januszokrzesik.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
strona główna - januszokrzesik.blog.bielsko.pl

Komentarzy (54)

Racja, co nie cieszy

  

Z Szyndzielnią miałem rację. Już od kilku lat mówiłem że stacja narciarska to pomysł niemądry i nierealny. Teraz okazuje się że inwestycje narciarskie na Szyndzielni zablokowali nie ekolodzy, tylko urzędnicy, którzy są od tego by pilnować przestrzegania prawa.

Chyba powinienem mieć satysfakcję. Ale nie mam. Tyle straconego czasu, tyle urzędniczej zmarnotrawionej krzątaniny, tyle pieniędzy na niepotrzebne plany i ekspertyzy. Szyndzielnia zasługuje wreszcie na jakiś mądry pomysł. To jest góra dla ludzi, tylko trzeba podejść do niej z szacunkiem. Może park tematyczny poświęcony przyrodzie gór, nad którym patronat mogliby objąć Bolek i Lolek? A może macie, drodzy Goście, jakiś lepszy pomysł? Pomóżmy ratuszowym urzędnikom, bo jak ich zostawimy sam na sam z tym problemem, to cała Sahara zarośnie :-)

2010-01-26 | Dodaj komentarz
Baltazar Gąbka
2010-01-27 10:00:42
Już widzę te rozdziawione buzie dzieci w niemym zachwycie, gdy na górze Szyndzielni (zwanej odtąd "Górą Bolka i Lolka) przewodnik w kostiumie Reksia lub Toli będzie opowiadał o tych wszystkich nieprawdopodobnych zjawiskach przyrodniczych "To jest drzewo iglaste a to jest drzewo liściaste". A może opowie i wskaże: - Tutaj, drogie dzieci była wyznaczona kiedyś trasa FIS-owska ale wyrosła na niej ta wspaniała samosiejka, której nie pozwoliliśmy wyciąć! To jest "Sahara" - kiedyś oświetlony stok narciarski widoczny nawet po zmierzchu z centrum Bielska-Białej ale teraz mamy na niej te wspaniałe krzaki. Ten cudowny mech, co tu zalega (nie deptaj po nim!) pokrywa zupełnie niepotrzebną nartostradę a tam na górze (jeśli wyjdziecie) to jeszcze wam inny, taki fajniejszy mech pokażę, który leży w miejscu toru saneczkowego na "Kołowrót". Jak w "Misiu" - Najbliższy taras widokowy na lotnisku we Wrocławiu, czyli najbliższa czynna stacja narciarska w Brennej. Nie zgadzam się z panem. NieRacja i nie cieszy. Nechrebecki jako zapalony narciarz przewraca się w grobie.
bb
2010-01-27 13:30:46
Autor ma rację. Najlepiej gdy Szyndzielnię zostawi się w spokoju. Urzędnicy niech poprawiają warunki życia w mieście, a nie ulepszają przyrodę. Po to się w góry wyjeżdża, żeby odetchnąć od oznak miejskiej cywilizacji. Baltazar Gąbka niech wraca do swojej bajki.
januszokrzesik
2010-01-27 14:22:32
do Baltazara Gąbki/ Nehrebecki przez "h", a nie przez "ch". Tyle gwoli szacunku dla nazwisk. A w sprawie szacunku dla tekstu: pisałem o racji która nie cieszy. Racja dotyczy tego, że inwestycja była nierealna, o czym mówił Bożek i mówiłem też ja. Nierealna ze względów prawnych. Szkoda tylko straconego czasu. Co do krytyki mojego pomysłu: po to go podaję, żeby go ocenić. Ale niech się Pan zastanowi spokojnie, czy np. pomysł Leszka Stebnickiego na uruchomienie na Szyndzielni ośrodka dla maluchów na nartach nie można wpisać w ten mój pomysł? Można. A sporo ludzi wydaje pieniądze i jeździ tam, gdzie chcą ich dzieci. Co więcej Unia na takie właśnie pomysły łatwiej daje pieniądze niż na komercyjne przedsięwzięcia narciarskie. Chcąc korzystać z Szyndzielni trzeba szukać pomysłu harmonijnego z przyrodą, a nie takiego, który w nią bardzo ingeruje.
bogdanborgosz
2010-01-27 15:21:19
W Szczyrku takie głupie pomysły też miewają, a to misrzowstwa w szczyrkaniu albo Szczyrk stolicą imprez ślubno-weselnych. Ten ostatni pomysł chyba pochodzi od pewnej pani z urzędu gminy, która podobnie jak pan Janusz na nartach nie jeżdzi. Szkoda, ze staje Pan na jednej linii frontu z ekoterrorystą Jackiem Bożkiem, wywiad z nim dla GW B-B z 15.01. był na tyle bulwersujący,że postanowiłem napisać felieton do Super-Nowej /26.01. Orwell 1984.../. A pismo, żądanie wstrzymania całej inwestycji na co najmniej rok, jakie Stowarzyszenie Gaja wystosowało do miasta 24.12.2009r., gdy jeszcze decyzja z Katowic nie nadeszła, jest Panu znane? A ustalenia ze spotkania władz miasta z GOPR-em, Lasami Państwowymi i Gają, 15.01? PnrWI i Gaja parę dni pózniej wysłały odwołania o uchylenie decyzji RDOŚ-u w CAŁOŚCI oraz wstrzymanie jej wykonania do czasu rozpatrzenia odwołań. Takie działania mogłyby doprowadzić do tego, że Urząd Miejski nie zdąży z dokumentacją o dofinansowanie z UE. Jednak po spotkaniu stron /Gaja, PnrWI, Gmina B-B/ w dniu 21.01 zawarto POROZUMIENIE, przynajmniej tak twierdzą urzędnicy miejscy. Jak Pan będzie na bieżąco, miast żyć treścią swojego wystąpienia z marca 2009, gdy jako jedyny radny był Pan przeciwko inwestycji
bogdanborgosz
2010-01-27 15:25:03
...to może dyskusja będzię merytoryczna.
Baltazar Gąbka
2010-01-27 16:36:05
Przepraszam - oczywiście: Nehrebecki. Władysław Nehrebecki. Nie zmienia to faktu, że na narty po pracy to do Szczyrku a Szyndzienia stoi dumnie i... stoi . Najbardziej boli mnie to (i to nie jest żadna, tam osobista wycieczka), że pisze pan o sobie jako bielszczaninie. Nie wierzę, iż nie korzystał pan z dóbr tej góry w czasach jej świetności. Na Szyndzielni spotykaliśmy się wszyscy. Może nawet podziwialiśmy narty kolegi Jacka Bożka. Uczyliśmy się jeździć, wymienialiśmy uwagi na temat sprzętu stojąc w niekończącej się kolejce do Kolejki. A teraz patrzę jak to wszystko zarasta i szlag mnie trafia. Ale jest też tak, że odpuszczona Szyndzielnia zaczyna niepokojąco żyć swoim własnym, nieuregulowanym życiem. Zaczyna się samowolka. Latem rowerzyści, motocykliści po resztkach tras dla pieszych. Trzeba mieć oczy dookoła głowy żeby spokojnie i bezpiecznie przejść "strefą ciszy" z Szyndzielni na Błatnią. Zimą to samo. Dochodzą jeszcze quady i skutery śnieżne. Wszystko na maksymalnym spalaniu. Smród nie do zniesienia. Nikt nad tym nie panuje, bo nikogo to nie obchodzi. Bo nikt nie ma tam interesu. Wpuścić paru ludzi z pieniędzmi i zapewniam, że góra odżyje i będzie bezpiecznie i czysto i EKO. P.S. Odsyłam Pana do swojego komentarza poniżej. Tego /do Jeżyka o swoim synu, który miał "wziąść" udział w konkursie pt. "Moja mała ojczyzna". Otóż piszemy i mówimy "wziąć". Tyle gwoli szacunku do języka polskiego. Pozdrawiam.
Artur Bartkiewicz
2010-01-27 18:17:23
Temat Szyndzielni poruszany był jakiś czas temu poruszany na tym blogu. Było pare ciekawych pomysłów a czas pokazał co się z nimi stało :( Jako dzieciak uczyłem się jeżdzić na nartach (chyba jak większość) na Dębowcu , potem na Szyndzielni a wycieczki na Klimczok i zjazd nartostradą, Saharą oraz przez Cygański Las aż do Białki przenosiły mnie do narciarstwa "wyczynowego". Czyli dało się. Potem były spółki, zjady, sriady i inne twory, całość szlag trafił i teraz już możemy tylko jałowo rozmawiać. Zostałą tylko kolejka, którą w słoneczne niedziele poruszają się głównie osoby z widoczną nadwagą aby "poprzebywać" w górach ( piwo w schronisku). A ja się zastanawiam , panie Januszu , gdzie ja mam moje dzieci uczyć jeżdzić : w przepełnionym skansenie Szczyrku, czy może 80 km dalej ( Korbielów ) , a może od razu Słowacja albo Austria. Tak więc w mieście o takim położeniu w zimie po pracy możemy iść co najwyżej na łyżwy po to aby posłuchać cholernego jazgotu mylnie nazwanego muzyką. Wstyd i żal ...
Baltazar Gąbka
2010-01-27 18:56:27
Całkowicie zgadzam się z p. Arturem. I jeszcze jedna kwestia, którą warto byłoby poruszyć. Z tego co pan Artur pisze - też pierwsze "narciarskie szlify", jak większość bielszczan zdobywał na Stacji Narciarskiej Szyndzielnia. Taką zastaliśmy ją jako ludzie młodzi. Nikt nie wmówi mi, że było inaczej. Dołożę jeszcze Błatnią, na której też był orczyk. I właśnie my - bielszczanie, którzy pozwoliliśmy na upadek naszego, własnego, bielskiego centrum narciarstwa winniśmy teraz spiąć się i zrobić wszystko żeby to centrum znowu ożyło. A nie bawić się w wymyślanie nowych zastosowań dla góry. Góry to Góry. Wiosną, latem, jesienią się po nich chodzi a zimą zjeżdża. Tak było i będzie. Wszędzie się da tylko u nas nie. Dlaczego?
bielszczanin
2010-01-27 18:59:20
Trochę dziwi mnie decyzja urzędników, gdyż z raportu nt. oddziaływania na środowisko jest napisane (dot. Szyndzielni): "...obydwa warianty charakteryzują się niskim stopniem szkodliwości oddziaływania na środowisko i obszar Natura 2000". No cóż...narciarze, omijajcie B-B z daleka, tu nie macie nic do szukania.
bogdan borgosz
2010-01-27 21:06:31
Nie dziwi mnie sarkastyczny wpis Baltazara Gąbki. Pana propozycja z Bolkiem i Lolkiem jest po prostu śmieszna. A propozycję Leszka Stebnickiego znam od dawna i popieram całym sercem. Nie może jednak to rozwiązanie być alternatywą dla budowy stacji narciarskiej Szyndzielnia lecz jej znaczącym uatrakcyjnieniem. To, że gmina B-B nie bierze pod uwagę cennych opinii J. Siodłaka, Sz. Malinowskiego, K. Horeckiego, M. Szafrańskiego i Z. Stanisławskiego to nie tylko wina Mości Jacka Krywulta ale i radnych miejskich. Dwaj pierwsi z piątki wymienionych -GOPR, drugi i trzeci to geodeci, trzeci to delegat techniczny FIS a czwartego i piątego wszyscy narciarze z Bielska-Białej znają. Nie pomyliłem się w powtórzeniach liczebników, ta piątka plus L.Stebnicki daje razem " Siedmiu Wspaniałych" . Brakuje siódmego? W ubiegły piątek radny A.Listowski zajmując 7 miejsce w mistrzowstwach amatorów Bielska-Białej rozgrywanych na Skrzycznem (sic!) / zakwalifikował się do finałów w Zakopanem, R.Radwan był ostatni tracąc do zwycięzcy 45s na 30-to sekundowej trasie/. Co najmniej kilkanaście szkółek narciarskich zlokalizowanych w naszym mieście wozi regularnie dzieci na narty do Szcczyrku. Kilkudziesięciu instruktorów z Bielska-Białej też pracuje w Szczyrku, Brennej, Ustroniu, Wiśle ucząc nasze pociechy. A gdzie tu ekologia? Autokary i minibusy jeżdżą tam i sam, kopcą i smrodzą; zajęcia na stoku trwają 3,5-4h a dojazd i powrót 2-2,5h. Nierzadko w korkach i smrodzie. I Pan i ja dostrzegamy i rozumiemy problem "Podbeskidzia" wynikający z 5-cio godzinnej dopuszczalnej eksploatacji murawy i wyjazdowych treningów piłkarzy. Aleczy Pan NIE DOSTRZEGA tu prostej analogii do problemów narciarzy-amatorów, mieszkańców naszego miasta?
pansamolocik
2010-01-27 22:35:15
naprędce wymyślone przeze mnie sposoby zagospodarowania Szyndzielni: 1. wybudować tor bobslejowy - na dzisiejszy dzień nie ma w Polsce toru bobslejowego, kiedyś przed II wojną światową Niemcy wybudowali tor bobslejowy w Szklarskiej Porębie (tak samo zresztą jak na Koziej Górze tor saneczkowy), ale ze względu na zaniedbanie już dawno go nie ma. 2. skoro nie będzie centrum narciarskiego z prawdziwego zdarzenia - postawić kilka kabin 3D z symulatorami jazdy na nartach. Zapragnie się paniom w butach na obcasie jazda na nartach - żaden problem czy to lato czy zima! 3. Nie wiem dlaczego nikt jeszcze nie wykorzystał waloru położenia Bielska u podnóża gór w piłce nożnej. Przecież wiadomo, że treningi na wysokościach poprawiają wydolność sportowców. Wiele klubów piłkarskich decyduje się poprawiać przygotowanie fizyczne zawodników poprzez treningi w górach. Skoro TSP leży tak blisko Szyndzielni to może warto aby ktoś się zastanowił czy nie da się opracować mikro-cykli treningowych (w skali tygodnia) z wykorzystaniem różnicy poziomów położenia Bielska a Szyndzielni. Chodzi o taki dozwolony doping, który mógłby zrobić różnicę, a o którym takie kluby jak Lech Poznań czy Legia Warszawa pomimo znacznie większych budżetów mogłyby tylko pomarzyć...
januszokrzesik
2010-01-27 22:55:56
Panie Bogdanie, głupi pomysł to jest taki pomysł, który jest przez kilka lat forsowany na siłę, wbrew faktom i opiniom fachowców, wbrew prawu a na końcu nic z niego nie zostaje. Myślę że tylko spory stopień zacietrzewienia tłumaczy zrzucanie winy za klapę na Szyndzielni na Bożka czy na mnie. Jeśli Pan pojedzie ulica jednokierunkową pod prąd to niech Pan ma pretensje do siebie za mandat, a nie do kierowcy który Pana ostrzegał światłami jadąc z naprzeciwka. Przy okazji: powołuje się Pan na koncepcję Stebnickiego i innych a przecież musi Pan wiedzieć, że i oni krytykowali pomysły Ratusza i wskazywali na ich mizerię. Także samo przywołany przez pana radny Listowski (vide: jego blog). Czego Pan więc broni? Proszę także Pana, by nie używał Pan obraźliwych inwektyw typu "ekoterrorysta", bo to ani śmieszne ani mądre, a w dodatku do Pana nie pasuje. Panie Arturze et consortes: do uczenia dzieci jazdy na nartach będzie Dębowiec, tam nikt inwestycji nie blokuje. Temu też służyć ma koncepcja Stebnickiego (nie wiem czy Pan wie, że Bożek się o niej bardzo ciepło wypowiadał). Do Baltazara Gąbki/ Z błędem ma Pan rację, choć błąd w nazwisku bardziej zawsze gryzie w oczy. Do wszystkich: proponuję żeby dyskutować o faktach i konkretnych koncepcjach, a nie wszczynać wojny pieszo-narciarskiej. Upadł konkretny pomysł, a nie narciarstwo w Polsce. Upadł, bo był nierealny. Upadł, bo był forsowany wbrew zdrowemu rozsądkowi, na przekór faktom. Teraz można się obrazić i w domowym zaciszu poświęcić się kultywowaniu nienawiści do "Zielonych" albo zastanowić się, co jest możliwe w zgodzie z prawem. I radzę Wam, Panowie, brać pod uwagę takie opinie jak moja czy Bożka, chyba że znowu przez następne lata chcecie gonić zajączka a nie go złapać.
bogdan borgosz
2010-01-28 00:32:37
Panie Januszu! Cytuję z wywiadu Jacka Bożka dla GW B-B: " ...skoro nadal są obłąkańcy, którzy, na przykład chcą budować w górach nowe wyciągi..." Używanie słowa OBŁĄKAŃCY wobec narciarzy i inwestorów powoduje negatywny odbiór, A jak Pan odbiera puentę tego wywiadu: "Dla nas życie na Ziemi dotyczy tylko miejsca zamieszkania. Warszawę, Brukselę i resztę świata, w którym zapadają decyzje polityczne o nas wszystkich mamy w pogardzie." Kogo autor miał na myśli - narciarzy czy ekologów?
bogdan borgosz
2010-01-28 00:43:13
To nie nie ja ale Jacek Bożek wydaje się być zacietrzewiony i to właśnie przeciwko narciarzom. Twierdzi Pan, że stowarzyszenia nie mają wpływu, nie wywierają presji? Wklejam notatkę ze strony Klubu Gaja: "Jacek Bożek prezes Klubu Gaja został wybrany do Regionalnej Komisji ds. Ocen Oddziaływania na Środowisko przy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach. W komisji, która działa na podstwie Ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko jest kilkudziesięciu samorządowców z województwa śląskiego i naukowców z różnych instytutów. Komisja jest organem opiniodawczo – doradczym Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach." Panie Januszu, anegdotkę o jeżdzie pod prąd pozostawiam bez komentarza, bo od Pana spodziewam się argumentów merytorycznych.
Baltazar Gąbka
2010-01-28 07:17:46
Wiedziałem, że tak będzie:)! Wszystko Pan racjonalizuje przez co dyskusja staje się jałowa. Nawet błąd. Mój gorszy bo przy nazwisku. Nie wiem czy wypada doktorowi nauk politycznych i wykładowcy używać zwrotu "wziąść"? Nie wytykałem tego Panu w poprzedniej dyskusji. Ale moją "wpadkę" skrzętnie Pan wykorzystał ustawiając mnie z miejsca w szeregu bo mam odmienne zdanie. Pański blog - pańskie panują na nim prawa. Ale gdy pan pisze o pomyśle zagospodarowania Szyndzielni "upadł, bo był forsowany wbrew zdrowemu rozsądkowi, na przekór faktom" to ja, prosty człowiek stawiam tezę, że niezagospodarowanie Szyndzielni zimą jako Stacji Narciarskiej - latem jako Centrum Rekreacji Wszelakiej i pochylanie się nad każdym liściem paproci jest forsowane wbrew zdrowemu rozsądkowi i na przekór faktom. Przepraszam ale muszę kończyć. Jadę z synem, Bartolinim (herbu Zielona Pietruszka) na narty, na wygnanie (Korbielów) gdyż na Naszej Szyndzielni Bolek i Lolek tarasują nam drogę. Pozdrawiam.
januszokrzesik
2010-01-28 08:34:23
Panie Baltazarze, według mnie owocna może być tylko dyskusja racjonalna, jałową pozostanie ta, w której górę biorą emocje i uprzedzenia. Błędów nie wypada robić nikomu, ale i obrażać się za ich wytknięcie - też nie wypada. Ja się nie obrażam, nie mam kompleksów na punkcie ortografii i Pan też nie musi. Błąd w nazwisku osoby, której zresztą użył Pan jako swojego sztandaru, nie mógł jednak przejść niezauważony, nieprawdaż? Miłej jazdy w Korbielowie, pozdrowienia dla Reksia jesli go Pan spotka na stoku :-) do Bogdana Borgosza/ Gdyby Jacek Bożek na moim blogu zaczął Pana obrażać, tez bym mu zwrócił uwagę, więc proszę sobie darować szkolne argumenty typu "psze pani, to on mnie pierwszy popchnął". Czy nie lepiej po prostu zaakceptować fakt, że ludzie są różni, mają różne poglądy na świat, spór jest czymś normalnym a racje są podzielone? Co do wpływu Bożka na decyzje: Polska jest w miarę normalnym krajem demokratycznym, w którym normą jest udział organizacji pozarządowych w procesie decyzyjnym. Ekolodzy są w różnych ciałach doradczych i warto się do tego przyzwyczaić, tak jak w innych ciałach doradczych będą sportowcy, ekonomiści czy emeryci i renciści. Decyzje jednak podejmują odpowiednie urzędy ( w tym wypadku Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska) w oparciu o obowiązujące prawo, a nie zdanie pojedynczej osoby. Wskazywałem publicznie (tu na blogu i na posiedzeniu komisji Rady Miejskiej) że w obecnym stanie prawnym ratusz nie ma szans na załatwienie wszystkich formalności w terminie, a projekt w zakładanym kształcie jest nierealny. Były dwa lata żeby negocjować jakiś rozsądny kształt projektu i to był czas stracony. Nie dalej jak dwa miesiące temu na prośbę jednego z wiceprezydentów zorganizowałem PIERWSZE spotkanie z Jackiem Bożkiem. W listopadzie! Teraz jedyną linią obrony nieudolnych urzędników jest atak na "ekoterrorystów" a Pan się doskonale nabrał na tę argumentację i uderza na odlew we wszystkich którzy ośmielają się mieć inne zdanie. Do zobaczenia na zebraniu :-)
bogdan borgosz
2010-01-28 09:58:25
Panie Januszu! niestety nie będę na zebraniu, o16-tej jest komisja i chcę posłuchać. NIe uderzam na odlew, nie kwestionuję decyzji organów państwowych jak np. RDOŚ -u w Katowicach, chętnie słucham tych, którzy mają odmienne zdanie, a dworuję sobie tylko z osób,które znacznie przekraczają ramy, jakie wyznacza im nasza demokracja i tzw pluralizm. A jeśli komuś ostatnio na "odlew", jak Pan to określa, dołożyłem to byli to panowie Smolorz i Gorzelik.
bogdan borgosz
2010-01-28 10:21:21
Do pierwszego akapitu Pana wpisu pasuje niestety zacytować maksymę Francois de La Rochefoucaulda: "Spory nie trwałyby tak długo, gdyby BRAK RACJI był tylko po JEDNEJ stronie". W przeciwieństwie do cytowanego filozofa jestem umiarkowanym optymistą, przekonanym, że stacja narciarska na Szyndzielni to pomysł dobry i realny, który może być zrealizowany po spełnieniu wielu warunków satysfakcjonujących ludzi o różnych poglądach i przy zachowaniu zgodności z obowiązującym prawem.
Artur Bartkiewicz
2010-01-28 16:48:01
Najśmieszniejsze jest to , że takie miasto jak Bytom może mieć 2 stacje narciarskie i to całoroczne. A mieszkańcom miasta otoczonego z każdej strony górami oferuje się JEDEN " stok " Dębowiec. Wstyd !!! Tor saneczkowy zniszczony, skocznia w cygańskim nie istnieje, na błoniach marazm a o bulwarach w Straconce zamilkne. Jakoś w Ustroniu i Wiśle da się a u nas nie .
Krzysztof
2010-01-28 17:49:21
Tak Panie Januszu, "ludzie są różni, mają różne poglądy na świat" ale to nie jest powód, żeby z założenia te inne poglądy oceniac jako głupie (no dobrze użył Pan sformułowania "niemądre" - niewiele to zmienia). "Upadł konkretny pomysł ...bo był nierealny." - No właśnie. Dlaczego akurat w Bielsku takie pomysły stają się nierealne ? Dziesiątki przykładów w Polsce (nie mówię już o Słowacji), że takie pomysły mogą być i są realne. " ...na przekór faktom." - Jakim faktom ? - kwestia doboru faktów. Czyż nie jest faktem, że na stoku Szyndzielni były trasy narciarskie, że jest kolejka gondolowa do której trzeba dopłacać bo nie ma kogo wozić, czyż nie jest faktem, że Bielsko nie ma czym turystów przyciagnąć. Przemysłu już prawie nie ma, a turystyki nie będzie. Pozostaną festiwale jazzowe (mam nadzieję) i supermarkety. Po Reksiu postawimy pomnik Bolkowi i Lolkowi. Napradę to ma być kierunek rozwoju Bielska ?
krzysiek
2010-01-28 20:45:50
ble, ble, ble... a na Oźnej stoi już stajnia dla hucułów, kolejną budują gospodarze schroniska na Przegibku. Latem powstanie takaż przy byłej strażnicy WOP w Soblówce, a kolejna w Rajczy Nickulinie. Trasa już wyznaczona i się opisuje jako przyrodnicza ścieżka dydaktyczna, wtedy WFOŚiGW da pieniądze na jej oznaczenie! Pięć dni konno po Beskidzie Żywieckim stanie się możliwe już jesienią. Także rowerem, bo będą też znaki i udogodnienia dla rowerzystów. A Wy tam w Bielsku dalej dywagujcie, kto chce pozwolić mieszkańcom zjechać z Szyndzielni, a kto nie. A Ci co maja "otwarte" głowy, niech wezmą skrypt dla studentów AWF i dowiedzą się wtedy jak wiele odmian mają turystyka, rekreacja i sport amatorski. Pozdrawiam
januszokrzesik
2010-01-28 23:56:01
do Krzysztofa/ A czyjeż to poglądy nazwałem "niemądrymi", bo jakoś nie mogę znaleźć tego w swoich wypowiedziach. Owszem, uważam za niemądre pewne konkretne pomysły w sprawie Szyndzielni, ale to istotna różnica w stosunku do tego co mi Pan niesprawiedliwie zarzuca. I jeszcze słowo wyjaśnienia dlaczego napisałem "na przekór faktom": ponieważ ratuszowi urzędnicy długo kwestionowali FAKT wpisania Szyndzielni na listę NATURA 2000, ignorując wynikające z tego ograniczenia. Gdyby tyle samo czasu i energii co na obronę nieistniejących szańców poświęcono konsultacjom społecznym, nie skakalibyśmy sobie dziś do oczu a kompromisowy kształt projektu byłby dawno uzgodniony. xxxxxxxxxx do krzysiek/ No dzięki, Twój wpis jest jak wpuszczenie świeżego powietrza do dawno nie wietrzonego pomieszczenia :-)
bogdan borgosz
2010-01-29 01:42:01
Panie Januszu, na nic nie dałem się nabrać, ułomności projektu Szyndzielnia są mi znane. Jeżeli ostatnio ktoś się dał nabrać, to byli to radni miejscy przy budżecie i przy poprawkach do niego, uchwalonych 26.01. Wracając do tematu, krzysiek rzeczywiscie tutaj przewietrzył, chociaż ja nie widzę, żeby ktoś tu komuś skakał do oczu. Teraz trochę faktów. Zagospodarowanie Szyndzielni jest inwestycją komercyjną a nie socjalnym podarunkiem dla mieszkńców. Jak na dzień dzisiejszy wygląda konkurencja? Moim zdaniem, ta najbliższa jest w fatalnym stanie. Dla Bielska-Białej budowa stacji narciarskiej na Szyndzielni jest wciąż olbżymią, realną szansą. Ale po kolei: W Bystrej Górnej /Leśniczówka/ były dwa wyciągi orczykowe, oba padły. W Mesznej istniały trzy orczyki , też tzw. " z polsportu", pozostał jeden, ledwo dyszy. W Szczyrku Centrum wyciąg na Zapalenicę /trasa Jacek i Agatka/ konał latami pod zarządem energetyki, w Szczyrku Biłej wyciąg na Beskidek nie doczekał sie dzierżawcy, który dałby radę wyjść na satysfakcjonujący go wynik finansowy. Na pętli w Szczyrku Biłej wiekowy wyciąg typu "Mostostal Zabrze", po przejęciu go przez Hotel Klimczok działał dobrze do czasu, gdy łobuzy spaliły ratrak /będzie z 4 - 5 lat temu/. Wreszcie Skrzyczne, "mekka narciarzy", kolejka krzesełkowa - 2 odcinki plus orczyk z Dolin wzluż FIS-u na Skrzyczne - tu jest wszystko ok. Ale już orczyk-archaik na Dolinach ma prędkość jakieś 2,2m/s, przepustowość dramatycznie niska. Orczyk tzw. "polsportowski" na polanie poniżej Jaworzyny rozmontowano parę lat temu a orczyk pod krzesłami na Jaworzynę czeka na złomiarzy. Wreszcie GAT/SZON, a więc kompleks wyciągów na Małe Skrzyczne, Halę Skrzyczeńską., do Suchego, na Golgotę i Pośredni /Tzw. Juliany/. Tu kultywowana była wieloletnia świecka tradycja grodzenia tras wraz z pierwszym śniegiem. Ciągnąca się w nieskończoność sprawa prywatyzacji. Skansen techniki, w którym już na początku tego sezonu warknęła komuna, a tuleja z archaicznej stali ST-3 wyzionęla ducha unieruchamiając najbardziej atrakyjny wyciąg na Golgotę na wiele dni a może i tygodni. A teraz ukłon w stronę niepodważalnych racji A. Listowskiego o 1000-krotnej wyższości inwestycji prywatnej nad niczyją /zwaną przez niektórych państwową/. Wyciąg pana Kaima pod Skrzycznem oraz wyciągi panów Znamirowskiego i Cieślara /2/ oraz orczyk pana Bujaka na Białym Krzyżu funkcjonują bez zarzutu, trasy przygotowane, parkingi odśnierzone, trasy sztucznie dośnieżone, po zapadnięciu zmroku solidnie oświetlone. Ale jako stacja narciarska, Szczyrk jest ćwierć wieku z tyłu za Wisłą i Ustroniem, daleko z tyłu za Brenną, Żarem i całym Beskidem Zywieckim mimo, że dysponuje lepszymi terenami pod trasy narciarskie. I to są fakty tzw. twarde, materialne, tu nie ma możliwości doboru faktów do tezy jaką chcemy dowieść. W tych faktach widzę szansę dla inwestycji na Szyndzielni .
Baltazar Gąbka
2010-01-29 10:44:14
Panie Krzyśku. Moja "otwarta" głowa, bez skryptu dla studentów AWF wie jak wiele odmian mają turystyka, rekreacja i sport amatorski. Ale Zimą? Konno? Dzieci? Na 1000metrową górę? Przyrodniczą ścieżką dydaktyczną? Na szczycie odbierze pan dziecko przemarznięte do szpiku kości i będzie pan musiał (w najlepszym razie) skorzystać ze skryptu dla studentów medycyny. Mówimy o kompleksie góry Szyndzielni (1028 m n.p.m.) i warunkach do uprawiania na niej sportów zimowych (bo innych się nie da!) Jest Zima. Nawet w skrypcie dla studentów AWF przeczyta pan, że zimą turystyka, rekreacja i sport amatorski mają ograniczone możliwości ze względu na warunki.
arturpalyga
2010-01-29 11:11:45
Przepraszam, bo jak czytam te komentarze, to się niepokoję, czy w związku z tymi decyzjami zamknęli, czy mają zamknąć to co jest? Czyli nartostradę z Szyndzielni, stok na Szyndzielni i na Klimczoku wraz z wyciągami? Myślałem, że chodzi tylko o plan rozbudowy tegoż, który został przez urzędników odrzucony jako błędny. Ale z Państwa głosów wynikałoby, że nie wolno już jeździć na nartach w Bielsku i trzeba jechać do Bytomia.
Baltazar Gąbka
2010-01-29 15:16:24
A kiedy pan Pan Artur był na Szyndzielni? Na nartach? Dawno chyba. Nie tyle, że nie wolno w Bielsku-Białej jeździć na nartach tylko, że nie ma gdzie! Wyciąg (orczyk) na Szyndzielni nie działa ze względu na to, że jej stokiem nikt się nie zajmuje (ratrak, oświetlenie). I nie da się zjechać nartostradą (to samo + kamienie). O Saharze nie wspomnę. Dzieje się to w ten sam sposób w jaki opisał większość stoków w Szczyrku powyżej pan Bogdan.Tylko czekać złomiarzy. Wszystko upada. Jak orczyk na Błatniej, na Koziej Górze. Były i nie ma. Upada. I to na naszych oczach. A pan sobie ironizuje.
bogdan borgosz
2010-01-29 15:58:36
> Artur Pałyga / Stacja narciarska, to miejsce, gdzie są trasy o wszystkich stopniach trudności ; czarna, czerwona, zielona i niebieska. Na Szyndzielni można co najwyżej uczyć jazdy na nartach. A ponieważ jest w tej sprawie pewna cieńka nić porozumienia, wklejam akceptowany przez ogół uczestników sporu pomysł Leszka Stebnickiego : "Zróbmy dzieciom raj Tym razem o pomyśle bielszczanina, pana Leszka Stebnickiego, jak za pół miliona zrobić dzieciom frajdę na Szyndzielni. I rodzicom też. Jest jeszcze czas, aby w nadchodzącym sezonie zimowym dzieci mogły zacząć korzystać z przygotowanych atrakcji na stoku Szyndzielni, przekonuje bielszczanin Leszek Stebnicki. Pod warunkiem, jak zaznacza, że w ratuszu przestaną kiwać na pomysłem głowami, a zaczną działać. Dokładnie siedem miesięcy temu pierwszy raz napisaliśmy o ciekawym pomyśle pana Leszka Stebnickiego (społecznik, działacz sportowy, absolwent AWF w Warszawie, instruktor narciarski, jeden z pierwszych ratowników WOPR w Bielsku-Białej). Wtedy nasz rozmówca oczekiwał na odpowiedź od władz miasta, którym przedstawił swój pomysł – w skrócie chodziło (i nadal tak jest) o to, aby na stoku Szyndzielni, w pobliżu górnej stacji starej kolejki zorganizować dla najmłodszych bielszczan coś na kształt przedszkola narciarskiego. – To raptem dwa przygotowane place, na które miejsce jest i właściwie tylko czeka na kosmetyczne zabiegi. Jeden długi na 80 metrów i szeroki na 30 metrów, drugi o 100 metrów dłuższy, do tego w odpowiedni sposób zagospodarowana stara stacja kolejki, możliwość skorzystania z ratraków, które są i stoją bezczynnie, no i odpowiedni, przenośny wyciąg narciarski, przystosowany dla dzieciaków – tłumaczył pan Leszek. – I jeszcze kilka osób do opieki nad maluchami, w tym instruktorzy i wykwalifikowana przedszkolanka. Całość kosztowałaby miasto jakieś pół miliona złotych. To nie jest dużo zważywszy na przykład na to ile miasto rocznie dopłaca chociażby do utrzymania kąpieliska miejskiego. Jest wrzesień, zima za pasem, czy więc pomysł bielszczanina spotkał się z akceptacją? – O tak – mówi pan Leszek. – Jak wszyscy przyklaskiwali, tak przyklaskują. Tyle, że czas ucieka, a efektów nie ma żadnych. Właściwie to ja już od dwóch lat biegam za tym po ratuszu i… nic. Rozmawiałem z radnymi, prezydentem i jego zastępcami, wszyscy mówią, że to inicjatywa warta poparcia, a jak jadę na Szyndzielnię, to dalej jest jak było siedem lat temu. Czyli nic… Na ostatniej sesji Rady Miejskiej Stebnicki w punkcie sprawy różne przypomniał się ratuszowi podkreślając, że miasto ma wielkie tradycje narciarskie, w sportach zimowych, a tymczasem dzieci aby uczyć się jeździć na nartach muszą wędrować z rodzicami poza Bielsko. Po kilku dniach otrzymał odpowiedź na swoje wystąpienie – wysoka władza kolejny raz informuje go, że trwają prace i uzgodnienia formalno-prawne dotyczące zagospodarowania stoków Szyndzielni i Dębowca. – A to z ich projektem nie ma nic wspólnego – wyjaśnia Stebnicki. – To mogłoby funkcjonować już, i zupełnie nie przeszkadzałoby w wielkich planach miasta. Nie rozumiem tej niemocy urzędniczej." Dzisiaj rozmawiałem z Panem Leszkiem i potwierdził, że Gaja o pomyśle wyraża się ciepło.
bogdan borgosz
2010-01-29 16:25:41
Narciarstwo amatorskie zmieniło sie bardzo od czasów, gdy co weekend drałowaliśmy ze sprzętem na Klimczok czy Skrzyczne /Mój wpis ze strony Sz-D : "czasy dreptania w góry z nartami na ramieniu minęły bezpowrotnie. Pamiętam, jak u śp. T. Zaby robiłem pomocnika. Krzesła na Jaworzynę właśnie rozebrano /wymiana 1 na 2 os/ . Deptaliśmy codziennie przez tydzień. Potem była przerwa techniczna góry i deptaliśmy drugi tydzień oba odcinki na Skrzyczne, ale narty były na górze u Lomana. Ale wtedy narty były "płaskie", leżały na ramieniu, płyta nie wystawała. Sprawdziłem - Dynamic VR 27 z Marker MR ważyły 3,8kg /185cm/. Teraz Atomic cross aero speed SX gniecie "brzuszkami" w ramię, płyta wystaje kilka cm przed wiązanie a narta waży 7,8kg /182cm/, dochodzi kask, ochraniacze na tyczki uchylne i do widzenia "turystyko" poszukująca dolnej stacji wyciągu. Przekonasz 6 -10 latków do dreptania 500m? Nawet juniorzy machną ręką."
arturpalyga
2010-01-29 20:22:47
Na Dębowcu, Szyndzielni i Klimczoku uczyłem się jeździć na nartach. Fakt, dawno byłem, tzn ze dwa lata temu. Nie wiedziałem, że orczyk na Szyndzielni już nie działa. Tzn co? Nie opłacało się? Ale wyjechać kolejką i zjechać nartostradą jeszcze można, tak? Ostatniej zimy jeszcze zjeżdżali.
Baltazar Gąbka
2010-01-29 21:13:41
Nie da się, panie Arturze. Jak pisałem wyżej - Szyndzielnia przez brak jakiegokolwiek zainteresowania ze strony miasta, biznesu czy cholera wie czego - żyje już własnym życiem. Nikt nad tym nie panuje. Nartostrada stała się miejscem spacerów, jazdy na rowerach, motocyklach, quadach, skuterach śnieżnych w obie strony. Naprawdę trzeba bardzo uważać, żeby nie zrobić sobie czy komuś innemu krzywdy. Do tego powalone drzewa, kłody, krzaki, kamienie. Szkoda słów. Pozdrawiam.
arturpalyga
2010-01-30 01:13:20
Panie Baltazarze :) ale uprzątnięcie nartostrady i uruchomienie istniejącego wyciągu orczykowego nie mają chyba nic wspólnego z zakwestionowanym przez urzędników projektem zagospodarowania Szyndzielni, którego, przyznaję, nie znam. Mają? I naprawdę takie tłumy zimą spacerują nartostradą i jeżdżą rowerami po tym śniegu? Pozdrawiam również!
Marek Sternalski
2010-01-30 23:21:36
Tej Szyndzielni to mi tu w Poznaniu brakuje :)
jeżyk
2010-01-31 01:04:53
Użyje komentża z innego bloga. Ale taki komentarz wystarczy. Cyt: "Panowie i Panie. Nie jestem wojującym ekologiem, ale przyznam, że pomysł w takiej wersji, jaki na zagospodarowanie stoków Szyndzielni miał UM Bielsko-Biała, to TYLKO propaganda. Martwi mnie, że teraz wszyscy wieszają psy na Klubie Gaja. Trzeba było pohamować ego, a zdołaliby zagospodarować nie tylko stok Dębowca, ale i Szyndzielnię. Dębowiec faktycznie jest dorby jako pierwsze kroki, ale Szyndzielnia to byłoby to. Na forach ineternauci piszą o pomysłach na stoki w Straconce itd. I mają rację, Bielsko-Biała powinna mieć kilka alternatywnych stoków. Ale pomysł wycięcia przełęczy Kołowrót, na potrzeby tras, to pomysł poroniony. Gdyby tak się stalo, to osuszylibyśmy znacząco dolinę gór, jedynych gór, które mocno filtrują Bielsko i utrzymują wodę w glebie. I tutaj nie chodzi o ochronę psedo żaby. Natomiast faktem jest , że ośrodek narciarski, ośrodki, muszą powstać. Tylko do tego należy nasadzić w mieście drzew. Pisałem kiedyś o koncepcji zalesiania wzdłuż tras asfakltowych. (...)proponuję przy tym wątku zrobić nowy relay z toru saneczkowego na Koziej Górze (Stefance) W końcu trzeba pamietać, że to jeden z ewenementów na skalę europejską, a to co dzieje sie z tym torem to skandal!!! (...)Ponadto pamietajmy, że w Bielsku, kiedyś niemieckim mieście, góry zagospodarowywało Beskidenverein. Było konkurencją dla PTTK, ale poza politycznymi względami, trzeba przyznać,że wyznaczyli i zorganizowali kupę szkalków górskich, cieków wodnych itd... To od nich pochodzi oznakowanie szlaków górskich, a mało kto o tym wie, że dzięki bielskim, ostrawskim, wrocławskim beskidenvereinowcom, mamy te oznaczenia prawie w całej europie. (...)postuluję zrobienie takiego reportażu o tym torze:)
jeżyk
2010-01-31 01:18:24
PS: dodałbym taki ciekawy watek http://www.bielsko.biala.pl/forum/viewtopic.php?id=80266&p=2 Mam nadzieję, taką płoną, że kiedyś Jarek Klimaszewski, skąd inąd bardzo inteligentny człowiek, założy swojego bloga:) Socjolog, mógłby wreszcie się odezwać w Internecie!:) Chocciaż , nie znam konwenansów polityczno=układowych.
arturpalyga
2010-01-31 01:27:32
Ogołocenie z lasu przełęczy Kołowrót na potrzeby narciarzy, jeśli to prawda, co Pan pisze, to nie tyle poroniony pomysł, co jakiś horror by był. Można gdzieś w ogóle zobaczyć ten projekt?
jeżyk
2010-01-31 01:35:17
PSII_koniec: Ja uczciwie przyznam , że co roku na wiosnę, sadzę przynajmniej jedno drzewo )liściaste lub iglaste). Tej wiosny posadzę osiem drzew, z czego sześć iglastych,
jeżyk
2010-01-31 01:38:25
Panie Arturze, byźć może wyolbrzymiam, ale skutek ten sam. Proszę http://www.tv.bielsko.biala.pl/strona_o_szyndzielni_i_debowcu_2968.html
jeżyk
2010-01-31 02:02:04
Wiem, spam Ale Panie Arturze Pałyga. Pan Pytał? Czy Pan podpuszczał? Czy jak zwykle Pan ironizuje? Bo nazwać sam siebie głupem, potrafię:)
arturpalyga
2010-01-31 02:31:24
Nie, nie. Pytałem poważnie. Dziękuję. Już trochę sobie poczytałem. Z tego wynika, że od początku wiadomo było, że ten projekt to bubel bez szans na realizację.
jakub andrzejewski
2010-01-31 14:20:29
Myślę że tym problemem należałoby zainteresować Rycha Sobiesiaka. Powstałyby trasy, wyciągi i kasyno w dawnym budynku górnej stacji kolejki. On żadnymi ekologami oraz innymi przeszkadzaczami nie przejmuje się, bo od tego ma Zbycha i Mira. A co do ekologów, to wiadomo, że zielony to niedojrzały czerwony, a jak czerwony to.....
krzysiek
2010-01-31 16:59:20
do Baltazar G/ powiat bielski, zywiecki, cieszyński i miasto BB, a także gminy w tych powiatach otrzymały pozakonkursowe pieniądze na "rozwój infrastruktury turystycznej makroregionu południowego". To o czym pisałem, podobnie jak park zamkowy w Żywcu, Pałac Habsburgów, bulwar nad Sołą w Węgierskiej Górce, inwestycje "Beskidzkiej 5", to efekty WYKORZYSTANIA tych pieniędzy. W BB jak na razie, doskonale radzicie sobie z marnowaniem czasu. Najpierw na forowanie bezsensownego projektu, a teraz na przerzucanie winy za to, że on jest nieudany. Czasu na wykorzystanie pieniędzy zostaje coraz mniej, a wy dalej ... ble, ble, ble
bogdan borgosz
2010-01-31 19:15:47
> Artur Pałyga/ mam prośbę, czy mógłby Pan poczytać ten projekt trochę więcej niż troszkę? Może sformuowanie wyroku: "poroniony pomysl" i "bubel" przed analizą całości jest nieco przedwczesne Proszę nie wprowadzać w błąd generalizując, wycinka 9ha lasu to nie jest wylesienie całej Przełęczy Kołowrót, proszę sprawdzić jaką powierzchnię lasy czerwone /zwane bezzasadnie państwowymi/ wyżynają corocznie w Beskidach w ramach "planowej wycinki". Setki ha lasu, które poległy od kwaśnych deszczy i inwazji kornika. Nie bronie wcale projektu, ryzyko tkwi w odwodnieniu/osuszeniu lasów na zboczu Szyndzielni na wschód od linii kolejki linowej.
c
2010-01-31 19:28:09
Ależ to jałowa dyskusja Panie Borgosz. Projekt był do bani i wszyscy rozumni ludzie o tym wiedzieli. Gdyby Pan Krywult zamiast wojować ze wszystkimi, wyciągnął rękę, może wspólnymi siłami dałoby się tak zaplanować zagospodarowanie, że i Szyndzielnia by w to weszła. Ale jak się widzi wyłącznie czubek własnego nosa... Zresztą - klamka zapadła i bardzo dobrze. Szyndzielnia nie jest wyłącznie dla narciarzy. Znacznie więcej osób korzysta z niej bez nart. Przez cały rok. Jak ktoś chce jeździć na nartach, ma wokół pełno możliwości.
bogdan borgosz
2010-01-31 20:28:19
> jeżyk / bardzo rozsądne wpisy. A zee strony debowiec cytat z ekspertyzy :"Utworzenie Parku Krajobrazowego oraz Leśnego Kompleksu Promocyjnego nie przyczyniło się do ograniczenia ruchu turystycznego na tym terenie, wręcz przeciwnie popularyzacja przyrody poprzez wytyczenie przyrodniczych ścieżek dydaktycznych, publikowanie folderów dotyczących walorów przyrodniczych rozbudziło zainteresowanie tym terenem. Również akcje w obronie przyrody Doliny Wapienicy, prowadzone przez ekologiczną organizację pozarządową Pracownia na rzecz wszystkich Istot wskazujące nawyjątkowy jej charakter w skali Karpat oraz liczne warsztaty terenowe organizowane na jej terenie przyciągneły turystow z całej Polski a także i z zagranicy" /dr Z. Wilczek, Katedra Geobotaniki i Ochrony Przyrody UŚ, Ocena przyrodnicza...dla potrzeb realizacji tras narciarskich "Sahara"i "Dębowiec"
bogdan borgosz
2010-01-31 20:48:36
> c / to Pana litera c jest jałowa, ponadto poprzedza d. Projekt, mimo licznych błędów, najprawdopodobniej przyda się do uzyskania sporej dotacji z UE /w myśl leninowskiej zasady - rabuj zrabowane/. Mości JK często wyciąga rękę, a że dłoń mu się w pięść zaciska, to już nie moja wina. Klamka nie zapadła i Szyndzielnia będzie również dla narciarzy jak przed laty, mimo że w następną niedzielę będzie jazz. Byłem dziś na nartach ponad 7 godzin a Pan nie czytał mojego wpisu o wyciągach, które zostały przez ostatnie lata zlikwidowane.
bogdan borgosz
2010-01-31 21:12:13
> jakub andrzejewski / żarty się pana trzymają, fajne, a przypomniał mi Pan, jak kilkanaście co najmniej lat temu, przed wyborami, prawica niemiecka rozdawala zielonym siatki z zielonymi pomidorami wraz z odpowiednim, uszczypliwym komentarzem.
siL limaK
2010-02-01 17:19:39
Prawda jest taka, że ,,Stacja narciarska Szyndzielnia” to utopia z wielu względów, o których była już mowa wyżej... Niemniej stok miejski być musi ,bo każdy mieszkaniec B-B(miasta górskiego) powinien mieć możliwosc po pracy odpręzyc się na stoku leżacym w zasiegu reki(narty/deski). Co do sportowego wykorzystania góry to wedlug mnie powinno stawiać się na sporty olimpijskie: latem kolarstwo górskie a zimą biegi narciarskie i wychowywac nastepców Włoszczowskiej i Kowalczyk. Praktycznie nie wymaga to duzych kosztów i ingerencji w przyrode. Marzeniem byłby rowniez profesjonalny tor bobslejowy/saneczkowy, ale tu znowu trzeba by przeprowadzić analizę finansową, Swat, itd., i sprawdzic czy miałoby to rację bytu. Żeby miało to ręce i nogi musiałyby powstać odpowiednie kluby sportowe albo sekcje w już istniejących. Jeśli chodzi o snowboarding i narciarstwo w naszym regionie mam wizję, która niestety w tym momencie wydaje się nierealna, ale w przyszlosci kto wie, pomarzyc zawsze mozna. W skrócie wyglądałaby ona tak: Wiadomo, że tereny najciekawsze i jednoczesnie z najwiekszym potencjałem narciarskim w Polsce (po Tatrach) znajdują się w Beskidzie Ślaskim. Myślę więc tutaj o zjednoczenie się Beskidzkiej Piatki i dodania do niej Bielska- Białej. Tam własnie stworzonoby gigantyczny i nowoczesny ski area na wzór alpejskich osrodków (w lokalnej skali). Likwidujemy prl-owski skansen i zastepujemy go nowoczesnymi inwestycjami: kanapy, nasniezanie, ratraki, ale także drogi i parkingi np. wielopoziomowe, i dalej transport: skibus łaczący te wszystki miejscowosci wewnątrz, ale także całodobowy skibus w cenie skipasa a nawet nowoczesny szynobus łączący Bielsko-Biała z np. Szczyrkiem i Wisła. Wyobrazcie sobie turystów, którzy po czasie spedzonym na stoku , przyjezdzaja takim szynobusem do BB i tutaj bawią się w knajpach, zwiedzają itd. Miasto tej wielkosci mogłoby im spokojnie dostarczyć rozrywki ,,postokowej”,(której małe gorski miasteczka nie sa w stanie zapewnić) a także być bazą hotelową i węzłem komunikacyjnym. Wtedy mogłoby godnie nosić nazwę ,,miasta turystycznego”, bo teraz w tej kwestii nie ma wiele do zaoferowania. Reasumujac: Beskidzka Piatka jako raj dla narciarstwa+ BB jako wezeł komunikacyjny, zaplecze hotelowe i dostarczyciel dodatkowych atrakcji. Wszystko razem zintegorwane i opakowane w jeden turystyczny produkt. Całe to przedsiewziecie wymagało by politycznej komitywy ponad podziałami i ludzi z wizją , którzy poprowadzili by ten projekt, no i oczywiście kapitału (dofinansowywania z UE, partnerstwo publiczno prywatne, środki z funduszów norweskich). Skoro nagle okazuje się, że w naszym kraju mozna budowac stadiony i autostrady, to jestem pewien, ze dałoby się zrealizowac i taki projekt. Pomyslcie jak to przedsiewziecie promowałoby nasz region w Polsce i Europie srodkowo-wschodniej. Zostawmy więc wielkie wizje Szyndzielni i stworzmy naprawde wielki projekt infarstrukturalny tam gdzie mogłoby się to opłacać i tam gdzie jest potencjał do jego stworzenia.
jeżyk
2010-02-01 17:35:15
.bogdan borgosz/ Stwierdzenie "poroniony pomysł" to moja wcinka. oczywiście nie chodziło o wycięcie całej przełęczy kołowrót, ale o wylesienie tej części na potrzeby projektowanego odcinka trasy zwanego "Kołowrót" Wyraziłem sie nieprecyzyjnie. Ale poroniony pomysł, odwołuje się do działań bezcelowych, które sie forsuje pomimo świadomości nikłych szans realizacji. Tak jak napisał powyżej przedmówca, Beskidzka 5-tka, bardziej skutecznie wykorzystuje klaster upływającego czasu, a tutaj w Bielsku-Białej miano ambicjonalnie chyba nadzieje, że zacietrzewione brnięcie nie przyniesie skutku poronienia. Ale nawet wycinka tej części lasu pod "trase Kołowrót", bez zabezpieczenia zalesieniem innych części gór miejskich i częśki miasta w zamian, mogłaby przynieść efekt osuszający dla wielu rejonów Olszówki i zboczy na lewo od kolejki. Niestety prawda jest taka, a wiem to z własnego doswiadczenia, że przepisy o odpłatnym wycinaniu drzew prywatnych, nastawia właścicieli nieruchomości do odstapienia od nasadzania drzew. Każdy boi sie, że gdy jego posadzone drzewa na wysokości pnia 130 cm osiągna zbyt duży obwód pnia, to włascicel chcą wyciać taki okaz, będzie musiał wpłacic zbyt duże pieniążki do miejskiej kasy. I dlatego niewielu właściceli sadzi drzewa iglaste takie jak świerki, sosny, jodły, a lbo buki , dęby. Każdy woli posadzić thuje tudzież drzewa owocowe. Efekt jest taki, ze przydużej ekspansji budownictwa jednorodzinnego, a takie w Bielsku i okolicach mamy, masowo przecina się naturalne cieki wodne oraz osusza grunty miejskie i podmiejskie. Dlatego tak ważne wydaje sie posiadać lasy "publiczne". Z tym, że intensywne prace Lasów Państwowych, czy nawet Gai i innych to za mało, mając w perspektywie działania inwestycyjne. Teraz powiem tak, trochę sentymentalnie. Wraz z rodzicami użytkuje przedwojenny ogród na Górnym przedmieściu niedaleko Grunwaldzkiej. Na terenie ogrodu mam przedwojenną studnię z ręczna pompą. Kiedy w 1995 roku studnia została poddana gruntownej renowacji, rok w rok miewałem poziom wody na wysokim kręgustudni i była to woda czysta. Od 2005 roku permanentnie poziom wody spada. Od tego też czasu gleba w ogrodzie zaczęła intensywnie wysychać w miesiącach połowa maja - połowa lipca. Postanowiłem cos z tym zrobic. Co roku dosadzam nowe drzewa i krzewy , a co ważne także niska roślinnośc, np byliny. Efekt? W ciągu lat 2007-2009 nie tylko zatrzymałem wysychanie gleby i traw w ogrodzie, ale także pojawiły się miejsca wilgotne, a powietrze w ogrodzie jest przyjemniejsze. Tak samo możnaby niwelować efekty wycinki drzew i intensywnej zabudowy. To nie jest infantylne, tylko spacerując po miescie należałoby patrzeć na takie ustronne skrawki placów, poboczy dróg, i analizowac , czy nie dałoby sie tam nasadzic intensywnie zieleni, jednocześnie zachowując urbanistyczny i funkcjonalny charakter tych miejsc.
jeżyk
2010-02-01 17:56:35
>siL Limak/ No tak wizja wspaniała i z tego co pamiętam nawet w poczatkach projektowania "Stacji Szyndzielnia" nawet i takie kooperacje brano pod uwage. Tyle , że co sie stało? Czas upłynał, terminy wykorzystania środków unijnych sie powlutku kończą inni inwetują lub są zaawansowani w projektach, a MY....? Kolokwialnie z ręką w nocniku. Ale fakt, faktem , że że nawet ostatnia nadzieja naszych szeroko rozumianych Beskidów, czyli turyści ze wschodu, zaczynaja zauważać braki w Polsce. Braki solennie im wykazano juz w Zakopanem. Bielsko nie może byc li tylko bazą noclegowo-imprezowo-kulturalną. Po pierwsze dlatego, że inne miejscowości też chca zarabiac na takich rozrywkach turystów. Po drugie sam wskazałeś, że musiałaby powstać WRESZCIE sensowna komunikacja pomiedzy nami. Jeżeli od lat pisuje się, że Bielsko i Cieszyn i Żywiec, jako największe satelity miejskie naszych gór, zamieraja po godzinie 22'giej, a komunikacyjnie i wczesniej, to to musi być równoległy priorytet do budowy chłodzonego tory saneczkowego, bobslejowego, tras rowerowych itd. Dodatkowo bolączka jednak w okresach letnich są baseny. Nikt obecnie nie decyduje sie na góry latem, jeżeli pupki w wodziczce nie umoczy. Dlatego na takie projekty incydentalne należy patrzeć kompleksowo. A sportowców zrzeszonych i amatorów w regionie mamy multum, więc obiekty nie byłyby tylko bałwochwalczymi dowodami polityki. A do tego nasz marketing, pożal się Boże....
Krzysztof
2010-02-01 18:13:06
gwoli ścislości: 1. droga którą można zjechać z Szyndzielni na nartach NIE JEST nartostradą, oczywiście zjechać się da ale trzeba być przygotowanym, na slalom między innymi użytkownikami tej samej drogi (na nogach, na sankach, jabłuszkach, również rowerach); bezpieczne to akurat nie jest 2. wyciąg na Szyndzielni działa, chociaż nie do końca jest to orczyk, ale jak zwał tak zwał 3. wylesianiem to można nazwać to co aktualnie się dzieje w całym kompleksie leśnym od Koziej Góry i Magury przez Szyndzielnię i Klimczok po Wapienicę (rozumiem, że to ekologów tak nie boli jak wycinanie drzew na trasie wyciągu lub trasie narciarskiej), a nie koncepcję zagospodarowania Szyndzielni 4. nikt nie ogłasza końca narciarstwa w Polsce (nie wiem skąd gospodarz tego bloga to wytrzasnął), z tego co widzę wielu dyskutantom jest żal, ze rozwija się pięknie wszędzie, tylko nie w Bielsku 5. projekt nie padł wyłącznie "dzięki" urzędnikom bez udziału ekologów, wręcz przeciwnie - przy ich aktywnym współudziale
bogdan borgosz
2010-02-01 18:42:46
>>> Jeżyk, Krzysztof, Kamil Lis /// wiele lat temu lasy p. toczyły heroiczną, około 8-letnią walkę o 7 drzew w górnej części trasy Kaskada /poniżej szczytu Skrzyczne, nad "ścianką"/ . Trasę w końcu poszerzono. W zapale bitewnym nie zauważono, że całe połacie szczytu Skrzycznego, Małego Skrzycznego i dalsze rejony grzbietu aż po Malinowską Skałę utraciły drzewostan.link do zdjęcia http://www.foto.pwsk.pl/fotki/albums/20071201_Wisla/na-malinowska-skale_jpg.jpg A może to przez 7lat walczono zajadle o 8 drzew? Juz dokładnie nie pamiętam.
jeżyk
2010-02-01 23:16:25
Do Bogdan Borgosz. Ale co? Pan też czuje tą dyskomfortjie? Tak. Dlatego sadzimy drzewa!Proponuję wysłuchać i w takim klimacie "zniszczenia" jeszcze raz PYTAĆ BIELSZCZAN! http://fastupro.wrzuta.pl/audio/75w1rvxuk0Q/stevie_ray_vaughan_-_little_wing Będąc w Jaworzu Nałężu, patrzałem na strumyk..... i słuchałem.
bogdan borgosz
2010-02-02 00:42:35
>jeżyk / dzięki za link, tu coś o bielskich drzewach i parkach http://www.super-nowa.pl/art.php?i=15204 http://www.super-nowa.pl/art.php?i=15769 czasami też coś robię oprócz pisania na blogu
listowski
2010-02-04 21:45:40
Temat Dębowca i Szyndzielni to niestety smutny przykład pokazujący, że nie jest łatwo coś zrobić, a projekty bywają dobre i złe. Na moim blogu zamieściłem dziś kilka zdań na ten temat i 2 fotki. Zapraszam do lektury - post "Nowa atrakcja turystyczna Bielkska-Białej" Mała uwaga do dyskusji na tym blogu : Kiedy ja rok temu analizowałem "ratuszowy" projekt, to zawsze podkreślałem, że powinien on uwzględniać całoroczne wykorzystanie terenu i infrastruktury. Oczywiście nadal tak sądzę. Janusz ! Pozdrawiam ! Andrzej.

Gazeta Wyborcza sprawiła swoim czytelnikom z Podbeskidzia specyficzny noworoczny prezent: zamieściła felieton Michała Smolorza "Nowa 'przedsiebiorczość' Podbeskidzia". Tekst kuriozalny, można przeczytać i samemu ocenić, link podał LPD w swoim wpisie (dzięki!). W skrócie: Smolorz zarzuca mieszkańcom Podbeskidzia że masowo kradną samochody Ślązakom, co ironicznie nazywa nową "przedsiębiorczością". To wszystko oczywiście podlane sosem żywiołowej niechęci do samej nazwy naszego regionu i - przede wszystkim - do poczucia naszej odrębności wobec Śląska.

Tekst jak tekst, każdemu felietoniście może zdarzyć się słabszy dzień, Smolorz miewał już gorsze. W pierwszym odruchu chciałem nawet chwycić za klawiaturę i dać Smolorzowi słuszny odpór, potem jednak zrezygnowałem. Dlaczego? W koncu to tylko felieton i tylko Smolorz, ani gatunek dziennikarski ani autor nie zasługują na poważne traktowanie. Poza tym Smolorz to starszy już człowiek i ma prawo do swoich obsesji. Jego obsesją jest zwalczanie odrębności Podbeskidzia we wszelkich przejawach. W sumie to niegroźne, lepsze to niż obsesje np. Polańskiego, o którym ostatnio Żuławski powiedział, że do tej pory lubi rano parkować przed gimnazjum. Lepiej żeby starcy ślinili się na dźwięk słowa "Podbeskidzie" niż na widok gimnazjalistek.

Prawdziwym problemem nie jest Smolorz, ale gazeta, która stanowi trybunę jego wynurzeń. Katowicka GW od lat prowadzi prawdziwą krucjatę na rzecz dziwnie pojmowanej śląskości. Głównymi rycerzami Niepokalanego Śląska są właśnie Smolorz i Kazimierz Kutz. Ich bery i bojki śląskie mogą stanowić świetny przykład kreowania propagandowego mitu o krzywdzonym Śląsku, pełnym uczciwych i pracowitych ludzi, podstępnie wykorzystywanych przez cwaniaków z Polski (którzy oprócz tego że nimi rządzą to jeszcze kradną im samochody :-)). Felietony rządzą się swoimi prawami i można przejść nad tą chorą wizją do porządku dziennego, ale - niestety - stanowi ona część większej całości. To właśnie w katowickiej GW lansowane są jako wzorce takie postaci jak Ernest Wilimowski, który w czasie wojny grał w reprezentacji hitlerowskich Niemiec (od razu zaznaczam, że zdaję sobie sprawe z zagmatwania śląskich losów, ale jednak są granice, których redakcji z logo "nam nie jest wszystko jedno" przekraczać nie wolno). To katowicka GW jest propagandową tubą Ruchu Autonomii Śląska, zachowującego zresztą dużo więcej rozsądku niż wspomniani wyżej propagandziści. To katowicka GW węszy antyśląskie spiski, mobilizując opinię publiczną np. w sprawie przegranej Chorzowa w wyścigu o EURO 2012, pomijając niewygodny fakt, że Stadion Śląski jest dramatycznie przestarzały a o przegranej zdecydowały w dużej mierze błędy śląskich urzędników. To katowicka GW buduje od lat konsekwentny obraz krzywdzonej śląskiej kolonii. To katowicka GW od lat konsekwentnie lansuje jeden odgórny model kulturowy, oparty na górnośląskiej tradycji, mowie i historii, zbywając milczeniem fakt rzeczywistego kulturowego i historycznego zróżnicowania nowego województwa śląskiego. To katowicka GW zapomina, że etniczna śląskość jest tylko jednym z oryginalnych komponentów regionalnej tożsamości, a nie rodzajem świeckiej religii, od której wszelkie odstępstwa trzeba zwalczać jak herezje w czasach inkwizycji.

Znęcam się nad katowicką GW (katowicką, a nie bielską, bo "bielska" jest tylko z nazwy, mimo rzeczywistych starań lokalnych dziennikarzy) gdyż uważam linię redakcyjną tego dziennika za dużo groźniejszą niż pojedyncze nieudane felietony.Zresztą, GW obrywa się dziś dlatego, że to ona podarowała swoim czytelnikom felieton Smolorza, ale o innych mediach nie da się powiedzieć nic lepszego. Uproszczona do granic absurdu "śląska" wizja świata dominuje i w Dzienniku Zachodnim, i w TV Silesia. Czyż można się potem dziwić, że kibice chorzowskiego Ruchu, klubu który powstał jako polska przeciwwaga dla niemieckiego fussballu, jeźdżą na mecze z flagą "Oberschlesien"? Czy można dziwić się, że Związek Ludności Narodowości Śląskiej popiera zarzuty Kremla wobec Polski? Czy można dziwić się, że w takiej atmosferze Smolorzowi nie zadrżała ręka i nie włączyło myślenie przy pisaniu bzdur o ludziach, którzy ośmielają sie myśleć i mówić inaczej?

Może to dziwne, ale po przeczytaniu tekstu Smolorza miałem skojarzenia z małym miasteczkiem Ulcinj na południu Czarnogóry. Kilka lat temu byłem tam na wakacjach. Serbka, u której się zatrzymaliśmy, gorąco odradzała nam kąpiel na jednej z adriatyckich plaż, uzasadniając to tym, że woda jest tam brudna, gdyż kapią się w niej albańscy muzułmanie. Elena była wykształconą osobą, rozmawialiśmy po angielsku - pełna Europa, a jednak nie zawahała się mówic tak oczywistych bzdur o ludziach którzy byli dla niej "inni", "gorsi". Wcześniej zapewne przez lata czytała felietony i oglądała telewizyjne programy, w których jej naród przedstawiano jako niewinną ofiarę, a "obcych" - zapewne nieco żartobliwie, w lekkim tonie - jako złodziei i dzikusów. Wcześniej podobne pranie mózgów przeszli Chorwaci (o Serbach), Serbowie (o Bośniakach), Albańczycy z Kosowa (też o Serbach) itp. Że to Bałkany a nie Śląsk? Że nie ma u nas napięć na tle etnicznym? Zaraz, zaraz. Wspomniani już kibice Ruchu Chorzów, przeprowadzili ankietę na temat poczucia swojej tożsamości: 54% uważa się za Ślązaków ale nie Polaków, 29% za Ślązaków i zarazem Polaków, a tylko 11% za Polaków. A Smolorz i Kutz o tym wiedzą, oni zawsze wyczuwali skąd wieją wiatry. Chyba że sami je puszczali, jak to w Sylwestra zdarzyło się Smolorzowi.

2010-01-04 | Dodaj komentarz
Andrzej Jakubiczka
2010-01-05 15:40:47
Kiedyś napisałem tekst polemizujący z tyradą Smolorza, w której po chamsku atakował zamieszkałych na Śląsku Kresowian. Red. Beata Żurek (sekretarz redakcji katowickiej GW, kiedyś w B-B) najpierw wydzwaniała do mnie do domu strasząc, że Smolorz może mnie pozwać do sądu o zniesławienie, a gdy nadal domagałem się zgodnie z Prawem Prasowym publikacji mojego tekstu, nie puściła go, łamiąc prawo. Takie są właśnie obyczaje w Gazecie Wybiórczej.
LPD
2010-01-06 08:44:05
Nie musicie nam przać, ale nie powinniście na nas srać: http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,7423041,Nie_musicie_nam_przac__ale_nie_powinniscie_na_nas.html
kruk51
2010-01-06 12:56:44
Panie Januszu ! Coś Pan mąci ! Nie ujmuję Panu szacunku, honoru i zasług. Prawdą jest, że osiedleńcy ze wschodu wnieśli duży wkład w roz wój ziemi bielskiej. Nie będę się rozpisywać w obawie by się nie pogubić w temacie tak jak Pan. Z tego co wnioskuję Pan się tu urodził, ale nie ro dzice Pańscy. O co mam żal do ludzi ze wschodu, że traktują tę ziemię jak Żydzi, ziemię obiecaną. Nie liczą się z nikim i niczym. Ziemia biel sko cieszyńska i żywiecka nie była dana Wam przez Boga. Przyszliście tu na gotowe. To władze PRL gloryfikowały tych ludzi, to oni podpisaw szy deklaracje partyjne obejmowali posady i funkcje. Dla autochto nów nie było miejsca. Autochtoni nie byli tak spolegliwi wobec PRL jak ludzie ze wschodu. Pan bardzo dobrze zna Heńka Juszczyka ! Na fali przemian politycznych ludzie ze wschodu zaś przy władzy. I to tak już kilkakrotnie. Pan zna naszych posłów ustawicznie zmieniających barwy opcji politycznych. A teraz ludzie Ci montują na własny użytek rzeczywistość wg własnego widzimisię nie licząc się z nikim i niczym. To tyle ! Ale czy coś z tego do Pana dotrze to nie wiem ! Wyrazy Szacu nku !
jakub andrzejewski
2010-01-06 14:31:23
Do kruk51/ Proponuję najpierw zapoznać się z faktami historycznymi, by nie pleść bzdur. Kresowiacy trafili na te ziemie nie z własnej woli, ale w wyniku wysiedleń. Często zostawiwszy spore majątki na dzisiejszej Ukrainie, w bydlęcych wagonach tygodniami jechali do powojennej Ojczyzny, która teraz kończy się na Bugu. Na Górny i Dolny Śląsk przyjechała też prawie cała lwowska i wileńska inteligencja; naukowcy tworzący od podstaw Uniwersytet Wrocławski i Politechnikę Śląską, ludzie kultury - Z. Herbert, A.Zagajewski, Pszoniakowie, W. Kilar i inni. Opera Bytomska została stworzona przez prawie cały ocalały po wojnie zespól Teatru Wielkiego Opery i Baletu we Lwowie, ze światowej sławy basem Adamem Didurem na czele. Takie przykłady można mnożyć i to są fakty. Wbrew temu, co kracze Kruk, Kresowiacy w zdecydowanej większości przypadków nie tylko nie zrobili karier w PRL-u, ale przez ówczesne władze byli szykanowani jako element niepewny i wywrotowy. Np jeden z moich wujków, świetnie wykształcony prawnik, ostatni wicestarosta Lwowa i jego szef Obrony Cywilnej we wrześniu 1939r., przez kilka lat nie mógł w B-B znaleźć żadnej pracy, bo nie wspierał czynnie nowego ustroju. To także tylko jeden z wielu przykładów.
januszokrzesik
2010-01-06 14:42:39
do kruk51/ No i klops. O co Panu chodzi? Czemu Pan używa jako argumentów jakichś historyjek o ludziach ze wschodu? Na jakiej podstawie wyciąga Pan wnioski o miejscu urodzenia moich rodziców? Co z tym wspólnego maja jacyś posłowie? Napisał Pan ileś tam bzdur bardzo luźno związanych z moim wpisem i co ja mam z tym teraz zrobić? Zaprosić Pana na cmentarz i pokazać grób mojej prababci? Na tym poziomie rozmawiać nie chcę i nie będę. Nie odbieram nikomu prawa do czucia się Ślązakiem, irytują mnie tylko ci spośród nich, którzy uważają że jest to obowiązkowe. Mam dość słuchania tych bredni o tym, że jak ktoś nie jest Ślązakiem to jest pozbawionym korzeni przesiedleńcem ze wschodu. Jestem stąd od pokoleń i znam wielu takich jak ja, którzy też nie są związani ze Śląskiem, szczególnie tym Smolorzowym. Jeśli Pan czuje się Slązakiem - proszę bardzo, mnie to nie przeszkadza. Podbeskidzie i samo miasto Bielsko-Biała od wieków jest właśnie miejscem przenikania się różnych tradycji i spotkania ludzi z różnych kręgów kulturowych. Robienie teraz z tej wielobarwnej mozaiki na siłę jakiegoś śląskiego skansenu nie ma najmniejszego sensu! Pozdrawiam i dziękuję za wyrazy uznania, niestety nie mogę się odwdzięczyć tym samym, przynajmniej nie z powodu tego ostatniego postu.
Konrad
2010-01-06 14:43:30
Denerwuje mnie ten człowiek niejaki Smolorz każdy ma tam jakies swoje fobie ale ten gośc przegiął zachowuje się jak "łysy kibiol" gieksy, któremu "Górale" są zwyczajnie solą w oku. Przecież ten gość daje zwyczajnie zielone światło aby dochodziło do spięć na lini Podbeskidzie-hanysowo. A tak na poważnie oskarżać mieszkanców Podbeskidzia oto że są złodziejami i ten żenujący śmiesznie tekst publikuje GW..... takie historyjki to sobie można na SN popisać to by przeszło, ale powazna gazeta "produkuje takie wypociny"..... Wczoraj RM w BB przyjęła większoscia głosów budżet miasta BB na rok 2010 w tym na przebudowę stadionu zarezerwowano 25 mln zł jak ocenia Pan doktor tegoroczny budżet miasta? O ile mnie pamięc nie myli za czasów obecności Pana w RM jego projekt był już znany radnym w tym i Panu doktorowi. Kiedy możemy doczekać się ogłoszenia przetargu na budowę stadionu, mając na myśli taki fakt, że w Pana dzielnicy od wielu miesięcy nie ruszyły prace związane z budową nowego basen z przyczyn niewyłonienia firmy budowlanej-protesty! Stadion będzie bardzo łakomym kąsiem dla firm budowlanych więc ważne jest aby budowa jego rozpoczęła sie nie wiem w marcu/kwietniu tego roku. Czy są na to szanse?
bogdanborgosz
2010-01-07 01:16:33
Zagadkę lansowaną przez Prezesa Jarosława w czasie jego ostatniej wizyty na Podbeskidziu można śmiało odnieść do katowiciej GW: "W jaki sposób rozpoznajemy inteligenta? To proste: inteligent nie kupuje i nie czyta GW"! A sposó w jaki śląsk się panoszył w Szczyrku za komuny skutkuje do dziś istnieniem unikatowego w skali Europy skansenu narciarskiego pod nazwą GAT. Kiedyś GON zbudowny za pieniądze całego społeczeństwa, / za komuny wszystko było wspólne czyli niczyje/ powstał bez zgody właścicieli działek, pod przymusem. Służył górnikom zabrzańskiego zjednoczenia węglowego /czy jakoś tam się toto zwało/ wpuszczając ich poza kolejnością i za mniejsze pieniądze. Dla goroli było inne, droższe wejscie. Hanysy płaciły po uważajemosti szczyrczańskim kułakom za korzystanie z działek pod trasy i wyciągi. Dla chamów /bogaczy/ np z Warszawy było /a jest i do dzisiaj, bo to piękny skansen komuny/ wejście komercyjne poza kolejnością za podwójną stawkę. Takie skrzyżowanie Pewexu ze sklepem górniczym.Gorole się stawiali przy negocjacjach w sprawie cen dzierżawy i tak powstał nowy,świecki obyczaj grodzenia tras narciarskich w zimie. Godnie ten zwyczaj kultywuje Pan Richter, niegdyś Hanys, dyrektor GON-u /za komuny/ a obecnie po drugiej stronie konfliktu jako naturalizowany Gorol, właścicieł ważnych dla funkcjonowania skansenu działek. Co to ma wszystko wspólnego ze Smolorzem? Ano ma.Przyganiał kocioł garnkowi, jak mawiała moja babcia. Smolorz młodzieniaszkiem nie jest więc winien czasy panoszenia się hanysów na Podbeskidziu pamiętać. A auta na Górnym Śląsku rąbią miejscowi złodzieje. A że wożą między innymi w okolice Bielska? Od lat wysokiej klasy fachowców w motoryzacji mamy, szybko, tanio i solidnie się demontuje, zero bubli /uszkodzonych podzespołów z odzysku/. No i my, Gorole też potrafimy DUBY SMOLORZONE prawić. Kichał-Michał, idę spać.
Kiepski Facet
2010-01-07 23:38:14
Zawsze byłem za odrębnością Śląska, pewni i inni też którzy czują się ślązakami. Werbusą podziękujemy. Nie wiem czym się tak Pan podnieca o tym śląsku....Polska powinna zawdzięczać śląsku, że istnieje wspierając hochsztaplerów z Warszawy i nierobów itp. cała siła śląska idzie na biedną Polskę, przez to my stajemy się gorsi. Nie mogę się doczekać kiedy nastąpi referendum odrębności od Polski. Polska o nas nie myśli tylko nas rozkrada, stadion to przegrana sprawa (Euro 2012) nie ze względu na urzędników tylko wpływów Panów Kaczorów...tylko zapali się im lampka podczas kampanii. Ślązacy mają się prawo czuć ślązakami, gazety nie kształtują ich idee. Oni sami w sobie są nimi, proszę głupot nie gadać, że Kutz i Smolorz kierują ludzmi w najprostrzy sposób mówiąć. Prawdziwy ślązak będzie czuł swoją przynależność do swojego terytorium. Bieda powoduje, że ludzie mają dość Polski. W państwie jest burdel, nigdy nie będzie normalnego ustroju, jeżeli ludzie nie będą rządzić po 89 r. Polscy politycy nie pokazują przykładu polakom. Smolorz pokazał w swoim felietonie bielszczokom, że chcą stać się odrębni w swoich działaniach, Pan jest tego przykładem....stworzyć Bielsko na prawach powiatu. Pan nie czuję się slązakiem, chcę Pan działać sam. Egoistyczne myślenie i wiara we własne koryto to nie tędy droga. Slązacy nie po to walczyli aby się Pan z niego łakomił. Liczą się wszyscy, nie tylko jednostki...Powinien się Pan wstydzić za siebie wywodzić się z Solidarnośći i iść drogą radykalnych zmian. Teraz Pan tylko patrzy ,na siebie na własne ego, swoją autonomię. Śląsk chcę być odrębny został skrzywdzony jest nie tolerowany przez Polskę. Brakuje nam takich ludzi jak Kutz w parlamencie żeby zrewolucjonizowali te ułomne dziadostwo. Mazowszanie nieroby pospolicie rzecz biorąc. Mój pradziad wychowany w duchu niemieckim, jakby widział te dziadostwo w polskiej polityce to by borok z grobu wyszedł, należy wołać o pomstę do niba i modlić się z was. Gdzie jest ta solidarność, gdzie jest ta solidarność.....lepiej pić, gorzołe loć,zapuszczać wąsy, spać na styropianie, gfdzie popadnie w Puńcowie z Gajdzicą opowiadać jak szlachta się bawić. To jest dobro sprawa, to jest tak zwany postkomunistyczna idea dominacji ruchu solidarnościowego. Gospodarka scentralizowana coś ruszyło, nic prawie nie ruszyło. Czech Słowacja nie zlikfidowały tzw PGR tylko dokonali zmian w zarządzaniu (zmiany strukturalne w PGR) oraz pracownicy PGR wciągnięci zostali do tzw akcjonariatu pracowniczego mającego wpływ na zarządzanie. SOLIDARNOŚĆ dokonała zmian a zapomniała o zabezpieczeniu socjalnym tzw. minimum socjalnym. Dziady jeszcze roz dziady. Polityka społeczna w Polsce jest na poziomie dziadostwa. Żaden ustrój nie zlikwidował ludzi niskiego stanu. Powiem szczerze nie pójde głosować na żodnych Donaldów itp. itd. Mają nas gdzieś obywateli, naród. Przykładem jest Nicolas Sarkozy gdzie pokazał swój kunszt prostoty wobec prostego obywatela francuskiego. Znieważył go, człowieka który zagłosował na niego! Kieruje nas egoizm, indywidualizm. Nie widzę wewnętrznej spójności. Zmieni się dojdzie do rewolucji tak nie może być. Ileś mln Polaków wyjeżdża za granicę aby zarobić na godne życie. O czym to świadczy, to ma być ten kierunek Panie Okrzesik, zastanawiał się Pan nad tym? Czy uważa Pan, że ludzie powinni wyjeżdżać i pracować za granicą. Czemu Polska nie zapewnia im godnego bytu na poziomie europejczyka mam na myśli Grecje, Hiszpanie. Jako młody człowiek widzę pesymizm mnie otaczający. Każdy region,który czuję się wykorzystany, zagrożony chcę byc odrębny. Co nas obchodzą bałkany, czy oni nami się interesują. Jeżeli się nami interesują to w porządku. To mnie obchodzą. Kurdowie, Na koniec drobna uwaga, za kogo się Pan, skoro Pan nie rozmawia na odpowiednim poziomie. Facet powiedział co myśli o Panu i tyle. Proszę za dużo nie szczekać, skoro Pan nie czuję się slązakiem po co Pan pisze " Tu się urodziłem... co to ma znaczyć. Chyba że się Pan w białej urodził. Dojdzie do zmian już niebawem...
kamil s.
2010-01-07 23:56:15
Panie Kiepski Facet. Zapraszam do mnie, na wieś, pokażę Panu jak "wspaniali ślązacy" wybudowali sobie domy w najpiękniejszych miejscach. Pokażę, Panu jak "dbają" o środowisko odprowadzając nieczystości do rzeki zostawiając worki ze śmieciami po urlopie w rowach przy drodze. Pokaże Panu w końcu jak fantastyczny charakter posiadają ci ślązacy, że nikt, mimo że pojawiają się u nas kilkanaście lat, nie chce ich znać. Po tym, jak Podbeskidzie przyłączono (na siłę) do woj. śląskiego zyskali tylko i wyłącznie ślazacy, którzy teraz mówią: patrzcie jakie MAMY piękne Beskidy, patrzcie w jakim pięknym województwie mieszkamy. Szkoda tylko, że nikt od nas, nie chce mieć domu np. w Katowicach, bo czym się tam zachwycać? Rondem przy spodku? Czy może walącym się Uniwerkiem?
bogdanborgosz
2010-01-08 00:39:49
I mamy śląskiego Kononowicza, Na prezydenta ruchu aut. śl. nominowany zostaje Kiepski Facet
januszokrzesik
2010-01-08 10:04:41
Panie Kiepski, albo Pan jesteś z jakiegoś kabaretu ( i wtedy gratuluję udanej kreacji) albo powinien Pan pisać przed imprezą, a nie po. W każdym razie uprzedzam, że jeśli nadal będzie Pan zaśmiecał takimi utworami mój blog, to po prostu będę Pana wpisy kasował, bo mi Pan normalnych czytelników odstraszy.
jakub andrzejewski
2010-01-08 10:16:40
Do Kiepskiej Baby/ Znowu nie upilnowałaś chłopa i zżarł nie te tabletki, co trzeba!
Ryszard_1984
2010-01-08 10:49:33
Dla mnie sprawa jest jasna - Bielsko historycznie należy do Śląska, z tym, że na pewno nie do Górnego ale do Cieszyńskiego (Zielonego). Założone przez Książąt Cieszyńskich przez wieki pozostawało (jak dla mnie nadal pozostaje) w ścisłym związku z Ziemią Cieszyńską. Wszystkie ruchy "separatystyczne" dążące, za wszelką cenę, do zanegowania powyższych związków wydają mi się niesmaczne. Nie mówię oczywiście o Panu, gdyż z racji swojego pochodzenia i wykształcenia historię regionu zna Pan, z pewnością, na wskroś, a pańskie podejście do tematu wydaje się wyważone i rozsądne. Nie można nikomu zabierać prawa do poczucia własnej tożsamości nawet gdy jest ono diametralnie inne niż nasze (to tyczy się również redaktora Smolorza). Smutnym jest dla mnie jednak fakt, że w mieście, w którym się urodziłem na słowo "Śląsk" napotyka się coraz bardziej alergiczne rekacje. Moim zdaniem jest to pokłosie niewiedzy, bo przecież Śląsk Cieszyński to coś zupełnie innego niż Górny Śląsk... pozdrawiam!!
januszokrzesik
2010-01-08 11:15:41
O, i tak możemy dyskutować :-) Co do historii Bielska - oczywiście, choć trzeba na każdym kroku podkreślać że dawnowieczna "śląskość" Bielska nic wspólnego nie miała ze "śląskością" nostalgicznie wspominaną przez Smolorza, co widać już mocno w przedwojennych wspomnieniach bielszczan zebranych i opracowanych przez dr. Jerzego Polaka. W końcu w 1918 r. dla Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego zupełnie naturalnym było, że podporządkowała się Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Krakowie - bo taka była historia tych ziem. Ale dwa fakty są ważniejsze: współczesne Bielsko-Biała to także historia, tradycje i mieszkańcy galicyjskiej Białej i uporczywe narzucanie "śląskości" to amputacja połowy naszej historii i kultury. Nasz region to zawsze był region granicy, spotkania, jak to mawiają uczeni Rzymianie - dyfuzji kulturowej. Po drugie, wspólcześnie mieszkańcy BB i Podbeskidzia nie czują wielkiego związku z Górnym Śląskiem i nie czują się Ślązakami. To nie spisek elit, to powszchny stan świadomości Rozumiem, że może to kogoś martwić, ale trzeba ten fakt zaakceptować jako punkt do dalszych rozważań a może i działań. Mnie też martwi narastająca wrogość - o tym był mój wpis. Ale czy nie zgodzi sie Pan z tym, że po takim tekście Smolorza wrogość może tylko wzrosnąć? I czy nie uważa pan, że agresywne głosy z Podbeskidzia są odpowiedzią na ciągłe prowokacje i zaczepki ze strony Ślązaków (niektórych, oczywiście)? Czy potrafi Pan wskazać jakies śląskie forum dyskusyjne, na którym bielszczanie agresywnie atakują Ślązaków, taka jak to czynią internetowi natręci z RAŚ na każdym praktycznie bielskim forum? Jest skutek i przyczyna i rzeczą rozumu jest to rozróżniać :-) Pozdrawiam, panie Ryszardzie
jakub andrzejewski
2010-01-08 13:22:32
Kiepski na Prezydenta!!!! Na pewno będzie prezydentem wszystkich kiepskich, nie to co......(tu wpisać dowolne nazwisko)
macdonald
2010-01-08 21:56:42
Ruch Chorzów i część jego kibiców to przykład krystalicznie czystej (jak ta woda) hipokryzji. Kibice najbardziej polskiego klubu na śląsku - czują się Ślązakami. A Ruch Hajduki Wielkie? Być może są za młodzi, żeby przypomnieć sobie kto go tworzył. Odsyłam więc do książek. Jedna rzecz, wymaga doprecyzowania, bo Ślązacy chyba nieświadomie lansują górnośląski wizerunek Ernesta Wilamowskiego. Faktycznie grał w hitlerowskiej reprezentacji Niemiec. Ale na pewno przyczyną takiego posunięcia nie była kwestia tożsamości, czy przynależności, czy czego tam jeszcze Śląscy inteligenci mu nie przyczepią. Po wybuchu wojny Wilamowski przeniósł się do III Rzeszy, bo zwiększało to jego szanse na przeżycie. Przez pierwsze miesiące swojej niemieckiej kariery grał w niemieckim klubie policyjnym - PSV Chemintz. Grał bo po prostu kochał futbol. Razem z nim na mecze jeździła matka, którą później Niemcy wywieźli do obozu w Auschwitz. Chcąc nie chcąc Wilamowski matkę wyciągnąć z obozu musiał. A szansą był właśnie futbol i gra w niemieckiej reprezentacji, którą stworzył Roten Jager, wysoko postawiony oficer lotnictwa. To przez zgodę na reprezentowanie przez Ernesta barw hitlerowskich, matka - Paulina Wilamowska - mogła zostać zwolniona z Auschwitz. I ręczył za nią właśnie generał Jager. Wilamowski nie kierował się niczym innym jak miłością do matki. A przed wojną, był królem polskich boisk, reprezentował biało czerwonych i na dodatek grał właśnie w Ruchu. Najbardziej polskim klubie na Śląsku. Nie stawiajmy go, my Polacy w tak zdrajczym świetle. Dla nas jest on zdrajcą - bezpodstawnie, a dla Niemców głupim polaczkiem, niegodnym noszenia niemieckiej szaty.
Kiepski Facet
2010-01-08 23:43:23
Proszę o usunięcie wszystkich moich komentarzy. Pozostałym radzę się zabrać do roboty...
bogdanborgosz
2010-01-09 14:05:20
Kiepski Facet: jak Cię mało lubią to załóż swój blog
zazenowany
2010-01-10 11:20:47
Na poczatku chcialbym podkreslic ze wierze ze Pan sobie poradzi na swoim nowym stanowisku, i goraco Panu kibicuje.Chcialbym sie podzielic moimi spostrzezeniami na temat sytuacji glosowania nad absolutorium.na poczatku cytat z wywiadu z Panem:"przyznaje ze nie potrafie sie w tym odnalezc" zrodlo strona klubowa. No Panie Januszu, z calym szacunkiem ale jak sie Pan nie potrafi odnalezc w sytuacji kiedy Pana przelozony glosuje tak a nie inaczej, to jak Pan chce rzadzic tym klubem? W innych klubach delegaci sa wysylani przez szefow i glosuja tak jak sie im karze a nie "tak jak czuja". Albo Pan rzadzi albo za chwile ktos zacznie rzadzic Panem, bo miedzy innymi dlatego Pana wybrano,bo wszyscy wierza ze nie da Pan sobie wejsc na glowe.Prawda jest ze K.Gren jest zadnym kandydatem, ale jestem przekonany ze on o tym wie, i prezesem zostalby Boniek, ktory jest najlepszym kandydatem
zazenowany
2010-01-10 11:26:27
Chyba ze bylo tak ze PZPN nam cos obiecal w zamian za takie glosowaniem, ale jezeli tak bylo to znaczy, ze swoim poziomem doszlismy do PZPN
marcin
2010-01-10 12:27:28
Wracając do tematu - zauważam pewną niekonsekwencję w stosunku ślązaków do bielszczan. Z jednej strony mówią nam, że jesteśmy tylko częścią śląska i odmawiają nam własnej tożsamości, a z drugiej strony pojawia się pan smolorz, który oczernia nas i traktuje jak wrogów. to kim są bielszczanie ślązakami czy skur... którzy kradną im auta i wrogami śląska?
były kibic
2010-01-11 01:23:23
Tak zastanawiam się czy klub finansowany przez miejskie spółki nie powinien publikować na stronie internetowej danych z wpływu z biletów? Zwłaszcza, że smrodek korupcyjny nadal unosi się nad klubem. Tylko proszę nie pisać, że władze klubu sprawują nadzór nad dystrybucją biletów, albo że do sprawowania nadzoru zatrudnią kolegę Wieśka Handzlika - ten to ma doświadczenie w nadzorowaniu!
januszokrzesik
2010-01-11 02:04:11
do byłego kibica/ A mógłby się Pan zastanawiać nad tym problemem gdzie indziej? Może Pan nie zauważył, ale ten wpis dotyczy felietonu Smolorza. Wszystko ma swoje miejsce i swój czas, o biletach innym razem może napiszę :-) Na razie Pana zawiodę, sprzedaż biletów jest pod pełną kontrolą i nie robi tego pan Handzlik, lecz inne uprawnione do tego osoby. Proszę stanowczo żeby Pan zrozumiał, że ten blog to nie tablica ogłoszeń prywatnych, na której każdy może zawiesić dowolny świstek ze swoimi wypocinami. Zapraszam do dyskusji, ale na tematy które ja wprowadzam i według reguł które ja ustanawiam. Jeśli Pan tego nie akceptuje, to przecież w internecie jest wiele miejsc gdzie może Pan prezentować swoje przemyślenia i ustanawiać własne reguły.
były kibic
2010-01-12 09:27:29
Temat Smolorza jest płytki, temat Pańskiej pracy dla Podbeskdzia budzi społeczne zainteresowanie ale też mieszane uczucia. Proszę o więcej tolerancji, proszę nie zamiatać ważnych spraw pod dywan. Jest Pan prezesem klubu, to Pański blog, więc proszę bez wykrętów odpowiadać na pytania. Jeżeli ma Pan pensję w Podbeskidziu, a pieniądze dają miejskie spółki, to sądzę, że powinien Pan odpowiadać, jak grzecznie pytam. I te reguły są ważniejsze, od tych, które chciałby Pan ustanowić. Tak więc proszę napisać za ile klub sprzedał biletów w 2006, 2007, 2008 i 2009 roku. Ta wiedza należy się ludziom, w tym kibicom Podbeskidzia. Kiedy mogę liczyć na informację?
januszokrzesik
2010-01-12 10:10:44
były kibic/ Ale jak Pan to sobie wyobraża? Że każdy anonimowo może sobie wejść na blog i żądać ode mnie dowolnych informacji? To nierealne. Sprawy finansowe klubu podlegają nadzorowi i kontroli ze strony odpowiednich organów, anonimowi internauci do nich nie należą. Jeśli są Panu potrzebne jakieś szczegółowe dane, proszę zwrócić się pisemnie do klubu, adres znajdzie pan na stronie internetowej klubu. Jeżeli chce Pan dyskutować o sprawach klubu, zapraszam na klubowe forum kibiców, tam spotykają się ludzie zainteresowani tym tematem. Wpisy na blogu to komentarze do moich notek i proszę trzymać się konwencji. Wolność słowa nie oznacza że można wszędzie mówić wszystko (pozostaje jeszcze kwestia kultury), a jawność informacji nie polega na anonimowych dyskusjach w internecie. Proszę to zrozumieć i przenieść się w odpowiednie dla takich rozważań miejsce. Pozdrawiam kolejny raz, mam nadzieję że ostatni
mario
2010-01-12 15:44:45
Miałem kiedyś dziewczynę w Bielsku, i odwiedzając ją miałem okazję poznać mieszkańców tego miasta. Właściwie całkiem fajni to ludzie, dopóki nie padnie słowo "Śląsk". Wychodzi z nich wtedy cały kompleks. Są wręcz przekonani, że utrzymują cały Górny Śląsk, a nic z tego nie mają. Nieistotne są wskaźniki ekonomiczne (jedne z najwyższych w Polsce), nowa trasa do Cieszyna, wyremontowany zamek i dworzec, wysoki klimat inwestycyjny. Fakt, że pociągi w stronę Katowic rano są pełne, a po południu puste (podobnie jak na trasie Katowice-Sosnowiec) jest nieistotny. Narzekają, że ze Śląska płyną zanieczyszczenia powietrza, ale pobierają opłaty klimatyczne, a skąd mają prąd i ogrzewanie to już też nie wiedzą. Wiele razy w B-B spotkałem się z pluciem na Śląsk. Se swojej strony najchętniej włączyłbym całe Podbeskidzie, Zagłębie i Częstochowę do województwa Małopolskiego, wtedy te tereny pod władaniem Krakowa miałyby szansę stać się takimi "metropoliami" jak Tarnów. Jeszcze lepsza byłaby autonomia Górnego Śląska, ale w naszym post-stalinowskim, scentralizowanym do bólu kraju jest to po prostu nierealne, podobnie jak system federalny na wzór niemiecki. Dlatego też jesteśmy skazani na społeczną wojnę wewnątrz województwa, która będzie się pogłębiać z każdym rokiem. Obecnie to dopiero lizanie ran po wielu latach komuny i zakazu wszystkiego co Śląskie, lecz za kilka lat zacznie się na dobre. Polacy mają do Ślązaków bardzo, ale to bardzo pogardliwe podejście, a taka sytuacja budzi ogromny żal i frustrację, która ujawni się w przyszłości ze zdwojoną siłą. Koronny argument Polaków w tym problemie to "nie podoba ci się to wynocha do Niemiec", ciekawe czy jeden z drugim tak samo powiedzieliby o Polakach w Wilnie czy Lwowie? Wątpię, prędzej będą lansowali się w koszulce 'Free Tibet'.
januszokrzesik
2010-01-12 22:19:15
do mario/ Pomijając resztę Pańskiej wypowiedzi (bo się z nią nie zgadzam), w jednym przyznam Panu rację, tj. w tej wszechobecnej w BB niechęci do Śląska, która to - jak każda prawie społeczna niechęć - nie zawsze jest racjonalna. Ale niechże Pan sobie zada pytanie, skąd się to bierze? Przecież nie z górskiego powietrza! Prędzej jest to reakcja na takie sytuacje, których i ja byłem świadkiem: otóż w bialskim ratuszu ówczesny wojewoda Kempski, chcąc zjednać bielszczan do województwa śląskiego, przypomniał nam że kultura techniczna i przemysł przyszedł do nas z Górnego Sląska. Nie wiedział biedaczek, że gdy w Bielsku jeździły tramwaje, to Katowice były jeszcze wsią. Domaga się Pan szacunku ze strony Polaków dla Śląska i jego specyfiki - i tu ma Pan absolutną rację. Ale to działa w obie strony: Ślązacy muszą szanować naszą odrębność i specyfikę, wynikającą np. z odmiennej historii. Zacząć Pan może od tego, by używać pełnej nazwy naszego miasta, bo na to miasto i na ten region składają się dwie części, historycznie śląska i historycznie galicyjska. Ślązacy tak wyczuleni na punkcie własnej historii powinni o tym pamiętać, nawet jeżeli im to nie pasuje do ideologicznej wizji odwiecznie śląskiego miasta. Pozdrawiam
foulks
2010-01-12 22:23:57
Jeśli są "Ślązacy" którzy mówią ze nie czuja się polakami, do tego jeszcze żądają autonomii, to tylko można im powiedzieć ze "jak się nie podoba to do Niemiec". Tak na poważnie, może zamiast autonomii lepiej by było zmienić nasz kraj na lepsze? Zeby nie tylko "Ślązacy" ale tez każdy inny POLAK mógł czuć się dobrze ?! Pytanie jak... Odpowiedz: Mamy demokracje, są wybory w naszym państwie, wystarczy wybrać odpowiednich ludzi. Tu pojawia się problem, bo wedlug mnie każdy kto oddaje głos na aktualnych polityków na szczeblach państwowych... bardzo łagodnie mówiąc "czyni źle".[na szczęście nie oglądałem dzisiaj faktów wiec nie wiem co "ciekawego" wydarzyło się w naszym kraju, w przeciwnym razie pewnie użył bym słowa "zdrada"] Są ludzie którzy mówią ze glosować to obowiązek lecz ja uważam ze jeśli wybór polega na zdecydowaniu czy bardziej podoba nam się "złodziej" w białej koszuli czy może "złodziej" w błękitnej, to frekwencja powinna wynosić 0%. Powinna, ale przecież żyjemy w kraju gdzie duża część społeczeństwa poszła na układ z okupantem. Najłagodniejszym tego skutkiem było donoszenie na rodzinę, księży oraz patriotów starających się walczyć o nasz kraj. W takim razie nie dziwi ciągle poparcie np. dla SLD, i to ze szanowny pan prezydent Kwaśniewski pseudonim... [zapomniałem] dalej pokazuje się w telewizji, zresztą jak i jego koledzy. Nie dziwi także ze nie ma szans w demokratyczny sposób zmienić naszego kraju na lepsze. Lepsze nie oznacza brania przykładu z zachodu, wschodu czy z kierunku północno-zachodniego itp itd... Czy w Polsce nie ma nikogo kto ma honor i wartości ? Kogoś kto gdy patrzy co się dzieje nie może powstrzymać łez, zarazem zaciskając pięść na otwierającym się scyzoryku w kieszeni... narzekanie przy wódce to nie to o co mi chodzi. Mam nadzieje ze nie będę musiał czekać aż urosną pokolenia które znowu będą miały sile do walki. Chyba ze urosną takie jak są np w Anglii które trzymają się zasady "Laissez-faire" [w sensie, mamy wszystko w d...]. Wtedy nie będzie już nawet nadziei[chociaz nadzieja podobno zawsze jest]. Wracając do tematu z tego co wiem i jeśli się nie mylę SLD jest/było mocne na Śląsku. Poza tym jeśli tak jest źle "Ślązakom" to myślę ze mogli by to pokazać nie udając się do wyborów. Czy to pranie mózgów przez polityków ze Sląska aż tak daleko się posunęło? Bo to ze na szczeblu państwowym politycy śmieją się już ludziom w twarz, bezczelnie czasami nie ukrywając swojego sku..., swojej nikczemności, już mnie nie dziwi. [aczkolwiek łagodnie mówiąc załamuje]. Jestem młody i nie wchodzę w szczegóły bo czasami ich nie znam. Jednak to co już zobaczyłem i się dowiedziałem wystarcza żeby napisać to co napisałem. PS Do wszystkich polityków dbających o dobra Polskich miast czy regionów co w rezultacie oznacza dbających o dobro Polski. Chciał bym napisać ze darze was ogromnym szacunkiem za to co robicie. Za to ze krok po kroku staracie się brnąc przez to bagno polskiej mentalności i bagażu historycznego oraz dżunglę chorych przepisów. PS Do wszystkich czytających. Proszę o czytanie ze zrozumieniem. Tzn. zrozumieniem tekstu jak i zrozumieniem mojej sytuacji. Słowa w cudzysłowach wymagają inteligencji przy interpretowaniu. Po raz kolejny nie jestem w stanie napisać "wszystkiego" w okienku 2,5cm x 13cm jednak po raz kolejny bardzo chciałem napisać co myślę.
foulks
2010-01-12 22:33:12
Zgadzam się z panem panie Januszu. Problemem tylko jak zawsze jest , kto pierwszy. Kto pierwszy zacznie szanować drugiego. Powie przepraszam. Bo chyba nigdy jeszcze nie było ze dwie strony konfliktu równocześnie. Tak na marginesie to, to co zrobili z podzamczem... nie daruje... nigdy. ;)
arturpalyga
2010-01-13 16:21:07
Zapewniam Pana, Panie foulks, że są Ślązacy, którzy nie czują się Polakami i żyją tu z dziada pradziada, i mają święte prawo, żeby żyć tu nadal i nie być przez Pana wypędzani. Powiem szczerze, że przeszedłem taką swego rodzaju drogę - od bezmyślnego, modnego w Bielsku nadawania na Ślązaków z takim irytującym poczuciem wyższości, śledząc te wszystkie dyskusje od paru lat, ważąc argumenty i racje - do próby zrozumienia ich. Tu się ścierają dwa kompleksy. W Bielsku duża część ludzi Ślązaków uważa za tych, którzy nami rządzą. Na Śląsku (bo nie chodzi przecież tylko o dość młode istotnie Katowice) jest poczucie odrębności od reszty Polski, które my skwapliwie potwierdzamy,a więc niejako na nasze życzenie ta odrębność narasta, i poczucie, że ta reszta rządzi i się rozpycha. Smolorz jest harcownikiem, typem śląskiego Zagłoby, jak widać skutecznym. Wywołuje dokładnie taki efekt, jaki chce.
meinglanz
2010-01-13 16:42:25
To naprawdę nie fair podawać przykład Marka Kempskiego, człowieka który na samym Górnym Śląsku budzi powszechną irytację. Ja mimo iż jestem młodą osobą pamiętam, że jak po raz pierwszy zobaczyłem nową mapę polskich województw byłem naprawdę rozczarowany tym jak wielkim lekceważeniem ówczesny rząd wykazał się wobec historii regionalnej. Kształt naszego wspólnego województwa mało komu tu na Górnym Śląsku się spodobał, było sporo głosów protestów, że nowe województwo ma się nijak do tradycji regionalnej tych okolic. Marek Kempski powiedział wtedy, czego już niestety nie będę w stanie dokładnie zacytować, ale brzmiało to mniej więcej w stylu: "Ślązacy muszą zapomnieć o swojej dotychczasowej tożsamości i zaakceptować nową, związaną z nowym Województwem Śląskim" Jak może się Pan domyśleć ta wypowiedź sprawiła, że Kempski stał się u nas symbolem bucowatości, niekompetencji i pogardy dla regionu historycznego. Ten człowiek tak samo traktował tradycje Górnego Śląska jak i pozostałych historycznych regionów - miał je w swoich czterech literach. W dyskusji o historii postępu cywilizacyjnego radzę najpierw użyć google i sprawdzić kiedy w Bielsku uruchomiono tramwaje, a kiedy Katowice otrzymały prawa miejskie. Dla mnie zresztą ważniejsze jest to gdzie dziś jeżdżą tramwaje, a gdzie nie. Życzę Bielsku - Białej powrotu tej komunikacji.
foulks
2010-01-13 17:03:37
"Zapewniam Pana, Panie foulks, że są Ślązacy, którzy nie czują się Polakami i żyją tu z dziada pradziada, i mają święte prawo, żeby żyć tu nadal i nie być przez Pana wypędzani." Skoro pan wie ze są tacy Ślązacy i wie pan co czuja to proszę mi powiedzieć jeszcze w takim razie kim oni się czuja? Moze ja się mylę, ale nigdy nie słyszałem o podbojach państwa Śląskiego. W tych okolicach za dawnych czasów, pozostają w takim razie Niemcy albo Austria [upraszczając]. Jeśli nie czuja się Niemcami, co wnioskuje po tym ze nie maja zamiaru opuszczać terytorium Polski to w takim razie nie wiem kim oni są lub chcą być... Żeby nie było niedomówień nikogo nie wypędzam, nawiązywałem do poprzednich postów. Szanuje tez, POLAKOW, którzy mieszkają na Śląsku, którzy maja swoje tradycje, zwyczaje, potrawy a nawet swój język. Jest to niesamowitym skaberem Polski. Moze ktoś kto jest za autonomia dla Śląska napisze mi dlaczego ? Jakie są powody takich żądań ? Na jakiej podstawie ? historycznej ? Mam nadzieje ze to nie nadużyje gościnności pana Janusza.
jeżyk
2010-01-13 18:50:44
Drodzy Państwo, nawet mój wpis jest dowodem na to, że nawet nie zamierzone działanie reakcyjne tekstu Pana Michała Smolorza jest bardziej skuteczne niż jego prowokacje. Jak ten socjalistyczny PRL-owski satyryk, zawołam LLUUUDDZZIEE!!!!! Czy wy rozumu nie macie? Dajmy sobie spokój. Fakt, faktem jest , że Bielsko jest historycznie częścią Śląska, Biała jest historycznie częścią Galicji. Ale to tylko analizując z fragmentarycznie ujętej historii. Białej historycznie, bardzo upraszczając, bliżej do Krakowa, Oświęcimia, Żywca. Bielsku bliżej do Cieszyna, Raciborza,Ostrawy, Ołomuńca, Wiednia, ale również do ziem, z których sprowadzano osadników rolniczych i rzemieślniczych z terenów obecnych Niemiec. Aby wyjaśnić, napiszę tak. Moja rodzina od kilku pokoleń mieszka w Bielsku. Aczkolwiek z racji losów dziejowych następowały związki mieszane. i tak mam w rodzinie Ślązaków z Górnego Śląska (Tarnowskie Góry, Katowice), Ślązaków z Opolszczyzny, Ślązaków ze Śląska Cieszyńskiego i z Zaolzia. Część rodziny mieszka tu, częśc tam, jedni w Katowicach inni w Tarnowskich Górach inni w Jabłonkowie i Trzyńcuobecnie w Republice Czeskiej. Drugi odłąm rodziny z kolei mieszka na terenach na wskroś polskich w rejonach Sieradza i Łęczycy. Bardzo odległy odłam rodziny mieszka i w niemczech w rejonie Monachium i jest to historycznie niemiecki ślad rodziny. Ale do czego zmierzam. Przez lata Ci z rodziny, z rejonów rdzennie polskich zawsze pogardliwie i z obrzydzeniem patrzeli na śląską częśc rodziny. Ci ze śląskiej części przez lata pogardliwie i z obrzydzeniem patrzeli na tą rdzennie polską częśc rodziny. Tak było, do momentu, gdy jedna częśc rodziny nie polubiła historycznych i kulturowych aspektów drugiej części rodziny. Teraz Ci z Sieradza lubią jak im sie śląska gwarą przy spotkaniu rodzinnym opowie, a Ci ze śląska lubią jak im sie opowieści o bohaterskich czynach pra pradziadka w wojsku carskim opowiada. Można? Można. Dlatego takie, jak to napisał Pan Jakubiczka, "tyrady Smolorza" tylko w pierwszych chwilach wywołują u mnie emocje. Po czasie wiem, że przecież członkowie mojej rodziny walczyli w Powstaniach Śląskich i ginęli w Katyniu, za POLSKĘ. A zawsze uważali się za Ślązaków z tej ziemi, a nie za niemców, a polaków z polski zaboru rosyjskiego traktowali jako "mniej zorganizowanych". Uważam, że tak jak sie obecnie podkresla. Miasto Bielsko-Biała jako twór z lat PRL, jest bardziej podbeskidzkie, niż śląskie czy małopolskie. Ale fakt faktem, straszliwie oburza mnie ignoraqncja niektórych działaczy na rzecz śląskości, kiedy umyślnie bagatelizują, a wkońcu poniżaja obecny nurt poczucia tożsamości obywatelskiej mieszkańców Podbeskidzia. Z drugiej strony tak samo, oburza mnie i budzi mój uśmiech politowania, rejtanowskie machanie szablą na argumenty tych, co uważają, że Bielsko to nie Śląsk. Bielsko, tak, to historycznie bardziej Śląsk, Śląsk Cieszyński, a nawet region pod wpływami czeskimi, śląskimi, piastowskimi, niemieckimi, żydowskimi, węgierskimi,włoskimi, a z ostatniej histori odrębności austriackimi. Ale tego nie ma. Historia zatoczyła pewne koło i teraz mamy inną tożsamość. Natomiast mam wrażenie, że te durnowato podsycane waśnie, mają też swoje źródło w tym, że w rejonie Bielska i Białej, bardzo niewiele uwagi obecnie przykłada sie do edukacji młodzieży o lokalnej historii. Mieliyśmy bardziej świadomych, dumnych i rosądnych uczestników sporu.
arturpalyga
2010-01-13 20:14:45
Panie Foulks, z całym szacunkiem, ale proszę mi powiedzieć, dlaczego jeśli czują się Niemcami, mają opuszczać terytorium Polski? A Polacy np. ze Lwowa mają się wynosić ze Lwowa, tak? Znaczy uważa Pan, że czystość etniczna to podstawa.
januszokrzesik
2010-01-13 21:07:55
do jeżyka/ No dziękuję, zapraszam częściej na blog, chętnie podyskutuję z Panem. Tym razem nie za bardzo się palę do polemiki, bo w zasadzie (poza góralsko-galicyjskimi korzeniami przodków, co nas odróżnia) mogę się podpisać po Pańskim głosem, szczególnie tym fragmentem o obopólnej ignorancji. Przy okazji: w województwie śląskim prowadzona jest edukacja regionalna, tyle tylko że jej program ogranicza się do nauczania "śląskiej wersji" historii i śląskiej gwary. Nie wiem czy to nadal tak działa, ale kilka lat temu mój syn, aby wziąść udział w konkursie pt. "Moja mała ojczyzna" musiałby nauczyć się gwary śląskiej, co jako żywo z jego korzeniami i "mała ojczyzną" nie ma nic wspólnego. W Bielsku, także po uwzględnieniu historycznej przynależności do Śląska, nigdy nie mówiono gwarą, tylko po prostu po niemiecku. Nie mieszkali tu żadni Ślązacy w rozumieniu, które nadają temu słowu Smolorz, Kutz czy Gorzelik, mieszkali Niemcy, Polacy, Żydzi i trochę Czechów też. "śląskość" jako odrębna kategoria etniczna to wytwór współczesnej polityki, a nie żadne nawiązanie do tradycji czy historii. xxxxxxxxxxxxx do foulks/ W żadnej mierze nie nie nadużywa Pan mojej gościnności, tym bardziej Pańska dyskusja z panem Pałygą. Czekam na ciąg dalszy ale uprzedzam, że z panem Arturem niełatwo dyskutować, ma dużą wiedzę a i złośliwym być potrafi :-)
PYJTER
2010-01-13 21:18:36
Same bzdety! az mi sie odechciało czytać.... Czy pan potrafi tylko wytykć, negować i obrażać...?
januszokrzesik
2010-01-13 22:16:16
Pyjter, trafiłeś akurat na dyskusję sprowokowaną przez chamski tekst Smolorza więc nie dziw się klimatowi, co do zasady ten blog jest bardzo pozytywny, o czym możesz się przekonać przeglądając dotychczasowe wpisy. No ale skoro odechciało ci się czytać...
Foulks
2010-01-13 22:26:43
Po raz kolejny pisze, mam nadzieje ze ostatni, ze nikogo nie wyganiam. Problem tkwi w czym innym. Jak na razie nikt ze Ślązaków nie odpowiedział mi na moje pytania. Czuje za zagubią się w gąszczu małych literek. Wracając do naszej rozmowy, załóżmy ze fakty są takie: 1. Ślązacy [bliżej nie określona liczba mieszkańców Śląska] czuja się źle w Polsce 2. Nie czuja się Polakami 3. Obwiniają Polaków, za których się nie uważają, za biedę i inne przykrości jakich muszą doświadczać na ziemiach Polskich 4. Na kraj Niemiecki patrzą jako na, co najmniej wzór, czasami nawet jako ojczyznę. To wszystko składa się razem w jeden wniosek. Mamy wolny kraj, można jechać gdzie się chce. Upraszczając pewne sprawy mogę powiedzieć ze mi się nie podobało wiec wyjechałem. Powie Pan, ze to są ludzie którzy mieszkają tu z dziada pra dziada i nie chcą zostawiać swojej "malej ojczyzny", albo ze są to w większości starsi ludzie i nie maja możliwości wyjazdu. W takim wypadku ja panu odpowiem ze mi nie było i nie jest łatwo, moje skrajne poglądy na temat sytuacji w Polsce nie pochodzą tylko z chęci zwrócenia uwagi na moje poglądy ale tez z niesamowitego "cierpienia" [nie, nie płacze krwią i nie zwijam się z bólu]. W sensie wewnętrznej tęsknoty i krwawienia serca gdy patrze na historie i przyszłość naszego kraju. Co do Lwowa, czy Polacy tam mieszkający żądają autonomii ? Czy wypisują takie brednie jak pan Smolorz ? Pewnie zdążają się tacy ale nie na skale krajowa. Moze jednostki, może nawet wcale. Polacy we Lwowie którym było źle, już dawno pewnie mieszkają w Polsce. [nie wspominając już nawet o tym ze Polacy o odzyskaniu majątku mogą tylko pomarzyć] Niektórzy może nie mieli takiej opcji ale takie jest życie. Nie możemy się zagłębiać w poszczególne przypadki. Największym problemem jest to ze musimy mówić ogólnie. Często krzywdząc kogoś nieświadomie. Podsumowując, Niemcy, Ślązacy, zamieszkujący tereny naszego kraju, wołający o autonomie itp itd maja wybór. Moga zostać, walczyć o lepsze jutro, swoje, jak i każdego innego Polaka, lub tez wyjechać tam gdzie będzie im lepiej. Czy są to Niemcy, Rosja, Angliia czy USA nie ma znaczenia. Pan Smolorz to jest osobny temat, powinno się go zignorować, ale żeby to było takie proste. Polityka... ten uśmiech na twarzach gdy świadek koronny mówi ze 70% polityków jest/było powiązanych z mafia. Gdy ich były kolega przed komisja opowiada jak wygląda Polska polityka. Oni po raz kolejny śmieją się nam, obywatelom, prosto w twarz...
Foulks
2010-01-13 22:33:52
PS Gdyby tylko młode pokolenia chciały sobie uświadomić co się aktualnie dzieje i przez co Polska musiała przechodzić. Gdyby ktoś znalazł tajemny sposób, na obudzenie takiej świadomości, wróciły by czasy gdy największymi wartościami były słynne "Bóg, Honor, Ojczyzna" i gdy ludzie umierali żeby ich dzieci mogły się mieć chociaz odrobinę lepiej. Obudzić ta świadomość chciał PiS tylko ze w zły sposób, zabrakło uczciwości. Wykorzystało sytuacje PO, usypiając świadomość Polaków na kolejne parę lat, pozornym spokojem i opanowana sytuacja.
zazenowany
2010-01-13 22:53:20
Paine Januszu ja rozumiem to moje pytania sa trudne, i lepiej udawac ze nie nadaje sie na partnerana rozmowe niz na nie odpowiadac, ale przyzna Pan ze sprawa glosowania na Late jest zenujaca i zaluje Pan ze tak sie stalo.Nie popelnia bledow ten co nic nie robi! TS wdalo sie w gre interesow w PZPN, glos za licencje... Pan tego nie popiera, nie wierze
mainglanc
2010-01-13 23:04:10
GW poza tyradami Smolorza i Kutza, których naprawdę nie warto komentować, prowadzi też kampanię na rzecz edukacji regionalnej. Osobiście jestem przeciwko temu by to zarząd województwa organizował tę edukację. To powinna być kompetencja raczej miast i powiatów. Nie tylko z oczywistego powodu jakim jest fakt, że nasze województwo składa się z kilku regionów historycznych, ale przede wszystkim dlatego, że kultura regionalna sama w sobie ma charakter nieformalny i zróżnicowany. Nie wiem np. jak można w ogóle uczyć gwary śląskiej w całym regionie, skoro nie ma jednej takiej gwary. W okolicach Rybnika ludzie mówią inaczej niż w okolicach Katowic, która wersja ma być ta ogólnowojewódzka? Natomiast zmuszanie mieszkańców Galicji, Cieszyńskiego, czy Zagłębia do nauki cudzej gwary to oczywisty absurd.
arturpalyga
2010-01-13 23:14:52
>Foulks/ OK, zostańmy przy tym, że mamy wolny kraj, którą to wolność ogromnie sobie cenię, i kto chce, kiedy chce może sobie wyjechać, a kto chce, może zostać, bez względu na przynależność etniczną. Jeżeli ktoś, czy to Polak, czy Czech mieszkający w Polsce, czy Żyd, czy Niemiec z Raciborza narzeka na Polskę, wychwala Niemcy, czy USA, a jednak nie wyjeżdża, to widać ma swoje ważne powody i warto je uszanować. Zgadzam się z Panem Januszem, że etniczna śląskość wydaje się rzeczą nową i jest może reakcją na coś, skutkiem czegoś. Uważam też jednak, że w pewnym znaczącym stopniu sami im tę odrębność budujemy lub ochoczo w jej budowaniu pomagamy.
Foulks
2010-01-13 23:25:34
Zgadzam się. Jak zwykle winna jest po obu stronach, i to obie strony powinny się zmienić. Proponuje zamiast atakować pana Smolorza w jego stylu lub trochę lepszym, zaatakować go "miłością" lub po prostu zignorować. Napisać artykuł o Ślązakach, co nas łączy a co nas dzieli. Wszystko w przyjaznym, pojednawczym tonie. Gdy napłyną do nas kolejne ataki ze Śląska, nadstawmy drugi policzek i znowu napiszmy coś miłego o naszych rodakach. W dobrym związku trzeba szanować/kochać/lubić mimo czegoś a nie za coś.... Jeśli będziemy szli cios za cios to się nigdy to nie zmieni, może jakaś kampania pojednawcza to dobry pomysł ? Nie koniecznie od razu miłość ale współpraca... Jak by co to wszystko pisze w 100% serio, jeśli ktoś wątpi w moje intencje. PS po krótkim namyśle mogę nawet wybaczyć podzamcze...
arturpalyga
2010-01-13 23:27:15
Ale to podzamcze to zdaje się nasz bielski Kobiela podejmował decyzję.
Foulks
2010-01-13 23:33:26
Jak widać propaganda robi swoje. Nie wiem kto, z tego co do tej pory wiedziałem to ze podzamcze było kosztem drogi przez centrum miasta. Moze i decyzja byla prezydenta, ale mi mlodemu to wyglada tak: 1.Duza inwestycja 2.Czasy jakie były, każdy wie. Z tego wynika ze kto tak naprawdę stoi za decyzja można się tylko domyślać. Aczkolwiek z tych domysłów wynika ze droga robiona pod "Ślązaków" mogla być pomysłem właśnie z tamtych okolic. Kolejny pytanie, ile jest w tym anty-Śląskiej propagandy a ile prawdy?
arturpalyga
2010-01-13 23:53:14
Ja znam wersję, że miasto się dusiło, bo była ciasna zabudowa, za wąskie uliczki i tak się usprawiedliwiali władcy ówcześni, a nikt nie myślał wtedy, żeby wyłączyć centrum z ruchu, podobnie jak i dziś nikt o tym nie myśli. Takie rzeczy robiono nie tylko w BB. W różnych miastach w Polsce, w których nie było środowiska, które zdolne było się temu przeciwstawić. Taka była opcja Partii Postępu - burzymy stare, budujemy nowe. Szczególnie jeśli miasto uznawano za poniemieckie, to już bez litości, patrz: Legnica. Kobiela i inni ówcześni prominenci ulegli panującym trendom. Raczej bym obwiniał za to aparatczyków ówczesnych, a nie jakąś wyodrębnioną grupę etniczną.
Foulks
2010-01-14 00:44:24
Jak to nikt? Jest to jeden z moich głównych pomysłów na zmiany w B-B. Pan Janusz może to potwierdzić :) Poza tym już gdzieś to widziałem , chyba nawet tutaj była dyskusja o podzamczu. Wtedy padały pomysły przywrócenia starego wyglądu co musiało by się wiązać z wyłączeniem ruchu z centrum. [poza autobusami,taxi,dostawcze itp itd] Wtedy mogą tez wrócić tramwaje, od dworca pod pocztę na przykład...
LPD
2010-01-14 10:53:57
P. Uszok: Regionalny patriotyzm według Michała Smolorza http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,7449401,P__Uszok__Regionalny_patriotyzm_wedlug_Michala_Smolorza.html
LPD na rockowo
2010-01-14 11:00:03
A z zupełnie innej beczki. Za kilka miesięcy zostaną otwarte bramy w nowej hali widowiskowo-sportowej. Panie Januszu, na kogo w mieście należałoby naciskać żeby kiedyś w tym budynku zagrało np. Porcupine Tree albo Marillion?! Jak znam życie, to na początek zostaniemy poczęstowani Śląskiem, Mazowszem albo towarzyszącą carlingowcom kapelą Beskid.
jeżyk
2010-01-14 17:48:50
LPD na rockowo/ otworzyć mają początkiem kwietnia. Nie zgodzę sie do końca , że śląskość jako odrębność, a nawet jakaś quazi autonomia to wymysł ostatnich lat. Owszem, ostatnio bardzo propaguje się program autonomicznego rozwiązania, ale taodrębnośc była dawno temu. Natomiast to co proponuje się czasami wrealnym świecie obecnie, istotnie dąży do tradycji jedynie Górnego Śląska. dla Nas mieszkańców Bielska-Białej, ale myślę , że i dla części mieszkańców Żywiecczyzny, może nawet dla części mieszkanców Śląska Cieszyńskiego najlepszym byłoby obcene zjednoczenie w obronie swoistej odrębności kulturowej od tak propagowanej Śląskości Górnego Śląska. I to wcale nie powinno być na zasadzie oportunizmu i "oko za oko". To raczej możnaby świadomie i świadomym proponować, aby nowe realia spoełczne i urbanistyczne eksponować po szyldem jakże nowego zjawiska, zwanego regionalnym Podbeskidziem. O taką obecną świadomość powinniśmy chyba toczyc dysputy, a nie wojny. Ale chcąc być szanowanym należy szanowac innych. Oczywiście z umiarem i rozsądkiem. Szanujmy Górny Śląsk i jego tradycje, ale jednocześnie pokreślajmy swoją obecną odręność kulturową. Pokazujmy przykłady, badania społeczne, inicjatywy lokalne. To jest argument. Argumentem nie jest świętobliwe oburzenie, że Bielsko-Biała to nie Śląsk! No cóż, częściowo jest to Śląsk. W częsci Bielskiej, jak najbardziej. Śląsk Cieszyński, historycznie. Ba nawet jak sie ktoś uprze to i nawet Śląsk Austriacki. Z tym, że dzisiaj mamy inną sytuację. Jest świadomość Podbeskidzia. I to nalezy promować, bez względu na felietony. Tak sobie myślę, że skoro z przewagi silnego nad słąbym, w programach edukacyjnych promuje sie odrębność kulturową Górnego Sląska, to tym bardziej, należałoby wzmocnić edukację mieszkańców Bielska-Białej w zakresie historii i kultury lokalnej. Popatrzmy na Jacka Proszyka. Robi to idealnie. Ale to z mało. Popatrzmy na Bielskie Towarzystwo Tramwajowe, idealna sprawa, ale sami lokalnie "zamordowaliśmy" próby wzniecenia tego feniksa z popiłów. Spójrzmy na ludzi zrzeszonych wokół strony schrony bielsko. Oni nawet wykłady w szkole prowadzili dla nauczycieli....szkoda , że w Czechowicach-Dziedzicach. Są oddolne inicjatywy , ale tutaj trzebaby masowo edukowac o historii miasta i regionu, nawet z wykorzystaniem godzin lekcyjnych w szkołach. Sa fajne strony jak beskidia, była fajna strona Dominika Kasprzaka o bielsku, są wreszcie działania dokumentujące jak np. Pani Janoszek, czy Wojtka Kominiaka. Ale to są inicjatywy, które nie są w żaden sposób ujęte w jakimś wspólnym programem na szerszą skalę. A może wartałoby to ująć w kompleksowy program, bo jak widac da się...
jeżyk
2010-01-14 18:01:38
Przepraszam, ale przecież tych oddolnych inicjatyw jest naprawde duża ilość, a jak widać po kometarzach niektórych świętobliwie oburzonych, w większości tyramy siebie nawzajem jakimiś nie do końca słusznymi ripostami. Ani nie znamy dobrze historii i realiów Górnego Śląska, a do tego często nie znamy kompleksowo swojej lokalnej historii. A już historią Żywiecczyzny czy Cieszyńskiego też nie możemy się za bardzo poczwalić. Ale mimo to idziemy na wojnę na argumenty. Najpierw walczmy , aby nasze dzieci, sąsiedzi byli wyedukowani o nas samych. Także o przesiedleniach i migracjach powojennych, przemysłowych. Tak, tak, o kresowiakach w Bielsku, o Warszawiakach w Bielsku i o wszystkich wyzywanych "werbusach". Każdy o sibie wie, a większośc bieszczan nic nie wie o większości. Dlatego nawet chętnie bym polecił machinę czasu w Super-Nowej, bo to też dobry przykład (bez względu na to kto redaguje :) Panie Arturze:) Każda inicjatywa jest dobra, bo zauważam, że Bielsko zaczyna sie robić miastem "coś tam coś tam"...
Foulks
2010-01-14 18:11:33
Jak widać jest coraz większe poparcie dla akcji promocyjnej/propagandowej. Nie atakującej kogokolwiek ale przybliżającej historie nasza jak i innych...
Mateusz Flajszak
2010-01-15 12:04:55
Przykład dyskryminacji Bielska-Białej przez Wyborczą z wczoraj. Opublikowano na ich łamach "ranking miast": jak się żyje, jak mieszkańcy oceniają władze samorządowe i inne pytania. Przeanalizowano 32 miasta w kraju. Jak wypadło Bielsko-Biała? Otóż nie wiadomo. Naszego miasta wcale nie wzięto pod uwagę. W przeciwieństwie do 10 innych mniejszych od nas miast. Śląsk zbadany został dokładnie - Katowice, Gliwice, Sosnowiec. Częstochowa ma swoją osobną redakcję w przeciwieństwie do Bielska, została wzięta pod uwagę. Badanie zostało zlecone i wykonane przez PBS DGA na zlecenie Gazety Wyborczej.
LPD
2010-01-15 22:02:22
Panie Januszu, Michal S. w dzisiejszej GW (15.01) poświecił Panu kilka zdań. Naprawdę kupuje Pan ksiązki tylko po to, aby zaimponować odwiedzajacym Pana gościom? :-) Czego to się człowiek z prasy może dowiedzieć?! :-)
aliveinchains
2010-01-16 12:28:56
Gorzelik ostatnio zjechał Pana felieton, twierdzi na łamach SB Novej, że dał sie pan sprowokować. Wydaje mi się, że co innego pisać cos na blogu, a co innego uzywać do tego mediów. Do tego jego opinia o "bulwersującej odpowiedzi Pana Okszesika" na felieton Smolorza sama wystawia przywódcy RAŚ cenzurke co do jego poczucia estetyki:) Mieszkam w BB juz pare lat i nie zauważyłem by pan budował swą pozycję na antyhanysowskich fobiach, ale skąd może wiedzieć to Pan Gorzelik, on nie ma samochodu, wiec chyba ciężko mu zajrzeć do Bielska-Białej... Pozdrawiam
bogdanborgosz
2010-01-16 14:13:21
To, że Pan Gorzelik zdobywa punkty na Górnym Śląsku antagonizując mieszkańców poszczególnych regionów województwa to jasne jak słońce. Felietonista-prowokator Smolorz jest jego forpoccztą na Podbeskidziu. i tu wkleję >>>"Obsesja RAŚ-u polega właśnie na tym, że wszędzie widzą wrogów Górnego Śląska i Ślązaków. Prowokatorskie insynuacje felietonisty Smolorza w poszukiwaniu mistycznego wroga śląskości dają Panu Gorzelikowi "argumenty" do walki o autonomię. Rzekoma "kurtuazja" red. Smolorza lansowana w wywiadzie przez lidera RAŚ-u w pełni błyszczy w felietonie w piątkowej /15.01./ GW B-B : odniesienia do antysemitymu, nacjonalizmu ukraińskiego czy też zdegenerowanych arystokratów i duchowieństwa francuskiego za Ludwika XVI /lub ich rewolucyjnych oprawców/, wreszcie akapit o bojówkach komunistycznych w czasach terroru stalinowskiego dają pełny obraz "wroga", jakiego na Podbeskidziu RAŚ poszukuje i już "znalazł "w znanych postaciach bielszczan, przede wszystkim w osobach Janusza Okrzesika, Radosława Pszczółki i oczywiście Rajmunda Pollaka""Ponieważ odmienne do Michała Smolorza poglądy wyraził Prezydent Katowic Piotr Uszok, felietonista-prowokator wykpił raczkowanie Prezydenta w publicystyce po "koleżeńsku" zarzucając mu brak umiejętności czytania i myślenia"
januszokrzesik
2010-01-16 14:58:07
do aliveinchains/ Dziękuję, właśnie przeczytałem. Gorzelikowi się nie dziwię, bo on korzysta z każdej okazji zabrania głosu i dowalenia mi (przypisuje mi zresztą zbyt dużą rolę, ale to nawet mile łechce moją próżność), natomiast dziwię się SN, bo tam zdaje się jakieś osobiste niechęci redaktora MIC do mojej osoby przeważyły nad zdrowym rozsądkiem, który nakazywałby w sytuacji takiej polemiki nie dawać forów Gorzelikowi na rzekomo lokalnym portalu. Z tym MIC to ciekawa sprawa - nie wiem nawet kto zacz, a on z uporem maniaka pisze teksty o mnie, szperając w tym celu nawet w gazetach sprzed trzydziestu lat. W sumie to pocieszające że nic nie znalazł, że musi wyciągać jakieś niezrozumiałe dla czytelników ramoty, wystawia w ten sposób niezłe świadectwo mojej obecności w życiu publicznym, ale samo zjawisko jest rzadko spotykane. W grę wchodzą dwa rozwiązania: albo niezdrowa fascynacja emocjonalna (brr, a kysz) albo działanie na zlecenie. Pani nazwała ten publikator SBNową - czyżby naprawdę duchy przeszłości wziąż jeszcze odgrywały rolę inspirującą w tej redakcji? W każdym razie dziękuję za słowa otuchy, to o tyle ważne dla mnie, że nawet mój "rodzimy" portal. na którym prowadzę bloga, nie uznał za stosowne poświęcić choćby linijki w obronie bielszczan i Podbeskidzia. Tak, ja dałem się sprowokować, bo jak ktoś mi pluje w twarz, tak jak Smolorz napluł nam wszystkim, to nie ma co udawać że deszcz pada.
januszokrzesik
2010-01-16 15:01:25
do zażenowany/ Ok, poddaję się. Też byłem zażenowany przebiegiem zjazdu. O żadnych układach w które klub miałby wejść - nie wiem. Proszę mieć litość dla mnie, w chwili zjazdu byłęm prezesem czwarty tydzień, delegatem na zjazd nie jestem, w życiu na żadnym spotkaniu PZPN nie byłem. Jak się kiedyś wybiorę, to mnie zauważą, zaręczam. I nie będzie się Pan musiał czuć zażenowany :-)
januszokrzesik
2010-01-16 15:04:22
do LPD na rockowo/ Jestem za Marillion! Może by zrobić sondę i potem ew. jakąś małą akcyjkę na portalu w tej sprawie?
jakub andrzejewski
2010-01-16 16:13:48
Ten Gorzelik ma obrońców nie tyko w SN, ale także w "Kronice Beskidzkiej". Swego czasu przeprowadził tam z nim wywiad niejaki Wojciech Małysz. Autor wywiadu zachęcał czytelników KB, by napisali, co myślą o poglądach Gorzelika. Napisałem więc tekst polemiczny, który nie ukazał się, podobnie jak żaden inny. Zamiast tego W. Małysz opublikował króciutkie omówienie nadesłanych tekstów, a właściwie pojedynczych, anonimowych i powyrywanych z kontekstu zdań. Ot tak, żeby wilk był syty i owca cała.
Kiepski Facet
2010-01-16 19:08:52
Czytając wszystkie wypowiedzi Państwa, wracacie do przeszłości po co? Historia dziś nie zmieni faktów zaistniałych wcześniej. Śląsk jest całością, trzeba bronić naszych interesów, w chwili obecnej nie widzę poważnych reprezentantów w sejmie jak Kutza. Patrze zażenowaniem i myślę, że każdy chciałby jeszcze stworzyć własną autonomię na śląsku. W Polsce istnieje centralizacja jesteśmy podporządkowani pod Warszawę, dużo brakuje nam do Niemiec. Tam każdy region jest zdecentralizowany, równy można tak powiedzieć. istnieje podział na władze i samorządność. To trzeba zastosować u nas. Każdy region w Polsce wielkopolski. pomorski itp powinien działać na własny rachunek nie wspomagając centralizacji. Tracimy nad tym my wszyscy wspomagając słabszych i wspierając burżuj....z Warszawy
bogdanborgosz
2010-01-16 20:08:33
>>Panie Kiepski Facet/ proszę ze swoimi pomysłami na forum GW - dlaczego GW B-B po tekscie Smolorza i opinii Prezydenta Uszoka nie zaprasza do dyskusji bielszczan tylko puszcza w piątek kolejny prowokujący tekst Smolorza ? Na forum GW znajdzie pan zarówno pochlebców jak i opluwaczy Gorzelika i Smolorza. Niech pan przejrzy np. piątkową GW B-B /15.01/ : na 2 stronie dowiadujemy się co słychać w Sosnowcu i w Katowicach, na 4 stronie co nowego pomiędzy Świerklanami a Gorzyczkami, na 4 i 5 o Tychach, na 5 znów o Katowicach, na 8 o Gliwicach, na 10 o Raciborzu, na 12 stronie KUTZ i SMOLORZ, dalej Gliwice i Tarnowskie Góry, na stronie 16 Będzin i o górnictwie, reszta to sport i reklamy. Ale pierwsza strona jest o Bielsku_Białej, choć nazwa miasta występuje dopiero w przedostatnim akapicie; o Ustroniu też na 1 stronie. Toż to jest Gazeta Bielsko-Bialska "PEŁNO GEMBO" ! Z takiego podejścia wynika : autonomia Górnego Śląska = Podbeskidzia nie będzie na mapie i w słowie pisanym. Za takie ponysły na "landy" Gorzelikowi i GW - "panom już dziękujemy"
bogdanborgosz
2010-01-16 20:12:23
> Panie Januszu, przepraszam,za prywatne tyrady do Kiepskiego Faceta na Pana blogu, ale jeszcze raz proszę Kiepską Babę, żeby "chopu" własny blog otwarła.
aliveinchains
2010-01-16 20:30:17
jeśli budować zdecentralizowaną polskę to głównie w oparciu o powiaty (te z kolei należy zmniejszyć do ogólnej liczby 60-70), gminy czy związki gmin, a nie zamieniać centralizm warszawski na katowicki.. Zresztą już decentralizacja się dokonywała własnie w oparciu o gminy i mysle że jak Polska ochłonie po kryzysie ten trend będziemy poddtrzymywać z większym naciskiem na powiaty czy metropolie... Tak więc myśle, że autonomiczne woj w wersji RAŚ specjalnie nam nie będzie pasować poprostu mamy inne problemy i inne potrzeby niż GOP i ROW po co sobie wchodzić w paradę? PS. Do p. Okrzesika...aliveinchains to "on":):)
januszokrzesik
2010-01-17 00:38:10
do aliveinchains/ Zwracam honor i ... coś jeszcze :-) Nie wiem skąd ta pewność mnie dopadła, że mam do czynienia z kobietą...Może to tęsknota za czasami, w których płeć piękna częściej zaglądała w moje wirtualne podwoje :-) Hej, dziewczyny, jesteście tu jeszcze?
Bielszczanin_z_Podbeskidzia
2010-01-17 22:18:47
No cóż, ten byle-pisak Smolorz, po raz kolejny próbuje wzniecić nienawiść w stosunku do mieszkańców Podbeskidzia. Wg mojej oceny dysponuje on rozumem wielkości orzecha włoskiego, na dodatek przeżartego przez szkodniki. Widzę również, że pomalutku wyrasta jego "godny" następca - Gorzelik (który tylko przypomnę nie czuje się Polakiem tylko ślązakiem). Na szczęście nikt ich poważnie nie traktuje. Żałuję tylko, że mistrz Bareja nie dożył tych czasów. Pozdrawiam Panie Januszu, mając nadzieję, że wkrótce obudzę się w nowym 'naszym' województwie, od którego w końcu się odp****** szkodniki pokroju Smolorza, Gorzelika czy Kutza.
aliveinchains
2010-01-18 13:28:28
@Bielszczanin_z_Podbeskidzia mam wrażenie, że mieszasz przynależność wojewódzką z wypowiedziami pewnej grupki ludzi, których poparcie (RAŚ) jest na G Śląsku marginalne (patrz Wikipedia)... Sam też narzekałem że nie ma woj. bielskiego, w koncu byłoby to ponad 1 mln woj, z całkiem niezłymi wynikami gospodarczymi...ale niestety, czy się to komus podoba, czy nie na to nie ma szans. Co wiecej mozna się spodziewać likwidacji pewnych woj. a nie powstania nowych. Wybór jest między ślaskim,a ewentualnie małopolskim... Owszem, mozemy wszystkie nasze niepowodzenia tłumaczyć "złą wola Katowic", ale to tylko upodobni na do zwolenników RAŚ, którzy twierdzą że "śląsk dusi Warszawa i inne Poloki..." Chyba nie tędy droga.. Wydaje mi się, że BB i cały subregion bielski na przynależności do śląskiego nie stracił wiele, co wiecej patrząc na liczne inwestycje drogowe, gospodarcze, mieszkaniowe radzimy sobie nieźle. podaje link - szukaj postu napisanego przez aliveinchains: http://forum.gkw.katowice.pl/viewtopic.php?t=968&start=160 Myślę że najwięcej morzemy zawdzięczać mieszkańcom jak i naszym włodarzom, a także lokalizacji na styku 3 państw...niemniejjednak wojewodztwo sląskie też musiało dodać swoje 3 grosze, a jesli nie pomagało to przynajmniej nie przeszkadzało.... Ostatnimi czasy pojawiły się takie pozytywy jak powstanie KSSE w Wieprzu i Zwardoniu; pojawiło się wiecej połączeń PKP z Katowicami i Rybnikiem; integracja systematycznie sie dokonuje... Siła Podbeskidzia tkwi nie w Urzędzie, lecz w związkach społecznych, komunikacyjnych czy gospodarczych... Ciekaw jestem co o tym sądzi Pan Okrzesik? Odnoszę wrażenie, że nie prowadzi żadnej akcji na rzecz powrotu bielskiego, czy przyłączenia do małopolskiego. Czy uważa Pan, że BB powinno stworzyć wspólnie z Cieszynem, Żywcem, Cz-Dz, Kętami czy Andrychowem coś w rodzaju bardziej sformalizowanego Obszaru Metropolitalnego? Ja skłaniam się ku temu drugiemu...
Bielszczanin_z_Podbeskidzia
2010-01-18 19:35:45
@aliveinchains: Dzięki serdeczne, za wnikliwe zestawienia liczbowe dot. regionów w Polsce (miałem okazję zapoznać się z nimi wcześniej ;-) ). >>"BB i cały subregion bielski na przynależności do śląskiego nie stracił wiele" Zgoda. Jednak zawsze mogłoby być lepiej ;) >> "czy się to komus podoba, czy nie na to nie ma szans "(powstanie nowego woj.) Jakiś czas temu chodziły pogłoski o możliwości utworzenia nowego województwa, który terytorialnie obejmowałby Podbeskidzie (odłączyłoby się od śląskiego) oraz tereny byłego woj. nowosądeckiego (odłączyłoby się od małopolskiego). Stolicą nowego woj. byłoby Bielsko-Biała oraz Nowy Sącz. Druga pogłoska (a w zasadzie słowa J. Kaczyńskiego w wywiadzie udzielonemu Kronice Beskidzkiej z 2009-12-03), cyt. "My mieliśmy plan trzydziestu jeden województw - wraz z województwem bielskim - ale bez powiatów. I ja ten pomysł podtrzymuję. Pytanie tylko, kiedy do tej sprawy wrócić... ". Również ciekaw jestem, co o tym sądzi P. Okrzesik. Pozdrawiam,
aliveinchains
2010-01-18 20:02:08
@Bielszczanin_z_Podbeskidzia Owszem zdaje sobie sprawę, że we własnym województwie moglibyśmy przyciągnać wiele inwestycji, chocby poprzez stworzenie własnej SSE i to dobrych 10 lat temu...z drugiej strony W-M, Opolskie czy Świetokrzyskie takich przywilejów ma mało....przypomnę że od nowego roku KSSE powiększyła sie właśnie o tereny na żywiecczyźnie.. Druga sprawa to komunikacja. Możliwe, że już dawno mielibyśmy budowaną BDI do Krakowa, gdybyśmy mieli swoje woj. Możliwe, aczkolwiek taka szansa była jeszcze w zeszłym roku, tyle, że przebieg drogi utknął na rogatkach Wadowic, a i mieszkańcy Kalwarii ciągle kładą projektowi kłode pod nogi. Prawdopodobne, że kasa na BDI pójdzie na budowę drogi Kr-Trn-NSącz. Pogłoski stworzenia woj. bielsko-sądeckiego, na szczęście dla nas okazały się pogłoskami...nie wyobrażam sobie by polska A (jakim jest sub BB) mógł dogadać się z najbiedniejszymi powiatami woj. małopolskiego...GOP i ROW mimo róznych problemów z restrukturyzacją ciężkiego przemysłu i dewastacją tamtejszych miast są dalej jednym iz lepiej funkcjonujących regionów kraju... Czy PiS chciał reformy syst. adm? Powątpiewam w te intencje, podobnie jak w rzekome zmniejszenie l. woj do 8-10 co proponowało kiedyś PO. Jest jak jest, a myslę że kolejna reforma będzie tyczyć się zmniejszenia powiatów i zwiększenia zarazem ich kompetencji...
Kiepski Facet
2010-01-19 00:23:14
Panie Bogdanie Pan jest jakiś nadpobudliwy niech się Pan zdecyduje, albo Pan piszę mądrze lub niemądrze. W chwili obecnej nie widać dobrego reprezentanta interesu śląska na rzecz kraju. Kutz jest jaki jest facet przeżył coś na ziemi śląskiej, także ma jakieś większe rozeznanie. Proszę to szanować, a być może ataki na Bielsko ze strony GW powodują to, że Bielsko jest lepsze i sobie radzi prawdopodobnie temu ta zazdrość itp. ze strony... Mnie interesuje śląsk czyli całość jako region. Wstyd trochę, że miasto Katowice o dużych tradycjach stoi w miejscu jak i pozostałe centra i inne miejscowości skupione w jednym kręgu. Wszystkie to takie postkomunistyczne. Władze wojewódzkie określam negatywnie, żeby z dworcem PKP nic nie zrobić na przestrzeni czasu, to jest wstyd. Miasta śląska są zaniedbane....drogi, mieszkania komunalne, śmieci itp itd. bałagan totalny. Fakt faktem ale bielsko poszło do przodu...budowy, drogi administracyjne same plusy. Stadion GKS jest tak fatalny, że można przymierzyć się sadzić jakąś rzeżuchę na krzesełkach. Wstyd Panowie mam na myśli władze Katowic, wojewodę, marszałka wojewódzkiego. Problemy mieszkańców wobec śmieci i pretensje do Prezydentowej Szulik. Wiadomo że są problemy natury dziennej, typu problemy bieżące z wydatkami itp.ale na takie rzeczy się nie patrzy,to jest złe tłumaczenie. Inwestycji zero jak jeżdżę do Katowic czuję się jak w latach 80. Reszta górnego śląska pozostawia wiele do życzenia.Im bardziej na południe tym lepiej śląsk cieszyński, bielsko, Wisła , Szczyrk tu się coś dzieje. To trzeba wyraźnie powiedzieć
bogdanborgosz
2010-01-19 10:14:05
> Kiepski Facet/ 08.01. Pan Janusz napisał o zaśmiecaniu jego blogu imiennie właśnie do Pana KF. Jeżeli ja dostałbym taki wpis, to ograniczyłbym, jak to Pan nazywa moją "nadpobudliwość". Pan uważasz, że piszę mądrze lub niemądrze, Pana zdanie. Z zainteresowaniem czytam wpisy Aliveinchains, Bielszczanina z Podbeskidzia, Jakuba Andrzejewskiego, Jeżyka, Artura Pałygi i inne. Absolutnie nie wrzucam do jednego worka Kutza razem ze Smolorzem, niestety to Pan Kutz wybrał miejsce do swoich felietonów takie, że może być kojarzony z retoryką Smolorza i pogladami Gorzelika. O Górnym Śląsku i o Podbeskidziu można dysputować "mądrze" czyli rzeczowo np. tu na blogu Pana Okrzesika czy zaglądnąć na blog Pollaka, Olmy,Pałygi. Ale nie przekona mnie Pan KF, że o GW B-B, o Smolorzu i Gorzeliku nie można ostro i konkretnie czyli zdaniem Kiepskiego Faceta "niemądrze" ?!
aliveinchains
2010-01-19 10:57:59
@Kiepski Facet. Niestety odnoszę wrażenie że dobro regionu śląskiego (czy mówisz o całym historycznym śląsku z Wrocławiem na czele?) utożsamiasz mocno z Katowicami....sprawy stadionu GKSu, dworca PKP, Mariackiej, czy ogólnie rewitalizacji waszego śródmieścia, powinny być prowadzone przez władze miasta (a może w przyszłości metropolii Silesia) a nie mieszajmy do tego województwa czy jakiegoś tam historycznego śląska. I dlatego bardzo bałbym się województwa autonomicznego z własnym dużym skarbem, bo wiadomo gdzie gro naszych podatków by szło - na Katowice... Miło słyszec, że śląsk cieszyński się rozwija. Ale widzę, że tem rozwój tyczy głównie BB i najbliższych okolic, które ciągną reszte Śl Ciesz. Cieszyn niewiele ma do zaoferowania gospodarczo. Zabytki, kultura, szkoły - owszem. Znacznie więcej znanych, dużych firm znajdziesz w Żywcu, Ketach, Oświecimiu, Wadowicach, Cz-DZ... Wisła, Ustroń - nastawione na turystykę, samatoria - ale jest to branża z niskimi płacami i zalezna od pogody zimą, a latem pensjonaty i ośrodki wieja pustkami).
@aliveinchains
2010-01-21 18:09:20
Te sprawy sę w gestii władz miejskich - z wyjątkiem dworca, gdzie do powiedzenia sporo ma Warszawa. Katowice wyglądają jak wyglądają bo mają wyjątkowo nieudolne władze miejskie. Nie to jednak reguła na całym Górnym Śląsku - taki Rybnik jakoś sobie lepiej potrafi poradzić. Samorząd wojewódzki za to działa u nas dość sprawnie, na czym korzysta Podbeskidzie.
Kiepski Facet
2010-01-21 19:12:44
Pytanie do Pana bogdanaborgosza kogo Pan widzi z jakiejkolwiek partii politycznej na reprezentanta śląska, lub człowieka bezpartyjnego który broniłby interesów górnego śląska, nie mam nic do Pana. Komentarz zawsze może być usunięty, nie mam nad nimi dyspozycji, tylko administrator. To proszę wszelkie pytania do administratora, nie do mnie bo nie mam wpływu na decyzje odgórne, dziękuje? Pytanie drugie do aliveinchains Ja nie bronię regionu śląska typu Katowice, Bielsko Biała pokazuję co się dzieje w tych miastach gołym okiem. Jeżeli chodzi o 5 Beskidzką miasta wchodzące w nie, działają sobie wyśmienicie. Wspaniale wykorzystują Fundusze Unijne, widać efekty, świetnie się promują. Czy zimą czy latem turyści są, co Ja wiem to mieszkańcy Bielska z miła chęcią wybierają się w tereny górzyste pozostawiając tam pieniądze...Bielsko bazuje na usługach, inwestycjach to jest siła tego miasta. Cieszyn jest zbyt mały aby coś zaproponował, jako powiat ma dużo w sobie walorów, jako miasto stoi słabo. Widać efekty min. rynek wyremontowany, teraz mają robić wzdłuż Wenecji modernizacje mostów itp.. Radni też mnie tam denerwują mało interesują się sportem. Płyta na boisku lepsza niż w Bielsku a grają w A klasie, klubów w ogóle tam nie ma, co smuci, bo kiedyś byl potęga. Była siatkówka, hokej na trawie itp itd. teraz nic. Jako miasto jest piękne, lepsze od Bielska jest skupione, mniej chaotyczne, można się odprężyć,. Architektura znakomita, rotunda, podziwiać zachwycać się kulturą, obyczajami. Przykro mi ale w Bielsku nie odczułem tego komfortu jako meloman. Miasto Cieszyn świetnie funkcjonuje pod względem euroregionu. Wydaję mi się, że Cieszyn jest bardziej urbanistyczny od Bielska i bardziej dostępny, jeżeli chodzi o przemieszczanie.
bogdanborgosz
2010-01-22 11:29:06
> Kiepski Facet/ moje sympatie i antypatie polityczne na cudzym podwórku / u pana Janusza/ jakoś nie wypada personalnie precyzować. A Pan ciągle Śląsk z Górnym Sląskiem identyfikuje, aliveinchains już na to zwracał uwagę, więc nie wiem o co biega.
jakub andrzejewski
2010-01-22 12:55:37
Rzecz w tym, że Kiepski Facet ma IQ półtorarocznego chomika, więc nie wymagajcie od niego by wypowiadał się z sensem, on jest po prostu jak chora żaba - nic nie kuma.
aliveinchains
2010-01-22 20:27:09
@kiepski facet. Cieszę cię, że lubisz Cieszyn. Również my w BB kochamy nasze siostrzane miasto. Nie wiem jednak czemu ma słuzyć ten wywód Cieszyn vs BB? Cieszyn może jako całość lepsze wrażenie, ale zauważ, że obszar Cieszyna wybudowanego do 1939 roku jest strasznie mały. Prawdę powiedziawsy jest to pare ulic na krzyż, stad może wrażenie lepszego zorganizowania. Powiem ci, że Uszok nas w BB ani ziebi, ani grzeje. To GW robi z niego głównego rozgrywajacego w woj, czy w metropolii. Nikt, go nie prosił o stawiennictwo w sprawie Podbeskidzia, ale widze, że Smolorz o tej pory nie moze mu tego wybaczyć (dzisiejszy felieton w DZ). Cóż tak to jest w demokracji, facet znów wygra w cuglach, gdyż większość zagłosuje na "swojaka". Tym bardziej radzę takiemu Smolorzowi trzymać się swoich polityków samorządowych, a od Staniszewskiej i Okrzesika sie odczepic...
Kiepski Facet
2010-01-22 21:23:17
Panie Jakubie jest Pan świetnym satyrykiem. Jak Pan wspomniał mam chomika...mało tego szynszyla też mam. Panie Borgosz chodzi mi o GÓRNY ŚLĄSK. Oceniam Bielsko pozytywnie Panowie mają jakieś niejasności, nie rozumiem. Ja się czuję ślązakiem, więc obchodzi mnie wszystko co związane jest z tym terenem. Tu ludzie walczyli, zostawili swoje zdrowie, więc należy się uznanie. To są ludzie o których zapominacie. Nie wiem co wy chcecie powiedzieć przez wasze docinki. Uważacie, że wasze zdania są najważniejsze? Nie wiecie o której górnik wstaje do roboty, rolnik, kolejarz. Wszyscy ci ludzie na was robią. Ludzi ci nie wiedzą co to jest internet, oni nie mają czasu na takie rzeczy, trzeba pamiętać o nich. To są ludzi którzy walczyli o wolny kraj. Co maja teraz; 30 gr za liter mleka, kupują przecenioną żywność. Pytanie jest gdzie jest Państwo, pomoc socjalno ? Bieda jest potężna w Polsce, zwolniono 3 tyś. stoczniowców, gdzie mają pracować? Was to nie interesuje, patrzycie w swój kierunek. jeżeli państwo nadal będzie liberalne, ludzie biedni nie mają szans. Polka jest krajem który nie ma szans się obronić, służba zdrowia fatalnie od wieków, patologia władzy ciągle afery kogo to obchodzi. Prawo w Polsce jest paranoją, jeżeli było by to prawo chińskie czy rosyjskie, mamy kraj bez korupcji, zabójstw, był by porządek. Mamy co mamy, jeżeli akceptujecie obecny system proszę bardzo, będziemy mieć nieporządek itp. To są aspekty na którymi cierpią obywatele Polski, którzy idą z nadziejami do urn, że w końcu się coś zmieni. Niestety patrzymy w jednym kierunku, nie obchodzą nas sprawy innych. Czy to jest rozsądne myślenie, a proszę sobie przypomnieć o co ludzie tak naprawdę walczyli?
bogdanborgosz
2010-01-23 12:15:22
>Kiepski Facet/ "PO HUKU, PO TRUDZIE, WEZMĄ DZIEDZICTWO CISI, MALI, CIEMNI LUDZIE". /Adam Mickiewicz/ >Aliveinchains/ Gratuluję wytrwałości w przekazywaniu historii Śląska w komentarzach pod wypocinami M.S. na portalu GW B-B.
Kiepska Baba
2010-01-26 07:52:14
Nieprawda! Mój chop nie ma chomika ani szynszyla. Z chomika zrobił se czapkę a szynszyla wymienił na allegro na My Little Pony. Kazałam mu się zalogować na nastolatki.pl to teraz ma same bobry. Poza tym, gospodarzu tego bloga - mąż na wstępie prosił o usunięcie wszystkich swoich wpisów. / do Jakub Andrzejewski/ proszki mu mogem zmienić dopiero na wiosnę. Zalecenie lekarza.
Komentarzy (73)

TSP: Dlaczego ten trener?

  

To wpis dla kibiców Podbeskidzia, nie każdego to interesuje więc zaznaczam już w tytule. Ale tym razem nie będzie o piłce ale o ludziach. Mamy nowego trenera. Przez dwa dni musiałem chyba sto razy odpowiadać na pytanie, dlaczego wybrałem własnie Roberta Kasperczyka, aż wreszcie w złości odpowiedziałem jednemu z dziennikarzy że myślałem że to chodzi o Kasperczaka i dopiero po fakcie mi uświadomiono pomyłkę :-) Ciekawe, czy to opublikują?

Rozmawialiśmy z wieloma trenerami, w tym również z tymi z najwyższej półki, z sukcesami w Ekstraklasie. Większośc odpowiadała: jak najbardziej jestem zainteresowany, ale proszę skontaktoważ się po 15 grudnia. Wiadomo, wtedy Ekstraklasa skończy już granie, zaczną się na nowo układanki w czołowych klubach, iluś trenerów straci pracę, iluś ją znajdzie. Nie kontynuowałem takich rozmów, bo nie interesuje mnie trener, dla którego jesteśmy rezerwowym wariantem, wyjściem awaryjnym na wypadek jak mu nie wyjdzie z Arką czy Polonią. Jeśli chcemy, by Podbeskidzie szanowano, trzeba zacząc od szanowania samego siebie. Chcesz u nas pracować - przychodź, a nie chcesz - trudno, życzę powodzenia w innym klubie.

Z tych, którzy chcieli z nami pracować, Kasperczyk najbardziej do nas pasuje. Tak jak Podbeskidzie: jest po przejściach, na dorobku i z ambicjami. W sam raz dla nas. Jego siłą jest to, co było naszą słabością przez ostatnie lata: umie pracować z młodymi piłkarzami i nie boi się stawiać na nich. To spod jego ręki wyszedł Darek Kołodziej, ale i Michał Pazdan, Piotr Madejski czy Marcin Makuch. Dał im szansę, a oni ją wykorzystali. teraz dostaje szansę od nas i mam nadzieje, że ją wykorzysta. Bo chociaż zarząd klubu podjął decyzję jednogłośnie, to za sukces lub porażki Kasperczyka odpowiedzialność poniosę głównie ja. Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało :-)

PS. Zobaczymy przy okazji, czy wśród kibiców TSP znajdą sie tacy którzy odgadną skąd ten cytat w ostatnim zdaniu?

2009-12-06 | Dodaj komentarz
shalafi
2009-12-06 12:11:37
"Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało" - cytat z Moliera z komedii "Grzegorz Dyndała, czyli Mąż pognębiony", jeśli mnie pamięć nie myli ;-)
jakub andrzejewski
2009-12-06 12:58:36
A propos' zagadki; dla ułatwienia (?) dodam, że sztuka teatralna, z której ów cytat pochodzi, była grana w bielskim teatrze za dyrekcji Wacława Jankowskiego.
bogdanborgosz
2009-12-06 13:47:03
Z tym Kasperczakiem/Kasperczykiem to znakomite, można było jeszcze kilku natręciuchom taki bajer sprzedać, tylko niech się Pan nie denerwuje. Wyboru nie komentuję, bo na 1 lidze znam się marnie. Generalnie racja w tym, że Podbeskidziu nie jest potrzebny trener-gwiazdor, co się akurat na ekstraklasę nie załapie,
Tomik
2009-12-07 12:15:48
Cytat oczywiście z wiersza "Wóz Dyndały" Adama Mackiewicza. A dlaczego ten trener?
marko
2009-12-07 19:14:34
zrezygnowales z randego, teraz prezesura a potem poseł? Za darmo Pan tego nie robisz
LPD
2009-12-07 20:08:14
Ale numer! Ja też dopiero teraz zauważyłem, że to nie Kasperczak! A tak się już cieszyłem... ;-) Ukłony!
LPD
2009-12-07 20:11:44
Asystentem trenera ma być Grzegorz Dyndała? Trochę, też mało znany... No ale jak dobry to go brać! :-)
januszokrzesik
2009-12-07 21:04:06
Panie marko, do takiego sejmu jak jest teraz to mnie Pan wołami nie zaciągniesz :-) Ja już tam byłem, już te miody piłem i - trudno pewnie w to uwierzyć takim jak Pan - nie stanowi to już przedmiotu moich marzeń ani też nie jest to szczyt moich ambicji. Dobrej nocy życzę!
tylkoPIS
2009-12-07 21:31:57
http://glosujnapis.blox.pl/html ZAPRASZAM
Szafranski
2009-12-07 21:35:16
Januszu, wystarczy wygooglować sobie frazę ;) Dziś nie trzeba być erudytą, wystarczy mieć internet. O tempora! O mores!
Szafrański
2009-12-07 21:37:17
tylkookreślonapartia/ a dlaczego kolega ukrywa sie pod pseudonimem nawet na swoim blogu? Odwaga tanieje...
januszokrzesik
2009-12-07 21:56:37
Chłopcy z PiS-u, sio na swój blog, ten wpis jest o piłce! Zapraszam do dyskusji na temat, chyba że wam się wszystko z "białą chusteczką" kojarzy :-)
PanSamolocik
2009-12-07 22:37:53
Już w czerwcu 2010 zobaczymy ile warta była logika użyta podczas wyboru nowego szkoleniowca. Nie ukrywam, że i tak występują niedociągnięcia związane z wyborem nowego trenera. Jeszcze przed decyzją dało się słyszeć że jest jeszcze czas na jej podjęcie do 15 grudnia. Decyzja została podjęta jednak szybko lecz jeszcze wcześniej ustalono sparingi i lokalizacje zgrupowań. Ja już widzę dwa ewentualne tłumaczenia niepowodzeń nowego trenera na wiosnę: 1) brak przygotowań zgodnie z jego koncepcją 2) brak akceptacji swojego asystenta (który ponoć zainwestował w siebie i ma jeden z najnowocześniejszych sprzętów diagnostycznych w Polsce). No i oczywiście 3) presja większa niż gdziekolwiek indziej w Polsce w 1 lidze. A można wiedzieć ile będzie zarabiał obecny trener czy trzeba będzie szukać tej informacji w prasie? A jeżeli nie można tego wiedzieć to jak jest dograna kwestia rozwiązania kontraktu z trenerem Kasperczykiem?
januszokrzesik
2009-12-07 23:22:46
do PanaSamolocika/ Po pierwsze, plan przygotowań został już skorygowany zgodnie z życzeniami nowego trenera. Po drugie, sztab szkoleniowy będzie kompletowany już z udziałem nowego trenera, ale z pewnością nie dostanie w tym wolnej ręki, tak jak dostał ją trener Brosz - trzeba się uczyć na błędach. Po trzecie, nie podajemy szczegółów kontraktów, wątpię też by znalazł Pan takie dane w prasie. Chyba że będą równie wiarygodne jak nazwiska trenerów, podawane przez ostatnie tygodnie w gazetach. Z jednym się zgodzę (i pisałem już o tym): z ocenami trzeba poczekać co najmniej do czerwca. Pozdrawiam.
Observer
2009-12-08 07:33:51
Szanowny Panie Prezesie, został Pan wybrany na tą zaszczytną funkcję i wszystkie decyzje Pana muszą być realizowane ale ..... proponuję aby nie występować jako Alfa i Omega we wszystkich skomplikowanych i złożonych zagadnieniach klubu. Nawet przy wyborze nowego trenera. Bez przesady. W TS potrzebny jest profesionalny i uznany na runku menedżer ds. sportowych z "nazwiskiem" i ta osoba powinna być Pana głównym doradcą w kwestiach stricto trenersko-zawodniczych. A tu Pan ma lukę. Według mojej oceny aktualny personalny zespół Pana współpracowników / tj. Zarząd / prezentuje w przedmiotowej kwestii czyli sportowej poziom kibicowsko-amatorski. Same zaangażowanie i wykazywana determinacja dzialania tych osób Panu nie wystarczą. Dlaczego ten trener ? A dlaczego nie tamten ? Niepotrzebnie bierze Pan udział w takiej akademickiej publicznej dyskusji. Decyzja została podjeta i na tym koniec. Proszę szanować swój urząd i swoje decyzje !! Pana rolą jest zarządzanie TS a nie tłumaczenie się z podjętych już decyzji. Osiągane wyniki sportowe same zweryfikują Pana decyzję i osobę nowego trenera. Życzę Panu wytrwałości na tym stanowisku i wielu sukcesów sportowych. Pozostaję z wyrazami szacunku.
ktos kto cos sie troszke zna na pilce
2009-12-08 08:51:43
kiedy jakies odejscia lub przyjscia nowych zawodnikow
bogdan borgosz
2009-12-08 09:50:15
Ale wczoraj był tu nalot na Prezesa, prawie jak na Tora, Tora,Tora. Kiedyś ruski komentator piłkarski tak się rozpędził /chyba na ptrójnym gazie/, że sypnął w ich TV tekst: DO ROZPOCZĘCIA MECZU POZOSTAŁO 10 MINUT, A WYNIK WCIĄŻ NIESTETY 0 : 0 !!!
januszokrzesik
2009-12-08 11:14:25
do Observer/ Myślę, że Pan ma rację co do konieczności funkcjonowania w klubie kogoś w rodzaju dyrektora sportowego. Tyle że na razie go nie ma, a decyzję trzeba podjąć. Co do zarządu - nie podzielam Pańskiej pesymistycznej opinii, naprawdę nie trzeba być piłkarzem ligowym czy trenerem z dyplomem by podejmować trafne decyzje personalne. Wystarczy umiejętnie korzystać z usług wiarygodnych doradców. Zupełnie natomiast nie rozumiem o co panu chodzi z tą "Alfą i Omegą"? Sądzę, że komunikacja z opinią publiczną, w tym z kibicami TSP, jest jednym z moich obowiązków. Nie dzielę się przecież swoimi rozterkami przed podjęciem decyzji, lecz informuję o powodach jej podjęcia. W tak dużej i funkcjonalnie zróżnicowanej organizacji jak zawodowy klub piłkarski kwestia komunikacji i ustalenia akceptowanego przez uczestników celu jest jedną z kluczowych. W każdym razie dziękuję za merytoryczne uwagi i pozdrawiam.
andrzejn
2009-12-08 20:33:46
Szanowny Panie Prezesie, po (1) gratulacje z tytułu szefowania klubowi; po (2) proszę zauważyć, że kryzys w Podb nie zaczął się w rundzie jesiennej. On powstał przed rokiem, już cała wiosna była w plecy. Moim zdaniem przyczyną jest chory kalendarz rozgrywek, przerwa zimowa 3x dłuższa od letniej, chociaż letnia jest pomiędzy cyklami rozgrywek, a zimowa tylko pośrodku cyklu ("pauza"). To poprzednią zimą coś w zespole pękło. Oby tej zimy udało się to naprawić, czego szczerze życzę. Pozdrowienia, AN, bielszczanin "na emigracji"
EmTeEf
2009-12-08 21:43:57
A niech będzie ten Kasperczyk, Panie Prezes... Tylko, proszę nie trzymajcie na siłę niektórych kopaczy, bo dla wielu czas w TSP minął. Prosimy o konkretne ruchy kadrowe. Drużynę trzeba przewietrzyć i to jeszcze przed wiosną.
Foulks
2009-12-13 12:33:37
Panie Januszu, przyszła niedziela jest bardzo ważna dla polskiej piłki. Mam nadzieje ze mimo plotek bardzo smutnych, przedstawiciel naszego klubu zagłosuje tak jak trzeba. Pozdrawiam
ktos
2009-12-13 14:15:16
Panie prezesie w nizszych ligach naprawde sa zawodnicy o wiekrzych umiejetnosciach pilkarskich tylko dac im szanse oni nie maja MENAGER ów i nie maja siły przebicia bo menager musi miec zawodnika w pierwszym skladzie okolice bielska
Kiepski Facet
2009-12-17 11:20:03
Przedtem Unia Demokratyczna, Unia Wolności, teraz straszny liberał, wychodzący z Solidarność do centrum. Jako polityk i samorządowiec Pan nic nie zrobił, z Bielska Pan nie zrobi województwa ani z klub Ekstraklasy. To nie są wybryki alkoholowe w Drogomyślu...Liberał zawsze jest egoistą, liczą się wszyscy, klub potrzebuje zmian anie człowieka piastującego 4 posady, pytam się co to ma być? Szkoła Bielsko, Katowice, straszny Prezes, radny...Mój Boże.... dla Pana liczą się pieniądze bo strasznie lubi Pan gadać o finansach i budżetach. Ciepła posadka i dużo pieniędzy na miesiąc, to jest interes Pana. Dużo Pan mówi mało robi. Żyje Pan ponad stan to nie ten kierunek. Sport ma nie być związany z polityką, Pan jest tego przykładem. układy układziki......Spadnie Podbeskidzie. Czarno to widzę jako mieszkaniec Bielsk Białej
jakub andrzejewski
2009-12-17 14:20:59
Ten Kiepski Facet, to chyba Ferdynand? Różne indywidua gościły już na tym blogu, ale temu należy się mistrzostwo świata, abo chociaż Pisarzowic!
foulks
2009-12-17 21:43:58
internet ten internet, to on będzie winny zagładzie ludzkości. W internecie można bez karnie, opluć kogoś, zwyzywać, obrazić. Mozna tez być gwiazda, bohaterem, wzorem. A jaka jest prawda tego nikt nie wie. Kto jest bohaterem a kto złoczyńca, jak to określić skoro przed oczami ma się miliony kolorowych kropeczek a nie człowieka...
januszokrzesik
2009-12-18 01:01:24
Panie Kiepski, wszystko się zgadza, straszna świnia jestem, myślę tylko o pieniądzach, w dodatku podły ze mnie liberał, planuję stoczyć się z Podbeskidziem nie tylko do drugiej ligi, ale przebiegle myslę nawet o A-klasie, pracuję na siedmiu ciepłych posadkach, jestem potajemnie nie tylko radnym ale także posłem i senatorem, potwierdzam wszystko co Pan złego o mnie napisał i pomyślał, dodam nawet że ohyda mego postępowania przewyższa wybryki Pańskiej wyobraźni - do jednego tylko przyznac się nie mogę, protestuję gorąco i stanowczo zaprzeczam: żadnych alkoholowych wybryków w Drogomyślu nie było! W Puńcowie owszem, zdarzało się, ale w Drogomyślu - nigdy!
kamil s.
2009-12-18 16:39:03
mistrzowska riposta, szczególnie ostatnie zdanie. Myślał Pan nad karierą satyryka?:-) Pozdrawiam
krzysiek
2009-12-18 22:38:29
... ale żeś się Januszu zakamuflował !!! Nie wiedziałem, że jesteś liberałem ... i na dodatek to życie nad stan, zakamuflowane jak to u liberała. A czy liberał była kobietą (zakamuflowaną) ?
bogdanborgosz
2009-12-19 10:07:26
panie kiepski facet : lecz się na nogi, bo na głowę już za póżno
foulks
2009-12-19 17:12:03
Mam pytanie czy to prawda ze sprzedalismy się za 300 tys złotych? "Kluby pierwszej ligi jako "kiełbasę wyborczą" otrzymały obietnicę zwolnienia ich z opłat sędziowskich. To około 300 tys. złotych rocznie."
Kiepski Facet
2009-12-19 18:26:02
Powiem, że nigdy o Panu wczęsniej nie słyszałem, trochę mnie wzruszyło że został Pan przysłowiowym prezesem. Podobno był Pan posłem i senatorem. W sejmie nic nie robią, także nie ma o czym mówić, kolokwialnie rzecz ujmując. Czytam Pana blogi i zastanawiam się co w tym ma ręce a co ma nogi? Solidarność była na początku teraz jej nie ma aha zostały mszę święte, jeżeli Pan nawiązuje do Solidarności to Pan jest sam przeciwko siebie...Nie widzę żeby PO było takie solidarne...potraktowanie związkowców itp. PO istnieje bo ludzie nie mają innej koncepcji, racjonalnego wyboru, ale to się zmieni, ludzie na wyższym stanie nie rozumieją swojej głupoty dlatego się śmieją, bo żyją w dobrobycie, takie mamy Państwo. Pytanie czy to są ludzie kompetentni, czy w końcu dorosną do dojrzałości politycznej i dają przykład młodym? Społeczeństwo jest zmęczone, chodzi mi o niższą warstwę społeczną...Polityka zawsze była lewicowa i to jest dobry kierunek, czas na młodych...Beton i zaraza,a także fundament powinien być zrównany i narodzić się na nowo, tego polityka w Polsce potrzebuje zmian....Temat Gruzji....proszę się przejechać na wschodnią część Polski od północy do południe to ma Pan Gruzję.....to jest 20 lat rządów nowej polityki. Ludzie żyją prymitywnie, bo nie wiem czy ich położenie można nazwać XXI wiekiem. Co do samooceny sam się Pan ocenił, Ja Pana nie oceniam, bo nie mam za co...Bóg Pana oceni i wyślę tam gdzie trzeba. Wyobraźni nie mam...ani też nie jestem wirtuozem:) Były pewne czasy ZSMP ludzie pamiętają. Żyjemy w państwie demokratycznym podobno....więc wolność słowa to podstawa, mam prawo do tego? Życzę sukcesów w Podbeskidziu, ale frontowymi drzwiami się nie wchodzi, to takie marginalne no nie?
jakub andrzejewski
2009-12-19 18:51:53
Do Kiepski Facet/ ...a baobaby, to są takie duże drzewa w Afryce...
xxx
2009-12-19 20:58:53
Panie Kiepski, spróbuj narysować - może wtedy będzie łatwiej zrozumieć o co właściwie Panu chodzi. Pisać każdy może, ale czy każdy powinien :)
Kiepski Facet - Wizja
2009-12-19 22:28:14
Panowie zróbcie boisko do porządku, potem możemy gadać bo kluby A - klasowe was wyprzedzają....Istebna, Puńców, Cieszyn pojedzcie zobaczcie płytę boiska. Wstyd bo miasto liczy 100 tys. mieszkańców, nie daje sobie rady. Jak wieku 44 lata można mieć doświadczenie prezesa. Na pewno ktoś musi być ślepy w tym Bielsku, niezłe jaja. Był taki film Ryś, może pójdzie w jego ślady nowy prezes he he, a panom xxx itp proszę się poważnie zastanowić nad sobą:)
bogdanborgosz
2009-12-19 23:54:53
Panie Kiepski Facet: bez komentarza - czekam na tłumacza przysięgłego, który to-to na polski przełoży, A jeżeli czyta Pan równie dużo co pisze, polecam budżet na 2010 Dział 926 - Kultura i sport : wydatki 102,7 mln pln /w tym kontynuacja modernizacji stadionu miejskiego 3o mln pln/ . A stadion nie buduje się po to, żeby przed "hanysami " się popisywać. A jak Pan przejrzy budżet w pozycji Dział 851 Ochrona zdrowia - wydatki 16 mln pln to ..... 05.01.2010 budżet na sesji RM.
Kiepska Baba
2009-12-20 08:07:52
Panie Prezesie! Bardzo przepraszam za męża ale okazało się, że wziął moje tabletki zamiast swoich. Ja biorę takie żółte ale trochę mniejsze i w dodatku 1/2 na dobę a mąż ma też żółte tyle że większe i bierze 3 x dziennie. No to jak on wziął moje na tom swoją prostatę to teraz dostał prosmamy i mamy z dziećmi kłopoty bo on tak cały czas teraz pisze i mówi i podobno też słyszy. A co słyszy to mówi i pisze. I tak w kółko. Więc ja jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam!
k.j.
2009-12-20 13:17:39
Jak pan się czuje z tym że dyrektor TSP zaliczany jest do betonu na obradach w Warszawie,czy normalne jest to że przedstawiciel klubu któremu po wypowiedziach p.Piechniczka i decyzji PZPN odmówiono udziału w barażach ma głosować za obecnym zarządem PZPN ?
januszokrzesik
2009-12-20 14:46:09
Od PZPN trzymam się z daleka, nasz reprezentant został wybrany rok temu i do konca kadencji musimy polegać na jego umiejętnościach i ocenie sytuacji. Rozmawiałem z Tomczakiem i innymi, do których mam zaufanie i ich ocena też nie jest jednoznaczna: cała ta opozycja w PZPN (Greń, Jagodziński itp.) wygląda na jeszcze gorsze rozwiązanie niż dotychczas. Tak naprawdę nie stanowią żadnej alternatywy dla Laty i kompanów tylko drugą koterię która nie doczekała się stołków i kontratakuje. Wybór między dżumą a cholerą mnie nie interesuje i z takim stanowiskiem klubu pojechał do Warszawy dyrektor Szypuła. Trzeba robić swoje nie oglądając się na PZPN, a jeżeli ukształtuje się w środowisku futbolowym jakaś poważna inicjatywa reformatorska, to Podbeskidzie z pewnością w niej będzie. Ale Greń Odnowiciel - wybaczcie...
Foulks
2009-12-20 15:28:18
Czy podczas glosowania jest opcja wstrzymania się od głosu? Mimo to kto jest alternatywa, zapytam się czy widział pan ostatnie występy pożal się Boże, prezesa Laty? Wypowiedzi i działania jego "ekipy"? Według mnie jakakolwiek akcja przeciwko aktualnemu prezesowi jest słuszna. Moze się teraz okazać ze zostaną do 2012. Jak Polska piłka nożna utonie to wy będziecie współodpowiedzialni.
januszokrzesik
2009-12-20 17:01:52
do foulks/ Ale o jakie głosowanie Panu chodzi? Nasz delegat został zobowiązany do głosowania za pozostawieniem obowiązku corocznego absolutorium dla członków władz i do obrony zasady tajności głosowania w sprawach personalnych. Ma też głosować przeciwko udzieleniu absolutorium przynajmniej niektórym członkom zarządu. Zobowiązał sie róznież do głosowania przeciw wnioskowi o abolicję, który ponoc ma się znowu pojawić. Reszta rozegra się na zjeździe i trudno z BB ręcznie sterować wydarzeniami. Zapewniam, że jeżeli powstanie inicjatywa, w którą zaangażują się np. Michał Tomczak, Krzysztof Malinowski, Robert Zawłocki czy choćby Henryk Kasperczak to będziemy wiedzieć co robić. Ale bezkrytycznie wspierać Grenia tylko dlatego że pokłócił się z Lato o pieniądze? Trzeba w tym zachować resztki zdrowego rozsądku.
zenon
2009-12-20 20:46:25
Z całym szacunkiem Panie prezesie, ale jak może Pan mówić o Tomczaku, czy Zawłockim? Przecież to bodajże najgorsi prawnicy w kraju. Przypomnę jedynie sytuację z Widzewem, którego to właśnie karał Tomczak. Pokaże takie porównanie: Arka Gdynia: ponad 160 osób zamieszanych w sprawę-piłkarze, sprzątaczki, działacze, no w zasadzie wszyscy, meczy kupionych ponad 40, kara jaką orzeka Tomczak- degradacja. I mamy drugą sytuację: Widzew: brak nawet aktu oskarżenia do dziś wobec jakiejkolwiek osoby, podejrzana jest jedna, mecze ustawione to podobno 8 do 12, bez wpływu na losy awansu, kara jaką orzeka Tomczak: degradacja, -6pkt i 35 tys. sł grzywny. I teraz pytam grzecznie, czy jak ktoś ukradnie lizaka w sklepie to powinien dostać taką samą karę jak ten kto obrabuje bank? Taka sytuacja miała miejsce w przypadku podobno lubianego przez Pana Widzewa. Z całym szacunkiem ale jak tacy prawnicy mają organizować jakąś opozycję to ja dziękuję. Poza tym Tomczak-niby dorosły chłop a tak kocha legię że pewnie by i nawet na ustawki poszedł. Ja bym temu człowiekowi w oczy nie spojrzał, sam jest skorumpowany przez warszawkę, i to o wiele bardziej niż kluby ekstraklasowe. Dlaczego legię wszyscy boją się dotknąć a każdy wie że liczba kupionych meczy w jej przypadku chodzi w setkach? Bo bronią jej tacy ludzie jak Tomczak czy Zawłocki, dla których są równi i równiejsi, kicham na takie prawo.dziękuję
januszokrzesik
2009-12-20 21:57:37
do zenon/ Tomczak był jedynym szefem Wydziału Dyscypliny, który miał chęć i pomysł jak walczyć z korupcją. Teraz jako członek władz Legii walczy z chorym kibolstwem i też zasługuje na szacunek. Jego klubowe sympatie mam w nosie, nie dzielę świata według barw klubowych. Jeśli nazywa Pan jego i prof. Zawłockiego "najgorszymi prawnikami w Polsce" to świadczy to o Panskiej skrajnej niekompetencji lub zbyt dużym poziomie emocji. A tak w ogóle to czas już kończyć tę niemądrą polemikę, nie dam się ustawić w roli obrońcy Laty i PZPN! Jestem w strukturach związku - jako prezes klubu - od miesiąca! Jeśli tylko będzie okazja wysłać ich na księżyc, pierwszy odpalę rakietę, ale teraz mamy do czynienia tylko z walką wewnętrznych frakcji, z których jedna warta drugiej. Proszę mnie nie namawiać żebym się angażował w wybór między dżumą i cholerą. Nie należę do tych, którzy w latach PRL emocjonowali się który sekretarz zdobywa przewagę w KC PZPR, tylko ciężko pracowałem by cały Komitet Centralny odszedł na smietnik historii. Z PZPN będzie tak samo jak z PZPR, ale nie zrobi tego kaziu Greń. Ja się od tego burdelu- który chce naprawiać właściciel sex-shopu z Rzeszowa - wolę trzymac z daleka...
Kiepski Facet
2009-12-21 16:17:30
Życzę naszemu klubowi sukcesu i osobnego stadionu klubu BKS. W pewnym sensie macie Panowie racje, w niektórych przypadkach patrzycie przez słoneczne okulary. Podbeskidzie długo owocuje na salonach ligowych, to coś by wypadało z tym zrobić? Skoro miasto przechodzi zmiany to klub tez powinien jej przejść...Jest piłka, siatkówka ok ale to praktycznie stoi w miejscu. Klub jest jaki jest wszyscy wiedzą, co potrzeba czego brakuje. Na razie są plany, za niedługo Zabrze, Sosnowiec, Wodzisław, prawdopodobnie Bytom i Gliwice nas wyprzedzą, oby żeby nie było to jak ze skocznią w Malince...Plan stadionu z 2008 r. jest już będzie 2010 i nic nie ma, nawet podgrzewanej murawy. Sezon jesienny skoczył się źle, wszyscy o tym wiedzą...konflikty/ przesunięcia itp. Klub potrzebuje wzmocnienia, jednostronnego myślenia. W tym roku możemy sobie zapomnieć, chyba że prezes sprowadzi kogoś konkretnego...ale kasy nie ma, bo są sprawy bieżące z którymi się borykamy i nie możemy sobie z nimi poradzić. Są ludzie na odpowiednich stanowiskach dostają pieniądze, niech chociaż spełnią podstawowe oczekiwania kibiców...jakiś wynik następnej rundy. Co do PZPN to nie ma co liczyć na pomoc hehe, wypowiedzi Piechniczka gdzieś na stożku w Wiśle, same mówi za siebie. Lato dostaje 50 tys. zł co miesiąc człowiek nic nie robi...Na Cyprze mają Ligę Mistrzów chyba już trzeci sezon nie wspomnę o Węgrach itp. i stoi wyżej od Polski, coś w tej Polsce piłce jest magicznego...że jesteśmy mocno w tyle. Koryto u szczytu władzy zawsze jest wypełnione, ktoś musi zawsze pojeść...potem odchodzi z pełnym brzuchem. Przykre to jest, taka jest rzeczywistość. Jeżeli możemy nazwać stadionem w Polsce, to chyba Kielce i Bydgoszcz. Reszta to są jakieś architektoniczne baoby jak Boguś powiedział, być może to się zmieni za jakiś czas.
benon
2009-12-21 16:31:45
Oho, chyba tabletki przestają działać, bo Kiepski Facet potrafi już zdanie proste napisać w sposób zrozumiały. Złożonychzdań jeszcze nie umie, ale i na to przytjdzie czas po detoksie. W każdym razie podgrzewana murawa już jest od roku
Kiepski Facet
2009-12-21 16:58:46
To fajnie bo wygląda jak łajno, brawo za cynizm, wiesz co nie chce mi się pisać poprawnie, nie należę do pedancików ą ę:) Nie używam detoksu, nawet nie wiem co to jest, życzę miłej zabawy i pisania:) hehe
januszokrzesik
2009-12-21 20:40:10
Panie Kiepski, niech Pan da już spokój. Róznice zdań są naturalne, ale muszą się jakoś wiązać, choćby luźno, z rzeczywistością. A co zrobic z Pańską wypowiedzią o stanie murawy, skoro nie ma ona żadnego związku z rzeczywistością? Cały sezon gramy już na podgrzewanej murawie, i to jednej z lepszych w lidze, chwalonej nawet przez przedstawicieli Ekstraklasy. Skąd się Panu wzięło to łajno? Na wielbiciela klasyki Pan nie wygląda, ale może to jednak nawiązanie do słynnego dialogu: "- Where, my Lord? - In my mind eye." Tylko co Pan ma w tej głowie skoro wszędzie wokół widzi Pan łajno?
Kiepski Facet
2009-12-21 23:04:41
Nie wiem czemu Pan tak to sprostował, cieszę się że jest Pan taki populistyczny,łajno to jest dobry nawóz, proszę go zastosować, rolnicy go stosują nie narzekają. Dzisiaj wyrwałem kartkę z kalendarza, taki z warzywami:) i pisało. Charakter człowieka poznaje się dopiero wtedy, gdy staję się przełożonym....no i nie wystarczy dużo wiedzieć, ażeby być mądrym.....Radzę się też dobrze zastanowić nad sobą, bo też jest jakaś refleksja. Niestety musi się Pan liczyć z krytyką i zdaniami głupimi dla Pana. Dobranoc
Kiepska Baba
2009-12-21 23:14:59
Panie Prezesie kochany! Ja to pana widziałam na wszystkich stadionach: i polskich, i zagranicznych, i amerykańskich... Ale tego łobuza, (Kiepskiego) to żeby mu nie dać ani grosza, albo lepiej mnie wszystko wysłać. Bo on do mojej siostry (do tej suki) uciekł. A przecież to jest jego dziecko. W sądzie był. Mówi, że w więzieniu siedział. A przecież jak dwa razy byłam u niego... No to czyje to może być dziecko jak nie jego? Tego łobuza, Robuś, poświadczy, żeby nie była nasza krzywda!
bogdanborgosz
2009-12-21 23:50:58
"koń jaki jest, każdy widzi" - to z przedwojennej encyklopedii; Panie Kiepski Facet : każdy kibic może oceniać klub subiektywnie więc proszę nie generalizować. Zima za pasem, a więc jest czas na przygotowania do rundy wiosennej , a że w PZPN wciąż nieustające, permanentne Lato to nie jest wina Podbeskidzia. A i zmienić deelera pora, bo ten Pana oszkapił, wszystko w czarnych barwach Pan widzi.
Kiepskie Dziecko
2009-12-22 00:23:10
Tato! Mamo! Wracajcie do domu!
ZAZENOWANY
2009-12-22 18:21:21
JA SIE K...PYTAM CO TO MA BYC!!!!KASPERCZYK DOBROWOLNIE PODDAL SIE KARZE ZA KORUPCJE PODOBNIE JAK KOLODZIEJ!!!JAK ONI MOGA BYC W KLUBIE????PAN SIE POD TYM PODPISUJE???
dlaczego
2009-12-23 09:33:53
Panie Januszu mam do Pana pytanie: Dlaczego TS Podbeskidzie poparło w głosowaniu nad absolutorium Grzegorza Latę? Biorac pod uwage fakt jak nasz klub został potraktowany z odwołaniem barazu to conajmniej dziwna postawa wobec obecnych władz pzpn
PanSamolocik
2009-12-23 19:41:20
Dziwna sprawa z tym naszym nowym trenerem, za wybór którego w przypadku niepowodzeń - jak to sam Pan Okrzesik już nieraz podkreślał - całą wina spłynie właśnie na Pana Okrzesika. Dziwna sprawa, bo skoro raz brał udział w ustawianiu meczu to sprzedał się za niskie pieniądze. Chyba że jednak sprzedawał się więcej razy - to co innego. Choc dla mnie nie ma różnicy czy raz czy 100 - kto uczestniczył w korupcji jest godny potępienia. Jeżeli to prawda co można znaleźc na forach, tzn że Kasperczyk poddał się dobrowolnej karze pozbawienia wolności na okres jednego roku (w zawieszeniu na trzy) - to mamy trenera tak kontorwersyjnego jak jeszcze nigdy, a nowe-stare hasło po Broszu "Robert Kasperczyk - to ktos więcej niż trener" jest jak najbardziej aktualne (tylko już w trochę innym kontekście). Spokojnych Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz wielu cudów i szczęścia w przyszłym roku życzę.
Wierny
2009-12-23 21:54:48
Jak Pan odniesie się do poniższego tekstu: http://trelik.blox.pl/2009/12/Obsluga-klienta.html dotyczącym podejścia do kibica w klubie TS Podbeskidzie? Druga kwestia - Podbeskidzie mieni się klubem, który walczy z korupcją, natomiast zatrudnia umoczonego w tym procederze trenera po, jak dało się słyszeć, długich rozważaniach rzekomych licznych kandydatów. To jak to jest? Chcemy być klubem bez korupcji a zatrudniamy korupcjogennego szkoleniowca? Pozdrawiam, życząc Wesołych Świąt.
januszokrzesik
2009-12-23 22:50:15
W sprawie Kasperczyka - wszystko co jest do powiedzenia w tej sprawie zostało zawarte w komunikacie klubu. Co do Kołodzieja - wyjaśnienia zostały przyjęte, nie ma mowy o rozwiązaniu kontraktu. W sprawie wpisu na blogu Michała Treli - moim zadaniem nie jest polemizować, tylko zmieniać rzeczywistość. Problem rodzi się wtedy, gdy komuś się wydaje że miesiąc (a tyle stoję na czele TSP) wystarczy by uporać się ze wszystkimi problemami, od bagażu korupcyjnego poczynając a na obsłudze sekretariatu kończąc. Bez względu na wiek kibiców Podbeskdzia liczę na nieco zdrowego rozsądku przy ocenie mojej działalności. Na spotkaniu z kibicami obiecałem, że pierwszym problemem, z którym sie uporam, będzie wprowadzenie do klubu specjalisty od marketingu sportowego. I tak będzie.
pytanie
2009-12-24 01:28:11
A ja sie dalej pytam, dlaczego TS Podbeskidzie poparło PZPN-owski "beton" na zjeździe w Warszawie?
krzysiek
2009-12-24 15:37:04
Jeśli idzie o trenera, to rozumiem. Podbeskidzie miało swój epizod w korupcji, poddało się karze, wypełniło zobowiązania i może na nowo zapisywać swoje karty w uczciwej, sportowej rywalizacji. Mamy prawo oczekiwać szacunku mimo tego epizodu, ale też zobowiązani jesteśmy okazać szacunek innym, którzy również mają prawo "odpokutować" swoje winy. Jednak co do głosowania na Zjeżdzie, to tego nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć. Pan Szypuła zawiódł mnie bardziej, niż piłkarze jesienią. Spokojnych i zdrowych Świąt .
kamel
2009-12-24 17:55:39
kiedy bedzie specjalisty od marketingu sportowego juz na wiosne przy prezentacji kadry.
kamel
2009-12-24 17:59:52
co ze skałtami w poczukiwaniu zawodników będom na wiosne. będzie trener napastników tak jak w lechu poznań
mądra sowa która mówi w Wigilię
2009-12-24 20:18:48
Panie Januszu, święta właściwie już się rozpoczęły więc to chyba dobry moment na nowy wątek na Pana forum. Pytanie z tytułu ostatniego wątku - "Dlaczego ten trener?" zadają sobie dziś kibice przy rozpakowywaniu prezentów od aniołka równie często jak wtedy gdy Pana tekst został opublikowany, tj. gdy rozpakowywali prezenty od Mikołaja :)
kilka cyctatów z lipca br.
2009-12-25 11:08:38
Wie pan, ja tkwię w tym układzie PZPN-owskim, bo pełnię funkcję prezesa Piłkarskiej Ligi Polskiej i nie wypada mi się wypowiadać. Powiem tylko tyle: jestem zbulwersowany i czekam na uzasadnienie tej decyzji. Jeśli odbyło się to z naruszeniem prawa związkowego, to na pewno nie będziemy siedzieć cicho - zapowiada dyrektor klubu Władysław Szypuła Krytyki nie szczędzi też prezesowi Grzegorzowi Lacie. - W ogóle sobie nie radzi. Kręcą nim jak chińskim słoikiem. Jeszcze będziemy żałować, że nie ma Listkiewicza, bo on jednoosobowo, po cichu podejmował decyzje, a dziś jest taki bałagan, że szkoda gadać - uważa Wolas To ja sie pytam :dlaczego na zjezdzie Pzpnu Pan Szypuła głosował ZA panem Lato
jakub andrzejewski
2009-12-25 15:53:45
Cóż, trawestując niejakiego T. Rydzyka można powiedzieć, że jak ktoś na własne życzenie wszedł do szamba o nazwie Polska Piłka (s)Kopana, może co najwyżej zostać Szambo-lanem, a nie udawać że pracuje w perfumerii! Sam tego chciałeś Januszu Dyndało (to trawestacja innego klasyka)! Mnie natomiast ogromnie żal, że ten blog - dotąd bardzo ciekawy - staje się teraz monotematyczny.
januszokrzesik
2009-12-26 18:22:40
do jakuba andrzejeskiego/ Postarm się uratować, zarówno twarz jak i ten blog. :-)
kamel
2009-12-28 11:29:47
kiedy bedzie specjalisty od marketingu sportowego juz na wiosne przy prezentacji kadry
kamel
2009-12-28 11:30:30
co ze skałtami w poczukiwaniu zawodników będom na wiosne. będzie trener napastników tak jak w lechu poznań
2010-01-01 20:19:37
2010 !
LPD
2010-01-04 08:43:18
Michał Smolorz: Nowa "przedsiębiorczość" Podbeskidzia: http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,7412636,Michal_Smolorz__Nowa__przedsiebiorczosc__Podbeskidzia.html
zaniepokojony
2010-01-05 08:13:39
Był tutaj wpis o paragonach z kas fiskalnych których nie wydaje się kibicom przy kupnie biletu, dlczego został usunięty?
PANIE PREZESIE OKRZESIK!!!!
2010-01-05 14:49:24
Czy to prawda, że był taki wpis i Pan go usunął? Proszę o ustosunkowanie się do zarzutu niewydawania paragonów kibicom i przywrucenie tego wpisu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
januszokrzesik
2010-01-05 20:22:11
Usunąłem post, bo zgodnie z zapowiedzią usuwam wpisy zawierające kłamstwa i pomówienia, niezależnie kogo dotyczą. W tym wpisie było tego za wiele na moje nerwy. A co do kas fiskalnych: jak dotychczas nie ma obowiązku ich używania przy sprzedaży biletów. Jak będzie to się dostosujemy. I proszę mi znowu nie robić z blogu śmietnika, panie wieloimienny.
LPD
2010-01-05 21:09:34
Bywałem na meczach w: Zabrzu, Warszawie, Mławie, Łodzi (ŁKS-ie i Widzewie), Katowicach, Wrocławiu, Krakowie, Płocku, Łęcznej, Bełchatowie, Częstocjhowie, Sosnowcu, Nowym Dworze, Łowiczu, Szczecinie, Lubinie, Polkowicach, Ostrowcu i wielu, wielu innych miejscach i jeszcze nigdy przy kupnie biletu nie otrzymałem paragonu z kasy fiskalnej.
west
2010-01-08 17:00:53
Nowy trener nowa miotła a jak będzie czas pokaże. Najwazniejsze by miał zapał i nie byl wypalony a przed soba ciągle ambitne plany i cele. Chciałem się jednak wypowiedzieć sie co do listy transferowej i ewentualnych nowych zawodników. W ostatnim wywiadzie w Gazecie Wyborczej wspomnial Pan że głośnych nazawisk nie będzie, że mocniej klub bedzie wzmocniony w czerwcu przy ewentualnej walce o ekstraklasę. W moim poprzednim wpisie pisałem o konieczności wprowadzenia juz kilku dobrych nowych graczy tak aby mogli odpowiednio szybko zaakilmatyzować sie w drużynie aby pół roku nie uciekło nam na zgranie. Inna sprawą jest ta czy obecni zawodnicy plus mlodzieżowcy i zawodnicy drugiej druzyny bez większych wzmocnień będa nam w stanie zagwarantowac 1 lige na następny sezon bo wcale nie brałbym tego utrzymania w ciemno. A obecna sytuacja wcale nie jest taka wesoła W formie z zeszłego roku może być z tym różnie A tacy zawodnicy jak Bagnicki ,Kołodziej czy Rocki grali na bardzo niestabilnym i raczej niskim poziomie. Słaba obrona po odejściu Maćka Szmatiuka też zasługuje na poważne wzmocnienie bo nawet Sławek Cienciała niestety obniżył swoje loty a ambitny choć wolny Ganowicz niestety nie jest odpowienim zmiennikiem dla grajacego wcześniej Maćka . Kołodziej w pomocy bardzo slabiutko często był tylko statystą środka pola. Ok byc może zarząd liczy że przy trenerze Kasperczyku ten zawodnik sie odrodzi, może.Tych watpliwosci jest wiele być może to moje glendzenie okaże sie nie prawdziwe, oby też bardzo bym sie cieszył gdyby tak było ale jeżeli Ci zawodnicy nie podniosą swoich umiejętności w rundzie wiosennej to może być nieciekawie przy braku odpowiednich wzmocnień.
Kibic
2010-01-10 13:26:11
TSP jak sama nazwa mówi chce byc klubem całego Podbeskidzia a więc regionu byłego województwa bielskiego - jeśli się myle to proszę mnie poprawić- więc mam nadzieję że nowy Prezes będzie dążył to promocji tego przedsięwzięcia. Moje pytanie brzmi: Czy będzie rozwiązana kwestia możliwości wejścia na mecz sędziów z sąsiedniej małopolski (którzy po reformie teretorialnej naleźli sie w małopolsce i mieszkają lub czynnie uczestniczą parę kilometrów od Bielska-Białej). Legitymacja taka obowiązuję w całej Polsce tylko nie w Bielsku-Białej (o czym sie można przekonac próbując wejść na mecz).
Komentarzy (21)

Piętnaście lat życia

  

W ostatni wtorek po piętnastu latach złożyłem mandat radnego Bielska-Białej. Nie umiem jeszcze dobrze opisać stanu swojego serca i umysłu, dominuje jakiś sentyment i żal, świadomość że coś bezpowrotnie minęlo, uczucie przemijania. Ale także uczucie wewnętrznej siły, że to wciąz jeszcze ja decyduję o tym, co i kiedy przemija w moim życiu. A może raczej, z większą pokorą, że jestem wciąż świadom tego co i kiedy w moim życiu przemija i że chociaż trochę zależy to ode mnie.

Bycie radnym to nie był mój sposób na karierę, byłem już i dalej i wyżej. Bycie radnym to był mój sposób na to, by czuć sie potrzebnym i by spłacać swój dług wobec miejsca moich urodzin, dorastania i dorosłego życia. To miasto ukształtowało mnie i ja też chciałem choć nieznacznie odcisnąć na nim swoje piętno. Nie chcę teraz oceniać, czy mi sie udało, bo jestem zbyt wzruszony tą całą sytuacją, może kiedyś się odważę. Zresztą, inni to pewnie zrobią lepiej. Już teraz się odezwał chór tych, którzy doszukują sie złych intencji, ukrytych znaczeń, przebiegłych planów. Ilośc tych reakcji świadczy o tym, że wciąż stanowię dla wielu ludzi jakiś problem: to świetnie, to znaczy że moja obecność w życiu publicznym ma sens i jest zauważalna. Zawsze chciałem żyć według słow poety: "Przyjaciół nikt nie będzie mi wybierał, wrogów poszukam sobie sam". Nikt mi nie obiecywał, że to będzie przyjemne :-)

Mandat złożyłem, bo prawo zabrania mi łączyć go z funkcją prezesa Towarzystwa Sportowego Podbeskidzie. Przez ostatnie dni najczęściej musiałem odpowiadać na pytanie, czy warto tak ryzykować, rezygnować z radnego, z dziekana - dla tak ryzykownej misji, obarczonej tak dużą dozą niepewności? Odpowiedź brzmi: nie wiem. Będę wiedział za rok. Dziś wiem tylko jedno, że nie nadszedł jeszcze w moim życiu taki moment, w którym mężczyzna boi się już podjąć nowych wyzwań. Kiedyś pewnie nadejdzie, ale jeszcze nie teraz.

Jeszcze jedno: Bóg ma olbrzymie poczucie humoru. Półtora roku temu, podczas mojej pielgrzymki do Santiago de Compostella, dziękowałem Mu za pierwszą połowę mego życia i poprosiłem Go o to, by druga była równie ciekawa. Nie sądziłem, że potraktuje moją prośbę tak dosłownie. Zaraz po powrocie zaczęła się ostra jazda i trwa do dziś. Ale cóż, teraz nie wypada mi sie już wycofać :-)

Mam nadzieję, że ton nie był zbyt osobisty. W każdym razie mam na koniec wiadomość dobrą dla przyjaciół i złą dla wrogów: ja stąd nie znikam, zostaję w tym mieście i nadal będę starał sie odcisnąć na nim swój ślad. Najlepiej w postaci ekstraklasy :-)

2009-11-22 | Dodaj komentarz
général
2009-11-22 14:51:29
Pomożemy ! ;-)
jakub andrzejewski
2009-11-22 15:47:29
A nie można było tak jak w wielu innych klubach: prezes o dużym autorytecie osobistym pełniący funkcję społecznie i etatowy dyrektor zarządzający, o dużych kompetencjach?
général
2009-11-22 15:52:11
A czy Janusz Okrzesik to nie dwa w jednym?
jakub andrzejewski
2009-11-22 16:08:08
Tak, ale wówczas nie musiałby rezygnować np z ambicji naukowych czy politycznych, bo nie sądzę by funkcja prezesa kopaczy nożnych była tym, o czym marzył przez całe swoje dotychczasowe życie. Po prostu; szkoda mi faceta, i tyle!
Luke_rs
2009-11-22 18:01:25
Ważne by to co się robi traktować serio i z oddaniem. Nikt do końca nie jest pewny mu los przyniesie. Trzeba tylko umieć wybrać co mówi intuicja i serce. Osobiście nie byłem przekonany do tego by Pan Okrzesik był prezesem TSP. Myślałem, że praca w ratuszu, na uczelni...Ale teraz jestem pewny bo wiem, że Pan traktuje to serio. POWODZENIA !!!
januszokrzesik
2009-11-22 18:55:19
Jakubie, polskie prawo nie pozwala łaczyć funkcji prezesa w takim klubie jak nasz (nawet pełnionej społecznie) z funkcją radnego. Nie mnie oceniać czy to mądre czy nie. Z ambicji naukowych nie rezygnuję, natomiast polityczne przynajmniej na razie zawieszam na kołku. To nie są czasy dla takich ludzi jak ja. A piłka nożna? Cóz, nie jestem jakimś wielkim fanem piłki jako takiej, mnie chodzi o jeden klub, o Podbeskidzie. Dalszy ciąg starej miłości do mojej małej ojczyzny :-) Pomyślcie o tym też tak: zamiast spierać się jałowo z Kutzem czy Gorzelikiem czy mamy prawo używać tej nazwy, wprowadzę ją na medialne salony :-)
LPD
2009-11-22 20:33:49
A czy w gronie pozostałych-obecnych bielskich radnych jest osoba, która wie kto to był Zdzisław Beksiński? Pan się domyśla, o co mi chodzi... **** Trenera już Pan wymyślił? Żabnica gra ładnie i skutecznie!
januszokrzesik
2009-11-22 21:36:22
do LPD/ Tak, to te osoby z którymi rozmawiałem i które prosiłem o kontynuację :-) może coś z tego będzie.... Co do trenera: nie potrzebujemy szybkiej decyzji, tylko dobrej. Na kolejny błąd nas nie stać.
krzysiek
2009-11-23 10:20:05
W tej pierwszej połowie życia udało Ci się zaznaczyć wpływ i kształtować sprawy i rzeczy wokół Ciebie, ale nade wszystko zostawiałeś ślad w świadomości ludzi z którymi się stykałeś. Mam szczęście być jednym z nich. Dlatego na nową drogę życzę Ci, by zawsze ciepłem promieniował Twój Ślad, zostawiany na Ziemi i w ludzkiej pamięci. hej!
tomek
2009-11-23 17:50:39
Sentymenty sentymentami, ale prowadząc klub też trzeba mieć polityczne zacięcie. Dostał Pan nowy mandat - czerwono - niebiesko - biały. Trzymam kciuki i do zobaczenia za rok w Ekstraklasie:)
foulks
2009-11-23 20:28:11
Barwy są czerwono-biało-niebieskie.
zaznajomiony z tematem
2009-11-24 16:30:15
Panie Januszu tylko nie Wojciech Borecki!! Ten facet robil awanse kiedys ale mial samograjkow, na poziomie ekstraklasy i zachodnich lig.Z tymi przecietnymi zawodnikami nic nie zrobi, w rekordzie mial byc awans i lipa jest
Czarek
2009-11-28 14:34:34
Januszu, szczerze żałuję - byłeś dobrym radnym, cokolwiek dla innych to znaczy. W toku kilku naszych (dawnych) dyskusji, nauczyłeś mnie patrzeć na środowisko, w którym żyję mądrzej, na ludzi przyjaźniej. Na pewno stanowiłeś i stanowisz lepszą część lokalnego dyskursu i lokalnej polityki - choć tego ostatniego słowa nie lubię Szczerze Ci życzę, abyś za pośrednictwem tej nowej funkcji miał wpływ na naszą małą ojczyznę. Będziesz miał do czynienia z ludźmi innymi niż w ratuszu, w parlamencie. Raczej nie z "salonów" , ale ...pewnie wcale nie gorszych, na pewno innych. Postaraj się trafić do nich, słuchaj też co mają do powiedzenia, czym żyją. Nie wiem, czy wybór którego dokonałeś jest dobry dla mnie jako bielszczanina. Ale jeśli to "Twoja droga" - szczęść boże - jak zawsze trzymam za Ciebie. A na jakiś mecz wybiorę się ze swoim synkiem i mam nadzieję, że spodoba mu się. I nie wynik (choć wiem, że z tego będziesz rozliczany), ale to co tam zobaczy.
bogdan borgosz
2009-11-29 15:06:33
wklejam tu mój komentarz do wynurzeń Pana Rajmunda, może niecelowo, ale podejrzewam, że Pan Janusz na blog swojego adwersarza nie zagląda, : 2009-11-24 15:27:40Janusz Okrzesik osłabił znacząco Radę Miejską, komisja budżetowa została bez przewodniczącego w najważniejszym dla niej okresie tj przed budżetem na rok przyszły. Takie są fakty na dzień dzisiejszy, a domniemanie, Panie Rajmundzie, że rezygnacja Pana Janusza z polityki dziś aby rozpocząć w ten sposób kampanię wyborczą na rok 2010 jest zbyt daleko idącą hipotezą, której teraz nie da się w żaden sposób zweryfikować. Pozostańmy przy faktach a nie hipotezach. Pan Janusz Okrzesik napisał na swoim blogu, że " jego obecność stanowi jakiś problem..." ;/na arenie politycznej miasta/. Subiektywnie oceniam, że jest wręcz odwrotnie, jego nieobecność znacząco osłabia Radę a wartość merytoryczna i siła sprawcza Komisji Budżetowej bez Pana Radnego Okrzesika spada o powiedzmy co najmniej 30%. Oprócz Panów Radnych: Klimaszewski, Gacek, Matyja i jeszcze 1-2 osoby, pozostali Panowie w sprawach budżetu , strategii i rozwoju nie podejmują spraw nadrzędnych, ważnych dla całego miasta, reprezentują wąskie, partykularne interesy lokalnych grup mieszkańcow, grup zawodowych lub konkretnych zakladów itp, młodsi stażem w Radzie mimo ambicji i zaangażowania nie dysponują nawet w części doświadczeniem Pana Janusza. Wyborcy mogą czuć się zawiedzeni i ocenić postawę Radnego Okrzesika jako dezercję; ja poczekam na rozwój wydarzeń i mam nadzieję, że Pan Rajmund nie ma racji a Pan Janusz doprowadzi Podbeskidzie do Ekstraklasy, do polityki powóci nie w przyszłym roku, ale za 4 -5 lat /to moja hipoteza nie poparta dowodami/ tworząc Komitet Wyborczy Janusza Okrzesika, o zdecydowanie lepszym składzie niż obecny KW JK. Na Ekstraklasę stawiam 10:1, na powrót do polityki w 2010 r Pana Janusza szanse oceniam na 1:10. Panie Rajmundzie, jest pan mistrzem w kreowaniu wizerunku osoby szalenie kontrowersyjnej. Zyskał pan tysiące wrogów wśród kibiców Podbeskidzia, a ja myślałem, że będąc w opozycji do PO będzie Pan zadowolony z jej osłabienia odejściem Pana Janusza z polityki. pozdrawiam
west
2009-11-30 14:16:21
Na początku gratulacje z powodu wyboru na stanowisko prezesa Ts Podbeskidzie. Kończy sie pewien etap przygody w życiu ale zaczyna sie następny kto wie czy nawet nie trudniejszy bo oczekiwania rownież spore. Ale to dobrze ze prezesem zostaje ktoś kto kocha tak mi sie osobiście wydaje ten klub i chce z nim zrobić krok w kierunku jego dalszej profesjonalizacji. Fajnie czasami pomarzyc a więc mi marzy się klub jeszcze bardziej stabilny odpowiedzialny a poprzez swoje wyniki przyciągający wartościowych pilkarzy i sponsorów. Profesjonalny scouting prowadzony przez ludzi ktorym równiez na sercu lezy dobro klubu a nie tylko swoich ewentualnych profitów z tego wynikajacych. Świetna współpraca BBOSIRu z zarządem klubu oparta na wpełni partnerskich zasadach. Kibice będący z drużyną na dobre i złe A przede wszystkim piłkarze zastawiający na boisku pęłnie swoich sportowych mozliwości. I tu uwaga odnośnie transferów te poprzednie jakie były poza może Patejukiem wszyscy wiemy Odnośnie nowych twarzy wypowadał się Pan na portalu klubu podbeskidzie że w tym roku ponieważ bram ektraklasy szturmować nie bedziemy potrzebne są najwyżej uzupełnienia składu. Nie wiem czy to do końca słuszne stwerdzenie bo w kazdej formacji Chrapek Żmudziński Szmatiuk Merda mamy powazne nie zapełnione dziury a nowi zawodnicy mimo ich ambicji nie są klasowymi zmiennikami. W zwiazku z tym zastanawiam sie czy nie lepiej sprowadzić juz kogoś mocniejszego ażeby przede wszystkim zgrał sie z druzyną Bo sezon sie skończy a nowi nawet dobrzy zawodnicy mogą potrzebowac trochę aklimatyzacji i znów pół sezonu może nam uciec. A tak jak Pan mowił sytuacja obecnie w tabeli wcale nie jest za wesoła i nie stać nas na stagnację w tym temacie tylko potrzebny jest rozwój. To tyle odemnie może troche przydługo ale wierni kibice mogą o klubie w nieskończoność:) Ja osobiście życzę żeby te moje marzenia spełniały sie krok po kroku a Panu ich realizowanie przynosiło wiele satysfakcji.
zenon
2009-11-30 18:33:26
tylko nie Marek Motyka!!! Ten trener nic nie osiągnął i jest ogólnie wyśmiewany w środowisku ekstraklasy. Szukać młodego zdolnego jak Brosz bo w Polsce brak jest dobrych trenerów ze jakimś doświadczeniem. Poza Franzem Smudą. Żadnych Motyków,Wesołowskich i innych wynalazków. Proszę!
k.
2009-12-01 09:01:29
pozyskanie Adama Nawałki i "zdobycie" przez Prezesa 3 pkt. za mecz z Górnikiem Zabrze - to chyba zadania na najbliższy czas?
januszokrzesik
2009-12-03 21:54:16
Dziękuję wszystkim za miłe słowa, naprawdę. Nawet się zastanawiam,czy częściej z czegoś nie odchodzić lub rezygnować, bo to zdaje się najlepszy sposób by usłyszeć o sobie tyle dobrego :-) I to nawet od osób, po których bym się tego nie spodziewał... A pana bogdanaborgosza zapewniam, że sam jestem ciekaw czy jego przepowiednie polityczne się sprawdzą. Ale to ma sens :-)
bogdanborgosz
2009-12-03 23:28:21
Byłem ostatnio kilka razy z rzędu na balkonie w czasie sesji RM, stąd moja opinia o osłabieniu Rady .Jest Pan pewnie bardzo zajęty nowym wyzwaniem a więc póki co poklikam sobie z Panem Rajmundem albo spróbuję z Andrzejem Listowskim. Byłem dziś w BWA, Pan Jacek - rewelacja pierwszej dekady XXI w w Bielsku, jestem oczarowany.
k.
2009-12-04 19:40:14
trochę jestem zawiedziony, że to nie Nawałka, ale pocieszam się, że Kasperczyk to przedstawiciel "krakowskiej" piłki.
Konrad
2009-12-07 19:13:27
Tylko Bielsko-Biała!!!!!
Komentarzy (41)

Jest taki kraj

  

Kilka dni temu wróciłem z Gruzji. Byłem w Tyflisie i Kutaisi (niektórzy słysząc nazwy tych miast nie chcieli mi po powrocie ręki podać). Tyflis to po prostu Tbilisi, stolica Gruzji, duże europejskie miasto w Azji. A Kutaisi to starożytne Aia, stolica Kolchidy, skąd Jazon i Argonauci wykradli Złote Runo To tu żyła Medea. Miasto ma jakieś trzy i pół tysiaca lat, tyle co egipskie piramidy (te młodsze).

W Gruzji wszyscy kochają Polskę, od kierowy busa przez kelnerów po oficjeli z władz. Polska jest tam gdzie Gruzja bardzo chce być - w Unii Europejskiej. Obok flag gruzińskich, których pełno wszędzie (w końcu jest dopiero rok po wojnie), zawsze wiszą flagi UE. Jak deklaracja miłości. Niemcy i Włosi nie chcą tej miłości, wolą handel z Rosją, a Polska daje Gruzinom nadzieję, więc Polskę się kocha. Polska jest chrześcijańska, a dla konserwatywnych Gruzinów, którym chrześcijanstwo przyniósł apostoł Andrzej, to bardzo ważne. Polska nie boi sie Rosjan, a to dla Gruzina podstawa by zasłużyć na szacunek. Dla Gruzinów Polska jest nowoczesnym, dużym europejskim państwem, które stać na to by prowadzić samodzielną politykę. Polska ma prezydenta, który w czasie wojny wsiadł w samolot, zabrał prezydentów Litwy, Ukrainy i przyleciał do Tbilisi. Rosjanie byli dwadzieścia kilometrów od miasta. Gruzini są przekonani, że prezydent Polski uratował ich stolicę. Tak, trzeba polecieć na Kaukaz, by znaleźć kraj, w którym Kaczyński w cuglach wygrałby wybory prezydenckie.

W drodze powrotnej na jakimś lotnisku natrafiam na wywiad z Friedmanem o tym, jaki będzie świat pod koniec XXI wieku. Polska będzie regionalnym mocarstwem, silnym gospodarczo i militarnie, Niemcy, Włochy i Rosja stracą na znaczeniu (o Gruzji Friedman nie wspomina). Już teraz Polska jest osiemnastą gopodarką świata. Nasz PKB to 45% dochodu narodowego Rosji.

Polacy wciąż żyją w przekonaniu, że należymy do żebraków świata i możni powinni nam dawać jałmużnę, tymczasem warto ruszyć się kawałek poza nasz zaścianek by zorientować się, że żyjemy w najbogatszym i najbezpieczniejszym zakątku świata. Najwyższy czas zacząć pomagac innym. Jeśli mnie pamięć nie myli, to właśnie na tym polega solidarność.

2009-11-11 | Dodaj komentarz
Konrad
2009-11-11 12:58:34
Niech najlepsi młodzi kandydaci na polityków, ekonomistów przyjeżdżają do nas i do Europy zach. A pewne wzorce mam nadzieje pozytywne za kilka lat przywioza do swojego kraju i nie mówie tutaj tylko o Gruzji ale tez o Ukrainie! Co do pomocy to wszyscy pomyśla o pomocy materialnej a warto by było aby takowa pomoc trafiała bezpośrednio na to co jest potrzebne a nie żeby kilku oligarchów żyło z takie pomocy, społeczeństwu zostawiając niewiele! Sytuacja polityczna w Gruzji przypomina Polskę 1989 tylko że Gruzja jest dużo dalej od normalnych cywilizowanych państw i podobnie jak Ukrainie daję 20 lat na to że będa na poziomie rozwiniętej Polski z roku 2005, ale musza wytrwać! Przejdą dokładnie taką samą drogę jak nasz kraj od kiedy jesteśmy w 100% państwem suwerennym.
Foulks
2009-11-11 21:31:40
http://www.foulks.blog.bielsko.pl/blog_news,1493.html To jest moja odpowiedz. Założyłem specjalnie blog abym miał możliwość przedstawienia swoich poglądów.
kamil s.
2009-11-11 22:11:40
Foulks/ Mi osobiście, wydaje się, że zarówno Pana tekst jak i dr Okrzesika są ciut przekoloryzowane. Krótko rzecz ujmując, moim zdaniem można by z dwóch tych tekstów zrobić krótki opis obecnej sytuacji w Polsce. Dr Okrzesik pokazuje jak jesteśmy postrzegani w kraju bez wątpienia biedniejszym od naszego, Pan z kolei jak my sami postrzegamy życie w Polsce i polityków. Wydaje mi się, że ani nie jest tak kolorowo jak myślą sobie Gruzini ani też nie jest tak dramatycznie jak opisuje to Pan. Gdybyśmy połączyli oba te teksty na zasadzie plusy i minusy (realnie) i wyciągnęli jakąś średnią to chyba powstałby nam obecny obraz Polski. Na pewno miło jest gdy jakiś obcy naród ma o nas dobre zdanie, fajnie jest słuchać, że ktoś docenia odwagę Prezydenta a nie tylko śmieje się z jego wyglądu. Tak nawiasem to przykre jest to, że Gruzini mają większy szacunek dla naszego prezydenta niż my sami. Ale to już tak u nas jest, że- i tu zacytuję tygodnik WPROST:"...o prezydencie nikt nie powie profesor, chociaż Kaczor nim jest, zaś o Bartoszewskim każdy tak powie, chociaż ten nim nie jest...".
LPD
2009-11-11 22:11:51
Może i dla Gruzinów Polska jest nowoczesnym i dużym państwem, ale o ile mnie pamięć nie myli, to ostani mecz piłkarski Polska-Gruzja zakończył się wysokim zwycięstwem tych drugich... Tak więc piłkarzy chyba Gruzini mają lepszych (zresztą, kto od naszych ma gorszych...). *** A to, że nas lubią?! Nic dziwnego, skoro często do nich jeździ piękna Kasia Pakosińska! :-)
Foulks
2009-11-11 22:35:37
specjalnie napisałem tak mocno ale może ma pan racje. Moze trzeba napisać/powiedzieć tak żeby nie było zbyt łagodnie ani zbyt ostro. Emocje mimo ze staram się je opanować i nie jestem, co można sobie wyobrazić po przeczytaniu tekstu sfrustrowanym "pisowce", są tak wielkie ze nawet ja sam po sobie ich nie widzę a jednak są.
januszokrzesik
2009-11-12 00:01:27
do Foulks/ Nie bardzo rozumiem, z czym Pan polemizuje z tak ogromną pasją. Raczej nie z moim wpisem, ale może się mylę, może wyczytał Pan w nim coś, czego nie jestem świadom...W każdym razie o dwóch rzeczach mogę zapewnić: kraje zachodniej Europy znam i - mając jednak o wiele więcej lat niż Pan - widzę gołym okiem jak przez ostatnie dwadzieścia lat zmniejszyliśmy dystans. Po drugie, z szacunkiem podchodzę do emocji, z jakimi pisze Pan o Polsce. To dobry fundament do budowania czegoś poważnego, ale radzę te emocje uzupełnić o rzetelną wiedzę, nie tę z tabloidów typu "Fakt". Świat jest lepszy niż chcieliby dziennikarze, także Polska nie jest siedliskiem zła i głupoty. Żyje u nas wcake nie mniej niż w Anglii porządnych ludzi, uczciwych polityków, nauczycieli-pasjonatów, młodych ludzi marzących o lepszym świecie, nawet paru dobrych piłkarzy też by się znalazło :-) Na swoim blogu staram sie dostrzegać te jasne strony Polski, bo ciemnymi stronami rzyga każda gazeta i telewizja. Zachęcam, żeby nie śpiewać w tym zabłoconym chórze "polaczków", żeby poszukał Pan swojej własnej melodii, bardziej optymistycznej.
januszokrzesik
2009-11-12 00:06:47
do LPD/ W Kutaisi usłyszałem, że miejscowa drużyna Torpedo (niedawno jeszcze mistrz kraju) ma najlepszą w Gruzji bazę treningową. Pojechałem zobaczyć. Na takiej trawie nasze gwiazdy nie chciałyby grać. W takiej szatni nasi ligowcy nie zechcieliby sie rozebrać. Podczas treningu każdy piłkarz w swoim własnym stroju, pstrokacizna że aż oczy bolały. Tyczki treningowe pamiętają jeszcze ZSRR i czasy Lwa Jaszyna. Kolejny raz przyszło mi do głowy, że nasi piłkarze mają się za dobrze...
Foulks
2009-11-12 09:09:31
Faktu nie czytam. Przyznaje ze nie mogę równać się doświadczeniem i wiedza w większości tematów z panem. Bardzo ciężko jest tez przelać wszystko co chciał bym powiedzieć poprzez klawiaturę do internetu. Co i tak potem może być potem źle zinterpretowane. Ja rozumiem ze jest postęp bo tez go widzę. Postęp widać w naszym mieście postęp widać w innych miastach i postęp widać w całej Polsce. Nawet ja widzę te postęp. Tylko czy nie jest to postęp taki wymuszony... automatyczny... zgodny z biegiem czasu. Nie zastanowił się pan czasem ze to są tylko pozory. Czy było PO, SLD czy PIS fundamenty się nigdy nie zmieniły. Polska szla do przodu, Polacy szli do przodu, rozwijali się, co jest normalne gdy chce się przeżyć. Niestety tam gdzie powinny zachodzić zmiany zmieniały się tylko twarze ale tez nie do końca. Mnie dobijają drobiazgi które zbite w kupę nie pozwalają żyć normalnie tylko w strachu kiedy przyjdzie moja kolej. W Polsce jest więcej "dobrych" ludzi niż na zachodzie. To jest moje odczucie po 5 latach poza krajem. Tylko czy można opisać temat na parę tomów książki jednym słowem "dobrych"... Jak bym potrafił ująć wszystko w paru zdaniach to może więcej osób straciło by ten optymistyczny uśmiech na twarzach, chwyciło się za głowy i wzięło do roboty. Zauważyłem tez ze wielu wielu ludzi zatraciło poprzez te lata poczucie tego co jest normalne a co nie. Dlatego bardzo ciężko będzie zmienić nasz kraj. Bo bez problemu można zmienić rządzących a już trudniej przyzwyczajenia i chore zasady. Najbardziej boli gdy widzę te same afery, te same układy codziennie w telewizji. Czy sposobem jest brak telewizora, zamknięte oczy na inne media i hasła "Wszystko jest dobrze" albo "Jest lepiej" ? Nie dla mnie. Po raz kolejny zacząłem ten temat, po raz kolejny spotkałem się z tymi samymi odpowiedziami. Trudno jeszcze mam czas.
januszokrzesik
2009-11-12 09:52:19
Foulks, odpowiadałem w najlepszej wierze, ale tak naprawdę to nie wiem o co ci chodzi, bo Twój wpis jest bardzo chaotyczny. Moja notka stała się pretekstem do wylania mnóstwa żalów. Część z nich podzielam, ale ogólnego tonu - już nie. Pozdrawiam, JO
dociekliwy
2009-11-12 17:02:52
Bardzo zgrabny i ciekawy tekst. Szacunek.
Foulks
2009-11-12 17:40:59
Zgadza się. W małym stopniu nawiązałem do pana wpisu, jako pretekst aby potem się rozpisać. A ton jest agresywny żeby zwrócić uwagę. Mi jednak się wydawało ze przekaz jest najważniejszy, końcowa puenta, jakieś przemyślenie.
Artur Bartkiewicz
2009-11-13 17:31:18
My to jednak nie umiemy doceniać tego co mamy :( Żyjemy w pięknych czasach , bez wojen ( nie mówie o punktach zapalnych ) gdzie można w niedziele wieczorm kupić płytki do łazienki i wódke , jechać za granice, każdy ma w domu min 1 samochód, plazymy , netbooki i inne bajery. Proponuje porozmawiać z kimś kto 30 lat temu np.budował dom ( no i nie był "czerwony") . Proponuje również Kroniki Filmowe z tamtych lat. No i wreszcie są możliwości. Kto chce to może je wykozystać ( uczciwie ) ale większość woli siedzieć i nażekać.A że jest złodziejstwo i kurewstwo ? Zawsze było i będzie. Troche mniejsze lub większe . A co do Gruzji : kilka lat temu przyjechał do mnie ziomal z Ukrainy. Przez tydzien był w szoku. A nie było jeszcze Sfery i Dżemini :)Tak , nam Polakom nikt i nigdy nie dogodzi ...
jakub andrzejewski
2009-11-14 11:08:56
A propos' wpisu powyżej, przypomniała mi się anegdota o tym jak Rosjanin jechał pociągiem z Moskwy do Paryża, a w tym samym czasie pewien Francuz jechał do Moskwy. Obaj przez pomyłkę wysiedli na Dworcu Centralnym w Warszawie i obaj myśleli, że już są na miejscu. To wszystko kwestia stereotypów.
docent
2009-11-14 12:00:35
Z Kaczyńskiego jest taki profesor,jak ze mnie docent.To jeden z przykładów manipulacji świerszczyka,jakim pod rządami byłych agentów bezpieki (Król,Janecki) stał się tygodnik Wprost.Żeby uzyskać tytuł profesora belwederskiego, trzeba mieć odpowiedni dorobek naukowy.Kontrakt profesorski z uczelnią podpisze byle doktor (z całym szacunkiem).PS.Największym idolem Gruzinów jest do dziś Stalin.Mają inną optykę,czemu trudno się dziwić.Dlatego dla nich Kaczyński jest duży.
januszokrzesik
2009-11-15 00:48:22
Podwójna pomyłka, docencie. Lech Kaczyński jest doktorem habilitowanym (od 1990 r.) i był profesorem uniwersyteckim na Uniwersytecie Gdańskim i Uniwersytecie Wyszyńskiego w Warszawie. Tytuł pofesora uczelnianego nie jest w Polsce dostępny (jak w np. w USA) dla "byle doktorów", lecz tylko dla osób z habilitacją. Czy to dobrze, to temat na odrębną dyskusję, jednak Twój wpis jest dla mnie kolejnym dowodem braku szacunku dla własnego państwa i przykładem szerzącej się antykaczystowskiej histerii, która całkiem rozsądnych ludzi zapędza we wstydliwe intelektualnie rejony. Druga pomyłka dotyczy rzekomego uwielbienia Gruzinów dla Stalina: byłem, nie zauważyłem. O Stalinie w Gruzji się raczej nie mówi, jeśli już to podkreślając, że wcześnie z Gruzji wyjechał, całe życie spędził w Rosji i z kulturą gruzińską wiele wspólnego nie miał. Jedyna anegdota o Stalinie, która usłyszałem, to ta z czasów zeszłorocznej wojny. Otóż głównodowodzący rosyjskimi wojskami generał po zajęciu Gori urządził pod pomnikiem Generalissimusa defiladę, podczas której złożył Wodzowi meldunek: "Towariszcz Stalin, gorod oswobożdion" (przepraszam za pisownię, nie mam odpowiedniej czcionki). Ta anegdota więcej mówi o Stalinie i relacjach gruzińsko-rosyjskich niż niejedna uczona rozprawa.
Artur Bartkiewicz
2009-11-15 11:20:54
Ale przyzna pan, panie Januszu ,że nasz prezydent nie jest jakimś wielkim powodem do narodowej dumy. Żeby nie stwierdzić że robi obciach. Choćby słynny taniec po wypadku w kopalni, nieobecność na rocznicy w Berlinie. A że jest profesorem to niczego nie zmienia, bo jak mówi pożekadło : nie matura , lecz chęć szczera ....
januszokrzesik
2009-11-15 12:53:33
Panie Arturze, nie chodzi o to by być dumnym z prezydenta. Prezydenta Rzeczpospolitej należy SZANOWAĆ, bo to on jest głową państwa polskiego i to on jest uosobieniem majestatu Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Innego nie mamy. Polska też ma wiele wad, ale innej nie mamy, tylko taką. Owszem, trzeba pracować żeby ją zmieniać na lepsze, ale z pewnością od naśmiewania się i szydzenia z głowy państwa Polska lepszą się nie stanie. Co do dumy: czasem trzeba popatrzeć z daleka, by coś lepiej zobaczyć. I ja w Gruzji zobaczyłem, że są sytuacje, w których z tego Kaczyńskiego możemy być dumni. To przecież dobrze, nieprawdaż? Proszę, niech Pan nie ulega tym medialnym modom, które powodują że ludzie jak psy Pawłowa machają ogonem na dźwięk jednych nazwisk i warczą na dźwięk innych.
docent
2009-11-15 13:35:19
Wygląda na to,że radny Okrzesik w Gruzji się napracował,ale pracownik nauki Okrzesik czas w Gruzji zmarnował.Oczywiście,Stalin nie może być wzorcem osobowym dla elit tego kraju.Idea walki o niepodległośc jest często jedynym uzasadnieniem bytu politycznego wielu osób,z którymi Pan rozmawiał.Napisałem,że Stalin jest idolem,a zatem wartością popkultury.Dla wielu Gruzinów,szczególnie na prowincji,Stalin jest przykładem wielkiej kariery w stylu światowym,uosobieniem gruzińskiego przywództwa na Kaukazie.Jego portety wiszą w wielu domach.Gruzini nie chcą pamiętać,że był satrapą.Gruzini pamiętają natomiast,że był Gruzinem.Pracownik nauki Okrzesik zapewne wie,czym może byc nacjonalizm,gdy w garnku pusto.Co do Kaczyńskiego.Był profesorem uczelnianym z racji umowy o pracę.Nie jest i nigdy nie był profesorem w takim sensie,w jakim sugeruje Wprost.
januszokrzesik
2009-11-15 15:43:18
do docenta/ Nie potrafię się odnieść do Twoich kategorycznych twierdzeń o tym jacy są lub nie są Gruzini, bo pojęcia nie mam na czym te twierdzenia opierasz. Ja opisuję to co w Gruzji na własne oczy widziałem i na własne uszy słyszałem, zastrzegając że to tylko kilka dni. Portretów Stalina nie widziałem, natomiast flagi UE - na każdym kroku. Zakamarków gruzińskiej duszy i gruzińskich mieszkań nie penetrowałem widać tak dokładnie jak docent (czyżby marcowy? bo styl i słownictwo jakieś takie gomułkowskie...). Co do profesury Kaczyńskiego: nie odnosiłem się do żadnego artykułu z "Wprost", bo nie czytałem. Odnosiłem się do Twoich docentowych twierdzeń, które są nieprawdziwe. Polemizowanie przez Ciebie na moim blogu z jakimś artykułem, którego nikt tu nie czytał, jest bez sensu i świadczy o niedostatku dyscypliny intelektualnej. Mimo wszystko pozdrawiam :-)
docent
2009-11-15 16:59:16
Narzuca Pan dość obcesowy styl dyskusji.To oryginalna postawa jak na człowieka,który ze względu na swoje naukowe ambicje powinien mieć umysł otwarty na różne poglądy.Napisałem,że ze mnie taki docent,jak z K. profesor.Dlatego Pański dowód na temat marcowego pochodzenia tego tytułu jest z gruntu fałszywy.Polemika z Wprost odnosiła się do tekstu jednego z Pańskich komentatorów.Czytał Pan ów post czy skupia się Pan wyłącznie na własnych?
kamil s.
2009-11-15 21:04:34
widzę, że drobnym cytatem z lubianego przeze mnie (docencie) tygodnika Wprost, zrobiłem tutaj wiele zamieszania. Cytat ten nie miał ukazać kto profesorem jest a kto nie, ale jaki jest stan świadomości Polaków na temat najważniejszych osób w państwie. Oczywiście, jedni wolą Bartoszewskiego, inni Kaczyńskiego i w żadnym wypadku nie można mówić, że któraś z tych opcji jest jedynie słuszna. Ja osobiście znajduję się w tej wąskiej i "wyśmiewanej" grupie zwolenników obecnego prezydenta i nie wstydzę się tego. Jasne, że ma on mnóstwo wad ale kto ich nie ma? Propaganda medialna, antyprezydencka spełniła swoje zadanie, i chyba każdy to widzi. Osobiście dla mnie dużo większym upokorzeniem było chwianie się na nogach poprzedniego prezydenta nad grobami pomordowanych Polaków, niż to, że obecny jest niskiego wzrostu i nie prezentuje się zbyt dobrze. W ogóle dyskusja na temat prezydentów RP powinna odbywać się w odrębnym temacie (doktorze może warto jakiś wątek?), gdyż jest to niesamowicie szerokie zagadnienie. Ale skoro już wywołałem lawinę cytatem to muszę ją także zatrzymać. Zatem proszę kontynuować dyskusję na temat Gruzji:-)
januszokrzesik
2009-11-15 21:51:56
Panie docencie, posty kamila s. czytam z zainteresowaniem. Także i ten, którego dotyczy pośrednio nasza polemika. Chcę jednak zwrócić uwagę, że zarzuciłem Panu pisanie nieprawdy w związku z następującym fragmentem Pańskiego tekstu : "kontrakt profesorski z uczelnią podpisze byle doktor", który nie jest cytatem z WPROST, lecz Pańskim poglądem. Jest to twierdzenie - jak wykazałem - niezgodne z obowiązującym w Polsce prawem i stanem faktycznym. Do tego się Pan nie odniósł, wprowadzając w zamian do naszej rozmowy nieuzasadnione jej przebiegiem złośliwości typu "pracownik nauki", rodem właśnie z epoki gomułkowskiej. Kto sieje wiatr, zbiera burze, więc niech Pan oszczędzi Czytelnikom pojękiwań skrzywdzonej niewinności. Rolę cytatu z WPROST wyjaśnił powyżej kamil s., więc ja już sobie daruję. xxxxxxxxxx do kamila s. / Mój tekst był i o Polsce i o Gruzji, a polemika z docentem dobrze ukazuje, co się z Polską dzieje, jak partyjne wojny przysłaniają różnorodność postaw i opinii, a stadne odruchy wypierają zdolność samodzielnego myślenia. Mnie się to podoba, że na kanwie sporu o Gruzję spieramy się o Polskę. To zawsze warto robić.
fotograf-ka
2009-11-16 19:56:07
Jako osoba z 3letnim doswiadczeniem na emigracji POPIERAM Twoje wnioski z pobytu w Gruzji! A do slow, ze jestesmy silna i duza gospodarka dorzucam takze swoje trzy grosze, ze naprawde nie mamy sie czego wstydzic. Wiele spraw funkcjonuje w Polsce lepiej niz w Belgii, w ktorej obecnie jestem, ale widac to dopiero z perspektywy zagranicznej. Dobrych wojazy wszystkim zycze, nie tylko ciekawych turystycznie ale rowniez otwierajacych oczy i uwrazliwiajacych na sprawy do tej pory nieznane... pozdrawiam:)
Foulks
2009-11-16 20:31:28
Gratulacje ! Oby to była zmiana na lepsze, profesjonalizm w prowadzeniu drużyny jest tak samo potrzebny jak w prowadzeniu każdej innej firmy. Powodzenia.
LPD
2009-11-16 21:18:57
Panie Januszu, powodzenia na nowej drodze życia! Mam nadzieję, że będzie dobrze i za to trzymam kciuki.
Konrad
2009-11-16 21:18:59
Coś za coś Prezesowanie klubowi za koniec na dzisiaj przygody z ratuszem, ale pewien etap w TSP dobiegł końca, pan Wolas miał wyprowadzić klub z finansowo-organizacyjnej zapaści tak tez sie stało. Pan natomiast jak znam życie będzie miał za zadanie przekształcić ten klub w profesjonalnie działające przedsiębiorstwo że się tak wyrażę ( od młodych piłkarzy po seniorów ), przynoszące coraz większe dochody i awans TSPBB do 16 najlepszych zespołów w kraju! Czego Panu radnemu ( jeszcze ) bardzo, bardzo ba, serdecznie życzę no i powodzenia!!!
Foulks
2009-11-16 21:47:57
Ja do życzeń się dołączam plus od siebie dodaje ze życzę Ligi Mistrzów [na początek przynajmniej pól finał] :) Jeszcze raz Powodzenia ! :D
Pebes
2009-11-16 21:52:02
No i proszę ! Niby zwykły poniedziałkowy wieczór, a tu masz... :) http://super-nowa.pl/art.php?i=15516. " Łubu dubu..." :D
BC
2009-11-17 11:43:29
No proszę bardzo,niby zwyczajna kartka z podróży do Gruzji, a tu...reklama gazetki, która wreszcie była aktualna.Informacje o Pańskim wyborze na prezesa (gratulacje!) opublikowały wczoraj wszystkie ważniejsze portale w mieście.Ale jedna gazatka po raz pierwszy była aktualna.Z tego powodu też należą się gratulacje!
jakub andrzejewski
2009-11-17 11:49:11
Mnie to akurat ani ziębi ani grzeje, ale wyborcy Pana Radnego mają prawo czuć się oszukani, bo przecież głosowali na swojego przedstawiciela w RM, a nie prezesa kopaczy nożnych. Ja wiem; potrzeba chwili, nowe wyzwania oraz inne, takie tam... ale przecież nie wszyscy wyborcy muszą kochać TS Podbeskidzie.
gusia
2009-11-17 12:57:59
Moje gratulacje panie doktorze.Do Pebesa/Twoja niezdarna reklama jest jak bąk puszczonyw dobrym towarzystwie.Zepsułeś klimat święta.Czy wy z SN nie macie żadnej klasy?
b
2009-11-17 13:54:14
gusia/ mnie to klimatu nie zepsuło. mów za siebie. gość dał linka do fajnego i obiektywnego tekstu. Wyobraź sobie, że są ludzie, którzy czytają różne gazety
Foulks
2009-11-17 16:33:56
Co do tekstu to przynajmniej w jednej kwestii mija się z prawda. Napisane jest hasło "Niesprawiedliwa ocena fanów" po czym napisane jest ze kibice nie docenili działań prezesa czy zarządu. Co nie jest prawda poniewaz powstał nawet temat na forum z podziękowaniami dla prezesa a na stronie klubowej były cytowane komentarze kibiców. Tak wiec tam ktoś pisze byle pisać nie koniecznie z sensem. Ale czy odkryłem Amerykę ?
Anty
2009-11-17 16:46:53
Jak widać bycie politykiem jest "misją". No chyba, że znajdzie się coś ciekawszego ... No i pewnie jest to koniec tego blogu. Bo teraz będzie tylko o kopance :(
januszokrzesik
2009-11-17 19:56:27
do anty/ Może Ci trudno w to uwierzyć, ale poza krótkim okresem w młodości przez resztę życia zawsze miałem coś ciekawszego do roboty niż polityka. Żyję tak jak uważam za słuszne i płacę za to cenę. Życzę Ci tego samego. xxxxxxxxxxxxxx do jakuba andrzejewskiego / No masz rację z tymi wyborcami, choć nie sądzę by oni wszyscy łączyli ze mną aż tak silne uczucia :-) Musiałem coś wybrać i doszedłem do wniosku, że bardziej przydam się w klubie, a w radzie - w obecnym stanie prawnym i konfiguracji politycznej - będzie mnie łatwiej zastąpić. Ale problem pozostał, wiem. Czas pokaże jak oceniać tę decyzję.
januszokrzesik
2009-11-17 19:57:53
Dziękuję wszystkim za dobre słowa, przydadzą się, bo jak sobie uświadomię ryzyko które podejmuję.....
krzysiek
2009-11-17 20:29:28
Muszę się przyznać, że czytam S-N i to systematycznie. Mam nadzieję jednak, że nie zaliczam się do zakonu "super-nowych beretów". Dzisiaj w S-N dał głos niejaki "Orka". Od dawna można zaobserwować wyjątkową zajadłość tegoż "Orki" w obszczekiwaniu J.Okrzesika i zastanawiam się, z czego to się bierze? zapewne J.O. sam sobie jest winien, skoro umieścił tegoż "Orkę" w rankingu podsumowującym poprzedni rok, ale to ujadanie pod adresem J.Okrzesika miało miejsce już wcześniej. Jeśli prawdą jest, że "Orka" to Krzysztof O.... przepraszam - redaktor Krzysztof O (nazwisko znane prokuratorom z IPN), to mnie to nawet nie dziwi, bo Janusza O i Krzysztofa O różni tak wiele, że o pole do konfrontacji nie trudno. Obaj panowie, to prawie rówieśnicy, ale różnice między nimi mają korzenie w roku 1984. Wtedy to Krzysztof O podjął służbę w MO (lub jak piszą media w ZOMO), natomiast Janusz O założył Bielski Komitet Oporu Społecznego. Tak więc już wtedy Janusz opór społeczny wobec władzy ludowej organizował, a Krzysztof go tłumił. Kiedy w 1985 r. Janusz redagował biuletyn "Solidarni", Krzysztof redagował meldunki jako pracownik SB. Kiedy Janusz kolportował i redagował podziemne czasopisma, Krzysztof awansował na Inspektora Wydziale IV WUSW ( ten wydział zajmował się inwigilacją Kościoła). Kiedy w 1987 r. Janusza wyrzucono ze studiów za odmowę udziału w zajęciach Studium Wojskowego, wtedy Krzysztof w swojej pracy "grał w statki z kolegą z pokoju" i zarejestrował fikcyjnego agenta "Piotra" (oczyszczonego przez Sąd z pomówienia o współpracę z SB)... no cóż, chyba wystarczy. Tak wystarczy, żebym odpowiedział sobie na pytanie, dlaczego teksty "Orki", który ... "od czasu do czasu, czy to z wyrachowania politycznego, czy też faktycznych swoich poglądów, nie ważne, prezentował racjonalne podejście do rzeczywistości" .... przypominają mi zaobserwowaną kiedyś scenę, jak mały kundel obszczekuje bernardyna...
krzysiek
2009-11-17 20:31:32
korzystałem z : http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=O&katalogId=2&subpageKatalogId=2&pageNo=1&nameId=6123&osobaId=13444& http://www.bielsko.biala.pl/15401,aktualnosci?=&limit=20 http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sad-minister-Handzlik-nie-byl-agentem-sluzb-PRL,wid,11480648,wiadomosc.html?ticaid=191f3 http://www.tvs.pl/informacje/12911/ http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Janusz_Okrzesik
PanSamolocik
2009-11-17 21:24:00
Życzę powodzenia podczas wypełniania obowiązków prezesa TS Podbeskidzie. Przede wszystkim życzę Panu (i sobie również jako kibicowi TSP) podjęcia trafnych decyzji kluczowych, które muszą zapaść w bardzo bliskiej przyszłości. Mam na myśli unormowanie sytuacji w sztabie szkoleniowym pierwszego zespołu. Cele TSP na najbliższe półtora roku to 1) walka o spokojne utrzymanie się na koniec bieżącego sezonu w pierwszej lidze oraz 2) awans do Ekstraklasy w następnym sezonie. Liczę na to że oba cele będą realizowane przez to samo ciało trenerskie, bo ryzykowne będzie pozostawienie drużyny na pół roku jednej osobie po to aby w nowym sezonie kolejny trener zaczynał budowanie drużyny wg swojej koncepcji. Utrata ciągłości w budowaniu zespołu na początku nowego sezonu może skończyć się zepsuciem kolejnego sezonu i mam nadzieję że Pan Okrzesik jest tego świadomy i dokona wszelkich starań w znalezieniu rozwiązania optymalnego.
Konrad
2009-11-18 11:08:52
Największym "grzechem" Pana Doktora wg. super nowej jest pozytywna współpraca z obecnym prezydentem miasta BB a to wystarczający powód aby gdzie i jak tylko można atakować nowego prezesa TSPBB
cynik
2009-11-18 22:02:21
Pod wodzą senatora Okrzesika, przy świetle jupiterów witamy "Podbeskidzie" w drugiej lidze.

Informacje:


Janusz Okrzesik


Urodzony 45 lat temu w Bielsku-Białej, absolwent Liceum im. Żeromskiego w Bielsku-Białej i Uniwersytetu Warszawskiego.

Doktor nauk politycznych (doktorat na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach), wykładowca Wyższej Szkoły Bankowości i Finansów w Bielsku-Białej.

Autor wielu publikacji, najbardziej dumny jest z podręcznika akademickiego 'Ustrój polityczny RP. Wprowadzenie', którego jest współautorem oraz z ostatnio wydanej książki "Polski Senat. Studium politologiczne".

Były parlamentarzysta, poseł w latach 1989-1991 i senator w latach 1993-2001. Za swoje największe osiągnięcia polityczne uważa aktywny udział w ruchu 'Solidarności' i odzyskaniu niepodległości w 1989 r., udział w demontażu komunistycznej bezpieki i cenzury oraz wprowadzenie do polskiej konstytucji nowoczesnych zapisów chroniących środowisko naturalne. Jako największą porażkę w polityce odbiera swoją bezsilność przy likwidacji województwa bielskiego.

Cztery razy wybrany przez mieszkańców Bielska-Białej na radnego, obecnie jest przewodniczącym Komisji Budżetu, Strategii i Rozwoju Gospodarczego. Startował z listy PO, choć po wieloletniej przygodzie z Unią Wolności pozostaje bezpartyjny.

Kibicuje i pomaga piłkarzom TS Podbeskidzie.

Ma w domu mnóstwo książek, nie ma za to telewizora.

Dużo podróżuje, był w prawie 40 krajach na czterech kontynentach.

Archiwum:


2010
» styczeń (2)

2009
» grudzień (1)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (1)
» sierpień (1)
» lipiec (1)
» czerwiec (4)
» maj (1)
» kwiecień (1)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (7)

2008
» grudzień (4)
» listopad (2)
» październik (2)
» wrzesień (4)
» sierpień (2)
» lipiec (3)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (5)
» marzec (9)
» luty (9)

Ostatnie komentarze


[listowski]
Temat Dębowca i Szyndzielni to niestety smutny przykład pokazujący, że nie jest łatwo coś zrobić,...
[bogdan borgosz]
>jeżyk / dzięki za link, tu coś o bielskich drzewach i parkach http://www.super-nowa.pl/art.php?i=15204 http://www.super-nowa.pl/art.php?i=15769 czasami też...
[jeżyk]
Do Bogdan Borgosz. Ale co? Pan też czuje tą dyskomfortjie? Tak. Dlatego sadzimy drzewa!Proponuję wysłuchać i w...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 156023
Newsów: 86
Komentarzy: 2193
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Janusz Okrzesik , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała