1939 roku jest strasznie mały. Prawdę powiedziawsy jest to pare ulic na krzyż, stad może wrażenie lepszego zorganizowania. Powiem ci, że Uszok nas w BB ani ziebi, ani grzeje. To GW robi z niego głównego rozgrywajacego w woj, czy w metropolii. Nikt, go nie prosił o stawiennictwo w sprawie Podbeskidzia, ale widze, że Smolorz o tej pory nie moze mu tego wybaczyć (dzisiejszy felieton w DZ). Cóż tak to jest w demokracji, facet znów wygra w cuglach, gdyż większość zagłosuje na "swojaka". Tym bardziej radzę takiemu Smolorzowi trzymać się swoich polityków samorządowych, a od Staniszewskiej i Okrzesika sie odczepic...
Kiepski Facet
2010-01-22 21:23:17
Panie Jakubie jest Pan świetnym satyrykiem. Jak Pan wspomniał mam chomika...mało tego szynszyla też mam. Panie Borgosz chodzi mi o GÓRNY ŚLĄSK. Oceniam Bielsko pozytywnie Panowie mają jakieś niejasności, nie rozumiem. Ja się czuję ślązakiem, więc obchodzi mnie wszystko co związane jest z tym terenem. Tu ludzie walczyli, zostawili swoje zdrowie, więc należy się uznanie. To są ludzie o których zapominacie. Nie wiem co wy chcecie powiedzieć przez wasze docinki. Uważacie, że wasze zdania są najważniejsze? Nie wiecie o której górnik wstaje do roboty, rolnik, kolejarz. Wszyscy ci ludzie na was robią. Ludzi ci nie wiedzą co to jest internet, oni nie mają czasu na takie rzeczy, trzeba pamiętać o nich. To są ludzi którzy walczyli o wolny kraj. Co maja teraz; 30 gr za liter mleka, kupują przecenioną żywność. Pytanie jest gdzie jest Państwo, pomoc socjalno ? Bieda jest potężna w Polsce, zwolniono 3 tyś. stoczniowców, gdzie mają pracować? Was to nie interesuje, patrzycie w swój kierunek. jeżeli państwo nadal będzie liberalne, ludzie biedni nie mają szans. Polka jest krajem który nie ma szans się obronić, służba zdrowia fatalnie od wieków, patologia władzy ciągle afery kogo to obchodzi. Prawo w Polsce jest paranoją, jeżeli było by to prawo chińskie czy rosyjskie, mamy kraj bez korupcji, zabójstw, był by porządek. Mamy co mamy, jeżeli akceptujecie obecny system proszę bardzo, będziemy mieć nieporządek itp. To są aspekty na którymi cierpią obywatele Polski, którzy idą z nadziejami do urn, że w końcu się coś zmieni. Niestety patrzymy w jednym kierunku, nie obchodzą nas sprawy innych. Czy to jest rozsądne myślenie, a proszę sobie przypomnieć o co ludzie tak naprawdę walczyli?
bogdanborgosz
2010-01-23 12:15:22
>Kiepski Facet/ "PO HUKU, PO TRUDZIE, WEZMĄ DZIEDZICTWO CISI, MALI, CIEMNI LUDZIE". /Adam Mickiewicz/ >Aliveinchains/ Gratuluję wytrwałości w przekazywaniu historii Śląska w komentarzach pod wypocinami M.S. na portalu GW B-B.
Kiepska Baba
2010-01-26 07:52:14
Nieprawda! Mój chop nie ma chomika ani szynszyla. Z chomika zrobił se czapkę a szynszyla wymienił na allegro na My Little Pony. Kazałam mu się zalogować na nastolatki.pl to teraz ma same bobry. Poza tym, gospodarzu tego bloga - mąż na wstępie prosił o usunięcie wszystkich swoich wpisów. / do Jakub Andrzejewski/ proszki mu mogem zmienić dopiero na wiosnę. Zalecenie lekarza.
Kiepski Facet
2010-02-10 00:28:06
Moim zdaniem wycinanie lasu dla przyjemności ludzi jest głupotą, po przez głupotę człowieka cierpią zwierzęta i las. Dobrze że urzędnicy są biurokratami i nie potrafią się w tym wszystkim odnaleźć. Skupcie uwagę na takie miejsca w Bielsku gdzie można je jeszcze dobrze wykorzystać...w celach rekreacji, a nie psujcie tego co jest żywe i nadaje sens, proszę nie myśleć takimi kategoriami. Panie Borgosz Pan jest natchniony jakimiś dziwnymi pomysłami, radzę po prostu wypić wodę z ogórek lub jakieś zioła zażyć typu czosnek niedźwiedzi, żeby Pan dobrze "trafił".Od tego zacznijmy, że Pan nie wie co to jest las, nie dostrzega Pan piękna natury. Idzie Pan jak buldożer nie zatrzymując się. Wydaje mi się, że nigdy Pan nie wstał latem o 4 rano i nie poszedł na jagody w kierunku Błatnej wie Pan jaka to jest przyjemność, nigdy Pan nie zauważył dzikich zwierząt oko w oko. Wie Pan co to jest "Locha z młodymi". Pan nie wie, że u nas w Beskidzie Śląskim występują wilki i naturalną rzeczą jest dla nich przestrzeń, każde wycięcie lasów dla tych zwierząt jest zabójstwem. Wyciąg co ja wiem kiedyś był na Błatnej.Łatwo było by się dostać przez Jaworze Nałęże. Szkoda , że dziś nie istnieje....ale dobrze, że się tak stało, teraz tam rośnie piękny las. Kto wie to się orientuje , w dodatku niżej znajduje się zapora wapienicka. Panie Borgosz proszę się przejść do lasu, pobyć z naturą i popatrzeć wokoło co się dzieje w tej przyrodzie. Niech Pan skoncentruje uwagę na mieście z kupami od psów po zimie i śmieciami...

Informacje:


Janusz Okrzesik


Urodzony 45 lat temu w Bielsku-Białej, absolwent Liceum im. Żeromskiego w Bielsku-Białej i Uniwersytetu Warszawskiego.

Doktor nauk politycznych (doktorat na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach), wykładowca Wyższej Szkoły Bankowości i Finansów w Bielsku-Białej.

Autor wielu publikacji, najbardziej dumny jest z podręcznika akademickiego 'Ustrój polityczny RP. Wprowadzenie', którego jest współautorem oraz z ostatnio wydanej książki "Polski Senat. Studium politologiczne".

Były parlamentarzysta, poseł w latach 1989-1991 i senator w latach 1993-2001. Za swoje największe osiągnięcia polityczne uważa aktywny udział w ruchu 'Solidarności' i odzyskaniu niepodległości w 1989 r., udział w demontażu komunistycznej bezpieki i cenzury oraz wprowadzenie do polskiej konstytucji nowoczesnych zapisów chroniących środowisko naturalne. Jako największą porażkę w polityce odbiera swoją bezsilność przy likwidacji województwa bielskiego.

Cztery razy wybrany przez mieszkańców Bielska-Białej na radnego, obecnie jest przewodniczącym Komisji Budżetu, Strategii i Rozwoju Gospodarczego. Startował z listy PO, choć po wieloletniej przygodzie z Unią Wolności pozostaje bezpartyjny.

Kibicuje i pomaga piłkarzom TS Podbeskidzie.

Ma w domu mnóstwo książek, nie ma za to telewizora.

Dużo podróżuje, był w prawie 40 krajach na czterech kontynentach.

Archiwum:


2010
» kwiecień (1)
» marzec (2)
» styczeń (2)

2009
» grudzień (1)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (1)
» sierpień (1)
» lipiec (1)
» czerwiec (4)
» maj (1)
» kwiecień (1)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (7)

2008
» grudzień (4)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (4)
» sierpień (2)
» lipiec (3)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (5)
» marzec (9)
» luty (9)

Ostatnie komentarze


[Konrad]
No i jeszcze jedno o teraźniejszych sprawach. Nieporozumienia na linii zarząd-kibice. Pan Prezes powinien spokojnie...
[krzysiek]
no i pięknie jest!! 63 punkty dają awans... więc jeszcze tylko 50 :)
[Konrad]
Panie Prezesie, mam nadzieje piłkarze beda realizowali plan jaki jest na teraz czyli szybkie oddalanie...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 198484
Newsów: 89
Komentarzy: 2440
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Janusz Okrzesik , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała